Forum Krzyż

Disputatio => Sprawy ogólne => Wątek zaczęty przez: x. Dominik w Lipiec 22, 2010, 12:18:21 pm

Tytuł: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: x. Dominik w Lipiec 22, 2010, 12:18:21 pm
Kolejna walka z Kościołem w wykonaniu GW: http://wyborcza.pl/1,76842,8121695,Katolik_w_mniejszosci.html Tym razem wciągnęła w swe sidła kolejnego kapłana. Kóry ochoczo stawia tezę, że ludziom od "Christianitas" zależy na STRUKTURZE, a nie na WIERZE.

Choć umiał przyznać, ze zmiany liturgiczne po SW2 przyczyniły się do wypróżnienia kościołów.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Tato w Lipiec 22, 2010, 12:28:39 pm
Cóż ...kolejne "owoce" po których ich poznacie....przykre..
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Lipiec 22, 2010, 12:40:45 pm
Christianitas zależy na strukturze, a posoborowcom zależy na tym, żeby ludzie wierzyli.... byleby to Wiara katolicka nie była...
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Lipiec 22, 2010, 14:38:53 pm
"Przecież soborowe otwarcie Kościoła powinno ludzi przyciągać."

Uwielbiam te pensjonarska naiwnosc.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Lipiec 22, 2010, 17:47:25 pm
Przyciąga i to mocno... Do innych członków Kościoła Chrystusowego...
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: stefan w Lipiec 22, 2010, 19:12:44 pm
zmiany liturgiczne po SW2 przyczyniły się do wypróżnienia kościołów.
że co proszę? ;D
Może to jakiś był lek na przeczyszczenie? ;D
To się nadaje do działu humor
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Adam w Lipiec 22, 2010, 20:47:12 pm
Pomijając wszystko (to znaczy Wyborczą, która z założenia publikuje teksty działające na niekorzyść Kościoła), tak się zastanawiam, skąd faktycznie taki odpływ wiernych z Kościoła - w Quebecu i nie tylko. Jeżeli ktoś faktycznie wierzy, to dlaczego reformy liturgiczne mają spowodować jego odejście od Kościoła?

Skoro przez soborem było tak dobrze, to jaką relację z Panem Bogiem mieli ci, którzy odeszli z Kościoła?
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Lipiec 23, 2010, 01:54:42 am
Pomijając wszystko (to znaczy Wyborczą, która z założenia publikuje teksty działające na niekorzyść Kościoła), tak się zastanawiam, skąd faktycznie taki odpływ wiernych z Kościoła - w Quebecu i nie tylko. Jeżeli ktoś faktycznie wierzy, to dlaczego reformy liturgiczne mają spowodować jego odejście od Kościoła?
Zna Pan pojęcie "utracić wiarę"?


Skoro przez soborem było tak dobrze, to jaką relację z Panem Bogiem mieli ci, którzy odeszli z Kościoła?
Jeśli autorytet, od którego wiem o Bogu zaczyna mówić coś wręcz przeciwnego, niż mówił rok wcześniej - to może to rozwalić najsilniejsza "relację".
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Lipiec 23, 2010, 02:23:11 am
Kazda spolecznoscia ludzka - od klubu kibicow po Kosciol - rzadza prawa dosc dobrze opisane przez socjologie. W kazdej sa liderzy i mieso armatnie, niezlomni i ledwo ledwo zaangazowani, goracy i letni. Geniusz Kosciola polega na tym, ze dzieki temu, ze sa swieci i gorliwi, ktorzy wyrwarzaja cos w rodzaju duchowego ciagu, to czesc grzesznikow i szarej masy tez tym ciagiem trafi do nieba, jakby fuksem, na krzywy ryj, jak ci przymuszani przechodnie z przypowiesci o gosciach weselnych. Moze nie za wysoko, moze beda w czyscu do konca swiata, ale gdyby tej protezy nie bylo, to pewnie trafili by do piekla. Tym wlasnie ludziom posoborowie srobilo najwieksza krzywde. Zaczeto bawic sie w Kosciol otwarty, w dojrzalosc chrzescijanska, w dorosla wiare etc. podczas gdy dla wielu to nie bylo odpowiednie i nigdy nie bedzie. Oni na zawsze zostana dziecmi niezdolnymi do samodzielnosci i potrzebujacymi przykladu i opieki. Silnym w wierze aggiornamento nie zaszkodzilo, albo w niewielkim stopniu. Oni dzieki lasce i praktyce cnot potrafili odnalesc w tym balaganie punkty oparcia. Ale ci slabi i ulomni zostali punktow oparcia pozbawieni. Z dnia na dzien rzucono ich na gleboka wode. A jak sie rzuca na gleboka wode, to wiekszosc po prostu tonie, a nie zaczyna plywac. Kosciol posoborowy spycha z fotela kaleke i kaze mu brac udzial w olimpijskim biegu 4 x 100 metrow przez plotki.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Tato w Lipiec 23, 2010, 12:49:40 pm
Świetne podsumowanie Panie FB , pełna zgoda. Właśnie to jest największym grzechem "Posoborowia", wręcz okrutnym, że masy ludzi trafią do piekła z winy oczywiście własnej, ale przede wszystkim "pasterzy", to właśnie jest najlepszym dowodem, że "zmiany" SVII nie pochodziły od Boga, wręcz przeciwnie...."duch", który podpowiedział Janowi XXIII zwołanie Soboru, musiał go mieć w garści....i nie był to bynajmniej "anioł światłości" , choć z pozoru takim mógł się zdawać niektórym...
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Adam w Lipiec 25, 2010, 10:43:23 am
"duch", który podpowiedział Janowi XXIII zwołanie Soboru, musiał go mieć w garści....i nie był to bynajmniej "anioł światłości" , choć z pozoru takim mógł się zdawać niektórym...

Chyba zapomniał Pan, że Jan XXIII został uznany za błogosławionego.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Tato w Lipiec 25, 2010, 11:43:37 am
"duch", który podpowiedział Janowi XXIII zwołanie Soboru, musiał go mieć w garści....i nie był to bynajmniej "anioł światłości" , choć z pozoru takim mógł się zdawać niektórym...

Chyba zapomniał Pan, że Jan XXIII został uznany za błogosławionego.

Cóż, wie Pan Panie Adamie, dzisiaj to w takiej Francji w "nowym kalendarzu liturgicznym" to nawet podobno Karola Marksa mają :) .Tak na poważnie zaś to primo beatyfikacje nie są nieomylne w odróżnieniu od kanonizacji ( choć biorąc pod uwagę "reformy procesu" po SVII to można mieć przynajmniej mocne wątpliwości także i do tych ostatnich ). Ponadto, choć oczywiście ja tam każdemu człekowi Nieba życzę i daj Panie Boże by Jan XXIII także je osiągnął, to wolę się w tym przypadku pomodlić R.I.P za jego duszę  niż polecić wstawiennictwu tej osoby akurat. Co zaś do "anioła ciemności który przybiera czasem postać anioła światłości" jak mówi Pismo święte, to zdarzały się przypadki opętania także świętych w tym zwłaszcza zakonnic, zatem jedno nie wyklucza drugiego nawet jakby uznać jakąś heroiczność cnót tej osoby. 
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Lipiec 25, 2010, 20:15:16 pm
zdarzały się przypadki opętania także świętych w tym zwłaszcza zakonnic, zatem jedno nie wyklucza drugiego nawet jakby uznać jakąś heroiczność cnót tej osoby. 
Jak to??
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Lipiec 25, 2010, 20:22:00 pm
Chyba zapomniał Pan, że Jan XXIII został uznany za błogosławionego.

Podobnie jak cesarz Karol Wielki. Zreszta jego metoda saksonska dialogu miedzyreligijnego bardzo mi sie podoba. Zwlaszcza jesli odniesc ja do posoborowia.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: MilesChristi w Lipiec 25, 2010, 20:26:25 pm
"duch", który podpowiedział Janowi XXIII zwołanie Soboru, musiał go mieć w garści....i nie był to bynajmniej "anioł światłości" , choć z pozoru takim mógł się zdawać niektórym...
Chyba zapomniał Pan, że Jan XXIII został uznany za błogosławionego.
Beatyfikacja Jana XXIII nic nie oznacza w kontekście oceny Soboru. Dla przykładu: podczas wielkiej schizmy św. Katarzyna ze Sieny poparła Urbana VI, zaś św. Wincenty Ferreriusz poparł Benedykta XIII. Fakt ten nie przeczy ich świętości i jednocześnie nie świadczy o legalności antypapieża, za którego uznano w końcu Benedykta XIII.

Chyba zapomniał Pan, że Jan XXIII został uznany za błogosławionego.
Podobnie jak cesarz Karol Wielki. Zreszta jego metoda saksonska dialogu miedzyreligijnego bardzo mi sie podoba. Zwlaszcza jesli odniesc ja do posoborowia.
Karol Wielki jest błogosławionym? Pierwsze słyszę. :P
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Lipiec 25, 2010, 20:37:44 pm
Oczywiscie. Nawet moge oficjum wkleic, jak wroce  z Radomia.
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: porys w Lipiec 25, 2010, 21:40:46 pm
Kiedyś już pisałem na FK, że bodajże w Pradze czeskiej widziałem jakąś kaplicę, której Charlemagne był patronem (ale miała też drugiego patrona).
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Tato w Lipiec 26, 2010, 00:50:59 am
zdarzały się przypadki opętania także świętych w tym zwłaszcza zakonnic, zatem jedno nie wyklucza drugiego nawet jakby uznać jakąś heroiczność cnót tej osoby. 
Jak to??

Ano tak to...  :)
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Guldenmond w Lipiec 26, 2010, 09:19:18 am
Karol Wielki jest błogosławionym? Pierwsze słyszę. :P
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,17.msg93516.html#msg93516
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Gaudens Gaudebo w Lipiec 27, 2010, 01:31:03 am
Kolejna walka z Kościołem w wykonaniu GW: http://wyborcza.pl/1,76842,8121695,Katolik_w_mniejszosci.html Tym razem wciągnęła w swe sidła kolejnego kapłana. Kóry ochoczo stawia tezę, że ludziom od "Christianitas" zależy na STRUKTURZE, a nie na WIERZE.

Choć umiał przyznać, ze zmiany liturgiczne po SW2 przyczyniły się do wypróżnienia kościołów.

Pomijając fakt, że artykuł jest mało olbiektywny to niestety jest to już kolejna dawka stereotypów i uprzedzeń w stosunku do Tradycji.Często bardzo taki fałszywy obraz się widzi tradycjonalistów czy kapłanów odprawiających KRR , że się zamykają i oddzielają od świata poprzez swoje odrzucenie dla soborowych reform, i co jest nieprawdą, tzn. to jest fałszywe widzenie takie zewnętrzne, dlatego, że poprzez fakt jakby czerpania z uświęconej wielowiekową praktyką starej duchowości katolickiej i liturgii gregoriańskiej uświęcamy samych siebie oraz chcąc zbawić tych ,którzy tych starych pobożnych praktyk nie znają jakby wychodzimy z tym do świata i otwieramy się na innych.

Inną sprawą są grupki sedeków i konklawistów przez istnienie których bynajmniej nie dodaje się nam chluby a grono ignorantów wrzucaja nas razem z nimi do jednego worka, owszem zarówno my jak i oni uświęcamy się liturgią i duchowością gregoriańską,ale jednak gdzieś w szczegółach bardzo się różnimy.

To, że wśród modernistycznych i postępowych katolików i kapłanów panuje totalna ignorancja,brak obiektywizmu i brak wiedzy na temat Tradycjy już nie dziwi, naprawdę smutne jest jednak to, że niestety pomimo zasług Benedykta XVI dla przywrócenia KRR to nadal wielu księży biskupów i kardynałów wciąż patrzy na tradycjonalistów jak na ludzi trochę z innej planety  :(
Tytuł: Odp: Katolik w mniejszości
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Marzec 11, 2015, 13:19:35 pm
Kolejna walka z Kościołem w wykonaniu GW:

 http://wyborcza.pl/1,76842,8121695,Katolik_w_mniejszosci.html

Tym razem wciągnęła w swe sidła kolejnego kapłana. Kóry ochoczo stawia tezę, że ludziom od "Christianitas" zależy na STRUKTURZE, a nie na WIERZE.

Choć umiał przyznać, ze zmiany liturgiczne po SW2 przyczyniły się do wypróżnienia kościołów.


W kwestii przypomnienia warto poczytać tę powyższą rozmowę z ks. Dragułą z 2010 roku. Czy ta rozmowa to walka GW z Kościołem? - poprostu ksiądz aż do bólu w swej szczerości mówi jak to widział, a pewne doświadczenia z pracy za granicą mial.  Dziś możemy przeczytać najnowszą wypowiedź tego księdza:

Ks. prof. Draguła o badaniach CBOS: ludzie chcą wiedzieć, dlaczego mają przestrzegać przykazań

(...)

Na to wszystko "nakłada" się jeszcze papież Franciszek (i kwestia synodów – byłego i nadchodzącego), który jawi się jako ten, dla którego ważny jest człowiek a nie tylko jego zbawienie; ważny jest on jako on, jego kondycja życiowa, standard życia. Ten papież szczególnie mocno podkreśla kwestię socjalną (której w Polsce, mam wrażenie, wiąż jeszcze nie "przerobiliśmy"). Odbierany jest jako papież przyjazny człowiekowi; jako ktoś, kto myśli o człowieku niekoniecznie od razu w perspektywie nieba, piekła, wieczności i zbawienia.

Myślę, że to jest jakieś sprzężenie zwrotne, że wizja Franciszka jako bliskiego człowiekowi obudziła w ludziach pewne oczekiwania wobec Kościoła tzn. że Kościół mógłby popatrzeć na nich nie tylko jako potencjalnych "kandydatów" do zbawienia, ale jako na ludzi, którzy owszem, myślą o niebie, piekle i zbawieniu ale przecież to życie realizują tutaj. Owszem, nie będą mieli innej szansy na zbawienie ale też, jak podkreślają, nie będą też mieli innej szansy na życie.

Jak to połączyć? Czy to są szanse, które się wykluczają? Myślę, że to co próbuje zrobić Franciszek, także jeśli chodzi o ewentualne możliwości dopuszczenia par niesakramentalnych do sakramentu pokuty i Komunii, jest pytaniem o to, na ile te dwa wymiary życia można ze sobą pogodzić.

***

Przypomnijmy, że z opublikowanego 10 marca raportu CBOS wynika, że 80 proc. Polaków opowiada się za umożliwieniem rozwodnikom żyjącym w nowych związkach przystępowania do Komunii Świętej. Największe poparcie dla takiego rozwiązania jest wśród samych rozwiedzionych lub żyjących w separacji.

Większość badanych (79 proc.) chciałaby, aby Kościół dopuścił możliwość stosowania zapłodnienia in vitro. Blisko trzy czwarte uważa, że Kościół powinien zgodzić się na stosowanie środków antykoncepcyjnych (72 proc.) oraz w niektórych sytuacjach dopuścić przerywanie ciąży (73 proc.). Za takimi zmianami opowiada się co druga osoba określająca siebie jako głęboko wierząca.

Ponadto, zaznacza CBOS, od 2005 do 2013 roku, czyli po śmierci Jana Pawła II, wzrosła akceptacja dla konkubinatów, seksu przedmałżeńskiego, związków homoseksualnych, rozwodów i antykoncepcji. Jednak mimo wzrostu liberalizmu obyczajowego nie maleje potępienie dla przerywania ciąży.

cały tekst tu:

https://ekai.pl/ks-prof-dragula-ludzie-chca-wiedziec-dlaczego-maja-przestrzegac-przykazan/



Coś nie tak z tą głębia wiary. Smutne to i przerażające wprost! Wiele się na taki stan wiary składa, napewno też zaniedbana i zarzucona katechizacja (apologetyka) po Soborze Watykańskim II. Ludzie nie znają podstawowych prawd swojej wiary, do tego protestantyzacja, która bezkrytycznie wprost jest przyjmowana i aprobowana przez wielu hierarchów. Gazety katolickie jak np. GN promuje też nie raz herezję. Widzimy jakie sa rozbieżności w nauczaniu, jeden biskup tak, drugi inaczej, jeden ksiądz tak, drugi inaczej, a co w tym wszystkim mają zrobic i tak zdezorientowane "owce"? Mądrą odpowiedź można wyczytać w jednej z wielu  wypowiedzi kard Burke; " ... Dziś ludziom, którzy wskutek sposobu nauczania papieża Franciszka odczuwają zamieszanie mówię, że ważne jest zwrócenie się do Katechizmu i do tego, co Kościół zawsze nauczał – powiedział hierarcha."

http://www.pch24.pl/kardynal-burke--trzymajmy-sie-mocno-prawd-wiary-,34288,i.html

Oczywiście są też wypowiedzi innych hierarchów, mówiące o trwaniu w tym, co Kościół zawsze nauczał.