Forum Krzyż

Disputatio => Sprawy ogólne => Wątek zaczęty przez: Andris krokodyl różańcowy w Marzec 01, 2012, 16:41:30 pm

Tytuł: Wykrakałem, znowu, niestety - aborcja PO narodzeniu
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Marzec 01, 2012, 16:41:30 pm
Cytuj
Franciszka Minerva, filozof i etyk medyczny z uniwersytetu w Oxfordzie twierdzi, że najmłodsze dzieci nie są prawdziwymi osobami, a więc ich zabicie w pierwszych dniach po urodzeniu niewiele różni się od aborcji. - Lekarze powinni mieć prawo do zabijania noworodków, kiedy są one niepełnosprawne, zbyt kosztowne lub po prostu niechciane przez swoich rodziców
(-)
W artykule opublikowanym w "Journal of Medical Ethics", dr Minerva, która swoje badania przeprowadziła razem z Alberto Giublinim Uniwersytetu w Mediolanie, utrzymuje, że aborcja po narodzeniu dziecka powinna być dopuszczalna w takich samych przypadkach jak "zwykła" aborcja. Twierdzi też, że noworodek, tak jak dziecko w łonie matki, musi dopiero rozwinąć swoje nadzieje, cele i marzenia - do tego momentu, z moralnego punktu widzenia, nie jest osobą.
(-)
W sprawie głos zabrał też przełożony dr Minervy z Uniwersytetu w Oxfordzie, Julian Savalescy. W rozmowie z dailymail.co.uk wyjaśnił, że jej związek z uniwersytetem jest "luźny", a na co dzień pracuje dla Uniwersytetu w Melbourne. - Nie będę bronić dzieciobójstwa. Jestem za to za akademicką i intelektualną wolnością - stwierdził.
Źródło cytatów: http://wiadomosci.onet.pl/nauka/burza-po-slowach-uczonej-nt-aborcji-dzieci-to-nie-,1,5043866,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Marzec 01, 2012, 17:35:41 pm
Strzelają sobie w stopę tym artykułem.
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Marzec 01, 2012, 18:26:26 pm
Cytuj
Fons Blaudi, filozof i etyk internetowy z Forum Krzyz na Grenlandii twierdzi, że aborcjonisci nie są prawdziwymi osobami, a więc ich zabicie niewiele różni się od aborcji. Lekarze, policjanci, sedziowie i taksowkarze powinni mieć prawo do zabijania aborcjonistów, kiedy są one niepełnosprawni umyslowo, zbyt kosztowni lub po prostu niechciani przez reszte spolecznestwa.
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Marzec 01, 2012, 20:04:53 pm
Tak tak, p. Fons Blaudi trafił w 10.

Irytują mnie ludzie, którzy nazywają siebie "etykami" i mówią z pozycji autorytetu, kiedy cała ich "etyka" jest produktem tylko i wyłącznie ich własnego widzimisię.

Np. wiele firm i organizacji (także rządowych) ma tzw. "ethic boards". Są to ciała, które mają decydować co jest etyczne, a co nie (ostatnio zwłaszcza w dziedzinie tzw. "bioetyki" czy "etyki medycznej"). Nigdy nie byłem w stanie pojąć, na podstawie czego wydają oni takie orzeczenia?

Np. na moim uniwerku ostatnio wymyślono, aby szkolić studentów, że kłamanie jest "nieetyczne". Ale właściwie dlaczego nieetyczne? Jeżeli np. przynosi studentowi korzyść (bo dostał lepszą ocenę), a nikomu innemu formalnie nie szkodzi, to dlaczego ma być "nieetyczne"? Tego "ethic board" nie jest w stanie wyjaśnić. Nieetyczne, i już.
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Marzec 01, 2012, 20:33:10 pm
"nikomu innemu formalnie nie szkodzi"

A nawet jesli szkodzi, to co z tego ? Moze "moja" etyka nie zaklada, ze wyrzadzneie szkody komus innemu jest "nieetyczne" ? Moze kryterium subiektywnej korzysci jest wystarczajace, by uznac dany czyn za etyczny ?

Dlatego moj zartobliwy wpis jest zartaobliwy tylko w polowie. "Etykow" naprawde nalezaloby zebrac w jakim zamnkietym miejscu, solidnie przeegzaminowac i na poczatek odstrzelic tych, ktorzy odrzucaja istnienie obiektywnego prawa naturalnego. A moze nie odstrzelac ? Moze wystarczy tylko obciac jezyk i palce, zeby nie szkodzili w mowie i w pismie ? Fakt, ze mozna stukac w klawiature innymi czlonkami, ale to wolniejsze i badziej upokarzajace.
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety - aborcja PO narodzeniu
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Marzec 02, 2012, 13:58:28 pm
Strzelają sobie w stopę tym artykułem.

Na początek może tak, ale skoro uznamy prawa człowieka, jako moje prawa do wolności od czegokolwiek, wrażliwość ulegnie jeszcze większemu stępieniu i wtedy inni "etycy" pójdą tym tropem. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale zleci się się więcej jaskółek, to wiosna w końcu nadejdzie. Tak będzie i tutaj. Inne filozofy liberalne też przekonają się do tej "prawdy" i odtąd "lekarze" zaczną po cichu "aborcjować" dzieci starsze. Później parlamentarzyści dojdą do wniosku, że prawo nie przystaje do rzeczywistości i trzeba je dostosować.
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Marzec 02, 2012, 14:14:57 pm
poczem inny "etyk" wpanie na geniealne odkrycie, ze dziecko kilumisieczne w zasadzie nie rozni sie od kilkuletniego. I tak za pol wieku aborcja dziecka do lat 18 bedzie "niezbywalnym prawem kobiety".
Tytuł: Odp: Wykrakałem, znowu, niestety - aborcja PO narodzeniu
Wiadomość wysłana przez: pablo w Marzec 02, 2012, 17:59:37 pm
Ostatnio dostrzegam przejawy myślenia eugenicznego nawet u ludzi, którzy deklarują że są za życiem. Gdy rozmawia się o osobach chorych pojawia się pytanie po co dany chory żyje.
Niektórzy uważają, że człowieczeństwo jest konsekwencją świadomości czy sawoświadomości, a omawiana teoria wynika z przyjęcia takiego założenia.

Etyka jest działem filozofii. Uważam, że samodzielne funkcjonowanie takiej dyscypliny jest niemożliwe.