Forum Krzyż

Disputatio => Poczekalnia => Wątek zaczęty przez: pablo w Grudzień 12, 2009, 19:09:31 pm

Tytuł: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 12, 2009, 19:09:31 pm
Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Grudzień 12, 2009, 21:06:07 pm

 Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

Bardzo proszę.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 12, 2009, 21:07:18 pm
Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

Ja też chętnie posłucham  :D Witam, tak poza tym!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 12, 2009, 21:08:27 pm
Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

I am all ears - zamieniam się słuch (tzn. w oczy).
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 12, 2009, 21:24:37 pm
Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)


Droga Neokatechumenalna
Dane ogólne z 2010r.
Droga Neokatechumenalna, zainicjowana przez Kiko Argüello i Carmen Hernández w 1964
roku w Madrycie, jest obecna w ponad 1320 diecezjach w 110 krajach na 5 kontynentach, w 20 tys.
wspólnot w ok. 6 tys. parafii.
Poniżej ogólnie przedstawione są najważniejsze etapy zatwierdzenia instytucjonalnego, które
zakończyło się w tych dniach wraz z zatwierdzeniem doktrynalnym Dyrektorium katechetycznego
Drogi Neokatechumenalnej:
– 1974, 8 maja: Papież Paweł VI przyjmuje po raz pierwszy Inicjatorów Drogi, Kiko
i Carmen, którym towarzyszy Ojciec Mario oraz wielu wędrownych i pochwala
propozycję katechumenatu pochrzścielnego;
– 1974, lipiec-sierpień: Kongregacja ds. Kultu Bożego dopuszcza użycie OCWD (Obrzęd
Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych) w katechumenacie pochrzścielnym oraz
publikuje w Notitiae notę pochwalną dotyczącą Drogi Neokatechumenalnej;
– 1977, 12 stycznia: Ojcu Świętemu został przedstawiony schemat etapów Drogi i Paweł VI
wykorzystał całą środową audiencję generalną na wyrażenie swego uznania dla tej drogi
„po Chrzcie”: Oto ponowne narodzenie się nazwy „katechumenat”, którego celem
z pewnością nie jest unieważnienie ani też deprecjonowanie obecnie obowiązującej
dyscypliny chrzścielnej lecz jej zastosowanie wraz z metodą stopniowej i intensywnej
ewangelizacji, dzięki której następuje w pewien sposób przypomnienie i odnowienie
katechumenatu z czasów minionych;
– 1988, 19 grudnia: Kongregacja ds. Kultu Bożego dopuszcza wprowadzenie pewnych
adaptacji podczas celebrowania Eucharystii we wspólnotach neokatechumenalnych;
– 1990, 30 sierpnia: Ojciec Święty Jan Paweł II publikuje list „Ogniqualvolta”, w którym po
raz pierwszy uznaje Drogę Neokatechumenalną: Uznaję Drogę Neokatechumenalną za
itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów współczesnych…
Mam nadzieję, że Współbracia w Biskupstwie wykorzystają i dopomogą – wraz ze
swymi Prezbiterami – temu dziełu dla nowej ewangelizacji, aby owo dzieło mogło być
realizowane wg linii zaroponowanych przez inicjatorów, w duchu posłuszeństwa
Ordynariuszowi miejsca, jak również w jedności z nim oraz w kontekście jedności
Kościoła partykularnego z Kościołem uniwersalnym;
– 1997, 24 stycznia: Ojciec Święty Jan Paweł II przydziela Inicjatorom Drogi zadanie
rozpoczęcia „procesu przygotowania projektu Statutu Drogi”, pod przewodnictwem
Papieskiej Rady ds. Świeckich;
– 1999, 2 lutego: Kongregacja Nauki Wiary, której przewodził Prefekt Kardynał Joseph
Ratzinger oraz Sekretarz, Jego Eminencja Tarcisio Bertone, rozpoczyna proces badania
Linii orientacyjnych dla ekip katechistów;
– 2002, 29 czerwca: zostaje przyjęty „ad experimentum”, na 5 lat, Statut Drogi
Neokatechumenalnej;
– 2008, 11 maja, uroczystość Zesłania Ducha Świętego, na mocy Dekretu Papieskiej Rady ds.
Świeckich, po uzyskaniu akceptacji przez pozostałe cztery zainteresowane Kongregacje
(Nauki Wiary, Kultu, Duchowieństwa, Wychowania Katolickiego) Statut zostaje
ogłoszony w sposób definitywny;
– 2010, 24 listopada: Papieska Rada ds. Świeckich ogłasza, że Kongregacja Nauki Wiary
zakończyła proces doktrynalnego zatwierdzenia Linii orientacyjnych, które odtąd będą
stanowić Dyrektorium katechetyczne Drogi Neokatechumenalnej.
2
Rodziny w misji
W 1985r. Kiko, Carmen i Ojciec Mario przedstawili Janowi Pawłowi II projekt ponownej
ewangelizacji krajów Północnej Europy przez posłanie na misje rodzin wraz z prezbiterami. Projekt
ten został przyjęty z entuzjazmem. W 1986r. Papież posłał pierwsze trzy rodziny: jedną do
północnej części Finlandii, jedną do dzielnicy domów publicznych w Hamburgu i trzecią do
Strasburga.
30 grudnia 1988r. Jan Paweł II udał się helikopterem do Międzynarodowego Centrum Drogi
Neokatechumenalnej w Porto San Giorgio, aby posłać na cały świat sto rodzin. Święty Kościele
Boży – wołał Papież podczas spotkania – nie możesz pełnić swej misji, nie możesz zrealizować swej
misji w świecie w inny sposób jak tylko poprzez rodzinę oraz jej misję. Święta Rodzina nie jest
niczym innym: ludzką rodziną w Bożej misji… Rodzina w misji, Trójca w misji… Musicie pomagać
rodzinie, musicie chronić ją przed wszelką destrukcją!
Chodzi tu o rodziny, które dzięki głoszeniu Ewangelii oraz dzięki wieloletniej drodze inicjacji
chrześcijańskiej, zostały odbudowane, ponownie odkryły dar jedności, i dzięki temu otworzyły się
na życie oraz z wdzięczności do Boga i do Kościoła są gotowe, aby iść wszędzie tam, gdzie Biskup
widzi potrzebę świadectwa rodziny chrześcijańskiej.
Jeśli uwzględnimy 230 rodzin rozesłanych przez Papieża Benedykta XVI dnia 17 stycznia
2011r. to wówczas liczba rodzin w misji z Drogi dla nowej ewangelizacji w 78 krajach wzrasta do
ponad 800. W rodzinach tych jest 3097 dzieci. Rozmieszczenie rodzin na poszczególnych
kontynentach kształtuje się w sposób następujący:
Europa 389
Ameryka 189
Azja 113
Australia 56
Afryka 46
Bliski Wschód 15
„Misje ad gentes”
W 2006r. Benedykt XVI zapoczątkował tę nową formę ewangelizacji posyłając pierwsze
7 missio ad gentes. Każda z owych missio ad gentes – utworzona z prezbitera, któremu towarzyszą
trzy lub cztery rodziny wielodzietne – zostaje posłana, na prośbę Biskupa, aby ewangelizować
obszary zdechrystianizowane lub pogańskie, wypełniając misję, jak mówi Pan, dawania świadectwa
jako wspólnota chrześcijańska, która „żyje w doskonałej jedności, aby świat uwierzył”. Jan Paweł II
w 1985r. podczas VI Sympozjum Biskupów Europejskich powiedział, że aby odpowiedzieć na
sekularyzację Europy konieczny jest powrót do „pierwotnego modelu apostolskiego”. Te właśnie
missio ad gentes, na wzór „pierwotnego modelu apostolskiego”, gromadzą się w domach, pośród
ludzi nie ochrzczonych. Po 4 latach można dostrzec, jak wielu ludzi oddalonych od Kościoła, w tym
pogan, którzy nigdy nie weszliby do żadnego kościoła, zbliża się do tych wspólnot chrześcijańskich
i podejmuje drogę nawrócenia i powrotu do Kościoła.
Wspólnoty te, nie rozpoczynają od jakiegoś świętego miejsca lecz żyją pośród świata, tworząc
prawdziwy ‘dziedziniec pogan’, gdzie ludzie mogą w jakiś sposób przylgnąć do Boga, nie znając
go..., jak zapowiedział Benedykt XVI. Niezwykłym elementem tego doświadczenia jest fakt, że
świadectwo to jest doświadczeniem całej rodziny: rodziców i dzieci. W 2009r. [Papież] rozesłał
trzynaście [rodzin]. Jeśli uwzględnimy dzisiejsze rozesłane, to ich liczba wzrośnie do 34:
Europa 24
Azja 4
Ameryka 3
Australia i Oceania 3
3
„Wspólnoty w misji”
Podczas spotkania z Ojcem Świętym Benedyktem XVI w Bazylice św. Piotra, 10 stycznia
2009r., z okazji 40 rocznicy powstania pierwszej wspólnoty neokatechumenalnej w Rzymie w
parafii Naszej Pani od Najświętszego Sakramentu oraz w parafii Świętych Męczenników
Kanadyjskich, Kiko przedstawił Ojcu Świętemu pierwszych 14 wspólnot rzymskich gotowych
pozostawić parafię, w której ukończyły Drogę Neokatechumenalną i odpowiadając na zaproszenie
proboszczów udać się na misje do trudnych dzielnic peryferyjnych: zamieszkiwanych często przez
ludzi zniszczonych, gdzie jest wiele przemocy, narkotyki, rozbite rodziny, nowi emigranci…, gdzie
Kościół traci autorytet i trudno mu pomagać ludziom. Było to możliwe ponieważ Rzym jest tą
Diecezją w świecie, gdzie Droga, z pomocą Papieży, rozwinęła się najbardziej: istnieje w ponad
100 parafiach, gdzie jest 500 wspólnot. W niektórych parafiach jest po dwadzieścia lub trzydzieści
wspólnot: „Pan pokazał nam, wyjaśnia Kiko, potrzebę zaoferowania pomocy tym parafiom, które
mają rzeczywistą potrzebę i które o nią proszą”. Ojciec Święty zapoczątkował tę misję wręczając
krzyże 14 odpowiedzialnym wspólnot. Kiko, przedstawiając tę nową misję, powiedział: „Droga
kończy się głoszeniem Ewangelii w świecie. Jednym z elementów, który nie występował nigdy
wcześniej jest właśnie fakt, że cała wspólnota zostaje posłana na misje. Nie są posyłani tylko
niektórzy bracia, idzie cała wspólnota. Jest to wielka łaska, rzecz wspaniała, że Bóg posyła was na
misje, i powierza wam misję konkretną… To fantastyczne, że można wyruszyć, że Pan daje ci
misję, że możesz umierać w misji, starzeć się w misji. Jest to rzecz wspaniała…”
Także w Diecezji Madrytu – gdzie Droga jest obecna w 85 parafiach, w których jest 300
wspólnot – rozpoczęło się to doświadczenie: Kardynał Antonio Maria Rouco Varela w 2010r.
posłał pierwszych dziesięć Comunitates in missionem.
Diecezjalne seminaria misyjne
26 sierpnia 1986r. Jan Paweł II z radością przyjął propozycję Kiko, Carmen i Ojca Mario
dotyczącą utworzenia w Rzymie diecezjalnego seminarium misyjnego mającego służyć formacji
prezbiterów dla nowej ewangelizacji i powierzył jego utworzenie Kardynałowi Ugo Poletti,
wikariuszowi Jego Świątobliwości. Szczególnym celem Seminarium, jak mówi art. 2 jego Statutu,
jest przygotowywanie prezbiterów, którzy będą wspomagani przez całe rodziny, formowane na
Drodze Neokatechumenalnej i które wyrażają gotowość by być posłanym na obszary najbardziej
zsekularyzowane.
Seminarium jest zakładane przez Biskupa diecezji i gromadzi młodych, którzy odkryli
powołanie poprzez Drogę Neokatechumenalną inicjacji chrześcijańskiej. W Seminarium formacja
chrześcijańska poprzez Drogę Neokatechumenalną stanowi element szczególny i podstawowy
formacji (Statut Drogi Neokatechumenalnej, art. 18).
W kolejnych latach wielu Biskupów poszło w ślad za przykładem Ojca Świętego otwierając
nowe Seminaria: dziś jest ich 78 i na poszczególnych kontynentach ich rozmieszczenie jest
następujące:
Europa 37
Ameryka 26
Azja 7
Afryka 6
Australia 2
Od 1990r., kiedy to pierwsi prezbiterzy przyjęli święcenia, aż do dnia dzisiejszego w różnych
Seminariach „Redemptoris Mater” zostało wyświęconych ponad 1600 prezbiterów; obecnie ok.
2000 młodych przygotowuje się do otrzymania Święceń.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Bolt w Grudzień 12, 2009, 21:48:34 pm
Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)

Lepiej pasuje "Echo Słowa".
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 12, 2009, 21:59:21 pm
Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)

Lepiej pasuje "Echo Słowa".

Nieee, żadnego Słowa tu nie było.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 12, 2009, 23:46:46 pm
   W sumie to nie uważam się za żadnego eksperta, ale przeglądałem wątki na temat neo i chciałbym się włączyć do dyskusji na ten temat.

    Jeśli chodzi o rozumienie eucharystii to w mojej wspólnocie był pewien podział. Ludzie którzy przed przystąpieniem do wspólnoty byli praktykującymi katolikami zasadniczo respektowali fakt, że eucharystia jest ofiarą, natomiast ci co się dzięki drodze ,,nawrócili'' już niekoniecznie. Zdaniem tych drugich jest to tylko uczta.

    Sporo myślałem o DN. Zastanawiałem się, co sprawiło, że spodobały mi się głoszone przez neonów katechezy, i dlaczego w końcu trafiłem na drogę. Należy zauważyć że neoni w swoich katechezach posługują się specyficznym żargonem co sprawia, że przedstawione przez nich treści doktrynalne są nie są całkiem jasne nawet dla słuchacza dobrze znającego katolicką teologię (konsultowałem się w tej sprawie z jednym klerykiem). Jeśli chodzi o moje doświadczenie z początkowymi katechezami, to zgodnie z ignacjańską zasadą, raczej starałem się ocalić wypowiedź katechisty, niż ją potępić. Dziś także uważam, że przy odrobinie dobrej woli, trudno jest doszukiwać się w tych początkowych katechezach tez jawnie heretyckich.
   W mowach katechistów(sic!) treści są przedstawione tak, aby osoby wcześniej znające podstawowe zasady doktryny katolickiej, (przynajmniej te wyłożone przez SVII) zinterpretowały je jako inne rozłożenie akcentów. Uważam, iż jest to działanie celowe ze strony osób, które założyły  drogę, obliczone na pozyskanie zaangażowanych wcześniej w działalność kościoła i praktykujących katolików np: kapłanów, biskupów aktywny laikat.  (Moja prywatna opinia- tzn tak mi się wydaję, posiadam zbyt małą wiedzę by to komuś udowodnić) Myślę, że dzięki temu możliwe stało się np zatwierdzenie statutów, i inne działania zmierzające do legitymizacji drogi. 
   W przypadku ludzi, którzy swoją przygodę z chrześcijaństwem (katolicyzmem niekoniecznie) zaczęli na DN jest tak, iż często ich poglądy na kapłaństwo, sakramentologię, naukę o grzechu a szczególnie eucharystię i egzegezę biblijną odbiegają od zasad przyjętych w KK. Uzasadniając swoje tezy, ludzie ci często przytaczają słowa zasłyszane na tzw konwiwencjach przekazaniowych, lub powołują się na pierwszych chrześcijan.  Czasem wzbudzało u mnie uśmiech,  bo jestem studentem historii, a wielu czuło się w obowiązku pouczania mnie o zwyczajach pierwszych chrześcijan na podstawie katechez pana Kiko i pani Carmen, którzy to swoje tezy w tej dziedzinie często uzasadniają argumentum ex nihilo. Zamiast słuchać takich wywodów, lepiej poczytać pracę  Kumora Banaszaka czy Gnilki. Dziwne, że ci szanowani naukowcy wiedzą znacznie mniej o pierwszych  chrześcijanach, niż członkowie DN. Zapewne wynika to  z przestrzegania elementarnych zasad intelektualnej uczciwości, i poprawności metodologicznej. W doktrynie DN  obecny jest swoisty archeologizm. Widać  to zwłaszcza jeśli chodzi o liturgię, a wiadomo lex orandi lex credendi.
   Wracając do ,,nawróconych" na drodze to zauważyłem w nich pewien rodzaj fundamentalizmu, w interpretacji słów katechistów. Właśnie o interpretację tutaj chodzi. Moim zdaniem zależy ona głównie od wcześniejszych doświadczeń religijnych.

   Są to przemyślenia oparte wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń zebranych dzięki  funkcjonowaniu przez ok trzy lata w jednej wspólnocie. Wydaje mi się jednak, iż opisane powyżej mechanizmy działają w całej DN.

Z góry dziękuję za wszystkie krytyczne uwagi i liczę na pytania.

Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Bolt w Grudzień 12, 2009, 23:52:10 pm
O, rety, a nie dałoby się tej ciekawej wypowiedzi podzielić na akapity i poprawić choć paru grubszych błędów, zwłaszcza interpunkcyjnych?

Stan studencki zobowiązuje, tak mi się przynajmniej wydaje...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 13, 2009, 01:16:09 am
Oczywiście że się da. Przepraszam, że wysłałem taki niedopracowany tekst.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Doomsday w Grudzień 13, 2009, 04:10:13 am
Niestety, w powyższej wypowiedzi zawarte są same ogólniki. Czy można je wzbogacić o konkrety, jakieś przykłady nadużyć / herezji?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 13, 2009, 08:20:21 am
Niestety, w powyższej wypowiedzi zawarte są same ogólniki. Czy można je wzbogacić o konkrety, jakieś przykłady nadużyć / herezji?
Jak kto już coś wie o co w tym chodzi to tekst Pana Pabla jest rewelacyjny. W końcu to nie jest referat ale wypowiedź w kontekście wątku ciągnącego się latami.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 13, 2009, 15:55:27 pm
Cytuj
natomiast ci co się dzięki drodze ,,nawrócili'' już niekoniecznie. Zdaniem tych drugich jest to tylko uczta.
  No, to się potwierdza moja hipoteza...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Major w Grudzień 13, 2009, 15:58:15 pm
I moja również.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 13, 2009, 17:02:13 pm
Jeszcze może dopowiem, że moim zdaniem tu nie chodzi o jakieś nadużycia liturgiczne, bądź herezje w wypowiedziach członków drogi. W istocie są one rezultatami wypaczonej wizji dziejów KK. Dla pana Kiko i pani Carmen, okres 313-1962 to tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie. Wśród członków drogi panuje przekonanie, iż liturgia neokatechumenalna, jak i zasady doktrynalne są z tych wpływów oczyszczone.
Zdaje sobie sprawę, że posługując się taką metodologią, na gruncie różnych nauk( historia, psychologia, socjologia, filozofia, antropologia kulturowa itp) można dokonać  ,,oczyszczenia'' każdej religii, że nie pozostanie z niej zupełnie nic.

Jeśli chodzi o eucharystię to sprawę przedstawię w następnym poście. Cała sprawa jest jednak związana z tym o czym pisałem wyżej. Takie a nie inne widzenie dziejów KK rzutuje także na rozumienie eucharystii.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Grudzień 13, 2009, 17:08:00 pm
Panie pablo tutejsi czlonkowie Drogi zaprzeczali jakoby byly jakies czasy nawiasu, fajnie ze pan wyklarowal o co dokladnie chodzi.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Major w Grudzień 13, 2009, 17:15:27 pm
Ja już kiedyś mówiłem o tych czasach nawiasu. Mówił o tym ksiądz, przepraszam, prezbiter. Tylko on mówił że w tych latach prawdziwy Kościół Chrystusa wcale nie istniał.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 13, 2009, 18:26:30 pm
Przypomniała mi się jedna rzecz. Tego typu pogląd śmierdzi modernizmem na na odległość. Jeden z ojców modernizmu ks. Alfred Loisy podobno kiedyś stwierdził że: ,, Pan Jezus głosił nadejście królestwa bożego, a powstał Kościół''. Wydaje mi się, iż właśnie te słowa przytacza ks Rusecki w ,,Być chrześcijaninem dziś'' pisząc o modernizmie.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 13, 2009, 18:31:52 pm
Dla pana Kiko i pani Carmen, okres 313-1962 to tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie.

"Czasy nawiasu" ???

Nie wiem czy się śmiać czy .... sięgnąć po "sete" i przepić piwem. Zdenerwowałem się.
Zawsze traktowałem Drogę marginalnie jako taki nieważny, mało istotny posoborowy wygłup. Widzę jednak, że to zaczyna robić się niebezpieczne. Niech trochę ochłonę. Dopiero co przeczytałem. (Jednak sięgnę po "sete". )    
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Grudzień 13, 2009, 18:40:57 pm
No to przypomnijmy to jeszcze raz:

(http://www.internetica.it/neocatecumenali/images/storia-salvezzaNC1.png)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 13, 2009, 19:24:10 pm
No tak. Rozumiemy. Najpierw nie było nic. Potem było duże Bum. potem była chiesa primitiva, potem czas nawiasu, a potem stał się Jaśnie Oświecony Sobór Watykański drugi i ... nastał Kiko. I zobaczył Kiko, że to było dobre. I powiedział Kiko do Carmen; a teraz uczynimy sobie Drogę.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 13, 2009, 19:38:21 pm
 ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D  Dostanę czkawki przez Państwa  ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 13, 2009, 20:29:12 pm
Droga Pani Cabbage, (przepraszam, po polsku powiem; droga Pani Kapuścińska), między innymi poczucie humoru różni nas od zwierząt. Śmiejmy się. Gdyby nie poczucie humoru dawno już bardziej bym się postarzał. Fajnie jest. Będzie jeszcze lepiej.  ;D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jarod w Grudzień 13, 2009, 21:07:11 pm
tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie.

Hmm...czy to nie p. Hellsing twiedzil, ze slynny rysunek z nawiasem to nie wytwor neo?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Grudzień 13, 2009, 21:12:22 pm
@ pablo

Czyli liturgia została "oczyszczona z wpływów pogańskich" poprzez wprowadzenie gitar, ochrypłego kikozawodzenia i kikowypieków (jako komunii św. (?)) podawanych do ręki ?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Kałębasiak w Grudzień 13, 2009, 21:26:43 pm
@ pablo

Czyli liturgia została "oczyszczona z wpływów pogańskich" poprzez wprowadzenie gitar, ochrypłego kikozawodzenia i kikowypieków (jako komunii św. (?)) podawanych do ręki ?
oczywiscie, ze tak.
Wszyscy wiedza, ze Apostołowie grali na gitarach.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jarod w Grudzień 13, 2009, 21:28:20 pm
Dlaczego neoni nie stisuja tradycyjnego rytualu Chrztu? Przeciez tam dopiero jest mnostwo nawiazan do obrzedow pierwszych chrzescijan!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 13, 2009, 21:41:54 pm

...ze slynny rysunek z nawiasem to nie wytwor neo?

Wytwór neo czy nie na katechezach występuje. Natomiast interpretacji tu przytaczane to już twórczość własna forumowiczów.  :P

Hellsing z tego co pamiętam właśnie sprzeciwiał się przytaczanej interpretacji.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 13, 2009, 21:51:52 pm
Droga Pani Cabbage, (przepraszam, po polsku powiem; droga Pani Kapuścińska)

Ten nick nie ma żadnego związku z moim nazwiskiem ;) Powstał jako pierwsze słowo angielskie, które mi przyszło do głowy i ciągnę na kilku forach ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 13, 2009, 21:53:16 pm

Wszyscy wiedza, ze Apostołowie grali na gitarach.

To już by bardziej harfy i cytry pasowały  :P Wiem, wiem, zaraz mi ktoś powie, że mają one wiele wspólnego z gitarkami :P
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 13, 2009, 22:11:26 pm
Droga Pani Cabbage, (przepraszam, po polsku powiem; droga Pani Kapuścińska)

Ten nick nie ma żadnego związku z moim nazwiskiem ;) Powstał jako pierwsze słowo angielskie, które mi przyszło do głowy i ciągnę na kilku forach ;)

Wiadomo, wiadomo. Na żarty sobie pozwalam. Na kilku forach? Ale sądząc po pani rzucającej się w oczy aktywności nasze chyba najlepsze? (przepraszam za wścibskość) :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Grudzień 13, 2009, 22:43:42 pm
Natomiast interpretacji tu przytaczane to już twórczość własna forumowiczów.  :P

Hellsing z tego co pamiętam właśnie sprzeciwiał się przytaczanej interpretacji.

Mozna prosic o panska interpretacje oraz o potwierdzenie badz zaprzeczenie prawdziwosci slow pana Pablo "okres 313-1962 to tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie"?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 14, 2009, 01:11:41 am
Zasadniczo to już SVII obradował pod hasłem powrotu do źródeł. Cała przedstawiona wcześniej konstrukcja intelektualna neonów, o czasach nawiasu, spoganieniu chrześcijaństwa itp świetnie się w ten nurt wpisuje. Odpowiada na pytanie dlaczego trzeba do tych źródeł powracać. Jest to jeden z powodów popularności DN wśród kapłanów i biskupów. I świetny argument używany przez neonów przeciwko wszystkim, którzy krytykują drogę. Są oni nazywani ignorantami lub tymi, którzy nie uznają SVII. W sumie, to czy schemat został narysowany przez neonów, czy przez jakiegoś innego entuzjastę ducha SVII jest w tym wszystkim najmniej ważne. Zresztą o ile sobie przypominam, gdy była katecheza na temat tzw ery konstantyńskiej, (inne określenie czasów nawiasu) to też było rysowane coś podobnego.

Co do wypieków to istotnie do ok X wieku używano w KK innej formy chleba niż obecnie. Hostie wprowadzono ze względów praktycznych. Póki co nikt nie wymyślił lepszego rodzaju materii nadającego sie do konsekracji. Moim skromnym zdaniem nie istnieją żadne dowody na to, iż tzw wypiek odpowiada materii używanej do konsekracji w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa. Choć nawet jeśli chleb jest taki sam, używanie go to  tak jakby jeździć furmanką po autostradzie.  Napiszę o tym jeszcze w innym poście.

Zasadniczo jest tak, że stosowanie instrumentów jednoznacznie uważanych w danym kraju za rozrywkowe jest zakazane. w przypadku muzyki DN jest inny problem, a mianowicie teksty pieśni i melodie powinny być zatwierdzone przez tzw władzę terytorialną, czyli najczęściej bp ordynariusza. Przeglądałem śpiewnik używany u nas we wspólnocie i żadnej adnotacji typu imprimatur tam nie widziałem. Zainteresowanych tymi zagadnieniami odsyłam do instrukcji Musicam sacram.

Jeśli chodzi o ,,oczyszczanie'' to uważam, iż liturgia DN ma oczywiście mało wspólnego z liturgią pierwszych chrześcijan. O tej trudno specjalnie dużo powiedzieć- brak źródeł. Jakieś tam przekazy istnieją ale są bardzo lakoniczne. To naprawdę nie jest tak, że posiadamy jakiś mszał zatwierdzony przez św Piotra, który jest przechowywany w tajemnicy przez pana Kiko i z którego, czerpie on swą ,,przebogatą wiedzę'' w dziedzinie liturgiki. Zajmuję się metodologią historii, i wiem, że wszelkie tego typu rekonstrukcje są często tylko naszym własnym wyobrażeniem o danym wydarzeniu historycznym. Zdarza się że nie ma ono za wiele wspólnego z rzeczywistością. (To jest tak jak u Hofmana w Ogniem i mieczem gdzie koniki biegają po trawce skoszonej jak na polu golfowym, a w rzeczywistości trawa na stepie jest tak wysoka, że ponad nią wystaje tylko łeb konia i głowa jeźdzca.)

Uważam, że za ,,oryginalność'' DN odpowiadają modne w II poł XX wieku kierunki filozoficzne takie jak np fenomenologia(charakterystyczne dla neonów ciągłe mówienie o doświadczeniu i odmienianie tego słowa przez wszystkie przypadki).



Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 14, 2009, 14:43:33 pm
A propos mojej aktywności na forum... nie kryję, że to najlepsze :P no i jeszcze na forum swojego roku bardzo często zaglądam i ostatnio na FSSPX, ale tam mam inne nicki ( dla ścisłości nick na FSSPX nie ma nic wspólnego z moim imieniem :P )


Co do czasów nawiasu... naprawdę uważam za wielkie nieporozumienie nazywać czasami nawiasu, spoganienia i takie tam czasy, które wydały takich świętych jak np. Tomasz z Akwinu, Franciszek, Dominik, Jan Bosko, Jan Maria Vianney... co to, przepraszam, spoganieni święci byli?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 14:49:36 pm
Witam!

Pół roku temu na "Barce" zadałem kilka pytań, mam nadzieję, że pan Pablo (któego serdecznie witam) pomoże nam je rozwikłać.

-------------------->8-----------------cytata z Barki-------------------->8-----------------

Tak sobie czytam ten wątek i postanowiłem się włączyć. Na początku kilka fotek:

(http://lh3.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SZw1bxrPRzI/AAAAAAAAE6w/SGSol2D7qZQ/s512/diac%20philippe%2031.1.09%20%2868%29_filtered.jpg)
Konsekracja - wszyscy stoją, pani z prawej stoi z założonymi rękami

(http://lh6.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SdOgofttrlI/AAAAAAAAFGA/pmFduJ3Y6Us/s512/Diac%20Philippe%202%20%2849%29.JPG)
Oczywiście istniejący w tej świątyni posoborowy stół jest nie-kosher, więc do kościoła wstawiono dodatkowy stół, na którym biskup odprawiał. Swoją drogą coś cieniutki ten Mszał... Tak jakby skoroszyt...

(http://lh4.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SdOgsLVM0nI/AAAAAAAAFGY/BpvLGLPFA14/s512/Diac%20Philippe%202%20%2852%29.JPG)

(http://lh4.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SdOguk5ezdI/AAAAAAAAFGo/gerrSfOBHt0/s512/Diac%20Philippe%202%20%2854%29.JPG)
Dlaczego po otrzymaniu Ciała Chrystusa nie jest ono NATYCHMIAST spożyte?

(http://lh6.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SUdz4wODxeI/AAAAAAAAEQA/RzWSdFpRh_k/s512/euc%20fam%20miss%2015.12.2008%20%2811%29.JPG)
To też chyba Podniesienie? Wszyscy jak widać klęczą

(http://lh5.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SGTRMMVwhGI/AAAAAAAADHI/PNFe3bBh3Ao/s512/Luxemburgo%2021-22.06.2008%20%2864%29.JPG)
Mało, że jest ołtarz wielki, mało że jest posoborowy stół, trzeba jeszcze swój stół biesiadny wstawić. I mównicę.


I pytania, które mnożą się jak króliki:
KTO, KIEDY i JAKIM AKTEM dyscyplinarnym ZARZĄDZIŁ, iż podczas odprawiania Mszy świętej w "Neońskiej Formie Rytu Rzymskiego":
1) należy ją odprawiać NA STOLE, a nie na Ołtarzu
2) w miarę możliwości należy ją odprawiać POZA miejscem świętym, czyli poza konsekrowanym kościołem lub kaplicą
3) jeśli już jakiś "zacofany" proboszcz się uprze, aby odprawiać w miejscu świętym, należy ją odprawić na stole znajdującym się POZA prebiterium
4) na stole MUSZĄ się OBOWIĄZKOWO znaleźć: chanukija wz. Kiko i kwiaty po obwodzie
5) jedynie słuszny wzór krucyfiksu (Kiko 1976) z Cherubami należy ustawić obok stołu, nie wolno go ustawiać na stole
6) utensylia liturgiczne do konsekracji (patena i kielich) muszą być jedynie słuszne, z ośmiokątnym obwodem, wzór Kiko 1975. Innych nie wolno stosować
7) wino koniecznie musi być czerwone, a chleb - świeżo wypieczony przy śpiewie psalmów. Hostii (opłatkowej) nie używać.
8 ) za stołem koniecznie należy postawić mównicę, za którą zmieści się kantor z gitarrrą
9) w miejscu sprawowania Mszy świętej MUSI wisieć "kikona" Matki Bożej z Kiko na ręku.
10) Komunię świętą w postaci Chleba przyjmuje się niezgodnie z Mszałem Rzymskim, tzn. najpierw się wszystkim rozdaje Ciało Pańskie do łapy (nawet w tych diecezjach, gdzie nie wolno tego robić), a potem dopiero kapłan ukazuje Kęsa Chleba i mówi "Oto Baranek Boży...", po czym wszyscy NA RAZ spożywają.

na początek chyba wystarczy.

Jeśli ktoś zna odpowiedzi na powyższe, będę wdzięczny za podzielenie się wiedzą, gdyż jakoś nie wierzę, że wszystkie wspólnoty to tak spontanicznie, od siebie robią. Wszystkie tak samo.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 14, 2009, 15:01:09 pm
Na 5 z 6-ciu zdjęć widać charakterystyczne logo sekty - kikonę będącą karykaturą Błogosławionej Dziewicy Maryi z Dzieciątkiem w obowiązkowym welonie z koszernym niebieskim szlaczkiem.

P.S. Anegdotka autentyczna. Znajomy budowlaniec ~roku 1990 omawiał z rabinem szczegóły dotyczące wykonania rytualnej 'mikwy'. Na pytanie goja, jakiego koloru ma być szlaczek z kafelków padła odpowiedź tonem oburzonego zdziwienia (że ten tak podstawowej rzeczy nie wie): "oczywiście niebieski" ...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 14, 2009, 15:04:01 pm
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 15:40:37 pm
i jeszcze kompilacja dalszych moich pytań z "Barki":

11) W seminariach RM znajdują się tabernakula - jaki chleb jest konsekrowany i umieszczany tamże, skoro neokapłani nie używają tradycyjnego chleba ołtarzowego, tylko tych swoich wypieków/placków-macków?

12) po co w neokaplicy synagogalna bima (a przynajmniej mebel, który spełnia jej funkcje)

13) dlaczego neokapłani trzymają ewangeliarz poprzez welon monstrancyjny, a sam ewangeliarz przechowują w... tabernakulum?

14) Po co neokatechumenom tzw. rytualniki? Już wyjaśniam: Rytualnik to jest taki elegancki segregator, do którego można wpiąć luźne kartki, a który z daleka do złudzenia przypomina lekcjonarz:
http://www.polcaal.fundacja.org.pl/product_info.php?cPath=32_72&products_id=365
Dlaczego neokatechumeni do liturgii używają jakichś kserówek, a nie Mszału Rzymskiego, Lekcjonarza, Ewangeliarza, Agendy Liturgicznej i innych ZATWIERDZONYCH DO UŻYTKU LITURGICZNEGO ksiąg?

15) Czy biskupi polscy udzielają katechistom (niezbędnej do nauczania religii katolickiej) misję kanoniczną - ma się rozumieć, w formie dekretu wydanego na piśmie?

-----------

zobaczmy, jak wygląda Komunia święta w wersji neokatechumenalnej
http://www.youtube.com/watch?v=IRM7kRWhTiM
Przepraszam za wyrażenie, ale muszę go użyć: KELNERZY roznoszą Ciało i Krew po całej sali (gitary, oklaski, imprezka) i komunikują siedzących ludzi.
I ja mam uwierzyć, że oni wierzą w Rzeczywistą Obecność???

I kolejny film - procesja na wejście w neokościele.
http://www.youtube.com/watch?v=dGprVA45kAA
Proszę zwrócić uwagę na landszafty u góry - to są wciąż te same "ikony" pana Franciszka Arguello, które kopiuje gdzie się da. Oczywiście obowiązkowe baptysterium w podłodze. Przed sedillą - ambonka/bima dla grajka na gitarze, obok zespół gitarowy pełniący obowiązki organów, no i cymes - ewangeliarz trzymany poprzez welon naramienny. Proszę zwrócić uwagę, że wnoszący go diakon/kapłan NIE SKŁANIA GŁOWY przed ołtarzem, jak inni celebransi/asysta/usługujący.

---------------
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Grudzień 14, 2009, 16:15:42 pm
(http://lh5.ggpht.com/_cXVPhMUEnGY/SGTRMMVwhGI/AAAAAAAADHI/PNFe3bBh3Ao/s512/Luxemburgo%2021-22.06.2008%20%2864%29.JPG)
Mało, że jest ołtarz wielki, mało że jest posoborowy stół, trzeba jeszcze swój stół biesiadny wstawić. I mównicę.

I pytania, które mnożą się jak króliki:
KTO, KIEDY i JAKIM AKTEM dyscyplinarnym ZARZĄDZIŁ, iż podczas odprawiania Mszy świętej w "Neońskiej Formie Rytu Rzymskiego":
4) na stole MUSZĄ się OBOWIĄZKOWO znaleźć: chanukija wz. Kiko i kwiaty po obwodzie
Akurat na powyższym chanukiji nie ma...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 16:22:57 pm
i dalszy ciąg Barki:
--------------------------


To może zajrzymy do "oficjalnego" śpiewnika Neokatechumenatu?

http://www.wierszokleta.republika.pl/sound/Sp.pdf

Numerację podaję wg stron w pliku PDF:

Na początek strona 2:

Cytuj
Z różnych powodów, o których tutaj wspominał nie bede, przez ostatnie lata uzywałem spiewnika przepisanego recznie i składanego przeze mnie osobiscie. Był w formacie A5 — w Europie standardowym. Kartki wchodziły w typowe koszulki i dawały sie wpinac w segregator. Dzieki koszulkom foliowym spiewnik dawał sie łatwo kartkowac, był trwalszy i duzo dłuzej estetyczny. Kiedy dostałem na Pasche 1998 nowe wydanie „Pascha 97”, nie miałem czasu na aktualizacje mojego rekopisu. Usiłowałem przez kilka miesiecy uzywac tego kwadratowego, kartonowego wynalazku. Miesiace paranoicznego szukania piesni w placzacych sie kartkach, ciagłe poszukiwanie zagubionych i pomieszanych z innymi kartek z indeksem. . . i „wiszaca gołebica” na koniec. Okropnosc! Pytania wszystkich, którzy uzywali z róznych powodów przez te lata kopii mojego spiewnika: „Czy juz naniosłes poprawki zgodne z wydaniem lubelskim?” — przynagliły mnie do porównania obydwu tekstów i naniesienia poprawek na mój rekopis. Owocem tych prac jest niniejszy tekst. Uwzgledniłem w nim prawie wszystkie zmiany ze spiewnika lubelskiego. Jedynie zawisłej i psalmodiującej Gołębicy musiałem się oprzeć. Przypominajac sobie słowa Stefana: „Posłuszenstwo swoja droga a szkatułka gdzie?” doszedłem do wniosku, ze nic nie zwalnia mnie z myslenia. Czuje sie jednak zobowiazany do umieszczenia noty znajdujacej sie w spiewniku lubelskim. Pragne zaznaczyc, ze cytuje note dosłownie, gdyz sam nie potrafiłbym chyba czegos takiego stworzyc:

We włoskim wydaniu PASCHA 1992, bedacym podstawa niniejszego wydania, Sekretariat Centrum Neokatechumenalnego w Rzymie umiescił note, która jest aktualna takze dla wspólnot w Polsce: Wydanie PASCHA 1992 zostało przejrzane i zaktualizowane, zostało poprawione wiele błedów; rózne punkty zostały ponownie zbadane przez Kiko, który chciał sprecyzowac niektóre akordy i słowa, które poprzednio zapisane były inaczej; moze jeszcze zdarzyc sie jakis nie zauwazony bład w druku, ale uwaga: pewne akordy tworza dysonanse, które dla uszu tego, kto zna troche muzyke moga budzic podejrzenia, ale sa one umieszczone tam specjalnie, zeby dac pewne efekty, chciane swiadomie przez Kiko. Dlatego Kantorzy, którzy sa wezwani, aby czynic posługe dla liturgii naszych wspólnot, takze jesli maja nagrania róznych wersji tej samej piesni, wszystkie spiewane i grane przez Kiko przy róznych okazjach, sa zaproszeni do nasladowania z pokora tekstu wydrukowanego w tym spiewniku, poniewaz jest to wersja, która Kiko wybrał: w ten sposób takze rózne wspólnoty, zgromadzone okazjonalnie na liturgie, moga zachowac jednosc w spiewie. Ci kantorzy, którzy mieliby zastrzezenia odnosnie akordów lub słów, sa zaproszeni, by zakomunikowac je szybko Centrum Neokatechumenalnemu, zeby skontrolowac, czy ewentualnie w druku zdarzyły sie jeszcze błedy, zawsze mozliwe. Dziekujemy za współprace — Pokój z Wami — Sekretariat Centrum.

I moje pytania:

16. Dlaczego neokatechumeni (ponoć katolicy) świętują i dostają prezenty "na Paschę", a nie "na Wielkanoc"? Od razu zaznaczam, że argument iż po "nie-polsku" Wielkanoc to "Pasqua" do mnie nie trafia.

17. Co to jest "wydanie lubelskie" śpiewnika, na mocy jakiego prawa jest ono "wzorcowe" dla polskich neokatechumenów, która kuria je cenzuruje, daje nihil obstat ([nie zawiera] nic sprzeciwiającego się [wierze katolickiej]) oraz imprimatur ([wolno] drukować) oraz dopuszcza śpiewnik do użytku liturgicznego?

18. W śpiewniku jest zawarta Druga Modlitwa Eucharystyczna z chwytami gitarowymi - czy to oznacza iż neokatechumeni akompaniują kapłanowi podczas ME, co jest surowo zabronione przez przepisy liturgiczne Kościoła, a na odstąpienie od tego zakazu NEO nie otrzymała stosownego indultu?

19. Dlaczego neon nie dostaje od razu całego śpiewnika tylko mu się "wręcza" poszczególne kawałki etapami? (str. 5)?

20. Dlaczego wierni mają śpiewać prefację (anaforę liturgii pokutnej) wraz z kapłanem (str. 39)? I w której zatwierdzonej księdze liturgicznej znajdę tę anaforę w identycznym brzmieniu, jak w załączonym śpiewniku?

21. Dlaczego "Gloria Mszalne" (str. 40) zawiera tekst niezgodny ze znajdującym się w zatwierdzonym Mszale Rzymskim dla Diecezji Polskich?

22. Dlaczego różne wersje antyfony "Święty..." (str. 41-43) zawierają tekst niezgodny ze znajdującym się w zatwierdzonym Mszale Rzymskim dla Diecezji Polskich?

23. Dlaczego wierni mają śpiewać prefację wraz z kapłanem (str. 44)?

24. Dlaczego 2ME zawarta w śpiewniku (str. 45) jest sfałszowana? A jeśli nie jest, to w której zatwierdzonej przez Stolicę Apostolską - bo tylko ona ma prawo zatwierdzać tłumaczenia Modlitwy Eucharystycznej księdze liturgicznej znajdę tę anaforę w identycznym brzmieniu, jak w załączonym śpiewniku?

25. W śpiewniku (str. 105) znajdziemy pieśń ze słowami:
Cytuj
Uri, uri, uri, ura,
urı, urı, uri, ura,
pam pam, pam pam,
pam parapam pam,
pam pam, pam pam,
pam parapam pam,
la rala la lala la
O czym ona jest i co ona istotnego wnosi do duszpasterstwa dorosłych?

26. Dlaczego śpiewniki dla neo zatwierdza jakiś "neo-sekretariat z Rzymu" z Kikonem na czele, a nie biskup miejsca lub konferencja episkopatu?

27. Dlaczego brzmienie dżwięków i dysonanse (a więc FAŁSZYWE BRZMIENIA) są CELOWO WPROWADZONE przez Kiko? Czy chodzi o jakieś techniki NLP i psychomanipulacji?

28. Dlaczego kantorzy "są wezwani do naśladowania z pokorą (!!!)  tekstu wydrukowanego w tym śpiewniku", bo "to jest wersja którą Kiko wybrał"? Kimże jest ów Kiko, że wszystkie wspólnoty na świecie MUSZĄ się mu Z POKORĄ podporządkować? Czyżby dla katolika jakiś świecki malarz landszafciarz Franciszek Arguello był większym autorytetem muzyczno-liturgicznym niż proboszcz, biskup miejsca czy Ojciec święty???
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Morro w Grudzień 14, 2009, 16:37:18 pm
Panie pjo na te pytania jest tylko jedna znana odpowiedź kiko-sekciarzy: "Masz dziwnego ducha "
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 16:41:11 pm
Panie pjo na te pytania jest tylko jedna znana odpowiedź kiko-sekciarzy: "Masz dziwnego ducha "

Ja jednak mam nadzieję, że p. Pablo nam wiele z tych tajemnic wyjawi.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 14, 2009, 18:17:25 pm
Spokojnie, spokojnie, cierpliwości. Na wszystkie te pytania odpowiedzą nasi wiadomi eksperci DROGOwcy. Przecież po to tu są na tym forum. To musi trochę potrwać.  ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 18:23:22 pm
Spokojnie, spokojnie, cierpliwości. Na wszystkie te pytania odpowiedzą nasi wiadomi eksperci DROGOwcy. Przecież po to tu są na tym forum. To musi trochę potrwać.  ;)

panom asfalciarzom w tym wątku dziękujemy.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 14, 2009, 19:18:44 pm
Spokojnie, spokojnie, cierpliwości. Na wszystkie te pytania odpowiedzą nasi wiadomi eksperci DROGOwcy. Przecież po to tu są na tym forum. To musi trochę potrwać.  ;)

panom asfalciarzom w tym wątku dziękujemy.

Za te "czasy nawiasu" (i nie tylko) stracili dużo w moich oczach. Rzeczywiście - asfalciarze. Zakalce Kościoła Katolickiego. Zakała - confer; http://www.sjp.pl/co/zaka%B3a
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: ereandel w Grudzień 14, 2009, 20:05:56 pm
Nie wiem co myśleć o papieżu Benedykcie XVI, który przecież zatwierdził ich statuty. A co wy o tym myślicie?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 14, 2009, 20:39:29 pm
panom asfalciarzom w tym wątku dziękujemy.
Przednie skojarzenie, już kroczek i czuć ich cel ostateczny, infernalis pix, o ile z Bożą Pomocą się nie nawrócą.

Nie wiem co myśleć o papieżu Benedykcie XVI, który przecież zatwierdził ich statuty. A co wy o tym myślicie?
Myślę, że działa konsekwentnie. Jeszcze jako Kardynał Prefekt zaczął ich "brać pod but" nakazując uregulowanie sytuacji, bo wcześniej działali zupełnie na wariackich papierach bez jakichkolwiek uregulowań. Kikoś poleciał z bekiem do J.Ś. Jana Pawła II i ten polecił prowadzenie sprawy Papieskiej Radzie ds. Świeckich, gdzie był m.i. bp Ryłko, który wygląda na ich fana. Taka jest geneza pierwszego statutu, z tamtego pontyfikatu. Teraz przed odnowieniem była akcja Kardynała Arinse i cały ten bek neońskich jaczejek z tym związany. Po ogłoszeniu obecnej wersji Kikoś świrował pawiana, że Chleb to może sobie i na stojąco ale o Winie nie było napisane więc można na tyłku. Ale przyhamował. Mają problem niezatwierdzonych instrukcji dla katechistów, coś się niby pojawiło, ale kombinują jak koń pod górę, żeby stare błędy kontynuować. Z zainteresowaniem patrzę na rozwój wypadków. Być może chcą przeczekać ten Pontyfikat, jak już mówiło  się w poprzednim, kiedy pojawił się pierwszy raz problem wzięcia tego w karby posłuszeństwa. Na razie wygląda, że mają bardziej pod górkę, niż za J.Ś. Jana Pawła II, który jakby mniej przykładał wagę do ortodoksji, przynajmniej tak to wyglądało.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 14, 2009, 20:43:24 pm
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Hihi, kolor tak, szlaczek w tym kolorze już jest "z innej bajki".
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 14, 2009, 21:01:30 pm


Mozna prosic o panska interpretacje oraz o potwierdzenie badz zaprzeczenie prawdziwosci slow pana Pablo "okres 313-1962 to tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie"?

W katechezie 3 według kolejności ten schemat występuje,w samej treści katechezy niema jednak nic  o nawiasie. Mowa tez jest o tym że świątynie pogańskie były przerabiane na kościoły, podobnie jak zastępowanie świat pogańskich, chrześcijańskimi. Prawdziwość mojej wersji można łatwo sprawdzić wybierając się na katechezy, zapewne najbliższe w Wielkim Poście. Co do tez pan pjo to na temat części z nich była już dyskusja na tym forum i raczej nie interesuje mnie udowadnianie że nie jestem wielbłądem. Z tak "mocnym" materiałem dowodowym na pewno zostanie pan wysłuchany przez właściwe organy Kościelne.


Pytanie do forumowego "eksperta" to pod górkę dla DN za obecnego pontyfikatu to czym się objawia. Zapewne ostatecznym zatwierdzeniem statutu które według niektórych miało nigdy nie nastąpić. A może "kurtuazją" wizytą i równie kurtuazyjnym przemówieniem na 40 lecie DN.etc..
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 21:34:12 pm
Za te "czasy nawiasu" (i nie tylko) stracili dużo w moich oczach. Rzeczywiście - asfalciarze. Zakalce Kościoła Katolickiego. Zakała - confer; http://www.sjp.pl/co/zaka%B3a

Po czesku DROGA to narkotyk :-)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 14, 2009, 21:38:35 pm
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Hihi, kolor tak, szlaczek w tym kolorze już jest "z innej bajki".
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/d/d4/20060213040512!Flag_of_Israel.svg
 Dlaczego? Bardzo ładny kolorek.  ;)
Coś ten kolorek tu nie wchodzi. Blokada jakaś?

SVG to jest plik wektorowy, a nie bitmapa - pjo







Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pjo w Grudzień 14, 2009, 21:55:18 pm
Nie wiem co myśleć o papieżu Benedykcie XVI, który przecież zatwierdził ich statuty.

Statut. Jeden.

Cóż z tego, że Ojciec święty zatwierdził, skoro neokatechumenat się do niego i tak nie stosuje
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 14, 2009, 21:58:35 pm
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Hihi, kolor tak, szlaczek w tym kolorze już jest "z innej bajki".
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/d/d4/20060213040512!Flag_of_Israel.svg
 Dlaczego? Bardzo ładny kolorek.  ;)
Coś ten kolorek tu nie wchodzi. Blokada jakaś?

SVG to jest plik wektorowy, a nie bitmapa - pjo[/i]

Aaaaaa! plik wektorowy, a nie bitmapa! Teraz to rozumiem! ;D

Panie pjo, pan to ma....... dla mnie cierpliwość. :)








Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 15, 2009, 02:13:46 am
Chętnie odpowiem na pytania pana pjo, ale proszę o troszeczkę czasu. Dlaczego BXVI zatwierdził statut. Moim skromnym zdaniem dlatego iż:

1) Droga jest postrzegana jako zgodna z duchem SVII powrót do źródeł itp- o tym pisałem w poprzednich wątkach. Gdyby Papież  otwarcie wystąpił przeciwko drodze to by go zaraz okrzyknięto lefebrystą. Zresztą BVI chce być kontynuatorem JPII, żadnego zerwania nie będzie i słusznie. Myślę, że KK nie jest potrzebna nowa schizma, ale rzetelna praca nad katechizacją wiernych i formacją duchownych(szczególnie intelektualna bo z tym coraz gorzej). Zresztą to ja nie wiem jak oni tych gości formują, co drugi to się boi własnego cienia, bo jest taka cnota jak męstwo. Czy proboszcz jeden z drugim, albo biskup nie potrafi przeciwstawić się rozkazom katechistów. Zresztą są też pozytywne przykłady w niektórych diecezjach DN wcale niema np archidiecezja białostocka.

2) JPII szczególnie upodobał sobie metodę fenomenologiczną. W DN widać wpływy fenomenologii- tzn tak mi się wydaję jeszcze nie wiem zbyt dużo na temat tego kierunku bo książki, które o tym traktują leżą na półce i czekają na lepsze czasy(teraz mam co innego na głowie), więc jak ktoś by wiedział coś więcej na ten temat to niech napisze, albo nawet sprostuje moją wypowiedż jeśli się mylę. To nie jest tak jak niektórzy przedstawiają, że był dobry car, który o niczym nie wiedział, i źli urzędnicy którzy robili co chcieli. Myślę, że JPII w pełni świadomie popierał drogę, a BXVI myśli iż to i owo się poprawi i wszystko będzie ok, zwłaszcza, że neoni rygorystycznie podchodzą do zagadnień związanych z VI przykazaniem. Wydaje mi się, że dla JPII dużo ważniejsze były kwestie moralne od dogmatycznych czy liturgicznych.  Często wydaje mi się, że wielu duchownych, którzy przeżyli wojnę czy stalinizm tak ma, wynika to z traumatycznych przeżyć. Dla nich tzw pokój jest ważniejszy od obrony wiary, a niektórzy pewnie i uwierzyli, że różnice religijne są główną przyczyną wojen-stąd pseudoekumenizm.(Moim zdaniem wojny toczą się o władzę pieniądze i kobiety a nie jakieś tam filioque.)

 
Jeszcze jedna uwaga w sprawie czasów nawiasu. To naprawdę nie chodzi o ten czy inny termin. Bez obrazy, ale niektóre pytania użytkowników forum są trochę dziwne. Jeśli ktoś myśli, iż kronika novus ordo pokazuje jakieś odosobnione przypadki nadużyć liturgicznych na zachodzie to jest w błędzie. Dlaczego neoni stoją podczas konsekracji? Byłem w Niemczech moi koledzy bywali i okazuje sie, że w tamtejszych kościołach na mszach klęczą tylko Polacy albo stare babcie, które już nie bardzo wiedzą o co chodzi. O KK na tzw zachodzie też kiedyś napiszę ale to w innym wątku. Mówiąc o DN należy zauważyć,(pisano o tym już na forum) iż na zachodzie  postrzegana jest ona jako ruch skrajnie fundamentalistyczny. Praktyki liturgiczne piętnowane tutaj przez państwa, jako wymysł DN są stosowane w Niemczech czy Austrii, także w parafiach nie związanych z DN i postrzegane tam jako ważny etap na drodze posoborowej odnowy kościoła. Teraz do rzeczy. Pojęcia takie jak czasy nawiasu epoka konstantyńska czy jakkolwiek tego nie nazwać pokutują w całym kościele. Przykład: ile razy w różnego rodzaju współczesnych pracach z zakresu szeroko rozumianej teologii, kazaniach listach pasterskich itp  są cytowane  dokumenty przedsoborowe, w stosunku do soborowych i późniejszych. To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, bo myślę że odpowieć większość z państwa zna. Zresztą jak pamiętam katechezę w szkole to tam przedstawiano dzieje KK od 1962 roku. Do dziś mam przed oczyma zdjęcie Jana XXIII w pięknym rzymskim ornacie, które widziałem na religii w 5 klasie podstawówki. O  mszy trydenckiej dowiedziałem się na historii, bo na religii nikt nie raczył o tym opowiedzieć. Swego czasu brałem udział w olimpiadzie teologii katolickiej. Wybrano wtedy tematykę eucharystyczną. Dziwne, że w wykazie literatury były tylko dokumenty posoborowe. Przecież zarówno IV Sobór Laterański jak i Sobór Trydencki zajmowały się tematyką liturgiczną.
Jeszcze raz powtarzam, że to nie chodzi o nazwy czy rysowanie schematów, ale o pewną mentalność.
 
 Lefebrystą nie jestem. Uważam: sobór tak, ale wypaczenia nie. Zasadniczo to się niema co dziwić, że jak się zaprasza na sobór ponad 3 tys ojców i jeszcze iluś tam różnych dziwnych ludzi to się schematy układa tak aby pozostawić duże pole do interpretacji. Mimo to o jedność było trudnoTo się wystarczy przyjrzeć w jaki sposób była przepychana deklaracja Nostra aetate. Zresztą niech się ktoś zapyta ile schematów przygotowano, a ile zostało uchwalonych. O tym się nie mówi, a można doznać szoku.
Moim zdaniem prawie wszyscy ojcowie wyjechali z SVII zadowoleni. Tradycjonaliści uważali, że coś tam się uchwaliło, ale wszystko zostanie po staremu, a progresiści, że reforma zacznie się dopiero po soborze co obecnie obserwujemy. W niektórych obszarach tej posoborowej odnowy przoduje DN, ale cały Kościół Powszechny próbuje dotrzymać jej kroku

P.S. Przepraszam za błędy, i to że nie wszystko na temat, ale emocje mnie poniosły. na pytania pana pjo odpowiem w najbliższym czasie. 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Grudzień 15, 2009, 07:41:44 am
Tak na marginesie Pańskiej wypowiedzi: wszyscy papieże po Piusa XII byli "lefebrystami".
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Grudzień 15, 2009, 09:39:36 am
Panie Fidelis, link jest urwany. Ten będzie dobry:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/d/d4/20060213040512!Flag_of_Israel.svg (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/d/d4/20060213040512!Flag_of_Israel.svg)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 15, 2009, 09:44:42 am
Tak na marginesie Pańskiej wypowiedzi: wszyscy papieże po Piusa XII byli "lefebrystami".

Można dyskutować: po Piusie XII  czy do Piusa XII, ewentualnie rozumieć [aż]  po Piusa XII co byłoby zgodne z wersją drugą. Co pan chciał właściwie napisać?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Mara w Grudzień 15, 2009, 10:37:06 am
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Hihi, kolor tak, szlaczek w tym kolorze już jest "z innej bajki".

O jaki "szlaczek" chodzi? Można poprosić o jakiś linki do inkryminowanego dzieła?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: romeck w Grudzień 15, 2009, 10:52:08 am
Hehe, no ale mimo wszystko błękit jest kolorem Maryjnym
Hihi, kolor tak, szlaczek w tym kolorze już jest "z innej bajki".

O jaki "szlaczek" chodzi? Można poprosić o jakiś linki do inkryminowanego dzieła?

Pan Fidelis już podał był (i cóż, że nie wyszło!).

(http://www.crwflags.com/FOTW/images/i/il.gif)
czyli szlaczek na fladze
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/66/Western_Wall_-_by_Jacob_Rask.jpg)
czyli szlaczek na ubraniu zwanym 'tallit'

W wyszukiwarce obrazów (http://images.google.pl/) proszę wpisać "matka boża" i spróbować znaleźć podobne...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Mara w Grudzień 15, 2009, 10:56:51 am
Dziękuję!

Tj. za drugie zdjęcie - ze "szlaczkiem" - bo w końcu załapałam o co chodzi.
Oczywiście można się upierać, że obramowanie nakrycia głowy Maryi na kikonie Drogi nie jest identyczne, ale...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Grudzień 15, 2009, 11:39:16 am
25. W śpiewniku (str. 105) znajdziemy pieśń ze słowami:
Cytuj
Uri, uri, uri, ura,
urı, urı, uri, ura,
pam pam, pam pam,
pam parapam pam,
pam pam, pam pam,
pam parapam pam,
la rala la lala la
O czym ona jest i co ona istotnego wnosi do duszpasterstwa dorosłych?
Bardzo poważne treści w znakomitym wykonaniu. Proszę posłuchać tutaj: NowyLink (http://chomikuj.pl/Lukrecjaclass/Nasze+Zbiory/!+Muzyka/Religijna/Neokatechumenat) . Trzeba kliknąć w niebieską kulkę z białym trójkątem, pod tekstem "uri ura..."
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: szkielet w Grudzień 15, 2009, 11:41:06 am
Masssakra.......
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Grudzień 15, 2009, 12:41:34 pm
Tak na marginesie Pańskiej wypowiedzi: wszyscy papieże po Piusa XII byli "lefebrystami".

Można dyskutować: po Piusie XII  czy do Piusa XII, ewentualnie rozumieć [aż]  po Piusa XII co byłoby zgodne z wersją drugą. Co pan chciał właściwie napisać?


Proszę nie zmieniać i nie komplikować.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 15, 2009, 15:58:09 pm
Ta pioseneczka genialnie pokazuje szacunek do Mszy świętej i traktowanie jako Najświętszej Ofiary ( jasne, gdzieżby neoni traktowali jak piknik, oni jak Najświętszą Ofiarę. W sam raz pod krzyżem można pośpiewać Panu Jezusowi takie.) ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Grudzień 15, 2009, 16:08:24 pm
Ta pioseneczka genialnie pokazuje szacunek do Mszy świętej i traktowanie jako Najświętszej Ofiary ( jasne, gdzieżby neoni traktowali jak piknik, oni jak Najświętszą Ofiarę. W sam raz pod krzyżem można pośpiewać Panu Jezusowi takie.) ;)

Zapewne wzrowowano sie na "Zywotach Briana"
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 15, 2009, 16:12:28 pm
Takie coś to dzieci w przedszkolu na rytmice mogą śpiewać. Ale nie dorośli ludzie z tytułami naukowymi. Oj, chyba nie o to chodziło Jezusowi, gdy mówił "jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa", bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić Teresę Wielką śpiewającą coś takiego, a chyba nikt nie wątpi, że jest w Królestwie... ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 15, 2009, 16:23:35 pm
Ten link do odsłuchania coś nie prowadzi na właściwą stronę
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 16, 2009, 02:46:28 am
Odpowiedźi na niektóre pytania pana Pjo

KTO, KIEDY i JAKIM AKTEM dyscyplinarnym ZARZĄDZIŁ, iż podczas odprawiania Mszy świętej w "Neońskiej Formie Rytu Rzymskiego":

 Kwestie liturgii DN reguluje: INSTRUKCJA KONGREGACJI KULTU BOŻEGO
O MSZACH DLA GRUP SPECJALNYCH
oto link:
http://www.kkbids.episkopat.pl/dokumentypovii/grupy.htm
 Oczywiście dokument mówi tylko o kwestiach ogólnych. Jest krótki a ponadto udziela częściowej odpowiedzi na niektóre postawione tu pytania.

1) należy ją odprawiać NA STOLE, a nie na Ołtarzu
3) jeśli już jakiś "zacofany" proboszcz się uprze, aby odprawiać w miejscu świętym, należy ją odprawić na stole znajdującym się POZA prebiterium

Wydaje mi się, że pan Kiko i żadnym aktem. Na ołtarzu składa się ofiarę, natomiast na stole je się posiłek. Moim zdaniem świadczy to braku rozumienia eucharystii jako ofiary. Cały czas trwa dyskusja, czy eucharystia pierwszych chrześcijan bardziej przypominała żydowską paschę,( uważam iż Kiko i Carmen opowiadają się za tym poglądem stąd np. hanukija na stole) czy były zupełnym novum. Porządek zgromadzenia opisuje podobno św Justyn w Apologii(ok 150 rok ). W ogólnym zarysie przypomina ją współczesny NOM tj po czytaniach modlitwa wiernych a potem eucharystia.
Stół ustawia się na środku, aby zlikwidować barierę oddzielającą kapłana od wiernych. Już nie ma podziału, tak jak w to było widoczne szczególnie w budowie katedry, na prezbiterium – sacrum i reszta-profanum. To odnosi się częściowo do pyt nr 2. Jest bardzo wiele prac na temat  symboliki średniowiecznych katedr. Namawiam do zapoznania się z nimi.

2) w miarę możliwości należy ją odprawiać POZA miejscem świętym, czyli poza konsekrowanym kościołem lub kaplicą
8 ) za stołem koniecznie należy postawić mównicę, za którą zmieści się kantor z gitarrrą


 Właściwie to chodzi o to, iż panu Kiko nie podoba się klasyczny model kościoła  na planie łacińskiego krzyża z ołtarzem w prezbiterium. Polecam obejrzenie kościoła typu kikowskiego w Warszawie na ulicy Domaniewskiej. Neokatechumenalna koncepcja świątyni to taka, iż na górze  znajduje się ambonka czyli usta niżej ołtarz stół czyli serce oraz na dole chrzcielnica czyli łono. Wszystko otaczają członki czyli członkowie wspólnot. Sedilia dla kapłanów znajdują się nad ambonką, więc może kapłani mają symbolizować głowę. W kikowskim kościele nie ma podziału na sacrum i profanum. Pan Kiko jest opanowany manią oczyszczania KK z wpływów pogańskich. Po edykcie mediolańskim kult eucharystyczny zaczął być  sprawowany w bazylikach, które wcześniej były budowlami typowo świeckimi, budowanymi najczęściej na planie krzyża. Więc sprawa jest chyba jasna. Zresztą pokutuje mit katakumbowy, bo czasem te sale są np. umieszczone gdzieś w piwnicach suterenach lub jakoś ukryte przed światem zewnętrznym. Ogranicza się dostęp osób spoza grupy. Podkreśla się rolę tajemnicy. Właściwie to nie wolno nawet mówić na zewnątrz o liturgii DN. Taka konspiracja miała rzeczywiście miejsce wśród pierwszych chrześcijan, ale wtedy było to podyktowane obawą przed prześladowaniami.

5) jedynie słuszny wzór krusyfiksu (Kiko 1976) z Cherubami należy ustawić obok stołu, nie wolno go ustawiać na stole

Trudno jest ustawić krucyfiks o wysokości ponad 1,7m na stole. Oczywiście pewnie Kiko mógłby   zaprojektować taki na stół, ale na dobrą sprawę w większości NOM-owych kościołów krucyfiks   ołtarzowy zastępowany jest krzyżem procesyjnym. Krucyfiks  zaprojektowany przez Kiko jest też typowym krzyżem procesyjnym zaprojektowanym zgodnie z kikowską estetyką i posiada  pewne   treści symboliczne, które mogę rozszyfrować jeśli ktoś chce je znać. Obecnie są używane dwa wzory. Problemem jest położenie krucyfiksu przy ambonce. Uważam, iż takie a nie inne umiejscowienie krzyża jest skutkiem opisanego wyżej schematu budowy kikowskiego kościoła. Na sztuce  się nie znam, ale gdy jeden mój kumpel z liceum plastycznego, zobaczył kikowską ikonę powiedział, że  jest  bardzo kiczowata. Uważam że miał rację.
 Wszystkie wspólnoty oczywiście zaopatrują się w utensylia zaprojektowane przez Kiko. Forma tych naczyń też jest pewnie naznaczona jakąś symboliką której na dzień dzisiejszy nie potrafię wyjaśnić. Co do kielicha nazywanego pucharem to mieści on w sobie całą butelkę wina. Jeszcze nie słyszałem by ktoś z DN chciał zamówić  utensylia różne od zaprojektowanych przez Kiko. Myślę że gdyby jakaś wspólnota posiadała  inne naczynia to u  pozostałych wspólnot wywołałoby to konsternację. Uważam, iż te naczynia spełniają normy określone w redemptoris sacramentum.

7) wino koniecznie musi być czerwone, a chleb - świeżo wypieczony przy śpiewie psalmów. Hostii (opłatkowej) nie używać.

 Czerwień to kolor krwi. Co do koloru wina to panuje niepisana dyktatura, że powinno być czerwone. Białe wino, w Kościele Rzymskokatolickim, jest używane tylko z powodu problemów z wypraniem puryfikaterza, wtedy gdy się używa wina czerwonego. W prawosławiu używa się powszechnie wina czerwonego np. KAGOR-polecam. Redemptoris sacramentum nie nakazuje używania wina białego, więc czerwone też jest ok. Moim skromnym zdaniem, należałoby propagować używanie czerwonego wina w całym KK.
Jak kiedyś zagniatałem ciasto to odmawiałem różaniec. U nas we wspólnocie przy tej czynności  raczej psalmów nikt nie śpiewał. Było by to trudne zwłaszcza że większość osób nie znała dobrze słów. Używano innych modlitw. Wspólnota posiadała w zapasie pewną ilość hostii opłatkowych, których używano wtedy gdy wypiek był nieudany.
Jednak muszę być szczery i powiedzieć, że zdarzały się przypadki, iż konsekrowano materię niegodną(ślady tzw zakalca w wypieku) bądż nieodpowiednią z innego punktu widzenia(wypiek zbyt kruchy- księża narzekali, iż w czasie łamania okruchy rozpryskiwały się po stole- ołtarzu.
Proponowałem stosowanie większego niż standardowy korporału, ale pomysł nie spotkał się z uznaniem 

10) Komunię świętą w postaci Chleba przyjmuje się niezgodnie z Mszałem Rzymskim, tzn. najpierw się wszystkim rozdaje Ciało Pańskie do łapy (nawet w tych diecezjach, gdzie nie wolno tego robić), a potem dopiero kapłan ukazuje Kęsa Chleba i mówi "Oto Baranek Boży...", po czym wszyscy NA RAZ spożywają.

 Uważam, iż wynika to z chęci przełamania bariery między sacrum a profanum, kapłanem a wiernymi którzy w tym przypadku przyjmują komunię jak kapłan.
Jeśli chodzi o sposób komunikowania to  INSTRUKCJA KONGREGACJI KULTU BOŻEGO
O MSZACH DLA GRUP SPECJALNYCH nie przewiduje innych rozwiązań w tej dziedzinie niż te o których mowa w Ogólnym wprowadzeniu do mszału rzymskiego. Trzeba by pewnie było przeglądnąć jeszcze redemptoris sacramentum, ale to już pozostawiam drogim paniom i panom.


Co do aktów na DN to przez trzy lata nie widziałem żadnego uwierzytelnionego przez kogoś kompetentnego aktu. Są czasem używane jakieś ceremoniarze typu co trzeba kolejno robić. Są to luźne notatki członków drogi.
Statut jest aktem bardzo ogólnym i właściwie nic z niego nie wynika. Dyspozycje od Kiko do wspólnot są wysyłane za pomocą tzw konwiwencji  przekazaniowych. Kiko głosi odpowiednią katechezę odpowiedzialnym na poziomie krajów. Potem ci odpowiedzialni wracają, i mówią to samo odpowiedzialnym za poszczególne regiony, a ci głoszą odpowiedzialnym poszczególnych wspólnot. Wszystko jest przekazywane   oralnie, choć prawie wszyscy korzystają z własnych notatek bądź nagrań.

Cdn
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Grudzień 16, 2009, 11:26:25 am
podaję prawidłowy Adres do uri uri... (http://chomikuj.pl/Lukrecjaclass/Nasze+Zbiory/!+Muzyka/Religijna/Neokatechumenat)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 16, 2009, 13:19:20 pm
Jak by ktoś przeoczył


www.vicariatekuwait.org/documents/neocat_decree_eng.doc

Trzeba było wkleić - będą ludziska "rozbierać" po zdaniu!

Cytuj
DECREE

The Neocatechumenal Way began in 1964 in the slums of Palomeras Altas, Madrid, through the work of Mr. Francisco (Kiko) Gomez Argüello and of Miss Carmen Hernández who, at the request of the poor with whom they were living, began to announce to them the Gospel of Jesus Christ. As time passed, this kerygma was embodied in a catechetical synthesis founded on the tripod "Word of God-Liturgy-Community", which aims at leading people to fraternal communion and mature faith.
This new itinerary of Christian initiation, born in the wake of the renewal fostered by the Second Ecumenical Vatican Council, met the keen interest of the then Archbishop of Madrid, His Excellency Archbishop Casimiro Morcillo, who encouraged the initiators of the Way to bring it to the parishes that would ask for it. Thus it spread gradually through the Archdiocese of Madrid and to other Spanish dioceses.
In 1968, the initiators of the Neocatechumenal Way came to Rome and settled in the Borghetto Latino. With the consent of His Eminence Cardinal Angelo Dell'Acqua, the then Vicar General of His Holiness for the City and District of Rome, the first catecheses were started in the parish of Our Lady of the Blessed Sacrament and the Canadian Martyrs. Since that date, the Way has progressively spread to dioceses all over the world.
The Neocatechumenal Way is an itinerary of Catholic formation that “is at the service of the Bishops as a form of diocesan implementation of Christian initiation and of ongoing education in faith” (Statute, art. 1 § 2). It has been granted public juridical personality. (Cfr. Decree of the Pontifical Council for the Laity of October 28th, 2004).
The Neocatechumenal Way – lived within parishes and in small communities constituted by people of different ages and social conditions – is implemented according to the lines proposed by the initiators, which are contained in the Statute and in the volumes entitled Orientations for the Teams of Catechists (Cfr. Statute, art. 2,2nd); it has the ultimate goal of gradually bringing the faithful to intimacy with Jesus Christ, making them active subjects of the Church and credible witnesses of the Good News of our Savior; it promotes the mission ad gentes not only in mission countries, but also those of ancient Christian tradition today unfortunately deeply secularized; it is an instrument for the Christian initiation of adults who are preparing to receive Baptism according to the norms contained in the Ordo Initiationis Christianae Adultorum (Sacred Congregation for Divine Worship, January 6th, 1972).
On many occasions and in different ways, the Servant of God John Paul II highlighted the abundance of fruits of evangelical radicalism and of extraordinary missionary drive that the Neocatechumenal Way brings in the life of the faithful, of the families, of the parish communities, and the wealth of vocations which it inspires to the priestly and religious life, manifesting itself as " an itinerary of Catholic formation, valid for our society and for our times " (AAS 82 [1990] 1513-1515).

In his turn, the Holy Father Benedict XVI, speaking to the members of the Neocatechumenal Way on January 12th, 2006, said: “Your apostolic action intends to take place in the heart of the Church, in total harmony with her directives and in communion with the particular Churches in which you are going to work, making the most of the richness of the charisms that the Lord has awakened through the Initiators of the Way” (Teachings of Benedict XVI II, 1 [2006], 58-59).

Consequently:

After the end of the five-year period of “ad experimentum” approval of the Statute of the Neocatechumenal Way (Cfr. Decree of the Pontifical Council for the Laity of June 6th, 2002);

Having taken into account the precious contribution – witnessed to by numerous bishops – that the Way continues to give to the work of the new evangelization, through a praxis welcomed and valued for more than 40 years in many local Churches;

Having examined the request filed with this Council by Mr. Francisco José (Kiko) Gómez Argüello, by Miss Carmen Hernández and by Fr. Mario Pezzi, members of the International Team responsible for the Neocatechumenal Way, asking for the definitive approval of the aforementioned Statute;

Accepting favorably the changes made to the text of the Statutes;

In light of articles 131 e 133, § 1 e § 2, of the Apostolic Constitution Pastor Bonus on the Roman Curia, the Pontifical Council for the Laity

Decrees

the definitive approval of the Statute of the Neocatechumenal Way duly authenticated by the Dicastery
, and kept in its archives. This is done with the confidence that these statutory norms may constitute firm and secure guidelines for the life of the Way and that they may be of help for Pastors in their fatherly and careful accompaniment of the neocatechumenal communities in the local Churches.

Given in the Vatican May 11th, 2008, Solemnity of Pentecost
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Bolt w Grudzień 16, 2009, 14:26:44 pm
Do kompletu brakuje jeszcze zapewnienia, że papież o wszystkim wie, oraz zaproszenia na katechezy.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Grudzień 16, 2009, 16:15:29 pm
Do kompletu brakuje jeszcze zapewnienia, że papież o wszystkim wie, oraz zaproszenia na katechezy.

No. I biskupi, szczegolnie ci, ktorym udzielono dosc specyficznej formy katechezy w postaci urlopu w Ziemi Swietej.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 16, 2009, 18:27:46 pm
Dziękuję za ten link. Słuchając tego czułam się jak na pikniku przedszkolaków. Jeszcze w berka albo w chowanego do tego zagrać. Fajnie by się biegało przy takiej muzyce, a jeszcze lepiej się kiwa przy ognisku  :P
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 17, 2009, 15:36:27 pm
Dziękuję!

Tj. za drugie zdjęcie - ze "szlaczkiem" - bo w końcu załapałam o co chodzi.
Oczywiście można się upierać, że obramowanie nakrycia głowy Maryi na kikonie Drogi nie jest identyczne, ale...

Wracając do tematu "szlaczki" a judaizacja Kościoła mamy oto rebe Roman Indrzejczyk w pełnej krasie:

(http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21376/DSC09599.jpeg)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: romeck w Grudzień 17, 2009, 19:02:26 pm
Dziękuję!  Tj. za drugie zdjęcie - ze "szlaczkiem" - bo w końcu załapałam o co chodzi.
Oczywiście można się upierać, że obramowanie nakrycia głowy Maryi na kikonie Drogi nie jest identyczne, ale...

Ikona w zbliżeniu z oficjalnj strony NW (DN) (http://www.camminoneocatecumenale.it/new/default.asp?lang=en)
(http://www.camminoneocatecumenale.it/template/img/Icona_maria_kiko.jpg)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 10:13:07 am
A co do neokatechumenatu, to moim skromnym zdaniem Papież powinien go rozwiązać. Ten twór nie ma katolickiej tożsamości. Powstał przeciż na fali protestantyzacji posoborowej.
Na szczęście Papież ma odmienne zdanie. :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 10:26:54 am
A co do neokatechumenatu, to moim skromnym zdaniem Papież powinien go rozwiązać. Ten twór nie ma katolickiej tożsamości. Powstał przeciż na fali protestantyzacji posoborowej.
Na szczęście Papież ma odmienne zdanie. :)




Jakie do końca ma zdanie w tej sprawie Papież to my tego nie wiemy. Bo też się wahał.
Neokatechumenat to taka "protestancka agentura" w Kościele. :)

Cóż ja podam przykład na to że nie rozwiąże, a pan że się waha :)


Dziękuję z serca za waszą wizytę, która daje mi również okazję do przesłania specjalnego pozdrowienia wszystkim członkom Drogi Neokatechumenalnej, rozsianym po wszystkich regionach świata. Zwracam się myślą ku wszystkich obecnym, poczynając od czcigodnych kardynałów, biskupów i kapłanów. Pozdrawiam odpowiedzialnych Drogi Neokatechumenalnej; p. Kiko Arguello, któremu dziękuję za skierowane do mnie w waszym imieniu słowo, p. Carmen Hernandez i ks. Mario Pezziemu. Pozdrawiam seminarzystów, młodzież oraz szczególnie rodziny, które mają otrzymać specjalne wezwanie “misyjne” by udać się do różnych narodów, przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej.

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/994

o ostatnim zatwierdzeniu statutu i obchodach 40 lecia DN z udziałem Papieża już nie wspominając. Więc płonne te nadzieje :)



Ps. Nie mówiąc o "agenturze protestanckiej" odchodzi pan od oficjalnej linii prezentowanej na tym forum, DN to podobno "agentura rabinacka" ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 11:14:32 am
Papież na pewno o wszystkim nie wie, bo kurialiści też prowadzą blokadę informacyjną. Takie kurtuazyjne przemówienie o niczym nie świadczy... Tak samo Papież kurtuazyjnie zwraca się do prawosławnych, którzy są przecież schizmatykami...
Każdy z nas ma swoje zdanie i tego tutaj nie rozstrzygniemy :)

Papież odprawiał Msze św. w DN i za jego kadencji DN zaistniała w w diecezji w której był biskupem. Na dodatek jak były problemy związane z DN to biskupi <np japońscy>  rozmawiali bezpośrednio z Papieżem wiec teoria o kurialistach i blokowaniu informacji jest delikatnie mówiąc  lekko chybiona. 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 12:52:00 pm
Takie bajki: czego i z kim Papież nie odprawiał to są legendy do tezy. Kiedyś spotkałem człowieka, który twierdził, że Jan Paweł II celebrował razem z biskupami polsko-katolickimi. Jeszcze niech Pan powie, że Papież Wam macę wypiekał na neonowe spotkanie...


Wypiekanie chleba to nie rola prezbiterów. Nie bajki, ale nie dziwię się że pańska świadomość nie chce tego przyjąć. :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 21, 2009, 14:44:28 pm
Wypiekanie chleba to nie rola prezbiterów.
Wypieki to jeszcze nie najgorsze, neoherezje ewoluują w tym kierunku by "prezbiter" posprzątał salkę a diakonisie odprawiały [coś] sobie po swojemu. W kikokarmenacie są na razie "katechiści" ale przecież "gura" (nie od wzniesienia, tylko pogańskiego ałtorytera zawanego guru) też "katechezy" wygłasza a drobnego płazu katekiciarstwo za nią z powielonych świstków powtarza.

Nie bajki, ale nie dziwię się że pańska świadomość nie chce tego przyjąć. :) 
A kto przy zdrowych zmysłach akceptuje istnienie takiego nowotwora w łonie Kościoła? Ten guz czy też narośl  żywi się duszami zwiedzionych wiernych w zamian wprowadzając toksynę w krwioobieg Mistycznego Ciała. Zgodnie z zasadą lex orandi lex credendi ich obrzędy przeczą swoją formą treściom Katolickiej Wiary.

Na szczęście Papież ma odmienne zdanie. :)
Tjaaa, i tak o tym na prawo i lewo rozpowiada? Przez trzydzieści lat nie zmienił poglądów? Tyle, że fakty świadczą o czymś zgoła przeciwnym.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Grudzień 21, 2009, 16:26:01 pm
reemisję choroby pan ma?

Tu muszę przerwać i przeprosić wszystkich nowych, nie zorientowanych użytkowników tego forum za zachowanie p. tkillera by się nie gorszyli. Chcę wyjaśnić zarazem, że z braku rzeczowych argumentów uciekanie się do insynuacji komuś pewnej "choroby" jest naprawdę bardzo..... (proszę sobie dokończyć).  Przepraszam(y).

Myśmy się już do p. tkillera przyzwyczaili. Gości może to szokować. Jeszcze raz przepraszamy.

Wycieczki osobiste obu panów usunąłem
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Grudzień 21, 2009, 17:44:30 pm
Nie ma co sie dziwić. Wszelkie soborowe i posoborowe "dziełka" nie grzeszą inteligencją.

Jak rozumiem takie generalizacje opiera pan na solidnych podstawach?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 19:36:52 pm
Wypieki to jeszcze nie najgorsze, neoherezje ewoluują w tym kierunku by "prezbiter" posprzątał salkę a diakonisie odprawiały [coś] sobie po swojemu.

Ma pan na to  przykłady czy po prostu łże pan jak pies.

W kikokarmenacie są na razie "katechiści" ale przecież "gura" (nie od wzniesienia, tylko pogańskiego ałtorytera zawanego guru) też "katechezy" wygłasza a drobnego płazu katekiciarstwo za nią z powielonych świstków powtarza.

Jeśli t odo pana jeszcze nie dotarło to osobiście nie znam takiego tworu jak kiko coś tam. Jeżeli te marne insynuacje odnoszą się do DN to to posiada ona zatwierdzony przez Stolicę Apostolską. A ta wypowiedź w  oczywisty sposób narusza regulamin.


A kto przy zdrowych zmysłach akceptuje istnienie takiego nowotwora w łonie Kościoła? Ten guz czy też narośl  żywi się duszami zwiedzionych wiernych w zamian wprowadzając toksynę w krwioobieg Mistycznego Ciała. Zgodnie z zasadą lex orandi lex credendi ich obrzędy przeczą swoją formą treściom Katolickiej Wiary.

Jeżeli ta podła insynuacja znowu odnosi się do DN to rozumiem że odsądza pan od czci i wiary kilka kongregacji watykańskiej, kilkuset biskupów i samego Papieża który tą rzeczywistość osobiście błogosławi. .

Na szczęście Papież ma odmienne zdanie. :)
Tjaaa, i tak o tym na prawo i lewo rozpowiada? Przez trzydzieści lat nie zmienił poglądów? Tyle, że fakty świadczą o czymś zgoła przeciwnym.
[/quote]

Cóż może poda pan te fakty świadczące o tym że Papież nie akceptuje DN.  JA podałem konkretne źródła na poparcie własnej tezy a pan na obronę swojej ma tylko swoją mantrę. Jak mnie ufa pan stronom watykańskim to może to źródło będzie dla pana wiarygodne.

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/994

A pisali to chyba więksi znawcy od pana


i jeszcze jedna wypowiedź papieża który "nie akceptuje" DN

Drodzy bracia i siostry!

Z wielką radością spotykam się dziś w wami, tak licznie zgromadzonymi z okazji 40. rocznicy narodzin w Rzymie Drogi Neokatechumenalnej, która obecnie liczy aż 500 wspólnot. Wszystkich was serdecznie witam. Szczególne słowa powitania kieruję do kardynała wikariusza Agostina Valliniego i do kard. Stanisława Ryłki, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, który z oddaniem wspierał was w staraniach o zatwierdzenie Statutów. Pozdrawiam odpowiedzialnych za Drogę Neokatechumenalną: pana Kika Argüella, i dziękuję mu serdecznie za pełne zapału i poruszające słowa, w których wyraził uczucia was wszystkich; panią Carmen Hernández oraz ks. Maria Pezziego. Pozdrawiam wspólnoty wyruszające z misją do najbardziej zaniedbanych peryferyjnych dzielnic, jak i te, które udają się w missio ad gentes na pięć kontynentów. Pozdrawiam 200 nowych rodzin wędrownych oraz 700 katechistów wędrownych, odpowiedzialnych za Drogę Neokatechumenalną w różnych krajach. Dziękuję wam wszystkim. Niech was Pan prowadzi!

Znaczące jest to, że nasze spotkanie odbywa się w Bazylice Watykańskiej, wznoszącej się nad grobem apostoła Piotra. To właśnie on, Książę Apostołów, odpowiadając na pytanie, jakie Jezus skierował do Dwunastu — za kogo Go uważają, wyznał z zapałem: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego» (Mt 16, 16). Zebraliście się tutaj dziś, aby powtórzyć to samo wyznanie wiary. Wasza obecność, tak liczna i żywiołowa, jest świadectwem cudów, jakich Pan dokonał w minionym 40-leciu. Jest też znakiem zaangażowania, z jakim zamierzacie iść dalej rozpoczętą drogą — drogą wiernego podążania za Chrystusem i dawania odważnego świadectwa Jego Ewangelii, nie tylko tu w Rzymie, ale wszędzie tam, gdzie zaprowadzi was Opatrzność. Jest to droga posłuszeństwa wskazaniom pasterzy i komunii ze wszystkimi innymi członkami ludu Bożego. Chcecie to czynić, w pełni świadomi, że pomaganie ludziom naszych czasów w spotkaniu Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka, jest misją Kościoła i każdego ochrzczonego. Droga Neokatechumenalna wpisuje się w tę kościelną misję jako jedna z wielu form nowej ewangelizacji, wzbudzonych przez Ducha Świętego po Soborze Watykańskim ii.

Wszystko zaczęło się tu w Rzymie, 40 lat temu, kiedy w parafii św. Męczenników Kanadyjskich zawiązały się pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Jak nie błogosławić Pana za owoce duchowe, które dzięki stosowanej przez was metodzie ewangelizacyjnej zrodziły się przez te wszystkie lata? Ileż nowej energii do podjęcia działalności apostolskiej wzbudziło się zarówno wśród kapłanów, jak i świeckich! Ilu kobietom, mężczyznom i rodzinom, którzy oddalili się od wspólnoty Kościoła lub porzucili praktykę chrześcijańskiego życia, głoszenie kerygmatu oraz droga odkrywania na nowo sakramentu chrztu pomogły odnaleźć radość z wiary i entuzjazm ewangelicznego świadectwa! Niedawne zatwierdzenie Statutów Drogi przez Papieską Radę ds. Świeckich było potwierdzeniem uznania i przychylności Stolicy Apostolskiej dla dzieła, jakie wzbudził Pan za pośrednictwem inicjatorów. Papież, Biskup Rzymu, jest wam wdzięczny za wielkoduszną posługę na rzecz ewangelizacji tego miasta oraz za oddanie i poświęcenie, z jakim głosicie orędzie chrześcijańskie we wszystkich środowiskach. Dziękuję wam wszystkim.

Wasza cenna działalność apostolska będzie jeszcze skuteczniejsza, jeżeli będziecie starali się nieustannie pielęgnować pragnienie jedności, o jakiej Jezus mówił Dwunastu podczas Ostatniej Wieczerzy. Słyszeliśmy słowa pieśni: nasz Odkupiciel modlił się żarliwie przed męką, aby Jego uczniowie stanowili jedno, tak aby świat w Niego uwierzył (por. J 17, 21), bowiem taka jedność może być jedynie dziełem Bożej mocy. To właśnie dzięki tej jedności, która jest darem Ducha Świętego i do której dążą nieustannie ludzie wierzący, każda wspólnota staje się żywą częścią mistycznego Ciała Chrystusa, ściśle z nim złączoną. Jedność uczniów Pana należy do istoty Kościoła i jest nieodzownym warunkiem tego, żeby jego działalność ewangelizacyjna okazała się owocna i wiarygodna. Wiem, z jaką gorliwością działają wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej w aż 103 rzymskich parafiach. Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania.

Są też inne duchowe owoce tych 40 lat działalności, za które chciałbym razem z wami podziękować Bożej Opatrzności. Mam na myśli licznych kapłanów i osoby konsekrowane, których Bóg — mówił o tym pan Kiko — powołał spośród waszych wspólnot. Wielu kapłanów pracuje w parafiach oraz w innych dziedzinach diecezjalnego apostolatu, wielu zostało wędrownymi misjonarzami w różnych krajach, wielkodusznie służąc Kościołowi rzymskiemu, a Kościół w Rzymie pełni cenną posługę ewangelizacji świata. Jest to prawdziwa «wiosna nadziei» dla rzymskiej wspólnoty diecezjalnej i dla Kościoła powszechnego! Dziękuję rektorowi i jego współpracownikom z rzymskiego Seminarium Redemptoris Mater za ich działalność edukacyjną. Wszyscy wiemy, że ich zadanie nie jest łatwe, ale bardzo ważne dla przyszłości Kościoła. Zachęcam ich zatem, by nadal wypełniali tę misję, stosując się do wytycznych, jakie w zakresie formacji proponuje Stolica Apostolska oraz diecezja. Celem, do którego powinni dążyć wszyscy wychowawcy, jest takie przygotowanie prezbiterów, by byli dobrze zintegrowani z diecezjalną wspólnotą kapłańską i włączeni w duszpasterstwo zarówno parafialne, jak i diecezjalne.

Drodzy bracia i siostry, odczytany fragment Ewangelii przypomina nam wymogi i warunki misji apostolskiej. Słowa Jezusa, przekazane przez ewangelistę św. Mateusza, brzmią jak wezwanie, by nie zniechęcać się w obliczu trudności, nie zabiegać o sukcesy w ludzkim rozumieniu, nie lękać się niezrozumienia, a nawet prześladowań. Zachęcają natomiast, by zawierzyć jedynie mocy Chrystusa, wziąć «swój krzyż» i pójść śladami naszego Odkupiciela, który w tym kończącym się już okresie Bożego Narodzenia objawił się nam w prostocie i ubóstwie Betlejem. Święta Dziewica, wzór każdego ucznia Chrystusa i «Dom Błogosławieństwa», jak śpiewaliście, niech wam pomaga wiernie i z radością wypełniać zadanie, jakie Kościół z ufnością wam powierza. Dziękując za posługę, jaką oddajecie Kościołowi Rzymu, zapewniam was o modlitwie i z serca błogosławię wszystkich tu obecnych oraz wszystkie wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej rozproszone po całym świecie.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/neokatechumenat_10012009.html



Oczywiście to wypowiedź z tego roku, a nie z przed 30 lat.


Jak mawiają panie jwk kłamstwo ma krótkie nóżki.

Edit link + tekst i wytłuszczenia.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Grudzień 21, 2009, 19:38:56 pm
Panie tkiller - to jest artykuł prasowy - nie źródło :-(
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 19:47:53 pm
Dodałem link :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Grudzień 21, 2009, 19:51:42 pm
Z całą pewnością link nie jest źródłem cytowanego przez Pana tekstu:
<,Papież wskazał na duchowe owoce, jakie daje metoda ewangelizacji stosowana przez wspólnoty neokatechumenalne.>> - to powiedział Benedykt XVI? ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Grudzień 21, 2009, 20:00:15 pm
Z całą pewnością link nie jest źródłem cytowanego przez Pana tekstu:
<,Papież wskazał na duchowe owoce, jakie daje metoda ewangelizacji stosowana przez wspólnoty neokatechumenalne.>> - to powiedział Benedykt XVI? ;)

Słuszna uwaga :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Grudzień 22, 2009, 07:44:52 am
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/994
A pisali to chyba więksi znawcy od pana
No i fajnie. Ktoś niechętny Ojcu Świętemu a zawiązany z FSSPX przepisał żywcem oficjalne p.....ły kikokarmenatu i to ma być argument? Tyle pary w gwizdek a dało się streścić jednym zdaniem.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Grudzień 23, 2009, 14:57:02 pm
Papież na pewno o wszystkim nie wie, bo kurialiści też prowadzą blokadę informacyjną.

W to bym nie wierzył. Mogło to działać w przypadku Jana Pawła II, który był człowiekiem z zewnątrz bez zaplecza w kurii. Benedykt XVI był kurialistą wysokiego szczebla dostatecznie długo by poznać mechanizmy a przede wszystkim ludzi. Nie sądze by jemu się dało mydlić oczy. On po prostu stara się jak może raczej naprostować powoli kierunek w jakim płynie Łódź Piotrowa nie wykonując nagłych zwrotów, żeby siedzący okrakiem na burtach nie pospadali. Czy ma rację - znaczy, czy zdąży zmienić ten kierunek nim łódź wjedzie na skały - to się okaże.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Grudzień 23, 2009, 15:38:26 pm
Myślę, że B XVI jest świetnie zorientowany w całej sprawie. Wielu członków neokatechumenatu jest przekonanych o nieomylności swoich przywódców, więc gwałtowna próba ich zdyscyplinowania mogłaby skutkować schizmą.
Uważam, że trzeba działać powoli, ale konsekwentnie. Np w pierwszej kolejności przyjrzeć się procesowi formacji w seminariach Redemptoris Mater
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Grudzień 27, 2009, 21:02:26 pm
A tam coś kuleje formacja? Nie wiem, nie znam, więc pytam :P
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tebryn w Styczeń 02, 2010, 11:22:08 am
Cóż coś musi być jednak nie tak, skoro pozwalają sobie na takie, a nie inne celebrowanie najświętszej ofiary...

Dla mnie osobiście DN wygląda jak sekta z guru kiko na czele działająca w Kościele Katolickim... 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 02, 2010, 13:16:47 pm
Cóż coś musi być jednak nie tak, skoro pozwalają sobie na takie, a nie inne celebrowanie najświętszej ofiary...

Dla mnie osobiście DN wygląda jak sekta z guru kiko na czele działająca w Kościele Katolickim... 
A dla mnie wygląda jak byś pan bezmyślnie kopiował czyjeś wypowiedzi...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Eligiusz w Styczeń 02, 2010, 13:48:04 pm
Lepsze pana tebryna (dobrze oddające rzeczywistość) kopiowanie niż piekielnego pieśniarza bełkotanie.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 14:58:16 pm
Lepsze pana tebryna (dobrze oddające rzeczywistość) kopiowanie niż piekielnego pieśniarza bełkotanie.

Wyobrażenia a nie rzeczywistość. Matka Kościół osądziła to inaczej, czego potwierdzeniem jest nadanie DN statutów po okresie  ad experimentum. 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Eligiusz w Styczeń 02, 2010, 15:02:12 pm
;D

Niech zgadnę: jest Pan z zawodu adwokatem, rzecznikiem prasowym albo akwizytorem-domokrążcą ?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 15:15:27 pm
;D

Niech zgadnę: jest Pan z zawodu adwokatem, rzecznikiem prasowym albo akwizytorem-domokrążcą ?
Kiepsko panu idzie zgadywanie.Jeden z tych zawodów mogłem wykonywać. Wiązało by się to jednak u mnie, z byt częstym konfliktem sumienia  :P
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Michał Barcikowski w Styczeń 02, 2010, 17:36:03 pm
Lepsze pana tebryna (dobrze oddające rzeczywistość) kopiowanie niż piekielnego pieśniarza bełkotanie.

Wyobrażenia a nie rzeczywistość. Matka Kościół osądziła to inaczej, czego potwierdzeniem jest nadanie DN statutów po okresie  ad experimentum. 

Przecież tego statutu i tak nie przestrzegacuie, potrzebny on wam tylko do machania nim przed oczami gojów.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Styczeń 02, 2010, 21:06:47 pm
Szanowni Państwo, szczególnie neonowi insajderzy - kto będzie sterował drogą jak Kiko odejdzie do domu swojego ojca? Na urodzinowym torcie już siódma gromniczka, więc sprawa może być aktualna właściwie w każdej chwili.
Czy wśród neonów jest jakaś wyrazista postać, która nadawać będzie ton (i obraz) neońskiemu dziełu gdy nadejdzie ten czas próby? Czy będzie to pani Carmen (i na "kikonach" zmieni się wtedy twarz Marii?), czy jednak Super Mario, czy jest jeszcze ktoś gotowy przejąć spuściznę Kika?
Czy w ogóle całość nie sypnie się gdy zabraknie tak charyzmatycznego(*?) osobnika?
A może Kościół Katolicki ma tam jakiegoś czarnego konia, który objawi się gdy nadejdzie pora?

* określenie "charyzmatyczny" jest tu być może nie na miejscu bo może sugerować boskie pochodzenie cech: charyzma (gr. chárisma "dar") - termin zaczerpnięty z teologii, gdzie określał jednostki obdarowane łaską boską, “darem bożym”
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 21:34:02 pm
Szanowni Państwo,....

Temat był już kiedyś poruszany. Tak naprawdę naga prawda objawi się po śmierci całej trójki a może już po śmierci samego Kiko. Sypnąć się raczej  nie sypnie. tylko pewnie będziemy kroczyć utartą ścieżką bez wymyślania jakiś nowych dziwnych  akcji  :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Styczeń 02, 2010, 21:41:23 pm
Szanowni Państwo,....

Temat był już kiedyś poruszany. Tak naprawdę naga prawda objawi się po śmierci całej trójki a może już po śmierci samego Kiko. Sypnąć się raczej  nie sypnie. tylko pewnie będziemy kroczyć utartą ścieżką bez wymyślania jakiś nowych dziwnych  akcji  :)
Czyli ustaniecie państwo w drodze judaizacji?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 21:44:09 pm

Czyli ustaniecie państwo w drodze judaizacji?

To ja poproszę pytanie jeszcze raz i powoli najlepiej drukowanymi literami bo nie zrozumiałem.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Styczeń 02, 2010, 21:53:18 pm

Czyli ustaniecie państwo w drodze judaizacji?

To ja poproszę pytanie jeszcze raz i powoli najlepiej drukowanymi literami bo nie zrozumiałem.
"będziemy kroczyć utartą ścieżką bez wymyślania jakiś nowych dziwnych akcji"
Czyli nikt już nie będzie wprowadzał nowych elementów judaistycznych typu menora, pascha, świętowanie szabatu (oficjalnie: w szabat), radosne przyśpiewki Szema Israel, placki-macki?
Po prostu zatrzymacie się w pół drogi?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 21:59:56 pm

"będziemy kroczyć utartą ścieżką bez wymyślania jakiś nowych dziwnych akcji"
Czyli nikt już nie będzie wprowadzał nowych elementów judaistycznych typu menora, pascha, świętowanie szabatu (oficjalnie: w szabat), radosne przyśpiewki Szema Israel, placki-macki?
Po prostu zatrzymacie się w pół drogi?
Nie do końca to miałem na myśli, raczej chodziło mi o misje ad gentes i takie tam :p
Tak więc menory nie używamy,  Pacha to nie jest pojęcie tylko judaistyczne, ja ani nikt z moich braci szabatu nie świętuje może to ktoś z pańskiej rodziny i coś się panu pomyliło, czy to tak radosna przyśpiewka to śmiem wątpić, placków maców też nie znam :) Ja  tam zamierzam dotrzeć do końca, co zapewne czeka każdego z nas w ten czy inny sposób :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 02, 2010, 22:11:21 pm
A może Kościół Katolicki ma tam jakiegoś czarnego konia, który objawi się gdy nadejdzie pora?

Mze kard. Arinze ?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Styczeń 02, 2010, 22:19:45 pm
A może Kościół Katolicki ma tam jakiegoś czarnego konia, który objawi się gdy nadejdzie pora?

Mze kard. Arinze ?
czego wszystkim neokatechumenom z całego serca życzymy!  :D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Styczeń 02, 2010, 22:31:02 pm

"będziemy kroczyć utartą ścieżką bez wymyślania jakiś nowych dziwnych akcji"
Czyli nikt już nie będzie wprowadzał nowych elementów judaistycznych typu menora, pascha, świętowanie szabatu (oficjalnie: w szabat), radosne przyśpiewki Szema Israel, placki-macki?
Po prostu zatrzymacie się w pół drogi?
Nie do końca to miałem na myśli, raczej chodziło mi o misje ad gentes i takie tam :p
Tak więc menory nie używamy,  Pacha to nie jest pojęcie tylko judaistyczne, ja ani nikt z moich braci szabatu nie świętuje może to ktoś z pańskiej rodziny i coś się panu pomyliło, czy to tak radosna przyśpiewka to śmiem wątpić, placków maców też nie znam :) Ja  tam zamierzam dotrzeć do końca, co zapewne czeka każdego z nas w ten czy inny sposób :)
Oczywiście że judaizacja nie następuje wprost, świeczniki macie tylko menoropodobne, liturgię niedzielną przeniesioną na sobotę (a nie na szabat), pieśni judaistyczne bo co w tym złego skoro to nasi straszni bracia w wierze, wypieki też są macopodobne aczkolwiek wkłada się w nie chrześcijańską krew i trud. Swoją drogą ciekawe czemu jeszcze nie wprowadziliście obrzezania skoro takie w was umiłowanie do prapoczątków chrześcijaństwa a wtedy większość z nich była obrzezana.
A co do końca drogi to ja Panu życzę, by się nie okazało, że to jest ślepa uliczka.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 02, 2010, 22:32:05 pm
naga prawda objawi się po śmierci całej trójki a może już po śmierci samego Kiko ...
Oooo! To już znana jest kolejność!!!! Są przecieki z domusa ???

może to ktoś z pańskiej rodziny i coś się panu pomyliło,
p. t'killer jak zawsze "very qulturalny", dla Państwa nie znających kto jest kto, ten pan jest właśnie z kikokarmentu więc już tak ma.

A może Kościół Katolicki ma tam jakiegoś czarnego konia, który objawi się gdy nadejdzie pora?
Może kard. Arinze ?
czego wszystkim neokatechumenom z całego serca życzymy!  :D
Amen, alleluja i do przodu!

P.S. No i bez obrazy, ale biały to On nie jest!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 02, 2010, 22:36:12 pm
wypieki też są macopodobne aczkolwiek wkłada się w nie chrześcijańską krew ...
Uśśś! A cóż w tym nowego? Z tego tytułu jest co najmniej kilku świętych Kościoła, nie licząc całkiem sporego grona błogosławionych!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 02, 2010, 22:40:59 pm

Oczywiście że judaizacja nie następuje wprost, świeczniki macie tylko menoropodobne, liturgię niedzielną przeniesioną na sobotę (a nie na szabat), pieśni judaistyczne bo co w tym złego skoro to nasi straszni bracia w wierze, wypieki też są macopodobne aczkolwiek wkłada się w nie chrześcijańską krew i trud. Swoją drogą ciekawe czemu jeszcze nie wprowadziliście obrzezania skoro takie w was umiłowanie do prapoczątków chrześcijaństwa a wtedy większość z nich była obrzezana.
A co do końca drogi to ja Panu życzę, by się nie okazało, że to jest ślepa uliczka.

Wie pan z tym obrzezaniem to różnie było u różnych apostołów ;) To takie dziwne że zaczynamy świętowanie niedzieli Mszą Świętą? Nie wiedziałem że śpiewamy pieśni judaistyczne no ale w końcu fragmenty PP to ST wiec może to i judaistyczne.  Jak pan wie zapewne z reklamy prawie czyni wielka różnicę. co o kardynała to osobście nie widzę żadnych przeciwwskazań ale z tego co pamiętam "rządy" sprawowane są w formie triumwiratu :)

Ps. Fanatyk niebieskiej czcionki się w końcu udzieli , witam gorącego zwolennika wątków o DN.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Styczeń 02, 2010, 22:45:00 pm
Wie pan z tym obrzezaniem to różnie było u różnych apostołów ;)
Wiem, wiem... zwyciężyła opcja przypodobania się poganom, a to już nie jest koszerne i powinno zostać wyrugowane albo choć wzięte w taki mały dodatkowy ekstra nawiasik.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 03, 2010, 09:15:26 am
. co o kardynała to osobście nie widzę żadnych przeciwwskazań ale z tego co pamiętam "rządy" sprawowane są w formie triumwiratu :) 
Co za faryzeizm w rektyfikowanej postaci! Wprawdzie nie widzę ale pamiętam, że są ...

P.S. Może niebieski "ślaczek"?

____________________________________________________________________
____________________________________________________________________
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Styczeń 03, 2010, 21:31:02 pm
To takie dziwne że zaczynamy świętowanie niedzieli Mszą Świętą?

Mszą Świętą?

Panie tkiller, (mówiąc językiem pewnej postaci z "Ziemi Obiecanej") - nyyyy, ja musiem panu zrobić pewna nieprzyjemność. Ja musiem pana spytać:

Pan w dalszym ciągu cima z tym neokatechomen.... nekatychemen...nekatycho... neokatechume..natem? Taki poziondny czlowiek. Jak panu nie wstyd? Pan siem opanuj!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 04, 2010, 01:07:24 am
Tak więc menory nie używamy
Ja na zdjęciach z Mszy DN widziałem zupełnie coś innego...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Teresa w Styczeń 04, 2010, 09:02:40 am
Tak więc menory nie używamy
Ja na zdjęciach z Mszy DN widziałem zupełnie coś innego...
Bo to nie jest menora, tylko świecznik zaprojektowany przez Kiko!
Podobieństwo do menory całkowicie przypadkowe  ;D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 04, 2010, 09:56:02 am
Tak samo z reklamą kiedyś "To nie jest już samochód, to jest Sааb!". I wszyscy mają wierzyć, że to coś na czterech kołach do jeżdżenia to nie samochód.
To nie menora, to neoński Khand el Abr!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 08, 2010, 07:20:30 am
Tak więc menory nie używamy
Ja na zdjęciach z Mszy DN widziałem zupełnie coś innego...
Aj jaki Pan nieprecyzyjny ;). Słowo Msza neonowi przez gardło raczej nie przechodzi.
Natomiast to co Pan widział to był taki symbol menory coby historyk sztuki żydowskiej powiedział że to menorą nie jest a pozostałym kojarzyło się z tym o co rebe Kikosiowi chodziło.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 08, 2010, 12:58:18 pm
Cytat: jwk
Aj jaki Pan nieprecyzyjny Mrugnięcie. Słowo Msza neonowi przez gardło raczej nie przechodzi.
A co przechodzi? ;)
Może coś z moich doświadczeń:
Jako, że u nas w parafii działa takie coś i na plebanii mają salkę, a my (jak jeszcze należałem do Oazy i chodziłem do tamtej parafii - nie mojej administracyjnej) mieliśmy tam Mszę (i to chyba kilka razy), to mnie uderzyła raz bardzo mocno jedna rzecz: stół służył za ołtarz. A raczej dwa stoły połączone i nakryte obrusem. To były najzwyklejsze stoły i to niezbyt ładne. Tak dziwnie mi się zrobiło, ale pomyślałem, że oni chyba mają świadomość tego co robią i może to ja jestem niedoinformowany w takich sprawach (mimo że już wtedy się Liturgią interesowałem) No i poza tym to wiadomo fresk na ścianie (który mi się całkiem spodobał; ogólnie lubię sztukę duchowości Wschodniej, no a to jest takie pseudo, więc...) i krzyż projektu Kiko.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 08, 2010, 13:53:37 pm
Zachęcam do poczytania "Reforma reformy liturgicznej" i w tym wątku wszystko jest ważne, ale chyba to najbardziej:

Cytuj
Jednocześnie zaznaczył, że właśnie pragnienie odnowy poczucia adoracji skłoniło Benedykta XVI, aby udzielać wiernym Komunii św. na język i w postawie klęczącej. „W ten sposób Ojciec Święty zachęca nas do zamanifestowana naszej postawy adoracji w obliczu wielkości tajemnicy obecności eucharystycznej naszego Pana” – powiedział papieski liturgista. Tę samą postawę adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła. Prał. Marini zaznaczył, że w okresie minionych dwóch lat, odkąd jest mistrzem ceremonii papieskich nauczył się wiele od Benedykta XVI.

http://ekai.pl/wydarzenia/watykan/x24723/reforma-reformy-liturgicznej/

Proszę nie podpierać się statutem, ani  takimi stwierdzeniami, że wolno, bo KK zezwala, etc..., tylko tym co Papa mówi i daje przykład.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 08, 2010, 18:08:28 pm
etc..., tylko tym co Papa mówi i daje przykład.
Tu się z panią zgodzę.

Dziękując za posługę, jaką oddajecie Kościołowi Rzymu
, zapewniam was o modlitwie i z serca błogosławię wszystkich tu obecnych oraz wszystkie wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej rozproszone po całym świecie.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 08, 2010, 18:14:32 pm
Śmiem wątpić w to, czy Papież wie, co neo wyprawia w terenie. Może być przekonany, że się dostosowali do statutu... a co robią- widać.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 08, 2010, 18:23:56 pm
Kolejny biedny Papież który nie wie co się dzieje w Kościele? Moim zdanie m w Kościele DN ma tylu samo zwolenników co przeciwników wśród księży i  hierarchów.



http://www.camminoneocatecumenale.it/new/evento.asp?lang=it&id=24
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 08, 2010, 18:27:17 pm
Kolejny biedny Papież który nie wie co się dzieje w Kościele?

A pana zdaniem o poglada bpa Williamsona wiedzial czy nie ?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Pinace w Styczeń 08, 2010, 18:36:40 pm
Cytuj
A pana zdaniem o poglada bpa Williamsona wiedzial czy nie ?
A co pan chce od poglądów bpa Williamsona?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 08, 2010, 18:42:37 pm
To nie chodzi o ocenę tych poglądów, tylko o to, czy o nich wiedział, czy nie. Okazało się, że nie. Bez względu na to, czy one słuszne, czy nie. To pokazuje obieg informacji i zwarcie gdzieś na linii...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 08, 2010, 18:45:56 pm
Cytuj
A pana zdaniem o poglada bpa Williamsona wiedzial czy nie ?
A co pan chce od poglądów bpa Williamsona?

W Watykanie tlumaczono, ze papiez zniosl ekskomunike, bo nie wiedzial, ze biskup Williamson gazowal Zydow w Auchwitz. Dobry precedens. Jak sie bedzie likwidowac Neokatechumenat, to rzecznik prasowy wytlumaczy, ze nikt nic o zadnych menorach nie wiedzial.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 08, 2010, 18:46:29 pm
 ;D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 08, 2010, 20:41:33 pm
etc..., tylko tym co Papa mówi i daje przykład.
Tu się z panią zgodzę.

Dziękując za posługę, jaką oddajecie Kościołowi Rzymu
, zapewniam was o modlitwie i z serca błogosławię wszystkich tu obecnych oraz wszystkie wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej rozproszone po całym świecie.
No w tym artykule nie ma tego, a z drugiej strony dlaczego ma was nie błogosławić? Ale tego: "zapewniam was o modlitwie" pan nie zatłuścił, dlaczego? Wszak modli sie za was, żebyscie nie profanowali Najświetszego Sakramentu, tylko przyjmowali tak jak Papież daje przykład i napisane jest; "Tę samą postawę  adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła." Czyli kolanka i język! proszę stosować i krzewić.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 09, 2010, 01:21:44 am
No w tym artykule nie ma tego, a z drugiej strony dlaczego ma was nie błogosławić? Ale tego: "zapewniam was o modlitwie" pan nie zatłuścił, dlaczego? Wszak modli sie za was, żebyscie nie profanowali Najświetszego Sakramentu, tylko przyjmowali tak jak Papież daje przykład i napisane jest; "Tę samą postawę  adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła." Czyli kolanka i język! proszę stosować i krzewić.
No proszę i mamy kolejnego "znawcę" tym razem płci pięknej sądząc po nicku, która to pani wie co Papież miał na myśli i dlaczego, pachnie mi to aż na kilometr pychą.
Ojciec święty daje przykład błogosławiąc, doceniając i chwaląc wspólnoty DN, proszę więc wsiąść przykład i stosować oraz krzewić taką własnie postawę :))

Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 09, 2010, 02:11:57 am
No a Jan Paweł II błogosławił Radiu Maryja. To też oznacza,że tam wszystko jest ok? Wierzę, że są wspólnoty Drogi Neokat. które potrafią celebrować po katolicku. Naprawdę wierzę. I mam nadzieję, że to nie jest głupia wiara, chociaż tego się obawiam. Tak czy siak wszystkim życzę powrotu do Klasycznego Rytu Rzymskiego :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Nathanael w Styczeń 09, 2010, 09:09:22 am
Tak czy siak wszystkim życzę powrotu do Klasycznego Rytu Rzymskiego :)

To ja nie przyjmuję życzeń.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 09, 2010, 12:05:45 pm
Cytat: Nathanael
To ja nie przyjmuję życzeń.

One są skierowane do wszystkich neonków i gupików, którzy jeszcze pływają na morzu martwym zwanym NOM ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 09, 2010, 13:10:08 pm
Cytat: Nathanael
To ja nie przyjmuję życzeń.

One są skierowane do wszystkich neonków i gupików

Moze pan rozwinac pojecie "gupik"?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 09, 2010, 13:54:09 pm

Moze pan rozwinac pojecie "gupik"?

To jest to co pływa:

 http://pl.wikipedia.org/wiki/Gupik
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 09, 2010, 14:12:48 pm
No proszę i mamy kolejnego "znawcę" tym razem płci pięknej sądząc po nicku, która to pani wie co Papież miał na myśli i dlaczego, pachnie mi to aż na kilometr pychą.
Ojciec święty daje przykład błogosławiąc, doceniając i chwaląc wspólnoty DN, proszę więc wsiąść przykład i stosować oraz krzewić taką własnie postawę :))
Łopatologie trzeba panu stosować, bo szare komórki chyba przymarzły. Po pierwsze ja cytowałam to:
Cytuj
Jednocześnie zaznaczył, że właśnie pragnienie odnowy poczucia adoracji skłoniło Benedykta XVI, aby udzielać wiernym Komunii św. na język i w postawie klęczącej. „W ten sposób Ojciec Święty zachęca nas do zamanifestowana naszej postawy adoracji w obliczu wielkości tajemnicy obecności eucharystycznej naszego Pana” – powiedział papieski liturgista. Tę samą postawę adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła.  Prał. Marini zaznaczył, że w okresie minionych dwóch lat, odkąd jest mistrzem ceremonii papieskich nauczył się wiele od Benedykta XVI.

http://ekai.pl/wydarzenia/watykan/x24723/reforma-reformy-liturgicznej/

Czyli proszę krzewić! Pan tkiller do tego co napisałam wcale się nie odniósł, a w zamian zacytował fragment wypowiedzi papieża, zaznaczając tylko błogosławieństwo. To jest neoński wybieg i stosowanie tematów i wypowiedzi zastepczych. Ja odniosłam się do innego fragmentu wypowiedzi, do modlitwy. Wcale nie muszę znac mysli papieża, wystarczy to co obserwuję odnośnie przywracania sacrum. A w przytoczonym fragmencie jest wyraźnie powiedziane o przyjmowaniu Komunii św., na kolanach i na język i należy to krzewić! Odnośnie pojecia pychy to słaby ten węch pan ma jak tylko do kilometra, ale nie dziwie się, bo i pojęcie pychy też pan ma wypaczony i nie zna właściwego znaczenia.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 09, 2010, 15:48:52 pm


Czyli proszę krzewić! Pan tkiller do tego co napisałam wcale się nie odniósł, a w zamian zacytował fragment wypowiedzi papieża, zaznaczając tylko błogosławieństwo. To jest neoński wybieg i stosowanie tematów i wypowiedzi zastepczych. Ja odniosłam się do innego fragmentu wypowiedzi, do modlitwy. Wcale nie muszę znac mysli papieża, wystarczy to co obserwuję odnośnie przywracania sacrum. A w przytoczonym fragmencie jest wyraźnie powiedziane o przyjmowaniu Komunii św., na kolanach i na język i należy to krzewić! Odnośnie pojecia pychy to słaby ten węch pan ma jak tylko do kilometra, ale nie dziwie się, bo i pojęcie pychy też pan ma wypaczony i nie zna właściwego znaczenia.

Wiec zacytuje pani jeszcze raz całość:

Drodzy bracia i siostry!

Z wielką radością spotykam się dziś w wami, tak licznie zgromadzonymi z okazji 40. rocznicy narodzin w Rzymie Drogi Neokatechumenalnej, która obecnie liczy aż 500 wspólnot. Wszystkich was serdecznie witam. Szczególne słowa powitania kieruję do kardynała wikariusza Agostina Valliniego i do kard. Stanisława Ryłki, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, który z oddaniem wspierał was w staraniach o zatwierdzenie Statutów. Pozdrawiam odpowiedzialnych za Drogę Neokatechumenalną: pana Kika Argüella, i dziękuję mu serdecznie za pełne zapału i poruszające słowa, w których wyraził uczucia was wszystkich; panią Carmen Hernández oraz ks. Maria Pezziego. Pozdrawiam wspólnoty wyruszające z misją do najbardziej zaniedbanych peryferyjnych dzielnic, jak i te, które udają się w missio ad gentes na pięć kontynentów. Pozdrawiam 200 nowych rodzin wędrownych oraz 700 katechistów wędrownych, odpowiedzialnych za Drogę Neokatechumenalną w różnych krajach. Dziękuję wam wszystkim. Niech was Pan prowadzi!

Znaczące jest to, że nasze spotkanie odbywa się w Bazylice Watykańskiej, wznoszącej się nad grobem apostoła Piotra. To właśnie on, Książę Apostołów, odpowiadając na pytanie, jakie Jezus skierował do Dwunastu — za kogo Go uważają, wyznał z zapałem: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego» (Mt 16, 16). Zebraliście się tutaj dziś, aby powtórzyć to samo wyznanie wiary. Wasza obecność, tak liczna i żywiołowa, jest świadectwem cudów, jakich Pan dokonał w minionym 40-leciu. Jest też znakiem zaangażowania, z jakim zamierzacie iść dalej rozpoczętą drogą — drogą wiernego podążania za Chrystusem i dawania odważnego świadectwa Jego Ewangelii, nie tylko tu w Rzymie, ale wszędzie tam, gdzie zaprowadzi was Opatrzność. Jest to droga posłuszeństwa wskazaniom pasterzy i komunii ze wszystkimi innymi członkami ludu Bożego. Chcecie to czynić, w pełni świadomi, że pomaganie ludziom naszych czasów w spotkaniu Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka, jest misją Kościoła i każdego ochrzczonego. Droga Neokatechumenalna wpisuje się w tę kościelną misję jako jedna z wielu form nowej ewangelizacji, wzbudzonych przez Ducha Świętego po Soborze Watykańskim ii.

Wszystko zaczęło się tu w Rzymie, 40 lat temu, kiedy w parafii św. Męczenników Kanadyjskich zawiązały się pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Jak nie błogosławić Pana za owoce duchowe, które dzięki stosowanej przez was metodzie ewangelizacyjnej zrodziły się przez te wszystkie lata? Ileż nowej energii do podjęcia działalności apostolskiej wzbudziło się zarówno wśród kapłanów, jak i świeckich! Ilu kobietom, mężczyznom i rodzinom, którzy oddalili się od wspólnoty Kościoła lub porzucili praktykę chrześcijańskiego życia, głoszenie kerygmatu oraz droga odkrywania na nowo sakramentu chrztu pomogły odnaleźć radość z wiary i entuzjazm ewangelicznego świadectwa! Niedawne zatwierdzenie Statutów Drogi przez Papieską Radę ds. Świeckich było potwierdzeniem uznania i przychylności Stolicy Apostolskiej dla dzieła, jakie wzbudził Pan za pośrednictwem inicjatorów. Papież, Biskup Rzymu, jest wam wdzięczny za wielkoduszną posługę na rzecz ewangelizacji tego miasta oraz za oddanie i poświęcenie, z jakim głosicie orędzie chrześcijańskie we wszystkich środowiskach. Dziękuję wam wszystkim.

Wasza cenna działalność apostolska będzie jeszcze skuteczniejsza, jeżeli będziecie starali się nieustannie pielęgnować pragnienie jedności, o jakiej Jezus mówił Dwunastu podczas Ostatniej Wieczerzy. Słyszeliśmy słowa pieśni: nasz Odkupiciel modlił się żarliwie przed męką, aby Jego uczniowie stanowili jedno, tak aby świat w Niego uwierzył (por. J 17, 21), bowiem taka jedność może być jedynie dziełem Bożej mocy. To właśnie dzięki tej jedności, która jest darem Ducha Świętego i do której dążą nieustannie ludzie wierzący, każda wspólnota staje się żywą częścią mistycznego Ciała Chrystusa, ściśle z nim złączoną. Jedność uczniów Pana należy do istoty Kościoła i jest nieodzownym warunkiem tego, żeby jego działalność ewangelizacyjna okazała się owocna i wiarygodna. Wiem, z jaką gorliwością działają wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej w aż 103 rzymskich parafiach. Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania.

Są też inne duchowe owoce tych 40 lat działalności, za które chciałbym razem z wami podziękować Bożej Opatrzności. Mam na myśli licznych kapłanów i osoby konsekrowane, których Bóg — mówił o tym pan Kiko — powołał spośród waszych wspólnot. Wielu kapłanów pracuje w parafiach oraz w innych dziedzinach diecezjalnego apostolatu, wielu zostało wędrownymi misjonarzami w różnych krajach, wielkodusznie służąc Kościołowi rzymskiemu, a Kościół w Rzymie pełni cenną posługę ewangelizacji świata. Jest to prawdziwa «wiosna nadziei» dla rzymskiej wspólnoty diecezjalnej i dla Kościoła powszechnego! Dziękuję rektorowi i jego współpracownikom z rzymskiego Seminarium Redemptoris Mater za ich działalność edukacyjną. Wszyscy wiemy, że ich zadanie nie jest łatwe, ale bardzo ważne dla przyszłości Kościoła. Zachęcam ich zatem, by nadal wypełniali tę misję, stosując się do wytycznych, jakie w zakresie formacji proponuje Stolica Apostolska oraz diecezja. Celem, do którego powinni dążyć wszyscy wychowawcy, jest takie przygotowanie prezbiterów, by byli dobrze zintegrowani z diecezjalną wspólnotą kapłańską i włączeni w duszpasterstwo zarówno parafialne, jak i diecezjalne.

Drodzy bracia i siostry, odczytany fragment Ewangelii przypomina nam wymogi i warunki misji apostolskiej. Słowa Jezusa, przekazane przez ewangelistę św. Mateusza, brzmią jak wezwanie, by nie zniechęcać się w obliczu trudności, nie zabiegać o sukcesy w ludzkim rozumieniu, nie lękać się niezrozumienia, a nawet prześladowań. Zachęcają natomiast, by zawierzyć jedynie mocy Chrystusa, wziąć «swój krzyż» i pójść śladami naszego Odkupiciela, który w tym kończącym się już okresie Bożego Narodzenia objawił się nam w prostocie i ubóstwie Betlejem. Święta Dziewica, wzór każdego ucznia Chrystusa i «Dom Błogosławieństwa», jak śpiewaliście, niech wam pomaga wiernie i z radością wypełniać zadanie, jakie Kościół z ufnością wam powierza. Dziękując za posługę, jaką oddajecie Kościołowi Rzymu, zapewniam was o modlitwie i z serca błogosławię wszystkich tu obecnych oraz wszystkie wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej rozproszone po całym świecie.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/neokatechumenat_10012009.html

Po za tym przytoczona przytoczona przez panią wypowiedź to słowa prał. Mariniego a nie Papieża.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 09, 2010, 16:01:31 pm
tkiller jedno wam przyznam , rozpleniacie sie jak stonka. Dzis ksiadz na kolendzie mnie zapraszal na katechezy dla doroslych i mlodziezy, oczywiscie neokatechumenatu. Moglby pan zdradzic, czy takie katechezy zakladaja zadawanie pytan szanownym katechistom, bo nie wiem czy isc.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 09, 2010, 18:44:39 pm
tkiller jedno wam przyznam , rozpleniacie sie jak stonka. Dziś ksiądz na kolędzie mnie zapraszał na katechezy dla dorosłych i młodzieży, oczywiście neokatechumenatu. 
Nam coś podobnego się rok temu przyprawiło, na wejście ksiądz zapytał, czy należymy do de-en. Odruchowo odpowiedziałem: "Panie Boże broń". Ponieważ był w końcu gościem nie męczyłem go i powiedziałem, jakie mamy preferencje. Kręcił głową, jakby pterodaktyla na niebie zobaczył. Nowe wydanie mszalika obejrzał i zaczął wspominać, że sam kiedyś miał podobny. Szczęśliwie naszą kamienicę wizytowało dwóch księży a ten był u nas drugi. Pierwszy był o wiele młodszy i zupełnie "w porządku".
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 09, 2010, 21:24:26 pm
Moglby pan zdradzic, czy takie katechezy zakladaja zadawanie pytan szanownym katechistom, bo nie wiem czy isc.
Zdaje się, że pytać można - co najmniej w rozmowach prywatnych po katechezie. Jak Pan może - to iść. Zniechęcać tych, którzy nie o wszystkim wiedzą...
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 09, 2010, 21:31:51 pm
Nam coś podobnego się rok temu przyprawiło, na wejście ksiądz zapytał, czy należymy do de-en. Odruchowo odpowiedziałem: "Panie Boże broń". Ponieważ był w końcu gościem nie męczyłem go i powiedziałem, jakie mamy preferencje. Kręcił głową, jakby pterodaktyla na niebie zobaczył. Nowe wydanie mszalika obejrzał i zaczął wspominać, że sam kiedyś miał podobny. Szczęśliwie naszą kamienicę wizytowało dwóch księży a ten był u nas drugi. Pierwszy był o wiele młodszy i zupełnie "w porządku".

Ten sie tam strasznie nie narzucal, ale zachecal goraco, choc jak zaznaczyl - nie zmuszal ;)

Moglby pan zdradzic, czy takie katechezy zakladaja zadawanie pytan szanownym katechistom, bo nie wiem czy isc.
Zdaje się, że pytać można - co najmniej w rozmowach prywatnych po katechezie. Jak Pan może - to iść. Zniechęcać tych, którzy nie o wszystkim wiedzą...

To na terenie parafii, gdzie teraz mieszkam, do kosciola mam blisko i pewnie pojde posluchac. Ciekawi mnie po prostu czy po wysluchaniu katechezy sa pytania w stylu "czy ktos ma jakies pytania, watpliwosci". No i zalezy o czym bedzie.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 09, 2010, 22:13:58 pm
Ludzie, którzy mają jakieś wątpliwości, już na następnej katechezie się nie pojawiają.
 Neoni chwalą się że powstaje dużo wspólnot wielu ludzi do nich przychodzi itp. W moim rodzinnym mieście 70 tys mieszkańców DN działa już ponad 15 lat. Utrzymały się do tej pory dwie wspólnoty, które i tak nie działają jak należy.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Styczeń 09, 2010, 23:37:15 pm
Przepraszam - co to znaczy "nie działają jak należy" ? To znaczy jak działają, a jak - według Pana - działać powinny ?
Dla jasności - wełlug mnie w ogóle ich nie powinno być.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 00:00:20 am
Przepraszam - co to znaczy "nie działają jak należy" ? To znaczy jak działają, a jak - według Pana - działać powinny ?
Dla jasności - wełlug mnie w ogóle ich nie powinno być.
Na szczęście to nie pan o tym decyduje tylko Duch św., który powołuje na DN.
Ale przyłączam się do pańskich pytań wobec wypowiedzi pana Pablo :))
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 10, 2010, 00:04:13 am
Na szczęście to nie pan o tym decyduje tylko Duch św., który powołuje na DN.
???
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 00:06:47 am
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?
A co to jest "akceptowalne magisterium" ??
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 10, 2010, 00:15:48 am
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?

Moze byc katechista Zdzisek Zelazko?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 00:29:26 am
Jak wszystkie wspólnoty będą tak działać, to rzeczywiście któregoś pięknego dnia już ich nie będzie. Ze względu na małą liczbę aktywnych członków tych dwóch wspólnot czasem są problemy z przygotowaniem celebracji, więc odbywają się one nieregularnie. Ponadto występują problemy za znalezieniem kapłana chcącego sprawować eucharystię w sobotni wieczór. Kapłan który propagował DN w mojej miejscowości zmarł jakiś czas temu. Inni kapłani specjalnie się do tego nie garną, być może w sobotę wieczorem mają inne zajęcia. Trudno mieć im to za złe. Eucharystie DN trwają często do późna, a jak ksiądz niewyspany, to następnego dnia chałturzy na mszach parafialnych.

Jestem przeciwny likwidacji DN. Wspólnoty należy podporządkować kapłanom i biskupom, bo jak na razie kierują nimi świeccy katechiści i tzw odpowiedzialni. Słowa katechiści Kodeks Prawa Kanonicznego używa w odniesieniu do terenów misyjnych, więc powinno się ich wysłać gdzieś za Ural, a nauczanie i kierownictwo powierzyć duchownym.
Oczywiście trzeba by było zlikwidować udziwnienia liturgiczne DN. Moim zdaniem DN można by było wykorzystać jako formę pogłębionej katechezy, także na temat liturgii.
Jak pasterze uciekają to przychodzą wilki i tak jest w przypadku DN  
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 10, 2010, 10:23:46 am
Inni kapłani specjalnie się do tego nie garną, być może w sobotę wieczorem mają inne zajęcia.

Chwała Panu!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 10, 2010, 11:49:06 am
Jak najbardziej proszę Pana :) neonki - wiadomo kto ;) gupiki - ludzie, którzy nie odkryli jeszcze KRR :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 10, 2010, 12:09:22 pm
Panie FidelisTraditioni gratuluje pokory i szacunku dla braci w wierze.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 10, 2010, 12:34:53 pm
A co to jest "akceptowalne magisterium" ??
Widzi Pan tradsi są tak zapóźnieni, że nie znają dogmatu o boskości Kiko i Carmen, ani o nieomylności katechistów.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 10, 2010, 12:37:45 pm
Jak najbardziej proszę Pana :) neonki - wiadomo kto ;) gupiki - ludzie, którzy nie odkryli jeszcze KRR :)

Jak jesteśmy w kategorii rybek to tradsi to prawdziwe bojowniki ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 10, 2010, 13:55:58 pm
Panie FidelisTraditioni gratuluje pokory i szacunku dla braci w wierze.
Nie może Pan bez tego okadzania dydaktycznym smrodkiem?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jarod w Styczeń 10, 2010, 14:43:39 pm
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?

Moze byc katechista Zdzisek Zelazko?
W AW jest ks. Zdzisław Żelazko. On tez jest z DN ? :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 10, 2010, 17:16:54 pm
Panie FidelisTraditioni gratuluje pokory i szacunku dla braci w wierze.
Nie może Pan bez tego okadzania dydaktycznym smrodkiem?

A nazywanie uczestniczacych w NOM "gupikami" jest wg pana konieczne? Papiez Benedykt XVI to gupik?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 17:20:43 pm
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?

Moze byc katechista Zdzisek Zelazko?
W AW jest ks. Zdzisław Żelazko. On tez jest z DN ? :)
Niestety nie :( Chociaż bardzo mi się podobały jego kazania :)))
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Kałębasiak w Styczeń 10, 2010, 17:23:09 pm
Na szczęście to nie pan o tym decyduje tylko Duch św., który powołuje na DN.
???
Jakaś wypowiedź (akceptowalnego) Magisterium?
Obawiam sie, ze nie uzyska Pan normalnej odpowiedzi. Nie znaczy to, ze w DN sami nienormalni. Chodzi mi o to, ze osoba "hellsing" ma wedlug mnie juz przeprany mozg i zwyczajnie nie potrafi normalnie rozmawiac. Wypelnia tu prawdopodobnie zadanie, z ktorym sobie ansolutnie nie radzi. Nie jest w stanie przekonac normalnych katolikow do uczestnictwa i nie krytykowania wymyslu posoborowych panow biskupow.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 10, 2010, 18:08:08 pm
W AW jest ks. Zdzisław Żelazko. On tez jest z DN ? :)

No ladnie. To zelazko przypaletalo mi sie z powodu czubatego kosza ciuchow do wyprasowania, a z imieniem Zdzisek wiaze sie calkiem zwariowana historia. I w ten sposob wyszlo pomowienie jakiegos Bogu ducha winnego kaplana :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 19:31:57 pm
Moim zdaniem DN jak każda moda przeminie.

Wracając do swojej poprzedniej wypowiedzi to uważam, że katechumenat pochrzcielny jest potrzebny w kościele, ale nie w tej formie jaką reprezentuje DN.
 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 19:51:01 pm
Moim zdaniem DN jak każda moda przeminie.

Wracając do swojej poprzedniej wypowiedzi to uważam, że katechumenat pochrzcielny jest potrzebny w kościele, ale nie w tej formie jaką reprezentuje DN.
 
Wiele osób na tym forum chciałoby pewnie by to była moda, sęk w tym, że to wypływa z potrzeby serca by odpowiedzieć na wezwanie na DN, a nie z potrzeby podobania się innym:))
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 20:27:56 pm
Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 20:47:37 pm
Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Nazwę rzecz po imieniu jest pan po prostu chamski!!!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 20:50:31 pm
Jeśli ktoś we wspólnocie ma ataki histerii, i mówi że ,, ma światło" to jak to niby nazwać.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 10, 2010, 20:57:28 pm
Jeśli ktoś we wspólnocie ma ataki histerii, i mówi że ,, ma światło" to jak to niby nazwać.
Na pewno nie należy tego wywlekać na forum, ja tam nie znam, żadnych osób chorych psychicznie uczestniczących w formacji DN :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 21:07:27 pm
Tu nie chodzi o jakieś poważne choroby psychiczne, ale o problemy które dałoby się rozwiązać udzielając kompetentnej pomocy psychologicznej, gdyby tylko dana osoba chciała, a nie uciekała w religię (w tym przypadku w postaci DN). Właściwie to nic nie wywlekam bo przecież nie mówię kto miał taki problem. Zresztą to był tylko przykład, których w mojej wspólnocie można znaleźć więcej.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 10, 2010, 21:41:24 pm
Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Nazwę rzecz po imieniu jest pan po prostu chamski!!!

Nie jest chamski. Chamski to by był, gdyby Panu napisał, że Neo to banda poparańców i wariatów.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 10, 2010, 21:45:11 pm
Panie pablo, prosze sie nie przejmowac. Mnie tez oskarzono o chamstwo, kiedy publicznie powiedzialam, ze w DN Komunie przyjmuje sie na siedzaco. W dodatku zarzucono mi grzech rozpowiadania tego, co jest wewnetrzna sprawa DN i jako takie obwarowane tajemnica. Neoni maja po prostu problem z faktem, iz odkad pojawil sie internet, wszelkie ich tajemnice staja sie krok po kroku tajemnica poliszynela.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 10, 2010, 21:55:21 pm
Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Nazwę rzecz po imieniu jest pan po prostu chamski!!!
Panie siegheil, czy jakoś tam, ktoś pana potraktował jego własną metodą i wpada pan w histerię?  powrócić do zbioru pańskich cytatów?  Jaki pan jest żałosny!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 10, 2010, 21:56:13 pm
  Jaki pan jest żałosny!

Przyganiał kocioł garnkowi :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 10, 2010, 21:59:14 pm
  Jaki pan jest żałosny!
Przyganiał kocioł garnkowi :)
A wy zawsze jak te dwa wioskowe kundle do listonosza, jeden za jedną drugi za drugą nogawkę.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 10, 2010, 22:05:14 pm
A wy zawsze jak te dwa wioskowe kundle do listonosza, jeden za jedną drugi za drugą nogawkę.

Zabawny pan jest  ;D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Pinace w Styczeń 10, 2010, 22:09:22 pm
Cytuj
Jeśli ktoś we wspólnocie ma ataki histerii, i mówi że ,, ma światło" to jak to niby nazwać.
Podczas takiej histerii zmarł człowiek, znam datę i miejscowość tego przypadku. Nie byłem świadkiem, donieśli mi.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 22:22:57 pm
Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Nazwę rzecz po imieniu jest pan po prostu chamski!!!
Panie siegheil, czy jakoś tam, ktoś pana potraktował jego własną metodą i wpada pan w histerię?  powrócić do zbioru pańskich cytatów?  Jaki pan jest żałosny!

Panie jwk ja wcale nie traktuję swego dyskutanta jego metodą. Podzieliłem się tylko swoim doświadczeniem.
 Każda wspólnota DN stanowi zamkniętą grupę, a nawet z biologii wiadomo że takie zamknięte układy szybko się degradują.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 22:38:49 pm
Panie pablo, prosze sie nie przejmowac. Mnie tez oskarzono o chamstwo, kiedy publicznie powiedzialam, ze w DN Komunie przyjmuje sie na siedzaco. W dodatku zarzucono mi grzech rozpowiadania tego, co jest wewnetrzna sprawa DN i jako takie obwarowane tajemnica. Neoni maja po prostu problem z faktem, iz odkad pojawil sie internet, wszelkie ich tajemnice staja sie krok po kroku tajemnica poliszynela.

Dziękuję. Może nie ich tajemnice ale tajemnice DN. Moim zdaniem jest to pewna różnica, bo rzeczywiście rozpisywanie się o problemach członków DN z podaniem ich danych personalnych byłoby grzechem. Problem polega na tym, że członkowie DN często nie odróżniają sfery publicznej od prywatnej.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 10, 2010, 22:47:49 pm
Problem polega na tym, że członkowie DN często nie odróżniają sfery publicznej od prywatnej.

Mnie to nie dziwi:
1) sprawy osobiste, ktore z natury rzeczy powinny byc obwarowane dyskrecja, wywlekane sa na skrutiniach i echach slowa, i wlasciwie zycie neona pozbawione zostaje wszelkiej prywatnosci;
2) sprawy regul wspolnoty, jak np. kwestia postawy przy Komunii, ktore z natury rzeczy pownny byc calkowicie jawne, obwarowane sa tajemnica niemalze rowna tajemnicy spowiedzi.

Jak taki biedny czlowiek, ktoremu kompletnie odwrocono pojecia, ma zachowac rozeznanie?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 22:52:20 pm
Bo w życiu neona podział na sferę publiczną i prywatną nie istnieje. Jest tylko dobra DN i zły świat.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 10, 2010, 22:59:16 pm
Bo w życiu neona podział na sferę publiczną i prywatną nie istnieje. Jest tylko dobra DN i zły świat.

Czyli jak w każdej uczciwej sekcie.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 10, 2010, 23:06:48 pm
Bo w życiu neona podział na sferę publiczną i prywatną nie istnieje. Jest tylko dobra DN i zły świat.

Zasada oczywiście nie zdefiniowana, ale te wszystkie tajemnice, i opowiadanie o swoich intymnych sprawach członkom wspólnoty sprawia, że tworzy się taka mentalność.

Zalatuje to manicheizmem czyli prądem heretyckim.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 11, 2010, 00:00:03 am
Bo w życiu neona podział na sferę publiczną i prywatną nie istnieje. Jest tylko dobra DN i zły świat.

Rozumiem że wypowiada się pan w imieniu własnym?


Mnie to nie dziwi:
1) sprawy osobiste, ktore z natury rzeczy powinny byc obwarowane dyskrecja, wywlekane sa na skrutiniach i echach slowa, i wlasciwie zycie neona pozbawione zostaje wszelkiej prywatnosci;
2) sprawy regul wspolnoty, jak np. kwestia postawy przy Komunii, ktore z natury rzeczy pownny byc calkowicie jawne, obwarowane sa tajemnica niemalze rowna tajemnicy spowiedzi.

Jak taki biedny czlowiek, ktoremu kompletnie odwrocono pojecia, ma zachowac rozeznanie?

Ad 1 mówi to pani z  własnego doświadczenia jak rozumiem?
Ad 2 To zupełnie jak w rodzinie nie wszystkie reguły życia rodziny znane są choćby najbliższym sąsiadom, wystarczy że zna je sama rodzina.

Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 11, 2010, 00:34:07 am
Ad 1 mówi to pani z  własnego doświadczenia jak rozumiem?

Najwyzszy czas oswoic sie z mysla, ze coraz wiecej jest neonow, ktorzy odeszli i opowiedzieli. Im predzej pan sie z tym oswoi, tym lepiej dla pana. Zapisy przesluchan dokonywanych przez Kiko na 2. skr. tez sa dostepne w sieci, wraz z calym przebiegiem skrutinium.
Kuniec waszych tajnych loz i wtajemniczen - internet mamy.

Cytuj
To zupełnie jak w rodzinie nie wszystkie reguły życia rodziny znane są choćby najbliższym sąsiadom, wystarczy że zna je sama rodzina.

No mowie, sekta. Tylko sekty aspiruja do zastepowania naturalnej rodziny. Nie dziwne, ze o wlasnych rodzinach spoza DN zwykle mowicie bez cienia szacunku, jako o poganach i zrodle toksyn w waszym zyciu. DN zastepuje wam rodzine.

Nb. trafilam kiedys na spotkanie mlodziezy organizowane przez neonke, rozdawala wydrukowane cytaty z NT i kazdy mial sobie przemyslec. Na wiekszosci karteczek byly perykopy kluczowe dla neo-teologii, takie, ktore zle zinterpretowane mozna wykorzystywac do ksztaltowania mentalnosci sekciarskiej. M.in. ten o nienawisci do rodziny, o soli ziemi, historia Ananiasza i Safiry itd. Potem dyskutowaly o tym dzieciaki w wieku gimnazjalnym. Bylam przerazona tym, co sobie wykoncypowaly. Nikt ich nie korygowal.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 11, 2010, 00:53:43 am

Najwyzszy czas oswoic sie z mysla, ze coraz wiecej jest neonow, ktorzy odeszli i opowiedzieli....

To ja poproszę o 3 cytat z netu że
zycie neona pozbawione zostaje wszelkiej prywatnosci;
. Właśnie widzę że pani żyje rzeczywistością internetową, i wszystko pani w życiu ocenia na podstawie wpisów z internetu?

Ja słyszałem że to państwo zwykle mówicie o rodzinach spoza T...  ,  bez cienia szacunku, jako o poganach i źródle toksyn w waszym życiu. Ma pani w głowie jakieś projekcie która przerzuca pani na innych. Byłem gdzieś, słyszałem coś, kiedyś widziałem jak to gładko z pod palców wychodzi. 

Pani mówi sekta a Papież mówi:

Wasza obecność, tak liczna i żywiołowa, jest świadectwem cudów, jakich Pan dokonał w minionym 40-leciu. Jest też znakiem zaangażowania, z jakim zamierzacie iść dalej rozpoczętą drogą — drogą wiernego podążania za Chrystusem i dawania odważnego świadectwa Jego Ewangelii, nie tylko tu w Rzymie, ale wszędzie tam, gdzie zaprowadzi was Opatrzność. Jest to droga posłuszeństwa wskazaniom pasterzy i komunii ze wszystkimi innymi członkami ludu Bożego. Chcecie to czynić, w pełni świadomi, że pomaganie ludziom naszych czasów w spotkaniu Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka, jest misją Kościoła i każdego ochrzczonego. Droga Neokatechumenalna wpisuje się w tę kościelną misję jako jedna z wielu form nowej ewangelizacji, wzbudzonych przez Ducha Świętego po Soborze Watykańskimii......
Jak nie błogosławić Pana za owoce duchowe, które dzięki stosowanej przez was metodzie ewangelizacyjnej zrodziły się przez te wszystkie lata?


http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/neokatechumenat_10012009.html
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 11, 2010, 01:16:06 am
To ja poproszę o 3 cytat z netu że
zycie neona pozbawione zostaje wszelkiej prywatnosci;
. Właśnie widzę że pani żyje rzeczywistością internetową, i wszystko pani w życiu ocenia na podstawie wpisów z internetu?

No mowie, ze w sieci jest dostepny zapis skrutiniow wlacznie z przesluchaniami adeptow dokonywanymi przez Kiko. I Kiko zadaje tam osobiste pytania przed cala wspolnota.
Secundo - sami w kolko powtarzaliscie, poki jeszcze oficjalnie zakazywano wprowadzania na neo-liturgie osob z zewnatrz, ze zakaz ten wynika z osobistych wyznan, jakie maja miejsce w czasie echa.
Tertio, jesli chodzi o internet, przez ostatnich 10 lat siedzialam w Kosciele wystarczajaco gleboko, by neonow, jak rowniez ex-neonow, spotkac w realu wiecej, niz tradycjonalistow. Tak wiec tu nie chodzi wylacznie o internet, internet jest tylko medium, w ktorym moge o tym napisac i nie zakrzyczy mnie zadna Kowalska, ktora na pewnym spotkaniu wrzeszczala "morda w kubel, oni pomogli mojemu kuzynowi alkoholikowi wiec sie od nich odwal".

Cytuj
Ja słyszałem że to państwo zwykle mówicie o rodzinach spoza T...  ,  bez cienia szacunku, jako o poganach i źródle toksyn w waszym życiu. Ma pani w głowie jakieś projekcie która przerzuca pani na innych. Byłem gdzieś, słyszałem coś, kiedyś widziałem jak to gładko z pod palców wychodzi. 

Ano pisze jakie mam doswiadczenia z neonami. Moge najwyzej dac slowo honoru, ze nie oszukuje. A czy inni w to uwierza - ich sprawa.

Cytuj
Pani mówi sekta a Papież mówi:

Mozna wyciagnac rozne wnioski.
Np. taki ze moje zdanie nt. DN rozni sie diametralnie od zdania Papieza.
Albo taki, ze Papiez nie ma bladego pojecia, jaka wode robia wam z mozgow.
Albo taki, ze ma pojecie, ale jest bezsilny, i cieplym slowem, nb. pelnym jednoznacznych sugestii jak POWINNA wygladac DN (znamienne ze dotyka tych domen, z ktorymi DN ma ewidentne problemy, np. te poruszone w liscie kard. Arinze - "posłuszeństwo wskazaniom pasterzy i komunii ze wszystkimi innymi członkami ludu Bożego"), zacheca was do realizacji tych sugestii.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 11, 2010, 07:21:39 am
Panie jwk ja wcale nie traktuję swego dyskutanta jego metodą. Podzieliłem się tylko swoim doświadczeniem. Każda wspólnota DN stanowi zamkniętą grupę, a nawet z biologii wiadomo że takie zamknięte układy szybko się degradują.
To nie odnosiło się absolutnie do Pana, tamtemu panu po prostu zrobiłem swego czasu zestawienie jego pomówień i aluzji o konieczności porady u psychiatry kierowanych do konkretnych osób.


Albo taki, ze ma pojecie, ale jest bezsilny, i ciepłym słowem, nb. pełnym jednoznacznych sugestii jak POWINNA wyglądać DN (znamienne ze dotyka tych domen, z którymi DN ma ewidentne problemy, np. te poruszone w liście kard. Arinze - "posłuszeństwo wskazaniom pasterzy i komunii ze wszystkimi innymi członkami ludu Bożego"), zachęca was do realizacji tych sugestii.
Ja to właśnie tak odbieram. Dopuszczam też poprawkę, że informacja przefiltrowana przez np. takiego kard. Ryłko jest mocno "przefiltrowana", 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 08:29:47 am
Jak się czyta np statut to rzeczywiście można odnieść wrażenie, że ruch jest jak najbardziej ortodoksyjny, nawet w kontekście konserwatywnej interpretacji postanowień SVII. Ten statut jest bardzo ogólny i nie opisuje naprzykład udziwnień liturgicznych ,,Zapał misyjny" też się może hierarchom podobać. Ponadto w czasach posoborowia była modna koncepcja parafii jako wspólnoty wspólnot, a DN świetnie się w to wpisywała. Zresztą na głuchej prowincji cząsto tylko w tego typu wspólnotach (DN odnowa itp) można spotkać młodych ludzi, którzy akceptują nauczanie kościoła w kwestiach moralnych.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 11, 2010, 08:38:07 am
Zrobię einen kleinen bokotematen:
Cóż takiego stało się po Vat II, że jakąś nową ewangelizację trzeba uprawiać?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 11, 2010, 08:40:15 am
Pani mówi sekta a Papież mówi:

Hehehehe... Ładnie panie tkiller, ładnie. Zero odpowiedzi na to co pisze Murka, tylko w kółko jak cepem okładaniem jednym kurczowo trzymanym cytatem, ale za to z papieża.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 08:46:47 am
Pojedyńcze wypowiedzi papieskie nie są dowodem na ortodoksyjność ruchu. Zwolennicy DN powinni polemizować z poszczególnymi argumentami, np wypowiedzieć się dlaczego ich zdaniem przyjmowanie komunii do ręki i na siedząco jest lepsze od sposobu uświęconego tradycją.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 08:51:36 am
Zrobię einen kleinen bokotematen:
Cóż takiego stało się po Vat II, że jakąś nową ewangelizację trzeba uprawiać?
Dechrystianizacja desakralizacja i kryzys wiary czyli to co tak często podkreślają katechiści DN w swoich wypowiedziach. Uważam że mają rację ale zastosowany lek tzw nowa ewangelizacja jest często gorsza od choroby.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 11, 2010, 09:01:40 am
Zrobię einen kleinen bokotematen:
Cóż takiego stało się po Vat II, że jakąś nową ewangelizację trzeba uprawiać?
Dechrystianizacja desakralizacja i kryzys wiary czyli to co tak często podkreślają katechiści DN w swoich wypowiedziach. Uważam że mają rację ale zastosowany lek tzw nowa ewangelizacja jest często gorsza od choroby.

Problem w tym, ze DN nie chce byc odpowiedzia na kryzys Kosciola w XX wieku, ale na kryzys Kosciola, ktory rozpoczas sie na poczatki IV wieku i trwa do dzis :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 11, 2010, 09:46:45 am
Pojedyńcze wypowiedzi papieskie nie są dowodem na ortodoksyjność ruchu. Zwolennicy DN powinni polemizować z poszczególnymi argumentami, np wypowiedzieć się dlaczego ich zdaniem przyjmowanie komunii do ręki i na siedząco jest lepsze od sposobu uświęconego tradycją.
Szybkie skojarzenie:
Cytuj
Hermeneutyka nieciągłości może doprowadzić do rozłamu na Kościół przedsoborowy i Kościół posoborowy. Głosi ona, że teksty Soboru jako takie nie są jeszcze prawdziwym wyrazem ducha Soboru, ale rezultatem kompromisów, które trzeba było zawierać w celu osiągnięcia jednomyślności, cofając się do przeszłości i zachowując wiele elementów przestarzałych i dziś już bezużytecznych. Jednak nie w tych kompromisach miałby się objawiać prawdziwy duch Soboru, ale w dążeniach do tego, co nowe, które są u podstaw tych dokumentów: rzekomo tylko owe dążenia wyrażają prawdziwego ducha Soboru, a zatem to one powinny stanowić punkt wyjścia i wzorzec dla dalszych działań. Właśnie dlatego, że dokumenty są rzekomo jedynie niedoskonałym odzwierciedleniem ducha Soboru i jego nowości, należy śmiało wychodzić poza nie, stwarzając przestrzeń dla nowości, w której wyraża się ponoć najgłębszy, chociaż nadal jeszcze nie do końca określony, zamysł Soboru. Jednym słowem: należy iść nie za tekstami Soboru, ale za jego duchem.
Benedykt XVI, przemówienie do Kurii Rzymskiej o poprawnej interpretacji II Soboru Watykańskiego
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 11:49:41 am
Oczywiście hermeneutyka nieciągłości wpisuje się w mentalność założycieli DN- o ,,czasach nawiasu" już była mowa. Uważam, że kościołowi a może bardziej światu jest potrzebna nowa era konstantyńska. Może kiedyś to rozwinę.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 11, 2010, 12:53:46 pm
Problem w tym, ze DN nie chce byc odpowiedzia na kryzys Kosciola w XX wieku, ale na kryzys Kosciola, ktory rozpoczas sie na poczatki IV wieku i trwa do dzis :)

Czyli innymi słowy DN jest odtrutką na katolicyzm. :D
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 11, 2010, 13:48:20 pm
Wracając do swojej poprzedniej wypowiedzi to uważam, że katechumenat pochrzcielny jest potrzebny w kościele, ale nie w tej formie jaką reprezentuje DN.
Powiem tak - pomysł "katechumenatu pochrzcielnego" pojawił się w momencie kiedy zwykłe metody katechezy z różnych powodów (np. czego innego uczono na religii, czego innego na biologii itp.) przestał się sprawdzać. Próba ratowania tego po soborze - skończyła się całkowitą klęską (jak ktoś nie znający Nauczania Kościoła może je przekazać dzieciom i młodzieży???). Zatem - moim zdaniem aby coś poprawić trzeba ratować katechezę. Wszystko inne ma znacznie mniejszy zasięg oddziaływania.

Może będę brutalny, ale widziałem że to często (nie zawsze) wynika z problemów duchowych, albo psychicznych.
Nazwę rzecz po imieniu jest pan po prostu chamski!!!
Myli się Pan - ani trochę chamstwa tu akurat nie było.

Na pewno nie należy tego wywlekać na forum, ja tam nie znam, żadnych osób chorych psychicznie uczestniczących w formacji DN :)
Akurat na pewnym poziomie ogólności - można.


Zwolennicy DN powinni polemizować z poszczególnymi argumentami, np wypowiedzieć się dlaczego ich zdaniem przyjmowanie komunii do ręki i na siedząco jest lepsze od sposobu uświęconego tradycją.
1) Nie ma najmniejszego dowodu, żeby kiedykolwiek po zesłaniu Ducha św. komunia św. rozdawana była zdrowym siedzącym chrześcijanom. (corym czasami się pewnie zdarzało) - ale komunia na siedząco to już przeszłość (mam nadzieję...). Natomiast ciekawym bardzo jak uzasadnia się teologicznie przyjmowanie Komunii św na rękę. (JE bp. Kiernikowski pisał o katechizującej roli takiego znaku) - można prosić o odpowiedź?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 20:01:30 pm
Sęk w tym że niektórzy domorośli historycy uważają, że eucharystia pierwszych chrześcijan była zwyczajnym przeniesieniem wieczerzy z żydowskiego święta paschy, która była posiłkiem i była spożywana w pozycji siedzącej czy nawet półleżącej(dokładnie nie pamiętam). Oczywiście pewne zwyczaje żydowskie mogły przez jakiś czas funkcjonować, ale szybko w kościele przewagę uzyskali byli poganie. Już w poł II wieku Justyn w Apologii podaje porządek zabrania. Przypomina on dzisiejszy NOM. Żydowska pascha wyglądała inaczej.

Pisałem już kiedyś, że ideologia DN jest przeniesieniem niektórych XX-wiecznych kierunków filozoficznych i ,,osiągnięć" innych nauk na grunt katolicki
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 11, 2010, 20:22:54 pm
Cytuj
Natomiast ciekawym bardzo jak uzasadnia się teologicznie przyjmowanie Komunii św na rękę.
Zapraszamy na katechezy zwiastowania, a potem do wspólnoty i otrzyma pan odpowiedzi na wszystkie pytania :)))
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 11, 2010, 20:33:36 pm
Cytuj
Natomiast ciekawym bardzo jak uzasadnia się teologicznie przyjmowanie Komunii św na rękę.
Zapraszamy na katechezy zwiastowania, a potem do wspólnoty i otrzyma pan odpowiedzi na wszystkie pytania :)))
...  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen,  hare Kiko, hare Carmen ... ad mortem defecatem
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 11, 2010, 22:24:29 pm
Bez obrazy ale ani zaproszenie na katechezy ani to co napisał pan jwk specjalnie nic nie wnosi do dyskusji. Może pan hellsing odpowiedziałby na pytanie jak się uzasadnia taki a nie inny sposób przyjmowania komunii na DN

Tak nawiasem mówiąc to mój kumpel jeździ na wymiany do Niemiec. Kiedyś zaprosili jego grupę na dyskusję do jakiegoś ichniejszego ośrodka liturgicznego. Dyskusja została szybko zakończona przez organizatorów gdy okazało się, że ta grupa była świetnie przygotowana, i niektórzy jej członkowie zaczęli zadawać kłopotliwe pytania. Było to dziwne bo w którymś momencie ogłoszono, że obiad został przygotowany wcześniej niż to było w planach i wszyscy musieli udać się na posiłek.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 12, 2010, 09:18:10 am
Bez obrazy ale ani zaproszenie na katechezy ani to co napisał pan jwk specjalnie nic nie wnosi do dyskusji. Może pan hellsing odpowiedziałby na pytanie jak się uzasadnia taki a nie inny sposób przyjmowania komunii na DN

Przecież nie odpowie, ja powyżej pisałam o tym, to błogosławieństwo papieża cytowali  obydwaj panowie z tkilerem i całe zamieścił w końcu jeden z nich.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 12, 2010, 10:13:37 am
Jak to w starym dowcipie o ruskim robocie, co to na pytania odpowiada.
Amerykanie przyjechali do moskiewskiego instytutu i zadają robotowi pierwsze pytanie:
- W którym kraju jest największy odsetek głodnych dzieci?
- ... a u was to murzynów biją!

I tutaj mamy klasyczną odpowiedź ruskiego robota w wykonaniu naszych forowych neоnów.

Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: PTRF w Styczeń 12, 2010, 13:01:39 pm
A jednak repertuar się zmienia. Dawno nie było "kultowej" neońskiej odpowiedzi "BREDZISZ PAN" w wykonaniu np. tkillera.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 12, 2010, 16:28:22 pm
Przypomniała mi się w tym miejscu sprawa masonerii. Jednym z zarzutów papieskich przeciwko tej organizacji było to że działa ona w sposób tajny. Wydaje mi się nawet że Klemens XII pisał że chrześcijanie nie powinni należeć do żadnych tajnych organizacji.
 Uważam że duży nacisk na zachowanie tajemnicy w DN służy budowaniu poczucia zagrożenia u członków, ponadto sprawia to że w oficjalnych publikacjach o DN mało się mówi, więc i władze kościelne nie interesują się zbytnio tym co się dzieje wewnąrz ruchu. Postrzegają go tylko jako skuteczne narzedzie tzw nowej ewangelizacji. To z tym meoni wychodzą na zewnątrz np zapraszając na katechezy. Robi się z tego istna komedia gdy na pytanie o sposób przyjmowania komunii neon odpowiada zaproszeniem na katechezy zwiastowania.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 12, 2010, 17:51:40 pm
Robi się z tego istna komedia gdy na pytanie o sposób przyjmowania komunii neon odpowiada zaproszeniem na katechezy zwiastowania.

Przecież tam ten znak jest wyjaśniany więc to miejsce i czas gdzie można tą odpowiedź uzyskać.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 12, 2010, 18:02:25 pm
Przecież tam ten znak jest wyjaśniany więc to miejsce i czas gdzie można tą odpowiedź uzyskać.
Z przyczyn zawodowych i osobistych  nie mam możliwości pójść na rzeczone katechezy. Można zatem prosić o wyjaśnienie?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 12, 2010, 18:39:02 pm
Co tu wyjaśniać, to znak ewidentnego braku wiary w Rzeczywistą Obecność. Inaczej tego się nie da wytłumaczyć.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 12, 2010, 18:48:45 pm
Co tu wyjaśniać, to znak ewidentnego braku wiary w Rzeczywistą Obecność. Inaczej tego się nie da wytłumaczyć.

Pan może i inaczej nie jest w stanie tego pojąć, jednak...

http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/42/14.htm
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 12, 2010, 19:12:38 pm
Nawet mi się nie chce punktować błędów merytorycznych (historycznych zwłaszcza...) w tym tekście. Zwrócę uwagę na koniec:
Cytuj
3. Komunia na rękę nie jest czymś nowym w Kościele, ma swoją blisko tysiącletnią tradycję.
4. Wprowadzenie nowej praktyki komunijnej wymaga odpowiedniego przygotowania duchowieństwa i wiernych.
Jest, czy nie jest nowe??? ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 12, 2010, 20:39:00 pm
Robi się z tego istna komedia gdy na pytanie o sposób przyjmowania komunii neon odpowiada zaproszeniem na katechezy zwiastowania.

Przecież tam ten znak jest wyjaśniany więc to miejsce i czas gdzie można tą odpowiedź uzyskać.

Jaki znowu "znak"!?! Komunia to nie jest żaden "znak"!
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 12, 2010, 21:07:49 pm
Cytuj
3. Komunia na rękę nie jest czymś nowym w Kościele, ma swoją blisko tysiącletnią tradycję.
Chyba wiem. Bo może tu chodzi o ten Kościół Chrystusowy, w którym niby zawiera się Kościół Katolicki! :) Chociaż to też nie pasuje. Bo protestanci nawet 500 lat nie mają, a prawosławni chyba na rękę nie przyjmują...
Cytuj
4. Wprowadzenie nowej praktyki komunijnej wymaga odpowiedniego przygotowania duchowieństwa i wiernych.
A tutaj już chodzi stricte o KK ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Kamil w Styczeń 12, 2010, 22:47:42 pm
Cytuj
5. Do Komunii na rękę wymagane są odpowiednie komunikanty, nie mogą to być hostie zbyt cienkie i kruszące się.
Czy neońskie wypieki spełniają to kryterium?
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 12, 2010, 23:44:40 pm
Jeśli wypiek jest dobrze zrobiony to tak.

Osoba która lubi porządek dokładność i rzetelną pracę może się do drogi szybko zniechęcić.
Ostatecznie do DN zraził mnie wszechogarniający chaos który dotyczył praktycznie wszystkich aspektów działalności wspólnoty. To że ktoś przynosi chleb który się nie nadaje do konsekracji wynika często z jego niedbalstwa w tej dziedzinie. Moim zdaniem prawidłowo zrobiony wypiek spełnia warunki określone przez ogólne wprowadzenie do NOM. Używanie znormalizowanych hostii zapewnia jednak większą wygodę i bezpieczeństwo.

 Podobny chleb był używany do konsekracji do X wieku. Zresztą już kiedyś o tym pisałem.  O komunii na do ręki nic na razie nie wiem. Ostatnio czytam dużo pism wczesnochrzrześcijańskich i jak trafię na coś ciekawego na temat liturgii to opiszę. Jeśli ktoś wie coś o komunii na rękę w 1 tysiącleciu chrześcijaństwa i potrafi wskazać źródło to proszę pisać. Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki, może później też. Skoro nie wiem to nie będę zaprzeczał, ale postaram się sprawdzić. Zresztą to niema zanczenia, bo jeśli kiedyś tak było to jeszcze nie powód by do tego wracać.

Myślenie modernistyczne każe widzieć kościół jako tylko i wyłącznie instytucje ludzką. Rozwój liturgii nie jest więc widziany jako konsekwencja asystencji ducha świętego, ale tylko i wyłącznie wpływu kultów pogańskich. Dlatego należy wrócić do wieczernika i maksymalnie upodobnić współczesną liturgie do tego co było w czasach apostolskich, i w ten sposób należy się tych wpływów pogańskich pozbyć. 
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 13, 2010, 00:03:09 am
Cytuj
Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki
A ja myślę, że w gminie rzymskiej przed 122r. była rozdawana na nogę. 2 tezy i 2 rzeczowe argumenty (a raczej ich brak).
Cytuj
Zresztą to niema znaczenia, bo jeśli kiedyś tak było to jeszcze nie powód by do tego wracać.
Tu się z Panem zgadzam :)
Cytuj
Dlatego należy wrócić do wieczernika i maksymalnie upodobnić współczesną liturgie do tego co było w czasach apostolskich, i w ten sposób należy się tych wpływów pogańskich pozbyć.
I tu także :) Dlatego tak wiele osób wraca do KRR :) Bo tam jest Prawda i sacrum (to tak w skróconym skrócie skrótu moje przemyślenia) :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 13, 2010, 00:25:24 am
Cytuj
Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki
A ja myślę, że w gminie rzymskiej przed 122r. była rozdawana na nogę. 2 tezy i 2 rzeczowe argumenty (a raczej ich brak).

Niestety kaseta VHS z nagraniem zginela podczas najazdow barbarzyncow zanim zdarzyli wrzucic na youtube.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 00:32:16 am
Cytuj
Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki
A ja myślę, że w gminie rzymskiej przed 122r. była rozdawana na nogę. 2 tezy i 2 rzeczowe argumenty (a raczej ich brak).
Przepraszam, ale niestety czasem używam skrótów myślowych, bo wydaje mi się że pewne rzeczy są dla wszystkich oczywiste, a wcale tak być nie musi.
Chodziło o to że skoro Jezus ustanowił eucharystię podczas paschalnej wieczerzy czyli posiłku, to zwyczaje żydowskie mogły się jeszcze przez jakiś czas się w gminie jerozolimskiej przechować. Podczas posiłku to się albo wyciąga samemu ręce po jedzenie, albo otrzymuje się je z rąk gospodarza, ale nigdy prosto do buzi.
Jest to zwyczajna dedukcja, w rzeczywistości mogło być inaczej.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 00:41:03 am
PS Trochę nieprecyzyjnie napisałem o tej gminie jerozolimskiej. Chodziło mi o Żydów którzy się nawrócili na chrześcijaństwo.
O próbach kultywowania zwyczajów Żydowskich we wczesnym chrześcijaństwie, świadczą spory pomiędzy św Pawłem, a św Piotrem zapisane w Dziejach Apostolskich.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Kałębasiak w Styczeń 13, 2010, 01:06:43 am
PS Trochę nieprecyzyjnie napisałem o tej gminie jerozolimskiej. Chodziło mi o Żydów którzy się nawrócili na chrześcijaństwo.
O próbach kultywowania zwyczajów Żydowskich we wczesnym chrześcijaństwie, świadczą spory pomiędzy św Pawłem, a św Piotrem zapisane w Dziejach Apostolskich.

Paschy żydowskie paschami, a Ostatnia Wieczerza Ostatnią Wieczerzą.
Tam byl Pan Jezus i Apostołowie. Żegnał się z nimi. Ustanawiał sakrament. A Pan i nie tylko Pan usiluje przekonac  innych do wersji "do łapy". Skąd Pan wie, że nie klękali przed Nim i nie przyjmowali chleba do ust?
W podobnej (lekko lekceważącej) interpretacji życia Pana Jezusa na Ziemi specjalizuje sie kanał tv "Planete" i jeszcze jeden, chyba "Discovery". Niby prawdopodobne, ale tak pokazane i opowiedziane, ze ja tego ogladac nie mogę.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 13, 2010, 08:33:55 am
Cytuj
PS Trochę nieprecyzyjnie napisałem o tej gminie jerozolimskiej. Chodziło mi o Żydów którzy się nawrócili na chrześcijaństwo.
Nazywa się ich judeochrześcijanami ;)
Cytuj
O próbach kultywowania zwyczajów Żydowskich we wczesnym chrześcijaństwie, świadczą spory pomiędzy św Pawłem, a św Piotrem zapisane w Dziejach Apostolskich.
Tylko, że Żydzi nie mieli Eucharystii. A spór między świętymi toczył się o to, czy osoba nawrócona musi najpierw przestrzegać Prawa. No i ogólnie chodziło o rozdźwięk między wspomnianymi judeochrześcijanami, a chrześcijanami pochodzącymi z pogaństwa.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 13, 2010, 09:47:47 am
Cytuj
Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki
A ja myślę, że w gminie rzymskiej przed 122r. była rozdawana na nogę. 2 tezy i 2 rzeczowe argumenty (a raczej ich brak).
Przepraszam, ale niestety czasem używam skrótów myślowych, bo wydaje mi się że pewne rzeczy są dla wszystkich oczywiste, a wcale tak być nie musi.

Chodziło o to że skoro Jezus ustanowił eucharystię podczas paschalnej wieczerzy czyli posiłku, to zwyczaje żydowskie mogły się jeszcze przez jakiś czas się w gminie jerozolimskiej przechować. Podczas posiłku to się albo wyciąga samemu ręce po jedzenie, albo otrzymuje się je z rąk gospodarza, ale nigdy prosto do buzi.
Jest to zwyczajna dedukcja, w rzeczywistości mogło być inaczej.

Wpierw wkleję fragment z innego wątku:
z artykuliku to jednak jest najlepsze:
Cytuj
Msza święta uobecnia nam Ostatnią Wieczerzę
A nie jest tak?
Nie jest.
Ostatnie Wieczerza, JAK KAŻDA MSZA SWIĘTA uobecniała Ofiarę Krzyżową.
Zgodzi się pan ze mną, że
podczas Ostatniej Wieczerzy doszło do podwójnej konsekracji ergo złożenia Ofiary ergo ŚMIERCI Pana Jezusa na Krzyżu?

Czyli - dla mnie -to że kapłan/Pan Jezus pierwszą Mszę odprawił w czasie wieczerzy nie oznacza, że mamy przyjmować Komunię do łapki.

Dwa
Cytuj
Jest to zwyczajna dedukcja, w rzeczywistości mogło być inaczej.
Dedukcja pana nie zawiodła, napisane jest bowiem:
Cytuj
"...dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu". Umoczywszy więc kawałek chleba wziął i podał.../do ręki- romeck/
A i przy okazji, nie umacza pan Hostii w oliwie? Ale może pierwsi chrześcijanie tak robili...?
Zwyczaj maczanie chleba w oliwie zachował sie do dzisiaj. (Tam gdzie jada sie oliwę miast smalcu czy masła.)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 10:54:53 am
PS Trochę nieprecyzyjnie napisałem o tej gminie jerozolimskiej. Chodziło mi o Żydów którzy się nawrócili na chrześcijaństwo.
O próbach kultywowania zwyczajów Żydowskich we wczesnym chrześcijaństwie, świadczą spory pomiędzy św Pawłem, a św Piotrem zapisane w Dziejach Apostolskich.

Paschy żydowskie paschami, a Ostatnia Wieczerza Ostatnią Wieczerzą.
Tam byl Pan Jezus i Apostołowie. Żegnał się z nimi. Ustanawiał sakrament. A Pan i nie tylko Pan usiluje przekonac  innych do wersji "do łapy". Skąd Pan wie, że nie klękali przed Nim i nie przyjmowali chleba do ust?
W podobnej (lekko lekceważącej) interpretacji Pana Jezusa na Ziemi specjalizuje sie kanał tv "Planete" i jeszcze jeden, chyba "Discovery". Niby prawdopodobne, ale tak pokazane i opowiedziane, ze ja tego ogladac nie mogę.

Wręcz przeciwnie nikogo nie chcę przekonać do komunii do łapy. Proszę przeczytać dokładnie moje wcześniejsze posty, gdzie podkreślałem, iż w chęci powrotu do zwyczajów pierwszych chrześcijan objawia się mentalność modernistyczna. Moderniści nie wierzą w działanie Ducha Świętego w kościele więc ich zdaniem większą wartość od tzw liturgii trydenckiej, mają zwyczaje liturgiczne z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wpływy takiego poglądu doskonale widać w NOM, a jeszcze bardziej, w karykaturalny sposób występuje w liturgii DN. Ja wierzę w prymat tzw żywej tradycji nad tradycją ,,odgrzebywaną" z mroków historii dlatego w miarę możliwości uczęszczam na msze sprawowane według KRR. Podkreślam, że modernistą nie jestem, a modernistycznego myślenia nie akceptuję

Też oglądałem te programy i jestem się w stanie z panem zgodzić, że się tego nie da oglądać, ale z innego powodu. Hipotezy, autorstwa różnych dziwnych ludzi są tam przedstawiane jako fakty historyczne, co jest zwyczajną manipulacją.
To co pisałem powyżej, to też tylko hipoteza, jak już podkreślałem oparta na dedukcji. Zresztą sam tego nie wymyśliłem, bo niektórzy badacze historii kościoła podzielają taką interpretację. Jak to już stwierdził jeden z panów nie zachowała się kaseta VHS z ostatniej wieczerzy więc nie możemy na 100% powiedzieć jak było naprawdę.

W tej sprawie może się pan ze mną nie zgadać, ale obaj jesteśmy przeciwnikami komunii na rękę, więc dlaczego mielibyśmy prowadzić spór o coś co moim zdaniem jest kwestią nieroztrzygallną  

Znam księży, sprawujących eucharystię według NOM, którzy w praktyce nie udzielają komunii na rękę, ale są też negatywne przykłady. W pewnym zakonie, którego nazwy nie wolno wymieniać pewien duszpasterz, którego nazwiska nie wolno wymawiać, namawiał wszystkich na przyjmowanie Pana Jezusa do łapy, jeśli ktoś tego pragnie.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 13, 2010, 11:36:33 am
Jaki znowu "znak"!?! Komunia to nie jest żaden "znak"!
Kleczenie podczas przyjmowania Komunii  czy dziękczynienia jest niewątpliwie znakiem. Zapewne na siedząco i do łapki w DN też znakiem czegoś było...

Ostatnio czytam dużo pism wczesnochrzrześcijańskich i jak trafię na coś ciekawego na temat liturgii to opiszę. Jeśli ktoś wie coś o komunii na rękę w 1 tysiącleciu chrześcijaństwa i potrafi wskazać źródło to proszę pisać.
Z tego co mi się w głowie kołacze, to wynika, że do końca 1 tysiąclecia wyeliminowano komunię na rękę. Wcześniej obie formy komunii współistniały. (podobnie jak wyegzekwowano w tym czasie wreszcie celibat kapłański)
O ile pamiętam - próby zaprzestania Komunikowania do ręki były podejmowane znacznie wcześniej.

Chodziło o to że skoro Jezus ustanowił eucharystię podczas paschalnej wieczerzy czyli posiłku, to zwyczaje żydowskie mogły się jeszcze przez jakiś czas się w gminie jerozolimskiej przechować. Podczas posiłku to się albo wyciąga samemu ręce po jedzenie, albo otrzymuje się je z rąk gospodarza, ale nigdy prosto do buzi.
Jest to zwyczajna dedukcja, w rzeczywistości mogło być inaczej.
Jednak Ostatnia Wieczerza różniła się znacząco od Paschy - choćby terminem. Jak wyglądała - brak źródeł.
Z tezą "nigdy prosto do buzi" polemizował bym biblijnym: "otwórz swe usta a ja je napełnię". Gdyby z kolei o formę zwykłego posiłku chodziło - Kościół  nie zabraniałby był samokomunikowania się. Z kolei "bierzcie i jedzcie" - nie jest oczywiste, bo ten sam grecki czasownik "labete" został użyty przy "weźmijcie Ducha Świętego" (przecież nie do ręki!).

Cytuj
Myślę że w gminie jerozolimskiej komunia była rozdawana do ręki
A ja myślę, że w gminie rzymskiej przed 122r. była rozdawana na nogę. 2 tezy i 2 rzeczowe argumenty (a raczej ich brak).
Niestety próba sprowadzenia ad absurdum nie udało się. Przy informacji na temat sposobu Komunii - brak jest [b\]wystarczających[/b] źródeł - tym niemniej jakieś źródła są. O komunii nożnej nikt nie wspominał.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Torus w Styczeń 13, 2010, 11:50:27 am
@ Pablo

jeszcze ok 700 roku podawano Ciało Pańskie: Mężczyznom do rąk, kobietom też do rąk, ale przykrytych chustą lnianą. Jezeli kobieta zapomniała chusty - nici z Komunii. Zapominalstwo było nagminne! Zatem wprowadzono chustę - obrus kościelny, czyli coś co przekształciło się w obrus na balustradzie oddzielającej prezbiterium od wiernych. Wierni wkładali dłonie pod obrus. I tak było do połowy lat 70-tych. (i komu to Panie przeszkadzało?)

na podstawie "Mszy Świętej" bp.Nowowiejskiego.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 12:18:07 pm
By sprawa była jasna powiem, że nigdy nie twierdziłem że eucharystie judeochrześcijan, były w istocie żydowskimi paschami. Chodziło mi tylko o to że pewne zwyczaje mogły zostać przeniesione do celebracji liturgii eucharystycznej, która była czymś zupełnie innym niż pascha. Neońscy katechiści podkreślają, że liturgia została ,,zanieczyszczona'' przez wpływy pogańskie. Częściowo mają rację. Np pod wpływem religii pogańskich, a przede wszystkim pod wpływem Ducha Świętego(czego neoni zwyczajnie nie uznają) pojawił się  zwyczaj okadzania ołtarza i lavabo. Zresztą jakoś nie bardzo rozumiem dlaczego wpływy pogańskie miałyby być gorsze od żydowskich. Przecież Chrystus wykorzystał zwyczaj żydowski, a po swoim odejściu dał nam Ducha Pocieszyciela który dalej kieruje kościołem, i przy którego asystencji dokonało się przejęcie niektórych obrzędów pogańskich.
 Dla mnie żydzi są takimi samymi  poganami jak np muzułmanie czy zoroastrianie, a nie żadnymi tam braćmi w wierze.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 13, 2010, 12:33:52 pm
obrus na balustradzie .... Wierni wkładali dłonie pod obrus. I tak było do połowy lat 70-tych.

I tak robię, i mój syn, do dziś. Niestety, balaski z obrusem są tylko w jednym miejscu w okolicy.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 13, 2010, 12:45:03 pm
Cytuj
Niestety próba sprowadzenia ad absurdum nie udało się.
Ciąglę się uczę ;)
Cytuj
Chodziło mi tylko o to że pewne zwyczaje mogły zostać przeniesione do celebracji liturgii eucharystycznej, która była czymś zupełnie innym niż pascha.
A to tak :) I to całkiem sporo (jeśli chodzi ogólnie o Liturgię) :) Chociażby Alleluja, Sanctus, Liturgia słowa, skierowanie na Wschód (analogicznie do judaizmu, który kieruje się w stronę Jerozolimy; po zburzeniu świątyni chrześcijanie nie mieli powodu, by się tam kierować, więc zaczęli ad orientem)... ;)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Torus w Styczeń 13, 2010, 13:01:03 pm
@ Pablo
Cytuj
zwyczaj okadzania ołtarza i lavabo

Okadzanie i kadzidło to b. stary zwyczaj, znany w innych religiach.
Źródłem takich elementów celebracji jak: kadzidło, okadzanie, świeca (pochodnia), ornat, manipularz, procesja wniesienia ewangeliarza - były zwyczaje cesarstwa. To właśnie one stały się inspiracja. Chrześcijanie wyszli z katakumb. Jest rzeczą naturalną, że przejmowali formy i nadawali im podobne lub całkowicie odmienne znaczenie.

Wnoszenie Pisma Świętego na celebracjach Neo i zapalanie świec jest żywcem wzięte z cesarstwa. Jeżeli mnie pamięć nie myli właśnie tak wnoszono kodeksy praw w Rzymie (pogańskim). Nie można uciec przed historią. Lenin próbował...

Rozkopywanie bryły korzeniowej drzewa, które ma 2000 lat, w poszukiwaniu nasionka ,z którego wykiełkowało... to nieporozumienie.
polecam bp.Nowowiejskiego
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Nathanael w Styczeń 13, 2010, 13:07:30 pm
na podstawie "Mszy Świętej" bp.Nowowiejskiego.

Arcybiskupa :) A kwestia Komunii na rękę w starożytnym Kościele i wspomnianych chust została dogłębnie omówiona przez bloggerów na łamach liturgia.pl - wpisać sobie tam w wyszukiwarkę i na pewno się znajdzie (przynajmniej jeden wpis był temu bezpośrednio poświęcony).
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 13, 2010, 15:41:56 pm
Wnoszenie Pisma Świętego na celebracjach Neo ... jest żywcem wzięte z cesarstwa.

A dlaczego zaraz tylko w Neo?
I Komunia święta mojego syna:
(http://skrzynia.files.wordpress.com/2010/01/fk_090524_komunia_1032.jpg)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 16:55:55 pm
@ Pablo

jeszcze ok 700 roku podawano Ciało Pańskie: Mężczyznom do rąk, kobietom też do rąk, ale przykrytych chustą lnianą. Jezeli kobieta zapomniała chusty - nici z Komunii. Zapominalstwo było nagminne! Zatem wprowadzono chustę - obrus kościelny, czyli coś co przekształciło się w obrus na balustradzie oddzielającej prezbiterium od wiernych. Wierni wkładali dłonie pod obrus. I tak było do połowy lat 70-tych. (i komu to Panie przeszkadzało?)

na podstawie "Mszy Świętej" bp.Nowowiejskiego.
Dziękuję za odpowiedź na pytanie i odwołanie się dzieła bp. Nowowiejskiego. Właśnie o to chodzi. Bo jak ktoś na pytanie odpowiada zaproszeniem na katechezy to rzeczywiście jest tak jak w tym dowcipie o ruskim robocie. Choć uważam, że należy zachować się kulturalnie, za zaproszenie podziękować, a jeśli ktoś naprawdę nie ma się czym zająć w długie zimowe wieczory to może się nawet wybrać by sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi. Myślę, że warto chociażby w celach poznawczych. Gdyby biskupi się pojawiali na takich katechezach i jeszcze spróbowali zadać kilka pytań  to może byliby bardziej krytycznie nastawieni wobec DN. Część duchownych ucieka od problemu DN chowając głowę w piasek i udając, że on nie występuje, a wiadomo, że kto chowa głowę w piasek może wyciągnąć trupią  czaszkę.

Co do wnoszenia Ewangeliarza to na DN nie spotkałem się z takim zwyczajem, ale zakończyłem na pierwszym etapie więc mogę czegoś nie wiedzieć. Uważam że jest to bardzo piękny obrzęd.

Pierwotna tradycja rzymska była taka, iż eucharystię sprawowano versus populum, ale pod wpływem rytów wschodnich i Ducha Świętego się to zmieniło.

Cieszy mnie, że dyskusja staje się coraz bardziej merytoryczna.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 13, 2010, 17:03:16 pm
Czyli - dla mnie -to że kapłan/Pan Jezus pierwszą Mszę odprawił w czasie wieczerzy nie oznacza, że mamy przyjmować Komunię do łapki.  
Szczególnie, że była to Wieczerza w Emaus a więc już po Zmartwychwstaniu. Ostatnia Wieczerza była ustanowieniem Mszy, Kapłaństwa i zapowiedzią Ofiary Krzyżowej. Jakoś mało się o tym pamięta, do mnie dotarło to przez bardzo wiekowego już Księdza.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: Bolt w Styczeń 13, 2010, 17:50:54 pm
Podczas posiłku to się albo wyciąga samemu ręce po jedzenie, albo otrzymuje się je z rąk gospodarza, ale nigdy prosto do buzi.
O, jakże się Pan myli. Proszę rzucić okiem na ten tekst (http://www.katedra.opole.pl/forum/viewthread.php?thread_id=30&pid=421).

Najważniejszy w moim przekonaniu fragment:

Cytuj
Musimy pamiętać o tradycyjnym zwyczaju, popularnym na Bliskim Wschodzie, związanym z prawem gościnności, który praktykowany był w czasach Pana Jezusa i który nadal jest zachowywany: karmi się gościa swymi własnymi rękoma, umieszczając symboliczny kawałek potrawy w jego ustach. Posiadamy potwierdzający to dowód z Pisma św. - Zbawiciel umoczył kawałek chleba w winie i podał go Judaszowi. Czy umieścił go w jego dłoni? To raczej mało prawdopodobne - przypuszczać raczej należy, że Pan Jezus zastosował się do zwyczaju, o którym wspomnieliśmy powyżej.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 13, 2010, 18:01:54 pm
Cytuj
Historia praktyki Komunii na rękę

Szczegółowa analiza dostępnych świadectw z historii Kościoła i z pism Ojców nie wspiera tezy, że Komunia na rękę była powszechną praktyką, która została stopniowo wyparta i zastąpiona przez Komunię udzielaną do ust.[/list]

KS. PAWEŁ MCDONALD
To mnie rozbroiło :D Ale dziwne, bo w McDonald's się raczej podaje do ręki, więc ów ksiądz powinien za wszelką cenę przekonać wszystkich, że Komunia na łapę jest OK ;D
Cytuj
Pierwotna tradycja rzymska była taka, iż eucharystię sprawowano versus populum, ale pod wpływem rytów wschodnich i Ducha Świętego się to zmieniło.
Chodzi o Bazylikę św. Piotra? Z tego, co czytałem, to ona była (i jest) zbudowana na Zachód i podczas celebracji Najświętszej Ofiary kapłan zwracał się czasem na wschód, ale wtedy to samo robili wierni. Niestety nie pamiętam źródła (dawno to było). Może ktoś mądrzejszy skoryguje/poprze :)
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 18:20:34 pm
Oczywiście to co  napisał pan Bolt wnosi coś nowego, ale o niczym nie przesądza. Dziękuję za informację, rzeczywiście mogło być tak jak pan napisał. Uważam, że nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć. Jeśli pan pamięta to proszę podać konkretne źródło gdzie można o tym poczytać coś więcej.   Mała uwaga, że używając argumentu z Biblii to najlepiej by było posługiwać się ewangeliami w językach oryginalnych, bo tłumaczenia prowadzą czasem(mogą ale nie muszą) do zniekształceń. Wcale nie twierdzę, że jest tak w tym przypadku. Ja niestety nie znam języków biblijnych, ale może jest ktoś kompetentny w tej dziedzinie to niech się wypowie.

Trochę odeszliśmy od głównego tematu wątku, ale że to  poczekalnia to mam nadzieję że admin wybaczy.
Tytuł: Odp: Neokatechumenat
Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 13, 2010, 18:44:40 pm
    Cytuj
    Pierwotna tradycja rzymska była taka, iż eucharystię sprawowano versus populum, ale pod wpływem rytów wschodnich i Ducha Świętego się to zmieniło.
    Chodzi o Bazylikę św. Piotra? Z tego, co czytałem, to ona była (i jest) zbudowana na Zachód i podczas celebracji Najświętszej Ofiary kapłan zwracał się czasem na wschód, ale wtedy to samo robili wierni. Niestety nie pamiętam źródła (dawno to było). Może ktoś mądrzejszy skoryguje/poprze :)


    Czytałem o tym w podręczniku do historii kościoła tłumaczonym z francuskiego wydanym przez PAX w latach 80-tych. Autora nie pamiętam ale mogę sprawdzić. Oczywiście o Duchu Świętym nie było mowy. To akurat dodałem sam. Autor pisał, że tak było w czasach Papieża Damazego a więc w II poł IV wieku. W VI wieku Italię opanowały wojska Justyniana czyli cesarza wschodniorzymskiego. To wtedy też mogła nastąpić zmiana z versus populum na ad orientem( oczywiście to tylko moja własna hipoteza która wymaga weryfikacji).[/list]
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 13, 2010, 23:29:51 pm
    Czyli - dla mnie -to że kapłan/Pan Jezus pierwszą Mszę odprawił w czasie wieczerzy nie oznacza, że mamy przyjmować Komunię do łapki.  

    Szczególnie, że była to Wieczerza w Emaus a więc już po Zmartwychwstaniu.
    Ostatnia Wieczerza była ustanowieniem Mszy, Kapłaństwa i zapowiedzią Ofiary Krzyżowej.
    Jakoś mało się o tym pamięta, do mnie dotarło to przez bardzo wiekowego już Księdza.

    Racja !
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 00:01:10 am
    Oczywiście też się z tym zgadzam. Przedstawiliśmy tu szereg argumentów przeciwko komunii świętej na rękę. Oczywiście pewnie część forumowiczów widziała zdjęcie  z czarną rękawiczką w kronice Novus Ordo. Służę do NOM i czasem po komunii widzę partykuły ciała pańskiego na patenie. Ksiądz oczywiście zgarnia je z powrotem do cyborium. Mam zawsze w zwyczaju oglądać patenę zanim włożę ją ponownie do futerału. Raz zdarzyło mi się przynieść ponownie księdzu taką patenę do poprawki. Niektórzy księża mają dobry zwyczaj odbierania pateny od ministranta i puryfikowania jej wraz z innymi naczyniami liturgicznymi. Piszę o tym po to, by podkreślić, jak głupie i nielogiczne jest udzielanie komunii na rękę, bo z jednej strony dba się o to by każda najmniejsza partykuła ciała pańskiego została spożyta, a nie wyrzucona, a z drugiej pozwala na praktyki, w wyniku których części najświętszego sakramentu lądują na ziemi w bądź w innych dziwnych miejscach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 14, 2010, 11:23:03 am
    ... są też negatywne przykłady. W pewnym zakonie, którego nazwy nie wolno wymieniać pewien duszpasterz, którego nazwiska nie wolno wymawiać, namawiał wszystkich na przyjmowanie Pana Jezusa do łapy, jeśli ktoś tego pragnie.

    To zapewne ci, do których jest mi dalej: http://breviarium.blogspot.com/2008/03/supersamkomunia.html
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 13:56:09 pm
    Szkoda, żę dyskusja nt. DN nie wychodzi poza sposób udzielania Komunii Św.. Z tego wynika, że najbardziej zagorzałych forumowiczów interesują tylko formy i zgodnośc z przepisami, ludzie są nieważni, owoce też są nieważne. Szkoda
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Nathanael w Styczeń 14, 2010, 14:07:06 pm
    Szkoda, żę dyskusja nt. DN nie wychodzi poza sposób udzielania Komunii Św.. Z tego wynika, że najbardziej zagorzałych forumowiczów interesują tylko formy i zgodnośc z przepisami, ludzie są nieważni, owoce też są nieważne. Szkoda

    Proszę poczytać bardzo uważnie forum - wtedy Pan zobaczy, że nie ma racji pisząc, iż dyskutuje się tu tylko o przepisach. Proszę nie być krzykaczem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 14, 2010, 14:16:09 pm
    Szkoda, żę dyskusja nt. DN nie wychodzi poza sposób udzielania Komunii Św.. Z tego wynika, że najbardziej zagorzałych forumowiczów interesują tylko formy i zgodnośc z przepisami, ludzie są nieważni, owoce też są nieważne. Szkoda
    To się Pan grubo myli. Zaorganizowana inwazja kikokarmenatu na naszych forach trwa już ponad cztery lata. A sprawa Handkomunii, w tym na siedząco, to jest sprawa owych ZNAKÓW o których wygaduje wasz Kikoś i w których zawiera się jego interpretacja w której o wiele bliżej jest mu do lutrzyków niż do katolików. Lex orandi lex credendi - mówi to Panu coś?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 14:17:08 pm
    Oczywiście na wszystko przyjdzie czas. Proszę o cierpliwość. Uważam, że otwartość na nowe życie i liczne rodziny to zaleta DN, ale we wszystkim trzeba trochę umiaru. Drużyna piłkarska w domu w sytuacji gdy niema co do garnka włożyć to też nie najlepsze rozwiązanie. W skrajnych przypadkach pojawia się mentalność że mężczyzna powinien być maszynką do zarabiania pieniędzy, a kobieta chodzącym inkubatorem. W tej dziedzinie mam doświadczenie bo kiedyś osoba z mojej wspólnoty, miała do mnie pretensje, że wybrałem studia historyczne a nie prawnicze, bo nie zarobię na utrzymanie rodziny. Oczywiście posiadanie większej ilości dzieci przy dość wysokich dochodach rodziny jest rzeczą szlachetną  i niektórych członków DN należałoby za to pochwalić.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 15:11:28 pm
    Cytuj
    A sprawa Handkomunii, w tym na siedząco, to jest sprawa owych ZNAKÓW o których wygaduje wasz Kikoś i w których zawiera się jego interpretacja w której o wiele bliżej jest mu do lutrzyków niż do katolików. Lex orandi lex credendi - mówi to Panu coś?


    Nie rozumiem dlaczego co niektórzy używają ciągle niemieckiego terminu: handkomunia?
    1. Po zmnianie przepisów ponad rok temu nie ma przyjmowania Komunii Św. na siedząco tylko na stojąco. wcześniej DN posiadała Dekret pozwalający na przyjmowanie Komunii na siedząco.
    2. Jak może byc bliżej do Luteran jeśli oni nie uznają Rzeczywistej Obecności JHS w Eucharystii a DN uznaje taką obecnośc. Jeśli chodzi o wyrażanie wiary w liturgii to akurat jestem pełen podziwu dla DN za liturgię: celebrowana z namaszczeniem, nikt się nie śpieszy, że trzeba szybko skończyc, homilie są tym czym mają byc, stawia się Eucharystie jako centrum życia, dbałośc o to aby była godnie sprawowana na ile można, jest przede wszystkim katecheza wyjaśniająca różne znaki, itd, można wiele mówic
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Morro w Styczeń 14, 2010, 15:13:10 pm
    Cytuj
    wcześniej DN posiadała Dekret pozwalający na przyjmowanie Komunii na siedząco.
    pierwszy raz słyszę można o linka lub skana?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 14, 2010, 15:22:49 pm
    Cytuj
    pierwszy raz słyszę można o linka lub skana?
    Zapraszamy na katechezy ;D
    Cytuj
    Jak może byc bliżej do Luteran jeśli oni nie uznają Rzeczywistej Obecności JHS w Eucharystii a DN uznaje taką obecność.
    Uznają ;) Tylko oni głoszą, że Chrystus "wyparowywuje" z chlebka po zakończeniu nabożeństwa, z tego co wiem (tzw. konsubstancjacja) ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 15:47:34 pm
    Cytuj
    pierwszy raz słyszę można o linka lub skana?

    Benedykt XVI do DN: Notitiae 41 (2005) 554-556;
    Święta Kongregacja do spraw Kultu Bożego List z 1XII2005: Notitiae 41(2005)563-565
    Notyfikacja Kongregacji do spraw Kultu Bożego o liturgiach w grupach Drogi Neokatechumenalnej: L'Osservatore Romano 24XII1988

    Tam można z pewnością znalezc odpowiedzi na sporo pytan.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 15:50:35 pm
    1. Po zmnianie przepisów ponad rok temu nie ma przyjmowania Komunii Św. na siedząco tylko na stojąco. wcześniej DN posiadała Dekret pozwalający na przyjmowanie Komunii na siedząco.
    De facto dostała rok na dostosowanie się do obowiązujących norm Kościoła - to był jedyny czas, w którym komunia na siedząco była dopuszczalna. Żadnego "dekretu" nigdy nie było.

    2. Jak może byc bliżej do Luteran jeśli oni nie uznają Rzeczywistej Obecności JHS w Eucharystii a DN uznaje taką obecnośc.
    O "konsubsancjacji" Pan nigdy nie słyszał?

    dbałośc o to aby była godnie sprawowana na ile można, jest przede wszystkim katecheza wyjaśniająca różne znaki, itd, można wiele mówic
    Dlatego właśnie jest tu to, co pan nazwał "nienawiścią do DN" - bo u nich bezprawie liturgiczne wynika wyłącznie z  premedytacji. Aby nadużycia ukrócić wystarczyła by decyzja "inicjatorów" - z rezygnacją ze stania podczas Komunii nie było najmniejszych problemów. A przy tym Kiko usiłował mataczyć ("Jedyna znacząca zmiana, jaką Statut wprowadza do liturgii dotyczy sposobu przyjmowania Komunii. Hostia ma być przyjmowana w postawie stojącej, ale Kielich będzie nadal przyjmowany w postawie siedzącej, aby uniknąć rozlania Przenajświęszej Krwi." w oryg: "This practice is kept in the definitive statutes, but for the reception of the Host, the faithful will stand before the minister. This is not the case in receiving the Chalice, which will continue to be received seated, to avoid spilling the precious Blood." - wywiad z Kiko dla agencji Zenith: http://www.zenit.org/rssenglish-22897)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 16:03:29 pm
    Cytuj
    o "konsubsancjacji" Pan nigdy nie słyszał?

    słyszałem, ale DN jak cały KK uznaje transsubstancjację

    Cytuj
    Dlatego właśnie jest tu to, co pan nazwał "nienawiścią do DN" - bo u nich bezprawie liturgiczne wynika wyłącznie z  premedytacji. Aby nadużycia ukrócić wystarczyła by decyzja "inicjatorów" - z rezygnacją ze stania podczas Komunii nie było najmniejszych problemów. A przy tym Kiko usiłował mataczyć ("Jedyna znacząca zmiana, jaką Statut wprowadza do liturgii dotyczy sposobu przyjmowania Komunii. Hostia ma być przyjmowana w postawie stojącej, ale Kielich będzie nadal przyjmowany w postawie siedzącej, aby uniknąć rozlania Przenajświęszej Krwi." w oryg: "This practice is kept in the definitive statutes, but for the reception of the Host, the faithful will stand before the minister. This is not the case in receiving the Chalice, which will continue to be received seated, to avoid spilling the precious Blood." - wywiad z Kiko dla agencji Zenith: http://www.zenit.org/rssenglish-22897)

    Statuty DN oraz odnośniki do przypisów mających miejsce w dokumentach Kongregacji wyjaśniają sposób przyjmowania Komunii Św. i na całym świecie DN przyjmuje w jeden sposób: na stojąco zarówno Ciało Pańskie jak i Krew Pańską. Powyżej cytowany wywiad nie jest oryginalny gdyż Kiko nie zna angielskiego. Nie chodzi tu o decyzje "inicjatorów" ale o decyzje Kongregacji d/s Kultu Bożego, która ustaliła sposób sprawowania Eucharystii z wyjątkami, które pozwala.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 16:26:11 pm
    Cytuj
    Uznają ;) Tylko oni głoszą, że Chrystus "wyparowywuje" z chlebka po zakończeniu nabożeństwa, z tego co wiem (tzw. konsubstancjacja) ;)

    czy to zdanie to ironia? czy inny żart?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 16:51:24 pm
    Szkoda, żę dyskusja nt. DN nie wychodzi poza sposób udzielania Komunii Św.. Z tego wynika, że najbardziej zagorzałych forumowiczów interesują tylko formy i zgodnośc z przepisami, ludzie są nieważni, owoce też są nieważne. Szkoda
    Widzi Pan - zasada rozeznania sprowadza się do łacińskiego:
    "bonum ex integra causa malum ex quolibet defectu" - "dobre, jeśli wszystko jest dobre, złe jeśli cokolwiek jest złe".
    Co nam po wspaniałym 20 pasmowym moście przez Wisłę, pokrytym najnowocześniejszym asfaltem, jeśli nie ma on jednego przęsła??? W neokatechumacie dyscyplina "wewnątrzorganizacyjna" jest godna pozazdroszczenia. To że pojawiają się nadużycia - jest świadomym i dobrowolnym wyborem inicjatorów. Papieże (Jan Paweł II i Benedykt XVI wielokrotnie apelowali, aby DN słuchało0 Kościoła - bez najmniejszego efektu. W konsekwencji pojawił się list kard. Arinze i nowy statut - dopiero to poskutkowało.

    Cytuj
    o "konsubsancjacji" Pan nigdy nie słyszał?
    słyszałem, ale DN jak cały KK uznaje transsubstancjację
    To dlaczego pisze, ze nie wierzą w realną obecność? Wierzą, ale w "chwilową"...

    Statuty DN oraz odnośniki do przypisów mających miejsce w dokumentach Kongregacji wyjaśniają sposób przyjmowania Komunii Św. i na całym świecie DN przyjmuje w jeden sposób: na stojąco zarówno Ciało Pańskie jak i Krew Pańską.
    Owszem, bo po powyższym wywiadzie Kiko został "postawiony do pionu".

    Powyżej cytowany wywiad nie jest oryginalny gdyż Kiko nie zna angielskiego. Nie chodzi tu o decyzje "inicjatorów" ale o decyzje Kongregacji d/s Kultu Bożego, która ustaliła sposób sprawowania Eucharystii z wyjątkami, które pozwala.
    Zatem:
    a) Agencja Zenit nie potrafi przetłumaczyć z hiszpańskiego lub włoskiego na angielski
    b) agencja zenit bezczelnie kłamie
    c) Kiko jednak to powiedział.

    Ponieważ nie zauważyłem protestów, żądań sprostowania itp. ze strony DN - punkty a) i b) muszę uznać za nieprawdopodobne.
    Ponieważ jednak nie umiem po włosku, powinien Pan docenić że artykuł ten znalezłem również w tym języku:
    http://www.zenit.org/article-14691?l=italian
    Cytuj
    La comunione, in base alla pratica abituale delle comunità, continuerà ad essere ricevuta sotto le due specie e viene distribuita dai ministri nell'assemblea, al posto della processione dei fedeli che si svolge in genere nel rito romano. Questa forma viene mantenuta negli Statuti definitivi, ma per la ricezione del Pane il fedele deve stare in piedi davanti al ministro. Non così il Calice, che continuerà a riceversi da seduti.
    Po hiszpańsku też znalazłem: http://www.zenit.org/article-27607?l=spanish
    Cytuj
    Esta forma se mantiene en los estatutos definitivos, pero para la recepción del Pan, el fiel deberá ponerse en pie ante el ministro. No así en el caso de la comunión con el Cáliz, que seguirá recibiéndose sentado, para evitar que el vino consagrado pueda desbodarse./quote]
    Zatem a) odpada zupełnie...
    Ma Pan jakieś wątpliwości?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 17:00:50 pm
    Cytuj
    Widzi Pan - zasada rozeznania sprowadza się do łacińskiego:
    "bonum ex integra causa malum ex quolibet defectu" - "dobre, jeśli wszystko jest dobre, złe jeśli cokolwiek jest złe".
    Co nam po wspaniałym 20 pasmowym moście przez Wisłę, pokrytym najnowocześniejszym asfaltem, jeśli nie ma on jednego przęsła??? W neokatechumacie dyscyplina "wewnątrzorganizacyjna" jest godna pozazdroszczenia. To że pojawiają się nadużycia - jest świadomym i dobrowolnym wyborem inicjatorów. Papieże (Jan Paweł II i Benedykt XVI wielokrotnie apelowali, aby DN słuchało0 Kościoła - bez najmniejszego efektu. W konsekwencji pojawił się list kard. Arinze i nowy statut - dopiero to poskutkowało.

    1. nigdy nie było apeli ze strony papieży odnośnie powrotu do posłuszeństwa jeśli się mylę proszę o cytat.
    2. nadużycia i błędy zdarzają się wszedzie tam, gdzie są ludzie i bardzo często są prostowane i korygowane
    3. szkoda, że ciągle patrzy się na DN tylko przez pryzmat sposobu udzielania Komunii Św. jakby na cały Kościół patrzyło się przez np. diecezję gdańską.

    Cytuj
    To dlaczego pisze, ze nie wierzą w realną obecność? Wierzą, ale w "chwilową"...

    nie wiem kto wierzy w chwilową obecnośc? to nie jest tradycja DN

    Co do wywiadu nic nie powiem ale aktualna praxis jest taka jak pisałem w innym miejscu czyli na stojąco.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 17:21:20 pm
    Co do wiary w rzeczywistą obecność to tu zasada lex orandi lex credendi odgrywa naprawdę dużą rolę. Większość wiernych nie czyta traktatów teologicznych, ani katechizmu, a wiedza z katechezy zachowała się w postaci szczątkowej. Interpretują oni to co widzą, a widzą że siedzą za stołem, jedzą chlebek i popijają winkiem. To nawet nie chodzi o konkretną wiedzę na ten temat, podświadomość przecież też odbiera taki przekaz. Ryt eucharystyczny sam w sobie jest katechezą, i to najlepszą bo opartą na ,,praktyce''. Tylko zależy jakie prawdy chce się przekazać? Nie oczekuję odpowiedzi na to pytanie bo tą odpowiedź znam.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Morro w Styczeń 14, 2010, 17:22:12 pm
    Cytuj
    pierwszy raz słyszę można o linka lub skana?

    Benedykt XVI do DN: Notitiae 41 (2005) 554-556;
    Święta Kongregacja do spraw Kultu Bożego List z 1XII2005: Notitiae 41(2005)563-565
    Notyfikacja Kongregacji do spraw Kultu Bożego o liturgiach w grupach Drogi Neokatechumenalnej: L'Osservatore Romano 24XII1988

    Tam można z pewnością znalezc odpowiedzi na sporo pytan.

    trudno znaleźć pełne teksty tych listów, a w znalezionych fragmentach nie znalazłem info  o dekrecie pozwalającym przyjmować na siedziaka.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 14, 2010, 18:13:45 pm
    Cytuj
    o "konsubsancjacji" Pan nigdy nie słyszał?
    słyszałem, ale DN jak cały KK uznaje transsubstancjację
    To dlaczego pisze, ze nie wierzą w realną obecność? Wierzą, ale w "chwilową"...

    Chyba pan z kolegami wierzy w chwilową.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 18:17:38 pm
    Wymienione dokumenty często odwołują się do norm podanych w OWMR. To już by można było cały elaborat napisać wykazując różnice pomiedzy praktykami na drodze choć można udowadniać, że ołtarz z płyty paździerzowej spełnia ten wymóg:
    ,,Ołtarz przenośny może być zbudowany z dowolnych materiałów szlachetnych i trwałych, jakie zgodnie z tradycją i zwyczajami różnych regionów nadają się do użytku liturgicznego."

    Albo to:
    ,, W przyozdabianiu ołtarza trzeba zachować umiar.
    W Okresie Adwentu należy zdobić ołtarz kwiatami z umiarem odpowiadającym charakterowi tego czasu, bez uprzedzania pełnej świątecznej radości płynącej z Narodzenia Pańskiego. Zakazuje się przyozdabiać ołtarza kwiatami w Okresie Wielkiego Postu. Wyjątek od tej zasady stanowią: Niedziela Laetare (4. niedziela Wielkiego Postu), uroczystości i święta.
    Dekoracja kwiatowa zawsze winna być umiarkowana. Radzi się ją umieszczać nie na mensie ołtarza, ale raczej obok niego. "
    Sam widziałem, że było inaczej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 18:32:51 pm

    Cytuj
    Wymienione dokumenty często odwołują się do norm podanych w OWMR. To już by można było cały elaborat napisać wykazując różnice pomiedzy praktykami na drodze choć można udowadniać, że ołtarz z płyty paździerzowej spełnia ten wymóg:
    ,,Ołtarz przenośny może być zbudowany z dowolnych materiałów szlachetnych i trwałych, jakie zgodnie z tradycją i zwyczajami różnych regionów nadają się do użytku liturgicznego."

    Albo to:
    ,, W przyozdabianiu ołtarza trzeba zachować umiar.
    W Okresie Adwentu należy zdobić ołtarz kwiatami z umiarem odpowiadającym charakterowi tego czasu, bez uprzedzania pełnej świątecznej radości płynącej z Narodzenia Pańskiego. Zakazuje się przyozdabiać ołtarza kwiatami w Okresie Wielkiego Postu. Wyjątek od tej zasady stanowią: Niedziela Laetare (4. niedziela Wielkiego Postu), uroczystości i święta.
    Dekoracja kwiatowa zawsze winna być umiarkowana. Radzi się ją umieszczać nie na mensie ołtarza, ale raczej obok niego. "
    Sam widziałem, że było inaczej.

    Myślę, że ilośc kwiatów to nie herezja ani błąd dogmatyczny tylko brak znajomości przepisów z OWMR. Swoją drogą słowo "umiarkowana" jak rozumiec? Niektóre kościoły szczególnie świeżo po ślubach są jak oranżerie pełne kwiatów. Mi podobało się to, żę zawsze są żywe kwiaty a nie jak w niektórych kościołach przez skąpstwo sztuczne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 18:49:57 pm
    Pewnie, że używanie żywych kwiatów liczy się na plus. Moim zdaniem używanie sztucznych to też nadużycie bo OWMR zaleca używanie prawdziwych rzeczy jeśli chodzi o dzieła sztuki. Myślę, że kwiaty można do tego zakwalifikować per analogiam. Chodziło mi głównie o to że kwiaty widziałem na ołtarzu na DN także w Wielkim Poście. Trochę mnie dziwi, że kapłani nie znają OWMR, pan jako b. kleryk może coś o tym wie. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że kapłan zwrócił uwagę, na taką nieprawidłowość.
    Ma pan rację, że nie jest to herezja ani błąd dogmatyczny, ale podobno DN dba o czytelność znaków. Jak jest to już doprawdy nie wiem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 19:02:28 pm
    Na początek - w sprawie o Pezi:
    Cytuj
    << Padre Mario Pezzi, un messaggio ai confratelli

    [...]Questo è stato di fondamentale importanza nella mia vita, e mi ha aiutato e sostenuto nel discernimento sulla chiamata che Dio mi stava facendo al ministero itinerante nel Cammino neocatecumenale, in cui mi trovo ormai dal 1970. I primi anni potei fare questo servizio con il permesso dei Superiori e mantenendo fino al 1992 un rapporto costante con il nostro Istituto, e poi per decisione del Capitolo dovetti lasciare l’Istituto e sono stato incardinato nella Diocesi di Roma per poter continuare lo stesso servizio, ma il mio cuore è rimasto e rimane comboniano.[...]>>

    <<per decisione del Capitolo dovetti lasciare l’Istituto>>
    "Decyzją Kapituły musiałem opuścić Instytut"
    List do współbraci...

    1. nigdy nie było apeli ze strony papieży odnośnie powrotu do posłuszeństwa jeśli się mylę proszę o cytat.
    Cytuj
    „Notitiae” 45 [2008] nr 11-12 [507-508] s. 609)
    Czy wolno celebrującemu kapłanowi przyjąć samemu Komunię św. dopiero po udzieleniu Najświętszej Eucharystii wiernym albo najpierw rozdzielić Naj-świętszą Eucharystię a dopiero potem spożyć ją równocześnie z wiernymi?
    Odpowiedź – Negatywnie na obydwa pytania

    List Kard Arinze:
    <<Przy celebracji Mszy świętej, Droga Neokatechumenalna ma przyjąć i przestrzegać ksiąg liturgicznych zatwierdzonych przez Kościół, nie ujmując ani nie dodając niczego. Dalej, w odniesieniu do niektórych elementów, podaje się następujące wskazówki i wyjaśnienia:>>
    Całość tu:
    http://www.liturgia.pl/node/5316

    Kolejny prefekt KKBiDS:
    http://www.papanews.it/dettaglio_interviste.asp?IdNews=7063
    Cytuj
    Eminenza, cosa pensa dei Neocatecumenali?
    "Devo dire che anche tra di loro vi è qualche cosa di buono, cioè il sincero amore verso Cristo, ma…".
    Ma?
    "Negli anni, come Prefetto del Dicastero vaticano competente in materia, ho purtroppo notato nelle loro liturgie autentiche stranezze e preopccupanti stravaganze. Da tempo la Santa Sede li ha invitati a mettersi al passo e ad obbedire; gli consiglio di farlo, perchè la liturgia non è proprietà di nessuno, tantomeno di Kiko Arguello".
    Lei parla di stranezze e stravaganze. A cosa allude precisamente?
    "Intanto alla Comunione fatta stando seduti e senza inginocchiarsi. Mi pare un’assoluta mancanza di rispetto verso Cristo. Poi veniano alle omelie. Mi consta che laici - ripeto, laici - facciano dei sermoni che seppure non chiamano esplicitamente omelie, lo sono nella sostanza. Ricordo a me stesso e a loro che secondo la Divina liturgia solo un Ministro consacrato, cioè un sacerdote o un diacono, può fare omelie. Si tratta di abusi pericolosi".
    Parliamo ora di abusi liturgici in generale.
    "Francamente, e ne sono lieto, oggi la situazione è migliorata, e di molto, grazie prima al Servo di Dio Giovanni Paolo II e poi al Papa Benedetto XVI".


     http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/38/21.htm
    <<1. Papież Jan Paweł II w Liście wielkoczwartkowym do kapłanów z 1980 r. (Tajemnica i kult Eucharystii) akcentuje: "Kapłan jako szafarz, jako celebrans, jako przewodniczący eucharystycznego zgromadzenia wiernych, winien w sposób szczególny mieć poczucie wspólnego dobra Kościoła, które swoją posługą wyraża, ale któremu też w swojej posłudze winien być wedle rzetelnej dyscypliny wiary podporządkowany. Nie może uważać siebie za <właściciela>, który dowolnie dysponuje tekstem liturgicznym i całym najświętszym obrzędem jako swoją własnością i nadaje mu kształt osobisty i dowolny. Może to się czasem wydawać bardziej efektowne, może nawet bardziej odpowiadać subiektywnej pobożności, jednakże obiektywnie jest zawsze zdradą tej jedności, która się w tym Sakramencie jedności nade wszystko winna wyrażać">>

    a na koniec:
    Cytuj
    Nie należy jednakże zapominać o podstawowym urzędzie Kapłanów, którzy w czasie święceń zostali konsekrowani, aby reprezentowali Chrystusa Kapłana: dlatego też ich ręce, tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednim narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, tzn. jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie: ofiarują te Święte Postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego!

    Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. Wiadomo, że Kościół może dać takie uprawnienie pewnym osobom poza Kapłanami i Diakonami, czy to akolitom spełniającym swoją posługę, zwłaszcza, gdy przygotowują się do święceń Kapłańskich, czy innym osobom świeckim, gdy zachodzi po temu prawdziwa potrzeba, ale zawsze po odpowiednim przygotowaniu.
    Jan Paweł II "Domicae Cenae"

    Cytuj
    2. nadużycia i błędy zdarzają się wszedzie tam, gdzie są ludzie i bardzo często są prostowane i korygowane
    Tu widać duży (i nieuzasadniony) opór przed korektą. (Btw błąd w liturgii DN jest SYSTEMOWY nie ludzki)

    Cytuj
    3. szkoda, że ciągle patrzy się na DN tylko przez pryzmat sposobu udzielania Komunii Św. jakby na cały Kościół patrzyło się przez np. diecezję gdańską.
    To, czy w samochodzie brakuje silnika, akumulatora, paliwa, czy kierownicy - nie ma znaczenia. Taki brak dyskwalifikuje.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 19:05:58 pm
    Chyba pan z kolegami wierzy w chwilową.
    Jak się pan nauczy czytać - to pan wróci na forum. Rozumiem że w takim gąszczu postów może się pan pogubić, ale widzę, ze na pana "etapie wtajemniczenia"  słowo "nie rozumiem" nie przechodzi przez gardło...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 19:30:23 pm
    Cytuj
    Na początek - w sprawie o Pezi:
    Cytuj
    << Padre Mario Pezzi, un messaggio ai confratelli

    [...]Questo è stato di fondamentale importanza nella mia vita, e mi ha aiutato e sostenuto nel discernimento sulla chiamata che Dio mi stava facendo al ministero itinerante nel Cammino neocatecumenale, in cui mi trovo ormai dal 1970. I primi anni potei fare questo servizio con il permesso dei Superiori e mantenendo fino al 1992 un rapporto costante con il nostro Istituto, e poi per decisione del Capitolo dovetti lasciare l’Istituto e sono stato incardinato nella Diocesi di Roma per poter continuare lo stesso servizio, ma il mio cuore è rimasto e rimane comboniano.[...]>>

    <<per decisione del Capitolo dovetti lasciare l’Istituto>>
    "Decyzją Kapituły musiałem opuścić Instytut"

    To jest jasne co jest powyżej: jeżeli czuł się powołany do służenia jako wędrowny katechista DN przez 20 lat w łączności z Instytutem Comboniego a po zmianie kapituły chcąc pozostac wiernym swojej misji musiał inkardynowac się do jakiejs diecezji.


    Cytuj
    List Kard Arinze:
    <<Przy celebracji Mszy świętej, Droga Neokatechumenalna ma przyjąć i przestrzegać ksiąg liturgicznych zatwierdzonych przez Kościół, nie ujmując ani nie dodając niczego. Dalej, w odniesieniu do niektórych elementów, podaje się następujące wskazówki i wyjaśnienia:>>

    przed kard. Arinze DN istniała i działała przez prawie 40 lat i to był pierwszy list Kongregacji d/s Kultu Bożego wcześniej takowych nie było; DN posłusznie zastosowała się do zalecen

    Cytuj
    Cytuj
    Eminenza, cosa pensa dei Neocatecumenali?
    "Devo dire che anche tra di loro vi è qualche cosa di buono, cioè il sincero amore verso Cristo, ma…".
    Ma?
    "Negli anni, come Prefetto del Dicastero vaticano competente in materia, ho purtroppo notato nelle loro liturgie autentiche stranezze e preopccupanti stravaganze. Da tempo la Santa Sede li ha invitati a mettersi al passo e ad obbedire; gli consiglio di farlo, perchè la liturgia non è proprietà di nessuno, tantomeno di Kiko Arguello".
    Lei parla di stranezze e stravaganze. A cosa allude precisamente?
    "Intanto alla Comunione fatta stando seduti e senza inginocchiarsi. Mi pare un’assoluta mancanza di rispetto verso Cristo. Poi veniano alle omelie. Mi consta che laici - ripeto, laici - facciano dei sermoni che seppure non chiamano esplicitamente omelie, lo sono nella sostanza. Ricordo a me stesso e a loro che secondo la Divina liturgia solo un Ministro consacrato, cioè un sacerdote o un diacono, può fare omelie. Si tratta di abusi pericolosi".
    Parliamo ora di abusi liturgici in generale.
    "Francamente, e ne sono lieto, oggi la situazione è migliorata, e di molto, grazie prima al Servo di Dio Giovanni Paolo II e poi al Papa Benedetto XVI".

    a tutaj powyżej kard. potwierdza, że nawet jeśli istniały nadużycia to sytuacja się poprawiła i zmieniła: DN posłusznie zastosowała sie do nakazów



    Cytuj
    <<1. Papież Jan Paweł II w Liście wielkoczwartkowym do kapłanów z 1980 r. (Tajemnica i kult Eucharystii) akcentuje: "Kapłan jako szafarz, jako celebrans, jako przewodniczący eucharystycznego zgromadzenia wiernych, winien w sposób szczególny mieć poczucie wspólnego dobra Kościoła, które swoją posługą wyraża, ale któremu też w swojej posłudze winien być wedle rzetelnej dyscypliny wiary podporządkowany. Nie może uważać siebie za <właściciela>, który dowolnie dysponuje tekstem liturgicznym i całym najświętszym obrzędem jako swoją własnością i nadaje mu kształt osobisty i dowolny. Może to się czasem wydawać bardziej efektowne, może nawet bardziej odpowiadać subiektywnej pobożności, jednakże obiektywnie jest zawsze zdradą tej jedności, która się w tym Sakramencie jedności nade wszystko winna wyrażać">>

    a na koniec:
    Cytuj
    Nie należy jednakże zapominać o podstawowym urzędzie Kapłanów, którzy w czasie święceń zostali konsekrowani, aby reprezentowali Chrystusa Kapłana: dlatego też ich ręce, tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednim narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, tzn. jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie: ofiarują te Święte Postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego!

    Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. Wiadomo, że Kościół może dać takie uprawnienie pewnym osobom poza Kapłanami i Diakonami, czy to akolitom spełniającym swoją posługę, zwłaszcza, gdy przygotowują się do święceń Kapłańskich, czy innym osobom świeckim, gdy zachodzi po temu prawdziwa potrzeba, ale zawsze po odpowiednim przygotowaniu.
    Jan Paweł II "Domicae Cenae"

    jak wspominałem wcześniej JPII sam udzielał Komunii Św. wiernym podczas liturgi DN na siedząco i na rękę.

    Cytuj
    Cytuj
    3. szkoda, że ciągle patrzy się na DN tylko przez pryzmat sposobu udzielania Komunii Św. jakby na cały Kościół patrzyło się przez np. diecezję gdańską.
    To, czy w samochodzie brakuje silnika, akumulatora, paliwa, czy kierownicy - nie ma znaczenia. Taki brak dyskwalifikuje.

    to jest zbyt duże uogólnienie. To tak jak bym przywołał jakiegoś biskupa niesubordynowanego i powiedział, że wszyscy są tacy, albo jakiegoś heretyckiego teologa np dominikańskiego czy jezuitę i powiedział, że cały zakon jest zły itd


    [/quote]
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 19:54:48 pm
    W przypadku DN brakuje dobrego kierowcy. Mnie zastanawia dlaczego DN nie funkcjonuje np jako prałatura personalna. Zmniejszyła by się wtedy zależność od biskupów miejsca, ale myślę problem leży gdzie indziej. Gdyby na czele DN stał jakiś duchowny, i taki pan Kiko poprosiłby o audiencję u Papieża, Ojciec Święty zadałby jedno proste pytanie: przepraszam, a ten pan to kto.
    Kapłan katolicki przyjmuje święcenia, by służyć całemu kościołowi a nie tylko DN. Oczywiście każdy zakon czy zgromadzenie ma swój charyzmat ale i tak kapłan służy całemu kościołowi.
    W sytuacji, gdy na świecie brakuje kapłanów, sprawowanie powiedzmy trzech eucharystii w sobotę wieczorem, dla małych grup np po 20 osób też jest, moim zdaniem  nadużyciem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 19:59:53 pm
    przed kard. Arinze DN istniała i działała przez prawie 40 lat i to był pierwszy list Kongregacji d/s Kultu Bożego wcześniej takowych nie było; DN posłusznie zastosowała się do zalecen
    Uważa Pan, ze do czasu, aż Benedykt XVI wyśle Panu osobiste imienne napomnienie może Pan np. mordować nienarodzone dzieci? Prawo Kościoła jest jasne i powszechnie znane. jak ma wyglądać Msza w rycie rzymskim - znajdzie Pan bez trudu. Czy liturgia ver. DN jest zgodna z rubrykami Mszału rzymskiego? Z IGMR? Z CIC?

    a tutaj powyżej kard. potwierdza, że nawet jeśli istniały nadużycia to sytuacja się poprawiła i zmieniła: DN posłusznie zastosowała sie do nakazów
    Hę?
    1) Dzięki działalności Jana Pawła II i Benedykta XVI - Kardynał (były prefekt KKBiDS) mówi o nadużyciach jakie miały miejsce na DN - mamy opinię 2 prefektów tejże kongregacji, którzy piszą o nadużyciach. Czy li były
    2) "Poprawiły się"  - nie znaczy "jest dobrze", a jedynie "jest lepiej"

    jak wspominałem wcześniej JPII sam udzielał Komunii Św. wiernym podczas liturgi DN na siedząco i na rękę.
    Można prosić filmik? Bo coś mi się zdaje ze wersja liturgii dla papieża była "łagodniejsza".

    to jest zbyt duże uogólnienie. To tak jak bym przywołał jakiegoś biskupa niesubordynowanego i powiedział, że wszyscy są tacy, albo jakiegoś heretyckiego teologa np dominikańskiego czy jezuitę i powiedział, że cały zakon jest zły itd
    Jeśłi chodzi o Jezuitów - twierdzenie to jest bliskie prawdy ;)
    W każdej liturgii sprawowanej przez DN w Polsce przed 2004 rokiem Komunię świętą rozdawano siedzącym na rękę-  tak czy nie?
    Czy w owym czasie można było w Polsce przyjmować Komunię świętą na rękę - tak czy nie?
    Czy w owym czasie można było w Polsce przyjmować Komunię świętą na siedząco- tak czy nie?

    Skoro dotyczy to całego DN - to wada ta dotyczy całego ruchu, nie tylko ludzi.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 20:11:55 pm


    Cytuj
    Uważa Pan, ze do czasu, aż Benedykt XVI wyśle Panu osobiste imienne napomnienie może Pan np. mordować nienarodzone dzieci? Prawo Kościoła jest jasne i powszechnie znane. jak ma wyglądać Msza w rycie rzymskim - znajdzie Pan bez trudu. Czy liturgia ver. DN jest zgodna z rubrykami Mszału rzymskiego? Z IGMR? Z CIC?

    przepraszam ale chyba czyms innym jest mordowanie nienarodzonych dzieci a czymś innym nadużycia co do sposobów udzielania Komunii Św. chyba, że dla Pana to bez różnicy.


    Cytuj
    Można prosić filmik? Bo coś mi się zdaje ze wersja liturgii dla papieża była "łagodniejsza".
    liturgia ta była tak jak wszystkie w tym czasie na DN gdyż do 2008 roku wszystkie liturgie były takie same, Komunia na rękę i na siedząco

    Cytuj
    W każdej liturgii sprawowanej przez DN w Polsce przed 2004 rokiem Komunię świętą rozdawano siedzącym na rękę-  tak czy nie?

    tak, poza miejscami gdzie biskup nakazał inny sposób.
    Każdego roku przynajmniej na zakończenie roku w czerwcu bp miejsca sprawuje Eucharystię z przedstawicielami DN w jego diecezji i sprawuje ją dokładnie tak samo jak w pojedynczej wspólnocie. Do roku 2008 było j.w.

    Za każdym razem bp diecezji decydował czy zgadza się na taki lub inny sposób rozdawania Komunii Św.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 20:16:17 pm


    Cytuj
    Uważa Pan, ze do czasu, aż Benedykt XVI wyśle Panu osobiste imienne napomnienie może Pan np. mordować nienarodzone dzieci? Prawo Kościoła jest jasne i powszechnie znane. jak ma wyglądać Msza w rycie rzymskim - znajdzie Pan bez trudu. Czy liturgia ver. DN jest zgodna z rubrykami Mszału rzymskiego? Z IGMR? Z CIC?

    przepraszam ale chyba czyms innym jest mordowanie nienarodzonych dzieci a czymś innym nadużycia co do sposobów udzielania Komunii Św. chyba, że dla Pana to bez różnicy.


    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 20:18:16 pm


    Cytuj
    i jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    [/quote]

    za sposób rozdzielania Komunii odpowiedzialny jest szafarz a kto jest szafarzem to mówi KPK i jeśli On tak zezwala?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 20:25:59 pm
    przepraszam ale chyba czyms innym jest mordowanie nienarodzonych dzieci a czymś innym nadużycia co do sposobów udzielania Komunii Św. chyba, że dla Pana to bez różnicy.
    Różnica jest taka, ze zabójstwo jest "wewnętrznie złe" - czyli złe same w sobie, a nieroztropne udzielanie komunii jest złe przez okoliczności zewnętrzne. Ale nie pytamy o "pełną analogię" - Jako ochrzczony podlega Pan prawu Kościoła - tak czy nie?

    liturgia ta była tak jak wszystkie w tym czasie na DN gdyż do 2008 roku wszystkie liturgie były takie same, Komunia na rękę i na siedząco
    ponawiam pytanie o twardy dowód - filmik.

    Cytuj
    W każdej liturgii sprawowanej przez DN w Polsce przed 2004 rokiem Komunię świętą rozdawano siedzącym na rękę-  tak czy nie?
    tak, poza miejscami gdzie biskup nakazał inny sposób.
    a) Może Pan wymienić takie miejsca?
    b) Ale wtedy w Polsce Komunia święta na rękę była zabroniona - i nie zależało to od woli Ordynariusza.
    c) Komunia święta na siedząco jest zabroniona w cąłym Kościele (wyjątek - obłożnie chorzy) - i nie zależy to od woli Ordynariusza.
    Nie widzi Pan tego?

    Za każdym razem bp diecezji decydował czy zgadza się na taki lub inny sposób rozdawania Komunii Św.
    Ślepi przewodnikami ślepych... :-(
    Biskup nie może wedle własnego widzimisie wprowadzić np. Komunii św. stojąc na głowie. To mógłby jedynie Papież. Nie rozumie Pan tego naprawdę, czy tylko udaje?

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 14, 2010, 20:26:55 pm
    Cytuj
    i jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    za sposób rozdzielania Komunii odpowiedzialny jest szafarz a kto jest szafarzem to mówi KPK i jeśli On tak zezwala?[/quote]
    On czyli KPK, czy Szafarz?
    Za rozdzielanie odpowiada szafarz, za przyjmowanie wierny.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 20:27:11 pm
    To już pisałem że jeżeli dojdzie do profanacji to taki szafarz też ponosi odpowiedzialność. Mogę mówić za siebie ale gdybym dał komuś do łapy a ten by podeptał czy wyrzucił ciało pańskie to sumienie by gryzło.

    A teraz prosto z mostu panowie, mamy kryzys w kościele mi przez pokutującą wśród katolików mentalność, która podpowiada że zabicie kogoś to ,,większy" grzech niż sprofanowanie eucharystii.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 14, 2010, 20:40:38 pm
    To jest jasne co jest powyżej: jeżeli czuł się powołany do służenia jako wędrowny katechista DN przez 20 lat w łączności z Instytutem Comboniego a po zmianie kapituły chcąc pozostać wiernym swojej misji musiał inkardynowac się do jakiejś diecezji.
    Chyba wpierw był kombonianinem i w tym zgromadzeniu składał śluby m.in. posłuszeństwa.

    przed kard. Arinze DN istniała i działała przez prawie 40 lat i to był pierwszy list Kongregacji d/s Kultu Bożego wcześniej takowych nie było; DN posłusznie zastosowała się do zalecen
    Znów pan konfabuluje. Przez 40 lat kikokarmenat działał na wariackich papierach i dopiero Internet zaczął popularyzować rzeczywistą wiedzę o waszych wyczynach.


    a tutaj powyżej kard. potwierdza, że nawet jeśli istniały nadużycia to sytuacja się poprawiła i zmieniła: DN posłusznie zastosowała sie do nakazów
    Jednak Kikoś fikał, to jest faktem. Przy pierwszej przymiarce do statutu zresztą też. Rozważano nawet „wzięcie na przeczekanie pontyfikatu”. Nie wzięto pod uwagę, że może być z deszczu pod rynnę.


    Cytuj
      Papież Jan Paweł II w Liście wielkoczwartkowym do kapłanów z 1980 r.  Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii.   
      jak wspominałem wcześniej JPII sam udzielał Komunii Św. wiernym podczas liturgi DN na siedząco i na rękę
    Czyli co, twierdzisz pan, że Sługa Boży Jan Paweł Drugi był dwulicowy? Bardzo ładnie, podkładacie się coraz bardziej.


    to jest zbyt duże uogólnienie. To tak jak bym przywołał jakiegoś biskupa niesubordynowanego i powiedział, że wszyscy są tacy, albo jakiegoś heretyckiego teologa np dominikańskiego czy jezuitę i powiedział, że cały zakon jest zły itd
    Jak na sześć lat w seminarium pański sposób myślenia daleko odbiega od oczekiwanego poziomu. Pranie mózgu przez katechistów ??? Pan jp7 napisał panu
    Cytuj
    "bonum ex integra causa malum ex quolibet defectu" - "dobre, jeśli wszystko jest dobre, złe jeśli cokolwiek jest złe"
    Wyrwany przez pana z kontekstu cytat miał panu przybliżyć to czego pan w tym zdaniu nie zrozumiał. . 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 14, 2010, 20:50:27 pm
    Cytuj
    Uważa Pan, ze do czasu, aż Benedykt XVI wyśle Panu osobiste imienne napomnienie może Pan np. mordować nienarodzone dzieci? Prawo Kościoła jest jasne i powszechnie znane. jak ma wyglądać Msza w rycie rzymskim - znajdzie Pan bez trudu. Czy liturgia ver. DN jest zgodna z rubrykami Mszału rzymskiego? Z IGMR? Z CIC?
    przepraszam ale chyba czym innym jest mordowanie nienarodzonych dzieci a czymś innym nadużycia co do sposobów udzielania Komunii Św. chyba, że dla Pana to bez różnicy.
    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję.
    No widzi pan panie Adalbercie, taka ciemna Albanka, niejaka Agnesë Gonxhe Bojaxhiu uważała, że Handkomunia jest cięższą zbrodnią od dzieciobójstwa zwanego aborcją.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 21:06:38 pm
    Cytuj
    Chyba wpierw był kombonianinem i w tym zgromadzeniu składał śluby m.in. posłuszeństwa. [/quote]

    dokładnie i przełożeni wystawili mu dekret posyłający go do posługi DN, kiedy zminiła się kapituła kazała zdecydowac a ks. Pezzi wybrał. Tylko tyle. Wielu zakonników tak czyni i wcale nie wbrew posłuszeństwu. Tak powstało kilka zgromadzeń zakonnych.

    Cytuj
    Znów pan konfabuluje. Przez 40 lat kikokarmenat działał na wariackich papierach i dopiero Internet zaczął popularyzować rzeczywistą wiedzę o waszych wyczynach.


    Trochę się dziwię stanowisku, że to internet dał światło na rzeczywistośc. Tak jakby Kościół do czasu rozwoju internetu nie wiedział co się dzieje w jego wnętrzu. Sam Joseph Ratzinger sprawował Eucharystię ze wspólnotami DN w Bawarii i nie tylko i to w sposób jaki był przyjęty w tamtym czasie.

    Cytuj
    Czyli co, twierdzisz pan, że Sługa Boży Jan Paweł Drugi był dwulicowy? Bardzo ładnie, podkładacie się coraz bardziej.

    to Pana wniosek a nie mój

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 14, 2010, 21:09:08 pm
    Cytuj
    Cytuj
    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    .
    No widzi pan panie Adalbercie, taka ciemna Albanka, niejaka Agnesë Gonxhe Bojaxhiu uważała, że Handkomunia jest cięższą zbrodnią od dzieciobójstwa zwanego aborcją[/quote].
    [/quote]

    Niestety nie znam tej pani. Pewnie to jakieś prywatne objawienia. Odkąd to powołuje się tutaj na wypowiedzi jakiejś kobiety? a nie na dokumenty KK?

    Proszę więc wystosowac listy do większości biskupów Europy, że żyją w grzechach ciężkich zezwalając na komunikowanie na rękę.
    Powodzenia.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 14, 2010, 21:19:39 pm
    Cytuj
    Cytuj
    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    No widzi pan panie Adalbercie, taka ciemna Albanka, niejaka Agnesë Gonxhe Bojaxhiu uważała, że Handkomunia jest cięższą zbrodnią od dzieciobójstwa zwanego aborcją
    . Niestety nie znam tej pani. Pewnie to jakieś prywatne objawienia. Odkąd to powołuje się tutaj na wypowiedzi jakiejś kobiety? a nie na dokumenty KK?
    Ale jaja, trafiony - zatopiony ;)

    Proszę więc wystosowac listy do większości biskupów Europy, że żyją w grzechach ciężkich zezwalając na komunikowanie na rękę.
    Powodzenia.
    A to już ich Najwyższy Kapłan rozliczy!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 14, 2010, 21:25:32 pm
    Cytuj
    Cytuj
    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    No widzi pan panie Adalbercie, taka ciemna Albanka, niejaka Agnesë Gonxhe Bojaxhiu uważała, że Handkomunia jest cięższą zbrodnią od dzieciobójstwa zwanego aborcją
    . Niestety nie znam tej pani. Pewnie to jakieś prywatne objawienia. Odkąd to powołuje się tutaj na wypowiedzi jakiejś kobiety? a nie na dokumenty KK?
    Ale jaja, trafiony - zatopiony ;)



     :o ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Nathanael w Styczeń 14, 2010, 21:28:09 pm
    Panie adalbertus... brak słów, brak.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 14, 2010, 21:28:30 pm
    Cytuj
    Czyli co, twierdzisz pan, że Sługa Boży Jan Paweł Drugi był dwulicowy? Bardzo ładnie, podkładacie się coraz bardziej.
    to Pana wniosek a nie mój
    Mój wniosek z Pańskiej wypowiedzi.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 14, 2010, 22:50:18 pm
    Cytuj
    Cytuj
    I jedno i drugie stanowi grzech ciężki, a za profanację też grozi ekskomunika jak za aborcję
    No widzi pan panie Adalbercie, taka ciemna Albanka, niejaka Agnesë Gonxhe Bojaxhiu uważała, że Handkomunia jest cięższą zbrodnią od dzieciobójstwa zwanego aborcją
    . Niestety nie znam tej pani. Pewnie to jakieś prywatne objawienia. Odkąd to powołuje się tutaj na wypowiedzi jakiejś kobiety? a nie na dokumenty KK?
    Ale jaja, trafiony - zatopiony ;)



     :o ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

    Ja muszę stanąć w obronie Pana Adalbertusa. Jakoś nie rozumiem po co się tak wyzłośliwiać Zwyczajnie mógł człowiek nie wiedzieć. Mi kiedyś też jeden z forumowiczów wypomniał, że lubię czarować ,,naukowym" językiem. To akurat wygląda albo na czarowanie swoją wiedzą, albo na zwykłą złośliwość. Stawiam jednak na to drugie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Styczeń 14, 2010, 23:21:48 pm
    Mógł nie wiedzieć, albo... rżnie głupa i ironizuje. W każdym razie; sic transit gloria Adalberti. Podziękujmy za całokształt. :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fidelis w Styczeń 14, 2010, 23:35:45 pm
    Tu trzeba jeszcze przyklasnąć panu jwk. W którejś-tam rundzie krótki lewy "teresokalkutowy" i ...Adalbertus wyliczony do 10.

    Brawo! Boks to boks. Mamy mistrza; jooooootwuuuuukaaaaaa!!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 15, 2010, 00:29:00 am
    Odkąd to powołuje się tutaj na wypowiedzi jakiejś kobiety? a nie na dokumenty KK?
    Ale jaja, trafiony - zatopiony ;)
    :o ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

    Czy dobrze rozumiem:
    zaczynamy grę (w statki) od nowa?
    Kto się właśnie rejestruje na FK za pana Adalbertusa?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 07:06:54 am
    Ja muszę stanąć w obronie Pana Adalbertusa. Jakoś nie rozumiem po co się tak wyzłośliwiać Zwyczajnie mógł człowiek nie wiedzieć. Mi kiedyś też jeden z forumowiczów wypomniał, że lubię czarować ,,naukowym" językiem. To akurat wygląda albo na czarowanie swoją wiedzą, albo na zwykłą złośliwość. Stawiam jednak na to drugie.
    Po prostu chciałem faceta przetestować, jego wpadka przeszła najśmielsze moje oczekiwania. Potwierdza to moją tezę, że do DN czy ŚJ (mam takiego za sąsiada, więc pole obserwacji jest o wiele szersze) wpadają (trwale) osobniki niezbyt lotne. Inteligentniejsi (niekoniecznie posiadający poczucie humoru) jakoś się z tego prędzej czy później wygrzebują.

    P.S. Nie zamierzam neona uczyć chodzenia na tylnych łapach ale zamiast trzepać bez umiaru łapami w klawiarurę, dobrze jest sprawdzić coś, choćby w góglach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 08:49:03 am
    Teraz rozumiem czemu ma służyc to forum. wypowiedzi na żenującym poziomie nie warto komentowac. Kilka postów wcześniej podnoszone było larum podpierane różnymi dokumentami: jak można akceptowac strasznie grzeszne błędy biskupów, papieży, którzy nie reagują na rozdzielanie komunii na rękę. Teraz wyrwany cytat z M.Teresy, ciekawe jakie argumenty padną za chwilę.
    Co niektórzy nie mogą chyba spac po nocach obmyślając jak by ukrócic taki czy inny proceder.
    Jeśli jesteście tak odważni to naprawdę nie rozumiem dlaczego nie idziecie do waszych biskupów miejsca? Dla mnie to jest czysta hipokryzja: krzyk na forum a żadnych czynów. Jeśli ja nie mogę się z czymś jawnie zgodzic to idę i rozmawiam zaczynając od proboszcza, biskupi też chętnie przyjmują i rozmawiają w kuriach.

    A znajomośc faktów na poziomie wpisów i plotek z forów internetowych czy czasopism to już nijak się ma z rzetelnym podejściem do jakiegokolwiek problemu.
    Jest dużo ciekawszych plotek nt Opus Dei, Sióstr Betanek, Odnowy w Duchu św., sprawowania Eucharystii w Bruxelles itd tam to się można rozpisywac.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 09:11:27 am
    Jeśli jesteście tak odważni to naprawdę nie rozumiem dlaczego nie idziecie do waszych biskupów miejsca? Dla mnie to jest czysta hipokryzja: krzyk na forum a żadnych czynów.
    Skad taki krzywdzacy wniosek ? Zna pan slowa i czyny kazdego uczestnika na tym forum ? Wie pan kto, kiedy i ile razy byl w kurii czy pisla do Rzymu ?Gdyby pan wiedzial, to by sie nie osmieszal. Dodam tez, ze bezpodstawne osady i oskarzenia to powazny grzech przeciw VIII przykazaniu.

    biskupi też chętnie przyjmują i rozmawiają w kuriach.
    Na podstawie tego humorystycznego zdania wnosze, ze jest pan baaaaardzo oderwany od rzeczywistosci wspolczensego Kosciola. Niektorym latwiej o audiencje w Bialym Domu.

    Teraz rozumiem czemu ma służyc to forum
    Teraz juz chyba rozumiem czemu ma sluzyc pana obecnosc na tym forum :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 15, 2010, 09:16:51 am
    Cytuj
    A znajomośc faktów na poziomie wpisów i plotek z forów internetowych czy czasopism to już nijak się ma z rzetelnym podejściem do jakiegokolwiek problemu.
    Jest dużo ciekawszych plotek nt Opus Dei, Sióstr Betanek, Odnowy w Duchu św., sprawowania Eucharystii w Bruxelles itd tam to się można rozpisywac.

    Jesli chodzi o wiedze, to jak na razie pan nie zablysnal w kontekscie Matki Teresy. Moze ten post to wynik frustracji po tej wpadce.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 09:20:34 am
    biskupi też chętnie przyjmują i rozmawiają w kuriach.
    Na podstawie tego humorystycznego zdania wnosze, ze jest pan baaaaardzo oderwany od rzeczywistosci wspolczensego Kosciola. Niektorym latwiej o audiencje w Bialym Domu.
    Wystarczy poczytać o J.E. b-pie Kiernikowskim: http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,3059.0.html (http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,3059.0.html). jaki jest łasy na wysłuchiwanie głosów opozycji. Jak każdy neon z resztą.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Morro w Styczeń 15, 2010, 10:07:22 am
    Teraz rozumiem czemu ma służyc to forum.

    Czemu? proszę nas oświecić w tej kwestii. Rozumiem, że po przejrzeniu prawie 1900 wątków ma pan  (a kto wie może i forum archiwalnego)  już pełna wiedzę, by dokonać jego analizy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 10:12:40 am
    Cytuj
    Jesli chodzi o wiedze, to jak na razie pan nie zablysnal w kontekscie Matki Teresy. Moze ten post to wynik frustracji po tej wpadce.
    [/quote]
    dlatego nt. M.Teresy się nie wypowiadam. Nie mam w zwyczaju wypowiadac się na tematy, w których nie mam nic do powiedzenia. Nie uważam się za wszystkowiedzącego.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 10:18:04 am
    Cytuj
    Skad taki krzywdzacy wniosek ? Zna pan slowa i czyny kazdego uczestnika na tym forum ? Wie pan kto, kiedy i ile razy byl w kurii czy pisla do Rzymu ?Gdyby pan wiedzial, to by sie nie osmieszal. Dodam tez, ze bezpodstawne osady i oskarzenia to powazny grzech przeciw VIII przykazaniu.

    Z wcześniejszych wypowiedzi wynikało, że niektórych nie interesuje jakiekolwiek działanie w tej kwestii tylko robienie szumu wokół. Zresztą proszę poczytac wcześniej jakie zdanie nt. biskupów mają niektórzy forumowicze. chociażby nt. biskupów warszawskich. wiecej komentarzy nie trzeba.

    Cytuj
    Na podstawie tego humorystycznego zdania wnosze, ze jest pan baaaaardzo oderwany od rzeczywistosci wspolczensego Kosciola. Niektorym latwiej o audiencje w Bialym Domu.

    nie wiem z jakiej diecezji jesteście. w warszawskiej diecezji nie jest problemem rozmowa z biskupem, nawet nie ma kolejek. Ostatnio podczas wizytacji kanonicznej jednej z parafii bp zaprosił wiernych aby przychodzili do niego po Mszy jeśli chcą porozmawiac. wcześniej byłem w diecezji pelplińskiej i było podobnie. Kiedy kilka lat temu przyszedlem zlozyc zyczenia biskupowi zaprosil mnie nawet na herbate.
    a może po prostu dawno nie byliscie w swoich kuriach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 10:25:11 am
    Zresztą proszę poczytac wcześniej jakie zdanie nt. biskupów mają niektórzy forumowicze. chociażby nt. biskupów warszawskich. wiecej komentarzy nie trzeba.
    Rozumiem, ze negatywne zdanie o biskupach dyskwalifikuje z dyskusji ? Zadziwiajace kryterium. W takim razie chyba musze przestac pisac, bo o wielu biskupach mam bardzo zme zanie. Na usprawiedliwienie musze powiedziec, ze wyrobilem je sobie na podtstawie ich wlasnych czynow i wypowiedzi.

    a może po prostu dawno nie byliscie w swoich kuriach.

    Bez przesady. Jest tu paru forumowiczow, co w Kurii sa czesciej niz we wlasnym domu :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 10:36:41 am
    Cytuj
    Rozumiem, ze negatywne zdanie o biskupach dyskwalifikuje z dyskusji ? Zadziwiajace kryterium. W takim razie chyba musze przestac pisac, bo o wielu biskupach mam bardzo zme zanie. Na usprawiedliwienie musze powiedziec, ze wyrobilem je sobie na podtstawie ich wlasnych czynow i wypowiedzi.

    prosze dokładniej czytac i rozumiec pisane teksty. Nie bylo slowa o dyskwalifikacji. Jakie macie zdanie o biskupach to wasza sprawa proszę więc nie zarzucac mi grzechów przeciw VIII przykazaniu jesli sami sądzicie waszych biskupów.


    Cytuj
    Bez przesady. Jest tu paru forumowiczow, co w Kurii sa czesciej niz we wlasnym domu :)
    [/quote]

    nie widziałem aby ktos to zaznaczyl ale to mało ważne
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 10:53:39 am
    Jakie macie zdanie o biskupach to wasza sprawa proszę więc nie zarzucac mi grzechów przeciw VIII przykazaniu jesli sami sądzicie waszych biskupów.

    Roznica jest ta, ze biskup to soba publiczna i kiedy neguje prawdy wiary, to mam podstawy by sobie wyrobic o nim zdanie. Pan o forumowiczach nie wie nic poza tym, co sami na FK napisali.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 10:56:40 am
    Dlaczego np nic się nie pisze jeśli chodzi o DN nt.:
    - wielkiej liczbie osób, które wraca z poza Kościoła,
    - odbudowane małżeństwa,
    - liczne potomstwo w rodzinach otwartych na życie,
    - rodziny na misjach
    - diecezjalne seminaria Redemptoris Mater,
    - ogromna liczba powołań (odrodzenie zakonów głównie klauzurowych wypełnionych siostrami z DN - ok. 2000)
    - ponad 1000 wyświęconych księży posługujących na całym świecie,
    - duszpasterstwa parafialne prowadzone przez ludzi ze wspolnot DN (przygotowanie do I Komunii, do Bierzmowania, do Małżeństwa i inne
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 10:57:47 am
    Cytuj
    Roznica jest ta, ze biskup to soba publiczna i kiedy neguje prawdy wiary, to mam podstawy by sobie wyrobic o nim zdanie. Pan o forumowiczach nie wie nic poza tym, co sami na FK napisali.
    [/quote]

    osąd wobec braci nie zna rozróżnienia na osoby publiczne i niepubliczne
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 11:05:11 am
    Zna natomiast rozroznienie na uprawniona ocene faktow i na bezpodstawna projekcje wlasnych wyobrazen.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 11:12:57 am
    Cytuj
    Zna natomiast rozroznienie na uprawniona ocene faktow i na bezpodstawna projekcje wlasnych wyobrazen.
    [/quote]

    ale rozumiem, że stwierdzenie: bp jest nieposłuszny, bp grzeszy profanacją to nie jest tylko ocena faktów?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 11:15:51 am
    ale rozumiem, że stwierdzenie: bp jest nieposłuszny, bp grzeszy profanacją to nie jest tylko ocena faktów?
    Jak nie jak tak!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 15, 2010, 11:20:18 am
    - rodziny na misjach

    O tym było pisane nie raz. Np. o tym jak to ludzie zabierają rodziny na drugi koniec świata, gdzie żebrzą i to się nazywa "misja".

    - diecezjalne seminaria Redemptoris Mater,

    O tym też i to nie raz. Szczególnie o japońskim.

    - duszpasterstwa parafialne prowadzone przez ludzi ze wspolnot DN (przygotowanie do I Komunii, do Bierzmowania, do Małżeństwa i inne

    O tym też było pisane wiele wiele razy. Zwłaszcza zaś o tym jak te sakramenty "po neońsku" (czyli jakoś zawsze pokrzywione) wyglądają.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 11:23:19 am
    Cytuj
    Zna natomiast rozroznienie na uprawniona ocene faktow i na bezpodstawna projekcje wlasnych wyobrazen.

    ale rozumiem, że stwierdzenie: bp jest nieposłuszny, bp grzeszy profanacją to nie jest tylko ocena faktów?
    [/quote]

    Chyba jakis debil takie zdanie wypowiedzial. "Nieposluszny, bo grzeszy" ? Prosze sie zastanowic co pan pisze.

    Faktem jest, ze wprowadzenie komunii na reke w diecezjach odbywa sie wedle pewnych procedur ustalonych przez wladze wyzsza (Watykan). Biskup, ktory procedury te lamie jest nieposluszny, to chyba oczywisty fakt ? Komunia na reke byla wprowadzona nielegalnie. Clara non sunt inetrpretanda. Gdybym napisal, ze czyni to z heretycka intencja albo zeby dopuscic do profanacji, to by byl bezpodstawny osoad.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 15, 2010, 11:32:51 am
    O tym było pisane nie raz. Np. o tym jak to ludzie zabierają rodziny na drugi koniec świata, gdzie żebrzą i to się nazywa "misja".
    O tym też i to nie raz. Szczególnie o japońskim.
    O tym też było pisane wiele wiele razy. Zwłaszcza zaś o tym jak te sakramenty "po neońsku" (czyli jakoś zawsze pokrzywione) wyglądają.

    Pan Adalbertus jest niedoinformowany (jak widać) i wielu rzeczy nie znał, więc warto zawsze umieszczać linki...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 11:43:03 am
    Cytuj
    o  tym było pisane nie raz. Np. o tym jak to ludzie zabierają rodziny na drugi koniec świata, gdzie żebrzą i to się nazywa "misja".

    niestety jestem krótko na forum, probowalem znalezc te wątki ale nie znalazlem, może lepiej trzeba poszukac.
    Nie wiem o jakich rzebrzących rodzinach jest mowa, może jakiś konkret poproszę.
    Samo żebranie nie jest ujmą dla nikogo. Wielu misjonarzy przyjezdza z prośbą o pieniądze i jakoś nikt nimi nie gardzi.

    Cytuj
    O tym też i to nie raz. Szczególnie o japońskim.


    rozumiem, że o japońskim było pisane wiele na ten temat, ale nie wyczerpuje to tematu jeśli coś nie tak jest w jednej diecezji a takowych seminariów na świecie jest ok. 70 w tym jedno w Warszawie. Biskupi warszawscy wyświęcili ponad siedemdziesięciu księży pochodzących z tego seminarium.

    Cytuj
    O tym też było pisane wiele wiele razy. Zwłaszcza zaś o tym jak te sakramenty "po neońsku" (czyli jakoś zawsze pokrzywione) wyglądają.
    [/quote]

    W takim razie kompletnie nie mam pojęcia co możnaby napisac na temat tych sakramentów jeśli członkowie DN przygotowywali dzieci do I Komunii Św. w parafii i odbywała się ona jak we wszystkich innych parafiach to co tu może byc "neonskiego" albo przy sakramencie bierzmowania? nie słyszałem aby jakikolwiek bp bierzmował na sposób "neoński" albo o sakramencie małżeństwa na sposób neoński.
    Może mnie Pan oświeci jak to się robi po neońsku?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 11:45:47 am

    Cytuj
    Chyba jakis debil takie zdanie wypowiedzial. "Nieposluszny, bo grzeszy" ? Prosze sie zastanowic co pan pisze.

    dokładnie się zgadzam, że debil takie zdanie mógł napisac!!! dobrze, że cytat został przekręcony


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 12:10:31 pm
    Może mnie Pan oświeci jak to się robi po neońsku?
    Z gitarrrą, kantorrrem i menorrrą ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 12:12:32 pm
    To już pisałem że jeżeli dojdzie do profanacji to taki szafarz też ponosi odpowiedzialność. Mogę mówić za siebie ale gdybym dał komuś do łapy a ten by podeptał czy wyrzucił ciało pańskie to sumienie by gryzło.
    W Przypadku DN odpowiedzialność ponosi ten ruch jako całość - bo ta forma komunikowania jest tam obowiązkowa.
    Przy okazji: akurat w przypadku DN jeśli chodzi o samą komunię do ręki - to tam katecheza na temat Najświętszego Sakramentu jest - można jej to i owo zarzucić - choćby brak należytej uwagi jeśli chodzi o Partykuły - ale dwa z warunków formalnych są spełnione.  Problemem było to, że Komunie przyjmowano w postawie, której Kościół nigdy nie dopuszczał i w sposób który na wielu obszarach był zabroniony. Potrafi Pan to wytłumaczyć w inny sposób niż ja?
    Bo dla mnie
    a) Ktoś w DN uznał, że może sobie wedle własnego widzimisie tworzyć liturgie, nie przejmując się prawem Kościoła.
    b) DN miało na wszystko zgodę, (o czym jednak nie wiedzieli dwaj kolejni prefekci KKBiDS ani Ordynariusze) - wersja nieprawdopodobna.

    A teraz prosto z mostu panowie, mamy kryzys w kościele mi przez pokutującą wśród katolików mentalność, która podpowiada że zabicie kogoś to ,,większy" grzech niż sprofanowanie eucharystii.

    Trochę się dziwię stanowisku, że to internet dał światło na rzeczywistośc. Tak jakby Kościół do czasu rozwoju internetu nie wiedział co się dzieje w jego wnętrzu. Sam Joseph Ratzinger sprawował Eucharystię ze wspólnotami DN w Bawarii i nie tylko i to w sposób jaki był przyjęty w tamtym czasie.
    Panie kochany - światło to Pan Bóg dał ludziom (i Kościołowi przy okazji) pierwszego dnia stworzenia. Nie tylko internet - bo także rozpowszechnienie aparatów cyfrowych, zwłaszcza tych w komórkach. Kiedyś ktoś robił zdjęcie, po jednej - dwu odbitkach - i w zasadzie nikt o tym nie wiedział. Dziś robi się zdjęcie - wystawia w internecie - i widzi każdy, kto zdoła to wyszukać.

    O tym, ze Kościół lokalny w Polsce nie ma pojęcia na temat neokatechumenatu pisał tu np. Pan Pjo - który zapytał wszystkie Polskie kurie o to, czy widziały dyrektorium katechetyczne na podstawie którego prowadzone są katechezy - żadna nie widziała. I głowę daje, że tak jest nie tylko w Polsce.

    Dopóki nie udokumentuje Pan twierdzenia o Janie Pawle II i Józefie Ratzingerze jakimkolwiek dowodem materialnym (film, zdjęcia itp) - uznaje ten tekst za niewiarygodny (tzn. nie wierzę, żeby był Pan wtedy w Moguncji - a tylko wtedy Pana tezę można by potraktować jako świadectwo. Odnośnie Jana Pawła II  - sam Pan pisał, że widział to na filmie...).

    Teraz rozumiem czemu ma służyc to forum. wypowiedzi na żenującym poziomie nie warto komentowac.
    Jeśli to jest pana osobista samokrytyka - to celnie. Jełsi dotyczy Forum - to domagam się szerszego uzasadnienia.

    Kilka postów wcześniej podnoszone było larum podpierane różnymi dokumentami: jak można akceptowac strasznie grzeszne błędy biskupów, papieży, którzy nie reagują na rozdzielanie komunii na rękę. Teraz wyrwany cytat z M.Teresy, ciekawe jakie argumenty padną za chwilę.
    <<wypowiedzi na żenującym poziomie nie warto komentowac.>>
    "Komunia święta jest gorsza niż aborcja>> - ta wypowiedź nie jest "wyrwana" (nie napisał pan z czego wyrwana) - jest logiczną zamkniętą całością.
    Podpieranie swoich twierdzeń wypowiedziami Papieży, biskupów, prefektów KKBiDS, świętych - to żenujący poziom?  Więc jak należy pisać aby poziom był odpowiedni?

    Co niektórzy nie mogą chyba spac po nocach obmyślając jak by ukrócic taki czy inny proceder.
    A Pan nic takiego nie robi? Widzi Pan zło i nie reaguje???

    Jeśli jesteście tak odważni to naprawdę nie rozumiem dlaczego nie idziecie do waszych biskupów miejsca? Dla mnie to jest czysta hipokryzja: krzyk na forum a żadnych czynów. Jeśli ja nie mogę się z czymś jawnie zgodzic to idę i rozmawiam zaczynając od proboszcza, biskupi też chętnie przyjmują i rozmawiają w kuriach.
    A kto powiedział że nie piszemy/chodzimy?

    A znajomośc faktów na poziomie wpisów i plotek z forów internetowych czy czasopism to już nijak się ma z rzetelnym podejściem do jakiegokolwiek problemu.
    Widzi Pan - postawiłem w dyskusji z Panem ze 20 rozmaitych konkretnych problemów dotyczących DN. Na żaden Pan nie odpowiedział.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 15, 2010, 12:15:00 pm
    http://breviarium.blogspot.com/2009/09/neokatechumenat-nie-przyja-sie-w.html  ..w Japonii

    http://breviarium.blogspot.com/search?q=neo%C5%84sku - sakramenty w neońskiej deformie rytu rzymskiego, będą tam (wyniki wyszukiwania)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 15, 2010, 12:16:37 pm
    Moim zdaniem żebranie jest ujmą dla wszystkich. Jak się samemu zapracuje i później coś komuś da to bardziej boli, i o to właśnie chodzi.

    Oczywiście jest wiele pozytywnych rzeczy w DN, np członkowie drogi w swoich środowiskach promują kulturę chrześcijańską(często autentycznie chrześcijańską, a nie kikowską, bo to pewna różnica). Oczywiście po rozpisaniu punktów przedstawionych przez Pana Adalbertusa, można się przyczepić do tego i owego, ale są też dobre owoce drogi
    W kontekście tego co pisałem wcześniej wiem, że dużo rzeczy trzeba naprawić, zwłaszcza jeśli chodzi o liturgię i doktrynę, a przede wszystkim władzę, bo hierarchiczna struktura oparta na świeckich na której czele stoi kiepski artysta z depresją to nieporozumienie. Zresztą nawiasem mówiąc ktoś mógłby napisać artykuł Kiko Arguello studium osobowości, a doktryna DN. Można by było dojść do interesujących wniosków.
    Siłą kościoła jest to, że potrafi adaptować różne rzeczy przychodzące ze świata i nasycanie ich treściami głęboko katolickimi, ale niestety kościół jeszcze tak naprawdę nie przyjął DN bo czym innym jest przystawienie pieczątki na statucie, a czym innym objęcie DN ojcowską troską. Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich, to ja sobie nie wyobrażam.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 12:23:46 pm
     [/quote] Z gitarrrą, kantorrrem i menorrrą ;).

    kantor - "Zgodnie z OWMR 91 wierni świeccy, po odpowiednim przygotowaniu, powinni spełniać w liturgii wszystkie funkcje, które są dla nich przeznaczone, a więc (…) pełnić funkcję kantora…"
    gitara - nie jest wykluczonym instrumentem z liturgii
    menora - pewien typ świecznika, nic wiecej

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 12:24:16 pm
    Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich, to ja sobie nie wyobrażam.  
    Dla tego jednego zdania warto było tu się spotykać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 12:28:03 pm
    Z gitarrrą, kantorrrem i menorrrą ;).

    kantor - "Zgodnie z OWMR 91 wierni świeccy, po odpowiednim przygotowaniu, powinni spełniać w liturgii wszystkie funkcje, które są dla nich przeznaczone, a więc (…) pełnić funkcję kantora…"
    gitara - nie jest wykluczonym instrumentem z liturgii
    menora - pewien typ świecznika, nic wiecej [/quote]
    I co z tego?

    A tak przy okazji to skąd wiadomo, że kantorrr ma "odpowiednie przygotowanie"?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 12:28:21 pm
    Cytuj
    Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich,[/b] to ja sobie nie wyobrażam.  
    Dla tego jednego zdania warto było tu się spotykać. [/quote] [/quote]

    widocznie można skoro kongregacja z ramienia AS to zatwierdziła
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 12:29:50 pm
    Cytuj
    A tak przy okazji to skąd wiadomo, że kantorrr ma "odpowiednie przygotowanie"?
    [/quote]

    a skąd wiadomo, że nie ma? jeśli już gra na instrumencie to ma większe przygotowanie niż ci, którzy tego nie umieją. Słowo odpowiednie jest bardzo pojemne
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 12:38:20 pm
    Cytuj
    Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich,[/b] to ja sobie nie wyobrażam.  
    Dla tego jednego zdania warto było tu się spotykać.
    [/quote] widocznie można skoro kongregacja z ramienia AS to zatwierdziła [/quote] Akurat stronniczośc kard. Ryłki jest tu dobrze znana i udokumentowana.

    Cytuj
    A tak przy okazji to skąd wiadomo, że kantorrr ma "odpowiednie przygotowanie"?
    a skąd wiadomo, że nie ma? jeśli już gra na instrumencie to ma większe przygotowanie niż ci, którzy tego nie umieją. Słowo odpowiednie jest bardzo pojemne [/quote] Aha! A ja dam panu przykład muzyka - instrumentalisty po Akademii Muzycznej, który nie śpiewa bo wie, że efekt byłby kiepski.  I co?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 12:39:01 pm
    Dlaczego np nic się nie pisze jeśli chodzi o DN nt.:
    - wielkiej liczbie osób, które wraca z poza Kościoła,
    - odbudowane małżeństwa,
    - liczne potomstwo w rodzinach otwartych na życie,
    - rodziny na misjach
    - diecezjalne seminaria Redemptoris Mater,
    - ogromna liczba powołań (odrodzenie zakonów głównie klauzurowych wypełnionych siostrami z DN - ok. 2000)
    - ponad 1000 wyświęconych księży posługujących na całym świecie,
    - duszpasterstwa parafialne prowadzone przez ludzi ze wspolnot DN (przygotowanie do I Komunii, do Bierzmowania, do Małżeństwa i inne

    Widzi Pan - dopóki na DN ciąży odium nieposłuszeństwa Kościołowi z jednej, a wątpliwej pod wzgledem doktryny nauki z drugiej, to to :samo można przepisać  w ten sposób:
    <<Dlaczego np nic się nie pisze jeśli chodzi o "Świadków Jechowy"/Muzułmanów/ Luteran/ Prawosławnych/ Partii Komunistycznej Chin nt.>>

    ale rozumiem, że stwierdzenie: bp jest nieposłuszny, bp grzeszy profanacją to nie jest tylko ocena faktów?
    Owszem - tyle, ze twierdzenia takiego nie było.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 12:39:10 pm
    Cytuj
    o  tym było pisane nie raz. Np. o tym jak to ludzie zabierają rodziny na drugi koniec świata, gdzie żebrzą i to się nazywa "misja".
    niestety jestem krótko na forum, probowalem znalezc te wątki ale nie znalazlem, może lepiej trzeba poszukac.
    Jest jeszcze forum archiwalne sprzed padu systemu - obecne offline...

    Nie wiem o jakich rzebrzących rodzinach jest mowa, może jakiś konkret poproszę.
    Samo żebranie nie jest ujmą dla nikogo. Wielu misjonarzy przyjezdza z prośbą o pieniądze i jakoś nikt nimi nie gardzi.
    Nie odróżnia pan pracy Misjonarza, który sam wybrał taki los ;) - a odpowiada wyłącznie za siebie  od rodziny, której głowa ma obowiązki wypływające ze stanu?

    rozumiem, że o japońskim było pisane wiele na ten temat, ale nie wyczerpuje to tematu jeśli coś nie tak jest w jednej diecezji a takowych seminariów na świecie jest ok. 70 w tym jedno w Warszawie. Biskupi warszawscy wyświęcili ponad siedemdziesięciu księży pochodzących z tego seminarium.
    Seminarium w Takamatsu - mimo wielu zakulisowych działań DN w Kurii Rzymskiej przestało istnieć.
    Na szczęście dotychczasowy Metropolita Warszawski przeszedł na emeryturę, a jego następca wydaje się bardziej zainteresowany ukróceniem samowoli co po niektórych ruchów w Kościele.

    Cytuj
    Chyba jakis debil takie zdanie wypowiedzial. "Nieposluszny, bo grzeszy" ? Prosze sie zastanowic co pan pisze.
    dokładnie się zgadzam, że debil takie zdanie mógł napisac!!! dobrze, że cytat został przekręcony
    Nie dostrzega pan że to oczywista pomyłka: "bp" przeczytane jako "bo"???
    (Panie Fons Blaudi - zanim Pan komuś zarzuci debilizm - proszę przeczytać jeszcze raz...)

    Z gitarrrą, kantorrrem i menorrrą ;).
    menora - pewien typ świecznika, nic wiecej [/quote]
    To dlaczego ten "pewien typ świecznika" musi być odpowiedniego wzoru i musi być na każdym stole, na którym sprawowana jest Eucharystia w DN, natomiast taki np. krucyfiks (który w myśl przepisów liturgicznych - IGMR, CIC - powinien być na każdym stole pełniącym obowiązki ołtarza) już nie?
     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 15, 2010, 12:47:48 pm
     Jeśli chodzi o kantorów to u nas byli często ludzie za szkół muzycznych, ale niektórzy zdawali sobie sprawę że jego kompozycje nie są najwyższych lotów, zresztą jak cała jego sztuka. Moim zdaniem gitara to instrument rozrywkowy, i nie powinno go się używać w liturgii, ale sprawa jest mocno dyskusyjna i każdy może mieć inne zdanie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 12:50:24 pm
    Cytuj
    Nie odróżnia pan pracy Misjonarza, który sam wybrał taki los ;) - a odpowiada wyłącznie za siebie  od rodziny, której głowa ma obowiązki wypływające ze stanu?


    te rodziny też wybrały lub tak odczytały swoje powołanie; znam rodziny z innych ruchów, które wyjechały na misje; nie spotkałem się z żebractwem żadnych z tych rodzin dlatego prosiłem o konretniejsze dane

    Cytuj
    Seminarium w Takamatsu - mimo wielu zakulisowych działań DN w Kurii Rzymskiej przestało istnieć.
    Na szczęście dotychczasowy Metropolita Warszawski przeszedł na emeryturę, a jego następca wydaje się bardziej zainteresowany ukróceniem samowoli co po niektórych ruchów w Kościele.

    ponieważ seminaria Redemptoris Mater są diecezjalne i należą do biskupa miejsca (patrz Statut) więc ma on prawo je zamykac lub prosic o otwarcie takowego. Akurat Takamatsu to nie jedyne miejsce gdzie zamknieto SRM. Z tego co słyszalem to bp Nycz nie ma nic przeciwko temu seminarium, traktuje je jako swoje, księża pracują w róznych parafiach diecezji i poza nią, wizytuje je, w zeszłym roku błogosławił ekipę ikonopisarzy, którzy malowali kościół seminaryjny


    Cytuj
    (Panie Fons Blaudi - zanim Pan komuś zarzuci debilizm - proszę przeczytać jeszcze raz...)
    [

    dziekuje

    Cytuj
    To dlaczego ten "pewien typ świecznika" musi być odpowiedniego wzoru i musi być na każdym stole, na którym sprawowana jest Eucharystia w DN, natomiast taki np. krucyfiks (który w myśl przepisów liturgicznych - IGMR, CIC - powinien być na każdym stole pełniącym obowiązki ołtarza) już nie?
     

    ale dlaczego kruszyc kopie o typ świecznika, ile razy w kościołach widac tandetny wystrój, niedbalosc, każdy może kupowac jakie chce świeczniki. Co do świeczników to nie ma narzuconego wzoru. Pamietam jak prof. liturgikii tlumaczył, że w katedrze arichidiecezjalnej powinno byc 7 swiec przy ołtarzu ale aby nie powodowac skojarzen z menorą on stawia 6
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 12:56:10 pm
    Moim zdaniem żebranie jest ujmą dla wszystkich. Jak się samemu zapracuje i później coś komuś da to bardziej boli, i o to właśnie chodzi.
    Proszę sobie przypomnieć co robił św. Paweł dla gminy Jerozolimskiej.

    Oczywiście jest wiele pozytywnych rzeczy w DN, np członkowie drogi w swoich środowiskach promują kulturę chrześcijańską(często autentycznie chrześcijańską, a nie kikowską, bo to pewna różnica). Oczywiście po rozpisaniu punktów przedstawionych przez Pana Adalbertusa, można się przyczepić do tego i owego, ale są też dobre owoce drogi
    To, ze są "też dobre owoce" nie ma najmniejszego znaczenia. Przy odrobinie dobrej woli można się ich doszukać nawet u satanistów.
    W przypadku DN sytuacja jest o tyle paskudna, że dla mnie wystarczyły by w gruncie rzeczy proste korekty - aby się od nich odczepić. Ale nie widzę woli poprawy.

    Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich, to ja sobie nie wyobrażam.
    A ja bez problemów. Zwłaszcza, ze wśród trójki odpowiedzialnych jest też kapłan.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 15, 2010, 13:04:25 pm
    Cytuj
    Jak można dopuścić by kontrolę nad organizacją uważaną za katolicką o celach ściśle religijnych sprawował hierarchicznie zorganizowana grupa świeckich,[/b] to ja sobie nie wyobrażam.  
    Dla tego jednego zdania warto było tu się spotykać.
    [/quote]

    widocznie można skoro kongregacja z ramienia AS to zatwierdziła
    [/quote]

    Mało kto wie że we wczesnych etapach działalności drogi jej gorącym orędownikiem był abp Bugnini. Archeologizm którego wpływ widać doskonale w NOM jeszcze bardziej jest widoczny w liturgii DN. Dla mnie udział abp Bugniniego w całej sprawie to najlepsza rekomendacja DN.  ;)
    Produkty Kiko też są tandetne i to jest opinia ludzi znających się na sztuce, a nie moja.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 13:07:29 pm
    Nikomu nie zarzucam debilizmu. Nie lubie jak sensowne argumenty "tlumaczy" sie przeksztalcajac je w debilne zarzuty. Np. Msza powinna byc sprawowana w jezyku sakralnym => O, chca, zeby kazanie bylo po lacinie. Tysiace razy widzialem takie zabiegi w dyskusji.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 15, 2010, 13:08:23 pm
    Cytuj
    ale dlaczego kruszyc kopie o typ świecznika, ile razy w kościołach widac tandetny wystrój, niedbalosc, każdy może kupowac jakie chce świeczniki. Co do świeczników to nie ma narzuconego wzoru. Pamietam jak prof. liturgikii tlumaczył, że w katedrze arichidiecezjalnej powinno byc 7 swiec przy ołtarzu ale aby nie powodowac skojarzen z menorą on stawia 6
    Już rozumiem. Pan uważa, że nie należy zwracać uwagi DN, skoro tu jest tak, a tu jest tak. Skoro tam czy owam jest bajzel, to znaczy, że u nas też może być.
    Ciekawy tok rozumowania ;)
    Co do prof. liturgiki, to nie wierzę, że nie potrafił znaleźć wyjścia. Nawet jeżeli tam jest ten świecznik, to go zawsze można wyrzucić i postawić lichtarze, które nijak z menorą się skojarzyć nie mogą. Zresztą Pańska wypowiedź wskazuje na to, że stawia takie świeczniki na 1 świczkę i tego właśnie nie rozumiem tych obaw nt. skojarzeń z żydowskim świecznikiem. A tak w ogóle to 7 świec powinno być wtedy, gdy celebruje biskup ordynariusz miejsca (ale mogę się mylić).
    Cytuj
    Produkty Kiko też są tandetne i to jest opinia ludzi znających się na sztuce, a nie moja.
    Ja zobaczyłem kilka jego dziełek i się troszku przeraziłem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 15, 2010, 13:17:52 pm
    Jak celebruje ordynariusz to powinno być 7 świec i to może tam jakoś nawiązuje do symboliki żydowskiej-biblijnej. Po co sie tego bać to ja nie wiem, ale ustawianie menory to już przesada, bo nie jest ona częścią żywej (organicznej) tradycji kościoła. Te 7 świec może tak ale tu by się trzeba było fachowca spytać jak np było przed SVII.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 15, 2010, 13:24:40 pm
    Cytuj
    Produkty Kiko też są tandetne i to jest opinia ludzi znających się na sztuce, a nie moja.
    Ja zobaczyłem kilka jego dziełek i się troszku przeraziłem.

    Gwoli przypomnienia: http://chomikuj.pl/joasmok/Galeria/ikony/Kiko+Arguello (http://chomikuj.pl/joasmok/Galeria/ikony/Kiko+Arguello)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 13:25:06 pm
    te rodziny też wybrały lub tak odczytały swoje powołanie; znam rodziny z innych ruchów, które wyjechały na misje; nie spotkałem się z żebractwem żadnych z tych rodzin dlatego prosiłem o konretniejsze dane
    Gdzieś jest relacja ojca "rodziny w misji", którego naprostowała zakonnica zajmująca się "opieką społeczną".

    ponieważ seminaria Redemptoris Mater są diecezjalne i należą do biskupa miejsca (patrz Statut) więc ma on prawo je zamykac lub prosic o otwarcie takowego. Akurat Takamatsu to nie jedyne miejsce gdzie zamknieto SRM. Z tego co słyszalem to bp Nycz nie ma nic przeciwko temu seminarium, traktuje je jako swoje, księża pracują w róznych parafiach diecezji i poza nią, wizytuje je, w zeszłym roku błogosławił ekipę ikonopisarzy, którzy malowali kościół seminaryjny
    Primo - zanim zamknięto seminarium (ściślej - dom formacyjny) - sprawę próbował przeforsować Ordynariusz, potem Konferencja Episkopatu Japonii, poskutkowała dopiero delegacja do Papieża. Choć potem był list od Sekretariatu Stanu, który jakoby decyzję papieża cofał. Nie jest łatwo zamknąć "Redemptoris Mater"...

    ale dlaczego kruszyc kopie o typ świecznika, ile razy w kościołach widac tandetny wystrój, niedbalosc, każdy może kupowac jakie chce świeczniki. Co do świeczników to nie ma narzuconego wzoru. Pamietam jak prof. liturgikii tlumaczył, że w katedrze arichidiecezjalnej powinno byc 7 swiec przy ołtarzu ale aby nie powodowac skojarzen z menorą on stawia 6
    Nie o to chodzi -  DN do liturgii używa podejrzanie wiele przedmiotów, które co najmniej zaprojektował Kiko Arguello (albo skomponował; umlautów nie piszę...) . Ale nie jest to istotne. Istotne jest - dlaczego zawsze (na każdym zdjęciu którym widziałem) świecznik ma formę menory (świecznik wymagany jest przez przepisy liturgiczne dla Mszy św. sprawowanym na stole) - ale nigdy nie widać tam krzyża. Gwoli uściślenia - jeśli Msza sprawowana jest na ołtarzu (stałym bądź przenośnym) - krzyż może być w pobliżu jeśli jednak sprawowana jest na stole (nota bene - w miejscu poświęconym musi być na ołtarzu - w kościele lub kaplicy, w miejscu niepoświęconym może być jakikolwiek stół, ale wtedy, kiedy nie ma możliwości sprawowania Najświętszej Ofiary w miejscu poświęconym - poświęcone, niepoświęcone terminy z CIC/KPK) krzyż musi być na stole - tako rzecze Ogólne Wprowadzenie Do Mszału Rzymskiego (IGMR) i Kodeks Prawa Kanonicznego (CIC) - sam fakt ignorowania ołtarza w kościele, jeśli nie nadaje się on do celów "liturgii" DN, jest znacznie ważniejszym problemem - bo ma podłoże doktrynalne.

    Żeby nie pisać po próżnicy - zgadza się pan z tym, ze liturgia DN odbiega od norm powszechnie obowiązujących w Kościele? (IGMR, CIC)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 13:25:26 pm
    Cytuj
    . Skoro tam czy owam jest bajzel, to znaczy, że u nas też może być.

    może niejasno się wyraziłem ale w porównaniu do niektórych wystrojów czy używanych paramentów liturgicznych to menora projektu DN wyglada bardzo dobrze, zresztą de gustibus non disputandum est

    Cytuj
    Ja zobaczyłem kilka jego dziełek i się troszku przeraziłem.
    [/quote]

    Nie wiem co mógł Pan przerażającego zobaczyc? ostatnio ogladałem w katedrze w Madrycie tzw. Madonne DN powiem, że estetycznie to nawet dobrze wygląda cała kompozycja kaplicy z Madonną w centrum. POza tym Madonna podczas Swiatowych Dni Młodziezy w Rzymie też jest piękną ikoną, zresztą Papież chciał ją jako oficjalną ikonę tamtych SDM.

    nie jestem fachowcem od sztuki mogę tylko subiektywnie cokolwiek oceniac
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 13:36:41 pm

    Cytuj
    Żeby nie pisać po próżnicy - zgadza się pan z tym, ze liturgia DN odbiega od norm powszechnie obowiązujących w Kościele? (IGMR, CIC)
    [/quote]

    mysle, ze w wielu przypadkach zgodzę się, nie ma co się za każdym razem rozpisywac na tematy ogolnie znane.
    nie bede spierał się o słówka. Ja sie odnalazlem na DN.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 13:43:21 pm
    Nie ma co sie rozpisywac o tym, ze jeden waznych (liczebnie) ruchow koscielenych sprzeciwia sie normom i nauczaniu Kosciola ? Jakie dobro moze wyniknac z czegos takiego ? Czy moze zle drzewo przynosic dobre owoce ? Bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 15, 2010, 13:49:44 pm
    Jest, jest:
    Cytuj
    As a NCW seminarian, I was assigned to a mission family working in West Virginia, a family which included seven children. One afternoon, I accompanied the parents of this family to a “soup kitchen” for the poor. We had gone there in the hopes of getting a box of groceries for the family. Two healthy men and a healthy woman asking for a handout, we must have stood out among the homeless and destitute folks who crowded the place, and so we were sent back to speak to the nun in charge. The nun, in full habit, was an old-timer who had probably put in many years serving the poor, and she wasn’t one to mince words, God bless her. When she was told that we were part of a “mission family,” she said to the head of our little group (i.e., the father of the family) words to this effect: “God gave you those children. Your vocation is to provide for them.” Although she wound up giving us a box of groceries in the end, I never forgot her words.

    Jako kleryk NCW, przydzielono mnie do rodziny misji pracy w Zachodniej Wirginii, rodziny, która składała się z siedmiu dzieci. Pewnego popołudnia, I wraz z rodzicami z tej rodziny do "kuchni zupy" dla ubogich. Mieliśmy tam poszedł w nadziei na uzyskanie polu żywność dla rodziny. Dwa zdrowych kobiet i zdrowych prosząca o jałmużnę, musimy mieć wyróżniał się wśród bezdomnych i ubogich ludzi, którzy zatłoczonym miejscu, a więc były odsyłane mówić do zakonnicy w cenę. Zakonnicy, w całości zwyczaj był stary zegar, który prawdopodobnie wprowadzone od wielu lat służby ubogim, a ona nie była jedną z mince words, God bless her. Kiedy dowiedział się, że jesteśmy częścią "rodziny misji", powiedziała czele naszej małej grupy (np. ojciec rodziny) słów na ten temat: "Bóg dał wam te dzieci. Twoje powołanie jest zapewnienie im. Choć likwidacji daje nam pole artykułów spożywczych w końcu nigdy nie zapomnę jej słów. (google tłumaczenie)
    http://www.cfnews.org/neocat06.htm

    komentarzem niech będą słowa piosenki:
    Cytuj
    Hey Momma, look at me
    I'm on my way to the promised land
    I'm on the highway to hell
    Highway to hell
    I'm on the highway to hell
    Highway to hell
    Don't stop me

    Niech nasz nowy forowicz poczyta to: http://forum.fidelitas.pl/viewtopic.php?t=801
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 14:06:20 pm
    Cytuj
    Nie ma co sie rozpisywac o tym, ze jeden waznych (liczebnie) ruchow koscielenych sprzeciwia sie normom i nauczaniu Kosciola ? Jakie dobro moze wyniknac z czegos takiego ? Czy moze zle drzewo przynosic dobre owoce ? Bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu
    [/quote]

    - po pierwsze DN to nie jest ruch,
    - jeśli chodzi o owoce to wymieniane są we wstępie do Statutu poczynionym przez Kongregację,
    - jeśli Kongregacja widzi dobre owoce to czy powyższe zdanie można brac per analogiam?

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 14:13:09 pm
    Cytuj
    Jako kleryk NCW, przydzielono mnie do rodziny misji pracy w Zachodniej Wirginii, rodziny, która składała się z siedmiu dzieci. Pewnego popołudnia, I wraz z rodzicami z tej rodziny do "kuchni zupy" dla ubogich. Mieliśmy tam poszedł w nadziei na uzyskanie polu żywność dla rodziny. Dwa zdrowych kobiet i zdrowych prosząca o jałmużnę, musimy mieć wyróżniał się wśród bezdomnych i ubogich ludzi, którzy zatłoczonym miejscu, a więc były odsyłane mówić do zakonnicy w cenę. Zakonnicy, w całości zwyczaj był stary zegar, który prawdopodobnie wprowadzone od wielu lat służby ubogim, a ona nie była jedną z mince words, God bless her. Kiedy dowiedział się, że jesteśmy częścią "rodziny misji", powiedziała czele naszej małej grupy (np. ojciec rodziny) słów na ten temat: "Bóg dał wam te dzieci. Twoje powołanie jest zapewnienie im. Choć likwidacji daje nam pole artykułów spożywczych w końcu nigdy nie zapomnę jej słów. (google tłumaczenie)

    ale tylko jeden przypadek taki jest?
    Powiem tak: jestem ojcem 6 dzieci i co jakiś czas zdarza mi się, że w porfelu nie ma nic więc musze pozyczac, prosic o pomoc akurat nie ma blisko mnie żadnej jadłodajni.
    Znam bardzo wiele rodzin, które mają ogromne problemy jeśli chodzi o możliwości utrzymania i wcale nie są z DN. Ten fakt niczemu nie dowodzi.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 14:15:12 pm
    A zle owoce ? tez sa wymienione w statucie ? Jak naucza sobor watykanski ziarna prawdy sa wszedzie, wiec i na DN tez sie trafiaja.

    Prosze mi wytlumaczyc jak to jest, ze jak spotykam neona po kilku latach formacji, to w ciagu jednej rozmowy z jego ust pada kilka stwierdzen niezgodnych z nauczaniem Kosciola w tym i herezje ? Niby Droga ma byc super narzedziem wtajemniczenia chrzescijanskiego, a spelnia ta role gorzej od katechizmu do pierwszej komunii. Czy cos takiego moze wydac dobre owoce ? Na jaka wiare nawracaja ci wychwalania przez pana misjonarze i ksieza po Redemptoris Mater ? Na katolicyzm ? Czy raczej na kikokarmenizm ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 15, 2010, 14:17:51 pm
    ? Na katolicyzm ? Czy raczej na kikokarmenizm ?

    Katolicyzm.  :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 14:34:54 pm
    O nie! Już go wypuścili!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 14:35:25 pm
    Cytuj
    A zle owoce ? tez sa wymienione w statucie ? Jak naucza sobor watykanski ziarna prawdy sa wszedzie, wiec i na DN tez sie trafiaja.

    o zlych owocach nic nie piszą; jeśli chodzi o ziarna prawdy to proszę także uprzejmie dodac w jakim kontekscie mówi o tym SVII bo to dużo wyjaśni czytelnikom.

    Cytuj
    Prosze mi wytlumaczyc jak to jest, ze jak spotykam neona po kilku latach formacji, to w ciagu jednej rozmowy z jego ust pada kilka stwierdzen niezgodnych z nauczaniem Kosciola w tym i herezje ? Niby Droga ma byc super narzedziem wtajemniczenia chrzescijanskiego, a spelnia ta role gorzej od katechizmu do pierwszej komunii. Czy cos takiego moze wydac dobre owoce ? Na jaka wiare nawracaja ci wychwalania przez pana misjonarze i ksieza po Redemptoris Mater ? Na katolicyzm ? Czy raczej na kikokarmenizm ?
    [/quote]

    - proszę podac o jakie herezje chodzi, ja też mogę sobie wiele rzeczy powiedziec
    - czy zadaniem misjonarza jest nawracaniem kogokolwiek na cos?
    - ksieza po RM pracują czesto w parafiach gdzie nie ma DN, pracują w kurii, w zeszłym roku nawet jeden został arcybiskupem
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 14:38:47 pm
    w zeszłym roku nawet jeden został arcybiskupem
    No to już gruba przesada ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: JRWF w Styczeń 15, 2010, 14:40:20 pm
    - czy zadaniem misjonarza jest nawracaniem kogokolwiek na cos?

     ???
    A jakie Pańskim zdaniem są zadania misjonarza?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 14:43:45 pm
    Cytuj
    w zeszłym roku nawet jeden został arcybiskupem
    No to już gruba przesada ;).
    [/quote][/quote]

    w jednej z archidiecezji Peru
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 14:44:10 pm
    Nie ma co sie rozpisywac o tym, ze jeden waznych (liczebnie) ruchow koscielenych sprzeciwia sie normom i nauczaniu Kosciola ? Jakie dobro moze wyniknac z czegos takiego ? Czy moze zle drzewo przynosic dobre owoce ? Bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu
    Otóż właśnie. "Dziś nas nie obowiązują normy liturgiczne", bo takie widzimisie mają założyciele. Mam bujną wyobraźnię i mogę sobie wyobrazić co przestanie nas obowiązywać jutro z powodu tego samego widzimisie.

    mysle, ze w wielu przypadkach zgodzę się, nie ma co się za każdym razem rozpisywac na tematy ogolnie znane.
    nie bede spierał się o słówka. Ja sie odnalazlem na DN.
    W tym sęk. Pan odnalazł na DN Wiarę w Chrystusa. I z tego powodu wnioskuje pan, że DN jest narzędziem w ręku Chrystusa. Poniekąd ma Pan rację - takim narzędziem był nawet Judasz, piłat, czy też krzyżujący Go (Chrystusa, nie Piłata ;)) żołnierze itp. Ale dopóki można zarzucić DN nieposłuszeństwo w sprawach liturgii - a mimo wielkiego kroku w dobrym kierunku - wciąż można - to nie da się powiedzieć że DN jest poza wszelkimi podejrzeniami. Bo są tacy, którzy odnaleźli łaskę wiary np. u Jehowitów, czy Zielonoświątkowców - w końcu "Duch wieje gdzie chce" - ale taka wiara to trochę za mało, aby podobać się Bogu. Bo każdy kto odrzuca/ zmienia choć jedną jotę w tekście - odrzuca wszystko...

    Cytuj
    - po pierwsze DN to nie jest ruch,
    - jeśli chodzi o owoce to wymieniane są we wstępie do Statutu poczynionym przez Kongregację,
    - jeśli Kongregacja widzi dobre owoce to czy powyższe zdanie można brac per analogiam?
    Panie Adalbertusie - "nawet kard. Ratzinger zaliczył DN do "Nowych Ruchów" - zatem proszę się nie czepiać. Mówienie o DN jako przedmiocie jest trudne, bo ściśle to jest on "iterinarium formacji" cokolwiek to oznacza. (bo jako iterinarium nie powinien posiadać statutu ani struktury - a posiada)
    - nikt nie neguje dobrych owoców. Ale udawanie że złych owoców nie ma - to sekciarstwo. Tyle, ze przez 40 lat ruch( albo nieruch jak pan woli;)) rozwinął się w Kościele tak mocno, że pewnych rzeczy zrobić ot tak - z nim się nie da. Dlatego papieże (ostatni dwaj) postępują z DN dosyć delikatnie - najpierw apelowali, potem prosili. Choć sądzę, że pan nawet ich nie czytał, to każda encyklika dotycząca nadużyć liturgicznych napisana przez Jana Pawła II - adresowana była też do neokatechumenatu - bez efektu. W końcu papież zażądał - dopiero wtedy uzyskał efekt.  Wspaniałomyślnie poszedł na spore ustępstwa (choć jakby zażądali całkowitego posłuszeństwa normą Kościoła - byli by w prawie) - efekty są obiecujące. I pokazane zostało jedno  - da się zmienić wszystko, o ile jest motywacja. Ale pisanie "papież akceptuje" - jakby akceptował, nie było by listu kard. Arinze, akceptacja jest przecież bezwarunkowa.

    Cytuj
    ale tylko jeden przypadek taki jest?
    Powiem tak: jestem ojcem 6 dzieci i co jakiś czas zdarza mi się, że w porfelu nie ma nic więc musze pozyczac, prosic o pomoc akurat nie ma blisko mnie żadnej jadłodajni.
    Znam bardzo wiele rodzin, które mają ogromne problemy jeśli chodzi o możliwości utrzymania i wcale nie są z DN. Ten fakt niczemu nie dowodzi.
    Pare linijek wcześniej ten pan pisał zdaje się, że porzucił dobrą pracę i pojechał "na misje"...
    (These are families who leave everything — jobs, home, even their native countries — to live among the poor and the secularized. Their mission is not to preach, but merely to be a “sign” of Jesus Christ for others. )
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 14:47:11 pm
     
    Cytuj
    ???
    A jakie Pańskim zdaniem są zadania misjonarza?
    [/quote]

    takie jakie cały Kościół (sakramentem zbawienia) ma byc solą, światłem i zaczynem. Zresztą JPII dużo o tym mówił a Benedykt XVI podczas wizyty w Polsce w katedrze warszawskiej mówił o zadaniach prezbiterów
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Morro w Styczeń 15, 2010, 14:53:30 pm
    ale jak to się ma przekładać na praktykę wg Pana, jeśli nie nawracaniem
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 15:01:11 pm

    Cytuj
    Panie Adalbertusie - "nawet kard. Ratzinger zaliczył DN do "Nowych Ruchów" - zatem proszę się nie czepiać. Mówienie o DN jako przedmiocie jest trudne, bo ściśle to jest on "iterinarium formacji" cokolwiek to oznacza. (bo jako iterinarium nie powinien posiadać statutu ani struktury - a posiada)

    prosze przeczytac przynajmniej Statut, DN została określona przez KPK jako fundacja dóbr duchowych zależna od biskupa miejsca.

    Nie neguję złych owoców bo są ludzie i jest grzech pierworodny, głupotą byłoby twierdzenie, że członkowie DN się nie mylą, nie błądzą itd

    Cytuj
    Pare linijek wcześniej ten pan pisał zdaje się, że porzucił dobrą pracę i pojechał "na misje"...

    najczesciej wyjazd na misje wiąze się z pozostawieniem cieplego miejsca, posadki także przez księzy (malo się na to godzi)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 15:01:22 pm
    Cytuj
    ???
    A jakie Pańskim zdaniem są zadania misjonarza?

    takie jakie cały Kościół (sakramentem zbawienia) ma byc solą, światłem i zaczynem.

    Przepraszam, ale jak homo sapiens moze zmienic sie w chlorek sodu albo zaczac swiecic ? Metafory sa dobre jesli sie je objasnia. Racja bytu misjonarza, podobnie jak calego Kosciola jest dawanie ludziom srodkow zbawienia czyli sakramentow i wiary. Bycie sola i zaczynem nie zbawia. Nawracanie - owszem.
    "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony." Ze zacytuje Wirgiliusza Grynia "mowi to panu cos ?"

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 15:04:01 pm
    w zeszłym roku nawet jeden został arcybiskupem
    No to już gruba przesada ;).
    http://www.catholic-hierarchy.org/diocese/dareq.html
    http://www.catholic-hierarchy.org/bishop/bdra.html
    http://www.aciprensa.com/noticia.php?n=6128
    http://www.aciprensa.com/noticia.php?n=13301
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 15:06:35 pm
    Cytuj
    Przepraszam, ale jak homo sapiens moze zmienic sie w chlorek sodu albo zaczac swiecic ? Metafory sa dobre jesli sie je objasnia. Racja bytu misjonarza, podobnie jak calego Kosciola jest dawanie ludziom srodkow zbawienia czyli sakramentow i wiary. Bycie sola i zaczynem nie zbawia. Nawracanie - owszem.
    "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony." Ze zacytuje Wirgiliusza Grynia "mowi to panu cos ?"
    [/quote]

    wyrażenie 'sakrament zbawienia" powinno byc ogólnie znane,
    - najpierw jest głoszenie Ewangelii anie rozdawanie sakramentów na prawo i lewo potem kto uwierzy może przyjąc chrzest
    - SVII określił przecież, że wszyscy będą zbawieni w Chrystusie nawet ci co go nie poznali bo przecież ON jest jedynym zbawicielem
    - bez chrztu można też dostąpic zbawienia
    - M.TEresa już dzisiaj wspominana nie poszła na ulice Kalkuty nawracac kogokolwiek, jak sama mówiła szła po to aby byc z tymi ludzmi
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 15:20:01 pm
    JWK - winszuję sprawności działania w sieci
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 15:21:59 pm
    Widzi pan, potwierdza to co mowilem wyzej : co spotkam neona, to jedna rozmowa i kilka twierdzen sprzecznych z nauczaniem Kosciola.

    Nie, wszyscy nie beda zbawieni w Chrystusie. Zbawieni beda tylko ci, ktorzy odejda z tego swiata w stanie laski uwiecajacej.

    Nie, bez chrztu nie mozna dostapic zbawienia. Czy chrzest jest sakramentalny czy nie, to inna sprawa.

    Tak, najpierw jest gloszenie Ewangelii (fides ex auditu) czyli nawracanie.

    Szczera rada : dla dobra wlasnej duszy prosze przestac sluchac katechistow, a siegnac po jakis katechizm.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 15, 2010, 15:25:16 pm
    Widzi pan, potwierdza to co mowilem wyzej : co spotkam neona, to jedna rozmowa i kilka twierdzen sprzecznych z nauczaniem Kosciola.

    ....

    Szczera rada : dla dobra wlasnej duszy prosze przestac sluchac katechistow, a siegnac po jakis katechizm.



    A przed kościołem parafialnym to pan niby jakieś inne odpowiedzi usłyszy? To chyba dobra rada dla każdego rzymskiego-katolika  :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 15, 2010, 15:29:05 pm
    Cytuj
    Przepraszam, ale jak homo sapiens moze zmienic sie w chlorek sodu albo zaczac swiecic ? "
    Musi się też zmienić w masę drożdżowo - mączną ;)

    wyrażenie 'sakrament zbawienia" powinno byc ogólnie znane,

    - SVII określił przecież, że wszyscy będą zbawieni w Chrystusie nawet ci co go nie poznali bo przecież ON jest jedynym zbawicielem
    Pan przestanie, bo zaczynam przeklinać czytając takie głupoty.

    - bez chrztu można też dostąpic zbawienia
    Bez chrztu z wody - tak. Ale jest to niezmiernie trudne - czyli wymaga heroicznego współdziałania z łaską.

    - M.TEresa już dzisiaj wspominana nie poszła na ulice Kalkuty nawracac kogokolwiek, jak sama mówiła szła po to aby byc z tymi ludzmi
    Jedno drugiemu nie przeszkadza.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: x. Konstantyn Najmowicz w Styczeń 15, 2010, 15:37:34 pm

    - SVII określił przecież, że wszyscy będą zbawieni w Chrystusie nawet ci co go nie poznali bo przecież ON jest jedynym zbawicielem
    - bez chrztu można też dostąpic zbawienia
    Po pierwsze Kościół nigdy nie głosił, że wszyscy zostaną zbawieni.
    Po drugie słusznie Pan zauważył, że ci co się zbawią, zbawią się przez Pana naszego Jezusa Chrystusa ale też i przez Jego Mistyczne Ciało czyli Kościół Katolicki. Bo tam są złożone przez Zbawiciela wszystkie potrzebne środki zbawienia.
    Cytuj
    DE 3 Pełnię bowiem zbawczych środków osiągnąć można jedynie w katolickim Kościele Chrystusowym, który stanowi powszechną pomoc do zbawienia.
    Cytuj
    KK 14. Sobór święty zwraca się w pierwszym rzędzie do wiernych katolików. Uczy zaś, opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół, On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mk 16,10, J 3,5) potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby tedy być zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać.

    Myśli Pan, że poganin będzie miał łatwe zadanie zbawić swoją duszę, bez Chrztu, Ewangelii, Sakramentów Pokuty i Eucharystii. Wystarczy zobaczyć na nas katolików, którzy w zasięgu ręki wszystkie te dobra posiadamy, a jakże często brakuje nam siły i chęci żyć wg sumienia i prawa naturalnego (warunek dla pogan) nie mówiąc już o pozytywnym Prawie Bożym. Jest ogromnym brakiem miłości mówienie, że bez Chrztu też można się zbawić. Naszym zadaniem jest iść i nawracać wszystkie narody oraz czynić je uczniami Syna Bożego, a sprawy zbawienia tych, którzy bez własnej winy nie poznali tej Arki Zbawienia-Kościoła, zostawić Bogu. Sprawiedliwy Sędzia nie zapyta się misjonarza na Sądzie Ostatecznym ile szkół czy szpitali wybudował, tylko ile dusz do zbawienia doprowadził.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 15:39:29 pm
    A przed kościołem parafialnym to pan niby jakieś inne odpowiedzi usłyszy? To chyba dobra rada dla każdego rzymskiego-katolika  :P

    Czyli skutecznosc supersuperhipermegaekstrasuktecznej formacji neokatuchumenalniej jest taka sama jak nudne kazania posoborowego proboszcza ? To o co ten caly krzyk ?
    Niech pan zada takie pytania przed kaplica z msza tradycyjna. Nawet dzieci nie beda takich bzdur zapodawac, jak np. ze msza bez wpolnoty jest niewazna czy tp.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 15:42:53 pm
    Ks. Konstantyn OK, ze pojade Bodakowskim.

    Adalbertus jest jak strazak, ktory widzac spadajaca z dachu staruszke nie rozlozy trampoliny, bo przeciez zdarzaja sie przypadki, ze ludzie spadali i sie nie zabili, a jedynie ciezko polamali.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 15, 2010, 15:55:03 pm

    Czyli skutecznosc supersuperhipermegaekstrasuktecznej formacji neokatuchumenalniej jest taka sama jak nudne kazania posoborowego proboszcza ? To o co ten caly krzyk ?
    Niech pan zada takie pytania przed kaplica z msza tradycyjna. Nawet dzieci nie beda takich bzdur zapodawac, jak np. ze msza bez wpolnoty jest niewazna czy tp.

    Wie pan wiara to nie sam teoria, po drugie jaki jest miernik tej skuteczności?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Styczeń 15, 2010, 16:46:06 pm
    Skuteczność to zgubny miernik.
    Sukces nie jest imieniem Bożym
    Cytuj
    «Wybrałem cię nie dlatego, żeś jest wielki, przeciwnie — jesteś najmniejszym z ludów; wybrałem cię, bo cię miłuję» — mówi Bóg do Izraela w Starym Testamencie, wyrażając w ten sposób podstawowy paradoks dziejów zbawienia. To prawda, Bóg nie przywiązuje wagi do wielkich liczb, zewnętrzna potęga nie jest znakiem Jego obecności. Wiele Jezusowych przypowieści wskazuje na taką właśnie logikę Bożego działania, odpowiadając w ten sposób na obawy uczniów, którzy oczekiwali od Mesjasza zupełnie innych sukcesów i znaków — sukcesów w rodzaju tych, jakie proponował Chrystusowi Szatan: dam Ci to wszystko, wszystkie królestwa świata... (por. Mt 4, 9). Co prawda, Paweł pod koniec swego życia był przekonany, że zaniósł Ewangelię aż po krańce ziemi, ale chrześcijanie tworzyli wówczas małe wspólnoty rozproszone po świecie i wedle doczesnych kryteriów byli pozbawieni znaczenia. W rzeczywistości jednak byli odrobiną zaczynu, który od wewnątrz przenika ciasto, i nosili w sobie przyszłość świata (por. Mt 13, 33). Stare przysłowie powiada: «Sukces nie jest imieniem Bożym». Nowa ewangelizacja musi wpisać się w tę tajemnicę ziarnka gorczycy i nie powinna zabiegać, aby natychmiast wyrosło z niego wielkie drzewo. Żyjemy albo osłonięci wielkim drzewem, które już wyrosło, albo w niecierpliwym oczekiwaniu, żeby wyrosło drzewo jeszcze większe, jeszcze bardziej żywotne — a powinniśmy przyjąć tajemnicę, że Kościół jest zarazem wielkim drzewem i małym ziarenkiem.
    Józef Kardynał Ratzinger

    ++++
    poprawione cytowanie jp7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 15, 2010, 17:12:15 pm
    Jeśli chodzi o statut to można wypożyczyć w Jagiellonce. Nawet w tej chwili jest dostępny.
    Są tam także takie pozycje jak:,, Dojrzałość religijna osób należących do wspólnot neokatechumenalnych" autor Stanisław Tokarski i  ,,Droga neokatechumenalna w wypowiedziach Pawła VI i Jana Pawła II". Może warto przeczytać
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 17:13:11 pm
    Wie pan wiara to nie sam teoria, po drugie jaki jest miernik tej skuteczności?

    Doktryna to minimum. Jesli tego minimum nie ma, nie ma wiary. A jesli nie ma wiary, to reszte - misje, uczynki, seminaria, egzaltacje, uduchowienie etc. - mozna sobie potluc o dupe Kanta. Sa bez zadnej wartosci nadprzyrodzonej, nawet gdyby byly skuteczne jak John Rambo w Wietnamie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: porys w Styczeń 15, 2010, 18:08:48 pm
    Doktryna to minimum.
    Tłumacząc to na język Pisma św. - Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Kałębasiak w Styczeń 15, 2010, 19:17:00 pm
    Teraz rozumiem czemu ma służyc to forum. wypowiedzi na żenującym poziomie nie warto komentowac. Kilka postów wcześniej podnoszone było larum podpierane różnymi dokumentami: jak można akceptowac strasznie grzeszne błędy biskupów, papieży, którzy nie reagują na rozdzielanie komunii na rękę. Teraz wyrwany cytat z M.Teresy, ciekawe jakie argumenty padną za chwilę.
    Co niektórzy nie mogą chyba spac po nocach obmyślając jak by ukrócic taki czy inny proceder.
    Jeśli jesteście tak odważni to naprawdę nie rozumiem dlaczego nie idziecie do waszych biskupów miejsca? Dla mnie to jest czysta hipokryzja: krzyk na forum a żadnych czynów. Jeśli ja nie mogę się z czymś jawnie zgodzic to idę i rozmawiam zaczynając od proboszcza, biskupi też chętnie przyjmują i rozmawiają w kuriach.

    A znajomośc faktów na poziomie wpisów i plotek z forów internetowych czy czasopism to już nijak się ma z rzetelnym podejściem do jakiegokolwiek problemu.
    Jest dużo ciekawszych plotek nt Opus Dei, Sióstr Betanek, Odnowy w Duchu św., sprawowania Eucharystii w Bruxelles itd tam to się można rozpisywac.
    Prosze sie nie przejmowac. 
    Jak sie ma dostep do internetu, to mozna poszpanowac wiedza. :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 15, 2010, 19:23:44 pm
    Wie pan wiara to nie sam teoria, po drugie jaki jest miernik tej skuteczności?

    Doktryna to minimum. Jesli tego minimum nie ma, nie ma wiary.

    To jak, robimy test z doktryny KK i orzekamy kto ma wiarę a kto nie?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 19:55:36 pm
    Cytuj
    Po pierwsze Kościół nigdy nie głosił, że wszyscy zostaną zbawieni.
    Po drugie słusznie Pan zauważył, że ci co się zbawią, zbawią się przez Pana naszego Jezusa Chrystusa ale też i przez Jego Mistyczne Ciało czyli Kościół Katolicki. Bo tam są złożone przez Zbawiciela wszystkie potrzebne środki zbawienia.


    Dziękuję, żę ks. sprostował moja wypowiedz . Niestety dzisiaj nie miałem zbyt wiele czasu aby poszukac w dokumentach ostatniego Soboru.

    Cytuj
    Myśli Pan, że poganin będzie miał łatwe zadanie zbawić swoją duszę, bez Chrztu, Ewangelii, Sakramentów Pokuty i Eucharystii. Wystarczy zobaczyć na nas katolików, którzy w zasięgu ręki wszystkie te dobra posiadamy, a jakże często brakuje nam siły i chęci żyć wg sumienia i prawa naturalnego (warunek dla pogan) nie mówiąc już o pozytywnym Prawie Bożym. Jest ogromnym brakiem miłości mówienie, że bez Chrztu też można się zbawić. Naszym zadaniem jest iść i nawracać wszystkie narody oraz czynić je uczniami Syna Bożego, a sprawy zbawienia tych, którzy bez własnej winy nie poznali tej Arki Zbawienia-Kościoła, zostawić Bogu. Sprawiedliwy Sędzia nie zapyta się misjonarza na Sądzie Ostatecznym ile szkół czy szpitali wybudował, tylko ile dusz do zbawienia doprowadził.

    w łatwe zadanie dla niechrześcijan nie wierzę chociaż wierzę w miłosierdzie Boga, któremu trzeba wszystko zostawic. Znam siebie i wiem, że bez sakramentów nie byloby mnie tu gdzie jestem dzisiaj. To, że czuję się powołany aby głosic Dobrą NOwinę to osobna i długa historia mojego doświadczenia z Bogiem.


    Poprawione cytowanie - JP7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 20:09:09 pm
    To jak, robimy test z doktryny KK i orzekamy kto ma wiarę a kto nie?

    Mozemy zrobic test i orzec kto wiary nie ma. Ot, pierwszy z brzegu przyklad : ktos kto uparcie, pomimo pouczen, glosi ze msza bez wspolnoty jest niewazna wiary nadprzyrodzonej nie ma, chocby sam sadzil inaczej, choby byl czlonkiem wspolnoty w pelnej jednosci, a nawet katechista.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 15, 2010, 21:06:52 pm
    Cytuj
    Doktryna to minimum. Jesli tego minimum nie ma, nie ma wiary. A jesli nie ma wiary, to reszte - misje, uczynki, seminaria, egzaltacje, uduchowienie etc. - mozna sobie potluc o dupe Kanta. Sa bez zadnej wartosci nadprzyrodzonej, nawet gdyby byly skuteczne jak John Rambo w Wietnamie.
    [/quote]

    nie można także orzec, że to jeśli ktoś zna doktrynę czyli wg Pana posiadł minimum ma wiarę. Bez znajomości doktryny wiary nie ma ale samo minimum nie daje wiary. musi byc wiara plus wymienione rzeczy:misje, uczynki, seminaria, egzaltacje, uduchowienie. Raczej byłbym skłonny powiedziec, że tych drugich czyli: misje, uczynki, seminaria, egzaltacje, uduchowienie nie ma bez doktryny a jeśli występują to łatwiej założyc, ze dany ktos poznał doktrynę.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 15, 2010, 22:08:16 pm
    Ja panu mowie, ze kot ma cztery lapy i miauczy, a pan na to, ze nie szczeka.

    Wiara bez uczynkow jest martwa, to zadne odkrycie (Jk 2,20). Natomiast zalozenie, ze uczynki pozwalaja na domniemanie znajomosci doktryny jest dosc ryzykowne. Cala masa dzialaczy organizacji pseudokatolickich typu CCFD uczynkami moze sobie wybrukowac posadzi w siedzibach, ale ich wiara jest dosc watpliwa. Ze o Armii Zbawienia nie wpomne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 15, 2010, 22:35:26 pm
    - wielkiej liczbie osób, które wraca z poza Kościoła,

    Bzdura. Glownym targetem DN sa parafianie - katechezy wstepne organizowane sa przy parafiach. "Ludzie spoza Kosciola" to kontynuacja mitu o zlodziejach, prostytutkach i Cyganach.

    Cytuj
    - odbudowane małżeństwa,

    Rozbite rowniez. Niejedno. "Bo maz/zona to poganin parafialny".

    Cytuj
    - liczne potomstwo w rodzinach otwartych na życie,

    Wiecej neonkow bedzie?

    Cytuj
    - rodziny na misjach

    To ma byc argument? Ze neoni sa ok bo zakladaja misje neonskie? Lutry zakladaja misje luterskie, zielonoswiatkowcy - zielonoswiatkowe. I co z tego ma wynikac?

    Cytuj
    - diecezjalne seminaria Redemptoris Mater,

    Wiecej ksiezy neonow calkowicie poslusznych Drodze i katechistom? Wieksze wplywy w Kosciele? Mniejsza zaleznosc od ksiezy diecezjalnych?

    Cytuj
    - ogromna liczba powołań (odrodzenie zakonów głównie klauzurowych wypełnionych siostrami z DN - ok. 2000)

    Zaplecze neonskie?

    Cytuj
    - ponad 1000 wyświęconych księży posługujących na całym świecie,

    Powtarza sie pan.

    Cytuj
    - duszpasterstwa parafialne prowadzone przez ludzi ze wspolnot DN (przygotowanie do I Komunii, do Bierzmowania, do Małżeństwa i inne

    Propaganda neonska na lonie parafii.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 15, 2010, 23:05:25 pm
    To, że czuję się powołany aby głosic Dobrą NOwinę to osobna i długa historia mojego doświadczenia z Bogiem.
    Że się pan czuje to widać ale, że pan jest to nie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: porys w Styczeń 16, 2010, 00:35:09 am
    A propos - ost. słyszałem historię, która zaprzeczyła wątkowi założycielaskiemu neonów. Otóz w parafii św. Jadwigii w Chorzowie - neoni przeprowadzili się z jedenj salki do innej, bo w tę pierwsza dzieli z jakimś parafialną grupą charytatywną do której przychodzili różni potrzebujący ludzie (niektórzy dość niehigienicznie się prowadzący) - i DN tam śmierdziało. O sprawie tej słyszałem z drugich ust (od osoby zaangażowanej w życie tej parafii).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 16, 2010, 08:33:06 am
    Legenda założycielska nie miała być prawdziwa, miała być ładna ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 16, 2010, 09:15:32 am
    To, że czuję się powołany aby głosic Dobrą NOwinę to osobna i długa historia mojego doświadczenia z Bogiem.
    Rzecz jak najbardziej słuszna i chwalebna, ale interesuje mnie jak pan Adalbertus widzi to w praktyce. Uważam, że świecki powinien głosić nie słowem, a przede wszystkim własnym życiem. Wchodzenie na ambonę, i głoszenie słowa pozostawiłbym duchownym. Analizując historię różnych zawodów widać, że miarą postępu jest rosnąca specjalizacja. Inna jest rola świeckich, a inna duchownych. Oczywiście wszyscy katolicy są wezwani do głoszenia ewangelii, ale każdy w inny sposób. Zaniedbanie życia rodzinnego czy zawodowego w skutek uzurpacji sobie funkcji duchownego, jest karygodne. Przykład: w jednej ze wspólnot, wprawdzie nie DN jedna z pań stwierdziła, iż symulowała chorobę, i uzyskała zwolnienie z pracy, by przez cały dzień czytać dzienniczek siostry Faustyny. Jeśli chodzi o DN to wielu jej członków chce mieć ciastko, i zjeść ciastko. Jeżeli ktoś się czuje powołany do głoszenia słowa w sposób bezpośredni, to trzeba wstąpić, do zakonu zgromadzenia czy w szeregi duchowieństwa diecezjalnego. Świeckiemu pozostaje rzetelne wypełnianie obowiązków życia zawodowego, i rodzinnego, albo jeszcze doskonalsze poświęcenie się obowiązkom zawodowym, jeżeli nie posiada rodziny. Należy to czynić właśnie ze względu na Chrystusa i jego ewangelię, ad maiorem Dei gloriam.     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 16, 2010, 09:24:41 am
    Legenda założycielska nie miała być prawdziwa, miała być ładna ...

    Zeby bylo "ladnie", zawsze na poczatku kazdej rewolucji uzywa sie (tak wlasnie: uzywa sie) ludu ciemiezonego, ludu odrzuconego przez bogate i bezwzgledne spoleczenstwo etc. A jak juz na plecach tego ludu osiagnie sie co tam akurat bylo celem, wowczas ten lud zaczyna 'smierdziec".

    Co najlepsze, smierdziec zaczynaja wszyscy spoza DN. Mnie wywalono z w-wskiego kosciola z powodu przygotowan do "Mszy w rycie neokatechumanalnym", ktore widac musialo odbywac sie bez swiadkow.

    Nb. pytalam kiedys o KONKRETY zakladania tych misji i ich funkcjonowania. Jak wygladaja owe slynne neo-misje, czy sa to zwykle osrodki duszpasterskie i rozwijaja sie tak, jak zwykle rozwijaly sie nowo powstale misje katolickie, czy moze sa to neo-katechezy wstepne prowadzace do zalozenia kolejnej grupy DN. Poza tym, ze instaluja sie w parafiach katolickich - nie uzyskalam zadnej odpowiedzi. Dotad pamietam jakas rzewna historie o instalacji misji na terenie ktorejs z siedleckich parafii :D Jak wiadomo Podlasie to teren misyjny :D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 16, 2010, 10:22:57 am
    Misyjny? Dla DN jak najbardziej. Świadczy o tym np termin katechista. By sprawdzić jakie zadania ma katechista wystarczy sięgnąć do KPK. Już kiedyś pisałem, że wszystkich katechistów to by trzeba było za Ural wysłać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 16, 2010, 10:51:38 am
    ... wszystkich katechistów to by trzeba było za Ural wysłać ...
    Tamtych ludzi też szkoda ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 16, 2010, 11:07:22 am
    Państwo jak widzę wiedzą lepiej niż Papież

    Pozdrawiam wspólnoty wyruszające z misją do najbardziej zaniedbanych peryferyjnych dzielnic, jak i te, które udają się w missio ad gentes na pięć kontynentów. Pozdrawiam 200 nowych rodzin wędrownych oraz 700 katechistów wędrownych, odpowiedzialnych za Drogę Neokatechumenalną w różnych krajach. Dziękuję wam wszystkim. Niech was Pan prowadzi!


    Droga Neokatechumenalna wpisuje się w tę kościelną misję jako jedna z wielu form nowej ewangelizacji, wzbudzonych przez Ducha Świętego po Soborze Watykańskim ii.



    Papież, Biskup Rzymu, jest wam wdzięczny za wielkoduszną posługę na rzecz ewangelizacji tego miasta oraz za oddanie i poświęcenie, z jakim głosicie orędzie chrześcijańskie we wszystkich środowiskach.


    Wasza cenna działalność apostolska będzie jeszcze skuteczniejsza,



    Dziękując za posługę, jaką oddajecie Kościołowi Rzymu,




    Bzdura...

    Jest takie powiedzenie że każdy sądzi według siebie. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 16, 2010, 12:41:00 pm
    Uważam, że oczywiście działalność DN posiada jakieś plusy,tylko ważne by te plusy nie przysłoniły nam minusów. Wyraźnie widać, że Papieżowi przysłoniły. Dla mnie oczywistą rzeczą jest to że BXVI nie ma czasu, cały kościół na głowie i ponad 80 lat.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 16, 2010, 12:42:24 pm
    A mnie uczyli, że argumentów z autorytetu stosujemy, gdy nie mamy lepszych. My tu Magisterium i nauczanie Soborów, wy kilka grzecznościowych formułek, fakt, że papieskich.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jarod w Styczeń 16, 2010, 13:01:10 pm
    Slyszalem opowiesc jak to p. Carmen poprawiala papieza Jana Pawla II, ze DN to nie zaden ruch. Wtedy podobno papiez odpowiedzal jej: "Carmen - a czy ty widzialas kiedys droge bez ruchu?"

    Czytalem w Idziemy o neonskiej rodzinie na misjach w Kazachstanie. Nie pamietam ile mieli dzieci - bodajze 9 czy 10. Ja sie tylko zastanawiam jakoni przy takiej ilosci dzieci znajaduja czas na misje. I czy to nie jest nieodpowiedzialnosc wobec tych dzieci zajmowac sie misjami podczas gdy nie ma sie pieniedzy, aby utrzymac te dzieci.

    Podziwiam DN za umiejetnosc zbierania kasy. Ich seminarium w Warszawie to prawdziwy palacyk. Tradsi nie potrafia utrzymac kilku tradycyjnych polskich klerykow i niektorych nie stac na studiowanie za granica, a neoni swoim wybudowali cale seminarium. )
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 13:16:59 pm
    Cytuj
    Wiara bez uczynkow jest martwa, to zadne odkrycie (Jk 2,20). Natomiast zalozenie, ze uczynki pozwalaja na domniemanie znajomosci doktryny jest dosc ryzykowne. Cala masa dzialaczy organizacji pseudokatolickich typu CCFD uczynkami moze sobie wybrukowac posadzi w siedzibach, ale ich wiara jest dosc watpliwa. Ze o Armii Zbawienia nie wpomne.
    [/quote
    ]

    jest także cała masa teologów katolickich niewierzących lub będących w sprzeczności z nauką KK
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 13:43:23 pm
    Cytuj
    Bzdura. Glownym targetem DN sa parafianie - katechezy wstepne organizowane sa przy parafiach. "Ludzie spoza Kosciola" to kontynuacja mitu o zlodziejach, prostytutkach i Cyganach.


    łatwo napisac bzdura nie podpierając się żadnymi danymi! też mógłbym tak napisac ale argumenty w postaci słowa bzdura nieczym nie podparte są bez jakiejkolwiek wartości.
    W większości parafii w Polsce akurat bo w innych krajach sprawy się mają czasami zgoła inaczej w pierwszych wspólnotach DN jest wielu aktywnych parafian co nie przeszkadza im aktywnie uczestniczyc w zyciu parafii. Gdy wspólnot zaczyna przybywac przyciągają oni wielu swoich znajomych i to często z poza Kościoła.
    Ja akurat należe do wspólnoty, do której weszło ok. 20% ludzi, którzy przez całe lata byli poza Kościołem, 1 para przyjela chrzest i ślub.
    ladnych pare lat temu byly glosne sprawy wejscia do wspolnot dzialaczy roznych zespolow rockowych w kosciele OO Paulinow w Warszawie (kosciol rektoralny nie parafialny). Tam mozecie znalezc wsrod 22 wspolnot juz ponad 200 osob, ktore wrocily do Kosciola. Jest wiele innych parafii w Polsce gdzie tak sie dzieje.



    Cytuj
    Rozbite rowniez. Niejedno. "Bo maz/zona to poganin parafialny".

    nie slyszalem aby przez DN zostalo rozbite jakies malzenstwo. Prosze przestudiowac statystyki sądowe nt. rozwodow i poczytac o podawanych przyczynach rozwodow.
    Jesli chcecie wiedziec to katechisci tak bardzo przez wielu tutaj pogardzani caly czas naklaniają do tego aby malzenstwa byly raze, bo to malzenstwo jest najwazniejsze a nie to czy sie jest na DN czy nie.

    Cytuj
    Cytuj
    - liczne potomstwo w rodzinach otwartych na życie,

    Wiecej neonkow bedzie?

    prymitywny by nie powiedziec inaczej argument. Prosze poczytac troche zaczynając przynajmniej od Humanae vitae; prosze popatrzec co nauczają tzw. katolickie poradnie malzenskie. Sam przed slubem musialem byc u takiej i szybko wyszedlem jak zaczeli uczyc katolickiej antykoncepcji.

    Cytuj
    To ma byc argument? Ze neoni sa ok bo zakladaja misje neonskie? Lutry zakladaja misje luterskie, zielonoswiatkowcy - zielonoswiatkowe. I co z tego ma wynikac?

    tzw. neony nie zakladają zadnych misji neonskich (ZNOWU BRAK WIEDZY W TEMACIE), po  pierwsze spojrzec na cytowania w tym forum: papież posyła te misje i wręcza im krzyże misyjne tak samo jak posyła misjonarzy-księży, ci ludzie nie jadą ze swoją misją tylko misją KK (wg KPK) więc porównywanie tego z zielonświątkowcami jest poza jakimkolwiek poziomem przynajmniej na poziomie wiedzy




    Cytuj
    Wiecej ksiezy neonow calkowicie poslusznych Drodze i katechistom? Wieksze wplywy w Kosciele? Mniejsza zaleznosc od ksiezy diecezjalnych?

    No i znowu trzeba prostowac podstawowe sprawy, niedouczenie i brak wiedzy. Seminaria Redemptoris Mater są diecezjalne należące do biskupa diecezji, który takowe otworzył. Jak można byc mniej zależnym od księży diecezjalnych jeśli oni należą do kleru diecezjalnego??? proszę mi to wytłumaczyc. Wyróżnia ich tylko jedna rzecz, którą jest wymianiana podczas przysięgi posłuszeństwa biskupowi, że będą służyc w diecezji oraz wszedzie tam gdzie pośle ich bp diecezjalny. Pozostali księża diecezjalni na posłanie gdziekolwiek poza diecezję muszą wyrazic sami zgodę. Księży po RM bp nie musi pytac o taką zgodę.
    na dzień dzisiejszy 20% kleru diecezji Rzymu to księża po RM, w Warszawie jest to ok. 15%


    Cytuj
    Cytuj
    - ogromna liczba powołań (odrodzenie zakonów głównie klauzurowych wypełnionych siostrami z DN - ok. 2000)

    Zaplecze neonskie?


    jak mogą byc zapleczem neońskim siostry np benedyktynki, klaryski, dominikanki klauzurowe, siostry z betlejem, karmelitanki????? to są klasztory klauzurowe, zamknięte z surowymi regułami. Może ktoś wytłumaczy dokładniej forumowiczowi MURKA jak funkcjonują takie zakony?

    Cytuj
    Cytuj
    - duszpasterstwa parafialne prowadzone przez ludzi ze wspolnot DN (przygotowanie do I Komunii, do Bierzmowania, do Małżeństwa i inne

    Propaganda neonska na lonie parafii.
    [/quote]

    a takie gadanie to już czysty populizm; jak może byc propagandą neońską przygotowanie do sakramentów? Chociażby przykład parafii NMP Matki Kościołą z Warszawy gdzie proboszcz chciał włączyc w przygotowanie do sakramentów świeckich prosząc ich o pomoc. Zgłosili się tylko z DN a nadmienię, że jest tam wiele rzeczywistości kościelnych. Tak jest w wielu parafiach, gdzie katecheci poza nauką w szkole nie chcą wiecej nic robic bo za darmo nie będą pracowali pozostali parafianie widocznie nie mają nic do powiedzenia. Znacie rzeczywistości parafii ile proboszczowie muszą się natrudzic aby cos przygotowac jeśli nie ma chetnych i do tego jeszcze przygotowanych.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: porys w Styczeń 16, 2010, 14:13:37 pm
    @ adalbertus
    - Kilka pytań/uściśleń:
    A więc - jaka jest liczba wspólnot DN w Polsce? Z publikowanych danych (np. na wiki) wynika, że ok. 1000 -  choć z tego co rok temu słyszałem od byłych członków DN te dane są trochę przesadzone - a faktyczna liczba wspólnot wynosi ok. 800 (niektóre małoliczebne wspólnoty są łączone).
    Nie wiem, jak w diec. rzymskiej, ale info, że ok 15% kleru w diec warszawskiej to absolwenci RM wg. mnie są przesadzone. Z tego co wiem, największe "zaludnienie" było tam zaraz po jego powstaniu (ok. 60 kleryków) - a teraz raczej hula tam wiatr.
    Również większość z tych 71 seminariów RM - to raczej małe konwikty dla max 15 kleryków niż rzeczywiste seminaria.
    Jeśli chodzi o tzw. Radykalnych - czyli muzyków rockowych, który w larach 93-94-95 nawrócili się - to początkiem ich nawrócenia była raczej czuwanie Odnowy, czy też Sakramanet Spowiedzi. Do DN weszli dopiero w poł 95 - za radą o. Krzysztofa Kowalskiego OSPPE.
    Jest jeszcze jedno pytanie - ale w sumie czysto gdybologiczne - czy gdyby nie było DN ludzie "przywróceni" Kościołowi przez DN też by się nawrocili?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 16, 2010, 14:16:00 pm
    Panie kochany, od czterech lat przez 3 fora w tasiemcowych dyskusjach z neonami przewijaja sie te same durne argumenty, zbijane po 50 razy i bez odpowiedzi na kontrargumenty. Lubi pan stare odgrzewane ziemniaki, to smacznego. Albo nic pan nie wie o DN, jedynie powierzchowne informacje z okolicznosciowych tekstow, ktore mozna by wyglaszac na akademiach ku czci, albo jest pan w DN i zwyczajnie pitoli liczac ze ktos to lyknie.

    A, DN interesuje sie od m/w 10 lat i skwapliwie zbieram wszelkie swiadectwa na temat. Zarowno w sieci, jak i w realu, a nawet wsrod moich bliskich (sprawa rozbitego malzenstwa). Prosze zatem sobie tak lekko nie szastac posadzeniami ze nikt poza panem nic nie wie. Sa tacy co uwaznie sluchaja, spisuja i wiedza.
    I prosze nie kazac mi sie cieszyc z sukcesow DN - im wiecej neo-ksiezy, neo-siostr, neo-wspolnot, tym wiecej sekciarstwa na lonie Kosciola.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jarod w Styczeń 16, 2010, 14:16:48 pm
    I kolejne pytanie. Po co biskupowwi w Warszawie drugie seminarium? Czy nie wystarczylo jedno? Czego ucza sie klerycy w RM czego nie ucza sie w seminarium diecezjalnym i czy jest to argument, aby tworzyc osobne seminarium.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 16, 2010, 14:21:52 pm
    Po co drugie seminarium? Ludzie kochani, przeciez temu sekciarzowi udalo sie cos, co nie udalo sie dotad zadnym innych heretykom - funkcjonujac na lonie Kosciola na kocia lape, udalo im sie otworzyc wlasna kuznie kaplanow, dostali sie do serca Kosciola. Szkola sobie swoja wlasna armie, poslusznych katechistom fajterow. Kto ich teraz tknie? I kto sprawdzi co sie tam dzieje, skoro nie beda juz potrzebowac ksiezy z zewnatrz?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: porys w Styczeń 16, 2010, 14:33:29 pm
    I jeszcze jedno - rzuciłem okiem na statystykę wspólnot DN  - http://en.wikipedia.org/wiki/Neocatechumenal_Way - i okazuje się, że najwiecej wspólnot istnieje w krajach tradycyjnie katolickich (Am. Łacińska, Hiszpania, Włochy, Chorwacja, Polska), natomiast w krajach misyjnych, bądź protestanckich jest ich b. niewiele. Świadczy to raczej na niekorzyść reklamowanej "misyjności" DN, a potwierdza tezy p. Murki.
    Również to co Pan pisze o 20% osób w pana wsponocie, które nawróciły się dzięki DN (za co chwała) - to raczej kontrargument - no bo można powiedzić - te 80% to normalni praktykujący katolicy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 14:42:18 pm
    Cytuj
    - Kilka pytań/uściśleń:
    A więc - jaka jest liczba wspólnot DN w Polsce? Z publikowanych danych (np. na wiki) wynika, że ok. 1000 -  choć z tego co rok temu słyszałem od byłych członków DN te dane są trochę przesadzone - a faktyczna liczba wspólnot wynosi ok. 800 (niektóre małoliczebne wspólnoty są łączone).
    Nie wiem, jak w diec. rzymskiej, ale info, że ok 15% kleru w diec warszawskiej to absolwenci RM wg. mnie są przesadzone. Z tego co wiem, największe "zaludnienie" było tam zaraz po jego powstaniu (ok. 60 kleryków) - a teraz raczej hula tam wiatr.
    Również większość z tych 71 seminariów RM - to raczej małe konwikty dla max 15 kleryków niż rzeczywiste seminaria.
    Jeśli chodzi o tzw. Radykalnych - czyli muzyków rockowych, który w larach 93-94-95 nawrócili się - to początkiem ich nawrócenia była raczej czuwanie Odnowy, czy też Sakramanet Spowiedzi. Do DN weszli dopiero w poł 95 - za radą o. Krzysztofa Kowalskiego OSPPE.
    Jest jeszcze jedno pytanie - ale w sumie czysto gdybologiczne - czy gdyby nie było DN ludzie "przywróceni" Kościołowi przez DN też by się nawrocili?
    [/quote]

    Dziękuję po pierwsze za rzeczową dyskusje z Panem bez zbytniego zabarwienia emocjonalnego.
    W Warszawie jest ok. 250 wspolnot, w całej Polsce ok 1000 ale dokladnej licznby nie znam. Prawdą jest, że są łączone wspólnoty gdy jest mala liczba braci. Powstają też ciągle nowe.
    Kler diecezji warszawskiej to ok 600 osób. Po Seminarium Redemptoris Mater jest ok 80 wyświęconych w ciągu ostatnich 15 lat czyli ok 13,3%.
    Prawdą jest, że większośc z seminriów ma stosunkowo niewielu alumnów poza kilkunastoma dużymi.
    Jeśli chodzi o O. Krzysztofa Kowalskiego OSPPE to prawdą jest, że On ich sprowadził do wspólnot. Aktualnie O. Krzysztof jest proboszczem w Toruniu gdzie prowadzi DN i ma z tego co pamiętam 10 wspolnot.

    Odnośnie pytania nazwanego "gdybologicznym" także nic nie powiem jak i Pan bo nie wiemy co by było gdyby.... Wrócili przez DN tyle wiem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 16, 2010, 14:46:47 pm
    Ojcowie paulini to sobie powinni regule aggiornamentowac, na bazie orientamenti dla katechistow.

    I przy okazji, pana adalbertusa prosimy o udostepnienie tych jawnych orientamenti, albo przynajmniej o namiary gdzie je mozna przeczytac, skoro sa jawne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 16, 2010, 14:47:17 pm
     
    Samo żebranie nie jest ujmą dla nikogo. Wielu misjonarzy przyjezdza z prośbą o pieniądze i jakoś nikt nimi nie gardzi.



    Księża-misjonarze nie mają rodzin,/tzn. żona + dzieci/ a jak ktoś ma dzieci, niech pracuje na ich utrzymanie,  a nie wyjeżdża  na "misje" i żyje z kolekt.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 14:52:51 pm
    Cytuj
    Panie kochany, od czterech lat przez 3 fora w tasiemcowych dyskusjach z neonami przewijaja sie te same durne argumenty, zbijane po 50 razy i bez odpowiedzi na kontrargumenty. Lubi pan stare odgrzewane ziemniaki, to smacznego. Albo nic pan nie wie o DN, jedynie powierzchowne informacje z okolicznosciowych tekstow, ktore mozna by wyglaszac na akademiach ku czci, albo jest pan w DN i zwyczajnie pitoli liczac ze ktos to lyknie.

    A, DN interesuje sie od m/w 10 lat i skwapliwie zbieram wszelkie swiadectwa na temat. Zarowno w sieci, jak i w realu, a nawet wsrod moich bliskich (sprawa rozbitego malzenstwa). Prosze zatem sobie tak lekko nie szastac posadzeniami ze nikt poza panem nic nie wie. Sa tacy co uwaznie sluchaja, spisuja i wiedza.
    I prosze nie kazac mi sie cieszyc z sukcesow DN - im wiecej neo-ksiezy, neo-siostr, neo-wspolnot, tym wiecej sekciarstwa na lonie Kosciola.
    [/quote]

    Na DN jestem od 19 lat. Nie uważam się za wszechwiedzącego ale wiele widziałem.
    W bieżącym wątku pojawił się Pan/Pani (nie wiem jaka płec bo nie została wskazana w profilu) i nie podniósł żadnego czymkolwiek podpartego argumentu, żadnych konkretów, liczb. Za regulaminem tego forum staram się szanowac rozmówców i nie używac argumentów ironicznych czy prześmiewczych. Jeśli są konkretne pytania, argumenty stwierdzenia to równie konkretnie na ile moge staram się odpowiedziec.

    Nigdy nie stwierdziłem, że poza mną nikt nic nie wie (to również demagogia), proszę przynajmniej moje wpisy jeśli nie cytowac to wyciągac poprawne wnioski. Nie powiedziałem tutaj nikomu, że nic nie wie, nie zna się czy czegos podobnego.

    Czy ja komukolwiek każe cieszyc się z sukcesów DN? Zresztą jak powiedział to wcześniej inny rozmówca sukces to nie jest droga Kościoła.

    Najbardziej nie mogę zrozumiec wyrazenia neosiostry. Wstępując do zakonów klauzurowych całkowicie zrywają ze światem w tym ze wspolnotami. We wspolnotach DN odkryly swoje powolanie do zycia w zakonach kontemplacyjnych: sam osobiscie znam ok 10 takich sióstr.

    Dlaczego żaden dokument KK nie pisze o sekciarstwie DN? a wielu ludzi na forach tak pisze?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 15:14:45 pm
    Cytuj
    I kolejne pytanie. Po co biskupowwi w Warszawie drugie seminarium? Czy nie wystarczylo jedno? Czego ucza sie klerycy w RM czego nie ucza sie w seminarium diecezjalnym i czy jest to argument, aby tworzyc osobne seminarium.

    Na to pytanie może tylko odpowiedziec bp Warszawski. Seminarium RM zakładane jest na osobistą prośbę biskupa. Klerycy RM studiują przynajmniej w Warszawie razem z pozostałymi klerykami . Każdy bp chętnie przyjmie nowe powołania zważywszy na dzisiejsze czasy kiedy ich brakuje.
           
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 16, 2010, 15:20:56 pm
    Po co drugie seminarium? Ludzie kochani, przeciez temu sekciarzowi udalo sie cos, co nie udalo sie dotad zadnym innych heretykom


    VIII przykazanie się kłania.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 16, 2010, 15:21:57 pm
    Osobne seminarium? Czy to nie jest podział na "MY z Drogi Neokatechumenalnej"   i "ONI"?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 15:27:33 pm
    Cytuj
    I jeszcze jedno - rzuciłem okiem na statystykę wspólnot DN  - http://en.wikipedia.org/wiki/Neocatechumenal_Way - i okazuje się, że najwiecej wspólnot istnieje w krajach tradycyjnie katolickich (Am. Łacińska, Hiszpania, Włochy, Chorwacja, Polska), natomiast w krajach misyjnych, bądź protestanckich jest ich b. niewiele. Świadczy to raczej na niekorzyść reklamowanej "misyjności" DN, a potwierdza tezy p. Murki.
    Również to co Pan pisze o 20% osób w pana wsponocie, które nawróciły się dzięki DN (za co chwała) - to raczej kontrargument - no bo można powiedzić - te 80% to normalni praktykujący katolicy.

    świadczy to o tym, że łatwiej wrócic na łono Kościoła tym, którzy już tam kiedys byli niż pociągnąc ludzi, którzy są "grekami" od urodzenia. Misyjnośc wg SVII nie ogranicza się tylko do krajów kiedys zwanych misyjnymi. Benedykt XVI zwaraca coraz częściej uwagę na koniecznośc misji w Europie i reewangelizacji tego kontynentu.
    A jeśli chodzi o te 80% ludzi w mojej wspolnocie to biorąc pod uwagę odpływanie ludzi z KK (dziaisj srednia to dajmy na to 40% praktykujących ze społeczeństwa polskiego bo w innych krajachjest dużo dużo gorzej) to w ciągu prawie 20 lat gdyby nie wspólnota to statystycznie przynajmniej połowa z nich nie bylaby już w KK.
    A jeśli chodzi o moje doświadczenie to jestem pewien, że zamiast 6 dzieci nie miałbym ich wogóle lub max 2. Skąd to wnioskuje? po moich znajomych, z których razem kiedys bylismy np we Wspolnocie Krwi Chrystusa czy w Oazie a dzisiaj oni w małżeństwach nie chcą miec dzieci bo wciąż gadają tylko o pieniądzach i braku czasu a większośc z nich z KK pożegnała się już na studiach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 15:40:42 pm
    Cytuj
     
    Samo żebranie nie jest ujmą dla nikogo. Wielu misjonarzy przyjezdza z prośbą o pieniądze i jakoś nikt nimi nie gardzi.



    Księża-misjonarze nie mają rodzin,/tzn. żona + dzieci/ a jak ktoś ma dzieci, niech pracuje na ich utrzymanie,  a nie wyjeżdża  na "misje" i żyje z kolekt.

    większośc rodzin na misjach utrzymuje się z własnej pracy co nie przeszkadza braciom ze wspolnot im pomagac tym bardziej, ze bardzo czesto robią wszystko co sie da także w parafii. Wiele rodzin jest w miejscach, w których zakladają KK, tworzą nową parafię (papież o nich mówi w niedawno cytowanym tekście "missio ad gentes").
    Czemu nie podacie czegos o rodzinach w misjach z innych rzeczywistosci koscielnych? np salezjanie posiadają takowe i to salezjanie je utrzymują i nikt nie mówi, że ojciec rodziny jest na garnuszku proboszcza.

    Przynajmniej wyszedl problem: chodzi o pieniądze. komu przeszkadza to, że żyją często ubogo, ze czasami prosza o pomoc, że żyją w trudnych warunkach? tym, którzy im nic nie dali. To tak jak z pretensjami ludzi spoza Kościoła odnośnie tacy dla księży. Kto najwięcej krzyczy? - ci którzy nic nie dają. Odpowidzi księży znacie, nie trzeba ich cytowac.

    Patrząc tylko po ludzku to realizacja takiego powolania to czysta głupota i frajerskie zachowanie bo ludzie zostawiają swój kąt, dobrą pracę i płacę i jadą by życ w warunkach trudniejszych. Nie mają nic z tego, żadnych finansowych gratyfikacji. dla przykladu podam, że znam pewną rodzinę włoską, która żyła bardzo dobrze a ojciec rodziny był dyrektorem instututu NASA w Europie i zarabiał tyle ile niejeden prezes banku - pojechali na misje do Albanii.

    Dlaczego ludzie Kościoła tak bardzo przejmują się tylko o pieniądze? może brakuje wam doświadczenia: nie troszczcie się o to co macie jeśc i pic.....itd
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 16, 2010, 15:42:22 pm
    [
    A jeśli chodzi o moje doświadczenie to jestem pewien, że zamiast 6 dzieci nie miałbym ich wogóle lub max 2.

    Panie Adalbertus, czy rodziny mające max 2 dzieci są w jakiś sposób gorsze?

    "Dlaczego ludzie Kościoła tak bardzo przejmują się tylko o pieniądze? może brakuje wam doświadczenia: nie troszczcie się o to co macie jeśc i pic.....itd"


    Zapewniam Pana, że będąc na DN znałam ludzi, dla których liczyła się tylko mamona.I swoje powodzenie materialne łączyli z Boską opieką i swoją wiarą. To było niezwykle "ciekawe".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 16:07:01 pm

    Cytuj
    Panie Adalbertus, czy rodziny mające max 2 dzieci są w jakiś sposób gorsze?

    Wogóle nie sa gorsze. Nikt o nikim nie ma wogóle prawa mówic, że jest gorszy bo czegos nie robi czy gdzies nie nalezy, czy czegoś nie wie. Przecież życie daj Bóg, a jeśli On przewidział dla kogoś 2, 1 czy wogóle brak dzieci to kim jestem aby Go poprawiac czy krytykowac?

    To co piszę to piszę z obserwacji i znajomosci wielu, wielu rodzin i to wcale nie tylko z DN przecież mam znajomych różnych.

    Np zastanawiałem się jak się to dzieje, że młode małżeństwa mają 1 czy 2 dzieci a potem lata upływają i nic. Z tymi, z którymi rozmawiałem na ten temat to mówili niektórzy szczerze, to wymieniali następujące przyczyny: najcześciej boją się miec więcej więc zabezpieczają się na różne sposoby od pigułek przez prezerwatywy i stosunki przerywane po kalendarzyk regulacji poczęc. Najbardziej bolało mnie jedno: twierdząc, że są praktykującymi i wierzącymi katolikami nie przeszkadza im robienie wszystkiego by dzieci nie miec. Nikt nie mówił, że się modlą i rozważają na modlitwie razem czy mogą przyjąc kolejne dziecko (jak mówi Humanae vitae).
    Znam liczne małżeństwa, które nie mogą miec dzieci cześc z nich np po dlugoletnim stosowaniu pigulek nie może zajsc w ciąże. To są sprawy myśle, że znane i o tym nie trzeba mówic ani się powtarzac.
    Są różne przypadki tak jak bogate jest życie.



    Cytuj
    Zapewniam Pana, że będąc na DN znałam ludzi, dla których liczyła się tylko mamona.I swoje powodzenie materialne łączyli z Boską opieką i swoją wiarą. To było niezwykle "ciekawe".
    [/quote]

    i tutaj przyznam rację bo i ja takowe przypadki znam szczegolnie u tych, którzy krótko są na DN chociaz nikogo to kłamstwo nie omija. A łączenie błogosławieństwa Boga tylko z powodzeniem finansowym to myślenie światowe i raczej protestantyzujące.
    Nikogo nie osądzam bo każdy ma swój czas i Pan Bóg każdego prowadzi jak chce. Dlaczego nie osądzam?  - bo sam byłem wielkim faryzeuszem, łątwo było mi segregowac ludzi na lepszych i gorszych, kochałem poklask, pieniądze, powodzenie itd.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jarod w Styczeń 16, 2010, 16:20:12 pm

    Panie adalbertus,

    Czy jest Pan katechistą na Drodze Neokatechumenalnej ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 16, 2010, 16:20:57 pm
    Cytuj
    ...Metafory sa dobre jesli sie je objasnia. Racja bytu misjonarza, podobnie jak calego Kosciola jest dawanie ludziom srodkow zbawienia czyli sakramentow i wiary. Bycie sola i zaczynem nie zbawia. Nawracanie - owszem.
    ...

    wyrażenie 'sakrament zbawienia" powinno byc ogólnie znane,

    Kolejne "sprytne" przekręcenie!
    Fons Blaudi ani takiego wyrażenia nie powiedział/napisał ani nie zasugerował.
    rozpiszę inaczej:
    Cytuj
    dawanie ludziom srodkow zbawienia:  ( wiary oraz sakramentow ).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 16:56:30 pm
    Cytuj
    Cytuj
    ...Metafory sa dobre jesli sie je objasnia. Racja bytu misjonarza, podobnie jak calego Kosciola jest dawanie ludziom srodkow zbawienia czyli sakramentow i wiary. Bycie sola i zaczynem nie zbawia. Nawracanie - owszem.
    ...


    śmiem twierdzic za KKK oraz Dokumentami ostatniego SOboru inaczej.
    Parę wypowiedzi wcześniej  ks. Konstantyn już to wyjaśnił chyba dosyc jasno: "
    Cytuj
    Po drugie słusznie Pan zauważył, że ci co się zbawią, zbawią się przez Pana naszego Jezusa Chrystusa ale też i przez Jego Mistyczne Ciało czyli Kościół Katolicki. Bo tam są złożone przez Zbawiciela wszystkie potrzebne środki zbawienia.
    .

    Sama obecnośc Kościoła jest zbawcza dla otaczającego go świata. Nie wszyscy będą i musza byc w Kościele. Nie wszyscy są do niego powołani. Zresztą teologia fundamentalna KK jak mówi o Kościele o tym jak On sam siebie określa to przytacza fragmenty Ewangelii gdzie jest to sprecyzowane: ma byc solą, zaczynem. światłem. Czyli w zamyśle JHS nigdy nie miał objąc wszystkich.

    Wiara jest darem nikomu jej nie można dac. Wiarę otrzymuje się od Kościoła jak w dawno nieużywanym dialogu przed chrztem: "o co prosicie Kosciół Boży? o wiarę. Co wam daje wiara? życie wieczne." dzisiaj najcześciej zamiast słowo wiara wypowiada się "o chrzest". dopiero jak ktoś ma wiarę lub jej zaczątki daje mu się sakramenty.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 16:57:01 pm
    [
    Cytuj
    quote author=Jarod link=topic=3012.msg69165#msg69165 date=1263655212]

    Panie adalbertus,

    Czy jest Pan katechistą na Drodze Neokatechumenalnej ?
    [/quote]

    tak, jestem
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 16, 2010, 17:07:51 pm
    Sama idea oddzielnych seminariów dla Neo mi się nie podoba.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 17:12:22 pm
    Cytuj
    Sama idea oddzielnych seminariów dla Neo mi się nie podoba.

    i bardzo dobrze, że idea seminariów tylko dla Neo się nie podoba i takowych na szczęscie nie ma. Są one dla całej diecezji, w której się znajduje. Zapewniam Pana, że wielu z księży pracuje w parafiach gdzie nie ma DN i nic się nie dzieje. Posługują temu wszystkiemu co jest w danej parafii.

    ODdzielne seminaria posiadają tylko dla siebie np: Opus Dei, Legionari di Cristo
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: cabbage w Styczeń 16, 2010, 17:30:43 pm
    Panią  ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Styczeń 16, 2010, 17:40:56 pm
    A gdy Pan się modli Pnie Adalbertusie rano i wieczorem, to klęcząc, stojąc, czy siedząc?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 16, 2010, 17:47:04 pm
    Pytania do pana adalbertusa: czytal pan w ogole to forum? Czy tylko chce pan sobie popisac nie znajac naszego stanowiska?
    Pytam, bo kolejny raz pogubil sie pan w kwestii plci uzytkownika, z czego wnosze, ze w ogole nie interesuje pana ani to forum, ani ich uzytkownicy, ani ich poglady.
    Jest pan aktualnie w dziale "poczekalnia". To dzial, w ktorym nowicjusze zapoznaja sie z forum. Pan zdazyl juz zapoznac uzytkownikow ze swoim stanowiskiem, czy zamierza pan w ogole zapoznac sie z naszym?
    Wlasciwie w jakim celu przyszedl pan na to forum?

    I pytanie co z tymi orientamenti? Sa jawne czy nie? Prosimy o namiary!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 17:53:21 pm
    A gdy Pan się modli Pnie Adalbertusie rano i wieczorem, to klęcząc, stojąc, czy siedząc?

    róznie, wszystkie postawy są mi znane. Także uczęszczam na adoracje parafialne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 18:14:04 pm
    Cytuj
    Pytania do pana adalbertusa: czytal pan w ogole to forum? Czy tylko chce pan sobie popisac nie znajac naszego stanowiska?
    Pytam, bo kolejny raz pogubil sie pan w kwestii plci uzytkownika, z czego wnosze, ze w ogole nie interesuje pana ani to forum, ani ich uzytkownicy, ani ich poglady.
    Jest pan aktualnie w dziale "poczekalnia". To dzial, w ktorym nowicjusze zapoznaja sie z forum. Pan zdazyl juz zapoznac uzytkownikow ze swoim stanowiskiem, czy zamierza pan w ogole zapoznac sie z naszym?
    Wlasciwie w jakim celu przyszedl pan na to forum?

    I pytanie co z tymi orientamenti? Sa jawne czy nie? Prosimy o namiary!

    aktualne forum czytałem. włączyłem się w forum odpisując na pytania, komentując czasami prostując niektóre zdania. Bardzo chętnie dyskutuję i nie narzucam nikomu swojego stanowiska. Szanuję odmiennośc zdan. Przyjmuję do wiadomosci wszytstkie stanowiska bo każdy ma prawo do swojego.

    Przepraszam użytkownika Cabbage za pomylenie płci. Z mojej winy nie sprawdziłem w prifilu. Jeszcze raz przepraszam, prawdopodobnie zasugerowałem się ikonką.

    Jeśli chodzi o tzw. "orientamenti..." są jawne. Można o nie pytac w centrach neokatechumenalnych. W internecie ich nie spotkałem tak jak i wielu dokumentów nie ma w internecie. jak np Rekolekcje Ignacjańskie - ogólny schemat czy punkty są znane ale szczegółowe doświadczenie i sposób prowadzenia przekazują sobie osoby prowadzące (tak mi opowiadali Jezuici, że nie chodzi o tekst bo co innego jest przeżyc te rekolekcje a co innego je przeczytac); tak samo jest w Opus Dei; Focolarini; mój kolega jest Głównym Animatorem w diecezji wrocławskiej dla Oazy i dokładnie tak samo czynią - ja np go rozumiem że nie chodzi o przeczytanie wszystkiego bo kto chce zyc daną formacją to musi ją przeżyc a nie czytac o niej.

    Rekapitulując: orientamenti są rozwinięciem Statutu i tyle.


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 16, 2010, 18:42:48 pm
    Cytuj
    o  tym było pisane nie raz. Np. o tym jak to ludzie zabierają rodziny na drugi koniec świata, gdzie żebrzą i to się nazywa "misja".

    niestety jestem krótko na forum, probowalem znalezc te wątki ale nie znalazlem, może lepiej trzeba poszukac.
    Nie wiem o jakich rzebrzących rodzinach jest mowa, może jakiś konkret poproszę.
    Samo żebranie nie jest ujmą dla nikogo. Wielu misjonarzy przyjezdza z prośbą o pieniądze i jakoś nikt nimi nie gardzi.

    Tymi też nikt nie gardzi, raczej współczuje. Różnica między głową rodziny a mnichem jest taka, że mnich-misjonarz odpowiada w sensie spraw doczesnych tylko za swoje odzienie i nakarmienie. Głowa rodziny natomiast odpowiada za dzieci, które dał mu Bóg. Dlatego inna jest droga kapłana a inna świeckiego - obowiązkiem ojca jest troszczyć się o byt swojej rodziny, a szczególnie dzieci, poprzez pracę, nie żebranie jeśli tylko do pracy jest zdolny. Jeśli ktoś uważa, że on ma jechać na misje narażając swoją rodzinę na głód i niebezpieczeństwa to mamy tu niebezpiecznie pomieszanie. To nie znaczy, że świeccy nie powinni dawać świadectwa swojej wiary w życiu ale - jak napisałem - inne jest ich powołanie niż duchownych - kapłanów, zakonnikow i zakonnic.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 16, 2010, 18:48:56 pm
    Oddzielne seminaria posiadają tylko dla siebie np: Opus Dei, Legionari di Cristo

    Widać, że Pan nie poczytał jeszcze tego forum. Duużo lepsze przykłady mógł Pan podać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: adalbertus w Styczeń 16, 2010, 18:59:40 pm
    Cytuj

    Widać, że Pan nie poczytał jeszcze tego forum. Duużo lepsze przykłady mógł Pan podać.
    [/quote]

    poproszę o linka bo raczej nie doczytałem jeszcze takowego wątku, dziękuję za wyrozumiałośc
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 16, 2010, 19:01:33 pm
    A propos adalbertus, taką postać jak Wojtek37 Państwo pamiętacie? http://forum.fidelitas.pl/search.php?search_id=1067997508&start=15 (http://forum.fidelitas.pl/search.php?search_id=1067997508&start=15) To chyba to samo pokolenie, tylko, że tamten bodaj z Gdyni. W każdym razie zainteresowania takie same, kikokarmenat i Handkomunia.

    http://forum.fidelitas.pl/viewtopic.php?p=19917&highlight=#19917 (http://forum.fidelitas.pl/viewtopic.php?p=19917&highlight=#19917)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Styczeń 16, 2010, 19:05:14 pm
    A gdy Pan się modli Pnie Adalbertusie rano i wieczorem, to klęcząc, stojąc, czy siedząc?

    róznie, wszystkie postawy są mi znane. Także uczęszczam na adoracje parafialne.

    A Komunię na "Mszach neokatechumenalnych" w jakich pozycjach Pan przyjmował?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 16, 2010, 19:29:34 pm
    Cytuj
    Widać, że Pan nie poczytał jeszcze tego forum. Duużo lepsze przykłady mógł Pan podać.
    poproszę o linka bo raczej nie doczytałem jeszcze takowego wątku, dziękuję za wyrozumiałośc

    A to widzi Pan nie takie proste, to nie jest kwestia jednego linka... Co ja zresztą będę Panu podpowiadał - może zamiast szerzyć tu Neo-katechizację by Pan spróbował trochę poznać Tradycję, dowiedzieć się czegoś po prostu? Na początek - czy był Pan kiedyś na Mszy Wszechczasów?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jarod w Styczeń 16, 2010, 19:46:01 pm

    i bardzo dobrze, że idea seminariów tylko dla Neo się nie podoba i takowych na szczęscie nie ma. Są one dla całej diecezji, w której się znajduje. Zapewniam Pana, że wielu z księży pracuje w parafiach gdzie nie ma DN i nic się nie dzieje. Posługują temu wszystkiemu co jest w danej parafii.

    Chodzilo o to,ze do seminarium RM moga wstapic tylko czlonkowie DN. Czy zaprzeczy Pan temu ?

    BTW, Dziekuje, ze uczciwie przyznal  sie Pan, ze jestem Pan katechista.

    Na forum wciaz przewija sie kwestia czy katechezy DN maja imprimatur Kosciola. Czy moglby Pan wyjasnic nam te sprawe?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kamil w Styczeń 16, 2010, 21:30:32 pm
    . Nie wszyscy będą i musza byc w Kościele. Nie wszyscy są do niego powołani.

    Mógłby Pan to rozwinąć? Co to znaczy że nie wszyscy muszą być w Kościele, i nie wszyscy są do niego powołani?
    Bo z tego co wiem to aby się zbawić trzeba być członkiem Kościoła (choć nie koniecznie w jego "fizycznych strukturach")
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 16, 2010, 22:02:15 pm
    Sama obecnośc Kościoła jest zbawcza dla otaczającego go świata. Nie wszyscy będą i musza byc w Kościele. Nie wszyscy są do niego powołani. Zresztą teologia fundamentalna KK jak mówi o Kościele o tym jak On sam siebie określa to przytacza fragmenty Ewangelii gdzie jest to sprecyzowane: ma byc solą, zaczynem. światłem. Czyli w zamyśle JHS nigdy nie miał objąc wszystkich.

    Czy pan jako "katechista" uczy tego innych ? Czy ma pan swiadomosc, ze to nie jest nauczanie Kosciola katolickiego ? Ze to tezy sprzeczne z Objawieniem Tego, ktory modlil sie, aby byla jedna owczarnia i jeden Pasterz ? Jak ktos odrzucajacy nauczanie Kosciola moze nazywac sie katolikiem ? Pani Murka ma racje : ta infiltracja Kosciola przez kikowska sekte to prawdziwy majstersztyk manipulacji.


    Wiara jest darem nikomu jej nie można dac. Wiarę otrzymuje się od Kościoła jak w dawno nieużywanym dialogu przed chrztem: "o co prosicie Kosciół Boży? o wiarę. Co wam daje wiara? życie wieczne." dzisiaj najcześciej zamiast słowo wiara wypowiada się "o chrzest". dopiero jak ktoś ma wiarę lub jej zaczątki daje mu się sakramenty.
    Nie tak znowu" dawno nieuzywanym". Ja ten dialog zlyszalem w ubieglym roku kilkakrotnie, ostatnio w ubiegla niedziele na chrzcie siostrzenicy :)
    A co do wiary, to nie musi pan kombinowac i szukac wlasnych definicji. Katechizm mowi dokladnie co to jest wiara : cnota nadprzyrodzona, która pod natchnieniem i z pomocą łaski sprawia, ze przyjmujemy za prawdę to, co Bóg objawił, a przez Kościół do wierzenia podaje, przez wzgląd na powagę samego Boga, który to objawił, a który się ani mylić nie może ani w błąd wprowadzać. Chrzczac swoje dzieci i wychowujac je po katolicku rodzice jak najbardziej daja wiare swoim dzieciom, a raczej przekazuja, to co otrzymali, bo wiara nie od nich pochodzi, ale oni sa powolani do bycia wspolpracownikami Pana Boga w tym dziele. Wiara jest namiastka zycia wiecznego na tym swiecie, do ktorego to zycia brame otwiera sakrament chrztu.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 16, 2010, 22:05:58 pm
    Kościół ma za cel objąć wszystkich. A to, że nie wszyscy zapragną do niego należeć, to inna sprawa. Wszyscy są do niego powołani, ale do nich należy wybór, czy skorzystają i zbawią się, czy też nie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 16, 2010, 22:48:03 pm
    . Nie wszyscy będą i musza byc w Kościele. Nie wszyscy są do niego powołani.
    Może członkowie DN się uważają tylko za chrześcijan, a nie za katolików. Kiedyś w tzw wstępie do jednego z czytań(chodzi o komentarz) kilkakrotnie użyłem słowa katolicki podkreślając je celowo odpowiednią intonacją głosu. Jeden z obecnych na eucharystii katechistów popatrzył się na mnie tak jakbym był członkiem Ku-klux-klanu. Rzadko można usłyszeć, z ust członka drogi słowo katolik lub katolicki. Każdy wie że oznacza ono powszechny, uniwersalny itp. Skoro powszechny, to wszyscy są do niego powołani. Uważa się nawet że także nieochrzczeni należą do niego w jakiś obiektywny sposób.
    To co napisał pan Adalbertus to pogląd typowy dla neokatechistów, a zahacza o doktrynę predystynacji. Wielokrotnie wyrażany w mojej obecności więc wiem o co chodzi To w KK są wszystkie środki potrzebne do zbawienia  odsyłam np do (,,Dominus Iesus"). Wiec wielką niesprawiedliwością, było by pozbawienie tych ludzi możliwości korzystania z sakramentów i nauczania Kościoła, i to niesprawiedliwością za strony samego Boga.
    Jeżeli ktoś głosi takie poglądy świadomie, a od czasu przeczytania mojego posta stopień tej świadomości się obiektywnie zwiększy to zagraża również swojemu zbawieniu. Bo jeżeli ktoś, dzięki takim zapewnieniom się nie nawróci nie uzyska środków potrzebnych do zbawienia i zostanie potępiony, to duża część odpowiedzialności spadnie na osobę która głosiła taką naukę.
    Panu Adalbertusowi radzę się jak najszybciej wyspowiadać nie głosić takich herezji, i postarać się o dobre zadośćuczynienie. Oczywiście nie chcę zastępować pańskiego sumienia, ale to co pan powiedział, jest ewidentnie poważnym błędem doktrynalnym. Oczywiście może pan dalej iść w zaparte, ale to wtedy ja być może będę się musiał tłumaczyć przed Bogiem, że byłem w tym poście zbyt ostry, lub łagodny skutkiem czego pan nie zrozumiał. Chyba że pan przejawia złą wolę, a w to nie wierzę, bo spotkałem na DN wielu wspaniałych ludzi.


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 17, 2010, 13:38:07 pm
    A ja napiszę nieco inaczej:  Nie wszyscy będą i muszą być na Drodze Neokatechumanelnej. Dodam więcej: Odchodząc z DN, nie odeszłam od Kościoła. Niektórzy bracia z drogi byli wręcz zgorszeni, jak można porzucić Drogę?? A jednak można.  Czuję się uwolniona.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 18, 2010, 10:34:23 am
    Pan Pablo ma rację. Ja też się dołączam. z tym, że kilka rzeczy poskładam:
    1. Pisze Pan: "Ja do tej pory jak czegoś nie znałem to czytałem co KK mówi na dany temat, dokumenty, wypowiedzi papieży itd.
    (-) Mam nadzieję, żę będę w miare możliwości mógł bardziej uczestniczyc w dyskusjach tu na forum i dzielic się również moim skromnym doświadczeniem."
    2. Pisze Pan takie herezje, na które są anatemy, że aż ksiądz Konstantyn musi Pana poprawiać.
    3. Pisze Pan, że od 19 lat jest w DN i jest katechistą.
    4. Wypisuje Pan kolejne herezje.

    Skoro od 19 lat na DN, to jak doświadczenie może być skromne? Jeżeli czytuje Pan dokumenty i wypowiedzi papieży, to dlaczego głosi Pan herezje, których dobrze wyedukowane dzieci nawet nie powiedzą?
    Wrażenie odnoszę, że panowie hellsing i tkiller nam nie podołali, to musi nas sam katechista "zaszczycić" obecnością na forum i nawrócić nas, abyśmy przynajmniej nie przeszkadzali.
    Muszę zaprotestować przeciw Panu, bo Święty Feliks III mówi: "nie przeciwstawiać się błędowi - to znaczy zgadzać się na niego,a nie bronić prawdy - to ciemiężyć ją".

    Niech Pan się nad Sobą zastanowi, bo skoro jest Pan katechistą, to zachodzi podejrzenie, że głosił Pan akatolicką naukę na "katechizach". Niech się też Pan zastanowi, czy 19 lat DN dało coś Panu, skoro głosi(ł) Pan błędy, których nie popełniłoby katolickie dziecko.

    Była tutaj jedna kobieta, uparcie głosząca błędy - Pani Klarcia - nie przyjęła katolickich argumentów i mimo wielu napomnień trwała w błędzie. Musiał ją pan Tomek Torquemada stąd usunąć.

    Ostrzeżenie:
    Niech się Pan poprawi, bo dalsze, uporczywe trwanie w błędach będzie wiązało się z przyjęciem na siebie ekskomuniki "latae sententiae" i zagrozi Pańskiemu zbawieniu.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 18, 2010, 10:45:30 am
    Jak osoba bioroca udzial od 19 lat w ruchu/organizacji/czym tam kto chce, ktory stawia sobie za punkt honoru bycie zaczynem, swiatlem i sola, ba moze glosic bledy na poziomie katechizmowym ? Nie ma co odsylac do dokumentow magisterium : zwykly katechizm dla dzieci pierwszokomunijnych rozwiewa watpliwosci. Oznacza to, ze albo pan albertus slabuje na rozumie (hipoteze nalezy odrzucic, bo z jego wpisow wynika, ze jest czlowiekiem inteligentnym), albo ze te poglady sa doktryna ruchu, ktory go uformowal. Jesli tak, to oznacza to, ze DN potrzebuje wiecej niz korekty. Pasterze powinni sprowadzic ich na wlasciwa droge, a jak sie nie da, to lepiej przebic osinowym kolekiem i zakopac pod warstwa niegaszonego wapna niz gdyby kolejne dusze mialo wiesc na zatracenie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 18, 2010, 13:39:49 pm
    Dziękuję, żę ks. sprostował moja wypowiedz . Niestety dzisiaj nie miałem zbyt wiele czasu aby poszukac w dokumentach ostatniego Soboru.
    A wie Pan, że ostatni Sobór (przynajmniej w doktrynie) nic nie zmienił?

    w łatwe zadanie dla niechrześcijan nie wierzę chociaż wierzę w miłosierdzie Boga, któremu trzeba wszystko zostawic. Znam siebie i wiem, że bez sakramentów nie byloby mnie tu gdzie jestem dzisiaj. To, że czuję się powołany aby głosic Dobrą NOwinę to osobna i długa historia mojego doświadczenia z Bogiem.
    Ale z tego, co Pan tu napisał - nie ma Pan kwalifikacji głosić Dobrej Nowiny (inaczej niż własnym przykładem) - bo jej Pan po prostu nie zna...

    Cytat: adalbertus link=topic=3012.msg68974#msg68974 date=1263564395
    wyrażenie [b
    'sakrament zbawienia"[/b] powinno byc ogólnie znane,
    Co jest według Pana "sakramentem zbawienia"?

    śmiem twierdzic za KKK oraz Dokumentami ostatniego SOboru inaczej.
    Parę wypowiedzi wcześniej  ks. Konstantyn już to wyjaśnił chyba dosyc jasno: "
    Cytuj
    Po drugie słusznie Pan zauważył, że ci co się zbawią, zbawią się przez Pana naszego Jezusa Chrystusa ale też i przez Jego Mistyczne Ciało czyli Kościół Katolicki. Bo tam są złożone przez Zbawiciela wszystkie
    potrzebne środki zbawienia.
    .
    Czytał Pan ten fragment dokumentu w którym napisano o "fałszywym irenizmie"? WIe Pan, co to jest ten "irenizm"?

    Sama obecnośc Kościoła jest zbawcza dla otaczającego go świata. Nie wszyscy będą i musza byc w Kościele. Nie wszyscy są do niego powołani.
    Kto nie jest powołany do bycia w Kościele???

    (
    Wiara jest darem nikomu jej nie można dac. Wiarę otrzymuje się od Kościoła jak w dawno nieużywanym dialogu przed chrztem: "o co prosicie Kosciół Boży? o wiarę. Co wam daje wiara? życie wieczne."
    Czego żądacie od Kościoła Bożego....

    Ostrzeżenie:
    Niech się Pan poprawi, bo dalsze, uporczywe trwanie w błędach będzie wiązało się z przyjęciem na siebie ekskomuniki "latae sententiae" i zagrozi Pańskiemu zbawieniu.
    Bez przesady. Ekskomunika jest dopiero po upomnieniu kanonicznym, z tego co wiem,  nie jest Pan biskupem...

    Nie ma co odsylac do dokumentow magisterium : zwykly katechizm dla dzieci pierwszokomunijnych rozwiewa watpliwosci. Oznacza to, ze albo pan albertus slabuje na rozumie (hipoteze nalezy odrzucic, bo z jego wpisow wynika, ze jest czlowiekiem inteligentnym), albo ze te poglady sa doktryna ruchu, ktory go uformowal. Jesli tak, to oznacza to, ze DN potrzebuje wiecej niz korekty.
    Znów - takie same błędy są w wielu wypowiedziach  - nawet biskupów :-(.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 18, 2010, 13:40:58 pm

    Na DN jestem od 19 lat. (...)

    Panie adalbertus, to ile lat jeszcze ma pan tego szkolenia  na tej drodze? i co dalej?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 18, 2010, 15:11:04 pm
    Bez przesady. Ekskomunika jest dopiero po upomnieniu kanonicznym, z tego co wiem,  nie jest Pan biskupem...

    Pan dobrze wie, biskupem nie jestem.
    Ekskomunika za czyn zabroniony pojawia się "sama przez się". Nie trzeba do tego orzeczenia biskupa. Jeżeli ktoś popełnił np. umyślne zabójstwo, to jest ekskomunikowany przez sam fakt tego czynu? A poza tym, kto to podpisał "Kto by twierdził, że (np. łacina może być zastąpiona przez języki narodowe) , niech będzie wyklęty" - to chyba biskupi byli?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 18, 2010, 15:51:15 pm
    Pan dobrze wie, biskupem nie jestem.
    Szkoda...
    :P

    Ekskomunika za czyn zabroniony pojawia się "sama przez się". Nie trzeba do tego orzeczenia biskupa. Jeżeli ktoś popełnił np. umyślne zabójstwo, to jest ekskomunikowany przez sam fakt tego czynu?
    W przypadku herezji czynem zabronionym jest uporczywe głoszenie herezji. Więc - albo potrzebne jest upomnienie kanoniczne, albo herezja musi być dla wszystkich oczywista i jawna.

    A poza tym, kto to podpisał "Kto by twierdził, że (np. łacina może być zastąpiona przez języki narodowe) , niech będzie wyklęty" - to chyba biskupi byli?
    W kanonie jest "całkowicie" - choć de facto miało to miejsce, to w teorii NOMu po łacinie nie wyklucza...


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 18, 2010, 21:14:21 pm
    Witam wszystkich serdecznie po raz pierwszy i mam nadzieję że nie ostatni :-)
    Śledzę wątki wszelakie na forum od dłuższego czasu z ogromną satysfakcją - i duchową i iintelektualną. Wątek "neokatechumenalny" czytuję ponadto z dużą uciechą bo prawde powiedziawszy neoństwo niemiłe mi aż do bólu trzewi :-)

    Pomyśłałem sobie zatem iż dodam swoje trzy grosze w aspekcie "historycznym"  bo historia to wiele tu wyjaśnić może. Owóż jak powszechnie wiadomo "Kiko", mąż niezrównany miał na celu m.in powrót do korzeni chrześcijaństwa. Korzeni jak sądze bardzo dawnych bo sprowadzających się do pierwszych dni po zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Stąd tak wiele motywów żydowskich czy też judaistycznych w jego pomysłach liturgicznych jak i w doktrynie. Dlaczego tak? Owóz dlatego iż w onych dniach ci nieliczni jeszcze chrześcijanie, w istocie byli  Żydami,przestrzegającymi zakonu !!!!.

    Kiko był łaskaw nie wziąść pod uwagę późniejszej tradycji kościoła - tj np działalności św Pawła wśród pogan czy choćby soboru w Nicei. No to wyszło mu to co wyszło - judeizująca sekta, piosenki z refrenami tymi "aj aj aj", tańce łamańce podczas liturgi i brak poszanowania dla faktu iż msza jest OFIARĄ !!!

    A przy okazji tych popisów muzyczno-choreograficznych - tutaj coś się naszemu bohaterowi całkiem materia poplątała boż całkiem to przypomina harce chasydów :-)

    Z Bogiem Kochani i wybaczcie jeśłi błądze :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 18, 2010, 21:20:26 pm


    Z Bogiem Kochani i wybaczcie jeśłi błądze :-)

    Wybaczamy, błądzi pan :P

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 18, 2010, 21:24:27 pm


    Z Bogiem Kochani i wybaczcie jeśłi błądze :-)

    Wybaczamy, błądzi pan :P

    hm, a tak konkretnie to w którym miejscu ? Konkretnie..... ;)




    poprawiłem cytowanie jp7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 18, 2010, 21:28:19 pm
    W żadnym. Zasadniczo ma pan rację. O tych kwestiach pisałem już powyżej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 18, 2010, 21:45:04 pm
    dzieki Panie Pablo-a ja czekam na konkrety od Pana Tkillera :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 18, 2010, 22:01:19 pm
    dzieki Panie Pablo-a ja czekam na konkrety od Pana Tkillera :-)

    Panie Tomku, tu niektórzy od lat na nie czekają o ile wiem. Pan Tkiller to taki nasz "oswojony" forumowy neon.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 18, 2010, 22:06:32 pm
    cóż ,zatem  " ex cauda cognoscitur inimicus " :-) - to do Pana Tkillera - z całym szacunkiem - to nic osobistego :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 18, 2010, 22:14:02 pm
    clara facta sunt amicos :))
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 18, 2010, 22:24:49 pm
    tzn miał Pan na myśli   " clara pacta claros faciunt amicos " jak sądzę ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 18, 2010, 22:26:36 pm
    Wybaczamy, błądzi pan :P
    hm, a tak konkretnie to w którym miejscu ? Konkretnie..... ;)


    Choćby cel o którym pan wspomniał, jak rozumiem wywnioskował go  pan z jakiejś wypowiedzi Kiko lub ze statutu?

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 18, 2010, 23:07:06 pm
    No to mamy katechistę na Forum  ;)O ile dobrze pamiętam,  katechiści byli przeciwni , żeby uczestnicy DN poodejmowali jakiekolwiek dyskusje internetowe na temat Neokatechumenatu. Oj, ktoś nie stosuje się do zaleceń. Chyba że  zakaz dotyczy wyłącznie "szaraczków"  ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 18, 2010, 23:12:21 pm
    ... Oj, ktoś nie stosuje się do zaleceń...

    Bo one dotyczą tylko tych którzy chcą się do nich stosować :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 18, 2010, 23:16:19 pm
    No to mamy katechistę na Forum  ;)O ile dobrze pamiętam,  katechiści byli przeciwni , żeby uczestnicy DN poodejmowali jakiekolwiek dyskusje internetowe na temat Neokatechumenatu. Oj, ktoś nie stosuje się do zaleceń. Chyba że  zakaz dotyczy wyłącznie "szaraczków"  ;)
    U nas było to raczej skierowane w formie prośby, ale bardzo sugestywnej. Wbrew temu co się powszechnie uważa DN to nie jest jakiś monolit. Już na początku wątku zaproponowałem pewne kryterium podziału członków DN. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Mirosław Salwowski w Styczeń 18, 2010, 23:23:18 pm
    Korzystając z okazji, chciałbym zdementować fałszywą pogłoskę, które pojawiała się na FK, jakobym był członkiem bądź sympatykiem neokatechumenatu.
    Otóż oświadczam, że nigdy nie byłem, nie jestem i najprawdopodobniej nie będę członkiem Drogi Neokatechumenalnej. Powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż mam poważne wątpliwości co do pewnego rodzaju praktyk i podejścia tam rozpowszechnionych.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 18, 2010, 23:26:14 pm
    ... Oj, ktoś nie stosuje się do zaleceń...

    Bo one dotyczą tylko tych którzy chcą się do nich stosować :P


    Owa prośba nie stosuje się do katechistów? Cóż, skoro przykład idzie  z góry :P :P :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: dxcv w Styczeń 18, 2010, 23:28:37 pm
    Korzystając z okazji, chciałbym zdementować fałszywą pogłoskę, które pojawiała się na FK, jakobym był członkiem bądź sympatykiem neokatechumenatu.
    Otóż oświadczam, że nigdy nie byłem, nie jestem i najprawdopodobniej nie będę członkiem Drogi Neokatechumenalnej. Powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż mam poważne wątpliwości co do pewnego rodzaju praktyk i podejścia tam rozpowszechnionych.

    A Pan to niby kto? 6 postów i już taki znany na forum, że o nim plotki rozsiewane są. Jakaś mania wielkości i chęć zwrócenia na siebie uwagi? Trochę to dziwne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: JRWF w Styczeń 18, 2010, 23:35:53 pm
    A Pan to niby kto? 6 postów i już taki znany na forum, że o nim plotki rozsiewane są. Jakaś mania wielkości i chęć zwrócenia na siebie uwagi? Trochę to dziwne.

    Pytanie może powinno być zadane troszeczkę inaczej.
    Nie tyle kim jest ten Pan, tylko jak mu nie wstyd. Wyleciał kiedyś z FK z wielkim hukiem. Obraził przedtem parę osób. A teraz jak gdyby nigdy nic wraca i "dementuje"...  ::)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Mirosław Salwowski w Styczeń 19, 2010, 00:02:29 am
    A Pan to niby kto? 6 postów i już taki znany na forum, że o nim plotki rozsiewane są. Jakaś mania wielkości i chęć zwrócenia na siebie uwagi? Trochę to dziwne.

    Pytanie może powinno być zadane troszeczkę inaczej.
    Nie tyle kim jest ten Pan, tylko jak mu nie wstyd. Wyleciał kiedyś z FK z wielkim hukiem. Obraził przedtem parę osób. A teraz jak gdyby nigdy nic wraca i "dementuje"...  ::)
    Kto kogo obraził, to jest kwestia dyskusyjna. Ja w każdym razie nikomu nie sugerowałem, iż żywi skłonności pedofilskie (co też czyniła względem mnie na FK jedna z osób). Nie wstyd mi zatem pisać na FK, a jeżeli pewnym osobom po tym wszystkim nie wstyd jeszcze mnie atakować, to już ich sprawa. Kiedyś skończy się internetowe rozmowy i trzeba będzie odpowiedzieć za to i owo na Bożym sądzie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 19, 2010, 00:25:17 am
    A Pan to niby kto?

    Panie dxcv,
    ludzie sie na forum zapisują i wypisują, i znów się zapisują,
    a forum pada, a potem się podnosi (ale ilość postów przepada),
    i znów pada...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 19, 2010, 00:40:13 am
    tzn miał Pan na myśli   " clara pacta claros faciunt amicos " jak sądzę ?
    tak dokładnie, ale to przysłowie znałem jedynie ze słuchu, więc stąd mój błędny jego zapis ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 19, 2010, 00:41:14 am
    A Pan to niby kto? 6 postów i już taki znany na forum, że o nim plotki rozsiewane są. Jakaś mania wielkości i chęć zwrócenia na siebie uwagi? Trochę to dziwne.

    Pytanie może powinno być zadane troszeczkę inaczej.
    Nie tyle kim jest ten Pan, tylko jak mu nie wstyd. Wyleciał kiedyś z FK z wielkim hukiem. Obraził przedtem parę osób. A teraz jak gdyby nigdy nic wraca i "dementuje"...  ::)
    Wyjątkowo muszę się z panem zgodzić w tej kwestii ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 09:34:51 am
    Wybaczamy, błądzi pan :P
    hm, a tak konkretnie to w którym miejscu ? Konkretnie..... ;)


    Choćby cel o którym pan wspomniał, jak rozumiem wywnioskował go  pan z jakiejś wypowiedzi Kiko lub ze statutu?


    nie taki był cel? no to fajnie - wnioskuje zatem ze to całkiem nowatorska,autorska kreacja Kiko. A ja błednie wnioskowałem z wypowiedzi osobiscie mi znanych neonów

    poprawiłem cytowanie jp7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 09:55:09 am
    Nie wie pan jako to jest z neonami : kazdy napotkany wygaduje te same herezje, ale to tylko zbieg okolicznosci. Komunia na siedzaco ? "Nie w mojej wspolnocie". Tylko naiwny sie na to nabierze.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 09:59:15 am
    Nie wie pan jako to jest z neonami : kazdy napotkany wygaduje te same herezje, ale to tylko zbieg okolicznosci. Komunia na siedzaco ? "Nie w mojej wspolnocie". Tylko naiwny sie na to nabierze.

    Może w pańskiej jest na siedząco.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 19, 2010, 10:05:21 am
    dzieki Panie Pablo-a ja czekam na konkrety od Pana Tkillera :-)
    :-)))))
    Konkrety od p. Tkillera????
    :-))))))))
    ROLF - że zacytuje ... p. Tkillera.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 10:24:30 am


    nie taki był cel? no to fajnie - wnioskuje zatem ze to całkiem nowatorska,autorska kreacja Kiko. A ja błednie wnioskowałem z wypowiedzi osobiscie mi znanych neonów

    poprawiłem cytowanie jp7

    Moim zdaniem myśli się pan.  Co do koncepcji Kiko i celu DN to jest on prezentowany w Statucie oraz wywiadach przeprowadzanych z założycielami DN.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 19, 2010, 13:48:27 pm
    A może Pan go zaprezentować? Najlepiej obszerne cytaty.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 14:14:08 pm
    tak, koniecznie poprosimy cytaty. a ja jeszcze poprosze kolegów neonów o wskazanie gdzie bładzę :-)No, upartry taki jestem :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 14:22:15 pm
    A może Pan go zaprezentować? Najlepiej obszerne cytaty.

    Jeżeli to było pytanie do mnie to zachęcam do lektury statutu. <materiał ogólnodostępny, do kupienia>  W wątku o Kiko na tym forum jest wywiad z nim gdzie  prezentuje tam swój punkt widzenia.

    http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1458.0.html
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 19, 2010, 14:23:59 pm
    A nie moze pan po prostu jak normalny czlowiek odpowiedziec na pytanie?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 14:24:59 pm
    No i po raz kolejny zmylka. Jak ktos pana pyta na temat pozytkow z samochodu, bo chce sobie kupic i sie zastanawia czy warto, to go pan odsyla do kodeksu drogowego ? Wchodzenie w DN bez znajomosci tresci katechez to samobojstwo duchowe.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 14:27:16 pm
    A nie moze pan po prostu jak normalny czlowiek odpowiedziec na pytanie?

    Proszę spytać wujka google.

    Wchodzenie w DN bez znajomosci tresci katechez to samobojstwo duchowe.

    To pan tak twierdzi. Uważam iż znajomość Katechizmu dla każdego jest jak najbardziej pożądana,  szczególnie jeżeli zamierza rozwijać swoje życie duchowe.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 14:27:47 pm
    no właśnie-może swoimi słowami panie Tkiller?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 14:30:39 pm
    Czekam panie Tkiller- na pańską osobistą,konkretną opinie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 14:37:42 pm
    Wchodzenie w DN bez znajomosci tresci katechez to samobojstwo duchowe.
    To pan tak twierdzi. Uważam iż znajomość Katechizmu dla każdego jest jak najbardziej pożądana,  szczególnie jeżeli zamierza rozwijać swoje życie duchowe.

    Owszem, fajnie jest w weekend wyjechac na ryby.

    Uwielbiam te dyskusje. Gdybym mial jeszcze jakies podejrzenie dobrej woli w DN, to pan je dosc skutecznie wyeliminowal.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: x. Konstantyn Najmowicz w Styczeń 19, 2010, 14:40:59 pm
    Czekam panie Tkiller- na pańską osobistą,konkretną opinie.
    no właśnie-może swoimi słowami panie Tkiller?
    Za dużo się Pan spodziewa. :D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 14:46:56 pm
    nadzieja matką głupców prosze księdza :-) widać głupim i naiwny. Pociesza mnie jednakowoż świadomość że z powazniejszymi herezjami Kościół sobie poradził to i DN przetrwa. A swoja drogą - nie rozumiem pewnej kwesti - skoro neoństwu tak spieszno do judaizmu a np Odnowie do zielonoświątkowców to po co im to podpieranie sie autorytetem koscioła? Nie prościej wrócic do "swoich" ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: x. Konstantyn Najmowicz w Styczeń 19, 2010, 14:48:45 pm
    nadzieja matką głupców prosze księdza :-) widać głupim i naiwny. Pociesza mnie jednakowoż świadomość że z powazniejszymi herezjami Kościół sobie poradził to i DN przetrwa. A swoja drogą - nie rozumiem pewnej kwesti - skoro neoństwu tak spieszno do judaizmu a np Odnowie do zielonoświątkowców to po co im to podpieranie sie autorytetem koscioła? Nie prościej wrócic do "swoich" ?
    Jak to po co? By pociągnąć wszystkich, albo jak największą liczbę na swoją stronę.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 14:53:43 pm
    Odnowie nawet czasami sie udaje....o takich przypadkach z DN ( to jest o odchodzeniu grup od Kościoła ) nie słyszałem
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 14:56:07 pm
    Bo Kosciol katolicki to mimo wszystko solidna firma.

    Szarlatani nie otwieraja swoich gabinetow w slumsach, ale na najbogatszych przedmiesciach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 14:57:09 pm

    Jak to po co? By pociągnąć wszystkich, albo jak największą liczbę na swoją stronę.
    [/quote]

    Czyli stronę Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 15:00:22 pm
    Pan raczy żartować.i w dalszym ciągu nie napisał Pan w którym miejscu sie mylę :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 15:00:59 pm
    To po co rekrutuje w parafiach ? Niekatolickie sa ? Prowadzone przez niekatolikow ? Co takiego brakuje parafianom, diecezjanom, ksiezom, biskupom, papiezowi, ze trzeba im "udzielac katechez" ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 15:13:26 pm
    To po co rekrutuje w parafiach ? Niekatolickie sa ? Prowadzone przez niekatolikow ? Co takiego brakuje parafianom, diecezjanom, ksiezom, biskupom, papiezowi, ze trzeba im "udzielac katechez" ?

    A co takiego brakuje katolikom że robione są w parafiach organizuje się katechezy dla rodziców chrzestnych, dla małżeństw niesakramentalnych, bierzmowania dla dorosłych. To jest po prostu kolejny element katechizacji wiernych obecnych lub przyszłych. Katechezy głoszone są nie tylko w Kościołach parafialnych.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 15:14:38 pm
    Przepraszam,ale to jest jałowe gadanie.Panie Tkiller- gdzie błądze !!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 15:18:15 pm
    To po co rekrutuje w parafiach ? Niekatolickie sa ? Prowadzone przez niekatolikow ? Co takiego brakuje parafianom, diecezjanom, ksiezom, biskupom, papiezowi, ze trzeba im "udzielac katechez" ?

    A co takiego brakuje katolikom że robione są w parafiach organizuje się katechezy dla rodziców chrzestnych, dla małżeństw niesakramentalnych, bierzmowania dla dorosłych. To jest po prostu kolejny element katechizacji wiernych obecnych lub przyszłych. Katechezy głoszone są nie tylko w Kościołach parafialnych.

    Katechezy przed bierzmowaniem przygotowuja do bierzmowania, katechezy przedslubne - do slubu, przedkomunijne - do komunii etc. Do czego, czego nie ma w parafii, przygotowuje Droga ? Do robot drogowych ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 15:37:31 pm
    Ok,odpuszczam. Wyglada na to że szanowni neoni istotnie maja zakaz wypowiadania własnych opinii. Jak to w sekcie. Soit
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 19, 2010, 15:39:56 pm
    Przepraszam,ale to jest jałowe gadanie.Panie Tkiller- gdzie błądze !!!

    Przypisując DN cel który nie jest w niej realizowany ani nie był zamiarem jej twórców.


    Do czego, czego nie ma w parafii, przygotowuje Droga ? Do robot drogowych ?

    Miedzy innymi do głoszenia orędzia chrześcijańskie we wszystkich środowiskach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 15:47:35 pm
    Cierpliwości. A zatem jaki jest prawidłowy cel i intencje? skąd pomysł na judaistyczne spiewy i tańce?skad wynalazek "chlebka" zamiast hostii?skad liturgia w sobote? Odpowie Pan? Własnymi słowami?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 15:49:22 pm

    Miedzy innymi do głoszenia orędzia chrześcijańskie we wszystkich środowiskac.

    Chrześcijańskiego czy Katolickiego?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 19, 2010, 16:15:12 pm
    Pana zdaniem Kosciol nie glosi obecnie oredzia chrzescijanskiego we wszystkich srodowiskach ? Robil to zanim powstala Droga i bedzie to robil po jej rozwiazaniu. A moze robil to zle ? albo nieskutecznie ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 19, 2010, 18:24:21 pm
     i jeszcze jedno pytanie do szanownych kolegów neonów - znacie tekst który cytuje poniżej?

     "Czy Bóg wymaga krwi swojego Syna dla uśmierzenia swego gniewu? Jakiego Boga w ten sposób stworzyliśmy? (sic!) Doszliśmy do twierdzenia, że Bóg powściąga swój gniew przez ofiarę ze swego Syna, na wzór pogańskich bożków"

    czy to aby nie ze "szkiców do katechez DN "

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Styczeń 19, 2010, 22:34:31 pm
    Odnowie nawet czasami sie udaje....o takich przypadkach z DN ( to jest o odchodzeniu grup od Kościoła ) nie słyszałem

    Odnowa nie jest scentralizowana, jest sporo anarchii.
    DN to partia jednego wodza, ktory wszystko trzyma za morde zelaznym usciskiem. Sprobowalby ktory starszy odrywac grupe czy chocby wprowadzac jakakolwiek swobode czy dowolnosc... Wszysciutko, od dupereli po najwazniejsze elementy, w kazdej wspolnocie jest identycznie (wbrew temu, co wypisuja neoni "a u mnie we wspolnocie tak nie jest"), przestrzega sie kazdego detalu, od brzmienia akordu poczawszy, przez specyficzny slang, az po liturgie i skrutinia. Nie ma miejsca na jakakolwiek dowolnosc, zatem nie ma szansy na jakakolwiek anarchie czy pomysly wlasne kogokolwiek z grupy, ani szarego neona, ani katechisty. Kiko natomiast nie ma zadnego interesu, by DN dzialalo poza obrebem Kosciola. Jego interesem jest, by DN tkwilo wewnatrz struktur Kosciola, a z czasem stanowilo jego najistotniejszy element, docelowo - jedyny.

    Katechezy przed bierzmowaniem przygotowuja do bierzmowania

    Nie wszystkie: te, ktore prowadza neoni, co podkreslaja na kazdym kroku, jak to sluza parafii, przygotowuja raczej do DN. Mialam okazje slyszec taka neo-pogadanke dla bierzmantow. Dziekuje, postoje.

    Nb. czy ktokolwiek slyszal, by neon w parafii robil cos innego niz pouczal innych spoza DN? Zeby przyjal postawe owcy, ucznia, a nie pasterza i nauczyciela?

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 20, 2010, 00:58:01 am
    Byłem jakiś czas na drodze ale zadziwia mnie opisane przez panią zjawisko. Wszystko odbywa się bez formalnego nakazu. Nigdy nie widziałem żadnych wewnętrznych dokumentów drogi np o liturgii itp. Obieg informacji dokonuje się za pomocą tzw katechez przekazaniowych. Nigdy nie slyszałem też o żadnych sankcjach, które miałyby spotykać członków drogi za nieposłuszeństwo. Podejrzewam, iż przyczyną jest to, że trafiający na DN ludzie charakteryzują się mentalnością sekciarską.
    Chciałbym przypomnieć o podziale DN na dwie grupy, które scharakteryzowałem na początku wątku. Ci którzy dopiero ,,nawrócili się" na DN mają skłonność do traktowania katolików spoza DN jako pogan. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 08:34:43 am
    Dziekuje, postoje.

    Nb. czy ktokolwiek slyszal, by neon w parafii robil cos innego niz pouczal innych spoza DN? Zeby przyjal postawe owcy, ucznia, a nie pasterza i nauczyciela?

    Postać i krytykować to co pani zapewne najłatwiej przychodzi. A co robi zwykły parafianin w parafii, podpowiem pani nic. Połowa lub więcej nie chodzi nawet na niedzielną mszę. To że pani nie słyszała to o niczym nie świadczy, zna pani takie powiedzenie nie wie lewica co czyni prawica, może pani sobie je interpretować jak chce, jednak tak jest.


    że trafiający na DN ludzie charakteryzują się mentalnością sekciarską. 

    To gadanie o mentalności sekciarskiej jest po prostu żałosne i oszczercze w stosunku do ludzi z DN, oraz nieuprawnione.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 08:51:38 am
    Witam panie Tkiller.

    Może Pan ustosunkować sie do fragmentu "szkiców do katechez" które zamieściłem?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 09:00:35 am
    Witam panie Tkiller.

    Może Pan ustosunkować sie do fragmentu "szkiców do katechez" które zamieściłem?

    Nie wiem skąd jest ten teks. I co a do tego tematu? W skrócie nie ma się do czego ustosunkowywać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 09:02:23 am
    jak to nie ma do czego sie ustosunkować? I czy jest to tekst DN?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 09:12:45 am
    jak to nie ma do czego sie ustosunkować? I czy jest to tekst DN?

    Zamieszcza pan jakiś teks nie wiadomo z skąd i mnie się pan o to pyta?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 09:18:04 am
    no dobra-spróbujmy inaczej. Może go Pan pop prostu skomentowac?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 09:20:10 am
    no dobra-spróbujmy inaczej. Może go Pan pop prostu skomentowac?

    Na onecie pan spróbuje, tam będzie miała pan mnóstwo komentarzy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 20, 2010, 11:10:54 am
    no dobra-spróbujmy inaczej. Może go Pan pop prostu skomentowac?
    Od czterech lat p.tekiler nigdy nic takiego nie był łaskaw wyjaśnić, taka jest tu jego rola, żeby zamieszać, jak pojawia się coś kompromitującego dla kikostrady. No ale może Pan z nowymi siłami i z naszą życzliwą pomocą go do muru przyprze! Kibicuję Panu i wspieram.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 20, 2010, 11:22:13 am
    Jakoś nie potrafię zrozumieć pana tkillera. Jeżeli mnie ktoś o coś pyta, a nie jest to pytanie o sprawy które z natury rzeczy muszą pozostawać tajemnicą, to odpowiadam a jeżeli, nie znam odpowiedzi to odsyłam do kogoś kto może znać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 20, 2010, 11:24:58 am
    Bo takie sprawy jak plan infiltracji Kosciola katolicyzmu przez kikonska sekte z natury rzeczy muszą pozostawać tajemnicą :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 11:28:22 am
    Jakoś nie potrafię zrozumieć pana tkillera. Jeżeli mnie ktoś o coś pyta, a nie jest to pytanie o sprawy które z natury rzeczy muszą pozostawać tajemnicą, to odpowiadam a jeżeli, nie znam odpowiedzi to odsyłam do kogoś kto może znać.

    Jak odsyłam do statutu i wywiadów z Kiko to państwu nie pasuje.
    Bo takie sprawy jak plan infiltracji Kosciola katolicyzmu przez kikonska sekte z natury rzeczy muszą pozostawać tajemnicą :)


    Kogoś tu wyobraźnia poniosła  ;D Ogólnie zaczynamy infiltrację od chrztu w Kościele rzymsko-katolickim.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 20, 2010, 11:53:59 am
    Z tą wyobraźnią, to prawda, nikogo nie możemy o nic podejrzewać dopóki nie mamy dowodów, choć trudno zaprzeczać infiltracji skoro DN kształci swoich duchownych i posiada już pierwszego biskupa, lecz istnienie jakiegoś konkretnego planu jest trudne do udowodnienia. Czytałem statuty, DN i wiele wywiadów z panem Arguello, tylko że na ich podstawie można dowiedzieć się jedynie ogólników. Uczestnicy zadają panu pytania dotyczące konkretnych praktyk DN, które nie są w żadnym wypadku skodyfikowane. Jeśli chodzi o eucharystię DN mam nadzieję, że jako wiernym kościoła powszechnego, wszystkim można w niej uczestniczyć. Dlatego wszystkim zainteresowanym proszę podać miejsce, i godzinę celebracji w pańskiej wspólnocie, tak by by wszyscy mogli uczestniczyć w jednej i świętej liturgii, i na własne oczy przekonać się jak jest naprawdę.   
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 20, 2010, 12:32:26 pm
    Katechezy głoszone są nie tylko w Kościołach parafialnych.
    Tak kocioach rektorskich i zakonnych, oraz w domach formacyjnych "Redemptoris Mater".  Gdzie jeszcze?

    Przypisując DN cel który nie jest w niej realizowany ani nie był zamiarem jej twórców.
    A konkretniej?

    Miedzy innymi do głoszenia orędzia chrześcijańskie we wszystkich środowiskach.
    1) Do tego powinna przygotowywać katecheza przed bierzmowaniem
    2) A te "inne"? Co to jest konkretnie?

    Postać i krytykować to co pani zapewne najłatwiej przychodzi. A co robi zwykły parafianin w parafii, podpowiem pani nic.
    :-) Majstersztyk panie TKiller.
    Należę do parafii, gdzie żadnych nowych ruchów nie ma (HURRAAA!) - i niech pan sobie wyobrazi - parafia działa, zwykli wierni pracują dla Kościoła (i parafii), jest Caritas, Akcja Katolicka etc. Oczywiście ci zwykli parafianie tam nic nie robią...

    Połowa lub więcej nie chodzi nawet na niedzielną mszę.
    To zupełnie jak na DN - tam się chodzi na sobotniowieczorną liturgię. Niedzielna Msza jest dla niewtajemniczonych półpogan.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 20, 2010, 12:33:32 pm
    To gadanie o mentalności sekciarskiej jest po prostu żałosne i oszczercze w stosunku do ludzi z DN, oraz nieuprawnione.
    Czy nieuprawnione?
    http://www.snegdansk.pl/czytelnia/sekta.html
    (Tendencyjny i manipulatorski wybór mój):
    Cytuj
    1. Relacja: wspólnota a wartości zewnętrzne
    Może powstać konflikt wartości - komu służyć? np. dylemat wyboru między rodziną a wspólnotą albo pracą a wspólnotą albo przyjaciółmi a wspólnotą [idole]. Żeby wspólnota nie stanęła nigdy ponad moimi życiowymi zobowiązaniami trzeba zadbać o uporządkowaną hierarchię wartości. Nie ma takiego konfliktu kiedy wspólnota została rozeznana jako moje życiowe powołanie; jako dzieło, któremu służę albo miejsce, w którym żyję (np. zakon). [vide choćby rodziny w misji...]
    (...)
    2.  Relacja: wspólnota a wartości wewnętrzne
    Może dojść do konfliktu autorytetu - za kim iść? np. dylemat wyboru: słuchać lidera wspólnoty i jego charyzmatyczności czy też słuchać biskupa (lub posłanego przez niego kapłana) i jego hierarchiczności. Słuchanie lidera stanie się sekciarstwem, kiedy jego nauczanie przestaje być "w Kościele św.", a staje "obok Kościoła św." Lider grupy chrześcijańskiej pełni rolę służebną wobec słowa Bożego i łaski Bożej i nie może nigdy wejść w rolę guru, który zaczyna prowadzić ludzi do zbawienia sam, a Kościół św. tylko do tego wykorzystuje.
    [vide kwestia posłuszeństwa przepisom Kościoła odnośnie liturgii]
    2 z 4

    http://www.psychomanipulacja.pl/art/model-manipulacja-totalnosc.htm
    Cytuj
    Jak można stopniować manipulację ludzką psychiką? Kiedy jest większa, kiedy mniejsza?

    Im więcej potrafimy odnaleźć przykładów dezinformowania nowicjuszy, co do faktycznych celów grupy, charakteru jej działalności bądź norm, w sposób istotny regulujących życie członków - tym pewniej możemy mówić o manipulacji w sferze poznawczej. [Wprawdzie nie kłamstwa, ale tajemnica]

    Z kolei, im większą rozbieżność dostrzegamy między początkową ofertą bezwarunkowej przyjaźni a późniejszy zniewalającym przywiązaniem do grupy (doświadczanie np. strachu przed opuszczeniem grupy, poczucia winy z powodu wyolbrzymionych lub wyimaginowanych przewinień) - tym pewniej możemy mówić o manipulacji w sferze emocjonalnej.
    W pewnym uproszczeniu: im większe istnieją rozbieżności pomiędzy:
    - poziomem wymagań, deklarowanym przez grupę a faktycznym
    - między klimatem emocjonalnym "oferowanym" w stosunku do nowicjuszy i wobec osób, myślących o odejściu z grupy - tym bardziej grupa może być destrukcyjna

    http://www.psychomanipulacja.pl/art/strategie-rekrutacji-i-podtrzymywania-zaangazowania.htm
    Cytuj
    Gdyby osoby, zapraszane do uczestnictwa w dalszych spotkaniach grupy, posiadały o niej podstawowe informacje, decyzja o kontynuacji wizyt bądź ich zaprzestaniu, miałaby charakter świadomy.[katechezy zwiastowania] Jednak wtedy, żadna sekta nie rozwijałaby się pod względem liczby członków. Ludzie zwykle nie chcą poddawać swojego życia osobistego silnej kontroli. Jeśli już tacy są, chcą dokładnie znają znać przedmiot swojego wyboru. Raczej żadna zdrowa osoba nie wiąże się z grupą o silnej strukturze władzy, po to aby poprawić status materialny przywódców, zaspokoić ich wybujałe potrzeby władzy, itp..
    (...)
    Dezinformowanie rekrutowanych osób, co do istotnych aspektów funkcjonowania grupy, i jednoczesne zachęcanie ich do dalszego zaangażowania się działalność przypomina, wykorzystywaną w handlu "technikę niskiej piłki". Jej skuteczność polega na tym, że człowiek skłonny jest trzymać się oferty, która w końcu okazuje się mniej korzystna, niż wyglądała na początku.
    (...)
    Technika "małych kroków"

    Metoda ta, z powodzeniem stosowana przez chińskich komunistów na amerykańskich jeńcach wojennych, jest rozciągniętą w czasie, odmianą metody "zaangażowania i konsekwencji". Cialdini pisze: "Decyzje pociągające za sobą zaangażowanie, nawet jeżeli są błędne, maja tendencję do samopodtrzymywania się dzięki temu, że 'zapuszczają korzenie'. To znaczy, ludzie często dodają nowe powody i uzasadnienia celem usprawiedliwienia już podjętych decyzji. W konsekwencji, zaangażowanie często trwa, pomimo zaniku warunków, które je początkowo wywołały" [Cialdini R., op. cit., s. 110]. W przypadku grup psychomanipulacjnych prawidłowość ta występuje wtedy, gdy w miarę upływu czasu, wymagania grupy rosną do nieakceptowanych początkowo rozmiarów a osoba nie decyduje się na jej opuszczenie, co przypisuje swojemu świadomemu i wolnemu wyborowi.

    Początkowego wyznawcę bardzo szybko zachęca się do publicznego ujawniania nowych, często jeszcze nie przemyślanych poglądów. [Echo słowaCo na to psychologia społeczna? Otóż najbardziej skuteczne rodzaje zaangażowania, które wywołują późniejsze, zgodne z nim działania - mają charakter aktywny, publiczny i wymagający wysiłku [ibidem]. Jeśli zachęci się początkującego wyznawcę do dzielenia się "dobrą nowiną" z rodziną i przyjaciółmi, wynikłe z tego powodu nieporozumienia i awantury, będą tylko potwierdzać, często spotykaną w sektach tezę o wpływie demonów na osoby najbliższe. Naturalną konsekwencją opisywanych wydarzeń staje się wówczas odsunięcie się od bliskich osób i jeszcze silniejsze emocjonalne związanie się ze współ-członkami grupy, którzy zostają wówczas jedynymi powiernikami przeżywanych trudności.

    Ukryty system kar i nagród

    Zmianie zachowania, w kierunku wyznaczonym przez ideologię grupy, służy min. zakamuflowany system kar i nagród. Pewne zachowania - o czym początkowo nie mówi się wprost - okazują się być szczególnie aprobowane przez członków grupy (np. czytanie wyłącznie literatury guru, poświęcanie całości wolnego czasu dla grupy, posłuszeństwo) a pewne - niewskazane (np. "niezdrowa spekulacja", czyli wdawanie się w dyskusję, indywidualizm w postępowaniu, utrzymywanie kontaktów z nie-wyznawcami oraz byłymi członkami grupy).

    Modelowanie zachowania za pomocą kar i nagród może odbywać się bez świadomości osoby, podlegającej temu procesowi. Komuś, kto potrzebuje wsparcia, akceptacji i zrozumienia, nierzadko wystarczy okazać w sposób niewerbalny (za pomocą gestu, spojrzenia, poświęcenia większej lub znikomej ilości czasu) aprobatę lub dezaprobatę wobec pewnych zachowań. Nowicjusz, nie zdając sobie sprawy, że w zaplanowany sposób został "popchnięty" do wykonania nowej czynności lub zaniechania innej, przypisuje zmiany własnych postaw - osobistym, niezależnym decyzjom.[Cofnięcie całej wspólnoty na niższy etap - (tu także z szantażem - cała grupa cierpi), nieprzepuszczenie po skrutinium etc.]

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 20, 2010, 12:33:58 pm
    Cytuj
    Reinterpretacja rzeczywistości

    Wielokrotne powtarzanie tych samych tekstów i formułek, czytanie tych samych lektur, świadome naśladowanie znaczących w grupie postaci oraz nieświadoma identyfikacja z panującymi w grupie wzorcami - powoduje kształtowanie się zrębów nowej tożsamości (lub pseudo-tożsamości). Stopniowe przyswajanie żargonu grupy oraz nowych znaczeń, powszechnie używanych pojęć, (...)  kształtuje nowy sposób myślenia i radykalną reinterpretację rzeczywistości. [liturgia DN, judasze, ... ]

    Obraz rzeczywistości istniejącej poza grupą, staje się przeładowany negatywnymi wydarzeniami: przestępczość, wojny, agresja, uzależnienia, samobójstwa, nietrwałość rodzin, itp. Aby ocalić swoje życie, należy przyjąć w całości system przekonań grupy i pozyskiwać nowe osoby. W ten sposób uchroni się je przed nieszczęściem, śmiercią duchową lub np. spodziewanym końcem świata. Pewne osoby lub instytucje zyskują piętno złych, głupich, w każdym bądź razie takich, których należy się wystrzegać: np. "biologiczni" rodzice, psycholog lub psychiatra, byli członkowie grupy, wszyscy krytykujący grupę.

    Radykalnej reinterpretacji ulega również przeszłość członka grupy psychomanipulacyjnej. Zostaje ona niemal całkowicie pozbawiona pozytywnych cech, ale za to przeładowana przykrymi zdarzeniami, porażkami, krzywdami, grzechami, które są wyolbrzymiane bądź nieprawdziwe.   [wypisz wymaluj - redittio symboli czy jak się toto zwie]Znajdują doskonałe zastosowanie tak w pogłębianiu kryzysu dawnej tożsamości i wzbudzaniu poczucia winy jak i przy budzeniu motywacji do poprawy, według wzorca grupowego.

    Szantaż emocjonalny

    Susan Forward na określenie manipulacji ludzkimi uczuciami, takimi jak lęk, strach, poczucie winy, poczucie zobowiązania, ukuła termin "szantaż emocjonalny". Autorka pisze: "U podłoża każdego szantażu tkwi jedna podstawowa groźba, którą można wyrazić na wiele sposobów, np. tak: Jeśli nie będziesz zachowywał się tak jak chcę, to będziesz cierpiał (...) Posługująca się nim osoba wie, jak bardzo cenny dla nas jest związek z nią. Zna nasze słabości i największe sekrety (...) Wiedząc, że potrzebujemy miłości i aprobaty, grozi że nas ich pozbawi, albo też swoim zachowaniem utwierdza nas w przekonaniu, że musimy sobie na nie zasłużyć (...) szantażysta bardzo się stara, byśmy nie dostrzegli, co się dzieje" [Forward S. i Fraizer D., Szantaż emocjonalny. Jak obronić się przed manipulacją i wykorzystaniem, Gdańsk 1999, s. 12].  [znowu - degradacja na niższy poziom...

    Szantaż emocjonalny na trwałe wpisuje się w strukturę grupy psychomanipulacyjnej. Jest metodą podporządkowywania jednostki wymogom grupy i uzależnienia jej od totalitarnego środowiska. Podstawowe zastosowanie metody szantażu to wzbudzanie strachu przed wyimaginowanym wrogiem (rodzice, psychiatrzy, deprogramatorzy, UOP, Kościół) i karą za opuszczenie grupy. Wielu członkom sekt towarzyszy lęk przed opuszczeniem grupy. U niektórych pojawiają się fobie. Dzieje się tak wskutek wielokrotnego powtarzania opowieści i plotek o nieszczęściach, jakie spotkały byłych członków, z powodu odejścia. Niebezpieczeństwa, które mogą się spełnić w wypadku odejścia z grupy to np.: choroba psychiczna, uzależnienie od narkotyków lub alkoholu i samobójstwo, odejście na stronę Szatana, wypadek samochodowy, zawał serca.

    Autocenzura myślenia

    Z czasem członkowie grup psychomanipulacyjnych przekonują się, że indywidualizm w myśleniu nie prowadzi do właściwego celu. Samodzielne, racjonalne myślenie zostaje trwale skojarzone z "czczą spekulacją", "materialnym myśleniem", "brakiem wiary", "starymi schematami myślenia", itp.

    W ramach takich reinterpretacji znaczeń nigdy nie znajdzie się wystarczająco uzasadniony powód dla krytyki grupy Sekty wypracowują sposoby radzenia sobie z przejawami krytycznego myślenia i wątpliwościami. Jednym z nich jest "wyciszanie myślenia", polegający na wykorzystywaniu modlitwy, mantrowaniu, technik medytacyjnych do tłumienia wątpliwości, dotyczących lidera, grupy, norm współżycia w grupie, itd. "Wyciszanie myślenia" z czasem może stać się na tyle automatyczną czynnością, że członkowie grup psychomanipulacyjnych nie pamiętają już nawet, jakie to "złe myśli" spowodowała odruch mantrowania lub medytacji.

    http://www.psychomanipulacja.pl/art/etapy-zdobywania-kontroli-na-umyslem.htm
    Cytuj
    W jaki sposób następuje uzależnienie od sekty destrukcyjnej? To pytanie zadają sobie często zatroskani rodzice. Spróbujmy pokrótce udzielić na nie odpowiedzi. Trzeba wiedzieć, że uzależnienie nie jest zjawiskiem nagłym, lecz procesem, a każdy proces można podzielić na kilka etapów.

    Pierwszym krokiem jest uwiedzenie, czyli doprowadzenie do tego, aby potencjalny adept zachwycił się grupą, a przynajmniej wykazał zainteresowanie.[katechezy zwiastowania] Jeśli to już nastąpiło, sekta rozpoczyna proces zdobywania kontroli nad jego umysłem. Na drodze kontroli umysłu sekta zniewala jednostkę, niszcząc po drodze jej autonomię i indywidualność.
    (...)
    Tymczasem kontrola umysłu jest metodą bardziej wyszukaną i subtelną. Jednostka poddawana temu procesowi nie przyjmuje na ogół postawy obronnej, bo jest przekonana, że ma do czynienia z osobami przyjaźnie do niej nastawionymi. Mimowolnie zaczyna współpracować z ludźmi, którzy chcą uzyskać nad nią kontrolę, wprowadza ich w swoje sprawy i dostarcza tym samym informacji, nie mając świadomości, że mogą być one wykorzystane przeciw niej.

    http://www.psychomanipulacja.pl/art/reguly-cialdiniego.htm
    Cytuj
    Robert B. Cialdini, profesor psychologii Arizona State University, spędził ponad 15 lat na naukowych badaniach procesów poprzez które ludzie są przekonywani i podejmują decyzje, i wyliczył 6 podstawowych społecznych i psychicznych zasad, będących podłożem tysięcy taktyk, których używają praktycy od przekonywania i nakłaniania do ustępstw. Jest autorem książki "Wywieranie wpływu na ludzi", która stała się bestsellerem w USA.
    Reguła wzajemności

    Jedna z najbardziej rozpowszechnionych i podstawowych norm ludzkiej kultury jest zawarta w zasadzie wzajemności; ta zasada wymaga, by w jakiś sposób rewanżować się za to, co od kogoś otrzymujemy; poprzez zobowiązanie tego, kto otrzymuje, do odpłacenia czymś w przyszłości, zasada ta pozwala dawać w zaufaniu, że nie jest to stracone; poczucie zobowiązania na przyszłość czyni możliwym powstawanie stałych relacji, transakcje i wymiany, które są korzystne dla społeczności; dlatego wszyscy są od dziecka ćwiczeni, by jej przestrzegać, inaczej spotkają się z poważną dezaprobatą; decyzja zgody na czyjeś żądanie jest często pod wpływem tej zasady; dlatego jedną ze skutecznych taktyk jest danie czegoś, zanim się poprosi; wyzyskiwanie przez tę taktykę udaje się dzięki trzem właściwościom zasady wzajemności:
        * jest skrajnie silna, często przewyższająca wpływ innych czynników
        * zasada działa nawet na te decyzje, o które jeszcze nikt nie prosi
        * może dawać nierówną wymianę - zysk dużo większy od "prezentu"; odmianą tej metody jest zaoferowanie ustępstwa, by wzamian uzyskać inne ustępstwo - jedną z procedur jest żądanie czegoś, czego ktoś na pewno nie zechce dać, a potem zmniejszenie żądania, "ustąpienie", by ten ktoś też ustąpił, i dał to, o co tak naprawdę chodziło; dodatkowo przy metodzie tej większa jest szansa zgody na przyszłe żądania;
    [np. jak ktoś słyszy czyjeś intymne "świadectwo" - czuje się zobowiązany odpłacić podobną szczerością]

    Obrona
    nie odrzucenie "prezentu", lecz przyjęcie go w dobrej wierze, i reinterpretacja kiedy dający prezent pokaże, że chce na tym zyskać - to pozwala nie odczuwać otrzymania prezentu jako zobowiązania.

    Reguła konsekwencji

    Ludzie pragną być konsekwentni w swoich słowach, wierzeniach, celach i czynach - ta tendencja ma trzy źródła:
        * dobra osobista konsekwencja jest wysoko ceniona w społeczeństwie
        * konsekwentne zachowanie korzystne podejście do codziennego życia
        * konsekwentna orientacja pozwala na cenny skrót poprzez komplikacje współczesnej rzeczywistości; przez konsekwencje wobec wcześniejszych decyzji, zmniejsza się potrzeba, by na przyszłość wciąż od nowa zastanawiać się jak postąpić w podobnej sytuacji - można przypomnieć sobie wcześniejszą decyzję i postąpić konsekwentnie względem niej;

    kluczem do wykorzystania jej do presji jest początkowe zobowiązanie: potem ludzie są bardziej skłonni zgodzić się spełnić żądanie, które "trzyma się" z poprzednim zobowiązaniem; wielu "przekonywaczy" stara się nakłonić ludzi do przyjęcia początkowej pozycji pasującej do tego, czego zamierzają później się domagać od nich; takie zobowiązania są bardziej skuteczne, gdy są aktywne, publiczne, wymagają wysiłku, by je podjąć, i są widziane jako wewnętrznie umotywowane (niewymuszone); skoro raz ktoś przyjmie pozycję, ma naturalną tendencja do zachowania się w sposób będący uporczywą konsekwencją tej pozycji; chęć by być i wyglądać na konsekwentnego staje się bronią o dużych możliwościach wywierania wpływu, często powodująca działanie jawnie przeciwne swoim najlepszym interesom; decyzje o zobowiązaniu, nawet błędne, mają tendencję do utrwalania się, ludzie dodają na uzasadnienie słuszności wcześniejszych decyzji nowe powody i usprawiedliwienia; w konsekwencji zobowiązania działają nawet długo po zmianie warunków, ze względu na które zostały podjęte; to zjawisko wyjaśnia skuteczność pewnych oszukańczych praktyk uzyskiwania ustępstw;
    [Znowu - "rozciągłość" drogi. Skoro spędziłem tam x lat, to nie będę się przez głupstwo wycofywał...]

    Obrona
    aby rozpoznać i oprzeć się nieuczciwym wpływom nacisku konsekwencji na nasze decyzje by ustąpić, powinniśmy wczuwać się w sygnały pochodzące z dwóch miejsc w nas: z żołądka i z serca; sygnały z żołądka występują, gdy dociera do nas, że jesteśmy popychani przez zobowiązanie i konsekwencję do zgody na żądania, o których wiemy że nie chcemy ich spełniać; znaki z wnętrza serca najlepiej powiedzą, zanim to będzie dla nas jasne, że początkowe zobowiązanie wynikło z wprowadzenia w błąd; wtedy należy zapytać samych siebie: czy wiedząc to, co teraz wiemy, wtedy - czy byśmy podjęli takie samo zobowiązanie?

    (...)

    Reguła autorytetu
    Badania Milgrama nad posłuszeństwem wykazały wielka skłonność do ustępstw wobec żądań autorytetów (chodziło w nich o podawanie komuś bodźców prądem - duża część badanych doszła do zagrożenia życia - tak naprawdę było ono symulowane); siła tendencji do podporządkowania się uznanym autorytetom pochodzi z systematycznej praktyki nakierowanej na wpajanie ludziom poczucia, że takie posłuszeństwo tworzy właściwe postępowanie; dodatkowo, jest to dostosowanie się do tego, że ci, którzy mają autorytet, zwykle mają wiedzę, mądrość, i siłę; z tych powodów, zdanie się na autorytet może wystąpić bez namysłu, jako odruch przy decydowaniu; gdy reaguje się na autorytet w automatyczny sposób, jest tendencja by reagować raczej na symbol autorytetu, niż na rzeczywisty autorytet; badania pokazały, że trzy typy symboli są tu skuteczne: tytuły, ubiór, samochody; oraz, że osoby, na które wpływano w ten sposób, nie doceniały tego wpływu na ich decyzje;
    [TO niezupełnie to, ale autorytet "natchnionych" katechistów]

    Obrona
    Obrona przed szkodliwymi skutkami tego wpływu - przez zapytanie się:
        * czy ten autorytet rzeczywiście jest ekspertem?
        * na ile można mieć do niego zaufanie (np. do jego uczciwości)?

    pierwsze pytanie odciąga uwagę od symboli, a kieruje ją na dowody, że to jest autorytet; drugie doradza, że nie tylko wiedza się liczy; trzeba też ostrzec przed techniką "poprawiania zaufania", najpierw ktoś sugeruje drobną negatywną cechę siebie, by stworzyć percepcję siebie jako uczciwego, i przez to dalsze informacje wyglądały na bardziej wiarygodne dla osoby przekonywanej.

    Reguła niedostępności

    Według tej zasady, ludzie bardziej cenią możliwości, które są mniej osiągalne; użycie tej zasady polega na zasugerowaniu, że oferta jest ograniczona w czasie; zasada działa z dwóch powodów:
        * ponieważ rzeczy trudniejsze do zdobycia są zwykle cenniejsze, brak osiągalności danej rzeczy świadczy o jej jakości
        * gdy rzeczy przestają być osiągalne, tracimy możliwość wyboru; według teorii reakcji psychologicznej, odpowiadamy na utratę możliwości chceniem by coś mieć, bardziej niż przed tą utratą;

    badania pokazały, że ograniczony dostęp do wiadomości powoduje, że ludzie bardziej chcą ją otrzymać, bardziej ją cenią, i ona bardziej ich przekonuje; gdy jest cenzura, to zjawisko występuje nawet wtedy, gdy wiadomość nie zostanie odebrana; gdy jest odebrana, skuteczność jest większa, gdy jest odczuwana jako zawierająca informację, która jest dostępna tylko dla wybranych (np. "tylko my mamy prawdę"); są dwie okoliczności zwiększające skuteczność działania tej zasady:

        * to, co ostatnio przestaje być osiągalne, ceni się najwięcej
        * bardziej przyciąga niedobór czegoś, o co konkuruje się z innym trudno jest ustalić poznanie wobec nacisku niedoboru, ponieważ ma on zdolność budzenia emocji, które utrudniają myślenie;
    [znowu - etapy drogi - nie przejdziesz, nie będziesz wiedział]

    Obrona
    można próbować odczytać jako alarm pośpiech wzbudzony przez sytuację, gdy jest niedobór, i skoro jesteśmy zaalarmowani, możemy podjąć kroki by ochłonąć z emocji i ocenić meritum tej propozycji.

    Na pierwszym Forum Krzyż wklejałem francuską stronę poświęconą psychomanipulacji - o "Drogowcach". Było tego dużo więcej...

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 12:37:52 pm
    Jeśli chodzi o eucharystię DN mam nadzieję, że jako wiernym kościoła powszechnego, wszystkim można w niej uczestniczyć. Dlatego wszystkim zainteresowanym proszę podać miejsce, i godzinę celebracji w pańskiej wspólnocie, tak by by wszyscy mogli uczestniczyć w jednej i świętej liturgii, i na własne oczy przekonać się jak jest naprawdę.   

    Twierdzi  pan iż był pan członkiem DN, wiec zadzwoni pan do swoich eks współbraci i zapyta sie o której Eucharysia. Następnie zaprosi pan forumowiczów na nią :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Styczeń 20, 2010, 12:41:38 pm
    jp7 to co pokazujesz jest przerażajace.
    Jak zneutralizować taka sektę?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 12:54:19 pm
    jp7 to co pokazujesz jest przerażajace.


    Ta manipulacja pana jp7 pan przeraziła?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 20, 2010, 13:04:33 pm
    Ta manipulacja pana jp7 pan przeraziła?
    Panie tekiler, to pan z siebie błazna robi, nikt na takie plewy się nie nabierze.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 13:17:11 pm
    Panie tekiler, to pan z siebie błazna robi, nikt na takie plewy się nie nabierze.

    A pan się łapie  8) Błazen to chyba komplement.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 20, 2010, 14:30:48 pm
    jp7 to co pokazujesz jest przerażajace.
    Jak zneutralizować taka sektę?
    Już jest znacznie zneutralizowana - z woli samego Kiko. tym niemniej elementy niebezpieczne nadal tam są...

    Ta manipulacja pana jp7 pan przeraziła?
    A Pana nie?
    Przypomnę cytat:
    Cytuj
    W ramach takich reinterpretacji znaczeń nigdy nie znajdzie się wystarczająco uzasadniony powód dla krytyki grupy Sekty wypracowują sposoby radzenia sobie z przejawami krytycznego myślenia i wątpliwościami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 14:35:59 pm
    z przejawami krytycznego myślenia i wątpliwościami.
    [/quote]

    Myślałem że te procesy ustają dopiero po śmierci ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Styczeń 20, 2010, 15:07:17 pm
    Jeden z moich kolegów neonów(juz neonem nie jest) zapytał w Neo
    cytuję:
    Cytuj
    Kiedyś zapytałem moich katechistów, dlaczego nie ma na Eucharystii "Baranku Boży" (to było jeszcze przed listem Arinze). Katechista w odpowiedzi powiedział, że to demon podsuwa mi takie wątpliwości. Potem to samo pytanie zadałem cenionemu w naszym regionie prezbiterowi. On w odpowiedzi powiedział, że nie uważałem na konwiwencji założycielskiej i zakończył sprawę. Tak się akurat złożyło, że niedługo później na konwiwencję założycielską pojechał mój kolega. Poprosiłem go o to by uważał i dał mi odpowiedź. Co takiego on usłyszał - "na kolejnych etapach drogi wszystko będzie wyjaśniane - wtedy zrozumiecie". I tak w koło Macieju. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 20, 2010, 15:18:52 pm
    Panie tekiler, to pan z siebie błazna robi, nikt na takie plewy się nie nabierze.
    A pan się łapie  8) Błazen to chyba komplement.
    Ot i cała pańska szkoła konwersacji.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 17:08:25 pm
    Coż, rozmowy z panem Tkillerem są jałowe. Nie da sie dyskutować z osobą która na każdę pytanie badź wątpliwość odpowiada " sprawdźcie sobie sami" albo "mylicie się "  - i nic ponadto. Szczerze zresztą panu Tkillerowi współczuje - brak jakichkolwiek wątpliwości znamionuje osoby całkowicie zmanipulowane i poddane intensywnemu praniu mózgów - podobne zjawisko widać wyraźnie u Świadków Jehowy.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: max w Styczeń 20, 2010, 17:27:59 pm
    Coż, rozmowy z panem Tkillerem są jałowe. (...)

    Malo tego. Czytam te neo-wątki, i nadziwić sie nie mogę dwóm rzeczom:

    -że dorosły ludzie, jakimi, jak mniemam, są neoni na tym forum,  po takiej ilości argumentów. wobec ich totalnej bezradności w dyskusji, jeszcze ciągle pisuja na tym forum, i to cały czas nie mogąc się zdobyć na jakąkolwiek rzeczową odpowiedz. Nb., powinno to juz dawno im, jesli są psychicznie zdrowi, dać na tyle do myślenia, by przynajmniej byli wstanie wyrazić zrozumienie co do niektórych wątpliwości tu prezentowanych,  w imię miłości do Prawdy i Kościoła ją głoszącego,

    -że jeszcze nie zostali zbanowni za trollowanie, nierzeczowe posty i spamowanie.

    Widać w każdym razie, jak nędzna jest formacja w Drodze. Nie dziwi więc, że jedynym sukcesem ich jest podbieranie i manipulacja normalnymi wiernymi, katolikami, bez wiekszych sukcesów w ewangelizacji tych, co odpadli- bo kogo można przekonać poprzez twierdzenie : zobacz w statutach, albo dowiesz sie kiedy indziej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: RB w Styczeń 20, 2010, 17:34:25 pm
    Cytuj
    zobacz w statutach, albo dowiesz sie kiedy indziej
    Za każdym razem ta sama śpiewka, to już jest nudne... Czy nikt (neon) nie potrafi odpowiedzieć wprost ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 17:43:35 pm
    nie potrafi bo nie ma wątpliwości. albo nie pozwlają mu katecheci ? Ja się za nich modlę.
    A nie chwwaląc się - dwóch już skutecznie "wymodliłem" :-) . Zawrócili z DN !!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 17:55:07 pm
    no dobra-spróbujmy inaczej. Może go Pan pop prostu skomentowac?

    Na onecie pan spróbuje, tam będzie miała pan mnóstwo komentarzy.

    Przepraszam - to po co Pan tu sie pojawia?Ja nie widzę celu. Na pytania Pan nie odpowiada,komentować Pan nie chce. Więc? Po co bywa Pan na tym forum?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 18:28:41 pm
    bez wiekszych sukcesów w ewangelizacji tych,


    To jakieś mniejsze sukcesy jednak były. :)



    Za każdym razem ta sama śpiewka, to już jest nudne...

    Wie pan po raz setny te same też są nudne.  Może warto jednak kupić statu, przeczytać a dopiero potem zadawać pytania.

    Ja się za nich modlę.


    Dziękuje bardzo to zawsze się przyda.

    Przepraszam - to po co Pan tu sie pojawia?Ja nie widzę celu. Na pytania Pan nie odpowiada,komentować Pan nie chce. Więc? Po co bywa Pan na tym forum?

    Bo lubię, z przyzwyczajenia...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 20, 2010, 18:30:42 pm
    Czytam te neo-wątki, i nadziwić sie nie mogę dwóm rzeczom:

    -że dorosły ludzie, jakimi, jak mniemam, są neoni na tym forum,  po takiej ilości argumentów. wobec ich totalnej bezradności w dyskusji, jeszcze ciągle pisuja na tym forum, i to cały czas nie mogąc się zdobyć na jakąkolwiek rzeczową odpowiedz. Nb., powinno to juz dawno im, jesli są psychicznie zdrowi, dać na tyle do myślenia, by przynajmniej byli wstanie wyrazić zrozumienie co do niektórych wątpliwości tu prezentowanych,  w imię miłości do Prawdy i Kościoła ją głoszącego,

    -że jeszcze nie zostali zbanowni za trollowanie, nierzeczowe posty i spamowanie.

    Nie zostali zabanowani ze wzgledu na legendarna spolegliwosc adminow i moderatowrow Forum Krzyz :)

    Natomiast to, ze argumenty nie daja im do myslenia i ze powtarazaja caly czas to samo nie palac sie ze wstydu, to po prostu dlatego, ze taka sytuacja zostala przewidziana prze manipulatorow ... eee .... katechistow. Stawiajacy takie pytania sa wliczeni w schemat. My jestesmy poganie, Filistyni, ludzie z dziury konstantynskiej, ktorzy nie sa w stanie zrozumiec swiatlosci, charyzmatu, prawdziwego Kosciola etc. Rozmowa z nami to jak gadka z Murzynami o sniegu. Nas mozna tylko nawracac etc. etc.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 18:40:08 pm
    My jestesmy poganie, Filistyni, ludzie z dziury konstantynskiej, ktorzy nie sa w stanie zrozumiec swiatlosci, charyzmatu, prawdziwego Kosciola etc. Rozmowa z nami to jak gadka z Murzynami o sniegu. Nas mozna tylko nawracac etc. etc.

    Zauważyłem że próbują tu pana nawracać, ale to raczej nie są neoni ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 19:52:29 pm
    Bo lubię, z przyzwyczajenia...



     Panie Tkiller , nawet na takie pytanie Pan odpowiada bez sensu. Na cosobotnie kikowygłupy też Pan chadza z przyzwyczajenia? ::)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 20, 2010, 20:49:37 pm
    Nie zostali zabanowani ze wzgledu na legendarna spolegliwosc adminow i moderatowrow Forum Krzyz :)
    To ohydne pomówienia ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 20:58:10 pm
    a tak przy okazji - proponuję porównać strony internetowe Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X i DN żeby dojść do wniosku że ktoś ma tu coś do ukrycia :-). Już nie mówiąc ze charyzmat DN nie obejmuje umiejętności stworzenia porządnej strony internetowe :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 21:24:07 pm
    a teraz konkurs - zagadka !!!! kto to powiedział ,kiedyi  jak Drodze idzie wcielanie w życie zawartych w wypowiedzi wskazówek ?

     "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: RB w Styczeń 20, 2010, 21:34:37 pm
    (http://img263.imageshack.us/img263/6268/googlel.jpg)

    Google nie klamie ? ]:->
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 20, 2010, 21:37:57 pm
    hm, RB, nie załapałem.... ???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 20, 2010, 22:15:19 pm
    (http://img263.imageshack.us/img263/6268/googlel.jpg)

    Google nie klamie ? ]:->


    Gratuluje wiary wujka google

    (http://www.pomorska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=PO&Date=20091208&Category=CIEKAWOSTKI&ArtNo=901644295&Ref=AR&border=0&MaxW=500)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 20, 2010, 22:17:21 pm
    (http://www.pomorska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=PO&Date=20091208&Category=CIEKAWOSTKI&ArtNo=901644295&Ref=AR&border=0&MaxW=500)

    O kurde dobre  ;D narod idiotow, jedna rodzina hehe
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 20, 2010, 22:18:48 pm
    hm, RB, nie załapałem.... ???

    ...bo nie umie pan używać góglownicy?

    Otóż wpisując w pole hasło, Google sam-od-siebie podpowiada (i pokazuje w ramce poniżej) słowa najczęściej pojawiające się RAZEM z przez nas słowem napisanym w kolejności od najpopularniejszej (najczęsciej szukanej).

    Google - tak bokotematycznie - ma niesamowicie skomplikowane algorytmy przeszukiwań sieci...
    Np. prosze wpisać najpierw: 'forum' 'krzyż'
    a potem 'krzyż' forum'. Wyniki są inne! Kolejność ma znaczenie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kamil w Styczeń 20, 2010, 23:05:32 pm
    Nie zostali zabanowani ze wzgledu na legendarna spolegliwosc adminow i moderatowrow Forum Krzyz :)
    To ohydne pomówienia ;D


    Raczej komplement ;)
    Cytat: słownik języka polskiego
    Spolegliwy
    znaczenie:   1. taki, na którym można polegać; pewny; 2. potocznie: taki, który łatwo ustępuje i podporządkowuje się innym
    http://www.sjp.pl/co/spolegliwy
    Przy czym z tego co mówiła mi kiedyś pani profesor filologii polskiej to drugie, potoczne znaczenie jest błędne ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 21, 2010, 09:13:31 am
    ha - czyli nikt nie wie kto próbuje postawić neoństwo do pionu? trzy lata po liście papieża Benedykta do neonów
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 21, 2010, 10:59:14 am
    Cytat: słownik języka polskiego
    Spolegliwy
    znaczenie:   1. taki, na którym można polegać; pewny; 2. potocznie: taki, który łatwo ustępuje i podporządkowuje się innym
    http://www.sjp.pl/co/spolegliwy
    Przy czym z tego co mówiła mi kiedyś pani profesor filologii polskiej to drugie, potoczne znaczenie jest błędne ;)

    "Uległy" - to jest to słowo (informacja dla DN)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 21, 2010, 12:01:20 pm
    Może warto jednak kupić statu, ...
    ... i dofinansować sektę? Spadaj pan na szczaw.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 21, 2010, 20:14:02 pm
    Kupić to może nie, ale można dostać w niektórych bibliotekach BUW, BJ itp. Chociaż i tak trudno się z niego cokolwiek dowiedzieć. Jest to dokument napisany w posoborowo-neońskiej nowomowie.
    Wczoraj słuchałem na youtube wypowiedzi ks Pawlukiewicza na temat DN. Kilka zdań wywołało u mnie zdziwienie. Np ks uważa iż nauczanie DN jest zgodne z doktryną KK. Zaznaczam, iż moje krytyczne wypowiedzi o DN nie są podyktowane osobistym urazem w stosunku do braci ze wspólnoty, a raczej autentycznym przekonaniem o tym że nie jest to ruch nieortodoksyjny.  
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 21, 2010, 20:47:10 pm
     swoją drogą ciekawe ze na stronie DN nie ma ani statutu ani katechez.  Nawet na stronach masonerii jest mnóstwo informacji - u neonów nic !!! Spiskowcy z tych naszych kikokarmenistów , czyż nie, panie Tkiller - oczywiście komentarza się od Pana nie spodziewam ::)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 21, 2010, 20:49:53 pm
    Panie Pablo,a co Pan sądzi o fragmencie przemówienia Benedykta XVI do rzymskich wspołnot neokatechumenalnych ( sam wygrałem konkurs więc sam odbiore nagrode 8) ) :-) które zamieściłem powyżej. Ciekaw jestem Pana opinii jako znawcy tematu
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 21, 2010, 21:45:08 pm
    Myślę, iż Papież zdaje sobie sprawę iż DN funkcjonuje niejako poza KK. Mówiąc o tym ,,tak" BXVI stosuje prosty chwyt psychologiczny. Należy także zwrócić uwagę na słowa o zintegrowanym duszpasterstwie.

    To ciekawe jak doszło w moim przypadku do ostatecznego zerwania z drogą. Gdy wyjechałem na studia do Krakowa, nie znalazłem sobie wspólnoty w której miałbym kontynuować DN. Zrobiłem to świadomie z dwóch powodów:
    1) Byłem już wtedy świadomy iż DN jest nieortodoksyjna
    2) Zaangażowałem się w służbę liturgiczną przy jednym z duszpasterstw akademickich
    Moja decyzja wywołała protesty, osoby z mojej macierzystej wspólnoty. W krótkich słowach wyjaśniłem jej swój stosunek do całej sprawy. Powiedziałem iż:
    1) Jestem już zaangażowany w inne formy formacji religijnej i zwyczajnie nie mam czasu by uczęszczać na DN w Krakowie
    2) Uważam iż duchowość drogi nie odpowiada moim potrzebom
    3) Drażnią mnie zachowania członków DN np notoryczne spóźnianie się na eucharystię zawsze tych samych osób
    4) Do swojej macierzystej wspólnoty przychodzę tylko ze względu na sentyment wobec współbraci (w sensie konkretnych osób a nie jakiejś abstrakcyjnej wspólnoty)
    Osoba ta nalegał dalej bym znalazł sobie wspólnotę w Krakowie. Poczułem że jest naruszana moja wolność.

    Moim zdaniem osoba ta nie potrafiła sobie wyobrazić jak można przedkładać inne rodzaje formacji nad formację na DN. Uważam iż trudno pogodzić uczestnictwo w spotkaniach wspólnoty DN z innymi formami zaangażowania w kościele chyba że kosztem życia rodzinnego i zawodowego. Choć wielu członków DN nie wywiązuje się we właściwy sposób z obowiązków wynikających z uczestnictwa w DN.
    Mimo, iż często członkowie DN są zaangażowani w życie parafialne to to zaangażowanie odbywa się jedynie na poziomie organizacyjnym, lub jak kto woli doczesnym.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 21, 2010, 22:42:26 pm
    Kupić to może nie, ale można dostać w niektórych bibliotekach BUW, BJ itp. Chociaż i tak trudno się z niego cokolwiek dowiedzieć. Jest to dokument napisany w posoborowo-neońskiej nowomowie.
    Reasumując, dokument nie wart czasu straconego na jego pozyskanie ani pieniędzy na jego nabycie. Tak myślałem. Zatem na "katechezy" - też nie pójdę. Wystarczą mi dowody pośrednie, które są spójne w przeciwieństwie do argumentów za tym ruchem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 21, 2010, 23:21:08 pm
    Tylko, że przeczytanie statutu i pójście na katechezy, pokazałoby wszystkim obecnym tu neonom iż wykazuje Pan dobrą wolę. Oczywiście jeżeli, ma Pan inne ważniejsze zajęcia to rzeczywiście można sobie darować.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 22, 2010, 10:01:41 am
    a własciwie dlaczego nie ma statutu na stronie netowej DN? niechlujstwo,olewanie publiki czy celowe ukrywanie się po kątach?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 22, 2010, 13:55:49 pm
    Myślę, iż wszystko co Pan wymienił. Niechlujstwo towarzyszy wszelkiej działalności DN. Wystarczy spojrzeć na stronę internetową. Sam zrobiłbym lepszą. Co do olewania publiki to wystarczy poczytać wypowiedzi forowych neonów. Ukrywanie-ależ tak. Ks Pawlukiewicz uzasadniał tym, iż każdy zakon czy nawet rodzina ma swoje tajemnice, ale np regułę św Benedykta można dostać w każdej większej bibliotece, albo katolickiej księgarni. Statut jest niby dostępny ale w praktyce nie dla wszystkich którzy chcieliby się z nim zapoznać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 23, 2010, 08:49:31 am
    a tak na marginesie- te stopnie wtajemniczenia,skrutynia,odmienność liturgi.....Kiko to się aby na masonerie nie zapatrzył? Masoni też wracają do korzenii i Starego Testamentu...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 23, 2010, 11:38:31 am
    ... i odprawiają swoistą "liturgię" małpującą Mszę Świętą. Nikt nie jest w stanie określić (poza nim samym i może zaufanym kręgiem współpracowników) na ile Kikoś świadomie współpracuje z masonerią ale inspiracja jest oczywista. ŚJ też wypierali się jakichkolwiek kontaktów ale w okresie międzywojennym przegrali wytoczony przez siebie proces o zniesławienie. Teraz pewno by się im udało ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 25, 2010, 19:41:51 pm
    "małpują Mszę Świętą " - istotnie. A jak sobie już pomałpują to zaśpiewają "Szema Israel "  :o.

    Panowie neoni,rozumiem ze taki tekst też byście odmówili gdyby Kiko kazał  "Ia ilaha ill Allaah" ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 25, 2010, 20:03:22 pm
    "małpują Mszę Świętą " - istotnie.

    Panu gratulujemy "małpowania" jwk :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 25, 2010, 20:36:57 pm
    Szalom Panie Tkillerek  ( jak Kiko to Tkillerek  ;D )a pan jak zwykle nie na temat
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 25, 2010, 20:58:55 pm
    a pan jak zwykle nie na temat

    W tym temacie to powszechne  ;D


    Proszę łaskawie nie przekręcać mojego nicka.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Jean Gabriel Perboyre w Styczeń 25, 2010, 21:13:47 pm
    a pan jak zwykle nie na temat

    W tym temacie to powszechne  ;D


    co jest pana niewatpliwa zasluga.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 25, 2010, 21:15:53 pm


    co jest pana niewatpliwa zasluga.

    Dziękuję bardzo jednak nie śmiem całej sobie przypisywać ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 17:41:48 pm
    OK, Panie Tkiller,nie będę zdrabniał pańskiego nicka. Ale konsekwentnie Waszego szefa nazywał będę Franciszkiem Józefem. ::)

    A teraz zapytam inaczej - śpiewa Pan "Szema Israel" i "Szalom Alehem" wespół z Pańskimi siostrami i braćmi z DN ? .

      Dla ułatwienia dodam że wystarczy odpowiedzieć tak lub nie  :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 18:06:10 pm
    odwagi ,Panie Tkiller-śpiewa Pan pieśn która w istocie rzeczy jest judaistycznym wyznaniem wiary?. Pozostali Panowie neoni - śpiewacie?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 26, 2010, 18:42:26 pm
    Widzę że teza już postawiona, moja odpowiedź panu do niczego nie jest potrzebna. :)

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 18:46:35 pm
    Widzę że teza już postawiona, moja odpowiedź panu do niczego nie jest potrzebna. :)



    to nie teza tylko fakt. śpiewa Pan?Proste pytanie. Spiewa Pan tę pieśn?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 26, 2010, 19:09:36 pm


    to nie teza tylko fakt.

    Jak fakt to po co się mnie pan o to pyta? I co jest faktem?


    http://www.youtube.com/watch?v=3H1I_izh5Tc

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 19:16:09 pm
    Ok, ździwiłbym sie gdyby Pan odpowiedział wprost

    Ale jedno wyznać muszę- m.in. a może nawet głównie dzięki taki ludziom jak Pan nie lubię i nie szanuję DN.

    Znam osobiście kilku neonów- pytanie o cokolwiek co dotyczy DN kończy się tak samo - albo nabierają wody w usta albo odsyłają do Statutu DN.

    Albo prezentują skrajny fanatyzm wyrazający się w braku akceptacji czegokowiek co nie jest DN - mówiąc inaczej uważaja że to ONI są kościołem i ONI sa wybrańcami - drugi "naród wybrany"
     
    Jeśli chodzi o werbowanie do waszej sekty spotkałem się już i z manipulacją ,szantażem emocjonalny,groźbami,przymusem. W tym z szantażem dotyczącym 14-15 latków Porażające.Obrzydliwe.
     
    Po owocach ich poznacie...Ten owoc jest sparszywiały,zgniły i trujący.

    Powiem dalej.Nie jestem "tradsem." Jeszcze nie jestem bo mi i wiedzy i śmiałości jeszcze brak.

    A wiem jedno - jeśli "tradsa" zapytam o coś co Tradycji dotyczy to dostane odpowiedź. Konkretną i na temat !!

    Panowie neoni - taka wasza wiara? Nie stać was na odpowiedz na proste pytania? WŁASNYMI słowami !!!

    Nie potraficie odpowiedziec " Tak , śpiewamy Szema Israel ponieważ...." - nie macie odwagi?

    Nie chcecie odpowiedzieć własnymi słowami na JAKIEKOLWIEK pytanie dotyczące DN. Nie potaficie wyrazić WŁASNEJ opinii. Bo jesteście członkami sekty !!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 19:26:42 pm
    Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperat illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae coelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 26, 2010, 19:32:44 pm
    Ok, ździwiłbym sie gdyby Pan odpowiedział wprost

    To po co się mnie pan pyta.

    Ale jedno wyznać muszę- m.in. a może nawet głównie dzięki taki ludziom jak Pan nie lubię i nie szanuję DN.

    Znam osobiście kilku neonów- pytanie o cokolwiek co dotyczy DN kończy się tak samo - albo nabierają wody w usta albo odsyłają do Statutu DN.
    Pan nie szanuje a ja nie mam ochoty odpowiadać na pytania czy jestem wielbłądem.


    Albo prezentują skrajny fanatyzm wyrazający się w brakuakceptacji czegokowiek co nie jest DN - mówiąc inaczej uważaja że to ONI są kościołem i ONI sa wybrańcami - drugi "naród wybrany"
     
    To oni nie są pierwszym narodem wybranym Izraelem normalnie jakieś niedopatrzenie. Może jak złoża te żydowskie "wyznanie wiary" to już będą tym narodem wybranym.

    Jeśli chodzi o werbowanie do waszej seksty spotkałem się już i z manipulacją ,szantażem emocjonalny,groźbami,przymusem. W tym z szantażem dotyczącym 14-15 latków Porażające.Obrzydliwe.
      

    Poopowiada pan trochę wszyscy z chęcią posłuchają i poczytają.


    Po owocach ich poznacie...Ten owoc jest sparszywiały,zgniły i trujący.

    Z ust papieży słyszę co innego, mój biskup też mówi co innego więc pańskie zdanie ma dla mnie niewielkie znaczenie. Bardziej przemawia do mnie to z oficjalnego watykańskiego dokumentu:


    "Wielokrotnie i na różne sposoby, Sługa Boży Jan Paweł II podkreślał obfitość owoców ewangelicznego radykalizmu i nadzwyczajnego zapału misyjnego, które Droga Neokatechumenalna wnosi w życie wiernych Świeckich, w rodziny,we wspólnoty parafialne, a także bogactwo powołań do życia kapłańskiego i zakonnego, jakie Droga wzbudza, ukazując się jako «itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i  czasów dzisiejszych» (AAS 82 [1990] 1513-1515)."


    Powiem dalej.Nie jestem "tradsem." Jeszcze nie jestem bo mi i wiedzy i śmiałości jeszcze brak.

    A szkoda ;)

    A wiem jedno - jeśli "tradsa" zapytam o coś co Tradycji dotyczy to dostane odpowiedź. Konkretną i na temat !!

    Tradycji to może i tak ale już tradycji to niekoniecznie.

    Panowie neoni - taka wasza wiara? Nie stać was na odpowiedz na proste pytania?

    Nie panu to oceniać.

    Nie potraficie odpowiedziec " Tak , śpiewamy Szema Israel ponieważ...." - nie macie odwagi?

    Przecież dałem panu linka do youtube gdzie widać jak kilku neonów śpiewa więc o co panu chodzi?

    Nie chcecie odpowiedzieć własnymi słowami na JAKIEKOLWIEK pytanie dotyczące DN. Nie potaficie wyrazić WŁASNEJ opinii. Bo jesteście członkami sekty !!!

    Na pytani odpowiadam tak jak mi wygodnie an ie jak pan to sobie zaplanował.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 26, 2010, 20:14:55 pm
    no i poraz kolejny okazało się że gadka z sekciarzem nie ma sensu.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 26, 2010, 21:19:47 pm
    no i poraz kolejny okazało się że gadka z sekciarzem nie ma sensu.
    Miło mi, że pan sam się przedstawił i określił swoje miejsce w relacji z Kościołem :))
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Styczeń 26, 2010, 21:50:28 pm
    Do Panów tkiller'a i hellsing'a.
    Panowie, mam pytanie: Jaki jest sens rozmowy z Wami, skoro niczego od Was się nie można dowiedzieć. Po co jesteście na tym forum?? Wyrabiacie jakieś punkty, a może to taka "pokuta" ??
    Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Styczeń 26, 2010, 21:58:26 pm
    Do Panów tkiller'a i hellsing'a.
    Panowie, mam pytanie: Jaki jest sens rozmowy z Wami, skoro niczego od Was się nie można dowiedzieć.
    To pana opinia i ma pan do niej prawo, a my mamy prawo mówić to co uważamy za powiedzenia warte :))

    Po co jesteście na tym forum??
    A po co pan jest na tym forum??

    Wyrabiacie jakieś punkty, a może to taka "pokuta" ??
    ani jedno ani drugie :))


    Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu.
    Z olbrzymią niecierpliwością czekamy na owoce pańskich przemyśleń:))
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Styczeń 26, 2010, 22:01:42 pm
    Moje przemyślenie jest jedno: Przeczyta sobie Pan REGULAMIN i sam sobie Pan odpowie ile punktów Pan łamie. A wniosek z przemyśleń może być tylko jeden.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Styczeń 26, 2010, 22:45:54 pm
    Przejrzałem sobie w profilu pana hellsinga WSZYSTKIE jego wypowiedzi. (http://krzyz.katolicy.net/index.php?action=profile;u=78;sa=showPosts)
    Schemat odpowiadania jest (mniej-więcej) taki:
    pytający: a czy coś-tam-coś-tego?
    hellsing: zapraszam na katechezy / widzę że już pan wie / papież ma inne zdanie

    By być szczerym - na pytania nie dotyczące Drogi Neokatechumenalnej i języka francuskiego odpowiada w "normie" forumowej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 08:27:17 am
    a właściwie to po co się tych neonów nieszczęsnych czepiać? łepetyny sprane przez sekte to po sekciarsku odpowiadają - czyli plotą co im katechiści wbili do mózgów
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 27, 2010, 09:42:26 am
    łepetyny sprane przez sekte to po sekciarsku odpowiadają - czyli plotą co im katechiści wbili do mózgów

    O sobie pan mówi?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 27, 2010, 09:57:56 am
    Formalnie DN nie uważam za sektę, choć jak pisałem zdarzają się tam ludzie o mentalności sekciarskiej. Eucharystia  w DN jest ważna choć być może sprawowana niegodnie (o tym można dyskutować).
    Problem polega na tym iż panowie neoni nie chcą odpowiadać na pytania. Obrażanie ich przez innych forumowiczów czy obrażanie się panów neonów jest niepotrzebne i maskuje to iż z jakiegoś powodu panowie nie chcą odpowiadać na pytania. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 10:02:16 am
    Sekciarskie pułapki wspólnoty chrześcijańskiej


    Motto: "Wszystkim we wszystkich jest Chrystus" /Kol 3,11/
    1. Relacja: wspólnota a wartości zewnętrzne
    Może powstać konflikt wartości - komu służyć? np. dylemat wyboru między rodziną a wspólnotą albo pracą a wspólnotą albo przyjaciółmi a wspólnotą. Żeby wspólnota nie stanęła nigdy ponad moimi życiowymi zobowiązaniami trzeba zadbać o uporządkowaną hierarchię wartości. Nie ma takiego konfliktu kiedy wspólnota została rozeznana jako moje życiowe powołanie; jako dzieło, któremu służę albo miejsce, w którym żyję (np. zakon).

    Właściwym środowiskiem życia duchowego jest dla człowieka wierzącego wspólnota Kościoła świętego i wspólnota jego rodziny, czyli kościoła Domowego. Mała grupa (np. ruch, stowarzyszenie, droga, kółko itp.) pełni rolę służebną wobec tych naturalnych środowisk życia chrześcijańskiego i ludzkiego. Człowiek zbawia się w Kościele św. i w rodzinie. Można zatem powiedzieć, że człowiek wchodzi do małej grupy, po to, by z niej powrócić ubogaconym do właściwego sobie środowiska życia. Rolą małej grupy jest zatem pomóc człowiekowi realizować swoje chrześcijaństwo w Kościele i swoje człowieczeństwo w domowym Kościele, czyli w rodzinie.
     
    To, co jest pewną pokusą członków małych grup kościelnych, to pokusa, aby być bardziej duchowym niż ludzkim. Zdarza się czasami, że trudności i problemy rodzinne są tak duże, że lepiej zupełnie je zostawić, a zająć się tylko Panem Bogiem. Mała grupa, w której się formuję nie może zastąpić mi rodziny, ale ma pomóc mi się w niej odnaleźć. I tylko wówczas udział w małej grupie stanie się dla mnie błogosławieństwem, kiedy dzięki temu stanę się pełniejszym człowiekiem w rodzinie i głębszym chrześcijaninem w Kościele.
    Przy tej okazji warto przywołać Dokument o powołaniu i misji świeckich w Kościele, który zwraca uwagę na trudności jakie towarzyszą laikatowi. Wymienia dwa niebezpieczeństwa, albo pokusy, którym świeccy muszą stawiać czoła: /Christifideles laici 2/.  Świeckim grozi zatem albo takie zatracenie się w działalności tylko przykościelnej że zapominają o tym, że są świeckimi albo takie zaangażowanie w sprawy świeckie, że zapominają, że są wierzącymi. Mowa tu o pewnych skrajnościach, których trzeba się wystrzegać.

    ks Jacek Nawrot
     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Teresa w Styczeń 27, 2010, 10:10:45 am
    Schemat odpowiadania jest (mniej-więcej) taki:
    pytający: a czy coś-tam-coś-tego?
    hellsing: zapraszam na katechezy / widzę że już pan wie / papież ma inne zdanie
    Do katalogu schematycznych odpowiedzi dodałabym jeszcze:
    "wszystko jest uregulowane w statutach"
    oraz panatkillerowe: "bredzi pan".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 27, 2010, 10:16:54 am
    Szkoda że nie skopiowałem pana poprzedniej "światłej wypowiedzi" którą pan wykasował. I w 100 % zgadzam się z wypowiedzią ks.Jacka Nawrota
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 27, 2010, 10:26:52 am
    Panowie neoni - taka wasza wiara? Nie stać was na odpowiedz na proste pytania?
    Nie panu to oceniać.


    A właśnie, że nam to oceniać. Jest napisane "po owocach ich poznacie". To jak poznać bez oceniania?
    Owszem, pana osoby oceniać nie nam "nie sądźcie...". Za to owoce, dziwne zachowania, to już musimy oceniać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 13:12:12 pm
    a ja bardzo chętnie poczytam statut dn. A jeszcze chętniej katechezy. Tylko że w necie nie ma :-(. Panowie neoni-może wrzucicie na forum? 8). To chyba nie problem, prawda?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Styczeń 27, 2010, 13:24:35 pm
    Wydaje mi się, że nie. Dlaczego?
    Przypuszczalnie wygląda to bardzo podobnie do mechanizmu rozpowszechniania "Strażnicy" przez świadków J. : Taka "Strażnica" kosztuje sporo, mimo, że papier jest cienki i jakość marna. Czy można użyć "kserówek"? Nie, bo wtedy zachodzi nielegalne kopiowanie. Po co kupować? Bo ewangelizacja - każdy ś.J. ma obowiązek ewangelizowania. Centrala w Brooklynie zarabia na dystrybucji prasy. Podobnie wydaje się być w DN. Nie dostaniemy żadnego skanu, bo "piractwo". Musimy kupić, żeby wspomóc centralę.

    Edit: Pozytywne zaskoczenie - myliłem się:
    link (http://www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&hs=ez7&q=inurl:www.camminoneocatecumenale.it/public/file/+site:camminoneocatecumenale.it+&ei=IThgS43AOYTHsgbk-OHOCw&sa=X&oi=nshc&resnum=1&ct=more-results&ved=0CAwQ2AQ)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 13:37:41 pm
    ja chwile poczekam-moze nasi forumowi neoni coś zamieszczą.A jesli nie - pochodzę sobie na katechezy z dyktafonem  8). Wyniki akcji przedstawie na forum  ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 27, 2010, 13:39:04 pm
    a ja bardzo chętnie poczytam statut dn.

    http://www.camminoneocatecumenale.it/new/default.asp?lang=pl&page=statuti
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 27, 2010, 13:48:25 pm
    . A jeszcze chętniej katechezy.
    Marne szanse. Ja chciałem kopie dla swojego Ordynariusza, który przecież "wie i akceptuje" - też nie chcieli się podzielić....
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 13:55:42 pm
    A mówili dlaczego?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 13:58:22 pm
    Panie Tkiller-po polsku bym wolał. Po angielsku też może być.
    Ale dzieki za dobrą wolę.

     Katechezy? Jakiś link?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 27, 2010, 14:19:25 pm
    "Katechezy zwiastowania" przynajmniej niektóre są w formie książkowej
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 14:41:14 pm
    czy to te które zawierają zupełnie nowatorską myśł Kiko - "chrześcijaństwo nie jest religią" ? :o
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 27, 2010, 18:11:37 pm
    "Ja bylem na swietowaniu Paschy przez neo - calonocna ...
     
    Ja bylem na swietowaniu Paschy przez neo - calonocna "msza" na salce katechetycznej, ludzie na krzeslach wzdloz scian na srodku "oltarz" ze stolu z swiecznikiem na 9 swiec, przed nim  "chrzcielnica" gdzie chrzczono dziecko przez calkowite zanurzenie, ludzie jacys zamknieci, widac ze przeszkadzala im obecnosc ludzi z zewnatrz, piesni o radosnej melodii traktujace o tym ze Bog zabija swoich wrogow a ich krew plynie jak rzeka, albo tanczenie bo Bog zabil egipcjan w morzu cz., wplatanie obrzedow zydowskich jak i protestanckich w eucharystie, interpretowanie Biblii, wyznawanie publicznie grzechow i samokrytyka, Komunia na siedzaco, z przasnym chlebem ktory kazdy je jak ciastko, niektorzy mlaskaja, okruszki leca na ziemie, pozniej popijaja duza iloscia Krwii Panskiej i zachwalaja z jakiego pysznego wina jest. Na koncu Agape z duza iloscia jedzenia i wina i kazdy po spozyciu wsiada w samochod i wraca do domu (nawet ksieza). Co do spowiedzi - poprosilem ksiedza i publicznie mnie zrugal ze godzine temu spowiadal i mam nie marnowac jego czasu bo rozmawia z siostra ze wspolnoty ale po wywodzie zgodzil sie. Wyznalem mu ze pozadalem swojej dziewczyny (zaden sex ani nic tylko ludzkie uczucie jakie ma zakochany chlopak) i co uslyszalem? ze prowadze rozwiazly tryb zycia i przez takich jak ja rozwiazlych ludzi Bog zsyla na Ziemie kataklizmy jak Tsunami czy czesienia Ziemi i jesli nie nawroce sie z tej odrazy bede winien smierci ludzi ktorzy sa karani za mnie. Czy to nie jest chore? Opis nie jest pod wplywem emocji i zareczam o prawdziwosci tego co napisalem.  Nie chce oceniac ani potepiac wiec niech kazdy przemysli moje osobiste przezycia z Neokatechumenatem."
     
     

    ~Milosz, 2009-06-26 20:36
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kamil w Styczeń 27, 2010, 19:44:43 pm
    Mógłby Pan jeszcze podać linka do strony z której jest ten komentarz?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 27, 2010, 20:09:43 pm
    a ja bardzo chętnie poczytam statut dn.
    http://www.camminoneocatecumenale.it/new/default.asp?lang=pl&page=statuti
    I jest tam napisane, że językiem urzędowym kikokarmenatu jest włoski ;)?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 28, 2010, 11:24:29 am
    Mógłby Pan jeszcze podać linka do strony z której jest ten komentarz?
    Google:
    http://ksluco.blog.onet.pl/Neokatechumenat,2,ID259299600,n
    a dokładniej:
    http://ksluco.blog.onet.pl/4762056,259299600,1,200,200,61922070,382285682,6139435,0,forum.html
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Zeratul w Styczeń 28, 2010, 12:56:18 pm
    Dzien dobry!
    Pelna wersja polska, kolega z neo jest niegrzeczny i nie podal a napewno ma
    neo Statuty wersja polska_2008.pdf (http://www26.zippyshare.com/v/15715296/file.html)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 28, 2010, 14:18:24 pm
    Witam Szanownego debiutanta!

    ... kolega z neo jest niegrzeczny ...
    Do tego zdołaliśmy już przywyknąć, od czterech lat ta sama ekipa nas tu i wcześniej  http://forum.fidelitas.pl/ (http://forum.fidelitas.pl/)  nawiedza.

    Życzę dużo korzyści z rejestracji na tym Forum.
    j.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 28, 2010, 14:38:19 pm
    Prosze popatrzeć jak jeden nawrócony (czy napewno nawrócony?) na drodze neokatechumenatu Malejonek , wyprawia w Kosciele.

    Reggae w kościele? Brawo dla Pana Boga!
    http://www.gorakalwaria.net/news-reggae-w-kosciele-brawo-dla-pana-boga,917.html

    http://breviarium.blogspot.com/2010/01/kolejny-kaowiec-ktory-mina-sie-z.html
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Styczeń 28, 2010, 14:40:51 pm
    informacja jest już w wątku "Kronika Novus Ordo"
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 28, 2010, 20:53:49 pm
     a ja sie właśnie wczytałem w teksty Franza Josefa na neokawiarence ( wiele ich nie ma ) i pierwszą refleksją było
      " banały i demagogia ". ;)

    W tle wybrzmiewała sobie muzyczka wyprodukowana przez Franza Josefa - LUDZIE !!! To jest "nowa estetyka"  ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D? Sorki,drodzy neoni ale ta muzyczka najprościej rzecz ujmując jest prymitywana. :o


    Teraz dla odzyskania równowagi słucham sobie Chorałów Gregoriańskich. Polecam.Zwłaszcza neonom.Może wyczują  różnicę :-) 8).

    Bo różnica pomiedzy kikomuzonem a Chorałami jest taka jak pomiedzy DN a Tradycją :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 29, 2010, 08:48:37 am
    Cytuj
    Prosze popatrzeć jak jeden nawrócony (czy napewno nawrócony?) na drodze neokatechumenatu Malejonek  , wyprawia w Kosciele.

    Jestem przekonany, że jest osobą nawróconą, podobnie jak p. Litza-Friedrich, Dziki i Budzyński.

    Problem polega na tym, że to osoby źle prowadzone przez pasterzy!

    Przecież to, że człowiek ten gra w kościele, tyłem do ołtarza spowodowane nie jest jego złą wolą, czy brakiem szacunku dla Chrystusa), a jedynie tym, że księża, którzy go zapraszają nie widzą w tym nic złego i !

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 29, 2010, 10:38:08 am
    ... jest osobą nawróconą, podobnie jak ...
    Pytanie jest, na co nawróceni? Na posoborowe skróty, czy na "katechezy" wiadomego tandemu?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Styczeń 29, 2010, 10:44:19 am
    Znam tych ludzi osobiście i wiem że oni uważają się za katolików. Odmawiają różaniec. A że trafili akurat na DN to niekoniecznie ich wina. Neoni po prostu potrafili dotrzeć do tego typu środowisk podczas że my tradsi nie za bardzo.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 29, 2010, 11:05:39 am
    A że trafili akurat na DN to niekoniecznie ich wina.
    Oczywiście. Dobrze, że Pan ma dla nas takie informacje.
    Neoni po prostu potrafili dotrzeć do tego typu środowisk podczas że my tradsi nie za bardzo.
    A to już nie jest takie jednoznaczne. Po pierwsze, chyba nas mniej. Po drugie mamy "tylko" Mszę i integralne Nauczanie. Po trzecie, przy okazji czyjegoś nawrócenia nie narobimy szumu medialnego.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Styczeń 29, 2010, 11:08:09 am
    A że trafili akurat na DN to niekoniecznie ich wina.
    Oczywiście. Dobrze, że Pan ma dla nas takie informacje.
    Neoni po prostu potrafili dotrzeć do tego typu środowisk podczas że my tradsi nie za bardzo.
    A to już nie jest takie jednoznaczne. Po pierwsze, chyba nas mniej. Po drugie mamy "tylko" Mszę i integralne Nauczanie. Po trzecie, przy okazji czyjegoś nawrócenia nie narobimy szumu medialnego.
    Bo my nie jesteśmy medialni, nikt nas nie lubi i nie dajemy się zmanipulować tak by czarne okazało się białym i na odwrót ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Styczeń 29, 2010, 11:32:34 am
    no i poraz kolejny okazało się że gadka z sekciarzem nie ma sensu.

    Brawo! Nareszcie Pan do tego doszedł. Strata czasu. Sekciarz jest jak alkoholik - musi sięgnąć dna, żeby się od niego odbić. Musi sam dostrzec w co wdepnął. Jednym się to udaje, innym nie. Można się za nich modlić, ale otworzyć oczy komuś, komu je zaklejono z pomocą retoryki to zadanie naprawdę dla wielkiego umysłu i świętego człowieka. Jako zwykły świecki, do tego małej wiary, nie podejmuję się takich nawracać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 29, 2010, 12:01:46 pm
    . Neoni po prostu potrafili dotrzeć do tego typu środowisk podczas że my tradsi nie za bardzo.
    Akurat wprost przeciwnie -Oni  zostali podarowani neonom na tacy przez pasterza....
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 29, 2010, 12:14:50 pm
    Neoni po prostu potrafili dotrzeć do tego typu środowisk podczas że my tradsi nie za bardzo.
    Akurat wprost przeciwnie -Oni  zostali podarowani neonom na tacy przez pasterza....
    No to był raczej najemnik (który porzuca owce) ...

    P.S. Była już kiedyś w podobnym kontekście dyskusja, co jest bardziej pejoratywne - pastuch, czy pastusiak ;). Zdania, zdaje się, były raczej podzielone ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 29, 2010, 12:27:05 pm
    Cytuj
    Pytanie jest, na co nawróceni? Na posoborowe skróty, czy na "katechezy" wiadomego tandemu?

    Są w Kościele Katolickim i są nawróceni na wiarę katolicką, wyznają to samo Credo co my!

    Nie sądzę, że poznając (odkrywając) jakąkolwiek z "zapomnianych " prawd wiary, odrzuciliby ją tak po prostu! Przynajmniej piszę tu o osobach, których świadectwa znam!



    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 29, 2010, 12:35:33 pm
    Warto byłoby uściślić, czy zna Pan osoby, czy ich "świadectwa", te ostatnie produkowane są "na pokaz", jak to we "wspólnocie" wypada. W kikokarmenacie, o ile dobrze pamiętam Credo bywa pomijane, zaś co do  "zapomnianych " prawd wiary, w tamtym środowisku nikt im nimi zawracał głowy nie będzie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 29, 2010, 12:54:50 pm
    Możliwe, że czasami tak jest.

    Wiadomo, że z tym jak z większością rzeczy jest tak, że prawdę zna sam Pan Bóg! Ja w ich świadectwach nie doszukałem się fałszu. Po prostu nie wierzę w to, że nawet wliczając naganne nadużycia  Neokatechumenat skupia ludzi, którzy nie są katolikami. Są, a wina za  kondycję ich wiary spoczywa zupełnie na kimś innym.

    Dlatego ich wina, nawet jeśli się pojawia, to nie jest spowodowana przez ich złą wolę (Proszę nie rozszerzać tego stwierdzenia na tych, którzy są poza Kościołem), to stanowisko dotyczy tylko tych osób włączonych do jedności z kościołem Katolickim, a takimi są neoni !

    Tych ludzi należy krytykować, ale z większą delikatnością i dbałością niż innych!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 29, 2010, 16:13:46 pm
    Ależ nie krytykuje neonów-krytykuje ich poglądy. To po pierwsze.

     Po drugie-większość neonów to  nieszczęsne ofiary manipulacji - to modlić sie trzeba za nich a nie krytykować.

     Natomiast jeśli chodzi o "aktywistów" neoństwa,katechetów - to towarzystwo trzeba tępić.

    A jeśli chodzi o docieranie  DN do wiernych to jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Tradycja wymaga wysiłku a tego naród nie lubi 8).

    DN podaje na tacy proste,banalne,nawet prymitywne tezy. Rzekłbym- prostytuuje wiarę. I rewelacyjnie manipuluje. Zresztą jedno z drugim idzie  zawsze w parze - nazizm był ideologią prymitywną ,podawaną na tacy do wierzenia i wyznawania i dzięki temu strawną dla tłumu,nie wymagającą wysiłku ani duchowego ani intelektualnego. A dzieki temu właśnie naziście manipulowali tak skrajnie społeczeństwem :(. Nie porównuje DN do nazizmu ale mechanizm jest identyczny. :(

    Świadectwa - osoba spokrewniona ze mną,dobrze mi znana uparcie mi tłumaczy że w piekle wyląduję jeśli nie wejde na drogę :oę. A ona sama już w podróży 11 rok !!! Macie takie moje  małe świadectwo - jedno z wielu.

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 16:18:42 pm
    Kazda "ideologia" docelowo masowa jest sila rzeczy uproszczona. Z wlasnego podworka mozna zaobserwowac, ze subtelne dyskusje teologiczne wokol tematu Tradycji i Kosciola mozna prowadzic w malym gronie. Tam, gdzie praktykujacych w rycie tradycyjnym jest wiecej, tam pojawiaja sie niesamowite androny i prostackie tezy. Telewizja nigdy nie ma problemu, by znalesc osoby do kompromitujacego wywiadu po sumie w St Nicolas.
    Szeregowi neoni maja bardzo wiele pozytywnych cech, a wsrod nich ewangeliczny radykalizm. Czystka personalna wsrod katechistow i naprostowanie doktrynalno-liturgiczne moze przeksztalcic ten ruch ze szkodliwej sekty w potezne narzedzie ewangelizacji.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 29, 2010, 16:24:59 pm
    tak, tylko czystkę trzeba  by zacząc od Kiko i Carmen. Potem katechiści. Potem szeregowych neonów na terapię. Następnie "wyprostować" doktrynę. Tylko że wtedy to już nie będzie DN tylko coś całkiem innego ;)

    I nie chodzi tu o "masowość" doktryny" tylko o jej celowy bądź nie prymitywizm. Chrześcijaństwo jest masowe ale nie prostackie czy prymitywne jak doktryna DN

    Nie znam Kiko wiec nie wiem czy ten człowiek jest po prostu mało skomplikowany a sprytny czy jest inteligentnym manipulantem - w sumie to bez znaczenia. Efekt jest ważny. A efektem jest prostytuowanie doktryny Kościoła Katolickiego na skale masową.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 17:06:31 pm
    Tylko że wtedy to już nie będzie DN tylko coś całkiem innego

    No wlasnie. Podobnie np. pierwotni franciszkanie to niewatpliwie cos innego niz ruchy "ubogich", z ktorych wyrosli i begardzi, i dulcynianie i inni heretycy etc. pomimo calego zewnetrznego podobienstwa, a nawet sui generis filozofii zyciowej. W DN tez nie trzeba wszystkiego zmieniac : naprostowac doktryne tam gdzie szwankuje (odkupienie, msza swieta i co tam jeszcze w tych orientamentach siedzi), wyeliminowac elementy psychomanipulacji, scislej zwiazac ze struktura Kosciola.... Mozna spokojnie im pozostawic to, co tak lubia : skrutynia, wspolnoty, misje etc. Bedzie neo-neo i tyle. Nie takie cuda wianki Kosciol juz przetrawil i jakos zyje.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 29, 2010, 17:45:11 pm
    Cytuj
    Prosze popatrzeć jak jeden nawrócony (czy napewno nawrócony?) na drodze neokatechumenatu Malejonek  , wyprawia w Kosciele.

    Jestem przekonany, że jest osobą nawróconą, podobnie jak p. Litza-Friedrich, Dziki i Budzyński.

    Problem polega na tym, że to osoby źle prowadzone przez pasterzy!

    Przecież to, że człowiek ten gra w kościele, tyłem do ołtarza spowodowane nie jest jego złą wolą, czy brakiem szacunku dla Chrystusa), a jedynie tym, że księża, którzy go zapraszają nie widzą w tym nic złego i !

    A rozum swój mają?  Takie balangi w Kosciele to co? To że ksiądz nie widzi  nic złego, to niech on zobaczy. Ale jak msze w salkach, to Kosciol jest na występy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 29, 2010, 17:49:18 pm
    Cytuj
    Pytanie jest, na co nawróceni? Na posoborowe skróty, czy na "katechezy" wiadomego tandemu?

    Są w Kościele Katolickim i są nawróceni na wiarę katolicką, wyznają to samo Credo co my!

    Nie sądzę, że poznając (odkrywając) jakąkolwiek z "zapomnianych " prawd wiary, odrzuciliby ją tak po prostu! Przynajmniej piszę tu o osobach, których świadectwa znam!

    To prosze ich uswiadamiać, że to co robia to jest nie do przyjęcia. Dla mnie to jest nie do przyjecia i osoba nawrócona wie czym jest Kościół i do czego słuzy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 29, 2010, 19:43:41 pm
    Ależ nie krytykuje neonów-krytykuje ich poglądy. To po pierwsze.

    Raczej poglądy im przypisywane a nie ich rzeczywiste poglądy.

    Po drugie-większość neonów to  nieszczęsne ofiary manipulacji - to modlić sie trzeba za nich a nie krytykować.


    Większość to znaczy ile 50,5 % więcej ? Badania pan przeprowadzał. Te tezy o manipulacji są tak wyświechtane ale z rzeczywistością nie maja nic wspólnego.




    Natomiast jeśli chodzi o "aktywistów" neoństwa,katechetów - to towarzystwo trzeba tępić.



    Kogo pan będzie tępił pana Józka, Kazika czy panią Krysię. Jak pan ich wyłuska i może jakieś konkretne przykłady jak ich tępić. Czy to tylko takie pustosłowie?

    A jeśli chodzi o docieranie  DN do wiernych to jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Tradycja wymaga wysiłku a tego naród nie lubi 8).
    Twierdzi pan że Polacy nie lubią wysiłku i w związku z tym nie lubią tradycji?


    DN podaje na tacy proste,banalne,nawet prymitywne tezy.

    To ja poproszę o 5 takich tez.


    Rzekłbym- prostytuuje wiarę.

    Może wskaże pan te korzyści dla jakich DN to robi.


    I rewelacyjnie manipuluje. Zresztą jedno z drugim idzie  zawsze w parze - nazizm był ideologią prymitywną ,podawaną na tacy do wierzenia i wyznawania i dzięki temu strawną dla tłumu,nie wymagającą wysiłku ani duchowego ani intelektualnego. A dzieki temu właśnie naziście manipulowali tak skrajnie społeczeństwem :(. Nie porównuje DN do nazizmu ale mechanizm jest identyczny. :(


    Och ci biedni ludzie zmanipulowani przez przez nazizm.  Radzę uzupełnić wiedzę na temat nazizmu i nie stosować tak nie trafionych porównań.

    Świadectwa - osoba spokrewniona ze mną,dobrze mi znana uparcie mi tłumaczy że w piekle wyląduję jeśli nie wejde na drogę :oę. A ona sama już w podróży 11 rok !!! Macie takie moje  małe świadectwo - jedno z wielu.

    Cóż pewnie ona lepiej pana zna i może to jest dla pana jedyne ratunkiem ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 20:05:22 pm
    Ależ nie krytykuje neonów-krytykuje ich poglądy. To po pierwsze.
    Raczej poglądy im przypisywane a nie ich rzeczywiste poglądy.


    Moze sie pan pokusi zestawienie w tabelce : falszywe poglady w lewym slupku, prawdziwe - w prawym.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 29, 2010, 21:51:01 pm
    Ja też bym chętnie takową tabelę zobaczył. Czy jest taka możliwość przed 2020*?

    *przed 2020, gdyż jeśli Kościół nadal będzie kursował w tym kierunku, to mniej więcej wtedy albo DN zostanie wykluczone za herezje, albo zatwierdzi w 100% naukę Kościoła i problem przestanie istnieć
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 29, 2010, 22:24:08 pm
    Szeregowi neoni maja bardzo wiele pozytywnych cech, a wśród nich ewangeliczny radykalizm. Czystka personalna wśród katechistów i naprostowanie doktrynalno-liturgiczne możne przekształcić ten ruch ze szkodliwej sekty w potężne narzędzie ewangelizacji. 
    Ale czy nie można tego samego powiedzieć o "świadkach" Jehowy?

    P.S. Gratulacje dla Pana Tomka Zana! Udało mu się zmusić tekilera do wysiłku i odstąpienia od tego, co było przedmiotem jego dumy, zbywania "tradsów" półsłówkami. Że z sensem nic nie napisał, to inna sprawa, ale chociaż się przyłożył ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 22:38:06 pm
    Swiadkowie Jehowy nie sa formalnie czescia Kosciola, to raz. Maja swoja doktryne, oficjalnie i otwarcie rozna od katolickiej, a nie podszywaja sie pod nia, to dwa. Szeregowy czlonek Jehowitow nie ma woli ani zamiaru przynalezec do Kosciola, to trzy. DN trzeba bedzie albo naprostowac albo wyrzucic. Szkoda tak po prostu wywalic tylu ludzi, z ktorych duza czesc jest szczera, a ich niewiedza jest niezawiniona.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 29, 2010, 22:44:47 pm
    Szkoda tak po prostu wywalic tylu ludzi, z ktorych duza czesc jest szczera, a ich niewiedza jest niezawiniona.

    A skąd panu szkoda ich wyrzucać?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 22:50:50 pm
    Zapraszam na katechezy.
    Bredzi pan.
    Papiez o wszystkim wie i zatwierdzil ustnie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 29, 2010, 22:53:25 pm
    Zapraszam na katechezy.
    Bredzi pan.
    Papiez o wszystkim wie i zatwierdzil ustnie.

    Panie nawet pisemnie nas chwali ;)

    Ps Zapomniałem to tylko zwykłe zwroty grzecznościowe, neokatechumenat pojawia się tam przez pomyłkę. .
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: PTRF w Styczeń 29, 2010, 23:00:59 pm
    Nie tylko "tam". Neokatechumenat wogóle pojawił się przez pomyłkę. Dużą pomyłkę.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 29, 2010, 23:05:02 pm
    Nie tylko "tam". Neokatechumenat wogóle pojawił się przez pomyłkę. Dużą pomyłkę.

    Tak państwo są nieomylni, reszta Kościoła już tak.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Styczeń 29, 2010, 23:22:20 pm
    nawet pisemnie nas chwali

    Jest gdzies na pismie pochwala przyjmowania komuni i siedzaco i samo-sie-komunikowania z klielicha ?

    http://i48.tinypic.com/wiudep.jpg
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 29, 2010, 23:35:16 pm

    Jest gdzies na pismie pochwala przyjmowania komuni i siedzaco i samo-sie-komunikowania z klielicha ?

    http://i48.tinypic.com/wiudep.jpg

    Niema i już tak nie ma.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 30, 2010, 08:20:57 am
    Niema i już tak nie ma.
    Ale było, są na to dowody a czy całkiem nie ma? Można mieć wątpliwości. Franc Josef wierzgał mocno, gdy mu to zabierano.

    P.S. Na pokazanym zdjęciu prezbiter bardziej podobny jest do rabina, niż księdza katolickiego. Jeszcze jeden przyczynek do udokumentowania judaistycznego charakteru sekty.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 30, 2010, 09:34:51 am
    Cytuj
    A rozum swój mają?  Takie balangi w Kosciele to co? To że ksiądz nie widzi  nic złego, to niech on zobaczy. Ale jak msze w salkach, to Kosciol jest na występy.
    Cytuj
    To prosze ich uswiadamiać, że to co robia to jest nie do przyjęcia. Dla mnie to jest nie do przyjecia i osoba nawrócona wie czym jest Kościół i do czego słuzy.
    :)

    Pewnych rzeczy po prostu Pani nie wytłumaczę, tak samo jak im.

    Zgadzam się z tym, co Pani mówi, ale z nawróceniem nie jest tak prosto. Bo jeśli ktoś się nawróci i od razu trafia na kapłana z DN?!.
    Osoba nienawykła do katolickich gestów i zachowań, nie odróżni jednej formy (być cicho, nie tańczyć , klękać) od tych, które nie są potępione, bądź uznane za naganne!

    A uświadamiać można, ale taktownie, tak, żeby nie spowodować  więcej zła niż dobra!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 30, 2010, 09:46:18 am
    Panie Tkiller - ja jeszcze raz w sprawie chwalenia DN przez papieża - raz jeszcze zacytuje fragment przemówienia Benedykta XVI do wspolnot DN W Rzymie z roku 2009

    " "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    Jak widać, Papież używa czasu przyszłego - w trzy lata po liście w którym nakazał neoństwu realizację w/w zaleceń ;D.

    Rzecz , jak pisałem, dotyczy wspolnot w Rzymie-pod samym "nosem" papieża !!!Ciekawe co sie dzieje dalej od Rzymu....

    Panie Tkiller-konkretną odpowiedź proszę - tj Pańskie wnioski
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 30, 2010, 10:50:41 am
    Cytuj
    A rozum swój mają?  Takie balangi w Kosciele to co? To że ksiądz nie widzi  nic złego, to niech on zobaczy. Ale jak msze w salkach, to Kosciol jest na występy.
    Cytuj
    To prosze ich uswiadamiać, że to co robia to jest nie do przyjęcia. Dla mnie to jest nie do przyjecia i osoba nawrócona wie czym jest Kościół i do czego słuzy.
    :)

    Pewnych rzeczy po prostu Pani nie wytłumaczę, tak samo jak im.

    Zgadzam się z tym, co Pani mówi, ale z nawróceniem nie jest tak prosto. Bo jeśli ktoś się nawróci i od razu trafia na kapłana z DN?!.
    Osoba nienawykła do katolickich gestów i zachowań, nie odróżni jednej formy (być cicho, nie tańczyć , klękać) od tych, które nie są potępione, bądź uznane za naganne!

    A uświadamiać można, ale taktownie, tak, żeby nie spowodować  więcej zła niż dobra!

    Mnie osobiście to pan NIC! nie musi tłumaczyć i uświadamiać. Jaki koń jest to ja wiem. Nawrócenie to jest tylko pierwszy krok i dalej praca i uświecanie się. Osoba nawrócona nie trąbi tak jak mozna to zobaczyć. Ale czego wymagac jak w Wielkim Poście grają takie trasy koncertowe w Kosciołach i robią sobie z miejsc Bogu poświeconych hale sportowe i koncertowe? Jak nie nawykli to niech przywykną. Katolik na taką balangę nie pójdzie do Kościoła. Życzę panu taktownego ich uświadamiania, ale nie mnie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 30, 2010, 11:07:41 am


    Panie Tkiller-konkretną odpowiedź proszę - tj Pańskie wnioski


    A gdzie pańska odpowiedź na moje pytania?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 30, 2010, 11:32:12 am
    Szalom Panie Tkiller,

     widze że Panowie Neoni już nawet z żydowska pytaniem na pytanie odpowiadają.

    A ten tekst zamieszczam po raz wtóry - już raz Pana o komentarz do przemówienia papieża prosiłem  - bez powodzenia oczywiście.

     Więc-Pana kolej.A ja się przygotuję i odpowiem-spokojna głowa
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Kubaturus w Styczeń 30, 2010, 12:01:50 pm
    Cytuj
    Mnie osobiście to pan NIC! nie musi tłumaczyć i uświadamiać. Jaki koń jest to ja wiem. Nawrócenie to jest tylko pierwszy krok i dalej praca i uświecanie się. Osoba nawrócona nie trąbi tak jak mozna to zobaczyć. Ale czego wymagac jak w Wielkim Poście grają takie trasy koncertowe w Kosciołach i robią sobie z miejsc Bogu poświeconych hale sportowe i koncertowe? Jak nie nawykli to niech przywykną. Katolik na taką balangę nie pójdzie do Kościoła. Życzę panu taktownego ich uświadamiania, ale nie mnie.

    Co złego w trąbieniu o swoim nawróceniu! Chyba, że chodzi Pani o to, że zależy co się trąbi, a co się robi!

    Ja się z Panią zgadzam, lecz jednocześnie uważam, że z oburzania się nic  nie wynika. "Podważanie" czyjegoś nawrócenia tylko dla tego, że jest w DN, skacze i gra na gitarce w kościele, nie ma podstaw!

    Tak jak bywało z Odnową, część się nawracała, a będąc w Odnowie  poznawała Tradycję i zmieniała swoje patrzenie na Kościół, ale nie sądzę, żeby ich spotkania miały ich od Kościoła odciągać, jeżeli sami nie wpakowali się w jakieś grzechy np. pychy! A podsycając pychę trafili do zborów protestanckich bo tam mogli lepiej kreować swoją osobowość!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 30, 2010, 12:07:56 pm
    Szalom Panie Tkiller,

     widze że Panowie Neoni już nawet z żydowska pytaniem na pytanie odpowiadają.

    A ten tekst zamieszczam po raz wtóry - już raz Pana o komentarz do przemówienia papieża prosiłem  - bez powodzenia oczywiście.

     Więc-Pana kolej.A ja się przygotuję i odpowiem-spokojna głowa


    http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,3012.msg71502.html#msg71502

    To ja postoje i poczekam.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 30, 2010, 12:53:44 pm
    dokładnie tego się spodziewałem :-) zamieściłem dwa posty tylko w jednym celu - żeby Pana sprowokować ( co nie znaczy że nie podtrzymuje treści w nich zawartch). I zachował się Pan w sposób którego oczekiwałem - wszedł Pan w pyskówkę. Bo działa Pan w dwojaki sposób-albo "odsyła" Pan do katechez-których , mimo próśb na forum Pan nie chce zamieścić, albo właśnie wdaje sie Pan w jałowe pyskówki na zasadzie "a u was to biją murzynów"

    Na konkretne pytania Pan nie odpowiada. I zaiste-nie rozumiem dlaczego Pan nie jest w stanie ustosunkować się do wypowiedzi Papieża który wyraźnie DN napomina. Cóz, nie moja sprawa dlaczego Pan tego nie robi,zamierzam sie za Pana modlić - za całe neoństwo też, natomiast uznaję że zwracanie się do Pana z jakimikolwiek pytaniami nie ma sensu - co właśnie Pan potwierdził.
    I niech pan wczyta się w ten list-może słowa Papieża choć trochę przebiją się przez ten pański  sekciarski sposób myslenia i odczuwania. Pozdrawiam
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 30, 2010, 13:10:58 pm
    dokładnie tego się spodziewałem :-) zamieściłem dwa posty tylko w jednym celu - żeby Pana sprowokować ( co nie znaczy że nie podtrzymuje treści w nich zawartch). I zachował się Pan w sposób którego oczekiwałem - wszedł Pan w pyskówkę. Bo działa Pan w dwojaki sposób-albo "odsyła" Pan do katechez-których , mimo próśb na forum Pan nie chce zamieścić, albo właśnie wdaje sie Pan w jałowe pyskówki na zasadzie "a u was to biją murzynów"

    Na konkretne pytania Pan nie odpowiada. I zaiste-nie rozumiem dlaczego Pan nie jest w stanie ustosunkować się do wypowiedzi Papieża który wyraźnie DN napomina. Cóz, nie moja sprawa dlaczego Pan tego nie robi,zamierzam sie za Pana modlić - za całe neoństwo też, natomiast uznaję że zwracanie się do Pana z jakimikolwiek pytaniami nie ma sensu - co właśnie Pan potwierdził.
    I niech pan wczyta się w ten list-może słowa Papieża choć trochę przebiją się przez ten pański  sekciarski sposób myslenia i odczuwania. Pozdrawiam

    Cóż podtrzymywać to pan może, ale uargumentować o pan w stanie nie jest bo to czcza gadanina.  Jak widać potrafi pan tylko szkalować innych w tym wypadku DN. Pan przeczyta całe to przemówienie i może słowa Papieża przebiją się przez pana sekciarski sposób myślenia. Z tego co pamiętam odsysałem pana do statut a nie do katechez. To że pan nie rozumie to o niczym nie świadczy.

    Jak już mamy na tapecie ten fragment to:




    " "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."



    Chyba nie chodzi Papieżowi o tą działalność którą państwo usilnie chcieli by zakończyć?  To podziękowanie za płynące z serca tak to rozumiem kolejny zwrot grzecznościowy. Organiczne włączenie i zachowanie charyzmatu (jak rozumiem Papież uważa że DN jakiś posiada). Dodatkowo słowo o "duszpasterstwie zintegrowanym" które już przyniosło rezultaty odnosi się do DN. Pan jak rozumiem czepił się jednego zdania o pełniejszym stosowaniu się do wszystkich wskazań.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 30, 2010, 13:18:22 pm
    Nie zrozumiał Pan-skończyłem z Panem jakiekolwiek pogaduchy. A teraz znowu Pan utwierdził mnie w podjetej decyzji - Pan nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Żegnam
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Anna M w Styczeń 30, 2010, 13:28:23 pm
    Cytuj
    Życzę panu taktownego ich uświadamiania, ale nie mnie.
    ......................

    To była moja odpowiedź i dziekuję.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 30, 2010, 15:21:58 pm
    Panie TKilller:
    Pan sobie przeczyta jeszcze raz:

    Cytuj
    "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak»Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    Zdaniem Pana "niepełne stosowanie się do wszystkich wskazań" to posłuszeństwo?
    Dlaczego Papież pisze, że "będziecie mogli dawać przykład" w czasie przyszłym? Czy czasem nie uzależnia tego od "oddawaniu się w pełni do dyspozycji biskupa" - jak każe statut (a w praktyce brakuje)?


    Cytuj
    Chyba nie chodzi Papieżowi o tą działalność którą państwo usilnie chcieli by zakończyć?  To podziękowanie za płynące z serca tak to rozumiem kolejny zwrot grzecznościowy. Organiczne włączenie i zachowanie charyzmatu (jak rozumiem Papież uważa że DN jakiś posiada). Dodatkowo słowo o "duszpasterstwie zintegrowanym" które już przyniosło rezultaty odnosi się do DN. Pan jak rozumiem czepił się jednego zdania o pełniejszym stosowaniu się do wszystkich wskazań.
    To co osiągnął DN ma "więcej  plusów dodatnich niż ujemnych" - i za to dziękuje papież. "Duszpasterstwo zintegrowane" ma być celem - więc nijak się do totalizmu DN nie odnosi.

    Jeśli Ojciec Święty pożyje jeszcze, to 2-3 takie "apele z podziękowaniami" i sam wam zmieni "charyzmaty" na takie, które katolik może zaakceptować...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 30, 2010, 15:33:50 pm
     "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą  korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    "bedą  korzystne" - czyli się nie włączyli i nie współpracują. "pomogą" - znowu czas przyszły....A list papieża na w/w tematy został wysłany TRZY lata temu. Zdumiewające że szergowe neoństwo wniosków nie wyciąga - aż tak wyprane łepetyny?Cały czas nie chce mi się wierzyć...

     Bo że Kiko z kumpelą olewają nakazy Watykanu to raczej normalka
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 30, 2010, 17:04:03 pm

    Świadectwa - osoba spokrewniona ze mną,dobrze mi znana uparcie mi tłumaczy że w piekle wyląduję jeśli nie wejde na drogę :oę. A ona sama już w podróży 11 rok !!! Macie takie moje  małe świadectwo - jedno z wielu.


    Jakie to sekciarskie zagranie. Trzeba było jej powiedzieć, że tylko Bóg zna przyszłość. A swoją drogą jaka pycha z niej wyłazi, skoro decyduje za Boga.  No, no, nie miałabym tej odwagi i czelności ;D ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 30, 2010, 17:32:49 pm
    to nie pycha, to "dogmat": extra Camino nulla salus...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 30, 2010, 18:27:40 pm
    Świadectwa - osoba spokrewniona ze mną,dobrze mi znana uparcie mi tłumaczy że w piekle wyląduję jeśli nie wejdę na drogę .
    Czego nam więcej potrzeba? Przecież nie ona jedna tak twierdzi, można nawet powiedzieć, że to ich "dogmat". Święty Kościół NIGDY nie orzeka, że ktoś został/zostanie potępiony. Sekty tak.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Styczeń 30, 2010, 20:38:26 pm

    Cóż podtrzymywać to pan może, ale uargumentować o pan w stanie nie jest bo to czcza gadanina.  Jak widać potrafi pan tylko szkalować innych w tym wypadku DN.



    Chciałbym zauważyć, że DN nie jest żadnym bytem osobowym. Szkalowanie kogoś, a krytyczne zdanie na temat DN to zupełnie co innego. Wydaje mi się iż Pan utożsamia członków DN z drogą. To poważny błąd. To, iż ktoś jest krytycznie nastawiony do DN, nie znaczy iż pragnie szkalować kogokolwiek z jej członków. Wszyscy, którzy czytali moje dotychczasowe posty  wiedzą jakie mam zdanie na temat DN. Mimo to utrzymuję przyjacielskie kontakty z byłymi i obecnymi członkami DN. Nawet dzisiaj byłem u takich znajomych i przedstawiłem tam swoje zdanie jeśli chodzi o DN. Choć mają inne poglądy w kwestiach religijnych, świetnie się z nimi dogaduję w innych sprawach. 

    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 31, 2010, 16:45:20 pm
    Święty Kościół NIGDY nie orzeka, że ktoś został/zostanie potępiony. Sekty tak.

    Za to adepci DN uwielbiają orzekać o cudzym potępieniu ;) :D
    Co więcej, czują się wręcz do tego p o w o ł a n i  :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 31, 2010, 16:49:41 pm
    nie tylko o zbawieniu :-:-) znowu z mojego podwórka-wzmiankowana moja krewna-szczęsliwie jednak dość daleka do swojej 15 letniej wnuczki - "jeśłi nie wstąpisz na drogę z pewnością zostaniesz prostytutką" :o
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 31, 2010, 16:54:35 pm
    No proszę, adeptka Neo zna przyszłość  ;) Skąd ja to znam? Prezbiter w Neo powiedział mi jakiś czas, temu że "Droga to ostatnia moja szansa". A ja się p[pytam: Kościół Powszechny to od macochy? Tylko Neo ? Li i jedynie? Panie Tomku, jest to przerażające. Tylko w sektach panuje taki pogląd, że "jak nie należysz, to jesteś potępiony."
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 31, 2010, 16:57:56 pm
    świete słowa dobrodziejki. Tylko co z tego? Biskupi kochają neo :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 31, 2010, 16:59:41 pm
    Panie Tomku, znam księży, którzy nie gustują w Drodze i mają trzeźwy co do niej osąd.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 31, 2010, 17:01:49 pm
    miło słyszeć-ja widuje (okolice wawy) prawie wyłącznie entuzjastów neo wsród księży
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Styczeń 31, 2010, 17:02:50 pm
    aha,ten tekst o "ostatniej szansie" też sie pojawił. Może to taki obowiązek mają? 8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Styczeń 31, 2010, 17:05:35 pm
    Widocznie tekst o "ostatniej szansie" to slogan  Neo  ;) :P :) Mi się to kojarzy w pewnym sensie z zastraszaniem lub graniem komuś na uczuciach.  Typowa p s y c h o m a n i p u la c ja.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Styczeń 31, 2010, 17:34:48 pm
      Typowa p s y c h o m a n i p u la c ja.
    Ściślej: Jedna z technik psychomanipulacyjnych.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Styczeń 31, 2010, 18:22:44 pm
    Ej może ogłośmy nowy dogmat: Extra Sanctam, Unam et Neocatechumenalem Viam nulla salus? ;D W końcu vox populi, vox Dei ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 31, 2010, 18:53:25 pm
    "jeśłi nie wstąpisz na drogę z pewnością zostaniesz prostytutką" :o
    Ale przecież "droga" miała się zwracać właśnie do Cyganów i prostytutek, więc w czym problem ;)?

    P.S. Jak się to wszystko zbierze "do kupy" to tyle jest w tym niekonsekwencji, że przypomina się powiedzenie "jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to wpierw mu rozum odbiera". Czyżby przyłożono już siekierę do tego korzenia? 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Styczeń 31, 2010, 20:58:58 pm
    Od jutra znowu startują w Kaliszu z katechezami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Styczeń 31, 2010, 21:10:17 pm
    Od jutra znowu startują w Kaliszu z katechezami.

    Może mała reklama gdzie  i o której :) ??
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Styczeń 31, 2010, 21:20:55 pm
    Od jutra znowu startują w Kaliszu z katechezami.
    A smoła i pierze  dla "katechistów" przygotowane?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 01, 2010, 00:01:01 am
    Od jutra znowu startują w Kaliszu z katechezami.
    A smoła i pierze  dla "katechistów" przygotowane?
    A co marzy się panu WWW???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: max w Luty 01, 2010, 01:44:42 am
    Jak to ? Pomaluje się ich  troche smołą, posypie pierzem, i będą z nich takie duże ptaki. I gitara.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 01, 2010, 08:27:30 am
    Może się na ten cyrk przejdę.
    Zapewne będę robił za tłum bo na szczęście cor mniej ludzi na te wielkie transparenty daje się łapać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 01, 2010, 08:58:04 am
    Zapewne postawią warty i będą warty i będą wypatrywali dystynkcji: ||* ;). Pewien mój znajomy, notoryczny ruchokrążca, chciał się wybrać na Torwar, gdy diabli po raz pierwszy przynieśli Kiosia do Polski. Nie znał tajnego hasła i "odpowiedzialni" vel bramkarze go wy....szyli.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 01, 2010, 10:20:20 am

    Małpa z nożycami mode on
    o  /
      X
    o   \

    Wpisy ad personam wycięte
    Małpa z nożycami mode off
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 01, 2010, 10:25:46 am
    Ja tam ichnich bramkarzy się nie boję.
    Tylko trochę tyfusiarsko bo choć mam już 37 lat to mogę być najmłodszy i wszyscy mnie będą oglądać co to za dziwadło że nie z klubu emeryta. :)
    Jak dwa lata temu tam wpadłem na chwilkę to byli sami emeryci.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 01, 2010, 18:26:54 pm
    a może jakaś pikieta przed wejściem na katechezy? jakieś propozycje haseł poprosze to sam może stane w Piasecznie  8)
    np - " Twoja dusza w piekle skona gdy zabawisz sie w neona "  ;)

    +++
    scaliłem posty jp7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 01, 2010, 18:44:20 pm
    a może jakaś pikieta przed wejściem na katechezy?
    Pikieta nie ma sensu. Lepiej iść i zadawać "nieprawowierne" pytania.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 01, 2010, 19:54:13 pm
    a może jakaś pikieta przed wejściem na katechezy?
    Pikieta nie ma sensu. Lepiej iść i zadawać "nieprawowierne" pytania.
    A ja jestem zwolennikiem synergii, cztery kolumny maszerują na Palomares (czytaj obstawiają wejścia i rozdają ulotki) piąta od środka atakuje pytaniami.

    " Twoja dusza w piekle skona gdy zabawisz sie w neona "  ;)
    Piękne hasło, można by ogłosić konkurs! Pan Fidelis się przyłączy?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 01, 2010, 20:12:53 pm
    a może jakaś pikieta przed wejściem na katechezy?
    Pikieta nie ma sensu. Lepiej iść i zadawać "nieprawowierne" pytania.
    A ja jestem zwolennikiem synergii, cztery kolumny maszerują na Palomares (czytaj obstawiają wejścia i rozdają ulotki) piąta od środka atakuje pytaniami.
    Stare dobre przyzwyczajenia V kolumny.

    " Twoja dusza w piekle skona gdy zabawisz sie w neona "  ;)
    Piękne hasło, można by ogłosić konkurs! Pan Fidelis się przyłączy?

    Czego nam więcej potrzeba? Przecież nie ona jedna tak twierdzi, można nawet powiedzieć, że to ich "dogmat". Święty Kościół NIGDY nie orzeka, że ktoś został/zostanie potępiony. Sekty tak.

    To się nazywa żelazna konsekwencja, a gdzie reszta głosów oburzenia.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 01, 2010, 20:16:05 pm
    Panie tkiller, nie widzi Pan emotki ;) Przy owym karygodnym zdaniu? :P
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 01, 2010, 20:19:58 pm
    Panie tkiller, nie widzi Pan emotki ;) Przy owym karygodnym zdaniu? :P 
    Jeszcze się Pan nie przyzwyczaił, że panowie z kikokarmenatu widzą tylko to, co chcą widzieć ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 01, 2010, 20:26:59 pm
    Panie tkiller, nie widzi Pan emotki ;) Przy owym karygodnym zdaniu? :P

    Skąd pan wie że "babcia z neo" też go nie użyła. Ja tu szat nie rozdzieram :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 01, 2010, 20:28:53 pm
    Stare dobre przyzwyczajenia V kolumny.  
    Czegoś można nauczyć się i od tej z Palomares.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 01, 2010, 20:31:08 pm
    Ja tu szat nie rozdzieram 
    Zawsze miałem pana za arcykapłona ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 01, 2010, 20:39:53 pm
    Czego nam więcej potrzeba? Przecież nie ona jedna tak twierdzi, można nawet powiedzieć, że to ich "dogmat". Święty Kościół NIGDY nie orzeka, że ktoś został/zostanie potępiony. Sekty tak.

    To się nazywa żelazna konsekwencja, a gdzie reszta głosów oburzenia.
    NIe orzeka o konkretnych ludziach, ale już o okolicznościach - tak. "Extra Ecclesia" na przykład zbawienia Pan nie znajdzie. Innymi słowy - w odniesieniu do osób fizycznych - ma Pan rację, osób prawnych - nie ma. Twierdzenia "aborcjoniści nie będą zbawieni" "świetokradcy nie będą zbawieni" - są jak najbardziej prawdziwe.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 01, 2010, 23:13:58 pm
    Cytuj
    "Extra Ecclesia" na przykład zbawienia Pan nie znajdzie.
    Pan wybaczy. Extra Ecclesiam ;)
    Cytuj
    Jeszcze się Pan nie przyzwyczaił, że panowie z kikokarmenatu widzą tylko to, co chcą widzieć
    Jeszcze nie ;) Po co się przyzwyczajać? ;) Ja się wolę przyzwyczajać do tradycyjnej teologii, Mszy itd itp, bo wkrótce to będzie wszędzie :) A neo... No sam Pan rozumie ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Luty 02, 2010, 10:24:29 am
    Ja tu szat nie rozdzieram 
    Zawsze miałem pana za arcykapłona ;)

    Kapłona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kapłon)? :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 02, 2010, 10:45:47 am
    Cytuj
    "Extra Ecclesia" na przykład zbawienia Pan nie znajdzie.
    Pan wybaczy. Extra Ecclesiam ;)

     :-[
    (Choć Chrystusowa Ecclesia jest extra ;) )
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 02, 2010, 11:58:35 am
    kapłon- wykastrowany kogut  ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 03, 2010, 20:05:17 pm
        
    Katechezy neokatechumenalne
    Autor: mona.blue 27.10.08, 22:46 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

    Właśnie teraz rozpoczynają się w wielu kościołach w Polsce katechey
    neokatechumenalne.

    Bóg kocha Ciebie takiego jaki jesteś.

    Jeżeli:

    - pytasz czy jest Bóg
    - cierpisz
    - czujesz się samotny
    - boisz się jutra
    - twoje małżeństwo się chwieje

    to przyjdź na katechezy neokatechumenalne. "

    Z Forum Gazety Wyborczej.

    I faktycznie,najłatwiej manipuluje sie ludzmi zagubionymi,cierpiącymi i nieszczęśliwymi
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Durrandir w Luty 03, 2010, 20:35:08 pm
    A jak Neoni reagują na przyszłą reformę NOM albo/i renesans [benedyktyński] Klasycznego Rytu Rzymskiego ?

    Przecież i to i to zepchnie ich na samą krawędź Kościoła.

     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 03, 2010, 20:45:34 pm
    Piar DN nie jest oparty na jakimkolwiek rycie, ale na upadku tego swiata, rodziny, wiary, wartosci etc. Poki swiat bedzie chylil sie ku upadkowi, poty DN bedzie piac nad swoja niezbednoscia w Kosciele, i poty nikt nie zaprzeczy ze sa w nim potrzebni. Ktoz bowiem osmieli sie zaprzeczyc, ze rodzina i wiara przechodza straszliwy kryzys?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 03, 2010, 21:26:53 pm
    Piar DN nie jest oparty na jakimkolwiek rycie, ale na upadku tego świata, rodziny, wiary, wartości etc. Puki świat będzie chylił się ku upadkowi, póty DN będzie piać nad swoja niezbędnością w Kościele, i poty nikt nie zaprzeczy ze są w nim potrzebni. Któż bowiem ośmieli się zaprzeczyć, ze rodzina i wiara przechodzą straszliwy kryzys?
      ;D ;D ;D
    Genialnie sparodiowała Pani kikologikę. Konia z rzędem jednak temu, kto dowiedzie autentycznego związku kikokarmenatu z ratowaniem wiary i rodziny. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 03, 2010, 21:57:50 pm
    Małpa z nożyczkami activated
    Radzę sobie darować takie uwagi
    JP7
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 09:28:56 am
    Z moich obserwacji wynika ze do DN trafia istotnie mnostwo ludzi w taki czy inny sposób cierpiacych-chorych na alkoholizm,depresje itd.
    Problem w tym ze DN nie jest w stanie im pomóc - bo tu potrzebna jest pomoc specjalistów - psychologów,psychiatrów. Potrzebna jest terapia,spotkania AA itd a nie "pranie mózgu" i dodatkowe uzależnienie od DN.

    Co wiecej,znam osoby ktore rezygnowały z rożnych form leczenia pod wpływem DN.A to juz jest "kryminał".I w rzeczywistości ostateczne już rozbijanie rodzin które z trudem bo z trudem ale przetrwały

    A przy okazji - do AA trafiają ludzie którzy nie są w stanie na początku pojąć założeń programu - z przyczyn obiektywnych-podobnie jak początkujący katechumeni w DN. Różnica jest taka że DN ukrywa "co będzie dalej" bo "nie nalewa się młodego wina w stare bukłaki". W AA mówią "przyprowadź tyłek głowa sama przyjdzie" - klient od początku moze poznac cały program i założenia - i nikt nie ma prawa mówić mu co ma robić
    Efekt - DN uzależnia, w AA ludzie faktycznie zdrowieją. Bo tak naprawdę chodzi tu o wolność - wolność wyboru i wolność "od" czegoś- alkoholu,uzależnienia,nacisków (np katechetów). A ktoś z panów neonów wyobraża sobie wiarę w Boga bez wolnośći?

    Człowiek uzależniony od choroby - choćby nie pił czy nie ćpał jeśłi nic w kierunku zdrowienia robił nie będzie to nadal bedzie chory-coraz bardziej- choćby dnie całe spędzał w DN.

     I nigdy w Boga nie uwierzy-co najwyżej w DN-a to jest sekciarstwo.I uzyska conajwyżej coś co nazywa sie "przerwą w piciu"-która może trwać latami a efekt będzie zwykle jeden-powrót do alkoholu.Zwykle śmiertelny.

    Nie mówiąc o tym że udział w "agape" może mocno takiemu człowiekowi zaszkodzić-mówie o alkoholikach którzy zaprzestali picia - za duża tam alkoholu.

    Ubiegając pytania- uzależnieniami zajmuje się zawodowo
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 04, 2010, 10:23:38 am
    DN to jedna wielka "wspólnota" AA.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 10:43:15 am
    w jakim sensie? że dużo w niej alkoholików? bo jeśli chodzi o zasady działania to nie ma żadnych podobieństw
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 04, 2010, 12:18:06 pm
    Konia z rzędem jednak temu, kto dowiedzie autentycznego związku kikokarmenatu z ratowaniem wiary i rodziny. 



    Oczywiście oficjalne potwierdzenie przez KK to dla pana żaden dowód.

    Wielokrotnie i na różne sposoby, Sługa Boży Jan Paweł II
    podkreślał obfitość owoców ewangelicznego radykalizmu
    i nadzwyczajnego zapału misyjnego, które Droga Neokatechumenalna
    wnosi w życie wiernych świeckich, w rodziny,

    we wspólnoty parafialne, a także bogactwo powołań do życia
    kapłańskiego i zakonnego, jakie Droga wzbudza, ukazując
    się jako «itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa
    i czasów dzisiejszych



    Z moich obserwacji wynika ze do DN trafia istotnie mnostwo ludzi w taki czy inny sposób cierpiacych-chorych na alkoholizm,depresje itd.
    Problem w tym ze DN nie jest w stanie im pomóc - bo tu potrzebna jest pomoc specjalistów - psychologów,psychiatrów. Potrzebna jest terapia,spotkania AA itd a nie "pranie mózgu" i dodatkowe uzależnienie od DN.

    Co wiecej,znam osoby ktore rezygnowały z rożnych form leczenia pod wpływem DN.A to juz jest "kryminał".I w rzeczywistości ostateczne już rozbijanie rodzin które z trudem bo z trudem ale przetrwały

    A przy okazji - do AA trafiają ludzie którzy nie są w stanie na początku pojąć założeń programu - z przyczyn obiektywnych-podobnie jak początkujący katechumeni w DN. Różnica jest taka że DN ukrywa "co będzie dalej" bo "nie nalewa się młodego wina w stare bukłaki". W AA mówią "przyprowadź tyłek głowa sama przyjdzie" - klient od początku moze poznac cały program i założenia - i nikt nie ma prawa mówić mu co ma robić
    Efekt - DN uzależnia, w AA ludzie faktycznie zdrowieją. Bo tak naprawdę chodzi tu o wolność - wolność wyboru i wolność "od" czegoś- alkoholu,uzależnienia,nacisków (np katechetów). A ktoś z panów neonów wyobraża sobie wiarę w Boga bez wolnośći?

    Człowiek uzależniony od choroby - choćby nie pił czy nie ćpał jeśłi nic w kierunku zdrowienia robił nie będzie to nadal bedzie chory-coraz bardziej- choćby dnie całe spędzał w DN.

     I nigdy w Boga nie uwierzy-co najwyżej w DN-a to jest sekciarstwo.I uzyska conajwyżej coś co nazywa sie "przerwą w piciu"-która może trwać latami a efekt będzie zwykle jeden-powrót do alkoholu.Zwykle śmiertelny.

    Nie mówiąc o tym że udział w "agape" może mocno takiemu człowiekowi zaszkodzić-mówie o alkoholikach którzy zaprzestali picia - za duża tam alkoholu.

    Ubiegając pytania- uzależnieniami zajmuje się zawodowo
    Dziwne jak kiedyś ludzie radzili sobie bez psychiatrów i psychologów, niech pan spojrzy w statut i zobaczy, co jest celem DN? Podpowiem, że nie jest nim jakakolwiek terapia.  Mnóstwo to pana zdaniem ile 50 % 60% 70%? Może mniej, jest pan wstanie podać przypuszczalny pana zdaniem rząd wielkości osób chorych na DN ? 


              Ciekawe, na jakiej podstawie wydaje pan taki autorytatywny sad o "praniu mózgów" i uzależnianiu na DN? Wie pan a ja znam osoby, które zrezygnowały z terapii w AA pod wpływem wiary (chodzenie do kościoła, modlitwy o uzdrowienie w Kościołach itp) i różnie to im wychodzi. Jeżeli się zajmuje pan leczeniem uzależnień to zna pan pogląd, że alkoholikiem zostaje się już na zawsze. Demagogiczne mówienie ze pobyt na DN nawet, jako przerwa w picu zakończy się jednym efektem można odnieść do innych dziedziny życia. A mówienie, że na końcu będzie tylko powrót do alkoholu i zwykle śmierć jest po prostu żałosne i niczym nieuprawnione. 

    Jeżeli twierdzi pan ze oni wierzą w DN jest pan w stanie jakoś tą „wiarę” zdefiniować?
           Udział w agapach jest tak samo szkodliwy pobyt na ciociu imieninach. Skąd pan wie ile jest alkoholu na gapach? Jeżeli twierdzi pan ze za dużo to jak rozumiem jest pan w stanie podać ile tak "średnio" na głowę jest alkoholu na gapach? Czy może po prostu pan zmyśla?
    Ja na szczęście z tematem uzależnień zajmuję się tylko hobbystycznie, jednak pana wypowiedź potwierdza moją opinię o sporej części "specjalistów" od uzależnień. Moim zdaniem to kolejna pan pusto słowa wypowiedź nakierunkowana na prowokację, dlatego nie liczę na jaką kol wiek odpowiedź z pana strony.

    Ps Ja sobie życia bez wolności nie wyobrażam, co dopiero wiary. 
     

    w jakim sensie?

    Przyłączam się do pytania skierowanego do pana Serpico.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 14:11:10 pm
    Ludzie sobie radzili także  bez pediatrów,internistów,kardiologów,antybiotyków,aseptyki itd :).

     Radzili sobie też całe wieki bez Drogi Neokatechumenalnej ;D ;D ;D

    Panie,Tkiller- po pierwsze napisałem że w do DN trafia mnóstwo osób cierpiących ( a nie tylko chorych).

    Po drugie-ilość alkoholu na agapie nie ma znaczenia-wystarczy że jest tam obecny- swoja droga ciekawe po  co ? Po trzecie-  zaden alkoholik który ma świadomośc że jest alkoholikiem i cos ze soba robi nie bedzie łaził do cioci na imieniny jeśli ciocia serwuje alkohol.

    Ani na agapę - chyba że mu sie mózg spierze i powie że tam to mu alkohol  nie zaszkodzi. I rozumiem ze osoby chore na alkoholizm otrzymują w DN komunie pod jedna postacią?i kontynuując- AA to nie terapia-to grupa wsparcia. Zaleca sie terapie plus dodatkowo AA. Jeśli ktos pod wpływem "wiary" rezygnuje z tych form-a takich też sporo znam - to znaczy ,mówiąc w skrócie że się "nie dopił". I dopije się prędzej czy później - najpewniej na smierć. Do innych dziedzin zycia odnieść sie tego nie da - bo zycie to nie uzaleznienie.

    Nie twierdziłem że DN to jakakolwiek forma terapii, nie wiem skad taki wniosek Panie Tkiller. Rozumiem że na żadnym etapie Drogi problem taki u neokatechumenów sie nie pojawia? Nie jest omawiany?. Katechiści nie "doradzają".? Bracia i siostry sie nie odnoszą do tego problemu? Bo jeśli to robia w jakiejkolwiek formie to robia zła robotę - no chyba ze mówią"idź bracie na terapię,potem do AA,a potem wróć do nas " - wtedy byłoby OK.

    I istotnie, jest Pan hobbystą. W sprawach wiary także.A raczej amatorem

     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 14:16:11 pm




    Oczywiście oficjalne potwierdzenie przez KK to dla pana żaden dowód.

    "Wielokrotnie i na różne sposoby, Sługa Boży Jan Paweł II
    podkreślał obfitość owoców ewangelicznego radykalizmu
    i nadzwyczajnego zapału misyjnego, które Droga Neokatechumenalna
    wnosi w życie wiernych świeckich, w rodziny,

    we wspólnoty parafialne, a także bogactwo powołań do życia
    kapłańskiego i zakonnego, jakie Droga wzbudza, ukazując
    się jako «itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa
    i czasów dzisiejszych"

    Panie Tkiller- to nie jest żadne oficjalne potwierdzenie. To jest prywatna opinia papieża.



    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 14:53:39 pm

    A teraz cytat ze statutów DN

    "2. Neokatechumeni są stopniowo wprowadzani
    w modlitwê liturgiczną i w inne formy modlitwy . Rodzice
    są uczeni przekazywania wiary dzieciom podczas celebracji
    domowej w ramach Jutrzni Niedzielnej. Dzieci są
    przygotowywane do Pierwszej Komunii Świetej. oraz do Bierzmowania
    w parafii i  po 13 roku życia są zapraszane, aby rozpocz
    ąć Drogę Neokatechumenalną."

    Zgroza-dzieci po 13 roku roku zycia są zapraszane....A może wypadałoby zapytać rodziców!!? Czy tez panowie neoni chcą hodować janczarów?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 04, 2010, 15:07:44 pm
    Zgroza-dzieci po 13 roku roku zycia są zapraszane....A może wypadałoby zapytać rodziców!!? Ciekawe rozumienie rodziny.Czy tez panowie neoni chcą hodować janczarów?
    Przecież według żydów 13 latek to dorosły...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bar_micwa
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 15:11:58 pm
    Tak.....A przy okazji-jeśli dziecko bez zgody rodzica "jest zapraszane" to rodzic ma prawo powędrować z tematem do prokuratora.

    To na marginesie. A fragment ten znakomicie pokazuje stosunek DN do rodziny a zatem i do sakramentu małżeństwa. Cóż
    " Droga,Droga ponad wszystko"
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 04, 2010, 18:56:28 pm
    Z przykrością informuję że prowncjałem oblatów w Polsce został były katechista wędrowny DN i sympatyk fałszywego ekumenizmu o. Ryszard Szmydki OMI.
    Św. Eugeniusz przewraca się w grobie. :(
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 04, 2010, 19:07:26 pm
    +++
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 04, 2010, 21:37:05 pm
    coraz lepiej. Benedyktyni bawią się w medytacje i buddyzm i jogę, teraz oblaci będą sobie nucić "szema israel". Neoni neonią,odnowa w duchu św gada językami i prorokuje itp itd. Dziwne materii poplatanie. . Zaczynam się zastanawiać czy rozmowy Bractwa z Watykanem mają sens? Jedyna szansa że "panzerkardinal" zdecyduje się być w końcu "pancernym papieżem"...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 04, 2010, 22:14:24 pm
    Małpa z nożyczkami activated
    Radzę sobie darować takie uwagi
    JP7
    Panie JP7
    Jesteś pan godnym następcą "Głównego Cenzora" z PRL - sugeruję zmienić nicka, wtedy od razu nie będzie wątpliwości z kim szanowni pt. forumowicze mają do czynienia!!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 04, 2010, 22:16:38 pm
    DN to jedna wielka "wspólnota" AA.
    A co jesteś pan w AA czy należysz pan do wspólnoty DN, że głosisz pan takie porównania???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 04, 2010, 22:20:25 pm
    Zgroza-dzieci po 13 roku roku zycia są zapraszane....A może wypadałoby zapytać rodziców!!? Ciekawe rozumienie rodziny.Czy tez panowie neoni chcą hodować janczarów?
    Przecież według żydów 13 latek to dorosły...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bar_micwa

    A pana obergruppenfhurer wie, że cię pan udzielasz na katolickim forum???? Bo widać masz pan jakąś obsesję na punkcie Narodu Wybranego....
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 04, 2010, 22:42:19 pm

    Panie Tkiller- to nie jest żadne oficjalne potwierdzenie. To jest prywatna opinia papieża.


    Wprost przeciwnie to fragment dekretu o symbolu 1140 / 08 / AIC-110
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 04, 2010, 23:44:38 pm
    Nie sądzę, żeby Pan jp7 świecił sobie siedmioramienny świecznik i spożywał macę na Mszy Świętej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 06:42:02 am
    A pana obergruppenfhurer wie, że cię pan udzielasz na katolickim forum???? Bo widać masz pan jakąś obsesję na punkcie Narodu Wybranego....
    I dotarliśmy do sedna problemu, każdy wątpiący w katolickość kikokarmenatu wstrętnym antysemitnikiem  jest.

    P.S. Skoroś się pan tak wysilił, to rzeczowniki po niemiecku są z dużej litery, o ortografii nie wspomnę, bo już z polską panowie neo... macie problemy ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Luty 05, 2010, 08:25:12 am
    Wielokrotnie i na różne sposoby, Sługa Boży Jan Paweł II

    Zapomniał Pan o słowie "czcigodny". Co za faux pas!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 09:30:40 am

    Panie Tkiller- to nie jest żadne oficjalne potwierdzenie. To jest prywatna opinia papieża.


    Wprost przeciwnie to fragment dekretu o symbolu 1140 / 08 / AIC-110

    ale nie ex cathedra ? 8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 09:32:51 am
    Zgroza-dzieci po 13 roku roku zycia są zapraszane....A może wypadałoby zapytać rodziców!!? Ciekawe rozumienie rodziny.Czy tez panowie neoni chcą hodować janczarów?
    Przecież według żydów 13 latek to dorosły...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bar_micwa

    A pana obergruppenfhurer wie, że cię pan udzielasz na katolickim forum???? Bo widać masz pan jakąś obsesję na punkcie Narodu Wybranego....
    zaraz,moment Panie hellsing - to zdaje sie Panowie śpiewacie "szalom alehem", "szema israel" itd. To kto tu ma obsesje?Ja naród żydowski szanuje i lubie - ale nie naśladuje i nie małpuje
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 05, 2010, 09:35:46 am


    ale nie ex cathedra ? 8)

    To w odróżnieniu do pańskich opinii  ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 09:39:14 am
    no tak....a może zamiast naginać fakty panowie neoni zajma konstruktywne stanowisko w sprawie neokatechizowania 13 latków?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 09:52:33 am
    tak myślałem-chętnie panowie neoni podejmujecie jałowe gadki-natomiast o konkretach znowu nic.
    Co to ,zakaz od "starszych" wypowiadania sie na temat statutu? OK.
    To napisze tak-namawianie dziecka w wieku lat 13 do podejmowania decyzji o wstapieniu do takiej czy innej grupy religijnej nazywamy krótko molestowaniem psychicznym.
    A każdemu rodzicowi podpowiem - każdemu kto będzie takie rzecz proponował jego dziecku bez uprzedniego ustalenia tego z rodzicem należy skopać d....e a nastęnie złozyć do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 05, 2010, 10:12:40 am
    Dokładnie.
    Ale katecheci w szkołach jak mają jeszcze jakikolwiek wpływ ( a mają coraz mniejszy) mogą nakierować na taką czy inną grupę.
    Gwoli uczciwości jakby katecheta namawiał do Tradycji 13 latka to też zgłaszać? Kij ma dwa końce. Natomiast jeśli chodzi o DN to jest to grupa którą można podciągnąć pod grupę sekciarską chyba?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 10:15:53 am
    Zgroza-dzieci po 13 roku roku zycia są zapraszane....A może wypadałoby zapytać rodziców!!? Ciekawe rozumienie rodziny.Czy tez panowie neoni chcą hodować janczarów?
    Przecież według żydów 13 latek to dorosły...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bar_micwa

    A pana obergruppenfhurer wie, że cię pan udzielasz na katolickim forum???? Bo widać masz pan jakąś obsesję na punkcie Narodu Wybranego....

    Coż, widać z tego że dla neoństwa każdy któremu DN się nie podoba to hitlerowiec. Miluśko panów DN "uformowała".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 10:18:07 am
    Dokładnie.
    Ale katecheci w szkołach jak mają jeszcze jakikolwiek wpływ ( a mają coraz mniejszy) mogą nakierować na taką czy inną grupę.
    Gwoli uczciwości jakby katecheta namawiał do Tradycji 13 latka to też zgłaszać? Kij ma dwa końce. Natomiast jeśli chodzi o DN to jest to grupa którą można podciągnąć pod grupę sekciarską chyba?
    Zrobić to samo - aczkolwiek sytuacja raczej teoretyczna. Problem polega na tym że neoństwo ma molestowanie małoletnich (indoktrynacje ideologiczną ) wpisane w statut. Posługując się tokiem myślenia pana hellsinga - to tak jak w hitlerjugend - dziecko namówić, rodzica nie pytać,łepetyne dzieciakowi wyprać.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: PTRF w Luty 05, 2010, 10:18:45 am
    Hitlerowiec albo komunista. Ale to chyba jakieś osobiste kompleksy sz.p. neonów wychodzą.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 05, 2010, 10:19:34 am
    no tak....a może zamiast naginać fakty panowie neoni zajma konstruktywne stanowisko w sprawie neokatechizowania 13 latków?

    To nie wie pan że dzieci od małego się katechizuje?  Czyli co 13latków nie katechizować? Ja jestem zwolennikiem katechizowania od małego do dużego :)

    Przepraszam to rodzice nie wiedzą co ich nastoletnie dzieci robią i gdzie chodzą, wie pan dla mnie to bez różnicy czy idzie do szkoły, do kolegi czy na katechezy wiem gdzie po co i z kim. Śmiało proszę zgłaszać na policję że ktoś 13 do Kościoła zaprasza, będą mieli ubaw.


    Hitlerowiec albo komunista.

    Hitlerowcy to nie ,wiem ale co do komunisty to mam jeden typ  8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 10:27:34 am
    Pan naprawde nie rozumie co sie do pana mowi. Pewnie ze katechizowac.Pewnie-wiedziec co dziecko robi. Ale to jest zupełnie co innego niż namawianie (nakłanianie) 13 letniego dziecka,bez zgody jego rodziców na wstapienie do DN.

    Wie Pan,to co Pan wypisuje byłoby zabawne gdyby nie było przerażające. Kolejny raz dowiódł Pan że całkowicie neoństwu umysły zryto totalitarną w istocie rzeczy ideologią
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 10:30:24 am
    Hitlerowiec albo komunista. Ale to chyba jakieś osobiste kompleksy sz.p. neonów wychodzą.
    W sumie mała różnica. Obaj reprezentują frakcje ruchu lewicowego nastwione na obalanie istniejącego porządku i uszczęśliwianie ludzkości wedle widzi im się (znowu paralelizm z neonizmem). Obdarzonym słabszą pamięcią, po przepierce mózgowej w szczególności przypominam, że skrót NSDAP zawiera w sobie i "socjalizm" i "partię pracy".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 10:37:20 am
    no tak....a może zamiast naginać fakty panowie neoni zajma konstruktywne stanowisko w sprawie neokatechizowania 13 latków?

    To nie wie pan że dzieci od małego się katechizuje?  Czyli co 13latków nie katechizować? Ja jestem zwolennikiem katechizowania od małego do dużego :)

    Przepraszam to rodzice nie wiedzą co ich nastoletnie dzieci robią i gdzie chodzą, wie pan dla mnie to bez różnicy czy idzie do szkoły, do kolegi czy na katechezy wiem gdzie po co i z kim. Śmiało proszę zgłaszać na policję że ktoś 13 do Kościoła zaprasza, będą mieli ubaw.


    Hitlerowiec albo komunista.

    Hitlerowcy to nie ,wiem ale co do komunisty to mam jeden typ  8)


    gratuluje poziomu dyskusji. Pan hellsing tropi hitlerowców a pan komunistów. W najbliższym czasie oczekuje że panowie wytropicie na forum homoseksualistów i masonów
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 10:50:46 am
    KKK 2205 Rodzina chrześcijańska jest komunią osób, znakiem i obrazem komunii Ojca i Syna w Duchu Świętym. Jej działanie w dziedzinie prokreacji i wychowania jest odbiciem stwórczego dzieła Ojca. Jest ona wezwana do uczestnictwa w modlitwie i ofierze Chrystusa. Codzienna modlitwa i czytanie słowa Bożego umacniają w niej miłość. Rodzina chrześcijańska jest powołana do ewangelizacji i misji.

    KKK 2207 Rodzina jest podstawową komórką życia społecznego. Jest naturalną społecznością, w której mężczyzna i kobieta są wezwani do daru z siebie w miłości i do przekazywania życia. Autorytet, stałość i życie w związkach rodzinnych stanowią podstawy wolności, bezpieczeństwa i braterstwa w społeczeństwie. Rodzina jest wspólnotą, w której od dzieciństwa można nauczyć się wartości moralnych, zacząć czcić Boga i dobrze używać wolności. Życie rodzinne jest wprowadzeniem do życia społecznego.

    Katechistów czy prezbiterów "nakłaniających" nasze dzieci do wstapienia do DN bez naszej zgody propobuje kopać w d..e cytując im w/w fragmenty Katechizmu Kościoła Katolickiego
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 11:06:22 am
    a jak już stoswna cześć ciała bedzie skopana proponuje jeszcze zacytować ten fragment - tak dla utrwalenia

    "KKK 2217 Tak długo jak dziecko mieszka z rodzicami, powinno być posłuszne każdej prośbie rodziców, która służy jego dobru lub dobru rodziny. "Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu" (Kol 3, 20) (Por. Ef 6,1). Dzieci mają także słuchać rozsądnych zarządzeń swoich wychowawców i tych wszystkich, którym rodzice je powierzyli. Jeśli jednak dziecko jest przekonane w sumieniu, iż jest rzeczą moralnie złą być posłusznym danemu poleceniu, nie powinno się do niego stosować."

    Jakies pytania panowie neoni?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 05, 2010, 11:12:46 am


    Katechistów czy prezbiterów "nakłaniających" nasze dzieci do wstapienia do DN bez naszej zgody propobuje kopać w d..e cytując im w/w fragmenty Katechizmu Kościoła Katolickiego


    Gratuluje podejścia a jak namawiają na pielgrzymkę czy duszpasterstwo tradycje to  ta sama metoda. Moim zdaniem wszystko co robi 13 latek powinno pozostawać pod kontrolą rodziców. Więc nie wiem po co się pan tak pieni?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 11:14:50 am
    ja sie nie pienie. Pan przeczyta własne statuty.zwłaszcza ten fragment o ktorym rozmawiamy
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 05, 2010, 11:16:27 am
    ja sie nie pienie. Pan przeczyta własne statuty.zwłaszcza ten fragment o ktorym rozmawiamy

    Jeżeli pan nie rozumie różnicy między porywa a zaprasza to nic panu na to nie poradzę.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 11:20:32 am
    ja sie nie pienie. Pan przeczyta własne statuty, zwłaszcza ten fragment o ktorym rozmawiamy
    Oczywiście, pienią się ci dwaj panowie nawykli do "nabożnego" posłuchu, gdy treści kikotechez niczym złote ruble na stół kładą a tu taki karygodnie antysemicki brak szacunku i zrozumienia ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Luty 05, 2010, 11:29:46 am
    Prawidłowo jest "Jeżeli ci rodzice pozwolą, możesz do nas przyjść". Czy neo taki zwrot stosuje?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 11:30:07 am
    ja sie nie pienie. Pan przeczyta własne statuty.zwłaszcza ten fragment o ktorym rozmawiamy

    Jeżeli pan nie rozumie różnicy między porywa a zaprasza to nic panu na to nie poradzę.

    żarty Pan sobie robi? Jak Pana zdaniem reaguje dziecko zapraszane przez księdza  którego zna do np uczestnictwa w DN?
    A jak 13 latkowi pedofil da czekolade i będzie próbował "zaprosić" do siebie  (a nie porwie) to będzie w/g Pana OK? Bo nie porwał?

    Proponuje-poczytajcie Panowie Katechizm Kościoła Katolickiego zamiast ogłupiać sie katechezami DN i jego statutami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 11:32:42 am
    Prawidłowo jest "Jeżeli ci rodzice pozwolą, możesz do nas przyjść". Czy neo taki zwrot stosuje?

    poszedłbym dalej - "czy pozwola Pańswo dziecku uczęszczać na katechezy? a dla umożliwienia podjęcia zgodnej z Państwa sumieniem decyzji zapraszamy Państwa  na liturgię,katechezy,eucharystię i np skrutynium"
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 11:49:56 am
    Prawidłowo jest "Jeżeli ci rodzice pozwolą, możesz do nas przyjść". Czy neo taki zwrot stosuje?
    poszedłbym dalej - "czy pozwola Pańswo dziecku uczęszczać na katechezy? a dla umożliwienia podjęcia zgodnej z Państwa sumieniem decyzji zapraszamy Państwa  na liturgię,katechezy,eucharystię i np skrutynium"
    Tylko, skoro neoni i dorosłym kota w worku sprzedają (gdzie ci zieloni ;) jak ich potrzeba?), spełniając jaknajsłuszniejsze postulaty obu Panów zburzyliby całą atmosferkę tajemniczości, o co im jak najbardziej nie chodzi. Muszą więc "podkradać" dzieci rodzicom, bo to panie i Ojciec Święty i Biskupi temu przecież przyklaskują. 
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 05, 2010, 11:53:02 am
    Jesteś pan godnym następcą "Głównego Cenzora" z PRL - sugeruję zmienić nicka, wtedy od razu nie będzie wątpliwości z kim szanowni pt. forumowicze mają do czynienia!!!
    Niestety - nick "hellsing" jest zarezerwowany ;D

    Ma Pan jakieś zastrzeżenia do wymoderowanych postów (nie tylko pana wyciąłem)?

    A pana obergruppenfhurer wie, że cię pan udzielasz na katolickim forum????
    Od kiedy mam stopień Oberstgruppenfuhrera podlegam tylko Reichsfuhrerowi SS, a to stanowisko chwilowo wakuje... :-))))

    Bo widać masz pan jakąś obsesję na punkcie Narodu Wybranego....
    Ja??? Wszkazuje na (jeszcze jeden) fakt czerpania DN z tradycji Judaistycznej. To co pan sobie dopowiedział - to już pana sprawa.

    Panie Tkiller- to nie jest żadne oficjalne potwierdzenie. To jest prywatna opinia papieża.
    Wprost przeciwnie to fragment dekretu o symbolu 1140 / 08 / AIC-110
    Prywatna opinia może być wyrażona w dokumencie urzędowym.


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 05, 2010, 12:00:00 pm


    żarty Pan sobie robi? Jak Pana zdaniem reaguje dziecko zapraszane przez księdza  którego zna do np uczestnictwa w DN?
    A jak 13 latkowi pedofil da czekolade i będzie próbował "zaprosić" do siebie  (a nie porwie) to będzie w/g Pana OK? Bo nie porwał?

    Proponuje-poczytajcie Panowie Katechizm Kościoła Katolickiego zamiast ogłupiać sie katechezami DN i jego statutami.

    A u mnie w parafi ksiądz mówi "zapraszam wszystkie dzieci na roraty". To też go pan do pedofila porówna?  W sumie to przecież  lepiej jak przyjdą razem i wtedy będą uczestniczyć w katechezach...:)

    Skąd pan wie że nie czytam i nie używam KkK. Zapomniałem pan opinie są ex cathedra .


    Panie Tkiller- to nie jest żadne oficjalne potwierdzenie. To jest prywatna opinia papieża.
    Wprost przeciwnie to fragment dekretu o symbolu 1140 / 08 / AIC-110
    Prywatna opinia może być wyrażona w dokumencie urzędowym.

    Została w nim przytoczona i potwierdzona.


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 12:23:35 pm
    nie porównam - bo sam dziecko posłałem na mszę - albo ja z nim byłem. I zgadzam sie na uczestnictwo w roratach - bo wiem na czym to  polega. Pan nie dostrzega różnic pomiedzy Kościołem a DN. Choć nie-myśle że widzi Pan je bardzo wyraźnie - stąd te Pańskie manipulacje. To co, dostaniemy zaproszenie na liturgie,eucharystie,skrutynium i konwiwencje?  
    Żebyśmy wiedzieli co będzie się działo z naszymi dziećmi?
    [/b]
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 12:24:19 pm
    A u mnie w parafi ksiądz mówi "zapraszam wszystkie dzieci na roraty". To też go pan do pedofila porówna?  W sumie to przecież  lepiej jak przyjdą razem i wtedy będą uczestniczyć w katechezach...:)
    Jeśli nie ma dla pana różnicy między roratami a 'katechezami" i tym wszystkim co się z nimi łączy to mogę tylko panu współczuć.

    Prywatna opinia może być wyrażona w dokumencie urzędowym.
    Została w nim przytoczona i potwierdzona.
    Co nie zmeniło w ŻADEN sposób jej statusu opinii prywatnej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 12:27:13 pm
    To co, dostaniemy zaproszenie na ... konwiwencje?
    Hiiii, pokonwiwołał bym sobe, hej ;)!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: x. Dominik w Luty 05, 2010, 12:31:57 pm

    Przepraszam to rodzice nie wiedzą co ich nastoletnie dzieci robią i gdzie chodzą, wie pan dla mnie to bez różnicy czy idzie do szkoły, do kolegi czy na katechezy wiem gdzie po co i z kim. Śmiało proszę zgłaszać na policję że ktoś 13 do Kościoła zaprasza, będą mieli ubaw.


    Ciekawe, czy wpuścicie mnie na spotkanie razem z moim dzieckiem :) Ono po katechezach, ja nie :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 05, 2010, 12:33:30 pm
    Panie Tomaszuzanie - owe zaproszenia 13 latków są kierowane głównie do "dzieci drogi" - więc nie tylko "za wiedzą i zgodą", ale też z solidnym laniem, jeśli by nie skorzystało...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 12:38:39 pm
    Panie Tomaszuzanie - owe zaproszenia 13 latków są kierowane głównie do "dzieci drogi" - więc nie tylko "za wiedzą i zgodą", ale też z solidnym laniem, jeśli by nie skorzystało...
    głównie. to raz. a po drugie jak nie pójdzie do prostytutką zostanie. albo alkoholikiem ( biorąc pod uwagę wińsko na agapach to może niech nie wstępuje). Lanie? po kilku katechezach nie trzeba lania-kurs prania mózgu zaliczony :-)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 12:40:32 pm
    Ponadto z wypowiedzi Pana Tkillera wnioskuje ze zaproszenia sa kierowane  także do dzieci niezrzeszonych rodziców - inaczej by sie tak nie pienił
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 12:45:15 pm
    Ponadto z wypowiedzi Pana Tkillera wnioskuje ze zaproszenia sa kierowane  także do dzieci niezrzeszonych rodziców - inaczej by sie tak nie pienił
    Widać wszystko pierze się w nim ręcznie ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 12:45:48 pm
    to co Panie Tkiller? Zaryzykuje Pan takie zaproszenia? Może warto?Może się uda ? Parę nowych duszyczek w DN? Może nas Pan przekona? Odwagi!!!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 05, 2010, 12:51:06 pm
    Lanie? po kilku katechezach nie trzeba lania-kurs prania mózgu zaliczony :-)
    Po katechezach nie. Prędzej po konwiwencjach i 2 skrutynium.

    Ponadto z wypowiedzi Pana Tkillera wnioskuje ze zaproszenia sa kierowane  także do dzieci niezrzeszonych rodziców - inaczej by sie tak nie pienił
    p. Tkiller się nie pieni, on sobie z pana robi jaja...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 12:52:35 pm
    to co Panie Tkiller? Zaryzykuje Pan takie zaproszenia? Może warto?Może się uda ? Parę nowych duszyczek w DN? Może nas Pan przekona? Odwagi!!!!
    Przecież pan tekiller sam w to nie wierzy, więc po co mu tacy goście ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 12:55:26 pm
    p. Tkiller się nie pieni, on sobie z pana robi jaja...
    Fakt, kiedyś się tym chalił na neospelunce ale teraz tendencja się odwróciła ;) ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 13:55:55 pm
    obawiam sie ze jest gorzej. Pan Tkiller sobie jaj nie robi. On tak na poważnie.....

    No i co z tym zaproszeniem?Spróbuje Pan ratować nasze dusze?Czy Pan "ratuje"wpuści  tyko tych slabych i cierpiących?Możemy sie dowiedziec w co pakują sie nasze dzieci? Panowie katechiści. Was pytam

    No i jak to z tymi dziećmi - jeśli dziecko jedzie na skrutynium to ja tez mogę?

    Acha, jakiś link na forum DN - chętnie zerkne. Albo sie wypowiem... ;)

    Panie JWK,cos Pan wspomniał o neo spelunce. Ciekawym linka
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 14:02:57 pm
    i jeszcze raz-specjalnie dla katechistów-żeby się utrwaliło...

    "KKK 2217 Tak długo jak dziecko mieszka z rodzicami, powinno być posłuszne każdej prośbie rodziców, która służy jego dobru lub dobru rodziny. "Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu" (Kol 3, 20) (Por. Ef 6,1). Dzieci mają także słuchać rozsądnych zarządzeń swoich wychowawców i tych wszystkich, którym rodzice je powierzyli. Jeśli jednak dziecko jest przekonane w sumieniu, iż jest rzeczą moralnie złą być posłusznym danemu poleceniu, nie powinno się do niego stosować."
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 14:08:39 pm
    Prawidłowo jest "Jeżeli ci rodzice pozwolą, możesz do nas przyjść". Czy neo taki zwrot stosuje?

     A możę na to pytanie panowie katechiści jednak odpowiedzą?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Luty 05, 2010, 14:47:11 pm
    Zabawny wątek - przypomina stylem dyskusję z komiwojażerami Strażnicy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 05, 2010, 15:54:33 pm


    gratuluje poziomu dyskusji. Pan hellsing tropi hitlerowców a pan komunistów. W najbliższym czasie oczekuje że panowie wytropicie na forum homoseksualistów i masonów
    Żydów pan już znalazł więc i te dwie powyższe denominacje też pan rychło odnajdzie, zostawiam to panu....
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 05, 2010, 15:58:42 pm
    To co, dostaniemy zaproszenie na ... konwiwencje?
    Hiiii, pokonwiwołał bym sobe, hej ;)!
    Jasne, że dostaniecie panowie, w każdym większym mieście są głoszone Katechezy Zwiastowania zapraszamy na nie a reszta już się sama potoczy łącznie z konwiwencjami, skrutyniami i innymi etapami. Słowem Droga stoi przed panami otworem, nie pozostaje nic innego jak tylko na nią wejść...:)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 17:04:25 pm
    To co, dostaniemy zaproszenie na ... konwiwencje?
    Hiiii, pokonwiwołał bym sobe, hej ;)!
    Jasne, że dostaniecie panowie, w każdym większym mieście są głoszone Katechezy Zwiastowania zapraszamy na nie a reszta już się sama potoczy łącznie z konwiwencjami, skrutyniami i innymi etapami. Słowem Droga stoi przed panami otworem, nie pozostaje nic innego jak tylko na nią wejść...:)

    załosne
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 17:07:49 pm


    gratuluje poziomu dyskusji. Pan hellsing tropi hitlerowców a pan komunistów. W najbliższym czasie oczekuje że panowie wytropicie na forum homoseksualistów i masonów
    Żydów pan już znalazł więc i te dwie powyższe denominacje też pan rychło odnajdzie, zostawiam to panu....

    Ja? Żydów?
    Pan zdaje sie jednego z kolegów hitlerowcem nazwał. Czekam na ciąg dalszy
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 05, 2010, 17:33:50 pm
    gratuluje poziomu dyskusji. Pan hellsing tropi hitlerowców a pan komunistów. W najbliższym czasie oczekuje że panowie wytropicie na forum homoseksualistów i masonów
    Żydów pan już znalazł więc i te dwie powyższe denominacje też pan rychło odnajdzie, zostawiam to panu....
    Skoro nie zna pan znaczenia słów które pan używa, zafunduje panu denominację: od dziś będę o panu pisał "hellsunk".

    BTW - kiedy pan mnie oficjalnie przeprosi za oszczerstwa sugerujące, jakobym podlegał jakiemuś Obergrupenfuhrerowi, czy też miał obsesję na punkcie Narodu (niegdyś) Wybranego??


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: romeck w Luty 05, 2010, 18:06:51 pm
    To co, dostaniemy zaproszenie na ... konwiwencje?
    Hiiii, pokonwiwołał bym sobe, hej ;)!
    Jasne, że dostaniecie panowie, w każdym większym mieście są głoszone Katechezy Zwiastowania zapraszamy na nie a reszta już się sama potoczy łącznie z konwiwencjami, skrutyniami i innymi etapami. Słowem Droga stoi przed panami otworem, nie pozostaje nic innego jak tylko na nią wejść...:)


    Hehehe!
    A ja już jestem na Drodze... 38 lat!!!
    Ochrzono mnie (wszedłem na Drogę) w 1971 roku.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 05, 2010, 19:05:31 pm
    Skoro nie zna pan znaczenia słów które pan używa, zafunduje panu denominację: od dziś będę o panu pisał "hellsunk".

    Cytuj
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyznanie

    Dla mnie homosie i masoni to właśnie sekciarze, zgodnie tym co podaje wikipedia...

    BTW - kiedy pan mnie oficjalnie przeprosi za oszczerstwa sugerujące, jakobym podlegał jakiemuś Obergrupenfuhrerowi, czy też miał obsesję na punkcie Narodu (niegdyś) Wybranego??

    Ja tylko zadałem pytanie, ja niczego nie twierdziłem, więc nie mam czego odwoływać ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 05, 2010, 19:56:40 pm
    A ja już jestem na Drodze... 38 lat!!!
    Ja też ile nie powiem alem na tyle jary, żeby pokonwiwować sobie chciał, bez tego zbędnego balastu oczywiście ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 05, 2010, 20:47:39 pm
    Panie Hellsunk - dla pana darmowe korepetycje:
    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=denominacja&sourceid=Mozilla-search&od=0
    Cytuj
    denominacja
    1. «wymiana pieniędzy związana ze zmianą nazwy lub z obniżeniem nominału»
    2. «nazwanie czegoś lub kogoś inną nazwą»
    3. «w Europie Zachodniej: grupa religijna, która oddzieliła się od macierzystej organizacji religijnej; w USA: każda grupa wyznaniowa»

    Dla mnie homosie i masoni to właśnie sekciarze, zgodnie tym co podaje wikipedia...
    Masoni - z pewnością. Z homoseksualistami pan nie trafił...


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 05, 2010, 22:58:02 pm
    Masoni? Bo ja wiem czy to sekta? W porównaniu do DN to bardzo otwarta na świat organizacja  8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 06, 2010, 08:06:38 am
    Masoni? Bo ja wiem czy to sekta? W porównaniu do DN to bardzo otwarta na świat organizacja  8)
    "W porównaniu" jest słowem kluczowym ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 06, 2010, 20:15:51 pm
    a ja wróce do kwestii pieśni i modlitw. Bo, panowie neoni, po co właściwie śpiewacie "szema Israel"?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 07, 2010, 08:49:24 am
    a ja wróce do kwestii pieśni i modlitw. Bo, panowie neoni, po co właściwie śpiewacie "szema Israel"?
    Może dlatego, że "szelma Izrael" byłoby już zbyt dosadnie ;)?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 07, 2010, 11:43:44 am
    To sa piekne slowa Mojzesza: "Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił."
    Na tych slowach oparte jest przykazanie milosci Boga.

    Gdyby nie fakt, ze DN to mentalne zydostwo judaizujace niemilosiernie wszelkie aspekty wiary swoich adeptow, powiedzialabym, ze to spiewanie na takiej samej zasadzie jak spiewanie Psalmow, korzystne dla wiary i ducha jak wszelkie slowo Boze.

    Nb. przegladajac pare lat temu jakies forum czy komentarze, natknelam sie na post pewnego cymbalka, tak charakterystyczny, ze na dobre utkwil mi w pamieci. Brzmialo to m/w tak: "A czy tam sie spiewa standardowo, czy moze takie fajne zydowsko-psalmowo-starotestamentalne kawalki w stylu Lednicy albo DN? Bo jak mam wyc takie teksty jak w kosciolach na majowym, to z gory rezygnuje".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 07, 2010, 12:50:21 pm
    no tak. A ja cały czas mam wrażenie że listy św. Pawła to chyba są w DN "verboten"
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 07, 2010, 13:01:06 pm
    no tak. A ja cały czas mam wrażenie że listy św. Pawła to chyba są w DN "verboten"
    A ja mam stale wrażenie, że pan mówisz o czymś o czym, bladego pojęcia pan nie masz.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 07, 2010, 14:51:30 pm
    Cytat: hellsing
    A ja mam stale wrażenie, że pan mówisz o czymś o czym, bladego pojęcia pan nie masz.
    To proszę wyjaśnić.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 07, 2010, 16:36:41 pm
    A ja cały czas mam wrażenie że listy św. Pawła to chyba są w DN "verboten"

    W DN Biblia ma chyba wieksza range niz Najswietszy Sakrament, wiec to nie jest do konca tak. Caly myk polega na tym, ze NT, w tym Listy Pawlowe, traktowane sa niezmiernie wybiorczo. DN ma w NT swoje miejsca-klucze, ktore uwypukla i na ktorych bazuje, poniewaz pasuja to kikoteologii i calego programu formacjii. To sa specyficzne perykopy, jak np. "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem", albo historia Ananiasza i Safiry. Przypuszczam, ze fragmenty z L. sw. Pawla o odcieciu Zydow sa interpretowane w zupelnie innym duchu niz w Kosciele, podobnie jak fragmenty Ewangelii o faryzeuszach.

    Podobnie zreszta jak w protestantyzmie, w ktorym niby kazdy uwaznie studiuje Pismo, a mimo to wyznanie to przesiakniete jest judaizmem do szpiku. Mam skadinad wrazenie, ze zarowno w protestantyzmie, jak i w "katolickich" ruchach typu DN czy innych, o protastanckiej proweniencji, wszelkie fragmenty NT dot. potepienia Zydow, faryzeuszow, odnoszone sa raczej do tradycyjnej postaci Kosciola katolickiego, niz do Zydow. Prosze zwrocic uwage, ze jest regula niezmierzona pogarda szeregowych neonow do zwyklych parafialnych katolikow i stosowanych przez nich form poboznosci. Nie jestem w stanie zliczyc ile razy na taka pogarde natknelam sie w przeciagu ostatnich kilku lat dyskusji z neonami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 07, 2010, 17:03:07 pm
    no tak. A ja cały czas mam wrażenie że listy św. Pawła to chyba są w DN "verboten"
    A ja mam stale wrażenie, że pan mówisz o czymś o czym, bladego pojęcia pan nie masz.

    tak,prosze wyjaśnić. Np fragment z I listu do Koryntian dotyczący agapy.

    Mam jednakowoż wrażenie że teraz panowie neoni znowu na chwile znikną z forum-takie taktyczne zejście z linii strzału-za konkretnie się zrobiło-to nie dla nich
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 07, 2010, 23:10:53 pm
    Cytat: hellsing
    A ja mam stale wrażenie, że pan mówisz o czymś o czym, bladego pojęcia pan nie masz.
    To proszę wyjaśnić.
    A co tu jest do wyjaśniania?? Trzeba mieć pojęcie o tym co się mówi - mieć osobiste doświadczenie uczestnictwa w liturgiach, Eucharystiach, konwiwencjach i skrutyniach a nie informacje zasłyszane z 5 ręki lub z paszkwilu napisanego przez kogoś kogo duma została urażona. Tak więc jak zwykle:katechezy zwiastowania, staż we wspólnocie a potem możemy sobie o DN podyskutować. A tak to, państwo forumowicze wybaczą porównanie - jest rozmowa ze ślepym o kolorach.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 07, 2010, 23:20:34 pm
    Wystarczy mi skromne doświadczenie osobiste (m.in. ksiądz, który mi powiedział, że w sobotę na Eucharystię DN każdy może przyjść, ale w środy nie) i na dodatek masa fotografii z Waszych Eucharystii. Ja naprawdę mógłbym się zapisać do DN, tylko po co mi marnować czas, skoro nawet jak przeniknę wgłąb tego czegoś i zdołam napisać tutaj bardzo obszerną krytykę, to Wy nie odpowiecie na ani jeden ze stawianych zarzutów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 07, 2010, 23:30:51 pm
    Po pierwsze sobotnie Eucharystie są otwarte, ale w tygodniu są spotkania formacyjne, które są zamknięte i to jest normalne, podobnie jest we wspólnotach zakonnych czy u Opus Dei gdzie kobiety i mężczyźni mają osobną formację, czy na poszczególnych stopniach rekolekcji ignacjańskich. Fotografia jest jak obraz, niby każdy widzi te same przedmioty ale każdy widzi co innego. A i do wspólnot DN nie ma zapisów, nie wydaje się legitymacji i nie ma składek członkowskich :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 07, 2010, 23:32:22 pm
    Cytat: hellsing
    Po pierwsze sobotnie Eucharystie są otwarte, ale w tygodniu są spotkania formacyjne, które są zamknięte i to jest normalne
    Mnie nie powiedziano o spotkaniach formacyjnych, ale o Eucharystii.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 07, 2010, 23:32:49 pm
    nawet jak przeniknę wgłąb tego czegoś i zdołam napisać tutaj bardzo obszerną krytykę, to Wy nie odpowiecie na ani jeden ze stawianych zarzutów.

    Bo krytyka DN to paszkwil z powodu urazonej dumy. Podyskutowac to mozna jedynie z tymi, ktorym sie w neokatechumenacie podoba. Tak wynika z postu nieocenionego pana Hellsinga, ktory po prostu jak na dloni wyklada nam sekciarskie zasady DN.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: PTRF w Luty 07, 2010, 23:42:50 pm
    Z tymi, którym się w neokatechumenacie podoba też nie bardzo można dyskutować. Najlepszy przykład tkillera i hellsinga. Czy tego typu wymianę zdań (bo nie poglądów przecież) można nazwać dyskusją ?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 07, 2010, 23:51:48 pm
    Z tymi, którym się w neokatechumenacie podoba też nie bardzo można dyskutować. Najlepszy przykład tkillera i hellsinga.

    A bo widzi Pan, to zlozona sprawa. Pp. Hellsing i tkiller moga ewentualnie podyskutowac miedzy soba. Do dyskusji potrzeba, zeby obie strony chwalily sobie DN i jej formacje. Taki to odruch wdrukowany przez katechistow. Cala reszta to paszkwilanci, plotkarze, urazeni pyszni, zranieni, szczekaczki internetowe, burzuje w mantylkach, hipokryci, faryzeusze i poganstwo konstantynskie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 07, 2010, 23:57:02 pm
    Cala reszta to paszkwilanci, plotkarze, urazeni pyszni, zranieni, szczekaczki internetowe, burzuje w mantylkach, hipokryci, faryzeusze i poganstwo konstantynskie.

    Rozumiem że pani identyfikuje się z całą "resztą", zupełnie niepotrzebnie. Cała reszta ma się dobrze poza "paszkwilanci, plotkarze, urazeni pyszni, zranieni, szczekaczki internetowe, burzuje w mantylkach, hipokryci, faryzeusze i poganstwo konstantynskie." <- czymkolwiek by to nie było  8)

    Życzę dobrej nocy i spokojnych snów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 00:09:36 am
    Cytat: hellsing
    Po pierwsze sobotnie Eucharystie są otwarte, ale w tygodniu są spotkania formacyjne, które są zamknięte i to jest normalne
    Mnie nie powiedziano o spotkaniach formacyjnych, ale o Eucharystii.
    Raczej w to wątpię, albo się pan przesłyszał albo mówiacy to się przejęzyczył tertium non datur :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 08, 2010, 00:25:42 am
    Cytat: hellsing
    Raczej w to wątpię, albo się pan przesłyszał albo mówiacy to się przejęzyczył
    Nie przesłyszałem się. Zresztą nie tylko ja to słyszałem. I dziwne, bo wyraźnie pytaliśmy się o Eucharystię. Dialog wyglądał mniej więcej tak:
    My: Prosze księdza, a można tam do Was przyjść na Eucharystię?
    Ksiądz: W sobotę tak, ale we środy nie, bo cośtam.
    Dalej nie pamiętam.
    Cytat: hellsing
    tertium non datur
    Cieszę się, że naśladuje Pan naszego papieża Benedykta w normalizacji Liturgii pod względem językowym. Oby ów język był nie tylko stosowany przez Pana w maksymach, ale także aby nie wahał się go Pan używać podczas Świętej Liturgii ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 08, 2010, 00:53:02 am
    Z forumowymi neonami trudno jest się porozumieć bo np kikowska eklezjologia ma mało wspólnego z eklezjologią katolicką. Nawet jeśli członkowie  DN prawidłowo od strony formalnej konstruują swoją argumentację to wnioski te są i tak fałszywe bo oparte na błędnych przesłankach. Sęk w tym iż nasi forumowi neoni są przekonani o prawdziwości tych przesłanek.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 00:57:01 am
    Cieszę się, że naśladuje Pan naszego papieża Benedykta w normalizacji Liturgii pod względem językowym. Oby ów język był nie tylko stosowany przez Pana w maksymach, ale także aby nie wahał się go Pan używać podczas Świętej Liturgii ;)

    A dziękuję, a zdarza mi się go używać podczas liturgii jak bywam na KRR u św. Benona lub jak odmawiam Liturgia Horarum :))
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 06:44:37 am
    Z forumowymi neonami trudno jest się porozumieć bo np kikowska eklezjologia ma mało wspólnego z eklezjologią katolicką. Nawet jeśli członkowie  DN prawidłowo od strony formalnej konstruują swoją argumentację to wnioski te są i tak fałszywe bo oparte na błędnych przesłankach. Sęk w tym iż nasi forumowi neoni są przekonani o prawdziwości tych przesłanek. 
    Z nieprawdziwych założeń mogą tylko błędne tezy wyprowadzać. Od czterech lat na kolejnych forach ten duet nic innego nie robi.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 08, 2010, 10:58:24 am
    A co tu jest do wyjaśniania?? Trzeba mieć pojęcie o tym co się mówi - mieć osobiste doświadczenie uczestnictwa w liturgiach, Eucharystiach, konwiwencjach i skrutyniach a nie informacje zasłyszane z 5 ręki lub z paszkwilu napisanego przez kogoś kogo duma została urażona.
    Panie Hellsing- czy ks. prał. Skotnicki  brał udział w "liturgiach, Eucharystiach, konwiwencjach , skrutyniach"?
    Bo z tego co wiem, tak. Zatem "paszkwil" - jak raczył go pan nazwać - jest pisany przez osobę kompetentną?

    zwykle:katechezy zwiastowania, staż we wspólnocie a potem możemy sobie o DN podyskutować. A tak to, państwo forumowicze wybaczą porównanie - jest rozmowa ze ślepym o kolorach.
    Nie. Żeby rozmawiać o szkodliwości narkotyków nie trzeba ich brać. Czasem nawet ludzie z zewnątrz dostrzegają pewne rzeczy, których narkoman nie widzi.

    Panie TomkuZanie - w środy to nie "Eucharystia".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 08, 2010, 13:01:03 pm
    pomyłka,ja o Eucharystach nic nie pisałem
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 08, 2010, 13:04:32 pm
    Najmocniej przepraszam. Chodziło o Pana Fidelisa Traditioni
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 13:40:09 pm
    Z nieprawdziwych założeń mogą tylko błędne tezy wyprowadzać. Od czterech lat na kolejnych forach ten duet nic innego nie robi.
    Jakby z tego powyższego zdania wykreślić duet i wstawić pańskiego nicka to zdanie było by prawdziwe, a tak jest właśnie tylko wyciąganiem fałszywych wniosków z fałszywych założeń ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 13:52:18 pm

    Panie Hellsing- czy ks. prał. Skotnicki  brał udział w "liturgiach, Eucharystiach, konwiwencjach , skrutyniach"?
    Bo z tego co wiem, tak. Zatem "paszkwil" - jak raczył go pan nazwać - jest pisany przez osobę kompetentną?
    Z tego co wiem to on był raczej samowolnym nadzorcą a nie uczestnikiem formacji w obrębie DN, więc trudno w jego przypadku mówić o braniu udziału, można raczej powiedzieć o przeszkadzaniu i psuciu...

    zwykle:katechezy zwiastowania, staż we wspólnocie a potem możemy sobie o DN podyskutować. A tak to, państwo forumowicze wybaczą porównanie - jest rozmowa ze ślepym o kolorach.
    Nie. Żeby rozmawiać o szkodliwości narkotyków nie trzeba ich brać. Czasem nawet ludzie z zewnątrz dostrzegają pewne rzeczy, których narkoman nie widzi.
    Drogi panie, możesz głosić piękne teorie o szkodliwości narkotyków i prezentować badania, ale jak pan z tym do czynienia nie miałeś to nikogo pan nie przekonasz bo nie będziesz w tym autentyczny. Na teorię to jest miejsce na sympozjach, odczytach, konferencjach i w mądrych książkach, w sprawach życia codziennego a tego dotyka formacja DN trzeba być praktykiem.
    Cytuj
    Dzisiejszy świat bardziej słucha świadków niż proroków, a jeżeli słucha proroków to tylko dlatego , że są najpierw świadkami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 14:21:31 pm
    Z nieprawdziwych założeń mogą tylko błędne tezy wyprowadzać. Od czterech lat na kolejnych forach ten duet nic innego nie robi.
    Jakby z tego powyższego zdania wykreślić duet i wstawić pańskiego nicka to zdanie było by prawdziwe, a tak jest właśnie tylko wyciąganiem fałszywych wniosków z fałszywych założeń ;)
    R.O.T.F.L.
    Kikokarmenomaniak z założenia nie jest zdolny stworzyć nic oryginalnego, musi się posiłkować nieudolnymi podróbami cudzych pomysłów.

    Panie Hellsing- czy ks. prał. Skotnicki  brał udział w "liturgiach, Eucharystiach, konwiwencjach , skrutyniach"?
    Bo z tego co wiem, tak. Zatem "paszkwil" - jak raczył go pan nazwać - jest pisany przez osobę kompetentną?
    Z tego co wiem to on był raczej samowolnym nadzorcą a nie uczestnikiem formacji w obrębie DN, więc trudno w jego przypadku mówić o braniu udziału, można raczej powiedzieć o przeszkadzaniu i psuciu ...
    Czyli jesteś pan oszczercą poruszającym się wśród współoszczerców, bo wasze "rewelacje" nt. Księdza prałata inaczej nie dają się sklasyfikować. Samiście zaprosili Go do opieki nad wspólnotami ... A swoją drogą próba przekazania kikokarmenomaniakom zdrowej, fundamentalnej Nauki o Mszy Świętej i Najświętszym Sakramencie, jak naucza Kościół Święty to w waszym ujęciu "przeszkadzanie i psucie". Papież też wam "przeszkadza i psuje" w waszej kreciej robocie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 14:41:47 pm
    Czyli jesteś pan oszczercą poruszającym się wśród współoszczerców, bo wasze "rewelacje" nt. Księdza prałata inaczej nie dają się sklasyfikować. Samiście zaprosili Go do opieki nad wspólnotami ... A swoją drogą próba przekazania kikokarmenomaniakom zdrowej, fundamentalnej Nauki o Mszy Świętej i Najświętszym Sakramencie, jak naucza Kościół Święty to w waszym ujęciu "przeszkadzanie i psucie". Papież też wam "przeszkadza i psuje" w waszej kreciej robocie.
    Cytuj
    KAI Rzym Watykan, 2009-01-10

    Papież Benedykt XVI przyjął uczestników Drogi Neokatechumenalnej w 40-lecie jej obecności we Włoszech.

    Wszystko zaczęło się tu, w Rzymie, czterdzieści lat temu, kiedy w parafii Świętych Męczenników Kanadyjskich powstały pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej – przypomniał Benedykt XVI narodziny tego ruchu.
    Z okazji tej rocznicy spotkał się on w Bazylice Watykańskiej z członkami Drogi z jej założycielem, Kiko Argüello na czele.
    Benedykt XVI podkreślił, że Droga Neokatechumenalna realizuje misję eklezjalną, jako jedna z wielu rzeczywistości inspirowanych przez Ducha Świętego i powstałych w następstwie Soboru Watykańskiego II.

    „Jakże nie błogosławić Pana za owoce duchowe, które dzięki waszej metodzie ewangelizacji można było zebrać w tych latach? Ile świeżej energii apostolskiej wzbudziła ona zarówno wśród kapłanów, jak i wśród świeckich! Jakże wielu mężczyznom, kobietom i całym rodzinom, które oddaliły się od wspólnoty Kościoła bądź porzuciły praktyki życia chrześcijańskiego, dzięki głoszeniu kerygmy i drodze ponownego odkrycia Chrztu świętego pomogliście odnaleźć radość wiary i entuzjazm ewangelicznego świadectwa!” – mówił dalej papież. Podkreślił, że niedawne przyjęcie statutów Drogi przez Papieską Radę Świeckich „potwierdziło uznanie i życzliwość, z jaką Stolica Apostolska śledzi dzieło, które Pan wzbudził za pośrednictwem waszych inicjatorów”.

    „Papież, Biskup Rzymu, dziękuje wam za wielkoduszną przysługę, jaką oddajecie ewangelizacji tego miasta i za oddanie, z jakim niesiecie chrześcijańskie orędzie do wszystkich jego środowisk” – powiedział Ojciec Święty.

    Podczas spotkania papież dokonał rozesłania 14 rzymskich wspólnot – spośród najstarszych, które ukończyły formację Drogi – do parafii, położonych w najtrudniejszych, peryferyjnych dzielnicach Rzymu, zsekularyzowanych, pełnych emigrantów i muzułmanów. Każdej z tych wspólnot papież wręczył – na ręce odpowiedzialnego – krzyż misyjny.

    Podczas spotkania w bazylice św. Piotra, Benedykt XVI dokonał też rozesłania 212 nowych „rodzin w misji”, które będą prowadzić działalność misyjną w zdechrystianizowanych rejonach i miastach na wszystkich kontynentach. W gronie nowo posłanych rodzin jest także kilkanaście z Polski. Rodziny w misji (jest ich ponad 600) – najczęściej dwie lub trzy, zwykle z wieloma dziećmi, udają się razem z prezbiterem i jego pomocnikiem w miejsce, gdzie biskup chce utworzyć nową parafię, albo ożywić zamierającą.

    W uroczystości uczestniczyło kilkudziesięciu hierarchów, w tym m.in. kardynałowie: Stanisław Ryłko – przew. Papieskiej Rady ds. Świeckich, Antonio Canizares – prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Agostino Valini – wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, Josef Cordes – przew. Papieskiej Rady Cor Unum i wielu biskupów. Z Polski przybył bp Zbigniew Kiernikowski, ordynariusz siedlecki, który podczas wieloletniej pracy w Rzymie przeżył formację Drogi Neokatechumenalnej w jednej ze wspólnot.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 14:44:45 pm
    I co z tego?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 14:47:52 pm
    I co z tego?
    Nic, po raz kolejny wykazał pan swoją impregnację na przyjmowanie podstawowych faktów :(((
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 14:50:20 pm
    I co z tego?
    Nic, po raz kolejny wykazał pan swoją impregnację na przyjmowanie podstawowych faktów :(((
    Faktem podsdtawowym jest to, że masz pan kilka długaśnych cytatów z których nic nie wynika poza zamulaniem przestrzeni w internecie  >:(
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Andris krokodyl różańcowy w Luty 08, 2010, 15:31:04 pm
    Panie Hillsunk, ten cytat był już dawno omówiony. Pamięć szwankuje?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 08, 2010, 15:35:38 pm
    Panie Hillsunk, ten cytat był już dawno omówiony. Pamięć szwankuje?
    Panie Andron Rekwizytor, cytat ten był tu już publikowany to prawda ale niestety nie wszyscy są w stanie przyjąć te wypowiedzi papieskie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 08, 2010, 15:39:51 pm
    Z tego co wiem to on był raczej samowolnym nadzorcą a nie uczestnikiem formacji w obrębie DN, więc trudno w jego przypadku mówić o braniu udziału, można raczej powiedzieć o przeszkadzaniu i psuciu...
    Po pierwsze - działał w pełnej zgodzie[/b ] z oboma statutami. Przypominam:
    Cytuj
    [Proboszcz i Prezbiterzy]
    § 1. Proboszcz i Prezbiterzy sprawują pieczę pasterską
    (por. KPK, kan. 519) nad idącymi Drogą Neokatechumenalną

     – tak¿e w świetle tego, o czym w art. 5 § 2 i art. 6 § 2 –
    i wypełniają „in persona Christi Capitis” posługę kapłańską,
    głosząc Słowo Boże, udzielając sakramentów i, na ile jest to
    możliwe, przewodnicząc celebracjom pierwszej lub innych
    wspólnot neokatechumenalnych parafii.
    § 2. Ponadto Proboszcz i Prezbiterzy:
    1o. w imieniu Biskupa diecezjalnego czuwaja, aby realizacja
    Drogi odbywała się zgodnie z tym, co postanowiono
    w art. 1 i art. 2, z zachowaniem nauki i dyscypliny
    Kościoła;

    2o. pomagaja Ekipom katechistów, o czym w art. 8 § 4 i § 5,
    w wypełnianiu ich misji;
    3o. biorac pod uwagê fakt, że duszpasterstwo wtajemniczenia
    chrześcijańskiego jest żywotne dla ewangelizowania
    współczesnego człowieka, popieraję realizację
    Drogi w zespole narzędzi duszpasterskich parafii.
    Czyli - nie pozwalał na psucie

    Po drugie - postawiła pan jako jedyny warunek konieczny uczestnictwo. A teraz próbujesz pan do tego dodawać inne.

    Drogi panie, możesz głosić piękne teorie o szkodliwości narkotyków i prezentować badania, ale jak pan z tym do czynienia nie miałeś to nikogo pan nie przekonasz bo nie będziesz w tym autentyczny.
    Bredzi pan ;)
    Owszem, biorącego (czy praktykującego neokatechumena) nie przekonam, ale tych, co nie biorą - tak.

    w sprawach życia codziennego a tego dotyka formacja DN trzeba być praktykiem.
    Jakiś konkret?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 08, 2010, 16:02:28 pm
    Piekłospiew wytłumacz mi to wszystko:


    "Istnieje oficjalnie wewnątrz Kościoła Katolickiego jawnie protestantyzująca sekta zwana “neokatechumenatem”, popierana zwłaszcza przez postępowo-liberalne skrzydło hierarchii, otwarte na wszelkie nowinki liturgiczne i wprowadzanie “idących z duchem czasu” zmian do kanonów naszej wiary i dziwnie często współpracujące z lewicą. Gwoli prawdy trzeba też dodać, iż bardzo wielu godnych zaufania hierarchów wyraźnie odcina się od neokatechumenatu, wbrew listom polecającym samego Jana Pawła II, co do których (ze względu na ówczesny zly stan zdrowia Papieża i daleko zaawansowaną chorobę Parkinsona) można mieć uzasadnione wątpliwości, czy istotnie był ich autorem. Nie nosiły zresztą nigdy znamiona nieomylności i jako takie nikogo nie obowiązują.

    Sektę założył niejaki Kiko Argüello, “wywodzący się” z rodziny żydowskiej. Już samo imię, jakiego używa, nie budzi zaufania, a raczej wywołuje śmiech: jak ktoś poważny może publicznie i oficjalnie tytułować się zdrobnieniem? Czy robił to Franek z Asyżu? Prymas Ziutek Glemp? Papież Beniek XVI? Poważne wątpliwości budzi też fakt, iż Żyd bierze się za reformowanie (zwane dla niepoznaki “odnową”) Kościoła. Dziwne to doprawdy zjawisko…

    Dlaczego neokatechumenat można uznać za chrześcijańską sektę? Ponieważ charakteryzują go typowe dla sekt cechy:

    1. Wprowadzenie “stopni wtajemniczenia” dla neofitów, zupełnie jakby chrzest nie wystarczał.
    2. Podsycanie atmosfery zamknięcia, odrębności, odcięcia od wspólnoty parafialnej, istnienia jakiegoś nieokreślonego zagrożenia.
    3. Nakłanianie członków neokatechumenatu do wyrzekania się dóbr materialnych.
    4. Istnienie tzw. “katechistów”, czyli “ojców duchownych” (”guru”), którymi rzekomo kieruje bezpośrednio Duch Święty. Oni decydują, kto już osiągnął “dostateczny poziom rozwoju”, aby “postepować na drodze”, a kto jeszcze musi powtórzyć jakiś etap. Publiczne ocenianie stopnia czyjejś wiary lub niewiary to najzwyklejszy skandal i niesłychane nadużycie, którego zindoktrynowani neokatechumeni w ogóle nie dostrzegają.
    5. Wymaganie, na samym początku “drogi” – od ludzi przecież już ochrzczonych! – aby publicznie wyparli się swej dotychczasowej wiary (sic!), gdyż dopiero wiara w neokatechumenacie jest prawdziwa. Jest to najzwyklejsza apostazja.
    6. Stawianie się neokatechumenów ponad kapłanów, choć oficjalnie gorąco temu zaprzeczają. Kapłani są już tylko po to, aby obsługiwać wspólnotowe nabożeństwa. Ma to niewątpliwie związek z powszechnie znaną, antykapłańską fobią Kiko. U Kiko “wszyscy jesteśmy kapłanami”.
    7. Wypraszanie z nabożeństw wspólnotowych osób spoza ruchu, choć przecież są ochrzczone. Jest to grzech wołający o pomstę do Nieba. Czy ktoś mógłby sobie wyobrazić wypraszanie przybyszów z Kółka Różańcowego?
    8. Akcentowanie “powrotu do źródeł” chrześcijaństwa, np. udzielanie Komunii Św. pod postacią zwykłego chleba, gdyż tak czynił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy. W rzeczywistości zaś neokatechumeni coraz bardziej odcinają się od korzeni. Ich “powrót” jest powrotem wyłącznie według mniemania niedouczonego Kiko o pierwszych wiekach Kościoła, mniemania pełnego błędów i zmyśleń.
    9. Niemal całkowite ignorowanie 2000-letniej Tradycji, której nie może odrzucić nikt, uważający się za katolika. Dla katolików bowiem ich religia składa się nie tylko z Ewangelii, ale i z Tradcyji. Jedno bez drugiego nie ma sensu. Tradycja jest takim samym źródłem Objawienia, jak Pismo Swięte.
    10. Ekscesy liturgiczne, nie zatwierdzone ani przez Rzym, ani przez Kościół lokalny: brak “Credo” w Mszy Świętej, Komunia Św. udzielana na siedząco w postaci wypiekanych w domu placków, rozrywanych rękami itp.
    11. Dla “zaawansowanego” katechumena nie istnieją takie słowa, jak Msza Święta, ksiądz, nabożeństwo. Drażnią go terminy “Święta Tradycja”, herezja, odpust, koronka, Droga Krzyżowa, koło różańcowe.
    12. Neokatechumenat nie sprzyja życiu rodzinnemu. Jak w każdej sekcie – wszyscy wszystko o sobie wiedzą, najintymniejsze rodzinne sprawy roztrzasane sa publicznie, włącznie z wyznawaniem grzechów, zdrad małżeńskich itp. co tworzy między uczestnikami swoistą, patologiczną solidarność, typową dla sekt.

    W ramach neokatechumenatu odbywa się raczej indoktrynacja, niż praca nad rozwojem duchowości katolickiej. Silne są wpływy judaistyczne: obowiązkowe nabożeństwa w sobotę, “midrasze”, opowieści rabinackie. Trudno powiedzieć, czy ruch ten miał już w samych swoich założeniach rozbijanie Kościoła od wewnątrz, ale wiele wydaje się na to wskazywać.

    Niewątpliwie powodem, iż Kościół toleruje takie wybryki jest “duch” nieszczęsnego II Soboru Watykańskiego."

    http://marucha.wordpress.com/2006/09/09/ne...osciol-sw-kiko/
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 08, 2010, 16:11:27 pm
    A ja przypomnę, że wypowiedzi papieskie takie jak ta przytoczona, nie mają przywileju nieomylności. Rozumiem, że jakby następca papieża Benedykta skrytykował konstruktywnie DN, to równie chętnie by Pan to tutaj cytował.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: siloam w Luty 08, 2010, 17:56:24 pm
    Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Dwa wątki o neokatechumenacie. Dodam coś od siebie. Neokatechumenat jak ruch kościelny zdyskredytował się u mnie od samego początku ponieważ wyrósł na gruncie herezji. Pierwsze wydania książek autorstwa Kiko były pełne herezji i co do tego zgodni są sami członkowie neokatechumenatu. W miarę kolejnych wydań pojawiały się poprawki, aby dostosować widzimisię Kikusia do doktryny Kościoła. Później zaczęto unormalniać liturgię tejże wspólnoty, co nie wszędzie się udało, bo jak się okazało (vide zdjecia na KNO) Watykan sobie a neokatechiści sobie. I taka jest smutna prawda o Kikonumenacie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 08, 2010, 19:34:57 pm
    Gwoli prawdy trzeba też dodać, iż bardzo wielu godnych zaufania hierarchów wyraźnie odcina się od neokatechumenatu, wbrew listom polecającym samego Jana Pawła II, co do których (ze względu na ówczesny zly stan zdrowia Papieża i daleko zaawansowaną chorobę Parkinsona) można mieć uzasadnione wątpliwości, czy istotnie był ich autorem.

    A ja przypomnę, że wypowiedzi papieskie takie jak ta przytoczona, nie mają przywileju nieomylności. Rozumiem, że jakby następca papieża Benedykta skrytykował konstruktywnie DN, to równie chętnie by Pan to tutaj cytował.


    No tak jeden stary i schorowany Papież popierała drugi zatwierdził statuty. Opinie Papieży na temat DN nie są nie omylne, w przeciwieństwie do opinii własnych forumowiczów które takim przynajmniej na tym forum są.
    Już sam Benedykt XVI miał DN zająć i zajął się jednak chyba nie tak jak widziała by to większość forumowiczów.  Zatwierdzenie statutu DN które potwierdza sposoby i metody działania D oraz jej miejsca w Kościele Katolickim dlatego pisanie DN jako sekcie jest po prostu podłym oszczerstwem. Tekst pana maruchy to porostu jakieś stek bzdur.

    Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Dwa wątki o neokatechumenacie.

    W sumie to jak też dziwię się takiej popularności DN na tym forum. Jak widać mamy tu licznych fanów wśród tradsów  :)


    Neokatechumenat jak ruch kościelny zdyskredytował się u mnie od samego początku ponieważ wyrósł na gruncie herezji. Pierwsze wydania książek autorstwa Kiko były pełne herezji i co do tego zgodni są sami członkowie neokatechumenatu. W miarę kolejnych wydań pojawiały się poprawki, aby dostosować widzimisię Kikusia do doktryny Kościoła. Później zaczęto unormalniać liturgię tejże wspólnoty, co nie wszędzie się udało, bo jak się okazało (vide zdjecia na KNO) Watykan sobie a neokatechiści sobie. I taka jest smutna prawda o Kikonumenacie.

    Nie wiedziałem ze Kiko jakieś książki wydawał? Widzi pan Kościół to "widzimisię" określił jako Drogę Neokatechumenalną jako itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych"
    Jak rozumiem ekscesy niektórych księży na Mszach przekreślają działalność całego KK?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 08, 2010, 19:50:45 pm
    Panie Hillsunk, ten cytat był już dawno omówiony. Pamięć szwankuje?
    Panie Andron Rekwizytor, cytat ten był tu już publikowany to prawda ale niestety nie wszyscy są w stanie przyjąć te wypowiedzi papieskie.

    Orka na ugorze :-)

    Przyjmujemy wypowiedzi papieskie-to pan nie zauważa ich treści. Dla przypomnienia - jeszcze raz - ten fragment który Pan Hellsing jakoś ominął w swoim cytacie....Cóż za przypadek ;D ;D ;D
     
    "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą  korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie  mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    Dotarło do mózgownic neońskich?  "wzywam" , "bedziecie", "będą" . Takie grzeczne upomnienie. Mam nadzieje ze za jakich czas Benedykt XVI  stwierdzi że dośćtej hucpy i robie sobie kpin z katolicyczmi i grzecznie ogłosi exkomunikę Kiko.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 19:52:21 pm
    Widzi pan Kościół to "widzimisię" określił jako Drogę Neokatechumenalną jako itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych"
    Jak rozumiem ekscesy niektórych księży na Mszach przekreślają działalność całego KK?
    Se pan poczyta http://marucha.wordpress.com/2010/02/01/judaizacja-nowego-rytu-mszy/ (http://marucha.wordpress.com/2010/02/01/judaizacja-nowego-rytu-mszy/), wypisz wymaluj o waszym itinerariumie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 08, 2010, 20:12:33 pm

     
    "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą  korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie  mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    Nie dziwi pana to że Papież na wstępie zachęca nasz do kontynuowania działalności? Gdyby to było złe mówił by raczej porzućcie waszą dotychczasową działalność.
    Mała podpowiedź: dla kogo będą korzystne " dla całego ludu chrześcijańskiego" . Komu pomogą "diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta"
    Dotarło do pańskiej mózgownicy? Nie wiedziałem że ekskomuniki ogłasza się grzecznie i na pan miejscu porzucił bym te płonne nadzieje.



    Se pan poczyta http://marucha.wordpress.com/2010/02/01/judaizacja-nowego-rytu-mszy/ (http://marucha.wordpress.com/2010/02/01/judaizacja-nowego-rytu-mszy/), wypisz wymaluj o waszym itinerariumie.
    [/quote]
    To ja po poproszę jakieś powiązanie tego tekstu z naszym statutem, na pewno w swojej bystrości związek ten pan wykaże.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 08, 2010, 20:13:42 pm
    o, a tutaj "bzdurni" biskupi japońscy

    "Kiedy Abp Okada 15 grudnia 2007 r. spotkał się z Ojcem świętym, zwrócił się do niego następującymi słowami: ...inną kwestią jest Droga Neokatechumenalna (Droga) i Międzynarodowe Seminarium Diecezjalne Takamatsu, znane jako seminarium Redemptoris Mater. Mamy z nimi poważny problem. Neokatechumenat jest jak sekta a przez swą siłę i działalność swoich członków wprowadza podziały i zamieszanie w naszym niezbyt licznym Kościele w Japonii. Neokatechumenat spowodował już wiele bolesnych podziałów i sporów w Kościele. Walczymy ze wszystkich naszych sił aby rozwiązać ten problem, ale czujemy, że jeśli mamy znaleźć rozwiązanie, nie obejdzie się bez decyzji Waszej Świątobliwości, na którą oczekuje Kościół w Japonii"
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 08, 2010, 20:19:16 pm

     
    "Zachęcając was do kontynuowania tej działalności wzywam, byście pełniej stosowali się do wszystkich wskazań kardynała wikariusza, mojego bezpośredniego współpracownika w kierowaniu duszpasterstwem diecezji. Dziękuję za wasze niewątpliwie z serca płynące «tak». Organiczne włączenie Drogi w duszpasterstwo diecezjalne oraz jej współpraca z innymi strukturami w Kościele będą  korzystne dla całego ludu chrześcijańskiego i pomogą diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta. Zaiste, potrzeba dziś rozległych działań misyjnych, angażujących różne grupy kościelne, które zachowując właściwe sobie charyzmaty, będą zgodnie pracować, dążąc do prowadzenia «duszpasterstwa zintegrowanego», co już przyniosło pokaźne rezultaty. Wy zaś, oddając się w pełni do dyspozycji biskupa — jak mówią wasze Statuty — będziecie  mogli dawać przykład wielu Kościołom lokalnym, które słusznie widzą w Kościele Rzymu wzór do naśladowania."

    Nie dziwi pana to że Papież na wstępie zachęca nasz do kontynuowania działalności? Gdyby to było złe mówił by raczej porzućcie waszą dotychczasową działalność.
    Mała podpowiedź: dla kogo będą korzystne " dla całego ludu chrześcijańskiego" . Komu pomogą "diecezji osiągnąć lepsze rezultaty w staraniach podejmowanych na rzecz nowej ewangelizacji naszego miasta"
    Dotarło do pańskiej mózgownicy? Nie wiedziałem że ekskomuniki ogłasza się grzecznie i na pan miejscu porzucił bym te płonne nadzieje.

     ??? :o :o :o :o :o :o :o Panowie,właściwie to po co panowie Hellsing i Tkiller są na tym forum?Zresztą, ich sprawa. Ale po co my tracimy czas?Toć te dyskusje z nimi nie mają sensu. Panowie Neoni - to jakaś katatonia intelektualna to co serwujecie w swoich wypowiedziach.Ideologiczna masturbacja


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 08, 2010, 20:20:37 pm
    Cytat: tkiller
    Nie dziwi pana to że Papież na wstępie zachęca nasz do kontynuowania działalności? Gdyby to było złe mówił by raczej porzućcie waszą dotychczasową działalność.
    Jeśli będziecie pełniej stosowali się do wszystkich wskazań, to kontynuujcie :P Ciekawe, że tu jest w czasie przyszłym :) Poza tym, czemu wałkujemy wypowiedzi papieskie? Może raczej zacytować któryś dokumencik np. Soboru Trydenckiego lub Watykańskiego II (<---ze względu na ciekawe wnioski, które można wyciągnąć)?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 20:22:18 pm
    To ja po poproszę jakieś powiązanie tego tekstu z naszym statutem, na pewno w swojej bystrości związek ten pan wykaże.  
    Tekst sam wykazał, bez mojej bystrości, że statut sobie a wy sobie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: siloam w Luty 08, 2010, 20:25:02 pm
    Cytuj
    Nie wiedziałem ze Kiko jakieś książki wydawał? Widzi pan Kościół to "widzimisię" określił jako Drogę Neokatechumenalną jako itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych"
    Jak rozumiem ekscesy niektórych księży na Mszach przekreślają działalność całego KK?
    Jak najbardziej wydawał. Przecież "Konwiwencja" itd nie wzięły się znikąd. Z resztą w google można sobie łatwo znaleźć jego książki. Te słowa to wyjątek ze statutu, który może zostać zmieniony i skorygowany. Żadne nadzwyczajne nauczanie Kościoła. Kolega rozumuje wstecz. Natomiast trzeba zacząć od punktu wyjścia.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 08, 2010, 20:45:46 pm
    o, a tutaj "bzdurni" biskupi japońscy

    "Kiedy Abp Okada 15 grudnia 2007 r. spotkał się z Ojcem świętym, zwrócił się do niego następującymi słowami: ...inną kwestią jest Droga Neokatechumenalna (Droga) i Międzynarodowe Seminarium Diecezjalne Takamatsu, znane jako seminarium Redemptoris Mater. Mamy z nimi poważny problem. Neokatechumenat jest jak sekta a przez swą siłę i działalność swoich członków wprowadza podziały i zamieszanie w naszym niezbyt licznym Kościele w Japonii. Neokatechumenat spowodował już wiele bolesnych podziałów i sporów w Kościele. Walczymy ze wszystkich naszych sił aby rozwiązać ten problem, ale czujemy, że jeśli mamy znaleźć rozwiązanie, nie obejdzie się bez decyzji Waszej Świątobliwości, na którą oczekuje Kościół w Japonii"

    Zauważył pan datę, to przed zatwierdzeniem statutów przez Stolicę Apostolską. Podważa to też tezę o tym że Papież nie wie co się dzieje w związku z DN.Z tego co wiem podobny sposób biskupi wyrażają sie o "wspólnotach tradycyjnych" i ich seminariach.

    Tekst sam wykazał, bez mojej bystrości, że statut sobie a wy sobie.

    To tylko pan teoria na ten temat :)


    Jak najbardziej wydawał. Przecież "Konwiwencja" itd nie wzięły się znikąd. Z resztą w google można sobie łatwo znaleźć jego książki. Te słowa to wyjątek ze statutu, który może zostać zmieniony i skorygowany. Żadne nadzwyczajne nauczanie Kościoła. Kolega rozumuje wstecz. Natomiast trzeba zacząć od punktu wyjścia.

    Więc powiem panu że według mojego stanu wiedzy nie wydawał.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 08, 2010, 22:10:15 pm
    Więc powiem panu że według mojego stanu wiedzy nie wydawał. 
    Wydał ale nie opublikował ;), ktoś inny zrobił mu tę siurpryzę  :D.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: siloam w Luty 09, 2010, 09:16:13 am
    Tak  ;D
    Do dziś katechezy Kiko piszą i wydają się same  ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 09, 2010, 09:35:56 am
    Tak  ;D
    Do dziś katechezy Kiko piszą i wydają się same  ;D
    I donna Carmen ma w nich udział  :o.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Luty 09, 2010, 13:20:49 pm
    Z forumowymi neonami trudno jest się porozumieć [...]

    Dlatego nie bez kozery ten wtąek znajduje się w "Poczekalni". Dzięki temu nasi nowi goście mogą w warunkach ćwiczebnych - acz z autentycznymi, oswojonymi Neonami - przekonać się o bezsensowności takich debat by następnie nie marnować na nie czasu i miejsca na głównem forum.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 09, 2010, 13:28:37 pm
    Panowie Hellsing i Tkiler !
    Odkupię od Was "katechezy" neo, bo nie mogę ich dostać nigdzie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 09, 2010, 13:30:24 pm
    Myślę, że powinien je pan dostać za friko :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 09, 2010, 13:46:59 pm
    Panowie Hellsing i Tkiler !
    Odkupię od Was "katechezy" neo, bo nie mogę ich dostać nigdzie.


    Zawsze może je pan za darmo wysłuchać. :)

    Antyk podobno coś tam sprzedaje w tym temacie, podobno "oryginały" ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 09, 2010, 16:45:31 pm
    A jak ktoś nie chce wysłuchać tylko poczytać?
    W seminarium będąc na I roku nikt mi nie utrudniał dostępu do wiedzy tego czego uczył się mój brat na V czy koledzy diakoni na VI roku. To co katolickie nie jest ukryte.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 09, 2010, 18:17:04 pm
    To co katolickie nie jest ukryte.

    Śmiała teza.  8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 09, 2010, 19:18:09 pm
    Nie śmiała tylko prawdziwa.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 09, 2010, 22:17:49 pm
    Tak  ;D
    Do dziś katechezy Kiko piszą i wydają się same  ;D

    przez pączkowanie?podział?czy na skutek masturbacji ideologicznej kikonów? ;D 8) ;D 8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 09, 2010, 22:18:31 pm
    To co katolickie nie jest ukryte.

    Śmiała teza.  8)

    dla niekatolika istotnie śmiała
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 09, 2010, 22:20:24 pm
    To co katolickie nie jest ukryte.
    Śmiała teza.  8)
    Dla kogoś, kto neońskie nazywa katolickim takie twierdzenie jest nie tylko śmiałe ale wręcz szokujące.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: stary kontra w Luty 09, 2010, 22:23:35 pm
    Śmiała teza.  8)

    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha się serwer? To już 50 parę stron. Pan tkiiler zna jakąśiś tajemnicę, która zaprowadzi go do neokatolickiego nieba i nigdy się nią z nami nie podzieli. On zresztą ma tu misję :tkiller - to przecież zabójca tradsów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 09, 2010, 22:24:07 pm
    Jeżeli moja teza śmiała to świadczy o niekatolickiej formacji DN. Proste.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 09, 2010, 22:29:30 pm
    Śmiała teza.  8)

    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha się serwer? To już 50 parę stron. Pan tkiiler zna jakąśiś tajemnicę, która zaprowadzi go do neokatolickiego nieba i nigdy się nią z nami nie podzieli. On zresztą ma tu misję :tkiller - to przecież zabójca tradsów.

    ;D to tak po neońsku - pleść o miłości Boga i bliźniego trzymająć nóz sprężynowy w kieszeni ;D Zresztą,fakt-wszyscy znani mi neoni w którymś momencie dyskusji robią się mocno agresywni
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 09, 2010, 22:30:36 pm
    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha(1) się serwer? To już 50 parę stron. Pan tkiiler zna jakąśiś tajemnicę, która zaprowadzi go do neokatolickiego nieba i nigdy się nią z nami nie podzieli. On zresztą ma tu misję(2) :tkiller - to przecież zabójca tradsów.
    1). Chyba na to liczą. Innego uzasadnienia ich obecności nie widać.
    2). Zapewne się za takiego uważa ale to taki kiler farsowy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Zygmunt w Luty 09, 2010, 22:30:47 pm
    Eeee... co tam Pan Tkiller może wiedzieć o tej organizacji. Przecież nie wie po co powstała i jakie ma cele dalekosiężne. Może oni chcą przygotować kapłanów do Świątyni Salomona? ...a może im chodzi o coś zupełnie innego? Kto to może wiedzieć?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 09, 2010, 22:33:07 pm
    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha(1) się serwer? To już 50 parę stron. Pan tkiiler zna jakąśiś tajemnicę, która zaprowadzi go do neokatolickiego nieba i nigdy się nią z nami nie podzieli. On zresztą ma tu misję(2) :tkiller - to przecież zabójca tradsów.
    1). Chyba na to liczą. Innego uzasadnienia ich obecności nie widać.
    2). Zapewne się za takiego uważa ale to taki kiler farsowy.
    Znaczy się Jurek Kiler, taksówkarz, numer boczny 666
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 09, 2010, 22:34:57 pm
    Eeee... co tam Pan Tkiller może wiedzieć o tej organizacji. Przecież nie wie po co powstała i jakie ma cele dalekosiężne. Może oni chcą przygotować kapłanów do Świątyni Salomona? ...a może im chodzi o coś zupełnie innego? Kto to może wiedzieć?
    Prawda-z tego co piszą forumowi neoni to istotnie wynika ze niewiele wiedzą - takich killerów 2-óch ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 09, 2010, 22:35:10 pm
    Zresztą,fakt-wszyscy znani mi neoni w którymś momencie dyskusji robią się mocno agresywni
    Zupełnie jak ten, kilka razy kierował do mnie groźby karalne.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 09, 2010, 22:37:21 pm
    Zresztą,fakt-wszyscy znani mi neoni w którymś momencie dyskusji robią się mocno agresywni
    Zupełnie jak ten, kilka razy kierował do mnie groźby karalne.

    Proszę,jakiś cytacik - też chetnie sie pośmieje ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 10, 2010, 09:04:20 am
    Proszę, jakiś cytacik - też chetnie sie pośmieje ;)
    Proszę bardzo, tu jest wprawdzie tylko nawiązanie do "historycznego" wpisu ale znamienne dla stopnia zakręcenia się osobnika:

    Szanowny Panie

    Po co Pan tak szczekasz na forum o honorze jak go sam nie posiadasz. Proponowałem kiedyś rozwiązanie sprawy po męsku jednak nie był pan ze strachu w stanie podnieś rękawicy. Szczekać na forum każdy potrafi jednak bronić swoich poglądów na "ubitej ziemi już nie". Pana postawa jest żałosna, nie licz jednak na to że twoje kalumnie będą zostawać bez odpowiedzi. Jak zwykle pozwalam na publikacje mojego Pw na forum gdzie koleżanki i koledzy pana obronią i użalą się nad jego męczeńskim losem.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 10, 2010, 10:37:37 am
    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha się serwer? To już 50 parę stron.
    Nie. Ale dzięki temu sensowne argumenty przeciw DN toną w pustosłowiu
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 10, 2010, 12:50:04 pm
    Czy przez to "gadanie do ściany" nie zapcha się serwer? To już 50 parę stron.
    Nie. Ale dzięki temu sensowne argumenty przeciw DN toną w pustosłowiu.
    Może więc zwalczać szkodnika jego własnym sposobem? Proponuję stworzyć taką biblioteczkę sensownych argumentów i zamiast je wygrzebywać z pamięci, wklejać, tak jak oni wklejają swoje pijarowskie komunikaty z KAI itp mediów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: stary kontra w Luty 10, 2010, 21:45:51 pm
    A to ci dopiero! Spokój od 24 godzin.Rozszyfruj nicka i po sprawie. ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 10, 2010, 22:12:47 pm
    Może Panowie z DN konsultują z szefami czy można ukrywać to co jest katolickie czy nie?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 10, 2010, 22:23:21 pm
    A to ci dopiero! Spokój od 24 godzin.Rozszyfruj nicka i po sprawie. ;D
    Spokój pozorny, piekłośpiew był tu 20 minut temu a tekiler trochę ponad 3 godziny.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 11, 2010, 10:23:54 am

    Panowie Hellsing i Tkiler !
    Odkupię od Was "katechezy" neo, bo nie mogę ich dostać nigdzie.
    A może powiecie mi  gdzie można je dostac ? Ponoć są ogólnodostępne?



    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 11, 2010, 10:24:25 am
    Może Panowie z DN konsultują z szefami czy można ukrywać to co jest katolickie czy nie?

    coś w tym jest-na bardziej skomplikowane kwestie wypowiadają sie ze sporym opóxnieniem 8)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 11, 2010, 10:26:30 am

    Panowie Hellsing i Tkiler !
    Odkupię od Was "katechezy" neo, bo nie mogę ich dostać nigdzie.
    A może powiecie mi  gdzie można je dostac ? Ponoć są ogólnodostępne?





    albo skan na forum? Panie Pablo,może Pan dysponuje?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 11, 2010, 19:08:21 pm

    Panowie Hellsing i Tkiler !
    Odkupię od Was "katechezy" neo, bo nie mogę ich dostać nigdzie.
    A może powiecie mi  gdzie można je dostac ? Ponoć są ogólnodostępne?







    Zawsze może je pan za darmo wysłuchać.  :)

    Antyk podobno coś tam sprzedaje w tym temacie, podobno "oryginały"  ;)




    Tx
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Luty 11, 2010, 19:21:40 pm
    Zle sie panu zcopypastowalo.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 11, 2010, 19:33:12 pm
    Hellsing i Tkiler!
    Moze macie na pdf katechezy. Chętnie bym je poczytał.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 11, 2010, 19:34:32 pm
    Hellsing i Tkiler!
    Moze macie na pdf katechezy. Chętnie bym je poczytał.

    Do poczytania proponuję KKK, a katechezy do posłuchania.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 11, 2010, 21:47:07 pm
    Mantra.
    To co złe i ukryte jest szatańskie i niekatolickie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 11, 2010, 22:03:58 pm
    Cytat: tkiller
    Do poczytania proponuję KKK
    Dla Państwa lepiej nie, bo w połączeniu ze znajomością dokumentów nawet Vat II oraz przepisów kościelnych wydanych po tym "zacnym" wydarzeniu dojdzie do całkowitego rozkładu DN ;)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 11, 2010, 22:22:59 pm

    To co złe i ukryte jest szatańskie i niekatolickie.

    Wie pan z ta tezą trudno się nie zgodzić :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 11, 2010, 22:30:34 pm
    To dlaczego ukrywacie katechezy?
    Całość katechez. To co się dzieje od początku do końca formacji..
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 11, 2010, 22:35:06 pm
    To dlaczego ukrywacie katechezy?
    Całość katechez. To co się dzieje od początku do końca formacji..
    Panie Majorze, oni sa lepsi. Plebs nie musi wiedzieć co robi ELYTA
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 11, 2010, 22:43:16 pm
    Nigdy się nie spotkałem by katechezy były oficjalnie wydane. Kiedyś już opisywałem sposób przekazywania katechez na drodze. Moim zdaniem wszystkie teksty katechez które tu i ówdzie wypływają to notatki członków DN. Dlatego uważam, iż nie mogą być one uważane za teksty reprezentujące stanowiska DN w danej dziedzinie. Oczywiście członkowie drogi nauczają według tych notatek nauczają  swoich braci i to należy brać pod uwagę.

    Nawet gdybym zdobył jakiś tekst tego typu, to nigdy go nie opublikuję, ani na tym forum, ani gdziekolwiek indziej. Już raczej w porozumieniu z autorem wysłałbym taki tekst do kurii prosząc o opinię.  
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 11, 2010, 22:54:25 pm
    To dlaczego ukrywacie katechezy?
    Całość katechez. To co się dzieje od początku do końca formacji..

    Czytał pan przynajmniej statut? Tam jest wszystko opisane.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Murka w Luty 12, 2010, 01:54:07 am
    Katechezy na papiorku maja wylacznie katechisci. Szary neon to se moze m/w tyle, co my tutaj. Jak chce poczytac katechezy, to musi wlezc na antyneonskie portale, ktore je ujawniaja.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 12, 2010, 08:22:33 am
    Nie czytałem statutu.
    Ja chcę się tylko dowiedzieć czego się naucza na VI roku formacji np. Jeśli to jest ukryte to może nie jest dobre?
    Dałem przykład o seminarium. Podobnie jest na szukach walki. Chodząc na treningi początkowe nikt przed nikim nie ukrywa jakie są wymagania na 1 kyu(brązowy pas) czy np 1 dan(czarny pas). Jak są treningi dla zaawansowanych nie zamyka się dojo przed nowicjuszami.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 08:47:04 am
    Nie czytałem statutu.
    Ja chcę się tylko dowiedzieć czego się naucza na VI roku formacji np. Jeśli to jest ukryte to może nie jest dobre?

    Jak pan przeczyta statut to zapewne uzyska pan odpowiedź na nurtujące pana pytania.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 12, 2010, 08:55:55 am
    A Pan nie może dać konkretnej odpowiedzi na konkretne pytanie? Ja bez problemu odpowiem jakie są wymagania na 1 dan czy 1 kyu. Bez odsyłania do kodeksu bushido itp.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 12, 2010, 09:02:07 am
    Nie czytałem statutu.
    Ja chcę się tylko dowiedzieć czego się naucza na VI roku formacji np. Jeśli to jest ukryte to może nie jest dobre?

    Jak pan przeczyta statut to zapewne uzyska pan odpowiedź na nurtujące pana pytania.
    Panie tkiller, dlaczego dyskusje z Panem sa takie jałowe?? Nie ma pan większego zasobu słownictwa?? Nie potrafi Pan odpowiedzieć na zadawane pytania??
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Luty 12, 2010, 09:06:11 am
    Teraz przynajmniej wiem co czego neonom sluzy statut. Do odsylania do niego zadajacych pytania. No bo przeciez nie do przestrzegania np. lkwidujac komunie na siedzaco.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 12, 2010, 09:18:10 am
     Oficjalna publikacja części katechez neokatechumenalnych (fragment):

       Drugim punktem spornym są praktyki liturgiczne. Na stronach od 71 do 77 omawianej pracy natrafiamy na wykład historii liturgii autorstwa liderów Drogi (cytaty, z zachowaniem pisowni, za angielską wersją dodatku religijnego tygodnika L'Espresso):


     "Przez stulecia eucharystia była kawałkowana i zaskorupiana, przepakowywana, aż do punktu, w którym w naszej mszy nie dostrzegaliśmy już zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. (...) W czwartym wieku, wraz z nawróceniem Konstantyna i wejściem do Kościoła pogańskich mas, które ani nie rozumiały Paschy, ani nie żyły nią, chrześcijaństwo stało się oficjalną, a zatem chronioną religią imperium. Także cesarz i jego dwór przybywali do kościoła aby celebrować eucharystię: tak zrodziły się ryty wejścia uświetnione pieśniami i psalmami, które z czasem wyeliminowano pozostawiając jedynie antyfonę - co jest prawdziwym absurdem. (...) Analogicznie dano miejsce procesjom na ofiarowanie, z czego wyłoniła się koncepcja religijności naturalnej, zmierzającej do zadowolenia bóstwa poprzez dary i ofiary. (...) Wraz z upływem wieków do mszy dodawano znaczące ilości modlitw prywatnych. Nie istniało już zgromadzenie, a msza nabrała tonu pokutnego, całkowicie kontrastującego z tym paschalnym uniesieniem, z którego wyrosła. (...) ...a kiedy ludzie przeżyli już prywatyzację mszy, erudycyjne, wyszukane, rozumowe teologie, które - jakkolwiek zawierają istotę, 'jądro' objawienia - przyobleczone są w filozoficzne szaty obce Chrystusowi i apostołom.... (...) Jest więc zrozumiałe dlaczego pojawił się Luter, dokonując wyraźnego zerwania ze wszystkim, co, jak wierzył, było czysto ludzkim dodatkiem i tradycją. (...) ...kiedy straci się z pola widzenia pytanie o to czym jest sakrament, a czym pamiątka, przechodzi się do definicji filozoficznych, które nie tylko nie mogą wyczerpać rzeczywistości, którą zawierają, ale nawet nie są koniecznie powiązane z filozofią wykorzystaną do tego, by je sformułować. Dlatego Luter, który nigdy nie wątpił w realną obecność Chrystusa w eucharystii, odrzucił 'transsubstancjację', ponieważ była związana z arystotelejsko-tomistyczną koncepcją substancji, obcą Kościołowi apostołów i Ojców. (...) Surowość i sztywność Soboru Trydenckiego wytworzyła w liturgii mentalność statyczną, która przetrwała do dzisiaj, która łatwo gorszy się jakąkolwiek zmianą lub transformacją. A jest to błąd, ponieważ liturgia jest życiem, rzeczywistością Ducha żyjącego pośród ludzi. Z tego względu nigdy nie można jej zamknąć w butelce. (...) Wychodząc z surowej mentalności legalistycznej byliśmy świadkami głębokiej odnowy liturgii na Soborze Watykańskim II. Zdjęto osłony, które okrywały eucharystię. To ciekawe, że pierwotnie anafora [modlitwa konsekracyjna] nie była spisana, ale improwizowana przez przewodniczącego... (...) Kościół przez stulecia tolerował formy nieautentyczne. Dlatego widać jak 'Gloria', które było częścią liturgii godzin recytowanej przez mnichów, weszło do mszy, a z dwu czynności uczyniono jedną celebrację, 'Credo' zaś wyłoniło się wraz z pojawieniem się herezji i apostazji. Nawet 'Orate Fratres' jest szczytowym przykładem modlitw, którymi wypchano mszę do pełna... (...) Celem sprawowania eucharystii w sobotni wieczór nie jest ułatwienie niedzielnej rekreacji, ale powrót do korzeni: dla Żydów początek dnia odpoczynku zaczyna się od dostrzeżenia pierwszych trzech gwiazd w piątek, a dla całego Kościoła pierwsze nieszpory niedzielne odbywały się zawsze w sobotę wieczór... (...) W sobotę całym naszym istnieniem włączamy się w święto, by zasiąść do stołu Wielkiego Króla i już teraz zasmakować biesiady życia wiecznego. Po wieczerzy dzień kończy się serdeczną i przyjacielską uroczystością (...)".
    Poduced by Kiko&Carmen
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 12, 2010, 09:36:24 am
    Herezja, herezja, HEREZJA!!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Fons Blaudi w Luty 12, 2010, 09:41:58 am
    Gorzej niz herezja : glupia i naiwna wizja Kosciola i jego dziejow.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 10:10:52 am

    Panie tkiller, dlaczego dyskusje z Panem sa takie jałowe?? Nie ma pan większego zasobu słownictwa?? Nie potrafi Pan odpowiedzieć na zadawane pytania??

    Państwo nie potrafią przeczytać statutu?

    Oficjalna publikacja części katechez neokatechumenalnych (fragment):
    ...

    A śwista siedzi i zawija sreberka. Byłem na katechezach głoszonych przez różne ekipy i nigdy takich tekstów nie słyszałem

    Herezja, herezja, HEREZJA!!!
    Bo zawału pan dostanie.


    Panie Major odsyłanie do kodeksu Buschido niewiele wyjaśni w temacie wymagań na 1 dan ;)



    glupia i naiwna wizja Kosciola i jego dziejow.

    Tu się zgadzamy.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 12, 2010, 10:28:03 am
    Z Bushido to przykład.
    Zadałem konkretne pytanie i oczekuję odpowiedzi. A Pan wałkuje non stop żebym przeczytał statut. A co mi statut wyjaśni? Poda mi tekst nauk w VI roku formacji czy wyjaśni że jestem za głupi aby o to pytać?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 12, 2010, 10:36:45 am
    (http://images41.fotosik.pl/255/bf941485e85732c1.jpg) (http://www.fotosik.pl)



    To Kościół wg nełonów pączkował i dopiero zaczął sie od vaticanum secundum.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 10:39:22 am
    Z Bushido to przykład.
    Zadałem konkretne pytanie i oczekuję odpowiedzi. A Pan wałkuje non stop żebym przeczytał statut. A co mi statut wyjaśni? Poda mi tekst nauk w VI roku formacji czy wyjaśni że jestem za głupi aby o to pytać?

    Myślę że jest pan wystarczająco inteligentny by przeczytać i samemu sobie na pytanie odpowiedzieć.



    To Kościół wg nełonów pączkował i dopiero zaczął sie od vaticanum secundum.

    To jest PAŃSKA interpretacja tego schematu. Na katechezach inaczej jest to wyjaśniane.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 12, 2010, 10:41:52 am
    Krzyzobójco i Piekłospiewie, czy" katechezy" można ino wysłuchać i są przekazywane z ust do ust, a na papierze nul, oficjalnie nic???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 12, 2010, 10:48:16 am
    (http://images41.fotosik.pl/255/bf941485e85732c1.jpg) (http://www.fotosik.pl)



    To Kościół wg nełonów pączkował i dopiero zaczął sie od vaticanum secundum.



    To jest PAŃSKA interpretacja tego schematu. Na katechezach inaczej jest to wyjaśniane



    To prosze mi to zinterpretować!!!
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 12, 2010, 10:50:28 am

    (http://images41.fotosik.pl/255/bf941485e85732c1.jpg) (http://www.fotosik.pl)



    Czy na "katechezach" jest takowy schemat neonki???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 11:14:42 am

    Czy na "katechezach" jest takowy schemat neonki???

    Nie słyszał pan że ryby głosu nie maja, raczej żaden neonek panu nie odpowie.

    Ps. Odpowiedź na to pytanie padła już na tym forum, polecam opcje szukaj.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 12, 2010, 11:36:09 am
    ...a kiedy ludzie przeżyli już prywatyzację mszy, erudycyjne, wyszukane, rozumowe teologie, które - jakkolwiek zawierają istotę, 'jądro' objawienia - przyobleczone są w filozoficzne szaty obce Chrystusowi i apostołom....
    To fragment z powyższej katechezy
    obca Chrystusowi i apostołom to jest przedewszystkim filozofia modernizmu która tak naprawdę stoi za DN.
    Stylistyka trochę mi przypomina prace marksistowskich historyków czy może bardziej religioznawców. Jeśli byłaby to praca czysto religioznawcza, to jest do przyjęcia (może oprócz komentarzy typu ,,co jest prawdziwym absurdem") ale podobno jest to fragment katechezy. Widać, iż tekst jest napisany w duchu modernizmu bo zakłada  iż kościół przedsoborowy był jedynie tworem ludzkim (zainteresowanych szczególnie pana tkillera odsyłam do Pascendi domini gregis)  . O ile mi wiadomo zesłanie Ducha Świętego miało miejsce po wniebowstąpieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa a nie na SVII.
    Kilka słów komentarza:
    Jednym z przymiotów prawdy jest jej niezmienność. Dla większości ludzi jest to rzecz oczywista bo dająca się zaobserwować. Niestety niektórzy współcześni filozofowie nie przyjmują tego do wiadomości. Dla postmodernistów cała filozofia i religia jest tylko ludzkim konstruktem, więc nie wypływa z przesłanek naturalnych czy nadprzyrodzonych, i podlega zmianom , modernizacjom w zależności od potrzeb chwili. Stąd te słowa: ,,Surowość i sztywność Soboru Trydenckiego wytworzyła w liturgii mentalność statyczną, która przetrwała do dzisiaj, która łatwo gorszy się jakąkolwiek zmianą lub transformacją".
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 11:51:40 am

    obca Chrystusowi i apostołom to jest przedewszystkim filozofia modernizmu która tak naprawdę stoi za DN.

    Wywnioskował to pan z ...?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 12, 2010, 14:53:10 pm
    Czy na "katechezach" jest takowy schemat neonki???
    Nie słyszał pan że ryby głosu nie maja, raczej żaden neonek panu nie odpowie.
    Dowciapny jak szczypiorek na wiosnę  ...  

    Ps. Odpowiedź na to pytanie padła już na tym forum, polecam opcje szukaj.
    Skoro Pan Serpico jest tu stosunkowo od niedawna, może ruszysz pan tyłkiem i wskażesz pan odnośnik?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: andy w Luty 12, 2010, 15:00:09 pm
    Panie tkiller, dlaczego dyskusje z Panem sa takie jałowe?? Nie ma pan większego zasobu słownictwa?? Nie potrafi Pan odpowiedzieć na zadawane pytania??

    To proste - to bot.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 15:15:44 pm
    Skoro Pan Serpico jest tu stosunkowo od niedawna, może ruszysz pan tyłkiem i wskażesz pan odnośnik?

    Już biegnę panie jwk.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 12, 2010, 16:45:42 pm

    obca Chrystusowi i apostołom to jest przedewszystkim filozofia modernizmu która tak naprawdę stoi za DN.

    Wywnioskował to pan z ...?
    Wydawało mi się że to dość jasno wyjaśniłem w moich poprzednich postach już samo dostosowanie liturgii czyli jej desakralizacja, tak by przypominała związany z codzienną ludzką egzystencją posiłek, to już jest objawem modernizmu. Czasy nawiasu też o tym świadczą. Bo cóż powiedział ojciec modernizmu Loisy: ,,Chrystus chciał przyjścia Królestwa Bożego a powstał Kościół" Jeśli pan uważa, iż modernizm jest zgody z wolą Chrystusa to podważa pan dogmat o nieomylności papieskiej, a i pewnie zasadę asystencji Ducha Świętego.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 12, 2010, 17:03:19 pm
    Jeśli pan uważa, iż modernizm jest zgody z wolą Chrystusa to podważa pan dogmat o nieomylności papieskiej, a i pewnie zasadę asystencji Ducha Świętego.

    Uważam tylko że wyciąga pan mylne wnioski i przypisuje DN poglądy które są całkowicie jej obce is toją do niej w opozycji.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 12, 2010, 17:53:01 pm
    Już biegnę panie jwk. 
    To nie wiecie poborowy tkiller co się robi na "bieeegiem ..." ;)?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 12, 2010, 18:22:48 pm
    Jeśli pan uważa, iż modernizm jest zgody z wolą Chrystusa to podważa pan dogmat o nieomylności papieskiej, a i pewnie zasadę asystencji Ducha Świętego.

    Uważam tylko że wyciąga pan mylne wnioski i przypisuje DN poglądy które są całkowicie jej obce is toją do niej w opozycji.

    To jakie wobec tego są poglądy DN na w/w temat???A pańskie???
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 12, 2010, 18:26:14 pm

    obca Chrystusowi i apostołom to jest przedewszystkim filozofia modernizmu która tak naprawdę stoi za DN.

    Wywnioskował to pan z ...?

    To proste panie Tkiller - bez modernizmu i SW II nie byłoby DN. Tenże sobór szczęśliwie bedąc pastoralnym zawsze można w części przynajmniej potraktować per "non est ". Co obecny papież z wolna zaczyna czynić....
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 12, 2010, 19:54:56 pm
    Nie czytałem statutu.
    Ja chcę się tylko dowiedzieć czego się naucza na VI roku formacji np. Jeśli to jest ukryte to może nie jest dobre?

    Jak pan przeczyta statut to zapewne uzyska pan odpowiedź na nurtujące pana pytania.

    ze statutu to wynika tyle że "początkującemu" w DN katechezy z lat późniejszych moga zaszkodzić :'(Pewnie takie głupoty że trzeba się najpierw zaszczepić. Albo takie herezje
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: JRWF w Luty 12, 2010, 22:16:24 pm
    ze statutu to wynika tyle że "początkującemu" w DN katechezy z lat późniejszych moga zaszkodzić

    Naprawdę tak jest napisane?  :o
    (Nie czytałem statutu DN - nie jest mi to do szczęścia potrzebne...)

    Czyli przyznają oficjalnie, że "katolickie" katechezy mogą komuś zaszkodzić? ? ?  :o
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 13, 2010, 01:15:43 am
    Jeśli pan uważa, iż modernizm jest zgody z wolą Chrystusa to podważa pan dogmat o nieomylności papieskiej, a i pewnie zasadę asystencji Ducha Świętego.

    Uważam tylko że wyciąga pan mylne wnioski i przypisuje DN poglądy które są całkowicie jej obce is toją do niej w opozycji.
    Jeśli się pan nie zgadza z moją opinią to proszę napisać z czym konkretnie. Przedstawiony schemat z zaznaczonymi czasami nawiasu jest bez wątpienia autentyczny, a liturgia DN bardziej przypomina ucztę niż ofiarę.
    Pewnie, że neokatechiści nie przyznają otwarcie że reprezentują poglądy modernistyczne, ale pewne rzeczy można wydedukować posługując się klasyczną logiką i poglądami przedstawionymi w katechezach, Chyba że pani Carmen nie respektuje również zasad logiki klasycznej wyłożonych właśnie przez Arystotelesa, ale tak to się nie dogadamy. Jedyne co pozostaje to wzajemne straszenie piekłem. Oczywiście w moim rozumowaniu mogą też występować jakieś błędy logiczne. Jeśli tak jest to proszę wykazać.
     
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Serpico w Luty 13, 2010, 10:48:58 am
    Wystarczy porównać Pascendi Dominici gregis z "naukami neońskimi" .
    Świety Pius X jakby o neonach pisał był.

    http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Pius_X/pascendi_dominici_gregis/


    Ogłaszam konkurs kto znajdzie najwięcej cech modernizmu w "neońskich naukach" na podstawie w/w encykliki.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 13, 2010, 16:03:27 pm
    Ostatnio czytałem Pascendi bo pisałem referat na temat modernizmu. Korzystałem z tekstu do którego odnosi się zamieszczony powyżej link. Trochę mnie dziwi, iż jest to prawdopodobnie jedyna strona gdzie tekst encykliki opublikowany jest po polsku.
    Mimo iż na zachodzie DN jest postrzegana jako ruch ortodoksyjnie katolicki, to coś co roboczo nazwałem duchem modernizmu jest również duchem DN. Odniosłem wrażenie, że przynajmniej niektórzy członkowie DN wykazują tendencję do przedkładania kwestii moralnych nad sprawy wiary i relacji z Chrystusem. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna ocena, która nie musi być prawdziwa.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 13, 2010, 18:43:10 pm
      ... na zachodzie DN jest postrzegana jako ruch ortodoksyjnie katolicki ...
    Jest to niewątpliwie wynikiem totalnej degrengolady tamtych elyt, którym niewiele brakuje do zaliczenia do ortodoksji  "chrześcijańskiej" choćby świadków jehowy ...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: cabbage w Luty 13, 2010, 20:02:21 pm
    Neoni atakują już u naszych braci grekokatolików...  :( :'( :'( :'( http://www.forum.cerkiew.net.pl/viewtopic.php?f=9&t=287&sid=2ffd486ef1bd1b18f732a995e3ec29d1
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 13, 2010, 21:29:46 pm
    Swoją drogą przepięknie tamtejszych neonów wypunktowali. Pytanie o konkret - odpowiedź frazes. Jak u nas (choć u nas frazesy są z obu stron...)...

    BTW - Simone tonie jest czasem ex-nasz Szymon?

    Nie byłbym sobą,jakbym nie wypunktował:

    Cytuj
    Podpisanie Statutu niesie ze sobą akceptację wszystkiego, co jest związane z Ewangelizacją w zakresie Drogi Neokatechumenalnej.

    Tja...
    Cytuj
    Czy myśli Pani, że Metropolita akceptowałby liturgiczną "radosną twórczość" katechistów, którym akurat "tak pasowało"?
    "Akceptacje", "akceptował". O tolerancji biedak nie słyszał...

    Cytuj
    Odsyłam do lektury Statutu, który jest DOKUMENTEM KOŚCIELNYM, a nie wewnętrzną broszurką, w którym pada wyraźne stwierdzenie odnośnie m. in. treści katechez, na które jest zgoda Kościoła
    Piękna odpowiedź nie na temat.

    Cytuj
    Wszystkim, którzy maja jakiekolwiek wątpliwości proponuję uczestnictwo w katechezach "Drogi" od początku do końca. W tym wszystkim trzeba by było patrzeć duchem, a nie tylko literą prawa.
    W którym miejscu duch prawa usprawiedliwia przekroczenie litery?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Teresa w Luty 13, 2010, 23:44:33 pm
    BTW - Simone tonie jest czasem ex-nasz Szymon?
    To bardzo być może, Simone/Szymon chadza na Mszę do greków, więc jest wielce prawdopodobne, że pisuje na ich forum.  :)
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 14, 2010, 17:45:47 pm
    To bardzo być może, Simone/Szymon chadza na Mszę do greków, więc jest wielce prawdopodobne, że pisuje na ich forum.  :)
    Ładnie się z tematem rozprawił,choć parę błędów napisał...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Invictus w Luty 14, 2010, 18:45:16 pm
    A jak z Wielkim Postem u neonów?
    Pytanie do p.pablo czy Msza jest tak samo "wesolutka"
    mam na myśli hulanki wokół stołu, kikozawodzenia przy głośnych gitarach itp.

    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić wyposzczonych neonów, śpiewających Gorzkie Żale przy stoliku na plebanii... :D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 14, 2010, 19:42:15 pm
    A jak z Wielkim Postem u neonów?
    Pytanie do p.pablo czy Msza jest tak samo "wesolutka"
    mam na myśli hulanki wokół stołu, kikozawodzenia przy głośnych gitarach itp.

    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić wyposzczonych neonów, śpiewających Gorzkie Żale przy stoliku na plebanii... :D
    Do kompletu przypomniał mi się taki utworek - potworek wspólnotowy "Matka, która pod Krzyżem stała ...", połączenie akompaniamentu z tekstem jest zupełnie w stylu nowej estetyki i nowej wrażliwości kikoniczno - ołazowej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 14, 2010, 22:59:06 pm
    Wesolutka- bym nie powiedział. Większość pieśni na DN napisana jest w tonacji molowej. Ale pieśni w wielkim poście były podobne jak w okresie zwykłym. Z tego co pamiętam to nawet w poście były kwiaty. Jeden z członków mojej wspólnoty powiedział iż niedziela nie może być okresem pokutnym i niedziele są z postu wyłączone. Nigdy nie słyszałem by był to oficjalny pogląd DN, ale wiadomo lex orandi lex credendi.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: spanish inquisition w Luty 15, 2010, 00:13:09 am
    Do kompletu przypomniał mi się taki utworek - potworek wspólnotowy "Matka, która pod Krzyżem stała ...", połączenie akompaniamentu z tekstem jest zupełnie w stylu nowej estetyki i nowej wrażliwości kikoniczno - ołazowej.

    Sądzi Pan, że to piosenka kikologicznej proweniencji? Zawsze dobrze wpadała mi w ucho (oczywiście tylko poza Mszą św.) i jestem gotów jej bronić ;). Jeśli chodzi o rytm i akompaniament, ktoś kiedyś sklasyfikował ten gatunek pod wdzięczną nazwą "kato-polo", choć pierwszy człon tej nazwy może być w tym wypadku mylący... Sporo tego leci w RM, kiedyś była chyba nawet lista przebojów  8) Z jednej strony można się cieszyć, że tematyka sakralna jest obecna w pieśniach ludowych i młodzieżowych, a że nie jest to sztuka najwyższych lotów... no cóż, chyba zawsze tak było (?). A dopuszczenie do użytku liturgicznego to już zupełnie inny rozdział, niestety nazbyt często pomijany nawet przez "wykwalifikowanych" organistów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 15, 2010, 00:34:03 am
    Akurat tej pieśni to się na DN raczej nie usłyszy. Pan Kiko skomponował  własne, oparte zwykle na tekstach Biblijnych. Moim zdaniem nie jest to muzyka najwyższych lotów, ale niektórzy neoni są nią zachwyceni. O gustach się nie dyskutuje, ale muzyka kościelna przyczynia się do kształtowania tych gustów. Oby skłaniała człowieka do odkrywania coraz większego piękna, a nie brzydoty.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: FidelisTraditioni w Luty 15, 2010, 00:39:13 am
    Ja słyszałem o sacro-polo, co jest jeszcze bardziej mylące. Takie s-p zarzyna sacrum lepiej niż niejeden okropny organista.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 15, 2010, 06:54:07 am
    Nigdy nie słyszałem by był to oficjalny pogląd DN, ale wiadomo lex orandi lex credendi.
    I właśnie na tym polega ich metoda: doktryna przekazywana między "odpowiedzialnymi" na wielokrotnie kserowanych świstkach ale treść tych świstków jest starannie centralnie nadzorowana i koordynowana. Jak trzeba, zawsze można się wyprzeć. Można nawet ustanowić "wypieraczy dyżurnych", jak obecni na tym forum dwaj panowie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 15, 2010, 08:34:15 am
    Można nawet ustanowić "wypieraczy dyżurnych", jak obecni na tym forum dwaj panowie.

    Nie śmieli byśmy panu zabierać tej funkcji.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 15, 2010, 09:47:56 am
    Można nawet ustanowić "wypieraczy dyżurnych", jak obecni na tym forum dwaj panowie. 
    Nie śmieli byśmy panu zabierać tej funkcji. 
    Łżyjcie, łżyjcie, zawsze się coś z tego przylepi, jak mawiał patron pijarowców kikokarmenackich, co swój marny żywo zakończył w berlińskim bunkrze w 1945 r.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 15, 2010, 10:02:42 am
    Łżyjcie, łżyjcie, zawsze się coś z tego przylepi, jak mawiał patron pijarowców kikokarmenackich, co swój marny żywo zakończył w berlińskim bunkrze w 1945 r.

    Pan jako wychowanek i praktyk tej metody na tym forum w stosunku do DN  wie to najlepiej.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 15, 2010, 10:24:13 am
    Pan jako przeżarty mysleniem rabinackim myli czasy i epoki. Kikoś z karmenką załapali się na epokę dr G., a ja już nie, więc walnąłeś pan z tą swoją standardową insynuacją jak kulą w płot.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 15, 2010, 10:32:27 am
    Pan jako przeżarty mysleniem rabinackim myli czasy i epoki.

    To kolejny pana konik, myślenie rabinackie. Przecież standardowo to pan "bredzi" ;)
    Mówiłem o wychowanku metody jeśli pan tego nie doczytał.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 15, 2010, 10:36:55 am
    "Bredzenie" to wasza mantra towarzysze sztuki dywersji.


    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 15, 2010, 10:59:46 am
    towarzysze sztuki dywersji.


    Wolał bym, by porzucił pan stare przyzwyczajenia i nie zwracał się do mnie per towarzysz.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 16, 2010, 06:46:06 am
    Skoro chce pan zmieniać tamte ryty i znaki to jest nadzieja, że przyjdzie pora i na te ;).
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 16, 2010, 12:14:32 pm
    Niestety mamy tu do czynienia ze zwykłą pyskówką, a nie merytoryczną dyskusją. Wina leży raczej po stronie tych, którzy nie chcą udzielać merytorycznych odpowiedzi na postawione pytania, ale druga strona daje się niestety sprowokować.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tomekzan w Luty 16, 2010, 13:21:11 pm
    Niestety mamy tu do czynienia ze zwykłą pyskówką, a nie merytoryczną dyskusją. Wina leży raczej po stronie tych, którzy nie chcą udzielać merytorycznych odpowiedzi na postawione pytania, ale druga strona daje się niestety sprowokować.

    Słusznie-dlatego odpuściłem ten wątek - ile razy można czytać"nie pan przeczyta statut" albo "niech pan przyjdzie na katechezy" - a na nic innego dyżurnych Franza Josefa nie stać. Statut przeczytałem - kiepska literatura , na katechezy nie pójdę, na miarę swoich możłiwośći bliźnich będę od DN ratował i tyle. Cześć neonki, nie pijcie za wiele na agapach. Pozdro. Tomasz Zan
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: hellsing w Luty 16, 2010, 20:55:42 pm
    Słusznie-dlatego odpuściłem ten wątek - ile razy można czytać"nie pan przeczyta statut" albo "niech pan przyjdzie na katechezy" - a na nic innego dyżurnych Franza Josefa nie stać. Statut przeczytałem - kiepska literatura , na katechezy nie pójdę, na miarę swoich możłiwośći bliźnich będę od DN ratował i tyle. Cześć neonki, nie pijcie za wiele na agapach. Pozdro. Tomasz Zan
    Ten post jest żałosny ale na szczęście, w pełni obnaża on prawdziwy stosunek wielu tradycjonalistów do rzeczywistości nowych wspólnot wiernych świeckich Kościoła katolickiego.Dokładnie pokazuje co naprawdę niektórzy mieniący się "prawdziwymi katolikami" miłośnicy rytu trydenckiego rozumieją pod pojęciem posłuszeństwa papieżowi i biskupom. Przykre to ale prawdziwe niestety :((
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 16, 2010, 20:57:54 pm
    Hahaha. Przyganiał kocioł garnkowi...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 16, 2010, 21:18:14 pm
    Jakoś nie bardzo zrozumiałem o co chodziło panu hellsingowi z tym posłuszeństwem biskupom i Papieżowi. Nawet w Polsce nie wszyscy biskupi przyjęli DN, a Papież nie wydał żadnej bulli motu propio czy czegoś podobnego nakazującego zakładać wspólnoty DN w całym kościele powszechnym czy masowo do nich wstępować. Statut jest bardzo ogólny i napisany w swego rodzaju nowomowie, a został zatwierdzony, bo musiał być zatwierdzony. To czy Kościół w obecnej sytuacji może sobie pozwolić na schizmę to ja nie wiem, zwłaszcza że starszyzna DN często chwali się potęgą organizacji. Liczne wspólnoty rodziny na misjach itp. Może to robić w Watykanie wrażenie. Zresztą są też pozytywne owoce DN, ale ważne żeby plusy nie przysłoniły minusów.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Tonya w Luty 16, 2010, 21:32:34 pm
    A jak z Wielkim Postem u neonów?
    Pytanie do p.pablo czy Msza jest tak samo "wesolutka"
    mam na myśli hulanki wokół stołu, kikozawodzenia przy głośnych gitarach itp.

    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić wyposzczonych neonów, śpiewających Gorzkie Żale przy stoliku na plebanii... :D



    Co prawda pytanie było skierowane do Pana Pablo, ale ja tez mogę odpowiedzieć;)
    Otóż przed Ewangelią zamiast "Alleluja" jest  śpiew, na tą samą nutę: "Chwała Tobie, Królu Wieków, chwała Tobie..."
    Zaś po Eucharystii nie ma tańca wokół stołu. Kwiaty są.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jwk w Luty 16, 2010, 22:12:02 pm
    Otóż przed Ewangelią zamiast "Alleluja" jest  śpiew, na tą samą nutę: "Chwała Tobie, Królu Wieków, chwała Tobie..."
    Zaś po Eucharystii nie ma tańca wokół stołu. Kwiaty są.
    Czyli to jest odmienny ryt od zatwierdzonego w Kościele Katolickim.
    c.b.d.d.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: Major w Luty 17, 2010, 09:57:22 am
    Widzę też że z neonami nie ma co rozmawiać. Nauczyli się dwóch zdań. "Zapraszam na katechezy" i "Proszę przeczytać statut".
    A ja dalej twierdzę że to co ukryte nie jest katolickie.
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 17, 2010, 09:58:19 am
    Zapomniał Pan o "Bredzi Pan" ;D
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: jp7 w Luty 17, 2010, 10:35:57 am
    Ten post jest żałosny
    Żal;osny jest akurat pana post...

    ale na szczęście, w pełni obnaża on prawdziwy stosunek wielu tradycjonalistów do rzeczywistości nowych wspólnot wiernych świeckich Kościoła katolickiego.
    Bredzi pan!
    Obnaża tylko i wyłącznie stosunek do neokatechumenatu.

    Dokładnie pokazuje co naprawdę niektórzy mieniący się "prawdziwymi katolikami" miłośnicy rytu trydenckiego rozumieją pod pojęciem posłuszeństwa papieżowi i biskupom.
    Ma pan na myśli DN? Bo jeśli pan nie wie - statut jest dokumentem obowiązującym wspólnoty "Drogi..." (+ relacje z Kościołem hierarchicznym). Nikogo z zewnątrz nie obowiązuje. Więc z tym swoim posłuszeństwem to (parafrazując) wsiądź pan sobie w autobus linii 125...
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: tkiller w Luty 17, 2010, 11:01:51 am

    A ja dalej twierdzę że to co ukryte nie jest katolickie.

    Słyszał pan np o nominacjach In pectore <- według pana nie są katolickie?
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: szkielet w Luty 17, 2010, 11:04:20 am

    A ja dalej twierdzę że to co ukryte nie jest katolickie.

    Słyszał pan np o nominacjach In pectore <- według pana nie są katolickie?
    A co ma piernik do wiatraka ??
    Tytuł: Odp: Neokatechumenat
    Wiadomość wysłana przez: pablo w Luty 17, 2010, 11:56:11 am
    Czytałem kilka dokumentów papieskich dotyczących masonerii. Papieże potępiali tą  organizację m.in. za względu na ukryte formy działania. Uważam, iż katolikowi nie przystoi, przynależenie do jaki