Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 08, 2020, 07:50:59 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
218374 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Namaszczenie chorych
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Namaszczenie chorych  (Przeczytany 1563 razy)
makumba
rezydent
****
Wiadomości: 274

« dnia: Luty 12, 2012, 08:49:12 am »

Byłem wczoraj na tzw "mszy o uzdrowienie" sprawowanej w odnowowej formie formy zwyczajnej rytu rzymskiego. Po mszy ksiądz zaprosił wszystkich chorych do przyjęcia "sakramentu chorych" po czym w stronę prezbiterium powędrowało jakieś 3/4 wiernych. Nie miałem do tej pory żadnej styczności z praktyką udzielania tego sakramentu ale byłem przekonany, że udziela się go ludziom będącym w niebezpieczeństwie śmierci. Biorąc pod uwagę, że zapewne około połowy wiernych stanowili członkowie różnych wspólnot odnowowych, wzmocniło to we mnie przekonanie że jestem świadkiem jakiegoś nadużycia.

Wróciłem do domu i oto co znalazłem w nowym KKK:

KKK 1512 W tradycji liturgicznej na Wschodzie i na Zachodzie mamy już od czasów starożytnych świadectwa o namaszczaniu chorych poświęconym olejem. W ciągu wieków namaszczenie chorych było coraz częściej udzielane wyłącznie umierającym. Z tego powodu otrzymało ono nazwę "ostatniego namaszczenia". Pomimo tej ewolucji Kościół w liturgii nigdy nie przestawał prosić Pana, by chory odzyskał zdrowie, jeśli to służyłoby jego zbawieniu (Por. Sobór Trydencki: DS 1696).

Jak to rozumieć? Owe proszenie Boga w liturgii aby chory odzyskał zdrowie jest sakramentem namaszczenie czy nim nie jest?
Czy aby na pewno sobór trydencki albo stary KKK jest w zgodzie z tym punktem?

KKK 1514 Namaszczenie chorych "nie jest sakramentem przeznaczonym tylko dla tych, którzy znajdują się w ostatecznym niebezpieczeństwie utraty życia. Odpowiednia zatem pora na przyjęcie tego sakramentu jest już wówczas, gdy wiernym zaczyna grozić niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości" (Sobór Watykański II konst. Sacrosanctum Concilium, 73; por. KPK, kan. 1004, § 1; 1005; 1007; KKKW, kan. 738).

Jest to niezbyt precyzyjny zapis, jak widać podczas mszy o uzdrowienie uznają bardzo szeroką interpretację słów gdy wiernym zaczyna grozić niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości. Ksiądz zapraszając wiernych mówił o "chorych", nie wspomniał nic o zagrożeniu życia. Z pewnością udzielono tego sakramentu ludziom których coś tam boli i dokucza ale ich życie nie jest zagrożone. Czy to nie jest czasami duże przegięcie?
Zapisane
emek
rezydent
****
Wiadomości: 418


« Odpowiedz #1 dnia: Luty 12, 2012, 13:58:46 pm »

KPK Kan. 1004 - § 1 mówi: "Namaszczenia chorych można udzielić wiernemu, który po osiągnięciu używania rozumu, znajdzie się w niebezpieczeństwie śmierci na skutek choroby lub starości."

Natomiast analogiczne zapisy w Kodeksie Kanonów Kościołów Wschodnich brzmią:
"Kan. 738 - Chrześcijanie niech przyjmują chętnie namaszczenie chorych ilekroć ciężko chorują. Duszpasterze i osoby bliskie chorym powinni troszczyć się, aby w odpowiednim czasie chorzy zostali wzmocnieni tym sakramentem.
Kan. 740 - Chrześcijanom ciężko chorym, którzy są nieprzytomni lub pozbawieni używania rozumu, należy udzielić tego sakramentu w niebezpieczeństwie śmierci lub także, według osądu kapłana, w innym czasie.
"

Jak widać te zapisy są "szersze". KKKW był promulgowany później niż KPK dlatego kanoniści skłaniają się do zapisów z KKKW w przypadku wątpliwości.
Starość jest autonomicznym powodem udzielenia Namaszczenia. Osobom w podeszłym wieku, nawet, gdy nie są poważnie chore, można udzielić namaszczenia.

Inną sprawą, że takie Msze połączone z udzielaniem Namaszczenia są często sporym nadużyciem. W przypadku opisanym przez p. Makumbę i tak sytuacja jest całkiem niezła bo ksiądz zaprosił "chorych". Ja spotkałem się z takimi przypadkami kiedy ksiądz jedyne co powiedział to: "do namaszczenia przystępujemy tak jak do Komunii - procesyjnie" i tyle. Dobrym rozwiązaniem byłaby kilkuminutowa katecheza przed Mszą czy przed Namaszczeniem, wyjaśniająca czym jest ten sakrament i kto go może przyjąć. Tak aby ludzie nie traktowali go na równi z popielcowym posypaniem głów popiołem.
Zapisane
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #2 dnia: Luty 23, 2012, 08:54:55 am »

Akurat mieszanie do tego KKKW jest wg mnie błędem. Częstsze udzielanie tego sakramentu wynika z odmienności tradycji wschodniej. Prawosławni wychodzą z założenia, że wszyscy są chorzy na duszy i potrzebują pomocy, dlatego w udzielają go licznym wiernym zebranym w kościele. http://www.youtube.com/watch?v=3LDpjHM76fE
Zapisane
Michał Barcikowski
*
aktywista
*
Wiadomości: 1875

« Odpowiedz #3 dnia: Luty 23, 2012, 09:59:35 am »

Byłem wczoraj na tzw "mszy o uzdrowienie" sprawowanej w odnowowej formie formy zwyczajnej rytu rzymskiego. Po mszy ksiądz zaprosił wszystkich chorych do przyjęcia "sakramentu chorych" po czym w stronę prezbiterium powędrowało jakieś 3/4 wiernych. Nie miałem do tej pory żadnej styczności z praktyką udzielania tego sakramentu ale byłem przekonany, że udziela się go ludziom będącym w niebezpieczeństwie śmierci. Biorąc pod uwagę, że zapewne około połowy wiernych stanowili członkowie różnych wspólnot odnowowych, wzmocniło to we mnie przekonanie że jestem świadkiem jakiegoś nadużycia.

Wróciłem do domu i oto co znalazłem w nowym KKK:

KKK 1512 W tradycji liturgicznej na Wschodzie i na Zachodzie mamy już od czasów starożytnych świadectwa o namaszczaniu chorych poświęconym olejem. W ciągu wieków namaszczenie chorych było coraz częściej udzielane wyłącznie umierającym. Z tego powodu otrzymało ono nazwę "ostatniego namaszczenia". Pomimo tej ewolucji Kościół w liturgii nigdy nie przestawał prosić Pana, by chory odzyskał zdrowie, jeśli to służyłoby jego zbawieniu (Por. Sobór Trydencki: DS 1696).

Jak to rozumieć? Owe proszenie Boga w liturgii aby chory odzyskał zdrowie jest sakramentem namaszczenie czy nim nie jest?
Czy aby na pewno sobór trydencki albo stary KKK jest w zgodzie z tym punktem?


Oczywiście, że jest zgodny. Przedsoborowy rytuał tego sakramentu i jego doktryna wyłożona na Soborze Trydenckim wyraźnie mówiły, że jednym z jego celów jest uzdrowienie z choroby ciała.
Sakrament ten zawsze mógł być udzielany tej samej osobie kilkakrotnie, ilekroć zaszła ku temu potrzeba.
Zapisane
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #4 dnia: Luty 23, 2012, 11:42:08 am »

Oczywiście, a nie kiedy zbierają ludzi w kościele i mówią: to teraz sie ponamaszczymy. Chyba jest różnica.
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Namaszczenie chorych « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!