Forum Krzyż

Disputatio => Sprawy ogólne => Wątek zaczęty przez: Fideliss w Styczeń 08, 2019, 19:05:56 pm

Tytuł: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Styczeń 08, 2019, 19:05:56 pm
Z racji mnóstwa wolnego czasu na emeryturze przeglądam sobie różne portale, w tym szwabską Interię,( która pierwsza mi się wyświetla gdyż mam tam pocztę) i zauważam tam mnóstwo tematów antykościelnych, ateistycznych próbujących tendencyjnie (wiadomo - bo to szwabskie) ośmieszać naszą Świetą Wiarę. (przepraszam za patos).
Próbuję stawiać temu czoła i pod różnymi nickami (a co nie wolno? - przecież to anonimowe) stawiać opór temu ateistycznemu ciemniactwu, zbierając ku mej satysfakcji stosowne plusy i laudacje. Bawi mnie to trochę . Ale . . .

Ale - myślę sobie - tylu tu mądrych, w kwestiach teologii mądrzejszych ode mnie współwyznawców na tym forum . . . .

A gdyby zamiast tak kisić się we własnych problemach kurialnych, zawiłościach teologicznych, i innych "duperelkach" wyjść trochę "do boju" i uaktywnić się poza naszym zamkniętym światem i miecz w dłoń chwyciwszy, rycerską zbroje przywdziawszy,  dać odpór ateistycznej herezji i . . . . . ( A może już to robicie?)

Podrażnię trochę; Jak można w XXI wieku wierzyć w jakiegoś dziadka na chmurce, którego syn po wodzie chodził i kilkoma bochenkami chleba tłumy nakarmił. Ciemnota. Zabobony.


W takim tonie oni piszą. Więc jak? Jest sens walczyć?
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Styczeń 08, 2019, 19:49:29 pm
Nie każdy się nadaje do walki na takim polu. Ale jak kto potrafi, ten niech walczy!!
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: Adimad w Styczeń 08, 2019, 20:16:52 pm
To baaardzo złożone i zależy, z kim konkretnie się rozmawia. Generalnie jest może i trochę winy w katolikach, chrześcijanach, dalej teistach czy ogólnie ludziach religijnych - że czasami tak właśnie prezentują Boga albo zachowują się tak, jakby o to w koncepcji Boga chodziło. Więc trzeba umieć przeskakiwać na poziom wyższy, metafizyczny. To też nie gwarantuje wielkiego sukcesu, no ale jednak umożliwia przywrócenie sobie choćby elementarnej godności w dyskusji ;-)
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Styczeń 08, 2019, 20:57:04 pm
ad Adimad.  Pełna zgoda. Trudno o przywrócenie sobie elementarnej godności w dyskusji kiedy adwersarz pisze na poziomie;  "a wszyscy ksinża majom kobity albo som pedały i tylko o kase im chodzi."  Toż to swoiste umartwienie wdawać się w taką dyskusję, a jednak . . . . 
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: gnome w Styczeń 09, 2019, 00:30:14 am
@Fideliss
Podziwiałem zawsze ludzi (naprawdę szczerze i od serca), którzy mają siłę, kompetencje i determinację do takiej walki.
Ja nie mam tych zdolności a wrodzona porywczość zapala mnie po kilku zdaniach raczej do rękoczynów niż rzeczowej dyskusji!

Kto nie ma predyspozycji, lepiej niech nie robi szkód swoim zachowaniem - rezygnuje.

A jeszcze w ramach dygresji.
Za upomnieniem kochanej małżonki przy jakimkolwiek alkoholu (wino, piwo - nie musi być zaraz wysoki procent) nie dyskutuje WCALE na tematy związane z Panem Bogiem.
Raz bo nie przystoi pić alkohol i o Nim mówić; dwa, że wtedy dopiero szybko się zapalam ... :)
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: Pentuer w Styczeń 09, 2019, 01:22:32 am
Podrażnię trochę; Jak można w XXI wieku wierzyć w jakiegoś dziadka na chmurce, którego syn po wodzie chodził i kilkoma bochenkami chleba tłumy nakarmił. Ciemnota. Zabobony.


W takim tonie oni piszą. Więc jak? Jest sens walczyć?

Z czymś takim się nie dyskutuje. W zależności od nastroju albo kwituję to pukaniem się w czoło, albo pytam - Czy wiesz coś więcej na ten temat, czy tylko tyle? Jeśli tylko tyle to wracaj do swoich... tu znowu zależy od nastroju. Jeśli więcej to (przy naprawdę dobrym nastroju ;D) zaczynam drążyć wiedzę adwersarza, co z reguły długo nie trwa. Wzmianka o niedouczeniu (o nieuctwie byłaby niekulturalna) kończy zazwyczaj temat.
Tytuł: Odp: Sens walki z ateizmem.
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 09, 2019, 08:42:55 am
ad Adimad.  Pełna zgoda. Trudno o przywrócenie sobie elementarnej godności w dyskusji kiedy adwersarz pisze na poziomie;  "a wszyscy ksinża majom kobity albo som pedały i tylko o kase im chodzi."  Toż to swoiste umartwienie wdawać się w taką dyskusję, a jednak . . . .
... a wszystkie ateuchy to ... --- i tu pole do popisu, im absurdalniej tym lepiej.