Forum Krzyż

Disputatio => Sprawy ogólne => Wątek zaczęty przez: Major w Listopad 20, 2010, 20:06:44 pm

Tytuł: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 20, 2010, 20:06:44 pm
http://www.tvn24.pl/12691,1683232,0,1,papiez-warunkowo-dopuszcza-prezerwatywy,wiadomosc.html

Nowe info z wsi24. Wiarygodne?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Listopad 20, 2010, 20:16:23 pm
No i mamy - "przełom"
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,8691393,Przelomowe_oswiadczenie__Papiez__prezerwatywy_dopuszczalne.html?fb_xd_fragment#?=&cb=fbaf080eebb3b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120

Jan Paweł II nie zrobił tego kroku - tak myślę, że summa summarum Jan Paweł II nie zrobił NIC, co byłoby sprzeczne z nauczaniem Kościoła, ot - preferował NOM.

 A jak ocenić wypowiedź Jego nastęcy?????????????
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: abenadar w Listopad 20, 2010, 20:25:43 pm
+
Panowie, jaki przełom?

(...)
"zagrożenie zarażeniem się wirusem HIV" np. u mężczyzn uprawiających prostytucję. Choć wypowiedź jest bardzo powściągliwa, można ją uznać za przełom.

W jaki sposób dziennikarz doszedł od "mężczyzn uprawiających konstytucję" do antykoncepcji? Typowy przykład medialnej manipulacji,
 A proszę mi powiedzieć w jaki sposób u mężczyzn uprawiających prostytucje może dojść do "koncepcji"? 

1. Proszę uważnie czytać
2. TOKFM to nie jest wiarygodne źródło informacji
3. Odnoszę wrażenie, że niektórzy tylko czekają aż będzie źle, aby móc powiedzieć z tryumfem "a nie mówiłem"
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 20, 2010, 20:27:51 pm
Ta, Asyz to nic.

Z tego co czytalem, to papiez - podobno - podal jako przyklad meskie prostytutki homoseksualne. Z tego, co wiem, to zaplodnienie nie wchodzi w rachube w tym wypadku :)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: erykofm w Listopad 20, 2010, 20:31:38 pm
http://www.tvn24.pl/12691,1683232,0,1,papiez-warunkowo-dopuszcza-prezerwatywy,wiadomosc.html

Nowe info z wsi24. Wiarygodne?
Raczej przekręcone.
Zasugeruję tylko jedną z okoliczności którą mógł mieć Papież na myśli. Np. kobieta ma prawo się zabezpieczyć jeśli zakłada ze będzie zgwałconą, przemocą doprowadzona do czynności seksualnych. To zabezpieczenie może obejmować różne zachowania, np. namówienie napastnika na zastosowanie prezerwatywy, napastnikiem może być np pijany mąż, może być on też nosicielem chorób.
Nie będzie pozwolenia KK na "radosne stosowanie prezerwatyw". Powód jest prosty, takie zezwolenie wysadzi w powietrze całą Katolicka naukę o godności ciała ludzkiego. Jeśli ktoś ma wyobraźnię to może przez  chwile się zastanowić, jakim stanie się KK (świat) gdy rozsypie się nauczanie o godności ludzkiej w jej cielesnym kontekście.

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Jarod w Listopad 20, 2010, 20:44:14 pm
W jaki sposób dziennikarz doszedł od "mężczyzn uprawiających konstytucję" do antykoncepcji? Typowy przykład medialnej manipulacji,
 A proszę mi powiedzieć w jaki sposób u mężczyzn uprawiających prostytucje może dojść do "koncepcji"? 

u ich klientek tak. Tak cytuja po angielsku:
"There may be a basis in the case of some individuals, as perhaps when a male prostitute uses a condom, where this can be a first step in the direction of a moralization, a first assumption of responsibility," Benedict said.

BTW, fajne "przejezyczenie" z ta konstytucja, czyzby juz w narodzie polskim politycy z prostytutkami sie tak jednoznacznie kojarzyli :)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 20, 2010, 20:53:34 pm
Generalnie jak zwykle zmanipulowali wypowiedć Papieża, to znaczy, że musiało dojść do ważnych rzeczy na konsystorzu... ot tu :
http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=440540

kto wie może jutro usłyszymy kolejne newsy...
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 20, 2010, 22:09:55 pm
Jak już państwo zauważyli, w podanym podobno przez papieża przykładzie nie chodzi o antykoncepcję.

Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 20, 2010, 22:26:25 pm
Umieszczenie takiego przykładu jest błędem -a co do tytułu neswsa można by napisać że Kościół dopuszcza męskie (homoseksualne) prostytutki... (dziwie się, że WSI24 tego nie zrobiła...)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: erykofm w Listopad 20, 2010, 22:28:17 pm
Jak już państwo zauważyli, w podanym podobno przez papieża przykładzie nie chodzi o antykoncepcję.

Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.

Kłamiesz Pan! Ta słowna ekwilibrystyka ma przekonać do tego, że skoro już się grzeszy to nie trzeba się przejmować grzesznymi drobiazgami?
 W tym przypadku który Pan sugeruje mamy do czynienia nie tylko z grzechem sodomii ale dzięki prezerwatywie z perwersją, która wzmacnia niszczenie obrazu Boga w człowieku.


Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 20, 2010, 22:37:13 pm
Np wyobrażam sobie, że jeśli kobieta ma być zgwałcona to moralnie dopuszczalne jest przez nią unikanie ewentualnego poczęcia. Niejedna dziewica jest na ołtarzu z palma męczęństwa, gdyż wolała umrzeć niż być zbrukaną. Jest to jednak wielki heroizm. W takim kontekście to chyba inaczej już to wygląda?

Jeśli tak, to nie wygląda to na żaden przełom, choć na wrogowie to rozdmuchają po swojemu...
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 20, 2010, 23:16:41 pm
Jak już państwo zauważyli, w podanym podobno przez papieża przykładzie nie chodzi o antykoncepcję.

Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.

Kłamiesz Pan! Ta słowna ekwilibrystyka ma przekonać do tego, że skoro już się grzeszy to nie trzeba się przejmować grzesznymi drobiazgami?
 W tym przypadku który Pan sugeruje mamy do czynienia nie tylko z grzechem sodomii ale dzięki prezerwatywie z perwersją, która wzmacnia niszczenie obrazu Boga w człowieku.
Z przykrością muszę stwierdzić, że nie wie Pan, czym jest kłamstwo (polecam zajrzeć chociażby na Wikipedię), albo że świadomie mnie oczernia. Przykre.

1. Żadna słowna ekwilibrystyka nie ma do niczego przekonywać. Przedstawiłem tylko znane mi fakty. Jeśli zna Pan jakieś orzeczenie Magisterium, w którym wypowiada się ono na temat grzeszności antykoncepcji poza małżeństwem, będę wdzięczny za wyprowadzenie mnie z błędu. Póki co, nie podał Pan żadnego argumentu, tylko rzucił obelgą. A to nie argument.

2. Proszę rozpisać, w jaki sposób w seksie homoseksualnym samo użycie prezerwatywy jest "perwersją wzmacniającą niszczenie obrazu Boga w człowieku". Bo brzmi to jak pusty slogan. Zabawny bo zabawny, ale pusty.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 20, 2010, 23:17:21 pm
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Antykatolicka brednia.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Listopad 20, 2010, 23:21:44 pm
@ Sivis Amariama

1. Użytkownik erykofm jest księdzem katolickim.
2. Co to znaczy "proszę rozpisać"? Ja proszę o pisanie po polsku.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 20, 2010, 23:34:49 pm
@PTRF
1. Nie wiedziałem, że użytkownik jest księdzem ani że katolickim. Tym bardziej przykro mi, że pozwala sobie na taki ton.
2. Prośba wydała mi się jasna, jeśli niepoprawna stylistycznie, to przynajmniej intuicyjnie czytelna. W każdym razie w moich stronach tak się mówi.
Chodziło mi o wyjaśnienie i uzasadnienie przytoczonej wypowiedzi.

@Fons Blaudi
Proszę o uzasadnienie opinii.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 20, 2010, 23:37:53 pm
Prosze sobie odpowiedziec na pytanie : co sprawia, ze uczynek wewnetrznie zly jest zly ? Odpowiedz na to putanie zgodne z zasadami etyki katolickiej sprawi, ze zda sobie natychmiast pani sprawe z blednosci gloszonego pogladu.
Tytuł: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 20, 2010, 23:46:30 pm
Sivis,to Pan. Czy używanie prezerwatyw poza małżeństwem,to nie jest czasem podwójny grzech? Tak jak np.zabicie kogoś przy użyciu np.poświęconego krucyfiksu? Złamanie jednocześnie 2 zakazów?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 20, 2010, 23:49:00 pm
Odpowiedziałem sobie. I nie wodzę sprzeczności z moim przedstawionym wyżej stanowiskiem.
Czy zechciałby Pan spróbować napisać dokładnie, jak sam rozumie wewnętrzne zło uczynku? Bo możliwe, że moje rozumienie zasad etyki katolickiej jest błędne.


@ cabbage
Moim zdaniem nie.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 20, 2010, 23:50:02 pm
możliwe, że moje rozumienie zasad etyki katolickiej jest błędne.

To oczywiste. Jezeli konkluzja sylogizmu jest bledna, to jedna z przeslanek musi byc bledna.
Tytuł: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 20, 2010, 23:58:28 pm
To czym się różni od zabicia krucyfiksem?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 21, 2010, 00:03:53 am
To oczywiste. Jezeli konkluzja jest bledna, to jedna z przeslanek musi byc bledna.
Póki co obawiam się, że to Pana tok rozumowania jest błędny. Nie przedstawił jeszcze pan żadnego argumentu.
Tytuł: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 21, 2010, 00:05:27 am
Priepraszam,to będzie pikantne,ale tak znajomy duchowny rzekł. "miałem dobrego wykładowcę z teologii moralnej.na tym przykładzie pokazał nam,kiedy zachodzi zdwojona wina. Kiedy zakonnik z zakonnicą na kredensji i to jeszcze stosunek przerywany. Jest tu-nierząd,złamanie ślubu czystości,świętokradztwo i antykoncepcja." wniosek-gadanie o dobru antykoncepcji poza małżeństwem lub usprawiedliwieniu jej w tej sytuacji-BZDURA.
Tytuł: Odp: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: Sivis Amariama w Listopad 21, 2010, 00:20:55 am
Priepraszam,to będzie pikantne,ale tak znajomy duchowny rzekł. "miałem dobrego wykładowcę z teologii moralnej.na tym przykładzie pokazał nam,kiedy zachodzi zdwojona wina. Kiedy zakonnik z zakonnicą na kredensji i to jeszcze stosunek przerywany. Jest tu-nierząd,złamanie ślubu czystości,świętokradztwo i antykoncepcja." wniosek-gadanie o dobru antykoncepcji poza małżeństwem lub usprawiedliwieniu jej w tej sytuacji-BZDURA.
1. seks pozamałżeński
2. Złamanie ślubów
3. świętokradztwo
(4. ewentualny grzech antykoncepcji)

- poczwórny czy podwójny w końcu? ;)

-> nie padło żadne nazwisko, ani księdza, ani "dobrego wykładowcy", nie działa argument z autorytetu ;)

-> jeszcze raz:
Kościół pisząc o złu antykoncepcji pisze w kontekście małżeństwa = poza małżeństwem nie ma mowy o złu antykoncepcji (chyba że szkodzi etc.)
Tytuł: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 21, 2010, 00:24:26 am
Zna Pan tego duchownego ;) więcej na pw. grzech poczwórny,to się fachowo nazywa w teologii,tylko nie pamiętam jak.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 21, 2010, 00:27:10 am
W każdym razie Papa Nostra wdepnął niechcący w niezłe bagno...teraz "piejcy" postępu będą o tym trąbić "urbi et orbi" na okrętkę, zaś przeprowadzający wywiad - książkę zrobi na tym niezłą kasę...wszyscy zaś katolicy poza sedewakantystami będą zaś mieć niezłą zagwozdkę, jedni jak my będą się smucić inni zaś brać się imać takich ekwilibrystych łamańców że trudno będzie się pozbierać...jednym słowem "kicha" i to duża...
Tytuł: Prezerwatywy
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 21, 2010, 00:34:56 am
Ale nawet jeśli,ta książka to prywatne opinie Papieża,mające prawo być omylnymi.Magisterium zostaje niezmienne. Polecam modlitwę za Papieża.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Listopad 21, 2010, 01:09:35 am
Jak już państwo zauważyli, w podanym podobno przez papieża przykładzie nie chodzi o antykoncepcję.

Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.

ooo !! recydywa pseudokatolickiej teologji Brawaria !!
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 21, 2010, 01:20:09 am
Tez sie zastanawialem na tozsamoscia forumowicza. Ale to chyba nie Brawario tylko popularnosc "katolickiego" personalizmu, ktory wywraca katolicka etyke do gory nogami.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: romeck w Listopad 21, 2010, 01:46:57 am
Jak już państwo zauważyli, w podanym podobno przez papieża przykładzie nie chodzi o antykoncepcję.

Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.

Tez sie zastanawialem na tozsamoscia forumowicza. Ale to chyba nie Brawario tylko popularnosc "katolickiego" personalizmu, ktory wywraca katolicka etyke do gory nogami.

 Identyczny wpis umieścił tysiąc-czterysta-siedemdziesiąty-trzeci rebelyant (http://rebelya.pl/discussion/12280/benedykt-xvi-kondomy-czasem-dopuszczalne/#Item_0),  senacinimod:
Cytuj
Antykoncepcja jest grzechem w małżeństwie. Kościół, z tego co wiem, nie naucza o antykoncepcji poza małżeństwem, bo nie dopuszczalny jest seks pozamałżeński (por. KKK 2370).
Jeśli już dochodzi do seksu pozamałżeńskiego, przy tym złu zabezpieczenie przed chorobą i ciążą (ewidentnie nieszczęśliwą, skoro pozamałżeńską), jest rzeczą roztropną i pożądaną.

Dlatego moim zdaniem gdyby to stwierdzenie rzeczywiście wyszło z ust papieża, nie ma w nim nic nieortodoksyjnego.

Natomiast sam Brawario tamże popełnił taki tekst:
Cytuj
Jeśli przyjmiemy, że jednym z ważnych powodów dla których pozamałżeński seks jest niemiły Bogu jest to, że tylko w ramach małżeństwa są odpowiednie dobre warunki dla poczynania i wychowywania dzieci, to stosowanie antykoncepcji poza małżeństwem jawi się wręcz jako próba łagodzenia pewnych jego złych skutków.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 21, 2010, 02:17:19 am
http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-11804798 (http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-11804798)

Cytuj
Here is an extract of the book - entitled Light of the World: The Pope, the Church and the Signs of the Times - in which the Pope refers to the use of condoms in preventing the spread of Aids:

Peter Seewald: On the occasion of your trip to Africa in March 2009, the Vatican's policy on Aids once again became the target of media criticism. Twenty-five percent of all Aids victims around the world today are treated in Catholic facilities. In some countries, such as Lesotho, for example, the statistic is 40 percent. In Africa you stated that the Church's traditional teaching has proven to be the only sure way to stop the spread of HIV. Critics, including critics from the Church's own ranks, object that it is madness to forbid a high-risk population to use condoms.

Pope Benedict: The media coverage completely ignored the rest of the trip to Africa on account of a single statement. Someone had asked me why the Catholic Church adopts an unrealistic and ineffective position on Aids. At that point, I really felt that I was being provoked, because the Church does more than anyone else. And I stand by that claim.

Because she is the only institution that assists people up close and concretely, with prevention, education, help, counsel, and accompaniment. And because she is second to none in treating so many Aids victims, especially children with Aids.

I had the chance to visit one of these wards and to speak with the patients. That was the real answer: The Church does more than anyone else, because she does not speak from the tribunal of the newspapers, but helps her brothers and sisters where they are actually suffering.

In my remarks I was not making a general statement about the condom issue, but merely said, and this is what caused such great offense, that we cannot solve the problem by distributing condoms. Much more needs to be done. We must stand close to the people, we must guide and help them; and we must do this both before and after they contract the disease.

As a matter of fact, you know, people can get condoms when they want them anyway. But this just goes to show that condoms alone do not resolve the question itself. More needs to happen. Meanwhile, the secular realm itself has developed the so-called ABC Theory: Abstinence-Be Faithful-Condom, where the condom is understood only as a last resort, when the other two points fail to work.

This means that the sheer fixation on the condom implies a banalization of sexuality, which, after all, is precisely the dangerous source of the attitude of no longer seeing sexuality as the expression of love, but only a sort of drug that people administer to themselves. This is why the fight against the banalization of sexuality is also a part of the struggle to ensure that sexuality is treated as a positive value and to enable it to have a positive effect on the whole of man's being.

There may be a basis in the case of some individuals, as perhaps when a male prostitute uses a condom, where this can be a first step in the direction of a moralization, a first assumption of responsibility, on the way toward recovering an awareness that not everything is allowed and that one cannot do whatever one wants. But it is not really the way to deal with the evil of HIV infection.

That can really lie only in a humanization of sexuality.

Peter Seewald: Are you saying, then, that the Catholic Church is actually not opposed in principle to the use of condoms?

Pope Benedict: She of course does not regard it as a real or moral solution, but, in this or that case, there can be nonetheless, in the intention of reducing the risk of infection, a first step in a movement toward a different way, a more human way, of living sexuality.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Hyacinthus Stanislaus w Listopad 21, 2010, 02:24:25 am
+
Panowie, jaki przełom?

(...)
"zagrożenie zarażeniem się wirusem HIV" np. u mężczyzn uprawiających prostytucję. Choć wypowiedź jest bardzo powściągliwa, można ją uznać za przełom.

W jaki sposób dziennikarz doszedł od "mężczyzn uprawiających konstytucję" do antykoncepcji? Typowy przykład medialnej manipulacji,
 A proszę mi powiedzieć w jaki sposób u mężczyzn uprawiających prostytucje może dojść do "koncepcji"? 

1. Proszę uważnie czytać
2. TOKFM to nie jest wiarygodne źródło informacji
(…)

wypowiedź Ojca świętego z L'osservatore Romano (wytłuszczenie moje):
Cytuj
La sessualità

Concentrarsi solo sul profilattico vuol dire banalizzare la sessualità, e questa banalizzazione rappresenta proprio la pericolosa ragione per cui tante e tante persone nella sessualità non vedono più l'espressione del loro amore, ma soltanto una sorta di droga, che si somministrano da sé. Perciò anche la lotta contro la banalizzazione della sessualità è parte del grande sforzo affinché la sessualità venga valutata positivamente e possa esercitare il suo effetto positivo sull'essere umano nella sua totalità.
Vi possono essere singoli casi giustificati, ad esempio quando una prostituta utilizza un profilattico, e questo può essere il primo passo verso una moralizzazione, un primo atto di responsabilità per sviluppare di nuovo la consapevolezza del fatto che non tutto è permesso e che non si può far tutto ciò che si vuole. Tuttavia, questo non è il modo vero e proprio per vincere l'infezione dell'Hiv. È veramente necessaria una umanizzazione della sessualità.

Nie widzę tam wzmianki aby prostytutka miała być „męska”, ale może po prostu to moja nieznajomość włoskiego. Jest to zresztą o tyle dziwne, że fragment podany przez pana Taw precyzuje tę kwestię.

Edycja: oryginalna wypowiedź Ojca świętego była po niemiecku, więc L'osservatore Romano zrobiło, umyślnie lub nie, z Benedykta jeszcze większego liberała. Wypowiedź koszmarnie nieprzemyślana; nawet nie ze względu na prezerwatywy, lecz z uwagi na dywagacje o męskim seksie w kontekście „bardziej ludzkiej seksualności”…
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 21, 2010, 06:33:32 am
Brawario by się godził na prezerwatywy w szczególnych okolicznościach? Jak dla niego to dziwne.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 21, 2010, 11:47:50 am
Brawario by się godził na prezerwatywy w szczególnych okolicznościach? Jak dla niego to dziwne.

wcale nie w takich "szczególnych" tylko po prostu poza małżeństwem  ;D ot przyznać trzeba postępowy całkiem zrobił się ... ;)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 21, 2010, 13:04:09 pm
Chyba trzeba poczekac na tekst niemiecki i oswiadczenie Watykanu. Mysle, ze moze byc jakies sprostowanie, uscislenie.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Civitas Dei w Listopad 21, 2010, 13:48:11 pm
W mediach już wszędzie trąbią, że papież pozwolił w niektórych przypadkach na używanie prezerwatyw. >:(
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 21, 2010, 14:18:27 pm
Trudno się dziwić, tylko czekały na tego typu wpadkę papieża, który z tego co można wywnioskować wyraził się na tyle nieprecyzyjne, że już na poziomiu tłumaczeń mogło dojść do dużych manipulacji. Jeżeli do tego dodać wpływy  w mediach condomiarzy, poruszanie tego tematu przez papieża może okazać się dużym samobójem.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 21, 2010, 14:54:27 pm
Ale Watykan coś będzie musiał i to szybko zrobić.
Swoją drogą jakby od tego zależało kto jest a kto nie katolikiem to liczba katolików znacznie by się zmniejszyła zapewne, :)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 21, 2010, 15:01:04 pm
Może Pan jaśniej, Panie Major, ostatnie zdanie, bo nie rozumiem- od czego ma zależeć liczba katolików.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 21, 2010, 15:13:23 pm
Oczywiście że tak. Jest Pani studentką. Nie wiem jakie ma Pani układy w grupie ale niech Pani zrobi dyskusję o antykoncepcji, nie tylko o prezerwatywach. I jakie będą wyniki? U mnie ok 20 osób jak najbardziej za antykoncepcją w każdej postaci. I te same osoby mówią że są katolikami i jeśli nie co niedzielę to od czasu do czasu chodzą na Msze św.
Nie wiem jak wyniki u reszty społeczeństwa ale może być podobnie.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 21, 2010, 16:15:02 pm
No zgadzam się. Ale czy Pan myśli, że co, że Watykan powinien teraz wydać dokument oficjalny z jasnym stanowiskiem na ten temat i nakazać określenie się katolikom? Popieram takie rozwiązanie, ale nie wiem, czy tak będzie. Uważam, że Papieżowi i Kościołowi potrzeba znowu wiele modlitwy, przede wszystkim trzeba się modlić o jasne i szybkie dementi Watykanu. Może jutro ono nadejdzie? Daj Boże. I o zachowanie tradycyjnej nauki odnośnie moralności, bo tylko wtedy można żądać opowiedzenia się za lub przeciw.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 21, 2010, 16:16:21 pm
Tutaj tekst wyjaśniejący nieco:

"Co Papież powiedział, a co napisały media
Kategoria: Kościółniedziela, 21 listopada 2010 09:08
Pochwała wierności małżeńskiej, przypomnienie tradycyjnego nauczania Kościoła na temat antykoncepcji, zakaz święceń kapłańskich dla kobiet – o tym wszystkim mówi Benedykt XVI w wywiadzie dla Petera Seewalda. Ale media zauważyły tam tylko jeden krótki fragment, z którego zrobiły fałszywy przekaz dnia, sugerując, że papież odstępuje od negatywnego stosunku Kościoła wobec prezerwatywy.

Fragmenty nowej książki Ojca świętego już wywołały zamieszanie. Media donoszą bowiem, że papież uznał, iż prezerwatywy mogą się stać dopuszczalną metodą zabezpieczenia przez HIV. Prawda jest jednak taka, że papież wprost stwierdza, że jedyną metodą walki z AIDS pozostaje humanizowanie ludzkiej seksualności, a nie prezerwatywy.

Z opublikowanych, jak dotąd fragmentów, tylko dwa odnoszą się do ludzkiej seksualności. Benedykt XVI podkreśla, że korzystanie z prezerwatyw prowadzi do trywializacji seksualności. To właśnie z powodu prezerwatyw część z ludzi nie postrzega już seksu jako wyrazu miłości, a jedynie jako środek aplikowany samemu sobie. Walka z banalizacją seksualności jest wielkim wysiłkiem, który doprowadzić ma do zmiany takiego punktu widzenia na bardziej pozytywny.

W jednym z najczęściej komentowanych fragmentów Benedykt XVI przyznaje, że mogą istnieć wyjątkowe sytuacje, w których zastosowanie prezerwatywy będzie pierwszym krokiem na drodze do bardziej moralnego stylu życia. Przykładem są męskie prostytutki, które mogą stosować prezerwatywy, jako część profilaktyki, która ma ich doprowadzić do bardziej moralnego życia. W ich przypadku zastosowanie prezerwatyw (trzeba jasno powiedzieć, że nie z przyczyn antykoncepcyjnych) może być pierwszym aktem odpowiedzialności, który uświadamia im, że nie wszystko jest dozwolone, i że nie wolno robić wszystkiego, co się chce. Papież podkreśla także, że prezerwatywy nie są drogą do rozwiązania problemu AIDS. Jedyną metodą walki z tą chorobą jest bowiem humanizacja ludzkiej seksualności.

Papież zdecydowanie potępia również w tym wywiadzie wykorzystywanie seksualne dzieci przez duchownych, ale przypomina także, że część mediów chciała w tej kwestii nie tyle dobra ofiar czy oczyszczenia Kościoła, ile Jego dyskredytacji.

Całkowicie jednoznaczne są również opinia Ojca świętego na temat kapłaństwa kobiet. Benedykt XVI przypomina, że w tej kwestii Kościół nie może się kierować wolą ludzi, ale wolą Boga. A ta jest, jak przypomina papież, całkowicie jednoznaczna. Chrystus nie powołał na apostołów kobiet. Papież przypomina także dokument Jana Pawła II, w którym ten przypomniał, że Kościół nie ma władzy do wyświęcania kobiet.

TPT/CNA"

http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 21, 2010, 18:00:37 pm
Ale medialnie poszło tak jak poszło. Inaczej już nie będą chcieli słuchać a to co poszło to usprawiedliwienie. Mówię o tych którzy jeszcze moralnością katolicką się przejmują.
Może widzę w czarnych barwach ale wiem jak wygląda życie w akademiku. A księdza w styczniu po kolędzie znaczna część studentów chyba przyjmuje.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 20:25:50 pm
Potrafi mi ktoś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: Czy używanie prezerwatyw w przypadku seksu pozamałżeńskiego ( wyłączając przypadek gwałtu ) jest według nauki Kościoła Katolickiego  grzechem ? Na rebelya.pl zdania są podzielone. Dysponuje ktoś jakimś dokumentem kościelnym na ten temat ? Istnieje takowy w ogóle ?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Hyacinthus Stanislaus w Listopad 21, 2010, 20:34:33 pm
Iacobus napisał:
> Czy używanie prezerwatyw w przypadku seksu pozamałżeńskiego (…) jest
> według nauki Kościoła Katolickiego grzechem ?

Używanie prezerwatywy w przypadku seksu pozamałżeńskiego jest grzechem.
Skąd wątpliwość?

> ( wyłączając przypadek gwałtu )

Sądzi Pan, że w przypadku gwałtu ofiara ma cokolwiek do powiedzenia na
temat tego czy napastnik się „zawulkanizuje” czy nie?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Listopad 21, 2010, 20:36:26 pm
Chyba trzeba poczekac na tekst niemiecki i oswiadczenie Watykanu. Mysle, ze moze byc jakies sprostowanie, uscislenie.

Oby takie oświadczenie się ukazało. Bo na razie jest katastrofa medialna: wszystkie agencje na całym świecie podają, że Kościół zmienił stanowisko w sprawie antykoncepcji. Dzisiaj rano, kiedy jechałem do kościoła, główna kanadyjska publiczna stacja  radiowa podała to jako wiadomość numer 1. Podejrzewam, że w innych krajach jest to samo.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 20:41:40 pm
Używanie prezerwatywy w przypadku seksu pozamałżeńskiego jest grzechem.
Skąd wątpliwość?
Bo sporo osób dowodziło, że grzechem jest używanie prezerwatyw w przypadku seksu małżeńskiego i że kościół nie wypowiedział się na temat używania prezerwatyw w przypadku seksu pozamałżeńskiego.

Brawario:
Cytuj
"Używanie środków antykoncepcyjnych jest wewnętrznie złe i zawsze zabronione, gdy jest dokonywane w ramach współżycia MAŁŻEŃSKIEGO. Poza małżeństwem przede wszystkim to seks jest zawsze zakazany, a kwestia tego czy ów pozamałżeński seks jest czyniony z kondomami czy bez jest w tym kontekście drugorzędna. Jeśli męska prostytutka używa prezerwatywy to i tak to nie ma żadnego znaczenia dla moralnej jakości tego czynu - w ciąże ów jegomość i tak nie zajdzie. Tradycyjna moralistyka katolicka już wcześniej akceptowała używanie środków antykoncepcyjnych przez niezamężne niewiasty narażone na zgwałcenie, etc." i dalej "Każdy ze znanych mi aktów Magisterium potępiający używanie antykoncepcji, piętnuje jej używanie w RAMACH MAŁŻEŃSTWA. "

Naassin:
Cytuj
"W kazdym razie nie ma oficjalnej wypowiedzi Kosciola na ten temat."

Sądzi Pan, że w przypadku gwałtu ofiara ma cokolwiek do powiedzenia na
temat tego czy napastnik się „zawulkanizuje” czy nie?
Wolę się nawet nie zastanawiać.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 21, 2010, 20:45:31 pm
A po co Kościół ma sie wypowiadać wzgledem seksu pozamałżeńskiego. Przecież sam seks pozamałżeński jest grzechem.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 20:48:23 pm
A po co Kościół ma sie wypowiadać wzgledem seksu pozamałżeńskiego. Przecież sam seks pozamałżeński jest grzechem.
Widziałem argumentację, że skoro używanie prezerwatyw nie byłoby grzechem w przypadku osób uprawiających seks pozamałżeński to mogłoby stanowić element walki z AIDS ( tak, wiem, że nie jest do końca skuteczne ). W związku z tym chciałem poznać opinię Kościoła na ten temat.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: TAISUM w Listopad 21, 2010, 20:50:05 pm
Chyba trzeba poczekac na tekst niemiecki i oswiadczenie Watykanu. Mysle, ze moze byc jakies sprostowanie, uscislenie.

Oby takie oświadczenie się ukazało. Bo na razie jest katastrofa medialna: wszystkie agencje na całym świecie podają, że Kościół zmienił stanowisko w sprawie antykoncepcji. Dzisiaj rano, kiedy jechałem do kościoła, główna kanadyjska publiczna stacja  radiowa podała to jako wiadomość numer 1. Podejrzewam, że w innych krajach jest to samo.

Na Frondzie już to opisywano w tym linku

http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media (http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media)

stopień manipulacji jest więcej niż skandaliczny i aż pewne słowa cisną się na wargi : Jezu zmiłuj się nad nimi.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 21, 2010, 20:56:35 pm
Potrafi mi ktoś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: Czy używanie prezerwatyw w przypadku seksu pozamałżeńskiego ( wyłączając przypadek gwałtu ) jest według nauki Kościoła Katolickiego  grzechem ? Na rebelya.pl zdania są podzielone. Dysponuje ktoś jakimś dokumentem kościelnym na ten temat ? Istnieje takowy w ogóle ?

Dokumentu nie mogę znaleźć ale patrzę na to z punktu widzenia propagowanego przez Kościół prawa naturalnego, które to prawo zawsze musi być wypełnione. Proszę pamiętać, że żyją ludzie poza chrześcijaństwem i ich także prawo naturalne obowiązuje.

Zatem wydaje mi się, ze np. narzeczeni (katoliccy, po zapowiedziach), którzy "nie wytrzymali" do ślubu używając gumy to zdecydowanie zgrzeszyli ciężko bo ich akt był przeciw naturze (w sensie św.Tomasza) a dopiero potem cudzołóstwo, zaś ci sami narzeczeni "bez gumy" zgrzeszyli "zwykłym" grzechem cudzołóstwa przy całkiem łagodzących karę okolicznościach. Proszę pamiętać, że co innego grzech przeciw naturze (ubezpłodnienie aktu), a co innego uczynek z natury dobry ale zrobiony z uzurpacji (sam akt).

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 21, 2010, 21:00:34 pm
narzeczeni nie mogą zgrzeszyć "cudzołóstwem"...chyba, że się wzajemnie "zdradzą" z jakimś żonatym facetem albo mężatką , mogą co najwyżej popełnić nierząd...ot jest zasadnicza różnica...stosowanie prezerwatywy jest obiektywnie złe zatem jest zawsze grzechem.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 21:00:50 pm
Używanie prezerwatywy w przypadku seksu pozamałżeńskiego jest grzechem.
Ok. Przedstawiam mój obecny tok rozumowania - antykoncepcja mechaniczna jest grzechem w przypadku każdego stosunku heteroseksualnego , ponieważ sprzeciwia się naturze. Użycie prezerwatywy w przypadku stosunku homoseksualnego jest moralnie neutralne ( nie możemy mówić tu o antykoncepcji ), może zatem stanowić element ( nie do końca skuteczny ) walki z AIDS, w ramach zmniejszenia skutków popełnianego zła, i  to właśnie miał na myśli papież. Oczywiście, nie zmienia to faktu, że grzechem jest sam stosunek homoseksualny.

Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 21, 2010, 21:01:04 pm
Chyba trzeba poczekac na tekst niemiecki i oswiadczenie Watykanu. Mysle, ze moze byc jakies sprostowanie, uscislenie.

Oby takie oświadczenie się ukazało. Bo na razie jest katastrofa medialna: wszystkie agencje na całym świecie podają, że Kościół zmienił stanowisko w sprawie antykoncepcji. Dzisiaj rano, kiedy jechałem do kościoła, główna kanadyjska publiczna stacja  radiowa podała to jako wiadomość numer 1. Podejrzewam, że w innych krajach jest to samo.

Na Frondzie już to opisywano w tym linku

http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media (http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media)

stopień manipulacji jest więcej niż skandaliczny i aż pewne słowa cisną się na wargi : Jezu zmiłuj się nad nimi.


ktoś słusznie powiedział, ze kiedyś papieże zakazali sobie udzielania wywiadów, bo jak się gada to w końcu palnie się głupotę. Zresztą w przypadku kardynała Ratzingera mamy w książce z tym samym rozmówcą (chyba "Kościół i Świat") wiele rzeczy, które jest ciężko zinterpretować zgodnie z katolickim nauczaniem. Po prostu papież nie jest od dywagacji z dziennikarzami zwłaszcza, że wie czym dzisiaj są media.

Chyba, że papież ma jakiś "tajny plan nr 76" :)


Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 21, 2010, 21:01:55 pm
narzeczeni nie mogą zgrzeszyć "cudzołóstwem"...chyba, że się wzajemnie "zdradzą" z jakimś żonatym facetem albo mężatką , mogą co najwyżej popełnić nierząd...ot jest zasadnicza różnica...stosowanie prezerwatywy jest obiektywnie złe zatem jest zawsze grzechem.

ok!

Zbyt dla mnie subtelne różnice między nimi.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Listopad 21, 2010, 21:16:29 pm
Bo sporo osób dowodziło, że grzechem jest używanie prezerwatyw w przypadku seksu małżeńskiego i że kościół nie wypowiedział się na temat używania prezerwatyw w przypadku seksu pozamałżeńskiego.

Brawario:

Nie wierzę w żadne "mądrości" Brawario nie obalone później przez niejakiego Gryzonia.

Zajrzałem do mojego Merkelbacha ("Summa Theologiae Moralis" t. II, cap. De castitate). Seks pozamałżeński (fornicatio, względnie adulterium) kwalifikowany jest jako grzech nieczystości zgodny z naturą. Użycie antykoncepcji (w małżeństwie czy poza) - grzech nieczystości wbrew naturze. Pan Waldemar dobrze kombinuje.

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 21:42:13 pm
@Bartek, Waldemar, Hyacinthus Stanislaus, Tato
Dzięki, teraz mi się już wszystko ułożyło w spójną całość.

Edit: Ale zadano mi kolejne pytanie:
Cytuj
Pytanie brzmi, czy uzywanie srodkow antykoncepcyjnych jest zawsze grzechem, niezaleznie od okolicznosci. Bo np. kradziez zawsze jest zla, ale gdy ktos musi wziac czyjas rzecz, zeby nie umrzec z glodu, to juz nie jest to kradziez.
Jak to będzie w przypadku gwałtu ? Brawario twierdzi, że wtedy użycie prezerwatywy grzechem nie jest :
Cytuj
Magisterium Kościoła tego ( tzn. użycia prezerwatyw przez zakonnice gwałcone w czasie wojny; mój komentarz ) nie potępiło, a niektórzy hierarchowie i moraliści otwarcie wypowiedzieli się, iż takie postępowanie jest dozwolone moralnie - między innymi za pośrednictwem u uważanego za nieoficjalny organ Stolicy Apostolskiej pisma Civita Catholica.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: TAISUM w Listopad 21, 2010, 21:53:47 pm
 ???
Cytuj
Jak to będzie w przypadku gwałtu ? Brawario twierdzi, że wtedy użycie prezerwatywy grzechem nie jest :
???

A kto niby ma użyć tej prezerwatywy? Gwałcący? Chyba o tym nie myśli. A gwałcona chyba nie ma czasu prosić " ... tylko załóż prezerwatywę...".
Zakonnica prosząca o użycie prezerwatywy przed gwałtem na niej - jakoś nie mieści mi się to w wyobrażeniu
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 21:57:36 pm
Hmmm w tej kazuistycznej burzy chyba się zagalopowaliśmy  ;D :-[
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 21, 2010, 22:02:59 pm
w żadnym razie: były chyba sytuacje, że siostrom zakonnym na onbszarze działań wojennych zalecano brać doustne śr. antykoncepcyjne.

Jest to bardzo trudny problem, gdyż grzech gwałtu jest przeogromny a łaska poczęcia dziecka także - jak Piekło i Niebo w jednym momencie.

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: TAISUM w Listopad 21, 2010, 22:05:51 pm
Cytuj
w żadnym razie: były chyba sytuacje, że siostrom zakonnym na bszarze działań wojennych zalecano brać doustne śr. antykoncepcyjne.

Jest to bardzo trudny problem, gdyż grzech gwałtu jest przeogromny a łaska poczęcia dziecka także - jak Piekło i Nieba w jednym momencie.


A tu jest co innego, wypowiadałem się o prezerwatywie ale jeżeli mówimy o antykoncepcji ogólnie - to już pytanie ma sens.

Ja z kolei słyszałem że kobieta gwałcona w małżeństwie przez np męża alkoholika ma prawo użyć antykoncepcji
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 21, 2010, 22:16:42 pm
Ja z kolei słyszałem że kobieta gwałcona w małżeństwie przez np męża alkoholika ma prawo użyć antykoncepcji

chodzi o zły materiał genetyczny? Podobno eugenika nie jest dobra?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 21, 2010, 22:39:11 pm
Ja przyznam szczerze nie bardzo rozumiem jak można "użyć prezerwatywy" kobieta gwałcona... bo zakładamy że sprawca tej zbrodni ma to gdzieś...
Zatem dywagację uważam za próżną, bowiem gdyby padło słowo "tylko załóż prezerwatywę" to nie byłby to juz w tym momencie gwałt sensu stricte, a raczej jakaś forma przyzwolenia...pośrednio przynajmniej
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Iacobus w Listopad 21, 2010, 22:41:35 pm
Ja przyznam szczerze nie bardzo rozumiem jak można "użyć prezerwatywy" kobieta gwałcona... bo zakładamy że sprawca tej zbrodni ma to gdzieś...
Zatem dywagację uważam za próżną, bowiem gdyby padło słowo "tylko załóż prezerwatywę" to nie byłby to juz w tym momencie gwałt sensu stricte, a raczej jakaś forma przyzwolenia...pośrednio przynajmniej
Mea culpa. Automatycznie skojarzyłem antykoncepcję z użyciem prezerwatyw, a chodziło o środki doustne. Co w tym przypadku ?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 22, 2010, 00:18:27 am
Ja przyznam szczerze nie bardzo rozumiem jak można "użyć prezerwatywy" kobieta gwałcona... bo zakładamy że sprawca tej zbrodni ma to gdzieś...
Zatem dywagację uważam za próżną, bowiem gdyby padło słowo "tylko załóż prezerwatywę" to nie byłby to juz w tym momencie gwałt sensu stricte, a raczej jakaś forma przyzwolenia...pośrednio przynajmniej

Tak wygladala jurysprudencja w wielu stanach USA jeszcze pol wieku temu. Kobieta zgwalcona w prezerwatywie nie miala szans na doprowadzenie do skazania gwalciciela.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Hyacinthus Stanislaus w Listopad 22, 2010, 01:16:02 am
Nie wierzę w żadne "mądrości" Brawario nie obalone później przez niejakiego Gryzonia.

A w te obalone przez Gryzonia tezy Brawaria pan wierzy? :D

„Niejaki” kolega Gryzoń pisze także tutaj, często i równie rzeczowo,
lecz pod innym pseudonimem.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Listopad 22, 2010, 07:14:57 am
obserwowałem dwie dyskusje równolegle (także na rebelyi) to wstawię to stamtąd. Mianowicie przykład zabójstwa w obronie własnej świadczy, że intencje napastnika uruchomione w działaniu spowodowały jego śmierć duchową i faktycznie bezwględnie zły akt zabójstwa nie jest w samoobronie realizowany, bo zabija się trupa. Tak zrozumiałem naukę św. Tomasza o wojnie i samoobronie.

Teraz jeśli chodzi o gwałt. Niewątpliwie napastnik jest duchowo trupem czy jednak nie zmienia to obiektywnej kwalifikacji tego "aktu małżeńskiego"? Sądzę, że św. Tomasz mógł ten ważny aspekt pominąć bo nie zabardzo tematy kobiece mu leżały.... Może jednak już moralnie nie jest to akt małżeński, nawet spaczony? Jeśli tak, to spokojnie wszelkie sposoby na usunięcie spermy z ciała by uniknąć poczęcia są godziwe a nawet moralnie właściwe, gdyż wszak nie jest dobrze mieć dziecko z trupem? Jak ktoś na rebelyi napisał:

Cytuj
Naasson: "Zauwaz, ze nawet w bardzo starych podrecznikach kobieta zgwalcona ma prawo usuniecia semen ze swych drog plodnych po akcie"
General Mgla: "To jest kluczowe zdanie. Jeżeli się okaże, że to prawda, cała misterna argumentacja Gryzonia o "naturze aktu" bierze w łeb."

Chyba więc wywarzamy otwarte drzwi :)

Proszę o komentarz kumatych w starych księgach (też z Rebelyi):

Cytuj
General Mgla: Google Books czyni cuda. Pytasz i masz: "An puella opressa possit semen expellere". Źródło: Theologia moralis & Homo Apostolicus: Homo Apostolicus, edition emendatissima. Saint Alfonso Maria de Liguori, Francesco Antonio Zaccaria (S.J). Marietti, 1870

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: JRWF w Listopad 22, 2010, 14:23:42 pm
Ja przyznam szczerze nie bardzo rozumiem jak można "użyć prezerwatywy" kobieta gwałcona... bo zakładamy że sprawca tej zbrodni ma to gdzieś...
Zatem dywagację uważam za próżną, bowiem gdyby padło słowo "tylko załóż prezerwatywę" to nie byłby to juz w tym momencie gwałt sensu stricte, a raczej jakaś forma przyzwolenia...pośrednio przynajmniej

Tak wygladala jurysprudencja w wielu stanach USA jeszcze pol wieku temu. Kobieta zgwalcona w prezerwatywie nie miala szans na doprowadzenie do skazania gwalciciela.

A to już perfidia. Można sobie wyobrazić, że gwałciciel w przekonaniu o skuteczności prezerwatywy w zapobieganiu przenoszenia chorób wenerycznych właśnie jej użyje, we własnym rozumieniu dla swojego "bezpieczeństwa".
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: eire00 w Listopad 22, 2010, 14:39:23 pm
An possit puella vi opressa semen expellere?

Św. Alfons Liguori pisze, że kobieta nie może usunąć nasienia, ponieważ miałoby to zaszkodzić poczynającemu się życiu, gdyż nasienie już habet suam pacifficam possesionem (dziś wiemy, że to nieprawda i jeszcze "długa" droga do poczęcia). Natomiast dopuszcza, że kobieta może usunąć się, nawet gdyby napastnik oddał nasienie poza pochwę, na ziemię (jak Onan).

Tak jak Liguori wypowiada sie jeszcze Leander, Poncjusz i kilku innych.

Warto zauważyć, że Sanchez, Bosset, Raynaud odpowiada twierdząco (czyli inaczej niż Liguori). Kilku innych uważa, że taka opinia jest całkiem prawdopodobna.

Ks. Zygmunt Baranowski w przedrukowanym przez Te Deum "Małżeństwie" z 1955 pisze: "Kobieta stara sie ofiarą gwałtu, w takim razie może w ciągu następnych kilku godzin czynić starania, by następstwa tego czynu usnąć. Jest to dalszy ciąg obrony przeciwko niesprawiedliwej napaści, a jest ona dopuszczalna ponieważ poczęcie jest jeszcze niepewne. Skoro jednak poczęcie już nastąpiło, nie wolno kiełkującego życia niszczyć".

Sapienti satis...

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 23, 2010, 16:55:32 pm
Vatican Pope's condom comments apply to women too


Cytuj
"I personally asked the pope if there was a serious, important problem in the choice of the masculine over the feminine," Lombardi said. "He told me no. The problem is this ... It's the first step of taking responsibility, of taking into consideration the risk of the life of another with whom you have a relationship."

"This is if you're a woman, a man, or a transsexual. We're at the same point," Lombardi said.

http://news.yahoo.com/s/ap/20101123/ap_on_re_eu/eu_pope_condoms (http://news.yahoo.com/s/ap/20101123/ap_on_re_eu/eu_pope_condoms)

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 23, 2010, 17:11:19 pm
Cytuj
The pope's shift appeared to have caught unawares even some of his own most senior officials. Asked by the website of the US-based National Catholic Register whether Benedict's statement indicated that in some cases condoms were permissible, Cardinal Raymond Burke replied flatly: "No, it's not."

Cardinal Burke, who heads the Vatican's highest appeals court, said the pope was "simply making the comment that [if] a person who is given to prostitution at least considers using a condom to prevent giving the disease to another person – even though the effectiveness of this is very questionable – this could be a sign of someone who is having a certain moral awakening. But in no way does it mean that prostitution is morally acceptable, nor does it mean that the use of condoms is morally acceptable."

http://www.guardian.co.uk/world/2010/nov/23/vatican-pope-condom-ruling (http://www.guardian.co.uk/world/2010/nov/23/vatican-pope-condom-ruling)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 23, 2010, 17:39:20 pm
Note of Holy See Press Office Director Federico Lombardi SJ on Pope Benedict XVI's remarks on the Question of Condoms

Cytuj
In light of this ample and profound vision of human sexuality, and its modern challenges, the Pope reaffirms that “naturally the Church does not consider condoms as the authentic and moral solution” to the problem of AIDS.

At the same time, the Pope considers an exceptional situation in which the exercise of sexuality represents a true risk to the life of another. In that case, the Pope does not morally justify the disordered exercise of sexuality, but holds that, insofar as not using a condom would expose the other person to a greater threat to their life, the use of a condom in order to diminish the danger of infection could be, “a first assumption of responsibility,” and, “a first step in a movement toward a different way, a more human way, of living sexuality.”
In this sense, the reasoning of the Pope certainly cannot be defined as a revolutionary shift. Numerous moral theologians and authoritative ecclesiastical personalities have maintained, and continue to maintain, similar positions. Nevertheless, it is true that until now these positions have not been heard with such clarity from the mouth of the Pope, even if the Pope is speaking in a colloquial, rather than magisterial form.

Benedict XVI’s contribution to the long-standing debate on this question is therefore a profound and important clarification. It is an original contribution: on the one hand, it remains faithful to moral principles and demonstrates lucidity in rejecting “faith in condoms” as an illusory path; on the other, it shows a comprehensive and far-sighted vision, attentive to discovering the first small steps – however halting and confused – of an often spiritually and culturally impoverished humanity, towards a more responsible exercise of sexuality
.

Czy to, co wyluszczylem, tyczy sie, zdaniem ks. Lombardiego, wszystkich, czy tylko prostytutek?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Listopad 24, 2010, 15:38:24 pm


Ks. Zygmunt Baranowski w przedrukowanym przez Te Deum "Małżeństwie" z 1955 pisze: "Kobieta stara sie ofiarą gwałtu, w takim razie może w ciągu następnych kilku godzin czynić starania, by następstwa tego czynu usnąć. Jest to dalszy ciąg obrony przeciwko niesprawiedliwej napaści, a jest ona dopuszczalna ponieważ poczęcie jest jeszcze niepewne. Skoro jednak poczęcie już nastąpiło, nie wolno kiełkującego życia niszczyć".

Sapienti satis...

Czyli "wolno" coś zrobić, co może być zagrożeniem czyjego życia, bo może jednak nie zabije...
No cóż jak widać i przed SVII różnie się pisało. Pewien Kardynał sprzed kilkuset lat (bodaj Caramuel) też miał bardzo ciekawe poglądy , np. na temat masturbacji

Podejrzewam, że niejednemu tradycjonaliście wali się świat, ale trzeba przyjąć fakty takie jakie są. Benedykt XVI jest bardzo inteligentnym człowiekiem, świadomym swoich słów i ich znaczenia. Nie jest tak, że wszytko zmanipulowali chytrzy masońscy dziennikarze. Nawiasem mówiąc Papież dyskutujący jak równy z równym z jakimś "dociekliwym i mocno lewicującym niegdyś" dziennikarzyną - to też mnie nieco dziwi.

Po ludzku trochę współczuję - "pokolenie BXVI", "Pies papieża Benedykta" -  wydawało się, że Tradycja rozkwitnie...



Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 24, 2010, 23:29:59 pm
No cóż jak widać i przed SVII różnie się pisało

Przytoczona opinia byla bardzo dlugo mniejszosciwa i dosc kontrowersyjna. Sw. Alfons Liguori dal jej dosc dobry i logiczny odpor. Na Forum Rebelyi byla o tym dyskusja.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Listopad 25, 2010, 10:31:58 am
No cóż jak widać i przed SVII różnie się pisało

Przytoczona opinia byla bardzo dlugo mniejszosciwa i dosc kontrowersyjna. Sw. Alfons Liguori dal jej dosc dobry i logiczny odpor. Na Forum Rebelyi byla o tym dyskusja.

Czy chodzi Panu o Caramulea? Bo z tego gdzieś przeczytałem, wbrew pozorom, Caramuel raczej nie sprzeciwił się sensu stricto Nauce Katolickiej w tym punkcie, natomiast opinia -  "następstwa tego czynu usnąć" jest dla mnie ogromnym zdziwieniem - najłagodniej mówiąc. Czy tamta książka miała "imprimatur"? Poza tym wtedy nie znano raczej tabletek "po"...

Prezerwatywy jak widać - tylko w "szczególnych przypadkach". NOM też nie był (z tego co chyba czytałem) wprowadzony jakoś oficjalnie, tylko jako  możliwość, opcja - może nawet szczególny przypadek. A potem co było (i jest) - każdy tu wie...

Poza tym - czy można powiedzieć, że jak ktoś ma już kogoś zamordować to powinien raczej strzelić w potylicę niż długo męczyć i to będzie bardziej humanistyczne? Czy zamiar popełnienia jednego grrechu ciężkiego, daje zielone światło innemu grzechowi ciężkiemu?...
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 25, 2010, 11:24:39 am
Nie ma mowy o prezerwatywach "w szczegolnych przypadkach". Przynajmniej jesli chodzi o stosunki heteroseksualne. Wbrew pozororom kosciol nie potepia kawalka lateksu, ale uzywanie go w celu niedopuszczenia do poczecia. Jesli ktos chce uzywac prezerwatyw w charakterze balonikow albo izolatora w instalacji elektrycznej, to nie ma w tym nic zlego. Podobnie w stosunku homoseksualnym : stosowanie prezerwatywy nie dodaje nic co by powiekszalo ten czyn, ktory i tak jest grzechem przeciw naturze. IMHO taka powinna byc linia "wytlumaczenia" papiez z tej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Listopad 25, 2010, 11:30:16 am
"stosowanie prezerwatywy nie dodaje nic co by powiekszalo ten czyn, ktory i tak jest grzechem przeciw naturze. IMHO taka powinna byc linia "wytlumaczenia" papiez z tej wypowiedzi."

zgadzam się z Panem - ten argument wg mnie kończy temat.
A nawiasem mówiąc jak z kwestią Caramulea? Można jakiś link?


Z tym, że można uznać, że nie ma problemu teologicznego w wypowiedzi Papieża. Czy to oznacza, że takie słowa powinny paść. Oto link i cytat z niego:

http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/benedykt-xvi-robcie-w-prezerwatywach_160680.html

"Sensacja w Watykanie – pierwszy raz w historii Kościoła katolickiego papież dopuścił stosowanie prezerwatyw. Z całego świata płyną wyrazy uznania dla Benedykta XVI."


a może "cały postępowy świat"  ;)
normalnie wraca PRL...
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Nastolatka w Listopad 25, 2010, 17:15:29 pm
Kościół mówi, że antykoncepcja jest czymś złym. Czemu? ???  Czy jak się używa antykoncepcji to ma się grzech? Ciężki czy lekki?

Przepraszam za takie troche głupie pytanie  :D
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Listopad 25, 2010, 17:52:02 pm
Tak jak starożytni Rzymianie, jedli tylko po to, aby poczuć przyjemność, brali piórko w łapkę i wymiotowali.




Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Listopad 25, 2010, 18:28:43 pm
Kościół mówi, że antykoncepcja jest czymś złym. Czemu? ???  Czy jak się używa antykoncepcji to ma się grzech? Ciężki czy lekki?

Przepraszam za takie troche głupie pytanie  :D

Trochę z janopawłowego KKK:
Cytat: Katechizm Kościoła Katolickiego
Płodność jest darem, celem małżeństwa, ponieważ miłość małżeńska ze swojej natury zmierza do tego, by być płodną. Dziecko nie przychodzi z zewnątrz jako dodane do wzajemnej miłości małżonków; wyłania się w samym centrum tego wzajemnego daru, którego jest owocem i wypełnieniem. Dlatego Kościół, który "opowiada się za życiem" 105 , naucza, że "każdy akt małżeński powinien pozostać sam przez się otwarty na przekazywanie życia ludzkiego" (....) Jest wewnętrznie złe "wszelkie działanie, które - czy to w przewidywaniu aktu małżeńskiego, podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego"

za http://www.katechizm.diecezja.elk.pl/rkkkIII-2-2.htm

Czyli w skrócie- akt małżeński powinien być otwarty na płodzenie dzieci, na potomstwo. Każde zamknięcie się na to jest niemoralne. Nie wolno po prostu oddzielać sztucznie płodności od przyjemności stosunku seksualnego - a antykoncepcja zmierza do tego, by akt ten był tylko przyjemnością, próbując wyłączyć płodność.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 25, 2010, 19:18:01 pm
Kościół mówi, że antykoncepcja jest czymś złym. Czemu?

Bo tak jest stworzony swiat przez Pana Boga.

Czy jak się używa antykoncepcji to ma się grzech? Ciężki czy lekki?

Ciezszy od antykoncepcji jest tylko grzech zabojstwa.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Listopad 25, 2010, 21:26:51 pm
http://www.piotrskarga.pl/ps,6176,3,0,1,I,informacje.html (http://www.piotrskarga.pl/ps,6176,3,0,1,I,informacje.html)

Cytuj
Watykański kardynał: ”nauczanie Kościoła dotyczace stosowania prezerwatyw nie zmieniło się”

Amerykański kard. Raymond Burke, prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej, przewodniczący Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreślił, że żaden komentarz Ojca Świętego zawarty w książce „Światłość świata” nie zmienia ani trochę nauczania Kościoła odnośnie zakazu stosowania prezerwatyw. Zapytany przez dziennikarza gazety „The National Catholic Register”, co właściwie papież chciał powiedzieć, „czy mówi, że w niektórych przypadkach stosowanie prezerwatyw może być dozwolone?,” hierarcha odparł: – Nie, nic takiego nie mówi. Nie widzę żadnej zmiany w nauczaniu Kościoła.

Kard. Burke wyjaśnia, że papież swoim komentarzem daje wyraźnie do zrozumienia, że „stosowanie prezerwatyw nie jest prawdziwym i moralnym rozwiązaniem problemu, a to co mówi w punkcie dot. męskiej prostytutki odnosi się do pewnej konwersji (nawrócenia), jakie dokonuje się w życiu danej jednostki”. – On po prostu stwierdza, że jeśli osoba, która oddaje się prostytucji rozważa zastosowanie prezerwatywy, by zapobiec zarażeniu innej osoby chorobą – nawet jeśli skuteczność tego jest bardzo wątpliwa – może oznaczać, że jest to pewna oznaka czyjegoś przebudzenie moralnego. Jednak w żadnym wypadku nie oznacza to, aby prostytucja była moralnie akceptowalna, ani też wcale nie oznacza, że stosowanie prezerwatyw jest moralnie dopuszczalne – powiedział hierarcha.

Kard. Burke dodał, że to przebudzenie u takiej osoby może prowadzić do przezwyciężenia uzależnienia i do uświadomienia sobie przez nią, że aktywność, którą podejmuje trywializuje ludzką seksualność i powinna być zarzucona.

Stwierdzenie papieża, dotyczące użycia prezerwatywy przez „męską prostytutkę”, który zawarł je w kontekście szerszej wypowiedzi odnośnie problemu walki z AIDS w Afryce, zelektryzowało mainstreamowe media światowe. Wiele gazet umieściło na pierwszych stronach skandaliczne nagłówki. Australijska gazeta „The Age” napisała: „Papież znosi zakaz stosowania prezerwatyw”, kanadyjska „Tornoto Star”: „Papież mówi, że można stosować prezerwatywy w niektórych przypadkach”, brytyjski „The Guardian” napisał: „Papież Benedykt wycofuje się z całkowitego zakazu stosowania prezerwatyw”, filipińska gazeta „The Star”: „Watykan: stosowanie prezerwatyw mniejszym złem od szerzenia wirusa HIV” itp.

Dodatkowo kontrowersje zaostrzyła jeszcze bardziej wypowiedź rzecznika watykańskiego, ks. Frederico Lombardi, który wyjaśniał, co papież miał na myśli, mówiąc o „męskiej prostytutce”. – Spytałem osobiście papieża, czy jakieś poważne względy zadecydowały o wyborze męskiej prostytutki a nie żeńskiej, a on odpowiedział, że nie... Istotą problemu jest to, że chodzi tutaj o pierwszy krok w kierunku podjęcia odpowiedzialności za życie innej osoby, z którą podejmuje się stosunki – stwierdził rzecznik watykański. – Niezależnie czy czyni to mężczyzna, czy kobieta, czy też transseksualista, znajdujemy się w tym samym punkcie. Chodzi o to, że jest to pierwszy krok w kierunku podjęcia odpowiedzialności, aby uniknąć poważnego zagrożenia dla innej osoby  – dodał ks. Lombardi.

I znowu wypowiedź ta wywołała dalsze nadużycia mediów. Brytyjski „The Daily Mail” napisał: „Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mogą stosować prezerwatywy, oświadcza Watykan, który wyjaśnia wypowiedzi papieża”. Gazeta „The New York Times” napisała: „Po uwagach na temat prezerwatyw Watykan potwierdza zmianę stanowiska”. „The Washington Times”: „Watykan: zarówno geje, jak i heteroseksualiści mogą stosować prezerwatywy, by zapobiegać HIV”, kanadyjski „The National Post”: „Stosowanie prezerwatyw w celu zapobiegania AIDS odnosi się do wszystkich, twierdzi Watykan”.

Kontrowersja, jaka wybuchła w związku z tymi wszystkimi wypowiedziami Ojca Świętego i komentarzami watykańskimi osiągnęła taki stopień absurdu, że ważni katoliccy hierarchowie niekiedy ostro reagowali, przypominając za pośrednictwem mediów, że papież nie mógł zmienić nauczania Kościoła. – Papież nie powiedział: no dobrze, powinniście stosować prezerwatywy – mówił poirytowany abp Timothy Dolan w wywiadzie udzielonym gazecie „The New York Times”. – Można odnieść wrażenie, że Stolica Apostolska czy papież jest jak kongres, który od czasu do czasu mówi: no, dobrze, to teraz zmienimy prawo. Kościół tego nie może robić – podkreślił przewodniczący episkopatu USA.

Z kolei czołowy teolog amerykański, dr John Haas, prezes Krajowego Katolickiego Centrum Bioetycznego zakwestionował rzetelność rzecznika watykańskiego. - Powinniśmy pozwolić papieżowi mówić samemu za siebie – stwierdził Haas. Zasugerował, że Lombardi prawdopodobnie źle zrozumiał słowa Ojca Świętego. Przypomniał również, że książka Seewalda nie ma rangi dokumentu Magisterium Kościoła i jest jedynie zwykłym wywiadem. Z kolei zawarte w niej wypowiedzi Ojca Świętego odzwierciedlają jego „głęboki optymizm na temat natury ludzkiej”. Wciąż jednak indagowany przez dziennikarzy odnośnie komentarza Lombardiego odparł, że „kobieta prostytutka” nie używa prezerwatywy, a nawet jeśli każe swojemu partnerowi jej używać, to chodzi jej o to, aby uchronić się przed infekcją, czyli jest to wyraz samolubstwa a nie troski o życie i zdrowie partnera, o czym wydaje się mówić papież. Dlatego też przykład Ojca Świętego użyty w wypowiedzi na temat męskiej prostytutki nie ma zastosowania w odniesieniu do kobiet.
Tytuł: Artykuł Jana Vennari "Bomba Benedykta"
Wiadomość wysłana przez: CiociaA w Listopad 29, 2010, 17:21:17 pm
Jan Vennari

     BOMBA BENEDYKTA

     
     Pan przykazał Piotrowi i jego następcom, żeby „utwierdzali swoich braci” w wierze. Ostatnia wypowiedź papieża Benedykta na temat niemoralnej antykoncepcji osiągnęła cel przeciwny.

     Otrzymałem wiele e-maili od katolików, którzy czują się zszokowani oraz zgorszeni tymi ostatnimi wypowiedziami. „Mam nadzieję, że zajmie się Pan tym w następnym wydaniu Catholic Family News” - jest to stały apel tych e-maili.

     Przyznaję, że trudno mi o tym pisać, ponieważ zmusza mnie to do mówienia o sprawach, które w przeszłości byłyby omawiane jedynie w zaciszu plebanii czy w konfesjonale. Istnieją nawet pewne przedsoborowe podręczniki teologii moralnej, w których wszelka nauka o szóstym i dziewiątym przykazaniu została zamieszczona tylko po łacinie, z powodu delikatności tematu. Był to rodzaj zabezpieczenia przed gorszeniem „tych najmniejszych”.

     Jednak w spustoszonym i nieskrępowanym Kościele posoborowym taka zdrowa, katolicka rezerwa należy do przeszłości, i jesteśmy zmuszeni publicznie omawiać tematy, które zawstydzałyby naszych dziadków.

     Wypowiedzi papieża pochodzą z nowej książki „Światłość świata: Papież, Kościół oraz znaki czasów”, napisanej na podstawie dwudziestu godzin wywiadów przeprowadzonych z papieżem przez niemieckiego dziennikarza Petera Seewalda. Książka napisana jest w formie wywiadu, który zajmuje 256 stron. Wywiad ten nie jest w żaden sposób częścią magisterium. Słowa, którymi w tym wywiadzie posłużył się papież, nie są słowami zobowiązującymi dla sumień katolickich. Wypowiedzi te nie są żadnym formalnym czy prawnym orzeczeniem na jakikolwiek temat. Odpowiedzi papieża są opiniami prywatnymi - jest to pole, na którym papież może się pomylić, i na którym wcześniejszym papieżom już zdarzało się popełniać błędy.

     Na przykład 1 listopada roku 1331 papież Jan XXII wygłosił kazanie w katedrze w Avignon, podczas którego stwierdził, że dusze sprawiedliwych nie mogą oglądać oblicza Boga przed zmartwychwstaniem ciał, a dopiero po Sądzie Ostatecznym. Papież utrzymywał ten błąd przez trzy lata, pomimo zaciekłych kontrowersji, jakie błąd ten wzbudzał, i odwołał swoje twierdzenia dopiero 3 grudnia 1334 roku, na dzień przed śmiercią(1).

     Papież nie ma władzy, by zmienić odwieczne nauczanie Kościoła, ponieważ doktryna katolicka jest prawdą obiektywną, otrzymaną przez Boże Objawienie, i z tego powodu nie jest ona przedmiotem zmian.

     Nawet zmiany natury dyscyplinarnej nie można by dokonać w tak nieformalny sposób, jakim jest udzielenie prywatnego wywiadu. Jednak w dzisiejszej epoce aggiornamento, w której ludzie wierzą, że papież ma władzę, by „zmienić” doktrynę, krzywda, jaką wyrządza wypowiedź papieża Benedykta, jest ogromna.

     W wywiadzie Peter Seewald podejmuje temat AIDS i zadaje pytanie: „Krytycy, z członkami Kościoła włącznie, zarzucają, że szaleństwem jest zabraniać używania prezerwatyw w populacji będącej grupą wysokiego ryzyka”.

     Papież daje długą odpowiedź i podsumowuje: „W niektórych indywidualnych przypadkach, na przykład, gdy męska prostytutka korzysta z prezerwatywy, może to być pierwszy krok w kierunku moralizacji, pierwsze podjęcie odpowiedzialności na drodze ku odkryciu faktu, że nie wszystko jest dozwolone i że nie można czynić wszystkiego, czego się pragnie. Lecz nie jest to właściwy sposób przeciwdziałaniu złu infekcji HIV. Przeciwdziałanie może opierać się jedynie na uczłowieczeniu seksualności”.

     Pytanie: „Czy Wasza Świątobliwość twierdzi zatem, że Kościół katolicki właściwie nie jest przeciwny zasadzie korzystania z prezerwatyw?”

     Odpowiedź: „Oczywiście nie jest to przez Kościół postrzegane jako prawdziwe czy moralne rozwiązanie, lecz w takim czy innym przypadku, wobec intencji zapobiegnięciu ryzyka infekcji, może to być pierwszy krok w inną stronę, ku bardziej ludzkiemu życiu seksualnemu”.

     Utrzymuje się, że papież nie usprawiedliwiał korzystania z tych środków, a jedynie zwrócił uwagę na to, że użycie tego rodzaju środka przez prostytutkę może być pierwszym krokiem ku pewnego rodzaju odpowiedzialności moralnej. Takie podejście do problemu jest z pewnością czymś nowym. Światowa dezorientacja oraz wzrost ilości grzechów śmiertelnych, do których doprowadzą te publiczne wypowiedzi o owym możliwym cieniu moralności, budzącym się w męskiej prostytutce, która decyduje się być „odpowiedzialna seksualnie”, aby uniknąć chorób przenoszonych drogą płciową, wydają mi się zbyt wysoką ceną do zapłacenia.

     Brak jakiejkolwiek wzmianki o grzechu śmiertelnym podczas rozmowy na ten temat jest poważnym mankamentem w tej części wywiadu. Nie ma mowy o spojrzeniu na seksualność z punktu widzenia Pana Boga, jest jedynie mgliste odniesienie do „humanizacji seksualności” - cokolwiek miałoby to oznaczać.

     Podejście Benedykta skłoniło wielu do tego, by przypuszczać, że papież w pośredni sposób sugeruje, że korzystanie z tego rodzaju środków może w pewnych warunkach być usprawiedliwione.

     Gdyby jednak papież rzeczywiście chciał zasugerować takie podejście, powtórzyłby opinie kardynała Wilhelma Levady, człowieka wyznaczonego przez Benedykta do roli prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

     W roku 1997 kardynał (wtedy jeszcze arcybiskup) Levada wypowiedział się w następujący sposób w „San Francisco Chronicle” na temat używania tych niemoralnych środków przeciw AIDS: „Oczywiście, jeśli ktoś decyduje się nie iść drogą wstrzemięźliwości, i wchodzi w pozamałżeńskie relacje seksualne, to samo w sobie jest to czymś niezgodnym z planem Bożym. Lepszą stroną ich wyboru mogłoby być skorzystanie z dostępnych środków antykoncepcyjnych”.

     Warto pamiętać, że Levada powiedział to w gazecie świeckiej, czytanej przez miliony, i to nie w mniejszym miejscu, jak w San Francisco.

     Levada powiedział jeszcze, że „lepszą taktyką” jest taka, która „koresponduje z planem Bożym, aby zachować wstrzemięźliwość aż do czasu zawarcia związku małżeńskiego i bycia wiernym współmałżonkowi”(2). Tu także nie ma żadnej wzmianki o grzechu śmiertelnym.

     Kontrowersyjne wypowiedzi Papieża od razu zyskały uznanie w bezbożnych instytucjach. „Jest to znaczący krok naprzód podjęty przez Watykan” - powiedział Michał Sikibe, kierownik UNAIDS, agencji ONZ do przeciwdziałania AIDS z siedzibą w Genewie. „Ruch ten jest uznaniem ważnej roli, jaką w przeciwdziałaniu [zagrożeniu] HIV odgrywa odpowiedzialne zachowanie seksualne oraz korzystanie z prezerwatyw”(3).

     Ks. Piotra Makome, kapłana katolickiego w Zimbabwe, również uszczęśliwiły komentarze papieża. Zapowiedział on też, że będzie rozpowszechniał nowe wieści: „Mam braci i siostry, którzy cierpią z powodu HIV, ponieważ nie uprawiali bezpiecznego seksu”, powiedział ów rzekomo katolicki kapłan. „Teraz, gdy wiadomość nadeszła, mogą oni zacząć uprawiać bezpieczny seks. Tak jest lepiej dla wszystkich”(4).

     Wówczas Watykan udzielił „wyjaśnień”, które tylko pogorszyły sprawę.
Podczas watykańskiej konferencji prasowej 23 listopada z okazji oficjalnego wydania książki „Światłość świata...” rzecznik Watykanu ks. Fryderyk Lombardi oznajmił, że pytał on Papieża, czy swoje wypowiedzi odniósł świadomie jedynie do męskich prostytutek. „Zapytałem Papieża osobiście, czy istniał jakiś poważny, znaczący problem, który usprawiedliwiał wybór męskiej prostytucji nad żeńską. Powiedział mi, że nie - problem polega na tym: (…) Jest to pierwszy krok podjęcia odpowiedzialności, wzięcia pod uwagę ryzyka w życiu partnera”.

     „Dotyczy to mężczyzny, kobiety czy osoby transseksualnej. Jesteśmy w tej samej sytuacji. Chodzi o to, że jest to pierwszy krok podjęcia odpowiedzialności, uniknięcia narażania drugiej osoby na poważne ryzyko”, powiedział ks. Lombardi.

     Według Assosiated Press, „[ks.] Lombardi powiedział, że Benedykt miał pełną świadomość tego, że jego nowe wypowiedzi wywołają debatę i dyskusję. Konserwatywni katolicy od weekendu próbują pomniejszyć zakres tego, co powiedział. Lombardi jednak chwalił Benedykta za jego «odwagę» w konfrontacji z problemem”.

     Ks. Lombardi powiedział: „Zrobił to, ponieważ uważał, że jest to poważne, znaczące pytanie dzisiejszego świata”, dodając, że Papież chciał ukazać swoją perspektywę potrzeby bardziej uczłowieczonej, odpowiedzialnej seksualności(5).

     W prasie kontrowersja nadal wrze. Być może w ciągu następnego miesiąca obraz sytuacji będzie jaśniejszy. (Mam nadzieję, że uda mi się do tego czasu przeczytać książkę papieża.) Podsumuję trzema punktami, o których warto pamiętać podczas tego całego kataklizmu:

     1) Mniejsze zło jest koncepcją protestancką, nie katolicką. Zasada ta nie istnieje w historii moralnego nauczania katolickiego. Nie możemy wybrać mniejszego zła zamiast większego, ponieważ mniejsze zło wciąż pozostaje złem, a zło nigdy nie może być bezpośrednim przedmiotem naszej woli.

     2) List do Rzymian (3,  potępia zasadę, w myśl której osoba może czynić zło, z którego może wyniknąć dobro. Św. Paweł uczy, że tych, którzy to czynią, „czeka sprawiedliwa kara”. Zabronione jest więc czynić zło, aby osiągnąć dobro.

     3) Korzystanie z tych niemoralnych środków nie jest niczym nowym, więc byłoby dziwne, gdyby ktoś miał proponować nową moralność odnośnie tej praktyki. Randy Engel, była dziennikarka, która wiele pisała na temat niebezpieczeństw nowoczesnej edukacji seksualnej oraz na temat celu dzisiejszego ruchu homoseksualnego, zauważyła: „Proszę pamiętać, że różne formy prezerwatyw czy profilaktyk były w użyciu przez prostytutki, zarówno męskie, jak żeńskie, przez wieki w dwóch głównych celach: 1) aby zapobiec infekcjom, włącznie ze śmiertelnymi zarazami przenoszonymi podczas czynności seksualnych, 2) aby zapobiec ciążom, zwłaszcza pozamałżeńskim, które stanowiłyby zagrożenie dla praw dziedziczenia i osłabiałyby związki małżeńskie. Jednak żaden święty, Ojciec Kościoła czy papież nigdy nie sugerował, by używanie tych środków było z jakiekolwiek powodu dozwolone”.

     Żaden święty, Ojciec Kościoła ani papież nie przypisywał też żadnego znaczenia możliwości, by użycie tego rodzaju środka przez osobę zaangażowaną w haniebne czyny miałoby być jakimś pierwszym krokiem ku odpowiedzialności moralnej.
 


     Przypisy:

     1. The Papacy: An Encyclopedia, Vol. II, Philippe Levillain [New York: Routledge, 2001], s. 850-851.

     2. William Levada, „The San Francisco Chronicle”, 22 października 1995 r. (wyróżnienie dodane)

     3. „Vatican Rushes to Clarify Popes Comments in Book”, „Wall Street Journal”, 22 listopada 2010 r.

     4. „Pope's Words Offer Guarded Hope for Some Believers”, Associated Press, 21listopada 2010 r.

     5. „Vatican: Condom use less evil than spreading HIV”, Associated Press, 23 listopada 2010 r.


Tłumaczyła P.Sara 
Tytuł: Odp: Artykuł Jana Vennari "Bomba Benedykta"
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 29, 2010, 18:27:13 pm
Dwa wątki są tu w tym temacie:

http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5337.0.html

http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5341.0.html

Oraz ciekawe artykuły w tych watkach linkowane to:

http://www.piotrskarga.pl/ps,6165,2,0,1,I,informacje.html

http://www.fronda.pl/news/czytaj/co_papiez_powiedzial_a_co_napisaly_media

http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=440928
Tytuł: Odp: Artykuł Jana Vennari "Bomba Benedykta"
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 29, 2010, 19:50:48 pm
Bardzo dobry tekst P.Vennari....
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Listopad 30, 2010, 15:12:56 pm
Nie ma mowy o prezerwatywach "w szczegolnych przypadkach". Przynajmniej jesli chodzi o stosunki heteroseksualne. Wbrew pozororom kosciol nie potepia kawalka lateksu, ale uzywanie go w celu niedopuszczenia do poczecia.

we włoskim tłumaczeniu pojawia się słowo „prostytutka”,

wbrew pozorom niektóre prostytutki mogą zajść w ciążę...

Można w wyrafinowany sposób przekonywać, że nic się nie stało, ale czy nie lepiej po prostu przyznać, że to co się dzieje w Kościele po ludzku patrząc wygląda strasznie...

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 30, 2010, 16:16:30 pm
To co się dzieje w Kościele po ludzku patrząc wygląda strasznie. Ja jednak sklaniam sie raczej do zdania, ze meskie prostytutki nie mogą zajść w ciążę.

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Listopad 30, 2010, 16:52:16 pm
Ja jednak sklaniam sie raczej do zdania, ze meskie prostytutki nie mogą zajść w ciążę.

Ale to już przecież bez znaczenia, bo ks. Lombardi wyjaśnił, że "dotyczy to mężczyzny, kobiety czy osoby transseksualnej". A kobiety jak najbardziej mogą zajść w ciążę.

Trzeba przyjąć to do wiadomości: papiez powiedział to, co powiedział z pełną świadomością znaczenia tej wypowiedzi i jej potencjalnych skutków. A skutki tej wypowiedzi będą bardzo złe. Można sobie tylko zadać pytanie "dlaczego?", ale odpowiedzi na to pytanie nikt dzisiaj nie potrafi podać, choć każdy bloger i jego pies próbuje z całych sił taką odpowiedź wykoncypować.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 30, 2010, 18:38:57 pm
tym niemniej jest to wypowiedź niedorzecznika, nie papieża. Mógł coś źle zrozumieć.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 30, 2010, 18:51:00 pm
Z tego co widzialem, to jest to wywiad z Benedyktem XVI, a nie z ks. Lombardim, znanym szkodnikiem kurialnym.

Granica jest cienka jak lateks : prezerwatywa przy stosunku homoseksualnym jest czyms neutralnym, przy stosunku heteroseksualnym - zlym. Formalnie rzecz biorac papiezowi nie mozna nic zarzucic, czy tez - jak kto woli - nie ma sie do czego przyczepic. Jednak kontekst medialno-"polityczny" jest jaki jest wiec IMHO byla to wypowiedz co najmniej nieroztropna. Jak nie przymierzajac wypowiedz bpa Williamsona dla szwedzkiej telewizji.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 30, 2010, 19:26:16 pm
Wystarczy sobie przypomnąć ubiegły rok i pielgrzymkę papieża do Afryki i co się wówczas działo, we Francji, we Włoszech i na świecie? jak cały świat się burzył przeciwko papieżowi, jak papież był atakowany z każdej strony, że ganił prezerwatywy.  To cóż? teraz raptem by zmienił naukę? 
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Listopad 30, 2010, 19:39:42 pm
To cóż? teraz raptem by zmienił naukę?
Pani Mamo, tego to ja nie wiem, ale cała sprawa, proszę wybaczyć, zakrawa na farsę.

Teraz niektórzy twierdzą, że ks. Lombardi, który przypominam jest dyrektorem Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, nie reprezentuje papieża, i że to co powiedział, nie jest prawdą. Mamy grubszy skandal medialny, a oficjalny rzecznik prasowy, zamiast załagodzić skandal, jeszcze go pogarsza? Halo, czy tam jeszcze ktoś kontroluje sytuację?

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Listopad 30, 2010, 20:17:30 pm
Teraz niektórzy twierdzą, że ks. Lombardi, który przypominam jest dyrektorem Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, nie reprezentuje papieża, i że to co powiedział, nie jest prawdą.

Ale przeciez tu nie ma miejsca na zadne interpretacje. Jest tekst. Mozna go przeczytac. Ks. Lombardi nie jest wladny zmienic fakty.
Jak panu ktos mowi "czarne" to sie pan dopytuje przez dwa tygodnie czy przypadkiem nie znaczy to "biale" ?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Guldenmond w Listopad 30, 2010, 20:18:39 pm
Jak panu ktos mowi "czarne" to sie pan dopytuje przez dwa tygodnie czy przypadkiem nie znaczy to "biale" ?
nikt nas nie przekona, ze czarne jest czarne... :P
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 30, 2010, 21:35:41 pm
To cóż? teraz raptem by zmienił naukę?
Pani Mamo, tego to ja nie wiem, ...

Ja tez nie wiem co się zadziało, to wiem co czytam, a tylko przypomniałam co się wówczas działo, rok temu, niesamowite wzburzenie środowisk lewicowych i liberalnych wywołały rozważne słowa papieża o stosowaniu prezerwatyw w walce z AIDS w Afryce. Wiele by tu można pisać i przykładów podać, np. tylko te:

Bluźniercza karykatura w ”Le Monde”
http://www.piotrskarga.pl/ps,3297,2,0,1,I,informacje.html

"Słowa papieża skończą się katastrofą dla milionów ludzi"
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Slowa-papieza-skoncza-sie-katastrofa-dla-milionow-ludzi,wid,10984868,wiadomosc.html?ticaid=1b566

Antypapieska inicjatywa belgijskich lewaków
http://www.piotrskarga.pl/ps,3331,2,0,1,I,informacje.html

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Grudzień 01, 2010, 16:33:02 pm
Z tego co widzialem, to jest to wywiad z Benedyktem XVI, a nie z ks. Lombardim, znanym szkodnikiem kurialnym.

Granica jest cienka jak lateks : prezerwatywa przy stosunku homoseksualnym jest czyms neutralnym, przy stosunku heteroseksualnym - zlym. Formalnie rzecz biorac papiezowi nie mozna nic zarzucic, czy tez - jak kto woli - nie ma sie do czego przyczepic. Jednak kontekst medialno-"polityczny" jest jaki jest wiec IMHO byla to wypowiedz co najmniej nieroztropna. Jak nie przymierzajac wypowiedz bpa Williamsona dla szwedzkiej telewizji.

jeśli "męska" to się zgadzam (od strony, powiedzmy, doktrynalnej), ale jeśli to słowo znika i czytamy, że to nie ma większego znaczenia, to jednak problem jest.

No cóż, szkoda, że nie ma wzorcowego tekstu po łacinie :-\

Drobne niedomówienia, dwuznaczność, coś mi to przypomina. Czy ten styl nie zaczął się gdzieś tak w latach 60-tych?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Grudzień 01, 2010, 18:43:24 pm
Ks. Lombardi nie jest wladny zmienic fakty.
Jak panu ktos mowi "czarne" to sie pan dopytuje przez dwa tygodnie czy przypadkiem nie znaczy to "biale" ?

Zupełnie, ale to zupelnie nie rozumiem, o czym Pan mówi. Widocznie jestem za głupi. Ks. Lombardi, oficjalny rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, powiedział, że słowa papieża wypowiedziane w wywiadzie odnoszą się również do kobiet. Czy ks. Lombardi mówi prawdę, czy kłamie?

Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Grudzień 01, 2010, 19:06:56 pm
Zupełnie, ale to zupelnie nie rozumiem, o czym Pan mówi.

Zdazylem zauwazyc.

Czy ks. Lombardi mówi prawdę, czy kłamie?

Jak poznac czy osoba X referujac poglady osoby Y mowi prawde czy nie ? Sprawa jest bardzo prosta : bierzemy tekst autorstwa osoby Y, najlepiej autoryzowany oryginal (w wypadku ksiazki Benedykta XVI - niemiecki). Sprawdzamy co tam stoi napisane, nastepnie porownujemy z tym co powiedziala osoba X. Jesli sie zgadza, to mowi prawde. Jesli nie - to nie. Czy teraz jasniej ? Czy moze chce pan wprowadzic dogmat o nieomylnosci rzecznika prasowego Watykanu ?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: marekkoc w Grudzień 01, 2010, 19:33:30 pm
Jeśli oficjalny rzecznik Watykanu mówi coś takiego to ja pytam czy Benedykt XVI jest głową Koscioła Katolickiego, który sprawuje władzę w tymże Kosciele? Powtarza się sytuacja - Jan Paweł II też, jak się zdaje, nie był informowany o różnych sprawach...

Taki model zarządzania Kościołem - Posoborowym oczywiście...

Ja teorii, że Papież nie odpowiada za swego rzecznika, po prostu nie "kupuję"...
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Grudzień 01, 2010, 19:44:39 pm
A ja nie sprzedaje.

Zarzadzanie Kosciolem, a nawet Watykanem, to trudniejsza sprawa niz zarzdzanie Miscrosoftem. Benedykt XVI powiedzial to, co powiedzial. Ks. Lombardi powiedzial to, co powiedzial. Wybor jest prosty.

Jesli ktos ma ochote se pojezdzic po prywatnej osobie Jozefie Ratzingerze za wywiad-rzeke, to prosze bardzo - jest internet i demokracja, a nalfabetyzm niestety zwalczono. Ale za to, co powiedzial, a nie za to co ktos powiedzial, ze powiedzial.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Grudzień 01, 2010, 20:20:49 pm
Ja teorii, że Papież nie odpowiada za swego rzecznika, po prostu nie "kupuję"...
Ks.Lombardii mówi że rozmawiał z papieżem, i że papież powiedział, iż nie koniecznie musi to być męska prostytutka. Problem w tym, że ks. Lombardii pominął kontekst tej rozmowy, a tu jest pies pogrzebany. Bo kontekstem mogło być "powracanie moralności" (Prostytutka zaczyna dba o zdrowie klientów), albo coś innego (choćby to, w jakim kontekście przedstawiły to media. Pan Fons Blaudi nie darzy ks. Lombardiego sympatią - jako szkodnika, co oznacza, że specjalnie przekręcił on kontekst (taka mała dywersja) - aby skłamać, tak, aby Papież nie mógł się przyczepić. To zrozumiałe?
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Grudzień 02, 2010, 10:53:16 am
Ks. Matthias Gaudron z Bractwa sw. Piusa X przeczytal ksiazke w oryginale i zamieszcza swoj komentarz (na razie jest dostepny po niemiecki i po francusku) :

http://www.piusbruderschaft.de/component/content/article/855-rom--vatikan/4731-licht-aber-auch-schatten
 (http://www.piusbruderschaft.de/component/content/article/855-rom--vatikan/4731-licht-aber-auch-schatten)
http://www.dici.org/actualites/lumiere…-et-ombres-dans-le-livre-entretien-de-peter-seewald-avec-benoit-xvi-lumiere-du-monde-par-l’abbe-matthias-gaudron/ (http://www.dici.org/actualites/lumiere…-et-ombres-dans-le-livre-entretien-de-peter-seewald-avec-benoit-xvi-lumiere-du-monde-par-l’abbe-matthias-gaudron/)

EDIT : poprawione linkowanie
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Grudzień 03, 2010, 11:26:04 am
Może dodam, że ks. Mateusz Gaudron FSSPX - jest autorem katechizmu o kryzysie w Kościele:
http://www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm_o_kryzysie_w_Kosciele/

Jest konsultantem w komisji Bractwa Świętego Piusa X w rozmowach doktrynalnych ze Stolicą Apostolską.

Za KAI możemy przeczytać:

"Światło świata. Papież, Kościół, znaki czasu" – wywiad-rzeka z Benedyktem XVI
http://ekai.pl/wydarzenia/x35480/swiatlo-swiata-papiez-kosciol-znaki-czasu-wywiad-rzeka-z-benedyktem-xvi/

Fragmenty nowej książki Benedykta XVI
http://ekai.pl/kultura/ksiazki/x35481/fragmenty-nowej-ksiazki-benedykta-xvi/
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: rysio w Grudzień 13, 2010, 13:45:42 pm
No i mamy przełom. I niech mi ktoś powie, że Benedykt XVI nie popełnił błędu.

Kościół zaczyna w ramach walki z AIDS promować prezerwatywy. Oto foto. z wystawy w katedrze (KK)
(http://img41.imageshack.us/img41/3107/iglesiapreservativo53.jpg) (http://img41.imageshack.us/i/iglesiapreservativo53.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Grudzień 13, 2010, 14:37:23 pm
No i mamy przełom. I niech mi ktoś powie, że Benedykt XVI nie popełnił błędu.
Ale taki klocki były już za Jana Pawła II - to też wina kard. Ratzingera???
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: Taw w Grudzień 13, 2010, 15:31:52 pm
@ rysio
Nie moge powiekszyc tego zdjecia i przeczytac, co tam jest napisane.
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: rysio w Grudzień 13, 2010, 22:14:48 pm
Oryginały są tu:

http://santaiglesiamilitante.blogspot.com/2010/12/el-escandalo-de-la-catedral-de-goias-la.html

ps
trochę bokotematycznie;
czy obie włoskie wersje zdania są poprawne:
Realizzazione pratica del Motu Proprio in Italia
Realizzazione pratica dei Motu Proprio in Italia
Tytuł: Odp: "prezerwatywy dopuszczalne" - "przełom"...
Wiadomość wysłana przez: KAES w Grudzień 21, 2010, 20:12:21 pm
Nota Kongregacji Nauki Wiary o banalizacji seksu: błędne interpretowanie słów Papieża o prezerwatywach

W związku z niewłaściwymi interpretacjami pewnych słów Benedykta XVI z jego wywiadu-rzeki „Światło świata” Kongregacja Nauki Wiary wydała notę o banalizacji seksualności. Myśl Papieża wypaczono, co wyraźnie widać, gdy czyta się w całości rozdziały wzmiankujące ludzką seksualność.

Słowa Ojca Świętego bynajmniej nie są sprzeczne z tradycją moralną Kościoła i nie zrywają z jego dotychczasowym nauczaniem o antykoncepcji czy postępowaniem w walce z AIDS. W rzeczywistości wypowiedź Benedykta XVI nie dotyczy moralności małżeńskiej ani antykoncepcji i nie zmienia w niczym doktryny moralnej czy praktyki duszpasterskiej Kościoła. Z jego słów wcale nie można wnioskować, że wolno używać prezerwatywy w celu zapobiegania ciąży. Chodzi mu wyłącznie o prostytucję, którą zgodnie z tradycją, zresztą nie tylko chrześcijańską, uważa on za poważne wykroczenie moralne.

Grzech ten staje się dziś jeszcze cięższy w związku z epidemią AIDS. Ktoś, kto wie, że jest zarażony wirusem HIV, popełniając go wykracza nie tylko przeciw szóstemu przykazaniu: „Nie cudzołóż”, ale i przeciw piątemu: „Nie zabijaj”, bo świadomie naraża życie innej osoby. Użycie prezerwatywy, choć zmniejsza to ostatnie niebezpieczeństwo i może być pierwszym krokiem do bardziej ludzkiego przeżywania seksu, nie stanowi bynajmniej autentycznego moralnego rozwiązania problemu zarażenia wirusem HIV – stwierdza Ojciec Święty. W walce z AIDS konieczna jest opieka nad chorymi i formowanie wszystkich do czystości przedmałżeńskiej oraz wierności w małżeństwie – czytamy w nocie Kongregacji Nauki Wiary.

ak/ rv
http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=448692 (http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=448692)