Forum Krzyż

Disputatio => Sprawy ogólne => Wątek zaczęty przez: Rita w Grudzień 27, 2014, 17:44:37 pm

Tytuł: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Rita w Grudzień 27, 2014, 17:44:37 pm
Bardzo wymowna "dyskusja" między Tomaszem Raczkiem a niejaką Anną Tatarską na temat niemieckiego filmu "Droga krzyżowa", który wkrótce przybliży szerokiej widowni wielu festiwali i kin piekło dzieci wychowywanych w katolickich rodzinach związanych z FSSPX... Nie wiem jak Szanowni Forumowicze, ale ja po raz pierwszy spotykam się ze zrównaniem tradycyjnego katolicyzmu z terroryzmem islamskim. Brzmi to bardzo złowrogo, wręcz jak oznaka odległej, ale nieuchronnie nadciągającej burzy prześladowań...
http://film.onet.pl/w-kontrze-z-raczkiem-odcinek-szosty-droga-krzyzowa/kd627
   
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Aqeb w Grudzień 27, 2014, 19:29:32 pm
Cytuj
Nie wiem jak Szanowni Forumowicze, ale ja po raz pierwszy spotykam się ze zrównaniem tradycyjnego katolicyzmu z terroryzmem islamskim.

A ja po raz drugi. Zalinkowałem już kiedyś w wątku o Franciszkanach Niepokalanej:

http://www.pch24.pl/mario-castellano---tradycjonalisci-sa-jak-islamscy-radykalowie-,25122,i.html (http://www.pch24.pl/mario-castellano---tradycjonalisci-sa-jak-islamscy-radykalowie-,25122,i.html)

Ci, którzy to zarzucają tradycjonalistom (dlatego, że są tradycjonalistami), jak widać, nierzadko sami mogliby sobie wiele zarzucić. Łatwo rzucać slogany o miłosierdziu, ale jak to "miłosierdzie" wygląda w praktyce - z tego będziemy w eschatycznym dniu Sądu Ostatecznego rozliczeni. Amen.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Grudzień 27, 2014, 19:32:09 pm
Onego czasu i tu na FK było pisane o tym filmie:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,8315.0.html
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Aqeb w Grudzień 27, 2014, 19:50:26 pm
Przypuszczam, że ta pani naprawdę tak myśli - tzn. prawdopodobnie nie zna tradycjonalistów/"lasandrystów". Myśli, że tak jest, że to ISIS-ekstremiści, "de facto poza Kościołem", można dodać: topiący dzieci w fontannach i podpalający miasta przy każdej okazji.

Może gdyby miała okazję poznać tradycjonalistów od dobrej strony (a przy okazji pogłębiła wiedzę na temat statusu FSSPX w Kościele, a jeszcze jak by się dowiedziała jaka "symfonia miłosierdzia" dotknęła FI od tych uznających zarówno SVII jak i tzw. "ducha") to by zobaczyła.

Swoją drogą to opieranie się na pewnych półprawdach, które wcale nie muszą dotyczyć tradycjonalistów ale jakichkolwiek ludzi wierzących: że można przesłonić Miłość Pana Boga np. w ramach dążenia do ideału, że można deklarować wiarę i nie wprowadzać miłości (błędy poprzestania na surowości czy zwykłej ludzkiej pychy).
Sam znam jedną rodzinę "tradycjonalistyczną", w której nie dzieje się dobrze, ale znam również przynajmniej kilka, z którymi wydaje się jak najlepiej. I takie uogólnienia krzywdzą - o kogokolwiek by chodziło. Gorzej tylko, że ileś osób nieuświadomionych obejrzy ONET i pójdzie dalej z tą opinią (chociaż początkowo miałem wrażenie, że prowadzący chce trochę bronić "katolickiego wychowania" a na koniec nie poleca filmu, ale i tak opinia tej pani przebija się bardziej bo to nie opinia na temat filmu tylko na temat FSSPX czy innych "niedobrych").
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Adimad w Grudzień 27, 2014, 19:59:32 pm
Hehe, reżyser filmu powinien poznać niektórych takich katolickich tradycjonalistów, jakich np. ja znałem - bardziej pasowaliby do filmu "Easy Rider" niż do "Kreuzweg".

W każdym razie dziełko to w przekazie jest dość paszkwilanckie, ale od strony estetycznej, formalnej (ujęcia, gra aktorska, atelier / scenerie), mówcie Państwo, co chcecie, mi się podoba taka koncepcja - jest to ładnie zrobione. Tym gorzej, oczywiście; niemniej przypomina mi to równie ascetyczne filmy Roberta Bressona (jak np. "Pamiętnik wiejskiego proboszcza" czy "Na los szczęścia, Baltazarze"), tylko że tamte były katolickie.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Grudzień 27, 2014, 21:09:40 pm
Cytat: Aqeb link=topic=8838.msg194881#msg194881 date=1419706226

[i
Sam znam jedną rodzinę "tradycjonalistyczną", w której nie dzieje się dobrze, ale znam również przynajmniej kilka, z którymi wydaje się jak najlepiej.[/i]
O to, to, to.... bardzo ciekawa sprawa. Znam też jedną rodzinę, bardzo ekstremalnie, posoborowo-katolicką, (ale nie "tradycjonalistyczną" bo dla niech lefebryści to sekta), w której sześcioro dzieci już dorosłych, ale żadne jeszcze nie założyło rodziny, i tak jakoś wszystko się nie klei....dziwaki jakieś.... I znam rodzinę religijnie obojętną w której jest dwóch dorosłych synów z rodzinami, i wszystko gra i mają się dobrze i każdy ma swoją firmę... i w ogóle....
Az prosi się o wątek; o niebezpieczeństwach skrajności religijnych. (Jeśli w ogóle można mówić o skrajnościach?)
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: dorka w Grudzień 27, 2014, 21:45:52 pm
A widzisz Pan! Rację widać mają te ateisty co mówią że religia to zioło dla ludu ;)
Jeszcze człowiek gotów uwierzyć. Ale fakt faktem, że tradirodziny jakoś podatne są na dziwactwo, nawet jeśli nie musi to implikować jakiś nieprawidłowości w życiu rodzinnym.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Adimad w Grudzień 27, 2014, 22:00:31 pm
Cóż, pojawia się kwestia, którą tu już kiedyś podnosiłem. Otóż z takimi filmami jak "Kreuzweg" problem jest mniej więcej taki jak z Inkwizycją, krucjatami, Indeksem Ksiąg Zakazanych itd. - czy linia obrony powinna opierać się na negowaniu przedstawionego obrazu ("to nieprawda, nasze dzieci wcale nie muszą się wyrzekać rock and rolla, gier komputerowych, dżinsów i chodzenia na imprezy, jesteśmy sympatycznymi normalsami, w sumie na luzie i na spokojnie, żyjemy sobie zwyczajnie w społeczeństwie, na ulicy nie odróżniłbyś nas od kogokolwiek innego"); czy też na uznaniu tego obrazu, ale przy odwrotnym wartościowaniu ("no tak, ale o co wam właściwie chodzi? oczywiście, że porządna dziewczyna nie powinna tańczyć na wuefie do diabelskiej muzyki, uganiać się za chłopakami, stroić w fatałaszki i tak dalej; pewnie, że promujemy umartwienie i surowość w wychowaniu, właśnie na tym polega prawdziwa, bezkompromisowa, katolicka miłość; w nas i wokół nas toczy się duchowa wojna, tu nie ma żartów") itd.? Tj. czy zaprzeczyć pokazanym praktykom, czy też ich bronić... Oczywiście można jakoś wyśrodkować podejście.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Grudzień 27, 2014, 22:39:33 pm
Są angielskie powiedzonka, które zdają się odnosić do wszystkich kultur i społeczeństw; extremes are dangerous i moderation in all things.

Taka angielska flegma. Ale gdzie tu miejsce na pasję? Na zatracenie się i zakochanie w czymś po uszy? A jeśli tym zatraceniem się i zakochaniem jest religijność?
Stąd święci. Lecz dla nas szaraczków - moderation.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Grudzień 27, 2014, 22:45:50 pm
Nie oglądałem filmu, ale dla każdego tradycjonalisty oczywiste jest, że nie brakuje wsród nas ludzi lekko stukniętych.

Są również rodzice lekko stuknięci.

C'est la vie.
 
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Grudzień 27, 2014, 22:59:37 pm
że nie brakuje wsród nas ludzi lekko stukniętych.


C'est la vie.

Lekko stuknięty. Jakie piękne, trafne i delikatnie ujęte określenie! Inaczej - każdy ma swojego fioła. Ja też mam swojego fioła, ale musiałbym uruchomić osobny wątek w dziale ogólnym .nt. "Każdy ma swojego fioła", które to jednak nie mieści się w profilu tego forum, bo co to kogo obchodzi jakiego fioła ma Fideliss.  :)
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Grudzień 27, 2014, 23:40:22 pm
Inaczej - każdy ma swojego fioła.

(https://sparrowchat.com/wp-content/uploads/2014/11/Were-all-mad-here.jpg)
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Letycja w Grudzień 28, 2014, 09:39:32 am
Cóż, pojawia się kwestia, którą tu już kiedyś podnosiłem. Otóż z takimi filmami jak "Kreuzweg" problem jest mniej więcej taki jak z Inkwizycją, krucjatami, Indeksem Ksiąg Zakazanych itd. - czy linia obrony powinna opierać się na negowaniu przedstawionego obrazu ("to nieprawda, nasze dzieci wcale nie muszą się wyrzekać rock and rolla, gier komputerowych, dżinsów i chodzenia na imprezy, jesteśmy sympatycznymi normalsami, w sumie na luzie i na spokojnie, żyjemy sobie zwyczajnie w społeczeństwie, na ulicy nie odróżniłbyś nas od kogokolwiek innego"); czy też na uznaniu tego obrazu, ale przy odwrotnym wartościowaniu ("no tak, ale o co wam właściwie chodzi? oczywiście, że porządna dziewczyna nie powinna tańczyć na wuefie do diabelskiej muzyki, uganiać się za chłopakami, stroić w fatałaszki i tak dalej; pewnie, że promujemy umartwienie i surowość w wychowaniu, właśnie na tym polega prawdziwa, bezkompromisowa, katolicka miłość; w nas i wokół nas toczy się duchowa wojna, tu nie ma żartów") itd.? Tj. czy zaprzeczyć pokazanym praktykom, czy też ich bronić... Oczywiście można jakoś wyśrodkować podejście.

Opowiadałabym się raczej za tą pierwszą wersją, z tej prostej przyczyny, że obraz pokazany w filmie jest skrajnie przerysowany i po prostu nieprawdziwy.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Aqeb w Grudzień 28, 2014, 16:37:17 pm
Cytuj
Cóż, pojawia się kwestia, którą tu już kiedyś podnosiłem. Otóż z takimi filmami jak "Kreuzweg" problem jest mniej więcej taki jak z Inkwizycją, krucjatami, Indeksem Ksiąg Zakazanych itd. - czy linia obrony powinna opierać się na negowaniu przedstawionego obrazu ("to nieprawda, nasze dzieci wcale nie muszą się wyrzekać rock and rolla, gier komputerowych, dżinsów i chodzenia na imprezy, jesteśmy sympatycznymi normalsami, w sumie na luzie i na spokojnie, żyjemy sobie zwyczajnie w społeczeństwie, na ulicy nie odróżniłbyś nas od kogokolwiek innego"); czy też na uznaniu tego obrazu, ale przy odwrotnym wartościowaniu ("no tak, ale o co wam właściwie chodzi? oczywiście, że porządna dziewczyna nie powinna tańczyć na wuefie do diabelskiej muzyki, uganiać się za chłopakami, stroić w fatałaszki i tak dalej; pewnie, że promujemy umartwienie i surowość w wychowaniu, właśnie na tym polega prawdziwa, bezkompromisowa, katolicka miłość; w nas i wokół nas toczy się duchowa wojna, tu nie ma żartów") itd.? Tj. czy zaprzeczyć pokazanym praktykom, czy też ich bronić... Oczywiście można jakoś wyśrodkować podejście.

"Tradycyjni" czy "nietradycyjni" rodzice - mogą stosować pewne zakazy (oczywiście bez przesady), które wykraczają poza te wynikające z przykazań (np. chodzenie na imprezy: impreza imprezie nierówna, jak mama wie, że w gimnazjum na dyskotece po łazienkach jest rozprowadzany mały biały proszek, to ma powód aby zakazać, jeśli obawia się, że impreza tego rodzaju ogłupia to też, może nie zgodzić się na imprezę w piątek pomimo zmiany w przykazaniach kościelnych - był kiedyś taki artykuł Pani Bogny Białęckiej). Problem i pewnego umiaru i tego czy to jest podbudowane miłością, bo bez tego rzeczywiście to do dziecka może nie dotrzeć.

Cytuj
Znam też jedną rodzinę, bardzo ekstremalnie, posoborowo-katolicką, (ale nie "tradycjonalistyczną" bo dla niech lefebryści to sekta), w której sześcioro dzieci już dorosłych, ale żadne jeszcze nie założyło rodziny, i tak jakoś wszystko się nie klei....dziwaki jakieś.... I znam rodzinę religijnie obojętną w której jest dwóch dorosłych synów z rodzinami, i wszystko gra i mają się dobrze i każdy ma swoją firmę... i w ogóle....
To też w tym klimacie, jakkolwiek Pan już patrzy z innego punktu widzenia - dzieci dorosłych. Tu też czynniki mogą być różne (od zwykłych błędów wychowawczych do jakiś "syndromów" u rodziców, np. DD-cośtam). Ja miałem na myśli przypadek kiedy dzieci jeszcze małe w pewien sposób cierpią przez sytuację w rodzinie.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: tytanik404 w Grudzień 28, 2014, 19:26:30 pm
Cóż, pojawia się kwestia, którą tu już kiedyś podnosiłem. Otóż z takimi filmami jak "Kreuzweg" problem jest mniej więcej taki jak z Inkwizycją, krucjatami, Indeksem Ksiąg Zakazanych itd. - czy linia obrony powinna opierać się na negowaniu przedstawionego obrazu ("to nieprawda, nasze dzieci wcale nie muszą się wyrzekać rock and rolla, gier komputerowych, dżinsów i chodzenia na imprezy, jesteśmy sympatycznymi normalsami, w sumie na luzie i na spokojnie, żyjemy sobie zwyczajnie w społeczeństwie, na ulicy nie odróżniłbyś nas od kogokolwiek innego"); czy też na uznaniu tego obrazu, ale przy odwrotnym wartościowaniu ("no tak, ale o co wam właściwie chodzi? oczywiście, że porządna dziewczyna nie powinna tańczyć na wuefie do diabelskiej muzyki, uganiać się za chłopakami, stroić w fatałaszki i tak dalej; pewnie, że promujemy umartwienie i surowość w wychowaniu, właśnie na tym polega prawdziwa, bezkompromisowa, katolicka miłość; w nas i wokół nas toczy się duchowa wojna, tu nie ma żartów") itd.? Tj. czy zaprzeczyć pokazanym praktykom, czy też ich bronić... Oczywiście można jakoś wyśrodkować podejście.

Opowiadałabym się raczej za tą pierwszą wersją, z tej prostej przyczyny, że obraz pokazany w filmie jest skrajnie przerysowany i po prostu nieprawdziwy.
Celnym argumentem w rozmowie o katolickim ISIS byłoby wymienienie kilku katolickich ekstremistów-fundamentalistów: św. Maksymiliana, św. Franciszka, św. Brata Alberta, bł. matki Teresy etc.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Jean Raspail w Grudzień 28, 2014, 22:01:41 pm
 bł. matka Teresa - rozumiem, że w tym przypadku raczej chodzi o fundamentalizm filantropijny a nie doktrynalny?

A co do tematu to wszystko zależy od wykonawców czyli ludzi i ich natury, są ludzie nie potrafiący odnaleźć sedna sprawy, mają skłonność do absolutyzowania wszystkiego i zamiast rozeznawać co jest istotą dociskają bezmyślnie na każdej płaszczyźnie. W ten sposób zrażają do siebie nawet najbliższych. Ale to nie jest regułą w całym środowisku. "Najlepszy" jest jednak Raczek, który zamiast zająć się swoim podwórkiem ocenia inne, biegunowo odległe mu światy.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: animus60 w Grudzień 29, 2014, 16:30:48 pm
Film nakręcili Niemcy. Gdyby powstał w Polsce, rodzice dziewczyny byliby słuchaczami Radia Maryja. Film jest zdecydowanie antykatolicki. To, ze nakecili go Niemcy to nie jest przypadek. Przecież to niemieccy kardynałowie zaproponowali zmiany w nauce Kościoła o rodzinie. Ktoś powiedział na facebooku, ze nie należy bać się niemieckich czołgów. nalezy bac się niemieckiego Kościoła.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: sm w Grudzień 29, 2014, 17:48:55 pm
można znaleźć ten film gdzieś w internecie?
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: Arvinger w Grudzień 29, 2014, 20:54:30 pm
Ktoś powiedział na facebooku, ze nie należy bać się niemieckich czołgów. nalezy bac się niemieckiego Kościoła.

Jeśli zmiany będą postępować w takim tempie i w takim kierunku to Kościoła niemieckiego nie trzeba się będzie obawiać, bo praktycznie przestanie on istnieć (przynajmniej w obecnej formie), a nie wydaje mi się, aby ich hierarchowie byli w stanie przeforsować postulowane liberalne zmiany (chociaż, przed Vaticanum II nikt nie przewidywał NOM-u). Liberalne eksperymenty u Anglikanów i szwedzkich Luteranów pokazują najlepiej, że tymi metodami (liberalizowanie i rozwadnianie doktryny, konformizm, kompromisy ze światem) nie przyciągnie się wiernych - jeśli społeczeństwo nie pragnie Boga to dostosowywanie nauczania do panującego wokół neopogaństwa nie zmieni niczyjego nastawienia. Nie bez powodu szwedzki protestantyzm i niemiecki katolicyzm są w rozsypce, a ewangelikalni protestanci w USA załamują ręce nad kryzysem amerykańskiego chrześcijaństwa. Megakościoły w USA z chrześcijaństwem nie mają już wiele wspólnego, dość powiedzieć, że w największym z nich - Lakewood Church - pastorem jest nauczający "Ewangelii sukcesu" Joel Osteen, uznawany powszechnie za heretyka wśród samych protestantów (co ciekawe, tegoż Osteena Franciszek podjął w Watykanie). "Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie(...)" (Ga 6:7-8).

A film, no cóż, trudno byłoby się spodziewać obiektywnego przedstawienia ruchów Tradycji katolickiej w popkulturze, trzeba się modlić, żeby jak najmniej osób to obejrzało i aby nie utwierdziły się fałszywe i szkodliwe stereotypy.
Tytuł: Odp: "ISIS Kościoła katolickiego"
Wiadomość wysłana przez: animus60 w Grudzień 29, 2014, 21:32:53 pm
Jeśli zmiany będą postępować w takim tempie i w takim kierunku to Kościoła niemieckiego nie trzeba się będzie obawiać, bo praktycznie przestanie on istnieć (przynajmniej w obecnej formie), a nie wydaje mi się, aby ich hierarchowie byli w stanie przeforsować postulowane liberalne zmiany

Nie byłbym tego taki pewien. Zanim się pograzy w niebycie pociągnie za sobą sporo wiernych.