Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 23, 2021, 13:57:36 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
224655 wiadomości w 6490 wątkach, wysłana przez 1622 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Joanna K.
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: O odsetkach
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 Drukuj
Autor Wątek: O odsetkach  (Przeczytany 6082 razy)
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #60 dnia: Sierpień 24, 2017, 12:14:13 pm »

Odnosząc się do kwestii "lichwa vs wolność religijna" - czy nie jest przypadkiem tak, że cały sprzeciw tradycyjnych katolików wobec wolności religijnej opiera się właśnie na tym, że jej doczesna aplikacja (a więc np likwidacja państw katolickich) argumentowana jest nie tyle względami społecznymi (a więc z natury rzeczy zmiennymi), co obiektywnymi i niezmiennymi prawami moralnymi, wypływającymi z "godności osoby ludzkiej"?

Ostatni papieski komentarz do zagadnienia kojarzę z adhortacji Ecclesia in Medio Oriente Benedykta XVI. Zwracają uwagę słowa dotyczące "swobody wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą", które można żywcem wyciągnąć z Syllabusa. Papież jakby prowadził polemikę z tradycjonalistami w tych ustępach.
26. Wolność religijna jest szczytem wszystkich wolności. Jest świętym i niezbywalnym prawem. Obejmuje ona równocześnie na poziomie indywidualnym i zbiorowym wolność sumienia w sprawach religijnych oraz swobodę kultu. Obejmuje też swobodę wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą, i publiczne wyrażanie swojej wiary [21]. Możliwe musi być swobodne wyznawanie i ukazywanie swojej religii oraz jej symboli, bez narażania swojego życia i wolności osobistej. Wolność religijna jest zakorzeniona w godności osoby. Zapewnia ona wolność moralną i sprzyja wzajemnemu szacunkowi. Żydzi, którzy przez długi czas doznawali wrogości często śmiercionośnej, nie mogą zapominać o dobrodziejstwach płynących z wolności religijnej. Muzułmanie ze swojej strony dzielą z chrześcijanami przekonanie, że nie jest dozwolony żaden przymus w sprawach religijnych, a tym bardziej przemoc. Przymus, który może przybierać różne i podstępne formy na płaszczyźnie osobistej i społecznej, kulturowej, administracyjnej i politycznej, jest sprzeczny z wolą Bożą. Jest on źródłem instrumentalizacji politycznej i religijnej, dyskryminacji i przemocy, która może prowadzić do śmierci. Bóg chce życia, a nie śmierci. On zakazuje zabijania także tego, kto zabija (por. Rdz 4, 15-16; 9, 5-6; Wj 20, 13).
27. Tolerancja religijna istnieje w wielu krajach, ale niewiele zobowiązuje, ponieważ pozostaje ograniczona w zakresie swego działania. Konieczne jest przejście od tolerancji do wolności religijnej. Nie jest to otwarta brama, prowadząca do relatywizmu, jak twierdzą niektórzy. Ten krok, który należy uczynić, nie jest rozwartą szczeliną w wierze, ale ponownym rozpatrzeniem relacji antropologicznej do religii i do Boga. Nie jest on ciosem wymierzonym w „podstawowe prawdy” wiary, gdyż pomimo rozbieżności ludzkich i religijnych jakiś promień prawdy oświeca wszystkich ludzi [22]. Dobrze wiemy, że prawda poza Bogiem nie istnieje jako „sama w sobie”. Byłaby wówczas bożkiem. Prawda może się rozwijać tylko w inności, która otwiera na Boga, która pozwala poznać swoją odmienność poprzez moich braci w człowieczeństwie i w nich. Dlatego niewłaściwe jest twierdzenie w sposób wykluczający: „posiadam prawdę”. Prawda nie jest czyjąś własnością, lecz zawsze jest darem, który wymaga wysiłku do coraz głębszego przyswajania prawdy. Prawdę można poznawać i żyć nią tylko w wolności, dlatego nie możemy narzucić prawdy drugiej osobie; objawia się ona tylko w spotkaniu, które przenika miłość.




Cytuj
Jest świętym i niezbywalnym prawem. Obejmuje ona równocześnie na poziomie indywidualnym i zbiorowym wolność sumienia w sprawach religijnych oraz swobodę kultu. Obejmuje też swobodę (która wypływa z tego bezbożnego "prawa) wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą, i publiczne wyrażanie swojej wiary [21]. Możliwe musi być swobodne wyznawanie i ukazywanie swojej religii oraz jej symboli, bez narażania swojego życia i wolności osobistej. Wolność religijna jest zakorzeniona w godności osoby.

W tych zdaniach pomieszana jest fałszywa wolność religijna która ŻADNYM  PRAWEM  NIE JEST I NIGDY NIE będzie.
Bo człowiek nie ma prawa wybierać zła grzechy czy fałszywej religii (już potępił to Kościół) z wolną wolą, którą można nadużyć ona (wolna wola jest darem) , oraz ze akt wiary nie może być wymuszony pisze o tym Pius XII - oraz papież zaznacza, że łaska przyciąga duszę do Kościoła, a to ich wina(i nie tylko ich), że nie są posłuszne łasce i nie chcą wejść do Kościoła  :

Cytuj
88. Jeśli pragniemy, aby nieustannie taka modlitwa całego Mistycznego Ciała szła przed tron Boży, aby wszyscy błąkający się z dala weszli jak najprędzej do jednej Owczarni Chrystusowej, wyznajemy jednak otwarcie, że absolutnie konieczną jest rzeczą, aby to działo się z własnej woli i ochoty, ponieważ nikt nie wierzy, jak tylko ten, kto chce (Św. Augustyn) Dlatego też, jeśli się zdarza, że niewierzących zmusza ktoś do tego, iżby weszli do świątyni Kościoła i zbliżyli się tam do ołtarza, aby przyjąć sakramenty święte, tacy nie stają się prawdziwymi chrześcijanami. Wiara bowiem, bez której "niepodobna jest podobać się Bogu" (Hebr 11, 6), musi być całkiem "dobrowolnym posłuszeństwem rozumu i woli" (Sobór Wat. Konstytucja o wierze katolickiej, r. 3). Jeśli więc kiedykolwiek bywa tak, że wbrew stałej nauce tej Stolicy Apostolskiej zmusza się kogoś mimo jego woli do przyjęcia wiary katolickiej, My, świadomi Naszego urzędu, stanowczo to potępiamy. Ponieważ jednak ludzie, posiadając wolną wolę, mogą jej nadużyć powodowani bojaźnią lub grzeszną namiętnością, konieczną jest rzeczą, aby Ojciec światłości przez Ducha umiłowanego Syna swego do prawdy ich pociągał. Jeżeli zaś, dotąd tak wielu, niestety, od prawdy katolickiej trzyma się z daleka i nie są posłuszni natchnieniom łaski Bożej, to wina nie tylko jest w tym, że sami mało się modlą, ale i w tym że wierni chrześcijanie nie zasyłają za nich gorętszych próśb do Boga. Dlatego też wciąż a wciąż upominamy, aby ci, co gorąco Kościół miłują, za przykładem Boskiego Odkupiciela bez ustanku zanosili swe modły do nieba.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mystici_corporis_29061943.html

http://www.piusx.org.pl/kryzys/oni-Jego-zdetronizowali/28 :

Dalej :

Cytuj
Jest świętym i niezbywalnym prawem. Obejmuje ona równocześnie na poziomie indywidualnym i zbiorowym wolność sumienia w sprawach religijnych oraz swobodę kultu. Obejmuje też swobodę (która wypływa z tego bezbożnego "prawa" które ogłosił sobór wat II) wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą, i publiczne wyrażanie swojej wiary [21]. Możliwe musi być swobodne wyznawanie i ukazywanie swojej religii oraz jej symboli, bez narażania swojego życia i wolności osobistej. Wolność religijna jest zakorzeniona w godności osoby.


Leon XIII pisze w Immortale Dei:

Jeśli inteligencja dąży do fałszywych poglądów, jeśli [wolna] wola wybiera zło i łączy się z nim, to ani jedno, ani drugie nie osiąga doskonałości. Obie szybko tracą swoją wrodzoną godność i ulegają zepsuciu. Dlatego nie wolno wynosić na światło dzienne i pokazywać człowiekowi tego, co jest wbrew cnocie i prawdzie, a już bynajmniej umieszczać tego przyzwolenia pod ochroną prawną 275.

o. Garrigou­Lagrange stwierdził już wcześniej:

Możemy... uczynić z wolności wyznania argument ad hominem przeciwko tym, którzy, głosząc wolność wyznania, prześladują Kościół (państwa świeckie lub socjalizujące) lub pośrednio czy też bezpośrednio ograniczają wyznanie (państwa komunistyczne, muzułmańskie, itd.). Ten argument ad hominem jest uczciwy, i Kościół nie gardzi nim, wykorzystując go do skutecznej obrony swojego własnego prawa do wolności. Nie wynika jednak z tego, że wolność wyznania, sama w sobie, może być uznana przez katolików jako zasada, gdyż sama w sobie jest absurdalna i bezbożna: faktycznie, prawda i błąd nie mogą mieć tych samych praw 270.

Leon XIII pisze:

Racja jest moralną zdolnością i, jak to powiedzieliśmy i nigdy nie dość powtarzania tego, byłoby absurdem wierzyć, że należy, naturalnie i bez rozróżnienia czy wnikania, do prawdy i do nieprawdy, do dobra i do zła. Prawda i dobro mają prawo być propagowane w państwie z rozsądną wolnością tak, aby większa liczba mogła odnieść z nich pożytek, a nieprawdziwe doktryny, najbardziej śmiertelną zarazę umysłów... władza publiczna z największą pieczołowitością tłumi, aby uchronić społeczeństwo od rozprzestrzeniającego się zła
 271.

Cytuj
Prawda może się rozwijać tylko w inności, która otwiera na Boga, która pozwala poznać swoją odmienność poprzez moich braci w człowieczeństwie i w nich. Dlatego niewłaściwe jest twierdzenie w sposób wykluczający: „posiadam prawdę”. Prawda nie jest czyjąś własnością, lecz zawsze jest darem, który wymaga wysiłku do coraz głębszego przyswajania prawdy. Prawdę można poznawać i żyć nią tylko w wolności, dlatego nie możemy narzucić prawdy drugiej osobie; objawia się ona tylko w spotkaniu, które przenika miłość.

Jak inność może otwierać na PRAWDZIWEGO BOGA, jak inne fałszywe kulty inne od prawdziwej wiary mogą otwierać na prawdę i wieść do prawdziwej religii ?

"Po pierwsze, istnieje oczywista sprzeczność w twierdzeniu, że wszyscy ludzie, oddani fałszywym kultom, są samoistnie, naturalnie zwróceni ku Bogu. Błędny kult, sam z siebie, może wyłącznie powodować odwrócenie się dusz od Boga, ponieważ stawia je na ścieżce, która nie wiedzie do Boga.
Można przyjąć, że, w fałszywych religiach, niektóre dusze mogą być zwrócone ku Bogu, ale dzieje się tak tylko dlatego, że nie przywiązują się do błędów danej religii! To nie przez swoją religię dusze te zwracają się ku Bogu, ale pomimo niej! Z tego powodu, z należnego im szacunku nie wynika szacunek dla ich religii".

http://www.piusx.org.pl/kryzys/oni-Jego-zdetronizowali/28

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kościół POSADA PEŁNIĘ PRAWDY i jest własnością Kościoła ponieważ Kościół to Mistyczne Ciało Chrystusa a Chrystus to prawda:


AKTA I DEKRETY
 
ŚWIĘTEGO POWSZECHNEGO SOBORU WATYKAŃSKIEGO (1870 r.)
 
Pierwszy projekt Konstytucji dogmatycznej o Kościele Chrystusowym przedłożony Ojcom do rozpatrzenia (*)
 
Pius Biskup, sługa sług Bożych, za zgodą świętego Soboru, na wieczną rzeczy pamiątkę.
 
Urząd Apostolski najwyższego Pasterza, który sprawujemy z woli niewymownej Opatrzności i miłosierdzia Bożego, napełnia nas ciągłą troską, abyśmy nic nie pominęli, by droga, która prowadzi do życia i zbawienia wiecznego, stała dla wszystkich ludzi otworem i aby "ci, którzy przebywają w ciemnościach i cieniu śmierci" (1), doszli do światła i uznania prawdy. Ponieważ zaś Bóg i Zbawiciel nasz CAŁĄ PRAWDĘ zbawczej nauki i skarby środków prowadzących do zbawienia przekazał swojemu Kościołowi jako drogocenny depozyt, aby wszyscy czerpali z niego napój żywota (2), należy przede wszystkim sam prawdziwy Kościół ukazać błądzącym i usilniej zalecić go wiernym, aby jednych sprowadzić na drogę zbawienia, drugich zaś na niej umocnić i utwierdzić.

(1) Łk. 1, 79. Por. Iz. 9, 2; 42, 7.
 
(2) Por. S. Irenaeus, Adversus haereses, l. III. c. 4. [Migne P. Gr. VII, 855.]

Breviarium Fidei. Kodeks doktrynalnych wypowiedzi Kościoła. Opracowali Jan Maria Szymusiak SJ, Stanisław Głowa SJ. Poznań – Warszawa – Lublin [1964], ss. 94-104 (dziesięć rozdziałów).
 
Ks. Bolesław Pylak, Kościół Mistyczne Ciało Chrystusa. Projekt Konstytucji dogmatycznej na Soborze Watykańskim. Lublin 1959, ss. 199-204 (kanony). (a)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2017, 12:18:57 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2265


« Odpowiedz #61 dnia: Sierpień 25, 2017, 15:30:09 pm »

A co powiedzieć o zakazie przeprowadzania sekcji zwłok? Też za to była ekskomunika jak z Rzymu do Buenos Aires

Tak? A tutaj piszą, że nie było:
https://erikbuys.files.wordpress.com/2016/09/galileo-goes-to-jail.pdf (ss. 43–49)
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Anawim
bywalec
**
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #62 dnia: Sierpień 27, 2017, 15:30:00 pm »

Panie LUK,
Ja niestety nie bardzo rozumiem takie teksty, gdzie "prawda" jest odmieniana przez wszystkie przypadki i w sposób dowolny odnoszona już to do Chrystusa Pana, już to do doktryny czy jakiegoś abstraktu posiadanego przez Kościół.

Pierwszo rzeczo: rozróżnienie na rzecz - pojęcie - słowo. Co najmniej należy rozróżnić prawdę od prawdziwości zdań doktryny.
Drugo rzeczo: chyba nikt nie uważa, że Bóg jest rzeczą, że jest pojmowalny i wyrażalny przy pomocy ludzkiego języka. I w takim klimacie odczytuję słowa papieża Benedykta. Wszelkie pozytywne sformułowania o Bogu  bardziej są niepodobne niż podobne Bogu. W tym sensie odmienność otwiera na Boga, a twierdzenie, że się Boga poznało poprzez język (doktrynę) jest jakimś potworkiem teologicznym.

Papież Leon XIII w encyklice do Amerykanów dopuszcza tolerancję dla ich modelu, choć jasno zaznacza, że nie są to optymalne warunki dla Kościoła (lepiej, by Kościół był uprzywilejowany) i na pewno Kościół by się tam jeszcze lepiej rozwijał, gdyby nie ta wolność religijna. Fakty są jakie są. W niektórych miejscach Kościół się rozwijał pomimo prześladowań, w niektórych pomimo uprzywilejowania upadał.

Pan mi lepiej wyjaśni wg swojej metodologii, czy mogę trzymać pieniądze w banku i domagać się procentów, czy też nie mogę.
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2658

« Odpowiedz #63 dnia: Sierpień 28, 2017, 10:39:36 am »

Cytuj
W tym sensie odmienność otwiera na Boga, a twierdzenie, że się Boga poznało poprzez język (doktrynę) jest jakimś potworkiem teologicznym.
Tyle, że zdaje się, że doktryna wynika z Objawienia, a Objawienie to to co Bóg sam o sobie objawił. Doktryna jest pewnym tłumaczeniem Objawienia - np. nie mamy w Nowym Testamencie w sensie ściśłym "wykładu chrystologicznego" o jednej Osobie i dwóch naturach Chrystusa. To na podstawie Nowego Testamentu jest tłumaczone i przekazane jako doktryna.
Tego też można nadużyć (to już kiedyś dyskutowaliśmy - w niejednym dawnym, choć właściwie nie tylko dawnym, podręczniku są twierdzenia, które nie są właściwą doktryną, ale już pewnymi interpretacjami/tłumaczeniami ich przez autorów).

Czyli - mówimy, że znamy Boga, ponieważ znamy to co sam o sobie objawił, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę z Jego niepoznawalności, szczególnie poza tym co On objawił.
I oczywiście, wszędzie znajdą się osoby, które uważają, że wszytko wiedzą choć nie wiedzą. Tego się nie uniknie.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #64 dnia: Sierpień 29, 2017, 18:39:43 pm »

Panie LUK,
Ja niestety nie bardzo rozumiem takie teksty, gdzie "prawda" jest odmieniana przez wszystkie przypadki i w sposób dowolny odnoszona już to do Chrystusa Pana, już to do doktryny czy jakiegoś abstraktu posiadanego przez Kościół.

Pierwszo rzeczo: rozróżnienie na rzecz - pojęcie - słowo. Co najmniej należy rozróżnić prawdę od prawdziwości zdań doktryny.
Drugo rzeczo: chyba nikt nie uważa, że Bóg jest rzeczą, że jest pojmowalny i wyrażalny przy pomocy ludzkiego języka. I w takim klimacie odczytuję słowa papieża Benedykta. Wszelkie pozytywne sformułowania o Bogu  bardziej są niepodobne niż podobne Bogu. W tym sensie odmienność otwiera na Boga, a twierdzenie, że się Boga poznało poprzez język (doktrynę) jest jakimś potworkiem teologicznym.

Papież Leon XIII w encyklice do Amerykanów dopuszcza tolerancję dla ich modelu, choć jasno zaznacza, że nie są to optymalne warunki dla Kościoła (lepiej, by Kościół był uprzywilejowany) i na pewno Kościół by się tam jeszcze lepiej rozwijał, gdyby nie ta wolność religijna. Fakty są jakie są. W niektórych miejscach Kościół się rozwijał pomimo prześladowań, w niektórych pomimo uprzywilejowania upadał.

Pan mi lepiej wyjaśni wg swojej metodologii, czy mogę trzymać pieniądze w banku i domagać się procentów, czy też nie mogę.

Christus REX


Nie pisałem o TOLERANCJI i Benedykt XVI też nie pisze o tolerancji(w tym fragmencie dalej jest o tolerancji) ALE O PRAWIE nadanym do WOLNOŚCI RELIGIJNEJ już potępionej w tym sensie przez Piusa VII Piusa IX Grzegorza XVI !

Fałszywe religię są fałszywe to, że je ktoś uznaje JE za prawdziwe nie CZYNI ICH prawdziwymi, a TYM BARDZIEJ nie mają takie osoby PRAWA wyznawać fałszywej religii.

Owszem mogą wyznawać sprzeciwiając się Bogu i Jego Woli i można je tolerować pisze o tym obszernie Leon XIII, ale nie na podstawie, ŻE MAJĄ DO tego PRAWO, które niby wypływa z godności osoby ludzkiej i z Objawienia Bożego o czym fałszywie naucza sobór wat II:

PROSZĘ doczytać :
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,9520.msg210694.html#msg210694

Cytuj
Encyklika Libertas ukazała się 20 czerwca 1888 roku. Rok później, Leon XIII ponownie, z apostolską gorliwością, potępił wolność wyznania, za pomocą wspaniałych określeń w liście do cesarza Brazylii99. Oto wyjątki, które ukazują absurdalność i bezbożność wolności wyznania, gdyż zawsze powoduje ateizm państwowy:

Wolność wyznania, rozważana w stosunku do społeczeństwa, opiera się na zasadzie, że państwo, nawet w narodzie katolickim, nie ma obowiązku wyznawania czy popierania żadnego kultu. Państwo musi pozostać obojętne w stosunku do wszystkich religii, i traktować je równo z punktu widzenia prawa. Nie mówię tutaj o tolerancji de facto, którą w niektórych okolicznościach można przyznać odmiennym kultom, ale raczej o uznaniu nadania im praw, które należą się tylko jedynej prawdziwej religii, którą Bóg ustanowił na świecie, i naznaczył wyraźnymi i precyzyjnymi osobami i znakami, tak by każdy mógł ją rozpoznać i przyjąć.

Następnie, taka wolność umieszcza faktycznie na tym samym poziomie prawdę i błąd, wiarę i herezję, Kościół Jezusa Chrystusa i dowolne instytucje ludzkie. Wolność ta ustanawia żałosny i śmiertelny rozdział między ludzkim społeczeństwem a Bogiem, jego Autorem. Ostatecznie prowadzi do smutnych konsekwencji indyferentyzmu państwowego w sprawach religijnych, lub, co sprowadza się do tego samego, jego ateizmu.

99. List E giunto z 19 lipca 1889 r., PIN 234–237.


Cytuj
26. Wolność religijna jest szczytem wszystkich wolności. Jest świętym i niezbywalnym prawem. Obejmuje ona równocześnie na poziomie indywidualnym i zbiorowym wolność sumienia w sprawach religijnych oraz swobodę kultu. Obejmuje też swobodę wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą, i publiczne wyrażanie swojej wiary [21]. Możliwe musi być swobodne wyznawanie i ukazywanie swojej religii oraz jej symboli, bez narażania swojego życia i wolności osobistej. Wolność religijna jest zakorzeniona w godności osoby. Zapewnia ona wolność moralną i sprzyja wzajemnemu szacunkowi. Żydzi, którzy przez długi czas doznawali wrogości często śmiercionośnej, nie mogą zapominać o dobrodziejstwach płynących z wolności religijnej. Muzułmanie ze swojej strony dzielą z chrześcijanami przekonanie, że nie jest dozwolony żaden przymus w sprawach religijnych, a tym bardziej przemoc. Przymus, który może przybierać różne i podstępne formy na płaszczyźnie osobistej i społecznej, kulturowej, administracyjnej i politycznej, jest sprzeczny z wolą Bożą. Jest on źródłem instrumentalizacji politycznej i religijnej, dyskryminacji i przemocy, która może prowadzić do śmierci. Bóg chce życia, a nie śmierci. On zakazuje zabijania także tego, kto zabija (por. Rdz 4, 15-16; 9, 5-6; Wj 20, 13).

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_ix/inne/syllabus_08121864.html

Pius IX zdanie POTĘPIONE I już zdefiniowane jako błędne i jest to NIEOMYLNE zwyczajne MAGISTERIUM  :
http://www.ultramontes.pl/syllabus_w_w_xx_11.htm
http://www.ultramontes.pl/syllabus_w_w_xx_9.htm

Na mocy władzy Naszej Apostolskiej, ganimy, odrzucamy i potępiamy, chcemy i rozkazujemy by wszystkie dzieci Kościoła katolickiego uważały za zganione, odrzucone i potępione wszystkie i każdą z występnych opinij i nauk wskazanych szczegółowo w niniejszym liście.

III. INDYFERENTYZM I SZEROKIE POGLĄDY

15. Każdy człowiek ma swobodę wyboru i wyznawania religii, którą przy pomocy światła rozumu uzna za prawdziwą.

LXXVIII. – Stąd chwalebnie w niektórych krajach katolickich prawem zastrzeżono, aby ludziom tam przybywającym wolno było odbywać publiczne nabożeństwo swego wyznania, jakimkolwiek by ono było.
 
(Przemówienie Acerbissimum z 27 września 1852 r.).
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_ix/inne/syllabus_08121864.html
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2017, 19:19:10 pm wysłana przez LUK » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #65 dnia: Sierpień 29, 2017, 19:01:41 pm »

Christus REX

Pójdźmy dalej :

IMIGRANCI

34. Bezlitośnie wyzyskiwane, nie będące w stanie się bronić, z umowami o pracę mniej lub bardziej ograniczonymi czy legalnymi, osoby te są czasami ofiarami naruszenia lokalnego prawa oraz konwencji międzynarodowych. Ponadto są poddawane silnym naciskom i poważnym ograniczeniom religijnym. Praca ich duszpasterzy jest niezbędna i wymaga delikatności. Zachęcam wszystkich katolików i wszystkich kapłanów, niezależnie od ich przynależności do Kościoła tego czy innego obrządku, do szczerej jedności oraz współpracy duszpasterskiej z miejscowym biskupem, a biskupów do ojcowskiej wyrozumiałości dla wiernych obrządku wschodniego. Dzięki wzajemnej współpracy, a zwłaszcza gdy będą mówić jednym głosem, wszyscy w tej konkretnej sytuacji będą mogli swoją wiarą żyć i ją celebrować, ubogacając się różnorodnością tradycji duchowych, pozostając równocześnie w kontakcie ze wspólnotami chrześcijańskimi, z których  pochodzą. Wzywam również rządy krajów, które przyjmują te nowe grupy ludności, do poszanowania i obrony ich praw, do umożliwienia im swobodnego wyrażania swej wiary poprzez promowanie wolności religijnej i budowanie miejsc kultu. Wolność religijna „mogłaby stać się przedmiotem dialogu między chrześcijanami i muzułmanami, dialogu, którego pilną potrzebę i przydatność potwierdzili ojcowie synodalni” .

https://ekai.pl/dokumenty/posynodalna-adhortacja-apostolska-ecclesia-in-medio-oriente-ojca-swietego-benedykta-xvi/

Trochę ironicznie : DLACZEGO jest pan przeciwko budowaniu meczetów,cerkwi schizmatyckich i zborów protestanckich a może pan nie jest, BO BENEDYKT XVI jak najbardziej jest ZA jak wynika z powyżej jego nauki.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2017, 19:08:35 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6539


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #66 dnia: Sierpień 29, 2017, 19:15:21 pm »

miało być O ODSETKACH !!
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 2 IX
Anawim
bywalec
**
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #67 dnia: Sierpień 30, 2017, 11:40:56 am »

Tyle, że zdaje się, że doktryna wynika z Objawienia, a Objawienie to to co Bóg sam o sobie objawił. Doktryna jest pewnym tłumaczeniem Objawienia - np. nie mamy w Nowym Testamencie w sensie ściśłym "wykładu chrystologicznego" o jednej Osobie i dwóch naturach Chrystusa. To na podstawie Nowego Testamentu jest tłumaczone i przekazane jako doktryna.
Tego też można nadużyć (to już kiedyś dyskutowaliśmy - w niejednym dawnym, choć właściwie nie tylko dawnym, podręczniku są twierdzenia, które nie są właściwą doktryną, ale już pewnymi interpretacjami/tłumaczeniami ich przez autorów).

Czyli - mówimy, że znamy Boga, ponieważ znamy to co sam o sobie objawił, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę z Jego niepoznawalności, szczególnie poza tym co On objawił.
I oczywiście, wszędzie znajdą się osoby, które uważają, że wszytko wiedzą choć nie wiedzą. Tego się nie uniknie.

Klasycznie mówi się o poznaniu Boga: teoretycznym z wiedzy (filozofia), teoretycznym z wiary (Objawienie) i afektywnym przez uczestnictwo. Nas tutaj interesuje poznanie z wiary.
Zakłada ono, że Bóg istnieje i że przekazał nam swoje Objawienie, na które składają się pewne pozytywne zdania. Nie znamy przesłanek dla uznania tych zdań za prawdziwe, innych niż przyjęcie autorytetu Boga (stąd łaska pobudzająca wolę do uznania prawdziwości). Faktycznie jednak jest tak, że to Kościół przekazuje depozyt wiary (te zdania prawdziwe). Dlatego pewnie słusznie w Logice religii o. Bocheński zauważa, że reguła akceptacji zdań jest następująca: co Kościół podaje do wierzenia jest prawdziwe.

W odniesieniu do wolności religijnej problem jest jeszcze następujący: czy mamy tutaj do czynienia ze zdaniem oznajmującym, czy normatywnym. Gdyby rozumieć np. zdanie z Syllabusa jako pozytywne zdanie doktryny, to byłoby ono jawnie fałszywe w odniesieniu do prawa stanowionego, skoro są kraje, gdzie ludzie mają prawo wybierać religię wg rozeznania; zatem należałoby przyjąć, że chodzi o zdanie normatywne: nie wolno zrównać praw katolików i niekatolików w odniesieniu do wyznawania religii (a to już jest dyscyplina, i biorąc pod uwagę losy relacji państwo-Kościół na przestrzeni wieków, doprawdy trudno uznawać, że jest jakiś jedyny słuszny model w tym zakresie).

W odniesieniu do prawa Bożego: czy człowiek ma prawo wybrać religię zgodnie z upodobaniem? Ja bym się zapytał przekornie, czy ma inną możliwość, niż wybrać w ten sposób?
Zapisane
Anawim
bywalec
**
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #68 dnia: Sierpień 30, 2017, 11:41:59 am »

Ale faktycznie. Panie LUK: w pierwszym poście zacytowałem kilka tekstów doktrynalnych o pobieraniu odsetek. Raczy Pan się odnieść?
Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #69 dnia: Wrzesień 05, 2017, 21:43:39 pm »

Ale faktycznie. Panie LUK: w pierwszym poście zacytowałem kilka tekstów doktrynalnych o pobieraniu odsetek. Raczy Pan się odnieść?

Christus REX

Nie mam po co się odnosić do odsetek, nie ma to nic wspólnego z tym o czym pan raczył się wypowiadać oraz jest błędem w 100% m.in. potępiona wolność religijna(w rozumieniu rewolucyjnym) fałszywy ekumenizm kolegializm czy Interkomunia to już dawno było potępione od Piusa VII do Piusa XII. Nie odsetki są odpowiedzialne za kryzys w Kościele lecz posoborowi papieże i biskupi
oraz także świeccy.

Jeszcze odniosę się do tego pana zdania

Cytuj
Anawim:
Panie LUK
jeśli Kościół mówi Panu, że nie ma sprzeczności, tylko ciągłość, to zdaniem Ignacego Loyoli bardziej trzeba wierzyć swojemu mniemaniu, czy Hierarchii Kościoła?

NIE wierze swojemu mniemaniu LECZ TEMU co nauczali papieże i KOŚCIÓŁ ZAWSZE WSZĘDZIE I WSZYSCY. M.in Pius VII PIUS IX PIUS XI czy Św.Pius X.

Drogi panie musi mieć pan bardzo pojemny umysł jak potrafi pan napisać podobne zdanie: "jeśli Kościół mówi Panu, że nie ma sprzeczności, tylko ciągłość"
NIE KOŚCIÓŁ NIGDY NIE POWIE PODOBNEJ NIEDORZECZNOŚCI - ponieważ już potępił wolność religijną w wydaniu Soboru WAT II i inne bzdury czy to soborowe czy posoborowych papieży jeśli uważa pan, że jest inaczej i NIE ma SPRZECZNOŚCI między tym co nauczał Kościół dużo wcześniej przed soborem wat II i tym co NAUCZA posobrowia hierarchia i sobór WA II a NIE KOŚCIÓŁ (bo Kościół nie przeczy SAM SOBIE jest NIEOMYLNY I NIEZAWODNY i nie rozszerza błędów już potępionych) to gratuluję, umie pan połączyć sprzeczności, ja tak nie potrafię bo to nie możliwe.
Tu ma pan małą dawkę błędów soborowych i te błędy rozszeżali posoborowi papieże posty powyżej są tego dowodami :
http://breviarium.blogspot.com/2013/11/odczytujemy-drugi-sobor-w-swietle.html

Cytuj
W odniesieniu do prawa Bożego: czy człowiek ma prawo wybrać religię zgodnie z upodobaniem? Ja bym się zapytał przekornie, czy ma inną możliwość, niż wybrać w ten sposób?

Pius IX i inni papieże panu na to JUŻ DAWNO ODPOWIEDZIELI.
NIE MA TAKIEGO PRAWA, a ma możliwość fizyczną oprzeć się Bogu, ale wtedy nie jest to prawo, NIE JEST TA MOŻLIWOŚĆ wyboru ŻADNYM PRAWEM NADANYM z godności osoby ludzkiej czy z Objawienia Bożego.

Cytuj
Leon XIII pisze w Immortale Dei:

Jeśli inteligencja dąży do fałszywych poglądów, jeśli [wolna] wola wybiera zło i łączy się z nim, to ani jedno, ani drugie nie osiąga doskonałości. Obie szybko tracą swoją wrodzoną godność i ulegają zepsuciu. Dlatego nie wolno wynosić na światło dzienne i pokazywać człowiekowi tego, co jest wbrew cnocie i prawdzie, a już bynajmniej umieszczać tego przyzwolenia pod ochroną prawną 275.

Może (moc, możność) sobie wybrać religię fałszywą nie ma jednak do tego prawa, tak jak nie ma prawa wybierać między tym co dobre a tym co złe, a tym bardziej prawo nie pomaga do rozszerzania fałszywej religii.
http://www.ultramontes.pl/nowoczesne_wolnosci_1.htm:

Zapewne, w pojęciu czysto fizycznym, człowiek posiada moc odmówienia czci Bogu. Bóg, Pan najwyższy, woli ludzkiej nie porusza tak, jak rzemieślnik swe narzędzie. Ale moralnie człowiek nie jest wolen oprzeć się Bogu.
 
Sumienie jego jest skrępowane prawem Bożym; on jest obowiązany słuchać rozkazów Boga. Człowiek przeciw Bogu nie posiada moralnej wolności, ponieważ nie jest niezawisłym. Pojęcie zatem wolności sumienia, na błędnym mniemaniu o niezawisłości człowieka – jako na swej podstawie, oparte – jest niedorzecznością.

W Encyklice Libertas Leon XIII występuje obszernie przeciw wolności sumienia.
 
Każdy katolik więc powinien bez zastrzeżeń, tak, jak to czyni Kościół, potępić wolność sumienia w znaczeniu pospolitym, to znaczy rewolucyjnym.
 
Nieraz słyszy się wśród ludu, że każdy powinien mieć własny swój sąd nawet w rzeczach religii, że wszystkie wyznania są dobre. Są to zdania zawierające w sobie bardzo poważne błędy.
 
Nie, człowiek nie ma prawa wybierać między prawdą a błędem, nie mniej, jak między dobrem a złem. Nie posiada też prawa okazywać się obojętnym.
 

Częstokroć jesteśmy świadkami zbytniej uprzejmości, którą należy uważać za tchórzostwo, nie zawsze dające się usprawiedliwić nieświadomością.
 
c) Człowiek nie ma wolności moralnej, być nieposłusznym Bogu, Jego woli, Jego prawu naturalnemu, lub też objawionemu – ani też nie słuchać ludzkiego prawa, jeżeli ono jest sprawiedliwe. Własnością prawa jest naprawienie swojej woli do woli Boga, zniewolenie sumienia istoty rozumnej. Bóg zostaje Panem bez zamiaru zrzeczenia się kiedykolwiek swej władzy: "Nie oddam mojej chwały nikomu" (12).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2017, 13:11:34 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1277

« Odpowiedz #70 dnia: Wrzesień 06, 2017, 08:23:29 am »

Cytuj
Nie po co się odnosić do odsetek

W wątku zatytułowanym "O odsetkach" ;-) Seems legit, jak to mówi młodzież internetowa.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6539


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #71 dnia: Wrzesień 06, 2017, 12:33:48 pm »

Pan Luk:

"Przepraszam panie Moderatorze, ja bez żadnego trybu" :D
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 2 IX
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #72 dnia: Wrzesień 06, 2017, 12:39:57 pm »

Ale faktycznie. Panie LUK: w pierwszym poście zacytowałem kilka tekstów doktrynalnych o pobieraniu odsetek. Raczy Pan się odnieść?

§ 6. Lichwa
 
Najważniejszym zawsze zajęciem żydów w Polsce, skąd czerpali największe zyski, była lichwa. Lichwa, czyli pobieranie procentów od tzw. czystych pożyczek (konsumpcyjnych), zwłaszcza pieniężnych, była w dawnych wiekach surowo przez Kościół zakazana. Nauka Kościoła Katolickiego (św. Tomasz z Akwinu) uzasadnia zakaz pobierania procentów od pożyczek pieniężnych w sposób następujący: Pieniądze pożyczone moralną stanowią jedność z ich użyciem, niesprawiedliwą jest przeto rzeczą brać osobne wynagrodzenie za ich użytkowanie, a zatem pożyczka zasadniczo powinna być zawsze darmowa tj. bezprocentowa. Dopiero w XVIII w. (papież Benedykt XIV) prawo kanoniczne pod tym względem zostało złagodzone, mianowicie: zakazane było tylko pobieranie od pożyczek nadmiernych procentów (np. więcej niż 20% rocznie), co się odtąd nazywało lichwą, a dozwolone było pobieranie umiarkowanego procentu, o ile zachodziły tzw. przyczyny zewnętrzne uszlachetniające np.: ryzyko-narażanie się na niebezpieczeństwo przepadnięcia pieniędzy pożyczonych, lub szkoda – wynikająca z tego powodu, że właściciel pożyczając pieniądze pozbawiał się niejako zysków z użycia tych pieniędzy we własnym jakim przedsiębiorstwie czy interesie itp. (72). Ponieważ w dawnych wiekach pożyczający zwykle pożyczali na tzw. zastaw o większej, najczęściej podwójnej wartości samej pożyczki, stąd też nie zachodziła przyczyna usprawiedliwiająca do pobierania procentów, ani z tytułu ryzyka ani straty.

oraz dalej : http://www.ultramontes.pl/wobec_niebezpieczenstwa_zydowskiego.htm
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1277

« Odpowiedz #73 dnia: Wrzesień 06, 2017, 13:20:29 pm »

Czyli wychodzi na to, że nauczanie na temat lichwy zmieniło się. Albo też: że lichwa jest zakazana 'zawsze, wszędzie i każdemu'... ale w różnych epokach różne rzeczy nazywamy lichwą :-)

Jest to jednak kłopotliwe. Bo teraz pan Anawim może napisać: "No właśnie. A może np., parafrazując wklejony tekst, w dawnych wiekach nie-katolickie religie zasadniczo powinny być zawsze zakazane [z takich-owakich przyczyn], przynajmniej na forum publicznym; natomiast w XX wieku prawo kanoniczne pod tym względem zostało złagodzone; mianowicie: zakazane stało się tylko głoszenie religii nadmiernie zdeprawowanych, wyraźnie szkodliwych dla moralności, skrajnie odległych od zdrowego rozsądku [i co tam jeszcze]".

Należałoby, aby odeprzeć taki zarzut, wykazać, że tematyka wolności religijnej jest zasadniczo różna od tematyki odsetek.

I przypominam, że mimo wszystko ta 'drugo-soborowa' teoria wolności religijnej głosi (tylko i aż), że człowiek jedynie w porządku doczesnym ma to 'prawo do błędu', tzn. że powinno ono funkcjonować w ramach społeczeństwa czy ustroju politycznego; --- nie wynika natomiast z tego, że człowiekowi to prawo przysługuje w sposób absolutny, że Bóg nie będzie go z tego rozliczać, że nawet Bóg nie będzie się w ten wybór wtrącać itd. Oczywiście zapewne oba poglądy są błędne, ale jednak to odrębne przeświadczenia, które w dyskusjach często są mieszane ze sobą.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2017, 13:29:11 pm wysłana przez Adimad » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #74 dnia: Wrzesień 06, 2017, 13:29:05 pm »

Czyli wychodzi na to, że nauczanie na temat lichwy zmieniło się. Albo też: że lichwa jest zakazana 'zawsze, wszędzie i każdemu'... ale w różnych epokach różne rzeczy nazywamy lichwą :-)

Christus REX

Z wolnością religijną czy pseudo ekumenizmem jest inaczej albo pan tego nie chce zrozumieć albo nie wiem.

Nic się nie zmieniło tak jak przed papieżem Benedyktem XIV LICHWA NADMIERNA BYŁA ZAKAZANA, jak pan raczył nie doczytać :

Dopiero w XVIII w. (papież Benedykt XIV) prawo kanoniczne pod tym względem zostało złagodzone, mianowicie: zakazane było tylko pobieranie od pożyczek nadmiernych procentów (np. więcej niż 20% rocznie), co się odtąd nazywało lichwą, a dozwolone było pobieranie umiarkowanego procentu, o ile zachodziły tzw. przyczyny zewnętrzne uszlachetniające np.: ryzyko-narażanie się na niebezpieczeństwo przepadnięcia pieniędzy pożyczonych, lub szkoda – wynikająca z tego powodu, że właściciel pożyczając pieniądze pozbawiał się niejako zysków z użycia tych pieniędzy we własnym jakim przedsiębiorstwie czy interesie itp. (72). Ponieważ w dawnych wiekach pożyczający zwykle pożyczali na tzw. zastaw o większej, najczęściej podwójnej wartości samej pożyczki, stąd też nie zachodziła przyczyna usprawiedliwiająca do pobierania procentów, ani z tytułu ryzyka ani straty.

Kościół połagodził swoje nauczanie (tak jak Pius XII post Eucharystyczny)

Oraz proszę doczytać to :
Teza LXXIV. Zakres nieomylności obejmuje także przepisy karności kościelnej, zatwierdzania zgromadzeń zakonnych, kanonizację Świętych, fakty dogmatyczne

Teza ta składa się z czterech części.

1. Pierwsza opiewa: "Zakres nieomylności obejmuje przepisy karności kościelnej". Przez "karność" czyli "dyscyplinę" rozumiemy to wszystko, co Kościół ustanowił odnośnie do czci Boga należnej i do życia chrześcijańskiego. Tu więc należą obrzędy, używane przy sprawowaniu Sakramentów świętych, modły publiczne, bezżeństwo duchownych, przyjmowanie Komunii świętej pod jedną postacią, post czterdziestodniowy itd. Mówiąc tu o nieomylności, nie chcemy powiedzieć, że każdy z tych przepisów musi być uważany za coś doskonałego i niezmiennego i że każdy będzie dla wszystkich ludów i czasów pożyteczny i niezbędny; twierdzimy tylko, iż Kościołem przy takich postanowieniach kieruje Duch Święty, który nie dopuści, żeby Kościół postanowił coś przeciwnego wierze i dobrym obyczajom. Sobór bowiem Trydencki (10) zakazuje gardzić ceremoniami, używanymi przy sprawowaniu Sakramentów świętych, albo opuszczać je dowolnie, albo zmieniać. A Papież Pius VI potępia zdanie (11) synodu w Pistoi odbytego, który twierdził, że "przepisy karności kościelnej mogą być nie tylko niepożyteczne, zbyt uciążliwe, ale niebezpieczne, szkodliwe, prowadzące do zabobonu i materializmu".

Myli pan materię gdzie Kościół może połagodzić określone rzeczy, a które już POTĘPIŁ nieodwracalnie jak pani tego nie rozumie to trudno.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2017, 13:31:11 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: O odsetkach « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!