Forum Krzyż

Novus Ordo => Kościół posoborowy => Wątek zaczęty przez: mateusz72 w Listopad 20, 2010, 10:47:01 am

Tytuł: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: mateusz72 w Listopad 20, 2010, 10:47:01 am
Salve!

Uczęszczając na Tridentinę, a jednocześnie mając NOMowe doświadczenia, już od kilkunastu dni chodziła za mną myśl, którą chciałbym się podzielić. W rozpoczęciu pomógł mi artykuł w jutrzejszym "Idziemy" pt. "Muzycy czy muzykanci?"*

Zastanawiam się jak można zaproponować tradycyjne formy śpiewu w kościołach. Często pada argument, że są to stare, nudne, ciągnące się melodie.
Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych? Chciałbym rozpocząć dyskusję nad tym aspektem.


Do przemyślenia kilka linków, które moim zdaniem są rzeczywiście dobre i godne:

http://w98.wrzuta.pl/audio/0VBOaKnq3Ug/taize_-_crucem_tuam
http://w789.wrzuta.pl/audio/5zGRbtLUDj3/laudate_omnes_gentes_-_taize

http://www.youtube.com/watch?v=zPkJubL2aIw&feature=player_embedded#

Tutaj już pieśń w wykonaniu zespołu Gregorian: http://www.youtube.com/watch?v=TP71E7QLy9A
^ takich ścieżek dźwiękowych sobie nie wyobrażam, ale jednak brzmi ciekawie.


Co na to Wy, współforumowicze?


* - w razie potrzeby mogę zeskanować
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Listopad 20, 2010, 11:29:03 am
pomógł mi artykuł w jutrzejszym "Idziemy" pt. "Muzycy czy muzykanci?"

Podlinkuję namiary na czasopismo, bo artykuł zapowiada się ciekawie:

Muzycy czy muzykanci? – Kiedy w imię racji duszpasterskich bagatelizuje się normy rządzące muzyką liturgiczną, to jest to po prostu populizm – pisze ks. prof. Andrzej Filaber
http://www.idziemy.com.pl/
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Tato w Listopad 20, 2010, 15:59:20 pm
Ładne sobie "pienija" ale mimo wszystko myślę, że warto pozostać przy wypróbowanych formach śpiewu, chór Aleksandrowa tez ładnie "pieje" ... ;)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: animus60 w Listopad 30, 2010, 17:45:02 pm
http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1290461470&dzi=1104785534&katg=

Czyżby chorał gregoriański wejdzie do NOM? Trochę to dziwne. Poza tym autor mógł się wybrać na Tridentinę,wtedy wiedziałby ze Msza nie kończy sie aklamacją "Ite Missa est".
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Guldenmond w Listopad 30, 2010, 18:09:16 pm
Co na to Wy, współforumowicze?
pomijajac sfere muzyczna, ich spiewy maja ze tak powiem biedna warstwe tekstowa :/
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 16, 2011, 16:18:08 pm
Bardzo ciekawe radio argentyńskie z chorałem gregoriańskim.

http://delicast.com/radio/songs/Radio_Gregoriano
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Czerwiec 01, 2011, 19:23:49 pm
Światowej sławy włoski dyrygent Riccardo Muti wypowiada się bardzo krytycznie o współczesnej muzyce liturgicznej:
http://ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x42342/oczyscmy-koscioly-z-muzycznego-kiczu/
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 07, 2014, 16:28:17 pm
Kolejna ankieta z Watykanu. Tym razem o stanie muzyki sakralnej w 50 lat po Soborze.

http://www.cultura.va/content/cultura/en/dipartimenti/music/enquiry.html
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Marzec 07, 2014, 19:27:00 pm
> Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych?

Najbardziej mnie irytują rekonstrukcjoniści chorałowi udający mnichów sprzed 1000 wojtków. Dla mnie to też są nowe formy, zupełnie nieudane.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 07, 2014, 20:10:14 pm
> Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych?

Najbardziej mnie irytują rekonstrukcjoniści chorałowi udający mnichów sprzed 1000 wojtków. Dla mnie to też są nowe formy, zupełnie nieudane.

Nie jest Pan osamotniony w tych odczuciach. Dla mnie jest to wskrzeszanie dawnych form (o ile rzeczywiście takie one były) bez zwracania uwagi na to, że czasy się zmieniły. To jak neogotyk w stosunku do gotyku.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Marzec 07, 2014, 22:06:41 pm
Dla mnie jest to wskrzeszanie dawnych form (o ile rzeczywiście takie one były) bez zwracania uwagi na to, że czasy się zmieniły.

No, ciekawe stwierdzenie. Dokładnie to samo można usłyszeć od niejednego księdza pytając go, co myśli o odprawianiu w "formie nadzwyczajnej" :)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: jwk w Marzec 07, 2014, 22:28:06 pm
> Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych?

Najbardziej mnie irytują rekonstrukcjoniści chorałowi udający mnichów sprzed 1000 wojtków. Dla mnie to też są nowe formy, zupełnie nieudane.
Do tego dochodzą rekonstrukcjoniści pieśni dziadowskich ...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 07, 2014, 22:51:04 pm
Dla mnie jest to wskrzeszanie dawnych form (o ile rzeczywiście takie one były) bez zwracania uwagi na to, że czasy się zmieniły.

No, ciekawe stwierdzenie. Dokładnie to samo można usłyszeć od niejednego księdza pytając go, co myśli o odprawianiu w "formie nadzwyczajnej" :)

A ja bym powiedział coś takiego: to właśnie NOM-owcy udowadniają, że nowa Msza jest bardziej starożytna, bo: IIME i modlitwy zaczerpnięte z dawnych sakramentarzy są starsze niż Mszał św. Piusa V. I niby to jest prawda, tylko że jest to archeologizm przyprawiony aggiornamento. Modlitwy, o których nie wiemy z całą pewnością, czy były w ogóle w użyciu liturgicznym (IIME), albo oracje mszalne wyjęte z dawnego kontekstu i poprzerabiane tak, żeby jak najmniej było odniesień do grzechu, pokuty, obecności szatana, w nowym kontekście pełnią już inną rolę.
I tutaj może być podobnie: forma śpiewu, który dawniej mogła być uważana za zwyczajną, nieprzykuwającą uwagi, wskrzeszona albo zrekonstruowana dzisiaj, może być uważana za dziwaczną, odwracającą uwagę od liturgii (a powinna jej towarzyszyć, nie wybijać się na pierwszy plan).

To m.in. archeologizm doprowadził do powstania nowej Mszy, bo uznano, że był jakiś mityczny "złoty wiek liturgii" (powiedzmy że do VII w.), a potem to już tylko zjazd w dół (np. wpływy gallikańskie, reformy karolińskie) i teraz trzeba wyizolować jak najwięcej z tamtej epoki – tyle że nie był to już naturalny rozwój, tylko fabrykacja, to było tworzenie na nowo liturgii na podstawie dominujących ówcześnie poglądów, jak tamta starożytna liturgia rzekomo wyglądała. Po latach okazało się, że wiele wyobrażeń na jej temat było mylnych, ale właśnie na ich podstawie zbudowano coś nowego.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Marzec 08, 2014, 03:14:49 am
Rekonstrukcja przeszłości jest jak tłumaczenie poezji: można to zrobić, ale nigdy dokładnie. A czy należy to robić? Czemu nie,  powracanie do przeszłości  w kulturze to rzecz normalna, wręcz notoryczna - wystarczy sobie przypomnieć, ile było już powrotów do tradycji antycznej.

Tak więc osobiście nie przeszkadzają mi rekonstrukcjoniści, a rekonstrukcje pieśni dziadowskich nawet lubię.

No i jeszcze jedno: msza KRR odprawiana obecnie też jest jedną wielką rekonstrucją: praktyka liturgii "przedsoborowej" w typowej parafii wyglądała zgoła inaczej, niż dzisiejsze msze w formie "nadzwyczajnej". Nacisk na śpiew gregoriański, dominacja mszy śpiewanej, czytanie z mszalików - przecież to wszystko fabrykacja, tego nie było. Nawet msza cicha, taka, jak obecnie,  to już zupełne zerwanie ciągłości, takich mszy w Polsce przedsoborowej nie było. Już nie wspomnę o mantylkach czy rzymskiej wymowie łaciny - fabrykacja, czysta fabrykacja.

Wydaje mi się trochę śmieszne narzekanie na rekonstrucjonistów, skoro sami to robimy.

Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Marzec 08, 2014, 08:07:05 am
Nie miałbym nic przeciw powrotowi polskich tradycyj muzycznych, traktowanych jako nadużycia przez Watykan, tj. śpiewania pieśni wyjaśniających treść liturgji przez jej większą część.

Skąd to narzekanie na rekonstrukcjonistów muzycznych? Bo Msze często stają się ich prywatnym folwarkiem. Jakby ich śpiew realizował się w formie koncertu, to chętnie od czasu do czasu poszedłbym ich posłuchać, bo jestem otwarty na rozmaite doznania muzyczne. Gdybyśmy mieli w takiej Warszawie 20 Mszy, to móglbym wybrać sobie kościół także z uwagi na oprawę muzyczną. Tymczasem mój wybór jest znacznie mniejszy i niestety czasem muszę słuchać "wycia koszerno - stepowego". Oprawcy muzyczni przedłużają liturgję o dobrych kilka minut, co też jest nie bez znaczenia. Znam kilka osób, które chętnie uczestniczyłyby we Mszy, gdyby towarzyszył jej śpiew, jaki zazwyczaj kojarzy się ze współczesnym chorałem szkoły solesmeńskiej http://www.academia.edu/6219818/Trzy_bitwy_o_choral_gregorianski

Chorał gregoriański nieodłącznie kojarzy się w dzisiejszych czasach z płynną kantyleną delikatnych głosów męskich – takie wykonanie jest wręcz synonimem sakralności. Uzyskanie tej hegemonii w dziedzinie
interpretacji chorału przyszło łatwo. Niemal wszyscy zakochali się w takim rodzaju śpiewu –  kompozytorzy, muzycy, zwykli wierni. Wydaje się, że zaważył o tym urok gregoriańskich melodii  –   ich modalności, którą metoda solesmeńska sugestywnie wydobyła.


A tego beczenia jak u baranów, które mnie się osobiście kojarzy z nudą powolnego doom metalu, zdzierżyć nie mogą.
 
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 08, 2014, 11:03:12 am
Nie miałbym nic przeciw powrotowi polskich tradycyj muzycznych, traktowanych jako nadużycia przez Watykan, tj. śpiewania pieśni wyjaśniających treść liturgji przez jej większą część.

Skąd to narzekanie na rekonstrukcjonistów muzycznych? Bo Msze często stają się ich prywatnym folwarkiem. Jakby ich śpiew realizował się w formie koncertu, to chętnie od czasu do czasu poszedłbym ich posłuchać, bo jestem otwarty na rozmaite doznania muzyczne. Gdybyśmy mieli w takiej Warszawie 20 Mszy, to móglbym wybrać sobie kościół także z uwagi na oprawę muzyczną. Tymczasem mój wybór jest znacznie mniejszy i niestety czasem muszę słuchać "wycia koszerno - stepowego". Oprawcy muzyczni przedłużają liturgję o dobrych kilka minut, co też jest nie bez znaczenia. Znam kilka osób, które chętnie uczestniczyłyby we Mszy, gdyby towarzyszył jej śpiew, jaki zazwyczaj kojarzy się ze współczesnym chorałem szkoły solesmeńskiej http://www.academia.edu/6219818/Trzy_bitwy_o_choral_gregorianski (http://www.academia.edu/6219818/Trzy_bitwy_o_choral_gregorianski)

Chorał gregoriański nieodłącznie kojarzy się w dzisiejszych czasach z płynną kantyleną delikatnych głosów męskich – takie wykonanie jest wręcz synonimem sakralności. Uzyskanie tej hegemonii w dziedzinie
interpretacji chorału przyszło łatwo. Niemal wszyscy zakochali się w takim rodzaju śpiewu –  kompozytorzy, muzycy, zwykli wierni. Wydaje się, że zaważył o tym urok gregoriańskich melodii  –   ich modalności, którą metoda solesmeńska sugestywnie wydobyła.


A tego beczenia jak u baranów, które mnie się osobiście kojarzy z nudą powolnego doom metalu, zdzierżyć nie mogą.

 Zgadzam się w całości. Nareszcie ktoś prawdę napisał.
 
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 08, 2014, 12:59:22 pm
> Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych?

Najbardziej mnie irytują rekonstrukcjoniści chorałowi udający mnichów sprzed 1000 wojtków. Dla mnie to też są nowe formy, zupełnie nieudane.

Nie jest Pan osamotniony w tych odczuciach. Dla mnie jest to wskrzeszanie dawnych form (o ile rzeczywiście takie one były) bez zwracania uwagi na to, że czasy się zmieniły. To jak neogotyk w stosunku do gotyku.

Wydaje mi się, że Panowie wcale nie macie na myśli prób rekonstrukcji chorału sprzed tysiąclecia, lecz sam odstający od estetyki Solesmes sposób artykulacji, wzorowany na Peresie/Grekach/Koptach/korsykańskich drwalach/kurpiowskich zapiewajłach*). Polskie schole, które preferują takie brzmienie, na ogół NIE są zainteresowane pieczołowitą rekonstrukcją chorału sprzed 1000 lat. W śpiewach Proprium Missae opierają się zwykle nie na zapisach adiastematycznych z X wieku, ale na ich interpretacji dokonanej na przełomie XIX i XX wieku w Solesmes; znacznie rzadziej - na zachowanych zapisach chorału polskiego, ale znów: nie średniowiecznych, lecz potrydenckich, z odwołaniem w szczególności do praktyki XIX-wiecznej.

Dzieło rekonstrukcji chorału z IX-X wieku podjęte przez mnichów z Solesmes jest dziś kontynuowane przez tzw. szkołę semiologii gregoriańskiej. Przykłady:
http://www.youtube.com/watch?v=Vfx1Fgj0bc8
http://www.youtube.com/watch?v=SOzJEsXaKVs


*) niepotrzebne skreślić
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 08, 2014, 13:41:50 pm
Polskie schole, które preferują takie brzmienie, na ogół NIE są zainteresowane pieczołowitą rekonstrukcją chorału sprzed 1000 lat.

I ja to porównuję do neogotyku: zrobimy gotyk, o jakim się w gotyku nikomu nie śniło, zrobimy gotyk, tylko lepszy. Stąd też moje porównanie do NOM-u: to nie jest tylko i wyłącznie rekonstrukcja, ale raczej tworzenie czegoś nowego na bazie starego.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 08, 2014, 13:47:39 pm
zdzierżyć nie mogą.

Ja również znam kilka starszych osób, dla których właśnie ten śpiew jest odstraszający: nie mantylki, nie rzymska wymowa łaciny. Dla nich ta forma śpiewu nie pasuje do Mszy, zamiast ułatwiać skupienie – rozprasza.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 08, 2014, 14:07:11 pm
No i jeszcze jedno: msza KRR odprawiana obecnie też jest jedną wielką rekonstrucją

Ja bym tego nie nazwał rekonstrukcją – raczej importem. Ponieważ na Zachodzie o wiele prężniej działał ruch liturgiczny niż w Polsce, tam też o wiele szerzej już 50 lat temu kładziono nacisk na mszaliki, Msze śpiewane, Msze recytowane (dialogowane), aktywność wiernych. Nie było tam też (oprócz krajów niemieckojęzycznych) zwyczaju śpiewania pieśni mszalnych w języku narodowym. Kiedy następowało odrodzenie starej Mszy w Polsce, przejęto dużo z tamtych zwyczajów (czasami z dobrodziejstwem inwentarza, tj. mantylkami, rzymską wymową), to nie była rekonstrukcja w próżni. Poza tym to, że na starą Mszę przychodziło wielu ludzi wychowanych wyłącznie na nowej Mszy, też miało swój wpływ (czynne uczestnictwo rozumiane często jako aktywizm). Wreszcie, skoro przez 30, 40 lat pewne zwyczaje niezgodne z rubrykami nie były kontynuowane, już ich nie wskrzeszano, tylko postępowano tak, jak w rubrykach.

Nie miałbym nic przeciw powrotowi polskich tradycyj muzycznych, traktowanych jako nadużycia przez Watykan, tj. śpiewania pieśni wyjaśniających treść liturgji przez jej większą część.

Na Mszy cichej – jestem jak najbardziej za, ale to już można robić. Co do Mszy śpiewanych to jednak bym wolał korzystać z indultu z 1961 r. na śpiewanie po polsku części stałych (oprócz Kyrie).
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Marzec 10, 2014, 11:01:25 am
Pieczołowita rekonstrukcja chorału sprzed 1000 lat, którą zajmują się semiolodzy jak najbardziej ok., tyle tylko, że IMHO również (podobnie jak chorał „koszerno-stepowy”) nie sprawdza się w praktyce liturgicznej. Dla wykonawców jest to śpiew bardzo trudny, wymagający dużego doświadczenia, jeśli nie profesjonalizmu. Trudno jest w nim osiągnąć zgranie wszystkich głosów.
Natomiast schole śpiewające na starych Mszach to w większości małe zespoły złożone z amatorów, o niewielkim doświadczeniu. Dla nich najlepszą byłaby tzw. „metoda bałwankowa” z prostymi zasadami interpretacyjnymi. Dzięki temu, że śpiew nie jest całkowicie arytmiczny łatwiej zaśpiewać równo; łatwiej też osiągnąć legato. Problem w tym, że osoby prowadzące takie schole zdają się nie brać pod uwagę, z jakim zespołem pracują. Metoda „bałwankowa” uważana jest za coś gorszego, poniżej ambicji prowadzącego. Nie chciałabym generalizować, ale z takimi właśnie postawami się spotkałam.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 11, 2014, 19:57:36 pm
> Czy w obliczu propagowania tradycji wypada na NFRR używać nowych form lub zmienionych tradycyjnych?

Najbardziej mnie irytują rekonstrukcjoniści chorałowi udający mnichów sprzed 1000 wojtków. Dla mnie to też są nowe formy, zupełnie nieudane.

Ma pan racje, solezmici dali ciała.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: kamilek w Marzec 11, 2014, 23:13:24 pm
.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Pedro Veron w Marzec 12, 2014, 09:42:43 am
Nie miałbym nic przeciw powrotowi polskich tradycyj muzycznych, traktowanych jako nadużycia przez Watykan, tj. śpiewania pieśni wyjaśniających treść liturgji przez jej większą część.

O tak, cicha msza ze śpiewem polskich pieśni, a nawet różańca, to podstawa :)

Skąd to narzekanie na rekonstrukcjonistów muzycznych? Bo Msze często stają się ich prywatnym folwarkiem.

To niestety prawda. Ale jest to zarzut - tak jak pan zresztą napisał - do rekonstrukcjonistów a nie do rekonstrukcji "samych w sobie", na które jesteśmy - choć to złe słowo - skazani. I "koszerno-stepowe barany" i solezmici rekonstruują. I być może oba te konstrukty są strzałem w płot. Przy czym jednak, przynajmniej według mojej skromnej opinii, koszerno-stepowy rekonstrukt tzw chorału dominikańskiego ma za sobą sensowniejsze argumenty.
Z trzeciej strony, jeśli mówimy o rekonstrukcji chorału to czy istnieje jakiś jeden idealny wzorzec, który należy zrekonstruować? Nie istnieje coś takiego jak jeden chorał gregoriański ale różne tradycje śpiewu gregoriańskiego. Więc ostatecznie, nawet jeśli współczesne nam mijają się z upodobaniami estetycznymi jednych a inne drugich, to niech się rozwijają wszystkie a przynajmniej to będzie jakimś wyrazem ciągłości tradycji. Bo zadekretowanie, że należy śpiewać tak, a nie inaczej jest zrobieniem na poziomie śpiewu liturgicznego tym samym co zadekretowanie, że wolno odprawiać po trydencku ale po dominikańsku czy karmelitańsku nie wolno.     

A w ogóle to msza cicha i pieśni polskie!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 12, 2014, 10:41:57 am
Z trzeciej strony, jeśli mówimy o rekonstrukcji chorału to czy istnieje jakiś jeden idealny wzorzec, który należy zrekonstruować? Nie istnieje coś takiego jak jeden chorał gregoriański ale różne tradycje śpiewu gregoriańskiego. Więc ostatecznie, nawet jeśli współczesne nam mijają się z upodobaniami estetycznymi jednych a inne drugich, to niech się rozwijają wszystkie a przynajmniej to będzie jakimś wyrazem ciągłości tradycji. Bo zadekretowanie, że należy śpiewać tak, a nie inaczej jest zrobieniem na poziomie śpiewu liturgicznego tym samym co zadekretowanie, że wolno odprawiać po trydencku ale po dominikańsku czy karmelitańsku nie wolno.     

Zgadzam się z Panem co do praktyki (poszanowania dla odmiennych tradycji).

Natomiast na pierwsze pytanie wg mojej wiedzy można odpowiedzieć twierdząco - byłby to śpiew powstały w IX wieku w wyniku reformy karolińskiej jako synteza chorału starorzymskiego i galijskiego. Dla współczesnych gregorianistów zaczął się wtedy ów "złoty okres" chorału (poprzedzający wykształcenie się chorałowych dialektów regionalnych i zakonnych) i ta właśnie forma jest dla nich własnym śpiewem Kościoła rzymskiego, a przywrócenie jej Kościołowi będzie wypełnieniem postulatów soborowej konstytucji "Sacrosanctum Concilium" (punkty 116 i 117).
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 12, 2014, 13:41:14 pm
Natomiast na pierwsze pytanie wg mojej wiedzy można odpowiedzieć twierdząco - byłby to śpiew powstały w IX wieku w wyniku reformy karolińskiej jako synteza chorału starorzymskiego i galijskiego. Dla współczesnych KARDYNISTÓW zaczął się wtedy ów "złoty okres" chorału (poprzedzający wykształcenie się chorałowych dialektów regionalnych i zakonnych) i ta właśnie forma jest dla nich własnym śpiewem Kościoła rzymskiego, a przywrócenie jej Kościołowi będzie wypełnieniem postulatów soborowej konstytucji "Sacrosanctum Concilium" (punkty 116 i 117).
i wszystko się zgadza ;)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Marzec 18, 2014, 23:23:33 pm
http://przedsoborowy.blogspot.com/2014/03/oprawa-muzyczna-mszy-problem.html
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 19, 2014, 00:50:56 am
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5408.msg182735/topicseen.html#msg182735
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Marzec 19, 2014, 07:49:20 am
O jakże mnie teraz ten temat dotyczy bardziej niż kiedykolwiek

jako muzyk działałam kilka lat na warsztatach liturgiczno muzycznych
szczerze mówiąc sama może i szczytna idea, zasadniczo po mojej obserwacji nie wpływała na stan muzyki w kościele który znam...

Ostatecznie opowiadając się za Tradycją, zaproponowałam pomoc  przygotowaniu mszy niedzielnych
Jest piękny efekt i już udaje nam się przyzwoicie śpiewać nową mszę i wyćwiczyliśmy Vidi Aquam :)

Miałam okazję być na mszy indultowej w Świeta Bożego Narodzenia w krakowskim św. Krzyzu gdzie zamykał się własnie muzyczny projekt http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2013/05/ad-radices-musicae-2013.html
oczywiscie z mężem zapałalismy żeby zrobić go u nas na Warmii :)

póki co nadrabiam zaległości życiowe i uczę się tego co było do tej pory jedynie muzyką samą w sobie- historią dla koneserów muzyki dawnej
co wykonywalismy z zespołami na koncertach w kościele lub na audycjach dla dzieci pokazując różne metody wykonawcze
teraz uczę się nie do wykonania koncertowego tylko praktycznego- ot to odkrycie mojego żyia  ;D :)

Oczywiście śpiewy pieśni tradycyjnych również.

moje dzieci również chętnie spiewają chorał i chętnie chcą się go uczyć
miałam nawet w głowie taki projekt by nagrać grupę dobrze śpiewających dzieci z repertuarem liturgicznym i chorałem, pieśnią tradycyjną z towarzyszeniem organów, żeby "podrzucać" w kosciołach pomysł alternatywy dla koszmarków muzycznych pierwszokomunijnych  ;D

pozdrawiam serdecznie
magda
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Marzec 19, 2014, 13:31:43 pm
Też miałem takie dylemat, jeszcze jako kleryk OP. Czy śpiewać metodą XIXwieczną, czy próbować wchodzić w to, co rekonstruuje p.Bornus-Szczyciński (który uczył chorału u OP oraz prowadził badania nad oryginalnym wykonywaniem chorału przez pierwszych dominikanów i franciszkanów). Jedno jest pewne - na pewno zakony żebracze nie śpiewały tak, jak śpiewali w Solesmes.
To jest w ogóle szerszy problem: w XIX wieku we Francji odradzały się niektóre zakony i zaczęły reformy (w przypadku dominikanów [oo. Lacordaire, Jandel] były to m. in. nowe elementy stroju (halki, kalesony, białe skarpetki). Teraz można zapytać, czy chcąc wrócić do korzeni, by wiernie realizować misję danego zakonu, lepiej wracać do prawdziwych początków (liturgia, zachowania, strój, dyscyplina), czy do ostatniej dużej reformy. Jeśli zobaczą gdzieś Państwo dominikanów czeskich (ale tych, którzy do zakonu wstąpili już jakiś czas po 1989 roku), to zobaczycie zakonnika wychowanego wg wzorców tradycyjnej prowincji tuluzkiej, która ściśle trzyma się zasad wypracowanych w XIXw. (tam studiują ich klerycy) - strój, śpiew chorału solezmiański, dobrze zna łacinę, nie zapuszcza brody, ale też nie zna dominikańskich melodii oracji, bo dalej niż po XIXw. się specjalnie nie zapuszcza...
Podobnie funkcjonowała do 1939 roku polska prowincja OP, która w 1918 roku - po odtworzeniu (przetrwała zabory tylko w Galicji oraz prawie [ostatni zakonnik w jednym klasztorze (Gidle) zmarł w 1916 roku, kiedy byli już tam Niemcy] w Kongresówce) przyjęła pomoc od Francuzów (przełożonymi nowicjuszy i kleryków byli sami Francuzi, np. bł. o.Michał Czartoryski był zastępcą o.Pelletier jako magistra nowicjuszy w Krakowie). Podobnie polscy kapucyni po 1918 roku przyjęli taką pomoc od kapucynów z Holandii (brzmi to niesamowicie, prawda?  :)  ).
Wiem, że powyżej trochę odbiegłem od tematu, ale idzie mi o to, że dla mnie śpiew solezmiański jest czymś sztucznym. I mocno zniewieściałym, właściwie pozbawionym średniowiecznych ozdobników. Jednak dla kogoś przekonanego, że historia śpiewu chorału to właśnie taki - XIX-wieczny sposób śpiewania - bo z tym najczęściej się stykamy - będzie trudne, przynajmniej na początku, przyjęcie sposobów starszych, oryginalnych.
Dane mi było śpiewać na warsztatach z Marcelem Peresem i kantorami prawosławnymi z Aten - i to dopiero było coś dla mnie trudnego do przyjęcia, w przypadku śpiewu łacińskich tekstów w tamtejszej interpretacji.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 19, 2014, 14:11:44 pm
Michale nie daj się. Mnie też ta cała  oprawa mocno  intryguje to całe beczenie. Mam już dość tego. Albo chorał z Soles abo polskie pieśni gdzie wszyscy wierni  śpiewają. To beczenie rozprasza  ludzi. Koszmar  po prostu koszmar. Ja jestem zwolennikiem cichych mszy z organami przez całą liturgię. Taki styl francuski.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 19, 2014, 14:50:22 pm
Ależ Rafale, to co teraz nazywamy stylem francuskim jeszcze nie tak dawno nie istniał. To Obór Watykański 2 przeorał pobożność francuską, wcześniej też mieli pieśni. A na organ to trzeba wydać pieniądze, chcesz?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 19, 2014, 15:11:46 pm
jako muzyk działałam kilka lat na warsztatach liturgiczno muzycznych
szczerze mówiąc sama może i szczytna idea, zasadniczo po mojej obserwacji nie wpływała na stan muzyki w kościele który znam...
No właśnie. Każdego roku się organizuje kilkadziesiąt warsztatów chorałowych i polifonicznych, dziesiątki osób się doktoryzuje z chorału i muzyki kościelnej a jakoś się to na praktykę w ogóle nie przekłada.
Ostatecznie opowiadając się za Tradycją, zaproponowałam pomoc  przygotowaniu mszy niedzielnych
Jest piękny efekt i już udaje nam się przyzwoicie śpiewać nową mszę i wyćwiczyliśmy Vidi Aquam :)
Co to ma znaczyć?  ???


póki co nadrabiam zaległości życiowe i uczę się tego co było do tej pory jedynie muzyką samą w sobie- historią dla koneserów muzyki dawnej
co wykonywalismy z zespołami na koncertach w kościele lub na audycjach dla dzieci pokazując różne metody wykonawcze
teraz uczę się nie do wykonania koncertowego tylko praktycznego- ot to odkrycie mojego żyia  ;D :)
Oczywiście śpiewy pieśni tradycyjnych również.
Zapraszam na Jarosławski Festiwal Muzyki Dawnej "Pieśń Naszych Korzeni". W tym roku jest w przedostatnim tygodniu sierpnia, zaraz po można się wybrać na Ars Celebrandi.


moje dzieci również chętnie spiewają chorał i chętnie chcą się go uczyć
miałam nawet w głowie taki projekt by nagrać grupę dobrze śpiewających dzieci z repertuarem liturgicznym i chorałem, pieśnią tradycyjną z towarzyszeniem organów, żeby "podrzucać" w kosciołach pomysł alternatywy dla koszmarków muzycznych pierwszokomunijnych  ;D
Bo dzieci w ogóle chętnie śpiewają. Dopóki nie zostaną skatowane: Ziuta, nie śpiewaj! Jasiu, bądź cicho! Kasiu, nie tak głośno! Wojtuś, mamę głowa boli. I potem zaczynają słuchać metalu...
Sam pomysł świetny, będę się modlił o jego powodzenie!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Marzec 19, 2014, 16:14:02 pm
Ostatecznie opowiadając się za Tradycją, zaproponowałam pomoc  przygotowaniu mszy niedzielnych
Jest piękny efekt i już udaje nam się przyzwoicie śpiewać nową mszę i wyćwiczyliśmy Vidi Aquam :)
Co to ma znaczyć?  ???

rzeczywiście wyraziłam się dość nieprecyzyjnie ;D
chodzi o to że do tej pory wierni tylko śpiewali Misse de Angelis
udało nam się zdążyć na Wielki Post z Missą XVII - i to oznaczało że jest dla nas nowa  :)

co do Pieśni naszych korzeni i Ars celebrandi to z radością wybrałabym się wszędzie, ale nie zawsze się uda zwłaszcza przy trójce dzieci ;D
a z Pawłem Bębenkiem współpracowałam w przeszłości i znamy się z Krakowa
ale zobaczymy jak z rodziną zaplanujemy wakacje :)                                             

Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 19, 2014, 17:05:36 pm
Przepraszam, ale to beczenie odstrasza osoby nowe. Niemal wszyscy zakochali się w takim rodzaju śpiewu - zwykli wierni jak chorał solesmenski. Ludzie nieznający Mszy trydenckiej znają tylko taki chorał i to jest piękne.Chorał solesmenski przyciąga osoby nowe do mszy trydenckiej a nie to beczenie. Jeśli się mylę to proszę udowodnić, że się mylę. Jeśli się nie mylę to coś tu jest nie tak.   Dajcie ludziom wspólnie śpiewać, ale razem a nieprzekrzykiwane beczenie. Przepraszam państwa, ale to jest naprawdę koszmar. Gdybym niemiał podłoża teologicznego to z miejsca opuściłbym mszę trydencką. Staram się jak mogę w małych grupkach uciszać tych śpiewaków, ale naprawdę nie da się, bo jak zawyją to aż uszy więdną. Na początku w Benonie był chorał solesmenski. To było moje pierwsze zetknięcie z łaciną i mszą trydencką. Poczułem się jak bym był u siebie, jakbym urodził się w takiej mszy i od zawsze w niej uczestniczył.
A co do organów to msze powinny być w kościołach. Ubolewam też, że w Klemensie muzyka organowa grana jest na jedno kopyto.  Wiem, że nie zawsze można finanse i zgoda kościelna, ale jak się nie da to błagam śpiewajmy przez całą liturgie poza częściami stałymi pieśni nabożne razem, ale nie beczenie błagam. 

To, co państwo proponują jest bardzo zaszczytne i chwalebne, ale nadaje się na festiwale lub inne zjazdy okolicznościowe a nie na msze parafialne. Pod państwa dyktatem czuję się jak za komuny. Narzucanie jednego wzorca.   Straszne. Dajcie żyć. Jeszcze raz wielki szacunek dla Państwa za umiłowanie muzyki Kościelnej, ale naprawdę nie tędy droga.  Państwo odstraszają ludzi od Tradycji. 
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Marzec 19, 2014, 17:56:47 pm
To, co państwo proponują jest bardzo zaszczytne i chwalebne, ale nadaje się na festiwale lub inne zjazdy okolicznościowe a nie na msze parafialne.

O!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Marzec 19, 2014, 23:48:51 pm
Czyli, że do XIX wieku było "beczenie" w wielu kościołach i jakoś dawali radę, a potem w Solesmes coś wymyślili i teraz tylko to jest ok, bo to się ludziom najlepiej kojarzy (bo tak jest na filmach, etc.) i tak już ma być...
Chorał to chorał.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 19, 2014, 23:57:50 pm
Oki, ale  nie na msze parafialne. Czy w każdej parafii był chorał nie. Opanujcie się robicie tylko komunę i odstraszacie ludzi od tradycji.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Marzec 20, 2014, 00:10:52 am
Oczywiście, że nie w każdej parafii. Nawet nie w większości pewnie. Ale chorał to też tradycja. I to dość ważny jej element w zakresie liturgicznym. Jeśli odstrasza ludzi, to chyba mają jakiś problem. Zakładam, że dziś ludzie są jako tako wykształceni - jeśli odstrasza ich kultura muzyki kościelnej, to... cóż powiedzieć, może gitary oazowe nie odstraszą...
[Aha, może jakieś znaki przestankowe gdzieś w zdaniach umieszczać, bo ciężko czasem czytać. Bez złośliwości to piszę.  :) ]
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 20, 2014, 00:57:44 am
Calm Radio - Gregorian Chant

http://tunein.com/radio/Calm-Radio---Gregorian-Chant-s142218/
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: jwk w Marzec 20, 2014, 10:53:18 am
A na organ to trzeba wydać pieniądze, chcesz?
No nie? Chyba nie jest Pan zwolennikiem "środków ubogich" (czytaj - tandetnych). Nawet Święty Franciszek nauczał, że ubóstwo kończy się przed stopniami ołtarza.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 20, 2014, 11:50:29 am
Nie zrozumiał mnie pan. Należy łożyć na cześć boską a nie mówić że należy łożyć. :)
Nie ma finansowania śpiew po wszystkich ośrodkach Bractwa i indulty warszawski i wrocławski. Na organie się oszczędza (stawki są wręcz śmieszne) a Bractwo w ogóle nie płaci.
Jakieś pytania o przyczyny stanu muzyki kościelnej?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: makarenka w Marzec 20, 2014, 12:45:13 pm
Jest taki dowcip
pewnie Państwo go znacie  ;)

Wraca zamożna rodzina z niedzielnej mszy
Rodzice rozmawiają, a dziecko się przysłuchuje..
Komentarze krytyczne, ogólnie żenada
Fatalny ksiądz, fatalne kazanie
Tandeta w wystroju, sztuczne kwiaty
żadnego majestatu w celebracji
a gwoździem do trumny- organista
ani to nie umie śpiewać ani grać
po prostu DNO!

dziecko w końcu pyta:
"a czego spodziewaliście się za złotówkę?"
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Innomine w Marzec 20, 2014, 14:30:50 pm
Może po prostu zamiast rozwijać ciągłą dyskusję o chorale, która jest raczej wzajemnym przekrzykiwaniem na argumenty estetyczne/duszpasterskie/historyczne, które tylko po części są możliwe do weryfikacji, zacząć po prostu chorał śpiewać i rozwijać nowe miejsca celebracji?

Wszak w takich miastach jak Warszawa, Poznań, Wrocław czy Kraków mogą spokojnie istnieć dwa oddzielne miejsca celebracji z różną muzyką (oczywiście w granicach norm liturgicznych) albo można to zorganizować tak, że poranna msza jest śpiewana inaczej niż wieczorna.

Jeśli dla ludzi rzeczywiście istnieje tak duża różnica między śpiewem "beczącym" a "eunuchowym", to mechanizmy rynkowe (ilość wiernych) w końcu wyeliminuje gorszy (subiektywnie) śpiew.

***

Osobiście preferuję śpiew beczący, ale też nie każdy, o ile pp. Pożarski, Szczyciński czy Zagajewski brzmią dla mnie dobrze, to niestety ich naśladowcy (niewszyscy!) z Wrocławia ("ja bardzo długo uczyłem się tak brzydko śpiewać!") czy z Warszawy potrafią przyprawić moje niemuzyczne ucho o prawdziwy ból.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 23, 2014, 11:23:33 am
Może po prostu zamiast rozwijać ciągłą dyskusję o chorale, która jest raczej wzajemnym przekrzykiwaniem na argumenty estetyczne/duszpasterskie/historyczne, które tylko po części są możliwe do weryfikacji, zacząć po prostu chorał śpiewać i rozwijać nowe miejsca celebracji?


Przepraszam państwa, ale w samej Warszawie się nie da, ponieważ przy nowym miejscu celebracji zjawiają się pewne osoby do spiewania i jest narzucany dyktat. Smutne, ale prawdziwe.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 23, 2014, 12:22:34 pm
Projekt Chorał Sarmacki czyli chorał rytualny prowincji polskiej z xiąg piotrkowczyka:
http://www.youtube.com/watch?v=sXJ9iGnKeio

A tutaj cały koncert:
http://www.youtube.com/playlist?list=PLKlxVBlWzoagLNmVQuKDQ5sFcbKw6eWMH

UWAGA! Jest to Msza Rorate gdzie części monodyczne są z ksiąg liturgicznych wydawanych w Polsce po Synodzie Piotrkowskim (stąd księgi i chorał Piotrkowski) przez królewskiego wydawcę Andrzeja Piotrkowczyka (stąd księgi i chorał Piotrkowczyka).
UWAGA!! Lekcja jest śpiewana przez Marcina Bornusa Szczycińskiego, który za młodu był kontratenorem i do dzisiaj jest wielkim interpretatorem polifonji. Nagranie tej lekcji jest mocno "zaKopcone" to jest śpiewane na sposób Koptyjski. Ja z maestro Szczycińskim w tej kwestji zupełnie się nie zgadzam. Właśnie sposób śpiewania maestro Marcina Bornusa Szczycińskiego jest uznawany za wycie koszerno stepowe. Chodzi o specyficzną, mocno nosową emisję z rozedrganym głosem. Dodam, że ten termin ukuli ludzie, którzy w kościele śpiewają do mikrofonów.

W zasadzie Krusejder raczył mocno zredukować model do opisania sytacji. Otóż w środowsisku tzw "gregorianistów" można wymienić jakieś cztery podstawowe grupy:
1.Śpiewaków tradycyjnych - czyli tradycjonarzy. Śpiewają głównie ze źródeł. Tempa zróżnicowane, melodie rytmiczne. Emisja kościelna właściwa dla kraju pochodzenia. Z rzadka z instrumentami. = Wszystkie ojcowie i dzieci Festiwalu w Jarosławiu. Bractwa śpiewacze i schole męskie. Normalna parafiańszczyzna [przedsoborowa].

2.Post cecyljanistów - śpiewają z edycji watykańskiej niespecjalnie używając idiotycznej metody Andrzeja Mokrego. Rytmizują po swojemu ale to już jest jakiś rytm. Emisja zwyczajna chórowa. Tempo przeciętne. Śpiew nierzadko z organem. = Seminaria diecezjalne, większa część organistów i innych muzyków i chórów. Normalna parafiańszczyzna [posoborowa].

3. Sodomitów z Solesmes - śpiewaja tylko z wydawnictw solesmeńskich. Używają idiotycznej metody Andrzeja Mokrego. Czyli bez rytmu. Rejestry wysokie, na ściśniętych pośladach, emisja więziennych ciot. Tempo prędkie. Jako że nie umieją śpiewać to swoje błędy ukrywają w memłaniu cyfraka, rzadziej pozytywu. = benedyktyni i ci co cierpią z ruchu liturgicznego, większa część seminariów trydenckich.

4.Kardyniści. Są to duchowe dzieci Eugeniusza Cardine`a, benedyktyna który spędził pół życia badając szlaczki zapisane w czasach przed systemem liniowym. Opublikował Semjologię Gregorjańską, która stała się narzędziem onanizmu kardynistów. Czytałem ją ;P i mam na półce. Z dużym prawdopodobieństwem opisał znaczenie dziesiątek rodzajów szlaczków i jego wyjaśnienie jest najbardziej kompletne i póki co nie obalone. Kardyniści używają najnowszych wydań krytycznych. Jeśli masz książkę z 2005 roku a magister chori ma z 2014 to mówi że jesteś w tyle, nauka poszła na przód, trzeba iść z duchem czasu i że w ogóle to jesteś wczorajszy, nienowoczesny i ciemnogród, spadaj do którejś z grup powyżej. Sam Cardine był bardzo pracowity, ale nikt nigdy nie słyszał aby kiedykolwiek cokolwiek śpiewał. Ponoć dlatego opuścił klasztor i przeniósł się do Rzymu, by nie musieć śpiewać. Takie są efekty, gdy opieramy reformy śpiewu na nieśpiewających: Pius X wypromował i narzucił solezmicję a Cardine stworzył kardynistów.
Śpiewają jak baby. Mimo, że temat znam od czterech lat nie znalazłem ani jednego męskiego chóru kardynistów. To jest tak, że pojawia się charyzmatyczny [przystojny] muzyk, każe się nazywać magister chori, wokół niego zbierają się dziewczyny[panny za poważne na gitarę] i on mydli im oczy editio magis critica. Emisja jaknajbardziej klasyczna przeuczona. Rejestry wysokie i bardzo wysokie - zdawać by się mogło że w tych żeńskich chórkach są tylko soprany. Nigdy nie używają instrumentów. Tempo sprośnie szybkie. Niby bez rytmu, ale jako że szybciej niż solezmici i jednak mają zanotowane ślimaczki na nutach, które jedne wzdłużają inne skracają, to nie ciągnie się tak bardzo. W kościele na nabożeństwie śpiewają tylko przy okazji warsztatów. W ogóle śpiewają głównie na warsztatach, gdzie analizują artykulację dolnej części nuty złożonej. Co ruski rok koncert. Nie wiedzieć czemu narzucają wymowę włoską. Niesłyszałem by kiedykolwiek czyści i profesjonalni kardyniści otarli się o KatolickiRytRzymski. Wierni synowie Oboru Watykańskiego i strażnicy Novus Ordo = AISCGre i ludzie którzy przewinęli się przez ich warsztaty, kilku doktorantów.

Kardynistki osiem sztuk:
http://www.youtube.com/watch?v=bklBz_3ntss&list=UU9EUZFw8h6C5KarZ0EQYBTw
a śpiewacy tradycyjni, ośmiu chłopa:
http://www.youtube.com/watch?v=uv_2x6JmuaE



Cały dowcip z wyciem koszerno stepowem jest jak z rozdawaniem samochodów na Placu Czerwonym. Ani wycie, ani koszerne ani stepowe. Chcącym dosadnych określeń dopomogę ;) wołanie wyspiarsko chrzczone albo po prostu śpiew śródziemnomorski.

P.S. Proszę przesłuchać to https://www.youtube.com/watch?v=qKIj5xIly18 Jak przy się emisja zmienia...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 24, 2014, 14:30:05 pm
Niesłyszałem by kiedykolwiek czyści i profesjonalni kardyniści otarli się o KatolickiRytRzymski.

Kardiniści są w dłuższej perspektywie skazani na ryt trydencki. Od ręki mogę podać nazwisko: Adrija Čepaitė. To dyrygentka odpowiedzialna m.in. za gregoriańsko-liturgiczną akademię "Ad Fontes" na Świętej Żmudzi, od kilku lat w całości poświęconą tradycyjnemu rytowi (Msza + Oficjum). Niedawno zaangażowała się w podobną inicjatywę w Prowansji. Jej koleżanki ze scholi Wydziału Muzyki Sakralnej Uniwersytetu w Graz, nota bene prowadzonej przez Franciszka Karola Prassla (członka Zarządu Głównego AISCGre, jednego z redaktorów "Graduale Novum") chyba też są zaangażowane w obsługę rytu trydenckiego, bo podczas Novusa klęczą przez całą Modlitwę Eucharystyczną.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Marzec 24, 2014, 14:36:49 pm
Panie Kefaszu, a nie można by tak bez tych pogardliwych epitetów?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Marzec 24, 2014, 14:41:15 pm
3. (...) z Solesmes - śpiewaja tylko z wydawnictw solesmeńskich. Używają idiotycznej metody Andrzeja Mokrego. Czyli bez rytmu.
Śpiew według tej metody nie jest całkowicie pozbawiony rytmu - temu właśnie służą iktusy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 24, 2014, 17:18:23 pm
Tempo sprośnie szybkie. Niby bez rytmu, ale jako że szybciej niż solezmici i jednak mają zanotowane ślimaczki na nutach, które jedne wzdłużają inne skracają, to nie ciągnie się tak bardzo.

Można w uproszczeniu stwierdzić, że szkoła semiologiczna na ogół trzyma się zasady "Wszystkie nuty ze swej miary i przyrodzenia są [bardzo] krótkie i równe, z wyjątkiem tych, które są długie". Ale np. zdradzający związki z semiologią PX-owscy benedyktyni z Bellaigue zdają się wyznawać zasadę przeciwną: https://www.youtube.com/watch?v=NTiGHKxz-SY
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Marzec 24, 2014, 17:31:14 pm
Można w uproszczeniu stwierdzić, że szkoła semiologiczna na ogół trzyma się zasady "Wszystkie nuty ze swej miary i przyrodzenia są [bardzo] krótkie i równe, z wyjątkiem tych, które są długie".
Tylko że te wyjątki dotyczą mniej więcej połowy nut  ;)
Ilekroć zdarzało mi się śpiewać z zespołem semiologicznym, to zawsze miałam wrażenie nadmiernego rozwleczenia.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Marzec 24, 2014, 17:42:14 pm
Kierownik każdej scholi decyduje o tym, które nuty zaznaczone w manuskrypcie jako długie śpiewać długo. Jeśli wszystkie z takim oznaczeniem, to rzeczywiście: śpiew zwykle będzie rozwlekły. Ale rzadko która schola tak śpiewa.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 24, 2014, 20:29:04 pm
Extra są! Benedyktyni i to piusaccy. Powiedz jeszcze że z ruchu oporu to idę po książki do francuskiego!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 24, 2014, 22:25:39 pm
Nagrania z warsztatów Grzegorza Wielkiego - Gorzkie Żale
http://www.stacja7.pl/article/3017/Gorzkie+%C5%BBale+cz%C4%99%C5%9B%C4%87+III+-+WIDEO/59

Jedna uwaga - śpiewają ludzie o dobrej formacji chórowej.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Marzec 26, 2014, 22:37:35 pm
Kardynał Wyszyński o śpiewie gregoriańskim

(...)

Kazanie do Ogólnopolskiej pielgrzymki organistów na Jasną Górę, 25 września 1958 r.

http://myslispodchustki.blogspot.com/2014/03/ratunek-od-szarpaniny-mozgow-i-nerwow.html
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Marzec 26, 2014, 23:47:02 pm


JESU CHRISTE CRUCIFIXE - Chorał Franciszkański. https://www.youtube.com/watch?v=L0nLVLKkS_k
Ks. Janusz Lewandowicz o chorale gregoriańskim https://www.youtube.com/watch?v=SH6muiFdTw8
Century 3 -1000 ans de chant Gregorien - La musique ancienne. De l'Antiquité à la Renaissance

https://www.youtube.com/watch?v=D5ubvYqOh1M

Gregorian Chant, 1965: Choir of the Abbey of Mount Angel, Dom David Nicholson, OSB

https://www.youtube.com/watch?v=dGKqS0nubh0
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 27, 2014, 16:09:46 pm
Kardynał Wyszyński o śpiewie gregoriańskim

(...)

Kazanie do Ogólnopolskiej pielgrzymki organistów na Jasną Górę, 25 września 1958 r.

http://myslispodchustki.blogspot.com/2014/03/ratunek-od-szarpaniny-mozgow-i-nerwow.html

W zeszłym tygodniu po lekturze wpisu blogowego Michała poprosiłem Dominikę o wpis blogowy o muzyce kościelnej. I słusznie napisała.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Marzec 27, 2014, 19:40:49 pm
I słusznie zrobiła, że zamieściła to kazanie, ale ... chyba tu nikt nie neguje śpiewu gregoriańskiego, tylko to wycie koszerno-stepowe.
Tyle tu pan już napisał - nie tylko w tym wątku - i ja to bym chciała pana posłuchać  :) Może coś pan zamieści na YT i nam tu zalinkuje.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Marzec 27, 2014, 22:18:46 pm
Zapraszam więc stale do Warszawy, albo w sierpniu do Jarosławia albo do Lichenia. Myślę że w tak doborowym towarzystwie jakie się zjeżdża na Festiwal Pieśń Naszych Korzeni i na Ars Celebrandi pani w ogóle zapomni o kawalerze z Mazowsza.  8)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 03, 2014, 11:05:10 am
Tutaj znalazłem text  przywoływany przez ojca założyciela wątku - http://adonai.pl/muzyka/?id=55

A ja APELUJĘ DO MODERACJI O SCALENIE TEGO WĄTKU jako początkowego Z WĄTKIEM O CHORALE, wydzielonym z nowości krusjedera, jako WYNIKŁYM Z DYSKUSJI NA FORUM KRZYŻ WŁAŚNIE W TYM WĄTKU!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 03, 2014, 11:14:22 am
Moderacja raczyła odpowiedzieć: http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5408.msg183683.html#msg183683

Nie widzę potrzeby umieszczania tej samej prośby w trzech (!) różnych wątkach.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Kwiecień 03, 2014, 13:24:59 pm
Zawsze można sobie nabić trzy posty ;D
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 03, 2014, 15:08:43 pm
APELUJĘ DO MODERACJI O SCALENIE TEGO WĄTKU jako początkowego Z WĄTKIEM O CHORALE, wydzielonym z nowości pana Krusjedera, jako WYNIKŁYM Z DYSKUSJI NA FORUM KRZYŻ WŁAŚNIE W TYM WĄTKU!
Tylko że póki co nikt nie obalił logiki stojącej za prośbą o połączenie wymienionych wątków. Jedno wydzielić z komentarzy z "nowości..." a drugie przydzielić do macierzystego wątki "muzyka a...". Bardzo proszę o to, bo właśnie to oszczędzi nam mnożenia wątków i dyskusyj.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 03, 2014, 18:14:19 pm
Tylko że póki co nikt nie obalił logiki stojącej za prośbą o połączenie wymienionych wątków. Jedno wydzielić z komentarzy z "nowości..." a drugie przydzielić do macierzystego wątki "muzyka a...". Bardzo proszę o to, bo właśnie to oszczędzi nam mnożenia wątków i dyskusyj.

Spróbuję łopatologicznie:

Przed połączeniem

Wątek 1:
10:20 opinia Rafała
10:50 Mikołaj: "słusznie prawi mój przedmówca"

Wątek 2:
10:35 opinia Andrzeja
11:00 Zbigniew: "nie zgadzam się"

Po połączeniu

Wątek scalony:
10:20 opinia Rafała
10:35 opinia Andrzeja
10:50 Mikołaj: "słusznie prawi mój przedmówca"
11:00 Zbigniew: "nie zgadzam się"
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 03, 2014, 18:21:24 pm
:)

prościej się nie da
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 04, 2014, 13:53:44 pm
Tylko że póki co nikt nie obalił logiki stojącej za prośbą o połączenie wymienionych wątków. Jedno wydzielić z komentarzy z "nowości..." a drugie przydzielić do macierzystego wątki "muzyka a...". Bardzo proszę o to, bo właśnie to oszczędzi nam mnożenia wątków i dyskusyj.

Spróbuję łopatologicznie:

Przed połączeniem

Wątek 1:
10:20 opinia Rafała
10:50 Mikołaj: "słusznie prawi mój przedmówca"

Wątek 2:
10:35 opinia Andrzeja
11:00 Zbigniew: "nie zgadzam się"

Po połączeniu

Wątek scalony:
10:20 opinia Rafała
10:35 opinia Andrzeja
10:50 Mikołaj: "słusznie prawi mój przedmówca"
11:00 Zbigniew: "nie zgadzam się"

Wkleić jedno PO drugim. bez szeregowania datami
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Kwiecień 04, 2014, 14:16:22 pm
Wkleić jedno PO drugim. bez szeregowania datami
I co jeszcze by Pan chciał?? Może napierdzieć w oponki??
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Kwiecień 04, 2014, 14:22:58 pm
Wkleić jedno PO drugim. bez szeregowania datami
Się nieda.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: conservative revolutionary w Maj 02, 2014, 21:26:46 pm
http://rp.pl/artykul/794130,1106729-Koledy-i-pastoralki-w-komunikacji-marketingowej--to-powszechna-praktyka.html (http://rp.pl/artykul/794130,1106729-Koledy-i-pastoralki-w-komunikacji-marketingowej--to-powszechna-praktyka.html)

Wg "Rzepy" (a także jakiegoś frustrata skarżącego supermarket za obrazę "uczuć religijnych") "Przybieżeli do Betlejem" to "pieśń liturgiczna" :D
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 10, 2014, 16:31:02 pm
http://rp.pl/artykul/794130,1106729-Koledy-i-pastoralki-w-komunikacji-marketingowej--to-powszechna-praktyka.html (http://rp.pl/artykul/794130,1106729-Koledy-i-pastoralki-w-komunikacji-marketingowej--to-powszechna-praktyka.html)

Wg "Rzepy" (a także jakiegoś frustrata skarżącego supermarket za obrazę "uczuć religijnych") "Przybieżeli do Betlejem" to "pieśń liturgiczna" :D
I mają rację. Zgodnie z obowiązującymi w Kościele przepisami ordynariusz zatwierdza pieśń do użytku liturgicznego.* Nie znam ani jednej diecezji w Polsce, w której ta kolęda nie byłaby zatwierdzona jako pieśń liturgiczna.
Uważam, że jegomość słusznie zaskarżył tę reklamę. I jednocześnie gardzę tym arbitrem, który takie dał orzeczenie.

*)więcej na ten temat w:
Prawodawstwo muzyki kościelnej
ks. A. Filaber
Wyd. Archdiec. W-wskiej
W-wa 2008
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maj 13, 2014, 11:50:12 am
Z  http://web.archive.org/web/20070220185216/http://forum.fidelitas.pl/viewtopic.php?t=2410&postdays=0&postorder=asc&start=30&sid=b846156a00f83f7356742a49779245ca , rok 2006

Łukasz z Poznania
Cytuj
Robert S. napisał:   
co by się nie robiło, to trzeba się liczyć z odbiorem u ludzi, a nie się gniewać i dąsać, gdy coś ich męczy.   

Trafił Pan!... ...kulą w płot! Od kiedy to tworząc sztukę trzeba się liczyć z odbiorem ludzi? W historii zawsze trzeba się było liczyć z mecenatem, ale nie z ludem! A dziś? Czy orkiestra w filharmonii (nie chadzam, trawię tylko muzykę dawną) liczy się z odbiorem np. młodzieży spod znaku rocka, którą np. romantyzm męczy? (mnie nota bene też!)
No i wreszcie (z grubej rury): czy my jako miłośnicy liturgii liczymy się ze zdaniem ludzi, których męczy ksiądz odwrócony tyłem i łacina?
Rozchodzi się o to, by edukować i tłumaczyć sztukę, a nie by schodzić z piedestału na ulicę. Temu kryterium za dość czyni już popkultura. Wystarczy!
A co do "wyć" chorałowych to znajdzie się całkiem spore grono takich (w tym i ja), których one jakoś nie męczą! By się przekonać polecam np. zajrzeć latem do Jarosławia!
i
Cytuj
Problemy są dwa.

Primo: ten chorał to w zamierzeniu jednak modlitwa, wyrażana tylko melodią. I jako taka jest skierowana do Boga, nie do ludzi. A już szczególnie w wersji zakonnej! Choć przyznać trzeba, że forma (muzyka) rządzi się wrażliwością ludzką.

Secundo: co do wrażliwości właśnie. Ale zacznijmy od strony naukowej.
Ideą wspomnianych muzyków jest odtworzyć chorał XIII-wieczny. Chyba wszyscy się zgodzą, że wrażliwość tamtych ludzi była zupełnie inna niż nasza; także inna niż romantyczna! Trzeba bowiem pamiętać w jakich czasach i w jakiej estetyce rodziła się interpretacja z Solesmes. (Kłóciłem się już na ten temat na Passze).
To była taka interpretacja na jaką stać było tamte czasy. My wiemy dziś o wiele więcej o historii i jej bogactwie.
I przekłada się to także na cały ruch muzyki dawnej lub jak chcą inni: "wykonań historycznie poinformowanych". Wiadomo, np. że nie gra się utworu XVII-wiecznego tylko tak jak jest zapisane w nutach. Że trzeba używać np. ozdobników, bo taka była ówczesna praktyka (wystarczy poczytać traktaty z tamtych czasów). I że nie gra się tamtej muzyki na skrzypcach romantycznych (takich jak w filharmonii)! Używa się rekonstrukcji (a czasem oryginałów) instrumentów barokowych, m.in. z jelitowymi strunami.
Dokładnie analogicznie musi być z muzyką średniowiecza, tu konkretnie z chorałem. I per analogiam: inne wykonanie oznacza m.in. używanie nie zapisanych w nutach ozdobników, a inne instrumenty oznaczają tu użycie innej emisji głosu.
I bardzo proszę aby dyskutanci raz na zawsze przyjęli tę oczywistą prawdę do wiadomości! Możemy też o niej podyskutować, ale błagam: merytorycznie! Zastrzegam jednak, że nie mam wykształcenia muzycznego.

Pomocą niech będą dwa teksty autorstwa Marcela Peresa, które gorąco polecam obiektywnej i wnikliwej lekturze chcącym dalej dyskutować:
http://www.ruah.pl/frs.php/dD01JmlkPTE1MDQ2
http://l.borowiak.webpark.pl/perespl.html
Na dokładkę dorzucę jeszcze ostatnio dodany na naszym forum ciekawy wywiad z ks. Bartoluccim (ku mojemu własnemu zdziwieniu maestro wypowiedział się w kwestii interpretacji chorału bardzo jednoznacznie!)

Wracając zatem do wrażliwości: jest tu po prostu wymagany inny jej typ. Nie oznacza to gorszy, nie oznacza to braku słuchu muzycznego. Nie każdy może słuchać od razu takiej muzyki. Ale mając podparcie w koniecznej wiedzy o genezie tej interpretacji i np. nieco obycia z tradycyjnymi formami muzycznymi (np. śpiew ludowy, a nie filharmonia) można poradzić sobie z "czymś takim", co więcej pokochać "to"! Zaręczam! Przestawienie się jest jednak – nie ukrywam – konieczne. Używając porównania liturgicznego, mniej więcej tak jak przy przejściu od NOM do "tridentiny".

I na koniec:
Cytuj
Z żalem stwierdzam że ktoś, kto się interesuje tradycją, wycofuje się w pewnym momencie. Sięgneli do źródeł odnośnie PROCEDURY liturgii, ale już nie sięgają do źródeł odnośnie śpiewu.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Maj 23, 2014, 22:52:24 pm
Nie wiedziałem, gdzie to wrzucić
Prawdziwie tradycjonalistyczny metal  ;D https://www.youtube.com/watch?v=G_hFyulvcN0
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 24, 2014, 09:24:48 am
Dobre  ;D absolutnie nie da się tego słuchać hehe

Panie Kefaszu! Szkoda, że linki (poza wywiadem ze śp. x. Bartollucim) nie działają. Czy przypadkiem potrafi Pan zaradzić coś na mój głód wiedzy w zakresie poruszanego tematu?

Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maj 26, 2014, 10:16:39 am
Po to cytaty sprzed 5 czy siedmiu lat, hyperłącza wygasły. Tutaj jest kilka http://ssgs.pl/wsieci.shtml
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Czerwiec 30, 2014, 13:04:39 pm
Niesłyszałem by kiedykolwiek czyści i profesjonalni kardyniści otarli się o KatolickiRytRzymski.

Kardiniści są w dłuższej perspektywie skazani na ryt trydencki. Od ręki mogę podać nazwisko: Adrija Čepaitė. To dyrygentka odpowiedzialna m.in. za gregoriańsko-liturgiczną akademię "Ad Fontes" na Świętej Żmudzi, od kilku lat w całości poświęconą tradycyjnemu rytowi (Msza + Oficjum). Niedawno zaangażowała się w podobną inicjatywę w Prowansji. Jej koleżanki ze scholi Wydziału Muzyki Sakralnej Uniwersytetu w Graz, nota bene prowadzonej przez Franciszka Karola Prassla (członka Zarządu Głównego AISCGre, jednego z redaktorów "Graduale Novum") chyba też są zaangażowane w obsługę rytu trydenckiego, bo podczas Novusa klęczą przez całą Modlitwę Eucharystyczną.

Wreszcie mogę podać przykład z polskiego podwórka:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,42.msg187946.html#msg187946
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Lipiec 01, 2014, 13:57:09 pm
Jaskółka wiosny nie czyni.
Ale może za pięć lat?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Aqeb w Maj 19, 2015, 13:12:13 pm
Pytanie do znających historię - chodzi o koncerty w kościołach:
Czy przed SVII w ogóle mamy odnotowane odbywanie się w kościołach koncertów muzyki sakralnej? Ktoś mi zadał takie pytanie i powiedziałem, że sprawdzę. Nie wiem gdzie sprawdzić, więc pytam znających się na rzeczy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Maj 19, 2015, 14:42:22 pm
Czy przed SVII w ogóle mamy odnotowane odbywanie się w kościołach koncertów muzyki sakralnej?

Nie sądze, aby komuś wówczas przychodziło do głowy organizowanie koncertów w kościołach. Nie ma chyba nawet żadnej przedsoborowej dyrektywy zabraniającej tego typu praktyk - problem nie istniał.
 
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Maj 19, 2015, 15:40:33 pm
Czyżby? Przecież sejmiki odbywały się czasem po kościołach ...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Maj 19, 2015, 17:06:44 pm
Z instrukcji ŚKO "De Musica Sacra et Sacra Liturgia" (3 IX 1958):


54. Należy też wysoko cenić i właściwie uprawiać tę muzykę, która chociaż ze względu na właściwy sobie charakter nie może być dopuszczona do czynności liturgicznych, dąży jednak do tego, by wzbudzać u słuchaczy uczucia religijne, a nawet wspiera samą religijność i dlatego słusznie i sprawiedliwie nosi nazwę muzyki religijnej.

55. Miejscem właściwym dla wykonywania muzyki religijnej są sale koncertowe, albo przeznaczone na widowiska i zebrania, a nie kościoły poświęcone czci Bożej.

Jeśli jednak gdzieś nie ma sali koncertowej lub innej odpowiedniej, a mimo to uważa się, że koncert muzyki religijnej przyniesie wiernym duchową korzyść, Ordynariusz miejscowy może zezwolić, by koncert taki odbył się w jakimś kościele, z zachowaniem wszakże następujących przepisów:

a) Na każdorazowe urządzenie koncertu wymagane jest pisemne zezwolenie właściwego Ordynariusza miejscowego;

b) By uzyskać takie zezwolenie, należy przedtem przedstawić pisemną prośbę, w której trzeba podać termin koncertu, program wykonywanych utworów, nazwiska mistrzów (organisty i dyrygenta), oraz artystów;

c) Ordynariusz miejscowy może udzielić zezwolenia dopiero wtedy, gdy po wysłuchaniu opinii Diecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej i w razie potrzeby innych znawców tej dziedziny, uzyska pewność, że przedstawione utwory odznaczają się nie tylko odpowiednim poziomem artystycznym, .lecz także szczerą chrześcijańską pobożnością, a wykonawcy koncertu odznaczają się przymiotami, o których będzie mowa w nn. 97 i 98.

d) W stosownym czasie należy wynieść z kościoła Najświętszy Sakrament i złożyć z uszanowaniem w jakiejś kaplicy lub zakrystii. Jeżeli jest to niemożliwe, należy przypomnieć słuchaczom, że Najświętszy Sakrament znajduje się w kościele. Rządca kościoła niech pilnie czuwa, by nie doszło do żadnego nieuszanowania N. Sakramentu.

e) Jeśli sprzedaje się bilety wstępu lub rozdaje programy, ma się to odbywać poza nawą kościoła.

f) Muzycy, śpiewacy i słuchacze tak w zachowaniu, jak w ubraniu winni okazać powagę, która przystoi świętości miejsca.

g) Stosownie do okoliczności wypada zakończyć koncert jakimś nabożeństwem, lub raczej Błogosławieństwem Eucharystycznym, w tym celu, by zamierzone przez koncert podniesienie dusz zostało niejako uwieńczone świętą czynnością.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Aqeb w Maj 19, 2015, 17:25:37 pm
Bóg zapłać za odpowiedzi. W międzyczasie znalazłem kilka odnotowanych koncertów w dwóch kościołach w Poznaniu między 1940 a 1960 rokiem (religijne oczywiście, w tym kolędowe).
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Maj 19, 2015, 17:43:55 pm
"De Musica Sacra" to już czasy "prawie-soborowe", choć data 1958... W latach 50-tych, a może nawet i 40-tych, na fali fermentu, jaki już się tu i ówdzie pojawiał, ktoś zaczął pewnie organizować koncety w kościołach, i stąd ten dokument.

Myślę, że idea koncertu w kościele, nawet muzyki religijnej, była raczej obca naszym przodkom. Ale mogę się mylić. Może ktoś znajdzie gazetę z przedwojennej Polski z ogłoszeniem o koncercie w kościele, poszę zamieścić link.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Maj 19, 2015, 19:24:32 pm
W moim parafialnym kościele (przed wojną w Niemczech) w 1931 r. poświęcono organy, a potem było "nabożeństwo muzyki sakralnej" (kirchenmusikalische Andacht).
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 19, 2015, 21:08:17 pm
"De Musica Sacra" to już czasy "prawie-soborowe", choć data 1958... W latach 50-tych, a może nawet i 40-tych, na fali fermentu, jaki już się tu i ówdzie pojawiał, ktoś zaczął pewnie organizować koncety w kościołach, i stąd ten dokument.

Myślę, że idea koncertu w kościele, nawet muzyki religijnej, była raczej obca naszym przodkom. Ale mogę się mylić. Może ktoś znajdzie gazetę z przedwojennej Polski z ogłoszeniem o koncercie w kościele, poszę zamieścić link.
Niestety muszę Panu przyznać rację: myli się Pan. Oto notatka z roku 1801:

"Za pozwoleniem zwierzchności, sławnym organistą uznany JP Tautte, będzie miał honor we śrzodę dnia 25 lutego o godzinie 4 po południu w kościele oo. dominikanów na Nowem Mieście następującemi wielkiemi sztuki na organach produkować się: 1. Wolna fantazya podług Mozarta, 2. Koncert na fletach, 3. Chorał "O Jezu moje zaufanie", 4. Wariacje na shema: Siedlisko spokojności mojej, 5. Wyobrażenie a) miłej pogody, b) ciszy nudnej w upale duszącym, gdzie grzmoty naturalnie słychać, c) wypogadzającego się nieba, 6. Preludium i wielka fuga, 7. Chorał O głowo krwią i ranami okryta, 8. Obchód zwycięztwa po bitwie pod Marengo. Biletów wstępnych na zł 4 dostanie w pomieszkaniu organisty niedaleko poczty pod nrem 625 na ulicy Koziej u Szyrmajstra JP Hamler. Przy drzwiach kościelnych nie przyjmuje się pieniędzy na wnijście" - cyt. za: Jerzy Gołos "Warszawskie organy" wyd. Fundacja Artibus, Warszawa brw., tom III ss. 39-40.

Znalazłbym tego więcej, ale nie mam czasu studiować swego księgozbioru, proszę mi darować
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maj 20, 2015, 00:39:14 am
Pytanie do znających historię - chodzi o koncerty w kościołach:
Czy przed SVII w ogóle mamy odnotowane odbywanie się w kościołach koncertów muzyki sakralnej? Ktoś mi zadał takie pytanie i powiedziałem, że sprawdzę. Nie wiem gdzie sprawdzić, więc pytam znających się na rzeczy.
Oratoria to takie koncerty kościelne. To taka opera o świętych.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Maj 20, 2015, 02:59:50 am
Niestety muszę Panu przyznać rację: myli się Pan. Oto notatka z roku 1801:

Faktycznie,  wygląda na to, że nie miałem racji. Widocznie siedzi we mnie ukryty brawaryzm.   :)

Znalazłbym tego więcej, ale nie mam czasu studiować swego księgozbioru, proszę mi darować

To już lepiej niech Pan może nie szuka, bo jeszcze Pan znajdzie jakieś ogłoszenie  z XIX wieku o  pokazie mody w kościele.  :)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maj 20, 2015, 12:57:41 pm
To na usprawiedliwienie dodam, że podówczas była Warsęga pod panowaniem sprośnych Prusaków, którzy swoje protestanckie porządki narzucili katolickiemu, polskiemu społeczeństwu. Jeśli dodać do tego zniesienie uposażeń kościołów, wygląda na to że oo. OP mieli <być może> za mało środków by utrzymać tzw muzykę <dziś byśmy powiedzieli kapelę kościelną> i skorzystali z propozycji organisty pana Tautte.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 20, 2015, 17:06:23 pm
Faktycznie,  wygląda na to, że nie miałem racji. Widocznie siedzi we mnie ukryty brawaryzm.   :)
Być może... a może to tylko takie naturalne pragnienie, aby widzieć czasy dawne lepszymi, niż były rzeczywiście? Ja ciągle się na tym przyłapuję :)
Cytat: Regiomontanus
Znalazłbym tego więcej, ale nie mam czasu studiować swego księgozbioru, proszę mi darować
To już lepiej niech Pan może nie szuka, bo jeszcze Pan znajdzie jakieś ogłoszenie  z XIX wieku o  pokazie mody w kościele.  :)
kto wie, kto wie? hehe
To na usprawiedliwienie dodam, że podówczas była Warsęga pod panowaniem sprośnych Prusaków, którzy swoje protestanckie porządki narzucili katolickiemu, polskiemu społeczeństwu. Jeśli dodać do tego zniesienie uposażeń kościołów, wygląda na to że oo. OP mieli <być może> za mało środków by utrzymać tzw muzykę <dziś byśmy powiedzieli kapelę kościelną> i skorzystali z propozycji organisty pana Tautte.
Ojojoj... nie dorabiajmy do faktów jakichś teorii. Nie o to przecież chodzi, aby tu kogoś potępiać. Chcieliśmy tylko się dowiedzieć, czy praktyka organizowania koncertów w kościołach nie jest jakąś nowinką czasów współczesnych. Dowiedzieliśmy się i niech to nam wystarczy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Maj 21, 2015, 12:01:01 pm
@ Kefasz:
Tak na offtopie. U OP na ziemiach polskich w XIXw była bieda aż piszczało. Przeglądałem kroniki Konwentu Św. Trójcy w Krakowie. Każdy sam kombinował jak mógł, klerycy i nowicjusze byli niedożywieni, jeśli rodzina czegoś nie dowiozła.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maj 21, 2015, 15:07:13 pm
O no właśnie! Panie Superfluus, wynikało to zapewne z konfiskat zaborczych, prawda? Czy wciąż odprawiano procesje różańcowe?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Maj 21, 2015, 19:31:15 pm
Konfiskaty, ale też pewien system życia w klasztorze. I w miastach, w których generalnie było biednie. Po prostu zakonnicy odeszli od pierwotnych założeń (jak wszędzie, stąd pojawiali się obserwanci). Nie dzielono się równo, Mistrzowie Świętej Teologii właściwie mieszkali poza klasztorami, dochody z podkrakowskiego folwarku się jakoś "rozpływały".
Wiejskie klasztory (zupełnie z powołaniem i misją OP nie współgrające) radziły sobie wtedy lepiej... Kiedy przyszli po 1918 roku Francuzi, by odtwarzać i reformować prowincję polską wg wzoru Lacordaire'a, dopiero się poprawiło. Wróciła karność, obserwancje, jasne zasady majątkowe i podziału dóbr - wzmocniono pozycję finansową Nowicjatu i Klerykatu (Studentatu). Do tego Woroniecki jako prowincjał przed 1939 rokiem posprzedawał małe (2-3 braci) wygodne klasztorki - majątki na Kresach (zostawił tylko w większych miastach, jak Lwów, Czortków, Tarnopol, Żółkiew, Podkamień, Wilno) i uzyskane pieniądze przeznaczył na inwestycje: remonty, odnowy, fundacje (np. zakup Służewa, gdzie planowano nie tylko kościół i klasztor, ale także seminarium i wielki międzynarodowy ośrodek badań nad Tomizmem - dzisiejszy Instytut Tomistyczny to tylko namiastka tego, co miało być) czy istniejący do dziś Fundusz św.Tomasza (finansowanie studiów braci).
Najlepszą wiedzę na temat warunków życia i stosunków gospodarczych u dawnych dominikanów na ziemiach polskich ma pewnie o.Marek Miławicki, mieszkajacy we Wrocławiu, bo chyba nawet o tym robi doktorat.
Co do procesji różańcowych to niestety nie mam takiej wiedzy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 21, 2015, 19:45:45 pm
A to ci dopiero! Bardzo ciekawe rzeczy Pan pisze. Proszę o więcej
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: superfluus w Maj 21, 2015, 22:50:12 pm
Cóż, nie jesteśmy w odpowiednim wątku.
To zresztą nie jest wiedza książkowa, a raczej opowieści historyków zakonnych oraz starszych ojców, którzy coś tam jeszcze pamiętali. Być może ktoś już zresztą to opracował.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Seb. Kozłowski w Maj 22, 2015, 14:27:37 pm
Nie szkodzi. Takie opowieści też mają swoją wartość.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 15, 2016, 18:28:01 pm

Nadal  wpis http://przedsoborowy.blogspot.com/2014/03/oprawa-muzyczna-mszy-problem.html jest aktualny.


Byłem na  Mszy świętej  za duszę świętej pamięci księdza Jana Kaczkowskiego u ojców kapucynów przy ulicy Miodowej w Warszawie. Wyszedłem zniesmaczony i zmęczony. Pomijam oprawę ministrancką i celebransa. Odniosę się tylko do oprawy muzycznej. 


Dlaczego jestem zmuszany do "barbarzyńskich  brzmień" czy "beczenia baranów". Stałych części nie dało się śpiewać. Organy wyły.


Dlaczego jestem zmuszany do tego "wycia koszerno - stepowego". Brak dyskusji merytorycznej a tylko jest obrzucanie błotem metodę   solesmeńską sugestywnie o sodomię. Osoby zaangażowane w przygotowanie mszy tylko taki styl koszerno stepowy uznają. Śpiew koszerny powoduje brak możliwości śpiewania stałych części przez wszystkich wiernych oraz śpiewania polskich pieśni obecnych w polskich  kościołach. Byłem gorliwym zwolennikiem mszy na Imielinie. Podziwiałem księdza prałata za zaangażowanie, ale tej oprawy ,,muzyczno kantorskiej'' nie da się słuchać. Gdyby nie moje przygotowanie teologiczne to bym 5 min nie był na takiej mszy. Wielokrotnie próbowałem zagłuszać kantora normalnym śpiewem, ale na dłuższą metę jest to niemożliwe. Mam sporo znajomych lubiących muzykę organową i śpiewy właśnie solesmeńskie. Chciałem zaprosić ich na mszę trydencką, ale nie mam gdzie. I jest mi głupio za sekciarstwo Warszawskiej Tradycji. Z bólem serca jestem zmuszony na badziewny novus. Niech takie msze piotrkowskie będą na festiwalach czy jakiś rocznicach. Tradycja domaga się normalnej mszy parafialnej.

Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 15, 2016, 23:52:08 pm
Że zacytuję Klasyka: "są granice, których przekraczać nie wolno ..."

Rafale, z całym szacunkiem dla Ciebie, właśnie wrzuciłeś do jednego worka najlepszego organistę w Polsce i amatora-fana, który kompletnie nie umie śpiewać.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 16, 2016, 00:32:26 am
Dlaczego jestem zmuszany do "barbarzyńskich  brzmień" czy "beczenia baranów". Stałych części nie dało się śpiewać. Organy wyły.

Jak pan zna jedną Mszę to nie zaśpiewa pan innej. Proszę zaśpiewać po solesmeńsku mi stałe części rekwialne.... O organach się nie wypowiem, bo tam każde organy będą głośne. Budowniczy nie pomyślał i zrobił akustykę...

Dlaczego jestem zmuszany do tego "wycia koszerno - stepowego". Osoby zaangażowane w przygotowanie mszy tylko taki styl koszerno stepowy uznają. Śpiew koszerny powoduje brak możliwości śpiewania stałych części przez wszystkich wiernych oraz śpiewania polskich pieśni obecnych w polskich  kościołach.  Chciałem zaprosić ich na mszę trydencką, ale nie mam gdzie. I jest mi głupio za sekciarstwo Warszawskiej Tradycji. Z bólem serca jestem zmuszony na badziewny novus. Niech takie msze piotrkowskie będą na festiwalach czy jakiś rocznicach. Tradycja domaga się normalnej mszy parafialnej.
Przepraszam, ale pan myli sposoby śpiewu. Pan Izbicki (dalej BI) jest praktykiem (jak większość ministrantów) i grzebał w tym jak w XIX wieku się Msza odbywała.
Używa organów kiedy może, dodaje to parafialności, wspiera śpiew i dodaje solenności Mszy. Nie za bardzo interesują go przeciągłe nabożeństwa aby zaśpiewać 50 psalmów dla zaśpiewania. jego "sekciarska" muzyka się broni sama. Ludzie przychodzą, są zadowoleni. Jeden wybitny ksiądz w śpiewie, który słyszał różne chorały i zna się na muzyce powiedział, że najpiękniejsza Msza na jakiej był to była Msza kantorowana przez BI z Jerychem.
Panie Binrafie przez znajomość mogę panu zapewnić oprawę ministrancką na Mszy solesmeńskiej, gdzie pan zapewni scholę solesmeńską. Ciekawe ile osób przyjdzie na taki event. Tylko czemu ci solesmeńczycy się nie zgłaszają?
Jerycho jest na festiwalu i to nie jednym. Zamiata wszelkich stepowych wyjców i dobrze...
Msza parafialna? W Brochowie jest klasyczna Msza parafialna. Zapraszam I niedziela miesiąca, godzina 17.



Byłem gorliwym zwolennikiem mszy na Imielinie. Podziwiałem księdza prałata za zaangażowanie, ale tej oprawy ,,muzyczno kantorskiej'' nie da się słuchać. Gdyby nie moje przygotowanie teologiczne to bym 5 min nie był na takiej mszy. Wielokrotnie próbowałem zagłuszać kantora normalnym śpiewem, ale na dłuższą metę jest to niemożliwe.

Kiedy pan był ostatni raz na Imielinie? Co pan zrobił w kierunku kantorowania? Ma pan słuch, więc ma pan otwartą furtkę do kantorowania. Legendarne są już te Msze gdzie pan ciągnął cały kościół mimo 5 organistów w nawie.


Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 16, 2016, 00:42:58 am
https://www.youtube.com/watch?v=Dl2Yomq0WS4 (https://www.youtube.com/watch?v=Dl2Yomq0WS4)
A ja właśnie lubię średniowieczną muzykę, lubię śliczne harmonie i potężnych śpiewaków.
Może dam parę cytatów
"Jedna z dwóch najpiękniejszych Mszy Trydenckich na jakich byłem"
jeden z uczestników Mszy przed kongresem Krucjaty Młodych, gdzie kantorował Izbicki

"Najpiękniejsza Msza na jakiej byłem"
wspomniany wcześniej ksiądz

"Ktoś w końcu udowodnił, że Mszę anielską można zaśpiewać bez wstydu"

"Naprawdę będzie Izbicki?"

Binrafie jakoś Bartkowa muzyka się broni. Lefebvryzm przeżarł ci uszy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 16, 2016, 06:44:18 am
amatora-fana, który kompletnie nie umie śpiewać.
Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 16, 2016, 08:44:25 am
amatora-fana, który kompletnie nie umie śpiewać.
Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi.

Oczywiście! Serce i gorliwość zawsze są wielką pozytywną wartością, także i w tym przypadku.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 16, 2016, 09:53:01 am


Binrafie jakoś Bartkowa muzyka się broni. Lefebvryzm przeżarł ci uszy.


Nigdy nie byłem Lefebrystą i tępię ich jak mogę. Zawsze miałem negatywne zdanie do Lefebryzmu.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 16, 2016, 09:54:50 am

Byłem gorliwym zwolennikiem mszy na Imielinie. Podziwiałem księdza prałata za zaangażowanie, ale tej oprawy ,,muzyczno kantorskiej'' nie da się słuchać. Gdyby nie moje przygotowanie teologiczne to bym 5 min nie był na takiej mszy. Wielokrotnie próbowałem zagłuszać kantora normalnym śpiewem, ale na dłuższą metę jest to niemożliwe.

Kiedy pan był ostatni raz na Imielinie? Co pan zrobił w kierunku kantorowania? Ma pan słuch, więc ma pan otwartą furtkę do kantorowania. Legendarne są już te Msze gdzie pan ciągnął cały kościół mimo 5 organistów w nawie.


Kantor nie jest wymagany na mszy. Wierni sami sobie poradzą bez Pana. Proszę zapytać ks. prałata jakie mam zdanie odnośnie takiego śpiewania.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 16, 2016, 10:07:26 am

Dlaczego jestem zmuszany do tego "wycia koszerno - stepowego". Osoby zaangażowane w przygotowanie mszy tylko taki styl koszerno stepowy uznają. Śpiew koszerny powoduje brak możliwości śpiewania stałych części przez wszystkich wiernych oraz śpiewania polskich pieśni obecnych w polskich  kościołach.  Chciałem zaprosić ich na mszę trydencką, ale nie mam gdzie. I jest mi głupio za sekciarstwo Warszawskiej Tradycji. Z bólem serca jestem zmuszony na badziewny novus. Niech takie msze piotrkowskie będą na festiwalach czy jakiś rocznicach. Tradycja domaga się normalnej mszy parafialnej.
Przepraszam, ale pan myli sposoby śpiewu. Pan Izbicki (dalej BI) jest praktykiem (jak większość ministrantów) i grzebał w tym jak w XIX wieku się Msza odbywała.
Używa organów kiedy może, dodaje to parafialności, wspiera śpiew i dodaje solenności Mszy. Nie za bardzo interesują go przeciągłe nabożeństwa aby zaśpiewać 50 psalmów dla zaśpiewania. jego "sekciarska" muzyka się broni sama. Ludzie przychodzą, są zadowoleni. Jeden wybitny ksiądz w śpiewie, który słyszał różne chorały i zna się na muzyce powiedział, że najpiękniejsza Msza na jakiej był to była Msza kantorowana przez BI z Jerychem.
Panie Binrafie przez znajomość mogę panu zapewnić oprawę ministrancką na Mszy solesmeńskiej, gdzie pan zapewni scholę solesmeńską. Ciekawe ile osób przyjdzie na taki event. Tylko czemu ci solesmeńczycy się nie zgłaszają?
Jerycho jest na festiwalu i to nie jednym. Zamiata wszelkich stepowych wyjców i dobrze...
Msza parafialna? W Brochowie jest klasyczna Msza parafialna. Zapraszam I niedziela miesiąca, godzina 17.



Zgadzam się, że na festiwalach jak najbardziej, ale nie na zwykłej mszy. Pan Izbicki z szacunkiem dla niego, ale jest rekonstruktorem. Reforma śpiewu poszła naprzód.


Polecam całość: https://www.youtube.com/watch?v=SH6muiFdTw8 (https://www.youtube.com/watch?v=SH6muiFdTw8)      od 5:54 najbardziej interesujące.


Brochów to nie Warszawa.  W Radomiu i Białymstoku czy Gdańsku też jest msza a jeździ Pan?




W 1930 takie się śpiewało : https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 16, 2016, 10:24:54 am
Takie śpiewy to na festiwalach :  https://www.youtube.com/watch?v=Dl2Yomq0WS4 (https://www.youtube.com/watch?v=Dl2Yomq0WS4)  dla melomanów a nie na zwykłą mszę parafialną .
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 16, 2016, 10:26:47 am
Kantor nie jest wymagany na mszy. Wierni sami sobie poradzą bez Pana. Proszę zapytać ks. prałata jakie mam zdanie odnośnie takiego śpiewania.
Prałat sobie oczywiście radzi beze mnie. Proszę go nie traktować jak dziecko. Podoba mu się śpiew pana dra.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 16, 2016, 10:29:10 am

Zgadzam się, że na festiwalach jak najbardziej, ale nie na zwykłej mszy. Pan Izbicki z szacunkiem dla niego, ale jest rekonstruktorem. Reforma śpiewu poszła naprzód.

Polecam całość: https://www.youtube.com/watch?v=SH6muiFdTw8      od 5:54 najbardziej interesujące.

Brochów to nie Warszawa.  W Radomiu i Białymstoku czy Gdańsku też jest msza a jeździ Pan?


W 1930 takie się śpiewało : https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M

Panie Binrafie przecież Brochów daleko nie jest. Ludzie jeżdżą po 1,5 h w jedną stronę na Mszę... 
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 16, 2016, 10:32:23 am
Zgadzam się, że na festiwalach jak najbardziej, ale nie na zwykłej mszy. Pan Izbicki z szacunkiem dla niego, ale jest rekonstruktorem. Reforma śpiewu poszła naprzód.


Polecam całość: https://www.youtube.com/watch?v=SH6muiFdTw8      od 5:54 najbardziej interesujące.


Brochów to nie Warszawa.  W Radomiu i Białymstoku czy Gdańsku też jest msza a jeździ Pan?

W 1930 takie się śpiewało : https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M


https://youtu.be/Qbx9l4fuRlY?t=2h14m40s (https://youtu.be/Qbx9l4fuRlY?t=2h14m40s) tutaj nagranie z Bazyliki św. Piotra. Panie Rafale niestety. ale Msza parafialna to może być w Zielonce. W Warszawie to powinna być Msza katedralna...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 16, 2016, 11:56:12 am
z Requiem 14 IV
https://www.youtube.com/watch?v=ZXp2aCwNlBQ
https://www.youtube.com/watch?v=jngozOZ04eA
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 16, 2016, 12:07:17 pm
@Krusejder
Wielkie Bóg zapłać za nagrania!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Pedro Veron w Kwiecień 16, 2016, 14:35:45 pm
Pan Izbicki z szacunkiem dla niego, ale jest rekonstruktorem. Reforma śpiewu poszła naprzód.

Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że reforma liturgii też poszła naprzód.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 16, 2016, 15:00:19 pm
Pan Izbicki z szacunkiem dla niego, ale jest rekonstruktorem. Reforma śpiewu poszła naprzód.

Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że reforma liturgii też poszła naprzód.


Dokładnie zgadzam się
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 16, 2016, 15:26:35 pm
Kantor nie jest wymagany na mszy.
Przy czytanej oczywiście. Przy śpiewanej jest nie mniej potrzebny jak celebrans.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 16, 2016, 16:00:36 pm
W 1930 takie się śpiewało : https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M

A w 1904 roku w komisji Piusa 10 takie się śpiewało:
Zbiór nagrań śpiewaków z komisji Piusa X:
-
https://www.youtube.com/watch?v=qzCOfsYR-aU
1904 Recording, Msgr. Antonio Rella Sings Gregorian Chant During His Speech
-
https://www.youtube.com/watch?v=EBS4OtsiSiE
This is from the Credo of the earliest recording of the Gregorian Chant, taken in Saint Peter's on 11 April 1904 for the Gramophone and Typewriter Company.
-
https://www.youtube.com/watch?v=_pcsI5Faep8
In this video, Abbot Josef Pothier conducts the Choir of the Benedictines of San Anselmo in Rome / recorded in 1904 for the Gregorian Congress
-
https://www.youtube.com/watch?v=FPwc5Mpd4rg
1904 Recording, Dom Pothier directs the Choir of the Benedictines of San Anselmo
-
https://www.youtube.com/watch?v=WChWTdP4gRE
1904 Recording, Dom Joseph Pothier conducts "Alleluia: Assumpta est Maria" in Rome
-
https://www.youtube.com/watch?v=TwWtXEE1KjY
In this rare 1904 audio recording, noted scientist and Sistine Chapel Choir director, Baron Rudolf Kanzler, conducts the Augustinian Fathers singing the "Veni Sancte Spiritus" (Sequence from Pentecost). Recorded in 1904 for the Gregorian Congress.
-
https://www.youtube.com/watch?v=nxQ1BzmDnWE
In this video, Dom André Mocquereau conducts Pupils of the French Seminary in Rome. Recorded in 1904 for the Gregorian Congress
Patronage of St. Joseph, 1904 Recording, Dom Mocquereau, Alleluia "Fac nos innocuam"
-
https://www.youtube.com/watch?v=KXW1kHUVFIM
In this video, Dom André Mocquereau conducts Pupils of the French Seminary in Rome / recorded in 1904 for the Gregorian Congress
Sacerdotes Dei, Benedicite Dominum INTROIT
-
https://www.youtube.com/watch?v=VCOgnADem1Y
Rare 1904 Recording, Dom Mocquereau conducts Introit: "Resurrexi" from Easter Sunday
-
https://www.youtube.com/watch?v=hqJExdt7EO8
1904 Recording by Dom André Mocquereau, Haec Dies Gradual, Gregorian chant, Rome
-
https://www.youtube.com/watch?v=ugNxovPPA1M
1904 Recording, Dom André Mocquereau conducts Pupils of French Seminary in Rome
___________________________________
ako komentarz dodam że w tym samym czasie nagrano Aleksandra Moreschiego, ostatniego kastrata:
https://www.youtube.com/watch?v=KLjvfqnD0ws
oraz Henryka Caruso, który za młodu śpiewał w kapeli świętego Marka w Wenecji pod batutą Wawrzyńca Perosiego:
https://www.youtube.com/watch?v=aBabT0Wj6to

Tak to proszę państwa brzmiała muzyka ulubiona przez Józefa Krawca i zaprowadzana w Kościele Rzymskim za pontyfikatu Piusa X.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 17, 2016, 17:51:04 pm
W 1930 takie się śpiewało : https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M (https://www.youtube.com/watch?v=sKm54iQ1i-M)

A w 1904 roku w komisji Piusa 10 takie się śpiewało:
Zbiór nagrań śpiewaków z komisji Piusa X:
-
https://www.youtube.com/watch?v=qzCOfsYR-aU (https://www.youtube.com/watch?v=qzCOfsYR-aU)
1904 Recording, Msgr. Antonio Rella Sings Gregorian Chant During His Speech
-
https://www.youtube.com/watch?v=EBS4OtsiSiE (https://www.youtube.com/watch?v=EBS4OtsiSiE)
This is from the Credo of the earliest recording of the Gregorian Chant, taken in Saint Peter's on 11 April 1904 for the Gramophone and Typewriter Company.
-
https://www.youtube.com/watch?v=_pcsI5Faep8 (https://www.youtube.com/watch?v=_pcsI5Faep8)
In this video, Abbot Josef Pothier conducts the Choir of the Benedictines of San Anselmo in Rome / recorded in 1904 for the Gregorian Congress
-
https://www.youtube.com/watch?v=FPwc5Mpd4rg (https://www.youtube.com/watch?v=FPwc5Mpd4rg)
1904 Recording, Dom Pothier directs the Choir of the Benedictines of San Anselmo
-
https://www.youtube.com/watch?v=WChWTdP4gRE (https://www.youtube.com/watch?v=WChWTdP4gRE)
1904 Recording, Dom Joseph Pothier conducts "Alleluia: Assumpta est Maria" in Rome
-
https://www.youtube.com/watch?v=TwWtXEE1KjY (https://www.youtube.com/watch?v=TwWtXEE1KjY)
In this rare 1904 audio recording, noted scientist and Sistine Chapel Choir director, Baron Rudolf Kanzler, conducts the Augustinian Fathers singing the "Veni Sancte Spiritus" (Sequence from Pentecost). Recorded in 1904 for the Gregorian Congress.
-
https://www.youtube.com/watch?v=nxQ1BzmDnWE (https://www.youtube.com/watch?v=nxQ1BzmDnWE)
In this video, Dom André Mocquereau conducts Pupils of the French Seminary in Rome. Recorded in 1904 for the Gregorian Congress
Patronage of St. Joseph, 1904 Recording, Dom Mocquereau, Alleluia "Fac nos innocuam"
-
https://www.youtube.com/watch?v=KXW1kHUVFIM (https://www.youtube.com/watch?v=KXW1kHUVFIM)
In this video, Dom André Mocquereau conducts Pupils of the French Seminary in Rome / recorded in 1904 for the Gregorian Congress
Sacerdotes Dei, Benedicite Dominum INTROIT
-
https://www.youtube.com/watch?v=VCOgnADem1Y (https://www.youtube.com/watch?v=VCOgnADem1Y)
Rare 1904 Recording, Dom Mocquereau conducts Introit: "Resurrexi" from Easter Sunday
-
https://www.youtube.com/watch?v=hqJExdt7EO8 (https://www.youtube.com/watch?v=hqJExdt7EO8)
1904 Recording by Dom André Mocquereau, Haec Dies Gradual, Gregorian chant, Rome
-
https://www.youtube.com/watch?v=ugNxovPPA1M (https://www.youtube.com/watch?v=ugNxovPPA1M)
1904 Recording, Dom André Mocquereau conducts Pupils of French Seminary in Rome
___________________________________
ako komentarz dodam że w tym samym czasie nagrano Aleksandra Moreschiego, ostatniego kastrata:
https://www.youtube.com/watch?v=KLjvfqnD0ws (https://www.youtube.com/watch?v=KLjvfqnD0ws)
oraz Henryka Caruso, który za młodu śpiewał w kapeli świętego Marka w Wenecji pod batutą Wawrzyńca Perosiego:
https://www.youtube.com/watch?v=aBabT0Wj6to (https://www.youtube.com/watch?v=aBabT0Wj6to)

Tak to proszę państwa brzmiała muzyka ulubiona przez Józefa Krawca i zaprowadzana w Kościele Rzymskim za pontyfikatu Piusa X.


Jak to się wszystko ma do 1930 roku i  chorału solesmeńskiego. Brak argumentów.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 17, 2016, 22:44:23 pm
Cytuj
(...)


Jak to się wszystko ma do (...)  chorału solesmeńskiego. Brak argumentów.

Jest pan idiotą i nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 18, 2016, 08:27:17 am
Upraszam o powściągnięcie języka, bo będzie ostrzeżenie.

   -- Administracja
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 18, 2016, 13:34:16 pm
Kiedyś pisał Pan Krusejder i ja się z nim zgadzam.




,,Nie miałbym nic przeciwko temu, aby w jednym z kilku kościołów z tradycyjną liturgią w moim mieście odbywało się takie półprofesjonalne beczenie, stylizowane na cokolwiek starego i mrocznego. Ale w drugim powinna być propozycja czysto solezmeńska, w trzecim śpiew quasioperowy a w czwartym i piątym - tak krytykowane przez większość chorałowców zastępowanie propriów śpiewem polskich pieśni,,




Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.


Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 20, 2016, 00:53:56 am
Kiedyś pisał Pan Krusejder i ja się z nim zgadzam.



Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.


,,Nie miałbym nic przeciwko temu, aby w jednym z kilku kościołów z tradycyjną liturgią w moim mieście odbywało się takie półprofesjonalne beczenie, stylizowane na cokolwiek starego i mrocznego. Ale w drugim powinna być propozycja czysto solezmeńska, w trzecim śpiew quasioperowy a w czwartym i piątym - tak krytykowane przez większość chorałowców zastępowanie propriów śpiewem polskich pieśni,,


Solesmes mamy w Zielonce, Wołominie, Józefowie i w Radości.
Celebracje, które odbywają się nieregularnie i rzadko posiadają najlepszych fachowców w Warszawie (a nawet w Europie) jak na przykład maestro Robert Pożarski (który zaśpiewa wigilię Wniebowstąpienia połączoną z procesją z okazji dni krzyżowych) czy dr Bartosz Izbicki (wniebowstąpienie połączone z procesją). Rzadko to robią, ale robią. Zamiast gadać na nich powinniśmy im być wdzięczni za posługę. Jest różnorodność, ale jak mam do wyboru amatorów i profesjonalistów to biorę tych drugich.
Wiem jedno, niektórzy są skąpi albo niepoważni i to wprowadza amatorszczyznę w Warszawie, która nie rozwija tradycji. Rzeknę: dobra muzyka daje tłumy, tłumy dają dochód....

Przykład pieśni na procesję:
https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE
 (https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 20, 2016, 08:37:18 am
Kiedyś pisał Pan Krusejder i ja się z nim zgadzam.



Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.


,,Nie miałbym nic przeciwko temu, aby w jednym z kilku kościołów z tradycyjną liturgią w moim mieście odbywało się takie półprofesjonalne beczenie, stylizowane na cokolwiek starego i mrocznego. Ale w drugim powinna być propozycja czysto solezmeńska, w trzecim śpiew quasioperowy a w czwartym i piątym - tak krytykowane przez większość chorałowców zastępowanie propriów śpiewem polskich pieśni,,


Solesmes mamy w Zielonce, Wołominie, Józefowie i w Radości.
Celebracje, które odbywają się nieregularnie i rzadko posiadają najlepszych fachowców w Warszawie (a nawet w Europie) jak na przykład maestro Robert Pożarski (który zaśpiewa wigilię Wniebowstąpienia połączoną z procesją z okazji dni krzyżowych) czy dr Bartosz Izbicki (wniebowstąpienie połączone z procesją). Rzadko to robią, ale robią. Zamiast gadać na nich powinniśmy im być wdzięczni za posługę. Jest różnorodność, ale jak mam do wyboru amatorów i profesjonalistów to biorę tych drugich.
Wiem jedno, niektórzy są skąpi albo niepoważni i to wprowadza amatorszczyznę w Warszawie, która nie rozwija tradycji. Rzeknę: dobra muzyka daje tłumy, tłumy dają dochód....

Przykład pieśni na procesję:
https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE
 (https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE)



Ale Zielonka, Wołomin, Józefów, Radość to nie jest Warszawa. Niedziela jest dniem rodzinnym i nikt daleko pod Warszawę nie będzie się wybierał. Nie każdy ma auto tylko musi korzystać z komunikacji i jak wiadomo ciężko jest z powrotem( trzeba czekać 30, 40 min albo i więcej na pociąg czy autobus).  Zwykły katolik kojarzy mszę trydencką z chorałem solesmes. Aby tradycja się rozwijała powinna być taka msza w Warszawie a jej nie ma. Śpiew sarmacki jak najbardziej, ale jako koncert coś okazjonalnego to tak. Z reguły to jest dodatek w tygodniu nie obowiązkowy. Katolicy chętnie wypełniliby obowiązek mszalny właśnie na mszy trydenckiej ze śpiewami solesmes. Śpiew sarmacki uniemożliwia wiernym śpiewania stałych części po łacinie oraz polskich pieśni.



Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 20, 2016, 09:12:45 am
Ś.p. Bogusław Kaczyński rozróżniał dwa rodzaje muzyki: dobrą i złą. Problem nie jest zatem w metodzie śpiewu - solezmeńskiej vs sarmackiej vs piotrkowskiej itp itd. tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia. Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin, ale problem ten występuje również na Karolkowej, jeśli beczą ci dwaj "lyońscy" wokaliści. Niewiele lepiej jest w Zielonce, gdzie jest bardzo dobry organista, który niestety nie używa instrumentu, stawiając na monotonny śpiew. Przeciętnie jest w FSSPX, bo tam śpiewają amatorzy. Z przyjemnością słuchałem śpiewu siostry w kościele przesuwanym, ale niestety na ostatniej celebrze zastąpił ją jakiś średnio utalentowany mężczyzna.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 21, 2016, 09:17:06 am
Kiedyś pisał Pan Krusejder i ja się z nim zgadzam.



Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.


,,Nie miałbym nic przeciwko temu, aby w jednym z kilku kościołów z tradycyjną liturgią w moim mieście odbywało się takie półprofesjonalne beczenie, stylizowane na cokolwiek starego i mrocznego. Ale w drugim powinna być propozycja czysto solezmeńska, w trzecim śpiew quasioperowy a w czwartym i piątym - tak krytykowane przez większość chorałowców zastępowanie propriów śpiewem polskich pieśni,,


Solesmes mamy w Zielonce, Wołominie, Józefowie i w Radości.
Celebracje, które odbywają się nieregularnie i rzadko posiadają najlepszych fachowców w Warszawie (a nawet w Europie) jak na przykład maestro Robert Pożarski (który zaśpiewa wigilię Wniebowstąpienia połączoną z procesją z okazji dni krzyżowych) czy dr Bartosz Izbicki (wniebowstąpienie połączone z procesją). Rzadko to robią, ale robią. Zamiast gadać na nich powinniśmy im być wdzięczni za posługę. Jest różnorodność, ale jak mam do wyboru amatorów i profesjonalistów to biorę tych drugich.
Wiem jedno, niektórzy są skąpi albo niepoważni i to wprowadza amatorszczyznę w Warszawie, która nie rozwija tradycji. Rzeknę: dobra muzyka daje tłumy, tłumy dają dochód....

Przykład pieśni na procesję:
https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE
 (https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE)



Ale Zielonka, Wołomin, Józefów, Radość to nie jest Warszawa. Niedziela jest dniem rodzinnym i nikt daleko pod Warszawę nie będzie się wybierał. Nie każdy ma auto tylko musi korzystać z komunikacji i jak wiadomo ciężko jest z powrotem( trzeba czekać 30, 40 min albo i więcej na pociąg czy autobus).  Zwykły katolik kojarzy mszę trydencką z chorałem solesmes. Aby tradycja się rozwijała powinna być taka msza w Warszawie a jej nie ma. Śpiew sarmacki jak najbardziej, ale jako koncert coś okazjonalnego to tak. Z reguły to jest dodatek w tygodniu nie obowiązkowy. Katolicy chętnie wypełniliby obowiązek mszalny właśnie na mszy trydenckiej ze śpiewami solesmes. Śpiew sarmacki uniemożliwia wiernym śpiewania stałych części po łacinie oraz polskich pieśni.

I tu  jest ten problem. Pan chciałby zepchnąć śpiew piotrkowski poza granice Metropolii a ja chciałbym, żeby sobie istniał i był śpiewany, ale mocno popieram śpiew piotrkowski i w ogóle xix sposób prowadzenia nabożeństwa, więc pozwalam tym a nie innym kantorom śpiewać.
Powtórzę Solesmes się do mnie nie odezwało. Zresztą kto tu chce, co spychać...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 21, 2016, 10:44:05 am
Kiedyś pisał Pan Krusejder i ja się z nim zgadzam.



Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.


,,Nie miałbym nic przeciwko temu, aby w jednym z kilku kościołów z tradycyjną liturgią w moim mieście odbywało się takie półprofesjonalne beczenie, stylizowane na cokolwiek starego i mrocznego. Ale w drugim powinna być propozycja czysto solezmeńska, w trzecim śpiew quasioperowy a w czwartym i piątym - tak krytykowane przez większość chorałowców zastępowanie propriów śpiewem polskich pieśni,,


Solesmes mamy w Zielonce, Wołominie, Józefowie i w Radości.
Celebracje, które odbywają się nieregularnie i rzadko posiadają najlepszych fachowców w Warszawie (a nawet w Europie) jak na przykład maestro Robert Pożarski (który zaśpiewa wigilię Wniebowstąpienia połączoną z procesją z okazji dni krzyżowych) czy dr Bartosz Izbicki (wniebowstąpienie połączone z procesją). Rzadko to robią, ale robią. Zamiast gadać na nich powinniśmy im być wdzięczni za posługę. Jest różnorodność, ale jak mam do wyboru amatorów i profesjonalistów to biorę tych drugich.
Wiem jedno, niektórzy są skąpi albo niepoważni i to wprowadza amatorszczyznę w Warszawie, która nie rozwija tradycji. Rzeknę: dobra muzyka daje tłumy, tłumy dają dochód....

Przykład pieśni na procesję:
https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE
 (https://www.youtube.com/watch?v=I6w5X0gzYCE)



Ale Zielonka, Wołomin, Józefów, Radość to nie jest Warszawa. Niedziela jest dniem rodzinnym i nikt daleko pod Warszawę nie będzie się wybierał. Nie każdy ma auto tylko musi korzystać z komunikacji i jak wiadomo ciężko jest z powrotem( trzeba czekać 30, 40 min albo i więcej na pociąg czy autobus).  Zwykły katolik kojarzy mszę trydencką z chorałem solesmes. Aby tradycja się rozwijała powinna być taka msza w Warszawie a jej nie ma. Śpiew sarmacki jak najbardziej, ale jako koncert coś okazjonalnego to tak. Z reguły to jest dodatek w tygodniu nie obowiązkowy. Katolicy chętnie wypełniliby obowiązek mszalny właśnie na mszy trydenckiej ze śpiewami solesmes. Śpiew sarmacki uniemożliwia wiernym śpiewania stałych części po łacinie oraz polskich pieśni.

I tu  jest ten problem. Pan chciałby zepchnąć śpiew piotrkowski poza granice Metropolii a ja chciałbym, żeby sobie istniał i był śpiewany, ale mocno popieram śpiew piotrkowski i w ogóle xix sposób prowadzenia nabożeństwa, więc pozwalam tym a nie innym kantorom śpiewać.
Powtórzę Solesmes się do mnie nie odezwało. Zresztą kto tu chce, co spychać...


Ja bym chciał, aby współistniały śpiewy, ale nie jeden monolit jak za komuny. Śpiew piotrkowski jak sama nazwa wskazuje jest śpiewem regionalnym a nie powszechnym w całym Kościele. Nie róbmy komuny. Zgadzam się w większości z moim przedmówcą Krusejderem. Przykładem jest Imielin.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 21, 2016, 11:31:48 am
Śpiew piotrkowski jak sama nazwa wskazuje jest śpiewem regionalnym a nie powszechnym w całym Kościele.

Litości ....

http://www.fronda.pl/a/choral-spiewany-w-buciorach-castrum-doloris,32994.html

Drugim powodem dla którego mówimy o chorale piotrkowskim jest repertuar, który się w tych księgach znalazł. Jest on efektem synodu piotrkowskiego, który po soborze Trydenckim do Piotrkowa zwołał Prymas Uchański. Tam się biskupi wszystkich diecezji polskich zjechali i pod przewodnictwem prymasa ustalili agendę liturgiczną, czyli zebrali to co się w tych księgach powinno znaleźć. Żeby było zgodne z reformami Soboru z jednej strony a z drugiej strony, co bardzo ważne i ja to zawsze podkreślam, żeby zgadzały się z polską tradycją. Wiadomo, że Kościoły lokalne miały swoje własne celebracje, które przez wieki się tworzyły i narastały, a potem wchodziły one do kanonów liturgicznych. Nawet poszczególne diecezje się różniły między sobą bardzo w tradycjach tych celebracji. Wiemy też, że klasztory bardzo się różniły w liturgiach, a zwłaszcza w repertuarze liturgicznym. Postanowienia synodu piotrkowskiego z 1577 roku, które potem jeszcze na dwóch synodach były potwierdzane - w Gnieźnie i Płocku nakazały sporządzić taką agendę, która będzie sankcjonowała po pierwsze reformy soboru, a po drugie odrębność polskiego repertuaru liturgicznego.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 21, 2016, 22:19:43 pm
mons. Domenico kardynał Bartolucci o pseudochorale:

Maestro, jaką rolę odgrywa w tym wszystkim muzyka?

Muzyka odgrywa niebywałą rolę z wielu powodów. Zmanierowany „cecylianizm”, który z pewnością nie był obcy Perosiemu, ze swoimi tonami które były tak delikatne i uwodzące dla ucha, wprowadził nowy romantyczny sentymentalizm, niemający nic wspólnego z np. elokwentną i solidną fizycznością Palestriny. Pewne ekstrawagancje wprowadzone przez szkołę solesmeńską kultywowały przygaszony gregorianizm, który był także owocem pseudo-restauratorskiego pasjonowania się średniowieczem, a które były tak popularne w XIX wieku.

Idea szansy odzyskania archeologicznego ducha przeszłości, zarówno na płaszczyźnie muzyki jak i liturgii, od której oddzieliły ją tzw. „ośle wieki” (seculi bui) Soboru Trydenckiego ….. w skrócie, archeologia, która nie ma nic wspólnego z Tradycją i która pragnie przywrócenia czegoś, co mogło nigdy nie istnieć, przypomina nieco pewne kościoły odrestaurowane w „pseudo-romantycznym” stylu Viollet-le-Duc.

Dlaczego zatem, Monsignore, atakuje Ksiądz Solesmes na polu muzyki?

Dzieje się tak dlatego, że chorał gregoriański jest modalny, nie tonalny i nie rytmiczny, nie ma nic wspólnego z „raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy”. Nie powinniśmy wzgardzać sposobem, w jaki ludzie śpiewali w naszych katedrach i zastępować ich śpiewu pseudo-monastycznym i zmanierowanym mruczeniem. Pieśń średniowieczna to nie interpretacja wedle dzisiejszych teorii, powinna być więc interpretowana tak jak była wtenczas. Nadto chorał gregoriański innej epoki historycznej mógł być śpiewany przez lud, śpiewany z użyciem siły, poprzez którą wierni wyrażali swą wiarę. Szkoła solesmeńska nigdy tego nie rozumiała, a my winniśmy uznać specjalistyczne i wielkie dzieła filologiczne stworzone na starych manuskryptach.

- See more at: http://www.bibula.com/?p=71311#sthash.yEKyMl42.GYHl2ekC.dpuf
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 22, 2016, 20:01:25 pm
Ś.p. Bogusław Kaczyński rozróżniał dwa rodzaje muzyki: dobrą i złą. Problem nie jest zatem w metodzie śpiewu - solezmeńskiej vs sarmackiej vs piotrkowskiej itp itd. tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia. Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin, ale problem ten występuje również na Karolkowej, jeśli beczą ci dwaj "lyońscy" wokaliści. Niewiele lepiej jest w Zielonce, gdzie jest bardzo dobry organista, który niestety nie używa instrumentu, stawiając na monotonny śpiew. Przeciętnie jest w FSSPX, bo tam śpiewają amatorzy. Z przyjemnością słuchałem śpiewu siostry w kościele przesuwanym, ale niestety na ostatniej celebrze zastąpił ją jakiś średnio utalentowany mężczyzna.
Problem tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia.
Od czasu zniszczenia uposażenia kolegiat w XIX wieku wszyscyśmy amatorami.
A człowiekowi publicznie znanemu z zamiłowania do heavy metalu o bezguściu mówić nie wypada...

Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin
Od lat upomina się, że pieśń i muzyka są częścią liturgii nawet ratzingerianie to przypominają. Oprawa to jest obrazu.
Ja rozumiem, że metalowców emocje ponoszą i przeżyję że jestem nazwany ogonem. Ale żeby siedemdziesięcioletniego kapłana nazywać psem to wstydź się pan.

Z przyjemnością słuchałem śpiewu
I to jest Twój problem Krusejderze. Chodzisz do kościoła dla przyjemności.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 22, 2016, 20:01:51 pm
Ale Zielonka, Wołomin, Józefów, Radość to nie jest Warszawa. Niedziela jest dniem rodzinnym i nikt daleko pod Warszawę nie będzie się wybierał. Nie każdy ma auto tylko musi korzystać z komunikacji i jak wiadomo ciężko jest z powrotem( trzeba czekać 30, 40 min albo i więcej na pociąg czy autobus).  Zwykły katolik kojarzy mszę trydencką z chorałem solesmes. Aby tradycja się rozwijała powinna być taka msza w Warszawie a jej nie ma. Śpiew sarmacki jak najbardziej, ale jako koncert coś okazjonalnego to tak. Z reguły to jest dodatek w tygodniu nie obowiązkowy. Katolicy chętnie wypełniliby obowiązek mszalny właśnie na mszy trydenckiej ze śpiewami solesmes. Śpiew sarmacki uniemożliwia wiernym śpiewania stałych części po łacinie oraz polskich pieśni.
...chorał solesme, hare hare, śpiew solesme, hare hare...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 23, 2016, 00:53:48 am
Ś.p. Bogusław Kaczyński rozróżniał dwa rodzaje muzyki: dobrą i złą. Problem nie jest zatem w metodzie śpiewu - solezmeńskiej vs sarmackiej vs piotrkowskiej itp itd. tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia. Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin, ale problem ten występuje również na Karolkowej, jeśli beczą ci dwaj "lyońscy" wokaliści. Niewiele lepiej jest w Zielonce, gdzie jest bardzo dobry organista, który niestety nie używa instrumentu, stawiając na monotonny śpiew. Przeciętnie jest w FSSPX, bo tam śpiewają amatorzy. Z przyjemnością słuchałem śpiewu siostry w kościele przesuwanym, ale niestety na ostatniej celebrze zastąpił ją jakiś średnio utalentowany mężczyzna.
Problem tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia.
Od czasu zniszczenia uposażenia kolegiat w XIX wieku wszyscyśmy amatorami.
A człowiekowi publicznie znanemu z zamiłowania do heavy metalu o bezguściu mówić nie wypada...

Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin
Od lat upomina się, że pieśń i muzyka są częścią liturgii nawet ratzingerianie to przypominają. Oprawa to jest obrazu.
Ja rozumiem, że metalowców emocje ponoszą i przeżyję że jestem nazwany ogonem. Ale żeby siedemdziesięcioletniego kapłana nazywać psem to wstydź się pan.

Z przyjemnością słuchałem śpiewu
I to jest Twój problem Krusejderze. Chodzisz do kościoła dla przyjemności.

Ze swoim podejściem do śpiewania pasowałbyś Kefaszu do black metalu. W heavy metalu mógłbyś co najwyżej grać na kongach ;)

Poza posoborowiem do kościoła chodziło się także dla przyjemności. Odczuwa się ją w każdym klasycznym typie kościołów, od romańskich, przez gotyckie, renesansowe, barokowe aż po modernistyczne w stylu św. Klemensa. Świadczy o tem zarówno architektura, jak i wystrój świątyń. Świadczy też muzyka liturgiczna oparta o organy.

Liturgja katolicka jest piękna, powinna być piękna w każdym swym aspekcie. I myślę, że właśnie dlatego św. Pius X pognał kota (być może nieco za mocno) tym wszystkim beczącym baranom, zbliżając chorał do dzieła sztuki muzycznej. Równocześnie ciął po drugim skrzydle, czyli przeciwstawiał się przepięknem Mszom naszych najwybitniejszych kompozytorów. Bo u nich liturgja stawała się dodatkiem do muzyki.

p.s. dla tych, co nie zrozumieli żartu: w heavy metalu NIE GRA się na kongach ;)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 23, 2016, 06:05:38 am


A co Ty robisz w heavy metalu?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Kwiecień 23, 2016, 08:15:07 am
A człowiekowi publicznie znanemu z zamiłowania do heavy metalu o bezguściu mówić nie wypada...
Ach! Bezguście? Spece dopatrują się w klasycznym metalu wielu cech wspólnych z muzyką klasyczną, identyfikują pewne elementy charakterystyczne dla baroku. Wiele utworów klasycznych brzmi jak metal w wersji unplugged i łatwo dają się dopasować do stylistyki metalowej.  :P
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 23, 2016, 09:30:34 am


A co Ty robisz w heavy metalu?

Nie przejawiam żadnych ambicyj do wykonywania muzyki. Robię, co umiem. Więc raczej rejestruję koncerty, sponsoruję i promuję płyty.

Np. https://www.youtube.com/watch?v=oXLehJ_om2s tudzież https://www.youtube.com/watch?v=0148uzicjek
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 23, 2016, 11:00:27 am
Zgadzam się, że to beczenie Pana Kefasza niema nic wspólnego z jakimkolwiek śpiewem  kościelnym. Imielin nie chcę już tego beczenia. Już lepiej wyglądałaby msza bez kantora. Wierni sami sobie poradzą bez Pana. Zacny ks. prałat nie powie Panu już dziękujemy. To nie jest śmieszne ani żart. Ten śpiew z szacunkiem dla Pana osoby jest bardzo męczący.  Zarżnął Pana całą mszę.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: STS w Kwiecień 23, 2016, 11:44:14 am
Poza posoborowiem do kościoła chodziło się także dla przyjemności. Odczuwa się ją w każdym klasycznym typie kościołów, od romańskich, przez gotyckie, renesansowe, barokowe aż po modernistyczne w stylu św. Klemensa. Świadczy o tem zarówno architektura, jak i wystrój świątyń. Świadczy też muzyka liturgiczna oparta o organy.
https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I (https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I)

;)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 23, 2016, 11:51:52 am
Poza posoborowiem do kościoła chodziło się także dla przyjemności. Odczuwa się ją w każdym klasycznym typie kościołów, od romańskich, przez gotyckie, renesansowe, barokowe aż po modernistyczne w stylu św. Klemensa. Świadczy o tem zarówno architektura, jak i wystrój świątyń. Świadczy też muzyka liturgiczna oparta o organy.
https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I (https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I)

 ;)


Zgadzam się w 100% https://www.youtube.com/watch?v=NqSEPo6twLI&list=RDVSkz3j9b23Y&index=3
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Kwiecień 23, 2016, 12:50:25 pm
[...]to beczenie[...]
Ja z dzikiej Północy, więc w Imielinie nie bywam. Proszę o link do jakiegoś nagrania. Chciałabym wiedzieć, o czym jest mowa.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 23, 2016, 12:52:41 pm
Poza posoborowiem do kościoła chodziło się także dla przyjemności. Odczuwa się ją w każdym klasycznym typie kościołów, od romańskich, przez gotyckie, renesansowe, barokowe aż po modernistyczne w stylu św. Klemensa. Świadczy o tem zarówno architektura, jak i wystrój świątyń. Świadczy też muzyka liturgiczna oparta o organy.
https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I (https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I)

;)

1. Tez się w tym w 100% zgadzam!  Wszystko to co p. Krusejder wymienia to skladowe liturgii! Dlatego nie mogę zaakceptować kaplicy nad lub pod hurtownią majtek z oltarzem skleconym z trocinobetonu lub plyty gipsowo kartonowej.

2. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Nie wiem, nie jestem przekonany ale nie jestem specem - czy p. Kefasz spiewa chorał piotrkowski. Prawda jest bowiem, ze stary "sposob spiewania" nauczany jeszcze w latach 60/70 w seminariach w Polsce byl wlasnie jeszcze "po staremu" . Byl inny ale i latwiejszy dla ludu. I na tym min polega jego "lepszejszosc". Gdyby odspiewac msze wg tego jak spiewano w rejmontowskich Lipcach ...nie wiem czy wierni poczuliby roznice i dyskomfort. To byly roznice melodyjno - zaspiewowe. Nizej i latwiej niz te anielskie pienia z S.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: conservative revolutionary w Kwiecień 23, 2016, 14:17:45 pm
Dlatego nie mogę zaakceptować kaplicy nad lub pod hurtownią majtek z oltarzem skleconym z trocinobetonu lub plyty gipsowo kartonowej.

http://www.piusx.org.pl/darowizny

Mogą Państwo wspomóc działalność Bractwa, dokonując wpłat na nasze konto. Prosimy adresować je na Fundację im. O. Damiana de Veuster, ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa.

Konto złotówkowe
mBank, 07 1140 1977 0000 3015 3900 1001
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 23, 2016, 14:19:31 pm
Poza posoborowiem do kościoła chodziło się także dla przyjemności. Odczuwa się ją w każdym klasycznym typie kościołów, od romańskich, przez gotyckie, renesansowe, barokowe aż po modernistyczne w stylu św. Klemensa. Świadczy o tem zarówno architektura, jak i wystrój świątyń. Świadczy też muzyka liturgiczna oparta o organy.
https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I (https://www.youtube.com/watch?v=_viQgTJoF1I)

 ;)

1. Tez się w tym w 100% zgadzam!  Wszystko to co p. Krusejder wymienia to skladowe liturgii! Dlatego nie mogę zaakceptować kaplicy nad lub pod hurtownią majtek z oltarzem skleconym z trocinobetonu lub plyty gipsowo kartonowej.

2. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Nie wiem, nie jestem przekonany ale nie jestem specem - czy p. Kefasz spiewa chorał piotrkowski. Prawda jest bowiem, ze stary "sposob spiewania" nauczany jeszcze w latach 60/70 w seminariach w Polsce byl wlasnie jeszcze "po staremu" . Byl inny ale i latwiejszy dla ludu. I na tym min polega jego "lepszejszosc". Gdyby odspiewac msze wg tego jak spiewano w rejmontowskich Lipcach ...nie wiem czy wierni poczuliby roznice i dyskomfort. To byly roznice melodyjno - zaspiewowe. Nizej i latwiej niz te anielskie pienia z S.


Wylewajmy te Imielińskie wycia pseudo kantora.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 23, 2016, 15:23:08 pm
Dlatego nie mogę zaakceptować kaplicy nad lub pod hurtownią majtek z oltarzem skleconym z trocinobetonu lub plyty gipsowo kartonowej.

http://www.piusx.org.pl/darowizny

Mogą Państwo wspomóc działalność Bractwa, dokonując wpłat na nasze konto. Prosimy adresować je na Fundację im. O. Damiana de Veuster, ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa.

Konto złotówkowe
mBank, 07 1140 1977 0000 3015 3900 1001

Kolejnosc zazwyczaj byla inna: 1. biznesplan/kosztorys 2. projekt kaplicy wystawiony publicznie,  3. zbiorka pieniedzy z podanym nr-em konta.
Wtedy jest jasne na co nas stac i na co zbieramy.

Cos zbyt wiele bylo/jest takich kaplic aby sadzic, ze nastepna bedzie inna. Poza tym to chyba tylko mnie taka "godnosc miejsca" nie odpowiada ;D
Zreszta x Stelin byl o to zagadywany podczas publicznych wyjazdowych konferencji. Zazwyczaj zbywal pytanie krotkim "wyzsza koniecznosc" i to nawet gdy pytanie dotyczylo odprawiania mszy sw w sali, w ktorej dzien wczesniej wyswietlany byl film porno  "Emmanuelle 3".
Zatem dziekujemy za przypomnienie n-ru konta ale problem lezy gdzie indziej.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: conservative revolutionary w Kwiecień 23, 2016, 15:38:10 pm
W imieniu wiernych zbierających się na nabożeństwach nad hurtownią majtek z przyjemnością przyjmę jakiś okrągły milionik na wybudowanie kapliczki zgodnej z kanonami zmysłu artystycznego.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 23, 2016, 16:10:56 pm
W imieniu wiernych zbierających się na nabożeństwach nad hurtownią majtek z przyjemnością przyjmę jakiś okrągły milionik na wybudowanie kapliczki zgodnej z kanonami zmysłu artystycznego.

Wlasnie tak trzeba dzialać -serio.

Tylko, jak pan wie, sprawa nie jest bardzo prosta. Musicie przeliczyc, czy chcecie wynajac od muzeum zamkowego, czy zagospodarowac b. Ladne miejsce... Czy w koncu wybudowac etc. Zrobic kosztorys, wystawic publicznie projekt i zbierac, takze na fk.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 23, 2016, 16:55:43 pm
W imieniu wiernych zbierających się na nabożeństwach nad hurtownią majtek z przyjemnością przyjmę jakiś okrągły milionik na wybudowanie kapliczki zgodnej z kanonami zmysłu artystycznego.

Do Krusejdera i binrafa:
W imieniu śpiewaków samouków wyjących po kanciapach szczotkowych przerobionych ludzkim żartem na kaplice z szacunkiem przyjmę jakiś okrągły milionik na kursy mistrzowskie na Sardynii i Atos by śpiewać zgodnie z kanonami rzymskokatolickimi.
Przy okazyi można rzucić drugi milionik na zwyczajną kaplicę na Imielinie. Każdy jeden wie że prócz urody brakuje tam akustyki.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 23, 2016, 17:00:43 pm

1. Tez się w tym w 100% zgadzam!  Wszystko to co p. Krusejder wymienia to skladowe liturgii! Dlatego nie mogę zaakceptować kaplicy nad lub pod hurtownią majtek z oltarzem skleconym z trocinobetonu lub plyty gipsowo kartonowej.

2. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Nie wiem, nie jestem przekonany ale nie jestem specem - czy p. Kefasz spiewa chorał piotrkowski. Prawda jest bowiem, ze stary "sposob spiewania" nauczany jeszcze w latach 60/70 w seminariach w Polsce byl wlasnie jeszcze "po staremu" . Byl inny ale i latwiejszy dla ludu. I na tym min polega jego "lepszejszosc". Gdyby odspiewac msze wg tego jak spiewano w rejmontowskich Lipcach ...nie wiem czy wierni poczuliby roznice i dyskomfort. To byly roznice melodyjno - zaspiewowe. Nizej i latwiej niz te anielskie pienia z S.
[/quote]

1. Jeśli chodzi o piusaków to pan się świetnie orientuje jakie miejsca i z jakich powodów wybierają na kaplice. Jeśli chodzi o Imielin, to miejsce comiesięcznej mszy trydenckiej to składzik miotlany przystosowany to wymogów liturgii neokatechumenalnej.

2. Na Imielinie zasadniczo nie śpiewam chorału, to jest propriów. Śpiewam pieśni nabożne według okresu i święta plus do tego nieśmiertelne ordynarjum de nagelis. Panowie Be i Ka mają do mnie pretensje o to, że zdecydowałem się inaczej zrytmizować niż na Karolkowej.
O fałszach lepiej niech nie mi nie wypominają, bo żaden nie raczył zaśpiewać czysto dwóch nut po sobie, a się mądrzą jakby co najmniej kapelmistrzami wawelskimi byli.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Kwiecień 23, 2016, 19:13:20 pm
W imieniu wiernych zbierających się na nabożeństwach nad hurtownią majtek z przyjemnością przyjmę jakiś okrągły milionik na wybudowanie kapliczki zgodnej z kanonami zmysłu artystycznego.
Na zachętę dodam, że ołtarz w inkryminowanej kaplicy jest ze szlachetnego drewna. A oprawcy muzyczni nie archaizują. I jeszcze wierni mają w sobie misjonarskiego ducha  ;D
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 23, 2016, 19:59:25 pm
Na Imielinie zasadniczo nie śpiewam chorału, to jest propriów. Śpiewam pieśni nabożne według okresu i święta plus do tego nieśmiertelne ordynarjum de nagelis. Panowie Be i Ka mają do mnie pretensje o to, że zdecydowałem się inaczej zrytmizować niż na Karolkowej.


Brak śpiewania propriów oraz przypominanie starych polskich pieśni bardzo Ci się chwali. Ale masz gigantyczny problem z częściami stałymi. Nie chodzi o ich rytmikę, tylko o nietrzymanie JAKIEJKOLWIEK melodii. Jedna linijka brzmi zupełnie inaczej od kolejnych. A jak ludzie próbują śpiewać Mszę ósmą, to mówisz że fałszują :)

Do tego jeszcze kuriozalne zachowania, np. podczas ostatniej liturgii. Śpiewaliśmy razem z kantorem całą Glorię i większą część Credo. Pod koniec credo kantor polecił śpiewać na role, mówiąc: "teraz tylko kantor", albo "teraz wszyscy". Takich zachowań nie wolno tolerować nawet na najbardziej oazowych nowusach!

Nagrań Kefasza nie ma. Raz coś przypadkiem nagrałem, ale telefonem - nie nadaje się do udostępnienia. Ale przy najbliższej okazji poczynię nagrania.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: conservative revolutionary w Kwiecień 23, 2016, 21:13:18 pm
Nagrań Kefasza nie ma. Raz coś przypadkiem nagrałem, ale telefonem - nie nadaje się do udostępnienia. Ale przy najbliższej okazji poczynię nagrania.

O przepraszam, jest klasyczne nagranie ;)

Na prośbę wykonawcy śpiewu link skasowano.

   --  Moderacja
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 23, 2016, 23:04:55 pm
Brak śpiewania propriów oraz przypominanie starych polskich pieśni bardzo Ci się chwali.
Dziękuję.

Ale masz gigantyczny problem z częściami stałymi. Nie chodzi o ich rytmikę, tylko o nietrzymanie JAKIEJKOLWIEK melodii. Jedna linijka brzmi zupełnie inaczej od kolejnych. A jak ludzie próbują śpiewać Mszę ósmą, to mówisz że fałszują :)
1., Melodia jest, trzeba tylko słuchać :P Podam przykład Izbickiego - posłuchaj jak brzmi Credo Cardinale. Każdy werset ma przesunięcia. A jakbyś zajrzał do nut, to dopiero...!
2.Mszy ósmej już nie będzie.

Śpiewaliśmy razem z kantorem całą Glorię i większą część Credo. Pod koniec credo kantor polecił śpiewać na role, mówiąc: "teraz tylko kantor", albo "teraz wszyscy".
Jacyśmy "my"? Drogi Krusejderze, przyjmujesz sposób myślenia egalitarystów. Przy nabożeństwie każdy ma swoje zadanie. Kantorzy śpiewają swoje wersy, chóry bądź wierni swoje. To jest porządek. Właśnie z powodu BAŁAGANU i że "wszyscy wszystko" wersy kantorskie obśpiewywałem tak, by było trudno wchodzić. Okazało się, że bracia trydenci nie zrozumieli, o co chodzi, dlatego później podpowiedziałem. Nie rób mi o to wyrzutów, póki co w trzyletniej drodze raz jeden coś takiego zrobiłem. Swego czasu na Garncarskiej uciszano z chóru konkretne kobiety wymieniając je z miejsca i ubrania.

Nagrań Kefasza nie ma. Raz coś przypadkiem nagrałem, ale telefonem - nie nadaje się do udostępnienia. Ale przy najbliższej okazji poczynię nagrania.
Zadziwia mnie takie zainteresowanie moją osobą. Panowie Krusejder i Binraf, gdyby panowie czas i środki przeznaczone na jeżdżenie po amatorze śpiewu kościelnego poświęcili na naukę muzyki, każdy z was mógłby już prowadzić śpiewy przy mszach polskich i organizować kolejne piwniczne celebracje.
Do czego z całego serca zachęcam. Im nas więcej, tym większy ruch w interesie, a konkurencja jak panowie obaj korwiniści doskonale wiedzą, najlepiej wpływa na jakość.

Nagrania Kefasza będą. Już niedługo konto na YT poświęcone śpiewom kościelnym. Będzie można się pastwić do woli!
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 24, 2016, 00:26:43 am
Cytuj
1. Jeśli chodzi o piusaków to pan się świetnie orientuje jakie miejsca i z jakich powodów wybierają na kaplice. Jeśli chodzi o Imielin, to miejsce comiesięcznej mszy trydenckiej to składzik miotlany przystosowany to wymogów liturgii neokatechumenalnej.

1. Nie, nie wiem i nie rozumiem dlaczego wybierane sa hurtownie.

2. Imieliński składzik miotlany .... mnie kojarzył się z blokowym węzłem cieplnym. Po kilku razach powiedzielismy sobie z zoną, ze jednak nie mozna takiej lokalizacji uwiarygadniac. To raczej nadaje sie na artykul w Super Expresie jak to osoby odpowiedzialne za liturgie w Warszawie prześladują Pana.
Uwazam, ze nalezalo odmowic przyjecia tej lokalizacji, podac do publicznej wiadomosci przyczyny i jezdzic z podniesiona glowa na Garncarska. Niestety, chyba juz to po tylu latach wiemy, ze mamy do czynienia z kurialistami ktorzy po prostu nie wierza a boja sie prasy i utraty sw. Spokoju, stanowisk, michy i kasy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 24, 2016, 00:39:54 am
@conservative revolutionary
lepiej już seminarium pobudować za milion

@Rysio
spisek kurialny i alternatywą garncarska jest słabe. Sorry ale oni ostatnio tak przyjęli biskupa, że szczeniaki z indultu, by zrobiły lepiej

@kefasz
stopuj się
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 24, 2016, 04:12:30 am
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 24, 2016, 11:32:50 am
Nagrań Kefasza nie ma. Raz coś przypadkiem nagrałem, ale telefonem - nie nadaje się do udostępnienia. Ale przy najbliższej okazji poczynię nagrania.

O przepraszam, jest klasyczne nagranie ;)

Na prośbę wykonawcy śpiewu link skasowano.

   --  Moderacja

Czyzby autor wstydził się swojego śpiewu?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 24, 2016, 11:37:39 am
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
z strony warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy a nie śpiew. Ciężko wytrzymać...
Za to bardzo szanujemy R. Pożarskiego, czy Bartka Izbickiego a ryki w stylu koptyjskim tak pasują do Polski jak  buty z klamrami do dresów
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Cor Cogitans w Kwiecień 24, 2016, 12:02:42 pm
Metoda Solesmes jest jednocześnie prosta, naturalna i precyzyjna.
Nie chce mi się teraz szukać, ale kiedyś dość regularnie słuchałem "Katechizmu Poręcznego", czyli takiej audycji w Radiu Józef/Plus (czy jak to się wtedy zwało). Prowadził p. Paweł Krzemiński (z neo) i słynny ks. Pawlukiewicz. Gdy była mowa o łacinie, czy ogólnie o Tradycji/tradycji, to w temacie chorału pamiętam taką wypowiedź ks. Pawlukiewicza (cytat bardzo niedokładny, bardziej parafraza oddająca pewne nastroje): "a chorał? Noo chorał, ale to już nie takie proste, te harmonie, iktusy [wtedy nie wiedziałem co to te iktusy, teraz trochę wiem ale dalej widzę, że to nie jest oczywiste], żeby to opanować to hoho". Tyle inteligentny, pobożny i możliwe, że bez muzycznego talentu kapłan wyniósł z kościenego kursu chorału greogriańskiego. Przypominam, że do reform ruchu liturgicznego (tak od ok.lat 20. XX w.) publiczną formą nabożeństw były nabożeństwa śpiewane, czyli celebrujący musiał choćby przez mozolne powtarzanie wyuczyć się tych kilkunutowych melodii na oracje, czytania, prefacje itd. Msze Św. czytane nazywane są w mszale "missae privatae" i stąd były "pokrywane" pobocznymi nabożnymi czynnościami. Wtedy faktycznie od "Introibo ad altare" do "ostateniej Ewangielii" każdy kapłan bez słuchu mógł się znaleźć. Ale probostwa by nie dostał. Jaki wniosek? Ano ten jednostkowy przypadek pokazał, że chorał stał się czymś dużo mniej naturalnym niż powinien. Bo przecież chorałem jest też śpiew "Pater noster", prefacji czy rozesłania wiernych ("Ite missa est (alleluja, alleluja)". Słyszałem fragmenty Mszy Św. ks. Pawlukiewicza (jako wstawki do nagrywanych homilii, z których słynie) i w sumie ten ksiądz jakoś za dużo nie śpiewa. Zaryzykuję tezę, ktoś go nie zdążył w porę zachęcić do śpiewu przy najważniejszych aktach kultu Kościoła orazi "obrzydził" chorał. I nie był to Perez, Bornus-Szczyciński czy wspominany tu organista z Brochowa.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Cor Cogitans w Kwiecień 24, 2016, 12:31:18 pm
tylko w dopuszczaniu do publicznego wykonywania amatorszczyzny lub bezguścia. Powtórzę się: oprawa muzyczna na wielu Mszach to ogon machający psem. Skrajnym tego przypadkiem jest Imielin, ale problem ten występuje również na Karolkowej, jeśli beczą ci dwaj "lyońscy" wokaliści.
Kto jest ogonem, a kto psem? I o jaki gust chodzi?

Cytat: Krusejder
św. Pius X pognał kota (być może nieco za mocno) tym wszystkim beczącym baranom, zbliżając chorał do dzieła sztuki muzycznej.
A można wiedzieć skąd taka teza? Warto wiedzieć, że motu proprio o muzyce kościelnej Św. Piusa X pochodzi z 1903 roku a pierwszą lampę wzmacniającą opracował Lee de Forest w 1907 r. A więc, zakładając, że wtedy już prymitywne mikrofony i instalacje elektroakustyczne bywały w kościołach (wiadomo, że bywały gramofony...), to na beczenie skazani byli wierni jeszcze conajmniej przez 4 lata. Swoją szosą, to ponieważ kaplica w Imielinia jest mała, to w zasadzie tamtejszy kantór raczej mało "beczy". Mógłbym wam pokazać przykład należytego "beczenia", ale mikrofon musiałbym poza zasięgiem ramion trzymać, by coś sie dało słychać poza "piaskiem" przesteru.


a ryki w stylu koptyjskim tak pasują do Polski jak  buty z klamrami do dresów
Choć nieraz mnie denerwowała maniera maestro Bornusa, to nigdy nie mogłem mu zarzucić, że gdy np. śpiewał lekcję, to każden jeden wyraz był tak dobrze "wycedzony", że choć kościół był duży a ja łaciny na tyle nie znam, by tekst rozumieć, to miałem wrażenie, że wszystko rozumiem. Co ciekawe, prałat z Imielina prefację śpiewa w podobnym stylu, pięknie pauzując i po prostu "pisząc głosem" treść modlitwy, a nie pędzi byle zdążyć i byle każda sylaba równo była odbita jak w metronomie. Podobnie emerytowany ksiądz, który w Brochowie "starus ordo" odprawia z BI za klawiaturą. Myślę, że Bornus-Szczyciński w tym temacie dobrze "odrobił lekcję" i wie o co kaman.


Swego czasu na Garncarskiej uciszano z chóru konkretne kobiety wymieniając je z miejsca i ubrania.
Dawno to było? W jakich sytuacjach? Ja to kiedyś jak zdążałem na Godzinki, to co drugi wiersz zamykałem paszczę, czekając, aż ktoś się połapie, by dać kobietom pośpiewać.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Cor Cogitans w Kwiecień 24, 2016, 12:38:19 pm
A tak w ogóle, to czy na tym forum znane są nagrania z lat 70. z parafijki w Pikardii (płn.-wsch. Francja blisko granicy belgijskiej). Bo tam pewne rzeczy odnośnie beczenia i recepcji metody benedyktynów z Solesmes wydają się być dość mocno nakreślone. Nagrania są o tyle ciekawe, że są z Francji, a więc jednego z tych bardziej przodujących w reformach kraju katolickiego.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 24, 2016, 13:04:11 pm
Muszę powiedzieć, że Binraf ożywił FK bardziej niż się zdawało  :D
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 24, 2016, 18:07:36 pm
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
z strony warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy a nie śpiew.
Krusejder pytany, Konzeb odpowiada. Ciekawe. Uściślę - ze strony dwóch warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 24, 2016, 20:32:43 pm
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
z strony warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy a nie śpiew. Ciężko wytrzymać...
Za to bardzo szanujemy R. Pożarskiego, czy Bartka Izbickiego a ryki w stylu koptyjskim tak pasują do Polski jak  buty z klamrami do dresów

Konzeb odpowiedział za siebie, ja odpowiem za siebie. Cenię nagrania p. Szczycińskiego, ale nie sądzę, by dobrze pasowały do liturgji rzymskiej celebrowanej w Polsce. Tak samo jak niektóre projekty Marcelego Peresa.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 24, 2016, 20:50:20 pm
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
z strony warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy a nie śpiew.
Krusejder pytany, Konzeb odpowiada. Ciekawe. Uściślę - ze strony dwóch warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy.
a skąd pan wie ilu?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 24, 2016, 21:15:43 pm
Nagrań Kefasza nie ma. Raz coś przypadkiem nagrałem, ale telefonem - nie nadaje się do udostępnienia. Ale przy najbliższej okazji poczynię nagrania.

O przepraszam, jest klasyczne nagranie ;)

Na prośbę wykonawcy śpiewu link skasowano.

   --  Moderacja

Dziwna prośba, bo na nagraniu wypadł lepiej niż zazwyczaj. W  studiu to każdy może zrobić wokal by brzmiał jak u Ładysza.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 24, 2016, 23:06:02 pm
Pastwicie się panstwo nad choralem imielinskim. Padla jakas jedna uwaga krytyczna o Karolkowej. A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra? Jak dla mnie to rozpacz w kratkę.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Warmiaczka w Kwiecień 25, 2016, 07:21:20 am
[...]A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra? Jak dla mnie to rozpacz w kratkę.
Ja nie pamiętam wrażeń ze śpiewu, ale to właśnie u tamtejszych petrystów byłam latem 2013 r. na najszybciej odprawionej Mszy tradycyjnej w moim życiu. Modlitwy były emitowane z prędkością światła. Scatman John by padł z zazdrości. Aż mi było głupio przed grupą Maltańczyków, którzy wtedy pierwszy raz w życiu byli na tridentinie, że tradycyjną Mszę można odprawiać na wyścigi, by nie rzec na odp....
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 25, 2016, 09:45:53 am
wszystko>FSSPX >FSSP
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 25, 2016, 11:25:14 am
[...]A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra? Jak dla mnie to rozpacz w kratkę.
Ja nie pamiętam wrażeń ze śpiewu, ale to właśnie u tamtejszych petrystów byłam latem 2013 r. na najszybciej odprawionej Mszy tradycyjnej w moim życiu. Modlitwy były emitowane z prędkością światła. Scatman John by padł z zazdrości. Aż mi było głupio przed grupą Maltańczyków, którzy wtedy pierwszy raz w życiu byli na tridentinie, że tradycyjną Mszę można odprawiać na wyścigi, by nie rzec na odp....

I teraz naprawdę panią lubię :)
Potrafi Pani celnie i dosadnie powiedzieć.
Potwierdzam. Jest jak pisze Pani Warmiaczka. Na Swieta Wielkanocne wierni zaśpiewali w Wielkim Tygodniu słownie jedną pieśń.
Oprawę muzyczną stanowiła ekipa renesansowej polifonii. Drugiego dnia miałem już dosyć koncertów i marzyłem o Mszy trydenckiej gdzie baby by zawodziły "Ludu mój ludu". O frekwencji "80% zajętych ławek" nie wspomnę. Zresztą trochę się temu nie dziwię.

W TVP Historia był film o polskich żołnierzach wyzwalających Bolonię. Jedna Włoszka w filmie powiedziała, że mama jej mówiła, by chodziła na "polskie msze" bo są przepięknie spiewane.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 25, 2016, 11:46:22 am
Któryś Pius (chyba X) był szczerze zdziwiony informacją, że polski lud śpiewa na Mszy i na Nieszporach. Miał wtedy wypowiedzieć sławne "Populus cantat?! Cantet!", przywoływane ongiś jako zgoda apostolska na zastępowanie propriów i ordinarium śpiewami ludowymi.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 25, 2016, 17:28:41 pm
Panie Krusejderze, co Pan sądzi o chorale w interpretacji pana Marcina Bornus-Szczycińskiego?
z strony warszawskich ministrantów jest to ryk stepowy a nie śpiew. Ciężko wytrzymać...
Za to bardzo szanujemy R. Pożarskiego, czy Bartka Izbickiego a ryki w stylu koptyjskim tak pasują do Polski jak  buty z klamrami do dresów

Konzeb odpowiedział za siebie, ja odpowiem za siebie. Cenię nagrania p. Szczycińskiego, ale nie sądzę, by dobrze pasowały do liturgji rzymskiej celebrowanej w Polsce. Tak samo jak niektóre projekty Marcelego Peresa.


Zgadzam się.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwiecień 25, 2016, 20:30:22 pm
wszystko>FSSPX >FSSP
Gdy chodzi o liturgię to:  fsspx<wszystko


[...]A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra?
Byłem w Trójcy od Pielgrzymów w dzień ostatniej audiencji B16, na pierwszej trydenckiej koncelebrze w moim życiu. Każdy kapłan czytał mszę, muzyki nie było.

Ja nie pamiętam wrażeń ze śpiewu,

ALE są nagrania tamejszych księży śpiewających msze. Zapraszam do wysłuchania:

Messe votive de la Sainte-Croix - Chapelle du Palais du Mont-de-Piété, Rome, 24 juillet 2013
Plain-chant traditionnel - Edition Médicéenne

1) offertorium "Protege Domine": https://www.youtube.com/watch?v=6zz2XTId0UM
2) Sanctus in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=M688NClLByI
3) Agnus Dei in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=kc8BkvbLBCA
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 26, 2016, 18:13:56 pm
wszystko>FSSPX >FSSP
Gdy chodzi o liturgię to:  fsspx<wszystko


[...]A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra?
Byłem w Trójcy od Pielgrzymów w dzień ostatniej audiencji B16, na pierwszej trydenckiej koncelebrze w moim życiu. Każdy kapłan czytał mszę, muzyki nie było.

Ja nie pamiętam wrażeń ze śpiewu,

ALE są nagrania tamejszych księży śpiewających msze. Zapraszam do wysłuchania:

Messe votive de la Sainte-Croix - Chapelle du Palais du Mont-de-Piété, Rome, 24 juillet 2013
Plain-chant traditionnel - Edition Médicéenne

1) offertorium "Protege Domine": https://www.youtube.com/watch?v=6zz2XTId0UM (https://www.youtube.com/watch?v=6zz2XTId0UM)
2) Sanctus in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=M688NClLByI (https://www.youtube.com/watch?v=M688NClLByI)
3) Agnus Dei in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=kc8BkvbLBCA (https://www.youtube.com/watch?v=kc8BkvbLBCA)




Na koncert tak, ale nie  pasuje  do liturgii rzymskiej celebrowanej w Polsce.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: konzeb30 w Kwiecień 26, 2016, 18:35:26 pm
wszystko>FSSPX >FSSP
Gdy chodzi o liturgię to:  fsspx<wszystko


[...]A czy moze ktos byl na pielgrzymce summorum pontificum w Rzymie i sluchal mszy w parafii tradycyjnej przy piazza dei pellegrini? Jak oceniaja panstwo oprawe muzyczna - zdawaloby sie wzorcową - 1,5 km od sw. Piotra?
Byłem w Trójcy od Pielgrzymów w dzień ostatniej audiencji B16, na pierwszej trydenckiej koncelebrze w moim życiu. Każdy kapłan czytał mszę, muzyki nie było.

Ja nie pamiętam wrażeń ze śpiewu,

ALE są nagrania tamejszych księży śpiewających msze. Zapraszam do wysłuchania:

Messe votive de la Sainte-Croix - Chapelle du Palais du Mont-de-Piété, Rome, 24 juillet 2013
Plain-chant traditionnel - Edition Médicéenne

1) offertorium "Protege Domine": https://www.youtube.com/watch?v=6zz2XTId0UM (https://www.youtube.com/watch?v=6zz2XTId0UM)
2) Sanctus in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=M688NClLByI (https://www.youtube.com/watch?v=M688NClLByI)
3) Agnus Dei in festis duplicibus (Cunctipotens Genitor / Vat. IV): https://www.youtube.com/watch?v=kc8BkvbLBCA (https://www.youtube.com/watch?v=kc8BkvbLBCA)




Na koncert tak, ale nie  pasuje  do liturgii rzymskiej celebrowanej w Polsce.

Akurat to mega pasuje do liturgii. Mega, nieprzedłużany praktycyzm śpiewaczy
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 26, 2016, 18:49:11 pm
https://www.youtube.com/watch?v=qlpQtTgMH-Q

ten śpiew powyżej do Polski pasuje.

Ale ten włoski niestety nie. Nawet wymowa niektórych głosek jest niespotykana u Słowian. To jakieś...korsykańskie jest.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 26, 2016, 19:27:10 pm
https://www.youtube.com/watch?v=qlpQtTgMH-Q (https://www.youtube.com/watch?v=qlpQtTgMH-Q)

ten śpiew powyżej do Polski pasuje.

Ale ten włoski niestety nie. Nawet wymowa niektórych głosek jest niespotykana u Słowian. To jakieś...korsykańskie jest.
[/quote




Co to ma być ?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 26, 2016, 22:10:12 pm
https://www.youtube.com/watch?v=qlpQtTgMH-Q

ten śpiew powyżej do Polski pasuje.


Na Kurpiach - tak. Powinien być tam zachowany. Wyskoczenie z czemś takiem w miejskiej parafji we Warszawie sensu nijakiego nie ma.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: rysio w Kwiecień 27, 2016, 00:23:15 am
https://www.youtube.com/watch?v=qlpQtTgMH-Q

ten śpiew powyżej do Polski pasuje.


Na Kurpiach - tak. Powinien być tam zachowany. Wyskoczenie z czemś takiem w miejskiej parafji we Warszawie sensu nijakiego nie ma.

No to tak:
https://m.youtube.com/watch?v=G33AVEzH_kE
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 27, 2016, 08:15:41 am
Cenię nagrania p. Szczycińskiego, ale nie sądzę, by dobrze pasowały do liturgji rzymskiej celebrowanej w Polsce. Tak samo jak niektóre projekty Marcelego Peresa.
A jak Pan ocenia styl śpiewu scholi wrocławskiej (na Piasku)?
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 27, 2016, 08:34:15 am
Cenię nagrania p. Szczycińskiego, ale nie sądzę, by dobrze pasowały do liturgji rzymskiej celebrowanej w Polsce. Tak samo jak niektóre projekty Marcelego Peresa.
A jak Pan ocenia styl śpiewu scholi wrocławskiej (na Piasku)?


https://www.youtube.com/watch?v=yAhsjCUNu3w
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Kwiecień 27, 2016, 09:51:27 am
Na tym nagraniu schola śpiewa tylko przez moment, i to z organistą. Chyba nie był Pan nigdy na Piasku ;-)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Kwiecień 27, 2016, 12:02:39 pm
Cenię nagrania p. Szczycińskiego, ale nie sądzę, by dobrze pasowały do liturgji rzymskiej celebrowanej w Polsce. Tak samo jak niektóre projekty Marcelego Peresa.
A jak Pan ocenia styl śpiewu scholi wrocławskiej (na Piasku)?

Słyszałem ich na żywo chyba tylko raz, na prymicji x. Mateusza Markiewicza IBP. Tam praktycznie nie było "wycia koszerno stepowego", z którego są znani. Byłem pozytywnie zaskoczony, bo poziom mają solidny. Zwłaszcza jak porównywałem do wokalistów u św. Benona / św. Klemensa.

Ale zdaję sobie sprawę, że czasem mogą przeginać w przeciąganiu dźwięków. Są takie nagrania tej scholi.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Pentuer w Kwiecień 27, 2016, 12:21:10 pm
Aż głupio mi pytać z głębi mojej niekompetencji, ale... jak Państwo oceniają i gdzie sytuują chorał śpiewany w kościele seminaryjnym na Krak. Przedm. w Wwie? http://www.wmsd.waw.pl/kosciol/
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 28, 2016, 18:24:30 pm
Całkiem niezłe porównanie

https://www.youtube.com/watch?v=RdwYX8MnntA (https://www.youtube.com/watch?v=RdwYX8MnntA)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Artur Rumpel w Kwiecień 28, 2016, 18:31:51 pm
Całkiem niezłe porównanie

https://www.youtube.com/watch?v=RdwYX8MnntA (https://www.youtube.com/watch?v=RdwYX8MnntA)
To jakieś poplątanie z pomieszaniem jest
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Kwiecień 28, 2016, 21:02:37 pm

https://www.youtube.com/watch?v=L4W9TBlkC00




ps. poczytajcie komentarze pod filmem piękne
Tytuł: Muzyka w kościołach: Missa panamericana i mariachi
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Czerwiec 08, 2017, 03:36:54 am
Nie chcę otwierać nowego wątku, więc wstawiam tutaj, w ramach dyskusji o muzyce.

Będąc niedawno w Meksyku (w sanktuarium MB Różańcowej w Talpa de Allende) , miałem okazję być na NOM z muzyką mariachi. Dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak "missa panamericana" - aranżacja części stałych NOM w stylu mariachi. Tu jest np. Sanctus:

https://www.youtube.com/watch?v=--RqDyH-aRI

Ciekaw jestem, jak się to spodoba  P.T. forumowiczom.

A  na deser, ze specjalną dedykacją dla p. Krusejdera: istnieje też metal w stylu mariachi  :)
https://www.youtube.com/watch?v=g_5y5KrBoO8
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Czerwiec 08, 2017, 17:17:57 pm
:D

Nie ma na wokalu O$$y'ego, więc uważam, że to jest lepsze od oryginału
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Czerwiec 08, 2017, 18:40:09 pm
Też tak mi się zdawało, ale miło usłyszeć potwierdzenie od eksperta  ;D
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach: Missa panamericana i mariachi
Wiadomość wysłana przez: jwk w Czerwiec 08, 2017, 21:19:41 pm
Nie chcę otwierać nowego wątku, więc wstawiam tutaj, w ramach dyskusji o muzyce.
Będąc niedawno w Meksyku (w sanktuarium MB Różańcowej w Talpa de Allende) , miałem okazję być na NOM z muzyką mariachi. Dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak "missa panamericana" - aranżacja części stałych NOM w stylu mariachi. Tu jest np. Sanctus: https://www.youtube.com/watch?v=--RqDyH-aRI
Gdyby nie profanacja, byłaby to sympatyczna rozrywka do kotleta.
Twórca tego kierunku Sergio Méndez Arceo 1907-1992 zwany był "czerwonym biskupem" i oczywiście "teologiem" wyzwolenia.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Czerwiec 08, 2017, 21:59:13 pm
Sympatyczna rozrywka do kotleta tak, ale nie części stałe do Mszy św.
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Czerwiec 10, 2017, 16:05:40 pm
Oczywiście trudno się nie zgodzić z Państwa reakcją, aczkolwiek muszę powiedzieć, że moje własne odczucia dot. muzyki były nieco bardziej stonowane. Prawdopodobnie dlatego, że co innego wzięło górę. 

Trochę dodakowych informacji: bazylika w Talpa de Allende to jedno z największych  sanktuariów maryjnych w Meksyku, przyjeżdża tam 2mln pielgrzymów rocznie. Byliśmy tam z rodziną jedynymi gringo w kościele, albowiem turyści docierają tam bardzo rzadko. Muszę powiedzieć, że byłem raczej zbudowany tym, co widziałem: kościół pełniuteńki (staliśmy). choć była to sobota i nie żadne święto, bardzo dużo rodzin z dziećmi. Atmosfera generalnie bardzo pobożna, nie widziałem nikogo biorącego Komunię na rękę (choc na północ od Meksyku to już norma). Dużo prostych ludzi ze wsi, którzy jeszcze mają mają szczerą wiarę dziecka i nie wstydzą się jej okazywać.

W tych warunkach muzyka mariachi nie razi aż tak bardzo, tym bardziej, że tuż za balaskami po stronie Ewangelii stoi posąg  Santiago el Mayor (Św. Jakuba Apostoła), który wygląda tak  :):

(https://s1.postimg.org/ktrqzootb/sangiago2.jpg) (https://postimg.org/image/8f4yzcxaz/)
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Sierpień 01, 2017, 10:40:15 am



Ars Celebrandi zawyło


W Licheniu po raz czwarty odbyły się warsztaty „Ars Celebrandi”. Ponad 150 uczestników uczyło się i doskonaliło swoje umiejętności: kapłani sprawowania Mszy Świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, świeccy – służby ministranckiej oraz tradycyjnego śpiewu.




https://www.youtube.com/watch?v=Ki9CaIix_VY&t=11s
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: binraf w Sierpień 01, 2017, 13:49:33 pm
Bardzo ciekawe radio argentyńskie z chorałem gregoriańskim.

http://delicast.com/radio/songs/Radio_Gregoriano (http://delicast.com/radio/songs/Radio_Gregoriano)






http://www.radio-esperance.net/?radio=chant-gregorien&media=audio
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Adimad w Sierpień 01, 2017, 23:26:12 pm
Ja od dawna jestem zafascynowany śpiewem etiopskim, tj. śpiewem Kościoła Tewahedo. Katolicką wersją pewnie też, ale katolicy jakoś wrzucają mniej filmików na youtube i gorsze :-)

W zasadzie chodzi o tzw. mezmur; pełno tego w sieci, wystarczy wpisać w youtube 'orthodox tewahedo ethiopian mezmur' czy 'orthodox eritrean mezmur' albo podobną frazę.

Np. https://www.youtube.com/watch?v=_jgNjmIjmQE

No, jest to muzyka iście tradycyjna, repetycyjna i uduchowiona. Ale nie wiem, czy mezmur jest stricte liturgiczny, czy podpadałby pod definicję 'sztuki sakralnej' wg Jeana Hani, czy jedynie pod szeroko pojętą sztukę 'religijną'...
Tytuł: Odp: Muzyka w kościołach a Tradycja
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Sierpień 02, 2017, 15:25:55 pm
Bardzo dziękuję. Intuicja podpowiada ze to odpowiednik pieśni naboznych.