Forum Krzyż

Traditio => Katolicki punkt widzenia => Wątek zaczęty przez: Fideliss w Kwietnia 01, 2021, 19:30:20 pm

Tytuł: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Kwietnia 01, 2021, 19:30:20 pm
Co by było gdyby . . . Wiem, wiem, ze gdybanie nie ma sensu. Co by było gdyby, . . . ale nie było. A jednak nurtuje mnie jedna kwestia; co by było gdyby SWII nigdy nie miał miejsca, a Janowi XXIII nigdy nie przyszłoby do głowy żeby takowy zwołać . . . i KK pozostałby do dziś w swym tradycyjnym nauczaniu, wszelkie modernistyczne ciągotki byłyby w zarodku likwidowane, a Msza Św. na całym globie zaczynałaby się od Introibo ad Altare Dei ?

Czy KK uniknąłby kryzysu i oparł się wściekłym lewacki atakom? Czy byłby dziś w lepszym stanie?

Byłbym bardzo wdzięczny GDYBY ktoś podzielił się na ten temat swoimi uwagami. (Fidelis się nudzi)

(Jedna rzecz jest pewna - nie byłoby tego forum)  :)
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Hubertos w Kwietnia 01, 2021, 20:51:51 pm
Nie wydaje mi sie. VS nie jest, moim zdaniem, przyczyna, a bardziej skutkiem.

Papiez Jan widzac kryzys w Kosciele (bo on byl ogromny, tego nie widzielismy my w Polsce, ale na zachodzie byl on naprawde powazny) uznal, ze tylko Swiety Sobor moze uratowac KK. Niestety, lekarstwo okazalo sie w tym przypadku gorsze od choroby. Spoleczenstwo po II wojnie bylo lewicujace, zatem i Kosciol szedl w te strone, bo, tu niespodzianka dla niektorych, kaplani sa powolani z ludu.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Kwietnia 01, 2021, 21:13:50 pm
Ciekawe spostrzeżenie. Dziękuję. Ja ob etom nie podumał.

Ale . . pozostaje kwestia; Czy KK byłby w lepszym stanie dzisiaj? Itd.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Kwietnia 03, 2021, 14:43:38 pm
Najgorsze jest to, że ja właściwie nie wiem, jaki był cel tego soboru.
Jeśli tym celem (choćby tylko deklarowanym) było odpowiednie do czasu wyrażenie odwiecznej nauki, to sobór tylko wprowadził zamęt, zamiast jasności wprowadził dwuznaczności albo wręcz błędy.
Tymczasem w obliczu nadchodzącego kryzysu Kościół powinien był głosić jak najbardziej jasną, spójną, konsekwentną naukę.

Uważam, że tak czy inaczej wielu by odeszło od Kościoła. Ale dla tych, którzy by chcieli pozostać albo przystąpić do niego, byłby solidną opoką, punktem oparcia.
Natomiast Kościół posoborowy zamiast opoki oferuje grząski piasek (co najmniej) ambiwalencji, jeśli nie zerwania z przeszłością.
Czyli to, co (teoretycznie) miało zachęcać ludzi do Kościoła, właśnie do niego zniechęca.
Co ludziom po Kościele, który nie jest drogowskazem, busolą, gwiazdą przewodnią? Kościele, który nie stara się ludzi zmieniać, tylko się do nich dostosowywać?

Mam wrażenie, że Kościół posoborowy do tego stopnia chciał się pogodzić ze światem, że zapomniał o byciu znakiem sprzeciwu.
Najgorsze jest to, że przykład wspólnot protestanckich czy anglikańskich powinien był już wtedy stanowić przestrogę, żeby nie kopiować ich postępowania — nawet z czysto ludzkiej perspektywy było widać, że ich droga to ślepy zaułek.

En résumé, en conclusion: najpewniej rok 1968 również by się wydarzył, sekularyzacja postępowałaby dalej, ale przynajmniej sprawy nauki wiary i moralności czy też liturgii byłyby nienaruszone i pozostawałyby jako punkt odniesienia. A tak „dzięki” soborowemu i posoborowemu majstrowaniu ani nie przeszkodzono „postępom postępu”, ani nie zachowano dotychczasowej jasności i ciągłości. Bez soboru Kościół pewnie byłby stratny, a z soborem jest podwójnie stratny. (Przed soborem Kościół stał na skraju przepaści, ale zrobiono wielki krok naprzód).
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Fideliss w Kwietnia 03, 2021, 15:33:25 pm
Bez soboru Kościół pewnie byłby stratny, a z soborem jest podwójnie stratny. (Przed soborem Kościół stał na skraju przepaści, ale zrobiono wielki krok naprzód).

Ciekawe. Ale czego byłby Kościół stratny bez Soboru? Mógłby pan doprecyzować. Jaka to była "przepaść" przed Soborem?  Pozdr.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Kwietnia 03, 2021, 16:07:15 pm
W Polsce żadnej przepaści nie było widać, bo mieliśmy inne problemy. Ale na zachodzie wyglądało to całkiem inaczej.

W krajach zachodnich w latach przedsoborowych następowała gwałtowna urbanizacja, a w Ameryce zaczął się eksodus na przedmieścia, i to zaczęło niszczyć katolickie społeczności.
Ponadto pojawił się nowy wielki wróg, telewizja, która zaczęła przejmować "rząd dusz". No i jeszcze jedna sprawa, edukacja: Kościół zaczął tracić kontrolę na edukacją, zwłaszcza wyższe uczelnie gwałtownie się
sekularyzowały. Było jasne, że świat się zmienia w wielkim tempie. Sobór był więc nie tyle punktem zwrotnym, ale jakąś tam próbą zadania "ciosu wyprzedzającego" (nieudaną).

Jeżeli już szukamy prawdziwego punktu zwrotnego w historii chrześcijańskiej Europy, to było nim lato 1914 r. Brytyjski sekretarz stanu Sir Edward Grey stwierdził wówczas:  "The lamps are going out all over Europe, we shall not see them lit again in our life-time" . Tak się stało, Europa nigdy już tak naprawdę nie strząsnęła z siebie skutków katastrofy roku 1914. 

Wiem, że to pogląd niezrozumiały i niepopularny w Polsce, ale takie jest moje zdanie: druga wojna, sobór, obecny upadek kościoła - to są "wstrząsy wtórne" procesu uruchomionego w 1914 r.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Hubertos w Kwietnia 03, 2021, 17:19:24 pm
W Polsce żadnej przepaści nie było widać, bo mieliśmy inne problemy. Ale na zachodzie wyglądało to całkiem inaczej.

W krajach zachodnich w latach przedsoborowych następowała gwałtowna urbanizacja, a w Ameryce zaczął się eksodus na przedmieścia, i to zaczęło niszczyć katolickie społeczności.
Ponadto pojawił się nowy wielki wróg, telewizja, która zaczęła przejmować "rząd dusz". No i jeszcze jedna sprawa, edukacja: Kościół zaczął tracić kontrolę na edukacją, zwłaszcza wyższe uczelnie gwałtownie się
sekularyzowały. Było jasne, że świat się zmienia w wielkim tempie. Sobór był więc nie tyle punktem zwrotnym, ale jakąś tam próbą zadania "ciosu wyprzedzającego" (nieudaną).

Jeżeli już szukamy prawdziwego punktu zwrotnego w historii chrześcijańskiej Europy, to było nim lato 1914 r. Brytyjski sekretarz stanu Sir Edward Grey stwierdził wówczas:  "The lamps are going out all over Europe, we shall not see them lit again in our life-time" . Tak się stało, Europa nigdy już tak naprawdę nie strząsnęła z siebie skutków katastrofy roku 1914. 

Wiem, że to pogląd niezrozumiały i niepopularny w Polsce, ale takie jest moje zdanie: druga wojna, sobór, obecny upadek kościoła - to są "wstrząsy wtórne" procesu uruchomionego w 1914 r.

Czesciowo sie zgadzam. Ale nie wiem czy to byl jeden punkt (rok 1914). Kosciol w latach 50. w tradycyjnie katolickich rodzinach we Wloszech stal sie tym czym teraz jest w Polsce - tam sie idzie, bo sasiedzi patrza. A robimy swoje. I papiez Jan, tak jak pan pisze, chcial zrobic ruch uprzedzajacy, ktory, niestety byl chybiony.

Sobor mial odpowiadac na ksiezy robotnikow (tak, oni sie pojawiali PRZED soborem), na wypaczenia nauki w zwiazku z szybkim rozwojem austronautyki, nauk scislych i laicyizacji filozofii. Sobot mial poukladac nauke, dostosowac przekaz do czlowieka nowoczesnego czy ponowoczesnego, lecz zamiast przekaz zmienic - zmienil nauke.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Andrzej75 w Kwietnia 03, 2021, 17:53:36 pm
Przepaść, nad którą Kościół stał, to coraz bardziej narastająca obojętność i wrogość wobec niego. Podczas kilkunastu lat po wojnie jeszcze trochę siłą rozpędu mogło się wydawać, że katolicyzm trwa i będzie trwać niezagrożony jako znacząca siła społeczna dyktująca normy moralne, czy to w demokracjach (kantony szwajcarskie, Austria, Bawaria), czy to w monarchiach konstytucyjnych (Belgia, Holandia, Quebec), nie mówiąc już o państwach autorytarnych (Hiszpania, Portugalia). To się zaczęło zarysowywać mniej więcej ze śmiercią Piusa XII.
Lata 60. XX w. to coraz większa mobilność i zrywanie utrwalonych więzi społecznych. Kościół i religia w ogóle staje się tylko balastem; chyba naprawdę dobrobyt poprzewracał ludziom w głowach. Z jednej strony konsumpcjonizm, z drugiej chęć wyzwolenia się od skostniałych form.
Sobór nie potępia komunizmu — może również dlatego, że jest to w l. 60 modna ideologia na Zachodzie?
Sobór, naiwny i ufny jak dziecko, rzuca się w ramiona tego świata, nie chce rzucać anatem. Skończyło się na tym, że to nie świat jest nawracany przez Kościół, tylko Kościół przez świat.
Ale pewne procesy odchodzenia, dystansowania się wiernych od Kościoła zaczęły się już podskórnie o wiele wcześniej; tylko jakby wszyscy czekali na sygnał, na znak — i tutaj pojawił się sobór i posoborowie. Gdyby tych procesów nie było wcześniej, zmiany na pewno nie zachodziłyby tak szybko (na Zachodzie): w katolickiej edukacji (która po pewnym czasie stała się tylko katolicką z nazwy); w katolickich zakonach opiekujących się chorymi; w coraz mniejszej liczbie powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych.
Ale zmiany te zaszłyby (może nie aż tak daleko, jak to widzimy teraz). Tutaj Kościół byłby tak czy inaczej stratny — no chyba żeby zaszedł jakiś cud.
Nie wiem, czy sobór był w zamierzeniu „ciosem wyprzedzającym”. To trochę tak wygląda, jakby chciano pokazać, jacy to jesteśmy fajni, milutcy, niegroźni; odkreślamy przeszłość grubą linią, licząc na życzliwość świata. Tylko że takie podejście było mrzonką: światu (niekatolikom, ale i wielu katolikom) Kościół nie był w zasadzie już do niczego potrzebny.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Kwietnia 26, 2021, 19:06:30 pm
Grunt pod rozpieprzenie KK przygotowywano już w XVIII wieku. Cała masoneria, żeby tylko jeszcze przekonać kler, że nasze zdążania są dobre. I tak mamy skoncentrowanie się na człowieku, a nie na Bogu, Novusordyzm etc.
Krótko mówiąc, zajęło to lata by delikatnie od środka Kościół rozpieprzyć, zajmie to lata, by go delikatnie od środka odbudować.
Dobry sposób w jaki możnaby było zwołać sobór powszechny mógł być taki:
1. potępiamy ideologie Zachodnie i komunizm
2. umacniamy tradycyjne nauczanie
3. NATURALNIE, reformujemy liturgię, a nie ją FABRYKUJEMY tj. reformujemy Liturgię Słowa, przywracamy niektóre starożytne obrzędy (modlitwę wiernych - ale bez radosnej twórczości), zezwalamy na języki narodowe TYLKO w:
- Introicie,
- Kolekcie,
- Lekcji,
- Psalmie,
- Epistole,
- Traktusie, Graduale, Allelui,
- Ewangelii,
- Kazaniu  ;D,
- Modlitwie Wiernych,
- Wezwaniu przed Ojcze nasz i modlitwie po nim (Modlitwa Pańska razem z kapłanem reszta w języku narodowym).
Zwiększamy liczbę czytań w niedzielę do trzech (Lekcja + Epistoła + Ewangelia)
Co usuwamy:
- Psalm 42 (żeby bardziej nakreślić cel Liturgii Słowa),
- Ostatnią Ewangelię (żeby msza zakończyła się na ,,Amen")
NIE ZNOSIMY modlitw Leonowych, żeby w tym okresie jeszcze bardziej zawierzyć świat opiece Matki Bożej i Św. Michała Archanioła
NIE WPROWADZAMY żadnego Ryjam ad Ludziem
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Cynin Sodowy w Kwietnia 27, 2021, 18:41:06 pm
@p. Pius XII

Nie no, oczywiście. To byłby rower szosowy - miałby tylko amortyzowaną ramę o szerokich rurach, terenowe opony, wzmocnione obręcze, tarczowe hamulce aktywowane hydraulicznie, szeroką, prostą kierownicę z agresywnymi chwytami bez baranka, krótkie przełożenia przerzutek... ale tak poza tym, to na pewno nie żaden tam górski rower, 100% szosa!

Ostatniej Ewangelii bardzo nie lubili protestanci; posądzam, iż nie polubili jej do dziś.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: ahmed w Kwietnia 27, 2021, 19:22:07 pm
Cała masoneria, żeby tylko jeszcze przekonać kler, że nasze zdążania są dobre.

Tak, niektórym do konstrukcji świata przedstawionégo bardzo potrzebna jest jak największa rola organizacyj tajnych czy chociaż tajemniczych.

2. umacniamy tradycyjne nauczanie

Po raz kolejny w tym okrésie wielkanocnym powtórzę to pytanié: czy to jest patrystyczné okréślenié, to całé "nauczanié"? Częściéj spotykam słowo doctrina, magisterium rzadko (nolite uocari magister!)

NATURALNIE, reformujemy liturgię, a nie ją FABRYKUJEMY

Odgórna reforma ex definitione jest nienaturalna, jest fabrykacją; chyba, że reforma polega na rozluźnieniu ram, co może jest tym z obranych kiérunków, który jest słuszny.

przywracamy niektóre starożytne obrzędy (modlitwę wiernych - ale bez radosnej twórczości)

Nie da się po prostu słowo w słowo przywrócić, bo zanikła przed epoką xiąg liturgicznych. Można zapożyczyć z innégo miejsca liturgii zachodniéj (litanja do wszystkich świętych to może być to) albo ze wschodniéj.

zezwalamy na języki narodowe TYLKO w:
- Introicie,
- Kolekcie,
- Lekcji,
- Psalmie,
- Epistole,
- Traktusie, Graduale, Allelui,
- Ewangelii,
- Kazaniu  ;D,
- Modlitwie Wiernych,
- Wezwaniu przed Ojcze nasz i modlitwie po nim (Modlitwa Pańska razem z kapłanem reszta w języku narodowym).

Poza kazaniém wszędzie można z pożytkiem zachować język łaciński, także w czytaniach biblijnych. To usprawni naukę łaciny, języka oryginalnégo pism świętégo Augustyna. Warto zwrócić uwagę, że najpiérw się gada do niemowlęcia, a dopiéro późniéj dziecko zaczyna mówić i rozumieć.

Ostatniej Ewangelii bardzo nie lubili protestanci; posądzam, iż nie polubili jej do dziś.

Pan papież przecież nie chce reformować litugii u protestantów czy u kogoś, więc co to ma do rzeczy?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Cynin Sodowy w Kwietnia 27, 2021, 19:34:57 pm
To, że usunąłby. Ja bym nie usuwał, bo nie lubią jej protestanci, a to znaczy, że musi w tym być coś katolickiego.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: ahmed w Kwietnia 27, 2021, 19:54:22 pm
To, że usunąłby. Ja bym nie usuwał, bo nie lubią jej protestanci, a to znaczy, że musi w tym być coś katolickiego.

I to jest właśnie bardzo poważny problem, i nie wiém, czy można go omówić in foro interretiali. Krótko: należy szukać dobra, a nie "minus zła"; na szérokié wyjaśnienia jestem za młody, to nie to miejsce i nie do mnie to należy.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Kwietnia 27, 2021, 20:01:51 pm
Panowie, spokojnie  ;) Tak tylko sobie nieco odleciałem w fantazjowaniu, zresztą jak to ja  :P
Ale tak, najlepiej by było jakby umocnić w tamtych czasach doktrynę Kościoła i mocno obstawać przy Tradycji, a nie iść za światem.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Angelus Silesius w Kwietnia 28, 2021, 14:20:21 pm
Panowie, spokojnie  ;) Tak tylko sobie nieco odleciałem w fantazjowaniu, zresztą jak to ja  :P
Ale tak, najlepiej by było jakby umocnić w tamtych czasach doktrynę Kościoła i mocno obstawać przy Tradycji, a nie iść za światem.

Prolog Ewangelii św. Jana to tak naprawdę streszczenie całego Pisma Świętego.
Czytanie ostatniej Ewangelii to nic innego jak każdorazowa, kompletna ewangelizacja. Kondensat! Cymes! Perła przed wieprze!
I po co to usuwać?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Kwietnia 28, 2021, 14:27:31 pm
Panowie, spokojnie  ;) Tak tylko sobie nieco odleciałem w fantazjowaniu, zresztą jak to ja  :P
Ale tak, najlepiej by było jakby umocnić w tamtych czasach doktrynę Kościoła i mocno obstawać przy Tradycji, a nie iść za światem.

Prolog Ewangelii św. Jana to tak naprawdę streszczenie całego Pisma Świętego.
Czytanie ostatniej Ewangelii to nic innego jak każdorazowa, kompletna ewangelizacja. Kondensat! Cymes! Perła przed wieprze!
I po co to usuwać?
Panie Angelusie Silesiusie, przesz mówię, że tylko sobie pofantazjowałem (już nieważne, że niefortunnie), nie bagatelizuję bogactwa teologicznego, duchowego i katolickiego Prologu św. Jana  :)
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: ahmed w Kwietnia 28, 2021, 18:19:53 pm
Panowie, spokojnie  ;) Tak tylko sobie nieco odleciałem w fantazjowaniu, zresztą jak to ja  :P
Ale tak, najlepiej by było jakby umocnić w tamtych czasach doktrynę Kościoła i mocno obstawać przy Tradycji, a nie iść za światem.

Prolog Ewangelii św. Jana to tak naprawdę streszczenie całego Pisma Świętego.
Czytanie ostatniej Ewangelii to nic innego jak każdorazowa, kompletna ewangelizacja. Kondensat! Cymes! Perła przed wieprze!
I po co to usuwać?
Panie Angelusie Silesiusie, przesz mówię, że tylko sobie pofantazjowałem (już nieważne, że niefortunnie), nie bagatelizuję bogactwa teologicznego, duchowego i katolickiego Prologu św. Jana  :)

Udało się Panu ożywić dyskusję i od razu Pan przeprasza...
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Kwietnia 28, 2021, 19:07:07 pm
Panowie, spokojnie  ;) Tak tylko sobie nieco odleciałem w fantazjowaniu, zresztą jak to ja  :P
Ale tak, najlepiej by było jakby umocnić w tamtych czasach doktrynę Kościoła i mocno obstawać przy Tradycji, a nie iść za światem.

Prolog Ewangelii św. Jana to tak naprawdę streszczenie całego Pisma Świętego.
Czytanie ostatniej Ewangelii to nic innego jak każdorazowa, kompletna ewangelizacja. Kondensat! Cymes! Perła przed wieprze!
I po co to usuwać?
Panie Angelusie Silesiusie, przesz mówię, że tylko sobie pofantazjowałem (już nieważne, że niefortunnie), nie bagatelizuję bogactwa teologicznego, duchowego i katolickiego Prologu św. Jana  :)

Udało się Panu ożywić dyskusję i od razu Pan przeprasza...
No dobrze Panie ahmedzie, w takim razie - aby ożywić dyskusję - powiem, że trudno nieraz coś na FK napisać, żeby nie zostać zbesztanym przez niektórych  ;D


P.S Proszę sobie za bardzo tego na serio nie brać  ;)
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Kwietnia 30, 2021, 19:22:25 pm
Ten prolog janowy przede wszystkim ma pomieszany układ. Dwa akapity zamienione.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Maja 04, 2021, 10:34:47 am
Ten prolog janowy przede wszystkim ma pomieszany układ. Dwa akapity zamienione.
Tzn?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Maja 06, 2021, 21:53:02 pm
To znaczy że w teologiczną część będącą parafrazą incipitu Genesis wciśnięto wspomnienie Jana Chrzciciela. Według wielu Jan powinien być po "pełnym łaski i prawdziwości".


Cytuj
Ἐγένετο ἄνθρωπος,
ἀπεσταλμένος παρὰ Θεοῦ,
ὄνομα αὐτῷ Ἰωάννης.
Οὗτος ἦλθεν εἰς μαρτυρίαν,
ἵνα μαρτυρήσῃ περὶ τοῦ φωτός,
ἵνα πάντες πιστεύσωσιν δι’ αὐτοῦ.
οὐκ ἦν ἐκεῖνος τὸ φῶς,
ἀλλ’ ἵνα μαρτυρήσῃ περὶ τοῦ φωτός.
Ἦν τὸ φῶς τὸ ἀληθινὸν,
ὃ φωτίζει πάντα ἄνθρωπον,
ἐρχόμενον εἰς τὸν κόσμον.

To powinno być na końcu.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Września 24, 2023, 13:43:56 pm
Wskrzeszam martwy wątek, aby trochę znów w nim popisać, bo moim zdaniem jest on bardzo niedoceniany i chyba sam go niestety zarżnąłem w pierwszej fali  :-[
Ten wpis pewnie będzie nieco kontrastował z moimi wcześniejszymi, gdy za fakt brałem narrację o masońskim spisku przeciwko Kościołowi.
Zanim zacznę pisać wklejam link do dokumentu o Vaticanum II Dawida Mysiora (dobrego, w porównaniu do innych jego filmów):
https://m.youtube.com/watch?v=hLYOihnrkX8  film ten pokazuje, że da się ukazać całe zamieszanie wokół Soboru bez szukania w tym masońskich spisków/ powtarzania fałszywek o wizjach Leona XIII itd. (szokujące biorąc pod uwagę kto jest autorem filmu).
Więc tak:
Zwołanie Soboru przez papieża Jana było decyzją niebezpieczną. W Kościele zbyt dużo panoszyło się progresistów/ liberałów, którzy w soborze mieli szanse, aby dużo sobie ugrać i z tego skorzystali. Wiadomo, że w tamtych czasach Kościół czekał kryzys, ale tak jak napisał jeden z moich przedmówców, zrobiono ogromny krok w przód nad przepaścią, nad którą Matka Nasza stała. Późniejsi papieże nie mieli przezorności i dalekowzroczności Piusa X, który nową herezję starał się zdusić w zarodku.
Wydaje mi się, że obecny Synod o Synodalności  jest de facto Vaticanum III. Postulaty, które podnoszone były już od lat w środowiskach a la "Tygodnik Powszechny" zostały niby neutralnie dostrzeżone, co oznacza (poprzez analogię do VII), że prędzej czy póżniej będą zaakceptowane. Wszystko to jest robieniem coraz bardziej mokrego kartonu z nauki katolickiej, która przeobraża się w bezbarwne gluty i traci jakikolwiek sens. Serce się rozdziera, gdy patrzy się jak Mater Ecclesiæ podcina sobie żyły na naszych oczach, a każdą próbę zatamowania krwotoku (w postaci wspólnot tradycyjnych, katolickiego rytu, dobrej formacji seminaryjnej) odrzuca z obrzydzeniem.
Teraz tak, czy zwołanie soboru w latach 60. XX wieku było z góry złą decyzją, skazaną na porażkę? Moim zdaniem nie, gdyż pewne rzeczy trzeba było pod asystą Ducha Św. omówić, na podobnej zasadzie jak miało to miejsce w oryginalnych schematach soboru. Była to decyzja, jak powiedziałem zresztą wcześniej, niebezpieczna, a do poprowadzenia soboru potrzebny byłyby papież z charakterem, który ukróciłby smycz liberałom. Prawdopodobnie doszło by do podobnego rozłamu jak miało to miejsce przy Vaticanum I i katoliberalowie zasililiby pewnie szeregi starokatolików, ale dobrze, bo oczyściło by to Kościół, a przecież ważniejsza od jedności jest Prawda.
Najbardziej palącą kwestię liturgii także należało potraktować inaczej, ale o tym napiszę, jeśli ten wątek wykaże się zainteresowaniem.
Taki bokotemat:
Często posoborowcy podnoszą twierdzenie, jakoby gdyby nie Sobór i jego zmiany, pontyfikat JPII to komunizm w Europie Wschodniej by nie upadł. Co państwo o tym sądzą?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Baltazar w Września 24, 2023, 14:15:07 pm
Taki bokotemat:
Często posoborowcy podnoszą twierdzenie, jakoby gdyby nie Sobór i jego zmiany, pontyfikat JPII to komunizm w Europie Wschodniej by nie upadł. Co państwo o tym sądzą?


Moim zdaniem ZSRR przestraszył się „Gwiezdnych wojen” Reagana i dlatego upadł blok Wschodni.

(https://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/70389)

Cytuj
40 lat temu, w odpowiedzi na zagrożenie atakiem ZSRR, Stany Zjednoczone zainicjowały program strategicznej obrony przeciwrakietowej. Do jego realizacji planowano wykorzystać przestrzeń kosmiczną, dlatego zyskał przydomek „gwiezdnych wojen”. O tym, jakie miał znaczenie dla rozwoju technologii rozmawiamy z dr Aleksandrą Bukałą z Polskiej Agencji Kosmicznej.

23 marca 1983 roku prezydent USA Ronald Reagan zainicjował program strategicznej obrony przeciwrakietowej, powszechnie określany mianem „gwiezdnych wojen”. Jakie były jego założenia?

Dr Aleksandra Bukała: Strategic Defense Initiative, czyli Inicjatywa Obrony Strategicznej była odpowiedzią USA na zagrożenie ze strony Związku Radzieckiego. Program zakładał rozmieszczenie całego systemu naziemnych wyrzutni, za pomocą których byłoby możliwe zestrzelenie pocisków przeciwnika znajdujących się jeszcze w przestrzeni kosmicznej. Jego elementy miały zostać także ulokowane na orbicie. Był to program nie tylko bardzo ambitny, ale także drogi. Jego realizacja miała trwać 17 lat, a koszt szacowano wówczas na 125 mld dolarów.

Czy program miał w ogóle szansę realizacji czy jego ogłoszenie miało mieć raczej charakter odstraszający?

Ciężko powiedzieć, bo w raz z upadkiem ZSRR, jego kontynuacja przestała być zasadna. Jednak pamiętajmy, że w jego tle był wyścig zbrojeń. Z jednej strony mieliśmy Wernera von Browna, twórcę rakiety Saturn V, która umożliwiła Amerykanom lot na Księżyc, a z drugiej Sergieja Korolowa, przedstawiciela radzieckiego przemysłu, który stworzył rakietę R7, która po wielu modyfikacjach stała się Sojuzem. To dziś jedyna rakieta, która jest w stanie wynosić ludzi w kosmos. Poza tym, program został wdrożony 14 lat po misji Apollo, czyli lądowaniu człowieka na Księżycu. To też kiedyś wydawało się niemożliwe, a zakończyło się najbardziej spektakularnym sukcesem w historii podboju kosmosu. Gdyby program „gwiezdnych wojen” był kontynuowany, pewnie udałoby się go zrealizować.

https://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/30736 (https://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/30736)
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Regiomontanus w Września 24, 2023, 16:20:40 pm
Jak wiele wydarzeń w historii, upadek ZSRR nie był wynikiem tylko jednej przyczyny. Gwiezdne wojny były z pewnością jakimś czynnikiem, ale wg mnie była to groźba "na wyrost".  Autor zalinkowanego artykułu napisał
Cytuj
Gdyby program „gwiezdnych wojen” był kontynuowany, pewnie udałoby się go zrealizować.

Patrząc na to, co się stało w USA potem, można wątpić w możliwość realizacji planu GW. Doszło do tego, że w tej chwili armia amerykańska jest praktycznie niezdolna do opracowania nowych broni, które byłyby tanie i skuteczne. Dla przykładu: produkcja jednego amerykanskiego pocisku artyleryskiego 155mm kosztuje prawie 6 tys dolarów, podczas gdy Rosjanie są wstanie wyprodukować taki pocisk za sumę 10 razy mniejszą. Z technologią kosmiczną jest podobnie: np. Indie wysłają satelity za grosze w stosunku do pieniedzy, jakie na porównywalne cele wydaje NASA. Myślę, że ZSRR też byłby w stanie stworzyć antidotum na GW za 10% ceny tego, co planowali wydac Amerykanie.

Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Kefasz w Września 24, 2023, 17:40:12 pm
Cytuj
Rosjanie są wstanie wyprodukować taki pocisk za sumę 10 razy mniejszą

Ale czy produkują?

Panie Regio - z pańskich postów wynika że siedzi pan długie lata w Kanadzie więc i przyjmuje pan kanadyjski punkt widzenia. Dla pana normalne jest psioczyć na SZA bo na codzien boryka się pan z większym sąsiadem. U nas pozostających na starym kontynencie wygląda to inaczej. W naszej codzienności tym innym są federację rosyjska i niemiecka. My mamy codziennie odświeżane doświadczenia dziejowe z tymi sąsiadami.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Stycznia 21, 2024, 12:45:36 pm
Może nie będzie należało to ściśle do tematu tego wątku, ale będzie wokół niego oscylowało.
Wiem, że gdybanie i wymyślanie alternatywnych scenariuszy nie jest niezbędne, ale chyba nie będzie szkodliwe? W każdym razie:
Załóżmy taki bieg wydarzeń:
Jest konklawe roku '58, papieżem wybrany zostaje kard. Roncalli i przyjmuje imię Jan XXIII - no właśnie, ale czy na pewno? Wcześniej z komina wydostawał się biały dym, który potem zmienił się w czarny. Czyżby pomyłka? Według pogłosek wybrano kard. Siriego, który przyjął imię Grzegorz XVII a wstąpienie na tron mieli mu uniemożliwić komunistyczni i progresywni kardynałowie będący podobno agentami KGB. Sam kard. Siri jednak na ten temat milczy. W międzyczasie Jan XXIII zwołuje Sobór Watykański II, który, jak się szybko okazuje, odrzuca pierwotne schematy dokumentów i zaczyna ogłaszać dekrety dwuznaczne i podatne na nieraz nawet sprzeczne interpretacje. Podobnie jak to miało miejsce w rzeczywistości, sobor sie kończy i nastają lata rewolucji liturgicznej. I w tym właśnie czasie, kard. Siri się ujawnia i rości sobie prawa do tronu papieskiego, twierdząc, ze przerywa milczenie, a milczał do tej pory dlatego, ze nastawano na jego życie i Kościół. Oczywiście Montini nie ustępuje z tronu. Do Siriego przyłącza sie cześć konserwatywnych kardynałów i hierarchii, w tym abp. Lefevbre. "Papież na wygnaniu" osiedla się w Econe (albo gdzieś indziej w zachodniej Europie, np. gdzieś we Francji) i szybko zyskuje rzeszę zwolenników wśród tradycyjnych katolików. Utworzone zostaje Bractwo Kapłańskie św. Piotra (jako wierne prawdziwemu następcy św. Piotra  ;D ) i przejmuje cześć seminariów.
Jak myślą państwo, jak dalej potoczyłby się taki scenariusz? Czy mielibyśmy sytuację analogiczną jak przy okazji kryzysu XV w? Po której stronie stanęłaby Polska i kard. Wyszyński?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Baltazar w Stycznia 21, 2024, 13:23:13 pm
Po latach rewolucji liturgicznej powinni odłączyć się od Watykanu, ale nie został zniesiony celibat i ciąży na nim posłuszeństwo papieżowi. Odłączyli się od Watykanu w kościele Anglikańskim za czasów Henryka VIII i podobnie było z Marcinem Lutrem kwestionowali celibat. Kiedy Franciszek zniesie celibat, to księża będą pastorami w kościele rzymskokatolickim. W ten sposób Watykan szybciej wyleci z orbity i Franciszek będzie ostatnim papieżem według proroctwa św. Malachiasza. Pasuje jak ulał.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Stycznia 21, 2024, 18:42:10 pm
Panie Baltazar, chyba jestem jakiś ułomny, ale czy mógłby pan w bardziej zrozumiały sposób napisać swoją wiadomość?

Po latach rewolucji liturgicznej powinni odłączyć się od Watykanu, ale nie został zniesiony celibat i ciąży na nim posłuszeństwo papieżowi.
Chodzi o domniemanego prawowitego papieża Grzegorza XVII i jego zwolenników?

Kiedy Franciszek zniesie celibat, to księża będą pastorami w kościele rzymskokatolickim. W ten sposób Watykan szybciej wyleci z orbity i Franciszek będzie ostatnim papieżem według proroctwa św. Malachiasza. Pasuje jak ulał.

Czemu Franciszek miałby być ostatnim (w tym scenariuszu) papieżem? Przecież papieże watykańscy nadal by najprawdopodobniej kreowali kardynałów.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Baltazar w Stycznia 21, 2024, 19:37:52 pm
Panie Baltazar, chyba jestem jakiś ułomny, ale czy mógłby pan w bardziej zrozumiały sposób napisać swoją wiadomość?

Po latach rewolucji liturgicznej powinni odłączyć się od Watykanu, ale nie został zniesiony celibat i ciąży na nim posłuszeństwo papieżowi.
Chodzi o domniemanego prawowitego papieża Grzegorza XVII i jego zwolenników?

Kiedy Franciszek zniesie celibat, to księża będą pastorami w kościele rzymskokatolickim. W ten sposób Watykan szybciej wyleci z orbity i Franciszek będzie ostatnim papieżem według proroctwa św. Malachiasza. Pasuje jak ulał.

Czemu Franciszek miałby być ostatnim (w tym scenariuszu) papieżem? Przecież papieże watykańscy nadal by najprawdopodobniej kreowali kardynałów.

Chodzi o Novus Ordo Missae i chcieli przypodobać do protestantów i są pastorami. Wątpię, że chodziło o ekumenizm.
A co z kardynałami ? Raymond Burke został wyrzucony i nie będzie mógł brać udziału w konklawe. Będzie Sede vacante. Misja kardynałów dobiegnie końca. Czas pokaże.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Stycznia 21, 2024, 19:39:53 pm
Czyli twierdzi pan, że prawdziwym kardynałem obecnie jest tylko kard. Burke?
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Baltazar w Stycznia 21, 2024, 20:23:12 pm
Czyli twierdzi pan, że prawdziwym kardynałem obecnie jest tylko kard. Burke?

Nie oto chodzi. Celibat był potrzebny po to by nie dopuścić do prawa dziedziczenia przez księdza gdyby ksiądz miał dziecko.
Tytuł: Odp: GDYBOLOGIA stosowana.
Wiadomość wysłana przez: Mazarin w Stycznia 21, 2024, 20:41:00 pm
Pan mówi o rzeczywistości czy o moim gdybaniu, bo już się pogubiłem…  ;D 
Natomiast jeśli mówi pan o moich dyrdymałach, to przecież nie byłoby końca papiestwa i urzędu kardynała, gdyby Franek zniósł nawet celibat, bo Siri chyba by kreował własnych kardynałów i w Econe (czy gdzie bądź) normalnie po jego śmierci odbyłoby się konklawe.