Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2014, 18:49:11 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
184713 wiadomości w 5216 wątkach, wysłana przez 1215 użytkowników
Najnowszy użytkownik: docent0
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Problem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 4 ... 6 Drukuj
Autor Wątek: Problem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II  (Przeczytany 9079 razy)
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3417

« Odpowiedz #15 dnia: Maj 16, 2009, 08:34:27 am »

http://www.rp.pl/artykul/20,305150_Blizej_do_swietosci_JPII.html
Znów Rzepa publikuje jakieś wieści z Watykanu.
Zapisane
giacinto
uczestnik
***
Wiadomości: 115


« Odpowiedz #16 dnia: Maj 31, 2009, 16:07:27 pm »

Jakieś nowe listyJana Pawła II? Ciekawy  jestem w czym tkwi problem?

Cytuj
Listy mogą spowolnić beatyfikację Jana Pawła II
Listy mogą spowolnić beatyfikację Jana Pawła II
AFP

Niedziela, 31 maja (13:36)

Korespondencja Wandy Półtawskiej z Janem Pawłem II, częściowo opublikowana niedawno w Polsce, może spowolnić jego proces beatyfikacyjny - pisze dziennik "La Stampa".

Według watykanisty Giacomo Galeazziego, Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych, gdzie trwa obecnie proces, chce zapoznać się z najbardziej prywatnymi z listów, pisanych przez 55 lat.

Włoski publicysta podkreśla, że niezwykle osobista korespondencja, przechowywana w większości przez Wandę Półtawską, może obecnie "spowolnić machinę biurokratyczną beatyfikacji zgodnie z watykańską praktyką gromadzenia wszystkich materiałów dokumentalnych przed ogłoszeniem przez Kościół nowego wzoru świętości".
czytaj dalej
 

Dziennik przytacza wypowiedź byłego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynała Jose Saraivy Martinsa: "Pracujemy nad historią i całą dokumentacją na temat kandydata do świętości, która go dotyczy".

Tymczasem, podkreśla gazeta, materiał posiadany przez krakowską przyjaciółkę Karola Wojtyły jest "niezwykle delikatny" dla Watykanu i to tylko ona zna całkowicie jego zawartość. Obecnie Stolica Apostolska - podaje "La Stampa" - chce mieć pewność, że nie pojawi się żaden "przeciwny dowód" świętości kandydata na ołtarze.

A przecież - przypomina gazeta - Benedykt XVI nakazał, aby prace w procesach beatyfikacyjnych prowadzono "skrupulatnie" i by przebiegały one z poszanowaniem reguł.

W artykule na łamach "La Stampy" przytoczona jest także wypowiedź ks. Adama Bonieckiego, który tłumaczy, że aby zrozumieć pojawiający się i dla niektórych "kłopotliwy" ton zażyłości w tej ogromnej korespondencji Karola Wojtyły z Wandą Półtawską, trzeba znać jego "wolną i w żadnym razie nie klerykalną drogę formacyjną, jego podziemne studia w seminarium, przynależność do grupy teatralnej za nazistowskiej okupacji, pracę robotnika".

Wojtyła zawsze był "pośród świeckich, chłopców i dziewcząt" - przypomina się w artykule - i zawsze - jak zauważa cytowany w artykule kardynał Marian Jaworski - utrzymywał spontaniczne, takie same kontakty ze świeckimi i duchowieństwem, zarówno jako zwykły ksiądz, jak i biskup, a potem papież.

Powołując się na ks. Bonieckiego autor stwierdza, że Wanda Półtawska jako niezwykle bliska przyjaciółka Jana Pawła II wywoływała "zakłopotanie i niezadowolenie w Kurii Rzymskiej" i "niekiedy zdumiewała swoim nonkonformizmem i nieformalną zażyłością z papieżem, kiedy zdarzało się jej brać udział w kapciach w porannej mszy w prywatnej kaplicy apartamentu papieskiego".

Można ją też było dostrzec w oknie kliniki Gemelli w czasie rekonwalescencji papieża po zamachu w 1981 roku i kiedy spędzała letnie wakacje w Castel Gandolfo - podkreśla "La Stampa".

Galeazzi stwierdza, że teraz, po śmierci Jana Pawła II, "ogromny plik listów pełnych serdecznych tonów między papieżem i świecką stanowi powód obiekcji, trudności, spowolnienia procedury ze strony ośmiu teologów, oceniających positio", czyli kluczowy dokument procesu beatyfikacyjnego.

Na zakończenie autor odnotowuje, że sam kardynał Stanisław Dziwisz był zaniepokojony "upublicznieniem dawnej zażyłości przyszłego błogosławionego z Wandą Półtawską".

"Karol Wojtyła, który został papieżem pozostając człowiekiem, wciąż wstrząsa schematami kościelnymi" - konstatuje "La Stampa".

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

http://fakty.interia.pl/religia/news/listy-przyjaciolki-papieza-klopotem-w-beatyfikacji,1315668
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4512


« Odpowiedz #17 dnia: Maj 31, 2009, 16:30:15 pm »

Też mi znaleźli "przeszkody"! Kpiny normalnie, to są według nich "obiekcje" i "niepokoje", jakby brakowało innych dużó poważniejszych, jakby wogóle ich nie rozpatrywali. Złość mnie bierze na te "zreformowane procedury"...brrr
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3417

« Odpowiedz #18 dnia: Maj 31, 2009, 17:07:05 pm »

Może chcą zablokować beatyfikację okrężną drogą?
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4512


« Odpowiedz #19 dnia: Maj 31, 2009, 17:32:19 pm »

Tak to może być taka "aksamitna" dyplomacja.;)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
giacinto
uczestnik
***
Wiadomości: 115


« Odpowiedz #20 dnia: Czerwiec 02, 2009, 17:21:36 pm »

A interia dzisiaj znowu wałkuje temat beatyfikacji. ciekawy jestem jaki interes temu przyświeca

Cytuj
Watykan walczy z przeciekami ws. Jana Pawła II
Watykan walczy z przeciekami ws. Jana Pawła II
AFP

Wtorek, 2 czerwca (11:49)

W watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, gdzie w bardzo zaawansowanej fazie i normalnym rytmem toczy się proces beatyfikacyjny Jana Pawła II, podejmowane są obecnie wszelkie możliwe wysiłki, aby nie "wyciekły" stamtąd żadne jego szczegóły.

Niezadowolenie w Watykanie wywołało dotarcie do mediów wiadomości o tym, jakie wątpliwości, dotyczące kluczowego dokumentu procesu - positio zgłosiło ośmiu teologów w czasie obrad 13 maja.

Najważniejsze jest to - można usłyszeć od osób zaangażowanych w proces beatyfikacyjny - że komisja teologów opowiedziała się za uznaniem heroiczności cnót i że teraz trwają starania, aby jeszcze przed letnią przerwą urlopową odbyło się posiedzenie komisji kardynałów, a więc ostatni etap tej finałowej fazy procesu. Szanse na to są dosyć duże.
czytaj dalej
 

To kardynałowie wysłuchają wyjaśnień i odpowiedzi relatora procesu lub osób przez niego wskazanych na zastrzeżenia i pytania, zgłoszone przez teologów.

W poniedziałek relator procesu, francuski dominikanin ojciec Daniel Ols zapewnił, że proces beatyfikacyjny toczy się w normalnym tempie i dał wyraźnie do zrozumienia, że żadnego wpływu na prace nie ma wywołana przez dziennik "La Stampa" dyskusja na temat prywatnej korespondencji Wandy Półtawskiej z Janem Pawłem II.

Turyńska gazeta zasugerowała, że proces może zostać opóźniony czy wręcz zatrzymany, ponieważ konieczna jest gruntowana analiza listów, jakie Karol Wojtyła i jego krakowska przyjaciółka oraz współpracownica pisali do siebie przez ponad pół wieku.

Jednak w kongregacji nie kryje się zdumienia czy wręcz irytacji, że w artykułach, forsujących tę tezę, jako przedstawiciel Watykanu - który mówi, że należy teraz zbadać wszystkie listy i uzupełnić dokumentację - występuje były prefekt kardynał Jose Saraiva Martins. Jego opinii o tym, co trzeba obecnie zrobić, nie można tymczasem przedstawiać jako oficjalnego stanowiska Watykanu - podkreśla się.

Poza tym warto odnotować, że kompletne, a zatem uzupełnione positio dotarło do kongregacji, kiedy kardynał Saraiva Martins nie był już jej prefektem; nie wie zatem, co się w tym zbiorze znajduje.

W Watykanie, wbrew sugestiom dziennika "La Stampa", nie ma żadnej burzy wokół korespondencji Wandy Półtawskiej - zapewniają osoby, związane z procesem beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3417

« Odpowiedz #21 dnia: Czerwiec 02, 2009, 21:17:53 pm »

Ja bym przede wszystkim nie robił wielkiego HALO z papieskich listów do koleżanki. To jest normalne że jak się kogoś zna to się do niego listy pisze.
Zapisane
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #22 dnia: Czerwiec 02, 2009, 23:54:05 pm »

I normalne jest, że komisja musi je przeanalizować. Ma w końcu obowiązek badać wszystkie teksty źródlowe.
A że jest opóźnienie? Trudno! To efekt przyspieszenia daty poczatku procesu. Obawiam się, że sporo materiałów źródłowych może jeszzce wypływać...
Zapisane
padalec
Gość
« Odpowiedz #23 dnia: Czerwiec 03, 2009, 10:29:01 am »

za rodzinakatolicka.pl

Cytuj
Nie ma takiego duchownego w Krakowie, który nie znałby dr Wandy Półtawskiej. Przez dziesiątki lat bowiem prowadziła ona w seminariach duchownych wykłady z medycyny pastoralnej.

Wykłady te, dotyczące przede wszystkim metod naturalnego planowania rodziny i ochrony życia poczętego, pamiętam do dziś, bo prowadzone one były ciekawie i ogromną z pasją, przez co bardzo różniły się od nudnawych wykładów np. z filozofii człowieka, socjologii czy teologii dogmatycznej.

Pani profesor znana była ze swojego trudnego charakteru (który był tłumaczony jej przejściami w obozie koncentracyjnym), a także z ogromnych wpływów jakie miała wśród naszych przełożonych. Doświadczył tego jeden z moich starszych kolegów, który jako diakon ostatniego, szóstego roku zakpił sobie na wykładzie z jednej ze wspomniacyh metod. Kosztowało to go bardzo wiele, bo wykładowczyni poszła na skargę do rektora, w wyniku której owemu koledze wstrzymano święcenia kapłańskie, które miały być już za miesiąc. Święcenia te przyjmował on w pojedynkę dopiero w następnym roku i to na dodatek nie w katedrze z rąk metropolity, ale w kaplicy seminaryjnej z rąk biskupa pomocniczego.

Wanda Półtawska znana jest przede wszystkim z przyjażni z Karolem Wojtyłą. Mówiła o tym bardzo chętnie na swoich wykładach, w środowisku ludzi świeckich związanych z Kościołem wręcz się tym afiszowała. Wielu miało jej to za złe. Pomimo tego jednak nikt w tej przyjaźni nie doszukiwał się żadnych tzw. podtekstów. 

Przyjażń ta zaowocowała wieloma pozytywnymi sprawami. Pani profesor mówiła bowiem wprost swemu przyjacielowi, nawet gdy został papieżem, pewne rzeczy, ktore ukrywało przed nim jego najbliższe otoczenie. Klasycznym tego przykładem jest sprawa arcybiskupa Juliusza Paetza, o którego wybrykach ludzie sprawiedliwi pisali do nuncjusza Józefa Kowalczyka. Ten ostatni jednak to wszystko tuszował. To samo czyniło środowisko polskie w Watykanie. Dopiero Wanda Półtawska, wzorem św. Katarzyny ze Sieny, powiedziała o tym Janowi Pawłowi II prosto oczy przy kolacji. I dopiero po tej informacji powołana została komisja papieska, która pojechała do Poznania.

Nawiasem mówiąc, o sklonnościach Paetza wiedziało wiele osób, gdy jeszcze w latach 70-tych pracował on jako prałat w Watykanie. Pomimo tego został on biskupem w Łomży, a nastepnie dzieki poparciu wspomnianego nuncjusza awansował na stanowisko metropolity poznańskiego.

Jeżeli więc niektórzy obawiają się ujawnienia korespondencji pomiędzy papieżem a krakowską lekarka, to nie dlatego, aby przyjażń ta źle rzutowała na obraz kandydata na ołtarze. Obawiają się tego, że przy okazji publikacji tej korespondencji mogą wyjść na światło dzienne inne takie skrywane problemy jak wspomniana sprawa Paetza. Sprawa ta nigdy do końca nie została wyjaśnio. Wielu molestowanych ma złamane zycie, sprawiedliwy ks. Tomasz Węcławski odszedł z kapłaństwa, a główny "bohater" afery jako arcybiskup-senior żyje sobie w luksusie, będąc nadal osłaniany "parasolem ochronnym" przez pewne wpływowe osoby.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Zapisane
giacinto
uczestnik
***
Wiadomości: 115


« Odpowiedz #24 dnia: Czerwiec 03, 2009, 13:00:28 pm »

a to chyba już spiskowa teoria dziejów... :-X

Cytuj
Pieronek: Ktoś w Rzymie działa przeciw beatyfikacji
Biskup Tadeusz Pieronek / fot. T. Rytych
Biskup Tadeusz Pieronek / fot. T. Rytych /Agencja SE/East News

1 godz. 42 minuty temu

Nie wykluczam, że w Rzymie ktoś działa przeciwko beatyfikacji Jana Pawła II - powiedział biskup Tadeusz Pieronek w wywiadzie dla włoskiego portalu katolickiego Pontifex.it.

Przewodniczący krakowskiego trybunału rogatoryjnego, który zbierał zeznania polskich świadków, tak odniósł się do zdementowanych już doniesień włoskiego dziennika "La Stampa", jakoby proces mógłby zostać spowolniony z powodu konieczności przejrzenia całej korespondencji Karola Wojtyły z Wandą Półtawską.

"Ten materiał wydaje mi się nieistotny" - zapewnił biskup Pieronek.
czytaj dalej
 

Mówiąc o swych podejrzeniach, że komuś w Rzymie zależy na opóźnieniu procesu beatyfikacyjnego biskup oświadczył: "Nie mam dowodów przeciwko komuś konkretnemu, ale jeśli pewne głosy się pojawiają, znaczy, że ktoś je rozpuszcza".

"To prawda, że często gazety przesadzają, ale podstawa do ich wiadomości zawsze istnieje" - odnotował biskup Pieronek. Jego zdaniem "należy dopuścić myśl, że istnieje wola przedłużenia" procesu beatyfikacyjnego.

Jednocześnie w rozmowie z katolickim portalem biskup poinformował, że zna korespondencję papieża z jego krakowską przyjaciółką i współpracownicą. Dlatego jest przekonany, że nie ma ona znaczenia dla celów beatyfikacji. "Uważam, że jej staranny przegląd nie przyniesie wielkich rezultatów" - podkreślił.

"Ta korespondencja zawiera listy i kartki z pozdrowieniami, pisane z okazji urodzin, świąt, życzenia na Boże Narodzenie i Nowy Rok. Naprawdę nic wielkiego, wierzcie mi" - dodał biskup Pieronek.

To kolejne zarzuty, skierowane przez niego w sprawie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. W lutym w wywiadzie dla tego samego portalu biskup Pieronek wyraził opinię, że w Watykanie doszło do spowolnienia procesu i zapytał: "Na co oni jeszcze czekają?".

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Czyżby bp.Pieronek coś??? wiedział. Kto spiskuje???
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2009, 13:07:16 pm wysłana przez giacinto » Zapisane
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #25 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:49:19 am »

Cytuj
We wtorek odbyło się drugie, uzupełniające posiedzenie komisji teologów, zajmujących się beatyfikacją Jana Pawła II, które było poświęcone wyjaśnieniu wątpliwości, zgłoszonych w maju - napisał w środę dziennik "Il Giornale".
Według informacji włoskiej gazety rezultat tych obrad jest pozytywny i sprawę ostatecznie przekazano kardynałom i biskupom z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kardynałowie zajmą się kluczowym dokumentem procesu - positio, po wakacjach - dodaje "Il Giornale".
Mimo pomyślnie zakończonego posiedzenia ośmiu teologów z kongregacji pozostają krytyczne opinie, dotyczące dokumentacji procesowej; brakuje bowiem dokumentów - pisze watykanista gazety Andrea Tornielli. Dwóch teologów - jak napisał watykanista - zachowało rezerwę, toteż decyzję o przekazaniu positio kardynałom i biskupom podjęto większością głosów.
Według "Il Giornale" mimo zastrzeżeń nikt nie ma wątpliwości co do świętości Jana Pawła II. Chodzi natomiast o brak odpowiedzi w zebranej dokumentacji i zeznaniach świadków na niektóre pytania, dotyczące kontrowersji, do jakich doszło za jego pontyfikatu.
Nie wyjaśniono na przykład sprawy pocałunku, jaki polski papież złożył na podarowanym mu Koranie. Kardynał Stanisław Dziwisz twierdzi, że nie miało to miejsca, tymczasem istnieje fotografia uwieczniająca to wydarzenie. Ponadto - jak podkreślił Tornielli - kardynał Dziwisz, wykonawca testamentu papieża nie udostępnił wszystkich materiałów, jakie posiada.
Proces musi przebiegać skrupulatnie, zgodnie z procedurami "mimo uporczywych nacisków wpływowych polskich środowisk, pragnących zobaczyć Wojtyłę błogosławionego, a raczej natychmiast świętego" - pisze gazeta.
Oczywiste jest - ocenił Tornielli - że gdyby czekało się na pełną historyczną biografię papieża studiując wszystkie dokumenty będące w dyspozycji lub jeszcze nieznane, tak jak to ma miejsce w przypadku procesów innych papieży, spowolniłoby to proces, a w rezultacie doprowadziłoby do tego, że beatyfikacja nie nastąpiłaby w 2010 roku.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/2000541,12,item.html

Zastanawiałem się jak to skomentować, żeby nie obrazić osoby duchownej, a ponadto jego godności kardynalskiej... I chyba nie potrafię tego uczynić. :(
Ciekawe czy J. Em. zdaje sobie sprawę, że w ten sposób tworzy dodatkowo podejrzenia, że inne jego zeznania czy wspomnienia są równie niewiarygodne?
Ręce opadają!

Edycja:
Znalezienie tego zdjęcia w internecie zajęło mi jakieś 30s. Ja rozumiem, że kardynał może nie poruszać się biegle w sieci, ALE...

« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2009, 11:53:47 am wysłana przez JRWF » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 5295


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #26 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:52:14 am »

a moze bp Pieronek, kard. Dziwisz i spóła to są w rzeczywistości nasi najlepsi agenci działający na rzecz niebeatyfikowania JP2 ?

:D
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 23 XI
Zet
rezydent
****
Wiadomości: 419

« Odpowiedz #27 dnia: Lipiec 01, 2009, 12:43:54 pm »

Cytuj


Edycja:
Znalezienie tego zdjęcia w internecie zajęło mi jakieś 30s. Ja rozumiem, że kardynał może nie poruszać się biegle w sieci, ALE...


Skąd pewność, żę to pocałunek? Może papież ogląda księgę?
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 5295


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #28 dnia: Lipiec 01, 2009, 12:45:45 pm »

albo wącha ??
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 23 XI
dxcv
aktywista
*****
Wiadomości: 638

« Odpowiedz #29 dnia: Lipiec 01, 2009, 12:54:11 pm »

Prędzej, bo wzrok to miał ponoć dość dobry. A J. Em. wie lepiej. To zdjęcie to fotomontaż, a jeśli nie, to pewnie udawał, by wyprowadzić wstrętnych muslimów w pole :P
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Problem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.9 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!