Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lutego 21, 2024, 09:52:22 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231671 wiadomości w 6621 wątkach, wysłana przez 1669 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 28 Drukuj
Autor Wątek: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ???  (Przeczytany 140119 razy)
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #255 dnia: Listopada 17, 2010, 23:02:18 pm »

Czy Pani wie, że imieniem legion, przedstawia się w Ewangelii szatan?
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5757


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #256 dnia: Listopada 17, 2010, 23:05:31 pm »

Pani główny administrator. No szacun, szacun. Władzuchna znaczy się. ;D

I teraz już wiemy po co Pani circ tu przyszła. Zrobić sobie darmowa reklamę
« Ostatnia zmiana: Listopada 17, 2010, 23:11:20 pm wysłana przez szkielet » Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #257 dnia: Listopada 17, 2010, 23:18:17 pm »

Szanowny Panie.

Tak się składa, że  Legionie jest wielu adminów różnych forów, jak też naczelnych różnych pism, również katolickich, tak jak i ja piszę w wielu miejscach.
Czy to forum zabrania adminom innych forów pisania tutaj? Chrześcijaństwo jest chyba dla wszystkich tak?
Czy to forum jakiejś sekty?
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5757


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #258 dnia: Listopada 17, 2010, 23:21:18 pm »

A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 625


« Odpowiedz #259 dnia: Listopada 17, 2010, 23:27:47 pm »

Od jakiegoś czasu posty Pani circ to zwykły trolling, mowa trawa i unikanie odpowiedzi.
Zapisane
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #260 dnia: Listopada 17, 2010, 23:35:18 pm »

Pani "circ" to czytała co tu wcześniej było już pisane w tym wątku?  Np. o chrzcie w Duchu św. czy nakładaniu rąk, czy też spoczynkiem w Duchu św. ? Proszę sobie poczytać na wcześniejszych stronach, jak np. str. 3, 4 tego wątku. i inne przejrzeć. Polecam do poznania:

"Pochodzenie charyzmatów - boskie czy szatańskie

Charyzmatycy uważają, ze nadzwyczajne zdarzenia są znakiem i sprawdzianem obecności Ducha Św. To nowe doświadczenie wszechmocy Bożej w duszy, prawdziwa Odnowa życia duchowego. Ale jeśli to prawda, to jak Kościół mógł istnieć przez ponad siedemnaście wieków bez tego zasadniczego środka uświęcenia i zbawienia. (........)
Jeśli nie ma istotnych różnic między cudami u charyzmatyków a cudami sekt heretyckich, spirytyzmu i magii, to znaki te na pewno są diabelskie. Teologia określa moc diabła na podstawie słów św. Pawła, że diabeł ukazuje się jako anioł światłości. Może objawić się pod zewnętrzną postacią Jezusa Chrystusa, N.M.P, anioła czy świętego. Zwykle zjawia się pod piękną postacią i wabi duszę iluzją, że tak piękny może być jedynie Bóg. Może symulować dary nadprzyrodzone: ekstazy, lewitacje. Stygmaty, uzdrowienia, przemieszczanie w przestrzeni rzeczy lub osób, fenomen światła, muzyka, niezwykłe dźwięki, zaskakujące wypowiedzi, objawianie najskrytszych tajemnic serca innemu człowiekowi, mówienie rzeczy które przekraczają rozum człowieka. Cała historia misji Kościoła Katolickiego i nauka demonologii są pełne takich zdarzeń.

Kościół zawsze brał pod uwagę rozróżnienie między nadzwyczajnym zjawiskiem a prawdziwym nadprzyrodzonym cudem. Ten kto tego nie odróżnia popada w błąd. Uważa bowiem, że wszelkie nadzwyczajne zjawiska przychodzą od Boga. Pod postacią anioła światłości może ukazywać się diabeł. W ten sposób łatwiej wprowadzić wiernych w błąd. Dlatego tak długo jak to tylko możliwe próbuje ukryć swoją twarz. Ludzie mają wierzyć, że chodzi o natchnienie Boga. Nie jest problemem dla niego pójść na ustępstwa zakładając, że w końcu osiągnie swój cel: wprowadzi dusze w błąd i zaszkodzi Kościołowi Świętemu. Nie waha się więc prawić pobożnych kazań, zapraszać do modlitwy, do pokuty, do postu a nawet do przyjmowania sakramentów. Nie waha się trochę przegrać aby potem wygrać wszystko. (By doprowadzić Lutra do pychy zachęcił go do straszliwej pokuty.

W wielu ruchach heretyckich jest tak samo: dużo pokuty, modlitwy i z początku lepsze życie). Moc diabła jest ogromna ale nie bezgraniczna. Można więc poznać drzewo po owocach. Wcześniej czy później można stwierdzić, że to nie sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest czystym światłem, nie ma w Nim ciemności. Zaledwie drobny znak ciemności (byłby on sprzeczny z Bożą godnością) wystarczy by dostrzec, że ten ruch, objawienia... nie są dziełem Boga. A jeśli nie są dziełem Boga mogą być jedynie dziełem szatana. Dlatego Kościół zawsze nakazuje kanonicznie sprawdzać każdy przypadek gdy mają miejsce takie nadzwyczajne zjawiska. W ruchu charyzmatycznym nigdy takiego badania nie przeprowadzono!!! Podstawową zasadą, fundamentem takiego badania jest zasada: "bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu" (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło wynika z jakiegokolwiek braku). Ponieważ Pan Bóg jest najwyższym dobrem ("całkowitą przyczyną"), nie może być w nim braku, wady czy błędu.

Jeśli więc istnieje choćby mały błąd czy wada czy tylko brak integralności dobra, to nie pozostaje nic innego jak uznać, że przyczyną takiego niepełnego dobra czy zjawiska jest diabeł. W charyzmatyźmie jest całe mnóstwo rzeczy na pewno niezgodnych z wolą Boga i prawdziwą religią."


Ruch charyzmatyczny - czy to jest katolickie?
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_131.html

Pani Mamo.
Znam te wszystkie argumenty aż nadto, jest pomiędzy nimi wiele sprzeczności, latami w tym grzebałam i dlatego czytam teraz tylko u żródeł, a do takiej literatury mam większy lub mniejszy dystans.. Znam też stanowisko Kościoła odnośnie charyzmatów i objawień prywatnych.
To nieprawda, że przez XVII wieków Kościół obywał się bez Ducha św i cudownych zdarzeń, wręcz przeciwnie, był ich pełen, dopiero reformacja oskarżając Kościół o zabobonną wiarę, zepchnęła mistykę  w kąt. Kościół stawał się coraz bardziej odsakralizowany, brakowało mu ożywvczego tchnienia Ducha, nie było już egzorcystów, milczano o charyzmatach. Kościół zresztą zawsze był ostrożny pod tym względem i dobrze, ale ostrożność to co innego niż zabicie mistyki. Sw. Teresa dostała od spowiednika zalecenie, by jak ukaże się jej Pan Jezus, pokazała mu figę.
Proszę zobaczyć jak Kościół prześladował tzw. "Małą Arabkę" za dziwność;-lewitację, taniec.
http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E

Nie mówmy Bogu, jak ma się wobec nas zachowywać. Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.
« Ostatnia zmiana: Listopada 17, 2010, 23:42:19 pm wysłana przez circ » Zapisane
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #261 dnia: Listopada 17, 2010, 23:37:16 pm »

A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.

Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?
« Ostatnia zmiana: Listopada 17, 2010, 23:39:23 pm wysłana przez circ » Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5757


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #262 dnia: Listopada 17, 2010, 23:40:37 pm »

A co ma Pani pytanie do mojego stwierdzenia?? Nie za bardzo rozumiem.

Ma to, że ja nie ośmieliłabym się tak zwracać do moich gości z innych forów.( że sobie przyszli robić reklamę)
To mój avatar  z wielu miejsc, Frondy, Niepoprawnych, BlogMedia. Mam tu ukrywać, że jestem adminem innej strony?
Ma pani bardzo pokretny sposób wyrażania swoich myśli. Typowe dla heryzmatyków.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #263 dnia: Listopada 17, 2010, 23:44:30 pm »

A co mianowicie jest tu pokrętnego.
Mogłabym to samo powiedzieć o Panu. Uzasadniajmy swoje opinie, dobrze?
Zapisane
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #264 dnia: Listopada 18, 2010, 00:33:02 am »

Czy Pani wie, że imieniem legion, przedstawia się w Ewangelii szatan?

Szatan czasem przedstawia się też jako Matka Boska.
Niech Pan wtedy nie zwraca na niego uwagi.


W Biblii występuje hierarchia aniolów i szatanów, lub legion aniołów i szatanów, zależnie od tłumaczenia.
Hierarchia to jedno z narzędzi i praw Stworzenia, mózg jest hierarchią, świat roslin, zwierząt, Kościół i masoneria, korporacje. Demokracja nie jest hierarchią,  jest ustrojem przeciwnym naturze.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #265 dnia: Listopada 18, 2010, 08:48:29 am »

A kiedy się zaczęła, milczy Pan. Czemu?
Bo starożytność datujemy od czasów, z kórych mamy pierwsze przekazy pisemne. Tym niemniej - jak pisżę o "herezjach  starożytności" oczywistym jest, że dotyczą one tego wycinka, w których istniał Kościół.

Herezje w Kościele były zawsze. I co z tego?
To, że w starożytności herezjarchami zawsze byli biskupi, albo prezbiterzy. Zatem sam fakt nadzowu przez prezbitera, albo nawet biskupa nie stanowi gwarancji wierności Doktrynie Kościoła.

Ja nie podejmuję się nazywać papieża heretykiem. Nie jestem powołana, by sądzić papieży.
Jana XXII (dwudziestego drugiego) też nie?

Zresztą wiem o Soborze prawie wszystko ze wszystkich stron ( włącznie z książkami Pająka, zawierającymi błędy) i wiem, jakie tradsi robią błędy i czego nie rozumieją.
Książki p. Pająka mogła sobie Pani darować. A z niżej wymienionych:
"Ren wpada do Tybru" o. R. Wiltgen
"Oskarżam Sobór" abp. M. Lefebvre
"Sobór Watykański a wolność religijna" M. Davies
DO tego Mackiewicz, czy ks. Poradowski
?


Jak Pisma Soboru są dla Pana brzęczeniem much, to znaczy, że wynosi się Pan ponad Wojtyłę, papieża, który się pod tym podpisał,
pominąwszy okoliczności i naszą wiedzę, pochodzącą często z niepełnych, lub fałszywych żródeł i nad Ducha św. który nigdy
nie opuścił papieży i Kościola, jak i Jezus Chrystus..
Niestety - ale nawet papież może zgrzeszyć - w tym zgrzeszyć przeciwko wierze. Duch święty zapewnia opiekę tylko wtedy, kiedy Papież chce z tej opieki skorzystać.Opieka ta nie kasuje wolnej woli.
Sam sobór w momencie zwoływania (jak i podczas obrad) rzekomo nie miał intencji nic zmieniać ani dodawać do doktryny, miał ją tylko wyłożyć językiem bardziej zrozumiałym dla "współczesnego człowieka" (cokolwiek to pojecie oznacza) - vide przemówienia Jana XXIII i Pawła VI związane z Soborem, oraz oświadczenia samego Soboru. SKoro tak - to całkowita nieznajomość tekstów soborowych (czyli ich odrzucenie de facto) w niczym nie umniejsza
katolicyzmu kogoś, kto tekstów soborowych nie zna (albo w cąłości odrzuca) - bo wystarczy akceptować nauczanie dotychczasowe. Przynajmneij teoretycznie, bo Już Jan Paweł II przyznał, że nauczanie Sobooru zawiera nowości których spójności na dotychczasowym nauczaniem nie udowodniono.
Potrafi Pani wytłumaczyć dlaczego w dokumentach soboru np. dotyczących ekumenizmu nie ma ani jednego odnośnika do "Mortalium animos" - encykliki Piusa XI z 1928 o ekumenizmie właśnie, zaś odwołanie do "Libertas" Leona XIII dotyczą spraw drugo i trzeciorzędnych - bo dokument jest w istocie zaprzeczeniem tego, co Leon XIII w Libertas pisał?
Dlaczego w posoborowych reformach odrzucono naucznaie Jana XXIII dotyczące łaciny w  liturgii, Piusa XII dotyczące nierozdzielania ołtarza i tabernakulum oraz zakazujące używanie ołtarza w formie stołu? Takich przykładów jest sporo... Bo ja - tylko w tylko jeden możliwy sposób - autorzy soborowych tekstów chcieli ZMIENIĆ niezmienne nauczanie Kościoła.


To, że niektórzy kapłani wykorzystali Sobór by rozumieć go po swojemu i są tego widzialne skutki, to znaczy,
że ukryty wrzód wyszedł na skórę i pękł, oraz się rozlał. To wróży zdrowie, bo choroba trawiła Kościół przez wiele stuleci,
o czym mówi Benedykt interpretując na nowo trzecią tajemnicę fatimską.
Wróży zdrowie? We francji 4% "katolików" oczęszcza na Mszę "przynajmniej 1 raz w miesiącu" - bardzo zdrowy objaw. W niemczech kościół wysyła do Afryki prezerwatywy. W Austrii zmuszono do rezygnacji biskupa mianowanego przez Papieża, bo bano się, że nie zaakceptuje on życia tamtejszych kapłanów w konkubinacie. W Warszawie 80% KATOLIKÓW wierzy w Trójce Świętą (czyli 20% KATOLIKÓW  w Nią nie wierzy!), zaś 68% wierzy w istnienie piekła.
55% KATOLIKÓW akceptuje seks pozamałżeński. 57% antykoncepcje. 11% aborcje, 13% eutanazję... Patrząc na te statystyki trzeba odnowę posoborową nazwać klęską...

Co do ZALECEŃ,- do każdego słowa Kościoła mówiącego przez papieży należy podchodzić  z wielką uwagą, by je dobrze zrozumieć,
bo zalecenia są po coś.
Nie "ZALECEŃ" a NAUCZANIA, NAKAZÓW, ZAKAZÓW i POTĘPIEŃ.

Encykliki Pascendi nie znam, ale przeczytałam wiele listów posoborowych autorstwa JPII, tłumaczących zalecenia Soboru i napominających,
pokazujących błędy, tłumaczących, przywołujących do porządku.
Radzę "Pascendi" przeczytać i zrozumieć.


Sobór Watykański II trwał od 1962 do 1965 roku. Z Polski kilku biskupów brało w nim udział oraz ze świeckich prof. Stefan Świeżawski.
Największy wkład w prace soborowe wnieśli ówczesny metropolita, arcybiskup krakowski Karol Wojtyła oraz Prymas Polski krad. Stefan Wyszyński.
Jaki był wkład kard. Wyszyńskiego?

Abp Wojtyła był współautorem konstytucji duszparskiej o Kościele w świecie współczesnym Graudium et spes.
Co konkretnie było autorstwa Karola Wojtyły?

Natomiast prymas był wnioskodawcą aby Maryję ogłosił Sobór Matką Kościoła.
Był też sygnotariuszem wniosku o potępieniu przez Sobór komunizmu. Tyle, ze wniosek ten "zaginął" - i Sobór komunizmu nie potępił. Widzi Pani w tym:
a) Działanie Ducha Świętego
b) Wole Ojców Soboru
c) spisek?

Przypomnijmy też z zyciorysu, że brał udział we wszystkich  pracach Soboru i był współtwórcą jego ducha i najważniejszych dokumentów.
Których konkretnie? Jaki był Jego wkład? (jak się współtworzy ducha?!?)

Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI na pokładzie samolotu w drodze do Lizbony o tym, że
"dzisiaj największe prześladowania Kościoła nie pochodzą z zewnątrz, ale z grzechów, jakie są wewnątrz niego samego"
są "niecodzienne" i "wyznaczają nowe stanowisko, bardzo dalekie od idei spisku przeciwko Kościołowi", o którym mówią
przedstawiciele Watykanu - odnotowuje "La Stampa".
Po pierwsze - cytuje pani opinię gazety nie papieża.
Po drugie spisek jest przede wszystkim  - jak twierdzą tradycjonaliści - wewnątrz Kościoła. Stąd ten cytat jest spójny z moim światopoglądem.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #266 dnia: Listopada 18, 2010, 08:56:44 am »

Akurat czepianie się "legionu" to kiepski pomysł. Jest przecież choćby "legion Maryi" czy legion Chrystusa
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
grypa
uczestnik
***
Wiadomości: 169

« Odpowiedz #267 dnia: Listopada 18, 2010, 08:58:17 am »

Cytuj
Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.
Bóg obdarza nas łaską poprzez sakramenty święte.

Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #268 dnia: Listopada 18, 2010, 14:16:26 pm »

Pani Mamo.
Znam te wszystkie argumenty aż nadto, jest pomiędzy nimi wiele sprzeczności, latami w tym grzebałam i dlatego czytam teraz tylko u żródeł, a do takiej literatury mam większy lub mniejszy dystans.. Znam też stanowisko Kościoła odnośnie charyzmatów i objawień prywatnych.

Nic pani nie zna, to co należy! Trzeba było nie grzebać w byle czym, tylko wziąść się za zdrową naukę katolicką. Odnośnie stanowiska Kościoła odnośnie charyzmatyków, to proszę sobie przeczytać jak to się zaczęło:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5109.75.html
I tu też jest tłumaczenie:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,1150.30.html

To nieprawda, że przez XVII wieków Kościół obywał się bez Ducha św i cudownych zdarzeń, wręcz przeciwnie, był ich pełen, dopiero reformacja oskarżając Kościół o zabobonną wiarę, zepchnęła mistykę  w kąt. Kościół stawał się coraz bardziej odsakralizowany, brakowało mu ożywvczego tchnienia Ducha, nie było już egzorcystów, milczano o charyzmatach. Kościół zresztą zawsze był ostrożny pod tym względem i dobrze, ale ostrożność to co innego niż zabicie mistyki. Sw. Teresa dostała od spowiednika zalecenie, by jak ukaże się jej Pan Jezus, pokazała mu figę.
;D ;D ;D To co zatłuściłam, kto tak powiedział? pani czyta ale nie rozumie co czyta.

Proszę zobaczyć jak Kościół prześladował tzw. "Małą Arabkę" za dziwność;-lewitację, taniec.
http://www.youtube.com/watch?v=qea-CR8Qz8E

Nie mówmy Bogu, jak ma się wobec nas zachowywać. Istnienie szatana nie może być  pretekstem do odcięcia się od życiodajnej łaski Boga.

I co pani poleca? filmik?  To proszę sobie przeczytać:

Miriam – Mała Arabka - siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego.



Cytuj
Życie Miriam Baouardy, Małej Arabki, noszącej w zakonie imię siostry Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, nie poddaje się łatwej ocenie. Przepełnia je na przemian to co zwykłe i niezwykłe, naturalne i nadprzyrodzone. Ta pokorna i oddana służbie Bogu stygmatyczka, obdarzona została nadzwyczajnymi charyzmatami: lewitacja, bilokacja, ekstazy, umiejętność przewidywania przyszłości i widzenia rzeczy odległych, dar czytania w ludzkich duszach, to tylko niektóre z jej niezwykłych przywilejów. Przemawiał przez nią anioł, lecz była też i ofiarą napaści szatana.

http://www.tedeum.pl/tytul/142

Była obdarzona nadzwyczajnymi charyzmatami, proszę poznać jej WIELKĄ POKORĘ, jej CIERPIENIE , które ofiarowała za Kościół Święty i zbawienie dusz. Sama Matka Boska ja pielęgnowała, gdy muzułmanin poderżnął jej gardło i można powiedzieć wywalił, bo  zawinął w dywan i wywiózł. Cierpiała strasznie, odtworzyła niezwykle szczegółowo ewangeliczny epizod kuszenia Zbawiciela na pustyni. Sam Pan Jezus zezwolił diabłu, by ją kusił przez 40 dni;  musiała wiele wycierpieć. Mała wstawka z tej książeczki:

"Zbliżamy się do najbardziej przerażających etapów drogi upodlenia. Głosy niebiańskie wielokrotnie zapowiadały, iż Mała Arabka „pogrąży się w morzu z bestiami” i ofiaruje swe cierpienia za Kościół Święty i zbawienie dusz. Siostra Maria odtworzy niezwykle szczegółowo ewangeliczny epizod kuszenia Zbawiciela na pustyni. Jako Jego oblubienica przebywać będzie "… w Duchu Świętym na pustyni czterdzieści dni, gdzie będzie kuszona przez diabła” (Łk 4,1) (…)

Opętanie w Pau (1868)

Trwało ono będzie czterdzieści dni: od południa 26 lipca do południa 4 września 1868 roku. Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego przepowiada to, co ma się stać:

- Jezus zezwoli diabłu, by mnie kusił przez 40 dni; będę musiała wiele wycierpieć. Szatan otrzyma jedynie władzę nad moim ciałem, gdyż dusza będzie przed nim ukryta. Demon doprowadzi mnie do wiele zewnętrznych błędów, lecz nie popełnię grzechu; moja wola zda się na nic. Będę jako maleńkie dziecko, którego rozum śpi, a więc jest niezdolne do popełnienia grzechu.

Gdy zegar wybija południe w dniu 26 lipca, twarz młodej siostry pokrywa zasłona smutku; ciałem wstrząsa fala drżenia. W jej ciało wchodzi szatan. I oto wybuchają pierwsze znaki opętania: bluźnierstwa, obelgi i wezwania do nieposłuszeństwa, szaleńcze ataki na własne ciało z wołaniem o nóż, by wyciąć „te złe znaki” (stygmaty). Przez cały ten straszny okres ataków książąt ciemności, siostry karmelitanki czuwać będą u boku cierpiącej.

Każdego tygodnia legiony szatanów wymieniają się, by kontynuować tortury. W pierwszym tygodniu głosy szatańskie oznajmiają:

- My to jeszcze nic; jesteśmy tylko gryzmole. Ale ci co przyjdą po nas będą gorsi.

Siostry prowadzą opętaną na kazanie ojca Manaudas’a, lecz z ust jej wyrywają się szalone okrzyki:

- Nie, nie, to wszystko bzdura, on kłamie, ten stary gnat; ja go zmiażdżę!

Lecz kapłan nie daje się zastraszyć. Kończy kazanie i przez posłuszeństwo wzywa opętaną do kraty, gdzie nakazuje szatanowi odejść. Na jeden moment siostra Maria uwolniona jest od demona i we łzach pyta:

- Ojcze, gdzie jestem? Ojcze, Bóg mnie opuścił!

Stary kapłan pociesza ją i dodaje otuchy. Cierpiąca odpowiada:

- Ojcze, przyjmuję wszelkie cierpienie, byle tylko nie obrazić Boga. Lecz gdybym mogła Go choć trochę miłować, byłabym szczęśliwa.

Teraz szatan wstępuje w nią ponownie.
Pewnego dnia opętana rzuca się w dół z wielkiej wysokości, wpadając do wielkiego zbiornika z wodą. Jednak nie czyni sobie żadnej szkody i to, jak szatan sam przyzna, za wstawiennictwem Matki Najświętszej. W niedzielę otrzymuje łaskę chwilowego uwolnienia, by przyjąć Komunię Świętą. Mówi siostrom:

- Przebywałam w głębi czarnego morza; teraz mogę wychylić głowę, lecz widzę to morze przede mną; oto zbliża się, nadchodzi.

Po modlitwach wieczornych wchodzi w nią drugi legion straszniejszych jeszcze demonów. W rzadkich chwilach uspokojenia zebrane siostry słyszą lekki szept cierpiącej:

- Boże mój, przyjmuję wszelkie cierpienie, byłeś tylko Ty był uwielbiony. Czuję, że modlicie się i że cały świat modli się za mnie.

Pomimo całej swej mocy, szatan zmuszony jest uszanować czystość młodej zakonnicy. Gdy w czasie strasznego ataku demonów obsuwa się z nogi fragment habitu, demon woła:

- Zakryjcie Małą Arabkę! Mistrz zabronił nam czynić cokolwiek przeciw skromności, gdyż ona nigdy tak nie zgrzeszyła. Możemy próbować ją unicestwić! – i dodaje – przeklęta Arabka! Ja ją zniszczę! O, żebym był ją udusił już w łonie jej matki!

Szatan poddaje cierpiącą straszliwym torturom , wstrząsając jej ciałem niby trzciną na wietrze i wymuszając przerażające jęki boleści. Egzorcyzmy przeprowadzane przez ojca Manaudas’a są bezskuteczne. Święte relikwie i przedmioty sprowadzają jedynie chwilowe uciszenie, po czym następują ataki:

- Gdzie ta Arabka! Och, gdybym mógł ją zniszczyć, jakież to byłoby szczęście! Zostawiłbym nawet wtedy w spokoju cały klasztor.

Kapłan stara się zmusić szatana, by mówił po łacinie, języku sakralnym, lecz demon odmawia:

- Ten przeklęty język strasznie mnie męczy; ten język jest przeciwko mnie.

Szatan rzuca przerażające obelgi na zebrane siostry karmelitanki, szczególnie przeklinając matkę przełożoną i matkę Elie. Stara się udusić cierpiącą, wymuszając połykanie kawałków szkła lub igieł. Lecz siostra Maria wykorzystuje najmniejszy moment oddechu by wołać:

- Boże mój, chcę cierpieć do końca świata, jeśli taka jest Twoja wola! Pragnę jedynie Twej chwały! Jezu, spraw bym wypełniła Twą świętą wolę!

W niedzielę trzeciego tygodnia, wchodzi w cierpiącą trzeci legion szatanów. Za wszelką cenę chcą wyrwać z opętanej okrzyk:

- Panie, dość tych cierpień.

Tortury są straszne, lecz po każdym z 40 ataków cierpiąca woła:

- Cierpieć zawsze dla Ciebie, Jezu!

Szatan stara się wtedy siedem razy zmusić ją do przyznania, że cierpi. Choć rozdzierana bólem, siostra Maria szepce:

- Płaczę, mój Jezu, gdyż za mało cierpię dla Ciebie.

Rozwścieczony szatan ma już dość i woła do Boga, by pozwolił mu odejść, lecz otrzymuje nakaz by, dla swej wielkiej hańby, pozostał do wyznaczonego końca czterdziestu dni. Szatan nie zdoła nawet zmusić cierpiącą, by wyznała:

- Jezu, uwolnij mnie od szatana.

Na każdą pokusę, ponawianą 14 razy, siostra Maria odpowiada:

- Nic, jak tylko cierpieć dla Jezusa.

Ojciec Manaudas wyjeżdża do Bayonne, aby zdać sprawę biskupowi Lacroix, a jego miejsce zajmuje ojciec Saint-Guily.
W kolejnym dniu aż 100 demonów przypuszcza atak na cierpiącą, leczo każdym ataku siostra Maria szepce:

- Moje ciało składam w dłonie mego Stwórcy – a podnosząc głos, dodaje – Boże mój, bądź uwielbiony.

Gdy siostra pielęgniarka przynosi kubek wody, cierpiąca odmawia picia słowami: "żadnej ulgi".

Zapiszmy tutaj choć kilka z tych wspaniałych słów, które wytrysnęły z głębiny jej męki:


Jednoczę się z Jezusem niosącym krzyż po ulicach Jerozolimy. Boże mój, bądź uwielbiony!
Jednoczę mój głos z Jezusem cierpiącym w ogrodzie oliwnym. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę me cierpienia z Jezusem zdradzonym przez Judasza. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę się z Jezusem upadającym pod ciężarem krzyża. Boże mój, bądź uwielbiony.


Na każdy z 30 ataków szatana, cierpiąca odpowiada modlitwą, jednoczącą swe cierpienie ze szczególnym cierpieniem Zbawiciela w czasie Jego Męki. A oto przykład dialogu między Bogiem a szatanem:

- Któż będzie przeciw nam? – pyta szatan.

- Nie będą to ani królowie, ani mocni tego świata; pokonam was przez „Małą Nic”. Czyż ta Mała Arabka nie jest tą „Małą Nic”? – odpowiada Zbawiciel

W dniu 3 września rozgrywa się apogeum walki, niosącej aż 100 ataków demona. Już od pierwszego ataku opętana pluje na krzyż i zapowiada kapłanowi, że następnego dnia pogrzebie Małą Arabkę. Kapłan odpowiada spokojnie:

- Wypełnię swój obowiązek. Jeśli ona umrze, to ją pogrzebię. Lecz ona nie umrze; to ty przez nią zostaniesz pokonany.

Opętana wydaje straszliwe krzyki, a ciało jej kurczy się i sztywnieje. Po czym słychać jęki:

- Wtedy naprawdę będę miłować Jezusa, gdy ciało moje zostanie starte w proch. Bóg dał nam ciało. Zetrzyjmy je dla Niego.

I po każdym ataku cierpiąca jednoczy się ze szczególną tajemnicą Męki Pańskiej. Zebrane wokół siostry płaczą na widok takiej męki.

Szatan wtedy ryczy na zabranych ojców Manaudas’a i Saint- Guily:

- Ja jestem mistrzem i kusicielem, wynoście się stąd! – po czym z ironicznym grymasem dodaje – powiedzcie o wszystkim temu w białej sutannie (papieżowi), aby ją kiedyś kanonizował.
Oto szatańska kpina!

Pokusy nasilają się. Siostra Maria mówi:

- Kusisz mnie przeciw Wierze? Bóg jest ze mną i niczego się nie lękam. Kusisz mnie, że nie ma Boga? Idę do ogrodu patrzeć na wszelkie stworzenie; widzę, jak małe drzewa stają się wielkimi i to powiększa mą wiarę. Kusisz mnie przeciw Kościołowi Świętemu? Schodzę ponownie do ogrodu; biorę owoc i otwieram go; w owocu znajduję ziarno; idę do kościoła i tam w tabernakulum znajduję Eucharystię. Kusisz mnie przeciw miłości bliźniego? W ogrodzie widzę zwierzynę pasącą się spokojnie. Kusisz mnie przeciw Spowiedzi Świętej? W konfesjonale nie widzę człowieka, spowiadam się Jezusowi.

Po 58 ataku siostra Maria woła:

-Chwała i uwielbienie Jezusowi, Maryi, św. Józefowi i wszystkim świętym.


I wtedy następuje niezwykła minuta, gdy wchodzi w nią sam Lucyfer. Jeden z demonów oświadcza:

- Nasz wódz prawie nigdy nie opuszcza piekła. Przechodząc przez ciało Małej Arabki tak je spali, że nie będziecie mogły dotknąć nawet koniuszka jej palca, aż sam mistrz nie zechce przez nią przejść i uzdrowić.

Jest kwadrans przed południem. Z habitu opętanej wydobywa się chmura dymu. Ojciec Manaudas prosi by wszyscy odsunęli się dalej. Dokonuje się wręcz koszmarny spektakl – rozpętanie mocy piekielnych. Uszy zebranych przytłacza wrzawa niesamowitych pisków, jak napisze świadek: "…niby świst lokomotywy; naliczyliśmy ich dziewiętnaście”.
Wybija południe. Siostra Maria powraca do siebie; uśmiecha się do zebranych osób; przemienia się przed ich oczami. "Wydawało się, że to Duch Pana Naszego przeszedł przez jej ciało. Stało się to w mgnieniu oka, po czym upadła na łóżko”.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 08, 2013, 09:26:04 am wysłana przez Mama » Zapisane
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #269 dnia: Listopada 18, 2010, 18:15:40 pm »

..........
//To, że w starożytności herezjarchami zawsze byli biskupi, albo prezbiterzy. Zatem sam fakt nadzowu przez prezbitera, albo nawet biskupa nie stanowi gwarancji wierności Doktrynie Kościoła.//

Dlatego to nie jedyne narzędzie poznania. Kościół daje dokładne wskazówki, jak rozpoznawać duchy ( najwięcej w dziale o objawieniach prywatnych)
Dbam też o to, by w moim umyśle nie było zbyt wielu informacji o błędach, zwiedzeniach grzechach kapłanów, bo widzę, jak zmienia to i fałszuje proporcje Prawdy w moim umyśle i czyni mnie gorszą, wystawia na pokusy, złapałam się nieraz, że zamiast uczestniczyć we mszy, przyglądam się, czy kapłan właściwie ją odprawia, a nie chcę tych myśli, a przy spowiedzi nachodzą mnie myśli, czy ten kapłan nie jest pedofilem, i tych natrętnych myśli też nie chcę. Są one wynikiem wiedzy z netu. Po owocach...
Obserwuję więc umysł i widzę owoce.

//Jana XXII (dwudziestego drugiego) też nie? //
Nie czytam dokładnie wszystkiego, bo nie jestem Kongregacją Nauki i Wiary, ani nie mam ambicji bycia cenzorem Kościoła.. Nie wystarczy życia, by przeczytać wszystko, tym bardziej zrozumieć. Wiedza winna rosnąć wraz z doświadczeniem, za wczesna wiedza może zaszkodzić.
http://www.kns.gower.pl/media/media.htm

//Książki p. Pająka mogła sobie Pani darować. A z niżej wymienionych:
"Ren wpada do Tybru" o. R. Wiltgen
"Oskarżam Sobór" abp. M. Lefebvre
"Sobór Watykański a wolność religijna" M. Davies
DO tego Mackiewicz, czy ks. Poradowski//


Poczytywałam niektóre-Lefebvra, Mackiewicza, Poradowskiego.
Mówiłam już, że bardziej cenią sobie żródła i ich rozumienie, niż mnożenie wiedzy będącej interpretacją różnych pomniejszych umysłów, nawet, jak je szanuję.

   
//Niestety - ale nawet papież może zgrzeszyć - w tym zgrzeszyć przeciwko wierze. Duch święty zapewnia opiekę tylko wtedy, kiedy Papież chce z tej opieki skorzystać.Opieka ta nie kasuje wolnej woli.
Sam sobór w momencie zwoływania (jak i podczas obrad) rzekomo nie miał intencji nic zmieniać ani dodawać do doktryny, miał ją tylko wyłożyć językiem bardziej zrozumiałym dla "współczesnego człowieka" (cokolwiek to pojecie oznacza) - vide przemówienia Jana XXIII i Pawła VI związane z Soborem, oraz oświadczenia samego Soboru. SKoro tak - to całkowita nieznajomość tekstów soborowych (czyli ich odrzucenie de facto) w niczym nie umniejsza
katolicyzmu kogoś, kto tekstów soborowych nie zna (albo w cąłości odrzuca) - bo wystarczy akceptować nauczanie dotychczasowe. Przynajmneij teoretycznie, bo Już Jan Paweł II przyznał, że nauczanie Sobooru zawiera nowości których spójności na dotychczasowym nauczaniem nie udowodniono.
Potrafi Pani wytłumaczyć dlaczego w dokumentach soboru np. dotyczących ekumenizmu nie ma ani jednego odnośnika do "Mortalium animos" - encykliki Piusa XI z 1928 o ekumenizmie właśnie, zaś odwołanie do "Libertas" Leona XIII dotyczą spraw drugo i trzeciorzędnych - bo dokument jest w istocie zaprzeczeniem tego, co Leon XIII w Libertas pisał?
Dlaczego w posoborowych reformach odrzucono naucznaie Jana XXIII dotyczące łaciny w  liturgii, Piusa XII dotyczące nierozdzielania ołtarza i tabernakulum oraz zakazujące używanie ołtarza w formie stołu? Takich przykładów jest sporo... Bo ja - tylko w tylko jeden możliwy sposób - autorzy soborowych tekstów chcieli ZMIENIĆ niezmienne nauczanie Kościoła.//


Skoro może mylić się papież, to tym bardziej Pan i ja. Zostawmy papieżom co papieskie.
Nie przypuszcza Pan do siebie myśli, że świat popsuł się nie od Soboru, ani Encyklik, ale z indywidualnych grzechów hierarchów i nas samych, a Sobory były rozpaczliwą próbą ratunku zepsutego świata. Swiat nie zdał egzaminu, kiedy szatan został dopuszczony do działania ( Jak w wizji papieża Leona XIII), bo byliśmy i jesteśmy grzeszni, bo nie mamy ducha Prawdy i miłości (nie prawa). Dlatego był Sobór, by większą uwagę zwrócić na miłość, bo doszlifowana doktryna nie zapobiegła zepsuciu.

Dalej nie będę, bo wystarczy. Prawda jest prosta.
Zapisane
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 28 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" ??? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!