Forum Krzyż

Disputatio => Poczekalnia => Wątek zaczęty przez: Anna M w Wrzesień 29, 2010, 20:13:27 pm

Tytuł: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 29, 2010, 20:13:27 pm
Wpisuję tu ten temat, żeby forumowi-stażyści  :) tez mogli pisać.

Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ?  - proszę o informacje na temat tej wspólnoty. Bez podawania strony bo znalazłam i wygląda mi to na sekciarstwo. Jest tam forum i informacja: "Forum jest tylko dla członków i kandydatów Wspólnoty, stąd nie rejestrujemy obcych (kasujemy bez powiadomienia)"

Inna informacja:

"W świetle polskiego prawa państwowego jest organizacją kościelną Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej pod nazwą Wspólnota Przymierza Rodzin „Mamre” z siedzibą w Częstochowie, erygowaną dekretem Arcybiskupa Częstochowskiego dnia 14. lutego 2000 r.
   Jako organizacja kościelna posiada osobowość cywilno-prawną."

Nie jestem w tym zorientowana, czyli co? to jakaś organizacja niezależna od Kościoła?

Pytam bo przeczytałam taki jeden wpis i nie wiem co mam myśleć, czy to wołanie o pomoc, czy ostrzeżenie dla innych przed tym ruchem "Mamre" . Ja w każdym bądź razie jestem przeciwniczką tych wszystkich ruchów charyzmatycznych i proszę o informacje co to za Wspólnota.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Wrzesień 29, 2010, 20:28:03 pm
Co do samej wspólnoty to nie mam pojęcia co to jest - kiedyś coś tam obiło się tylko o uszy.
Natomiast jeśli idzie o status takiego czegoś, to nie jest to organizacja niezależna. Tak jak abp Częstochowy ją erygował, tak i może ją zlikwidować. Statuty takiego czegoś są nadawane przez władze kościelne (patrz: inny słynny statut :D ).
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sigfried w Wrzesień 29, 2010, 20:58:26 pm
moze "mamer" - to rzeczywiscie jest zamknieta wspolnota - naleza do nich wylacznie Ci, ktorzy dostali sie do "mamra".  ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Krusejder w Wrzesień 29, 2010, 21:28:16 pm
"W świetle polskiego prawa państwowego jest organizacją kościelną Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej pod nazwą Wspólnota Przymierza Rodzin „Mamre” z siedzibą w Częstochowie, erygowaną dekretem Arcybiskupa Częstochowskiego dnia 14. lutego 2000 r.
   Jako organizacja kościelna posiada osobowość cywilno-prawną."

Nie jestem w tym zorientowana, czyli co? to jakaś organizacja niezależna od Kościoła?


Wprost przeciwnie. Jest oficjalnie erygowana przez ordynarjusza i postrzegana przez MSWiA jako podmiot kościelny. Ma z tego tytułu przywileje, np. datki na nią można traktować jako datki na kult religijny.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 29, 2010, 22:13:47 pm
Dziękuję, to już mamy wyjaśnione to pojęcie organizacji kościelnej posiadającej osobowość cywilno-prawną. Ale coś więcej, czy to nawraca ludzi czy im raczej szkodzi? Nikt nic nie wie?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 29, 2010, 22:21:21 pm
To jakiś nowy neokatechumenat?? Forum tajne itd...
I też w sobotę straszą.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 29, 2010, 22:31:36 pm
Nie wiem, przeczytałam taki wpis:

Cytuj
MSZE O UWOLNIENIE I UZDROWIENIE-ŚWIADECTWO

WSZYSCY ,KTORZY SZUKACIE UWOLNIENIA I UZDROWIENIA... ZAPRZESTANCIE JEZDZIC NA MSZE TEGO TYPU. ONE BYLY DOBRE DO CZASU I BARDZO POMOCNE NA POCZATKU SWEJ DZIALALNOSCI. KAPLANI MAJACE TZW HARYZMATY I DAR JEZYKOW BYLI CYRENEJCZYKAMI, DOPOKI NIE ZROBILI Z NICH WLASNEGO CELU. "ZE SWIATYNI ZROBILI JASKINIE ZBOJCOW" SPRZEDAJE SIE KSIAZKI W SRODKU KOSCIOLA I PROWADZI SIE ROZMOWY TELEFONICZNE. A TAM GDZIE SWIETOSC NIE SPOTYKA SIE ZE CZCIA ,TO JUZ JEST POGARDA OKAZYWANA ZBAWICIELOWI. JEZELI KAPLANI MAJACY HARYZMATY I DAR JEZYKOW NIE MOGA POMOC CIERPIACYM NA OBSESJE OWLADNIECIA ,TO NIECH TEN STAN RZECZY ZGLOSZA BISKUPA. ALE COZ JEDNI DRUGICH SIE BOJA. A ZA TEM NAJMILSI SZTURMUJCIE DO BISKUPOW W WASZYCH DIECEZJACH , GDYZ ONI MAJA PELNIE HARYZMATOW KAPLANSTWA CO PODYKTOWAL PAN JEZUS OTTAVIO MICHELINI W OREDZIU DO KAPLANOW. PROSCIE O EGZORCYZM OFICJALNY ALBO LOKALNY. BEDZIECIE BEZPIECZNI. HARYZMATYCY KTORZY MIEDZY SOBA SIE KLOCA ,WYWALAJA Z KSIEGARNI JEDEN DRUGIEMU PUBLIKACJE - TO JUZ SA POPLECZNICY SZATANA. UCIEKAJCIE OD TAKICH, ONI WAS DODATKOWO BEDACYCH W OWLADNIECIU SZPIKUJA JEGO MOCAMI. PRZEBUDZCIE SIE, SZATN TEZ BYL ANIOLEM I ZNAL TEN JEZYK. SA TAKZE PRAWI - WTEDY NA TAKIEJ MSZY JEST LAD WYSTAWIENIE NAJSWIETSZEGO SAKRAMENTU I JESZCZE JADAC DO ZIEMI SWIETEJ, MOWIA BIORE WAS CIERPIACYCH W SWOIM SERCU. KLOCA SIE TEZ EGZORCYSCI MIEDZY SOBA . ALE NA PEWNO NIE IDZCIE DO TYCH CO EGZORCYZMUJA NIE WYPOWIADAJA TO W IMIE JEZUSA. SPOCZYNEK W DUCHU SWIETYM ZAWSZE POCHODZI OD ZLEGO I JESLI KTOS MAJAC HARYZMAT, NAD OSOBA BEDACA W SPOCZYNKU NIE POCHYLI SIE MAJAC DAR JEZYKOW, BY TA OSOBA WSTALA BEZ SZARPANIA JEJ A WRECZ PRZECIWNIE KAZE CHLUSTAC WODA TA ZSINIALA Z BOLU CIERPIACA OSOBA I KAZE OPOSCIC SWIATYNIE I JUZ WIECEJ NIE PRZYCHODZIC - TO TA OSOBA ZAPRZEPASCILA DAR HARYZMATU. SZATANA PRZEGANIA SIE PRZY UZYCIU WODY SWIECONEJ A NIE ZWYKLEJ, OSOBA MAJAC HARYZMAT DOPROWADZILA SIE DO TEGO ZAPRZEPASZCZENIA DARU PONIEWAZ NIE MOWILA CZESTO..."SLUDZY NIE UZYTECZNI JESTESMY, WYKONALISMY TO CO POWINNISMY WYKONAC"  NA PEWNO GOSCINNI NIE SA CHOC MAJA NAZWE "MAMRE" WSPOLNOTA PRZYMIERZA RODZIN, KTOREJ SPODKANIE DLA MLODZIERZY BYLO 25 WRZESNIA TEGO ROKU W ARCHIKATEDRZE W CZESTOCHOWIE. NIE POZWOLCIE SOBIE NA DODATKOWE CIERPIENIA . OWLADNIECIE , OPETANIE I WIELE INNYCH , JEST Z PRZYZWOLENIA NASZEGO PANA. CHOC WAS PAN PORAZIL TO NIE WSTYDZCIE SIE TEGO, BO EGZORCYZM TO JEST OSLABIENIE POTEGI PIEKLA I ODDANIE CZCI BOGU - A WIEC POMOZMY PANU W WALCE Z NASZYM ODWIECZNYM WROGIEM SZATANEM . MACIE MIEC PRAWO , CHOC PONIZENI DLA OCZYSZCZENIA I DLA CELOW PANA TRAKTOWANI Z GDNOSCIA CZLOWIEKA . PRZEBUDZCIE SIE , STOP MSZA O UWOLNIOENIE I UZDROWIENIE. SZTURMUJCIE DO BISKUPOW O EGZORCYZMY OFICJALNE LUB LOKALNE. (ODWAGI)  MOWI NASZ PAN JA JESTEM Z WAMI AZ DO SKONCZENIA SWIATA , MARYJA MATKA BOZA POWIEDZIALA ODMAWIAJCIE KORONKE DO KRWAWYCH LEZ! O 19 . ZLY DUCH MUSI UCHODZIC Z TEGO MIEJSCA GDZIE ODMAWIANA JEST TA KORONKA , STOLICA APOSTOLSKA ZATWIERDZILA TO NABOZENSTWO 15 MAJ 1934 ROK . MICHELINI - KTORZ JAK BÓG....

Dla mnie to świadectwo jakiegoś przeżycia, ale raczej negatywnego i jednocześnie ostrzeżenie dla innych.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 29, 2010, 22:51:01 pm
HARYZMATY, czemu nie ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 30, 2010, 11:16:24 am
HARYZMATY, czemu nie ;D

Wiem, gdybym ja to pisała to bym napisała CHARYZMATY, to się rzuca w oczy napewno nie jednemu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Wrzesień 30, 2010, 11:37:37 am
Chłyt małketłingowy :D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 30, 2010, 14:41:31 pm
Chłyt małketłingowy :D

Oj ... tak mało poważnie i nie na serio pan podchodzi, a ja na serio pytałam. Znalazłam dziś baaaaardzo długą dyskusję na temat tej Wspólnoty:

http://fakty.interia.pl/swiat/news/horror-w-izraelu-rabin-torturowal-dzieci/komentarze,1123856,1,16154967,3,3
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 30, 2010, 14:50:16 pm
Sekta postheretycka jak nic. Wystarczy sam język jakim wypowiadają się członkowie tego tworu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Wrzesień 30, 2010, 14:51:22 pm
Cytuj
nie znajdziesz "Mamroka", który by mówił, że poza MAMRE nie ma zbawienia!

A ciekawe czy znajdziesz takiego, który powie, że poza Kościołem nie ma zbawienia?

Cytuj
Poza tym pytanie: nasz papież Jan Paweł II chyba wg. was jest opętany skoro spotykał się z wyznawcami buddyzmu, hinduizmu i innymi? no bo przeciez wg ks Cyrana spojrzenie na figurkę buddy opętuje....

Może nie taki zły ten ks. Cyran?

Więcej nie czytam, nie mam czasu. Jednym słowem: podejrzane.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Wrzesień 30, 2010, 15:30:00 pm
Niejaki ks. Cyran miał wykłady z pedagogiki w seminarium oblackim. Bardzo zachwycał się sektą Miecz Ducha z Kalisza. Czy to o tego kapłana chodzi? Tamten pochodził z diecezji zielonogórsko - gorzowskiej.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Wrzesień 30, 2010, 16:31:21 pm
Znam rodzinę, która do tego należy...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Wrzesień 30, 2010, 20:46:54 pm
Niejaki ks. Cyran miał wykłady z pedagogiki w seminarium oblackim. Bardzo zachwycał się sektą Miecz Ducha z Kalisza. Czy to o tego kapłana chodzi? Tamten pochodził z diecezji zielonogórsko - gorzowskiej.
Ks W.Cyran pochodzi z diecezji częstochowskiej i jest biblistą, egzorcystą. Zresztą chyba wykłada w seminarium częstochowskim.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 30, 2010, 21:40:44 pm
Niejaki ks. Cyran miał wykłady z pedagogiki w seminarium oblackim. Bardzo zachwycał się sektą Miecz Ducha z Kalisza. Czy to o tego kapłana chodzi? Tamten pochodził z diecezji zielonogórsko - gorzowskiej.

Panie Majorze, niesamowite  :o Weszłam na stronę "Miecz Ducha" i weszłam sobie w: -o nas- to wystarczy, określają się: "Centrum Chrześcijańskie”Miecz Ducha” jest kościołem ponaddenominacyjnym, wyznającym „prawdy fundamentalne”, które nie są wymysłem człowieka, ale prawdami zakorzenionymi w Słowie Bożym." A co tam pisze dalej to  ::)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 01, 2010, 07:17:19 am
To muszę Pani powiedzieć że oni byli kiedyś Odnową w Duchu Świętym. Do tej pory mają wielki wpływ na niektóre grupy charyzmatyczne w Kaliszu np. Koinonia Jan Chrzciciel w mojej parafii-którzy  odrzucili katolicką naukę chyba dawno. Ale lokal mają przy kościele.Miecz Ducha utrzymuje dobre kontakty ze Szwedami i niejakim Ulfem Eckmanem(?) pastorem który ostatnio się katolicyzuje. Zaczyna mieć katolickie rozumienie sakramentów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: wiridiana w Październik 01, 2010, 10:26:47 am
Ks. Cyran nie jest egzorcystą w diecezji częstochowskiej i właśnie to jest dziwne. Egzorcyści z władzą od biskupa są na Jasnej Górze (aczkolwiek co do nich też można mieć zastrzeżenia).
Poza tym wiem, że przez niego czy też dzięki niemu były problemy z paroma klerykami.

Jak dla mnie ta wspólnota jest dziwna. Nigdy na ich spotkaniu nie byłam. Mają Msze o uzdrowienie, potem się odbywają egzorcyzmy.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 01, 2010, 10:53:13 am
Wobec tego co pani napisała @ wiridiana;  przeczytałam takie komentarze ze strony  podanej na 1 stronie tego wątku i ktoś też pisze, że ks. Cyran nie jest egzorcystą:

"Byłem i się przekonalem: ciągłe straszenie diabłem i opętaniem, guru Cyran-nieomylny, Duch Święty działający na zawołanie jak marionetka, manipulacja uczuć i psychiki, MY jesteśmy ci dobrzy reszta Kościoła błądzi, itp itd. moze to jeszcze nie sekta ale juz macie całkiem do tego blisko..." - klimek -

Oczywiście zaraz odezwał się jakiś "Gość" , który odpowiedział: "Pozostaje się tylko uśmiechnąć xD Zawsze jak widzę znajdą się ludzi niedouczeni i negujący to czego nie znają.(....) "

Na co, wcześniej cytowany - klimek - odpowiedział:

"I widzę ze od razu zostałem oceniony jako niedouczony i negujący cos czego niby nie znam. Bardzo chrześcijańskie podejscie do bliźniego - typowe dla Mamre: Wy nic nie wiecie, my damy wam prawdziwy obraz Koscioła przez uzdrowienia (brak dowodów medycznych), uwolnienia (identyczne u różnych kaznodziejów z USA i innych krajów, hipnotyzerów, itp) i egzorcyzmy na które ks. Cyran nie ma pozwolenia (ma na egzorcyzmy mniejsze).

Byłem na kilku Mszach w tej wspólnocie i ciekawi mnie kilka rzeczy: Jakim prawem są odmawiane egzorcyzmy bez wcześniejszego zbadania przypadku?! Dlaczego nie informuje się ludzi którzy tam są (jak jest np w Odnowie w Duchu Św) że za chwilę będą modlitwy o uzdrowienie i co się może dziać!? Mój brat miał problemy psychiczne po waszych "modlitwach", długo by opowiadać ale oczywiście za wszystkie skutki nie bierzecie odpowiedzialności bo po co. No ale ja oczywiście jestem niedouczony, ja tylko ukończyłem Papieską Akademię Teologiczną. Znam kilka osób z tej wspólnoty i naprawdę współczuję światopoglądu i omamienia Cyranem. Nowa Ewangelizacja opierająca się na mówieniu głownie o szatanie i o cudach... Piszesz że kazy moze isc drogą jaką chce? To ciekawe bo okazuje się że ja idąc na normalną Mszę Świętą zostaje niejako odrzucony przez osoby z mamre jesi w tym samym czasie odbywa się Msza u nich. Dają mi do zrozumienia że jestem kims gorszym. poza tym polecam porozmawiać z innymi księżmi katolickimi na temat tej wspólnoty."

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 01, 2010, 15:45:08 pm
Witam!!
ks. Cyran ma pozwolenie/ dekret (jak kto woli) na egzorcyzmy! Jeśli ma ktoś ku temu jakieś wątpliwości nie zostaje nic, tylko zadzwonić do kurii, bądź napisać do sekretariatu wspólnoty gdzie można uzyskać szczegółowe informacje.

Jeśli chodzi czy sekta czy nie sekta, proponuje się zapoznać z definicją sekty. Tak jak ktoś napisał, wspólnota została erygowana przez arcybiskupa Nowaka i przez niego może zostać rozwiązana. Wspólnota jak i sam x. Cyran jest mu podległa i wykonuje jego polecenia.



Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: wiridiana w Październik 01, 2010, 15:47:28 pm
Jakoś mam ogromne wątpliwości, bo za kazdym razem kiedy o to pytałam wskazywano, że egzorcyzmami zajmują się dwaj paulini z Jasnej Góry i to samo pisze na stronie archidiecezji.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 01, 2010, 16:22:48 pm
To proponuje zadzwonić jednak do kuri bądź też skontaktować się z sekretariatem:):) ja jestem pewna, bo widziałam ten dekret na oczy:)
Poxzdrawiam
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 01, 2010, 16:33:04 pm
Widzę  sami nowicjusze forumowi zaczęli pisać, zapewne to "desant"  samych "Mamrerów" - zwolennikow wspólnoty, tak jest też tu:
http://www.traditia.fora.pl/wiara-katolicka-a-ruchy-charyzmatyczne,31/msze-o-uwolnienie-i-uzdrowienie-swiadectwo,4899.html
Dobrze że się nawracają, będzie na plus jak będą wracać do zdrowej nauki katolickiej,  ale jak widzę nic do nich nie dociera, co to za ruchy, jakie korzenie mają, etc .... tego nie przyjmują.

"Ks. Trojanowski wyraził także zaniepokojenie działalnością niektórych grup modlitewnych wewnątrz Kościoła, które – w jego opinii – „chociaż gromadzą się w imię Chrystusa, to bardziej łakną mocy Bożej w uzdrowienie, aniżeli samego Boga”.

Kapłan skrytykował nabożeństwa odprawiane z prośbą o uzdrowienie, gdyż „oczekiwania wiązane z mocą Jezusa prowadzą do zapominania o samym Jezusie, a jeśli ludzie przy tym zobaczą, że Pan Jezus nie uzdrawia, tak jak oni by chcieli, to zaczną gardzić normalną Mszą świętą”.

„Uzdrowienie nie może polegać na wykorzenieniu z naszego życia, na cudownym pstryknięciu, po którym nagle znika choroba albo jakaś trudna sytuacja. Człowiekiem najbardziej uzdrowionym i wolnym jest ten, kto pełni wolę Bożą i podany jest cały Bogu” – stwierdził duchowny.

Należący do Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej ks. Andrzej Trojanowski jest jednym z egzorcystów archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. W Poczerninie koło Stargardu Szczecińskiego zbudował pierwszy w kraju Ośrodek Pomocy Duchowej „Oaza Maryi Królowej Światłości” dla osób potrzebujących uwolnienia od różnych zniewoleń duchowych.

KAI/sx


http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x17903/znany-egzorcysta-magia-jest-antyreligia/
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 01, 2010, 16:33:22 pm
Aktywista delegat?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 01, 2010, 16:40:43 pm
Aktywista delegat?

Zapewne tak, ale to już chyba tu drugi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 01, 2010, 16:44:59 pm
Witam!!
ks. Cyran ma pozwolenie/ dekret (jak kto woli) na egzorcyzmy! Jeśli ma ktoś ku temu jakieś wątpliwości nie zostaje nic, tylko zadzwonić do kurii, bądź napisać do sekretariatu wspólnoty gdzie można uzyskać szczegółowe informacje.


Powyżej w tym co zacytowałam, "klimek" napisał, że ma pozwolenie na jakieś mniejsze, proszę sobie przeczytać, ciekawy ten wpis bo osoby która tam była i napisał; "Mój brat miał problemy psychiczne po waszych "modlitwach", długo by opowiadać ale oczywiście za wszystkie skutki nie bierzecie odpowiedzialności bo po co. ....."
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 01, 2010, 16:46:19 pm
Aktywista delegat?

Zapewne tak.
To raczej długo u nas nie zabawi ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 01, 2010, 16:51:29 pm

Jeśli chodzi czy sekta czy nie sekta, proponuje się zapoznać z definicją sekty.

Ja tam weszłam na stronę i co?  Jest tam forum i informacja: "Forum jest tylko dla członków i kandydatów Wspólnoty, stąd nie rejestrujemy obcych (kasujemy bez powiadomienia)"

A dlaczego to tak? Nie jest to sekciarskie? Co wspólnota kościelna ma do ukrycia? co za tajność? Chciałam wejść i nie da rady.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w Październik 02, 2010, 00:45:11 am
Heh..., coś za dużo tych "sekt" się pojawia. I każda z nich ma "pełnię" Kościoła Katolickiego. Każda jest najlepszejsza i najbardziejsza. A po owocach ich poznacie.
Era świra.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 02, 2010, 10:21:02 am
Dostęp do maila sekretariatu jest ogólnie dostępny. Informacje dotyczące wspólnoty również, księdza prowadzącego wspólnote też. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości prosze pisać tam. Mamre nie mówi, że jest najlepsze i tylko w nim jest zbawienie. Każdy ma rozeznać swoje powołanie w jakiej ma być wspólnocie. Mamy tworzyć jednośc a nie skakać jedni na drugich.

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 02, 2010, 11:58:28 am
To ja Panie Emyk wybieram to co zawsze było katolickie i ma katolicką duchowość. Bez żadnych cyrków, mówienia językami, spoczynków w Duchu Świętym.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 02, 2010, 12:12:50 pm
Każdy ma prawo wyboru. Ja wybieram ruchy charyzmatyczne które mają poparcie u papieża Benedykta XVI :) Tradycja jest bardzo ważna, bo to jeden i ten sam fundament czyli Jezus Chrystus i z niej czerpie wspólnota, ale jest również otwarta na działanie Ducha Świętego i wielką potrzebę ewangelizację Polski i europy.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 02, 2010, 12:19:39 pm
A może warto by poznać te twarde argumenty, że ruchy charyzmatyczne są niekatolickie - było takie pytanie -  a było o tym tu:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,4926.msg101122.html#msg101122

I poniżej link do tej tematyki:

Ruchy charyzmatyczne !
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.0.html

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 02, 2010, 13:21:14 pm
Oczywiście że może Pan wybierać charyzmatyzm. Tylko nie wiem czy Pan orientuje się że wiele grup, które nawet jeszcze są w Kościele nie uznaje wielu prawd Wiary katolickiej choćby tych związanych z Osobą Matki Bożej. Wiele całych grup porzuca Kościół tworząc własną denominację jak choćby wspomniany przeze mnie Miecz Ducha z Kalisza który wcześniej był Odnową. Odeszło wtedy około 500 osób. I faktem jest że liderzy ruchów charyzmatycznych szprycują się protestanckimi książkami wydanymi właśnie przez Miecz Ducha.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 02, 2010, 18:05:50 pm
A może warto by poznać te twarde argumenty, że ruchy charyzmatyczne są niekatolickie ....
Przykład WPR "Mamre" czy ogólnie Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej dobitnie przeczą powyższej tezie. Zresztą sama nazwa:"Katolicka Odnowa" świadczy o przynależności tego ruchu.   
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Październik 02, 2010, 18:31:34 pm
Zresztą sama nazwa:"Katolicka Odnowa" świadczy o przynależności tego ruchu.   
Akurat "Tygodnik Powszechny" (vel "Obłudnik powszechny") do nie dawno też zwał się "katolicki". Czyli argument odrzucony.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 02, 2010, 18:35:06 pm
@jaromir: Zresztą sama nazwa:"Katolicka Odnowa" świadczy o przynależności tego ruchu.   
Chce nas Pan przekonać , że wystarczy mieć w nazwie słowo "Katolicka" i już wszystko jest OK???
Efektem działania ruchów charyzmatycznych jest zaimpregnowanie umysłów jej uczestników protestantyzmem ( zielono świątkowym) w taki sposób aby nadal im się wydawało, że są katolikami...
Niech się nazywają katolikami, ale myśleć i reagować mają jak protestanci...To produkt finalny..
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 02, 2010, 19:03:53 pm
A zajrzał chociaż pan "jaromir" pod wskazane linki? Napewno nie! To proponuję zaglądnąć  i na spokojno poczytać sobie:

http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,4926.msg101122.html#msg101122

Ruchy charyzmatyczne !
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.0.html

I trochę przybliżę:
Cytuj
Widząc atmosferę entuzjazmu i cudownych zdarzeń, zapragnęli uczestniczyć w pełni w doświadczeniu braci, poprosili więc o chrzest w Duchu Świętym.
Protestanccy charyzmatycy nałożyli ręce i natychmiast grupie katolików udzielił się dar mówienia językami, otrzymali również dar proroctwa i mądrości oraz nieznane uczucie Kogoś w ich sercu: „Czuliśmy Boga!”.

(...)
(Z książki Ruch charyzmatyczny)


Odnośnie tego nakładania rąk:
Cytuj
Wymowa tych słów i faktów jest wyraźna. Włożenie bowiem rąk jest w Kościele od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom - biskupom, oznaczającym przekazanie łaski i poświęcenie Bogu; ten zastrzeżony gest jest istotną formą sakramentu święceń. Cóż natomiast może oznaczać włożenie rąk przez sekciarzy protestanckich (tzw. zielonoświątkowcy nie są nawet w sensie ścisłym protestantami, lecz pochodzącą z protestantyzmu amerykańskiego sektą, powstałą pod koniec XIX w.)? Jeśli nie ma to być tylko jakieś dziwaczne widowisko, to gest ten wyraża, że ci katolicy otrzymali "odnowienie wiary" i "Ducha Świętego" od heretyków. Czyżby nie było w Kościele Ducha Świętego, a wiara w nim była przestarzała? Przy tym nazywanie histerycznych ekscesów "wylaniem Ducha Świętego" zakrawa na bluźnierstwo. Widać wyraźnie, że mamy tutaj do czynienia nie z samym tylko pochodzeniem historycznym, lecz że bardzo mocne są także wewnetrzne powiązania tych ruchów z herezjami protestantów, przejawiające się w takich znamionach, jak chociażby antyhierachizm, biblicyzm, emocjonalizm. Nic jest więc niczym nadzwyczajnym, gdy coraz to jakaś "wspólnota charyzmatyczna" także fomlalnic odłącza się od Kościola, gdyż widać w tym przynajmniej konsekwencję.


"W obronie Mszy Św. i Tradycji katolickiej" - ks.Dariusz J. Olewiński str. 404.

To może jeszcze  Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym, jakoś tak mówią.

Nie ma czegoś takiego w KK jak Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym - chrzci się w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego - raz w życiu, chrzest zostawia trwały ślad na duszy - niezatarte piętno. W Credo mówimy "wyznaje jeden chrzest".

"Chrzest Duchem Świętym" czy "w Duchu Świętym" jest to praktyka właściwa dla protestantyzmu, która została bezkrytycznie przeszczepiona na grunt katolicki. Najlepszym przykładem jest tutaj nakładanie rąk przez lidera grupy charyzmatycznej, w celu udzielenia mocy Ducha Świętego. W protestantyzmie, który kieruje się zasadą powszechnego kapłaństwa wiernych, nie budzi to żadnych emocji, jednakże w Kościele rzymskim jest to zupełnie niedopuszczalne.

Teologia protestancka - zielonoświątkowa została przyjęta w Kościele katolickim z otwartymi rękoma, czego efektem są liczne organizacje o charakterze charyzmatycznym działające w obrębie tego kościoła. Najlepszym przykładem będzie tutaj Odnowa w Duchu Świętym. Bezsprzecznie mamy tutaj do czynienia z synkretyzmem religijnym w obrębie chrześciajństwa. ( czyli łączenie w całość , różnych poglądów religijnych.)

Może jeszcze "Spoczynek w Duchu św. czy Napełnianie Duchem Świętym" to już proszę popatrzeć - katolickie:

http://pl.youtube.com/watch?v=5_WOi53WoQs
http://pl.youtube.com/watch?v=SUXiMvsZpY4&feature=related

A tu już profesjonalizm protestancki - Pastor Benny Hinn:
http://www.youtube.com/watch?v=81wYefVBLqg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=6fnfTrQLkgw
http://www.youtube.com/watch?v=c9U_lWmAsYM&feature=related

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 02, 2010, 19:04:58 pm
Chce nas Pan przekonać , że wystarczy mieć w nazwie słowo "Katolicka" i już wszystko jest OK???
Oczywiście, że nazwa to nie wszystko, ale o Odnowie papieże wypowiadali się pozytywnie.
Cytuj
Efektem działania ruchów charyzmatycznych jest zaimpregnowanie umysłów jej uczestników protestantyzmem ( zielono świątkowym) w taki sposób aby nadal im się wydawało, że są katolikami...
Niech się nazywają katolikami, ale myśleć i reagować mają jak protestanci...To produkt finalny..
A czym się różni według Pana myślenie protestanckie od katolickiego ? Bo znam wiele osób ze środowiska Odnowy i uznają one nauczanie Kościoła katolickiego, więc o protestanckim myśleniu mowy być nie może. 
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 02, 2010, 19:10:50 pm
I jeszcze jedna wypowiedź zwolenniczki ruchów charyzmatycznych i tej Wspólnoty:
Cytuj
Nasza wspólnota nie potrzebuje reklamy :) Nigdy sie o nią nie staraliśmy.Duch Święty ma takie możliwości :D...
Jeszcze raz powtarzam,zostaliśmy "wywołani do tablicy" to piszemy.
Bez uprzedzeń,rozumiejąc,że Bóg do zbawienia daje różne drogi.
Chcecie się zamykać w swoich przekonaniach,trudno.Trzeba tylko pamiętać,że przekonania to nie sumienie.
Nie mówę,że droga tradycjonalistów jest zła,tylko,że nie jedyna.
Ludzi którzy nas atakują można w skrócie podzielić na dwie grupy.Jedni mówią sekciarstwo  :roll: ,inni ortodoksja :roll: .Troszkę śmieszne te przeciwności....
Jedni trwają w tylko w samej tradycji ,wykluczajc wszelkie ruchy charyzmatyczne,drudzy w pseudokatolicyzmie (bez Słowa Bożego,tylko obowiązek) - a łączy ich jedno-nic nie zmieniać.Pierwsi-"porządni",drudzy-"wygodni", a ja szukam,ucze się miłości o której tak pięknie w 1Kor 13.
Można analizować słowo,po słowie-"ale po co"?
Tak po ludzku-dotyka mnie niesprawiedliwość...ale Jezus tak dużo mówił o prześladowaniu....pokorze

"Nie jesteś pokorny, kiedy się uniżasz, ale kiedy cię uniżają, a ty znosisz to dla Chrystusa". Bł. J. M. Escriva.


http://www.traditia.fora.pl/wiara-katolicka-a-ruchy-charyzmatyczne,31/msze-o-uwolnienie-i-uzdrowienie-swiadectwo,4899.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 02, 2010, 19:36:56 pm
To proponuję zaglądnąć  i na spokojno poczytać sobie
I cóż z tego, że ruch Odnowy Charyzmatycznej ma swe źródło w protestanckich slumsach, z którymi nawet historyczne wspólnoty protestanckie nie chciały mieć nic wspólnego? Czyż Duch nie wieje kędy chce? Czyż łaska nie jest rozlewana u braci odłączonych? 
Cytuj
Odnośnie tego nakładania rąk...
Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
Cytuj
"Chrzest Duchem Świętym" czy "w Duchu Świętym" jest to praktyka właściwa dla protestantyzmu
;D To Jezus jest protestantem, ponieważ chrzci Duchem Świętym ?

Nawet sama s.Briege McKenna miała obiekcje w stosunku do Odnowy Charyzmatycznej i ciągle powtarzała na spotkaniach modlitewnych:
Cytuj
Powinno tu być więcej zakonnego ducha i więcej katolicyzmu

Dzisiaj jest spełnioną członkinią Odnowy, obdarzoną charyzmatem uzdrawiania i dalej klaryską. Naprawdę, bycie katolikiem w niczym nie przeszkadza w tym by być członkiem Odnowy, a wręcz bycie członkiem wspaniale dopełnia, wypełnia katolicyzm.   

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 02, 2010, 19:37:59 pm

@jaromir: Oczywiście, że nazwa to nie wszystko, ale o Odnowie papieże wypowiadali się pozytywnie.

To poproszę o stosowne cytaty z oficjalnych wypowiedzi papieży....


@jaromir: A czym się różni według Pana myślenie protestanckie od katolickiego ?

Pan jest ignorant czy tylko rżnie głąba i udaje że nie wie, że protestantyzm powstał w kontrze do katolicyzmu..?

@jaromir: Bo znam wiele osób ze środowiska Odnowy i uznają one nauczanie Kościoła katolickiego, więc o protestanckim myśleniu mowy być nie może.

A ja znam wiele przykładów osób ze środowiska Odnowy, które skończyły na protestanckiej konwersji...Im też się długi czas wydawało, że uznają nauczanie Kościoła Katolickiego, a i teraz nie widzą żadnego problemy w tym, że są zielonoświątkowcami..Tak ich płaty mózgowe zaimpregnowano..

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 02, 2010, 19:50:18 pm
(...)
 ;D To Jezus jest protestantem, ponieważ chrzci Duchem Świętym ?
(...)

Do tego się odniosę, jak już to Pan Jezus! To nie kumpel odnowowy! A poza tym to dialog z daltonistą o kolorach.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 02, 2010, 19:57:04 pm
Cóż, widzę, ze Pan jaromir ma podstawowe braki w wykształceniu odnośnie doktryny katolickiej, a to chyba jak rozumiem jest Pańska wiara. Pan też twierdzi, że Kościół to pierwsze wieki po Chrystusie, potem brak rozwoju, a dopiero po SV II pełnia Kościoła?? Bo jeśli tak, to proponuje poczytać trochę, a nawet więcej niż trochę, a potem zabierać głos w dyskusji.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 02, 2010, 19:59:47 pm
"Możemy też ryzykować wspomaganie typowo charyzmatycznej słabości: skakania od jednej fascynacji do drugiej. Część „odnowowiczów” to dawni członkowie Ruchu Światło-Życie. W oazie zrobiło im się za ciasno, więc poszukali sobie nowej drogi. Niektórzy rozpoczęli formację ku ewangelizacji według Dziejów Apostolskich, a potem sposób propagowany na konferencji o konfrontacji duchowej, później na Szkole Nowej Ewangelizacji, gdzie zaliczali a to kurs „Filipa”, a to „Jana”, potem znaleźli jeszcze jeden i jeszcze jeden świetny pomysł… Nigdzie jednak nie zagrzali miejsca.

Seminaria Odnowy? – Cóż z tego, że są wypróbowaną tradycją odnowową, cóż z tego, że służą tysiącom ludzi, skoro nie są już nowością. Znudziły się nam?"

Ks.Biskup Andrzej Siemieniewski
http://www.apologetyka.katolik.pl/gor%C4%85ce-polemiki/pytanie-o-kurs-alfa/712-znudzio-si-kurs-alfa-czy-seminarium-odnowy-w-duchu-witym (http://www.apologetyka.katolik.pl/gor%C4%85ce-polemiki/pytanie-o-kurs-alfa/712-znudzio-si-kurs-alfa-czy-seminarium-odnowy-w-duchu-witym)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Październik 02, 2010, 21:09:09 pm
Hmmm ...
Cytuj
Z całym szacunkiem dla wspaniałych zielonoświątkowców, od których tyle w przeszłości zaczerpnęliśmy ...
...  powiedziałbym, znamienne "świadectwo" ...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 02, 2010, 21:36:29 pm
To poproszę o stosowne cytaty z oficjalnych wypowiedzi papieży....
Proszę poczytać JŚ Pawła VI z dnia Zesłania Ducha Świętego z 75r. Czy Jana Pawła II, który powiedział:
Cytat: Jana Paweł II 1981r
Kościół widzi owoce waszego głębokiego oddania modlitwie i świętości życia oraz miłości do Słowa Bożego. Z wielką radością obserwujemy, że przewodzący Odnowie rozwinęli głęboką Kościelną wizję i dołożyli starań, aby tę wizję wprowadzić w życie tych, którzy znajdują się pod ich kierownictwem

Cytat: Jan Paweł II 1984r
Dlatego proszę Was wszystkich należących do Odnowy Charyzmatycznej byście razem ze mną zachęcali świat:Otwórzcie drzwi Odkupicielowi. Zadaniem Kościoła jest głoszenie Chrystusa światu i wy owocnie współdziałacie w tym posłannictwie na tyle na ile wasze grupy i wspólnoty są zakorzenione w kościołach lokalnych, w waszych diecezjach i parafiach
Cytat: KAES
Pan jest ignorant czy tylko rżnie głąba i udaje że nie wie, że protestantyzm powstał w kontrze do katolicyzmu..?
Ale na czym polega "impregnowanie umysłów"  członków Odnowy protestantyzmem ? Bo znam kilka takich wspólnot i niczego podobnego nie zaobserwowałem.

Cytat: KAES
A ja znam wiele przykładów osób ze środowiska Odnowy, które skończyły na protestanckiej konwersji...Im też się długi czas wydawało, że uznają nauczanie Kościoła Katolickiego, a i teraz nie widzą żadnego problemy w tym, że są zielonoświątkowcami..Tak ich płaty mózgowe zaimpregnowano..[/b]
I te owieczki mają być argumentem przeciwko Odnowie ??
@Mama
Czy aż tak to Panu przeszkadza, że nazywam Jezusa po imieniu ? Modlitwa:"Jezu ufam Tobie" czy modlitwa Jezusowa też Panu przeszkadzają ? Jezus to mój Pan, ale też brat i przyjaciel.
@szkielet
Omnibusem w temacie doktryny nie jestem i nie zamierzam być, ale na jakiej podstawie  zarzuca mi Pan braki doktrynalne.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 02, 2010, 21:51:31 pm
@Mama
Czy aż tak to Panu przeszkadza, że nazywam Jezusa po imieniu ? Modlitwa:"Jezu ufam Tobie" czy modlitwa Jezusowa też Panu przeszkadzają ? Jezus to mój Pan, ale też brat i przyjaciel.

Przecież "Mama" to pani. Tu nie chodzi jak jest użyte w modlitwie, tylko o to jak "duchacze" zawsze używają to słowo.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 02, 2010, 23:01:22 pm
@jaromir:Proszę poczytać JŚ Pawła VI z dnia Zesłania Ducha Świętego z 75r. Czy Jana Pawła II, który powiedział:
i o czym te ogólnikowe- kurtuazyjne wypowiedzi miałyby świadczyć? O akceptacji wiary opartej o emocje ludzi- "łowców cudów"?

@Jaromir:Bo znam kilka takich wspólnot i niczego podobnego nie zaobserwowałem.

Niech Pan poczyta swoje wpisy i spojrzy w lustro..Powinno pomóc w zaobserwowaniu..

@jaromir:I te owieczki mają być argumentem przeciwko Odnowie ??
Stale zwiększająca się liczba tych owieczek odchodzących z Kościoła Katolickiego do sekt protestanckich jest bardzo poważnym argumentem przeciwko, ale to już nie jest zrozumiałe na Pana ( zaimpregnowaną) głowę...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 03, 2010, 00:53:46 am
@ jaromir
Oprócz prawd doktrynalnych pisałem o innych rzeczach. Paweł VI jest jednym z ponad dwustu papieży i niestety jego nauczanie jest na ich tle BARDZO KONTROWERSYJNE w wielu kwestiach. Kościół to tez tradycja i prosze o tym nie zapominać. Generelnie proponuję Panu przeczytać kilka pozycji na dzien dobry. Np. Pascendi gregis Św. Piusa X, Św. Józefa Sebastiana Pelczara. Dość jasno jest tam wytłumaczone czym jest herezja modernizmu i czym jest Kościół Katolicki. Jesli Pan tego nie wie to cóż... błądzi Pan w ciemności.
A ustosunkowując sie do nazywania Pana Boga swego po imieniu to właśnie jest to domeną protestantyzmu. Katolik nigdy nie używa imienia Pana Boga swego bez słowa "Pan", bo to nie kolega.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 03, 2010, 00:56:47 am
Przecież "Mama" to pani. Tu nie chodzi jak jest użyte w modlitwie, tylko o to jak "duchacze" zawsze używają to słowo.
Przepraszam za omyłkową formę.  :-[ Ale merytoryki dalej za grosz.
Cytat: KAES
  o czym te ogólnikowe- kurtuazyjne wypowiedzi miałyby świadczyć? O akceptacji wiary opartej o emocje ludzi- "łowców cudów"?
Jak podaję konkretne cytaty, to są one ogólnikowo-kurtuazyjne. Trudno, Pana problem. Odnowa Charyzmatyczna czy chce Pan czy nie jest zaaprobowana przez papieży, niezależnie od Pana zdania na ten temat.
Cytat: KAES
  ale to już nie jest zrozumiałe na Pana ( zaimpregnowaną) głowę...
Oczywiście miernikiem "impregnacji" jest odmienne zdanie od Pańskiego, bo merytoryki w tej dyskusji na lekarstwo.   
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 03, 2010, 01:23:49 am
A ustosunkowując sie do nazywania Pana Boga swego po imieniu to właśnie jest to domeną protestantyzmu. Katolik nigdy nie używa imienia Pana Boga swego bez słowa "Pan", bo to nie kolega.
Jeśli dla Pana zwracanie się do Jezusa po imieniu jest protestanckie, to ma Pan jakiś bardzo zniekształcony obraz katolicyzmu (vide Mr 10,47;Łk 17,13).
Bo - przykładowo -  taka Św. Terenia od Dzieciątka Jezus, doktor Kościoła, byłaby według Pana protestantką, pisząc w "Dziejach duszy" po prostu o Jezusie:
Cytuj
Jak już wspomniałam. Jezus był moim kierownikiem
Cytuj
Jezus - jak zwykle - spał w mojej łódeczce
Cytuj
Zauważyłam niejednokrotnie, że Jezus nie chce dawać mi nic na zapas
Święta Faustyna to też nie katoliczka, bo non stop:
Cytuj
Jezu ufam Tobie
Cytuj
Miłosierdzie Twoje, o Jezu, niech będzie odznaką moją w tym przyszłym życiu
itd.
Jeśli bezpośrednia, osobowa relacja z Panem i Bogiem jest dla Pana protestantyzmem, to rzeczywiście jestem według Pańskich kryteriów protestantem.




Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 03, 2010, 01:33:54 am
Szanowny Panie, Czy Pan obcował z tymi osobami?? Ma pan 100% pewności, ze dokładnie tak one mówiły?? A bierze Pan pod uwage, ze pewne rzeczy mogą być skrótami myślowymi zecera?? Czym innym jest np. kwestia modlitwy (i to też nie do końca) a czym innym jest szacunek, bo jesteśmy Jego sługami i Panu Bogu nalezy sie szacunek, własnie przez używanie słowa PAN. To nie jest kumpel, ani ziomal. To jest PAN.
Też mi Pan powie, ze JEZUS cie kocha?? Tak wszyscy na około mówią. A ja zapytam inaczej. Czy Ty kochasz Pana Jezusa??
Bóg jest miłością
Ale Pan Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze.
I prosze o tym pamietać, bo niestety 99% katolików o tym nie pamieta.
Tylko heretycy posługuja się pierwszym zdaniem, a o drugim nie myślą. I to odróżnia nas od heretyków, bo katolik MUSI znać oba te zdania. To jest pełna kwestia.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Październik 03, 2010, 02:20:00 am
I cóż z tego, że ruch Odnowy Charyzmatycznej ma swe źródło w protestanckich slumsach, z którymi nawet historyczne wspólnoty protestanckie nie chciały mieć nic wspólnego? Czyż Duch nie wieje kędy chce? Czyż łaska nie jest rozlewana u braci odłączonych?
Łaska Uświęcająca też? Bez tej łaski nie byli by w stanie "ochrzcić Duchem Świętym"
 
Cytuj
Odnośnie tego nakładania rąk...
Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
Jakieś źródło na poparcie tej tezy?


Cytuj
"Chrzest Duchem Świętym" czy "w Duchu Świętym" jest to praktyka właściwa dla protestantyzmu
;D To Jezus jest protestantem, ponieważ chrzci Duchem Świętym ?
Kościół zna siedem sakramentów. "Chrzest Duchem Świętym" vel "w Duchu Świętym" musiał by być ósmym. Nota bene - znowu teza bez uzasadnienia jakim byłby choćby cytat z Biblii.

Dzisiaj jest spełnioną członkinią Odnowy, obdarzoną charyzmatem uzdrawiania i dalej klaryską. Naprawdę, bycie katolikiem w niczym nie przeszkadza w tym by być członkiem Odnowy, a wręcz bycie członkiem wspaniale dopełnia, wypełnia katolicyzm.   
Bycie katolikiem nie przeszkadza też w byciu satanistą, masonem, komunistą, wręcz przeciwnie - jest zalecane. Ale bycie satanistą/masonem/komunistą przeszkadza w byciu katolikiem. Stawia Pan sprawę od niewłaściwej (nic nie mówiącej) strony.

Proszę poczytać JŚ Pawła VI z dnia Zesłania Ducha Świętego z 75r.
Link można prosić?


http://www.opoka.org.pl/nauczanie/papiez/pawe%C5%82%20VI
 Czy Jana Pawła II, który powiedział:
Cytat: Jana Paweł II 1981r
Kościół widzi owoce waszego głębokiego oddania modlitwie i świętości życia oraz miłości do Słowa Bożego. Z wielką radością obserwujemy, że przewodzący Odnowie rozwinęli głęboką Kościelną wizję i dołożyli starań, aby tę wizję wprowadzić w życie tych, którzy znajdują się pod ich kierownictwem

Powiedział też (cytując Pawła VI z 1975 roku):
Cytuj
In 1975 my venerable predecessor Paul VI addressed the International Charismatic Congress which assembled here in Rome, and he emphasized the three principles which Saint Paul outlined to guide discernment, according to the injunction: “Test everything, hold fast to what is good”[3]. The first of these principles is fidelity to the authentic doctrine of the faith; whatever contradicts this doctrine does not come from the Spirit
http://www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/speeches/1981/may/documents/hf_jp-ii_spe_19810507_rinnovamento-carismatico_en.html
Jak Pan cytuje - prosze podawać linki, aby móc ocenić kontekst wypowiedzi. Liczyć kiedy w 1981 czy 4 roku była Wielkanoc, a potem Zielone Świątki, dalej szukać pomiędzy przemówieniami, listami, homiliami, przesłaniami, Angelus/Regina Coeli - to trochę za dużo...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: mestwin w Październik 03, 2010, 07:26:05 am

Cytuj
Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
i dla szatana też. Dlatego ruchy charyzmatyczne, które to czynią, są bardzo niebezpieczne.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 03, 2010, 08:26:44 am
Póki co żaden z z obecnych tu członków Odnowy Charyzmatycznej nie wyjaśnił mi dlaczego tak bardzo chołubione grupy odchodzą od Kościoła zakładając własne denominacje. Dlaczego liderzy korzystają z protestanckich książek. Wiem że kupują w księgarni Miecz Ducha w Kaliszu takowe książki nawet księża. Dlaczego członkowie(nie mówię że wszyscy) mają wielkie halo do kultu NMP.
I było to już wspomniane wyżej Kościół to przeszło 250 papieży a nie tylko ci posoborowi. Papieżami byli ludzie święci i zwyczajni szuje.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Waldemar w Październik 03, 2010, 11:27:44 am
Ja tylko w kwestii mówienia czy też nie mówienia zwrotu Pan (Jezus).

Nie jestem lingwistą, ale wydaje mi się, ze w języku polskim- gdy chcemy okazać szacunek - to używamy w 2 i 3 osobie zwrot Pan/Pani. Takich tradycji nie muszą mieć inne języki. Np o ile się nie mylę, to w języku angielskim pozostało to w 2 osobie, gdy ZAMIAST imienia używamy zwrotu "sir" (np w korespondencji). W Niemczech to dodają tytuły zawodowe/społeczne/polityczne.  Oczywiście są też formy  Mr/Mrs/Miss albo Herr - ale nie wiem jak się to w pełni ma do polskiego Pan/Pani.

Suma sumarum, jak ktoś w języku polskim chce okazać szacunek drugiej osobie, to zasadniczo dodaje Pan/Pani. Oczywiście jest to zasada a nie reguła: w chwili smierci możemy wzywać Pana Jezusa bez dodawania Pan :)

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Październik 03, 2010, 14:27:20 pm
Takich tradycji nie muszą mieć inne języki. Np o ile się nie mylę, to w języku angielskim pozostało to w 2 osobie, gdy ZAMIAST imienia używamy zwrotu "sir" (np w korespondencji).

W j. angielskim w czasach przedsoborowych również funkcjonowała specjalna forma dla okazania szacunku: mówiono "Our Lord", albo "Lord Jesus Christ". Tradycjonaliści czynią tak do dzisiaj. Później przyjęto protestancki zwyczaj mówienia wprost "Jesus".

Tak samo zresztą jest z imionami świętych. Na mszy KRR usłyszymy "Gospel according to St. John", a na NOM "Gospel according to John". Na NOM ksiądz z reguły powie "Mary", tradycjonalista zaś częściej użyje "Blessed Virgin Mary", itd.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 03, 2010, 15:01:14 pm
(...)  forma dla okazania szacunku (...)

I o to chodzi, nie ma co się tu bawić w lingwistów, ja jestem starej daty  ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 03, 2010, 17:07:50 pm
Cytuj
Kto z was uczestniczył chociaż raz, w tym spotkaniu prowadzonych przez ks. dr. W. Cyrana? Ja uczestniczyłem wczoraj wieczorem od godziny 16 do 23. Spotkanie odbywało się w Kościele p.w. Bożego Ciała w Zawierciu.
Kto z was doświadczył charyzmatu radości czy pokoju?
Ja gdy wczoraj poszedłem do modlitw wstawienniczych dwa razy doznałem uczucia, że tracę równowagę, ale osoba, która się nade mną modliła szybko mnie złapała i wróciłem do postawy stojącej. Ale wiele kolegów leżało kilka razy.
Opowiedzcie o swoich przeżyciach

Cytuj
Uczestniczyłem w modlitwach wstawienniczych, ale pod kierownictwem kogoś innego...

Gdy klęczałem, nogi mi się strasznie trzęsły i czułem, że zaraz się obalę... ale się nie obaliłem... a co widziałem, chciałbym zostawić dla siebie... mogę tylko powiedzieć, że kilka osób "zasnęło w Duchu"...

Tak sobie gaworzą tu:
http://www.oltarz.pl/forum/viewtopic.php?t=1362


Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 03, 2010, 18:08:53 pm
Nasze pytania i wątpliwości zapewne pozostaną bez odpowiedzi gdyż charyzmatycy już mogą się nie pojawić.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jaromir w Październik 03, 2010, 18:20:47 pm
Czyż łaska nie jest rozlewana u braci odłączonych?
Łaska Uświęcająca też? Bez tej łaski nie byli by w stanie "ochrzcić Duchem Świętym"
Oczywiście.

 
Cytat: jp7
Cytat: jaromir

Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
Jakieś źródło na poparcie tej tezy?
Mr 16,17-18
Cytuj
Mr 16:17-18
17. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;
18. węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

Cytat: jp7
Kościół zna siedem sakramentów. "Chrzest Duchem Świętym" vel "w Duchu Świętym" musiał by być ósmym. Nota bene - znowu teza bez uzasadnienia jakim byłby choćby cytat z Biblii.
To wymyślił Pan ósmy sakrament  ;D Niech Pan się pogłowi nad:
Cytat: Mt 3:11
On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.
Cytat: Dz 1:5
Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym.

Cytat: jp7
Cytat: jaromir
Proszę poczytać JŚ Pawła VI z dnia Zesłania Ducha Świętego z 75r.
Link można prosić?
Niestety nie posiadam źródła internetowego, a jedynie płytkę DVD jako materiał ICCR (International Catholic Charismatic Renewal Services). Część materiałów (głównie wypowiedzi JŚ Jana Pawła II) znalazłem pod adresem (od 4m20s): http://www.youtube.com/watch?v=J-QDOcDGDWA
Przykładowo jest tam jak w 2004r JŚ Jan Paweł II powiedział:
Cytat: link od 6m25s
Dzięki ruchom charyzmatycznym wielu chrześcijańskich mężczyzn i kobiet, młodzieży i dorosłych odkryło dla siebie pięćdziesiątnicę jako realną w codziennym życiu. Moim pragnieniem jest aby Duch pięćdziesiątnicy rozszerzał się w Kościele




Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Październik 03, 2010, 19:52:54 pm
Czyż łaska nie jest rozlewana u braci odłączonych?
Łaska Uświęcająca też? Bez tej łaski nie byli by w stanie "ochrzcić Duchem Świętym"
Oczywiście.
Tak? Poczytajmy zatem św. Augustyna:
Cytuj
Tylko Kościół katolicki jest Ciałem Chrystusowym. Chrystus jest Głową i Zbawicielem swojego Ciała. Poza tym ciałem Duch nie ożywia nikogo.
Św. Augustyn. Epistola CLXXXV n. 50.
Cytuj
Poza Kościołem można wszystko uczynić, poza zbawieniem duszy. Można doznawać czci, można przyjmować sakramenty, można śpiewać "Alleluja", można odpowiadać "Amen", można głosić Ewangelię, można wyznawać i głosić wiarę w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, ale wyłącznie w Kościele katolickim można odnaleźć zbawienie.
Św. Augustyn. Sermo ad Caesareensis ecclesiae, Patrologia Latina, t. 43, kol. 695.

Cytat: jaromir

Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
Cytuj
Mr 16:17-18
17. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;
18. węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.
To każdy wierny ma prawo wyrzucać złe duchy???

Cytat: jp7
Kościół zna siedem sakramentów. "Chrzest Duchem Świętym" vel "w Duchu Świętym" musiał by być ósmym. Nota bene - znowu teza bez uzasadnienia jakim byłby choćby cytat z Biblii.
To wymyślił Pan ósmy sakrament  ;D Niech Pan się pogłowi nad:
Cytat: Mt 3:11
On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.
Cytat: Dz 1:5
Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym.
Takie słowo jak bierzmowanie coś Panu mówi?

Cytat: jp7
Cytat: jaromir
Proszę poczytać JŚ Pawła VI z dnia Zesłania Ducha Świętego z 75r.
Link można prosić?
Niestety nie posiadam źródła internetowego, a jedynie płytkę DVD jako materiał ICCR (International Catholic Charismatic Renewal Services).
Wielka szkoda, ale poszukam.

+edit poprawiłem cytowanie i literówkę
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 03, 2010, 19:56:58 pm
Ja cały czas czekam na wyjaśnienie dlaczego grupu charyzmatyczne opuszczają Kościół, odrzucają dogmaty i korzystają z protestanckich książek. Chcę wykorzystać to że pojawiło się trochę charyzmatyków na forum.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 03, 2010, 19:57:40 pm
Odnośnie Pisma Św. to:

"To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia” (2 P 1, 20).

Nauczanie sekt i nowych ruchów religijnych jest sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego i dlatego przynależność do nich oznacza wyparcie się wiary.
Jan Paweł II


Taki cytat jest tu:  http://www.effatha.org.pl/zagrozenia/odnowa.htm
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Październik 03, 2010, 20:12:15 pm
Cytuj
Już w początkach Kościoła pojawił się ten problem "rozeznawania duchów". Nadętym "charyzmatykom" w Kornecie Paweł Apostoł jednoznacznie wskazał, że podstawowym kryterium jest ortodoksja: Duch Święty będzie powtarzał w charyzmatyku wiarę Kościoła, poczynając od fundamentalnego wyznania: "Jezus jest Panem" (1 Kor 12,3). Gdy charyzmatyk głosi herezję, nie wolno go słuchać.

Uśmiałam się  ;D w kontekście tej dyskusji o słowie "Pan"  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Robert w Październik 03, 2010, 22:21:15 pm
Czyli wu duchaczy Duch Św powala. Wiemy wszyscy ,że przy otrzymywaniu sakramentu Bierzmowania Duch św działa na pewno a nikt z bierzmowanych nie ląduje na deskach.Czyli co, biskup nie ma mocy, Duch św ma za mały power, czy jeszcze cuś innego?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sigfried w Październik 03, 2010, 23:23:24 pm
Z pewnoscia cus innego. Ja widze w tym raczej kosmatego 
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 03, 2010, 23:26:38 pm
Z pewnoscia cus innego. Ja widze w tym raczej kosmatego
I chyba nie tylko Pan to widzi ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Tato w Październik 03, 2010, 23:35:59 pm

Nie jestem w tym zorientowana, czyli co? to jakaś organizacja niezależna od Kościoła?

Pytam bo przeczytałam taki jeden wpis i nie wiem co mam myśleć, czy to wołanie o pomoc, czy ostrzeżenie dla innych przed tym ruchem "Mamre" . Ja w każdym bądź razie jestem przeciwniczką tych wszystkich ruchów charyzmatycznych i proszę o informacje co to za Wspólnota.

Mnie się ona kojarzy z kontrwspólnotą "Śniardwe"... ;) obie skłądają się z fauny mazurskich pięknych skądinnąd stron....
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Październik 03, 2010, 23:40:09 pm

Nie jestem w tym zorientowana, czyli co? to jakaś organizacja niezależna od Kościoła?

Pytam bo przeczytałam taki jeden wpis i nie wiem co mam myśleć, czy to wołanie o pomoc, czy ostrzeżenie dla innych przed tym ruchem "Mamre" . Ja w każdym bądź razie jestem przeciwniczką tych wszystkich ruchów charyzmatycznych i proszę o informacje co to za Wspólnota.

Mnie się ona kojarzy z kontrwspólnotą "Śniardwe"... ;) obie skłądają się z fauny mazurskich pięknych skądinnąd stron....

Coś takiego... A mnie skojarzyło się to w pierwszej chwili z mamrem. Z więzieniem znaczy. Taka zamknięta (!) wszpólnota z zamkniętym forum.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: xtmoch w Październik 04, 2010, 09:02:23 am
Czyli wu duchaczy Duch Św powala. Wiemy wszyscy ,że przy otrzymywaniu sakramentu Bierzmowania Duch św działa na pewno a nikt z bierzmowanych nie ląduje na deskach.Czyli co, biskup nie ma mocy, Duch św ma za mały power, czy jeszcze cuś innego?

Przepraszam, że się wcinam, ale aż bije po oczach: Duch Święty - imię własne a nie jakieś Duch Św albo św - proszę poprawić.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 04, 2010, 09:10:54 am
Przedmówca jaki ładny cytat z Pisma Świętego i po łacinie nawet. :)
Ale teza Pana Roberta mimo tego skrótu i tak jest słuszna.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 04, 2010, 09:21:03 am
Tak, cytat bardzo ładny.

Si Deus pro nobis, quis contra nos? - Jeśli Bóg jest z nami, któż przeciwko nam?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: xtmoch w Październik 04, 2010, 09:45:29 am
Rzadko zaglądam na forum, dlatego raczej nie wcinam się w dyskusje, w których nie mógłbym później uczestniczyć - wolę w rozmowie używać strun głosowych. Nie mi oceniać, dlaczego podczas bierzmowania nikt nie pada :) . Z tego co wiem, nikt w Odnowie nie mówi - "jeśli nie było spoczynku, to znaczy że Duch Święty nie zstąpił". Przeciwnie - często słyszałem, żeby na to nie kłaść nacisku i w wielu grupach Odnowy nie zauważyłam "padających". Zresztą jak każdy większy ruch w Kościele, tak i Odnowa ma opiekunów - wiec o szczegóły warto pytać ich (ja tylko dzielę się przemyśleniami) - w Polsce jest to bp. Bronisław Dembowski. Ciekawa jest też seria książek Kadr. L.J. Suenensa - "Dokumenty z Manines". VI tom zatytułowany jest "Spoczynek w duchu" - kontrowersyjne zjawisko. Książka kończy się  rozdziałem "zaproszenie do dystansu" - i ja taki dystans zachowuję. A na marginesie, chciałbym kiedyś zobaczyć człowieka, który popłakał się ze szczęścia podczas bierzmowania - na szczęście widziałem wielu szczęśliwych po nim. A jeśli chodzi o Mamre, to patrząc przez pryzmat kapłanów zaangażowanych w Warszawie, to na razie nie odczuwam lęku. A cytat faktycznie ładny - jak powiedział Jan Paweł II - dziękuję w imieniu św. Pawła. Miłych i owocnych dyskusji.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: xtmoch w Październik 04, 2010, 09:48:56 am
Kadr. L.J. Suenensa
Nie dodałem, że Kadr. jest propagatorem i opiekunem Odnowy. A książkę wydało wydawnictwo Serafin.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Październik 04, 2010, 10:02:59 am
Jeśli dla Pana zwracanie się do Jezusa po imieniu jest protestanckie, to ma Pan jakiś bardzo zniekształcony obraz katolicyzmu (vide Mr 10,47;Łk 17,13).
Bo - przykładowo -  taka Św. Terenia od Dzieciątka Jezus, doktor Kościoła, byłaby według Pana protestantką, pisząc w "Dziejach duszy" po prostu o Jezusie:

Szanowny Panie, Czy Pan obcował z tymi osobami?? Ma pan 100% pewności, ze dokładnie tak one mówiły?? A bierze Pan pod uwage, ze pewne rzeczy mogą być skrótami myślowymi zecera?? Czym innym jest np. kwestia modlitwy (i to też nie do końca) a czym innym jest szacunek, bo jesteśmy Jego sługami i Panu Bogu nalezy sie szacunek, własnie przez używanie słowa PAN. To nie jest kumpel, ani ziomal. To jest PAN.

Intencja zacna, tylko środki "lewe". Poprzez użycie takich "argumentuff" daje Pan podobne jakościowo argumenty zwolennikom intronizacji Chrystusa na króla, zamiast intronizacji Jego Najświętszego Serca. Zawsze protestanci będą mogli powiedzieć, że Pismo Święte mówi coś innego, a to my, Kościół to zafałszowaliśmy i rzucą na nas argument "...a skąd wiecie, rozmawialiście z nimi, naprawdę apostoł Piotr tego nie powiedział!"
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: mestwin w Październik 04, 2010, 11:35:01 am
Cytuj
Ciekawa jest też seria książek Kadr. L.J. Suenensa - "Dokumenty z Manines". VI tom zatytułowany jest "Spoczynek w duchu" - kontrowersyjne zjawisko. Książka kończy się  rozdziałem "zaproszenie do dystansu" - i ja taki dystans zachowuję.

Cytuj
Nie dodałem, że Kadr. jest propagatorem i opiekunem Odnowy.

Dodam, że ś.p. kard.Suenens był najprawdopodobniej masonem (wiele źródeł o tym mówi).
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 04, 2010, 12:24:01 pm
Kadr. L.J. Suenensa
Nie dodałem, że Kadr. jest propagatorem i opiekunem Odnowy. A książkę wydało wydawnictwo Serafin.

No cóż  :(  było to tak; Podczas sesji SVII w dniu 22 października 1963 roku jeden z kardynałów sprzeciwił się mówieniu o charyzmatach w konstytucji o Kościele, przypominając teorię Augustyna o ustaniu charyzmatów, według której dary nadzwyczajne Pięćdziesiątnicy odnosiły się tylko do pierwotnego Kościoła i nigdy już nie zostaną odnowione. Słysząc to, inny kardynał zareagował gwałtownie. Był to kard. Suenens, który jeszcze jako student w Rzymie marzył o ożywieniu Kościoła. Tegoż 22 października kardynał Suenens, moderator Soboru, sprzeciwił się więc swemu współbratu, utrzymując, że jeśli Duch Święty nie podsyci życia Kościoła, to pojęcia Ludu Bożego i Ciała Chrystusowego, którym Sobór przywrócił pierwotne znaczenie, pozostaną martwą literą.

No cóż? - przebudzenie nastąpiło.   :( Sam kard. był bardzo zaangażowany w odnowę charyzmatyczną. Różnych grup, wspólnot, ruchów charyzmatycznych powstało multum-bardzo dużo. Kard. Suenens odszedł na biskupią emeryturę w 1979. Jego następcą na stolicy biskupiej w Belgii, był od stycznia 1980 do stycznia 2010 kard. Godfried Danneels.

Najwyraźniej, to przebudzenie było nie takie, skoro nie nastąpił rozkwit Kościoła w Belgii i nie tylko.  Jaki jest stan kościola w Belgii? każdy widzi, w Holandii podobny opłakany stan katolicyzmu, we Francji, w Niemczech, etc .... Po takiej "odnowie" jak powyżej napisałam, przyszedł czas na Nową Ewangelizację. Jak grzyby po deszcze popowstawały "Szkoły Nowej Ewangelizacji" Szkoły te propagują szereg rekolekcji i  kursów.  Czytałam kiedyś sporo o kursie "Alfa" - Kurs Alfa został opracowany dwadzieścia lat temu, a może i więcej już teraz przez anglikańską parafię św. Trójcy w Londynie. Zakres tematyczny kursu zawiera podstawowe, uniwersalne prawdy wiary chrześcijańskiej, dlatego bez trudu mógł zostać zaadoptowany przez inne wyznania, np: luteran czy zielonoświątkowców. "Skuteczność kursu" docenił również Kościół katolicki, który od kilku lat z powodzeniem stosuje go w ewangelizacji.

I na czym ta "skuteczność" polega? odpowiedzi w części udzielił pan major, gdzie w jego miejscowości przeszło z 500 dusz do sekty protestanckiej, u mnie było podobne, utworzyli sobie swój "kościół" . Wystarczy przeczytać to:
Od Bałtyku po gór szczyty…
http://www.apologetyka.katolik.pl/dyskusje-z-chrzescijanskimi-pogladami/problemy-charyzmatyczne/181/1004-rozam-charyzmatyczna-specjalno

Należy dodać, że wszędzie w tych grupach byli opiekunowie. Przecież nie tak dawno mogliśmy przeczytać o Krapkowicach - czyli to zjawisko trwa nadal i trwać będzie! dopóki nie wróci się do zdrowej katolickiej nauki.

"Od II Soboru Watykańskiego Kościół odkrywa bogactwo innych wyznań i z nich też czerpie. Od protestantów możemy uczyć się ich oddania Słowu Bożemu i bogactwa metod ewangelizacji." (tak przeczytałam na jednej ze stron zachęcającej do kursu Alfa)

Nowa ewangelizacja, to i nowe metody modernistyczne tej ewangelizacji. Niepokojącym jest to , że niby forma ta sama, a treść ulega zmianie.

Należałoby się zastanowić i zapytać - CZY TO NOWA EWANGELIZACJA CZY PROZELITYZM PROTESTANCKI?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 04, 2010, 13:36:37 pm
Wątpię żeby powyższe treści przekonały p. jaromira i jemu podobnych zaimpregnowanych kandydatów na protestantów, bo dla nich merytoryczne jest jedynie to co zawiera płytka DVD -materiał ICCR (International Catholic Charismatic Renewal Services).... Oni niestety nic ponad to nie są już w stanie zrozumieć..
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Październik 04, 2010, 13:45:55 pm
Tu jeszcze ciekawy tekst w/w kardynała:

Cytuj
W roku 1968 jako jeden z pierwszych odrzucił papieskie nauczanie nt. życia małżeńskiego określone w encyklice Humanae Vitae: Nie czujemy się zobowiązani do bezwarunkowej i całkowitej uległości, jak w przypadku orzeczeń dogmatycznych.
[wiki]

Godnego następce miał.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 04, 2010, 14:44:40 pm
Każdy ma prawo wyboru. Ja wybieram ruchy charyzmatyczne które mają poparcie u papieża Benedykta XVI :) Tradycja jest bardzo ważna, bo to jeden i ten sam fundament czyli Jezus Chrystus i z niej czerpie wspólnota, ale jest również otwarta na działanie Ducha Świętego i wielką potrzebę ewangelizację Polski i europy.

A tu czekają na ewangelizację, bo oficjalnie oddają pokłony Słońcu i co? trzeba ich nawracać, (ale nie dialogować bezowocnie!) chociaż  zyskali w Wielkiej Brytanii takie same prawa, co chrześcijanie, czy muzułmanie.

 http://www.rp.pl/artykul/67352,544603-Na-Wyspach-oficjalnie-oddaja-poklony-Sloncu-.html

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 04, 2010, 15:54:48 pm
W Kaliszu mieli opiekunów a jeden z nich omało nie porzucił kapłaństwa.
A w mojej parafii jest Koinonia Jana Chrzciciela. Wiarę katolicką porzucili już kilka lat temu ale lokal przy kościele jest. Szprycują się protestanckimi książkami. Także mają opiekuna. Wystarczy żeby dokładnie przepytał ich w co wierzą i nakierował. Ale na to nasi chwilowi charyzmatycy na forum rzeczowo nie odpowiedzą.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 04, 2010, 17:59:00 pm
Kardynał, nie ma mocy wiążącej czyli to co powie, możemy przyjąć ale nie oznacza, że się nie może mylić. Co do opiekunów itd.. Dużo zależy od przełożonych opiekunów, czy w Twojej parafii p. Major nie było proboszcza, że nie zauważył, że coś złego zaczyna się dziać w grupie? Jak u mnie zaczęło się coś dziać(nie mówie tu teraz o ruchu charyzmatycznym ale o gr młodzieżowej) to odrazu zmienił opiekuna a jak to nie pomogło rozwiązał grupę. Jak jak pan widział, że coś się dzieje, czemu Pan nie zareagował? Zależy jaka wspólnota i gdzie ma nadzór. Co do wspólnoty Mamre, ma ona nadzór począwszy od Częstochowy po wszystkie inne diecezje w których się znajduje. Każdy z biskupów miejsca musiał zaakceptować wspólnote na "swoim terenie".

Co do spoczynków proponuje się zapoznać jeszcze z innymi publikacjami i zdaniami. a co do ewangelizacji, czy powiedziane zostało nie? Jak najbardziej tak. Ale patrząć na Polskę, za niedługo część ludzi zacznie też się kłaniać słońcu. I na co są spory na tym forum? Charyzmatycy czy nie... Chyba powinniśmy jak by nie patrzeć działać w jedności. Ratować to co się jeszcze da. Nasze dyskusje mogą się mijać z celem.

Pozdrawiam!!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 04, 2010, 18:28:10 pm
Co do nazwy na str wspólnoty można przeczytać:

"Nazwa Wspólnoty "MAMRE" - nawiązuje do Księgi Rodzaju 18 i do Listu do Hebrajczyków 13,2. Wskazuje na gościnność, która przynależy do charyzmatu Wspólnoty i jest jedną z form miłości i służby wobec potrzebujących.
 Celem Wspólnoty jest szukanie i głoszenie Królestwa Bożego przez ewangelizację i służbę w Kościele Katolickim, zwłaszcza przez służbę rodzinie w duchu Maryi śpieszącej z pomocą do Elżbiety (zobacz: Ewangelia wg    św. Łukasza 1,39-56). Członkowie Wspólnoty - poprzez stałą formację podejmowaną w ramach Wspólnoty - pragną stawać się świadomymi i dojrzałymi chrześcijanami gotowymi do realizacji powołania, do którego wzywa ich Chrystus obecny w Kościele."

tekst pochodzi ze str: www.mamre.pl

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 04, 2010, 19:40:01 pm
Uch....... och...... jak ja to uwielbiam:
Cytuj
Członkowie Wspólnoty - poprzez stałą formację podejmowaną w ramach Wspólnoty - pragną stawać się świadomymi i dojrzałymi chrześcijanami gotowymi do realizacji powołania, do którego wzywa ich Chrystus obecny w Kościele
Nie katolikami tylko chrzescijanami. W tym określeniu, które jest wieksze i pojemniejsze niż bęben Rolling Stonesów można zmiescić wszystko...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Październik 04, 2010, 22:55:40 pm
Cytuj
Nakładanie rąk wcale nie jest od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom, a jest gestem dla wszystkich wierzących w Chrystusa.
i dla szatana też. Dlatego ruchy charyzmatyczne, które to czynią, są bardzo niebezpieczne.
Nakładanie rąk w Kościele wynika z sukcesji apostolskiej a z sukcesji heretyckiej może wyniknąć conajwyżej wszczepienie demona. Wyraziłem kiedyś taką tezę Księdzu Prałatowi Janowi Szymborskiemu, naszemu diecezjalnemu egzorcyście.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Tato w Październik 04, 2010, 23:19:38 pm

Nie jestem w tym zorientowana, czyli co? to jakaś organizacja niezależna od Kościoła?

Pytam bo przeczytałam taki jeden wpis i nie wiem co mam myśleć, czy to wołanie o pomoc, czy ostrzeżenie dla innych przed tym ruchem "Mamre" . Ja w każdym bądź razie jestem przeciwniczką tych wszystkich ruchów charyzmatycznych i proszę o informacje co to za Wspólnota.

Mnie się ona kojarzy z kontrwspólnotą "Śniardwe"... ;) obie skłądają się z fauny mazurskich pięknych skądinnąd stron....

Coś takiego... A mnie skojarzyło się to w pierwszej chwili z mamrem. Z więzieniem znaczy. Taka zamknięta (!) wszpólnota z zamkniętym forum.


O to to !! Bardzo poprawne skojarzenie ...moze właśnie nawet lepiej odzwierciedla faktyczną istotę rzeczy... ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 05, 2010, 13:39:41 pm
Pochwalony Jezus Chrystus.
 WPR Mamre to wspólnota która działała już w latach 80-tych XX wieku. Podobno działy się tam różne cuda i dziwy, ludzi full zajeżdżało zewsząd. Ale jakoś się tak porobiło że liderzy zaczęli wprowadzać swoje pomysły, jakieś nieporozumienia były, samowolki czy cuś i biskup wspólnotę zlikwidował. Jednak nie wszyscy się z tym pogodzili i troje przyjaciół nadal się spotykało na modlitwie, rozmowach, rozważaniu Pisma. Rzekomo pewnego razu jeden z tej trójki modląc się w kościele zobaczył otwartą Biblię i przeczytał tam Słowo o odradzaniu się z popiołów i odebrał to jako znak dla siebie i dla wspólnoty że się odrodzi. Summa summarum Mamre  się reaktywowało w latach 90-tych .Ciekawostką jest że podobno (tak opowiadali animatorzy) krzyż misyjny zwędzili z placu przed katedrą i zanieśli do siedziby wspólnoty. Wspólnota żyje wg. 12 drogowskazów. Okres kandydacki wynosi 3 lata o ile się zda egzamin albo nie obleje z powodu nieobecności na formacjach. Formacje odbywają się w Częstochowie bodaj 7 razy w roku. Gdy kandydowałem do Mamre formacje prowadził moderator ks. dr. W. Cyran – biblista. W danym roku jest do przerobienia jedna ewangelia i część KKK. Oprócz tego trzeba bywać na Mszach św. w archikatedrze św. Rodziny (dla młodzieży) albo w kościele św. Józefa (dla dorosłych).Jeszcze rekolekcje zamknięte 2 razy w roku no i małe grupy z animatorami w diecezjach. A i jeszcze Msza św. raz w miesiącu z opiekunem diecezjalnym. Tak było ale może się coś zmieniło. Po okresie kandydackim można zostać członkiem Mamre. W święto Świętej Rodziny jest Msza św. na której członkowie składają przyrzeczenie na okres roku że będą żyć wg. Drogowskazów i inne zobowiązania. Nazywa się to Przymierzem.
WPR Mamre rozwija się systematycznie. Z maleńkiej wspólnotki kilkuosobowej urosła do rozmiarów wspólnoty działającej w 21 diecezjach i skupiającą ponad 1200 członków i kandydatów a może już więcej. Wspólnota ma siedzibę w Częstochowie  (do niedawna w  Żarkach Letnisko) i ośrodki: Albertów , Troniny. Oprócz Wspólnoty jest jeszcze a może przede wszystkim Fundacja Świętego Barnaby na którą członkowie i kandydaci mogą przekazywać 1% podatku  .

No i wszystko byłoby cacy gdyby nie nadmierna ekscytacja cudownościami, charyzmatami, dotknięciami, uzdrowieniami, proroctwami które kierują poczynaniami i życiem mamroków. Zaobserwowałem też możliwość kontrolowania i manipulowania mamrokami przy pomocy Pisma św., kerygmatu, wykładów, kazań i spotkań w małych grupach zwłaszcza podczas rekolekcji zamkniętych. Dzień zorganizowany od rana do nocy przez moderatora i animatorów. Non stop na obrotach, Jazda po emocjach. Straszenie diabłem i wyrzucanie złych duchów z osób a to opętanych a to zniewolonych nagminne. „Wszyscy zgrzeszyli i nie ma ani jednego sprawiedliwego” tak rozpoczęły się moje pierwsze rekolekcje w WPR Mamre. Później były modlitwy o uzdrowienie, o uwolnienie, wylanie Ducha i inne takie od pierwszego dnia do późna w nocy dzień w dzień. Nie mówię że Mamre to sekta ale niektóre metody urabiania albo ewangelizowania ludzi jak dla mnie są sekciarskie. Wszystko jest zaplanowane i zorganizowane od A do Z. Od śniadania do snu. Człowiek wychodzi od nich nowy, wyprany, oczyszczony, narodzony do nowego życia. Kiedyś był przypadek że jakiś ksiądz doniósł do Kościoła na  Mamre że to sekta i była jakaś kontrola. Pamiętam że ks. moderator się wtedy wściekł że takie rzeczy wśród kapłanów się dzieją. Że donoszą na niego przez zazdrość, że chcą zniszczyć to dzieło i takie tam. Niby nic nie znaleźli ale coś być może jest na rzeczy skoro księża postanowili donieść na Mamre.  Ksiądz moderator albo animatorzy „polecają” jakie książki i jaką prasę czytać a czego nie czytać bo może zniewolić albo opętać. Np. oglądanie filmu Zeitgest  może się skończyć ciężkim opętaniem a kupowanie produktów  firmy x może prowadzić do zniewolenia.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 05, 2010, 20:10:53 pm
A czy myślicie, że jak by ktoś ukradł krzyż spod katedry nikt by tego nie zauważył? A przede wszystkim jak jest na ołtarzu w czasie każdej Eucharystii? ;D a co do czasu na rekolekcjach nie jest tak do końca.. Wszystko zaplanowane- owszem... Ale na rekolekcjach letnich jest około 4 godzin czasu wolnego:) a na zimowych około 2... Wiięc bez przesady! A i jak ktoś nie chce uczestniczyć w modlitwach, nie musi w cale, może spokojnie się udać na spoczynek. A tu można się zapoznać z tematyką poszczególnych rekolekcji formacyjnych(letnich) http://mamre.pl/Strona/Letnie/
A ja mimo wszystko dalej apeluje o jedność!!! Nie potrzebne są nie potrzebne spory i kłótnie..
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 05, 2010, 20:30:49 pm
Ja to bym pana spytała o wiek, bo widzę że jajo szkoli kurę, ale obejdzie się. Duch Święty to nie czary-mary, które przychodzą na zawołanie, po różnych śpiewno-tanczenych wygibasach. To osoba (podkreślam, osoba Boska, tak jak Syn i Ojciec), nie zadna tajemna siła. "Wylania Ducha Świętego" to najczęściej autosugestia. Czasami wprost zły duch. Najabrdziej zabawny jest bełkot tych, którym wydaje się, że otrzymali "dar mówienia językami" - czy jak tam go nazywają. Jakoś nikt nie zwraca uwagi na to, że kiedy Apostołowie otrzymali ten dar, otrzymali go w konkretnym celu - oraz co najważniejsze - WSZYSCY ICH ROZUMIELI. Bełkot jaki czasem można usłyszeć w ramach otrzymania tych "darów" przez różnych "charyzmatyków" jest kompletnie niezrozumiały - i niepotrzebny.
Cytat: emyk
Nie potrzebne są nie potrzebne spory i kłótnie..

A kto się tu kłóci? czy pisząc prawdę i przedstawiając konkretne fakty, naukę katolicką  to jest to kłótnia? Proszę zacząć czytać! A podawanie strony do rekolekcji formacyjnych, to zapewne nie wiem czy są tu chętni do skorzystania. Proszę powiedzieć dlaczego forum zamknięte i niedostępne i taka uwaga na dzień dobry pisze jak podałam na pierwszej stronie. Przecież fora są po to, że jak się pisze to dla ogółu, bo inaczej można mieć różne domysły. Jak jest to towarzystwo wzajemnej adoracji, to schować, ukryć to i sobie nawzajem "kadzić".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 05, 2010, 20:44:41 pm
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów..." wiec glosolalia jest nie zrozumiała dla człowieka ale dla Pana Boga jest. Człowiek mówiąc w ten sposób z natchnienia Ducha Świętego uwielbia i wywyższa Pana Boga. Natomiast jest jeszcze jedno pojęcie ksenolalia- czyli mówienie w językach zrozumiałych dla innych. Zamknięte forum. Było kiedyś otwarte i każdy mógł na nie wejść. Ale za dużo było ataków ludzi którym się nie podobały dzieła podejmowane przez wspólnote i nie chodzi mi o osoby wierzące bynajmniej. Zostało zamknięte, a służy wspólnocie do komunikacji gdyż jak ktoś napisał wcześniej Mamre jest w 21 diecezjach i czasem bywa trudno w komunikacji. Nikt tam sobie nie kadzi, ani adoruje. :) A co do rekolekcji, nie chodzio mi o nakłanianie kogoś na nie, lecz o przybliżenie tematyki.
pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 05, 2010, 21:09:03 pm
Pan apeluje o jedność, ale jedność w imie czego?? Tego Pan nie napisał.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 05, 2010, 21:25:53 pm
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów..." wiec glosolalia jest nie zrozumiała dla człowieka ale dla Pana Boga jest. Człowiek mówiąc w ten sposób z natchnienia Ducha Świętego uwielbia i wywyższa Pana Boga.


Skąd wiadomo z czyjego natchnienia mówi człowiek gdy nie wie co mówi? A może właśnie bluźni Panu Bogu? A może te dźwięki nic nie znaczą? Jak to jest pani/e emyk?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Październik 05, 2010, 21:27:00 pm
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów..." wiec glosolalia jest nie zrozumiała dla człowieka ale dla Pana Boga jest. Człowiek mówiąc w ten sposób z natchnienia Ducha Świętego uwielbia i wywyższa Pana Boga. Natomiast jest jeszcze jedno pojęcie ksenolalia- czyli mówienie w językach zrozumiałych dla innych.
A wie Pan(i?) co na ten temat pisał źw. Paweł w 1 liscie do Koryntian?
Cytuj
Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa! 2 Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne. 3 Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. 4 Ten, kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół. 5 Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali. Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami - chyba że jest ktoś, kto tłumaczy, aby to wyszło na zbudowanie Kościołowi. 6 Bo przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś, albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając? 7 Podobnie jest z instrumentami martwymi, które dźwięki wydają, czy to będzie flet czy cytra: jeżeli nie można odróżnić poszczególnych dźwięków, to któż zdoła rozpoznać, co się gra na flecie lub na cytrze? 8 Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy?
9 Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. 10 Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. 11 Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie. 12 Tak też i wy, skoro jesteście żądni darów duchowych, starajcie się posiąść w obfitości te z nich, które się przyczyniają do zbudowania Kościoła. 13 Jeśli więc ktoś korzysta z daru języków, niech się modli, aby potrafił to wytłumaczyć. 14 Jeśli bowiem modlę się pod wpływem daru języków, duch mój wprawdzie się modli, ale umysł nie odnosi żadnych korzyści. 15 Cóż przeto pozostaje? Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i umysłem, będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i umysłem. 16 Bo jeśli będziesz błogosławił w duchu, jakże na twoje błogosławienie odpowie "Amen" ktoś nie wtajemniczony, skoro nie rozumie tego, co ty mówisz? 17 Ty wprawdzie pięknie dzięki czynisz, lecz drugi tym się nie buduje. 18 Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich. 19 Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. 20 Bracia, nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy chodzi o rzeczy złe. W myślach waszych bądźcie dojrzali! 21 Napisane jest bowiem w Prawie: Przez ludzi obcych języków i ust obcych będę przemawiał do tego ludu, ale i tak Mnie nie usłuchają - mówi Pan. 22 Tak więc dar języków jest znakiem nie dla wierzących, lecz dla pogan, proroctwo zaś nie dla pogan, lecz dla wierzących. 23 Kiedy się przeto zgromadzi cały Kościół i wszyscy poczną korzystać z daru języków, a wejdą podczas tego ludzie prości oraz poganie, czyż nie powiedzą, że szalejecie?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Serpico w Październik 06, 2010, 09:53:05 am
Pochwalony Jezus Chrystus.
 WPR Mamre to wspólnota która działała już w latach 80-tych XX wieku. Podobno działy się tam różne cuda i dziwy, ludzi full zajeżdżało zewsząd. Ale jakoś się tak porobiło że liderzy zaczęli wprowadzać swoje pomysły, jakieś nieporozumienia były, samowolki czy cuś i biskup wspólnotę zlikwidował. Jednak nie wszyscy się z tym pogodzili i troje przyjaciół nadal się spotykało na modlitwie, rozmowach, rozważaniu Pisma. Rzekomo pewnego razu jeden z tej trójki modląc się w kościele zobaczył otwartą Biblię i przeczytał tam Słowo o odradzaniu się z popiołów i odebrał to jako znak dla siebie i dla wspólnoty że się odrodzi. Summa summarum Mamre  się reaktywowało w latach 90-tych .Ciekawostką jest że podobno (tak opowiadali animatorzy) krzyż misyjny zwędzili z placu przed katedrą i zanieśli do siedziby wspólnoty. Wspólnota żyje wg. 12 drogowskazów. Okres kandydacki wynosi 3 lata o ile się zda egzamin albo nie obleje z powodu nieobecności na formacjach. Formacje odbywają się w Częstochowie bodaj 7 razy w roku. Gdy kandydowałem do Mamre formacje prowadził moderator ks. dr. W. Cyran – biblista. W danym roku jest do przerobienia jedna ewangelia i część KKK. Oprócz tego trzeba bywać na Mszach św. w archikatedrze św. Rodziny (dla młodzieży) albo w kościele św. Józefa (dla dorosłych).Jeszcze rekolekcje zamknięte 2 razy w roku no i małe grupy z animatorami w diecezjach. A i jeszcze Msza św. raz w miesiącu z opiekunem diecezjalnym. Tak było ale może się coś zmieniło. Po okresie kandydackim można zostać członkiem Mamre. W święto Świętej Rodziny jest Msza św. na której członkowie składają przyrzeczenie na okres roku że będą żyć wg. Drogowskazów i inne zobowiązania. Nazywa się to Przymierzem.
WPR Mamre rozwija się systematycznie. Z maleńkiej wspólnotki kilkuosobowej urosła do rozmiarów wspólnoty działającej w 21 diecezjach i skupiającą ponad 1200 członków i kandydatów a może już więcej. Wspólnota ma siedzibę w Częstochowie  (do niedawna w  Żarkach Letnisko) i ośrodki: Albertów , Troniny. Oprócz Wspólnoty jest jeszcze a może przede wszystkim Fundacja Świętego Barnaby na którą członkowie i kandydaci mogą przekazywać 1% podatku  .

No i wszystko byłoby cacy gdyby nie nadmierna ekscytacja cudownościami, charyzmatami, dotknięciami, uzdrowieniami, proroctwami które kierują poczynaniami i życiem mamroków. Zaobserwowałem też możliwość kontrolowania i manipulowania mamrokami przy pomocy Pisma św., kerygmatu, wykładów, kazań i spotkań w małych grupach zwłaszcza podczas rekolekcji zamkniętych. Dzień zorganizowany od rana do nocy przez moderatora i animatorów. Non stop na obrotach, Jazda po emocjach. Straszenie diabłem i wyrzucanie złych duchów z osób a to opętanych a to zniewolonych nagminne. „Wszyscy zgrzeszyli i nie ma ani jednego sprawiedliwego” tak rozpoczęły się moje pierwsze rekolekcje w WPR Mamre. Później były modlitwy o uzdrowienie, o uwolnienie, wylanie Ducha i inne takie od pierwszego dnia do późna w nocy dzień w dzień. Nie mówię że Mamre to sekta ale niektóre metody urabiania albo ewangelizowania ludzi jak dla mnie są sekciarskie. Wszystko jest zaplanowane i zorganizowane od A do Z. Od śniadania do snu. Człowiek wychodzi od nich nowy, wyprany, oczyszczony, narodzony do nowego życia. Kiedyś był przypadek że jakiś ksiądz doniósł do Kościoła na  Mamre że to sekta i była jakaś kontrola. Pamiętam że ks. moderator się wtedy wściekł że takie rzeczy wśród kapłanów się dzieją. Że donoszą na niego przez zazdrość, że chcą zniszczyć to dzieło i takie tam. Niby nic nie znaleźli ale coś być może jest na rzeczy skoro księża postanowili donieść na Mamre.  Ksiądz moderator albo animatorzy „polecają” jakie książki i jaką prasę czytać a czego nie czytać bo może zniewolić albo opętać. Np. oglądanie filmu Zeitgest  może się skończyć ciężkim opętaniem a kupowanie produktów  firmy x może prowadzić do zniewolenia.



Zupełnie jak w sekcie neońskiej!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: wiridiana w Październik 06, 2010, 10:05:32 am
Co do "wylań" Ducha Świętego i innych takich głupich pomysłów to mogę powiedzieć tylko tyle, że na naszym 1 stopniu oazy też się w to zabawiono, po czym te konkretne rekolekcje stały się głośne w całej diecezji, takie modlitwy na rekolekcjach oazowych już się nie odbywają a sama atmosfera na "wylaniu" daleka była od modlitewnego skupienia.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Październik 06, 2010, 10:48:18 am




Zupełnie jak w sekcie neońskiej!

Jeżeli mówi pan o DN to jak zwykle brak panu wiedzy lub manipuluje pan.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 06, 2010, 11:43:04 am
@Serpico: Zupełnie jak w sekcie neońskiej!

Niezupełnie...bo w DN wpisana jest judaizacja a nie zielonoświątkowa protestantyzacja....
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 08, 2010, 09:16:53 am
Jak by ktoś chciał zapoznać się ze wspólnotą i jak wygląda msza z modlitwą o uzdrowienie zapraszam w tą sobotę do Częstochowy. Kościół św. Józefa ul. Okrzei dzielnica raków. Początek spotkania o 18.

Pozdrawiam!!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 08, 2010, 09:21:01 am
Znaczy się jak rozumiem Msza będzie w KRR??
Jeśli tak to pierwsze słyszę, aby na Mszach w KRR były modlitwy o uzdrowienie.

Ewentualnie poprzez to zaproszenie chce nas Pani przekonać do czegoś, do czego nas Pani nie przekona. Próżny trud.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: kurak w Październik 08, 2010, 10:03:04 am
Takie bzdety jak te to w Opolu mamy regularnie w parafii św.  Piotra i Pawla ::)
Ogladali Panstwo film o Boracie ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 08, 2010, 10:20:53 am
Ogladali Panstwo film o Boracie ;D ;D ;D
Nie, a warto??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: KAES w Październik 08, 2010, 10:34:45 am
Niezbędne akcesoria do Mszy o uzdrowienie:laptop, ekran, projektor, gitarki..

(http://www.wspolnota.dobrylotr.pl/images/phocagallery/groszowice/thumbs/phoca_thumb_l_groszowice%20241.jpg)
(http://www.wspolnota.dobrylotr.pl/images/phocagallery/groszowice/thumbs/phoca_thumb_l_groszowice%20123.jpg)

no i efekt jest w postaci świadectwa uzdrowienia samego głównego animatora tej grupki organizującej te Msze...

http://www.youtube.com/watch?v=rYcr_W-gGM8
 (http://www.youtube.com/watch?v=rYcr_W-gGM8)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: kurak w Październik 08, 2010, 10:38:30 am
Nie warto,debilniejszego filmu nie widzialem ;D Jest jednak male ale ;D Jest pewien mega epizodzik,dla niego warto,ukazuje prostakow... tzn. protestantow i ich zgromadzenie ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 08, 2010, 13:32:53 pm
A oto i Mamre śpiewające http://www.youtube.com/watch?v=gTniB28j2AA

a tu ks. Cyran opowiada o sataniźmie http://www.youtube.com/watch?v=eJ0lGXModPI&feature=related
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 08, 2010, 13:41:25 pm
Masakra... Gitarki, handklapsy i tekst strasznie głupiutki: "właśnie się zaczyna święta (a może śnięta) rodzina..."
Nowy kościół, nowe ceremonie, nowy człowiek...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 11, 2010, 09:23:05 am
Mają swoje odskoki na bok.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 11, 2010, 11:47:17 am
Przypomniał mi się jeden taki ciekawy zwyczaj mamrocki. Rozeznawanie nowej grupy świeżego narybku mamrockiego na rekolekcjach ewangelizacyjnych. No więc dzień przed rozpoczęciem turnusu ewangelizacyjnego zbierali się ks. moderator, animatorzy no i prorocy koniecznie na rozeznawaniu nowych którzy mieli przybyć następnego dnia. Rozeznawanie polegało na wygłaszaniu przez proroków proroctw albo słowa poznania. Później na zakończenie mówiło się narybkowi już doświadczonemu przez różne cuda i dziwy co też to Pan Bóg wypowiedział na ich temat. Ja dostałem takie rozeznanie na płytce ale nie wiem jak jest teraz. Ciekawe  te proroctwa i często bardzo trafne a czasem takie ogólne tylko jest jeden mały myk. Żeby pojechać na rekolekcje ewangelizacyjne to trzeba trochę jeździć na msze i spotkania organizowane przez wspólnotę Mamre. Zwykle też zna się jakiegoś mamroka który wprowadza a ten mamrok często wiele o nas wie bo to zazwyczaj jakiś kolega albo koleżanka a nierzadko rodzina. No ale oczywiście wspólnota nic nie wie o nowo ewangelizowanych tylko musi skorzystać z proroków. A później jak już nowy doświadczy proroctw, słowa poznania, spoczynków, łez uzdrowienia itd., itp. to staje się kandydatem a często po 3 latach formacji członkiem i idzie w świat głosić charyzmatyzm i łowić nowych zagubionych,poszukujących Boga ludzi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sigfried w Październik 11, 2010, 12:42:55 pm
To co opisuje Pan Musashi to klasyczny mechanizm dzialania sekty.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 11, 2010, 15:26:36 pm
Panie Musashi, ale mnie pan rozśmieszył z tymi mamrokami, mamrok, proroki etc ...  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Październik 14, 2010, 20:53:25 pm
Mam pytanie Panie  Musashi.. czemu pan zrezygnował z formacji i ze wspólnoty? Co się takiego stało?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 14, 2010, 21:08:45 pm
Pani emyk cóż się miało stać. Po prostu przejrzałem. "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" J 8,32. Mamre to nie mój Kościół. Napisałem już wcześniej o tym co zaobserwowałem i co tu jeszcze dodawać. Nie chce mi się już pisać ani nawet za bardzo myśleć o Mamre. Dla mnie ważne że to już za mną. Jeśli chce Pani coś więcej wiedzieć to może na priv.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: porys w Październik 14, 2010, 22:37:17 pm
@ P. emyk - ja też mam za sobą 11 lat w OwDŚw. - ech dużo by pisać.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 15, 2010, 11:47:40 am
Panie porys, emyk i inni "charyzmatycy" tego nie pojmują. Jak można zostawić taką wspaniałą wspólnotę jak Mamre czy OwDŚw? Jak odchodziłem to pytali czy ktoś mi coś zrobił,coś złego powiedział? Myślą że złapali Pana Boga za nogi,że ich posyła,że są wybrani,przeznaczeni do różnych dzieł Bożych. Szkoda tylko ze nie widzą jak są manipulowani. Czasem się zastanawiam czy manipulatorzy wiedzą że manipulują. Może być tak że w pogoni za cudownymi doświadczeniami nie widzą zła które propagują. Mówią że działają charytatywnie i ze to na pewno jest dobre ale działalność charytatywna też może służyć różnym celom. Można np. pozyskiwać nowych członków do Mamre. Jak ludzie ze wspólnoty pomogą biednemu czy bezdomnemu to do kogo on się zwróci jak nie do tych którzy mu pomogli.Komu najszybciej zaufa jak nie ludziom którzy mu pomogli przeżyć zimę, którzy go nakarmili a czasem nawet pomogli znaleźć pracę.A jak już znajdzie pracę i zacznie zarabiać,zacznie jeździć na msze "charyzmatyczne",zacznie sam głosić i wpłacać jakieś pieniądze na jak mu się wydaje słuszny cel czyli na pomoc innym ludziom albo na budowę ośrodka mamrockiego. I tak to rozwija się wspólnota i buduje nowe swoje ośrodki. Spotkałem kiedyś 2 koleżanki mamroczki,akurat wróciły z Medjugorje i opowiadały jak tam namacalnie doświadcza się Boga,jak można Go poczuć w sobie,że trzeba Go czuć w sobie. A ja pytam gdzie jest napisane że mamy czuć Boga w sobie? Jest napisane że kto przyjmie chrzest i uwierzy będzie zbawiony a nie ze kto poczuje Boga w sobie. Chrzest i Wiara są wymagane a nie jakieś odczucia czy uczucia. Ksiądz moderator idzie przez kościół i mówi Pan Jezus jest tu i nie kłamie bo jeśli jest tabernakulum to i Pan jest obecny ale dalej mówi że Jezus chce uzdrawiać kogoś z tego albo z tamtego. A czy to że ksiądz coś tam czuje albo mu się wydaje i głosi musi być prawdziwe.Czy ja muszę w to wierzyć? Po jednej modlitwie wstawienniczej poszedłem uklęknąć w prezbiterium,żeby się pomodlić i słyszę jakieś chichranie za stołem ofiarnym,zaglądam a tam mamroczki śmieją się w głos i turlają po podłodze w te i z powrotem. Matko myślę gdzie ja jestem? Mówią o sobie że są katolicką ortodoksją a na spotkaniach sprzedawali książki Josha McDowella. Niby ksiądz moderator odcina się od protestantów a książki protestanckie promuje a może promował albo mówi ze fajne są metody ewangelizacyjne protestantów i że warto byłoby je wprowadzić. Może i z nich korzysta. Może korzysta z metody pastora Paula Yonggi Cho zwanej metodą ojca Pigi. Może tak a może nie. Pełno takich niejasności,niepewności. Kościół naucza że Bóg jest jasnością i nie ma miejsca na żadne cienie. Albo coś jest pewne albo być może a "być może" to niepewność. Więc ja odrzucam to "być może" i zwracam się do tego co pewne, do tego czego Kościół nauczał od zawsze. Wróciłem do nauki Kościoła która wydała rzesze świętych i męczenników.Charyzmatyzm już był w KRK np. montaniści i został potępiony więc czemu tym razem miałby być dobry i nie zwodzić na manowce? Duch Święty działa pełnią Swoich darów w sakramencie bierzmowania a ludzie na glebie nie leżą.Kiedyś jedna kobieta z poza Mamre dała świadectwo jak to została uzdrowiona z żylaków na miesiąc czy dwa ale żylaki wróciły. Dla niej to nie było ważne że wróciły bo ona już wie że Jezus działa i jej to wystarczyło. Jej wystarczyło a mnie zaniepokoiło bo Bóg jeśli uzdrawia to raz i na zawsze a takie krótkotrwałe uzdrowienie to równie dobrze może od złego pochodzić. Kolejna niepewność,kolejne "być może".Można tak pisać i pisać i pisać.. Przekonanych i tak nie przekonam ani oni mnie.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: dxcv w Październik 15, 2010, 11:52:30 am
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać od bokotematu.

Szkoda tylko ze nie widzą jak są manipulowani. Czasem się zastanawiam czy manipulatorzy wiedzą że manipulują.

Panie Musashi, mistrzami manipulowania są tradsi. Ich przywódcy noszą nawet takie oznaki tego, że manipulują, tzw. manipularze. :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 15, 2010, 12:13:29 pm

Cytuj

Panie Musashi, mistrzami manipulowania są tradsi. Ich przywódcy noszą nawet takie oznaki tego, że manipulują, tzw. manipularze. :)

No Paczpan a ja myślałem że to sudarium  :o . A kto to są ci tradsi??? ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 15, 2010, 12:16:46 pm
Nie słyszał Pan o wstrętnych tradziuchach, co to się wszystkiego czepiają, nic im nie odpowiada i nie ma w nich miłości??? Wstyd.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 15, 2010, 12:39:01 pm
No tak słyszałem a nawet czytałem że ci dzicy tradziuchowie pieką heretyków na wolnym ogniu. Tylko nie wiem dlaczego na wolnym a nie np. na szybkim?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 15, 2010, 14:58:51 pm
Ha!  :D bo to są też tradycjoty sadyści, lubią dłużej popatrzeć i dlatego na wolnym ogniu :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Październik 15, 2010, 15:36:40 pm
Żeby bardziej bolało. Pokuta jest wtedy lepsza.   ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 15, 2010, 20:30:25 pm
(...) Po prostu przejrzałem. (...)

Uważam, że nie rezygnował pan z najwyższej ludzkiej władzy jaką jest rozum. Ciekawe te pana opisy.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 16, 2010, 21:29:33 pm
Tak pani Mamo. Też mi się wydaje że to rozum, jeden z darów Ducha Świętego. Ale nie fikałem na glebę w tzw. "spoczynku". No i nie wiem dlaczego z tym rozumem na mnie padło :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Październik 28, 2010, 17:21:33 pm
Pani emyk cóż się miało stać. Po prostu przejrzałem. "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" J 8,32. Mamre to nie mój Kościół. Napisałem już wcześniej o tym co zaobserwowałem i co tu jeszcze dodawać. Nie chce mi się już pisać ani nawet za bardzo myśleć o Mamre. Dla mnie ważne że to już za mną. Jeśli chce Pani coś więcej wiedzieć to może na priv.

Na czym przejrzenie miało polegać? Wspólnota jest strikte Katolicka i od samego początku idzie za wolą Pana (W KOŚCIELE), więc skąd wniosek, że Mamre tworzy coś odrębnego od Kościoła... nic podobnego...każda wspólnota Katolicka, jest "wrośnięta" we Wspólnote Kościoła, a oczernianie jej i szerzenie oszczerstw językiem nienawiści, to nic innego jak uderzanie w Chrystusa, jako Tego, który ją powołał...
Piszesz  "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" (J 8,32)... co argumentujesz, tym fragm. z Pisma Świętego? Że odeszłeś od Katolickiej wspólnoty, która wiernie dąży do Królestwa Bożego? Jeśli tak, to jakiś paradoks...To, że nie dostrzega się wysiłków, ludzi którzy radykalnie idą za  Słowem Bożym (które cytuje poniżej) nie uprawnia nikogo do siania zamętu w ludzkich sercach (na swoją i ich zgubę);

" I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;  węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie»."(MK 16, 15-18)

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 28, 2010, 17:35:02 pm
Po pierwsze to na forum obowiązuje forma Pan/Pani. Po drugie to za moment.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Październik 28, 2010, 19:21:52 pm
(...) Że odeszłeś od Katolickiej wspólnoty, (...)

Że co żeś zrobiłeś ?

A poza tym - DZIEŃ DOBRY to kto powie ?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 28, 2010, 19:43:01 pm
A po drugie to po pierwsze należałoby sie przedstawić, coś o sobie napisać itd. Jeśliś wysłannikiem z MAMRA to próżny trud. Sekciarzy nam tu nie trzeba. A drugie po drugie to jak już wcześniej pisano w tym wątku, daleko temu MAMROWI do katolicyzmu...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Październik 28, 2010, 20:16:50 pm
@ Idek

Może nim pan zacznie pisać, to najpierw należałoby prześledzić sobie ten wątek od początku, poznać pewne sprawy i dopiero zacząć zadawać pytania.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Październik 28, 2010, 20:44:52 pm
a oczernianie jej i szerzenie oszczerstw językiem nienawiści,
Proszę udowodnić, że ktoś tu (w szczególności p. Musashi- bo o nim te słowa były?)  szerzy oszczerstwa. I w ogóle co to za pojęcie "język nienawiści"? Nie za dużo GazWybu?
Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;  węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie»."(MK 16, 15-18)[/b]
I co? Mówi Pan (Pani?) nowymi sensownymi językami? Pił Pan truciznę, która nie zaszkodziła?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 28, 2010, 20:50:33 pm
Kolejny krzykacz. Pani emyk też przyszła, pokrzyczała, a jak argumenty sie skończyły to zamilkła.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 28, 2010, 20:58:33 pm
Pochwalony Jezus Chrystus !!! panie Idek :)

Cytuj
Wspólnota jest strikte Katolicka i od samego początku idzie za wolą Pana (W KOŚCIELE

Skąd pan wie że Mamre idzie za wolą Pana? Skąd pan wie co jest wolą Pana w kwestii Mamre?

Cytuj
każda wspólnota Katolicka, jest "wrośnięta" we Wspólnote Kościoła, a oczernianie jej i szerzenie oszczerstw językiem nienawiści, 

Proszę udowodnić panie Idek że oczerniam Wpólnotę Kościoła i szerzę oszczerstwa językiem nienawiści. Wspólnota Kościoła rozumiem ze to ja, pan Szkielet, pani Mama, pan Idek i inni ludzie którzy pod przewodnictwem Papieża wyznają Credo i wierzą  in unam sanctam catholicam et apostolicam Ecclesiam. A może to Mamre oczerniam? Proszę udowodnić.

Cytuj
to nic innego jak uderzanie w Chrystusa, jako Tego, który ją powołał...
Proszę udowodnić panie Idek że uderzam w Chrystusa i że Chrystus Pan powołał Mamre. Ja wiem że powołali ją ludzie i że biskup ją swego czasu rozwiązał po czym się reaktywowała dzięki 3 osobom. Ale może pan wie lepiej. Może miał pan jakieś "proroctwo" albo "słowo poznania"?

Cytuj

co argumentujesz, tym fragm. z Pisma Świętego? Że odeszłeś od Katolickiej wspólnoty, która wiernie dąży do Królestwa Bożego
Panie Idek chodzę na Mszę św. i korzystam z sakramentów więc o co panu chodzi z tym odchodzeniem od katolickiej wspólnoty? Wspólnota to Kościół a moja wspólnota to również moja parafia. Nie wiem co ma pan na myśli pisząc że odszedłem od katolickiej wspólnoty. A jeśli chodzi o Mamre to skąd pan wie że  WIERNIE dąży do Królestwa Bożego? Co znaczy wiernie? Wiernie komu,czemu?

Cytuj
nie dostrzega się wysiłków, ludzi którzy radykalnie idą za  Słowem Bożym (które cytuje poniżej) nie uprawnia nikogo do siania zamętu w ludzkich sercach (na swoją i ich zgubę);
Córka mojego kuzyna poszła radykalnie za Słowem Bożym i została wolną chrześcijanką, powtórnie się ochrzciła znaczy wykąpała w baseniku bo katolicki chrzest jej nie wystarczał ponieważ wtedy nie miała świadomości gdyż była dzieckiem. Za to teraz w pełni świadomości i radykalizmu nawraca katolików na heretyckie wyznanie. Ot radykalne pójście za Słowem Bożym. Ale muszę przyznać ze ma u mnie plusa bo nie cierpi zielonoświątkowców i wszelkiej maści "charyzmatyków". Była na różnych spotkaniach charyzmatycznych i ona heretyczka twierdzi że w tym co się tam wyprawia Boga raczej nie ma.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Październik 28, 2010, 21:44:15 pm
Jeżeli chodzi o oszerstwa nie mówię, o Musashi, a o panującej tu wrogiej atmosferze, co do wspólnoty Mamre, i ogólnie  wspólnot Katolickich, które zbywa się przypisując im miano "sekty", czy "czegoś" odrębnego od KK. Określając wasze wypowiedzi mianem "języka nienawiści" może trochę przesadziłem, ale jakby się bliżej przyjrzeć czym jest nienawiść - czyt. «uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub do czegoś» i spojrzeć na wasze wypowiedzi, to coś w tym jednak jest...;
m.in
Sekta postheretycka jak nic. Wystarczy sam język jakim wypowiadają się członkowie tego tworu.
Heh..., coś za dużo tych "sekt" się pojawia. I każda z nich ma "pełnię" Kościoła Katolickiego. Każda jest najlepszejsza i najbardziejsza. A po owocach ich poznacie.
Era świra.
Masakra... Gitarki, handklapsy i tekst strasznie głupiutki: "właśnie się zaczyna święta (a może śnięta) rodzina..."
Nowy kościół, nowe ceremonie, nowy człowiek...
o waszym powitaniu, nie wspominając...

Przypisuje się miano protestantyzmu Wspolnotom Katolickim, szufladkując je tylko dlatego, że otwarcie modlą się do Ducha Świętego...jakby Bóg, który jest Trynitarny, miał być ograniczany o Jedną z Osób. Pytanie w imie czego?...
Wspólnota Mamre jest w PEŁNI, wspólnotą KATOLICKĄ, a wszelkie przypisywanie jej innych odnóg, jest mijaniem się z prawdą.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sigfried w Październik 28, 2010, 21:58:14 pm
Określając wasze wypowiedzi
o waszym powitaniu, nie wspominając...

Szanowny Panie, przed chwila zwrocono Panu uwage ze na tym forum obowiazuja klasyczne formuly grzecznosciowe.  Nie pisze sie "wasze" tylko Panstwa. Jak ma Pan z tak elementarna sprawa problem to prosze sie zalogowac na inne forum. Promowaniem zaimkow osobowych i dzierzawczych wy /wasze zajmuja sie fora mlodych komunistow i tym podobnych oszolomow.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Październik 28, 2010, 21:59:48 pm
Po raz ostatni. Na forum obowiązuje forma PAN/PANI/PAŃSTWO, nie ty, on, wy i wasze.
Po trzecie drugie, kazda z tych "wspólnot" oprócz okreslenia, ze przynależy do Koscioła katolickiego niewiele ma z nim wspólnego. Jeszcze pół wieku temu takie wytwory zostały by automatycznie wydalone z Kościoła, a ich wierni ekskomunikowani. Jeśli chodzi o gitarki i handklapsy, oraz teatrzyki i przedstawienia w Prezbiterium to jest to ze wszechmiar niedopuszczalne.
A po ostatnie to kultura wymaga, że przychodzący się wita, a nie gospodarze.
I to by było na tyle.

Ps. Poczyta sobie Pan historię Kościoła oraz encyklikę Piusa X Pascendi Gregis i wtedy pogadamy o "wspólnotach"
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Październik 28, 2010, 22:26:59 pm
Na wieki wieków, AMEN!  :)

Cytuj
Skąd pan wie że Mamre idzie za wolą Pana? Skąd pan wie co jest wolą Pana w kwestii Mamre?

Po owocach ;) Znam wiele osób, które dzięki tej wspólnocie, zostało wyrwanych z rąk szatana, czyt. nawróciły się z bagna tego świata, powierzając Panu Bogu całe swoje życie, czego świadectwem m.in. jestem ja sam ;) Co miesiąc na Msze przyjeżdżają tysiące osób, by spotkać się z Panem, na co On odpowiada licznymi cudami i znakami, w tym uzdrowieniami, uwolnieniami…podkreślam w konkretne imię...JEZUS. Na co zły się manifestuje, i myślę, że nie bez powodu ;)

Cytuj
Proszę udowodnić panie Idek że uderzam w Chrystusa i że Chrystus Pan powołał Mamre. Ja wiem że powołali ją ludzie i że biskup ją swego czasu rozwiązał po czym się reaktywowała dzięki 3 osobom. Ale może pan wie lepiej. Może miał pan jakieś "proroctwo" albo "słowo poznania"?
Powołał Bóg, ludzie jedynie poszli za Jego głosem. To, że jesteśmy świadkami wielkiej Miłości i  mocy Bożej działającej podczas spotkań modlitewnych, myślę, że jest najlepszą odpowiedzią, na to czy faktycznie Bóg jej Błogosławi. Arcybiskup Częstochowy, będący honorowym członkiem wspólnoty Mamre, tak jak i Biskupi 13-stu diecezji w Polsce, którzy wyrazili pełne poparcie dla wspólnoty, i nie stało się to od tak…Będąc przeciw wspólnocie, jesteś przeciw woli nich wszystkch, jak i Pana Boga, który po owocach poznając zsyła na nią swoje błogosławieństwo.

Cytuj
Panie Idek chodzę na Mszę św. i korzystam z sakramentów więc o co panu chodzi z tym odchodzeniem od katolickiej wspólnoty? Wspólnota to Kościół a moja wspólnota to również moja parafia. Nie wiem co ma pan na myśli pisząc że odszedłem od katolickiej wspólnoty. A jeśli chodzi o Mamre to skąd pan wie że  WIERNIE dąży do Królestwa Bożego? Co znaczy wiernie? Wiernie komu,czemu?
Przepraszam, ale myślałem, że należałeś do Wspólnoty Mamre. W żaden sposób nie oceniam Twojej świętości, i trwania w Kościele Katolickim. Chodzi mi o banalizowanie zasad będących we wspólnocie, jakoby wszystko nie miało ładu ani składu. Wówczas, gdy rozeznawanie posługujących, we wspólnocie, jest pod ścisłym okiem Moderatora, który wierz mi jest mądrym i konksekwentym kapłanem.

Cytuj
Córka mojego kuzyna poszła radykalnie za Słowem Bożym i została wolną chrześcijanką, powtórnie się ochrzciła znaczy wykąpała w baseniku bo katolicki chrzest jej nie wystarczał ponieważ wtedy nie miała świadomości gdyż była dzieckiem. Za to teraz w pełni świadomości i radykalizmu nawraca katolików na heretyckie wyznanie. Ot radykalne pójście za Słowem Bożym. Ale muszę przyznać ze ma u mnie plusa bo nie cierpi zielonoświątkowców i wszelkiej maści "charyzmatyków". Była na różnych spotkaniach charyzmatycznych i ona heretyczka twierdzi że w tym co się tam wyprawia Boga raczej nie ma.
Wspólnota idzie za Słowem radykalnie, ale w duchu Kościoła Katolickiego, nie wg. własnego „widzi mi się”. To, że została heretyczką, świadczy o jej niekonsekwencji podejścia do nauki Kościoła.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 29, 2010, 07:58:49 am
Cytuj

Skąd pan wie że Mamre idzie za wolą Pana? Skąd pan wie co jest wolą Pana w kwestii Mamre?
Cytuj
Po owocach  Znam wiele osób, które dzięki tej wspólnocie, zostało wyrwanych z rąk szatana, czyt. nawróciły się z bagna tego świata, powierzając Panu Bogu całe swoje życie, czego świadectwem m.in. jestem ja sam  Co miesiąc na Msze przyjeżdżają tysiące osób, by spotkać się z Panem, na co On odpowiada licznymi cudami i znakami, w tym uzdrowieniami, uwolnieniami…podkreślam w konkretne imię...JEZUS. Na co zły się manifestuje, i myślę, że nie bez powodu
No cóż ja znam osoby które się nie nawróciły dzięki Mamre. Znam taką osobę która wybrała zielonoświątkowców i taką która po mszy o uzdrowienie i uwolnienie wylądowała u psychologa. W historii Kościoła w samej tylko Polsce było sporo takich wspólnot katolickich jak Mamre które dziś są poza Kościołem więc poczekajmy z tymi owocami. O takich wspólnotach można poczytać choćby tu: http://www.apologetyka.katolik.pl/dyskusje-z-chrzescijanskimi-pogladami/problemy-charyzmatyczne/181/1004-rozam-charyzmatyczna-specjalno   Nawrócenia na katolicyzm są w różnych miejscach a nie tylko w Mamre. Poza tym na co ma się nawracać katolik ochrzczony, bierzmowany i korzystający z sakramentów św. ? Czy pan panie Idek był wcześniej innowiercą albo ateuszem?
Na msze „mamrockie” przyjeżdżają tysiące osób to prawda ale ile osób tam przyjeżdża w poszukiwaniu Boga a ilu w poszukiwaniu sensacji? Ile osób by przyjeżdżało gdyby zabrakło „cukierków” czyli gitarek, fajnej atmosfery, „cudów i dziwów” tzw. uzdrowień i uwolnień . Ilu ludzi jedzie oglądać te manifestacje diabelskie? Nawet ks. moderator opowiadał jak to młode dziewczyny specjalnie się wikłały w okultyzm żeby ks. położył na nie ręce aby je uwalniać. Czy eksperymentowanie z okultyzmem żeby być uwolnionym jest dobrym owocem? Pisze pan o uzdrowieniach no to w Lourdes czy na Jasnej Górze są też uzdrowienia a nikt tam na nikogo rąk nie nakłada. Co do diabelskich manifestacji to proszę przeczytać choćby to  http://proteologia.wordpress.com/2008/03/07/a-my-wszyscy-bec-czyli-o-padaniu-w-duchu/  Co prawda to protestancka stronka ale tekst wart przeczytania wszak charyzmatyzm ma charakter międzywyznaniowy znaczy akukumeniczny jest  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Październik 29, 2010, 08:42:39 am
Cytuj
  Powołał Bóg, ludzie jedynie poszli za Jego głosem
To pan tak twierdzi a ja tam nie wiem. Może Mamre powołał Bóg a może to owoc ambicji i marzeń pewnych ludzi którzy ogłosili że Bóg powołał Mamre ale może to tylko ich subiektywne odczucia.
Cytuj
Arcybiskup Częstochowy, będący honorowym członkiem wspólnoty Mamre, tak jak i Biskupi 13-stu diecezji w Polsce, którzy wyrazili pełne poparcie dla wspólnoty
Co tu komentować że biskup popiera wspólnotę której jest członkiem? Jak biskup ma nie popierać wspólnoty znoszącej złote jaja? Który biskup by nie poparł wspólnoty gromadzącej na spotkaniach  2 czy 3 tyś. ludzi zwłaszcza gdy są to młodzi ludzie? Ale ilu ludzi przybyłoby tam gdyby nie nastrój, muzyczka, spoczynki , uzdrowienia, uwolnienia? Dlaczego ludzie mając kościoły w swoich parafiach nie idą do nich lecz jadą nierzadko setki kilometrów żeby doświadczyć „mocy” ? Czy w parafialnych kościołach nie ma Pana Jezusa, nie ma mszy św. nie ma sakramentów? Co sprawia że ludzie lecą do Mamre jak ćmy do lampy? Czy to Bóg czy może jednak pogoń za cudownymi doświadczeniami? To zwykła wiara już nie wystarczy tylko musi być moc? Czy Bóg żeby uzdrowić człowieka potrzebuje pośredników którzy zakomunikują człowiekowi że oto Pan pragnie go uzdrawiać czy uwalniać? Bóg nie może przyjść do człowieka jak chce tylko musi to oznajmić ksiądz, „prorok „ czy inny jaki mamrok posiadający specjalny „charyzmat” ? To zwykła msza parafialna w intencji uzdrowienia już nie wystarczy tylko musi być specjalna charyzmatyczna? Panie Idek przejrzenia życzę  :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Październik 29, 2010, 09:21:50 am
Jeżeli chodzi o oszerstwa nie mówię, o Musashi, a o panującej tu wrogiej atmosferze, co do wspólnoty Mamre, i ogólnie  wspólnot Katolickich, które zbywa się przypisując im miano "sekty", czy "czegoś" odrębnego od KK. Określając wasze wypowiedzi mianem "języka nienawiści" może trochę przesadziłem, ale jakby się bliżej przyjrzeć czym jest nienawiść - czyt. «uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub do czegoś» i spojrzeć na wasze wypowiedzi, to coś w tym jednak jest...;
m.in
Sekta postheretycka jak nic. Wystarczy sam język jakim wypowiadają się członkowie tego tworu.
Heh..., coś za dużo tych "sekt" się pojawia. I każda z nich ma "pełnię" Kościoła Katolickiego. Każda jest najlepszejsza i najbardziejsza. A po owocach ich poznacie.
Era świra.
Masakra... Gitarki, handklapsy i tekst strasznie głupiutki: "właśnie się zaczyna święta (a może śnięta) rodzina..."
Nowy kościół, nowe ceremonie, nowy człowiek...
o waszym powitaniu, nie wspominając...

Przypisuje się miano protestantyzmu Wspolnotom Katolickim, szufladkując je tylko dlatego, że otwarcie modlą się do Ducha Świętego...jakby Bóg, który jest Trynitarny, miał być ograniczany o Jedną z Osób. Pytanie w imie czego?...
Wspólnota Mamre jest w PEŁNI, wspólnotą KATOLICKĄ, a wszelkie przypisywanie jej innych odnóg, jest mijaniem się z prawdą.

Wciąż nie wykazał Pan oszczerstw. Za Słownikiem Języka Polskiego:

Cytat:  http://sjp.pwn.pl/slownik/2496801/oszczerstwo
«kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś»
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Październik 30, 2010, 19:25:23 pm

Panie Musuasi..."Co by było gdyby", to żadny argument...wszystko co by człowiek nie napisał i tak będzie tutaj negowane, włącznie (odziwo) z Błogosławieństem Biskupów. Nie znam szczegółów, które zniechęciły Cię do wspólnoty, ale te które podajesz, opierają się na doświadczeniach pojedyńczych osób, które idą za własnymi refleksjami, a nie za nauką Kościoła Katolickiego, którą  głosi i której jest wierna wspólnota Mamre.


Wciąż nie wykazał Pan oszczerstw. Za Słownikiem Języka Polskiego:

Cytat:  http://sjp.pwn.pl/slownik/2496801/oszczerstwo
«kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś»

A czym jest wypychanie KATOLICKIEJ WSPÓLNOTY, ze Wspólnoty Kościoła, i przyczepianie jej etykietki sekty, wówczas gdy jest w pełni zakorzeniona w Kościele Katolickim? Jeśli mógłbym prosić, to jeżeli ktoś chce się wypowiadać na jej temat, niech pierwsze się z nią zapozna, i nie mówie tu o forach, gdzie każdy może pisać co mu "ślina na język przyniesie...albo i sam zły".
Niech pojeździ na spotkania modlitewne, których centrum stanowi Msza Święta, i niech się przekona. Nie na podst. plotek, a na własnym doświadczeniu...
Pozdrawiam,
Z Panem Bogiem  :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 30, 2010, 19:33:03 pm
Przykro mi ale wspólnoty charyzmatyczne wyrastają z protestanckiego ducha. To są fakty. Podobnie jak masowe porzucenia Wiary katolickiej.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Październik 30, 2010, 20:24:25 pm
Przypisuje się miano protestantyzmu Wspolnotom Katolickim, szufladkując je tylko dlatego, że otwarcie modlą się do Ducha Świętego...jakby Bóg, który jest Trynitarny, miał być ograniczany o Jedną z Osób. Pytanie w imie czego?...
  Protestantyzm mający wiele wspólnego z judaizmem ma więcej wspólnego ze starotestamentowym monoteizmem niż z wiarą w Prawdziwego Boga w Trócy Świętej Jedynego, ich szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego z zaniedbaniem Ojca, sprowadzenie Syna do takiego sobie Kolegi jest czystym powrotem do pobożności już nie pierwszych chreścijan ale starotestamentowej. 

Wspólnota Mamre jest w PEŁNI, wspólnotą KATOLICKĄ, a wszelkie przypisywanie jej innych odnóg, jest mijaniem się z prawdą.
Dla kogo w pełni dla tego w pełni, dla mnie to wczesny nów ;). A przyznawanie sobie monopolu na prawdę, to prosta droga do apostazji...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 31, 2010, 07:09:52 am
Wspólnoty charyzmatyczne mają to do siebie że Prawda o tym że są pochodzenia protestanckiego do nich nie dociera. Przełożeni księża też są ślepi dopóki nie odejdzie z Kościoła 500-700 osób jak to stało się w Kaliszu i nie założą własnego "kościoła" a niektórzy stracą zupełnie Wiarę.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w Październik 31, 2010, 08:37:22 am
Dych Święty wieje tam gdzie chce i kiedy chce!!!!!Dlatego należy się zastanowić KTO "wieje", w momencie spotkań różnych ruchów charyzmatycznych!!!!Charyzmaty są "stałe", a nie wynikiem uniesień na modlitwach wspólnotowych. Charyzmaty to łaska i są konkretne- nie jak tzw.prorocze bredzenie pod nosem, uzdrawianie na komendę.
Pycha, duma, brak pokory, poczucie wyjątkowości i rozbudzona strona emocjonalna, sensualna- wszystko to objawia się, kiedy się tchnie Ducha podważa. No jasne, fajnie jest jak się fizycznie odczuwa TCHNIE, ale należy się zastanowić, czy oby ten Duch Święty, taki wobec nas posłuszny, że przychodzi na pstryknięcie (np. w środę między 19-21), jest tą samą Trzecią Osobą Boską!!!!! Może kogoś innego się wymamrotało!!!!!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Październik 31, 2010, 09:27:40 am
Ma Pani rację. Jak w jakimś tekście pisał o. Posacki SJ możemy mieć do czynienie z opętaniem a w najlepszym wypadku z psychologią tłumu poddania się zbiorowej sugestii objawienia. Ale na to już charyzmatycy nam nie odpowiedzą gdyż oni są pewni żemają "objawienia" z nieba.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Październik 31, 2010, 13:43:08 pm
"Charyzmatycy" dawno odpuścili sobie badanie przez Kościół prawdziwości ich "uzdrowień", zapewne stosowne komisje ich zdaniem "nie mają miłości".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Listopad 01, 2010, 23:14:51 pm
Szczęść Boże  :)

"Charyzmatycy" dawno odpuścili sobie badanie przez Kościół prawdziwości ich "uzdrowień", zapewne stosowne komisje ich zdaniem "nie mają miłości".
Panie "jwk", jacy charyzmatycy? o kim Pan konkretnie mówi? I skąd wątpliwości, co do wypełniania przez Jezusa Chrystusa  zapowiedzianych Słów zawartych w Ewangelii?
Dych Święty wieje tam gdzie chce i kiedy chce!!!!!Dlatego należy się zastanowić KTO "wieje", w momencie spotkań różnych ruchów charyzmatycznych!!!!Charyzmaty są "stałe", a nie wynikiem uniesień na modlitwach wspólnotowych. Charyzmaty to łaska i są konkretne- nie jak tzw.prorocze bredzenie pod nosem, uzdrawianie na komendę.
Pycha, duma, brak pokory, poczucie wyjątkowości i rozbudzona strona emocjonalna, sensualna- wszystko to objawia się, kiedy się tchnie Ducha podważa. No jasne, fajnie jest jak się fizycznie odczuwa TCHNIE, ale należy się zastanowić, czy oby ten Duch Święty, taki wobec nas posłuszny, że przychodzi na pstryknięcie (np. w środę między 19-21), jest tą samą Trzecią Osobą Boską!!!!! Może kogoś innego się wymamrotało!!!!!
Rozeznawanie, jak najbardziej, rzecz jasna nie przecze. W Kościele Świętym kardynalną cnotą jest roztropność, o czym Wspólnota Mamre wie i pielęgnuje ;) Skąd "wyrok" na wszystkich chrześcijan zwracających się do Ducha Świętego podczas spotkań modlitewnych, że ich serca głównie wypełnione są pycha, dumą, brakiem pokory i poczuciem wyjątkowości? Od Ducha Prawdy, raczej tego typu wnioski nie płyną, jeśli nie od niego to od...? człowieka albo złego, kwestia refleksji ...::)
Co do działania Bożego Ducha, skąd wniosek, że ktokolwiek zwraca się do Niego w trybie rozkazującym jak ma działać? Jedynie co możemy robić, to stawać w pokornej postawie, i prosić, tak też czynią prawdziwi prorocy  :) To, że Pan obficie przychodzi, ze swoimi łaskami i darami, znaczy, że widocznie Błogosławi. Piszesz "Duch wieje, kędy chce" -  masz racje, ale skąd przypisywanie odrazu sformułowań "dyktowania komend Bogu"? Pan działa jak chce, ale mimo wszystko patrzy na nas Miłosiernym okiem. To, że zwracamy się do Niego z daną prośbą nie znaczy, że "tak ma być" i koniec...Owszem prosimy, w pełni uznając, że to Boża wola jest najlepszą, ale i ze świadomością, że troszczy się o nas  ;)

Wspólnoty charyzmatyczne mają to do siebie że Prawda o tym że są pochodzenia protestanckiego do nich nie dociera. Przełożeni księża też są ślepi dopóki nie odejdzie z Kościoła 500-700 osób jak to stało się w Kaliszu i nie założą własnego "kościoła" a niektórzy stracą zupełnie Wiarę.
Katolickie wspólnoty charyzmatyczne, nie uciekają przed faktem, że doświadczenia religijne, których doświadczają miały miejsce u zielonoświątkowców, ale sęk w tym, że protestanci nie poświęcili im zbyt wiele uwagi z perspektywy teologicznej, a skupili się bardziej na zewnętrznych aspektach działania mocy Bożej. Co do rozłamów, Bóg swoje dary składa w ręce ludzi grzesznych, co niesie za soba pokusę samostanowienia o dysponowaniu nimi poza Kościołem, wbrew Duchowi Świętemu. To, że ludzie źle korzystają z łask od Boga nie znaczy, że trzeba je eliminować i usuwać, czy czynić je niewidzialnymi...Tutaj potrzeba odważnego podjęcia się ewangelizacji i głoszenia z mocą podstawowych Prawd wiary, a nie uciekania od Ducha Świętego.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 01, 2010, 23:31:36 pm
Wie Pan co Panie Idek??
Milion słów i zero konkretów. Jak zwykle. Aż na usta ciśnie mi sie jedno ze sztandarowych powiedzonek jednego z naszych forumowych neonów...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 02, 2010, 07:44:05 am
Pan Idek rzuca hasła. A ja pytam się skąd nagle wszyscy podczas modlitwy bełkoczą na zawołanie. Byłem świadkiem tego wielokrotnie i wokół mnie bełkot i padanie na glebę. To mają być dary Ducha Świętego? Komu i czemu to służy? W historii Kościoła nie znam takowych przypadków poza Dziejami Apostolskimi ale Apostołowie mieli dary w konkretnym celu.
Ja nie bełkotałem więc pewnie byłem zamknięty na Ducha Świętego(chyba jedyny tam). A może przeszkadzał"duchowi" mój Różaniec?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 02, 2010, 08:27:05 am
NIGEL SCOTLAND W: PETER G. RIDDELL, BEVERLY SMITH RIDDELL "ANIOŁY I DEMONY W RÓŻNYCH RELIGIACH ŚWIATA", WYD. WAM 2009

Charyzmatycy sądzą że doświadczenie chrztu w Duchu Świętym budzi w nich świadomość obecności niewidzialnych bytów duchowych. Mają oni przeważnie silne poczucie obecności zła i wzmożoną wrażliwość na działanie diabła i mocy ciemności, pojętych jako byty osobowe. Wierzą, że życie to walka z tym, którego nazywają Szatanem i z zastępami jego demonów; często też angażują się w, jak to określają „wojnę duchową”, biorąc w niej udział poprzez modlitwę wstawienniczą, obrzędy wyrzucania złych duchów i egzorcyzmy(….)
Czerpiąc z doświadczenia Ducha Świętego, charyzmatycy nauczyli się w nowy sposób odczytywać Pismo Święte. Słowo Boże to miecz, którym Duch Święty posługuje się, by odcisnąć dobitnie i precyzyjnie swe przesłanie w umysłach wiernych. Charyzmatycy traktują Biblię poważnie, często dosłownie ją odczytując. Wierzą zatem, że Syn Boży przyszedł na świat, by zniszczyć dzieło diabła i uwolnić ludzi od panowania „Zwierzchności” i „Władz”. Jest dla nich oczywiste, że Jezus był egzorcystą i że do zadań, jakimi obarczył Kościół, należy posługa wyrzucania złych duchów. Charyzmatycy, podobnie jak inni chrześcijanie, znają opowiadania ewangeliczne o kuszeniu Chrystusa i uznają że Jezus wierzył w istnienie diabła oraz że był świadomy, iż toczy z nim walkę. Spotkania ze złem stanowią ważny motyw Nowego Testamentu, którego nie sposób łatwo zlekceważyć(….)
Demony trzymają w swych szponach nie tylko tych, którzy nie wierzą; nękają też chrześcijan i często nimi władają. W niektórych grupach ekspansywnych zaobserwować można wręcz objawy paranoi, gdyż ich członkowie nieustannie mają silne poczucie, że atakuje ich Szatan, wtrącając się do najróżniejszych spraw. By się przed nim chronić, chrześcijanie z grup tego rodzaju muszą nieustannie mieć się na baczności, przystępując do „duchowej walki”: zanurzając się we krwi Baranka, przywdziewając pełną zbroję Pańską i uciekając się do całego szeregu strategii okiełznywania, karcenia i wypędzania demonów (….)
Martin Percy uważa, że w pismach Johna Wimbera „Szatan jest nieomal bytem wcielonym, tak samo uchwytnym w swej osobowej obecności jak niegdyś Jezus”. W rzeczy samej Percy sądzi, że Wimber potrzebuje Szatana, gdyż jeśli podczas sprawowanej przez niego posługi pojawi się brak mocy, można go bardzo prosto wytłumaczyć; istnieje przecież potężny wróg, który zabrał moc, przerywając obwód łączący go z Bogiem. Na przykład gdy anglikański ewangelista David Watson zachorował na raka wątroby i zmarł mimo modlitw o uzdrowienie, Wimber stwierdził, że „zamordował go Szatan”. Niezależnie od tego, co można sądzić o wyjaśnieniu śmierci Watsona podanym przez Wimbera, faktem jest, że wielu charyzmatyków uważa, iż jeśli w ich działaniu pojawiają się przeszkody, jeśli coś pójdzie nie tak jak oczekiwano, bądź jeśli w grupie zapanuje niezgoda, to wszystkiemu temu winien jest diabeł.
Jak zauważono, wróg dusz działa przede wszystkim poprzez zastępy demonów. W tym względzie najwyraźniej uwidacznia się ekspansywny aspekt ruchu charyzmatycznego.
http://religie.wiara.pl/doc/472336.Diabel-charyzmatykow-demonologia-chrzescijanskich-wspolnot
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 02, 2010, 08:40:45 am
ELLEL MINISTRIES: OD FASCYNACJI DO ZAMIESZANIA 
ks.dr ANDRZEJ SIEMIENIEWSKI  (obecnie  biskup)  :)

W dniach 25-27 października 1994 r. we Wrocławiu przy ulicy Mazowieckiej kilkuset animatorów i liderów grup charyzmatycznych przełknęło bez sprzeciwu kolejną porcję rzekomo biblijnej nauki, tym razem na temat demonów i ich przebywania we wnętrzu człowieka. Jakkolwiek bezstronny obserwator bez trudu zauważy brak podstaw w Piśmie Świętym do zaprezentowanej tam nauki, to jednak uczestnicy na ogół uwierzyli w fakt, że z wielkim krzykiem i wrzaskiem uchodziły podczas tego spotkania demony. Kilkaset zebranych osób organizatorzy konferencji pod nazwą "Ellel Ministries" przekonywali wcześniej, by nie przelęknąć się przeraźliwego hałasu, gdyż demonom zdarza się krzyczeć, gdy zmuszone są do opuszczenia człowieka. Czyż Ewangelia nie mówi nam przy okazji opowiadania o uwolnieniu człowieka opętanego przez ducha nieczystego, że kiedy "Jezus rozkazał mu surowo: milcz i wyjdź z niego", "wtedy duch nieczysty zaczął [opętanego] targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego" (Mk 1,25-26; BT)? (…)Ludzie, z których z krzykiem wychodziły demony przy ulicy Mazowieckiej, po większej części nie byli znani z dziwacznych zachowań, z objawów dręczenia czy chorób, przyniesionych przez demona. Co więcej – oni sami jeszcze kilka godzin wcześniej ani trochę nie podejrzewali, że mieszka w nich zły duch. Dowiedzieli się o tym dopiero w czasie modlitewnego spotkania.

O dziwo – byli to chrześcijanie. Nie tylko chrześcijanie – ale bardzo dobrzy chrześcijanie. Zaangażowani od wielu lat, niektórzy od lat kilkunastu, w gorące życie modlitwy, w animowanie grup, w modlitwy wstawiennicze za innych.

Wszyscy ci ludzie, jak się rzekomo okazało, modląc się przez wiele lat za innych, kładąc na nich ręce, nauczając i prowadząc innych do Jezusa, mieli mieć w sobie demona; i to nie blisko siebie, nad sobą czy wokół siebie; nie – dokładnie w sobie. Demony miały przeniknąć do ich wnętrza nierzadko dziesięć lub dwadzieścia lat wcześniej! Oto przykład zaczerpnięty z konferencji "Ellel Ministries":

"Pewna chrześcijanka, od wielu lat pracownica parafii anglikańskiej, mówi: "Narodziłam się na nowo pięć lat temu; byłam sekretarką w kościele; nigdy nie myślałam, że mam demona – ale miałam".

Czy możemy sobie wyobrazić apostoła Pawła, który by dziesięć lat po założeniu wspólnoty w Tesalonikach lub Koryncie ogłosił, że teraz będzie tam wypędzać demony z wierzących i zaangażowanych, dobrych chrześcijan?

Aby zrozumieć logikę stojącą za całym tym rozumowaniem, trzeba przypomnieć sobie poglądy amerykańskiej sekty powstałej w XIX w. pod nazwą Nauka Chrześcijańska (Christian Science). Nauka Chrześcijańska to rodzaj białej magii, czyli praktyki wzywania imienia prawdziwego Boga, Boga Objawienia, Boga Starego Testamentu i Ewangelii, ale po to, aby dowolnie posługiwać się Jego mocą do zaplanowanych przez człowieka celów.(...)

Podczas konferencji Ellel Ministries wypędzano z pewnej dziewczyny demona, który podobno wszedł w nią, gdy jako dziecko spadła z balkonu. Jako dowód obecności złego ducha podano fakt, że potem nękała ją seria nieszczęśliwych wypadków. Pomijając oczywistą prawdę, że nigdzie Pismo Święte o podobnej przyczynie "demonizacji" nie mówi, to ileż demonów musiałby mieć apostoł Paweł?

"Od Żydów pięciokrotnie byłem bity, trzy razy sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu [...] często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci, w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu i pragnieniu, w licznych postach, zimnie i nagości" (2 Kor 11,26n).

Gdyby traumatyczne przejścia i nieszczęśliwe wypadki były bramą do wejścia demona do wnętrza człowieka, to apostoł Paweł musiałby mieć całe stado demonów! Tymczasem jego wnioski, gdy zastanawiał się nad tymi przypadkami, szły w dokładnie przeciwną stronę. Apostoł mówił: wskutek tego wszystkiego jeszcze bardziej jestem sługą Chrystusa! "Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia, daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci" (2 Kor 11,23).

http://www.analizy.biz/marek1962/_ellen.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Listopad 02, 2010, 20:12:14 pm
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!  :)

Pan Idek rzuca hasła. A ja pytam się skąd nagle wszyscy podczas modlitwy bełkoczą na zawołanie. Byłem świadkiem tego wielokrotnie i wokół mnie bełkot i padanie na glebę. To mają być dary Ducha Świętego? Komu i czemu to służy? W historii Kościoła nie znam takowych przypadków poza Dziejami Apostolskimi ale Apostołowie mieli dary w konkretnym celu.
Ja nie bełkotałem więc pewnie byłem zamknięty na Ducha Świętego(chyba jedyny tam). A może przeszkadzał"duchowi" mój Różaniec?

Panie Major,
Proszę o nie banalizowanie, poważne podejście do rzeczy także od strony teologicznej...bo koncentrujac się tylko i wyłącznie na zewnętrznej demonstracji mocy Bożej (jak to czynią protestanci), + ocenianie oparte na własnej interpretacji do niczego dobrego nie doprowadzi...

W kwestii wyjaśnienia;

Cytuj
Z Ewangelii wg.św. Marka (16,15-18)

Jezus rzekł do Apostołów:

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.”

Podczas publicznej działalności Jezusa wielu zwracało się do Niego, czy to bezpośrednio, czy przez przyjaciół lub krewnych, upraszając o przywrócenie zdrowia. Pan wysłuchuje te prośby, a Ewangelie nie ukazują ani odrobiny niezadowolenia z powodu tego rodzaju modlitw. Pan ubolewa jedynie nad ewentualnym brakiem wiary: Jeśli możesz? Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy (Mk 9, 23; por. Mk 6,5-6; J 4,48).

Modlitwa poszczególnych wiernych, którzy proszą o własne lub czyjeś uzdrowienie nie tylko jest godna pochwały, ale o uzdrowienie chorych prosi Pana w liturgii także sam Kościół.
(Kościół „Instrukcji o modlitwach modlitwach uzdrowienie od Boga” ogłoszonej przez Kongregację Nauki Wiary dnia 14.09.2000 r., nr 2)

Objaśnienia:

Upadek / odpoczynek / spoczynek spoczynek Duchu Świętym można nazwać dobrodziejstwem odprężenia czy odpoczynku całej ludzkiej istoty na poziomie fizycznym, psychicznym i duchowym. Jest pewnego rodzaju ogarnięciem przez Ducha Świętego całego ludzkiego bytu, aż po wymiar fizyczny, co przynosi wewnętrzne uspokojenie, wyciszenie, a nawet rozprężenie mięśni sprawiające, że człowiek upada. Nie oznacza to jednak przymusu upadku, dobrze jest jednak jeśli jest ktoś, kto może nas podtrzymać, właśnie w ten sposób powierzyć się Bogu Ojcu. Nie ma on nic wspólnego wspólnego hipnozą. Dar spoczynku w Duchu Świętym dobrze przyjęty i rozeznany oraz właściwie pokierowany przynosi duchowe owoce, w tym łaski uzdrowienia wewnętrznego. Rozróżniając autentyczny spoczynek spoczynek Duchu Świętym od zjawisk ludzkiego omdlenia czy też omdlenia będącego skutkiem działania złego ducha, najpierw trzeba stwierdzić, że osoba, która doświadcza łaski spoczynku w Duchu Świętym, nie traci świadomości, panowania nad sobą i kontroli nad swoim doświadczeniem oraz słuchania kapłana kierującego modlitwą. Spoczynek Spoczynek Duchu Świętym charakteryzuje się: krótkotrwałością przeżyciem szczęścia i radości oraz wewnętrznym umocnieniem bez fizycznego wyczerpania i bez bólu fizycznego. fizycznego innych rzadziej występujących znaków towarzyszczących przeżyciu wylania Ducha Świętego należy wymienić dar łez i dar radości.

Dmuchnięcie, tchnięcie (łac. exsufflatio) – gest dmuchania (np. w twarz) ma w chrześcijaństwie podwójne znaczenie i dwa cele:
1.Jezus przekazując Ducha Świętego TCHNĄŁ w nich (J 20,22);
2.gest zalecany w Obrzędzie Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych przy modlitwie egzorcyzmu w celu odpędzenia Złego, wykonywany ze słowami: „Tchnieniem warg swoich, Panie, odpędź złego ducha, rozkaż mu, aby ustąpił, bo przybliżyło się Twoje królestwo” (zobacz 2Tes 2,8)

Charyzmaty Ducha Świętego obecnie nie tylko w życiu Kościoła apostolskiego ( zobacz w Piśmie Świętym m.in. 1 Kor 12; Rz 12), ale i dzisiaj (zob. Katechizm Kościoła Katolickiego nr 799 i następne) to nadprzyrodzony dar łaski do pełnienia funkcji w Kościele, min. ewangelizowania, prorokowania, posługi uzdrawiania, czynienia cudów, pełnienia dzieł charytatywnych, mówienia językami, nauczania, rozpoznawania duchów...

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Listopad 02, 2010, 20:22:07 pm
Panie Musasi, proszę o obiektywizm. Konentrowanie się tylko na złu, sprawia, że zaćmiewa ono dobro, do którego winniśmy dążyć. Rzecz jasna potrzebna jest roztropność, ale ku zbudowaniu Kościoła, a nie Jego umniejszania.


Wykład JE Ks. Kard. Stanisława Ryłko z Watykanu - Łagiewniki


Kard.  Stanisław Ryłko

Przewodniczący

Papieskiej Rady d/s Świeckich

Watykan


 

 

 

SPOTKANIE STOWARZYSZEŃ I RUCHÓW KOŚCIELNYCH

ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Łagiewniki, 23 października 2010
 

Droga «dojrzałości kościelnej» stowarzyszeń i ruchów katolickich...


1.  Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników tego Spotkania Stowarzyszeń i Ruchów Kościelnych Archidiecezji Krakowskiej, a czynię to w imieniu Papieskiej Rady d/s Świeckich, czyli tego dykasterium watykańskiego, któremu Ojciec Święty powierzył troskę o ten właśnie wymiar życia i działalności laikatu w  Kościele powszechnym. Księdzu Kardynałowi Stanisławowi dziękuję za zaproszenie, które przyjąłem z wielką radością, gdyż chodzi tu o niezwykle doniosłą sprawę w życiu Kościoła w naszych czasach. Zacznijmy więc od pytania: czym jest dla nas to dzisiejsze Spotkanie? Jak mamy go przeżywać? Przede wszystkim jest ono jakąś szczególną “epifanią” czyli objawieniem Kościoła Krakowskiego w wielkim bogactwie darów charyzmatycznych, którymi Duch Święty go ubogaca. Spotkanie to jest więc okazją do dziękczynienia za te dary, jak również do pogłębienia poczucia odpowiedzialności za właściwe ich użycie na służbie misji Kościoła tu i teraz. Każdy dar staje się bowiem dla nas zadaniem, a nie rzadko prawdziwym wyzwaniem, aby go nie zmarnować. Spotkanie to jest także dla nas wszystkich szczególną szkolą duchowości komunii. Istnieje wielka różnorodność pośród was: różnorodność charyzmatów, metod i programów apostolstwa, a przecież stanowicie jedno w łonie Kościoła. “Congregavit nos in unum Christi amor...” W czasie tego Spotkania jesteśmy więc wszyscy wezwani do “uczenia się Kościoła” (Kard. K. Wojtyła) jako tajemnicy komunii. Mówiąc o wielości charyzmatów zakonnych w Kościele św. Bernard napisał: “Podziwiam je wszystkie. Pod względem obserwancji, jestem członkiem jednego z nich, ale w miłości należę do wszystkich. Wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem: duchowe dobro, którego nie posiadam, otrzymuję od innych /.../ Tutaj, na ziemi wygnania Kościół jest jeszcze w drodze i - jeśli tak można powiedzieć - wciąż jest wieloraki: jest jednolitą wielością i wieloraką jednością...” (Apologia do Wilhelma z Saint Thierry IV, 8; PL 182, 903-904). Takiej właśnie duchowości komunii pragniemy się uczyć. A wszystko to w perspektywie nakazu misyjnego Chrystusa: “Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” (Mk 16,15). Racją istnienia ruchów i stowarzyszeń w Kościele jest ewangelizacja. Jesteśmy tutaj nie po to, aby przyglądać się sobie samym w poczuciu samozadowolenia, lecz aby konfrontować się z ogromem zadań misyjnych jakie stoją przed Kościołem w Polsce i Kościołem powszechnym - aby na nie coraz lepiej odpowiadać. Jesteśmy tutaj po to, aby odważnie podjąć  wielką prowokację świata współczesnego, który zdaje się coraz bardziej od Boga odchodzić. Ojciec Święty Benedykt XVI wskazuje nam drogę, gdy mówi: “Jest wiele problemów, które można by wymienić, i które muszą być rozwiązane, lecz nie mogą być rozwiązane jeśli Bóg nie będzie umieszczony w centrum, jeśli Bóg ponownie nie stanie się widzialny w świecie, jeśli nie stanie się decydujący dla naszego życia, jeśli nie wejdzie poprzez nas  w świat w sposób decydujący. Uważam, że tutaj rozstrzygają się dzisiaj losy świata w tej dramatycznej sytuacji: czy Bóg  - Bóg Jezusa Chrystusa - będzie obecny i uznany jako taki, czy też stanie się nieobecny...” (7 listopada 2006). Oto nasze podstawowe zadanie i misja. To jest nasza podstawowa troska i to jest nasze powołanie: dawać światu Boga. Jeśli bowiem nie dajemy Boga, dajemy zawsze zbyt mało! (Benedykt XVI)....

 

2.  Przy okazji tego Spotkania nie sposób nie wspomnieć wydarzenia, jakie miało miejsce na placu św. Piotra w Rzymie: mam na myśli spotkanie Ojca Świętego Benedykta XVI z ruchami i nowymi wspólnotami kościelnymi, dnia 3 czerwca 2006 roku, w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Spotkanie to poprzedził II Światowy Kongres Ruchów Kościelnych i Nowych Wspólnot, jaki odbył się w dniach 31 maja - 2 czerwca. Zapraszając do siebie przedstawicieli ruchów i nowych wspólnot kościelnych z całego świata zaraz na początku swego pontyfikatu, Benedykt XVI chciał podkreślić doniosłą rolę jaką one pełnią dziś w Kościele, a także dać wyraz organicznej ciągłości z nauczaniem swojego Poprzednika, Jana Pawła II, który widział w ruchach kościelnych “znak nadziei dla Kościoła i dla świata”, a także przejaw nowej “wiosny Ducha Świętego”. Przypomnijmy, iż pierwsze takie spotkanie odbyło się z jego inicjatywy dnia 30 maja 1998 roku. To wtedy ruchy kościelne usłyszały z ust Sługi Bożego Jana Pawła II: “Dzisiaj otwiera się przed wami nowy etap: etap dojrzałości kościelnej. To nie znaczy, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. To jest raczej rodzaj wyzwania. To jest droga, jaką trzeba pójść. Kościół oczekuje od was “dojrzałych” owoców komunii i zaangażowania” (30 maja 1998). Spotkanie z Benedyktem XVI było okazją do weryfikacji owych “owoców dojrzałości”.

Decyzja o spotkaniu z ruchami kościelnymi była jedną z pierwszych decyzji jakie Benedykt XVI podjął już niespełna dwa miesiące po swoim wyborze. I nie była to decyzja przypadkowa. Ojciec Święty śledzi fenomen ruchów kościelnych od wielu lat, a czyni to z pasją teologa i pasterza. Początki tych kontaktów sięgają połowy lat sześćdziesiątych, kiedy Joseph Ratzinger był profesorem teologii w Tubingen. Były to trudne lata posoborowe, a pojawienie się tych nowych wspólnot okazało się dla Kościoła darem prawdziwie opatrznościowym. Wspominając tamte czasy, Kardynał Ratzinger pisał: “Oto niespodziewanie pojawiło się coś, czego nikt nie planował. Oto - żeby tak powiedzieć - sam Duch Święty ponownie poprosił o głos. I w wielu młodych mężczyznach i kobietach ponownie rozkwitła wiara - wiara bez zastrzeżeń /.../ wiara przeżyta w swojej integralności jako cenny dar, który daje życie” (Movimenti ecclesiali e la loro collocazione teologica..., p.24). Później, u boku Jana Pawła II jako Prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, stał się wiernym interpretatorem jego nauczania o ruchach kościelnych i nowych wspólnotach i był dla nich ważnym punktem odniesienia. Widzi on w ruchach “sposoby głębokiego przeżywania wiary”, rodzaj prowokacji jakiej Kościół ciągle potrzebuje, rodzaj “twórczych mniejszości”, które według Arnolda Toynbee są decydujące dla przyszłości. Stąd właściwe odczytanie tego “znaku czasu”, jakim są ruchy kościelne, jest dla Kościoła tak ważne.

Aby od strony teologicznej poprawnie ująć fenomen ruchów kościelnych - według Kardynała Ratzingera - nie wystarcza dialektyka zasad: instytucja/charyzmat, chrystologia/pneumatologia, hierarchia/profetyzm, ponieważ Kościół nie jest zbudowany dialektycznie lecz organicznie. Kardynał proponuje inną drogę, to znaczy podejście historyczne i widzi w “apostolskości” miejsce teologiczne dla ruchów i nowych wspólnot w Kościele. Racją ich bytu w Kościele jest więc misja, ewangelizacja, która przekracza granice Kościołów partykularnych i otwiera się “aż po krańce świata”...  Stąd szczególny związek ruchów z misją Następców Św. Piotra. “Papiestwo nie stworzyło ruchów - pisze Kardynał Ratzinger - ale było dla nich zawsze  oparciem w strukturze Kościoła, pilastrem ich kościelnego charakteru. /.../ Papież potrzebuje tego rodzaju posług, i oni go potrzebują, i właśnie we wzajemności tych posług dokonuje się symfonia życia kościelnego” (ibidem pp.39,46). Fenomen ruchów jest pewną stałą w życiu Kościoła i jest obecny w całej jego historii. Jest rzeczą niezwykle pouczającą śledzenie jak w ciągu całej historii Duch Święty interweniował wzbudzając coraz to nowych świętych i coraz to nowe charyzmaty,  jako odpowiedź na coraz to nowe wyzwania jakie świat rzucał misji ewangelizacyjnej Kościoła. I tak jest również dzisiaj.  Kardynał Ratzinger daje również wiele wskazówek bardzo konkretnych i praktycznych.  Z jednej strony przestrzega ruchy przed ryzykiem pewnych jednostronności, przesadnego skupiania się na sobie samych i błędnego absolutyzowania własnych programów, a z drugiej strony ostrzega pasterzy i zachęca ich, aby nie ulegali pokusie absolutnej jednolitości w organizacji i planowaniu duszpasterstwa. Mówi: “Lepiej mniej organizacji, a więcej Ducha Świętego” (ibidem, p.30) - zasada, która zawsze zachowuje swoja aktualność. Charyzmat do swojego rozwoju potrzebuje niezbędnej przestrzeni wolności. Dla Kardynała Ratzingera klasycznym modelem ruchu kościelnego jest franciszkanizm w swej początkowej fazie rozwoju. W czasach biedaczyny z Asyżu Kościół przeżywał ciężki kryzys, a Papież Innocenty III dostrzegł właśnie we Franciszku, który wraz ze swymi przyjaciółmi starał się po prostu żyć Ewangelią w sposób dosłowny i radykalny, siłę zdolną odnowić cały Kościół. Franciszek - pisze Kardynał Ratzinger - “nie myślał o stworzeniu nowego zakonu, gdyż wystarczały mu te już istniejące. W tej sytuacji, kiedy chrześcijaństwo stało się ociężałe, nieprzejrzyste, przytłumione pokrywą szarego codziennego egoizmu, chciał po prostu od nowa głosić Ewangelię i gromadzić lud Pański /.../ Z tego pragnienia zrodził się - prawie wbrew jego woli - ruch, który w końcu - także w jakiejś mierze wbrew jego woli - przyjął formę kanoniczną zakonu” (Dio e il mondo... p.361). Historia św. Franciszka pokazuje nam, że ruchy kościelne nie są więc wspólnotami jakichś “super-chrześcijan”, ale - zwyczajnie - grupami mężczyzn i kobiet, młodzieży i dorosłych, którzy pragną po prostu na serio żyć Ewangelią,  przeżywać swoją wiarę i swoją przynależność do Chrystusa w sposób dojrzały i  konsekwentny.

Po wyborze na Stolicę Piotrową, Benedykt XVI dalej poświęca ruchom kościelnym wiele uwagi i często wraca do tego tematu: “Kościół musi dowartościować  te wspólnoty i równocześnie musi je kierować z wielką mądrością duszpasterską, aby swoimi wielorakimi darami  przyczyniały się jak najlepiej do budowy wspólnoty kościelnej...” - dodając - “Kościoły lokalne i ruchy nie przeciwstawiają się sobie na wzajem, lecz razem stanowią żywą strukturę Kościoła” (22 sierpnia 2005). Przy innej okazji Papież mówił do Biskupów: “Po Soborze Duch Święty dał nam “ruchy” /.../ są one miejscami  żywej wiary, gdzie młodzi i dorośli przyjmują model życia w wierze jako bezcenną szansę jakiej nie można zmarnować. Dlatego proszę was, abyście wychodzili na przeciw ruchom z wielką miłością” (18 listopada 2006). A przemawiając ostatnio do jednego z ruchów kościelnych Benedykt XVI wrócił do kwestii wzajemnego stosunku instytucji i charyzmatu: “W Kościele nie ma przeciwieństwa lub sprzeczności pomiędzy wymiarem instytucjonalnym i charyzmatycznym, którego ruchy są wymownym wyrazem, ponieważ obydwa są współistotne dla Bożej konstytucji Ludu Bożego. W Kościele także istotne instytucje są charyzmatyczne, a z drugiej strony charyzmaty muszą w taki lub inny sposób zinstytucjonalizować się, aby zapewnić sobie spójność i ciągłość. W ten sposób obydwa wymiary, pochodzące od tego samego Ducha Świętego, dla dobra Ciała Chrystusa, współdziałają razem, aby uobecnić tajemnicę i dzieło zbawcze Chrystusa w świecie” (24 marca 2007).

 

3. Wróćmy jednak do spotkania Benedykta XVI z ruchami kościelnymi i nowymi wspólnotami dnia 3 czerwca 2006 roku. Plac św. Piotra i cała Via Conciliazione zapełniły się ponad dwustu tysiącami przedstawicieli około stu różnych ruchów i nowych wspólnot, przybyłych ze wszystkich stron świata. Było to wspaniałe świadectwo wiary, które zdumiało świat. Okazało się, że w czasach, gdy tyle mówi się o laicyzmie, sekularyzacji, czy wręcz o nawrocie pogaństwa - wiara jest możliwa, i to wiara pełna radości i entuzjazmu, wiara bez kompleksów niższości czy też lęków wobec współczesnego świata. Wszyscy oni przybyli na zaproszenie Benedykta XVI, aby pokazać światu, że “pięknie jest być chrześcijaninem, a świadczyć o tym, daje ogromną radość...” Temat piękna chrześcijaństwa jest jednym z centralnych tematów nauczania Ojca Świętego. Już w dniu inauguracji swojego Pontyfikatu Benedykt XVI mówił: “Nie ma nic piękniejszego jak być dotkniętym i zaskoczonym przez Ewangelię i przez Chrystusa. Nie ma nic piękniejszego, jak poznać Go i pobudzać innych do przyjaźni z Nim” (24 kwietnia 2005). Zbyt często obraz chrześcijaństwa w oczach naszych współczesnych jest zniekształcony. W dobie apoteozy wolności bez granic, często patrzy się nań wyłącznie poprzez pryzmat zakazów i ograniczeń jakie nakłada na wierzących. Powstaje w ten sposób bariera lęków i uprzedzeń nie do pokonania. Papież się temu zdecydowanie przeciwstawia. Chrześcijaństwo nie jest zniewoleniem człowieka, lecz drogą ku pełni wolności.  Chrystus i Jego Ewangelia są jednym wielkim TAK dla człowieka i jego wielkiej godności, TAK wypowiedzianym przez Boga samego. Chrześcijaństwo to na wskroś pozytywny i fascynujący program życiowy, który jest najpełniejszą odpowiedzią na najgłębsze tęsknoty ludzkiego serca: pragnienie szczęścia, radości i prawdziwej wielkości. A my chrześcijanie mamy to światu pokazać.  Przed wyjazdem na Światowy Dzień Młodzieży w Kolonii, dziennikarz Radia Watykańskiego zadał Ojcu Świętemu pytanie: “Co przede wszystkim Ojciec Święty chciałby przekazać młodym, którzy już przybywają do Kolonii?” Odpowiedź była bardzo zwięzła: “Chciałbym przekonać młodych, że być chrześcijaninem to piękna sprawa...” To właśnie było nicią przewodnią także owego spotkania Następcy Św. Piotra z ruchami i nowymi wspólnotami kościelnymi na placu Św. Piotra dnia 3 czerwca 2006 roku. To właśnie dzięki charyzmatom poszczególnych ruchów i wspólnot wszyscy oni spotkali w życiu Chrystusa - “najpiękniejszego z synów ludzkich” (por  Ps 45,3). On stał się ich życiową pasją i przemienił ich życie - często w sposób radykalny. W swojej pierwszej encyklice Deus caritas est, Benedykt XVI napisał: “Na początku bycia chrześcijaninem znajduje się nie tyle wybór etyczny lub wielka idea, ile spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która otwiera nowy horyzont życia i wraz z tym, nadaje mu decydujący kierunek” (n.1). Świadczyć o pięknie Chrystusa i Jego Ewangelii i o pięknie Chrześcijaństwa jest naszym podstawowym zadaniem. A w naszych czasach, dzięki charyzmatom poszczególnych ruchów i nowych wspólnot,  świadectwo to nabiera szczególnej mocy i siły przekonującej. W specjalnym przesłaniu do uczestników Światowego Kongresu Ruchów Kościelnym Papież napisał: “Ruchy kościelne i nowe wspólnoty są dzisiaj jasnym znakiem piękna Chrystusa i Kościoła, Jego Oblubienicy. Wy należycie do żywej struktury Kościoła. Kościół wam dziękuje za wasze zaangażowanie misyjne, za ciągle rozwijającą się pracę formacyjną w rodzinach, za dzieło budzenia powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, jakie prowadzicie...” (22 maja 2006). A w homilii w czasie nieszporów z wigilii Zesłania Ducha Świętego Benedykt XVI mówił o potrzebie jedności w wielości, a także o konieczności głębokiej komunii z Biskupami, następcami apostołów, oraz Następcą Św. Piotra dla dobra jednego Ciała Chrystusa jakim jest Kościół. Na zakończenie Ojciec Święty powiedział: “Drodzy przyjaciele, proszę was abyście byli jeszcze bardziej, o wiele bardziej, współpracownikami uniwersalnej posługi apostolskiej Papieża, otwierając drzwi Chrystusowi. To jest najlepsza posługa Kościoła dla ludzi...” (3 czerwca 2006). Ojciec Święty liczy więc na waszą współpracę, liczy przede wszystkim na waszą “wyobraźnię misyjną” zdolną zanosić Ewangelię w najbardziej niedostępne areopagi współczesnego świata i współczesnej kultury.

 

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Listopad 02, 2010, 20:23:00 pm
4. Postarajmy się teraz pogłębić nieco naszą refleksję nad tematem spotkania Ojca Świętego z ruchami kościelnymi: “Piękno bycia chrześcijanami i radość dawania o tym świadectwa”. Temat ten zrodził się - jak powiedzieliśmy - ze słów Benedykta XVI wypowiedzianych w homilii na inaugurację Pontyfikatu: “Nie ma nic piękniejszego jak być dotkniętym i zaskoczonym przez Ewangelię, przez Chrystusa. Nie ma nic piękniejszego jak poznać Go i pobudzać innych do przyjaźni z Nim” (24 kwietnia 2005). Umieszczając w centrum życia chrześcijańskiego osobę Chrystusa, Papież wskazuje na najgłębszy sekret Jego siły oddziaływania na serce człowieka: to znaczy piękno. Dzisiaj piękno stanowi temat bardzo aktualny. Świat jaki nas otacza jest bardzo często światem zdominowanym przez kult brzydoty, poddany agresywnej sile  namiastek prawdziwego piękna, które uwodzą wielu ludzi, czyniąc ich niewolnikami i więźniami kłamstwa. W naszej epoce to przede wszystkim wielki teolog Hans Urs von Balthasar, dzięki swojemu dziełu “estetyki teologicznej” pomógł myśli chrześcijańskiej odkryć w pięknie kategorię decydującą dla życia uczniów Chrystusa. Pisze szwajcarski teolog: “W świecie bez piękna - chociaż ludzie nie mogą obejść się bez tego słowa i mają go ciągle na ustach, zamazując jego właściwy sens - w świecie,  który być może nie jest pozbawiony piękna, lecz nie jest w stanie go dostrzec, liczyć się z nim, również dobro traci swoją siłę atrakcyjną, oczywistość powinności bycia realizowanym /.../ W świecie, który nie jest już zdolny do potwierdzania piękna, argumenty na rzecz prawdy tracą swoją siłę logicznej konkluzji. /.../ Proces, który prowadzi do konkluzji staje się mechanizmem, który nikogo już nie przekonuje, a sama konkluzja przestaje być konkluzją” (La percezione della forma, p.. 11). Piękno jest więc sprawą niezmiernie istotną dla człowieka i sięga daleko poza sferę płytko rozumianej estetyki. Piękno to blask prawdy i blask dobra...

Wymiar piękna jest fundamentalny dla naszego bycia chrześcijanami, a wiedzą o tym wszyscy, którzy w swoim życiu spotkali Chrystusa. Według von Bathasara, w spotkaniu z misterium Chrystusa, doświadczenie “bycia porwanym” przez Jego piękno, wyznacza początek rzeczywistego pójścia za Mistrzem i naśladowania Go: “Bycie porwanym znajduje się u genezy chrześcijaństwa. Apostołowie są porwani przez to co widzą, słyszą i czego dotykają, przez to co się objawia w formie; Jan (prze wszystkim on, ale także i pozostali) opisuje ciągle od nowa jak w spotkaniu, w dialogu, forma Jezusa nabiera na znaczeniu, w sposób bezbłędny krystalizują się jej kontury i jak niespodziewanie i w sposób niewyrażalny pojawia się ów błysk, który powala człowieka na ziemię w postawie adoracji, aby go przetworzyć jako wierzącego i pociągnąć do pójścia za Chrystusem” (ibidem, pp. 23-24). Przychodzą tu na pamięć słowa proroka Jeremiasza: “Uwiodłeś mnie Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś...” (Jer 20,7).

Jesteśmy wszyscy wezwani do szczególnego otwarcia się na piękno Chrystusa - jako osoby, ale również jako ruchy, wspólnoty, czy stowarzyszenia. Jesteśmy wezwani do tego, aby postawić Chrystusa w samym centrum naszych życiowych planów. Trzeba abyśmy ożywili w sobie głębokie zdumienie i zdziwienie wiary, czyli owo wewnętrzne poruszenie duszy, które pozwala człowiekowi dotknąć tajemnicy. Ale na czym w istocie polega owo szczególne piękno, które od dwóch tysięcy lat przyciąga niezliczone rzesze osób, przemieniając gruntownie ich egzystencję? Kardynał Joseph Ratzinger wyjaśnił to zestawiając ze sobą dwa teksty biblijne odnoszące się do Chrystusa pozornie ze sobą sprzeczne: Psalm 45 - “Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach...” i proroctwo Izajasza o cierpiącym Słudze Jahwe: “Nie miał on wdzięku ani blasku, aby chciano na niego patrzeć, ani wyglądu by się nam podobał. Wzgardzony odepchnięty przez ludzi. Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś przed kim się twarz zakrywa...” (Iz 53,2). Kardynał Ratzinger znajduje wyjaśnienie tego paradoksu w samym sercu tajemnicy paschalnej, w której “doświadczenie piękna osiągnęło nową głębię, nowy realizm. Ten który jest samym Pięknem pozwolił się policzkować, opluwać, koronować cierniem. /.../ Lecz właśnie w tym Obliczu tak zniekształconym ukazuje się autentyczne piękno: piękno miłości “aż do końca”“ (La Bellezza. La Chiesa, p..23).  To właśnie dlatego Autor dodaje: “być uderzonym i zdobytym przez piękno Chrystusa jest sposobem poznania bardziej rzeczywistym i głębokim niż czysta dedukcja racjonalna” (ibidem, p.17). Warto w tym momencie przypomnieć słowa, jakie młody Karol Wojtyła włożył w usta brata Alberta, który przed wizerunkiem Chrystusa Ecce Homo tak się modli: “Jesteś jednakże straszliwie niepodobny do Tego, którym jesteś - Natrudziłeś się w każdym z nich. Zmęczyłeś się śmiertelnie. Wyniszczyli Cię - To się nazywa miłosierdzie. Przy tym pozostałeś piękny. Najpiękniejszy z synów ludzkich. Takie piękno nie powtórzyło się już nigdy później - O, jakże trudne piękno, jak trudne. Takie piękno nazywa się miłosierdzie” (Brat naszego Boga). Całe nasze życie chrześcijańskie jest ciągłym poszukiwaniem i odgrywaniem tego Piękna - “trudnego Piękna”, ponieważ to właśnie Ono zbawia świat, jak to kiedyś trafnie powiedział F. Dostojewski.

 

5. Jak przekazywać piękno Chrystusa dzisiejszemu światu, dzisiejszemu człowiekowi? To jest podstawowe wyzwanie przed jakim stają uczniowie Chrystusa w każdej epoce - a więc również i dzisiaj. Sługa Boży Jan Paweł II napisał kiedyś: “Ludzie naszych czasów, być może nie zawsze w sposób świadomy, żądają od wierzących by nie tylko “mówili” o Chrystusie, lecz aby im w pewnym sensie Chrystusa “pokazali” (Novo millennio ineunte, n.16). Dziś nie wystarczy mówić o Chrystusie - choć i to jest niezbędne! Za słowem musi stać świadectwo życia! Chrystus stawia swoim uczniom wysokie wymagania, gdy mówi: “Wy jesteście solą ziemi /.../ Wy jesteście światłem świata /.../ Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,13-16). Ciąży na nas wielka odpowiedzialność, aby nie zniekształcać i nie fałszować obrazu chrześcijaństwa, Ewangelii i samego Chrystusa wobec świata. Naszym powołaniem jest  dawać czytelne świadectwo o pięknie Chrystusa, o pięknie wiary, o pięknie Kościoła, o pięknie naszych wspólnot chrześcijańskich, o pięknie naszych rodzin chrześcijańskich... Podstawowy nasz problem, jako uczniów Chrystusa, to nasz sposób przeżywania wiary w Niego. Czy jesteśmy gotowi wszystko postawić na Chrystusa? Czy On rzeczywiście stanowi centrum naszego życia? Wiara żąda postaw radykalnych. Chrześcijaństwo idące na ugody z mentalnością tego świata,  chrześcijaństwo selektywne, które cenzuruje Ewangelię z trudnych wymagań, chrześcijaństwo pełne kompromisów, chrześcijaństwo “rozwodnione” nie przekona i nie pociągnie nikogo. Mówiąc o pięknie bycia chrześcijaninem pytamy więc o nasz sposób przeżywania wiary i chrześcijaństwa: czy jest on rzeczywiście autentyczny, prawdziwy, piękny...

Chodzi o to, by nigdy nie utracić z pola widzenia tego co jest dla nas najbardziej istotne. Papież Benedykt XVI ciągle do tego tematu powraca. W swoim przemówieniu do uczestników V Konferencji Generalnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej nie zawahał się postawić pytań zasadniczych: “Co w rzeczywistości daje nam Chrystus? Dlaczego chcemy być uczniami Chrystusa?” Ważne są pytania i ważna jest odpowiedź jakiej udzielił Papież: to Chrystus jest jedynym kluczem do odczytania sensu całej rzeczywistości, jaka nas otacza. Dlatego radykalny wybór Boga nie jest ucieczką od rzeczywistości, od realnych problemów współczesnego świata w którym żyjemy, a wręcz przeciwnie, jest wejściem w samo sedno rzeczywistości. Benedykt XVI podkreśla z naciskiem: “Jeśli nie znamy Boga w Chrystusie i z Chrystusem, cała rzeczywistość staje się zagadką nie do rozwiązania; nie ma drogi, i w konsekwencji, nie ma ani życia, ani prawdy. Bóg jest rzeczywistością podstawową, ale nie Bóg tylko myślany, hipotetyczny, lecz Bóg o ludzkim obliczu; to jest “Bóg-z-nami”, Bóg miłości aż po krzyż. Kiedy uczeń dochodzi do zrozumienia tej miłości Chrystusa “aż do końca”, nie może nie odpowiedzieć na tę miłość jak tylko miłością /.../: “Pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz...” (Łk 9,57)” (13 maja 2007).

I w tym momencie powraca temat ruchów kościelnych i nowych wspólnot. To one stały się w naszych czasach szczególnymi “laboratoriami wiary” (Jan Paweł II), miejscami doświadczenia piękna bycia chrześcijaninem. Dzięki tym nowym charyzmatom, jakich Duch Święty dzisiaj tak hojnie udziela Kościołowi, wielkie rzesze ludzi świeckich: mężczyzn i kobiet, dorosłych i młodzieży na całym świecie spotkały Chrystusa i dały się zafascynować Jego pięknem. Na typ “chrześcijaństwa zmęczonego” (Benedykt XVI), zniechęconego, odpowiadają wiarą pełną radości, entuzjazmu i radykalizmu ewangelicznego. Na typ chrześcijaństwa zamkniętego w sobie samym (w zakrystii!), onieśmielonego wobec świata, odpowiadają niezwykłym żarem misyjnym i niespożytą “wyobraźnią misyjną”, która szuka odważnie coraz to nowych dróg by nieść Chrystusa do współczesnych areopagów kultury, mediów,  życia społecznego, ekonomii, polityki... Nie rzadko stają się one “znakiem sprzeciwu” i zbawienną prowokacją dla świata, budząc wielu z obojętności i przeciętności. Pokazują nam, że Ewangelia nie jest nierealistyczną utopią, ale drogą do pełni życia. Myślę, że tutaj właśnie znajduje się najlepsza miara i kryterium dojrzałości kościelnej ruchów, o której mówił Jan Paweł II.

Kończąc to moje wystąpienie, życzę wszystkim uczestnikom tego dzisiejszego  Spotkania, aby stało się ono kamieniem milowym na drodze ku takiej właśnie “dojrzałości” ruchów, nowych wspólnot i stowarzyszeń katolickich w Polsce, które są znakiem nadziei dla Kościoła i zwiastunami “nowej wiosny chrześcijaństwa”.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 02, 2010, 20:26:03 pm
Panie Idek. Prosze mi powiedzieć jedną rzecz. Jeśli tak was napełnia Duch Święty - jak twierdzicie i zaczynacie mówić "dziwnymi" jezykami, to kto to rozumie?? co to są za języki?? Greka?? Łacina?? Starohebrajski?? Aramejski?? A może ktoś mówi po francusku, angielsku, albo w językach Bantu?? Jeśli Duch Świety napełnia was i mówicie innymi "językami", których nikt nie rozumie to do kogo ten przekaz ma dotrzeć??
Zastanawiał się Pan, że moze to nie Duch Święty przez Was przemawia?? I niech mi Pan tu nie pisze o tym co sie tam dzieje i że macie opiekę kapłanów, bo jak dla mnie to przede wszystkim na tych spotkaniach działa psychomanipulacja i psychologia tłumu. Xiedza też mozna zwieść na manowce, a Szatan jest w tym mistrzem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: stary kontra w Listopad 02, 2010, 21:28:44 pm
co to są za języki?? Greka?? Łacina?? Starohebrajski?? Aramejski?? A może ktoś mówi po francusku, angielsku, albo w językach Bantu?? Jeśli Duch Świety napełnia was i mówicie innymi "językami", których nikt nie rozumie to do kogo ten przekaz ma dotrzeć??
No właśnie. Szacowny panie Idek czy na owych spotkaniach macie do czynienia z glosolalią czy ksenoglosią? A może z mixem tychże?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 03, 2010, 07:19:35 am
Pan Idek na żadne nasze zarzuty odnośnie t.zw. daru języków nie odpowiedział. Cytuje tylko i nic więcej. Też chciałbym usłyszeć  jakie to języki są podczas tego daru. Żadnego znanego nie słyszałem. Nawet starożytnego a łacinę w miarę znam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 03, 2010, 07:28:05 am
Zobaczcie Państwo. Większa większośc krzykaczy charyzmatycznych i neońskich potrafi tylko wklejać cytaty, albo radować nas odzywkami typu: "bredzi pan", albo "to tylko się panu wydaje", tudzież "biskup (papież) wie"
Mi to przypomina Jehowitów, którzy mają tak wyprane mózgi, że nie potrafią racjonalnie myśleć i wyciągać własnych wniosków z rzeczywistości, tylko gadają jak guru, a jak się im wykaże że są w błędzie to umykają gdzie pieprz rośnie :D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 03, 2010, 15:47:36 pm
  mają tak wyprane mózgi, że nie potrafią racjonalnie myśleć i wyciągać własnych wniosków z rzeczywistości, tylko gadają jak guru

Dokładnie tak Panie szkielet. Odbyłem wiele dyskusji z mamrokami a zwłaszcza z jednym którego miałem w rodzinie i coś co się rzuca w oczy to to,  że jakkolwiek by się dyskusja nie potoczyła zawsze padały w niej określenia „ bo ks. moderator tak powiedział, ks. moderator tak mówił, ks. moderator tak nauczał” itp. Wszystko co mówił ks. moderator było „święte”. Zauważali to również znajomi którzy o Mamre nie mieli wcale pojęcia ale rzucało się w oczy w każdej dyskusji to odwoływanie do autorytetu ks. moderatora. W ogóle było tak że jak ks. moderator mówił komuś iż ma dać świadectwo na spotkaniu ewangelizacyjnym to wskazany dawał publicznie świadectwo uzdrowienia, uwolnienia albo innego działania Bożego w swoim życiu. Bywało też tak że ks. moderator kazał iść do proboszcza swojej parafii i dawać świadectwo i też się szło. Dawanie świadectwa jest niezbędne aby weryfikować prawdziwość proroctw więc wskazane jest szybkie dawanie świadectw, najlepiej gdy kościół pełen ludzi, wśród cudów i znaków. Sam też takie świadectwo dawałem na rekolekcjach i było to nagrywane. Opowiadałem publicznie o różnych sprawach z mojego życia a niektóre powinienem tylko spowiednikowi wyznać i dałem świadectwo kilku uzdrowień które do 2 czy 3 miesięcy okazały się iluzją. Jak zostałem sam bez tłumu charyzmatyków to wszystkie schorzenia wróciły. Dobrze że się to nie skończyło szpitalem. Oczywiście na rekolekcjach tyle się działo cudownych rzeczy że nie miałem czasu myśleć o lekarstwach tym bardziej ze nie czułem żadnych dolegliwości. Ale wróciłem do świata, do codzienności i dolegliwości powróciły. A świadectwo już poszło w świat o cudownych uzdrowieniach. 140 osób na turnusie je usłyszało, każdy też wkrótce otrzymał płytę DVD i często w ramach ewangelizacji udostępniał ją  innym ludziom aby mogli usłyszeć usłyszeć jakie to wielkie i cudowne rzeczy się dzieją w Mamre.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 03, 2010, 18:16:11 pm
Panie Musasi, proszę o obiektywizm. Konentrowanie się tylko na złu, sprawia, że zaćmiewa ono dobro, do którego winniśmy dążyć. Rzecz jasna potrzebna jest roztropność, ale ku zbudowaniu Kościoła, a nie Jego umniejszania

Panie Idek staram się być obiektywny. A to do czego się Pan odniósł to nie moje wypowiedzi tylko fragmenty wypowiedzi innych ludzi w tym biskupa Siemieniewskiego. Jeśli zaś mamy być obiektywni to kto Panie Idek koncentruje się na złu jak nie ks. moderator i animatorzy? Kto ciągle opowiada jakie to rzeczy czyni szatan z ludźmi? Ze 3 strony wcześniej wkleiłem link do wypowiedzi ks. moderatora o satanizmie. To samo mówił na moich rekolekcjach ewangelizacyjnych i jeszcze było o jednym franciszkaninie który z ciekawości poszedł na czarną mszę i skończył nagi przybity do drzwi. Później była konferencja o zagrożeniach i o tym że żyjemy w czasach ostatecznych wygłoszona takim tonem jakby za 10 minut miał nastąpić koniec świata. A ile to razy animatorzy opowiadali jak zły działał w ich życiu niszcząc samochody, powodując wypadki, dręcząc ich fizycznie i duchowo, jak to nie mogli przystępować do komunii, nie mogli chodzić do kościoła aż dopiero musieli spotkać wspólnotę Mamre i to odmieniło ich życie. Ile razy było mówione żeby nie kupować produktów różnych firm bo mogą zniewolić, że są na te produkty nakładane ryty satanistyczne i te produkty są niebezpieczne, nie robić zakupów w sieciach sklepów takich a takich bo zniewoleniem grozi itd. A ile to manifestacji diabelskich można usłyszeć na mamrockich mszach czy spotkaniach ewangelizacyjnych. Co chwile jakieś ryki „zniewolonych” słychać. Kiedyś ze 2 lata temu pojechaliśmy do Krakowa na spotkanie z o. Bashoborą . Wyjechaliśmy przy pięknej słonecznej pogodzie ale po 10 kilometrach przyszła taka nawałnica z gradobiciem że jechać się nie dało. Na dodatek skończył się nam gaz w samochodzie, autko na benzynie nie chciało jechać, nie mogliśmy trafić na stacje benzynową taka była ulewa, następnie staliśmy co chwila w korku na autostradzie bo albo część drogi była wyłączona z ruchu z powodu robót albo wypadek. W samym Krakowie jeden korek no i tak nam zeszło że spóźniliśmy się na spotkanie ze 2 godziny. Dojechaliśmy na samą mszę św. ale cały spektakl z modlitwami językami i inne „cuda” już był. Oczywiście kto był winny? Diabeł znów namieszał żebyśmy nie zdążyli dojechać. Później sobie pomyślałem że przecież diabeł nie jest panem żywiołów ale wtedy było na niego. Po mszy wyszedłem z kościoła chociaż dalej tam o. Bashobora coś mówił o uzdrowieniach, uwolnieniach i usiadłem w krużganku. Siedzę tam i myślę sobie jak to jest że tuż obok spoczynki, uzdrowienia, uwolnienia, modlitwy językami a tu 30 metrów od tego wszystkiego chodzą ludzie i nic się nikomu nie dzieje, dzieci się bawią, ludzie rozmawiają i żadnych spoczynków czy innych takich? Myślę że jestem tak daleko od domu ale po co? Co ja tu robię? Co sprawiło albo kto że tu przyjechałem? Moja żona i dzieci gdzieś tam daleko pewno czekają na mnie i martwią się, moje miejsce jest przy nich więc co ja tu robię? … Byłem jeszcze w Mamre z pół roku ale od tego spotkania z o. Bashoborą zacząłem na wszystko inaczej patrzeć i coraz więcej dostrzegać dziwnych rzeczy. Mimo wszystko dalej byłem mamrokiem i nie zamierzałem z Mamre odchodzić jednak stało się inaczej. Odkryłem Kościół który zawsze był a który gdzieś mi zniknął z oczu jakby się rozmył. Zacząłem czytać przedsoborowe encykliki i naukę Kościoła i ze zdziwieniem stwierdziłem ze przecież ja się tego wszystkiego kiedyś uczyłem na religii i że to jest to czego szukałem. A wracając jeszcze do o. Bashobory to na rekolekcjach letnich ktoś zadał x.moderatorowi pytanie co sądzi o tych wskrzeszeniach o. Bashobory i usłyszałem a ze mną ze 2 setki ludzi że w Mamre też był taki przypadek wskrzeszenia. Podobno „utopił” się jakiś chłopak i że go wskrzesili ale że księdza przy tym oczywiście nie było a jak chcemy coś więcej wiedzieć to trzeba pytać tamtych ludzi, no i padło nazwisko. Dużo by jeszcze można pisać ale na razie wystarczy. :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: porys w Listopad 03, 2010, 18:21:43 pm
Bp. Andrzej Siemieniewski - bardzo fajnie pisze o tym co charyzmatycy nazywają darem języków:
http://www.apologetyka.katolik.pl/dyskusje-z-chrzescijanskimi-pogladami/problemy-charyzmatyczne/181/1072-czy-kocio-pierwszych-wiekow-zna-modlitw-w-jzykach
Mały wyimek:
4. Wnioski

Materiały historyczne zdają się potwierdzać tezę: kiedy pierwsze pokolenia Kościoła mówiły o biblijnym charyzmacie języków, wówczas zawsze i jednoznacznie myślano o cudownym darze posługiwania się niewyuczonym, istniejącym faktycznie językiem ludzkim. Kiedy natomiast mówiono o modlitewnych dźwiękach nieskładających się w zrozumiałe słowa jakiegoś ludzkiego języka, wówczas – doceniając i taki rodzaj modlitwy – nie łączono tego zjawiska z biblijnym darem języków.

Mówiąc precyzyjniej:

a. W Kościele pierwszych pokoleń chrześcijańskich czytano i interpretowano teksty z Dziejów Apostolskich oraz z I Listu do Koryntian wspominające „mówienie językami” lub „języki”. Wszyscy starożytni autorzy rozumieli te wzmianki jednoznacznie: jako cudowny dar posługiwania się językiem nieznanym osobie mówiącej, który słuchacze rozumieli albo bezpośrednio, albo wskutek udzielenia przez Boga daru tłumaczenia języków (1 Kor 12 i 14). Taki sposób rozumienia biblijnego mówienia językami trwał też przez następne stulecia. Był charakterystyczny jeszcze w XX wieku nawet dla pierwszego pokolenia protestanckich zielonoświątkowców (którzy skądinąd w darze języków upatrywali niezbędny warunek zbawienia).

Dar języków, jak uważano, ze swojej istoty powinien być komunikatywny: czy to wskutek rozumienia od razu mowy wypowiadanej pod wpływem daru języków, czy też wskutek charyzmatycznego daru ich tłumaczenia. Gdyby taka mowa pozostała ostatecznie niezrozumiała dla słuchacza, uważano by ją za bezcelową: „Gdyby nie było tłumacza, nie powinien mówić na zgromadzeniu; niech zaś mówi sobie samemu i Bogu!” (1 Kor 14,28).

b. W Kościele starożytnym można spotkać wzmianki o modlitwie za pomocą dźwięków nieskoordynowanych w słowa czy w zrozumiałe zdania. Modlitwę taką św. Augustyn nazywa jubilacją, ale nigdy nie łączy jej z biblijnym mówieniem językami. Podstawowym powodem tego odróżnienia jest niezrozumiałość jubilacji dla innych ludzi.

c. Pomiędzy Kościołem pierwszych stuleci a dzisiejszą odnową charyzmatyczną powstaje więc ważna rozbieżność interpretacyjna. Współczesne utożsamianie biblijnego daru mówienia językami z jubilacją polegającą na wydawaniu dźwięków z zasady niezrozumiałych ani dla mówiącego, ani dla słuchacza, jest nowością. Nowość ta upowszechniła się dopiero około lat trzydziestych XX wieku. Powodem pojawienia się takiego poglądu była, jak się wydaje, potrzeba wyjaśnienia, dlaczego glosolalia powszechnie używana w środowisku pentekostalno-charyzmatycznym nie spełniała pokładanych w niej oczekiwań: nie okazała się darem posługiwania się faktycznymi i niewyuczonymi wcześniej językami ludzkimi.

Od początków nowożytnego ruchu charyzmatyczno-pentekostalnego, czyli od początku XX wieku, ludzie posługujący się glosolalią wierzyli, że mówią którymś z języków ludzkich. Początkowo wierzyli, że pozwoli im to głosić Ewangelię w innych krajach bez potrzeby uczenia się języków obcych, później – że będą mogli przynajmniej modlić się w jakimś obcym języku. Wreszcie, po kilkudziesięciu latach realia zmusiły do reinterpretacji tej tezy: zaczęto uczyć, że większość nowotestamentowych wzmianek o mówieniu językami odnosi się do glosolalii w takiej postaci, w jakiej najczęściej obecna jest we współczesnym ruchu odnowy charyzmatycznej.

Gdyby przyjąć powyższe etapy rozumowania, można by zaproponować kilka tez do dyskusji. Być może dyskusja taka pomogłaby w uzgodnieniu doświadczenia Kościoła pierwszych wieków ze współczesnym doświadczeniem charyzmatycznym.

– Charyzmatyczną glosolalię nazywaną we współczesnej Odnowie w Duchu Świętym „modlitwą językami” roztropniej byłoby interpretować jako coś analogicznego do starożytnej jubilacji niż jako odpowiednik mówienia językami w sensie biblijnym. Pewną trudność stanowi tu fakt, że Augustyn pisze o człowieku, któremu brakuje środków wyrazu dla ekspresji radości Bożej, więc sięga po znany sobie i używany przy innych okazjach sposób wyrażania radości: jubilację. Tymczasem dziś glosolalia nie jest naturalnym sposobem wyrażania emocji, raczej trzeba taką umiejętność dopiero nabyć. Ponieważ we współczesnym świecie ludzie raczej nie wyrażają przez glosolalię swojej radości w sytuacjach świeckich, więc tezę tę trzeba by przedyskutować głębiej.

– Charyzmatyczność modlitwy nazywanej dziś „modlitwą w językach” należałoby rozumieć podobnie jak charyzmatyczność modlitwy w jakimś zrozumiałym języku, na przykład polskim. Sam fakt posługiwania się polskim językiem nie jest przecież charyzmatem, ale Bóg może posłużyć się naszym językiem do przekazania na przykład proroczego orędzia. Podobne, nie ma podstaw, by sam fakt posługiwania się glosolalią uważać za charyzmat, ale jej modlitewne wykorzystanie może być charyzmatem. Dodatkowym argumentem powinno tu być dobrze udokumentowane występowanie glosolalii w religiach niechrześcijańskich, na przykład w szamanizmie lub buddyzmie, a nawet w ogóle poza kontekstem religijnym[45]. Podobnie jak językiem polskim można się posłużyć do wyrażenia zarówno treści chrześcijańskich, jak i na przykład buddyjskich, podobnie za pomocą glosolalii może modlić się zarówno szaman, jak chrześcijanin.

– Wynika z tego, że nie należy przedstawiać samej zdolności do „modlitwy w językach” jako niezawodnego znaku działania Ducha Świętego albo jako charyzmatu.

– Warto doceniać pożytek takiej modlitwy, zwłaszcza wobec wielkiej liczby przykładów ludzi, którzy w ten sposób podtrzymywali swoją relację z Bogiem i trwali w Jego obecności. Miliony ludzi w ten właśnie sposób odkrywały w naszych czasach nową więź z Bogiem i przeżywało Jego działanie w swoim sercu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: stary kontra w Listopad 03, 2010, 18:38:02 pm
bo ks. moderator tak powiedział, ks. moderator tak mówił, ks. moderator tak nauczał” itp. Wszystko co mówił ks. moderator było „święte”. Zauważali to również znajomi którzy o Mamre nie mieli wcale pojęcia ale rzucało się w oczy w każdej dyskusji to odwoływanie do autorytetu ks. moderatora.
Tu trzeba powiedzieć, że odruch jest zdrowy = czyli słuchanie autorytetu; bo komu zaufać w kwestiach wiary jak nie księdzu? Natomiast problem występuje wtedy, gdy ksiądz opowiada błazeństwa monstrualne, jakby był formowany nie w bogobojnym seminarium lecz w jakowymś mamrze .To jest koronny dowód na to, że porzekadło "Ryba psuje się od głowy" ma ponadczasowe wymowę, pozostając wiecznie aktualne.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 03, 2010, 19:07:45 pm
Tak Panie stary kontra odruch jest zdrowy i komu ufać w kwestiach wiary jak nie księdzu. Tylko jak wytłumaczyć ludziom zafascynowanym charyzmatykami że ksiądz katolicki i wspólnota katolicka a przynajmniej z nazwy ale to co się tam dzieje niekoniecznie a przynajmniej nie wszystko jest katolickie? Obiektywnie muszę przyznać że wspólnota prowadzi adoracje Najświętszego Sakramentu i odmawia różaniec wspólnie w kościele jak i prywatnie członkowie. Było to zalecane przez księdza, zresztą każdy nowy mamrok na tzw. Przymierzu otrzymywał różaniec od księdza w prezencie. Ale niestety fascynacja "charyzmatami", uzdrowieniami i uwolnieniami jak również egzorcyzmami widoczna z kilometra ;D Eee...może fascynacja to nieodpowiednie słowo, to służba y posłannictwo :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 03, 2010, 20:22:44 pm
Panie Musasi, proszę o obiektywizm. Konentrowanie się tylko na złu, sprawia, że zaćmiewa ono dobro, do którego winniśmy dążyć. Rzecz jasna potrzebna jest roztropność, ale ku zbudowaniu Kościoła, a nie Jego umniejszania.
Nie "koncentrowanie się na złu" ale przewidywanie możliwych zagrożeń aby im przeciwdziałać. W "Mamre" najwyraźniej ktoś tego nie zrobił  i mamy to, o czym pisał p. Musashi...

Wykład JE Ks. Kard. Stanisława Ryłko z Watykanu - Łagiewniki
Panie Idek (Idku?) - które konkretnie słowa Stanisława kardynała Ryłko odnoszą się konkretnie do "Mamre"??? Bo nie zauważyłem, żeby gdziekolwiek w tekście odniósł się do niej. Innymi słowy cytat długi ale bardzo luźno związany z tematem. Bo jedyne odniesienie do "Mamre" widzę w pojęciu "nowe ruchy religijne" - a "Mamre" właśnie jest nowym ruchem religijnym (ale "Misja C(S)zajtani" też)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 03, 2010, 21:13:38 pm
Odnośnie spoczynku w Duchu św, to jeden "duchacz" tak mi tłumaczył:

"czy się to komuś podoba czy nie, praktyka spoczynku w Duchu św nie pochodzi od spadkobierców Lutra, ale wypływa prosto z Biblii. O świętym Janie, który miał widzenie Jezusa Uwielbionego, jest napisane, że "upadł jak martwy" przed Chrystusem. Zdarzenie to jest opisane w Apokalipsie w rozdziale 1, wersecie 17."
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 04, 2010, 06:44:39 am
Odnośnie spoczynku w Duchu św, to jeden "duchacz" tak mi tłumaczył: ...
... a trafił jak kulą w płot, od Lutra bowiem się wywodzi indywidualne i dosłowne odczytywanie Pisma Świetego. Równie "celnym" okazał się pan Idek ze swoim cytatem wiadomego kardynała zamieszanego w brutalną nagonkę na J.E. Księdza Biskupa Zbigniewa Kraszewskiego.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 04, 2010, 08:27:51 am
Odnośnie ś.p. proboszcza mojej parafii - w książce o (bł) ks. Popiełuszce - jeden ze świadków wspomina słowa księdza "[w kurii] tylko bp. Kraszewski mnie rozumiał i pomagał" czy jakoś tak (niestety książka z biblioteki, więc nie zacytuje dosłownie)...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: ryszard1966 w Listopad 04, 2010, 08:52:15 am
a tak na marginesie jeśli poruszono temat śp. biskupa Kraszewskiego. Mówiło się, że sprawował on niekiedy KRR dla kombatantów w bocznej kaplicy kościoła Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku. Może ktoś na Forum coś o tym wie
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 04, 2010, 09:46:59 am
Tam w bocznej kaplicy każda Msza jest "tyłem do ludu" - ale wtedy to nie była moja parafia...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 05, 2010, 08:48:16 am
Do Pani emyk:
Ile razy mozna przychodzić i w kółko czytać ten sam watek??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Listopad 06, 2010, 12:49:34 pm
Do Pani emyk:
Ile razy mozna przychodzić i w kółko czytać ten sam watek??
Do Pana Szkielet:
Jeśli się jest zainteresowanym tematem to sporo, to się nazywa obserwacja wątku :) Póki co wstrzymuję się od głosu. pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 06, 2010, 13:25:55 pm
Znaczy sie trzyma Pani rękę na pulsie  :D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: emyk w Listopad 06, 2010, 15:29:26 pm
tak bym tego nie nazwała, ale niech panu będzie Panie Szkielet  :P
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 06, 2010, 16:09:33 pm
tak bym tego nie nazwała, ale niech panu będzie Panie Szkielet  :P
A ja bym to tak nazwał.
Chwilę po tym jak się na forum pojawił wątek pojawiła się i Pani i Pan Idek. Tak bardzo monitorujecie treści w necie, ze tam gdzie się pojawiają treści odnośnie Mamra to robicie desant?? Forum zablokowane, zero informacji. Normalnie sekta jak nic.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Idek w Listopad 06, 2010, 17:46:08 pm


Panie Idek staram się być obiektywny. A to do czego się Pan odniósł to nie moje wypowiedzi tylko fragmenty wypowiedzi innych ludzi w tym biskupa Siemieniewskiego. Jeśli zaś mamy być obiektywni to kto Panie Idek koncentruje się na złu jak nie ks. moderator i animatorzy? Kto ciągle opowiada jakie to rzeczy czyni szatan z ludźmi? Ze 3 strony wcześniej wkleiłem link do wypowiedzi ks. moderatora o satanizmie. To samo mówił na moich rekolekcjach ewangelizacyjnych i jeszcze było o jednym franciszkaninie który z ciekawości poszedł na czarną mszę i skończył nagi przybity do drzwi. Później była konferencja o zagrożeniach i o tym że żyjemy w czasach ostatecznych wygłoszona takim tonem jakby za 10 minut miał nastąpić koniec świata. A ile to razy animatorzy opowiadali jak zły działał w ich życiu niszcząc samochody, powodując wypadki, dręcząc ich fizycznie i duchowo, jak to nie mogli przystępować do komunii, nie mogli chodzić do kościoła aż dopiero musieli spotkać wspólnotę Mamre i to odmieniło ich życie. Ile razy było mówione żeby nie kupować produktów różnych firm bo mogą zniewolić, że są na te produkty nakładane ryty satanistyczne i te produkty są niebezpieczne, nie robić zakupów w sieciach sklepów takich a takich bo zniewoleniem grozi itd. A ile to manifestacji diabelskich można usłyszeć na mamrockich mszach czy spotkaniach ewangelizacyjnych. Co chwile jakieś ryki „zniewolonych” słychać. Kiedyś ze 2 lata temu pojechaliśmy do Krakowa na spotkanie z o. Bashoborą . Wyjechaliśmy przy pięknej słonecznej pogodzie ale po 10 kilometrach przyszła taka nawałnica z gradobiciem że jechać się nie dało. Na dodatek skończył się nam gaz w samochodzie, autko na benzynie nie chciało jechać, nie mogliśmy trafić na stacje benzynową taka była ulewa, następnie staliśmy co chwila w korku na autostradzie bo albo część drogi była wyłączona z ruchu z powodu robót albo wypadek. W samym Krakowie jeden korek no i tak nam zeszło że spóźniliśmy się na spotkanie ze 2 godziny. Dojechaliśmy na samą mszę św. ale cały spektakl z modlitwami językami i inne „cuda” już był. Oczywiście kto był winny? Diabeł znów namieszał żebyśmy nie zdążyli dojechać. Później sobie pomyślałem że przecież diabeł nie jest panem żywiołów ale wtedy było na niego. Po mszy wyszedłem z kościoła chociaż dalej tam o. Bashobora coś mówił o uzdrowieniach, uwolnieniach i usiadłem w krużganku. Siedzę tam i myślę sobie jak to jest że tuż obok spoczynki, uzdrowienia, uwolnienia, modlitwy językami a tu 30 metrów od tego wszystkiego chodzą ludzie i nic się nikomu nie dzieje, dzieci się bawią, ludzie rozmawiają i żadnych spoczynków czy innych takich? Myślę że jestem tak daleko od domu ale po co? Co ja tu robię? Co sprawiło albo kto że tu przyjechałem? Moja żona i dzieci gdzieś tam daleko pewno czekają na mnie i martwią się, moje miejsce jest przy nich więc co ja tu robię? … Byłem jeszcze w Mamre z pół roku ale od tego spotkania z o. Bashoborą zacząłem na wszystko inaczej patrzeć i coraz więcej dostrzegać dziwnych rzeczy. Mimo wszystko dalej byłem mamrokiem i nie zamierzałem z Mamre odchodzić jednak stało się inaczej. Odkryłem Kościół który zawsze był a który gdzieś mi zniknął z oczu jakby się rozmył. Zacząłem czytać przedsoborowe encykliki i naukę Kościoła i ze zdziwieniem stwierdziłem ze przecież ja się tego wszystkiego kiedyś uczyłem na religii i że to jest to czego szukałem. A wracając jeszcze do o. Bashobory to na rekolekcjach letnich ktoś zadał x.moderatorowi pytanie co sądzi o tych wskrzeszeniach o. Bashobory i usłyszałem a ze mną ze 2 setki ludzi że w Mamre też był taki przypadek wskrzeszenia. Podobno „utopił” się jakiś chłopak i że go wskrzesili ale że księdza przy tym oczywiście nie było a jak chcemy coś więcej wiedzieć to trzeba pytać tamtych ludzi, no i padło nazwisko. Dużo by jeszcze można pisać ale na razie wystarczy. :)

Panie Musasi,

Gdy idzie się radykalnie za Jezusem, to zło nazywa się złem, a nie ucieka się od tej tematyki. To, że ks. Moderator mówi nt. wpływu złego na człowieka jest czymś błędnym? Dla szatana, który lubi siedzieć w przytulnej nieświadomości ludzkich umysłów jest okey, w końcu wtedy najwięcej może zdziałać. Ksiądz gdy wypowiada się nt. złego czyni to roztropnie, i nie mówi o tym nieustannie jak wydawałoby się sugerujesz powołując się na jedną z jego konferencji (akurat o tej tematyce)…Jako chrześcijanie, dzieci Boże jesteśmy zobowiązani do demaskowania szatana i jego dzieł. Dlaczego mielibyśmy stronić od zwykłej rzeczywistości?  Mam nadzieję, że nie ze strachu. Na strachu żeruje zły, więc trzeba iść na przekór wg. słów

 „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”(Rz 8,31)


Co do nadzwyczajnych przypadków, działania złego w życiu ludzi. Zazwyczaj Szatan intensywniej manifestuje się w życiu człowieka, gdy wie, że daną osobę czekają rzeczy, które będą miały duży wpływ na jego wiarę, i  być może i wiarę bliźnich, którym później będzie świadczył o Bogu… Co tym samym przybliża dane osoby do Najwyższego…co dla złego jest największą wtopą tu na ziemi. Zły może działać także na rzeczy materialne, ale nie zapominajmy, że ostateczne słowo ma Pan Bóg, także to, że czarny robi swoje, nie znaczy, ze mamy kapitulować, ale iść ku górze ;)

"Na koniec bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Przyobleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy, bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnością, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich" (Ef 6, 10-12).

Co do zniewolonych i opętanych. Jak może przeszkadzać Ci, że Jezus okazuje swoje zwycięstwo nad szatanem tu na Ziemi, w Kościele, który ustanowił? To w Jego imię wyrzucane są złe duchy w nikogo innego. Nie rozumiem, jak ktoś może negować mianowanego przez Arcybiskupa Egzorcyste, który całkowicie oddany Kościołowi, w Najświętsze imię Jezus pomaga zagubionym ludziom…czego są konkretne owoce - osób uwolnionych spod mocy złego, mogących, żyć w pełni Chrystusie.

 „Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi.”
 (Mk 3, 23, 27)

Co do spoczynków w Duchu Świętym. Pan Bóg nie czyni nic na siłę, więc jak mogłeś myśleć, że ktoś będący poza… idący ulicą czy bawiące dzieci będą mieć spoczynek? Wbrew woli tych ludzi? Bóg działa z Miłością i roztropnie, zgodnie ze świadomością człowieka, a nie „tak o przypadkowo”.  Wiara współdziała wraz z rozumem, więc jakich wniosków  można byłoby się spodziewać, w życiu osoby, która ni stąd ni z owąd budzi się  na chodniku? 
W związku z Twoimi odczuciami co do spotkania modlitewnego  prowadzonego przez o. Bashabore, osobiście raz byłem na spotkaniu modlitewnym (w dodatku niecałym), także za wiele nie mogę powiedzieć, ale dobrze wspominam, jedną z rzeczy, która mi utkwiła w pamięci, jest Adoracja Najświętszego Sakramentu i Uwielbienie, a w tym poczucie Wspólnoty Kościoła ;)
Co do wskrzeszenia, jeśli rzeczywiście to Chwała Panu! ;) Nie widzę żądnych argumentów przeciw.



Panie Idek. Prosze mi powiedzieć jedną rzecz. Jeśli tak was napełnia Duch Święty - jak twierdzicie i zaczynacie mówić "dziwnymi" jezykami, to kto to rozumie?? co to są za języki?? Greka?? Łacina?? Starohebrajski?? Aramejski?? A może ktoś mówi po francusku, angielsku, albo w językach Bantu?? Jeśli Duch Świety napełnia was i mówicie innymi "językami", których nikt nie rozumie to do kogo ten przekaz ma dotrzeć??
Zastanawiał się Pan, że moze to nie Duch Święty przez Was przemawia?? I niech mi Pan tu nie pisze o tym co sie tam dzieje i że macie opiekę kapłanów, bo jak dla mnie to przede wszystkim na tych spotkaniach działa psychomanipulacja i psychologia tłumu. Xiedza też mozna zwieść na manowce, a Szatan jest w tym mistrzem.

Co do charyzmatu języków  należy odróżnić ksenolalie od glosolali…a nie przypisywać jedno drugiemu.

Glosolalia jest darem przede wszystkim ku zbudowaniu siebie samego (1Kor 14,4). formą modlitwy prywatnej, nawet wtedy gdy odbywa się w obecności innych, na spotkaniach modlitewnych.

"Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, [tzn. nie rozumie] a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne." (1Kor 14,2).

"Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą." (Rz 8,26-27)

Co do Ksenolali to jest ona formą glosolalii, która nie musi koniecznie występować z nią razem. A tak można byłoby wywnioskować z Twojej wypowiedzi. Wspólnota nie koncentruje się tylko i wyłącznie na językach, nie wyolbrzymiajmy. Większa część (oprócz Mszy Świętej i modlitw wstawienniczych) poświęcona jest na nauczanie ;) A to, że występuje dar języków, świadczy o tym, że po prostu  nie zamykamy się na Ducha Świętego, a jesteśmy otwarci na Jego natchnienia ;)

Do Pani emyk:
Ile razy mozna przychodzić i w kółko czytać ten sam watek??
Zabrzmiało jak wyproszenie. Dziwnym raczej jest to, ze szpieguje się ilość wchodzeń.
tak bym tego nie nazwała, ale niech panu będzie Panie Szkielet  :P
A ja bym to tak nazwał.
(..)Forum zablokowane, zero informacji. Normalnie sekta jak nic.

Proszę nie demonizować odrazu przypisując charakter sekty tylko dlatego, ze ktoś chce mieć odrobine prywatności.  ::) Co do informacji, są aktualności, jest radio, kalendarium, treści przybliżąjące charyzmat i działaność wspólnoty, a także kontakt  ;) Co do sformułowania terminu sekta; jedną z głównych jej cech jest zamykanie się na innych. Co jest całkowitą odwrotnością wspólnoty Mamre, jako, że dla każdego kkto czuje powołanie do formowania się niej, droga do trwania w niej jest nieustannie otwarta, ku budowaniu Kościoła. Pozatym w miarę swych możliwości odpowiada na potrzeby bliźnich którzy się do niej zwracaja, a którzy są w potrzebnie, zarówno duchowej jak i finansowej - myślę tu o ubogich.

Ogólnie panuje tu bardzo nie miła atmosfera. Neguje, się  posługę charyzmatami wówczas gdy Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie mówi;

799 Charyzmaty, zarówno nadzwyczajne, jak również proste i zwyczajne, są łaskami Ducha Świętego, bezpośrednio lub pośrednio służącymi Kościołowi; zostają udzielone w celu budowania Kościoła, dla dobra ludzi oraz ze względu na potrzeby świata.

800 Charyzmaty powinny być przyjmowane z wdzięcznością przez tego, kto je otrzymał, ale także przez WSZYSTKICH członków Kościoła. Są one rzeczywiście wspaniałym bogactwem łaski dla żywotności apostolskiej i dla świętości całego Ciała Chrystusa, pod warunkiem jednak, że chodzi o dary, które prawdziwie pochodzą od Ducha Świętego i żeby były wykorzystywane w sposób w pełni zgodny z autentycznymi poruszeniami tego Ducha, to znaczy w miłości, będącej prawdziwą miarą charyzmatów.

801 W tym sensie okazuje się zawsze konieczne rozeznawanie charyzmatów. Żaden charyzmat nie zwalnia z potrzeby odniesienia się do pasterzy Kościoła i od podporządkowania się tym, "którzy szczególnie powołani są, by nie gasić Ducha, ale doświadczać wszystkiego i zachowywać to, co dobre", by wszystkie charyzmaty, w ich różnorodności i komplementarności, współdziałały dla "wspólnego dobra"
(1 Kor 12, 7) .

Myślę, że nie ma sensu dalej pisać, skoro nieustannie jesteście negatywnie nastawieni względem wspólnot katolickich, a co za tym idzie nauką Kościoła i Papieży w tym temacie.

Żegnam i pamiętam w modlitwie ;)

Z Panem Bogiem +

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 06, 2010, 18:46:40 pm
[ Nie rozumiem,

I to Panie Idek wystarczyłoby za cały Pański komentarz.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 06, 2010, 19:30:26 pm
Ja się zastanawiam, czemu członkowie Wspólnoty Mamre nagle pojawili się na forum krzyż? Ktoś Wam powiedział, że tu jest o Mamre wątek, czy codziennie wpisują Państwo w google słowo "Mamre" i szukają, gdzie ktoś coś na ten temat napisał?  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 06, 2010, 19:42:53 pm
Panie Idek to że ktoś daje świadectwo o uzdrowieniu wcale nie znaczy że został uzdrowiony.To że ktoś ryczy nie musi oznaczać że jest zniewolony lub opętany lecz może być np. chory psychicznie albo wprowadzony w trans czy cokolwiek. To że dzieją się jakieś dziwne "cudowne" rzeczy wcale nie musi oznaczać ze pochodzą one od Boga bo ktoś tak mówi lub tak czuje lecz równie dobrze mogą pochodzić od złego albo być wynikiem jakiegoś stanu psychiki,uniesienia czy czegokolwiek. Wytłumaczeń może być wiele a jeśli nie jesteśmy czegoś pewni to nie ogłaszamy tego jako pewnik aby nie zwodzić ludzi. Kościół naucza że Bóg jest jasnością nieskończoną i nie ma w nim żadnego cienia. Jeśli coś jest od Boga to jest to PEWNE a nie "BYĆ MOŻE". Można sobie prywatnie odczuwać cokolwiek i przypisywać to Bożemu działaniu ale należy uważać z ogłaszaniem tego na głos aby przypadkiem nie zwieść innych.  "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" 1 Tes 5,22. Więc jeśli źródeł  różnych cudownych doświadczeń może być wiele to ja to odrzucam i już. Być może wszystkie te cudowności których można doświadczyć u charyzmatyków pochodzą od Boga ale nie wiem tego na pewno. Mogą pochodzić z innego źródła, mogą zwodzić na pokuszenie. A to że komuś nawet księdzu coś tam pasuje i mu się układa to nie musi nic znaczyć. Jeśli weźmiemy fragment Pisma i go odniesiemy do siebie jak to mamroki lubią robić to co innego jakiś fragment w prywatnym rozeznaniu będzie znaczył dla mnie, co innego dla pana Idka a co innego dla księdza itd. A co do uzdrowień i uwolnień to proszę niech Pan sobie obejrzy niejakiego Benny Hinna  http://www.youtube.com/watch?v=bpKR0REYrnY&feature=related   Te same rzeczy dzieją się u "katolickich " charyzmatyków i mówicie że jest to dobre a Benny Hinn to oczywiście niedobre. Ciekawe bo ludzie u Benny Hinna na spotkaniach doświadczają tych samych "cudów" co na mamrockich spotkaniach. Jest Pan pewien Panie Idek że to wszystko co Pan widział, słyszał i odczuwał na mamrockich spotkaniach jest dobre i od Boga pochodzi? Czy może tylko Pan wierzy bo x.moderator powiedział że nasze jest dobre i pewne?
A jeśli Pan tak się ekscytuje charyzmatami i działaniem Ducha Świętego to może by Pan tak Divinum Illud - O Duchu Świętym Papieża Leona XIII przeczytał ? http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/magisterium/34-magisterium/13679-leon-xiii-divinum-illud--o-duchu-witym
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 06, 2010, 19:47:14 pm
Ja się zastanawiam, czemu członkowie Wspólnoty Mamre nagle pojawili się na forum krzyż?
Pani cabbage pewno musi to być "ewangelizacja". Ale może dobrze że są, może to forum ich przemieni, może nie znaleźli się tutaj wcale przypadkowo :) może to szansa dla nich :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 08, 2010, 08:35:49 am
Pani emyk & Pan Idek proszę sobie może poczytać to:

http://www.antyk.org.pl/wiara/charyzmatycy/odnowa.htm
http://www.antyk.org.pl/wiara/charyzmatycy/metoda.htm
http://www.antyk.org.pl/wiara/charyzmatycy/rodzina.htm
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_131.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 14, 2010, 04:42:18 am
Byłam trzy razy na Mamre i tam dzieją się wielke rzeczy, jak za Pana Jezusa, uzdrowienia, uwolnienia, egzorcyzmy, dary Ducha św.. Armia księży i charyzmatyków modli się nakładając ręce, mnie to bardzo dotknęło , przeżyłam wielkie oczyszczenie, dostałam dar łez, trzy godziny lały się ze mnie łzy jak woda, ale tzreba jechać w stanie łaski uświęcającej.
To nieprawda, ze oni handlują w Kościele, ani że się kłócą, to ludzie młodzi i radośni. Mają ostrą regułę i dyscypliną. Ks. Cyran to charyzmatyk.
Czy charyzmatyk to coś złego? Swięci też mieli charyzmaty Ducha.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 14, 2010, 08:40:35 am
Witamy kolejną charyzmatyczkę.
Wiara nie polega na tylko na cudach co do których nie pewności czy pochodzą od Boga. W Kaliszu też niby się działo. Były "uzdrowienia" które szybko kończyły się zaburzeniami. I gdzie oni teraz są?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 14, 2010, 15:38:59 pm
Polecam świadectwa o. Joseph-Marie Verlinde, dużo jest o fałszywych charyzmatach i pozornych uzdrowieniach otwierających na wpływy złych duchów.

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/okultyzm-i-spirytyzm/291-o-niebezpieczenstwach-wschodu-verlinde (http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/okultyzm-i-spirytyzm/291-o-niebezpieczenstwach-wschodu-verlinde)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 14, 2010, 15:49:05 pm
Byłam trzy razy na Mamre i tam dzieją się wielke rzeczy, jak za Pana Jezusa, uzdrowienia, uwolnienia, egzorcyzmy, dary Ducha św.. Armia księży i charyzmatyków modli się nakładając ręce, mnie to bardzo dotknęło , przeżyłam wielkie oczyszczenie,
Wielkie oczyszczenie przeżywam zawsze w Sakramencie pokuty.

(...) dostałam dar łez, trzy godziny lały się ze mnie łzy jak woda, ale tzreba jechać w stanie łaski uświęcającej.
To jak to w końcu było? Wcześniej napisała pani, że tam przeżyła wielkie oczyszczenie, a teraz tu pisze, że trzeba tam jechać w stanie łaski uświęcającej?.

To nieprawda, ze oni handlują w Kościele, ani że się kłócą, to ludzie młodzi i radośni.
Co do tego nie mam wątpliwości, napewno tak jak tu:

http://www.youtube.com/watch?v=et9l213HI2A

a więcej jest tu:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5114.0.html


Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 14, 2010, 22:40:26 pm
Fragment książki  "Rozbitkowie Ducha" 
http://www.ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_Za.html?P2=Rozbitkowie&P1=Nazwa&szukaj.x=30&szukaj.y=5
Cytuj
Obserwując niektóre wspólnoty charyzmatyczne mogłem stwierdzić, że gościnność, postawa zanikająca w naszym społeczeństwie, była rozpowszechniona we wspólnocie. Czyż jesteśmy świadomi naszych zobowiązań, kiedy w imię Chrystusa otwieramy drzwi osobom cierpiącym, nieznanym, zranionym czy błądzącym, którzy są gotowi do natychmiastowej odpowiedzi na nasze zainteresowanie ich osobą?

  Przychodzący z zewnątrz wspólnoty, „gość” jest zapraszany na ucztę braterską, na której wysłuchuje się jego zwierzeń, począwszy od małych dolegliwości poprzez poszukiwania duchowe i bunt duchowy.

   Zaaranżowano specjalnie odpowiednią przestrzeń, skromną, z ikonami, świecami, modlitwą, śpiewami, często w obecności świętego sakramentu, która aktywnie uczestniczy w rozprzestrzenianiu tego powiewu miłości, tak bardzo przez wszystkich poszukiwanego.

   W zależności od przypadku, proponuje się nowo przybyłemu modlitwę o uzdrowienie, o wyzwolenie, o wlanie Ducha oraz różne rekolekcje, gdzie zawsze obowiązuje pokora, ale tylko jednostronnie. Ci, którzy otrzymali „Dar Ducha”, grają pierwsze skrzypce. Mechanizm został uruchomiony. Przemoc czuwa. Interpretacja psychologiczna bazuje na rozeznaniu i przepowiedni w atmosferze kłopotliwego zamieszania.

   „Gość”, który po tych wszystkich zabiegach nie został uzdrowiony, musi od tej pory stawić czoła kontrastom, jakie spotyka w życiu codziennym. Po zasmakowaniu ciepłej atmosfery „dzielenia się” – czego mu na początku strasznie brakowało – nie jest w stanie „porzucić” Ojca, bo zburzy coś, co zaczął tworzyć.

    W ten sposób rośnie jego poczucie winy i staje się nie do zniesienia. Wspólnota, na początku idealizowana, staje się jednocześnie miejscem zamknięcia i odosobnienia, miejscem sądu i ekspiacji, kierowana przez subtelny nakaz milczenia i znoszenia wszystkiego.

   Nie można jednak powiedzieć ze cały urok gdzieś się ulotnił !

   Zdarza się, że niektórzy przewodnicy duchowi, nie będący ani duchownymi ani terapeutami, pomagają w rozwiązywaniu zagmatwanych więzów przed ostatecznym rozdarciem adepta. Zdarza się nawet, że wspólnota odwołuje się do psychiatrów, najchętniej należących do klanu, albo przynajmniej uznanych za „chrześcijańskich”, do których należy niewdzięczne zadanie przypomnienia o odpowiedzialności i wolności jednostki.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Listopad 14, 2010, 23:04:20 pm
3. Zabrania się zaśmiecania Forum wypowiedziami niezwiązanymi z jego tematyką, niewnoszącymi nic nowego do dyskusji, uprzednio już przedyskutowanymi, zawierającymi pozbawione komentarza cytaty, radykalne sądy wypowiadane bez szerszego uzasadnienia, zabrania się zamieszczania cytatów wypowiedzi innych dyskutantów, których obszerność znacznie przekracza własną wypowiedź.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 14, 2010, 23:06:55 pm
Panie Kalistracie, jeśli Pańska wypowiedź odnosi się do postu Pana Musashi, to jest Pan w błędzie. Kazdy jasno myślący człowiek nie potrzebuje komentarza do czegoś co jest dla niego oczywiste, a co zawarto w dość krótkim tekscie dwa posty wyżej.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 14, 2010, 23:22:28 pm
Witamy kolejną charyzmatyczkę.
Wiara nie polega na tylko na cudach co do których nie pewności czy pochodzą od Boga. W Kaliszu też niby się działo. Były "uzdrowienia" które szybko kończyły się zaburzeniami. I gdzie oni teraz są?

Nie polega, ale jak Bóg czyni cuda, to mam oczy zamknąć?
Nie sprzeczam się z Nim. Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 14, 2010, 23:47:14 pm
Cytuj
Wielkie oczyszczenie przeżywam zawsze w Sakramencie pokuty.
A ja różnie, nie zawsze i nie wielkie.
Cytuj
To jak to w końcu było? Wcześniej napisała pani, że tam przeżyła wielkie oczyszczenie, a teraz tu pisze, że trzeba tam jechać w stanie łaski uświęcającej?.
Bycie po spowiedzi w stanie łaski uświęcającej, nie oznacza jeszcze metanoi. To tylko otwarcie na Łaskę i charyzmaty. Duch wieje kędy chce i jak chce.
Ja wtedy zobaczyłam grzechy niewyspowiadane, bo nie uświadomione, doświadczyłam swojej marności, przeżyłam ją co było dla mnie nowym doświadczeniem. Ponadto doświadczyłam własnej niewystarczalności, i ludzkiej, wielkiej samotności. To nie było doświadczenie umysłu tylko, ale widzenie wszystkiego w nowym świetle, przeżycie swojego życia w uczuciach bardziej, w duchu, pamięci, ale umysł też za tym szedł i wiele nowego zrozumiał. Ludzie którzy doznali spoczynku w Duchu św jeszcze głębiej to przeżywają, bo rozmawiałam z kilkoma.
Może Pani wierzy rozumem, nie duchem i nie doświadczyła.

Na spotkaniu z O. Bashbora też byłam, w Krakowie. Na tym filmie widać, jak ludzie są poblokowani w Polsce.  Murzyni lepiej potrafią się cieszyć i widać to w ich ruchach, są spontaniczne. Czarna rasa ma lepiej rozwiniętą inteligencję ruchową. Oni wielbią Boga tańcem, to ich język.
Jak już mówiłam, nie jestem przywiązana do formy, choć ją przeżywam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Listopad 15, 2010, 01:54:01 am
@circ:
"Na spotkaniu z O. Bashbora też byłam, w Krakowie. Na tym filmie widać, jak ludzie są poblokowani w Polsce.  Murzyni lepiej potrafią się cieszyć i widać to w ich ruchach, są spontaniczne. Czarna rasa ma lepiej rozwiniętą inteligencję ruchową. Oni wielbią Boga tańcem, to ich język"

Sama Pani dostrzega różnice kulturowe - trzeba je uszanować. Polacy nie są "poblokowani" - po prostu cieszą się w inny sposób, który nie jest wcale gorszy od tego "murzyńskiego". W naszej kulturze nie ma czegoś takiego jak "wielbienie tańcem"! No chyba, że Pani chce nawiązywać do kultu Dionizosa :P Zamiast tego w naszej kulturze występuje szeroka gama gestów, którymi możemy wyrazić wiele rzeczy.Proszę się zastanawiać nad tym: czy ktoś kto tańczy menueta czy walc wiedeński jest od razu gorszym tancerzem od tańczącego np. salsę, czy sambę? Który ma lepiej rozwiniętą "inteligencję ruchową"? Przecież w takiej Mszy trydenckiej także mamy do czynienia z wieloma gestami - płynnymi, spokojnymi, świetnie wyrażającymi naszą postawę wobec Boga. A tak jak nie wypada tańczyć Salsy na balu w Operze Wiedeńskiej, tak też nie wypada, by w ogóle tańczono na Mszy świętej.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 15, 2010, 04:38:08 am
Nie upieram się, że mamy tańczyć, ale widzę, że nie w pełni jesteśmy swobodni, o czym mówi nasze sztywne ciało.
Małe dziecko nie ma takiej sztywności. Każdy inaczej wyraża siebie, ale człowiek całkiem zdrowy na ciele i duszy jest cały otwarty.

tu znalazłam o ks. Cyranie.
http://www.youtube.com/watch?v=ylJGew0jlm4&feature=related

Mistyka jest ważniejsza niż forma, po prostu, bo to żywy kontakt z Bogiem.
Forma nie przeszkadza, ale jeśli postrzegamy Boga poprzez formę tylko, zamykamy się na żywy kontakt, spodziewamy się czegoś, a On potrafi przyjść jak chce i do kogo chce i zaskoczyć. Sobór miał rację.
http://www.youtube.com/watch?v=fgMRa2Tdnmk&feature=related
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Listopad 15, 2010, 05:25:11 am
Ale to, czy tańczymy, czy nie wcale nie świadczy o naszej otwartości, czy swobodzie. Częściej jest tak, że delikwent skupia się na tym, by wykonać odpowiednią sekwencję kroków w danym tempie itd. niż na tym by ewentualnie "wielbić tańcem". A co do dzieci: rozumiem, chce Pani cofać się w rozwoju?

"Mistyka jest ważniejsza niż forma, po prostu, bo to żywy kontakt z Bogiem."
Tego to ja kompletnie nie rozumiem - przecież to dwie różne sprawy! To w jaki sposób kontaktujemy się z Bogiem jest niezmiernie istotne, bowiem jesteśmy z nim w kontakcie non stop, nawet gdy się nie modlimy i w ogóle o Nim.

"Forma nie przeszkadza, ale jeśli postrzegamy Boga poprzez formę tylko, zamykamy się na żywy kontakt, spodziewamy się czegoś, a On potrafi przyjść jak chce i do kogo chce i zaskoczyć."
Nie można postrzegać Boga bez żadnej formy - to niewykonalne!

"Sobór miał rację."
Nie wątpię... i to nie jeden. Ameryki Pani nie odkryła
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 15, 2010, 10:06:05 am
(...)
Może Pani wierzy rozumem, nie duchem i nie doświadczyła.

Niech i tak będzie że nic nie doświadczyłam :D ale jaka jest ta wiara duchem?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: grypa w Listopad 15, 2010, 10:52:46 am
Cytuj
Wielkie oczyszczenie przeżywam zawsze w Sakramencie pokuty.
A ja różnie, nie zawsze i nie wielkie.
Cytuj
To jak to w końcu było? Wcześniej napisała pani, że tam przeżyła wielkie oczyszczenie, a teraz tu pisze, że trzeba tam jechać w stanie łaski uświęcającej?.
Bycie po spowiedzi w stanie łaski uświęcającej, nie oznacza jeszcze metanoi. To tylko otwarcie na Łaskę i charyzmaty. Duch wieje kędy chce i jak chce.
Ja wtedy zobaczyłam grzechy niewyspowiadane, bo nie uświadomione, doświadczyłam swojej marności, przeżyłam ją co było dla mnie nowym doświadczeniem. Ponadto doświadczyłam własnej niewystarczalności, i ludzkiej, wielkiej samotności. To nie było doświadczenie umysłu tylko, ale widzenie wszystkiego w nowym świetle, przeżycie swojego życia w uczuciach bardziej, w duchu, pamięci, ale umysł też za tym szedł i wiele nowego zrozumiał. Ludzie którzy doznali spoczynku w Duchu św jeszcze głębiej to przeżywają, bo rozmawiałam z kilkoma.
Może Pani wierzy rozumem, nie duchem i nie doświadczyła.

Na spotkaniu z O. Bashbora też byłam, w Krakowie. Na tym filmie widać, jak ludzie są poblokowani w Polsce.  Murzyni lepiej potrafią się cieszyć i widać to w ich ruchach, są spontaniczne. Czarna rasa ma lepiej rozwiniętą inteligencję ruchową. Oni wielbią Boga tańcem, to ich język.
Jak już mówiłam, nie jestem przywiązana do formy, choć ją przeżywam.

Emocje, emocje, emocje.. zły doradca. Nic nie trzeba doświadczać, trzeba wierzyć rozumem, bo od tego rozum mamy
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 15, 2010, 19:14:34 pm
Ale to, czy tańczymy, czy nie wcale nie świadczy o naszej otwartości, czy swobodzie. Częściej jest tak, że delikwent skupia się na tym, by wykonać odpowiednią sekwencję kroków w danym tempie itd. niż na tym by ewentualnie "wielbić tańcem". A co do dzieci: rozumiem, chce Pani cofać się w rozwoju?

"Mistyka jest ważniejsza niż forma, po prostu, bo to żywy kontakt z Bogiem."
Tego to ja kompletnie nie rozumiem - przecież to dwie różne sprawy! To w jaki sposób kontaktujemy się z Bogiem jest niezmiernie istotne, bowiem jesteśmy z nim w kontakcie non stop, nawet gdy się nie modlimy i w ogóle o Nim.

"Forma nie przeszkadza, ale jeśli postrzegamy Boga poprzez formę tylko, zamykamy się na żywy kontakt, spodziewamy się czegoś, a On potrafi przyjść jak chce i do kogo chce i zaskoczyć."
Nie można postrzegać Boga bez żadnej formy - to niewykonalne!

"Sobór miał rację."
Nie wątpię... i to nie jeden. Ameryki Pani nie odkryła

To czy tańczymy czy nie, nie świadczy o naszej swobodzie, ale to JAK tańczymy i w ogóle się ruszamy już świadczy. Tak samo, jak to, czy mówimy, czy nie, jeszcze nie świadczy o naszym rozumie, ale JAK mówimy, JAK się modlimy, JAK milczymy.

Co do dzieci-mamy być jak dzieci. Jezusa proszę pytać co to znaczy.

Tak, to w jaki sposób kontaktujemy się z Bogiem jest niezmiernie ważne, a ten sposób kontaktu zależy od tego JAKIMI jesteśmy, bo drzewo wydaje owoce wedle gatunku, i wedle własnego zdrowia. Mistyka to owoc dobrego zdrowia ducha i Bożej w nim działalności, uprawy ogrodu naszej duszy.. By rozmawiać z Bogiem, musimy mu się podobać, a Jemu najbardziej podoba się Prawda i otwarte serce.

"Nie można postrzegać Boga bez żadnej formy - to niewykonalne!"

Bóg nie jest formą,ale duchem, choć afirmował się poprzez materię, której formy postrzegamy zmysłami.
Jak chodzi jednak o kontakt z Osobą Boga, następuje on w duchu, poza formą. Forma ma być pomocą dla ślepych i zamkniętych, ale nie jest najistotniejsza.
Jezus do Boga wychodził na pustynię, nie do synagogi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 15, 2010, 19:17:48 pm
(...)
Może Pani wierzy rozumem, nie duchem i nie doświadczyła.

Niech i tak będzie że nic nie doświadczyłam :D ale jaka jest ta wiara duchem?

To doświadczenie jest nieprzekazywalne, choć mistycy pod wpływem nakazu spowiednika próbowali to przybliżyć.
Polecam św. Faustynę, albo św. Teresę z Avila, bo one są bardziej wiarygodne ode mnie.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 15, 2010, 19:18:21 pm
I znów (przepraszam) Jezus, Jezusa. To kumpel, czy jak??
Oj bedziecie zgrzytać zębami i płakac rzewnymi łzami...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 15, 2010, 19:26:33 pm
Jesteśmy po imieniu;-)
Prosił, byście też się tak do Niego zwracali.
Powiedział, jestem Jezus.
nie Pan Jezus.
Pan, Jezus + Duch, to Trójca.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 15, 2010, 19:30:07 pm
Herezje coraz większe Pani głosi...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 15, 2010, 20:45:05 pm
A św. Faustyna w ramach modlitwy porannej trochę poskakała popodskakiwała itp?
Ja do swojego wykładowcy mówię per pan czy do obcego człowieka a co dopiero do Pana Boga.
Daleko jest Pani od katolickiej Wiary. Ale póki co jest to moje zdanie.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 15, 2010, 20:45:41 pm
Herezje coraz większe Pani głosi...

Oj tak! ani już i czytać i pisać się nie chce.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 15, 2010, 20:49:08 pm
Prosił, byście też się tak do Niego zwracali.
???
Mt 7:21
Mt 7:22
Mt 16:22
Mt 17:4
Mt 18:21
Lk 10:40
LK 9:54
Lk 22:33
J 11:12
J 6:68
Więcej mi się nie chce szukać
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Listopad 15, 2010, 20:54:01 pm
Czy Pani nie potrafi zrozumieć, że umiejętności taneczne nie świadczą o jakości naszego życia duchowego? To są KOMPLETNIE różne sprawy.

"Co do dzieci-mamy być jak dzieci. Jezusa proszę pytać co to znaczy."
Tłumaczenie słów chrystusowych podaje nam św. Paweł w Hymnie o miłości:
"Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce."
Wobec tego chodzi tu nie o to co zewnętrzne, o zachowanie, ani o kwestie związane z uczuciami, czy myśleniem. Co zaś pozostaje? Ano czystość bezgrzesznej duszy dziecka - to powinniśmy naśladować.

"Bóg nie jest formą" To jest czysta herezja. Taki pogląd jest wprost sprzeczny z tym, co pisał św. Tomasz z Akwinu:
"Każdy działacz działa dzięki swojej formie i poprzez nią. Zasada ta wskazuje na taki stosunek: jak się coś ma do swojej formy, tak się też ma i do tego, że jest działaczem. Wynika z tego, że pierwszy działacz, działający sam przez się, musi być zarazem i pierwszą formą, formą samą przez się. Bóg zaś jest pierwszym działaczem, gdyż, co wyżej wyjaśniliśmy, jest pierwszą, naczelną, przyczyną sprawczą, a więc jest z istoty swej samą formą; nie zaś złożeniem z materii i formy" (Summa Theologica, Traktat o Bogu art 2, zag 3)

Poza tym nie możemy poznać czystej substancji boskiej z prostej przyczyny - jesteśmy ludźmi, jesteśmy stworzeniem!
Nawet aniołowie nie mogą.

"Jezus do Boga wychodził na pustynię, nie do synagogi."
A to ciekawe stwierdzenie. Widać czytała Pani inną Biblię niż ja. Mógłbym podać wiele cytatów świadczących o tym, że Jezus chodził do synagogi.

Jesteśmy po imieniu;-)
Prosił, byście też się tak do Niego zwracali.
Powiedział, jestem Jezus.
nie Pan Jezus.
Pan, Jezus + Duch, to Trójca.

"Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem" i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem." (J 13, 13-15) Skoro Chrystus w taki sposób kazał siebie nazywać, to co Pani do tego?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 15, 2010, 20:58:41 pm
Pani circ, to dla Pani:
(http://www.happyflame.com.au/Happy_Flame/Happy_Flame_News/Entries/2009/10/13_Black_candle_for_peaceful_sleep_files/shapeimage_1.png)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 15, 2010, 21:20:58 pm
Cytuj
Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię.
   Bóg daje zwątpienie??  :o :o Jak to możliwe, skoro "bez wiary nie można podobać się Bogu"( tak jest w Piśmie Świętym napisane) ??  :o :o
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: daniel89 w Listopad 15, 2010, 23:41:08 pm
Pani circ, to dla Pani:

Czy to oznacza, że Pani circ musiała się z nami pożegnać?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Maswerk w Listopad 15, 2010, 23:44:59 pm
Czarna świeca? Czy to jakaś nowa, świecka, tradycja?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: JRWF w Listopad 16, 2010, 01:16:55 am
Na tym filmie widać, jak ludzie są poblokowani w Polsce.  Murzyni lepiej potrafią się cieszyć i widać to w ich ruchach, są spontaniczne. Czarna rasa ma lepiej rozwiniętą inteligencję ruchową.

Jako odpowiedź dla Pani Circ:

http://www.youtube.com/watch?v=e65k3eAZP1I&feature=related

UWAGA: Ze względu na niecenzuralne i wulgarne słowo w 10 sekundzie filmu dozwolone wyłącznie od lat 18!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 16, 2010, 04:41:15 am
.....

//Czy Pani nie potrafi zrozumieć, że umiejętności taneczne nie świadczą o jakości naszego życia duchowego? //
Nic takiego nie powiedziałam. To Pan tak zrozumiał.
Powiedziałam, że sztywność ciała nie jest objawem zdrowia duszy. Jak ktoś chce wielbić Boga tańcem, śpiewem i spontanicznie wyrażać radość, nie myślę się na Niego boczyć, bo mi się nie chce psuć mu radości, ani oceniać.

Co do dziecka, co mi Pan tu Starym Testamentem wybiórczo jedzie?

//Ano czystość bezgrzesznej duszy dziecka - to powinniśmy naśladować.//
Czyste oczy nie widzą zła, szczególnie tam, gdzie go nie ma. Dziecko na nieznane zło, reaguje zdziwieniem  lub płaczem.
Kiedy Pan się dziwił ostatnio, albo płakał? albo podskakiwał?

//"Bóg nie jest formą" To jest czysta herezja. Taki pogląd jest wprost sprzeczny z tym, co pisał św. Tomasz z Akwinu:
"Każdy działacz działa dzięki swojej formie i poprzez nią. Zasada ta wskazuje na taki stosunek: jak się coś ma do swojej formy, tak się też ma i do tego, że jest działaczem. Wynika z tego, że pierwszy działacz, działający sam przez się, musi być zarazem i pierwszą formą, formą samą przez się. Bóg zaś jest pierwszym działaczem, gdyż, co wyżej wyjaśniliśmy, jest pierwszą, naczelną, przyczyną sprawczą, a więc jest z istoty swej samą formą; nie zaś złożeniem z materii i formy" (Summa Theologica, Traktat o Bogu art 2, zag 3)

Poza tym nie możemy poznać czystej substancji boskiej z prostej przyczyny - jesteśmy ludźmi, jesteśmy stworzeniem!
Nawet aniołowie nie mogą.//

Bóg nie jest formą, bo forma ma granice. Bóg afirmuje się poprzez formą, ale nią nie jest,jest czymś więcej, tak jak człowiek nie jest tylko materią, bo po smierci zostaje dusza. Bóg był zanim stworzył formę, choć ona była w Jego zamyśle.
Jak stworzę garnek z gliny, nie znaczy, że nim jestem.
Substancji Boga nie możemy poznać, bo to wyższa emergencja, ale on może dać się nam poznać zarówno w duchu, jak afirmować się w formie, przybrać ją, tak samo, jak Syn Boży przyszedł w ciele.

eeeee, nie chce misie o tym gadać,to zabawki rozumu.

Jezus chodził do synagogi, ale zmierzyć się z sobą i spotkać z Bogiem chodził na pustynię. Wszyscy wtedy chadzali na pustynię, spotkać Boga, bo On tam na nich czekał.

a co do "Pana", żartowałam. Nie jestem po prostu tak zadufana, by innym prawić o właściwych formach zwracania się do Boga. Coś mi tu faryzeizmem pachnie.
Człowiek ma do Boga zwracać się z miłością i to jest tylko pewne.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 16, 2010, 04:48:38 am
Cytuj
Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię.
   Bóg daje zwątpienie??  :o :o Jak to możliwe, skoro "bez wiary nie można podobać się Bogu"( tak jest w Piśmie Świętym napisane) ??  :o :o

"nie wódź nas na pokuszenie"
tak to możliwe.

Można podobać się Bogu w zwątpieniu, bo bez wątpliwości, nie ma wiary.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 16, 2010, 04:52:16 am
Pani circ, to dla Pani:
(http://2.bp.blogspot.com/_rB-G-WeWgJI/SChXGafO4lI/AAAAAAAACuU/68mhBOU8rrE/s400/022.jpg)

dzięki.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 16, 2010, 07:12:54 am
Może troszkę delikatniej do Pani Circ. Bez tych świec itp.
Właśnie sobie poskakałem trochę przez przeszło pół godziny w ramach treningu walki. :)
Ale najpierw była poranna tradycyjna modlitwa. Albowiem moje podskoki modlitwą raczej nie były.
Czy Pani naprawdę sądzi że Pan Bóg od dorosłych oczekuje podskoków, tańców w modlitwie? Wydaje mi się że może oczekiwać prostoty a nie rozgrzewki przed walką na ringu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 16, 2010, 08:34:53 am
A dlaczego delikatniej???
Ta świeca powinna być jeszcze podparta pewnymi słowami, niepraważ??
Nie będę bawił się w konwenanse itp. Zło jest złem i należy je jasno określać.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 16, 2010, 08:40:58 am
Ja dla kobiet jestem raczej delikatny. No chyba że...
Pani Circ jest zagubiona po prostu a winna jest grupa pseudokatolicka Mamre, tudzież inni charyzmatycy.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 16, 2010, 08:42:27 am
Rozumiem, że kobietę przypieka Pan na wolnym ogniu, schładzając od czasu do czasu ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 16, 2010, 08:44:23 am
@ circ
Kwiatka Pani nie podarowałem, więc niech nie manipuluje Pani moją wypowiedzią. Czy to jest styl Mamre - taka manipulacja?? A może wydaje się to Pani tak błahe i nie warte zastanowienia???
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Listopad 16, 2010, 09:36:50 am
"Co do dzieci-mamy być jak dzieci. Jezusa proszę pytać co to znaczy."
Tłumaczenie słów chrystusowych podaje nam św. Paweł w Hymnie o miłości:
"Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce."
Wobec tego chodzi tu nie o to co zewnętrzne, o zachowanie, ani o kwestie związane z uczuciami, czy myśleniem. Co zaś pozostaje? Ano czystość bezgrzesznej duszy dziecka - to powinniśmy naśladować.
Co do dziecka, co mi Pan tu Starym Testamentem wybiórczo jedzie?

Św. Paweł w Starym Testamencie??? Gratulujemy znajomości Pisma Św. ;)
Poza tym gdyby był to cytat ze Starego Testamentu, to znaczyłoby, że byłaby to nieprawda?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 16, 2010, 10:18:09 am
Cytuj
Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię.
   Bóg daje zwątpienie??  :o :o Jak to możliwe, skoro "bez wiary nie można podobać się Bogu"( tak jest w Piśmie Świętym napisane) ??  :o :o

"nie wódź nas na pokuszenie"
tak to możliwe.

Można podobać się Bogu w zwątpieniu, bo bez wątpliwości, nie ma wiary.

W Zawsze wierni nr.1/2009 jest ten temat: „I nie wódź nas na pokuszenie...” - niestety nie dostępny online, ale można przeczytać jak należy to rozumieć tu:
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/ojcze-nasz-i-nie-wodz-nas-na-pokuszenie,1325.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 16, 2010, 20:20:36 pm
Można podobać się Bogu w zwątpieniu, bo bez wątpliwości, nie ma wiary.
Wątpliwości często TOWARZYSZĄ wierze. Ale wiara jaką powinniśmy posiąść docelowo - czyli wiara dziecięca jest wątpliwości pozbawiona. Więc znou myli Pani skutek z przyczyną - my się podobamy MIMO wątpliwości, a nie z ich powodu oraz  wątpliwości świadczą o słabej wierze.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Artur Rumpel w Listopad 16, 2010, 20:31:14 pm
Czarna świeca? Czy to jakaś nowa, świecka, tradycja?
Z tego co wim, zydowska, używana przy klatwach. Czy pan Szkielet został kabalistą?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 16, 2010, 20:41:08 pm
Czarna świeca? Czy to jakaś nowa, świecka, tradycja?
Z tego co wim, zydowska, używana przy klatwach. Czy pan Szkielet został kabalistą?
Nie Panie Arturze. Ogłaszając anateme równiez używa się w ceremoniale czarnych świec...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 16, 2010, 22:41:53 pm
Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To na lekcji religii mnie uczyli, że "nie wódź nas na pokuszenie" w oryginale brzmi " i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie"!!!!

List św. Jakuba polecam- Apostoł pisze, że Bóg sam nie podlega pokusie i nikogo nie kusi do zła!!!

Pani myli dopuszczenie( dopust Boży), przyzwolenie Boże na pokusę, czy zło z bezpośrednim sprawstwem!!  :(
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 05:40:26 am
Cytuj
Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię.
   Bóg daje zwątpienie??  :o :o Jak to możliwe, skoro "bez wiary nie można podobać się Bogu"( tak jest w Piśmie Świętym napisane) ??  :o :o

"nie wódź nas na pokuszenie"
tak to możliwe.

Można podobać się Bogu w zwątpieniu, bo bez wątpliwości, nie ma wiary.

"Chrystus w poprzedniej prośbie uczył nas prosić o przebaczenie za grzechy, w tej natomiast, gdy mówi "I nie wódź nas na pokuszenie", uczy nas prosić, byśmy mogli unikać grzechów, to jest abyśmy nie byli prowadzeni na pokusę, przez którą wpadamy w grzech."

W Zawsze wierni nr.1/2009 jest ten temat: „I nie wódź nas na pokuszenie...” - niestety nie dostępny online, ale można przeczytać jak należy to rozumieć tu:
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/ojcze-nasz-i-nie-wodz-nas-na-pokuszenie,1325.html

no właśnie, prosimy Boga byśmy nie byli prowadzeni na pokusę przez diabła, czyli Bóg dopuszcza to dla próby i wtedy wątpimy, co rodzi pytania i poszukiwanie odpowiedzi, a przez to poznawanie prawdy. To jaką przybieramy postawę w zwątpieniu podoba się Bogu, lub nie, ale za same wątpliwości nie jesteśmy odpowiedzialni, tylko za postawę, jaką przyjmiemy wobec próby.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 05:59:25 am
Można podobać się Bogu w zwątpieniu, bo bez wątpliwości, nie ma wiary.
Wątpliwości często TOWARZYSZĄ wierze. Ale wiara jaką powinniśmy posiąść docelowo - czyli wiara dziecięca jest wątpliwości pozbawiona. Więc znou myli Pani skutek z przyczyną - my się podobamy MIMO wątpliwości, a nie z ich powodu oraz  wątpliwości świadczą o słabej wierze.

"Daje mi wiarę, to wierzę. Daje zwątpienie, to wątpię."

Nie widzę zła w przyjęciu wątpliwości, niezależnie od żródeł, bo jak mówi Loyola, trzy są żródła myśli; Boże, szatańskie i moje własne.
Nie mówiłam tu o celu, ani drodze, ale o samych wątpliwościach, które trzeba przyjąć, czyli nie odrzucić ich bezmyślnie, bo odrzucenie ich powoduje wiarę bez rozumienia, czyli ślepy fanatyzm.

Rozumiem, że macie potrzebę zatrzymania się na kazdym słowie, by je zrozumieć, ale czemu ja muszę się Wam tłumaczyć z każdego słowa?

Nie widzę niczego złego w Mamre, a że nie staram się pojąć rozumem tajemnicy jaka stoi za mistyką, ale ją szanuję bo ufam że Chrystus działa przez kapłana, to chyba  postawa zgodna z dogmatem Kościoła?

//"czyli wiara dziecięca jest wątpliwości pozbawiona"//
Wiara dziecięca polega na zaufaniu do Ojca, że to co dopuszcza do dziecka, jest takie, jakie jest- jak dopuszcza zwątpienie, dziecko wątpi.
Mówi na przykład, nie dowierzaj psu sąsiada, bo jest nieprzewidywalny i dziecko nie dowierza psu. W pewnym momencie ojciec nawet mówi, nie dowierzaj mi we wszystkim, ale myśl sam, by nauczyć dziecko samodzielności myślenia, bo nie chce wychować niewolnika.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 06:13:17 am

Czy Pani naprawdę sądzi że Pan Bóg od dorosłych oczekuje podskoków, tańców w modlitwie? Wydaje mi się że może oczekiwać prostoty a nie rozgrzewki przed walką na ringu.

Skąd mam wiedzieć, czego Bóg od innych oczekuje? Nie jestem Bogiem. Nie wiem nawet, czego oczekuje ode mnie.
Komplikuję coś?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 06:15:27 am

Pani Circ jest zagubiona po prostu a winna jest grupa pseudokatolicka Mamre, tudzież inni charyzmatycy.

Ma Pan pewność, że jestem zagubiona?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 06:21:06 am
@ circ
Kwiatka Pani nie podarowałem, więc niech nie manipuluje Pani moją wypowiedzią. Czy to jest styl Mamre - taka manipulacja?? A może wydaje się to Pani tak błahe i nie warte zastanowienia???

co to te kawałek władzy potrafi z ludzi zrobić...hym.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 17, 2010, 07:05:01 am
Nie widzę niczego złego w Mamre, a że nie staram się pojąć rozumem tajemnicy jaka stoi za mistyką, ale ją szanuję bo ufam że Chrystus działa przez kapłana, to chyba  postawa zgodna z dogmatem Kościoła?
Zna Pani jakąś starożytną herezję, której ojcem nie był by kapłan (albo wręcz biskup)?

//"czyli wiara dziecięca jest wątpliwości pozbawiona"//
Wiara dziecięca polega na zaufaniu do Ojca, że to co dopuszcza do dziecka, jest takie, jakie jest- jak dopuszcza zwątpienie, dziecko wątpi.
Mówi na przykład, nie dowierzaj psu sąsiada, bo jest nieprzewidywalny i dziecko nie dowierza psu. W pewnym momencie ojciec nawet mówi, nie dowierzaj mi we wszystkim, ale myśl sam, by nauczyć dziecko samodzielności myślenia, bo nie chce wychować niewolnika.
Nie mogę się z tym zgodzić. Ojciec wymaga pełnej wiary i pełnego zaufania - "nie dowierzaj mi we wszystkim" raz sugerowało by że Pan Bóg kłamie (albo każe nie wierzyć w prawdę), dwa - stawia wygodną furtkę - "Pan kaze mi nie dowierzać mu we wszystkim, więc wybiore sobie...", trzy Ojciec chce miłości, a tej niewolnik NA ROZKAZ nie da (a z własnej woli - może kochać i niewolnik...)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 07:29:02 am
@ circ
Kwiatka Pani nie podarowałem, więc niech nie manipuluje Pani moją wypowiedzią. Czy to jest styl Mamre - taka manipulacja?? A może wydaje się to Pani tak błahe i nie warte zastanowienia???

co to te kawałek władzy potrafi z ludzi zrobić...hym.
Widzi Pani... Gdybym miał władzę to za to co Pani tu wygłasza już dawno temu byśmy sie pożegnali. Ale nie w tym rzecz.
Rzecz w tym, że (zauważam to kolejny raz u heryzmatyków i innych tworów posoborowych) przemawia przez Was przeogromna pycha (tak jak przez heretyków). Jesteście blisko Boga. Tak blisko, że bliżej tu na Ziemi już się nie da. Wasz sposób Jego pojmowania jest najlepszejszy i najbardziejszy. Wpychacie się w każde środowisko. Wiecie wszystko najlepiej i na każde zadane pytanie macie odpowiedź (co prawda zawsze taką samą) ale to zawsze coś ;) Stosujecie taką dziwną zasadę braku dyskusji: najpierw atak wszystkimi siłami. Zmasowany i na wyniszczenie. Później przechodzicie do obrony, próbujecie dyskutować i stawiać się w roli biednego, bitego dziecka, które przecież chce dobrze. Smutna mina, a w sercu krnąbrność. To też nie przynosi efektu. Trzecim etapem jest wyśmiewanie.
Pani jak sądzę powoli zaczyna etap trzeci.
Jestem niezmiernie ciekaw, ilu jeszcze Was przyjdzie z tego Mamra?? Tylko najciekawsze jest to, że przyjdziecie, pogadacie sobie i pójdziecie. I bedziecie dalej przekonani, że to Wy macie rację, a tradziuchy nie mają miłości i mają jakieś wypaczone relacje z Bogiem. I poniekąd jest to prawda. My jesteśmy dla Boga i tak być powinno, a Wy... Bóg jest dla Was. Pan Jezus jest kumplem, Duch Święty wieje tam gdzie chce, ale zawsze przychodzi na Wasze zawołanie i obdarza Was (i tylko Was) największymi łaskami. Ale to Wy przez swoje zaślepienie kiedyś, gdy ten Duch nie będzie już na Wasze zawołanie  zaczniecie wątpić w Kościół (jak choćby Pan Musashi, który jednak się nie poddał), albo znajdziecie innego "Ducha", który będzie Wam dawał "łaski", ale potem zażąda największej ofiary.
Proszę się zastanowić nad sobą, nad swoją wiarą. Poczytać coś z klasyki dzieł Kościoła. Poczytać choćby Prawo Kanoniczne, poczytać o tym co jest dozwolone, a co jest zabronione we Mszy świętej, porównać Doktrynę Katolicką z tym co wpajają ludziom sekty protestanckie, które do zbawienia raczej nie prowadzą i zastanowić się nad sobą, w którym miejscu rzeczywistości Pani jest.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Listopad 17, 2010, 08:34:03 am
Skąd mam wiedzieć, czego Bóg od innych oczekuje? Nie jestem Bogiem. Nie wiem nawet, czego oczekuje ode mnie.
Komplikuję coś?

Tak. Skoro nie wie Pani, czego Pan Bóg oczekuje od Niej, to po co przychodzi Pani do Mamra - może właśnie tego Bóg od Pani nie oczekuje?
Czy Bóg oczekuje od ateisty, aby był dobrym ateistą, a od buddysty, aby był dobrym buddystą?
Użyła Pani słowa "metanoja". czy mógłbym prosić o wyjaśnienie, czym różni się metanoja od nawrócenia?

Cytuj
Katechizm katolicki kard. Gasparriego: 61. W jakim celu Bóg stworzył człowieka?
Bóg stworzył człowieka w tym celu, żeby człowiek poznał Boga, miłował Go i służył Mu, i tak po śmierci posiadłszy Boga przez uszczęśliwiające oglądanie Go twarzą w twarz, cieszył się Nim na wieki w niebie.
Wyjaśniło się już Pani, czego Pan Bóg oczekuje od człowieka?

Czarna rasa ma lepiej rozwiniętą inteligencję ruchową. Oni wielbią Boga tańcem, to ich język.

Pani jest rasistką? Nie czarna rasa, tylko kultura murzynów, a raczej jej brak. Jak ta kultura wygląda w Afryce, to pokazują statystyki zakażeń wirusem HIV.

Powiedziałam, że sztywność ciała nie jest objawem zdrowia duszy. Jak ktoś chce wielbić Boga tańcem, śpiewem i spontanicznie wyrażać radość, nie myślę się na Niego boczyć, bo mi się nie chce psuć mu radości, ani oceniać.

Ani nie jest, ani jest objawem. A jeżeli ktoś chce "Boga wielbić" poprzez np. seks z kimkolwiek, to też mu Pani nie będzie "psuć radości"?
Czy wielbienie Boga polega na sprawianiu sobie radości?! To jest grzech przeciw 2.przykazaniu! Do własnych uciech doklejać imię Boga!
Dlaczego nie oceniać? Osądzać, owszem, nie. Oceniać zachowania? Jak najbardziej! Nie jesteśmy, mam nadzieję, liberałami.

Człowiek ma do Boga zwracać się z miłością i to jest tylko pewne.
Miłość implikuje szacunek.

Ma Pan pewność, że jestem zagubiona?
Ma Pani pewność Swojego zbawienia?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 17, 2010, 08:42:41 am
Pani Circ. Wydaje mi się że do tego typu pseudokatolickich wspólnot trafiają osoby zagubione poszukujace miłości.Którzy tą miłością lub jej brakiem potrafią wszystko wytłumaczyć.
Osoby które nie potrafią myśleć samodzielnie.
Ja wielokrotnie czytałem pisma charyzmatyczne jako tradycjonalista i kilka razy byłem na czymś w Łodzi u o. Kozłowskiego SJ. Jako tradycyjny katolik. Szukałem czy jest tam chociaż element Wiary katolickiej. A czy Pani czytała jakieś tradycyjne publikacje? Była na Mszy w KRR?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: daniel89 w Listopad 17, 2010, 11:48:10 am
A czy Pani czytała jakieś tradycyjne publikacje? Była na Mszy w KRR?

Dosyć burzliwa dyskusja... Mam nadzieję, że Pani Circ nie zrazi się do tradycji, więc jako że Pani jest z Krakowa, to serdecznie zachęcam - Kościół św. Krzyża koło teatru Słowackiego, niedziele godz. 10:30 i 19:15; Katedra pon-sb godz. 8:00 (fssp.pl).
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sedmikraska w Listopad 17, 2010, 13:16:17 pm
wychodzi na to, że wszyscy jesteśmy zagubieni, bez wyjątku :D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 18:45:02 pm

Zna Pani jakąś starożytną herezję, której ojcem nie był by kapłan (albo wręcz biskup)?

Nie mogę się z tym zgodzić. Ojciec wymaga pełnej wiary i pełnego zaufania - "nie dowierzaj mi we wszystkim" raz sugerowało by że Pan Bóg kłamie (albo każe nie wierzyć w prawdę), dwa - stawia wygodną furtkę - "Pan kaze mi nie dowierzać mu we wszystkim, więc wybiore sobie...", trzy Ojciec chce miłości, a tej niewolnik NA ROZKAZ nie da (a z własnej woli - może kochać i niewolnik...)

Starożytnosć była przed Chrystusem i Kościołem, kiedy nie cała Prawda była objawiona,  trudno więc mówić o herezji.
To, że niektórzy kapłani dali się zwieść i pobłądzili, nie znaczy jeszcze, że Bóg odebrał wszystkim władzę i asystencję Ducha św. wynikającą z obietnicy Boga.

To nie oznacza, że Bóg kłamie, ale oznacza, że nasze poznanie Prawdy i jej rozumienie umysłem nigdy nie jest pełne,bo jest drogą, dlatego zarówno mądry ojciec, jak i Bóg chcą, by dojrzewające dziecko/człowiek zastanawiał się nad przekazywaną mu wiedzą, by ją pojąć, by tworzył swoje modele rozumienia i badał je sercem i wyobraźnią, by je odrzucić jako błędne, lub niewystarczalne, a te prawdziwe przyjąć sercem i rozumem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 18:50:47 pm
Ależ Pani kombinuje. Brak Pani elementarnej wiedzy.
Starożytność skończyła sie w momencie rozpadu cesarstwa zachodniorzymskiego w roku 476 po Chrystusie.

I pani chce tu z nami dyskutować i sprzedawać swoje herezje.

Żenada
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 19:57:57 pm
..........

//Widzi Pani... Gdybym miał władzę to za to co Pani tu wygłasza już dawno temu byśmy sie pożegnali. Ale nie w tym rzecz.
Rzecz w tym, że (zauważam to kolejny raz u heryzmatyków i innych tworów posoborowych) przemawia przez Was przeogromna pycha (tak jak przez heretyków). Jesteście blisko Boga. Tak blisko, że bliżej tu na Ziemi już się nie da. Wasz sposób Jego pojmowania jest najlepszejszy i najbardziejszy. Wpychacie się w każde środowisko. Wiecie wszystko najlepiej i na każde zadane pytanie macie odpowiedź (co prawda zawsze taką samą) ale to zawsze coś ;) Stosujecie taką dziwną zasadę braku dyskusji: najpierw atak wszystkimi siłami. Zmasowany i na wyniszczenie. Później przechodzicie do obrony, próbujecie dyskutować i stawiać się w roli biednego, bitego dziecka, które przecież chce dobrze. Smutna mina, a w sercu krnąbrność. To też nie przynosi efektu. Trzecim etapem jest wyśmiewanie.
Pani jak sądzę powoli zaczyna etap trzeci. //

Jest Pan tu moderatorem, jak czytam, ma Pan więc trochę władzy, wynikającej choćby z autorytetu. Władza jest służbą, jak pamiętamy w rozumie.
Czy to co napisał Pan o charyzmatykach odnosi się do mnie? Jeśli tak, nie ma pokrycia w rzeczywistości. Rozmawiamy na argumenty rozumu, czasem to pojedynek dwu logik. Jedna z nich jest bliżej Prawdy, bo jest bardziej całościowa. Proszę wykazać mi błędy, ale na razie Pan tego nie zrobił, i posługuje się mitami i osobistymi urazami. To Pan zastosował tu zasadę braku dyskusji i zajął stanowisko a priori/

    9 A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. 10 Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili». 11 Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. 12 Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?» bo wiedzieli, że to jest Pan. 13 A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im - podobnie i rybę. 14 To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.
 

//"Ale to Wy przez swoje zaślepienie kiedyś, gdy ten Duch nie będzie już na Wasze zawołanie  zaczniecie wątpić w Kościół (jak choćby Pan Musashi, który jednak się nie poddał), albo znajdziecie innego "Ducha", który będzie Wam dawał "łaski", ale potem zażąda największej ofiary.
Proszę się zastanowić nad sobą, nad swoją wiarą. Poczytać coś z klasyki dzieł Kościoła. Poczytać choćby Prawo Kanoniczne, poczytać o tym co jest dozwolone, a co jest zabronione we Mszy świętej, porównać Doktrynę Katolicką z tym co wpajają ludziom sekty protestanckie, które do zbawienia raczej nie prowadzą i zastanowić się nad sobą, w którym miejscu rzeczywistości Pani jest."//

Jezus jest na każde ZAWOŁANIE człowieka, tylko nie na daremno. Sam to powiedział. Co do drugiej część zdania, która jest proroctwem, nie odniosę się, bo musiałabym Pana urazić.

Szanowny Panie. Dziękuję za polecone lektury, ale już je znam, włącznie z pismami Soboru II i Encyklikami papieży. Nadmienię, że klasyka Dzieł Kościoła to też pisma jego doktorów i świętych, np. Sw Teresy z Avila, która była rwnież charyzmatyczką. Negując teologię mistyczną, protestantyzuje Pan katolicką wizję Boga i namysł nad  Prawdą,( całą) oraz sieje zwątpienie.

Co do charyzmatyków, zakończę może linkiem do żywotów świętych Kościoła. Każdy z nich był charyzmatykiem, są tam nie tylko hierarchowie, duchowni, ale i świeccy, jak św., Ekspedyt, Hermenegild i wielu innych.
http://martyrologium.blogspot.com/search/label/Franciszka

Pozdrawiam.
 
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 20:02:51 pm
Ależ Pani kombinuje. Brak Pani elementarnej wiedzy.
Starożytność skończyła sie w momencie rozpadu cesarstwa zachodniorzymskiego w roku 476 po Chrystusie.

I pani chce tu z nami dyskutować i sprzedawać swoje herezje.

Żenada

A kiedy się zaczęła, milczy Pan. Czemu?

Herezje w Kościele były zawsze. I co z tego?
Ja nie podejmuję się nazywać papieża heretykiem. Nie jestem powołana, by sądzić papieży.
Zresztą wiem o Soborze prawie wszystko ze wszystkich stron ( włącznie z książkami Pająka, zawierającymi błędy) i wiem, jakie tradsi robią błędy i czego nie rozumieją.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 20:06:15 pm
Charyzmat był dany jednostkom, a nie tabunom zmanipulowanych wiernych w jakichś podejrzanych zamknietych grupach Szanowna Pani. I to o czyms swiadczy. Pisma SVII sa dla mnie w wiekszości jak brzęczenie much. SVII nie był soborem dogmatycznym, jego ranga jest najniższa wśród wszystkich soborów. Te pisma to tylko i wyłącznie ZALECENIA, które nawet w 10% nie zostały tak wdrożone jak powinno to mieć miejsce. Poza tym skoro nie był to sobór dogmatyczny to katolik nie ma obowiązku sie do nich stosować. Czy jest to dla Pani zrozumiałe?? A taką encyklike jak Pascendi Pani zna??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Listopad 17, 2010, 20:07:52 pm
@ p. circ

Co "kiedy się zaczęła" ?! Pani niewiedza, żeby nie powiedzieć ostrzej ? Pewnie w momencie Pani urodzenia. Gorzej, że trwa to do dziś. Ale za to "o Soborze" wie Pani prawie wszystko. A o którym Soborze ?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 20:09:49 pm
Ależ Pani kombinuje. Brak Pani elementarnej wiedzy.
Starożytność skończyła sie w momencie rozpadu cesarstwa zachodniorzymskiego w roku 476 po Chrystusie.

I pani chce tu z nami dyskutować i sprzedawać swoje herezje.

Żenada

A kiedy się zaczęła, milczy Pan. Czemu?

Herezje w Kościele były zawsze. I co z tego?
Ja nie podejmuję się nazywać papieża heretykiem. Nie jestem powołana, by sądzić papieży.
Zresztą wiem o Soborze prawie wszystko ze wszystkich stron ( włącznie z książkami Pająka, zawierającymi błędy) i wiem, jakie tradsi robią błędy i czego nie rozumieją.
Kiedy się zaczęła to poszuka sobie Pani w necie. Wystarczy mi Pani nieznajomość, kiedy sie skonczyła.
A skoro posiadła Pani tę WIEDZĘ, czego tradziuchy nie rozumieją, i jakie popełniają błędy to niech nas Pani oświeci, a może również wprowadzi Pani jakąś nową dogmatykę???
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 20:14:52 pm
Cytuj
Jezus jest na każde ZAWOŁANIE człowieka, tylko nie na daremno. Sam to powiedział. Co do drugiej część zdania, która jest proroctwem, nie odniosę się, bo musiałabym Pana urazić.

Ja o Duchu, Pani o Panu Jezusie.  Potrafi Pani manipulować, oj potrafi...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 20:42:31 pm
............


Tak. Skoro nie wie Pani, czego Pan Bóg oczekuje od Niej, to po co przychodzi Pani do Mamra - może właśnie tego Bóg od Pani nie oczekuje?
Czy Bóg oczekuje od ateisty, aby był dobrym ateistą, a od buddysty, aby był dobrym buddystą?
Użyła Pani słowa "metanoja". czy mógłbym prosić o wyjaśnienie, czym różni się metanoja od nawrócenia?


Każdy ma swoją drogę do Boga, indywidualną, intymną, zywą. Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Kiedy człowiek mówi do Boga, akceptuje to Pan, ale kiedy Bóg mówi do człowieka, nie może Pan się z tym pogodzić? Może jest Pan zazdrosny?
Bóg od wszystkich oczekuje kontaktu z Nim i jeśli do Niego zawołamy, przychodzi i daje się poznać. Jest to doświadczenie wewnętrzne, trudne do zwerbalizowania, św. Teresa o Tym pisze, Jan od Krzyża, Tomasz a Kempis, O. Pio i wielu innych. Proszę ich zapytać na modlitwie.
Nawrócenie, to powrót do Boga poprzez łaskę wiary otrzymaną w wyniku pragnienia wiary. To przemiana umysłu.
Metanoia, to przemiana ducha, poprzedzona śmiercią człowieka dawnego i ponownymi narodzinami.
Proszę nie bazować na wiki.

"Pani jest rasistką? Nie czarna rasa, tylko kultura murzynów, a raczej jej brak. Jak ta kultura wygląda w Afryce, to pokazują statystyki zakażeń wirusem HIV."


Sądząc po ostatnim zdaniu, to Pan jest rasistą.
Nie mówię tylko o kulturze, rasy się różnią nie tylko kulturowo.
To, że jakiś ćwierćwykształciuch nazywa rasę podgatunkiem, ja nie muszę tych lewackim pojęć respektować. Faktem jest, że rasa biała wyróżnia 4 rodzaje inteligencji, zaś rasa czarna 7. Murzyni wyrażają siebie głownie przez ruch i nic tego nie zmieni i dobrze. Różnorodność jest piękna i ciekawa. W naturze nie ma równości, jest godność każdego człowieka, którą mamy szanować.

Dalej nie chce mi się polemizować z racjami, za którymi idzie kłótliwość i pusta retoryka.

Miłość implikuje szacunek.

Właśnie. I proszę się tego trzymać w praktyce, nie tylko w teorii.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 20:50:24 pm
Cytuj
Jezus jest na każde ZAWOŁANIE człowieka, tylko nie na daremno. Sam to powiedział. Co do drugiej część zdania, która jest proroctwem, nie odniosę się, bo musiałabym Pana urazić.

Ja o Duchu, Pani o Panu Jezusie.  Potrafi Pani manipulować, oj potrafi...

Może to Pan manipuluje. O jakim Duchu Pan mówi? Czemu przypisuje Pan rozmówcom, czego nie powiedzieli?
Co Pana upoważnia do domysłów?
I dlaczego nie odnosi się do całej wypowiedzi, ale zmienia temat?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 20:53:54 pm
Pisałem o Duchu Świetym, a nie o Panu Jezusie. Pani odpowiedź jest o Drugiej Osobie Boskiej.
Przepraszam, ale podejrzewam, ze albo jest Pani zmęczona i nie moze przeczytać mojej wypowiedzi ze zrozumieniem, albo wtyka Pani pewne stwierdzenia gdzie popadnie, a to moze być zły objaw.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 21:09:54 pm
Charyzmat był dany jednostkom, a nie tabunom zmanipulowanych wiernych w jakichś podejrzanych zamknietych grupach Szanowna Pani. I to o czyms swiadczy. Pisma SVII sa dla mnie w wiekszości jak brzęczenie much. SVII nie był soborem dogmatycznym, jego ranga jest najniższa wśród wszystkich soborów. Te pisma to tylko i wyłącznie ZALECENIA, które nawet w 10% nie zostały tak wdrożone jak powinno to mieć miejsce. Poza tym skoro nie był to sobór dogmatyczny to katolik nie ma obowiązku sie do nich stosować. Czy jest to dla Pani zrozumiałe?? A taką encyklike jak Pascendi Pani zna??
Charyzmat nie "był", ale był i jest dawany każdemu. Każdy dostał jakiś charyzmat, czyli talent, większy lub wielki, choć nie wszyscy z niego korzystają, z różnych przyczyn i o tym mówi przypowieść o talentach.

Jak Pisma Soboru są dla Pana brzęczeniem much, to znaczy, że wynosi się Pan ponad Wojtyłę, papieża, który się pod tym podpisał, pominąwszy okoliczności i naszą wiedzę, pochodzącą często z niepełnych, lub fałszywych żródeł i nad Ducha św. który nigdy nie opuścił papieży i Kościola, jak i Jezus Chrystus.. Inaczej nie można tego nazwać jak pychą.
To, że niektórzy kapłani wykorzystali Sobór by rozumieć go po swojemu i są tego widzialne skutki, to znaczy, że ukryty wrzód wyszedł na skórę i pękł, oraz się rozlał. To wróży zdrowie, bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci, o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.

Co do ZALECEŃ,- do każdego słowa Kościoła mówiącego przez papieży należy podchodzić  z wielką uwagą, by je dobrze zrozumieć, bo zalecenia są po coś.

Encykliki Pascendi nie znam, ale przeczytałam wiele listów posoborowych autorstwa JPII, tłumaczących zalecenia Soboru i napominających, pokazujących błędy, tłumaczących, przywołujących do porządku.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 21:20:44 pm
Pisałem o Duchu Świetym, a nie o Panu Jezusie. Pani odpowiedź jest o Drugiej Osobie Boskiej.
Przepraszam, ale podejrzewam, ze albo jest Pani zmęczona i nie moze przeczytać mojej wypowiedzi ze zrozumieniem, albo wtyka Pani pewne stwierdzenia gdzie popadnie, a to moze być zły objaw.

Ale ta rozmowa zaczęła się od Jezusa, że niby ja się spoufalam.. Jeśli jednak przeskoczył Pan na Mamre i Ducha, to zarówno ks. Cyran, jak i charyzmatycy wzywają Jezusa i działają w imię Jezusa, tak zresztą jak nam nakazał wielokrotnie. Tam przychodzi Jezus i działa w Duchu św. Zresztą jest wiele owoców tego, widzialnych i niewidzialnych.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Listopad 17, 2010, 21:23:01 pm
Zresztą wiem o Soborze prawie wszystko ze wszystkich stron ( włącznie z książkami Pająka, zawierającymi błędy) i wiem, jakie tradsi robią błędy i czego nie rozumieją.

           
 Inaczej nie można tego nazwać jak pychą.


Sama się Sz.Pani podsumowała.  :-*
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 21:24:42 pm
Charyzmat był dany jednostkom, a nie tabunom zmanipulowanych wiernych w jakichś podejrzanych zamknietych grupach Szanowna Pani. I to o czyms swiadczy. Pisma SVII sa dla mnie w wiekszości jak brzęczenie much. SVII nie był soborem dogmatycznym, jego ranga jest najniższa wśród wszystkich soborów. Te pisma to tylko i wyłącznie ZALECENIA, które nawet w 10% nie zostały tak wdrożone jak powinno to mieć miejsce. Poza tym skoro nie był to sobór dogmatyczny to katolik nie ma obowiązku sie do nich stosować. Czy jest to dla Pani zrozumiałe?? A taką encyklike jak Pascendi Pani zna??
Charyzmat nie "był", ale był i jest dawany każdemu. Każdy dostał jakiś charyzmat, czyli talent, większy lub wielki, choć nie wszyscy z niego korzystają, z różnych przyczyn i o tym mówi przypowieść o talentach.

Jak Pisma Soboru są dla Pana brzęczeniem much, to znaczy, że wynosi się Pan ponad Wojtyłę, papieża, który się pod tym podpisał, pominąwszy okoliczności i naszą wiedzę, pochodzącą często z niepełnych, lub fałszywych żródeł i nad Ducha św. który nigdy nie opuścił papieży i Kościola, jak i Jezus Chrystus.. Inaczej nie można tego nazwać jak pychą.
To, że niektórzy kapłani wykorzystali Sobór by rozumieć go po swojemu i są tego widzialne skutki, to znaczy, że ukryty wrzód wyszedł na skórę i pękł, oraz się rozlał. To wróży zdrowie, bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci, o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.

Co do ZALECEŃ,- do każdego słowa Kościoła mówiącego przez papieży należy podchodzić  z wielką uwagą, by je dobrze zrozumieć, bo zalecenia są po coś.

Encykliki Pascendi nie znam, ale przeczytałam wiele listów posoborowych autorstwa JPII, tłumaczących zalecenia Soboru i napominających, pokazujących błędy, tłumaczących, przywołujących do porządku.
Szanowna Pani. Powiem moze troche dosadniej. Papież Jan Paweł II - Wojtyła jak Pani mówi -rozumiem, że to Pani kolega, nie za bardzo wgłębiał sie w pisma SVII, powiem wiecej, interpretację tych dokumentów w większości ominął szerokim łukiem. I tak jak Pani napisała rzec mozna, ze pozwolił na tę dowolną interpretację zapisów. Owoce widzimy jak na dłoni - handkomunia, Komunia na stojaco, gitarki i handklapsy w kosciele, brak jasnego nauczania Kościoła w wielu aspektach życia.
Cytuj
bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci, o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.
I tu dochodzimy do sedna Pani problemów. Kosciół przez stulecia był w błędzie, a SVII wyprowadziło Kosciół na powierzchnie i pozbawiło go błędów. Kikoś Panią zindoktrynował?? JPII był tylko jednym z wielu papieży. Myślę, że zanim Pani zacznie dalej dyskutować powinna Pani przeczytać dokumenty soborów z ostatnich powiedzmy 300 lat, oraz bezwzględnie koniecznie encyklikę Pascendi, inaczej dyskusję z Panią, oraz obecność Pani na tym forum uważam za wielce problematyczne.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 21:35:45 pm
           
 Inaczej nie można tego nazwać jak pychą.


Sama się Sz.Pani podsumowała.  :-*

Wcześniej Pan szkieletor tak mnie podsumował, więc ja już nie muszę, wobec werdyktu Szanownych Inkwizytorów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 17, 2010, 21:37:32 pm
Czy Pani ma świadomość( mam na myśli Pani avatar), kto występuje w Ewangelii pod imieniem "legion"?  :o
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 21:39:02 pm
Cytat: circ
           
 Inaczej nie można tego nazwać jak pychą.


Sama się Sz.Pani podsumowała.  :-*

Wcześniej Pan szkieletor tak mnie podsumował, więc ja już nie muszę, wobec werdyktu Szanownych Inkwizytorów.
Nie ma tu takiego.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 17, 2010, 22:04:25 pm
Pani "circ" to czytała co tu wcześniej było już pisane w tym wątku?  Np. o chrzcie w Duchu św. czy nakładaniu rąk, czy też spoczynkiem w Duchu św. ? Proszę sobie poczytać na wcześniejszych stronach, jak np. str. 3, 4 tego wątku. i inne przejrzeć. Polecam do poznania:

"Pochodzenie charyzmatów - boskie czy szatańskie

Charyzmatycy uważają, ze nadzwyczajne zdarzenia są znakiem i sprawdzianem obecności Ducha Św. To nowe doświadczenie wszechmocy Bożej w duszy, prawdziwa Odnowa życia duchowego. Ale jeśli to prawda, to jak Kościół mógł istnieć przez ponad siedemnaście wieków bez tego zasadniczego środka uświęcenia i zbawienia. Tak zresztą otwarcie twierdzi neokatechumenat: Historia Kościoła kończy się edyktem cesarza Konstantyna (313 r.) i zaczyna się na nowo dopiero dzięki Drugiemu Soborowi Watykańskiemu. ("Katecheza") Ruch otrzymał ryt "chrztu" od zielonoświątkowców. Tym samym po raz pierwszy w historii protestancki rytuał znalazł się we wnętrzu Kościoła Katolickiego i jest nawet traktowany jako najważniejszy znak obecności Bożej. Czy więc protestantyzm jest i był prawdziwą religią a katolicyzm przez cały czas tkwił w błędzie? Charyzmaty są identyczne u protestantów, żydów i katolików. Czyżby więc Bóg dawał swoją łaskę wszystkim religiom i potwierdzał prawowitość wszystkich wyznań poprzez swoje cuda? Byłby więc Bóg nielogiczny i w sprzeczności z samym sobą potwierdzając wykluczające się wzajemnie nauczania dotyczące Jego jakości, działalności i Jego życia wewnętrznego?

Chrzest w Duchu Świętym jest udzielany poprzez nałożenie rąk. Jest to rytuał i gest inicjacji, przekazania władzy i mocy. Pierwszym ogniwem tego łańcucha jest nie-katolik. Skąd przychodzi nakaz przekazywania? Jeśli ani nie z Pisma Świętego, ani z Tradycji Kościoła, ani nawet z historii protestantyzmu, to zaczął się on 1 I 1900 r. Co to oznacza? Takie rytuały istnieją w różnych tajemnych zgromadzeniach praktykujących inicjacje: masoneria, różokrzyżowcy, kabała, religie animistyczne... W kodeksie prawa kanonicznego (kanon 1258) jest sformułowany zakaz uczestniczenia w ceremoniach niekatolickich pod karą ekskomuniki. A jeśli ktoś nie tylko uczestniczy w rytuale, ale nawet przyjmuje sam istotny ryt tych sekt?

Aż do roku 1960 żaden teolog katolicki nie uznawał mówienia obcymi językami, prorokowania, uzdrawiania za owoce Ducha Świętego. Wręcz przeciwnie. W Rituale Romanum jest napisane, że mówienie w nieznanym języku jest pierwszym z zewnętrznych znaków diabelskiego opętania. Co do cudów uzdrawiania, to też istnieją one w sektach heretyków a nawet w religiach wschodnich. (Zob. Mt 24, 24: "Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych".) "Po owocach ich poznacie!"

Jeśli nie ma istotnych różnic między cudami u charyzmatyków a cudami sekt heretyckich, spirytyzmu i magii, to znaki te na pewno są diabelskie. Teologia określa moc diabła na podstawie słów św. Pawła, że diabeł ukazuje się jako anioł światłości. Może objawić się pod zewnętrzną postacią Jezusa Chrystusa, N.M.P, anioła czy świętego. Zwykle zjawia się pod piękną postacią i wabi duszę iluzją, że tak piękny może być jedynie Bóg. Może symulować dary nadprzyrodzone: ekstazy, lewitacje. Stygmaty, uzdrowienia, przemieszczanie w przestrzeni rzeczy lub osób, fenomen światła, muzyka, niezwykłe dźwięki, zaskakujące wypowiedzi, objawianie najskrytszych tajemnic serca innemu człowiekowi, mówienie rzeczy które przekraczają rozum człowieka. Cała historia misji Kościoła Katolickiego i nauka demonologii są pełne takich zdarzeń.

Kościół zawsze brał pod uwagę rozróżnienie między nadzwyczajnym zjawiskiem a prawdziwym nadprzyrodzonym cudem. Ten kto tego nie odróżnia popada w błąd. Uważa bowiem, że wszelkie nadzwyczajne zjawiska przychodzą od Boga. Pod postacią anioła światłości może ukazywać się diabeł. W ten sposób łatwiej wprowadzić wiernych w błąd. Dlatego tak długo jak to tylko możliwe próbuje ukryć swoją twarz. Ludzie mają wierzyć, że chodzi o natchnienie Boga. Nie jest problemem dla niego pójść na ustępstwa zakładając, że w końcu osiągnie swój cel: wprowadzi dusze w błąd i zaszkodzi Kościołowi Świętemu. Nie waha się więc prawić pobożnych kazań, zapraszać do modlitwy, do pokuty, do postu a nawet do przyjmowania sakramentów. Nie waha się trochę przegrać aby potem wygrać wszystko. (By doprowadzić Lutra do pychy zachęcił go do straszliwej pokuty.

W wielu ruchach heretyckich jest tak samo: dużo pokuty, modlitwy i z początku lepsze życie). Moc diabła jest ogromna ale nie bezgraniczna. Można więc poznać drzewo po owocach. Wcześniej czy później można stwierdzić, że to nie sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest czystym światłem, nie ma w Nim ciemności. Zaledwie drobny znak ciemności (byłby on sprzeczny z Bożą godnością) wystarczy by dostrzec, że ten ruch, objawienia... nie są dziełem Boga. A jeśli nie są dziełem Boga mogą być jedynie dziełem szatana. Dlatego Kościół zawsze nakazuje kanonicznie sprawdzać każdy przypadek gdy mają miejsce takie nadzwyczajne zjawiska. W ruchu charyzmatycznym nigdy takiego badania nie przeprowadzono!!! Podstawową zasadą, fundamentem takiego badania jest zasada: "bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu" (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło wynika z jakiegokolwiek braku). Ponieważ Pan Bóg jest najwyższym dobrem ("całkowitą przyczyną"), nie może być w nim braku, wady czy błędu.

Jeśli więc istnieje choćby mały błąd czy wada czy tylko brak integralności dobra, to nie pozostaje nic innego jak uznać, że przyczyną takiego niepełnego dobra czy zjawiska jest diabeł. W charyzmatyźmie jest całe mnóstwo rzeczy na pewno niezgodnych z wolą Boga i prawdziwą religią."


Ruch charyzmatyczny - czy to jest katolickie?
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_131.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 22:54:47 pm

Szanowna Pani. Powiem moze troche dosadniej. Papież Jan Paweł II - Wojtyła jak Pani mówi -rozumiem, że to Pani kolega, nie za bardzo wgłębiał sie w pisma SVII, powiem wiecej, interpretację tych dokumentów w większości ominął szerokim łukiem. I tak jak Pani napisała rzec mozna, ze pozwolił na tę dowolną interpretację zapisów. Owoce widzimy jak na dłoni - handkomunia, Komunia na stojaco, gitarki i handklapsy w kosciele, brak jasnego nauczania Kościoła w wielu aspektach życia.


Sobór Watykański II trwał od 1962 do 1965 roku. Z Polski kilku biskupów brało w nim udział oraz ze świeckich prof. Stefan Świeżawski. Największy wkład w prace soborowe wnieśli ówczesny metropolita, arcybiskup krakowski Karol Wojtyła oraz Prymas Polski krad. Stefan Wyszyński. Abp Wojtyła był współautorem konstytucji duszparskiej o Kościele w świecie współczesnym Graudium et spes. Natomiast prymas był wnioskodawcą aby Maryję ogłosił Sobór Matką Kościoła.
http://www.kuriercodziennychicago.com/darlak-polskieakcenty.html

Przypomnijmy też z zyciorysu, że brał udział we wszystkich  pracach Soboru i był współtwórcą jego ducha i najważniejszych dokumentów.
http://michaelstanislaus.salon24.pl/183840,karol-wojtyla-drogi-do-rzymu


Cytuj
bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci, o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.
I tu dochodzimy do sedna Pani problemów. Kosciół przez stulecia był w błędzie, a SVII wyprowadziło Kosciół na powierzchnie i pozbawiło go błędów. Kikoś Panią zindoktrynował?? JPII był tylko jednym z wielu papieży. Myślę, że zanim Pani zacznie dalej dyskutować powinna Pani przeczytać dokumenty soborów z ostatnich powiedzmy 300 lat, oraz bezwzględnie koniecznie encyklikę Pascendi, inaczej dyskusję z Panią, oraz obecność Pani na tym forum uważam za wielce problematyczne.
[/quote]

Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI na pokładzie samolotu w drodze do Lizbony o tym, że "dzisiaj największe prześladowania Kościoła nie pochodzą z zewnątrz, ale z grzechów, jakie są wewnątrz niego samego" są "niecodzienne" i "wyznaczają nowe stanowisko, bardzo dalekie od idei spisku przeciwko Kościołowi", o którym mówią przedstawiciele Watykanu - odnotowuje "La Stampa".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 23:00:11 pm
Cytuj
Przypomnijmy też z zyciorysu, że brał udział we wszystkich  pracach Soboru i był współtwórcą jego ducha i najważniejszych dokumentów.
czyli to nie Duch Świety natchnął uczestników soboru, a duch, który został stworzony przez jego uczestników. Ciekawe, oj ciekawe... Jak rozumiem to te tajemne informacje nam Pani powoli dawkuje. Wiec prosimy o jeszcze :D

Jak zwykle Pani odpowiedzi mają sie nijak do zadawanych pytań.
Poza tym prosze sie nauczyć cytowań, bo rozbija Pani sens postów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 23:01:18 pm
Czy Pani ma świadomość( mam na myśli Pani avatar), kto występuje w Ewangelii pod imieniem "legion"?  :o

Tak. Legion to zamiennik słowa hierarchia. Biblia była tłumaczona na łacinę w IV wieku i słowo legion dokładniej oddawało sens, ponieważ legiony miały hierarchiczną strukturę właśnie.
http://www.legion-polska.org/fusic/forum/viewthread.php?thread_id=15
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 17, 2010, 23:02:18 pm
Czy Pani wie, że imieniem legion, przedstawia się w Ewangelii szatan?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 23:05:31 pm
Pani główny administrator. No szacun, szacun. Władzuchna znaczy się. ;D

I teraz już wiemy po co Pani circ tu przyszła. Zrobić sobie darmowa reklamę (http://www.animeonline.com.pl/emots/rotfl.gif)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 23:18:17 pm
Szanowny Panie.

Tak się składa, że  Legionie jest wielu adminów różnych forów, jak też naczelnych różnych pism, również katolickich, tak jak i ja piszę w wielu miejscach.
Czy to forum zabrania adminom innych forów pisania tutaj? Chrześcijaństwo jest chyba dla wszystkich tak?
Czy to forum jakiejś sekty?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 23:21:18 pm
A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 17, 2010, 23:27:47 pm
Od jakiegoś czasu posty Pani circ to zwykły trolling, mowa trawa i unikanie odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 23:35:18 pm
Pani "circ" to czytała co tu wcześniej było już pisane w tym wątku?  Np. o chrzcie w Duchu św. czy nakładaniu rąk, czy też spoczynkiem w Duchu św. ? Proszę sobie poczytać na wcześniejszych stronach, jak np. str. 3, 4 tego wątku. i inne przejrzeć. Polecam do poznania:

"Pochodzenie charyzmatów - boskie czy szatańskie

Charyzmatycy uważają, ze nadzwyczajne zdarzenia są znakiem i sprawdzianem obecności Ducha Św. To nowe doświadczenie wszechmocy Bożej w duszy, prawdziwa Odnowa życia duchowego. Ale jeśli to prawda, to jak Kościół mógł istnieć przez ponad siedemnaście wieków bez tego zasadniczego środka uświęcenia i zbawienia. (........)
Jeśli nie ma istotnych różnic między cudami u charyzmatyków a cudami sekt heretyckich, spirytyzmu i magii, to znaki te na pewno są diabelskie. Teologia określa moc diabła na podstawie słów św. Pawła, że diabeł ukazuje się jako anioł światłości. Może objawić się pod zewnętrzną postacią Jezusa Chrystusa, N.M.P, anioła czy świętego. Zwykle zjawia się pod piękną postacią i wabi duszę iluzją, że tak piękny może być jedynie Bóg. Może symulować dary nadprzyrodzone: ekstazy, lewitacje. Stygmaty, uzdrowienia, przemieszczanie w przestrzeni rzeczy lub osób, fenomen światła, muzyka, niezwykłe dźwięki, zaskakujące wypowiedzi, objawianie najskrytszych tajemnic serca innemu człowiekowi, mówienie rzeczy które przekraczają rozum człowieka. Cała historia misji Kościoła Katolickiego i nauka demonologii są pełne takich zdarzeń.

Kościół zawsze brał pod uwagę rozróżnienie między nadzwyczajnym zjawiskiem a prawdziwym nadprzyrodzonym cudem. Ten kto tego nie odróżnia popada w błąd. Uważa bowiem, że wszelkie nadzwyczajne zjawiska przychodzą od Boga. Pod postacią anioła światłości może ukazywać się diabeł. W ten sposób łatwiej wprowadzić wiernych w błąd. Dlatego tak długo jak to tylko możliwe próbuje ukryć swoją twarz. Ludzie mają wierzyć, że chodzi o natchnienie Boga. Nie jest problemem dla niego pójść na ustępstwa zakładając, że w końcu osiągnie swój cel: wprowadzi dusze w błąd i zaszkodzi Kościołowi Świętemu. Nie waha się więc prawić pobożnych kazań, zapraszać do modlitwy, do pokuty, do postu a nawet do przyjmowania sakramentów. Nie waha się trochę przegrać aby potem wygrać wszystko. (By doprowadzić Lutra do pychy zachęcił go do straszliwej pokuty.

W wielu ruchach heretyckich jest tak samo: dużo pokuty, modlitwy i z początku lepsze życie). Moc diabła jest ogromna ale nie bezgraniczna. Można więc poznać drzewo po owocach. Wcześniej czy później można stwierdzić, że to nie sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest czystym światłem, nie ma w Nim ciemności. Zaledwie drobny znak ciemności (byłby on sprzeczny z Bożą godnością) wystarczy by dostrzec, że ten ruch, objawienia... nie są dziełem Boga. A jeśli nie są dziełem Boga mogą być jedynie dziełem szatana. Dlatego Kościół zawsze nakazuje kanonicznie sprawdzać każdy przypadek gdy mają miejsce takie nadzwyczajne zjawiska. W ruchu charyzmatycznym nigdy takiego badania nie przeprowadzono!!! Podstawową zasadą, fundamentem takiego badania jest zasada: "bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu" (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło wynika z jakiegokolwiek braku). Ponieważ Pan Bóg jest najwyższym dobrem ("całkowitą przyczyną"), nie może być w nim braku, wady czy błędu.

Jeśli więc istnieje choćby mały błąd czy wada czy tylko brak integralności dobra, to nie pozostaje nic innego jak uznać, że przyczyną takiego niepełnego dobra czy zjawiska jest diabeł. W charyzmatyźmie jest całe mnóstwo rzeczy na pewno niezgodnych z wolą Boga i prawdziwą religią."


Ruch charyzmatyczny - czy to jest katolickie?
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_131.html

Pani Mamo.
Znam te wszystkie argumenty aż nadto, jest pomiędzy nimi wiele sprzeczności, latami w tym grzebałam i dlatego czytam teraz tylko u żródeł, a do takiej literatury mam większy lub mniejszy dystans.. Znam też stanowisko Kościoła odnośnie charyzmatów i objawień prywatnych.
To nieprawda, że przez XVII wieków Kościół obywał się bez Ducha św i cudownych zdarzeń, wręcz przeciwnie, był ich pełen, dopiero reformacja oskarżając Kościół o zabobonną wiarę, zepchnęła mistykę  w kąt. Kościół stawał się coraz bardziej odsakralizowany, brakowało mu ożywvczego tchnienia Ducha, nie było już egzorcystów, milczano o charyzmatach. Kościół zresztą zawsze był ostrożny pod tym względem i dobrze, ale ostrożność to co innego niż zabicie mistyki. Sw. Teresa dostała od spowiednika zalecenie, by jak ukaże się jej Pan Jezus, pokazała mu figę.
Proszę zobaczyć jak Kościół prześladował tzw. "Małą Arabkę" za dziwność;-lewitację, taniec.
http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E (http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E)

Nie mówmy Bogu, jak ma się wobec nas zachowywać. Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 23:37:16 pm
A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.

Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 17, 2010, 23:40:37 pm
A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.

Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?
Ma pani bardzo pokretny sposób wyrażania swoich myśli. Typowe dla heryzmatyków.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 17, 2010, 23:44:30 pm
A co mianowicie jest tu pokrętnego.
Mogłabym to samo powiedzieć o Panu. Uzasadniajmy swoje opinie, dobrze?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 00:33:02 am
Czy Pani wie, że imieniem legion, przedstawia się w Ewangelii szatan?

Szatan czasem przedstawia się też jako Matka Boska.
Niech Pan wtedy nie zwraca na niego uwagi.


W Biblii występuje hierarchia aniolów i szatanów, lub legion aniołów i szatanów, zależnie od tłumaczenia.
Hierarchia to jedno z narzędzi i praw Stworzenia, mózg jest hierarchią, świat roslin, zwierząt, Kościół i masoneria, korporacje. Demokracja nie jest hierarchią,  jest ustrojem przeciwnym naturze.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 18, 2010, 08:48:29 am
A kiedy się zaczęła, milczy Pan. Czemu?
Bo starożytność datujemy od czasów, z kórych mamy pierwsze przekazy pisemne. Tym niemniej - jak pisżę o "herezjach  starożytności" oczywistym jest, że dotyczą one tego wycinka, w których istniał Kościół.

Herezje w Kościele były zawsze. I co z tego?
To, że w starożytności herezjarchami zawsze byli biskupi, albo prezbiterzy. Zatem sam fakt nadzowu przez prezbitera, albo nawet biskupa nie stanowi gwarancji wierności Doktrynie Kościoła.

Ja nie podejmuję się nazywać papieża heretykiem. Nie jestem powołana, by sądzić papieży.
Jana XXII (dwudziestego drugiego) też nie?

Zresztą wiem o Soborze prawie wszystko ze wszystkich stron ( włącznie z książkami Pająka, zawierającymi błędy) i wiem, jakie tradsi robią błędy i czego nie rozumieją.
Książki p. Pająka mogła sobie Pani darować. A z niżej wymienionych:
"Ren wpada do Tybru" o. R. Wiltgen
"Oskarżam Sobór" abp. M. Lefebvre
"Sobór Watykański a wolność religijna" M. Davies
DO tego Mackiewicz, czy ks. Poradowski
?


Jak Pisma Soboru są dla Pana brzęczeniem much, to znaczy, że wynosi się Pan ponad Wojtyłę, papieża, który się pod tym podpisał,
pominąwszy okoliczności i naszą wiedzę, pochodzącą często z niepełnych, lub fałszywych żródeł i nad Ducha św. który nigdy
nie opuścił papieży i Kościola, jak i Jezus Chrystus..
Niestety - ale nawet papież może zgrzeszyć - w tym zgrzeszyć przeciwko wierze. Duch święty zapewnia opiekę tylko wtedy, kiedy Papież chce z tej opieki skorzystać.Opieka ta nie kasuje wolnej woli.
Sam sobór w momencie zwoływania (jak i podczas obrad) rzekomo nie miał intencji nic zmieniać ani dodawać do doktryny, miał ją tylko wyłożyć językiem bardziej zrozumiałym dla "współczesnego człowieka" (cokolwiek to pojecie oznacza) - vide przemówienia Jana XXIII i Pawła VI związane z Soborem, oraz oświadczenia samego Soboru. SKoro tak - to całkowita nieznajomość tekstów soborowych (czyli ich odrzucenie de facto) w niczym nie umniejsza
katolicyzmu kogoś, kto tekstów soborowych nie zna (albo w cąłości odrzuca) - bo wystarczy akceptować nauczanie dotychczasowe. Przynajmneij teoretycznie, bo Już Jan Paweł II przyznał, że nauczanie Sobooru zawiera nowości których spójności na dotychczasowym nauczaniem nie udowodniono.
Potrafi Pani wytłumaczyć dlaczego w dokumentach soboru np. dotyczących ekumenizmu nie ma ani jednego odnośnika do "Mortalium animos" - encykliki Piusa XI z 1928 o ekumenizmie właśnie, zaś odwołanie do "Libertas" Leona XIII dotyczą spraw drugo i trzeciorzędnych - bo dokument jest w istocie zaprzeczeniem tego, co Leon XIII w Libertas pisał?
Dlaczego w posoborowych reformach odrzucono naucznaie Jana XXIII dotyczące łaciny w  liturgii, Piusa XII dotyczące nierozdzielania ołtarza i tabernakulum oraz zakazujące używanie ołtarza w formie stołu? Takich przykładów jest sporo... Bo ja - tylko w tylko jeden możliwy sposób - autorzy soborowych tekstów chcieli ZMIENIĆ niezmienne nauczanie Kościoła.


To, że niektórzy kapłani wykorzystali Sobór by rozumieć go po swojemu i są tego widzialne skutki, to znaczy,
że ukryty wrzód wyszedł na skórę i pękł, oraz się rozlał. To wróży zdrowie, bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci,
o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.
Wróży zdrowie? We francji 4% "katolików" oczęszcza na Mszę "przynajmniej 1 raz w miesiącu" - bardzo zdrowy objaw. W niemczech kościół wysyła do Afryki prezerwatywy. W Austrii zmuszono do rezygnacji biskupa mianowanego przez Papieża, bo bano się, że nie zaakceptuje on życia tamtejszych kapłanów w konkubinacie. W Warszawie 80% KATOLIKÓW wierzy w Trójce Świętą (czyli 20% KATOLIKÓW  w Nią nie wierzy!), zaś 68% wierzy w istnienie piekła.
55% KATOLIKÓW akceptuje seks pozamałżeński. 57% antykoncepcje. 11% aborcje, 13% eutanazję... Patrząc na te statystyki trzeba odnowę posoborową nazwać klęską...

Co do ZALECEŃ,- do każdego słowa Kościoła mówiącego przez papieży należy podchodzić  z wielką uwagą, by je dobrze zrozumieć,
bo zalecenia są po coś.
Nie "ZALECEŃ" a NAUCZANIA, NAKAZÓW, ZAKAZÓW i POTĘPIEŃ.

Encykliki Pascendi nie znam, ale przeczytałam wiele listów posoborowych autorstwa JPII, tłumaczących zalecenia Soboru i napominających,
pokazujących błędy, tłumaczących, przywołujących do porządku.
Radzę "Pascendi" przeczytać i zrozumieć.


Sobór Watykański II trwał od 1962 do 1965 roku. Z Polski kilku biskupów brało w nim udział oraz ze świeckich prof. Stefan Świeżawski.
Największy wkład w prace soborowe wnieśli ówczesny metropolita, arcybiskup krakowski Karol Wojtyła oraz Prymas Polski krad. Stefan Wyszyński.
Jaki był wkład kard. Wyszyńskiego?

Abp Wojtyła był współautorem konstytucji duszparskiej o Kościele w świecie współczesnym Graudium et spes.
Co konkretnie było autorstwa Karola Wojtyły?

Natomiast prymas był wnioskodawcą aby Maryję ogłosił Sobór Matką Kościoła.
Był też sygnotariuszem wniosku o potępieniu przez Sobór komunizmu. Tyle, ze wniosek ten "zaginął" - i Sobór komunizmu nie potępił. Widzi Pani w tym:
a) Działanie Ducha Świętego
b) Wole Ojców Soboru
c) spisek?

Przypomnijmy też z zyciorysu, że brał udział we wszystkich  pracach Soboru i był współtwórcą jego ducha i najważniejszych dokumentów.
Których konkretnie? Jaki był Jego wkład? (jak się współtworzy ducha?!?)

Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI na pokładzie samolotu w drodze do Lizbony o tym, że
"dzisiaj największe prześladowania Kościoła nie pochodzą z zewnątrz, ale z grzechów, jakie są wewnątrz niego samego"
są "niecodzienne" i "wyznaczają nowe stanowisko, bardzo dalekie od idei spisku przeciwko Kościołowi", o którym mówią
przedstawiciele Watykanu - odnotowuje "La Stampa".
Po pierwsze - cytuje pani opinię gazety nie papieża.
Po drugie spisek jest przede wszystkim  - jak twierdzą tradycjonaliści - wewnątrz Kościoła. Stąd ten cytat jest spójny z moim światopoglądem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 18, 2010, 08:56:44 am
Akurat czepianie się "legionu" to kiepski pomysł. Jest przecież choćby "legion Maryi" czy legion Chrystusa
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: grypa w Listopad 18, 2010, 08:58:17 am
Cytuj
Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.
Bóg obdarza nas łaską poprzez sakramenty święte.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 18, 2010, 14:16:26 pm
Pani Mamo.
Znam te wszystkie argumenty aż nadto, jest pomiędzy nimi wiele sprzeczności, latami w tym grzebałam i dlatego czytam teraz tylko u żródeł, a do takiej literatury mam większy lub mniejszy dystans.. Znam też stanowisko Kościoła odnośnie charyzmatów i objawień prywatnych.

Nic pani nie zna, to co należy! Trzeba było nie grzebać w byle czym, tylko wziąść się za zdrową naukę katolicką. Odnośnie stanowiska Kościoła odnośnie charyzmatyków, to proszę sobie przeczytać jak to się zaczęło:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5109.75.html
I tu też jest tłumaczenie:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.30.html

To nieprawda, że przez XVII wieków Kościół obywał się bez Ducha św i cudownych zdarzeń, wręcz przeciwnie, był ich pełen, dopiero reformacja oskarżając Kościół o zabobonną wiarę, zepchnęła mistykę  w kąt. Kościół stawał się coraz bardziej odsakralizowany, brakowało mu ożywvczego tchnienia Ducha, nie było już egzorcystów, milczano o charyzmatach. Kościół zresztą zawsze był ostrożny pod tym względem i dobrze, ale ostrożność to co innego niż zabicie mistyki. Sw. Teresa dostała od spowiednika zalecenie, by jak ukaże się jej Pan Jezus, pokazała mu figę.
;D ;D ;D To co zatłuściłam, kto tak powiedział? pani czyta ale nie rozumie co czyta.

Proszę zobaczyć jak Kościół prześladował tzw. "Małą Arabkę" za dziwność;-lewitację, taniec.
http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E (http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E)

Nie mówmy Bogu, jak ma się wobec nas zachowywać. Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.

I co pani poleca? filmik?  To proszę sobie przeczytać:

Miriam – Mała Arabka - siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego.

(http://images35.fotosik.pl/721/1d1f346648c461f4.jpg)

Cytuj
Życie Miriam Baouardy, Małej Arabki, noszącej w zakonie imię siostry Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, nie poddaje się łatwej ocenie. Przepełnia je na przemian to co zwykłe i niezwykłe, naturalne i nadprzyrodzone. Ta pokorna i oddana służbie Bogu stygmatyczka, obdarzona została nadzwyczajnymi charyzmatami: lewitacja, bilokacja, ekstazy, umiejętność przewidywania przyszłości i widzenia rzeczy odległych, dar czytania w ludzkich duszach, to tylko niektóre z jej niezwykłych przywilejów. Przemawiał przez nią anioł, lecz była też i ofiarą napaści szatana.

http://www.tedeum.pl/tytul/142

Była obdarzona nadzwyczajnymi charyzmatami, proszę poznać jej WIELKĄ POKORĘ, jej CIERPIENIE , które ofiarowała za Kościół Święty i zbawienie dusz. Sama Matka Boska ja pielęgnowała, gdy muzułmanin poderżnął jej gardło i można powiedzieć wywalił, bo  zawinął w dywan i wywiózł. Cierpiała strasznie, odtworzyła niezwykle szczegółowo ewangeliczny epizod kuszenia Zbawiciela na pustyni. Sam Pan Jezus zezwolił diabłu, by ją kusił przez 40 dni;  musiała wiele wycierpieć. Mała wstawka z tej książeczki:

"Zbliżamy się do najbardziej przerażających etapów drogi upodlenia. Głosy niebiańskie wielokrotnie zapowiadały, iż Mała Arabka „pogrąży się w morzu z bestiami” i ofiaruje swe cierpienia za Kościół Święty i zbawienie dusz. Siostra Maria odtworzy niezwykle szczegółowo ewangeliczny epizod kuszenia Zbawiciela na pustyni. Jako Jego oblubienica przebywać będzie "… w Duchu Świętym na pustyni czterdzieści dni, gdzie będzie kuszona przez diabła” (Łk 4,1) (…)

Opętanie w Pau (1868)

Trwało ono będzie czterdzieści dni: od południa 26 lipca do południa 4 września 1868 roku. Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego przepowiada to, co ma się stać:

- Jezus zezwoli diabłu, by mnie kusił przez 40 dni; będę musiała wiele wycierpieć. Szatan otrzyma jedynie władzę nad moim ciałem, gdyż dusza będzie przed nim ukryta. Demon doprowadzi mnie do wiele zewnętrznych błędów, lecz nie popełnię grzechu; moja wola zda się na nic. Będę jako maleńkie dziecko, którego rozum śpi, a więc jest niezdolne do popełnienia grzechu.

Gdy zegar wybija południe w dniu 26 lipca, twarz młodej siostry pokrywa zasłona smutku; ciałem wstrząsa fala drżenia. W jej ciało wchodzi szatan. I oto wybuchają pierwsze znaki opętania: bluźnierstwa, obelgi i wezwania do nieposłuszeństwa, szaleńcze ataki na własne ciało z wołaniem o nóż, by wyciąć „te złe znaki” (stygmaty). Przez cały ten straszny okres ataków książąt ciemności, siostry karmelitanki czuwać będą u boku cierpiącej.

Każdego tygodnia legiony szatanów wymieniają się, by kontynuować tortury. W pierwszym tygodniu głosy szatańskie oznajmiają:

- My to jeszcze nic; jesteśmy tylko gryzmole. Ale ci co przyjdą po nas będą gorsi.

Siostry prowadzą opętaną na kazanie ojca Manaudas’a, lecz z ust jej wyrywają się szalone okrzyki:

- Nie, nie, to wszystko bzdura, on kłamie, ten stary gnat; ja go zmiażdżę!

Lecz kapłan nie daje się zastraszyć. Kończy kazanie i przez posłuszeństwo wzywa opętaną do kraty, gdzie nakazuje szatanowi odejść. Na jeden moment siostra Maria uwolniona jest od demona i we łzach pyta:

- Ojcze, gdzie jestem? Ojcze, Bóg mnie opuścił!

Stary kapłan pociesza ją i dodaje otuchy. Cierpiąca odpowiada:

- Ojcze, przyjmuję wszelkie cierpienie, byle tylko nie obrazić Boga. Lecz gdybym mogła Go choć trochę miłować, byłabym szczęśliwa.

Teraz szatan wstępuje w nią ponownie.
Pewnego dnia opętana rzuca się w dół z wielkiej wysokości, wpadając do wielkiego zbiornika z wodą. Jednak nie czyni sobie żadnej szkody i to, jak szatan sam przyzna, za wstawiennictwem Matki Najświętszej. W niedzielę otrzymuje łaskę chwilowego uwolnienia, by przyjąć Komunię Świętą. Mówi siostrom:

- Przebywałam w głębi czarnego morza; teraz mogę wychylić głowę, lecz widzę to morze przede mną; oto zbliża się, nadchodzi.

Po modlitwach wieczornych wchodzi w nią drugi legion straszniejszych jeszcze demonów. W rzadkich chwilach uspokojenia zebrane siostry słyszą lekki szept cierpiącej:

- Boże mój, przyjmuję wszelkie cierpienie, byłeś tylko Ty był uwielbiony. Czuję, że modlicie się i że cały świat modli się za mnie.

Pomimo całej swej mocy, szatan zmuszony jest uszanować czystość młodej zakonnicy. Gdy w czasie strasznego ataku demonów obsuwa się z nogi fragment habitu, demon woła:

- Zakryjcie Małą Arabkę! Mistrz zabronił nam czynić cokolwiek przeciw skromności, gdyż ona nigdy tak nie zgrzeszyła. Możemy próbować ją unicestwić! – i dodaje – przeklęta Arabka! Ja ją zniszczę! O, żebym był ją udusił już w łonie jej matki!

Szatan poddaje cierpiącą straszliwym torturom , wstrząsając jej ciałem niby trzciną na wietrze i wymuszając przerażające jęki boleści. Egzorcyzmy przeprowadzane przez ojca Manaudas’a są bezskuteczne. Święte relikwie i przedmioty sprowadzają jedynie chwilowe uciszenie, po czym następują ataki:

- Gdzie ta Arabka! Och, gdybym mógł ją zniszczyć, jakież to byłoby szczęście! Zostawiłbym nawet wtedy w spokoju cały klasztor.

Kapłan stara się zmusić szatana, by mówił po łacinie, języku sakralnym, lecz demon odmawia:

- Ten przeklęty język strasznie mnie męczy; ten język jest przeciwko mnie.

Szatan rzuca przerażające obelgi na zebrane siostry karmelitanki, szczególnie przeklinając matkę przełożoną i matkę Elie. Stara się udusić cierpiącą, wymuszając połykanie kawałków szkła lub igieł. Lecz siostra Maria wykorzystuje najmniejszy moment oddechu by wołać:

- Boże mój, chcę cierpieć do końca świata, jeśli taka jest Twoja wola! Pragnę jedynie Twej chwały! Jezu, spraw bym wypełniła Twą świętą wolę!

W niedzielę trzeciego tygodnia, wchodzi w cierpiącą trzeci legion szatanów. Za wszelką cenę chcą wyrwać z opętanej okrzyk:

- Panie, dość tych cierpień.

Tortury są straszne, lecz po każdym z 40 ataków cierpiąca woła:

- Cierpieć zawsze dla Ciebie, Jezu!

Szatan stara się wtedy siedem razy zmusić ją do przyznania, że cierpi. Choć rozdzierana bólem, siostra Maria szepce:

- Płaczę, mój Jezu, gdyż za mało cierpię dla Ciebie.

Rozwścieczony szatan ma już dość i woła do Boga, by pozwolił mu odejść, lecz otrzymuje nakaz by, dla swej wielkiej hańby, pozostał do wyznaczonego końca czterdziestu dni. Szatan nie zdoła nawet zmusić cierpiącą, by wyznała:

- Jezu, uwolnij mnie od szatana.

Na każdą pokusę, ponawianą 14 razy, siostra Maria odpowiada:

- Nic, jak tylko cierpieć dla Jezusa.

Ojciec Manaudas wyjeżdża do Bayonne, aby zdać sprawę biskupowi Lacroix, a jego miejsce zajmuje ojciec Saint-Guily.
W kolejnym dniu aż 100 demonów przypuszcza atak na cierpiącą, leczo każdym ataku siostra Maria szepce:

- Moje ciało składam w dłonie mego Stwórcy – a podnosząc głos, dodaje – Boże mój, bądź uwielbiony.

Gdy siostra pielęgniarka przynosi kubek wody, cierpiąca odmawia picia słowami: "żadnej ulgi".

Zapiszmy tutaj choć kilka z tych wspaniałych słów, które wytrysnęły z głębiny jej męki:


Jednoczę się z Jezusem niosącym krzyż po ulicach Jerozolimy. Boże mój, bądź uwielbiony!
Jednoczę mój głos z Jezusem cierpiącym w ogrodzie oliwnym. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę me cierpienia z Jezusem zdradzonym przez Judasza. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę się z Jezusem upadającym pod ciężarem krzyża. Boże mój, bądź uwielbiony.


Na każdy z 30 ataków szatana, cierpiąca odpowiada modlitwą, jednoczącą swe cierpienie ze szczególnym cierpieniem Zbawiciela w czasie Jego Męki. A oto przykład dialogu między Bogiem a szatanem:

- Któż będzie przeciw nam? – pyta szatan.

- Nie będą to ani królowie, ani mocni tego świata; pokonam was przez „Małą Nic”. Czyż ta Mała Arabka nie jest tą „Małą Nic”? – odpowiada Zbawiciel

W dniu 3 września rozgrywa się apogeum walki, niosącej aż 100 ataków demona. Już od pierwszego ataku opętana pluje na krzyż i zapowiada kapłanowi, że następnego dnia pogrzebie Małą Arabkę. Kapłan odpowiada spokojnie:

- Wypełnię swój obowiązek. Jeśli ona umrze, to ją pogrzebię. Lecz ona nie umrze; to ty przez nią zostaniesz pokonany.

Opętana wydaje straszliwe krzyki, a ciało jej kurczy się i sztywnieje. Po czym słychać jęki:

- Wtedy naprawdę będę miłować Jezusa, gdy ciało moje zostanie starte w proch. Bóg dał nam ciało. Zetrzyjmy je dla Niego.

I po każdym ataku cierpiąca jednoczy się ze szczególną tajemnicą Męki Pańskiej. Zebrane wokół siostry płaczą na widok takiej męki.

Szatan wtedy ryczy na zabranych ojców Manaudas’a i Saint- Guily:

- Ja jestem mistrzem i kusicielem, wynoście się stąd! – po czym z ironicznym grymasem dodaje – powiedzcie o wszystkim temu w białej sutannie (papieżowi), aby ją kiedyś kanonizował.
Oto szatańska kpina!

Pokusy nasilają się. Siostra Maria mówi:

- Kusisz mnie przeciw Wierze? Bóg jest ze mną i niczego się nie lękam. Kusisz mnie, że nie ma Boga? Idę do ogrodu patrzeć na wszelkie stworzenie; widzę, jak małe drzewa stają się wielkimi i to powiększa mą wiarę. Kusisz mnie przeciw Kościołowi Świętemu? Schodzę ponownie do ogrodu; biorę owoc i otwieram go; w owocu znajduję ziarno; idę do kościoła i tam w tabernakulum znajduję Eucharystię. Kusisz mnie przeciw miłości bliźniego? W ogrodzie widzę zwierzynę pasącą się spokojnie. Kusisz mnie przeciw Spowiedzi Świętej? W konfesjonale nie widzę człowieka, spowiadam się Jezusowi.

Po 58 ataku siostra Maria woła:

-Chwała i uwielbienie Jezusowi, Maryi, św. Józefowi i wszystkim świętym.


I wtedy następuje niezwykła minuta, gdy wchodzi w nią sam Lucyfer. Jeden z demonów oświadcza:

- Nasz wódz prawie nigdy nie opuszcza piekła. Przechodząc przez ciało Małej Arabki tak je spali, że nie będziecie mogły dotknąć nawet koniuszka jej palca, aż sam mistrz nie zechce przez nią przejść i uzdrowić.

Jest kwadrans przed południem. Z habitu opętanej wydobywa się chmura dymu. Ojciec Manaudas prosi by wszyscy odsunęli się dalej. Dokonuje się wręcz koszmarny spektakl – rozpętanie mocy piekielnych. Uszy zebranych przytłacza wrzawa niesamowitych pisków, jak napisze świadek: "…niby świst lokomotywy; naliczyliśmy ich dziewiętnaście”.
Wybija południe. Siostra Maria powraca do siebie; uśmiecha się do zebranych osób; przemienia się przed ich oczami. "Wydawało się, że to Duch Pana Naszego przeszedł przez jej ciało. Stało się to w mgnieniu oka, po czym upadła na łóżko”.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 18:15:40 pm
..........
//To, że w starożytności herezjarchami zawsze byli biskupi, albo prezbiterzy. Zatem sam fakt nadzowu przez prezbitera, albo nawet biskupa nie stanowi gwarancji wierności Doktrynie Kościoła.//

Dlatego to nie jedyne narzędzie poznania. Kościół daje dokładne wskazówki, jak rozpoznawać duchy ( najwięcej w dziale o objawieniach prywatnych)
Dbam też o to, by w moim umyśle nie było zbyt wielu informacji o błędach, zwiedzeniach grzechach kapłanów, bo widzę, jak zmienia to i fałszuje proporcje Prawdy w moim umyśle i czyni mnie gorszą, wystawia na pokusy, złapałam się nieraz, że zamiast uczestniczyć we mszy, przyglądam się, czy kapłan właściwie ją odprawia, a nie chcę tych myśli, a przy spowiedzi nachodzą mnie myśli, czy ten kapłan nie jest pedofilem, i tych natrętnych myśli też nie chcę. Są one wynikiem wiedzy z netu. Po owocach...
Obserwuję więc umysł i widzę owoce.

//Jana XXII (dwudziestego drugiego) też nie? //
Nie czytam dokładnie wszystkiego, bo nie jestem Kongregacją Nauki i Wiary, ani nie mam ambicji bycia cenzorem Kościoła.. Nie wystarczy życia, by przeczytać wszystko, tym bardziej zrozumieć. Wiedza winna rosnąć wraz z doświadczeniem, za wczesna wiedza może zaszkodzić.
http://www.kns.gower.pl/media/media.htm

//Książki p. Pająka mogła sobie Pani darować. A z niżej wymienionych:
"Ren wpada do Tybru" o. R. Wiltgen
"Oskarżam Sobór" abp. M. Lefebvre
"Sobór Watykański a wolność religijna" M. Davies
DO tego Mackiewicz, czy ks. Poradowski//


Poczytywałam niektóre-Lefebvra, Mackiewicza, Poradowskiego.
Mówiłam już, że bardziej cenią sobie żródła i ich rozumienie, niż mnożenie wiedzy będącej interpretacją różnych pomniejszych umysłów, nawet, jak je szanuję.

   
//Niestety - ale nawet papież może zgrzeszyć - w tym zgrzeszyć przeciwko wierze. Duch święty zapewnia opiekę tylko wtedy, kiedy Papież chce z tej opieki skorzystać.Opieka ta nie kasuje wolnej woli.
Sam sobór w momencie zwoływania (jak i podczas obrad) rzekomo nie miał intencji nic zmieniać ani dodawać do doktryny, miał ją tylko wyłożyć językiem bardziej zrozumiałym dla "współczesnego człowieka" (cokolwiek to pojecie oznacza) - vide przemówienia Jana XXIII i Pawła VI związane z Soborem, oraz oświadczenia samego Soboru. SKoro tak - to całkowita nieznajomość tekstów soborowych (czyli ich odrzucenie de facto) w niczym nie umniejsza
katolicyzmu kogoś, kto tekstów soborowych nie zna (albo w cąłości odrzuca) - bo wystarczy akceptować nauczanie dotychczasowe. Przynajmneij teoretycznie, bo Już Jan Paweł II przyznał, że nauczanie Sobooru zawiera nowości których spójności na dotychczasowym nauczaniem nie udowodniono.
Potrafi Pani wytłumaczyć dlaczego w dokumentach soboru np. dotyczących ekumenizmu nie ma ani jednego odnośnika do "Mortalium animos" - encykliki Piusa XI z 1928 o ekumenizmie właśnie, zaś odwołanie do "Libertas" Leona XIII dotyczą spraw drugo i trzeciorzędnych - bo dokument jest w istocie zaprzeczeniem tego, co Leon XIII w Libertas pisał?
Dlaczego w posoborowych reformach odrzucono naucznaie Jana XXIII dotyczące łaciny w  liturgii, Piusa XII dotyczące nierozdzielania ołtarza i tabernakulum oraz zakazujące używanie ołtarza w formie stołu? Takich przykładów jest sporo... Bo ja - tylko w tylko jeden możliwy sposób - autorzy soborowych tekstów chcieli ZMIENIĆ niezmienne nauczanie Kościoła.//


Skoro może mylić się papież, to tym bardziej Pan i ja. Zostawmy papieżom co papieskie.
Nie przypuszcza Pan do siebie myśli, że świat popsuł się nie od Soboru, ani Encyklik, ale z indywidualnych grzechów hierarchów i nas samych, a Sobory były rozpaczliwą próbą ratunku zepsutego świata. Swiat nie zdał egzaminu, kiedy szatan został dopuszczony do działania ( Jak w wizji papieża Leona XIII), bo byliśmy i jesteśmy grzeszni, bo nie mamy ducha Prawdy i miłości (nie prawa). Dlatego był Sobór, by większą uwagę zwrócić na miłość, bo doszlifowana doktryna nie zapobiegła zepsuciu.

Dalej nie będę, bo wystarczy. Prawda jest prosta.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 18, 2010, 18:26:55 pm
Cytuj
Dlatego to nie jedyne narzędzie poznania. Kościół daje dokładne wskazówki, jak rozpoznawać duchy ( najwięcej w dziale o objawieniach prywatnych)
Dbam też o to, by w moim umyśle nie było zbyt wielu informacji o błędach, zwiedzeniach grzechach kapłanów, bo widzę, jak zmienia to i fałszuje proporcje Prawdy w moim umyśle i czyni mnie gorszą, wystawia na pokusy, złapałam się nieraz, że zamiast uczestniczyć we mszy, przyglądam się, czy kapłan właściwie ją odprawia, a nie chcę tych myśli, a przy spowiedzi nachodzą mnie myśli, czy ten kapłan nie jest pedofilem, i tych natrętnych myśli też nie chcę. Są one wynikiem wiedzy z netu. Po owocach...
Obserwuję więc umysł i widzę owoce.
A w objawienia Medjugorskie Pani wierzy??
To nie dobrze, że Pani nie zna błędów. Powinna je Pani znać, inaczej może je Pani nieświadomie sama popełniać. Nieprawdaż??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 18, 2010, 18:57:27 pm
(...)
Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?

Proszę podać tu swoją stronę, może tak zamiennie będziemy i my tam u pani też ewangelizować. Będziemy się uzupełniać. :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 19:01:53 pm
Pani Mamo.
Przeczytałam, jak się zaczęło.

Jak chodzi o Augustyna;
Ewentualne istnienie Boga nie jest prawdą oczywistą (propositio per se nota), nie wymagającą dowodzenia. Potrzebny jest dla niej dowód. Twierdząc tak, Tomasz stawał w opozycji do panującego w scholastyce przekonania, zrywał z tezą obozu augustyńskiego, dla którego Bóg był „jak najbardziej obecny w duszy ludzkiej”.

Istnienie Boga nie jest dogmatem opartym na apriorycznym rozumowaniu; nie wynika ani z pojęcia prawdy, jak chciał Augustyn, ani z pojęcia doskonałego bytu, jak chciał Anzelm.


Jak z kolei przyjrzeć się Tomaszowi, też nie miał patentu ca całą Prawdę;
Tomasz z Akwinu twierdził, że kobieta "jest błędem natury". Uważał ją za istotę pośrednią, gorszą od mężczyzn. Miała być ona upośledzona zarówno duchowo jak i cieleśnie, nazywał ją "niewydarzonym samcem"

Każdy ludzki rozum potrafi więc pobłądzić. Tylko papieskie "błędy" są dopuszczone i to jest wielka tajemnica Boga i Jego Kościoła.
Nie pobłądzi tylko Bóg i Kościół Chrystusowyjako całosć, choć jego pojedynczy członkowie mogą.
Bądźmy więc dobrej myśli.

Dziękuję za ten tekst o Małej Arabce, nie znałam, jest wstrząsający.
Podobne rzeczy widziałam na mszy z Mamre, ks. Cyran jest egzorcystą.
Tu znalazłam jego teksty, bardzo pomocne.
http://www.mamre.pl/Moderator/Materialy.htm

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 19:09:05 pm
Cytuj
Dlatego to nie jedyne narzędzie poznania. Kościół daje dokładne wskazówki, jak rozpoznawać duchy ( najwięcej w dziale o objawieniach prywatnych)
Dbam też o to, by w moim umyśle nie było zbyt wielu informacji o błędach, zwiedzeniach grzechach kapłanów, bo widzę, jak zmienia to i fałszuje proporcje Prawdy w moim umyśle i czyni mnie gorszą, wystawia na pokusy, złapałam się nieraz, że zamiast uczestniczyć we mszy, przyglądam się, czy kapłan właściwie ją odprawia, a nie chcę tych myśli, a przy spowiedzi nachodzą mnie myśli, czy ten kapłan nie jest pedofilem, i tych natrętnych myśli też nie chcę. Są one wynikiem wiedzy z netu. Po owocach...
Obserwuję więc umysł i widzę owoce.
A w objawienia Medjugorskie Pani wierzy??
To nie dobrze, że Pani nie zna błędów. Powinna je Pani znać, inaczej może je Pani nieświadomie sama popełniać. Nieprawdaż??

Błędy znam, ale we własciwych proporcjach je dawkuję. Wolę skupiać się na Prawdzie i Dobru, bo człowiek staje się tym, czym się żywi.

Nie byłam w Mediugorie, więc nie mogę dać świadectwa. Czytałam świadectwa innych i oglądałam filmiki, moi znajomi mówili, że dostali tam wielkie łaski.

Moja wiara nie ma wiele do rzeczy. Przyjmuję stanowisko papieża, jakiekolwiek by nie było. Posłuszeństwo papieżowi zawsze mam nad własnym zdaniem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 19:13:33 pm
(...)
Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?

Proszę podać tu swoją stronę, może tak zamiennie będziemy i my tam u pani też ewangelizować. Będziemy się uzupełniać. :)

Bardzo proszę. Mamy nawet jednego "tradsa", o nicku jacyl.
http://www.legion-polska.org/fusic/news.php

Myślę,że nie ma pomiędzy nami różnic, a jak są to powierzchowne. Ja mszę trydencką szanuję, i nie porównuję. Staram się nie porównywać form, bo to rodzi męczące spory i rzeczy mniej ważne, i wiele słów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 18, 2010, 19:15:48 pm
Nie Pytałem Pani, czy może Pani dac świadectwo o Medjugorje, tylko czy Pani wierzy w te objawienia.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Listopad 18, 2010, 19:28:54 pm
(...)
Jak z kolei przyjrzeć się Tomaszowi, też nie miał patentu ca całą Prawdę;
Tomasz z Akwinu twierdził, że kobieta "jest błędem natury". Uważał ją za istotę pośrednią, gorszą od mężczyzn. Miała być ona upośledzona zarówno duchowo jak i cieleśnie, nazywał ją "niewydarzonym samcem"

Pomijam św.Augustyna bo nie mam czasu a i za bardzo ochoty prowadzić tej dysputy. Ale odnośnie tej kwestii św. Tomasza z Akwinu, to pisaliśmy o tym w wątku pani ateistki, zaczyna się tu:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,4675.15.html

Dziękuję za ten tekst o Małej Arabce, nie znałam, jest wstrząsający.
Podobne rzeczy widziałam na mszy z Mamre, ks. Cyran jest egzorcystą.
Tu znalazłam jego teksty, bardzo pomocne.
http://www.mamre.pl/Moderator/Materialy.htm

I co pani chce przez takie porównanie powiedzieć?  Porównując bł.Miriam z tym co się dzieje na spotkaniach charyzmatycznych?  Jak pani dobrze czytała to wie pani, że tu było z Woli Bożej, z Woli Pana Jezusa, bez grzechu jej duszy, a  co się  dzieje i co jest na tych spotkaniach, to już tu mamy dużo napisane w poprzednich wypowiedziach.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 19:56:29 pm
Nie Pytałem Pani, czy może Pani dac świadectwo o Medjugorje, tylko czy Pani wierzy w te objawienia.

Wierzę, ale jeśli papież znajdzie tam błąd, przestanę wierzyć.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 20:07:59 pm
jest ubolewania godną arogancją wydobywanie z pism poważnego myśliciela uwarunkowanych jego epoką marginaliów, w dodatku tendencyjne ich przeinaczanie, ażeby przedstawić owego myśliciela jako idiotę i półgłówka.


O tym właśnie piszę, że rozum jest potrzebny, ale nie nieomylny, co oznacza, że nic nie zwalnia nas z myślenia, ale z drugiej strony i z niedowierzania, przede wszystkim samemu sobie.

Cytuj
I co pani chce przez takie porównanie powiedzieć?  Porównując bł.Miriam z tym co się dzieje na spotkaniach charyzmatycznych?  Jak pani dobrze czytała to wie pani, że tu było z Woli Bożej, z Woli Pana Jezusa, bez grzechu jej duszy, a  co się  dzieje i co jest na tych spotkaniach, to już tu mamy dużo napisane w poprzednich wypowiedziach.

Chcę powiedzieć, że ks. Cyran jest egzorcystą tak samo jak tamten ksiądz, który egzorcyzmował złe duchy u Arabki. I chcę też powiedzieć, że  ten sam rodzaj duchów tam się ujawnił i że widziałam to na własne oczy, bo tam byłam, w przeciwieństwie do tych, których tam nie było.
Byłam 3 razy na tym spotkaniu, 2 razy zabierając moje dzieci w wieku młodzieńczym, by ich przestrzec i pokazać, że szatan jest i działa, by czasem nie popadły w sekty, lub okultyzm, tak teraz częsty wśród młodzieży. W klasie mojego syna jest kilku satanistów, ktorzy traktują to jako zabawę i dzięki temu, że zabrałam tam syna, on mogł dać im świadectwo co widział i zrozumiał.

Żle?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 18, 2010, 20:09:21 pm
Logika iście pokrętna i niestety źle świadcząca o Pani jako o świadomej katoliczce. To nie wystarczą Pani negatywne zdanie biskupa miejsca i  episkopatu Jugosławi, potwierdzone później przez Watykan.  Nie wystarczą Pani również zakaz wydany przez Kongr. Nauki wiary organizowania tam parafialnych pielgrzymek (bezczelnie olewane przez księży i biskupów) oraz opinia, że miejsce może być co najwyżej  miejscem modlitwy a nie objawień. Nie wystarczą Pani wykolejone losy widzących i ich opiekunów oraz sprzeczne ze sobą i z nauką Kościoła i kabaretowe "mesydże" od tej zjawy.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 18, 2010, 20:12:51 pm
Nie Pytałem Pani, czy może Pani dac świadectwo o Medjugorje, tylko czy Pani wierzy w te objawienia.

Wierzę, ale jeśli papież znajdzie tam błąd, przestanę wierzyć.
Niezłe podejście. A skoro biskup miejsca stwierdził, że te objawienia nie są prawdziwe to nie wystarcza to Pani??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 20:26:01 pm
Nie Pytałem Pani, czy może Pani dac świadectwo o Medjugorje, tylko czy Pani wierzy w te objawienia.

Wierzę, ale jeśli papież znajdzie tam błąd, przestanę wierzyć.
Niezłe podejście. A skoro biskup miejsca stwierdził, że te objawienia nie są prawdziwe to nie wystarcza to Pani??

Benedykt XVI dotychczas nie wypowiedział się odnośnie fenomenu Medziugorja. Jednakże otwarcie nie „dotykał” kardynałów i biskupów, którzy byli w Medziugorje i myślą o nim pozytywnie.

Całkiem przeciwnie: w ten poniedziałek bp. André-Mutien Léonard został mianowany arcybiskupem Brukseli. Także właśnie Léonard był wielokrotnie w Medziugorje – podobnie jak ponad 1000 innych biskupów.

http://medziugorje.blogspot.com/2010/01/papiez-benedykt-kardyna-schonborn-i.html

Papież stoi wyżej niż biskup miejsca, czekam więc na werdykt.

Po prostu nie wiem, ale zachowuję nadzieję. Wolno mi nie wiedzieć?

Cytuj
To nie wystarczą Pani negatywne zdanie biskupa miejsca i  episkopatu Jugosławi, potwierdzone później przez Watykan.
Papież powiedział, że w Kościele czuć swąd, z G. Amorth to potwierdził. Wierzę papieżowi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 18, 2010, 20:36:05 pm
Czyta pani ze zrozumieniem?? A może ma Pani tak wielkie braki w kwestii Prawa Kanonicznego i pewnych dekretów.
Mówię o biskupie miejsca, który jako pierwszy wypowiada sie na temat objawień (przedewszystkim prywatnych) skoro stwierdził, ze nie ma tam nic nadprzyrodzonego, to po co mi tu Pani wciska kit. Watykan ZAKAZAŁ organizowania grupowych pielgrzymek w to miejsce jako naznaczone objawieniem, a zwykłym "pielgrzymom" zabronił nawiedzać to miejsce. Mogą tam pielgrzymowac jako zwykli turyści.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 18, 2010, 20:47:20 pm
ks. Cyran jest egzorcystą.
Pani circ czy ksiądz egzorcysta może przeprowadzać egzorcyzmy poza swoją diecezją? Pytam bo kiedyś byłem gotów prawie że umrzeć za charyzmatyków i za ks. Cyrana a było tak po moich rekolekcjach ewangelizacyjnych. Wtedy to mój parafialny wikary zapytał gdzie były te rekolekcje a po otrzymaniu odpowiedzi "zastrzelił" mnie pytaniem "jakim prawem ks. Cyran odprawia egzorcyzmy poza swoją diecezją?" Powiedział wtedy jeszcze żebyśmy się trzymali z daleka od takich wspólnot bo to "mutanty". Zrobiliśmy z żoną "oczy" co też on to opowiada za bzdury kiedy my właśnie dopiero co doświadczyliśmy tylu cudownych rzeczy. A płakałem pani circ na tych rekolekcjach nie 3 godziny jak pani lecz cały tydzień. I cóż z tego że płakałem kiedy taki płacz można wywołać choćby przy pomocy odpowiednich słów docierających do naszego wnętrza, do naszego "ja", do sumienia. Koleżanka z Mamre było nie było pani doktor na moje wyznanie o płaczu przez cały tydzień odpowiedziała "boś płaczek" i miała rację. Od tego czasu wiele razy się wzruszałem i płakałem a do tego w kościele co niedziela płaczę bom alergik. A jeszcze dawniej kiedy o Mamre mi się nawet nie śniło,wracałem od dziewczyny wieczorem autobusem i podszedł kolega,przywitał się i zapytał dlaczego płaczę i łzy mi leciały przez pół godziny aż wysiadłem z autobusu. Ciekawe czy był charyzmatykiem czy ...e może to jakiś gaz był albo nie wiem co. Pani circ czy może Pani z cała pewnością stwierdzić ze to czego Pani doświadczyła na mamrockich spotkaniach i za czym Pani tak oręduje pochodziło od Boga? Czy może Pani na 100% powiedzieć że to wszystko sprawił Bóg? Bo jeśli Pani nie jest pewna to po co Pani promuje charyzmatyzm i teraz doczytuję że jeszcze medjugoryzm? Czy z tymi "objawieniami" z Medjugorie to jest Pani pewna że pochodzą od Boga? A jeśli Pani nie jest tego pewna to po co ogłaszać światu swoją wiarę w niepewność? Czy nie jest tak że szuka Pani namacalnego Bożego dotknięcia, uczucia, poczucia tego powiewu,tchnienia Ducha, mistycznych wizji zamiast zwykłej wiary bez egzaltacji, bez emocji i cudów? Nie wiem, może tak nie jest ale jakoś tak to widzę u Pani.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 22:10:59 pm
//Nie wiem, może tak nie jest ale jakoś tak to widzę u Pani.//

To niech Pan sobie oczy wyleczy.

[ ojacie....czy ja weszłam na forum opętanych?]

a może Wy jesteście tylko ludźmi kłótliwymi?

Tak, to można całą wieczność się spierać, a potem w piekle.
To jest skrupulanctwo.

biskup miejsca ważniejszy od papieża, ciekawe. Jakiś proboszcz mówi, że do granic diecezji egzorcyzmy działają, a dalej już nie, czyli niech wół utopi się w studni.
co się tu wyprawia?

Ale imię kota papieża trzeba znać, jak Jehowici, qrna.

W teologii chrześcijańskiej występuje określenie sumienia skrupulanckiego, które jest zaliczane do deformacji sumienia i oznacza dostrzeganie grzechu tam gdzie on w rzeczywistości nie występuje. Teologia chrześcijańska nie wyklucza naturalnych przyczyn występowania tego zjawiska (jak zaburzenia psychiczne) jednak bierze również pod uwagę przyczyny nadprzyrodzone (jak działalność demonów)[1].

Termin pochodzi od łacińskiego Scripulum (ostry kamień).


[[szkieletor wydaje mi się bardzo dziwny, baaardzo, jak i regulamin tego forum, jakby chciał odciąć uczestników od świata i zwieść.]]

o, tu dobre o skrupulanctwie
http://forum.e-sancti.net/viewtopic.php?t=5610&sid=b81f91ac60a211cdd2d3531a58bfd006
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 18, 2010, 22:18:44 pm


biskup miejsca ważniejszy od papieża, ciekawe. Jakiś proboszcz mówi, że do granic diecezji egzorcyzmy działają, a dalej już nie, czyli niech wół utopi się w studni.
co się tu wyprawia?

Kan. 1172 -

§ 1. Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.

§ 2. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia.

http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4c2t1.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: porys w Listopad 18, 2010, 22:18:49 pm
Pani circ - to nie tak - władzę do pełnienia egzorcyzmów nadaje biskup ordynariusz na terenie jego własnej diecezji (podobnie jak np. władzę do odpuszczania grzechów). Oczywiście stan wyższej konieczności powoduje możliwość zastosowania tej władzy w innych miejscach, ale taki stan musi istnieć. Trochę ciężko jednak uznać, że obecenie w Polsce tak jest - skoro każda diecezji posiada (na szczęście) po 3-4 egzorcystów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 18, 2010, 22:25:16 pm
Pani cirkowa, jak Pani cóś nie odpowiada to droga wolna. Nawiasem mówiąc strasznie mi Pani przypomina naszą byłą forumowiczke, niejaką Klarcie opornik. Zna ją Pani zapewne z FF. Te same teksty, wszystko wie najlepiej, a merytorycznej dyskusji mniej niz zero. Jest Pani mistrzynia manipulowania i slizgania sie po powierzchni każdego tematu. Jeśli taka jest Pani wiara to szczerze współczuje. Może powinna Pani stworzyć jakąś nową teologię?? Życze powodzenia.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 22:35:52 pm
Pani circ - to nie tak - władzę do pełnienia egzorcyzmów nadaje biskup ordynariusz na terenie jego własnej diecezji (podobnie jak np. władzę do odpuszczania grzechów). Oczywiście stan wyższej konieczności powoduje możliwość zastosowania tej władzy w innych miejscach, ale taki stan musi istnieć. Trochę ciężko jednak uznać, że obecenie w Polsce tak jest - skoro każda diecezji posiada (na szczęście) po 3-4 egzorcystów.

No, trochę ciężko. Może te 3-4 to za mało? Może do ludzi trzeba wyjść bo nie wiedzą, albo się wstydzą?
U mojego syna w klasie jest kilku satanistów, i różne woodo, z to tylko jedna klasa.. Tych 3-4 egzorcystów na taką jedną taką szkołę, to myślę, że niewiele.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 18, 2010, 22:37:39 pm
Pani cirkowa, jak Pani cóś nie odpowiada to droga wolna. Nawiasem mówiąc strasznie mi Pani przypomina naszą byłą forumowiczke, niejaką Klarcie opornik. Zna ją Pani zapewne z FF. Te same teksty, wszystko wie najlepiej, a merytorycznej dyskusji mniej niz zero. Jest Pani mistrzynia manipulowania i slizgania sie po powierzchni każdego tematu. Jeśli taka jest Pani wiara to szczerze współczuje. Może powinna Pani stworzyć jakąś nową teologię?? Życze powodzenia.

Nie, nie wiem lepiej, bo mówiłam nie jeden raz, że nie wiem.
Od Pana natomiast nigdy tego nie słyszałam. Pan wszystko wie, lepiej od papieża.
Może by tak lusterko sobie przystawić?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 18, 2010, 23:38:19 pm
Pani circ proszę zacząc pisać merytorycznie i konkretnie a nie strzelać  komunałami.  Watykan zabrania pielgrzymek do Miedjugorie i potwierdza opinie biskupa miejsca. To powinno katolikowi całkowicie wystarczyć w ocenie działalności zjawy w tamtym miejscu.  Papież nie jest od tego, by dla Pani widzi mi się i ze względu na Pani lenistwo pisać, że  to OK lub nie OK skoro wyraźne opinie zostały już wydane przez prawomocne organy. W przypadku objawień ciężar decyzji spoczywa na biskupie miejsca i tylko na nim, przy czym może on zasięgać opinii odpowiedniej kongregacji, co też zostało uczynione. Dla porównania casus fałszywych objawień Garabandal, gdzie też nie znajdzie Pani papieskich "nie".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 19, 2010, 00:55:16 am
Proszę  wskazać merytorycznie stronę, gdzie napisano, że Watykan zabrania pielgrzymek do Mediugorie.

Zdaniem kard. Schönborna „fenomen Medjugorja“ należałoby przestudiować w świetle II Soboru Watykańskiego, bowiem „sensus fidelium“ - sens wiary ochrzczonych, odgrywa ważną rolę w wydarzeniach w Medjugorju.
Przewodniczący episkopatu Austrii zapewnił, że w sprawie Medjugorja nie zamierza kwestionować decyzji Kościoła powszechnego, kierując się przy tym „wytycznymi“ ogłoszonymi w 1991 roku przez ówczesną Konferencję Biskupów Jugosławii. Podkreślił, że te „wytyczne" - dwukrotnie potwierdzone przez Kongregację Doktryny Wiary są „mądre i wskazujące kierunek“.

Mowa w nich, że nie można stwierdzić, iż wydarzenia w Medjugorju są zjawiskiem „nadprzyrodzonym“. Ponieważ sprawa jest ciągle otwarta, Kościół nie zaleca oficjalnych pielgrzymek do tego miejsca. Jednocześnie jednak „wytyczne“ podkreślają konieczność zapewnienia pielgrzymom opieki duszpasterskiej.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 19, 2010, 06:10:11 am


biskup miejsca ważniejszy od papieża, ciekawe. Jakiś proboszcz mówi, że do granic diecezji egzorcyzmy działają, a dalej już nie, czyli niech wół utopi się w studni.
co się tu wyprawia?

Kan. 1172 -

§ 1. Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.

§ 2. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia.

http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4c2t1.html

Człowieku pyszny, z kim ty się mierzysz.

http://www.mamre.pl/Moderator/news.htm
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 19, 2010, 06:55:53 am
Człowieku pyszny, z kim ty się mierzysz.
http://www.mamre.pl/Moderator/news.htm
Nie taki bryły się potoczyły!     http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Polak (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Polak)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 19, 2010, 07:11:18 am
Tak, to można całą wieczność się spierać, a potem w piekle.
To jest skrupulanctwo.
Myli Pani pojęcia. Taki był Kościół do ok. 1960 roku.

biskup miejsca ważniejszy od papieża, ciekawe. Jakiś proboszcz mówi, że do granic diecezji egzorcyzmy działają, a dalej już nie, czyli niech wół utopi się w studni.
co się tu wyprawia?
Jeśli Pani tak traktuje prawo kanoniczne, to nie mam słów.
Akurat w rozeznaniu objawień normalnym trybem postępowania jest rozeznanie przez biskupa miejsca (dwaj kolejni i 2 powolane przez nich komisje wypowiedziały się neegatywnie). W bardzo trudnych sytuacjach wypowiada się konferencja episkopatu (ona oraz powołana przezeń komisja podtrzymały opinie ordynariusza). W WYJĄTKOWYCH przypadkach sprawą zajmuje się Stolica Apostolska.

Ale imię kota papieża trzeba znać, jak Jehowici, qrna.
Zdziwi się Pani, ale nie znałem. A co do jechowitów - dziwnym trafem, ale rozmowa z Panią i jechowitami zaczyna wyglądać coraz bardziej podobnie.

W teologii chrześcijańskiej występuje określenie sumienia skrupulanckiego, które jest zaliczane do deformacji sumienia i oznacza dostrzeganie grzechu tam gdzie on w rzeczywistości nie występuje. Teologia chrześcijańska nie wyklucza naturalnych przyczyn występowania tego zjawiska (jak zaburzenia psychiczne) jednak bierze również pod uwagę przyczyny nadprzyrodzone (jak działalność demonów)[1].
Jak już założy Pani własny kościół i zostanie w nim spowiednikiem - to będzie Pani mogła udzielać takich rad swoim penitentom. Bo to co Pani pisze jest i nie na temat (nie piszemy nic o swoich grzechach, więc sumienie nie jest tematem); i doskonale tu znane (jest kilka wątków o spowiedzi, w których wypowiadali się kapłani).

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 19, 2010, 07:20:01 am
Benedykt XVI dotychczas nie wypowiedział się odnośnie fenomenu Medziugorja. Jednakże otwarcie nie „dotykał” kardynałów i biskupów, którzy byli w Medziugorje i myślą o nim pozytywnie.
Otwarcie nie. Ale jednego z kardynałów,który zbyt nachalnie Międzygórze promował przywołał do porządku.

Całkiem przeciwnie: w ten poniedziałek bp. André-Mutien Léonard został mianowany arcybiskupem Brukseli. Także właśnie Léonard był wielokrotnie w Medziugorje – podobnie jak ponad 1000 innych biskupów.
"Na bezrybiu i rak ryba".

Papież stoi wyżej niż biskup miejsca, czekam więc na werdykt.
Czy papież musi się wypowiadać w kazdej możliwej sprawie??? Owszem - ostatecznie papież zdecydował rozstrzygnąć tę sprawę - ale była ona już rozstrzygnięta.


Papież powiedział, że w Kościele czuć swąd, z G. Amorth to potwierdził. Wierzę papieżowi.
Owszem, ale odnosi się to m.in. do (przywołanego tu) np. kard. Schonborna i jego diecezji.


Logika iście pokrętna i niestety źle świadcząca o Pani jako o świadomej katoliczce. To nie wystarczą Pani negatywne zdanie biskupa miejsca i  episkopatu Jugosławi, potwierdzone później przez Watykan.  Nie wystarczą Pani również zakaz wydany przez Kongr. Nauki wiary organizowania tam parafialnych pielgrzymek (bezczelnie olewane przez księży i biskupów) oraz opinia, że miejsce może być co najwyżej  miejscem modlitwy a nie objawień. Nie wystarczą Pani wykolejone losy widzących i ich opiekunów oraz sprzeczne ze sobą i z nauką Kościoła i kabaretowe "mesydże" od tej zjawy.
Uściślając - zakaz oficjalnych czyli takich, które moły by sugerować, że rzeczywiście ma tam miejsce prawdziwe objawienie) pielgrzymek. A najlepsze są tematy, którymi zajmuje się medjugorska zjawa w "Orędziach" - uważa Pani, że Maryja pojawiła się na świecie by skomentować np. wynik meczu piłkarskiego i.t.p. bzdety?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 19, 2010, 07:51:55 am
Strona diecezji Mostar o Medjugoriu:
http://cbismo.com/index.php?menuID=37
Oczywiście dwaj kolejni ordynariusze kłamią - prawda?
O kard. Schonbornie:
http://fronda.pl/mstanowiec/blog/benedykt_xvi_kontra_schönborn._gdzie_lezy_posoborowa_prawda

Proszę  wskazać merytorycznie stronę, gdzie napisano, że Watykan zabrania pielgrzymek do Mediugorie.

Zdaniem kard. Schönborna „fenomen Medjugorja“ należałoby przestudiować w świetle II Soboru Watykańskiego, bowiem „sensus fidelium“ - sens wiary ochrzczonych, odgrywa ważną rolę w wydarzeniach w Medjugorju.
"Sensus" to "poczucie", "wyczucie" nie "sens" - i to jedno zdanie wystarczy do skomentowania całości tekstu (wypadało by podać źródło).

Przewodniczący episkopatu Austrii zapewnił, że w sprawie Medjugorja nie zamierza kwestionować decyzji Kościoła powszechnego, kierując się przy tym „wytycznymi“ ogłoszonymi w 1991 roku przez ówczesną Konferencję Biskupów Jugosławii. Podkreślił, że te „wytyczne" - dwukrotnie potwierdzone przez Kongregację Doktryny Wiary są „mądre i wskazujące kierunek“.
Dziwne, ale ja w tekście nie widze żadnych konkretów. Samo pustosłowie...


Mowa w nich, że nie można stwierdzić, iż wydarzenia w Medjugorju są zjawiskiem „nadprzyrodzonym“. Ponieważ sprawa jest ciągle otwarta, Kościół nie zaleca oficjalnych pielgrzymek do tego miejsca. Jednocześnie jednak „wytyczne“ podkreślają konieczność zapewnienia pielgrzymom opieki duszpasterskiej.[/i]
Bzdura. "Nie mogą być organizowane" to nie "nie zaleca się". Nie ma też mowy o "pielgrzymach", tylko o "wiernych".
Cytuj
Jednakże licznie skupiający się wierni przybywający do Medziugorja z różnych stron świata tknięci motywami religijnymi lub osobistymi wymagają uwagi i opieki duszpasterskiej szczególnie ze strony biskupa diecezji, a wraz z nim innych biskupów, tak, aby w Medziugorju rozkwitał kult Najświętszej Maryi Panny zgodny z nauką Kościoła.

 (...)Na podstawie powyższej wypowiedzi można stwierdzić, że oficjalne pielgrzymki do Medziugorja, pojmowanego jako miejsce autentycznych objawień Maryjnych, nie mogą być organizowane, ani przez parafie, ani diecezje, gdyż byłoby to przeciwstawienie się temu, co Episkopat byłej Jugosławii stwierdził w uprzednio opublikowanym Komunikacie.
Cyt za:
http://www.medjugorje.ws/pl/articles/declaration-ex-yugoslavia-bishops-conference-medjugorje/
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Listopad 19, 2010, 08:25:52 am
Kolejne stanowisko Kościoła w sprawie Medjugorie wyraziła Kongregacja Nauki Wiary w dniu 23 marca 1996. Stanowi ją odpowiedź na zapytanie w sprawie organizowania pielgrzymek do Medjugorie. Ponieważ rozstrzygnięcia tego typu przynależą do kompetencji miejscowego biskupa lub odpowiedniej Konferencji Episkopatu, więc Kongregacja wpierw przypomniała stanowisko biskupów byłej Jugosławii z 10 marca 1991 roku.
Po tym przypomnieniu Kongregacja dodała:
Z tego, co tu powiedziano, wynika, że nie należy organizować oficjalnych, tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorie, rozumianego jako miejsce autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym, co stwierdzili poprzednio biskupi byłej Jugosławii w oświadczeniu, któreśmy tu zacytowali.

http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4c2t1.html
Człowieku pyszny, z kim ty się mierzysz.
http://www.mamre.pl/Moderator/news.htm
CV każdego przyzwoitego "guru" upoważnia go do łamania przepisów. Innymi słowami: "Pan x. bezczelnie łże jak pies, natomiast Pan Wojewoda delikatnie mija się z prawdą."

Poczytywałam niektóre-Lefebvra, Mackiewicza, Poradowskiego.
Mówiłam już, że bardziej cenią sobie żródła i ich rozumienie, niż mnożenie wiedzy będącej interpretacją różnych pomniejszych umysłów, nawet, jak je szanuję.

Jak mam do tego podejść, chyba jak pies do jeża? Jak w ogóle dyskutować z takimi "argumętami"? Większego idiotyzmu od powyższego cytatu od czasów Pani Klarci na tym forum nie widziałem.

Odpowiem cytatem z piosenki pana Kukiza:
Na sztuce to ja się wybitnie znam
Czytam Hopina, Sienkiewicza gram
Nie jestem cham
Nie, nie, nie, on nie jest cham
Tu Degasa mam i Balzaki dwa
Nie jestem cham
Ja w domu to antyczne srebro mam
itd...


Proszę nam tu nie "trollować" forum. Żadnych logicznych argumentów z Pani strony jeszcze nie zauważyłem. Nauczyła się Pani kilku sofizmatów i paradygmatów, rzuca Pani ogólnikami, a merytoryczne odpowiedzi choćby pana JP7 pomija milczeniem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 19, 2010, 08:54:06 am


biskup miejsca ważniejszy od papieża, ciekawe. Jakiś proboszcz mówi, że do granic diecezji egzorcyzmy działają, a dalej już nie, czyli niech wół utopi się w studni.
co się tu wyprawia?

Kan. 1172 -

§ 1. Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.

§ 2. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia.

http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4c2t1.html

Człowieku pyszny, z kim ty się mierzysz.

http://www.mamre.pl/Moderator/news.htm

Pani circ proszę jakieś dowody że jestem pyszny.
Księdza Cyrana znam osobiście i nie robi na mnie wrażenia jego życiorys. Pani circ ja byłem w środku Mamre i wiem co jest grane, może nie wszystko wiem ale wystarczająco dużo żeby tam nie być. A tak w ogóle to może jakieś argumenty poproszę a nie ślizganie się po temacie.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 19, 2010, 09:10:32 am
Pani circ ślizga się po każdym temacie, także raczej niech Pan nie oczekuje jakiejkolwiek konkretnej odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 19, 2010, 12:50:51 pm
Zauważyłem Panie szkielet, ale zawsze jeszcze jest nadzieja że coś się zmieni  :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 19, 2010, 13:01:05 pm
Zauważyłem Panie szkielet, ale zawsze jeszcze jest nadzieja że coś się zmieni  :)
Jest Pan jeszcze optymistą. Przelatywały już takie komety przez tę stronę ...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 19, 2010, 13:09:41 pm
Tak Panie jwk  :) Kiedyś też byłem taki bojowy jak Pani circ. Byłem taki bojowy i nawiedzony ze straciłem prawie wszystkich przyjaciół i znajomych a i rodzina zaczęła mnie omijać bo zaraz chciałem dawać świadectwo i ewangelizować tych wszystkich biednych ludzi którzy byli zagrożeni zniewoleniem albo nawet opętaniem ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 19, 2010, 19:47:17 pm
Jeśli człowiek uważa ziemską formę za ważniejszą od postawy serca, będzie nieustannie nawracał do formy, czyli pojęć, które nie są całą prawdą, ale niedoskonałym jej opisem.
Rozmowa na poziomie formy przypomina kłótnię ludzi, których dzieli ściana z wbudowaną miednicą. Jeden tłucze w miednicę i woła- wypukła!, ten po drugiej stronie robi to samo z krzykiem -wkęsła!

Co zrobiłby Jezus, by ich uzdrowić? Kazał by im zamienić się miejscami, by ujrzeć całą prawdę.

I tak to Wy, ślizgacie się po powierzchnii formy.
Ja patrzę na formę z dystansu serca, więc widzę więcej i gwiżdzę na wasze postękiwanie i pyszałkowatość.
[ żródło takich postaw leży w grzechach międzypokoleniowych i własnych zaniedbaniach w badaniu własnego sumienia]
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Listopad 19, 2010, 19:53:03 pm
I tak to Wy, ślizgacie się po powierzchnii formy.
Ja patrzę na formę z dystansu serca, więc widzę więcej i gwiżdzę na wasze "argumenty".

Ile pokory i skromności w pani wypowiedzi. A jak sobie pani chce gwizdać, to co pani na tym forum jeszcze robi ?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 19, 2010, 19:54:14 pm
//to co pani na tym forum jeszcze robi ?//

już mówiłam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 19, 2010, 19:57:27 pm
Niech sobie Pani idzie sprzedawac swoja "ewangelizację" gdzie indziej, a nie bedzie nam powodem do grzechu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Listopad 19, 2010, 19:58:51 pm
//to co pani na tym forum jeszcze robi ?//

już mówiłam.

O gwizdaniu nie mówiła.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 19, 2010, 20:16:19 pm
Niech sobie Pani idzie sprzedawac swoja "ewangelizację" gdzie indziej, a nie bedzie nam powodem do grzechu.

Czekam na konkrety.
Jakiego grzechu?


Zwodzi Pan wielu zagubionych ludzi.
Proszę zapytać na modlitwie, czy to się podoba Bogu. I nie odpowiadać samemu, własnymi przekonaniami, ale posłuchać w ciszy, Jego głosu.

Takiej agresji nie spotkałam na żadnym forum, nawet niekatolickich.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 19, 2010, 20:27:08 pm
My na konkrety z Pani strony czekamy już kilka dni.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: pablo w Listopad 20, 2010, 01:08:49 am
Tu nie chodzi o formę, ale prawdę bo wierzyć to można i w UFO i w latające kurczaki. Pani Legion uważa że jest wiele dróg do Boga i są one równoprawne. Co do tego nie ma zgody. Jest jedna prawdziwa religia i wiele dróg które do Boga w perspektywie wieczności mogą doprowadzić. "Pierwiastki prawdy" obecne w innych religiach są obecne dzięki temu, iż Bóg wpisał je w serce każdego człowieka. Gdyby to jednak było wystarczające to Bóg nie musiał by wręczyć Mojżeszowi tablic na Synaju, ani rodzić się w betlejemskiej stajence a potem umierać na krzyżu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 20, 2010, 06:30:05 am
Jeśli człowiek uważa ziemską formę za ważniejszą od postawy serca, będzie nieustannie nawracał do formy, czyli pojęć, które nie są całą prawdą, ale niedoskonałym jej opisem.
Ale dyskutuje Pani z własnymi tezami, które Pani nam przypisuje. Nikt nie uważa formy za ważniejszą. Forma po prostu musi współgrać z treścią, inaczej treść będzie się powoli wypaczać. Forma jest jedynie niedoskonałym opisem, ale w zbiorze niedoskonałych opisów są taki, które dość dobrze pasują do opisywanej rzeczywistości (ryt  Trydencki, ryty wschodnie) i takie które ledwie (jeśli wogóle) pasują (ryt NOM).


Rozmowa na poziomie formy przypomina kłótnię ludzi, których dzieli ściana z wbudowaną miednicą. Jeden tłucze w miednicę i woła- wypukła!, ten po drugiej stronie robi to samo z krzykiem -wkęsła!
Ciekawa analogia, ale co ma oddawać?


a patrzę na formę z dystansu serca, więc widzę więcej i gwiżdzę na wasze postękiwanie i pyszałkowatość.
[ żródło takich postaw leży w grzechach międzypokoleniowych i własnych zaniedbaniach w badaniu własnego sumienia]
Dziękujemy za tak błyskotliwą psychoanalizę. Niestety z przykrością stwierdzam, ze pojęcia Pani nie ma o materii o której pisze (albo ma pojęcie całkowicie fałszywe). Sam jan Paweł II wielokrotnie prosił, apelował, nawoływał i rozkazywał, aby trzymać się w granicach formy które nakłada Kościół. Kościół - nie widzimisie tradsów. Obronapraw Kościoła nie jest pyszałkowatością.


Takiej agresji nie spotkałam na żadnym forum, nawet niekatolickich.
Bo miłość bywa agresywna.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 20, 2010, 07:33:59 am
Cytuj
Bo miłość bywa agresywna.
Doprawdy?
ale tylko wtedy, jak wy jesteście agresywni.
Niech no ja spróbowałabym być agresywna. szkieletor tylko na to czeka.

Cytuj
Sam jan Paweł II wielokrotnie prosił, apelował, nawoływał i rozkazywał, aby trzymać się w granicach formy które nakłada Kościół.

Sam JPII stawiał miłość nad formą, ponadto współtworzył Sobór.

Wasze podziały w Kościele i pretensje są czczą gadaniną.

5 Celem zaś nakazu jest miłość*, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. 6 Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. 7 Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. 8 Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, 9 rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, 10 dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, 11 w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 20, 2010, 07:38:20 am
Tu nie chodzi o formę, ale prawdę bo wierzyć to można i w UFO i w latające kurczaki. Pani Legion uważa że jest wiele dróg do Boga i są one równoprawne. Co do tego nie ma zgody. Jest jedna prawdziwa religia i wiele dróg które do Boga w perspektywie wieczności mogą doprowadzić. "Pierwiastki prawdy" obecne w innych religiach są obecne dzięki temu, iż Bóg wpisał je w serce każdego człowieka. Gdyby to jednak było wystarczające to Bóg nie musiał by wręczyć Mojżeszowi tablic na Synaju, ani rodzić się w betlejemskiej stajence a potem umierać na krzyżu.

Hej, Panie. Czy ja tu głoszę inną religię?
Czy wy umiecie czytać bez przekłamywań tekstu?

[czy to nie jest forum opętanych?]
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 20, 2010, 08:02:22 am
Niech no ja spróbowałabym być agresywna. szkieletor tylko na to czeka.
Też jestem moderatorem (to utajona grośba)

Sam JPII stawiał miłość nad formą, ponadto współtworzył Sobór.
bzdura. Liturgia nie jest TYLKO formą.

Wasze podziały w Kościele i pretensje są czczą gadaniną.
(przykład czczej gadaniny to cytowane slowa)

5 Celem zaś nakazu jest miłość*, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. 6 Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. 7 Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. 8 Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, 9 rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, 10 dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, 11 w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono.
Wszelkie pretensje należy kierować do Jana Pawła II, bo on (faryzeusz i obłudnik ) jakiś "Kodeks Prawa Kanonicznego publikuje....
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 20, 2010, 08:03:28 am
Czy ja tu głoszę inną religię?
Tak.

Czy wy umiecie czytać bez przekłamywań tekstu?
Jak napisano, tak p[rzeczytano.

[czy to nie jest forum opętanych?]
[Nie]
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: pablo w Listopad 20, 2010, 09:59:58 am
Chciałbym zauważyć, że taka "łagodna" miłość jest martwa, bo nie jest ugruntowana na pragnieniu prawdy. Taka miłość to tylko zgniły kompromis ze swoją tożsamością. W takim świecie nie sposób żyć.   
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 20, 2010, 11:15:42 am
@ circ
Jesli Pani zauważyła to w mojej rubryce uzytkownika stoi wyraźnie SZKIELET, a nie SZKIELETOR. Proszę nie przekręcać.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Listopad 20, 2010, 12:04:38 pm
Pani circ- to w takim razie to też jest czcza gadanina? http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2010/11/nowa-ksiazka-ks-nicoli-buxa-czyli.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Listopad 20, 2010, 14:01:37 pm
Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, 10 dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, 11 w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono.

Ja jestem grzesznikiem, prawo jest dla mnie. Dla Pani prawo chyba nie jest, bo Pani jest santo-subito-2 ?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Tadeusz w Listopad 20, 2010, 16:11:55 pm
Nie Pytałem Pani, czy może Pani dac świadectwo o Medjugorje, tylko czy Pani wierzy w te objawienia.

Wierzę, ale jeśli papież znajdzie tam błąd, przestanę wierzyć.

:-) Papież nie musi szukać błędów w "objawieniach" w Medjugorje, wystarczy, że:
1. Biskup miejsca Pavao Žanić stwierdził, że odbędzie pielgrzymkę na kolanach do Medjugorje, jeżeli objawia się tam Dziewica Maryja, nigdy tego nie odwołał.
2. Następca biskupa Žanić'a nie zmienił stanowiska poprzednika.
3. Konferencja Episkopat Jugosławii ogłosiła, że nie można organizować tam pielgrzymek, to samo powtórzyli biskupi włoscy.
do tego, aby nigdy te "objawienia" nie zostały uznane.

Fakty związane z "objawieniami"
1. "Objawienia" rozpoczęły się gdy dzieci grzeszyły (kradzież jabłek to także grzech)
2. Udowodnione kłamstwa widzących związane z powierzonymi tajemnicami.
3. Gospa wypowiadająca się na temat wyników meczów futbolowych.
4. Gospa "zrugała" w objawieniach biskupa miejsca za to, że przywoływał do porządku franciszkanów, którzy opiekowali się Medjugorje.
5. Kapłan opiekujący się widzącymi, został ostatecznie usunięty z Kościoła.
6. O biznesach "widzących" nawet nie będę wspominał.

Proszę poczytać treści "objawień", wynika z nich, że Gospa to przekupka na rynku, która gada, aby jakoś zapełnić upływający czas.

Może Pani wierzyć w Medjugorje.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 20, 2010, 16:17:28 pm
  Sam JPII ... współtworzył Sobór.
Dobre! Czemu Ojciec Ralph M. Wiltgen SVD tego nie zauważył?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 20, 2010, 16:27:26 pm
Oosbiście znam TYLKO JEDNĄ interwencje arcybiskupa krakowskiego na Soborze - w "Dignitas Humanae" doprowadził do zmiany jawnie heretyckiej formuły granic wolności religijnej (w projekcie brzmiała słowo w słowo jak w potępieniach papieskich!!!) na mniej kontrowersyjną - jo jest taką, która może mieć także ortodoksyjne interpretacje. Stąd było pytanie do Pani circ czy może podać ijakieś przykłady - ale zostało przemilczane...
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 20, 2010, 16:42:45 pm
Pani Circ rozumuje jak większość ludzi z pseudokatolickich grup charyzmatycznych. Bardzo wiele słów i zero konkretów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 21, 2010, 01:49:13 am
Ja się Was pytam. Jeśli  Kościół miał tak idealną formułę do Soboru, czemu świat się tak popsuł przed Soborem, ze Kościół zwołał Sobór?
Benedykt powiedział, że świat popsuł się przez grzechy Kościoła przedsoborowego, o czym jest III tajemnica Fatimska.
Mimo więc tej idealnej formuły psuł się Kościół i z nim świat.
Jak to tłumaczycie?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 21, 2010, 02:07:16 am
Czy umie Pani pisać konkrety czy już zatraciła tę umiejętność?? Proszę nie kłamać i nie wkładać w usta papieża słowa o "grzechach Kościoła" oraz nie układać własnych chorych  wariacji i pseudokomentarzy o III tajemnicy fatimskiej. Reszta Pani twierdzeń to pomieszanie z poplątaniem obnażające po raz kolejny fundamentalne braki w Pani wiedzy. Jest Pani zwykłym trollem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 21, 2010, 06:38:23 am
Pani Circ. Ja nie idealizuję Kościoła przed Soborem ani tym bardziej tamtych czasów. Powiem więcej. Wydaje mi się że świadomość katolików po Soborze Watykańskim II jest większa. Po prostu przed Soborem w Kościele było jasne co jest katolickie a co nie. Np. grupy pokroju Mamre bardzo szybko zostałyby potępione jako niekatolickie.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 21, 2010, 07:47:41 am
Ja się Was pytam.
Zabrzmiało nieco szmoncesowo ;) ...

Jeśli  Kościół miał tak idealną formułę do Soboru, czemu świat się tak popsuł przed Soborem, ze Kościół zwołał Sobór?

1. Implikuje Pani, że Kościół zarządza światem. Powidziałbym, że to teza z gatunku lewackich.
2. Zapomina Pani, że przed SW_II Kościól odbył jeszcze kilkanaście Soborów Powszewchnych

Jeśli  Kościół miał tak idealną formułę do Soboru, czemu świat się tak popsuł przed Soborem, ze Kościół zwołał Sobór?

Znowu to samo ...

Benedykt powiedział,

A jaja wielkanocne też jadła Pani z "Benedyktem"? ;)

  że świat popsuł się przez grzechy Kościoła przedsoborowego, 

A co to takiego ten "Kościół przedsoborowy"? Ja znam i wierzę w Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół a nie jakieś dwa ...  (czy może więcej?).

  że świat popsuł się przez grzechy Kościoła przedsoborowego, o czym jest III tajemnica Fatimska.
Mimo więc tej idealnej formuły psuł się Kościół i z nim świat.
Jak to tłumaczycie?

Gratuluję znajomości III tajemnicy ;) ... I radzę przeczytać Encyklikę MYSTICI CORPORIS CHRISTI zanim Pani zacznie takie zuchwalstwa wypisywać.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: pablo w Listopad 21, 2010, 20:16:41 pm
Grzechy były i przed soborem i po. Zresztą uważam, iż sobór był potrzebny, tylko zamiast prawdziwej odnowy doprowadzono do uaktywnienia się modernizmu.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 22, 2010, 06:56:43 am
To, że Kościół, Mistyczne Ciało Pana Naszego Jezusa Chrystusa jest drogą do zbawienia dla Jego ziemskich członków, ludzi grzesznych jest oczywiste. Jednak ton wypowiedzi moderuchów sugeruje grzechy dzieci ich Matce. Na to zgody być nie może.
Co do zwołania SW_II taką ewentualność rozważał J.Ś. Sługa Boży Pius XII, jednak przewidując właśnie to, o czym Pan pisze, soboru wolał nie zwoływać. Jak widać bł. Janowi XXIII takiej roztropności nie stało. Mówi się, że w godzinę śmierci był przerażony tym, co rozpętał.

P.S. Przeglądając odnośniki w dokumentach SW_II widać, że po Piśmie Świętym najwięcej jest cytatów z pism Piusa XII.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Listopad 22, 2010, 10:32:37 am
@P. circ:
Jan XXIII zwołując sobór nie mówił nic o konieczności, mówił tylko coś o zwiększeniu skuteczności nauczania Kościoła dla "człowieka współczesnego" - ale on się z pewnością nie znał. Hipoteza "źle było z Kościołem, dlatego musiano zwołać sobór" została wymyślona post factum, kiedy okazało się że JEST źle z Kościołem. Na OPOCE może sobie Pani poczytać przemówienia i Motu Proprio Jana XXIII związane z soborem. Papież sam przyznaje że pomysł zwołana soboru ZASKOCZYŁ jego współpracowników.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: anire w Listopad 22, 2010, 14:19:42 pm
Witam Państwa po długim czasie.

Mam pytanie, może głupie ale.... czy zielonoświątkowcy to są też katolicy? Wynika ono z dwóch przyczyn:

"Charyzmaty, ruchy charyzmatyczne i zielonoświątkowe, Katolicka Odnowa Charyzmatyczna"
http://mamre.pl/Strona/charyzmaty-ruchy-charyzmatyczne.html


""wspólne działanie z innowiercami czy ludźmi nie uznającymi w pełni nauki i dyscypliny katolickiej jest niemożliwe, bo wprowadza zamieszanie, zaciemnia prawdę i rodzi spory"
"O wiele łatwiej uznać możliwość takich działań w dziedzinie charytatywnej, o ile nie prowadzi do fałszowania prawdy, zacierania istotnych różnic i werbowania („kupowania”) nowych wyznawców."
"Wszelka współpraca zakłada przyjęcie tych samych zasad i celów, które wynikają z powołania Kościoła i poszczególnych wiernych.""
http://mamre.pl/Strona/wspopraca-mamre.html

Ja się nie czepiam, tylko niezbyt to rozumiem i niezbyt wiem jak powiązać ze sobą te dwie informacje  ??? Czy mam na podstawie tego co jest zamieszczone na stronie rozumieć, że Wspólnota Mamre werbuje nowych wyznawców albo ich kupuje  ???  ???



I jeszcze jedno pytanie już tylko do Pani circ: czy jest prawdą, że leczycie Państwo przy pomocy egzorcyzmów? I bynajmniej nie mam na myśli żadnych opętań, czy "opętań" a najzwyklejsze choroby. Moje pytanie wynika z tego, że spotkałam około dwóch lat temu, osobę związaną w Waszym Ruchem, która twierdziła, że nie lekarze powinni leczyć, bo każdą chorobę leczą egzorcyzmy. Niezwykle nachalnie przekonywała mnie do zaniechania (!!!!) leczenia poważnej choroby i w całości oddanie się w ręce Waszych egzorcystów.... nie uważa Pani, że tego typu praktyki Waszych wyznawców są bardzo niebezpieczne i mogą powodować bezpośrednie zagrożenie życia?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Listopad 22, 2010, 17:02:04 pm
Mam pytanie, może głupie ale.... czy zielonoświątkowcy to są też katolicy? Wynika ono z dwóch przyczyn:
Nie, to zbiór różnych protestanckich grup.
I jeszcze jedno pytanie już tylko do Pani circ: czy jest prawdą, że leczycie Państwo przy pomocy egzorcyzmów? I bynajmniej nie mam na myśli żadnych opętań, czy "opętań" a najzwyklejsze choroby. Moje pytanie wynika z tego, że spotkałam około dwóch lat temu, osobę związaną w Waszym Ruchem, która twierdziła, że nie lekarze powinni leczyć, bo każdą chorobę leczą egzorcyzmy. Niezwykle nachalnie przekonywała mnie do zaniechania (!!!!) leczenia poważnej choroby i w całości oddanie się w ręce Waszych egzorcystów.... nie uważa Pani, że tego typu praktyki Waszych wyznawców są bardzo niebezpieczne i mogą powodować bezpośrednie zagrożenie życia?
Jeśli to prawda, to jest to wystarczający powód, aby się trzymać od wszelkich mamrów z daleka.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 22, 2010, 19:59:24 pm
I jeszcze jedno pytanie już tylko do Pani circ: czy jest prawdą, że leczycie Państwo przy pomocy egzorcyzmów? I bynajmniej nie mam na myśli żadnych opętań, czy "opętań" a najzwyklejsze choroby. Moje pytanie wynika z tego, że spotkałam około dwóch lat temu, osobę związaną w Waszym Ruchem, która twierdziła, że nie lekarze powinni leczyć, bo każdą chorobę leczą egzorcyzmy. Niezwykle nachalnie przekonywała mnie do zaniechania (!!!!) leczenia poważnej choroby i w całości oddanie się w ręce Waszych egzorcystów.... nie uważa Pani, że tego typu praktyki Waszych wyznawców są bardzo niebezpieczne i mogą powodować bezpośrednie zagrożenie życia?

Nie jestem Pani circ ale co wiem to napiszę.  Przypominam sobie dwa takie dziwne przypadki. Razu pewnego mój animator na spotkaniu ”małej grupy” uraczył nas taką opowieścią. Był podobno bardzo chory, coś z płucami i dostał skierowanie do szpitala. Więc udał się z tym skierowaniem do szpitala do pani doktor, koleżanki z Mamre żeby go przyjęła na oddział bo jest z nim źle.Smutny był i załamany bo jakoś w tym czasie miały być rekolekcje zimowe. Pani doktor członkini Mamre powiedziała żeby jechał na rekolekcje bo do szpitala zawsze zdąży. No to pojechał na te rekolekcje i tam doświadczył podobno uzdrowienia z tej choroby. Jak mówił gdy modlili się nad nim, czuł jak Duch Święty napełnia jego płuca, najpierw jedno później drugie. Nie wiem czy to była prawdziwa historia czy tylko zmyślona  dla kandydatów do Mamre w celu zbudowania ich „małej wiary”. Nie wiem nawet czy był chory, czy był u tej lekarki bo znam tylko jego wersję. Drugi przypadek dotyczy mojego kolegi który kiedyś na pytanie co by zrobił gdyby jego dziecko zachorowało i trzeba było korzystać z jakiego znachora albo szamana odpowiedział że on by nigdy nie szedł do żadnego takiego szamana czy innego chińczyka. On by się tylko modlił i tyle. A gdyby dziecko mogło umrzeć to i tak by się modlił a jeśli by Bóg postanowił żeby umarło to trudno ale nigdy do żadnego chińczyka czy innego uzdrawiacza nie pójdzie. Ale nie wiem czy wszyscy są tacy bo ksiądz Cyran zaleca chodzić do lekarzy. Najpierw lekarz a jak już nie ma wyjścia to modlitwa. Omadlacze też jak pamiętam kierowali do lekarza, przynajmniej mnie mówili żebym najpierw poszedł do lekarza.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Listopad 22, 2010, 21:03:19 pm
On by się tylko modlił i tyle. A gdyby dziecko mogło umrzeć to i tak by się modlił a jeśli by Bóg postanowił żeby umarło to trudno ale nigdy do żadnego chińczyka czy innego uzdrawiacza nie pójdzie.
To akurat dobrze, że by nie poszedł do jakiegoś "uzdrawiacza".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 22, 2010, 21:30:49 pm
To akurat dobrze, że by nie poszedł do jakiegoś "uzdrawiacza".

Jeśli chodzi o "uzdrawiacza" typu bioenergoterapeuta to dobrze, ale jeśli by człowiek był np. w Chinach i zachorowało mu dziecko to niby że ma nie korzystać z usług jakiegoś miejscowego uzdrawiacza np. wsiowego znachora tylko się modlić i pozwolić dziecku umrzeć? A co jeśli to Pan Bóg wysłuchawszy naszych modłów albo nawet bez naszych modłów posłał nam do pomocy tego właśnie znachora?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: pablo w Listopad 23, 2010, 00:00:18 am
To niech sobie przypomni historię o panu Twardowskim.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 23, 2010, 07:01:24 am
Eee... Panie pablo nie wiem czy Pan do mnie z tym Twardowskim,ale że niby Twardowski oddał duszę diabłu bo "leczył" się u znachora albo szamana?? :o ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 24, 2010, 03:37:49 am
Czy umie Pani pisać konkrety czy już zatraciła tę umiejętność?? Proszę nie kłamać i nie wkładać w usta papieża słowa o "grzechach Kościoła" oraz nie układać własnych chorych  wariacji i pseudokomentarzy o III tajemnicy fatimskiej. Reszta Pani twierdzeń to pomieszanie z poplątaniem obnażające po raz kolejny fundamentalne braki w Pani wiedzy. Jest Pani zwykłym trollem.

Słuchaj człowieku. Czy wy przestaniecie dręczyć katolików swoimi obsesjami i rzucać oszczerstwa?

Pielgrzymka Ojca Świętego do Portugalii może być przełomowa w dziejach kościoła. Benedykt XVI jeszcze na pokładzie samolotu w rozmowie z dziennikarzami nawiązał do najpilniej strzeżonego sekretu kościoła. Papież przyznał, że kościół trawi grzech i cierpienie, a pedofila wśród księży była częścią ostatniej z przepowiedni jaką Maryja przekazała w Fatimie.
- Kościół prześladuje jego wewnętrzny grzech – powiedział o skandalu pedofilii wśród księży Benedykt XVI.


http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/papiez-ujawnil-trzecia-tajemnice-fatimska-objawien_138968.html

Czy tu ktoś pomówiony usłyszy przepraszam?

Cały czas mówię same konkrety, mimo, że wiara, to zaden konkret, ze swojej natury. Czy wy macie jakieś zboczenie marksistowskie do tych konkretów?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: circ w Listopad 24, 2010, 03:40:28 am

I jeszcze jedno pytanie już tylko do Pani circ: czy jest prawdą, że leczycie Państwo przy pomocy egzorcyzmów?

Odpowiem na to pytanie, jak przytoczy mi Pan/Pani fragment, w którym napisałam że jestem członkiem wspólnoty Mamre.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 24, 2010, 07:02:59 am
Odpowiem na to pytanie, jak przytoczy mi Pan/Pani fragment, w którym napisałam że jestem członkiem wspólnoty Mamre. 


Ewidentne krętactwo.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 24, 2010, 07:08:19 am
http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/papiez-ujawnil-trzecia-tajemnice-fatimska-objawien_138968.html

Czy tu ktoś pomówiony usłyszy przepraszam?

Cały czas mówię same konkrety, mimo, że wiara, to zaden konkret, ze swojej natury. Czy wy macie jakieś zboczenie marksistowskie do tych konkretów?

R.O.T.F.L.

Wiedzę o Kościele czerpie Pani z SuperExpressu! Rzeczywiście wypłynęła Pani "na głębię". Gratulacje.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Listopad 24, 2010, 08:57:02 am
Na moje teksty jakoś Pani Circ nie odpisuje. Za dużo logiki czego charyzmatyzm znieść nie może?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Listopad 24, 2010, 09:22:36 am
Na moje teksty jakoś Pani Circ nie odpisuje. Za dużo logiki czego charyzmatyzm znieść nie może?

Wydaje się, że liberalizm, wyznawany przez tę panią, nie zna czegoś takiego, jak logika.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Listopad 24, 2010, 09:25:34 am
Na moje teksty jakoś Pani Circ nie odpisuje. Za dużo logiki czego charyzmatyzm znieść nie może?

Wydaje się, że liberalizm, wyznawany przez tę panią, nie zna czegoś takiego, jak logika.
Ale Pani circ nie wyznaje liberalizmu. Nawet pisze o tym na innym forum (http://forum.windowsmx.pl/images/smilies/szczerbaty.gif)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: pablo w Listopad 24, 2010, 09:38:18 am
Liberalizm opiera wszystkie sądy na podstawie doświadczenia, a charyzmatyzm w pewnym sensie też.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Listopad 24, 2010, 16:16:44 pm
Liberalizm opiera wszystkie sądy na podstawie doświadczenia, a charyzmatyzm w pewnym sensie też.

Liberalizm.
Ksiądz C. jest taki wielki i wspaniały, że żadne prawo się Go nie ima! I jeżeli ktoś mówi, że ten x. prawo kościelne łamie, to argument jest czysto subiektywny: "z kim ty się mierzysz puchu marny?!". On jest wyzwolony spod wszelkiej hierarchii! Jeżeli coś jest logicznie niezgodne z naszymi przekonaniami, to tym gorzej dla logiki: pozbądźmy się jej! To, co piszę nie przystaje z tym, co robię. Piszemy, że jesteśmy konserwami, a zachowujemy się zupełnie inaczej - liberalnie. Rozum mówi, że trzeba się leczyć, kiedy chorujemy. Ale przecież charyzmatycy uzdrawiają! Ok, odrzućmy rozum, niech kieruje nami uczucie. Pisaliśmy coś kiedyś? Teraz się to już nie liczy - to było dawno i nieprawda! Legion - hierarchia w awatarze, ale słowa świadczą o zaprzeczaniu zasadom, hierarchii. Precz z ustalonymi zasadami!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Morro w Listopad 24, 2010, 21:48:33 pm
Pani circ, pisała Pani, że:
Cytuj
Benedykt powiedział, że świat popsuł się przez grzechy Kościoła przedsoborowego, o czym jest III tajemnica Fatimska.

po czym na potwierdzenie powyższego dodała jako wiarygodny, komentarz redaktora SE:

Cytuj
Papież przyznał, że kościół trawi grzech i cierpienie, a pedofila wśród księży była częścią ostatniej z przepowiedni jaką Maryja przekazała w Fatimie.

Pytanie zatem gdzie to powiedział?

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Listopad 25, 2010, 19:22:18 pm
Kilka lat temu wydrukowałem sobie taki komentarz, chyba z Forum Fidelitas, niestety nie zapisałem Autora, więc się może ujawni:
Cytuj
Dajmy spokój, pan Marek nie jest przygotowany na takie skoki bunji na zwykłym forum internetowym.
Przyszedł pan Marek na to forum, żeby godzić katolików z protestantami ("Myślę że nie ma powodu się na siebie gniewać. Wszyscy dążymy do Prawdy, ponieważ się nie zgadzamy więc zapewne niektórzy z nas się mylą... ale przecież nie na złość innym !"). Pan Marek przyzwyczajony jest zapewne, że jak wchodzi na jakieś forum, to wie czego się spodziewać. Zawsze znajdzie się kilka egzemplarzy Wojtków_36 oraz 16-letnich panienek o nickach "malutka", "asienieńka" czy "beti" bądź studentek psychologii. Na takich forach można bezpiecznie łagodnym tonem patriarchy godzić modernistów, których dzieli praktycznie tylko nazwa (jedni nazywają się protestantami, a drudzy katolikami). Tym łatwiej, kiedy znajdzie się tym modernistom wspólnego wroga: patrzcie, nie kłóćcie się o detale, bądźmy jedno, nie tak jak ten rozłamowiec Lefebvre. Otóż pan Marek nie zauważył chyba, że TU dyskutują katolicy, a nie gimnazjalistki uformowane w oazie. I że jego metody zawodzą, bo o ile dwoje gimnazjalnych modernistów różniących się tylko z nazwy denominacji da się łatwo pogodzić, choćby przy pomocy wspólnego wroga, o tyle katolika z modernistą obojętne jakiej denominacji - nigdy. I nie zauważył, że o ile na wszelkich forach orzeczenie typu "FSSPX to rozłam i koniec i kropka" wzbudzi zachwyt i entuzjazm gawiedzi, o tyle wśród tradycjonalistów odebrane zostanie jako agresja i bezmyślność, a co gorsza posypią się argumenty.
A ja zawsze powtarzam: zanim otworzysz gębę, sprawdź do kogo mówisz.

Ponieważ takich panów Marków, mamy ci dostatek warto było chyba ten tekst przypomnieć.

P.S. Wszelkie analogie z Panią ‘circ’ nie są zamierzone, "redakcja"  nie bierze odpowiedzialności za nieuprawnione skojarzenia Szanownych  Czytelników ;).
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: anire w Listopad 26, 2010, 12:41:39 pm
Nie, to zbiór różnych protestanckich grup.
Dziękuję za odpowiedź, też tak mi się wydawało. Dziwi mnie w takim razie sugerowanie ze strony katolików, że charyzmaty zielonoświątkowe są prawdziwe.

Jeśli to prawda, to jest to wystarczający powód, aby się trzymać od wszelkich mamrów z daleka.
Panie Kamilu, toż to ja się trzymam :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: anire w Listopad 26, 2010, 12:43:21 pm
Nie jestem Pani circ ale co wiem to napiszę.  Przypominam sobie dwa takie dziwne przypadki. Razu pewnego mój animator na spotkaniu ”małej grupy” uraczył nas taką opowieścią. Był podobno bardzo chory, coś z płucami i dostał skierowanie do szpitala. Więc udał się z tym skierowaniem do szpitala do pani doktor, koleżanki z Mamre żeby go przyjęła na oddział bo jest z nim źle.Smutny był i załamany bo jakoś w tym czasie miały być rekolekcje zimowe. Pani doktor członkini Mamre powiedziała żeby jechał na rekolekcje bo do szpitala zawsze zdąży. No to pojechał na te rekolekcje i tam doświadczył podobno uzdrowienia z tej choroby. Jak mówił gdy modlili się nad nim, czuł jak Duch Święty napełnia jego płuca, najpierw jedno później drugie. Nie wiem czy to była prawdziwa historia czy tylko zmyślona  dla kandydatów do Mamre w celu zbudowania ich „małej wiary”. Nie wiem nawet czy był chory, czy był u tej lekarki bo znam tylko jego wersję.
Wie Pan, włosy mi się na głowie zjeżyły jak to czytałam. Odpowiedzialny lekarz miałby powiedzieć ciężko choremu pacjentowi, żeby nie kładł się do szpitala, bo rekolekcje są ważniejsze??? ??? Dla mnie to jest po prostu niewyobrażalne :(
Czy tego typu "uzdrowienia" nie powinny być badane i potwierdzane, nie wiem, przez jakąś komisję kościelną, żeby nie było najmniejszych wątpliwości choćby co do tego, że takie uzdrowienie jest dokonane za sprawą Boga? Takich opowieści to i ja mogę ułożyć kilka ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: anire w Listopad 26, 2010, 12:46:59 pm
Czy wy przestaniecie dręczyć katolików...
Czy Pani sugeruje, że trafiłam na nie katolickie forum?

Odpowiem na to pytanie, jak przytoczy mi Pan/Pani fragment, w którym napisałam że jestem członkiem wspólnoty Mamre.
Kobieta jestem :)
Z tego co pani pisze utożsamia się Pani bardzo z tym co tam się dzieje. Chwali to. Broni tego. Bywa na spotkaniach Mamre...... to sugeruje, że owszem - tak należy Pani do tej Wspólnoty. Choćby wewnętrznie, hmmm duchowo? W tej chwili usiłuje się Pani zdecydowanie od niej odciąć. Ucieka Pani od odpowiedzi na moje pytanie. Nie posiada Pani wiedzy na temat? Własnego zdania? Czegoś się Pani może obawia?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Listopad 26, 2010, 13:25:12 pm

Wie Pan, włosy mi się na głowie zjeżyły jak to czytałam. Odpowiedzialny lekarz miałby powiedzieć ciężko choremu pacjentowi, żeby nie kładł się do szpitala, bo rekolekcje są ważniejsze??? ??? Dla mnie to jest po prostu niewyobrażalne :(


Tak Pani anire, tak samo to odbieram jak Pani ale nie wtedy gdy tego słuchałem. Wtedy łykałem takie świadectwa jak młody pelikan,bo było dla mnie i innych słuchaczy oczywiste że tak było. Niestety,człowiek jak w coś uwierzy to można mu wszystko wmówić. Można takim człowiekiem dowolnie manipulować i posyłać go gdziekolwiek i będzie wykonywał każde zadanie jakie dostanie zwłaszcza jeśli to zadanie pochodzi z nieba. Co do reakcji lekarza na zaistniałą sytuację to nie wiem jak było bo znam tylko wersję animatora a prawda mogła wyglądać zupełnie inaczej ale znając zakręcenie "mamroków" nie mogę wykluczyć że było tak jak animator opowiedział.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Grudzień 01, 2010, 11:59:16 am
I Pani Circ już się nie pojawia? Podobnie jak inni przedstawiciele Mamre.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Grudzień 01, 2010, 12:04:22 pm
I Pani Circ już się nie pojawia? Podobnie jak inni przedstawiciele Mamre.
(http://forum.windowsmx.pl/images/smilies/szczerbaty.gif)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Sigfried w Grudzień 01, 2010, 18:48:26 pm
Wytrzebilo cos Mamerkow. Argumentow im braklo.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Grudzień 01, 2010, 19:52:50 pm
Brak logiki i wiedzy. A samymi uczuciami nas się przekona.
To nie forum że wszystko wytłumaczy się miłością lub jej brakiem.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Grudzień 01, 2010, 20:50:25 pm
Na forumie cichosza
We wywłątku cichosza
Nie ma nigdzie mamroka
Nie ma nigdzie boroka
 ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: TAISUM w Grudzień 02, 2010, 05:00:55 am
 ;D he he ;D
znaczy sie na tym forum tylko "sekciarze" neońscy wytrwali hehe ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Grudzień 02, 2010, 07:34:09 am
;D he he ;D
znaczy sie na tym forum tylko "sekciarze" neońscy wytrwali hehe ;D
(http://www.pamieciprzyszlosc.pl/var/plain_site/storage/images/osrodek/fotoreportaze/solidarnosc-walczaca-w-stanie-wojennym/gratulacje/5932-1-pol-PL/Gratulacje_large495px.jpg)
Cóż, niektórzy są bardziej elastyczni (http://forum.windowsmx.pl/images/smilies/szczerbaty.gif) (http://www.auto-motor-i-sport.pl/motoforum/style_emoticons/default/morda.gif)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Grudzień 02, 2010, 09:28:57 am
;D he he ;D
znaczy sie na tym forum tylko "sekciarze" neońscy wytrwali hehe ;D
Właściwie to tylko Pan wytrwał, bo inni Pańscy współbracia też się dawno nie odzywali  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Grudzień 02, 2010, 09:39:46 am
Pan Tkiller też się odezwał wczoraj.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Grudzień 02, 2010, 09:46:31 am
Pan Tkiller też się odezwał wczoraj.
Przebudził się ze snu zimowego??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 02, 2010, 12:19:54 pm
Pan Tkiller też się odezwał wczoraj.
Przebudził się ze snu zimowego??
Mało prawdopodobne. Za wcześnie. Tequila mu się skończyła i wyruszył na poszukiwania ;).
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Grudzień 02, 2010, 13:42:06 pm
Pan Tkiller też się odezwał wczoraj.
Przebudził się ze snu zimowego??
Mało prawdopodobne. Za wcześnie. Tequila mu się skończyła i wyruszył na poszukiwania ;).

(http://images39.fotosik.pl/428/1d8afceb25b917d6.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: TAISUM w Grudzień 02, 2010, 14:48:39 pm
i jeszcze to
(http://images22.fotosik.pl/43/11aedee6fe42ba27med.jpg) (http://www.fotosik.pl)

i to:
(http://images13.fotosik.pl/109/6a634ad4e4a76ec9.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Grudzień 02, 2010, 15:30:27 pm
No proszę, i atmosfera od razu się rozładowała  ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Kwiecień 29, 2011, 19:30:17 pm
Wytrzebilo cos Mamerkow. Argumentow im braklo.

Trzeba wątek odświeżyć. Również w prawosławiu, modernizm też się rozwija i to bardzo intensywnie. Poniżej link do tekstu, który jest VII rozdziałem książki o. Seraphima Rose, "Prawosławie a religia przyszłości".

"Powinniśmy zacząć od krótkiego rysu historycznego, ponieważ nikt nie zaprzeczy, że „odnowa charyzmatyczna” przeszła do świata prawosławnego od wyznań protestanckich i katolickich, które z kolei otrzymały ją od sekt zielonoświątkowców."

(...)

o. Seraphim Rose - VII "Odnowa charyzmatyczna" jako znak czasów

(...)

Źródło: http://monasterujkowice.pl/books.php?b=12&c=7
Za: http://rzymskikatolik.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?880618

VIII. Zakończenie: Duch czasów ostatecznych

(...)

Czy to aby na pewno Duch Boży?
http://rzymskikatolik.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?880618
http://monasterujkowice.pl/books.php?b=12&c=8

Jest tam pytanie; "Czy Prawosławie musi przyłączyć się do odstępstwa?"

Można postawić pytanie; "Czy katolicyzm musiał/musi przyłanczać się do odstępstwa?"




Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: tosia w Czerwiec 23, 2011, 18:05:53 pm
Przeczytałam wszystkie 25 stron.  ;D

Ale, bynajmniej, nie z przyjemności, a dlatego, że właśnie niedawno była osoba znajoma na spotkaniu modlitewnym Mamre w Częstochowie i chciałam coś zrozumieć, z tego co opowiadała. A że trochę przeczytałam tekstów i książek z dziedziny opętań, to nie pasowało mi, to co się dzieje na tych spotkaniach z tym, co egzorcyści opisują. Najdziwniejsze jest to, że szatan się tak szybko ujawnia na tych spotkaniach, właściwie natychmiast po wypowiedzeniu "egzorcyzmu", co jest w ogóle nie spotykane. Przecież to jest najcięższa praca egzorcysty, aby doprowadzić do ujawnienia, trwa czasami tygodniami, a tu ciach... jedno zdanie i aż się roi.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 30, 2011, 10:07:31 am
No Mamroty, widzę, że dużo was przychodzi jako goście poczytać sobie wątek ;D
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: thomas12345 w Wrzesień 30, 2011, 10:10:44 am
Pani tosiu, egzorcyzmy mają na celu uwolnienie człowieka ze złego ducha, a nie wywoywanie w nim go, który do końca nawet nie wiadomo jakiego jest pochodzenia - nadprzyrodzonego, czy psychicznego. Jeśli takie rzeczy robi się w Mamre, to jest to tyle warte co charyzmatyckie ruchy - nic.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 30, 2011, 10:13:23 am
Pani tosiu, egzorcyzmy mają na celu uwolnienie człowieka ze złego ducha, a nie wywoywanie w nim go, który do końca nawet nie wiadomo jakiego jest pochodzenia - nadprzyrodzonego, czy psychicznego. Jeśli takie rzeczy robi się w Mamre, to jest to tyle warte co charyzmatyckie ruchy - nic.
Pani tosi nie ma już z nami. No chyba, że jako gość.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Robert w Styczeń 05, 2012, 21:50:38 pm
O wspolnocie Mamre;

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/479335,szatan-na-mszy-wspolnoty-mamre-w-pajecznie,id,t.html?cookie=1
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Guldenmond w Styczeń 05, 2012, 21:53:13 pm
Na koniec mszy, gdy egzorcysta dmucha w mikrofon, by tchnąć Ducha Świętego, w lewej nawie odzywa się tajemniczy chichot.     ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D





***
a powazniej: z takich cyrkow wiecej szkody niz pozytku
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Styczeń 06, 2012, 13:05:45 pm
Cytuj
bo o spotkaniach wspólnoty mówi się, że można tam doświadczyć obecności piekielnych mocy.
To akurat pewnie prawda...

Cytuj
Na tematycznych forach internetowych znaleźć można wpisy osób, które po takiej mszy boją się wejść do kościoła.
Ot i wspaniałe owoce tego ruchu.

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Styczeń 06, 2012, 14:32:49 pm
Swoją drogą wspólnoty okołocharyzmatyczne same potrzebują egzorcysty.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Styczeń 10, 2012, 18:51:06 pm
Surfując po necie znalazłem taki oto kfiotek - świadectwo Karoliny. Jak sobie to przeczytałem to myślę że nic się w tym Mamre nie zmieniło :( Wyganianie diabła ciągle trwa. Wszędzie diabła widzą, szkoda tylko że nie szukają u siebie, bo kto wie…     
Cytuj
Podczas tych modlitw zaczęły się dziać niesamowite rzeczy, niektórzy ludzie krzyczeli na cały Kościół. Inni śmiali się w głos, a wszystko to porównywalny krzyk i chichot diabelski, przerażliwy, brrr... niczym prosto z piekła, do tej pory mam go w głowie. Jeszcze inni rzucali się, takich rzeczy się nie zapomina. Jeszcze inni płakali, coś strasznego, jak do tej pory dużo czytałam na ten temat, ale nie byłam nigdy świadkiem na żywo tak drastycznych zdarzeń.
Duch Święty działał, a zły duch buntował się na różne sposoby...Służba porządkowa wyprowadzała zniewolonych ludzi do zakrystii, aby można było dalej kontynuować modlitwy wstawiennicze, stamtąd odchodziły przeróżne, straszne okrzyki.

W trakcie modlitw, na środek Kościoła wychodziły osoby ze Wspólnoty Mamre, które usłyszały głos Boga, miały one na celu ujawnić niebezpieczeństwa, ostrzec przedtem, bądż konkretne zdarzenia dotyczące poszczególnych osób, które to miały miejsce w przeszłości, bądż mogą się wydarzyć...zazwyczaj charakteryzowali je po wyglądzie, po tym w czym są ubrane, co robiły.
  http://www.nawracajciesie.xaa.pl/swiadectwa/36-swiadectwaczlonkow/56-swiadectwokaroliny.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Michał W. w Styczeń 10, 2012, 19:03:21 pm
Zadam bardzo brzydkie i kontrowersyjne pytanie: czy podczas takich Mszy zbiera się tacę bądź są jakieś składki.?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Musashi w Styczeń 10, 2012, 19:44:32 pm
Za moich czasów taca była zawsze pełna. Ksiądz Cyran czasem opowiadał jak to nieraz potrzebowali (Mamre) na gwałt jakiejś grubszej gotówki, pomodlili się w tej intencji i na tacy znajdowali czasem po kilka tysięcy złotych. Jak tam naprawdę było z tymi tysiącami to nie wiem ale na Mszach o uzdrowienie i uwolnienie ludzie nie skąpili papierów:)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Lipiec 01, 2013, 11:54:14 am
"Ks. Włodzimierz Cyran, egzorcysta, nawiązując do Ewangelii o faryzeuszach, mówi o niebezpieczeństwach poszukiwania własnej drogi do zbawienia.
Charakterystyczną cechą nabożeństw które odprawia ten kapłan, są manifestacje demoniczne. Podczas jego modlitwy i modlitwy osób z prowadzonej przez niego wspólnoty „Mamre”, demony strasznie wydzierają się i czynią także różne inne znaki swojej obecności w ludziach"

"Egzorcysta mówi o sobie, że dostał wyraźną propozycję, podczas rytuału, że demon oferował mu konkretnie dwa miliony złotych, w zamian za przystaniem na jego warunki."

Demonowi wystarczy raz
(...)
http://www.fronda.pl/a/demonowi-wystarczy-raz,29189.html
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Lipiec 01, 2013, 12:03:52 pm
, że demon oferował mu konkretnie dwa miliony złotych, w zamian za przystaniem na jego warunki."
Jakby dał 20milionów - to może ks. egzorcysta by to rozważył? W piekle też kryzys??
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Tomasz w Lipiec 05, 2013, 23:50:42 pm
Ks. Cyran: Lektura Władcy Pierścienia i Opowieści z Narnii może prowadzić do zniewolenia. Ciekawe do czego może doprowadzić lektura książek księdza Cyrana? :)

(https://lh3.googleusercontent.com/-37sQB5HomKc/UbOrGjwggZI/AAAAAAAAAtc/sobV8KMhmQ8/w680-h510-no/2013-06-09+00.04.53.jpg)

Źródło: ks. dr Włodzimierz Cyran, Kroki do wolności od złych duchów. Przewodnik dla zniewolonych lub dręczonych, Wspólnota Przymierza Rodzin MAMRE, Częstochowa 2013, s. 93
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kalistrat w Lipiec 06, 2013, 10:40:26 am
Mógł jeszcze dodać Iliadę, Odyseję, Epos o Gilgameszu... w ogóle cała starożytność jest zniewalająca ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: romek13 w Lipiec 06, 2013, 10:45:26 am
Jeśli twoje dziecko czyta "Opowieści z Narnii", albo "Władcę Pierścieni", to wiedz, że coś się dzieje... :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Lipiec 06, 2013, 21:56:26 pm
A jeszcze wymienił Koran. A przecież Nasz Papież go pocałował ;)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Lipiec 06, 2013, 23:36:11 pm
Ciekawe, co całuje ks. dr Cyran ?    :-*
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Kałębasiak w Lipiec 07, 2013, 10:10:43 am
, że demon oferował mu konkretnie dwa miliony złotych, w zamian za przystaniem na jego warunki."
Jakby dał 20milionów - to może ks. egzorcysta by to rozważył? W piekle też kryzys??
Nie w piekle, a w bankach. Trudno teraz o wiecej niz dwa miliony w banknotach. Elektronika, dwudziesty pierwszy wiek!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: michal260189 w Lipiec 07, 2013, 11:50:13 am
Wystarczy porządna burza słoneczna i po pieniądzach :P. Banki zbankrutują co najwyżej.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Lipiec 27, 2013, 09:48:11 am
Z cyklu "mamrocka obrzędowość":

Prorockie przynaglenie na umocnienie
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=866042#p866042
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: romeck w Lipiec 27, 2013, 10:28:01 am
demon oferował mu konkretnie dwa miliony złotych

Hehe! Minimalna wygrana w Lotto, gdzie padało już i 30 milionów, a i tak daaaaleko za sumami na Zachodzie.
To jakiś kiepski humor albo ksiądz "odjechał" totalnie. Jakby tak zaoferował wartość jednego dnia spłaty (rata plus odsetki) polskiego długu*, to jeszcze...

* ok. 200.000.000 zł
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Pedro w Sierpień 11, 2013, 13:25:04 pm
W mojej Częstochowie dużo się dzieje. Poza prężnym (chociaż już nie tak bardzo jak kiedyś) neokatechumenatem jest właśnie Mamre i tzw. Czatachowa z o. Danielem. Kilka razy uczestniczyłem w ich spotkaniach. Muszę powiedzieć szczerze, że gdyby nie te spotkania, to nigdy nie dowiedziałbym się o rzeczywistym działaniu szatana, a właściwie o tym, że stanowi on poważne zagrożenie. Wstyd się przyznać, jednak zarówno w neokatechumenacie jak i na lekcjach religii oraz w parafii nigdy o tych sprawach nie mówiono i właściwie się nie mówi. Poważnie zacząłem myśleć o wierze dopiero po obejrzeniu dokumentu pana Dokowicza o Anneliese Michel, po wysłuchaniu konferencji ks. Piotra Glasa TChr, ks. Andrzeja Trojanowskiego, ks. Włodzimierza Cyrana, po udziale w rekolekcjach Ruchu Czystych Serc. Dopiero z czasem trafiłem na informacje, fora i strony związane z Tradycją.

Piszę o tym dlatego, że jest we mnie ogromne rozdarcie. W którą stronę mam się kierować? Moje zaufanie do księży i duchowieństwa drastycznie spadło, na każdego patrzę podejrzliwie i słucham z dystansem. Z jednej strony poważani w Polsce księża egzorcyści ostrzegają przed różnymi charyzmatycznymi grupami i wspólnotami, w których nie wiadomo kto działa. Z drugiej strony ci sami księża nakładają ręce, ludzie mają tzw. spoczynki w Duchu Św., chwalą Medjugorje. Przecież nie byłoby możliwe, aby jednocześnie służyli Bogu (egzorcyzmując), a następnie wprowadzali zamieszanie wśród młodzieży na rekolekcjach i zachęcali do uczestnictwa w nabożeństwach charyzmatycznych wspólnot i pielgrzymowania do Medjugorje? Zawsze wierzyłem, że ks. egzorcysta, który nie ma wiary, albo ma złą wiarę, nie miałby szans na walkę z szatanem.

Wśród tradycyjnych katolików dostrzegam ogromną ostrożność i sceptyczne podejście do wszelkiego rodzaju dziwnych aktywności ewangelizacyjnych. Mnie samemu zależy bardzo na czystej wierze i na Zbawieniu. Mam ogromne rozterki, nie chciałbym się zamknąć na szczególne łaski i dary. Sam się dziwię, dlaczego na spotkaniach Mamre zawsze demon manifestuje swoją obecność, a na mszach w normalnych parafiach nic takiego nigdy nikt nie widział? Nie mam nawet możliwości z kimś porozmawiać na te tematy, aby rozwiać wątpliwości.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: tytanik404 w Sierpień 11, 2013, 14:37:51 pm
@Pedro
Założyłem już kiedyś wątek o Czatachowej:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php?topic=7651.0
Co do reszty, to niestety obecnie jest się samemu żeglarzem, sterem i okrętem. Jeszcze niedawno myślałem, np. że książki z imprimatur są gwarancją ortodoksyjności. Do czasu kiedy nie natrafiłem na "Rachunek sumienia z MB z Medjugorie" oczywiście z imprimatur. Sam pomysł, że można rozważać swoje grzechy w łączności z tym czymś co się tam objawia to pomysł jak z jakiegoś kiepskiego horroru. A tu proszę: pieczątka biskupa i voilà. Tak naprawdę w dzisiejszych czasach należy weryfikować absolutnie wszystko, co otrzymujemy, a najlepsze publikacje ostatnich lat (np. książki kard. Ratzingera) obywają się bez imprimatur. Ratunkiem jest zwrot ku sprawdzonym książkom i autorom: bł. Jan Henryk Newman ( ;D), św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, św. Alfons Ligouri, św. Maksymilian, św. J. S. Pelczar, mistyka karmelitańska, Dzienniczek św. s. Faustyny itp.
Z egzorcystami sprawa jest skomplikowana. Jeden z nich kiedyś mi bardzo pomógł, ale odkąd usłyszałem jak powołuje się na Medjugorie, przestałem się u niego spowiadać. Księża egzorcyzmują w imię Jezusa Chrystusa, który lituje się nad zagubioną i umęczoną duszą, stąd skutecznie egzorcyzmują także np. sedewakantyści czy prawosławni.
Cytuj
Wśród tradycyjnych katolików dostrzegam ogromną ostrożność i sceptyczne podejście do wszelkiego rodzaju dziwnych aktywności ewangelizacyjnych. Mnie samemu zależy bardzo na czystej wierze i na Zbawieniu. Mam ogromne rozterki, nie chciałbym się zamknąć na szczególne łaski i dary.
W odnowach i uzdrowieniach wewnętrznych "łaska" jest namacalna: cały kościół słyszy jak wychodzenie ducha, znane są także liczne, najczęściej niezweryfikowany świadectwa o cudach. Dla mnie łaską - w perspektywie czasu - było uczestnictwo we Mszy Trydenckiej, która wyraźnie odcisnęła piętno na moim życiu sakramentalnym, duchowym oraz pozwoliła uporządkować wiele spraw. To naprawdę było koło ratunkowe, widzę to tym wyraźniej, im bardziej zwiększa się dystans czasowych od mojej "inicjacji" w Tradycję. Wcześniej odmawiałem Liturgię Godzi, z czasem doszedł coraz częstszy różaniec, godzinki oraz inne nabożeństwa + w miarę częste uczestnictwo we Mszach św (nie tylko trydenckich). Żadnych spektakularnych recept nikt tutaj Panu nie zaproponuje i rezultaty też nie będą spektakularne, ale za to trwałe. Przepraszam, za psychoanalizę, ale po tym całym "Neokatechuemacie" jest Pan jak owieczka w cierniach która potrzebuje Jezusa Dobrego Pasterza - proszę ofiarować się Jemu i Jego Matce, a reszta sama przyjdzie. Łaską jest już to, że dostrzegł Pan fałsz tego ruchu, a mimo to nie odwrócił się Pan od Kościoła. Będę pamiętał o Panu w modlitwie. Serdecznie pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Pedro w Sierpień 11, 2013, 23:49:31 pm
@Pedro
Założyłem już kiedyś wątek o Czatachowej:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php?topic=7651.0

Przejrzałem, na spotkaniu też byłem. I jak to wszystko pogodzić? Ojciec Daniel budzi zaufanie, nie jest jakimś krzykaczem, z drugiej strony te wszystkie nieznane języki, śpiewy, jęki. Gdy pierwszy raz zetknąłem się z Mamre i Czatachową, czułem przerażenie i modliłem się, żeby żaden ksiądz czy ktoś inny do mnie nie podchodził i nie dotykał mnie, gdyż widziałem jak dotyka innych i niektórzy (nie wszyscy) padali na ziemię.

Ratunkiem jest zwrot ku sprawdzonym książkom i autorom: bł. Jan Henryk Newman ( ;D), św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, św. Alfons Ligouri, św. Maksymilian, św. J. S. Pelczar, mistyka karmelitańska, Dzienniczek św. s. Faustyny itp.

Dzienniczek św. s. Faustyny był dla mnie bardzo przełomowym dziełem. W przyszłości zamierzam nabyć kazania św. Jana Marii Vianneya (ten święty szczególnie budzi moją sympatię) oraz O naśladowaniu Chrystusa od Tomasza z Kempis. Mam i czasami czytam ponownie małą książeczkę dla mężczyzn autorstwa św. Zygmunta Gorazdowskiego. Dużo zastanawiałem się na temat objawień A. K. Emmerich, jednak po przeczytaniu fragmentów nie jestem do końca przekonany, a może po prostu nie gotowy.

Dziękuję za rady i modlitwę, również będę się modlił za Pana.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Sierpień 12, 2013, 10:03:47 am
Przejrzałem, na spotkaniu też byłem. I jak to wszystko pogodzić? Ojciec Daniel budzi zaufanie, nie jest jakimś krzykaczem, z drugiej strony te wszystkie nieznane języki, śpiewy, jęki. Gdy pierwszy raz zetknąłem się z Mamre i Czatachową, czułem przerażenie i modliłem się, żeby żaden ksiądz czy ktoś inny do mnie nie podchodził i nie dotykał mnie, gdyż widziałem jak dotyka innych i niektórzy (nie wszyscy) padali na ziemię.

Pomijając aspekty doktrynalne, w tych i innych wspólnotach charyzmatycznych beztrosko budzi się wśród wiernych niebezpieczne pragnienie, przed którym przestrzegają święci Kościoła, szczególnie święci karmelitańscy - pragnienie nadzwyczajnych łask. Ponad cztery wieki temu św. Jan od Krzyża krytykował łakomstwo duchowe na przykładzie kolekcjonerów dewocjonaliów. Jestem przekonany, że dziś pisałby o fascynacji egzorcyzmami, objawieniami i "spoczynkami w Duchu".
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: tytanik404 w Sierpień 12, 2013, 19:35:55 pm
Deo gratias!
To prawda, homilie o. Daniela najczęściej są na bardzo wysokim poziomie doktrynalnym i retorycznym. Liturgia na początku też mi się podobała - krucyfiks i 6 świec na ołtarzu to naprawdę rzadki widok. Jednak jakiś czas temu trafiłem na kazanie, które rozwiewa wszelkie wątpliwości:
http://www.youtube.com/watch?v=Sb6QWXbFLRw
Proszę zwrócić uwagę jak subtelnie podważono znaczenie tradycyjnych nabożeństw. Po co klepać różańce i brewiarz skoro można jednym skokiem być ponad tym i doświadczyć "żywego Boga"? Mam nadzieję, że wspomniany w kazaniu kapłan powrócił już do siebie.
Dodam, że Odnowa stanowi straszną zniewagę dla kultu Eucharystycznego - Msza staje się nie "źródłem i szczytem", ale dodatkiem do spodziewanej teofanii i wylania ducha.
Z czystym sercem mogę polecić Panu wykład x. Stehlina FSSPX w którym powołuje sie on m.in. na wspomnianego przez pana Bartka św. Jana od Krzyża:
"Ruchy charyzmatyczne. Koń trojański w Kościele katolickim":
http://www.piusx.org.pl/pobieranie/?tag=kryzys-w-Kosciele
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Wrzesień 15, 2013, 22:17:43 pm
Widział ktoś książkę ks. egzorcysty dr Włodzimierza Cyrana pt. "Kroki do wolności od złych duchów. Przewodnik duchowy dla zniewolonych lub dręczonych"?

No patrzajcie,  zaangażowanie się w apostolat Bractwa św. Piusa X może doprowadzić do zniewolenia demonicznego?  ::)

(s. 94 i 97)

III. Kwestionariusz do badania

1. Obce religie, kult obcych bogów, sekty


Podany poniżej kwestionariusz obejmuje podstawowe i najczęstsze sprawy związane ze złymi praktykami. Nie jest to lista kompletna. Możesz więc do niej dołączyć inne, w które też byłeś uwikłany, a co nie zostało uwzględnione poniżej. Zaznacz punkty, które dotyczą ciebie. (...) Poniżej kwestionariusza będą dodane też pytania, które pomogą ci uświadomić sobie lepiej jeszcze inne sprawy, których się trzeba wyrzec, oraz krótka modlitwa wyrzeczenia się tego wszystkiego co zaznaczyłeś w kwestionariuszu.

(https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/935952_691065757589220_1442510811_n.jpg)


No nie! to już totalny odlot i ignorancja  :)
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: vontluczkus w Wrzesień 17, 2013, 13:32:48 pm
Konsekwencje uczestnictwa w spotkaniach charyzmatycznych mogą mieć "tragiczne" skutki w życiu osobistym każdego człowieka - ja zacząłem czytać Biblię, modlić się z całą rodziną, śpiewać w Kościele, u spowiedzi byłem w ostatnich miesiącach więcej razy niż całe życie, chodzę do Kościoła nawet w ciągu tygodnia czasami i zacząłem głosić Jezusa wszystkim znajomych :) Także uwaga, bo już nigdy więcej po takim spotkaniu nie będą Państwo letni i na dobre możecie wstąpić do "strasznie uzależniającej sekty" - "sekty" Kościoła Katolickiego. (UWAGA: wypowiedź to oczywiście ironia - wiadomo, że mam na myśli dobre owoce)

Ale faktycznie niektórzy członkowie Odnowy i tego typu ruchów zbytnio z czasem się wkręcają - a to ma być w końcu Odnowa wiary, a nie budowanie wiary opartej wyłącznie na odczuciach emocjonalnych. Jestem pewien, że jeśli Odnowa pozostaje Odnową, to nie ma w tym nic złego. W spotkaniach MIMJ z o. Danielem na pewno nie ma nic złego - nie słuchałem wskazanego kazania na youtube - ale w wielu innych nie ma nic złego, może zbytnio się o. Daniel wkręcił i po prostu coś błędnie powiedział. Każdemu się zdarza i nie ma co się czepiać. Forum MIMJ jest jednak otwarte dla wszystkich. Niepowiedziane, że każde spotkanie charyzmatyczne jest na 100% dobre, może na bazie tego ktoś kiedyś mógłby chcieć stworzyć jakąś sektę... Na pewno cały ruch, który promuje Leszek Dokowicz - czyli Bashobora, o. Antonello i Enrique, itp. mają dobre owoce, bo widzę to po samym sobie po dłuższym czasie.

Poniżej świadectwo biskupa diecezji kołobrzesko-koszalińskiej z soboty: od min. 34:00 biskup opowiada o swoim doświadczeniu "charzymatycznym" - i spoczynku w Duchu Św. jakiego doznał.
http://www.dobremedia.org/index.php/component/allvideoshare/video/latest/skrzatusz-2013-z-maryja-w-wieczerniku-cz-5

W ogóle proszę oglądnąć sobie całą mszę i zobaczyć, jakie są owoce Ducha Świętego. Czyż nie "po owocach" mieliśmy poznawać co dobre, a co złe?
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: vontluczkus w Wrzesień 17, 2013, 13:48:07 pm
Panie Tytanik404: słuchałem tego kazania i nic złego nie powiedział o brewiarzu i różańcu. Można się czepiać, że po wyrazie twarzy można było ujrzeć jakąś krytykę, ale bez przesady.

Dla przeciwstawienia polecam kazanie z 20.07 o. Daniela (od 68:00):
http://www.dobremedia.org/index.php/component/allvideoshare/video/olsztyn-k-czestochowy-20-lipca-cz-1

Od minuty 68:00 proszę Państwa o oglądnięcie - o sakramentach i Kościele.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Wrzesień 17, 2013, 14:16:19 pm
Panie vontluczkus, na forum obowiązuje forma Pan/Pani.
Proszę ją stosować.

Moderacja
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: vontluczkus w Wrzesień 17, 2013, 14:25:15 pm
Panie Szkielecie: już poprawiłem ;)

Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: vontluczkus w Wrzesień 17, 2013, 22:52:13 pm
Wśród tradycyjnych katolików dostrzegam ogromną ostrożność i sceptyczne podejście do wszelkiego rodzaju dziwnych aktywności ewangelizacyjnych. Mnie samemu zależy bardzo na czystej wierze i na Zbawieniu. Mam ogromne rozterki, nie chciałbym się zamknąć na szczególne łaski i dary. Sam się dziwię, dlaczego na spotkaniach Mamre zawsze demon manifestuje swoją obecność, a na mszach w normalnych parafiach nic takiego nigdy nikt nie widział? Nie mam nawet możliwości z kimś porozmawiać na te tematy, aby rozwiać wątpliwości.
Ja widziałem jak proboszcz z mojej parafii modlił się z nałożeniem rąk nad człowiekiem i ten zaczął właśnie krzyczeć. Też się zastanawiałem czemu u Bashobory, Perreiry, o. Daniela, Mamre, i innych krzyczą, a gdzie indziej nie. Z drugiej strony to taki człowiek dręczony, czy opętany, jakby szukał ratunku, to może by właśnie prędzej wybrał taka msze o uwolnienie, a nie inna.
Dodam też, że na spotkaniu na Stadionie Narodowym (charyzmatycznym) byli obecni prawie wszyscy egzorcyści z Polski, a na Jasnej Górze co roku jest organizowane specjalne forum charyzmatyczne.
Odnośnie św. Faustyny, byłem ostatnio u spowiedzi w Sanktuarium na Łagiewnikach i dowiedziałem się od księdza, który mnie spowiadał, że uczestniczył w egzorcyzmach na Stadionie Narodowym. Z tego co ostatnio zaobserwowałem spotkania charyzmatyczne są dość powszechne już w całej Polsce i raczej Kościół w Polsce to akceptuje, przynajmniej na to wygląda.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Wrzesień 18, 2013, 07:01:59 am
Na Stadionie to były raczej modlitwy o tzw. uwolnienie. Jeśli egzorcyzmy to w takim razie złamano przepisy Kościoła gdyż podczas ich odprawiania nie powinno wzbudzać się sensacji a tłum raczej nie sprzyjał celebrowaniu egzorcyzmów.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: vontluczkus w Wrzesień 18, 2013, 10:16:06 am
Na Stadionie to były raczej modlitwy o tzw. uwolnienie. Jeśli egzorcyzmy to w takim razie złamano przepisy Kościoła gdyż podczas ich odprawiania nie powinno wzbudzać się sensacji a tłum raczej nie sprzyjał celebrowaniu egzorcyzmów.
Były modlitwy i były egzorcyzmy - wynosili ludzi którzy mieli manifestacje demoniczne za scenę (egzorcyzmy nie były publiczne) i podobno tam egzorcyści z różnych diecezji odprawiali egzorcyzmy po zbadaniu ich przez psychologa. Nie znam szczegółów, i nie było tego widać, ale myślę, że abp. Hoser jest dość dobry w przestrzeganiu przepisów Kościoła.
Mam wrażenie, ze Panowie na siłę szukacie w tych charyzmatykach czegokolwiek złego.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Wrzesień 18, 2013, 17:51:04 pm
obejrzałem kawałek tej "liturgii":
0:00 Ks. w dżinsach kadzi młodzieży, że wspaniali, że pałer i O.K.
2:15 Pioseneczka na wejście, podmiot liryczny jest smutny i Maryja mu pomoże, wolne diskopolo do machania rączkami
3:20 wejście procesji symulantów
8:00 przepychają się do pocałowania stołu
10:00 bijcie brawo dla biskupów X i Y, dla was przyjechali !!! (to trzeba zobaczyć!)
15:20 zmiłuj się z gitarkami
17:10 gloria (chyba zwymiotuję, przewijam)
23:00 wstęp do czytania i czytanie
25:50 responsoryjka
29:30 czytanie
30:10 uhaleluja (umpa umpa), symulanci gadają
31:50 czytanie
32:55 aleluja
33:50 kazanie

Nie mam ochoty na więcej, naprawdę!
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Wrzesień 18, 2013, 18:08:30 pm
Mam wrażenie, ze Panowie na siłę szukacie w tych charyzmatykach czegokolwiek złego.
Jeśłi jest COKOLWIEK złego - całość można zaliczyć jako złe.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: Major w Wrzesień 18, 2013, 21:13:31 pm
Nie na siłę. Nikt na siłę nie szuka. To widać. Szkoda tylko tych ludzi że tak źle trafili.
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: jwk w Wrzesień 17, 2018, 10:30:39 am
Warto jest przejrzeć historię wpisów "dziwnych" dyskutantów. W tym wypadku "śpiocha" (niemal 8 lat w uśpieniu) o nazwie "jaromir":

A zajrzał chociaż pan "jaromir" pod wskazane linki? Napewno nie! To proponuję zaglądnąć  i na spokojno poczytać sobie:

http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,4926.msg101122.html#msg101122

Ruchy charyzmatyczne !
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.0.html

I trochę przybliżę:
Cytuj
Widząc atmosferę entuzjazmu i cudownych zdarzeń, zapragnęli uczestniczyć w pełni w doświadczeniu braci, poprosili więc o chrzest w Duchu Świętym.
Protestanccy charyzmatycy nałożyli ręce i natychmiast grupie katolików udzielił się dar mówienia językami, otrzymali również dar proroctwa i mądrości oraz nieznane uczucie Kogoś w ich sercu: „Czuliśmy Boga!”.

(...)
(Z książki Ruch charyzmatyczny)


Odnośnie tego nakładania rąk:
Cytuj
Wymowa tych słów i faktów jest wyraźna. Włożenie bowiem rąk jest w Kościele od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom - biskupom, oznaczającym przekazanie łaski i poświęcenie Bogu; ten zastrzeżony gest jest istotną formą sakramentu święceń. Cóż natomiast może oznaczać włożenie rąk przez sekciarzy protestanckich (tzw. zielonoświątkowcy nie są nawet w sensie ścisłym protestantami, lecz pochodzącą z protestantyzmu amerykańskiego sektą, powstałą pod koniec XIX w.)? Jeśli nie ma to być tylko jakieś dziwaczne widowisko, to gest ten wyraża, że ci katolicy otrzymali "odnowienie wiary" i "Ducha Świętego" od heretyków. Czyżby nie było w Kościele Ducha Świętego, a wiara w nim była przestarzała? Przy tym nazywanie histerycznych ekscesów "wylaniem Ducha Świętego" zakrawa na bluźnierstwo. Widać wyraźnie, że mamy tutaj do czynienia nie z samym tylko pochodzeniem historycznym, lecz że bardzo mocne są także wewnetrzne powiązania tych ruchów z herezjami protestantów, przejawiające się w takich znamionach, jak chociażby antyhierachizm, biblicyzm, emocjonalizm. Nic jest więc niczym nadzwyczajnym, gdy coraz to jakaś "wspólnota charyzmatyczna" także fomlalnic odłącza się od Kościola, gdyż widać w tym przynajmniej konsekwencję.


"W obronie Mszy Św. i Tradycji katolickiej" - ks.Dariusz J. Olewiński str. 404.

To może jeszcze  Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym, jakoś tak mówią.

Nie ma czegoś takiego w KK jak Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym - chrzci się w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego - raz w życiu, chrzest zostawia trwały ślad na duszy - niezatarte piętno. W Credo mówimy "wyznaje jeden chrzest".

"Chrzest Duchem Świętym" czy "w Duchu Świętym" jest to praktyka właściwa dla protestantyzmu, która została bezkrytycznie przeszczepiona na grunt katolicki. Najlepszym przykładem jest tutaj nakładanie rąk przez lidera grupy charyzmatycznej, w celu udzielenia mocy Ducha Świętego. W protestantyzmie, który kieruje się zasadą powszechnego kapłaństwa wiernych, nie budzi to żadnych emocji, jednakże w Kościele rzymskim jest to zupełnie niedopuszczalne.

Teologia protestancka - zielonoświątkowa została przyjęta w Kościele katolickim z otwartymi rękoma, czego efektem są liczne organizacje o charakterze charyzmatycznym działające w obrębie tego kościoła. Najlepszym przykładem będzie tutaj Odnowa w Duchu Świętym. Bezsprzecznie mamy tutaj do czynienia z synkretyzmem religijnym w obrębie chrześciajństwa. ( czyli łączenie w całość , różnych poglądów religijnych.)

Może jeszcze "Spoczynek w Duchu św. czy Napełnianie Duchem Świętym" to już proszę popatrzeć - katolickie:

http://pl.youtube.com/watch?v=5_WOi53WoQs
http://pl.youtube.com/watch?v=SUXiMvsZpY4&feature=related

A tu już profesjonalizm protestancki - Pastor Benny Hinn:
http://www.youtube.com/watch?v=81wYefVBLqg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=6fnfTrQLkgw
http://www.youtube.com/watch?v=c9U_lWmAsYM&feature=related
Tytuł: Odp: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
Wiadomość wysłana przez: gnome w Wrzesień 17, 2018, 11:41:01 am
Warto jest przejrzeć historię wpisów "dziwnych" dyskutantów. W tym wypadku "śpiocha" (niemal 8 lat w uśpieniu) o nazwie "jaromir":

A zajrzał chociaż pan "jaromir" pod wskazane linki? Napewno nie! To proponuję zaglądnąć  i na spokojno poczytać sobie:

http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,4926.msg101122.html#msg101122

Ruchy charyzmatyczne !
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.0.html

I trochę przybliżę:
Cytuj
Widząc atmosferę entuzjazmu i cudownych zdarzeń, zapragnęli uczestniczyć w pełni w doświadczeniu braci, poprosili więc o chrzest w Duchu Świętym.
Protestanccy charyzmatycy nałożyli ręce i natychmiast grupie katolików udzielił się dar mówienia językami, otrzymali również dar proroctwa i mądrości oraz nieznane uczucie Kogoś w ich sercu: „Czuliśmy Boga!”.

(...)
(Z książki Ruch charyzmatyczny)


Odnośnie tego nakładania rąk:
Cytuj
Wymowa tych słów i faktów jest wyraźna. Włożenie bowiem rąk jest w Kościele od początku gestem zarezerwowanym Apostołom i ich następcom - biskupom, oznaczającym przekazanie łaski i poświęcenie Bogu; ten zastrzeżony gest jest istotną formą sakramentu święceń. Cóż natomiast może oznaczać włożenie rąk przez sekciarzy protestanckich (tzw. zielonoświątkowcy nie są nawet w sensie ścisłym protestantami, lecz pochodzącą z protestantyzmu amerykańskiego sektą, powstałą pod koniec XIX w.)? Jeśli nie ma to być tylko jakieś dziwaczne widowisko, to gest ten wyraża, że ci katolicy otrzymali "odnowienie wiary" i "Ducha Świętego" od heretyków. Czyżby nie było w Kościele Ducha Świętego, a wiara w nim była przestarzała? Przy tym nazywanie histerycznych ekscesów "wylaniem Ducha Świętego" zakrawa na bluźnierstwo. Widać wyraźnie, że mamy tutaj do czynienia nie z samym tylko pochodzeniem historycznym, lecz że bardzo mocne są także wewnetrzne powiązania tych ruchów z herezjami protestantów, przejawiające się w takich znamionach, jak chociażby antyhierachizm, biblicyzm, emocjonalizm. Nic jest więc niczym nadzwyczajnym, gdy coraz to jakaś "wspólnota charyzmatyczna" także fomlalnic odłącza się od Kościola, gdyż widać w tym przynajmniej konsekwencję.


"W obronie Mszy Św. i Tradycji katolickiej" - ks.Dariusz J. Olewiński str. 404.

To może jeszcze  Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym, jakoś tak mówią.

Nie ma czegoś takiego w KK jak Chrzest Duchem Świętym czy w Duchu Świętym - chrzci się w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego - raz w życiu, chrzest zostawia trwały ślad na duszy - niezatarte piętno. W Credo mówimy "wyznaje jeden chrzest".

"Chrzest Duchem Świętym" czy "w Duchu Świętym" jest to praktyka właściwa dla protestantyzmu, która została bezkrytycznie przeszczepiona na grunt katolicki. Najlepszym przykładem jest tutaj nakładanie rąk przez lidera grupy charyzmatycznej, w celu udzielenia mocy Ducha Świętego. W protestantyzmie, który kieruje się zasadą powszechnego kapłaństwa wiernych, nie budzi to żadnych emocji, jednakże w Kościele rzymskim jest to zupełnie niedopuszczalne.

Teologia protestancka - zielonoświątkowa została przyjęta w Kościele katolickim z otwartymi rękoma, czego efektem są liczne organizacje o charakterze charyzmatycznym działające w obrębie tego kościoła. Najlepszym przykładem będzie tutaj Odnowa w Duchu Świętym. Bezsprzecznie mamy tutaj do czynienia z synkretyzmem religijnym w obrębie chrześciajństwa. ( czyli łączenie w całość , różnych poglądów religijnych.)

Może jeszcze "Spoczynek w Duchu św. czy Napełnianie Duchem Świętym" to już proszę popatrzeć - katolickie:

http://pl.youtube.com/watch?v=5_WOi53WoQs
http://pl.youtube.com/watch?v=SUXiMvsZpY4&feature=related

A tu już profesjonalizm protestancki - Pastor Benny Hinn:
http://www.youtube.com/watch?v=81wYefVBLqg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=6fnfTrQLkgw
http://www.youtube.com/watch?v=c9U_lWmAsYM&feature=related

A tak trochę pobocznie, to czy to nie jest przerażające - poczuć Boga?
Jak tak o tym myślę, to bym się potwornie bał, zdając sobie sprawę z jego potęgi...