Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 24, 2024, 07:07:24 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232038 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 189 190 [191] 192 193 ... 234 Drukuj
Autor Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego  (Przeczytany 727544 razy)
sm
Gość
« Odpowiedz #2850 dnia: Kwietnia 20, 2017, 23:48:54 pm »

Myślę, że na forum, gdzie wypowiedzi typu "jeżeli Pan Jezus nie będzie nas sądził z wiary, wiara jest bez sensu" są przedstawiane jako przystępne wyjaśnienie, trzeba uważać z żartami.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #2851 dnia: Kwietnia 21, 2017, 05:03:41 am »

A jednak niektóre fragmenty tradycyjnej apologetyki ocierają się o błędne koło; i to tej apologetyki, którą przedstawia się jako wiodącą i niezawodną broń przeciwko pułapkom modernizmu. Ileż to jest cytatów w rodzaju: "Skąd wiemy, iż religia rzymska prawdziwą yest? --- Ano, na mocy tego, iż sam Bóg ją objawił, podczas gdy insze są jedynie dziełem ludzkiem" itd.
Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2852 dnia: Kwietnia 21, 2017, 09:39:33 am »

A jednak niektóre fragmenty tradycyjnej apologetyki ocierają się o błędne koło; i to tej apologetyki, którą przedstawia się jako wiodącą i niezawodną broń przeciwko pułapkom modernizmu. Ileż to jest cytatów w rodzaju: "Skąd wiemy, iż religia rzymska prawdziwą yest? --- Ano, na mocy tego, iż sam Bóg ją objawił, podczas gdy insze są jedynie dziełem ludzkiem" itd.

Jeżeli ktokolwiek oczekuje, że na takie pytanie będzie udzielona szczegółowa i wyczerpująca odpowiedź w jednym zdaniu, to się może zawieść.

Klasyczne podreczniki apologetyki katolickiej są napisane w taki sposób, który nazwałbym "od ogółu do szczegółu": coraz bardziej dogłebne, szczegółowe pytania. Fragment który pan przytoczył zostałby rozwinięty w kolejnych rozdziałach/pytaniach. Sposób to bardzo sprzyjający logicznemu myśleniu, nie ma lepszego.

Odejście od tej klasycznej apologetyki katolickiej w seminariach i w ogóle to duży błąd, moim zdaniem. No, ale trzeba było od niej odejść, bo tradycyjna apologetyka jest nie do pogodzenia z "ekumenizmem", dialogami międzyreligijnymi.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #2853 dnia: Kwietnia 21, 2017, 09:51:11 am »

Trochę tak jest, jak pan pisze, a trochę nie. Primo, to rozwinięcie nierzadko ostatecznie sprowadza się do powtórzenia tego samego, tylko dłużej. Secundo, te podręczniki - np. Bartynowski, by coś konkretnego wspomnieć, albo jakieś 'katechizmy apologetyczne' z XIX wieku, wrzucane na ultramontes - sprawiają wrażenie, jakby nie były pisane w celu misjonarsko-ewangelizacyjnym, a raczej w celu umocnienia przekonanych. Ewentualnie jako szybkie poradniki do erystycznych dyskusji. Sądzę, że trudno przy ich pomocy przekonać nawet innowiercę, a co dopiero programowego sceptyka. Na przykład często zakładają one daleko idącą wspólnotę podstawowych norm i założeń pomiędzy 'nami' a potencjalnym nawracanym. Ale to nie jest oczywiste, a na pewno w 2017 jest mniej oczywiste niż w 1830 (przykładowo). Trudno np. nietzscheanistę przekonać, że etyka katolicka jest najlepsza, ponieważ najpiękniej prezentuje miłosierdzie, pokorę i łagodność ;-) albo współczesnego rzecznika rewolucji seksualnej zachęcać tym, że na gruncie katolickim 'najpiękniej chroniona jest cnota czystości', heh.

Oczywiście nie odbieram tym tekstom wartości jako takiej, ale z natury rzeczy są one dość powierzchowne. Większość z prezentowanych argumentów nie jest nie do obalenia czy nie do podważenia  :-( Cóż, być może dlatego warto sięgać po metafizykę tudzież po analogie z innymi religiami.
Zapisane
sm
Gość
« Odpowiedz #2854 dnia: Kwietnia 21, 2017, 10:27:02 am »

A jednak niektóre fragmenty tradycyjnej apologetyki ocierają się o błędne koło; i to tej apologetyki, którą przedstawia się jako wiodącą i niezawodną broń przeciwko pułapkom modernizmu. Ileż to jest cytatów w rodzaju: "Skąd wiemy, iż religia rzymska prawdziwą yest? --- Ano, na mocy tego, iż sam Bóg ją objawił, podczas gdy insze są jedynie dziełem ludzkiem" itd.

Mnie chodziło o to, ze  tego typu zdania, jak cytowałem, to jakieś tragikomiczne bzdury.

Co do mowy obrończej, to najlepszej apologii katolicyzmu nie da się nauczyć z książek, tylko od Chrystusa i nie są to same słowa, jest to umieranie za drugiego człowieka Od Chrystusa, z którym ma się autentyczną relację, a nie tylko o którym się czyta, choćby nawet w samym Piśmie Świętym.

Zapisane
Marc
uczestnik
***
Wiadomości: 209

Bóg cię kocha!

« Odpowiedz #2855 dnia: Kwietnia 21, 2017, 10:51:08 am »

@Adimad

Ja czytałem tylko ks. Stanisława Bartynowskiego SJ. Wydaje się, że tą książkę polecał też św. Maksymilian Maria Kolbe.

Fragment książki "Szaleniec Niepokalanej" Marii Winowskiej, s 62:
Cytuj
Niektóre sanatoria były całkowicie pozbawione opieki duszpasterskiej i w ręku wojujących antyklerykałów. Dom "Bratniaka" wydawał się cytadelą sekciarstwa. Pewnego pięknego dnia o. Maksymilian napełnił kieszeń "kulkami" i ruszył na zwiady (...) O. Maksymilian nie pisze, jakim cudem wdarł się do tej cytadeli. Referuje tylko skromnie, że "teraz zapraszają mnie chorzy studenci, żebym im wyjaśniał sprwy religijne. Urządziłem więc seryjkę pogadanek apologetycznych, w których każdy mógł dowolnie głos zabrać. Przeszliśmy istnienie Boga aż do Bóstwa Chrystusa Pana. Pokupili sobie nawet Nowy Testament Szczepańskiego, Wieczory nad Lemanem Morawskiego i Apologetykę Bartynowskiego... Wiele zmieniło się na dobre...". (...) Wówczas młody Żyd poprosił o chrzest. (...) Z wolna wczorajsi bezbożnicy przeobrażali się w przykładnych katolików, zamiast książek pornograficznych furorę robił Nowy Testament , mnożyły się nawrócenia (...).

Odniosę się do dwóch Pana argumentów:
1) "Powierzchowność", "większość z prezentowanych argumentów nie jest nie do obalenia/podważenia."
Każdemu argumentowi przytoczonemu w książce można by poświęcić pracę doktorską. Apologetyka Bartynowskiego ma tylko 400 stron i nie da się wszystkiego rozwinąć. Siłą rzeczy skutkuje to czasami pójściem "na skróty", i jeżeli ktoś niektórych kwestii nie zgłębi na własną rękę, a przeważy lenistwo, to będzie twierdził, że podważył argument. Tak więc: niższa ilość tekstu kosztem wyższej precyzyjności. Nie da się tego ominąć.

2) "zakładają one daleko idącą wspólnotę podstawowych norm i założeń pomiędzy 'nami' a potencjalnym nawracanym"
Raczej Apologetyka bazuje na rozumie, nie na normach. Rozum, logika, są też argumenty empiryczne/naukowe, jest metafizyka.
Po każdym rozdziale są wymienione "zarzuty przeciwko" i odpowiedzi na nich.
Jednak uważam, że dzisiaj, w XXI w., można zastanowić się nad "zaktualizowaniem" tych podręczników, np. o nowe "zarzuty przeciwko". Być może też dałoby się język uprościć, bo Bartnowski adresował książkę do ówczesnej inteligencji, a dzisiaj już takiej inteligencji za dużo nie ma - ale z językiem to jest sprawa podobna jak w pkt. 1) - wyższa precyzyjność kosztem bardziej prostego języka.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 21, 2017, 11:01:04 am wysłana przez Marc » Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #2856 dnia: Kwietnia 21, 2017, 17:05:30 pm »

Cytuj
Każdemu argumentowi przytoczonemu w książce można by poświęcić pracę doktorską.

That's the point. Stąd też chodziło mi raczej o to, by nie ograniczać całego zagadnienia li tylko do polecenia komuś "sięgnięcia po jakąś starą, przedsoborową apologetykę". To trochę tak, jakby polecać komuś sięgnięcie po jakieś materiały z PCh24 / SKCh typu "10 podręcznych argumentów przeciw aborcji" albo "10 dowodów na wyższość własności prywatnej nad socjalizmem". Jako ściągawka to dobre, ale przy głębszej rozmowie polegniemy, nie mając nic innego.

Cytuj
Raczej Apologetyka bazuje na rozumie

Oby... I oby nie było to bazowanie np. takie: "Samem rozumem można wnosić z całkowitą pewnością o istnieniu i głównych przymiotach Boga, a wiemy o tem z nauczania Kościoła, które jest nieomylne; co zaś się tyczy takich rozumowych dowodów, to są one tu poniżej: (takie a takie)... Jeżeliś więc, niedowiarku, poznał owe dowody i zarzekasz się, iże cię nie przekonały, tedy znaczy to po prostu, iż nie potrafisz dobrze używać rozumu lubo kierowany jesteś złą wolą"  8) - - - niby prawda, ale nasz niedowiarek na takie dictum albo zbaranieje, albo się obrazi, albo nas wyśmieje.
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #2857 dnia: Kwietnia 25, 2017, 20:37:56 pm »


Oby... I oby nie było to bazowanie np. takie: "Samem rozumem można wnosić z całkowitą pewnością o istnieniu i głównych przymiotach Boga, a wiemy o tem z nauczania Kościoła, które jest nieomylne; co zaś się tyczy takich rozumowych dowodów, to są one tu poniżej: (takie a takie)... Jeżeliś więc, niedowiarku, poznał owe dowody i zarzekasz się, iże cię nie przekonały, tedy znaczy to po prostu, iż nie potrafisz dobrze używać rozumu lubo kierowany jesteś złą wolą"  8) - - - niby prawda, ale nasz niedowiarek na takie dictum albo zbaranieje, albo się obrazi, albo nas wyśmieje.

:D :D :D
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #2858 dnia: Maja 08, 2017, 17:32:34 pm »

http://rebelya.pl/forum/watek/87106/

Caritas otwiera drzwi muslimom. Caritas w jednym szeregu z Sorosem - i to sie nazywa porozumienie ponad podzialami!

Wczesniej KUL zmienil statut uczelni tak by lgtb mogli wykladac na janopawlowej uczelni - wymog ue. Gdyby kul-awi tego nie zrobili, ue nie dalaby kasy dla kul-u.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2929

« Odpowiedz #2859 dnia: Maja 09, 2017, 09:44:50 am »

Śmiem twierdzić, że Caritas robi coś dobrego i lepiej, żeby to robił niż żeby gdzieśtam przepuszczano pieniądze. Pozwolę sobie zacytować siebie z innego wątku:
Cytuj
Wielu ludzi niestety myśli salonowo - to znaczy: jeśli jestem lewicowcem to jestem "za migrantami", a jeśli prawicowcem to jestem "przeciw migrantom". Jak będę inaczej to czeka mnie ostracyzm towarzyski, a wtedy Zbyś, Krzyś, Zośka i Maryśka się ze mną nie napiją. W tej pułapce wielu "prawicowców" wpada we wpływ kryzysu misyjnego (bo przecież ro muzułmanie, powinni oni siedzieć u siebie i być "dobrymi muzułmanami", jak przyjadą to należy ich bić a ich nawróceniu lepiej nie mówić a może nawet nie myśleć...).

Kiedy spojrzałem zaledwie na początek zalinkowanego wątku z rebelii to niestety... Oczywiście nawrócenie muzułmanów nie dokona się nagle i nie wiadomo czy w ogóle i głosić im Słowo Boże tez trzeba z głową (swoją drogą to w diecezji Frejus-Tulon jest powstały z FSSP zakon w założeniach zajmujący się m. in. ewnagelizacją migrantów), ale mimo wszystko: mówienie "jesteście złe bo jesteście ciapate" jest... niedobre. Swoją drogą w Poznaniu pobito syryjskiego chrześcijanina myśląc, że jest muzułmaninem po przecież był "ciapaty" czy "brudny" czy jaki tam inny. A z dobrych zjawisk w Szczecinie ochrzczono Azera w starym rycie.

Bardzo ciekawe zjawisko - lewica bezkrytycznie wielbiąc migrantów dąży ku samozniszczeniu (agresywny i nie tylko agresywny islam euro-lewicę zniszczy), ale u nas też jest dziwnie (swoją drogą dlatego niejeden chcący wygodnego życia "postkomuch" udając, że nie lubi PiSu głosował na PiS, tak samo w Ameryce z głosowaniem na Trumpa).

Pan Jezus mówi: "Bo byłem przybyszem a nie przyjęście mnie". My udajemy, że tego nie słyszymy, na co dzień kreując się na radykałów, a "posoborowie" straszy piekłem, którego na co dzień nie ma albo jest puste. Niestety ocenić posoborowie można także po tym czy pomaga czy tylko gada. Bo jeśli ktoś (rozumnie) pomaga migrantom to dobrze, ale jeśli robi akcje "Nie bać się migrantów" itd., ale na pytanie jak pomaga to odpowiada "Państwo powinni pomóc" to nie jest dobrze. W tym kontekście dobrze, że Caritas pomaga.

Nie jestem zwolennikiem europejskich rozwiązań migracyjnych ani pani tych w wydaniu pani Merkel, ani ideologii "multikulturalizmu". Nie mamy takiego problemu jak Włochy, że oni już do nas płyną i albo ich weźmiemy albo się zatopią, ale problem jest.

W tym kontekście cieszy mnie biskup Zadarko - bo jego proimigranckie wypowiedzi to mimo wszystko wypowiedzi człowieka myślącego. Nie są to ani wypowiedzi "Nie brać, bo ciapate przysłane przez Sorosa", ani "Brać, bo papież kazał, a Soros dał pieniądze". Raczej jednocześnie nakłaniając do pomocy migrantom krytykował rozwiązania merkelowo-multikulturalne.

Swoją drogą temat uchodźców i migrantów dotyczy nie tylko Islamu, u nas w dużej mierze również Ukrainy, globalnie jest to szerszy temat. Mój generał jest narodowości birmańskiej i był uchodźcą, wylądował w Australii. Obecnie jest "za uchodźcami", bo, jak zaznacza, sam nim był.

Oczywiście, z tym się wiąże dużo problemów i rzeczą złą jest udawanie, że ich nie ma. Jednym z problemów jest na przykład to, że mówi się o wygnanych rodzinach a tu przychodzi zdrowy chłop z ajfonem. Ale to też idzie w drugą stronę. Ponieważ zdrowy chłop z ajfonem jest zdrowy i może pobić albo robić manifestację, to jak trzeba się wziąć za "ciapatych" to prościej wziąć się za... rodzinę. Tak to wyglądało np. w Bułgarii:

http://www.novinite.com/articles/179134/Catholic+Priest+in+Bulgaria+Gets+Death+Threat+for+Helping+Syrian+Refugee+Family

http://sofiaglobe.com/2017/03/07/row-in-bulgarian-town-of-belene-over-church-sheltering-syrian-refugee-family/

http://www.novinite.com/articles/179196/Protest+in+Sofia+in+Support+of+Father+Paolo+Cortesi

http://agensir.it/quotidiano/2017/3/7/bulgaria-belene-famiglia-di-profughi-ospitati-da-parrocchia-cattolica-costretta-a-lasciare-la-citta-lintervento-dei-vescovi/

I niestety... Kto jest naprawdę poszkodowany ten będzie miał pod górkę.

Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #2860 dnia: Maja 09, 2017, 16:54:01 pm »

Chcę wierzyć, że miał ksiądz jakiś ciężki dzień pisząc to co powyżej.

Wrzucanie do jednego worka imigrantow zarobkowych z Ukrainy - chrzescijan i "uchodzcow z iphonami " islamistow to szczyt politycznego oszustwa stosowanego do tej pory wylacznie przez pania Lubnauer z Nowoczesnej.
Przeciez wiadomo, ze problemem nie jest imigrant lecz islam. I tego posoborowie na krotkiej politycznej smyczy udaje, ze nie rozumie.

W prl 10% biskupow to byli TW. I tymi tw rozgrywano. Obecnie haki zalozono na mlodsze pokolenie biskupow umoczonych z krewnymi po uszy w komisję restytucji mienia koscielnego. Jak przeczytac jawne materialy ze sledztw w sprawie spekulacji nieruchomosciami, to nie dziwi fakt, ze KEP skacze jak malpka z galezi na galaź przed politykami. Gdy dodamy do tego kasę na "dziela nowej ewangelizacji" oraz chęć brylowania na sralonach warszawskich to wystarczy by kupic sobie caly epidiaskop.
Gdzies na Czerskiej strzela ktoś palcami a juz Nycz potepia nacjonalizm (ale nie socjalizm). Póki zył abp Zycinski to on pelnil rolę malpki na drucie dla Gazety. Nie dziwota bo trzymano go podwojnie za gardlo: homoseksualizm i TW.

We Francji biskupow ktorzy poparli Macrona nazywa sie teraz "kolaborantami". Jak mawiaja Francuzi - maski opadly, koniec z "tacą".
W Polsce tez maski opadły.

Imigracja islamska to grzebanie w kodzie genetycznym spoleczeństwa - bioetyka tego zabrania. Jezeli biskupi kolaboranci tak bardzo  chcą nawracac muslimow to zrzucimy sie im na one way ticket do Rijadu.
« Ostatnia zmiana: Maja 09, 2017, 16:56:40 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2929

« Odpowiedz #2861 dnia: Maja 09, 2017, 20:26:45 pm »

Cytuj
Wrzucanie do jednego worka imigrantow zarobkowych z Ukrainy - chrzescijan i "uchodzcow z iphonami " islamistow to szczyt politycznego oszustwa stosowanego do tej pory wylacznie przez pania Lubnauer z Nowoczesnej.

A oprócz tego są jeszcze takie rodziny jak ta, którą opisują w powyższych linkach z Bułgarii. Nie chcę oszukiwać. Może odmienność podejścia bierze się stąd, że interesowałem się trochę tym tematem zanim stał się modny, poza tym należy krytycznie podejść do pewnych spraw. Dobrze zasięgnąć informacji u źródeł, niekoniecznie z "Newsweka", który będzie pokazywał wyłącznie tonące dzieci ani z "Gazety Polskiej", która pokaże tylko wściekłych panów z ajfonami. Nie imputuję tego Panu, bo Pan zdaje się być człowiekiem myślącym. Niestety jednak często rozmawiam z ludźmi i niestety zdają się tak postrzegać.

Cytuj
Przeciez wiadomo, ze problemem nie jest imigrant lecz islam.

Oczywiście, co nie znaczy, że każdy imigrant wyznania islamskiego jest najeźdźcą. A głównym problemem islamu jest tak naprawdę to, że jest religią fałszywą. Następnie są kwestie dalsze - czy to spokojny muzułmanin czy to krzykacz czy ekstremista. Jakieś pół roku temu repatriantka z Kazachstanu (Polka) mówiła mi "Co tak ludzie się boją tych muzułmanów, przecież to normalni ludzie". Babcia miała jednak pojęcie kazachskich wyznawców islamu poradzieckiego. Nie zdawała sobie może sprawy z tego, że w już w Pakistanie jest inaczej (swoją drogą ostatnio już były zamachy z udziałem Turkmenów i Kirgizów, co potwierdza obawy, że ekstremistów pozyskuje się już także stamtąd).
Jednym z problemów jest to, że robiąc z siebie znawców tematu na podstawie programu obejrzanego w TVRepublika czy nawet obecnej TVP próbujemy powiedzieć, że "islam jest..." pomijając najbardziej podstawowe rozróżnienie na szyitów i sunnitów. Nie różnimy się wtedy bardzo od wyznawców red. Lisa czy Żakowskiego, którzy uważają, że "muzułmanie są fajni bo tak napisano w niusłiku".

Oczywiście na tym problem się nie kończy. Spokojny muzułmanin, który przybędzie do Europy będzie "podchodzony" przez różne lewico-postępactwa wmawiające, że  coś mu się należy, że właściwie to powinien strajkować i domagać się praw, że powinien już mieć pięć meczetów i musi przeciwstawiać się katolom, którzy nie chcą mu tego dać itd.
My się boimy "podchodzić" muzułmanina bo to "prozelityzm". A jeśli się nie boimy to... Jak tu "podejść"?

Cytuj
Imigracja islamska to grzebanie w kodzie genetycznym spoleczeństwa - bioetyka tego zabrania.
Duże zagrożenie. Jakkolwiek polska jednolitość etniczna to twór sztuczny zorganizowany przez Stalina. Nie znaczy to, że przynosi złe owoce, ale to nie jest coś co "zawsze było". Nie należy też grzebać w tym na siłę. I racja - ktoś pewnie ma w tym interes (Soros?). Ale to problem globalny, który próbuje się zrzucać na Putina i Asada, a który ma raczej źródło z drugiej strony (choć myślę, że każde zaangażowane mocarstwo ma tu interes). I niestety prezydent Trump wbrew pewnym nadziejom zdaje się brnąć w to dalej. A samo z siebie to się nie skończy i nawet jakby nastał pokój w Syrii i w Libii to migracje od razu nie ustaną.

Cytuj
Jezeli biskupi kolaboranci tak bardzo  chcą nawracac muslimow to zrzucimy sie im na one way ticket do Rijadu.
Obawiam się, że mogą nie chcieć, ponieważ są ograniczeni przez przywiązanie do tak rozumianego dialogu międzyreligijnego, czego emanacją jest "dzień islamu". Jednak kościół jest większy i cieszy mnie fakt ochrzczonego (w starym rycie) Azera czy istnienie wspomnianego zgromadzenia zakonnego w południowej Francji. Zdania przedstawione przeze mnie to nie zdania biskupów tylko moje.

Co do biskupów - nie wgłębiałem się w wypowiedzi kard. Nycza, ale podobały mi się wypowiedzi bpa Zadarko (łącznie z tym, że wspomniał o chrzczeniu). Wydaje mi się jednak, że większość polskich biskupów (tych medialnych) idzie w drugą stronę (ostatnio chyba abp Jędrzaszewski). I obawiam się czy to nie jest podparte częściowo przynajmniej kryzysem misyjnym, czyli problem jest raczej w tym, że nie chcieliby ich nawracać. A jak tak to niech lepiej siedzą u siebie bo po co nam niepokój.
To jednak szerszy problem niż dotyczący polskich biskupów. Gorzej mają ci, u których to już się dzieje na miejscu - jak w północnych Włoszech. I tam, wydaje mi się, biskupi z kardynałami Bagnasco i Scolą na czele próbowali już wcześniej podjąć ten problem.

Naprawdę to na tyle złożony temat, że traktując go na poważnie nie da się być "za uchodźcami" czy "przeciw uchodźcom".
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #2862 dnia: Maja 09, 2017, 20:47:03 pm »

Cytuj
czywiście, co nie znaczy, że każdy imigrant wyznania islamskiego jest najeźdźcą.
Ale kazdy najezdzca jest islamistą.

Cytuj
Duże zagrożenie. Jakkolwiek polska jednolitość etniczna to twór sztuczny zorganizowany przez Stalina. Nie znaczy to, że przynosi złe owoce, ale to nie jest coś co "zawsze było".

To cytat z wyborczej?
Polska nie jest wlasnoscia Nycza, KEPskich czy kogokolwiek. Polska jest wlasnoscia przyszlych pokolen. Eksperymenty glupich i tepych biskupow mowiacych wyborcza skonczy sie gorzej niz fatalna decyzja o sciagnieciu Krzyzakow do Polski. Konrad Mazowiecki sobie umarl a jego decyzja zawazyla na calej historii Polski do 1944 roku.

To przerazajace, ze na decyzje dot przyszlych pokolen Polakow (nie daj Boze) maja glupi i przekupni (jak tojuz bywalo w historii) tepi biskupi, ktorzy nawet Mszy sw nie potrafią odprawic. A zdawaloby  sie, ze powinni byc od tego specjalistami. Tymczasem sprzedaja swoja pozycje w spoleczenstwie za wspolczesny jurgielt. Tradycyjnie - na drzewo.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2929

« Odpowiedz #2863 dnia: Maja 10, 2017, 19:00:49 pm »

Cytuj
Ale kazdy najezdzca jest islamistą.
Na chwilę obecną może i tak. Ale jak już należy w kogoś mierzyć to właśnie w tych najeźdźców a nie w każdego pierwszą lepszą rodzinę, która zbiegła z terenu objętego wojną (czy nawet biedą - ale akurat uważam, że uchodźcy z terenów objętych wojną winni mieć pierwszeństwo i niestety - chociaż to niełatwe - należy ich odróżniać od migrantów ekonomicznych) jest najeźdźcą. A niestety łatwiej mierzyć w słabszego. I bułgarski samorządowiec może robić larum z powodu rodziny migrantów, nawet muzułmanów, a jednocześnie przymykać oko na łobuzów/bandytów/najeźdźców. Słabszego zawsze łatwiej wyznaczyć na ofiarę. Ten sam mechanizm działa kiedy zło się wkrada do Kościoła? Komu się obrywa? Chociażby w dzisiejszych czasach. Ten mechanizm działa wszędzie bo tak jest łatwiej. Ja piszę o pomocy temu kto naprawdę jest poszkodowany, a niestety w tym tłumie tacy są. I ci drudzy niestety też są. I to jest właśnie problem. A żadne rozwiązanie typu "wpuścić wszystkich" ani "zatopić wszystkich" nie jest dobrym rozwiązaniem jeśli myślimy o tym, żeby komukolwiek pomóc - zarówno w odniesieniu do życia doczesnego jak i do wiecznego.

Cytuj
To cytat z wyborczej?
Nie. Moja odpowiedź na uproszczenie pewnej kwestii. Jak zaznaczyłem nie mam na myśli tego, że owa "jednolitość" jest zła, tak jak nie jest złe to, że Szczecin leży w granicach Polski (a co do tego podobno nawet Stalin się upierał). Chciałem jedynie zaznaczyć, że z tą "genetyką" to nie jest takie proste. Wiele było czynników geopolitycznych, które wprowadzały takie i inne zmiany i pewnie wiele jeszcze będzie, co nie znaczy, że mamy sztucznie mieszać. Dlatego również uważam, że "rozwiązywanie" kryzysu migracyjnego metodą merkelową jest złe. Tyle, że pomoc Caritasu nie wydaje mi się iść w tym kierunku. Również biskup Zadarko mówi o tym, że te rozwiązania się nie sprawdzają. Nie wiem czy mówi to od siebie czy został przekupiony, ale się z tym zgadzam (owszem - nie muszę mieć racji, piszę jak mi się wydaje) a od nikogo pieniędzy nie wziąłem ani innych dóbr materialnych (ani nie czytałem "Wyborczej"  :) ).
Jak już jesteśmy przy przekupstwie to nie wiem jak jest, ale wie Pan, każdemu z kim się nie zgadzamy możemy coś przypiąć. Dla wielu ślepo zachwyconych PiSem każdy krytykujący PiS a także każda inna siła (lub nawet słabość  :) ) polityczna po prawej stronie to agenci Putina. Niestety często zachodzimy w taki kąt. I to nie znaczy, że agentów (ruskich, amerykańskich, chińskich i innych) jak i przekupionych brakuje, pewnie również wśród duchownych, tak samo jak i masonów. Ale kto właściwie nim jest - to się chyba dowiemy w przyszłym świecie.

Cytuj
Polska nie jest wlasnoscia Nycza, KEPskich czy kogokolwiek.
Zgadzam się.

Cytuj
skonczy sie gorzej niz fatalna decyzja o sciagnieciu Krzyzakow do Polski. Konrad Mazowiecki sobie umarl a jego decyzja zawazyla na calej historii Polski do 1944 roku.

Przynajmniej jeden posoborowy biskup się z Panem zgadza. Przepraszam za źródło, ale googlownica oprócz wyborczej i Neewsweka podała mi tylko "Dziennik":

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/501075,uchodzcy-jak-krzyzacy-biskup-libera-jak-raz-wpuscisz-do-domu-obcego-mozesz-zgotowac-wielka-biede.html

A swoją drogą też się z Panem tutaj zgadzam. Tyle, że z działalności Caritasu nie wydaje mi się, żeby takie eksperymenty miały mieć miejsce. Większość migrantów (łącznie z chrześcijanami) u nas i tak niesie na zachód. To rozwiązanie merkelowe zakłada, żeby ich na zachód... Nie przepuszczać? (I słuszne pytanie Korwin-Mikkego w europarlamencie: "To co? Mamy do nich strzelać jak chcą przekroczyć Odrę?").
« Ostatnia zmiana: Maja 10, 2017, 19:26:44 pm wysłana przez Aqeb » Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5785


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #2864 dnia: Maja 11, 2017, 23:03:03 pm »

Cytuj
Watykański kardynał kwestionuje nauczanie Leona XIII

Święcenia heretyków... są ważne? Taki przedziwny sąd wygłosił kardynał Francesco Coccopalmerio, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Interpretacji Tekstów Prawnych. Już w roku 1896 roku papież Leon XIII stwierdził jasno, że są one bez żadnego znaczenia sakramentalnego, po prostu - nieważne. Oficjalnie to się nie zmieniło, ale watykański purpurat sugeruje, że jest inaczej...

"Gdy ktoś w Kościele anglikańskim zostaje wyświęcony i stanie się pasterzem wspólnoty, to nie możemy powiedzieć, że nic się nie stało, że to wszystko jest nieważne" - powiedział Coccopalmerio cytowany przez katolicki portal informacyjny "The Tablet".

W ten sposób kardynał podważył nauczanie papieża Leona XIII z 1896 roku, który w bulli Apostolicae curae stwierdził jasno, że anglikańscy kapłani i biskupi w istocie nie kapłanami czy biskupami nie są.

Tymczasem według watykańskiego kardynała Kościół jest obecnie w miejscu, w którym mógłby na nowo przemyśleć tę kwestię. Należałoby jego zdaniem odejść od twardego rozumienia ważności i nieważności. Zamiast ugolniać, należałoby... rozróżniać z przypadku na przypadek. "Trzeba móc powiedzieć: To jest ważne pod pewnymi warunkami, to jest ważne pod innymi warunkami" - stwierdził.

Problem w tym, że anglikańska wspólnota, z niejasnych przyczyn zwana przez katolickich oficjałów "Kościołem" (ten jest tylko jeden!) odpływa dziś w odmęty herezji... Na przykład wyświęcając kobiety lub idąc coraz dalej w uznawaniu rozmaitych liberalnych absurdów, jak ideologii LGBT.

hk/katholisch.de
http://www.fronda.pl/a/watykanski-kardynal-kwestionuje-nauczanie-leona-xiii,92721.html

Bawmy się, bravvvvo pan"kardynał"
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Strony: 1 ... 189 190 [191] 192 193 ... 234 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Nowa Wiosna Kościoła (post-)soborowego « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!