Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 08, 2020, 08:50:41 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
218374 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23 ... 41 Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 26058 razy)
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #300 dnia: Kwiecień 01, 2020, 12:14:00 pm »

ALE NA BOGA! W samej Lombardii, gdzie zyje mniej wiecej 10 mln ludzi, codziennie umiera 500 osob na COVID-19......Panie Hubertusie, skąd Pan wie, że na covid 19?
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #301 dnia: Kwiecień 01, 2020, 12:37:24 pm »

DOBRE PYTANIE!

***
(...)

Zrozumiałem, że ktoś manipuluje naszą rzeczywistością dla
sobie wiadomych celów i postanowiłem odkryć, co jest grane.
Wyciągnąłem swoje oszczędności z banku i wyruszyłem na
wędrówkę. - Uśmiechnął się z politowaniem. - Na odkrycie
Ameryki. Tyle że jej nie znalazłem. Pan dużo podróżuje?
   - Jestem komiwojażerem, trochę jeżdżę.
   - Czy zauważył pan, jak jakieś dziesięć lat temu jakość
życia w Nowym Jorku spadła na łeb na szyję? Przecież kiedyś
była to Królowa Miast, Wielkie Jabłko, nie? Jakim cudem tak
szybko zeszło na psy? Pojechałem więc do Nowego Jorku,
popatrzyłem i wie pan, co zobaczyłem?
   - Co takiego? - spytałem.
   - Krater. Około mili średnicy i radioaktywny jak diabli.
Stanąłem na skraju i spojrzałem w dół przez obłoki pary,
a tam na dnie tylko błękitna poświata. To wszystko, co
zostało z Manhattanu.
   - Chwileczkę - powiedziałem - byłem tam w zeszłym
tygodniu.
   Potrząsnął głową bez cienia wątpliwości.
   - Nie, to był Newark. Przenieśli tam giełdę i banki,
zmienili parę drogowskazów i zahipnotyzowali wszystkich,
żeby myśleli, że są w Nowym Jorku.
   - E, niech pan da spokój. Miliony ludzi wyjeżdżają i
przyjeżdżają do Nowego Jorku każdego dnia. Czegoś takiego
nie można zatuszować.
   - Można, jeśli rozporządza się telewizją. Niech pan
posłucha, widziałem rzeczy, od których mózg się lasuje. Czy
wie pan, że w Północnej Dakocie stacjonują chińskie wojska
komunistyczne? Cały stan jest pod okupacją! Są tam obozy
koncentracyjne, niewolnicza praca i... A Utah? Czy spotkał
pan kiedyś kogoś z Utah?
   - Nie przypominam sobie...
   Kiwnął głową.
   - Jasne, że nie! Mój Boże, czego ja się naoglądałem. W
zeszłym miesiącu w Los Angeles widziałem, jak prezydent
Stanów Zjednoczonych wręczał klucze do miasta Adolfowi
Hitlerowi... publicznie, proszę pana! Poza małą grupą
wiwatujących nikt nie zwracał uwagi.
   - To niemożliwe, Reagan by nigdy... - zacząłem.
   - Nie mówię o tym podstawionym aktorzynie, prawdziwy
prezydent. Nixon. - Umilkł na chwilę i zapatrzył się w piwo.
- Hitler był na wózku, w białym garniturze. Wyglądał na
pełną sklerozę.
   - No i co pan robi w tej sprawie? - przerwałem mu. - Bo
chyba pan coś robi?
   Mały gość opuścił głowę zawstydzony.
   - Prawdę mówiąc - przyznał - nie wiem co robić. Nie
jestem typem bohatera. Zaglądam do barów i jeżeli znajdę
miejsce bez piekielnego telewizora, wdaję się w rozmowy.
Tłumaczę ludziom, że gdyby wyrzekli się telewizji na kilka
tygodni, odzyskaliby wolność. Może gdyby było nas więcej,
moglibyśmy coś wspólnie zrobić.
   - Rozumiem. Czy ma pan wielu nawróconych?
   - Ani jednego - powiedział z autentycznym przygnębieniem.

(Michael Swanwick - "Czy jest tu ktoś z Utah?", Nowa Fantastyka 10/1991)

No dobrze, ale żeby nie było, zakończenie jest takie:

Na jego czole wystąpiły krople potu. Zacisnął zęby, ale
nie mógł oderwać oczu od ekranu.
   - Kim wy jesteście? - spytał przez ściśnięte gardło.
   - Kim my jesteśmy, Sam? Jesteśmy kimś ważnym. Kimś, kto
stoi za korporacjami ponadnarodowymi. Kimś, kto wszystkim
kieruje. Głosem, który ci szepce do ucha "Co cię obchodzi,
kim my jesteśmy?"
   Nie wiedziałem, co z tego do niego dociera, oczy szybko
mu mętniały, ale ku mojemu zdziwieniu zdołał jeszcze
powiedzieć - A teraz mnie zabijesz. - Sądząc z tonu było mu
to już obojętne.
   - Och, Sam - pogłaskałem go po głowie. - Wyobraź sobie,
że prowadzisz hodowlę psów i jeden z nich podkopał się pod
ogrodzenie, utknął pod siatką i nie może się  wydostać. Czy
ty byś go za to zabił?
   Nie oczekiwałem odpowiedzi i nie dostałem odpowiedzi.
   - Przecież nie - odpowiedziałem za niego. - Masz -
włożyłem mu aparat do ręki. - To prezent dla ciebie.
   Stał półprzytomny, zapatrzony. Wszystkie wątpliwości,
lęki i niepokojące wspomnienia powoli odchodziły w niebyt.
   Już w drzwiach odwróciłem się.
   - Pokaż to swoim znajomym - powiedziałem.

                                   Przełożył Lech Jęczmyk
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #302 dnia: Kwiecień 01, 2020, 12:40:27 pm »

....W czasach hiszpanki podobne środki ostrożności także były stosowane....Niech Pan takich rzeczy nie opowiada. Osobiście znałem ludzi, którzy żyli  i przeżyli hiszpanke. Nikt zadnych kosciołów nie zamykał w Galicji, a wręcz odwrotnie. Nie tylko koscioły były otwarte ale synagogi też.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #303 dnia: Kwiecień 01, 2020, 12:43:21 pm »

Panie Hubertusie, nikt Panu nie zabrania żyć w swiecie haggad i wiedzminów ale dlaczego nas Pan namawia do tego samego?
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3563

« Odpowiedz #304 dnia: Kwiecień 01, 2020, 13:20:05 pm »

Świetnym archiwum nt. przebiegu hiszpanki w US jest https://www.influenzaarchive.org
Zamknięte kościoły, dyspensy od obowiązku niedzielnego, a z drugiej strony opór niektórych duchownych.

Polecam.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2020, 13:29:59 pm wysłana przez Bartek » Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #305 dnia: Kwiecień 01, 2020, 13:35:31 pm »

Z mojej pobieżnej kwerendy internetowej wynika, że po prostu w różnych miejscach bywało różnie. Zwykle końcowy wynik był jakimś kompromisem wszystkich zainteresowanych stron (państwa / rządu, świeckich władz lokalnych, biskupów, proboszczów / wikarych, wiernych).

https://quod.lib.umich.edu/cgi/t/text/text-idx?type=simple&rgn=full+text&c=flu&cc=flu&q1=catholic+churches

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/2030flu.0000.302/1/--opening-churches-causes-rejoicing?rgn=full+text;view=image;q1=catholic+churches - po zamknięciu na czas dwóch tygodni kościoły znów są otwierane

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/9510flu.0012.159/1/--catholic-churches-to-close-tomorrow?rgn=full+text;view=image;q1=catholic+churches - kościoły katolickie jutro będą zamykane

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/5690flu.0008.965/1/--catholic-churches-close-bishop-issues-statement?rgn=full+text;view=image;q1=catholic+churches - zamknięcie kościołów i reakcja biskupa. Utrzymana w tonie typu "dziwny pomysł, ale trudno, będziemy przestrzegać przepisów; odpowiedzialność ponoszą wszelako władze świeckie".

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/3970flu.0005.793/1/--catholic-churches?page=root;rgn=full+text;size=150;view=image;q1=catholic+churches - obrzędy były, ale skrócone. W tygodniu ma nie być.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/5050flu.0004.505/1/--catholic-churches-closed-on-sunday?rgn=full+text;view=image;q1=catholic+churches - z uwagi na powagę sytuacji biskup odwołuje msze w niedzielę.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/6930flu.0004.396/1/--catholic-churches-suspend-services?page=root;rgn=full+text;size=175;view=image;q1=catholic+churches - msze i inne obrzędy będą zawieszone decyzją biskupa.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/4090flu.0009.904/1/--churches-closed-here-again-today?page=root;rgn=full+text;size=175;view=image;q1=catholic+churches - kościoły zamknięte; chodzi chyba o protestanckie, niemniej jest też wzmianka o katolickich, sugerująca, że działały, ale z ograniczeniami czasowo-liczebnościowymi.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/5620flu.0000.265/1/--cardinal-frowns-on-church-closing?page=root;rgn=full+text;size=175;view=image;q1=catholic+churches - hierarchowie narzekają, że władza nakazuje zamykać kościoły, chociaż targi i saloony pracują.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/5390flu.0006.935/1/--reopening-the-churches?page=root;rgn=full+text;size=175;view=image;q1=catholic - kościoły w Nowym Orleanie będą znów otwarte; arcybiskup co prawda protestował przeciw ich zamknięciu, ale zarazem dostosował się w pełni do przepisów.

https://quod.lib.umich.edu/f/flu/8210flu.0001.128/1/--general-closing-in-the-churches?rgn=full+text;view=image;q1=catholic+churches - w praktyce zawieszone zostało działanie wszystkich parafii wszystkich wyznań.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2020, 13:46:30 pm wysłana przez Adimad » Zapisane
casimirus
rezydent
****
Wiadomości: 395


« Odpowiedz #306 dnia: Kwiecień 01, 2020, 13:51:49 pm »

Gdy/jeśli to wszystko się skończy, zacznie się znów patetyczne ględzenie, że Eucharystia jest źródłem i szczytem czegoś tam. W tym wszystkim brakuje mi prostej refleksji i instrukcji: trzeba zrobić wszystko co możliwe, aby przyjąć Komunię świętą sakramentalną. Może przyjdzie taki czas, że absolutnie nie będzie można przystępować do Komunii sakramentalnej - w moim głębokim przekonaniu, to jeszcze nie jest ten moment.

W tym co czytam tutaj o Komunii duchowej jest też sporo ściemniania. Pani Anna M jak zawsze pięknie wkleja cytaty i w ten sposób „pisze”, że „Komunia duchowa jest to obudzenie w sobie gorącego pragnienia przyjęcia Pana Jezusa i połączenie się z nim”, że „Komunię możemy przyjmować niezależnie od Sakramentu Pokuty jak i miejsca przebywania oraz bez ograniczenia częstotliwości”, że „jest „szczęśliwie zakorzeniona od wieków w Kościele i zalecana przez świętych mistrzów życia duchowego”, że św Augustyn pod koniec życia odstąpił całkowicie od sakramentalnego komunikowania”.

Wszystko to prawda oczywiście. Ale prawdą jest też to, że Kościół z jakichś powodów przez dwa tysiące lat zalecał jednak przystępowanie do Komunii sakramentalnej. Pani Anna M arcysłusznie cytuje św. Tomasza: „w niektórych sytuacjach niemożność przyjęcia sakramentalnej komunii, wskazuje na konieczność do zbawienia przynajmniej duchowego spożywania Eucharystii”.

Problem jest tylko z tym co to są te „niektóre sytuacje”. Ktoś może mieć taką sytuację, że zostawił żonę i dzieci, żyje z inną kobietą i znajdzie takiego duszpasterza, który zaleci mu przyjmowanie duchowej Komunii świętej, bo ma takie pragnienie. Są chorzy, lub z innych powodów nie mogący udać się do kościoła, prowadzący głębokie życie duchowe - i tu na pewno nikt nie ma żadnej wątpliwości. Jest jednak też stado owieczek wierzących, których źle jest pozostawiać bez Komunii sakramentalnej.
Mam jednak dziwną pewność, że święty Augustyn powstrzymujący się od komunii sakramentalnej, nie zgodziłby się wystąpić w mediach z apelem do wiernych, aby wszyscy zostali w domach i zrezygnowali z Komunii sakramentalnej, bo może być trochę lub trochę bardziej, niebezpiecznie. Dziwnie bym się czuł biegając do sklepu po bochenek chleba fizycznego i siedząc w niedzielę przed ekranem.

W polskich warunkach, w marcu/kwietniu 2020 niesamowita chrześcijańska odwaga :-) polega na oderwaniu tyłka od klawiatury, przejściu lub przejechaniu kilkuset metrów (lub może paru kilometrów) i zapytaniu: przepraszam, a czy może jest wolne pięćdziesiąte lub piąte miejsce? Ja ten niesamowicie bohaterski manewr każdej dotychczasowej niedzieli wykonywałem, ze skutkiem pozytywnym, niekiedy trochę komplikacji było, ale wszystko odbyło się mniej więcej w granicach prawa cesarskiego... I nie byłem jedyny. Uważam, że spowiadać się z tego nie muszę, nie będzie to też istotny argument w moim ewentualnym procesie beatyfikacyjnym: lwy pod kościołami nie krążyły patrząc kogo by tu pożreć. Nie wydaje mi się też, abym narażał siebie i innych bardziej niż wtedy gdy idę do sklepu po chleb baltonowski.
A gdy siepacze Nerona za którymś razem powiedzą mi, że piątego miejsca absolutnie ma, poszukam miejsca, gdzie można tylko przyjąć Komunię, a gdy i to się nie uda - odejdę i spróbuję przyjąć Komunię świętą duchowo.

Oczywiście to straszne, gdy patrzymy na te setki trumien i te ciężarówki, ale przy tej okazji zastanawiam się, dlaczego jak najbardziej oficjalne media epatują nas takimi widokami? Ktoś profesjonalnych fotografów i filmowców wpuszcza do takich miejsc. I przerażające są te tak cierpliwie obserwowane przez Panią Annę M liczniki zarażonych i zmarłych. Nie mniej przerażające jest to, że te krematoria nie mogą szybko spalić tych zwłok na popiół... Ale przy okazji zastanawiam się, dlaczego tych zmarłych nie można normalnie, po katolicku, pochować w grobach ziemnych? „Wygodny” grób to tylko 4 metry kwadratowe. 10 tys. zmarłych można więc pochować na działce rozmiarów dwóch boisk piłkarskich - nie o brak powierzchni tu więc chodzi. Nie jestem biologiem, ale z dostępnej mi wiedzy wynika, że wirus w martwym ciele umiera dość szybko. Zakładając, że w grobach przez 20-30 lat nikt nie będzie grzebał - po co to całe medialne nakręcanie atmosfery „grozy i przerażenia”?
 
Jest takie pięknie zdjęcie: to chyba schizmatycy klęczą przed kościołem do którego nie można wejść:

https://gloria.tv/post/8tnSoMWXjL9VBGFPsj3PMyymH


Tego mi właśnie brakuje: prostego gestu, który mówiłby co jest dla nas ważne i najważniejsze: że chcemy na Mszę świętą, że większości z nas nie wystarcza Komunia duchowa (może też dlatego, że z rozmaitych powodów nie jesteśmy w stanie przeżyć jej tak jak św. Augustyn lub św. Tomasz). I że czekamy na powrót normalności, którą jest możliwość uczestniczenia w Mszy Świętej. I księżom to jest potrzebne (widok ludzi przed kościołem), bo były ich słuszne (i psychologicznie i teologicznie) żale, że w kościele mogło być 50 osób, a przeszło kilka lub kilkanaście. TVN by to pokazał, GW by szydziła - i o to chodzi. Mam wrażenie, że ci klęczący wiedzą o co chodzi, a nam żaden duszpasterz tego nie powiedział i o taki gest nie poprosił. Zalecenie szefów firmy jest takie: macie siedzieć przed ekranami i czekać na dalsze polecenia. I oczywiście dbać o potrzeby materialne wspólnoty kościoła, przesyłając datki na konto. Z różnych powodów nie jest to dobre przesłanie do ludu Bożego...


 


 
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2020, 15:00:53 pm wysłana przez casimirus » Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4161

« Odpowiedz #307 dnia: Kwiecień 01, 2020, 13:55:44 pm »

p. Anna:
Cytuj
ponad 11 tysięcy zgonów.

No i OK. Wszystkie liczby w granicach normy grypowej. Zapewne dojdzie do 14 - 16 tyś gdy się zakończy i nadal będzie zgodne z coroczną normą  :)

Proszę histeryzujących zdjęć nie wklejać bo tylko frajerzy dadzą się nabrać tak jak na inne wyreżyserowane fotki:


Ten wirus powoduje powikłania oddechowe. I niestety nie ma wystarczającej liczby respiratorów. Na zachodzie też ich brakuje i rozpoczynają się walki rządzący vs opozycja o władzę. Są stawiane zarzuty o niepotrzebne zmniejszenie liczby łóżek w szpitalach w ostatnich latach - tak jak w Polsce.

Czy ktoś z państwa był w "magazynie wysokiego składowania i chłodzenia" zwłok? Ja byłem w Polsce.
Wybierają państwo delikwenta po numerze na ekranie, "pyk" i automat wyciąga trumnę z 4 piętra i windą na podajniku zjeżdża, podpis, kwit i trumnę zabiera przemysł grabarski. Przestańmy wzruszać się trumnami ustawionymi w kościele. Gdyby naprawdę była dżuma to i tak państwo by sobie poradziło bez problemów. Nawet Polska jest na to technicznie przygotowana. Co dopiero Włochy, Francja i Niemcy.
Przestańmy.

W Polsce władza boi się o stołki. Nic dziwnego. Służba zdrowia rozwali się jak domek z kart...i Duduś przegra. Każdy by przegrał. Dlatego Gowin proponuje wybory za rok, gdy emocje opadną. To chyba najlepszy pomysł.

PS
Są nawet krematoria na kółkach, na ciężarówkach; podjedzie pod szpital; rach-ciach przerobi na popiół 20 delikwentów i pojedzie do następnego szpitala 24/24.
Głowy do góry, damy radę.
Idę na zakupy bez maski  :o
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2020, 14:03:47 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
casimirus
rezydent
****
Wiadomości: 395


« Odpowiedz #308 dnia: Kwiecień 01, 2020, 14:34:29 pm »

Coś mi się wydaje, że ten Gowin to nie tylko tak z troski o demokrację i Rzeczpospolitą: za rok Duduś szansy nie ma, bo będzie ciężko, a kto ma? Czy nie zostanie nam tylko Odpowiedzialny, Pracowicie Budujący Swoją Pozycję, Umiarkowanie i Rozsądnie Pobożny i Katolicki, ale i Europejski Jarosław Gowin?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2020, 14:36:48 pm wysłana przez casimirus » Zapisane
stary kontra
aktywista
*****
Wiadomości: 528

« Odpowiedz #309 dnia: Kwiecień 01, 2020, 14:41:42 pm »

Osoby porównujące to co się dzieje z sezonową grypą bredzą w sposób okrutny.
Panie, no co pan! Jak można ocenić, zanalizować jakiekolwiek zjawisko bez porównania?
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #310 dnia: Kwiecień 01, 2020, 14:46:56 pm »

Cytuj
No i OK. Wszystkie liczby w granicach normy grypowej. Zapewne dojdzie do 14 - 16 tyś gdy się zakończy i nadal będzie zgodne z coroczną normą  :)

Ale te liczby, które mamy, to stan rzeczy po wprowadzeniu różnych, daleko idących rygorów. Można chyba zakładać, że bez tych rygorów, gdybyśmy stwierdzili "nie dajmy się zwariować, żyjmy normalnie" *, owe liczby (zachorowań i zgonów) byłyby znacznie wyższe. No chyba że będziemy teraz brnąć w sofizmaty typu "jakie ma Pan na to dowody, a może wcale by tak nie było?". Zresztą, można podejrzewać (powiedzmy, że przypadki takie są mi pośrednio znane), iż zachorowań, i to objawowych, jest więcej, tyle że z różnych przyczyn nie są rejestrowane (niekoniecznie z winy rządu czy służby zdrowia, ale np. ze względu na to, że dana osoba wzrusza ramionami i stwierdza, że co tam będzie stać w kolejkach, wydzwaniać i wydziwiać: odczeka i odcierpi...).

* Ja zresztą nie twierdzę, że to byłby głupi pomysł; natomiast należałoby zań zapłacić pewną cenę.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #311 dnia: Kwiecień 01, 2020, 15:13:08 pm »

Panie rysiu, nie wygrasz pan. Mnie Pan Bóg pokarał i mieszkam pod jednym dachem z osobą, która przepracowała 20 lat w różnych epidemilogiach, senepidach, ma całą szafe dyplomów, certyfikatów i zaswiadczeń. Gdy nieśmialo zglaszam watpliwości, bo własnie przeczytałem artykuł jakiegoś profesora z enerefu czy ameryki, który tez zgłasza wątpliwości, tłumacze osobie z obcego języka na nasze, to reakcja jest taka....co on pie...li!!! Z typami, których przemielono na uniwersytetach, akademiach medycznych nie ma rozmowy, bo im wmówiono że wszystko wiedzą a jak nie to patrz punkt pierwszy. Rysuje mi jakieś wstązki na gazecie dna, rna, a facet z charite w berlinie powiada, że te testy ogólnie stosowane sa o kant potłuc, bo identyfikują cała familie wirusa a nie szczególny przypadek, który rzekomo zabija. I nie przekonasz pan, choćbym się pociął.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2996


« Odpowiedz #312 dnia: Kwiecień 01, 2020, 15:44:35 pm »

W międzyczasie Google wprowadził ostrą cenzurę, która chroni nas przed nieprawomyślnymi informacjami n.t. wirusa:

Our Trust and Safety team has been working around the clock and across the globe to safeguard our users from phishing, conspiracy theories, malware and misinformation, and we are constantly on the lookout for new threats.

(źródło: https://blog.google/inside-google/company-announcements/coronavirus-covid19-response/ )

Facebook, Twitter i youtube robią to samo.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7003

« Odpowiedz #313 dnia: Kwiecień 01, 2020, 15:48:41 pm »


W tym co czytam tutaj o Komunii duchowej jest też sporo ściemniania. Pani Anna M jak zawsze pięknie wkleja cytaty i w ten sposób „pisze”, że „Komunia duchowa jest to obudzenie w sobie gorącego pragnienia przyjęcia Pana Jezusa i połączenie się z nim”, że „Komunię możemy przyjmować niezależnie od Sakramentu Pokuty jak i miejsca przebywania oraz bez ograniczenia częstotliwości”, że „jest „szczęśliwie zakorzeniona od wieków w Kościele i zalecana przez świętych mistrzów życia duchowego”, że św Augustyn pod koniec życia odstąpił całkowicie od sakramentalnego komunikowania”.


Faktycznie, ale ściemniał ten Marcin z Kochem, w książce "Wykład o Mszy Świętej",  (bo zaczęłam od cytatu z tej książki i dalej podałam stosowny link) nie będę się rozdrabniać co kto i ile ściemniał, bo po takiej wypowiedzi to wychodzi na to że wszyscy ściemniali.

Dla zainteresowanych polecam obszerne opracowanie  zamieszczone we właściwym wątku tematycznym tu:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,3197.msg227235.html#msg227235

Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #314 dnia: Kwiecień 01, 2020, 15:55:21 pm »

Panie casimirusie, aby obłęd zatrzymac wystarczy aby w jednym miescie wojewódzkim w niedziele palmową, wszyscy poszli do koscioła. Księdza zmusili siłą, aby mógł sie pozniej wytłumaczyc przed zwierzchnikami, do Mszy Świetej przy pełnym kosciele. W całym Polin im milicji zabraknie aby nawet jedno miasto spacyfikować. W niedziele wielkanocną byłoby juz normalnie.
Zapisane
Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23 ... 41 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!