Forum Krzyż

Disputatio => Poczekalnia => Wątek zaczęty przez: makarenka w Luty 10, 2013, 10:52:12 am

Tytuł: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 10:52:12 am
zastanawiam się na ile pobijanie rekordów w nadużyciach liturgicznych jest specjalnością świętej Warmii (bo nie jestem w stanie być we wszystkich kościołach) ale jestem teraz na etapie tłumaczenia co się dzieje na niedzielnej mszy z udziałem dzieci w naszym parafialnym osiedlowym kościele tudzież w kościele NSPJ
zazwyczaj bywamy gdzie indziej ale sytuacja nas zmusiła do uczestnictwa we mszy gdzie oczywiście biedna schola prowadzona przez jakiegoś pana śpiewa poza skalą (o repertuarze nie wspomnę)
Kyrie- przepraszam Cię Boże w skrzywdzonym człowieku
Gloria- Ojcze chwała Tobie
Credo- akt wiary
Sanctus- święty święty, święty (2x dialog scholi z celebransem)
Agnus Dei- Przyjdź do nas cicho jak Baranek  (czy coś podobnego)
a homilia- dialog dzieci z wesołym konferansjerem- włączając dziecięce krzyki nawoływania, quizy itp

czujemy się zażenowani, chcemy z kościoła ociekać, patrzymy na twarze rodziców, którzy coś mamroczą pod nosem, uśmiechają sie ale zasadniczo tez stoją na na tureckim kazaniu

wzrostu pobożności nie widać, wręcz przeciwnie, dzieci pchają się po mszy po jakieś nalepki, nagrody, głośno jak na dworcu
nikt nie klęka, nikt nie skłania się przed Najświętszym Sakramentem

Rozmawiałam z siostrą odpowiedzialną za śpiewy w innym kościele, powiedziała że dzieci tego potrzebują (że niby jak sie powie Jezus Cie kocha, jest twoim przyjacielem to wszystko wyjaśni) i że jest dyrektorium w sprawie mszy z udziałem dzieci...
poczytałam, załamałam się
i obiecałam dzieciom że będę dokładnie sprawdzać czy aby nie trafimy na msze dziecięcą- że ich już nigdy nie zabiorę na to szaleństwo po którym wychodzimy przygnębieni i oburzeni...
starsza córka prosi- mamo zabierz mnie na tą "specjalną Mszę"....

jeśli taki temat istnieje przepraszam,
jestem tutaj nowa i nie daje rady wszystkiego przejrzeć

serdecznie pozdrawiam
magda
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Luty 10, 2013, 11:21:27 am
Proszę przeczytać to:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,6242.msg129484.html#msg129484
Gdy ja będę zmuszony do bycia na czymś takim, co Pani opisuje, nie zatrzyma mnie nikt przed wyciągnięciem różańca i skorzystania ze sposobu słuchania Mszy w sposób opisany przez x. Konstantyna.
W opisywanym przypadku najprawdopodobniej bym wyszedł w okolicach "Gloria".
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 11:30:13 am
Gdy ja będę zmuszony do bycia na czymś takim, co Pani opisuje, nie zatrzyma mnie nikt przed wyciągnięciem różańca
szkoda że nie przyszło mi to do głowy :-\
ale następnym razem  (oby takiego nie było :-) ) na pewno tak zrobimy.
choć z trójką dzieci rożnie bywa, a czasem i o jakiekolwiek skupienie trudno w takim zgiełku
pewnie i na ostentacyjne wyjście byłoby mnie "stać" ale zasadniczo tego dnia nie miałabym już mozliwości uczestniczenia we mszy...
ale chyba lepiej odmówić z rodziną różaniec niż uczestniczyć w takim "tworze" ???
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Simeonus vel Claviger w Luty 10, 2013, 12:02:56 pm
+++
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Luty 10, 2013, 13:05:51 pm
Nie wiem, czy różaniec coś pomoże - mają przecież Państwo dzieci, a nie tylko siebie do "ogarnięcia". Dziecku (a i dorosłemu) pewnie będzie się ciężko skupić na różańcu gdy dookoła tyle hałasu i przeszkadzajek.
Może po prostu lepiej nie chodzić na msze dla dzieci? Dopominają się udziału w nich? Rozumiem, że starsza córka tak?
W NSPJ bywałam kiedyś na Mszach akademickich, wtedy mi się jeszcze gitarkowe granie podobało, choć "Przepraszam Cię Boże skrzywdzony w człowieku" zawsze mnie irytowało. Plus celebr w tym kościele widzę jeden - komunia na klęcząco przy balaskach(nie wiem, czy na wszystkich Mszach tak tam jest)
A ten drugi kościół (osiedlowy)to który?
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 13:13:53 pm
nie córka się nie domaga, na szczęście
to był przypadek
wręcz chętniej chodzi na "msze dla dorosłych"
osiedlowy to na pieczewie pw. Fr. Siedliskiej
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Luty 10, 2013, 14:02:05 pm
Pani Magdo,

Myślę, że gdyby owo nieszczęsne „Dyrektorium” dokładnie przeczytać, dałoby się parę „kanonicznych” elementów liturgii uratować (choćby: n. 31 wymaga, by pieśni Ordinarium miały akceptację do użytku liturgicznego – nie tylko imprimatur!). Nb. warto wiedzieć, że w ostatniej edycji typicznej Mszału Rzymskiego nie ma już modlitw eucharystycznych dla dzieci, ale to jedyna dobra wiadomość, na razie jedynie przydatna w dysputach, bez przełożenia na praktykę :(

pewnie i na ostentacyjne wyjście byłoby mnie "stać" ale zasadniczo tego dnia nie miałabym już mozliwości uczestniczenia we mszy...

Niech mnie bieglejsi forumowicze poprawią: od obowiązku Mszy świętej w święta nakazane zwalnia nie tylko przeszkoda fizyczna, ale również tzw. przeszkoda moralna (podręcznikowe przykłady: ryzyko szkody na czci, honorze, wstyd, okazja do wielkiego zarobku). Nie chcę tu wchodzić po raz n-ty w dyskusje nt. katolickości nowego rytu Mszy, jedynie poruszyć problem zgorszenia i ewidentnej szkody duchowej wywołanych przez nadużycia liturgiczne. Niby godzina "mszy z licznym udziałem dzieci" jest znana, ale zawsze trzeba się liczyć z tym, że na innej mszy scholka w drodze wyjątku, bez uprzedzenia, zastąpi kiedyś organistę. Głupio mi tu komuś radzić, bo sam w takiej sytuacji jeszcze nie byłem, choć zwykle się z tym liczę, ale moim zdaniem trafiła Pani na przeszkodę moralną zwalniającą od dalszego uczestnictwa w tej Mszy. Zaś perspektywa podjęcia nadzwyczajnych wysiłków celem znalezienia godziwie odprawianej Mszy gdzie indziej tego samego dnia też wypełnia znamiona przeszkody moralnej - moim zdaniem rzeczywiście lepiej było wyjść jak najszybciej.

choć z trójką dzieci rożnie bywa, a czasem i o jakiekolwiek skupienie trudno w takim zgiełku

Znów z podręcznika teologii moralnej: "Ad impossibile nemo tenetur" (nikogo nie zmusza się do rzeczy niemożliwych). Skoro Kościół nakazuje uczestniczenie we Mszy świętej, którego jednym z warunków jest skupienie (attentio), to tym samym należy czuć się zwolnionym z obowiązku uczestnictwa w takiej Mszy, na której skupienie uwagi wymaga nadzwyczajnego wysiłku.

Aha, warto nauczyć dzieci Komunii świętej duchowej.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: max w Luty 10, 2013, 14:24:45 pm
To dyrektorium to rzeczywiscie porazka. Legitymizuje wszystkie mozliwe naduzycia liturgiczne.( Warto spojrzec, kto je podpisal- to wiele wyjasnia). To jest zwykle robienie z dzieci debili, a z Najsw. Ofiary cyrku. Rozumiem jednak watpliwosci- msza pewnie wazna, obowiazek niedzielny spelniony. Swoja droga, jak to jest. Grzie jest granica godnosci mszy. Czy Msza bez czesci stalych, bez credo, ze spiewami watpliwej tresci, cyrkiem na kazaniu jest godna, i czy katolik moze uczestniczyc w takiej mszy?
  Warto przypomniec, ze nieprzezwyciezona i nezalezna od wiernego przeszkoda jest dostatecznym usprawiedliwieniem dla niespelnienia obowiazk niedzielnego. Jesli Kosciol nie gwarantuje godnie sprawowanej Eucharystii tam, gdzie wierny jest w stanie przybyc, a innej mozliwosci spelnienia obowiazku niedzielnego nie ma, warto chyba rozwazyc pozostanie w domu, choc to wszystko zalezy od tego, jak ocenic udzial w takiej mszy, i jej godnosc. Nie chce miec przypadkiem czyichs grzechow na sumieniu, moze wypowie sie ktos znajacy sie na tym temacie. Jesli msza jest sprawowana niegodnie, to i odmawianie rozanca tego nie moze naprawic. Jakos pomysl pojscia na taka celebracje i odmawiania rozanca mnie nie przekonuje. Rozaniec, jesli ma byc na mszy odmawiany, to powinien pomoc w jej przezyciu, a nie odwracac uwage od naduzyc.

Natomiast do siostry pewnie powiedzial bym, ze jest zwyczajnie glupia, i bedzie miala na sumieniu dusze tych dzieci, i nie tylko dzieci. Swoja droga, dlaczego siostry zakonne takie glupoty organizuja? Czyzby niespelnione ambicje i potrzeba wystapienie przez zgromadzeniem wiernych obok kaplana?

Edit: pan Bartek mnie ubiegl: pytanie o godnosc takiej mszy jest jednak otwarte: czy wymienione naduzycia stanowie rzeczywiscie ta przeszkode moralna...
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Luty 10, 2013, 14:40:45 pm
Proszę przeczytać to:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,6242.msg129484.html#msg129484
Gdy ja będę zmuszony do bycia na czymś takim, co Pani opisuje, nie zatrzyma mnie nikt przed wyciągnięciem różańca i skorzystania ze sposobu słuchania Mszy w sposób opisany przez x. Konstantyna.
W opisywanym przypadku najprawdopodobniej bym wyszedł w okolicach "Gloria".
czy w linku powyżej są sposoby  słuchania Mszy opisane przez x. Konstantyna?
Warto by je podać w zwartej formie.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 17:42:10 pm
Dzisiaj uczestnicząć w Mszy św "skandalu" myzycznego może nie było - zminiłam parafię :) (chociaż organista na wejście zagrał barkę  :-X)
ale za to zaraz na początku komunii gdy kapłan wziął hostie do komunikowania - wyskoczył szafarz i puryfikował :o :o

Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Luty 10, 2013, 18:43:51 pm
sposoby  słuchania Mszy opisane przez x. Konstantyna?
Warto by je podać w zwartej formie.

Wystarczy przeczytać starsze mszaliki dla wiernych.

Pani Magdo,
gdybym mieszkał w Olsztynie, absolutnie nie byłbym słuchaczem jakichkolwiek NOMów, przecież ma pani niebywałe szczęście mieszkać w okolicy kaplicy FSSPX. No, chyba że godzina 18:00 jest absolutnie nieodpowiednia. Ja do najbliższej kaplicy mam 120 km, szkoda.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 19:14:37 pm
niestety to kwestia logistyczna, mąż gra w tym samym czasie w innym kościele a ja zostaje z trójką dzieci w tym jedno ma 9 miesięcy
zawsze musimy się jakoś dzielić albo jedziemy gdzieś razem pomiędzy mszami gdzie pracuje
ale myślę ze w najbliższym czasie coś z tym zrobimy  ::)
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 10, 2013, 20:06:43 pm
Wejście do zakrystii z tekstem - "przepraszam pastora, ale myślałam, że to kościół katolicki" może by coś pomogło...
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 10, 2013, 21:09:48 pm
Wejście do zakrystii z tekstem - "przepraszam pastora, ale myślałam, że to kościół katolicki" może by coś pomogło...
obawiam się że nie wiedziałby o co mi chodzi... i to jest najsmutniejsze
trzeba stąd uciekać :-\
ale musze spróbować, żeby chociaż zobaczyć jak zareaguje...
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: gnome w Luty 10, 2013, 21:14:57 pm
Trafiłem kiedyś "gościnnie" na podobny .... **** .... podobną Mszę - niech będzie.
Miałem identyczne wrażenia jak Pani Magda, niestety nie mogłem wyjść ze względu na groźbę zgorszenia.
Chodziło o to, że matka dziecka które nie chciało chodzić wcale do kościoła (a jednocześnie uważało mnie za hmmm autorytet) wraz z synem była z nami.
Miałem obawę, ze jeżeli wyjdę i zacznę krytykę tego co się działo to "młody" potraktuje to jako wymówkę i więcej nie pójdzie do żadnego kościoła na żadną Mszę.

Choć przyznaje, że większość z tej "strasznej godziny" spędziłem na gorliwej modlitwie przepraszającej Boga za moje uczestnictwo w "tym czymś".

Zgadzam się  w pełni z Panem Andris Inkvizitors - kaplica FSSPX i można spać spokojnie :)
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 10, 2013, 21:17:31 pm
Wejście do zakrystii z tekstem - "przepraszam pastora, ale myślałam, że to kościół katolicki" może by coś pomogło...
Miałem takie wejście w 1998 z "tym (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,13315130,Ks__Michalczyk_o_slowach_Pawlowicz__Rece_opadaja_.html)" ks. G. Michalczykiem o utrudnianie Komunii na kolanach. Ja mu o przepisach a on, że Żydów nie kocham. Poszło na ostro i w końcówce poddałem w wątpliwość, czy miał wolę konsekracji. Po kilku latach przyszedł po kolędzie ale udawał, że nas nie poznał. My wkrótce po tym incydencie przestaliśmy się w parafii pokazywać całkowicie zarzucając NOM (praktycznie poza ślubami i pogrzebami). I Bogu dzięki bo wkrótce parafia stanęła na pierwszej linii Handkomunii.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Luty 10, 2013, 22:14:29 pm
niestety to kwestia logistyczna, mąż gra w tym samym czasie w innym kościele a ja zostaje z trójką dzieci w tym jedno ma 9 miesięcy
zawsze musimy się jakoś dzielić albo jedziemy gdzieś razem pomiędzy mszami gdzie pracuje
ale myślę ze w najbliższym czasie coś z tym zrobimy  ::)
Jak się pani zgłosi do kaplicy FSSPX i powie ludziom, gdzie mieszka, może się okazać, że ktoś mógłby panią po drodze zabierać. Sporo osób tak się umawia na dojazdy.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 11, 2013, 10:25:04 am
dzięki za pomoc w organizacji  :)
mam nadzieję że kiedyś w końcu się uda.

Widzę w olsztyńskiej kaplicy na zdjęciach nakrycia głowy u kobiet

Czy jesli któraś z pań nie ma nakrycia to jest jej "pożyczane" czy wchodzi bez?
nie ukrywam że jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ale niezwykle piękne
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Luty 11, 2013, 13:17:55 pm
dzięki za pomoc w organizacji  :)
mam nadzieję że kiedyś w końcu się uda.

Widzę w olsztyńskiej kaplicy na zdjęciach nakrycia głowy u kobiet

Czy jesli któraś z pań nie ma nakrycia to jest jej "pożyczane" czy wchodzi bez?
nie ukrywam że jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ale niezwykle piękne
Nie, nie ma przy wejściu kontroli odzienia ani koszyka z rezerwowymi mantylkami. Niektóre panie nie nakrywają głowy i nie widziałam, żeby ktoś kogoś z tego powodu prześladował. Mantylkę to chyba tylko jedną widziałam, reszta to różnej maści chustki, zdarzają się kapelusze. Spódnice też są mile widziane, ale akurat nie na głowie ;-)
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 11, 2013, 13:35:56 pm
Spódnice też są mile widziane, ale akurat nie na głowie ;-)
z tym to na szczęście nie mam kłopotu ;-)
zasadniczo zawsze do kościoła w spódnicy
i u dziewczynek moich też tego przestrzegamy (no chyba że trzaskający mróz to wtedy maja ocieplane spodnie)

chusty rózne w domu mamy, ale mantylki niestety jeszcze nie ;D
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Luty 12, 2013, 13:40:34 pm
sposoby  słuchania Mszy opisane przez x. Konstantyna?
Warto by je podać w zwartej formie.

Wystarczy przeczytać starsze mszaliki dla wiernych.

Pani Magdo,
gdybym mieszkał w Olsztynie, absolutnie nie byłbym słuchaczem jakichkolwiek NOMów, przecież ma pani niebywałe szczęście mieszkać w okolicy kaplicy FSSPX. No, chyba że godzina 18:00 jest absolutnie nieodpowiednia. Ja do najbliższej kaplicy mam 120 km, szkoda.

ok. tylko najpierw trzeba dotrzeć do takiego starego mszalika.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 12, 2013, 14:44:25 pm
ok. tylko najpierw trzeba dotrzeć do takiego starego mszalika.
znalazlam mszaliki do pobrania tutaj
http://tradycjakatolicka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=74&Itemid=35
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: ratio w Luty 16, 2013, 17:51:49 pm
(...)
Kyrie- przepraszam Cię Boże w skrzywdzonym człowieku
Gloria- Ojcze chwała Tobie
Credo- akt wiary
Sanctus- święty święty, święty (2x dialog scholi z celebransem)
Agnus Dei- Przyjdź do nas cicho jak Baranek  (czy coś podobnego)
a homilia- dialog dzieci z wesołym konferansjerem- włączając dziecięce krzyki nawoływania, quizy itp (...)
Nie rozumiem skąd to zgorszenie? Przecież takie scenariuisze Mszy  są wskazywane przez częstochowskiego bpa Antoniego Długosza.
A kiedyś na "rozmówkach" (przed Mszą św.) z uczestnikami spotkania Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, na zakończenie rozmowy z jedną z dsziewcząt, ksiądz powiedział: "bedziemy trzymać kciuki" (cZyżby to też była forma modlitwy chrześcijańskiej?)
A tańce w kościele bpa Długosza - też są dostępne w internecie.
Więc naśladując artystę biskupa, co niektórzy księża zakładają zespoły taneczne, a potem osobiście wywijają oberki przed Najświętszym Sakramentem, co znam z autopsji w diecezji płockiej.
A te wszystkie "przedstawienia z okazji ..." też odprawiane przed tabernakulum z Panem Jezusem "schowanym".
Jaki z takich imprez płynie zły przykład? Już później Msza św z tańcam, skrótami tekstowymi lub ich zamianą, to już nie jest zauważalna.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Luty 18, 2013, 11:14:03 am
ok. tylko najpierw trzeba dotrzeć do takiego starego mszalika.
znalazlam mszaliki do pobrania tutaj
http://tradycjakatolicka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=74&Itemid=35

Dziękuję.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Paweł w Luty 18, 2013, 12:27:17 pm

A kiedyś na "rozmówkach" (przed Mszą św.) z uczestnikami spotkania Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, na zakończenie rozmowy z jedną z dsziewcząt, ksiądz powiedział: "bedziemy trzymać kciuki" (cZyżby to też była forma modlitwy chrześcijańskiej?)

Biskup Adam Lepa z Łodzi zwykł powtarzać, że nawet gdyby miliard Chińczyków trzymało za kogoś kciuki to nie pomoże to w żaden sposób nikomu. ;D Po czym dodaje, że tak naprawdę nikt w domu nie siedzi i nie trzyma kciuków przez cały czas np. egzaminu
 
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Luty 18, 2013, 15:08:53 pm
Zabieranie dzieci na zdziecinniałe nowusy jest zbrodnią przeciwko ich wierze. To jest hodowla bezbożników.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Luty 18, 2013, 15:20:23 pm
Zabieranie dzieci na zdziecinniałe nowusy jest zbrodnią przeciwko ich wierze. To jest hodowla bezbożników.

Mocno powiedziane, ale 100% prawda. Niejeden rodzic przekonał się o tym poniewczasie.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Luty 18, 2013, 18:57:48 pm
Cały Kosciół polski przekonuje się o tem, mając wyrwę pokoleniową wśród osób w wieku do 30 lat, które w przeciwieństwie do wcześniejszego pokolenie, było karmione zdziecinniałemi NOMami.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: gnome w Luty 18, 2013, 20:56:21 pm
Cały Kosciół polski przekonuje się o tem, mając wyrwę pokoleniową wśród osób w wieku do 30 lat, które w przeciwieństwie do wcześniejszego pokolenie, było karmione zdziecinniałemi NOMami.
Tylko wiem Pan, to jest takie przekonywanie się ślepego o wyższości zielonego koloru nad czerwonym.
Patrzą i nie widzą bo nie mogą widzieć, bo jak się nie rozumie skąd te problemy się wzięły to trudno dokonać uczciwej oceny.

Przy czym Ja nie zakładam złej woli (przynajmniej wśród "młodzieży' kapłańskiej >40 lat). W przeważającej większości naprawdę nie rozumieją co się dzieje, zdaje im się, że Kościół wyglądał zawsze tak jak teraz, że nie robią nic więcej ani nic mniej niż ich poprzednicy i nie rozumieją dlaczego to nie działa! Jedynym wytłumaczeniem zdaje się im ograny slogan "świat się zmienił".

Ostatnio mam przyjemność spotykania częstego z kilkoma młodymi kapłanami diecezjalnymi i mam właśnie takie odczucie jak napisałem powyżej ... ale też nabieram optymizmu, kiedy słyszę (czasem wręcz zadziwiająco pozytywne) ich opinie o tradycji i zainteresowanie nią!
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Luty 18, 2013, 22:44:04 pm
Przy czym Ja nie zakładam złej woli (przynajmniej wśród "młodzieży' kapłańskiej >40 lat). W przeważającej większości naprawdę nie rozumieją co się dzieje, zdaje im się, że Kościół wyglądał zawsze tak jak teraz, że nie robią nic więcej ani nic mniej niż ich poprzednicy i nie rozumieją dlaczego to nie działa!
dokładnie mam takie samo wrażenie

co do wyrwy pokoleniowej mieliśmy okazje przekonać się na podstawie spustoszenia po scholce kościelnej dla dzieci- w Krakowie -że młodzież gdy dorosła nie mogła znaleźć dla siebie miejsca w kościele
nie znała pieśni, czuła się źle na mszach " dla dorosłych" ale na przyśpiewki była już za duża
akurat my załataliśmy dziurę robiąc warsztaty muzyczno liturgiczne, na których zarówno chorał, w tym chorał o świętych karmelu jak i tradycyjne pieśni w wielogłosowych opracowaniach czy z organami unisono- się znalazły i dzięki temu część z młodzieży zrozumiała w ogóle o czymś śpiewa Kościół
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: ryszard1966 w Luty 19, 2013, 12:20:21 pm
Proszę zauważyć, że np. luteranie przynajmniej ci w Polsce nie mają ,,dziecięcej" wersji ,,sakramentu ołtarza", a gitar w zborach też raczej ze świecą szukać. Niestety katolicy poszli po SWII na całość. W ogóle nie wiem po robić specjalne msze dla dzieci? Zdziwiłem się kiedyś jak na Facebook Tomasz Terlikowski zawzięcie bronił dziecięcych mszy.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: ryszard1966 w Marzec 06, 2013, 13:26:13 pm
Dobra wypowiedż x. Grzegorza Śniadocha w sprawie ,,dziecięcych" mszy.
http://www.fronda.pl/a/liturgia-dla-dzieci-nie-powinna-sie-niczym-roznic-od-tej-dla-doroslych,26672.html
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Marzec 06, 2013, 17:27:32 pm
Ja bym się nawet nie zgodził z x. Śniadochem, że osobna homilia jest OK. Tzn. może w teorii tak, jeśli będzie ją wygłaszał rozsądny ksiądz. Wiem jednak, jak to może w rzeczywistości wyglądać, bo doświadczyłem tego w NOM-owych kościołach amerykańskich i kanadyjskich, gdzie praktyka ta jest powszechna.

Tam z reguły taką "homilię" wygłasza osoba świecka (zwykle aktywistka parafialna), i jest to w znacznej mierze zabawa, rysowanie, rozmowy z dziećmi, itd. Spotkałem się nawet z częstowaniem dzieci cukierkami. W niektórych parafiach nie zadowalają się samym kazaniem, ale również czytania są osobne dla dzieci, i już nawet nie chce mi się pisać, jakie nadużycia są przy tym popełniane.

Skutek jest taki, że utwierdza się u dzieci przekonanie, że niedzielna msza to w gruncie rzeczy takie luzackie spotkanie towarzyskie.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Jarod w Marzec 06, 2013, 17:40:56 pm
Jeśli ta "homilia" będzie głoszona w osobnej sali oraz przez księdza, który nie celebruje Mszy to nie będzie to żadna homilia a zwykła katecheza dla dzieci.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: gnome w Marzec 06, 2013, 21:07:40 pm
A ja to się zastanawiam - PO CO?
Bez "wdzięczenia" się do dzieci całe wieki Kościół rósł a kiedy się wdzięczyć zaczęli to więdnie to może warto zapytać - PO CO?
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Marzec 06, 2013, 21:14:01 pm
Proszę zauważyć, że np. luteranie przynajmniej ci w Polsce nie mają ,,dziecięcej" wersji ,,sakramentu ołtarza", a gitar w zborach też raczej ze świecą szukać. Niestety katolicy poszli po SWII na całość. W ogóle nie wiem po robić specjalne msze dla dzieci? Zdziwiłem się kiedyś jak na Facebook Tomasz Terlikowski zawzięcie bronił dziecięcych mszy.

Zobaczymy co powie TT jak mu dzieci wyrosną i do kościoła przestaną przychodzić (ale obym się mylił).
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Major w Marzec 06, 2013, 22:14:13 pm
Msze dziecięce to jedna wielka szopka. Cyrk. Oklaski. Głuptackie kazania dialogowane. Śmiechy. Jednym słowem zakazać.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: romeck w Marzec 06, 2013, 22:23:29 pm
Widzę w olsztyńskiej kaplicy na zdjęciach nakrycia głowy u kobiet

Czy jesli któraś z pań nie ma nakrycia to jest jej "pożyczane" czy wchodzi bez?
nie ukrywam że jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ale niezwykle piękne

Ależ, proszę chodzić "normalnie", po swojemu! Te mantylki to obce zapożyczenie, nigdy nieobecne w Polsce.
Proszę wejść na stronę camaieu com i zobaczyć, jak moja żona chodzi ubrana do kościoła (od pięciu lat: trzy, czasem dwie "stare" Msze w miesiącu).
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: romeck w Marzec 06, 2013, 23:27:57 pm
Wejście do zakrystii z tekstem - "przepraszam pastora, ale myślałam, że to kościół katolicki" może by coś pomogło...
Powtórzę krótko historię sprzed dziewięciu lat.
Siedzę w Szkocji niedzielnym przedpołudniem przed telewizorem, a tam, w Bibisi, Msza leci.
Obejrzę, myślę, i dobrze zrobiłem, piękna była, lata tak dostojnej nie widziałem (nie uczestniczyłem!).
I myślę sobie, patrzcie, taki niekatolicki kraj, ale Mszę w niedzielę dadzą...
I kiedy tydzień później w prasie szukałem, skąd to i co to, z prze-, przeogromnym zdumieniem odkryłem,
że Anglikanie to byli, z Haj Czarczu!!!
A i kiedy dwa lata później w małej mieścinie (12.000 ludzi) poszedłem do kościółka (katolickiego, rzecz jasna, 600 dusz w parafii)
i klęknąłem do Komunii, to ręka proboszcza drgnęła i zapytał się był, czy jestem.... katolikiem!?

==
Naprawdę, wdzięczny jestem Opatrzności, że mój syn poznał Mszę Świętą w wieku 7 lat!
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Marzec 07, 2013, 00:16:13 am
Ależ, proszę chodzić "normalnie", po swojemu! Te mantylki to obce zapożyczenie, nigdy nieobecne w Polsce.

"Nigdy nieobecne" czyli zawsze obecne?  ;D

Owszem, może mantylek jako takich nie było w Polsce. Ale prosze sobie popatrzeć na archiwalne zdjęcia z dawnych uroczystości kościelnych w Polsce, a nawet jeszcze z lat 50-tych.  Zobaczy Pan, że praktycznie wszystkie  kobiety (z wyjątkiem dziewczynek i panien) były w chustkach lub kapeluszach.

Tu jest np. procesja Bożego Ciała w Warszawie z 1913 r
http://www.youtube.com/watch?v=ssy47H-r2Zs
- prosze się przyjrzeć strojom kobiet, może Pan skoryguje swoje zdanie o "obcym zapożyczeniu nigdy nieobecnym w Polsce".
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Marzec 07, 2013, 15:03:28 pm

http://www.youtube.com/watch?v=ssy47H-r2Zs
- prosze się przyjrzeć strojom kobiet, może Pan skoryguje swoje zdanie o "obcym zapożyczeniu nigdy nieobecnym w Polsce".
Jakie cudaki!, coś pięknego!
az serce ściska że to 100 lat temu!!!

   
Cytat: gnome
A ja to się zastanawiam - PO CO?
szkoda że wśród części moich znajomych niewiele osób sie zastanawia "po co"
chodzą bo uważają że tak powinno być
wydaj im sie że to właśnie jest wyjście "klientowi" na przeciw
ja obserwuje odwrotny skutek takich działań
w ogóle tendencję to żartowania z księdzem, zadawanie głupich pytań, dawanie głupich odpowiedzi
potem poza kościołem spoufalanie się
jakiś taki brak należytego szacunku
jeszcze tylko na "ty" sobie zaczną mówić i już za chwile będą kumplami
ale "weseli konferansjerzy"- kumplami dzieci często chcą właśnie być....

Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: romeck w Marzec 08, 2013, 10:40:59 am
Ależ, proszę chodzić "normalnie", po swojemu!
... praktycznie wszystkie  kobiety (z wyjątkiem dziewczynek i panien) były w chustkach lub kapeluszach.
Moje obydwie babcie chodziły do kościoła WYŁĄCZNIE w chustach na głowie!

Te mantylki to obce zapożyczenie, nigdy nieobecne w Polsce.
"Nigdy nieobecne" czyli zawsze obecne?  ;D
:D

Ok. Skorygowałem. Widziałem tylko te babcine chusty (Wielkie kwadraty, ale bez frędzelków)
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Marzec 08, 2013, 13:09:04 pm
Wracając do kwestii tłumaczenia. Dziecku jak dziecku, ale i niejednemu dorosłemu ciężko zrozumieć, że czytanie lepiej lub gorzej wydukane przez dziecko w puchatej czapie z wielkimi, króliczymi uszami nie licuje z powagą Mszy świętej(przypadek z pewnej wiejskiej, podolsztyńskiej parafii; nie na Mszy dla dzieci, a na sumie).
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: animus60 w Marzec 08, 2013, 13:21:28 pm
@Warmiaczka
Mam w Olsztynie przyjaciół luteran. Gdy będę chciał im pokazać piękno  katolickiej liturgii, to gdzie mam ich zaprowadzić, poza Opolską?
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Marzec 08, 2013, 15:11:07 pm
@Warmiaczka
Mam w Olsztynie przyjaciół luteran. Gdy będę chciał im pokazać piękno  katolickiej liturgii, to gdzie mam ich zaprowadzić, poza Opolską?
Trudno powiedzieć. Za mało parafii znam w Olsztynie. W Sercu Jezusowym plumkają na gitarkach oazowo-odnowowo(nie odróżniam piosenek obu ruchów, mea culpa), komunia jest przy baladskach. U św. Józefa nie byłam. W nowych parafiach to chyba lepiej nie ryzykować (acz może ktoś coś doradzi, kto bywa - pani Makarenka?).
Tridentiny w Olsztynie poza FSSPX nie ma. Jeśli chodzi o ortodoksję to najlepiej było by trafić na Mszę o. Maurycego Czechlewskiego, odprawia bardzo pobożnie u franciszkanów na Zatorzu. Nie wiem, jak tam z oprawą typu muzyka i śpiew chóru, ale ten człowiek to porządny kapłan.
Jesli ortodoksja nie gra głównej roli, można iść do katedry - są pewne wypaczenia, ale świątynia ładna i komunia na kolanach, zupełnie jak u olsztyńskich luteran, acz u luteran pastor modli się tyłem do wiernych a ołtarz mają przy ścianie :P
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: animus60 w Marzec 08, 2013, 17:01:06 pm
Dziękuję bardzo,z pewnością zajrzę na Zatorze i na Opolską. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Maj 22, 2013, 17:15:21 pm
Bogna Białecka: Msze święte dziecięce
https://www.youtube.com/watch?v=HCfGJ_qsTgI
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Czerwiec 29, 2013, 09:11:09 am
Witam
dawno mnie tutaj nie bylo a tutaj taki fantastyczny link
puscilam go w obieg- w świat

to świetne "studium" tematu
moge powiedzieć że ta Pani "wyjęła mi to z ust"
tak samo wypowiadam się w tej kwestii wśród znajomych i o z grozo niekoniecznie siostry zakonne-katechetki patrzą na to przychylnym okiem..

na szczęscie na nasze pierwszej Komunii nie było żadnych szopek a ksiądz pięknie opowiadał o ks.Vianey'u

w odpowiedzi na swoje wewnętrzne pragnienia i potrzeby dzieci robię w wakacje tygodniowe warsztaty chorałowe i z pieśniami tradycyjnymi
i mam nadzieję efekt koncowy sobie zarchiwizować :)

infantylizowanie mszy to spadek pobozności i powołań- powiedzmy sobie szczerze
jeszcze na potwierdzenie tej tezy kilka słów padło w konferencji ks.Bałwasa
https://www.youtube.com/watch?v=TZrhS6kl6vg&feature=youtube_gdata_player
(od ok 37minuty)
co prawda w jednym momencie powołuje sie na "objawienia" w Miedjugorie ale sama treść konferencji interesująca
po prostu mozna ciekawie przesledzić dzialanie złego ducha we współczesnym świecie

pozdrawiam serdecznie

Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Wrzesień 19, 2014, 20:39:59 pm
http://www.liturgia.pl/blogi/Tomasz-Grabowski/Koszmar-teologiczno-pastoralny.html

Bloger czyta i komentuje Dyrektorium o Mszach dla Dzieci.
Tytuł: Odp: Jak wytłumaczyć dziecku nadużycia w czasie mszy dla dzieci?
Wiadomość wysłana przez: vita.romana w Wrzesień 20, 2014, 23:55:55 pm
Wejście do zakrystii z tekstem - "przepraszam pastora, ale myślałam, że to kościół katolicki" może by coś pomogło...
Powtórzę krótko historię sprzed dziewięciu lat.
Siedzę w Szkocji niedzielnym przedpołudniem przed telewizorem, a tam, w Bibisi, Msza leci.
Obejrzę, myślę, i dobrze zrobiłem, piękna była, lata tak dostojnej nie widziałem (nie uczestniczyłem!).
I myślę sobie, patrzcie, taki niekatolicki kraj, ale Mszę w niedzielę dadzą...
I kiedy tydzień później w prasie szukałem, skąd to i co to, z prze-, przeogromnym zdumieniem odkryłem,
że Anglikanie to byli, z Haj Czarczu!!!
A i kiedy dwa lata później w małej mieścinie (12.000 ludzi) poszedłem do kościółka (katolickiego, rzecz jasna, 600 dusz w parafii)
i klęknąłem do Komunii, to ręka proboszcza drgnęła i zapytał się był, czy jestem.... katolikiem!?

==
Naprawdę, wdzięczny jestem Opatrzności, że mój syn poznał Mszę Świętą w wieku 7 lat!

Szczerze nienawidzę posoborowia jak... grzechu...:-)