Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Grudzień 22, 2014, 08:39:30 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
185133 wiadomości w 5247 wątkach, wysłana przez 1224 użytkowników
Najnowszy użytkownik: jakub_j
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: śmierć mózgowa a pobieranie narządów
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] Drukuj
Autor Wątek: śmierć mózgowa a pobieranie narządów  (Przeczytany 9050 razy)
Hyacinthus Stanislaus
rezydent
****
Wiadomości: 315


« Odpowiedz #30 dnia: Czerwiec 04, 2009, 03:40:42 am »

1. Po śmierci zaczyna się rozpad tkanek, czy rozkladające się np. serce "nadaje się" do przeszczepu - myślę, że nie.
Wyjdźmy może od tego, że nie znamy czegoś takiego jak moment śmierci ciała na dzień dzisiejszy (przynajmniej ja nie znam). Kiedyś sprawa wydawała się jasna - ustanie bicia serca. Od kiedy udowodniono empirycznie, że ludzi z zatrzymanym sercem można uratować poprzez resuscytację, pojawił się problem. Bo skoro nie zatrzymanie serca, to co uznamy za moment śmierci?

Chcę tym wpisem zwrócić uwagę, na przesadną krytykę teorii śmierci mózgowej. Tak - to teoria, ale medycyna jeszcze nie znalazła lepszej, a poprzednia nie ma najmniejszej racji bytu; no chyba, że ktoś uzna iż ta cała resuscytacja to szarlataneria. Tylko proszę być wówczas konsekwentnym, podpisać druki DNR = 'Do not resucitate' i nosić je przy sobie ( to żart oczywiście - nawet nie wiem czy w Polsce już takie istnieją :P).

Osobiście, jako student medycyny, dostrzegam tu swoisty paradoks - gdy medycy zaczęli ratować więcej i więcej ludzi (resuscytacja), pojawiły się głosy o degeneracji środowiska i teorie spiskowe o mordercach. Bo w myśl aktualnie obowiązującej definicji śmierci, jako procesu biologicznego, a nie konkretnego momentu rozszerzyła się pula dawców? To było nieuniknione - stara definicja śmierci okazała się bezsprzecznie (a może ktoś ma wątpliwości?) błędna, została zarzucona, więc na drodze badań i dyskusji przyjęto nową, która w efekcie ubocznym zwiększa liczbę potencjalnych dawców narządów. Nie to jednak było celem - szło o opracowanie, nowej - spójnej i zgodnej z aktualną wiedzą medyczną oraz pozwalającej wykonywać swą pracę medykom w służbie życiu i zdrowiu. Padały i inne propozycje - maksymalistyczne, jak ta by za zmarłą uznać osobę, której obumarła kora mózgowa, nie zaś mózg jako całość czy nawet jego pień - ośrodek krytycznych dla życia funkcji. Na szczęście takie „korowe” teorie zostały odrzucone.

Słowa ojca Norkowskiego OP, przytoczone niżej, tchną natomiast jednak nieco fantazją Science - Fiction i są raczej z gatunku pewnego dialogu (autentycznego! - nie dosłownie, bo słowa były dobrane do powagi chwili, ale sens jest ten sam) między lekarzem, a ojcem pacjenta:
Cytuj
- Pana Syn niestety jest martwy. Wprawdzie jego serce bije - ale to robota naszych maszyn, które do niego podłączyliśmy. Tak naprawdę to one „biją”. Mózg Pana Syna nie pracuje od ponad 24h. Komisja lekarska uznała zgon. Musimy go odłączyć.
- A nie mogą mu Panowie przeszczepić mózgu?
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że prędzej znajdziemy lekarstwo na raka i jeszcze bardziej patologicznie wydłużymy przez to średnią życia, niż znajdziemy sposób na ożywienie mózgu. Struktura mózgu jest zbyt wrażliwa na niedotlenienie, a same dorosłe neurony tak wyspecjalizowane, że tracą zdolność do podziału, a przez to z kolei do regeneracji. Słowem - mózg to nie wątroba.

Cytuj
3. Kiedy człowiek żyje to żyje - nawet gdyby większość narządów mu " wysiadła " i miała nieodwracalne zmiany. Wtedy gdy się go odłącza czy uznaje za zmarlego i kwalifikuje do rozczłonkowania to się zabija i tyle.
Ale co to znaczy „Kiedy człowiek żyje to żyje”? Proszę by postawił się Pan na miejscu lekarza, który zgodnie z obowiązkiem jaki nakłada nań prawo ma orzekać o śmierci i rozwikłał tę zagadkę. Pana definicja na pozór oczywista, dla mnie jest niemożliwą do ogarnięcia. Zapewniam też Pana, że nikomu nie przychodzi do głowy uznanie za zmarłego pacjenta z niewydolnością wielonarządową; wprost przeciwnie - takich pacjentów się ratuje - przeszczepami między innymi.

Cytuj
5. Jeszcze sprawa odrzucenia przeszczepu i konieczność immunosupresji.
Nie rozumiem tego zdania/argumentu. To ma być kontra dla przeszczepów jako takich?

Cytuj
Ergo  :  myślę, że transplantologia powinna zostać zarzucona ( chyba , że pkt.4 ), zakazana i granty powinny płynąć na coś innego, ciekawszego, tańszego i niebudzącego wątpliwości natury etycznej.
Jak Świat światem, medycyna budziła zawsze wątpliwości natury etycznej. Taka już jej natura. To co dla nas wydaje się wątpliwości nie budzić, dla naszych przodków było niebywałe i nieakceptowalne. Dajmy na to celowe zatrzymywanie serca podczas operacji, czy nawet wspomnianą i obecnie powszechną przecież resucytację.

Teoria śmierci mózgowej rodzi problemy etyczne. Choćby dotyczące dzieci urodzonych bez mózgowia - skoro śmierć mózgu uznajemy obecnie za koniec życia człowieka jako istoty ludzkiej, to jak mamy traktowa narodziny istoty bez tego organu? Pojawiają się też oczywiste trudności natury praktycznej - jak osoba niewykształcona na gruncie medycznym, ma uwierzyć, że bliska jej osoba - być może nawet najbliższa - wyglądająca tak samo jak dnia poprzedniego, wczoraj była uznawana za żywą jeszcze, a dziś już jest martwą? Jak zwykły człowiek ma zaakceptować fakt śmierci, jeśli jego zmysły mówią mu: „to ciało jest ciepłe, ma żywe kolory, a tętnice pulsują”. Z tymi problemami medycyna musi się zmierzyć - być może trzeba znaleźć lepszą definicję lub uściślić obecną? Potrzebna jest współpraca etyków z lekarzami i czujne oko oraz mądrość Kościoła. Zbędne natomiast jest mylenie faktów i bezzasadne atakowanie środowiska medycznego.

Apeluję przy okazji, zupełnie prywatnie, by nie mylić śpiączki i stanu wegetatywnego ze śmiercią mózgową. To są zupełnie różne pojęcia. Znana myślę większości forumowiczów jest sprawa Terry Schiavo. Ona była w stanie wegetatywnym tj. samodzielnie trawiła, samodzielnie oddychała, samodzielnie biło jej serce. Ona po prostu spała i potrzebowała jedynie dostarczania jej pożywienia. Skazano ją na śmierć głodową i to było
prawdziwe morderstwo. Z premedytacją i okrutne, tak w zamierzeniu, jak i samym sposobie. Proszę jednak nie przywoływać tego jako argumentu przeciw śmierci mózgowej, bo zupełnie inne zjawiska.

Cytuj
Kościół  ( czy Urząd nauczycielski ) w dokumentach wypowiadająć się tak:
[…]
wskazuje jasno że zabijać nie wolno.
Pan Bóg piątego przykazania też zdaje się nie dezaktualizował ;).

Cytat: jp7
Problemem jest tylko to, że za wszelką cenę próbuje się rozszerzyć grono "dawców".
I to jest realny moim zdaniem problem. Nie jest nim bowiem w moim odczuciu definicja śmierci, która zgodnie z aktualnym stanem wiedzy jest właściwa. Ten problem tworzą nieuczciwi i podli ludzie, oszukujący rodziny co do faktycznego stanu pacjenta, nieprzeprowadzający rzetelnego badania, klasyfikujący pacjentów w stanie wegetatywnym jako martwych - oni są, kolejny raz to podkreślam, prawdziwym problemem. I są nim właśnie dlatego, że postępują wbrew definicji, bo zgodnie z jej literą zabijają żywych ludzi.
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #31 dnia: Lipiec 25, 2009, 16:56:17 pm »

Rabini wśród zatrzymanych za handel organami

Podczas przeprowadzonej w USA zakrojonej na szeroką skalę akcji antykorupcyjnej aresztowano 44 polityków i rabinów zamieszanych w pranie brudnych pieniędzy, wyłudzanie, łapówkarstwo, a nawet nielegalny handel ludzkimi organami.

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych orzekł, że międzynarodowa sieć przestępców zdołała "wyprać" co najmniej kilkadziesiąt milionów dolarów w organizacjach charytatywnych i organizacjach non-profit, kontrolowanych przez żydowskich rabinów z Nowego Jorku i New Jersey. Pieniądze te trafiały do Szwajcarii i Izraela. Amerykańscy politycy z łatwością wykorzystywali luki prawne w celu maskowania przestępstw.

Wśród podejrzanych jest m. in. pięciu rabinów, a także burmistrz Hoboken, Secaucus i Ridgefield, przewodniczący rady Jersey City i wielu innych polityków i prokuratorów.

Podczas kontroli w amerykańskich synagogach zatrzymano także głównego rabina syryjskich Żydów w USA. Levy Izaak Rosenbaum został oskarżony o pośrednictwo w handlu organami ludzkimi. Kupował od ludzi nerki za 10 tys. dolarów, a sprzedawał je za 160 tys. dolarów. Rosenbaum handlował organami od 10 lat.

http://fakty.interia.pl/szukaj/news/rabini-wsrod-zatrzymanych-za-handel-organami,1343476
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #32 dnia: Lipiec 26, 2009, 10:45:42 am »

Transplantolodzy nie lubią cudotwórcy

Pacjenci i ich rodziny nazywają go cudotwórcą. Lekarze są bardziej sceptyczni co do jego możliwości, a transplantologów wręcz rozjuszył propozycją, by zmienić obowiązującą ustawę o przeszczepach. Profesor Jan Talar, który twierdzi, że wybudził ze śpiączki ponad 500 osób, uważa, że polscy lekarze zbyt pochopnie decydują o uznaniu chorego za zmarłego.

http://www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article420851/Transplantolodzy_nie_lubia_cudotworcy.html
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #33 dnia: Sierpień 09, 2009, 09:20:44 am »

"Ojciec otworzył trumnę; jego syn oddychał

Dnia, w którym na świat przyszedł jego syn, z pewnością, nigdy nie zapomni pewien Paragwajczyk, i to nie tylko z powodu zostania ojcem.
Wkrótce po porodzie żony Jose Alvarenga otrzymał informację, że jego syn nie żyje. Ciało dziecka włożono do tymczasowej trumny i cztery godziny później dostarczono do domu.

Mężczyzna postanowił otworzyć trumnę, żeby ostatni raz zobaczyć syna. Kiedy to zrobił, doznał szoku. – Otworzyłem trumnę i spostrzegłem, że syn oddycha – relacjonuje ojciec. Z dzieckiem na ramieniu pobiegł do szpitala, gdzie noworodka umieszczono w kabinie tlenowej. Wiadomość o cudownym powrocie do życia dziecka dotarła też do żony Alvarenga, która przebywała w tym samym szpitalu.

- To bardzo nietypowa sprawa – powiedział Ernesto Weber, szef oddziału pediatrii szpitala w Asuncion, w którym doszło do drastycznej pomyłki. Jego zdaniem oznaki życia noworodka nie zostały dostatecznie sprawdzone. Inny lekarz sugerował jednak, że zanim stwierdzono zgon, noworodka próbowano reanimować. Śledztwo w tej sprawie już wszczęto. Stan dziecka jest stabilny."

http://wiadomosci.onet.pl/2022822,12,item.html
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #34 dnia: Grudzień 05, 2009, 14:23:34 pm »

Ukraińskie i algierskie dzieci nowymi ofiarami “żydowskich band” porywających celem pobierania organów wewnętrznych?

“Do 25 tysięcy ukraińskich dzieci zostało w ciągu 2 lat uprowadzonych z Ukrainy do Izraela, celem pobrania od nich organów wewnętrznych.” – stwierdził na konferencji w Kijowie prof. filozofii i autor wielu książek, Wiaczesław Gudin, wypowiadając się na temat roli Żydów w przeprowadzeniu Wielkiego Głodu na Ukrainie (Holodomor) w latach 1930, a informację o wypowiedzi upowszechniły agencje izraelskie: JTA oraz dziennik Haaretz.

W podobnym tonie wypowiada się niemal cała prasa arabskojęzyczna. Algierski dziennik al-Khabar twierdzi, że “bandy żydowskie” brały udział “w uprowadzaniu dzieci algierskich w celu pobierania od nich organów wewnętrznych”. Informacje te mają pochodzić z dochodzeń międzynarodowej policji Interpol i mają potwierdzać jakoby “bandy Marokańczyków i Algierczyków polowały na ulicach miast algierskich na małe dzieci, które następnie uprowadzano do Maroka.” Stamtą dzieci miały być w marokańskim mieście Oujda “sprzedawane Izralczykom i amerykańskim Żydom celem wykorzystania organów do transplantacji w Izraelu i w Stanach Zjednoczonych.”

Artykuł w prasie opiera się również na stwierdzeniu Mustafa Khayatti, szefa Algierskiego Komitetu Rozwoju i Zdrowia, który uważa, że porywanie dzieci w Algierii ma związek z aresztowaniami, które miały miejsce w lipcu br. Stanach Zjednoczonych, kiedy to amerykańskie służby śledcze aresztowały 44 osoby, w tym wielu rabinów mających być powiązanych z nielegalnym handlem organami ludzkimi.

W sierpniu br. szwedzki dziennik Aftonbladet opublikował reportaż o prowadzonym przez wiele lat procederze porywania przez izraelską armię młodych Palestyńczyków, których następnie zabijano pobierając od nich organa wewnętrzne. Reportaż ten wywołał falę oburzenia najwyższych czynników Izraela domagających się wycofania tych, jak określano “pomówień”.

Proceder porywania Palestyńczyków ma mieć związek z serią zatrzymań dokonaną w Stanach Zjednoczonych osób podejrzanych o handel organami ludzkimi. Wśród zatrzymanych jest wielu rabinów oraz Levy Isaak Rosenbaum, który miał przyznać, że “Wszyscy dawcy pochodzili z Izraela”.

Profesor Nancy Scheper-Hughes z Uniwersytetu w Berkley, założycielka organizacji Organs Watch śledzącej nielegalne pozyskiwanie organów ludzkich powiedziała, iż “Rosenbaum należał do ogromnej, zorganizowanej siatki przestępczej trudniącej się handlem organami ludzkimi, z główną siedzibą w Izraelu, odpowiedzialnej za tysiące transakcji kupna-sprzedaży nerek, rocznie. [...] Rosenbaum to była właśnie ta osoba, której poszukiwałam przez ponad dziesięć lat. To ja podałam jego nazwisko do FBI.”

http://www.bibula.com/?p=16324
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #35 dnia: Maj 25, 2011, 13:08:42 pm »

Kiedy można pobrać narządy?
24-05-2011
Kiedy kończy się życie człowieka, czyli kiedy można go uznać za rezerwuar narządów do przeszczepów. Bronisław Wildstein w najnowszym odcinku rozmawia z dominikaninem Jackiem Marią Norkowskim o jego książce: "Medycyna na krawędzi".
http://tv.rp.pl/video/Bronislaw-Wildstein-przedstawia,Wydarzenia,Kraj,Publicystyka/Kiedy-mozna-pobrac-narzady-Bronislaw-Wildstein-przedstawia
Zapisane
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 531


« Odpowiedz #36 dnia: Czerwiec 10, 2011, 16:01:11 pm »

W Chinach organy pobiera się od skazańców
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #37 dnia: Czerwiec 10, 2011, 21:06:53 pm »

Zwłoki z bijącym sercem
Z doktorem nauk medycznych o. Jackiem Marią Norkowskim, dominikaninem, rozmawia Mateusz Wyrwach.
Tygodnik Niedziela nr 24 z 12.06.2011 r.

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13488737,wiadomosc.html?ticaid=1c75a

Fragment:


A jak ta sytuacja wygląda w Polsce?

– Uważam, że w Polsce powinna zostać wycofana domniemana zgoda na oddawanie organów. Należy ją zastąpić wyrażeniem na to zgody. Powinna być również, jak w Japonii, pytana o to rodzina. Tam, jeśli nie ma wyraźnej zgody rodziny, nie wolno przystępować do badania bezdechu, ponieważ to uszkadza mózg pacjenta. To jest taki program minimum. Tymczasem w Polsce, i nie tylko, badanie bezdechu robi się często bez zgody rodziny. Kontekst tego „badania” jest przy tym wyjątkowo ponury: ogromny nacisk na to, by zwiększać liczbę „pobrań” do transplantacji. Często wręcz stosuje się leki, które podwyższają ciśnienie i zmniejszają krzepliwość krwi, żeby polepszyć ukrwienie narządu, który chce się pobrać. Tymczasem leki te równocześnie powodują wzmożenie krwotoku do mózgu chorego, u którego istnieje podejrzenie krwotoku bądź nawet istnieje pewność, że ten krwotok ma miejsce.

A zatem szkodzi się pacjentowi, a troszczy się o narządy dla biorcy. Inaczej mówiąc, mamy do czynienia z ustawowym zabijaniem człowieka?

– Można powiedzieć, że to, co komisja stwierdza, to niedokrwienie mózgu, a nie śmierć człowieka. A sama operacja pobrania narządu wiąże się już z odebraniem życia pacjentowi.

Czyli dajemy życie jednemu za cenę odebrania życia innemu...? Istnieje opinia, że pojęcie śmierci mózgowej jako śmierci człowieka wprowadzano pod naciskiem transplantologów, bo jest to – mówiąc brutalnie – wielki biznes. Lecząc człowieka, np. robiąc mu dializę, można „stracić” kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy dolarów, a na jego śmierci można zarobić dwa miliony dolarów...

– To prawda, dializowanie kosztuje więcej niż zrobienie operacji przeszczepu. Dlatego też systemy ubezpieczeniowe również popierają przeszczepy z uwagi na cięcie kosztów. Oczywiście, wielu biorców twierdzi, że czuje się znacznie lepiej po przeszczepie nerki i nikt nie może negować, że tak może być. Niemniej jednak nie można tu wprost mówić o ratowaniu życia. To jest bardziej zmiana sposobu leczenia pacjenta.

Istnieje wśród lekarzy pojęcie „zwłoki z bijącym sercem”. Co to brutalne pojęcie oznacza?

– Oficjalnie w dokumentach transplantatu mówi się, że z chwilą stwierdzenia śmierci mózgowej respirator wentyluje zwłoki. Krew ciągle jeszcze przepływa, serce człowieka bije. W tym czasie dwukrotnie zbiera się trzyosobowa komisja lekarska. I jeśli podpis zostanie złożony przez trzeciego lekarza z komisji, to w tym momencie... „umiera człowiek”. W sensie prawnym, bo w jego ciele nic się nie zmienia. Lecz w sensie prawnym ciało pacjenta, któremu przysługują wszystkie prawa obywatela, zmienia się w zwłoki, które są własnością państwa. Zwłoki z bijącym sercem.

Z czego to wynika? Z upadku moralności?

– To czysty utylitaryzm. To jest myślenie, że z tego człowieka już pewnie nic nie będzie. Najwyżej będzie on gdzieś uciążliwym pacjentem w jakimś hospicjum, a tak to „pomożemy wielu potrzebującym ludziom”. I „przy okazji” pozbędziemy się kłopotów. Myślę, że jest to decydujący moment, na którym opiera się także zgoda społeczna na tę praktykę. Przy czym – u podstaw tej zgody często leży niewiedza. Ludzie nie wiedzą o tym, że ponad połowę pacjentów, u których stwierdza się śmierć pnia mózgu, można wyleczyć przy zastosowaniu hipotermii. Podam tu przykłady rzekomo beznadziejnych przypadków, gdzie stwierdzono śmierć mózgową, a ludzie żyją. Jak choćby u nas: dwudziestoletnia już Agnieszka Terlecka, której nie dawano szans na życie, a dzięki uporowi rodziców żyje i w zeszłym roku zdawała maturę. Lekarze stwierdzili śmierć pnia mózgu. Tymczasem jej ojciec zorientował się, że są jakieś szanse wyleczenia w klinice prof. Talara, i wymógł zmianę diagnozy. Któryś z lekarzy zmienił słowo „śmierć” pnia mózgu na słowo „stłuczenie” pnia mózgu. W związku z tym można było zabrać dziewczynę z tego szpitala i przewieźć do innego, bo zwłok nie wolno przewozić do innego szpitala. Zwłok z bijącym sercem również. Agnieszkę wybudzono po pięciu dniach, a z czasem całkowicie wróciła do zdrowia – do świata żywych. Inny przykład – to przypadek Zachariasza Danlopa z USA, który słyszał, jak komisja orzeka, że nie żyje. Zrządzeniem Bożej Opatrzności na jego „pogrzebie” było dwoje pielęgniarzy, jego kuzynostwo. Dokonali prostych badań dotykowych i stwierdzili, że „zmarły” żyje. Wymogli wycofanie „zwłok” z kolejki dawców. Danlop został wybudzony po kilku dniach, a po kilku miesiącach zrehabilitowany. Inny przypadek – Val Thomas z USA, której już miano pobierać narządy, a tymczasem ona się wybudziła i zaczęła mówić. Dziś robi się z nią wiele filmów dokumentalnych, no bo kiedy zwłoki... zaczęły mówić, to oczywiste, że robi się z nimi filmy...
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 4702

« Odpowiedz #38 dnia: Lipiec 16, 2014, 13:45:20 pm »

Prof. Wolniewicz: Śmierć mózgowa to ludożerczy szwindel

Ja tzw. śmierć mózgową uważam za ludożerczy szwindel. Zmieniono definicję śmierci, żeby dostosować ją do tych praktyk medycznych - twierdzi prof. Bogusław Wolniewicz, filozof i publicysta, w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk.info: W ostatnich dniach głośno było o 17-letnim Kamilu, którego wbrew woli matki chciano odłączyć od respiratora a narządy wykorzystać do przeszczepu. Czy według Pana istnieje coś takiego jak śmierć mózgowa, która uzasadniałaby takie postępowanie?

Prof. Bogusław Wolniewicz: Ja tzw. śmierć mózgową uważam za ludożerczy szwindel. Gdy 50 lat temu pojawiła się sprawa przeszczepów, zaczęło się od przeszczepu serca, to wtedy pojawiła się też kwestia, że to ludzkie mięso, żeby się nadawało się do przeszczepu, musi być świeże i trzeba się do niego jak najszybciej dobrać. Zaczęto kombinować, jak to zrobić, żeby ten moment uznania człowieka za zmarłego przesunąć jak najwcześniej. I wymyślono nową definicję śmierci, bo przedtem definicja śmierci była po prostu taka, że człowiek nie żyje wtedy, kiedy się w nim skończy krążenie krwi. A to z przeszczepowego punktu widzenia, który ja uważam za ludożerczy, było za późno, wtedy ten organ się nie nadaje. I dlatego zmieniono definicję śmierci, żeby dostosować ją do tych praktyk medycznych. Dlatego mój stosunek do całej tej sprawy jest całkowicie negatywny. Podzielam tutaj stanowisko prof. Talara z Poznania.

Jest Pan całkowicie przeciwny transplantacji organów?

Czy całkowicie, tego bym nie powiedział. Uważam tylko po pierwsze, że to jest praktyka ludożercza zmieniająca człowieka w surowiec i po drugie, że właśnie tego ludożerczego aspektu sprawy nie bierze się w ogóle pod uwagę. Bierze się tylko pod uwagę, że komuś przedłużono trochę życie, że to wszystko inne wyjaśnia, natomiast nie bierze się pod uwagę tego, że to całkowicie zmienia nasz stosunek do ludzkiego ciała, życia i śmierci. Ciało ludzkie staje się surowcem i to musi zupełnie i w nieobliczalny sposób zmienić naszą postawę moralną. Dlatego mój stosunek tutaj nie powiedziałbym, że jest totalnie negatywny, ale jest głęboko krytyczny. Ja w każdym razie nigdy bym się na coś takiego nie zgodził, ani w stosunku do siebie, ani w stosunku do nikogo z moich bliskich.

Co Pan sądzi o tym, że jeśli ktoś jasno nie wyrazi swojego sprzeciwu, to jego organy mogą zostać pobrane do przeszczepu?

Ta tzw. domniemana zgoda na przeszczep to drugi szwindel. Jeżeli ktoś nie wyraził wyraźnie sprzeciwu, to znaczy, że wolno mu zabrać organy i wobec tego zwłoki stają się własnością państwa. Państwo jest właścicielem zwłok i ich dysponentem, czemu jestem absolutnie przeciwny. Dysponentem zwłok jest wyłącznie rodzina.

http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/prof-wolniewicz-smierc-mozgowa-to-ludozerczy-szwindel,11158500337
Zapisane
Seb. Kozłowski
uczestnik
***
Wiadomości: 137

« Odpowiedz #39 dnia: Lipiec 16, 2014, 14:58:41 pm »

http://ksd.media.pl/aktualnosci/2195-transplantologia-zabija-swiat-milczy
Zapisane
Ostrzegam: jestem zaczadzony! - cokolwiek to znaczy
"już dawno temu uznaliśmy na tem forum, że najbardziej zaczadzeni są użytkownicy, których nicki tworzą imiona i nazwiska.  A pośród nich najgorsi są ci, co wpisują tam własne imiona i nazwiska. Ot, kolejny dowód w temacie. (...)" - autor: Krusejder
Andris Inkvizitors
aktywista
*****
Wiadomości: 1183


« Odpowiedz #40 dnia: Grudzień 18, 2014, 14:28:05 pm »

Wykład profesora Jana Talara http://www.pch24.pl/tv,spiaczka-mozgowa---prawo-a-zycie,24233
Niestety, takie głosy zostają zakrzyczane przez progresywny kretynizm.
Zapisane
Poszły owce na manowce?
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 4638


« Odpowiedz #41 dnia: Grudzień 18, 2014, 16:39:07 pm »

Przed Profesorem Hazanem Profesor Talar:
http://express.bydgoski.pl/5113,Prof-Jan-Talar-stracil-posade-w-szpitalu.html
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Strony: 1 2 [3] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: śmierć mózgowa a pobieranie narządów « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.9 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!