Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 24, 2020, 14:07:50 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
218988 wiadomości w 6321 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Ostatnie wiadomości
Forum Krzyż  |  Ostatnie wiadomości
Strony: 1 ... 8 9 [10]

 91 
 dnia: Wrzesień 21, 2020, 00:37:31 am 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez rysio
@ szkielet i Anna

Bardzo dziękuję za cenne teksty z Bractwa i dobre słowo p.szkieleta.
Ja sobie radzę, mam to szczęście mieszkać w stolicy. Znam osoby, które pokonują grubo ponad 100 kilosów w jedną stronę i świetnie się mają.
Moje pytanie dotyczy jednak osób, których nie stać na takie (lub dłuższe) wojaże cotygodniowe, a które do Bractwa nie jeżdżą tylko np do IBP w W-wie tylko kiedy ich na to stać.
Słowo "stać" dotyczy pieniędzy ale także sytuacji - opieka stała wieloletnią nad kimś.

Pytanie jest proste, pozwólmy, poczekajmy na odpowiedź księży.

 92 
 dnia: Wrzesień 21, 2020, 00:18:34 am 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez Anna M
Jeszcze jedno dla pana rysia:

Problem uczestnictwa w Nowej Mszy - ks. Karol Stehlin FSSPX
(...)
Ponieważ każdy katolik znajduje się w nieco innej subiektywnej sytuacji, niemożliwe jest sformułowanie ogólnego sądu, że uczestnictwo w NOM jest dla każdego i w każdym przypadku grzechem.

Trzeba mieć wielką wyrozumiałość dla różnych trudności „zakłopotanych katolików”, nie wolno pochopnie osądzać ich trudnych niekiedy decyzji oraz zachowania.
(...)
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/335

 93 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 23:41:39 pm 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez szkielet
Dziękuję za przypomnienie dawnych wypowiedzi, niech będą pomocne kapłanom IBP w odpowiedzi na pytanie:

Jakie jest stanowisko kapłanów Instytutu Dobrego Pasterza w kwestii świętowania dnia świętego - uczestnictwem w nomie?
Jeżeli obiektywnie Msza św. Wszechczasów celebrowana jest daleko i nie w każdą niedzielę może sobie wierny pozwolić na wyprawę (d. odległość); czy powinien udać się na lokalny Novus Ordo?
Panie rysiu, jak się chce to się da dojechać. Ja od 14-tu lat jeżdżę co tydzień po prawie 100 km w jedną stronę. Wszystko jest tak zaplanowane i ułożone, że Msza KRR w niedzielę MUSI być. Reszta jest nieważna.

 94 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 23:27:27 pm 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez rysio
Dziękuję za przypomnienie dawnych wypowiedzi, niech będą pomocne kapłanom IBP w odpowiedzi na pytanie:

Jakie jest stanowisko kapłanów Instytutu Dobrego Pasterza w kwestii świętowania dnia świętego - uczestnictwem w nomie?
Jeżeli obiektywnie Msza św. Wszechczasów celebrowana jest daleko i nie w każdą niedzielę może sobie wierny pozwolić na wyprawę (d. odległość); czy powinien udać się na lokalny Novus Ordo?

 95 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 22:36:27 pm 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez jwk
Wszystko zostało tu już dawno1 powiedziane a p. Rysiowi po prostu się nudzi.

1 Jedenaście lat temu.

Z jednej strony uznaje Pan legalność NOMu (prawda? ;>), a z drugiej twierdzi, że jest on zły i niemoralny. W mojej logice i w moich standardach moralnych takie stanowisko nosi wszelkie znamiona relatywizmu. Jeśli wierzę, że coś jest moralnie naganne (np. aborcja), to nigdy nie zaakceptuję legalności takiego rozwiązania.

Wszystko pan myli i miesza pojęcia, zresztą jak większość dyskutantów : ryt i sakrament Mszy, ważność, godność, katolickość i legalność rytu etc. Jeśli chodzi o legalność, to są jej dwa aspekty, których niestety nie sposób szybko rozróżnić w języku polskim : legalitas i legitimtitas. W tym pierwszym znaczeniu chodzi o prawo scisle pozytywne. Czy Sejm ma prawo zalegalizować aborcje ? Czytamy konstytucje : ma. Wiec jak zdelegalizuje, to będzie legalna, niezależnie od tego, co rożne śmieszne ludziki będą wykrzykiwać. To, ze nie miał moralnego prawa to zupełnie inna sprawa, jak również to, ze takiego prawa nie wolno przestrzegać.

Co do NOMu, to sytuacja wygląda tak :
- aspekt sakramentalny : NOM jest bez wątpienia Msza Święta, przeistoczenie zachodzi, laska ex opere operato jest udzielana. Papierz nie mógł promulgować nieważnego rytu, byłoby to zaprzeczeniem jego misji i obietnicy Chrystusowej danej Piotrowi.
- aspekt rytualny : ryt Novus Ordo jest niewątpliwie kaleki, złe wyrażający katolickie dogmaty eucharystyczne a w pewnych aspektach nie wyrażających ich wcale, a bez wątpienia gorszy od KRR, co twierdzi wiele osobistości i autorytetów w słowach mniej lub bardziej łagodnych (w tym ostatnim punkcie choćby Benedykt XVI)

zatem :

- ważność : jest obecna pod takimi samymi warunkami jak w innych rytach (szafarz, forma, materia, intencja)

- legalność (w sensie prawa pozytywnego) : jak najbardziej : Papież jest papieżem i możne wszystko, co mus ie podoba. Nawet jak se skomponuje z klocków lego nowy ryt [EDIT], a potem promulguje prawidłowo, to i tak będzie to legalny obrządek mszy.

- legalność (w sensie prawa moralnego) : tu można podyskutować czy papież miał moralne prawo spuścić do śmietnika owoc tysiąc kilkusetletniej tradycji liturgicznej Kościoła i zastąpić go liturgia sfabrykowana przy biurku, banalnym produktem chwili. Przychylam się do zdania, ze nie. Nawet gdyby zastąpił KRR czym od niego lepszym lub nie gorszym, to można by się zastanawia czy miał prawo moralne postąpić w ten sposób ze spuścizną pokoleń, ale w sytuacji gdy NOM < KRR jest to jeszcze bardziej wyraziste.

- godność : znów podwójne rozróżnienie :

    - wewnętrzna : zgodność NOMu z rubrykami Missale Romanum Pawła VI. Tu jakiś nieznaczny ułamek sumy mszy odprawianych na świecie można nazwać "godnym NOMem"

    - zewnętrzna : zgodność NOMu z katolickimi dogmatami eucharystycznymi. W tym znaczeniu żaden NOM nie jest, nie był i nie będzie "godny". Chyba, ze jakiś ksiądz na własna rękę będzie próbował ten ryt naprawiać np. dodając brakujące modlitwy i gesty (znam takich). Ale czy to jeszcze będzie NOM ? [dodam, ze cale halo pt. reforma reformy toczy się na tym poziomie]

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,1647.0.html

 96 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 21:40:36 pm 
Zaczęty przez szkielet - Ostatnia wiadomość wysłana przez _Michał_
Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi oraz za słuszną rekomendację!

 97 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 21:28:20 pm 
Zaczęty przez szkielet - Ostatnia wiadomość wysłana przez Pius XII
W pobliżu mojego miejsca zamieszkania odprawiany jest KRR. Ksiądz bardzo porządny, dba o detale, mówi dobre kazania, jest niewysoki i w średnim wieku (nie powiem który bo zaraz by wszyscy wiedzieli  ;D). Na jednej mszy wieczornej w niedzielę WYJĄTKOWO przyszło tylko dwóch ministrantów. Więc msza niekadzona, koniec, kropka. Na początku wszystko ok, ministranci służą jak w dwójkę do mszy śpiewanej niekadzonej w KRR. I tak leci sobie msza aż do kazania, na którym co chwilę, na cały regulator, przepraszam za określenie... pierdzi mikrofon. Ogólnie w tym kościele mają kłopot z elektroniką, więc to chyba dlatego ;D. To błąd i nadużycie jeszcze nie jest  ;). Ale idźmy dalej - na Credo, kiedy celebrans siedział, coś tam szepnął do jednego ministra. Ten na ofiarowaniu wylatuje z kadzidłem i kadzu-kadzu kadz-kadz i od tego momentu zaczyna ceremoniarzyć, a drugi stoi dalej u stopni po lewej  :'(. Po ofiarowaniu daje kadzidło tamtemu, a sam leci po dzwonki. Po Konsekracji organista gra ,,słodko i cicho”; a mnie to w zupełności nie przeszkadza. Kanon się kończy, kadziło leci na taki fajny stojaczek jak do piecyka (jak on się nazywa?) i msza dalej jest śpiewana niekadzona. Po mszy wystawienie.., z kadzidłem   :) (znaczy teraz już nie pamiętom, chyba).

Wiem, że to co opisałem jest niczym w porównaniu z przedstawionymi tutay paranojami, ale po prostu podzieliłem się tym co widziałem. Jakby to, co było tu przeze moi opisane było stuprocentowo legalne, to proszę mnie skorygować.

 98 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 21:04:14 pm 
Zaczęty przez Albertus - Ostatnia wiadomość wysłana przez rysio
Pytanie na niedzielę:

Jakie jest stanowisko kapłanów Instytutu Dobrego Pasterza w kwestii świętowania dnia świętego - uczestnictwem w nomie?
Jeżeli obiektywnie Msza św. Wszechczasów celebrowana jest daleko i nie w każdą niedzielę może sobie wierny pozwolić na wyprawę (d. odległość); czy powinien udać się na lokalny Novus Ordo?

Pytanie kierowane do kapłanów IBP, jako, że Oni z zasady nie uczestniczą w Novus Ordo.
Może też wypowiedzą się wierni korzystający z posługi IBP.

Ja bym nie ryzykował tym pytaniem. Kapłani IBP są w rozkroku. Nie wiem czy któryś z kapłanów odpowie. Ja bym stawiał na przemilczenie.

Pytanie jest proste a kapłani IBP kompetentni do dania odpowiedzi.

Poza tym na fk od lat trwa omerta na temat Novusa. Gani się przy tym Bractwo a przecież mamy IBP, które też nie odprawia nomu.
Nie wydaje mi się, żeby IBP, który dostał parafię w Białymstoku i Dom oraz ołtarz w W-wie mógł odradzać uczęszczanie na Novusa.

Sami jednak podjęli życiową decyzję o nieodprawianiu Novusa i "konstruktywnej krytyce Soboru". Portal Una Cum - polska Una Voce wspiera IBP (informuje o działalności) - jednocześnie broni konieczności uczestnictwa w Novusie jak Niepodległości - także na fk (od ok 10 lat)

Pytanie jest bardzo ważne dla rozdartych tradsów mieszkających z dala od miejsc celebracji.
Odpowiedź na to pytanie jest fundamentalna; jeżeli nie uczestniczymy w Novusie (czyli wierni z ośrodków gdzie Tridentina jest regularnie sprawowana - np W-wa)
to oznacza, że nie mamy żadnej łączności z biskupami posoborowymi - ktoś jest poza Kościołem.

Na dodatek kto jest poza Kościołem wszyscy wiemy  ;D tylko połykamy własne języki ... dla dobra dusz ??? ::)

 99 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 20:23:38 pm 
Zaczęty przez szkielet - Ostatnia wiadomość wysłana przez Bartek
@_Michał_
Dodam do odpowiedzi p. Jotesa, że rytu karmelitańskiego używali karmelici trzewiczkowi, natomiast karmelici bosi przyjęli ryt rzymski.

 100 
 dnia: Wrzesień 20, 2020, 18:48:36 pm 
Zaczęty przez Pentuer - Ostatnia wiadomość wysłana przez Sławek125
Kto czytał, a ten co nie czytał niech przeczyta, Politykę polską i odbudowanie państwa, Dmowskiego, ten powinien pamiętać pewien szczegół o którym wspomina pisząc o konferencji wersalskiej. Co rusz, odnosi się tam do " galicyjskiego żydka", który mu sypie piach w tryby w Londynie. A to przy sprawie Prus Wschodnich, a to przy Gdańsku, a to przy Wielkopolsce i Śląsku. O kogo chodzi? O niejakiego Lewisa Namiera. Myśle sobie jaki "żydek galicyjski", przecież to wpływowy doradca Lloyda Georga i Foreign Office, historyk i w ogóle figura? Pacze ci, a ten Lewis, to swojsko brzmiący Ludwik Bernstein Niemirowski z Woli Okrzejskiej, syn Józefa i Marii z Somersztajnów. Siostrą tego pózniejszego syjonisty, który wyznania zmieniał jak mu pasowało była babcia Pana Młodego. Ot taka ciekawostka na marginesie

Strony: 1 ... 8 9 [10]
Forum Krzyż  |  Ostatnie wiadomości
Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!