Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 19, 2024, 13:23:00 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232156 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Objawienie N.M.Panny w Quito
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Objawienie N.M.Panny w Quito  (Przeczytany 15561 razy)
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #15 dnia: Maja 21, 2009, 22:46:42 pm »

Panie Baltazarze,
czyżby zaczął Pan wierzyć w pseudobjawienia z Medjugorie? Skąd ta zmiana? Kiedyś (jeszcze jako Bambin) podesłał mi Pan świetny tekst nt. zjawisk z Medjugorie i Garabandal.
Mam szczerą nadzieję, że jednak nie uwierzył Pan w te szatańskie zwodzenia!
_________

W moim nowym kościele parafialnym co tydzień wywieszone jest świeżutkie "przesłanie Gospy". Ktoś pracowicie zapisuje ręcznie całą stronę notatek tych pseudobjawień i wywiesza pod obrazkiem z "Gospą". Ile razy to widzę, ciarki mi po plecach przechodzą... BRRR...
Zapisane
Baltazar
aktywista
*****
Wiadomości: 604


dawniej Bambin

« Odpowiedz #16 dnia: Maja 21, 2009, 22:55:13 pm »

Ad JRWF

Zwolennikiem Medjugorje jest naczelny egzorcysta Watykanu ks. Gabriel Armoth, który twierdzi, ze "Medjugorje jest fortecą przeciwko szatanowi".

Popieram zdanie egzorcysty. 
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #17 dnia: Maja 21, 2009, 23:03:16 pm »

Mógłby Pan podać jakieś wiarygodne źródło?
Bez urazy, ale po prostu NIE MOGĘ UWIERZYĆ.
Zapisane
Baltazar
aktywista
*****
Wiadomości: 604


dawniej Bambin

« Odpowiedz #18 dnia: Maja 21, 2009, 23:13:40 pm »

Mógłby Pan podać jakieś wiarygodne źródło?
Bez urazy, ale po prostu NIE MOGĘ UWIERZYĆ.

Po raz kolejny mówisz Waść o diabelskich objawieniach, wyprzedzając ostateczne orzeczenie Watykanu, zaprzeczając słowom Jana Pawła II i nie tylko Jemu.
Zadałem zatem trochę trudu mojemu choremu oku i przetłumaczyłem Panu fragment wywiadu z G.Amorthem, który dużo wie o szatanie. Z całą pewnością więcej niż Pan i cytowane osoby z różnych biuletynków:
Pytania zadaje Gianluca Barile

?Czy w Medziugorje naprawdę objawia się Maryja? Nie jest to ukryty podstęp szatański?

O. Amorth: Odpowiem syntetycznie: w Medziugorju naprawdę objawia się Dziewica Maryja, a szatan boi się tego błogosławionego miejsca.

?Na jakiej podstawie opiera Ojciec tę pewność?

O. Amorth: Byłem w Medziugorju przynajmniej 30 razy i osobiście doświadczyłem głębokiej duchowości, jaką się tam oddycha i widzi na każdym kroku w obfitych darach spływających z Nieba.

?O jakich darach Ojciec mówi?

O. Amorth: Niezliczone tysiące osób przybywają do Medziugorja z całego świata, spowiadają się i odzyskują pokój w Panu, podejmują życie modlitwy, nawracają się na Katolicyzm, są uwalniani od opętań szatańskich. A zatem, skoro Ewangelia mówi że drzewo poznaje się po owocach, jak można twierdzić że Medziugorje jest dziełem Złego?

?Sceptycy wysuwają zarzut korzyści materialnych.

O. Amorth: Jest to niedorzeczność. Żaden z wizjonerów nie wzbogacił się nigdy materialnie dzięki objawieniom. Jeśli ktoś ma dowody na to, że jest inaczej, niech je przedstawi, w przeciwnym razie niech zamilknie.

http://holy.harmoniae.com/medj_art_petrus3.htm

Jest jeszcze inny powód, dla którego powinien Pan zaniechać używania tego sformułowania (diabelskie objawienia).
O. Raniero Cantalamessa O.F.M przypomina w jednej ze swoich homilii powszechnie znaną w teologii prawdę : "Il detto tanto discusso sulla bestemmia contro lo Spirito Santo si spiega a partire da questo. Attribuire allo spirito del male, a Beelzebul, o a magia quello che era tanto manifestamente opera dello Spirito di Dio significava chiudere ostinatamente gli occhi davanti alla verità, mettersi contro Dio stesso, e quindi privarsi da soli della possibilità di perdono."
Zanim przetłumaczę ten fragment wyjaśnię, że słowa te są odpowiedzią na zarzut faryzeuszy, którzy oskarżali Jezusa, mówiąc że wyrzucał On z ludzi złe duchy mocą szatana. A więc: „Stąd właśnie bierze swój początek wyjaśnienie powszechnie rozważanego BLUŹNIERSTWA przeciwko Duchowi Świętemu. Przypisywanie Belzebubowi, albo magii tego co wyraźnie jest dziełem Ducha Świętego oznacza uporczywe zamykanie oczu naprawdę, jest sprzeciwianiem się Bogu samemu, a tym samym pozbawianiem się przebaczenia.”

http://www.cantalamessa.org/it/omelieView.php?id=4

Przeczytaj więc Pan jeszcze raz wypowiedź wspomnianego egzorcysty, zwracając szczególną uwagę na poniższy passus:
O. Amorth: „Niezliczone tysiące osób przybywają do Medziugorja z całego świata, spowiadają się i odzyskują pokój w Panu, podejmują życie modlitwy, nawracają się na Katolicyzm, są UWALNIANI OD OPĘTAŃ SZATAŃSKICH. A zatem, skoro Ewangelia mówi że drzewo poznaje się po owocach, jak można twierdzić że Medziugorje jest dziełem Złego?”
i nie używaj nieroztropnych sformułowań,
„nie wychodź przed szereg” jak mawiał wachmistrz Kalita
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #19 dnia: Maja 21, 2009, 23:33:19 pm »

Niech się Pan tak niepotrzebnie nie denerwuje.
Ostrzegam Pana ze zwykłej troski.
Postaram się jutro (mam go na innym komputerze) wkleić artykuł, w którym dowodzi się, że to jednak zwodzenie szatańskie. O ile się nie mylę, artykuł był z jakiegos starego numeru "Zawsze Wiernych". Ja nie jestem teologiem, może przekonają Pana argumenty autorów artykułu.

Co do przytoczonego przez Pana wywiadu - nie znam tych stron, które Pan zalinkował. Nie wiem czy są godne zaufania. A powiem wprost: wątpię. Na jednej z nich jest wręcz zamieszczona podobizna "Gospy" - to już powinno wzbudzić Pańską nieufność. Jeśli strona ma w założeniu propagować "objawienia", to oczywiste jest, że nie wkleją żadnego tekstu im przeciwnego. Podejrzewam, że słowa o. Amortha zostały (w najlepszym razie) zmanipulowane.

Co do owoców. "Nie może rodzić złych owoców dobre drzewo, ani dobrych owoców złe drzewo wydawać nie może". Niech Pan weźmie pod uwagę tę pogrubioną przeze mnie część zdania. Nie chcę wymieniać długo, ale czy dobrym owocem jest choćby nieposłuszeństwo duchownych, którzy wbrew woli przełożonych propagują "objawienia", czy też wbrew woli biskupów organizują pielgrzymki do Medjugoria? A ekskomunika miejscowych Franciszkanów to jaki owoc?
Zapisane
Baltazar
aktywista
*****
Wiadomości: 604


dawniej Bambin

« Odpowiedz #20 dnia: Maja 22, 2009, 01:04:26 am »

Niech się Pan tak niepotrzebnie nie denerwuje.
Ostrzegam Pana ze zwykłej troski.
Postaram się jutro (mam go na innym komputerze) wkleić artykuł, w którym dowodzi się, że to jednak zwodzenie szatańskie. O ile się nie mylę, artykuł był z jakiegos starego numeru "Zawsze Wiernych". Ja nie jestem teologiem, może przekonają Pana argumenty autorów artykułu.


Wiem o jakim artykułu panu chodzi. Nic mi tego nie przekonało.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/06d048b52dbcd527.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6996232875ebe5f8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5387513b94aaca7.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80d024043351edd5.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aca05857787e15b3.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d023825978021dea.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/41405eaed08966b7.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1108d31fee070a1f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/95d9353deb8f2838.html
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #21 dnia: Maja 22, 2009, 01:10:54 am »

Faktycznie, chyba o ten artykuł mi chodziło. Szkoda, że Pana nie przekonuje.
« Ostatnia zmiana: Maja 22, 2009, 01:12:37 am wysłana przez JRWF » Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3722

« Odpowiedz #22 dnia: Maja 22, 2009, 06:55:25 am »

Artykuł w ZW jest jest akurat bardzo dobry. Na temat tych rzekomych objawień Maryi w Medżugorje pisał chyba też jakiś ksiądz dogmatyk z Krakowa.
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #23 dnia: Maja 22, 2009, 09:01:06 am »

ważne teksty biskupa Perica  ordynariusza  Diecezji Mostar Duvno. 

http://www.cbismo.com/index.php?mod=vijest&vijest=318

http://www.cbismo.com/index.php?mod=vijest&vijest=315

“Pokój i dobro”, czyli franciszkańskie bojówki spod znaku “gospy” napadły na biskupa Mostaru

http://www.bibula.com/?p=4573
« Ostatnia zmiana: Maja 22, 2009, 09:08:45 am wysłana przez KAES » Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #24 dnia: Maja 22, 2009, 09:13:07 am »

Wywiad z egzorcystą Monsignor Andrea Gemma o Medjugorje

Tłumaczony tekst pochodzi ze strony tej:

http://somehavehats.typepad.com/some_have_hats/2008/06/more-on-medjugo.html

za stroną źródłową Petrus:

http://www.papanews.it/dettaglio_interviste.asp?IdNews=7499

3 lipca 2008

Jeszcze o Medjugorje.

Czytelnik powiadomił mnie o linku do wywiadu z Monsignorem Gemma na temat Medjugorje [abym zaprezentował go tym] którzy (co zrozumiałe) uznali ostatni link za niewystarczający pod względem dokładności i istotnej zawartości.

Spójrzcie na to:

VATICAN CITY – Mieszanina interesów ekonomicznych i diabolicznych, oraz domniemani wizjonerzy i ich współpracownicy bezpośrednio zaangażowani w zarobki związane z najwyższym napływem pielgrzymów i gości w tym rejonie. I diabeł zadowolony z zasiania niezgody pomiędzy wiernymi najbardziej przkonanymi o autentyczności objawień w Medjugorje i Kościołem, który od początku był sceptyczny wobec tego, co kilkakrotnie nazwał [ustami] następujących po sobie biskupów Mostaru jako "wielkie oszustwo". Monsignor Andrea Gemma, biskup – emeryt Isernia-Venafro, jeden z największych żyjących egzorcystów, nie przebiera w słowach: w Medjugorje do tej pory pojawiły się raczej rzeki pieniędzy niż Najświętsza Dziewica. Poważne oskarżenie, które ukazuje nie tylko odwagę, ale i moralną i duchową postawę duchownego, który zgodził się odpowiedzieć na pytania Petrusa związane z tak trudnym zagadnieniem.

Zatem, Ekscelencjo, jak zdefiniować Medjugorje?

- Jest to fenomen całkowicie diabelski, wokół którego obraca się wiele podziemnych interesów. Święta Matka Kościół, która jako jedyna może się wypowiadać, ogłosiła już ustami biskupa Mostaru publicznie i oficjalnie, że Madonna nigdy nie objawiła się w Medjugorje i że ta cała blaga to dzieło demona.

Mówi Ekscelencja o ‘podziemnych interesach’… jakich?

- Mowię tu o ‘oborniku diabła’, czyli o pieniądzach, bo o czym jeszcze? W Medjugorje wszystko obraca sie wokół pieniędzy: pielgrzymki, wynajmowanie domków, sprzedaż świecidełek. Wykorzystując dobrą wiarę tych biednych dusz, ktore udają sią tam myśląc że spotkają Madonnę, fałszywi wizjonerzy ustawili się finansowo, wzbogacili się i prowadzą wygodne życie. Wystarczy pomyśleć, jeden z nich organizuje [pielgrzymki] bezpośrednio z Ameryki, z bezpośrednim zyskiem ekonomicznym, dziesiątki pielgrzymek rocznie. Nie wydają mi się oni bezinteresownymi osobami. Zatem na spółkę z tymi, którzy wspierają to hałasliwe oszustwo, niewatpliwie mają oni wszelkie powody ku temu, aby przekonywać ludzi o tym, że widzą Dziewicę Maryję i rozmawiają z Nią.

Monsignor Gemma, czy jest to wasz ostateczny osąd?

- Czy może byc inaczej? Te osoby, które twierdzą że mają kontakt z Matką Bożą, ale w rzeczywistości sa inspirowani tylko i wyłacznie przez szatana, tworzą zgiełk i zamieszanie pomiędzy wiernymi z całkowicie godnych potępienia pobudek i zysków. Proszę pomyśleć również o nieposłuszeństwie, które podsycają w Kościele: ich duchowy przewodnik, brat franciszkański wydalony z zakonu i zawieszony a divinis, nadal sprawuje sakramenty bezprawnie. I wielu księży z całego świata, pomimo wyraźnego zakazu Stolicy Apostolskiej, nadal organizuje pielgrzymki do Medjugorje lub bierze w nich udział. To jest skandal! Proszę zobaczyć dlaczego mówię o mieszaninie interesów, osobistych i diabelskich; kieszonkowe fałszywych wizjonerów i ich pomocników, oraz [to, że] diabeł powoduje niezgodę pomiędzy wiernymi i Kościołem. Najbardziej uparci wierni nie sluchają Kościola, który, powtarzam, od początku ostrzegał przed groźbą objawień Medjugorje.

- A jeśli domniemami wizjonerzy rzeczywiście widzieli Matkę Bozą?

W rzeczywistości widzieliby szatana w jednym z jego przebrań. Ponieważ w interesie szatana leży podział w Kościele, przeciwstawianie sobie obecnych ‘zwolenników; i ‘przeciwników’ Medjugorje. I to nie jest nic nowego: sam św. Paweł twierdzi, ze diabeł może się objawiać jako Anioł Swiatła i że może przybierać rożne wcielenia. Zrobił tak, na przyklad, ze św. Gemma Galgani. Ale poza swoimi parodiami Zły już zadziałał i mogę Pana zapewnić że to on inspiruje fałszywych wizjonerów od początku przez ułudę łatwych pieniędzy.

- Wasza Ekscelencja naprawdę nie lubi tych wizjonerów…

Litości! Wystarczy popatrzeć na to jak oni się prowadzą: są nieposłuszni Kościołowi. Powinni byli przejść na emeryturę i zacząć prywatne życie, ale zamiast tego nadal propagują swoje kłamstwa z powodu zysku, zatem grają w szatańską grę! Moje myśli natychmiast kierują się do św. Bernadetty, wizjonerki z Lourdes: to łagodne stworzenie chciało zostawić swoje własne życie i wybrać habit zakonny aby służyć Panu. Zamiast tego oszuści z Medjugorje nadal prowadzą wygodne życie w świecie, nie okazując żadnego rodzaju miłości ani Bogu ani Kościołowi.

- Zwolennicy Medjugorje naciskają, że Stolica Apostolska nigdy nie wyraziła się na ten temat.

To kolejne kłamstwo! Jak wskazałem wcześniej Watykan zabronił pielgrzymek księżom do tego miejsca i przemówił już ustami dwóch następujących po sobie biskupów Mostaru na przetrzeni tych lat, Monsignora Zanica i Monsignora Perica, z którymi rozmawiałem osobiście i którzy zawsze dzielili się ze mną swoimi wątpliwościami. Proszę zobaczyć, ani w przypadku Fatimy ani Lourdes Stolica Apostolska nie wyraziła się bezpośrednio na temat objawień maryjnych. Dlaczego zatem miałaby zrobić wyjątek w tym przypadku? Prawda jest taka, że kiedy przemawia biskup Mostaru to przemawia Kościół Chrystusa, i to jego, który przemawia mocą autorytetu powierzonego mu przez Watykan (Stolicę Apostolską), należy słuchać. A zatem Stolica Apostolska zawsze wyrażała swoją opinię słowami biskupa Mostaru pokazując, że Medjugorje to diabelskie oszustwo. Ale powiem coś Panu jeszcze. Zobaczy Pan, że wkrótce Watykan zainterweniuje z czymś wybuchowym żeby zdemaskować raz na zawsze kto stoi za tym oszustwem.

- Ci sami zwolennicy wskazują, że w Medjugorje co roku odnotowuje się rekordową ilość nawróceń i cudów...

To wypaczenie. Poza tym, kto liczy te wszystkie nawrócenia? Proszę zrozumieć, jeśli ktoś się nawraca to dzieje się tak dlatego, że ma pewne predyspozycje ku temu, ponieważ potrafi patrzeć wgłąb, ponieważ wie jak przyjąć dar Ducha. Miejsce w którym ma miejsce nawrócenie to sprawa względna. Pomyślmy o św. Pawle: nawrócił się na drodze. Co zatem powinniśmy czynić? Czy mamy wsyscy wyjść na drogi I czekać na nawrócenie? Co do cudów to opowiem Panu osobistą anegdotę. Zawdzięczam wstawiennictwu Matki Bożej Różańcowej z Pompei cudowne uzdrowienie kogoś z mojej rodziny, a mimo to nie zdarzyło się, żeby Matka Boża objawiła mi się w Pompei. Aby uwieryć, być uleczonym wewnętrznie lub zewnętrznie, wcale nie znaczy że Maryja musi się objawić.

- Zna Wasza Ekscelencja opinię Ojca Świętego Benedykta XVI o Medjogorje?

Ograniczę się do podkreślenia faktu, iż to on, jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wydał dwie oficjalne noty nieprzychylne Medjugorje, jak ta zakazująca księżom i osobom duchownym udawania się tam na pielgrzymki. On to uczynił...

- Z drugiej strony mówi się, że Jan Paweł II był przekonany o dobrym charakterze objawień.

Zupełnie nieudowodniona bajka. Podkreślam, że osobiste opinie są tylko nimi i w żaden sposób nie reprezentują aktu magisterium.

Wywiad można znaleźć na stronie CatholicTruthScotland.com. (!!!) Mam nadzieję że fakt, iż jestem Szkotem sprawi, że nie zdenerwują się na mnie z powodu umieszczenia całego wywiadu. Zrobiłem tak gdyż uważam że jest to ważne. Czymkolwiek jest Wielkie Oszustwo, z pewnością ma się ku końcowi i dobrze jest przypomnieć katolikom, że jakiekolwiek objawienie (czy ‘anioł’ lub głos czy też kosmita) które twierdzi, że zostało wysłane prze Boga, wcale przez ten fakt nie nadaje sobie wiarygodności.'

Tłumaczył Fides
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #25 dnia: Maja 22, 2009, 11:23:53 am »

Ad JRWF

Zwolennikiem Medjugorje jest naczelny egzorcysta Watykanu ks. Gabriel Armoth, który twierdzi, ze "Medjugorje jest fortecą przeciwko szatanowi".

Popieram zdanie egzorcysty. 

Cóż Ojcu Amorthowi mogły "nie wyjść"pewne noworytowe egzorcyzmy i wówczas mogło zdarzyć się powiedzmy ..."popadnięcie w pewne problemy" ( nie zawsze torreador wygrywa...) tak samo jak pisze o pozytywnie "charyzmatykach"...taaa nawet o rabinach i "egzorcystach protestanckich" tez pisze...cóż "wypadki" przy pracy się zdarzają przecież.
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
giacinto
uczestnik
***
Wiadomości: 115


« Odpowiedz #26 dnia: Maja 22, 2009, 14:55:44 pm »

może wart przeczytać jeszcze to

Cytuj
Medjugorje
Fałszywe objawienia?

Sprawa Medjugorje do dzisiaj budzi emocje, a orędzia „Matki Bożej” często trudno pogodzić z wiarą katolicką. Wszystko zaczęło się 26 lat temu, 24 czerwca 1981 roku. Chłopiec o imieniu Ivan , przyszły „wizjoner” po kradzieży jabłek szedł do kolegi, a dziewczynki – „wizjonerki” Iranka i Mijana, w dniu pierwszego „objawienia” poszły w stronę góry Circa, żeby zapalić tam papierosy. W tych okolicznościach miała objawić się im Matka Boska. Potem dołączyły kolejne dzieci.

   

Kilka dni temu Ojciec Cantalamessa, kaznodzieja papieski od 1980 roku, nie otrzymał zezwolenia od miejscowego biskupa Ratco Perica, aby w Medjugorje wygłosić serię prelekcji. Biskup Peric odpowiedzialny za rzekome miejsce objawień już w kwietniu powiedział, że Medjugorje „nie jest ani diecezjalnym, ani narodowym, ani międzynarodowym sanktuarium”. Biskup wielokrotnie apelował, aby nie organizować do Medjugorje pielgrzymek oraz przypominał, że „Kościół nie potwierdził ani jednego przypadku objawień jako autentycznie Maryjnych.”

Kościół katolicki nigdy nie uznał Medjugorje. Nie tylko dlatego, że jak twierdzą niektórzy teolodzy jest już wystarczająco dużo powodów, aby odrzucić to co tam się dzieje za dzieło Boga. „Objawienia” po prostu cały czas trwają, co w każdym przypadku uniemożliwia uznanie przez Kościół ich autentyczności.

Niesubordynacja

Kościół w ocenie zjawisk nadprzyrodzonych tego rodzaju kieruje się ściśle określonymi regułami. Jedną z nich jest posłuszeństwo, jakie wizjonerzy winni okazywać zwierzchnikom kościelnym. Przykładowo święta Faustyna Kowalska pisała, że była gotowa zamknąć oczy na wizje Jezusa miłosiernego, gdyby takie polecenie usłyszała od swojego spowiednika. Takiego posłuszeństwa nie sposób dopatrzyć się u „wizjonerów” z Medjugorje i opiekujących się nimi franciszkanów i księży. Konflikt pomiędzy franciszkanami a biskupem Mostaru sięga lat dwudziestych minionego wieku. Stolica apostolska postanowiła odrodzić na tym terenie parafię diecezjalną. W związku z tym franciszkanie mieli wrócić do właściwego im życia zakonnego, a kościoły prowadzone miały zostać przez księży diecezjalnych. Z powodu braku na to zgody ze strony zakonników, decyzją Stolicy Apostolskiej zasuspendowało i wydalono z zakonu dwóch franciszkanów – ojca Prusina i ojca Vego. „Objawiająca” się w Medjugorje „Gospa” (nazwa „Matki Bożej” z Medjugorje) stanęła po stronie zbuntowanych zakonników i nazwała ich „prawdziwymi świętymi”. W trakcie objawień miał też krytykować biskupa odpowiedzialnego za to miejsce. Konflikt ten trwa do dzisiaj. Kilka dni temu Ksiądz Majic w imieniu ordynariusza diecezji Mostaru, przypomniał, że działający wciąż w Medjugorje ksiądz Jozo Zovka, który w latach osiemdziesiątych był kierownikiem duchowym sześciorga osób mających być obiektami „objawień Matki Bożej” cały czas udziela między innymi sakramentu pokuty, mimo że został pozbawiony w 2004 roku przez biskupa Perica prawa wykonywania funkcji kapłańskich.

 

 

 

Błędy teologiczne „Matki Bożej”

Oczywistym kryterium przy analizowaniu objawień jest ich zgodność z Magisterium Ecclesiae, czyli nieomylną nauką Kościoła. Nulla salus extra ecclesiam (nie ma zbawienia poza Kościołem – tłum. Prawy.pl) – to stała i niezmienna reguła katolicyzmu. Jej sens tłumaczy Pius XII, który nie odrzuca możliwości zbawienia dla niewierzących tylko wtedy, jeśli nie mieli okazji poznać prawdziwej wiary. Stąd konieczność nawracania innowierców, pogan i heretyków. Gospa twierdzi natomiast: „Wszystkie religie są równe i można osiągnąć zbawienie w każdej religii. To ludzie stworzyli podziały religijne, gdy Bóg panuje nad nimi wszystkimi. Należy szanować wyznanie każdego i respektować jego sumienie. Duch Boży działa we wszystkich wspólnotach, nawet jeśli nie wszędzie z taką samą mocą”. Ponadto w niezliczonych objawieniach „Gospy” znajdują się niespotykane dotąd określenia pozwalające na różną, często niezgodną z katolicką doktryną interpretację. Przykładowo 24 lipca 1982 roku „Matka Boża” zdaje się zaprzeczać zmartwychwstaniu ciał: „po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie ożyje”. Pewnego dnia „Gospa” powiedziała pielgrzymom następujące słowa: „to nie wy macie wielbić samych siebie, ale to ja mam zostać w was uwielbiona”. Matka Boża jest jak najbardziej godna uwielbienia, ale dotąd nie zwracała się nigdy takimi słowami, bo stałą cnotą i cechą Bogurodzicy jest to, że – jak pisze wielki maryjny święty Ludwik Grignon de Montreford – „Maryja nigdy uwielbienia nie zostawia na sobie. Wszystkie uwielbienia ukierunkowuje zawsze na Chrystusa”. Dodam, że „Gospa” domagała się ustanowienia w dniu 25 czerwca święta Królowej Pokoju. Do tej pory w historii Kościoła nigdy nie zdarzyło się, aby Matka Boża żądała ustanowienia swojego własnego święta. Dodam, że 25 czerwca, ponieważ ten dzień „Gospa” uznaje za dzień swoich pierwszych objawień. Objawienie dnia poprzedniego, czyli 24 czerwca 1981 roku (ten dzień uznawany jest przez „wizjonerów” i zwolenników Medjugorja za rocznicę „objawień”) „Matka Boża” nie zalicza jako początku swoich ziemskich wizyt w byłej Jugosławii, ponieważ wtedy nie przemówiła i dopiero następnego dnia uformowała z wszystkich dzieci pełne „kolegium”. Znane są tez protestanckie zapędy „Gospy”, która w 1982 roku objawiła wolę swojego syna, który rzekomo woli, aby zwracać się do niego „raczej bezpośrednio” niż za czyimś pośrednictwem. Każdy katolik zna jednak prawdę o pośrednictwie świętych. Za to Sobór Trydencki wyraźnie i ostatecznie ocenił wypowiedź „Gospy”: „za bezbożne należy uważać zdanie tych, co powiadają, że nie należy wzywać świętych cieszących się wieczną szczęśliwością Kłamstwa niebie”.
Kłamstwa i niezgodności

„Objawieniom” w Medjugorje od samego początku towarzyszą niezgodne, nieprawdziwe lub zmieniane z czasem wypowiedzi „wizjonerów”. Mijana w rozmowie z biskupem Pavao Zanicem, ordynariuszem diecezji Mostaru, powiedziała, że w dniu pierwszego objawienia do znalezienia się w miejscu, gdzie ukazała się „Gospa” skłoniła ją chęć spaceru. W trakcie rozmowy przyznała się, że o wyjściu z domu z koleżanką zadecydowała chęć palenia papierosów. W 1998 roku znowu mówiła już tylko o spacerze. Jednak nawet Wayne Weible, który nawrócił się pod wpływem zjawisk z Medjugorje i stał się jednym z najżarliwszych ich orędownikiem napisał w swojej książce, że obie „wizjonerki” poszły pod pobliska górę, aby „z daleka od ganiącego wzroku rodziny (…) posłuchać muzyki, poplotkować po dziewczęcemu i palić papierosy”. W wypowiedziach samej „Gospy”, jeśli wierzyć wizjonerom, są sprzeczności i wykluczające się róznice. 30 czerwca 1980 roku „wizjonerzy” przekazali słowa „Matki Bożej” zapowiadające, że jej objawienia będą trwać jeszcze tylko trzy dni. „Widzący” oświadczyli ludziom, że nastąpił koniec „objawień”. Jednak jak wiemy, „Gospa” objawia się po dziś dzień.

Godność Niepokalanej

W historii uznanych przez Kościół objawień maryjnych Matka Boża zawsze cechowała się krótkim przekazem, powagą i pokorą. W Medjugorje, zgodnie z tym co twierdzą wizjonerzy, Maryja powiedziała więcej niż we wszystkich dotąd objawieniach od początku świata. Nie zawsze słowa „Gospy” dotyczą ważnych spraw. „Gospa” przez wprawianie wizjonerów w wielogodzinne transy doprowadzała niejednokrotnie do depresji, lęków i nerwic u tych osób, co do tej pory nie miało miejsca przy innych objawieniach. Ksiądz Józef Warszawski, który z ramienia Kościoła badał „objawienia” w Garabandal i orzekł o ich nieprawdziwości (w Garabandal też zaczęło się od kradzieży jabłek) zajmował się również sprawą Medjugorje. Mówił, że wiele daje do myślenia fakt, że podczas jednego z medjugorskich „objawień” „Gospa”, ku przerażeniu „wizjonerów”, ukazała dzieciom wizerunek szatana przybierając jego postać! Warto zatrzymać się nad tym faktem i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Czas objawień też jest inny niż dotąd w Fatimie, La Salette czy Lourdes. W Medjugorje „Gospa” objawia się nocą lub nad ranem… Mijana zaproponowała kiedyś jej, aby zmieniła miejsce swoich pojawień na świątynię. Według „wizjonerki” „Gospa, odpowiadając na pytanie, była niezdecydowana, a propozycję wizjonerki zaakceptowała bez entuzjazmu i z przymusem. Odtąd postać przypominająca Maryję objawiała się również w kościele, ale nie tylko. „Gospa” objawiała się również w różnych miejscach świata, przykładowo w domu dziecka, na plantacji tytoniu czy w protestanckiej katedrze.

Życie prywatne wizjonerów i ich opiekunów

Historie objawień maryjnych dały Kościołowi wielu świętych wizjonerów i wiele przykładów heroicznego praktykowania cnót chrześcijańskich. Inaczej wygląda sprawa Medjugorje, którym swojego czasu zajmował się Sławomir Cenckiewicz znany dzisiaj głownie z prac w Instytucie Pamięci Narodowej. Cenckiewicz tak pisał w 1999 roku: „Widać sprzeczność pomiędzy Medjugorje a Lourdes, La Salette czy Fatimą, gdzie objawienia trwały krótko, a treść orędzi była jasna i konkretna. Nieporównywalne jest także życie wizjonerów. Życie świętej Bernardetty cechowała wielka dyskrecja, Hiacynta i Franciszek z Fatimy są dla nas wzorem do naśladowania, siostra Łucja pokorna i ukryta w klasztorze. A „wizjonerzy” z Medjugorje – jakie prowadzą życie?” Cenckiewicz odpowiada sam sobie: „Żadne z nich nie wybrało życia zakonnego czy kapłańskiego. Znane są kłamstwa „wizjonerów” z Medjugorje, wygłupy Jakowa podczas Mszy świętej; Iranka wyszła za mąż i robi interesy w barze dla pielgrzymów i tak dalej. Ich opiekunowie, ojcowie Vlasic i Vego także nie zasługują na miano „prawdziwych świętych”, jak mówi „Gospa”. O. Vlasic jest ojcem dziecka zakonnicy, zaś o. Vego porzucił kapłaństwo i żyje z byłą siostrą zakonną w konkubinacie”.

Zdanie Kościoła

Nie sposób przytoczyć wszystkich krytycznych opinii zarówno kolejnych ordynariuszy diecezji Mostaru, a także Kongregacji Doktryny Wiary, która kierował wtedy kard. Josef Ratzinger, obecny papież Benedykt XVI. Warto podkreślić, że Kongregacja zawsze wyraźnie zakazywała tego, co katoliccy duchowni i katolickie media promują często na całym świecie. Tak brzmiało zdanie dykasterii prowadzonej przez kardynała Ratzingera: „(…) nie należy organizować oficjalnych, tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorje, zrozumianego jako miejsce autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym, co stwierdzili poprzednio biskupi byłej Jugosławii (…)”.
Dodać należy, że przychylne wypowiedzi o Medjugorje zawsze stanowiły jedynie prywatne wypowiedzi hierarchii kościelnej.

***

Nie ulega wątpliwości, że w Medjugorje dokonuje się wiele dobrych rzeczy. Modlitwa, nawrócenia, dobre uczynki… Krytycy tych „objawień” tacy jak ksiądz Jan Wojtowicz, czy o. Wojciech Giertych – aktualnie teolog domu papieskiego – tłumaczą to tym, że Bóg potrafi „wyciągnąć” dobro nawet ze zła; że jego Opatrzność posługuje się wszystkim, nawet kłamstwem, mistyfikacją czy samym szatanem, aby pozyskać dobro. Jednak, jeśli znamy już prawdę, albo mamy realne powody do obaw przed Medjugorje, należy pozostać przynajmniej wstrzemięźliwym w osądach i swoim zaangażowaniu w medjugorską duchowość.


Robert Wit Wyrostkiewicz

http://prawy.pl/r2_index.php?action=print&dz=felietony&id=29456&subdz=
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #27 dnia: Maja 23, 2009, 16:02:39 pm »

Papieski kaznodzieja, ojciec Cantalamessa jednak nie pojedzie do Medjugorie

http://www.bibula.com/?p=1073
Zapisane
Baltazar
aktywista
*****
Wiadomości: 604


dawniej Bambin

« Odpowiedz #28 dnia: Maja 23, 2009, 17:26:54 pm »

Ksiądz Aleksander Posacki, SJ uchodzi za znawcę demonologii i problematyki okultyzmu. Jest konsultantem egzorcystów katolickich, prowadzi cieszące się wielką popularnością wykłady w kraju i za granicą.

o. A. POSACKI: “Tak. No jest kilka kwestii. Przede wszystkim co do Medjugorie jest [to] sprawa otwarta: Kościół nie wypowiedział się jeszcze pozytywnie, czy nawet nie rozeznał jeszcze tego do końca, tak jak właśnie w Lourdes czy o Fatimie […] I może to być miejsce modlitwy, ludzie dobrej woli tam jadą, modlą się, tworzą jakieś też dobre rzeczy i dobre rzeczy tam się dzieją, ale też mogą się tam zjawiać różni ludzie. [...]

Czyli jakby to niekoniecznie świadczy, że jest to do końca złe. I tutaj też ja wiem, że księża o orientacji tradycjonalistycznej, niekoniecznie Lefebvryści: Mam nadzieję, że Pan nie przyjmował Braci Lefebvrystów w swoim domu. Ale księża o tradycji takiej nieco tradycjonalistycznej, którzy chcą np. łacińskiej Mszy, którzy bardzo mocno polemizują z uchwałami Soboru Watykańskiego

– że oni mają takie nastawienie takie bardzo ostre do Medjugorie, bardzo radykalnie negatywne. Są pewne podstawy by zadawać pytania o to co naprawdę się tam dzieje w Medjugorie [...] no ale też z drugiej strony, tak właśnie proszę uważać na księży o tej orientacji mocno tradycjonalistycznej, bo oni czasami też mogą wylać dziecko z kąpielą, mogą też inne rzeczy dobre w Kościele Katolickim, w jakiś sposób potępiać, w jakiś sposób odrzucić, prawda, jakieś otwarcie tam no, np. na świat czy inne rzeczy.”

http://www.bibula.com/?p=00926
Zapisane
Jest przysłowie, które tak brzmi: "Tylko ten, kto stale płynie pod prąd, ma świeżą, czystą wodę". A dziś wielu kapłanów płynie z prądem ...
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #29 dnia: Maja 24, 2009, 11:27:34 am »

Ksiądz Aleksander Posacki, SJ uchodzi za znawcę demonologii i problematyki okultyzmu. Jest konsultantem egzorcystów katolickich, prowadzi cieszące się wielką popularnością wykłady w kraju i za granicą.

o. A. POSACKI: Mam nadzieję, że Pan nie przyjmował Braci Lefebvrystów w swoim domu. Ale księża o tradycji takiej nieco tradycjonalistycznej, którzy chcą np. łacińskiej Mszy, którzy bardzo mocno polemizują z uchwałami Soboru Watykańskiego

– że oni mają takie nastawienie takie bardzo ostre do Medjugorie, bardzo radykalnie negatywne. Są pewne podstawy by zadawać pytania o to co naprawdę się tam dzieje w Medjugorie [...] no ale też z drugiej strony, tak właśnie proszę uważać na księży o tej orientacji mocno tradycjonalistycznej, bo oni czasami też mogą wylać dziecko z kąpielą, mogą też inne rzeczy dobre w Kościele Katolickim, w jakiś sposób potępiać, w jakiś sposób odrzucić, prawda, jakieś otwarcie tam no, np. na świat czy inne rzeczy.”

http://www.bibula.com/?p=00926


Takie są skutki braku święceń niższych,zwłaszcza swięceń gzorcysty i brania się za rzeczy bardzo niebezpieczne i poważne z jakimś "nowym rytuałem" w ręce, bez jakiegokolwiek pojęcia fachowego przygotowanym przez "rzekomych ekspertów", wyznaczonych przez JPII, którzy nie wierzą w istenie szatana i demonów. Skutki zniesienia Rytuału Rzymskiego zastąpionego tym noworytowym bublem. Coraz więcej takich księży będzie miewać "wypadki przy pracy". Szkoda bo X.Posadzki ma wiele pozytywnych zasług a tu pitoli takie bzdury że głowa mała...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Objawienie N.M.Panny w Quito « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!